Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II OSK 2198/22

Административные суды2023-06-06
Номер дела
II OSK 2198/22
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2023-06-06
Тип
Wyrok NSA

Судьи

Andrzej WawrzyniakAnna SzymańskaMałgorzata Miron

Резолютивная часть

Oddalono skargę kasacyjną

Текст решения

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Miron (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Andrzej Wawrzyniak Sędzia del. WSA Anna Szymańska Protokolant starszy asystent sędziego Małgorzata Mańkowska po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2023 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej R. D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 kwietnia 2022 r. sygn. akt IV SA/Wa 1702/21 w sprawie ze skargi R. D. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia 1 lipca 2021 r. nr DL.WIPO.410.497.2021/SM/I w przedmiocie odmowy udzielenia zezwolenia na pobyt stały na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2022 r. sygn. akt IV SA/Wa 1702/21 oddalił skargę R. D. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia 1 lipca 2021 r. nr DL.WIPO.410.497.2021/SM/I w przedmiocie odmowy udzielenia zezwolenia na pobyt stały na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok ten został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. R. D. (obywatel Ukrainy) wystąpił do Wojewody Małopolskiego z wnioskiem o udzielenie zezwolenia na pobyt stały, uzasadniając go tym, że jest osobą o polskim pochodzeniu i zamierza osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na stałe. W toku postępowania cudzoziemiec przedłożył dokumenty, które w jego ocenie miały stanowić dowody na okoliczności istotne dla ustalenia jego polskiego pochodzenia. Dwukrotnie w toku postępowania, w dniach 18 listopada 2020 r. oraz 7 stycznia 2021 r., został przesłuchany w charakterze strony postępowania. Wojewoda Małopolski decyzją z 8 marca 2021 r. nr WO-V.6152.1.453.2019 odmówił udzielenia cudzoziemcowi zezwolenia na pobyt stały, wywodząc podstawę materialnoprawną odmowy z art. 197 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach (Dz.U. z 2020 r. poz. 35 ze zm.; dalej: ustawa o cudzoziemcach). W uzasadnieniu tej decyzji organ pierwszej instancji stwierdził, że dokumenty przedłożone w toku postępowania przez skarżącego nie są wystarczającym materiałem źródłowym do udzielenia przedmiotowego zezwolenia. Nie są one dokumentami wymienionymi w art. 6 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 9 listopada 2000 r. o repatriacji (Dz. U. z 2019 r., poz. 1472 ze zm.; dalej: ustawa o repatriacji) oraz nie spełniają przesłanek zawartych w art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach, gdyż zostały one wydane współcześnie przez władze ukraińskie, nie są one dokumentami, których prawdziwość Wojewoda Małopolski mógłby zweryfikować. Ponadto organ zakwestionował to, że skarżący posiada związki z polskością, wskazując, że pomimo deklaracji dobrej znajomości języka polskiego (umiejętność czytania w języku polskim) cudzoziemiec kilkukrotnie w czasie trwania przesłuchania musiał korzystać z pomocy uczestniczącego w tej czynności pełnomocnika w tłumaczeniu pytania na język ukraiński. Organ wskazał również, że cudzoziemiec nie używał ani nie używa języka polskiego w domu rodzinnym, nie kultywował polskiej tradycji i zwyczajów. Oznacza to, że aplikujący nie był wychowany w polskiej kulturze i tradycji, jak również nie pielęgnował mowy polskiej, która jest jedną z podstawowych form utrzymania tożsamości narodowej. W wyniku rozpatrzenia odwołania cudzoziemca Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców (dalej: Szef Urzędu) decyzją z 1 lipca 2021 r. nr DL.WIPO.410.497.2021/SM/I utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy w sposób tożsamy, za organem pierwszej instancji, wywiódł podstawę materialnoprawną odmowy udzielenia zezwolenia na pobyt stały z art. 197 ust. 1 pkt 1 ustawy o cudzoziemcach. Organ odwoławczy przyjął, że w oparciu o przedłożone dokumenty nie są możliwe do dokonania ustalenia faktyczne obejmujące to, że określonymi wstępnymi skarżącego były osoby, które miały narodowość polską, jak też nie został wykazany jego związek z polskością R. D. wniósł skargę na powyższą decyzję, w której zarzucił organowi naruszenie: 1) prawa materialnego, które miały wpływ na wynik sprawy: ‒ art. 197 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o repatriacji, ‒ art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o Karcie Polaka (Dz.U. z 2019 r., poz. 1598; dalej: ustawa o Karcie Polaka), ‒ art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach oraz w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o Karcie Polaka, ‒ art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach oraz w zw. z art. 75 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735; dalej: k.p.a.), ‒ art. 15 umowy między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą z dnia 24 maja 1993 r. o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych (Dz.U. z 1994 r. Nr 96, poz. 465; dalej: umowa z dnia 24 maja 1993 r.), ‒ art. 52 ust. 5 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej; 2) przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy: ‒ art. 75 § 1, art. 76, art. 76a § 1, 2 i 4 k.p.a. w zw. z art. 6 ust. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz.U. z 2020 r., poz. 75 ze zm.), ‒ art. 15 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a., a w konsekwencji naruszenie art. 78 Konstytucji RP, ‒ art. 6 k.p.a. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach i art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o Karcie Polaka, a w konsekwencji naruszenie art. 7 i art. 2 Konstytucji RP, ‒ art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a., ‒ art. 8 k.p.a., ‒ art. 7a § 1 k.p.a. Szef Urzędu w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przywołanym na wstępie wyrokiem oddalił skargę. Sąd wskazał, że w niniejszym postępowaniu organy uznały, iż polskie pochodzenie skarżącego nie zostało stwierdzone zgodnie z ustawą o cudzoziemcach i ustawą o repatriacji. Na podstawie całokształtu materiału zgromadzonego w sprawie organy doszły do przekonania, że skarżący w toku całego postępowania nie wykazał narodowości polskiej przodków (w szczególności babki, na której narodowość polską powoływał się) i swojego związku z polskością. W konsekwencji skarżący nie kwalifikuje się do udzielenia zezwolenia na pobyt stały na terytorium Polski, albowiem nie spełnia warunków określonych w art. 5 ust. 1 ustawy o repatriacji, co z kolegi przekłada się na brak spełnienia przesłanki z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. W celu potwierdzenia swojego polskiego pochodzenia skarżący przedłożył w toku postępowania przed organami następujące "dokumenty": 1) własny współcześnie wydany akt urodzenia (w którym brak informacji o narodowości osób w nim wymienionych), 2) współcześnie wydane wypisy z Państwowego Rejestru Aktów Stanu Cywilnego Obywateli odpowiednio dotyczące rejestrów: urodzenia ojca skarżącego (w którym informacja, że dziadek był narodowości rosyjskiej, a babka narodowości polskiej), zgonu wymienionej babki skarżącego (w którym widnieje informacja, że była narodowości polskiej), aktu małżeństwa dziadków skarżącego (w którym znajduje się informacja, że dziadek jest narodowości rosyjskiej, a babka narodowości polskiej), urodzenia ojca skarżącego (w którym w informacji o jego ojcu wpisano narodowość rosyjską a o matce narodowość polską), 3) kopię własnego aktu urodzenia (w której informacja, że rodzice skarżącego są narodowości rosyjskiej), 4) kopię wydanego powtórnie aktu urodzenia na dane W. D. (według oświadczenia skarżącego to dokument dot. brata ojca skarżącego). Sąd dostrzegł, że wśród wymienionych dokumentów brak aktów urodzenia deklarowanych dziadków. W treści przedmiotowych dokumentów brak też informacji o zmianach dokonywanych we wpisach aktowych, zatem nie można wykluczyć takich zmian. Pismem z 10 marca 2020 r. wezwano pełnomocnika skarżącego do uzupełnienia braków materiału dowodowego sprawy przez nadesłanie dokumentów źródłowych (oryginałów) potwierdzających polskie pochodzenie (narodowość) strony oraz pokrewieństwo z osobami, na które powołuje się, wraz z tłumaczeniami na język polski dokonanymi przez tłumacza wpisanego na listę tłumaczy przysięgłych. Pełnomocnik skarżącego w piśmie z 9 lipca 2020 r. wskazał, że przedkłada świadectwo urodzenia skarżącego wraz z przysięgłym tłumaczeniem na język polski oraz odpisy wypisów z Państwowego Rejestru Aktów Stanu Cywilnego Obywateli dotyczące rejestracji urodzenia, zgonu, związku małżeńskiego i urodzenia wraz z przysięgłym tłumaczeniem na język polski. W ocenie Sądu organy prawidłowo wskazały, że strona, pomimo wezwania, nie przekazała oryginałów jakichkolwiek dokumentów źródłowych wydanych w przeszłości. Akta sprawy w istocie zawierają jedynie tłumaczenia i kopie dokumentów poświadczonych za zgodność z oryginałami przez pełnomocnika skarżącego – radcę prawnego. Żadnego dokumentu źródłowego pełnomocnik nie załączył również do odwołania. Z treści środka zaskarżenia nie wynika także, aby strona czy jej pełnomocnik dysponowali oryginałami źródłowych aktów metrykalnych. Według organów, nieposiadanie takich dokumentów zostało ujawnione już w trakcie przesłuchania skarżącego w dniu 18 listopada 2020 r. Oceniając zatem przedłożone przez skarżącego dokumenty, ze szczególnym uwzględnieniem dokumentów wydanych współcześnie zawierających adnotację o polskim pochodzeniu babki skarżącego M. P., organ odwoławczy stwierdził, że brak oryginałów dokumentów źródłowych uniemożliwia weryfikację treści zapisów w okazanych dokumentach współczesnych (do tego nie wszystkich złożonych w oryginałach, tylko odpisach – kopiach, przy wątpliwościach organów co do dysponowania tymi dokumentami przez pełnomocnika skarżącego, który poświadczył ich zgodność z oryginałami). Sąd wskazał, że dokumenty w postaci wypisów z Państwowego Rejestru Aktów Stanu Cywilnego Obywateli stanowią dowód pochodzenia od określonych osób oraz ich stanu cywilnego i jako takie mają dla sprawy znaczenie. Niemniej, dołączone do akt dokumenty nie mogły w okolicznościach niniejszej sprawy stanowić wystarczającego i wyłącznego dowodu polskiej narodowości babki skarżącego w sytuacji istnienia wątpliwości wyszczególnionych w zaskarżonej decyzji i zwrócenia uwagi na współcześnie wydany (złożony przez skarżącego w oryginale do akt sprawy) jego akt urodzenia z [...] grudnia 2019 r. nr [...]. Za wystarczający dowód w sprawie nie mogła też posłużyć przedłożona przez skarżącego kopia aktu urodzenia, w dodatku osoby niebędącej bezpośrednim wstępnym strony, bez okazania jego oryginału. Jak wskazał Sąd, doświadczenie organu w tego typu postępowaniach i specyfika tego typu postępowań wymagała przedłożenia do sprawy oryginałów dokumentów źródłowych. Wystawione aktualnie przez władze ukraińskie dokumenty dotyczące danych z akt stanu cywilnego nie pozwalają na weryfikację danych tam zawartych, a same z racji daty ich wystawienia nie są źródłem wiedzy historycznej. W ocenie Sądu treść art. 6 ust. 1 i ust. 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 52 ust. 5 Konstytucji RP świadczy o tym, że współczesne dokumenty wystawione przez władze kraju pochodzenia skarżącego nie mogą stanowić wyłącznego i wystarczającego dowodu jego polskiego pochodzenia. W konsekwencji Sąd uznał za prawidłową ocenę organów, że narodowość polska babki skarżącego, na którą powołał się skarżący, w świetle przedłożonych dowodów nie została udowodniona, tym samym polskie pochodzenie skarżącego. Dokumenty wydane współcześnie nie mogły stanowić potwierdzenia posiadania przez skarżącego polskiego pochodzenia, uprawniającego go do ubiegania się o udzielenie zezwolenia na pobyt stały na podstawie art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. Skarżący nie wypełnił zatem pierwszej z przesłanek ustawy o repatriacji, tj. nie wykazał, że jedno z jego rodziców, dziadków lub dwoje pradziadków posiadało narodowość polską. Niezależnie od kwestii wykazania posiadania określonych przepisami wstępnych narodowości polskiej, cudzoziemiec musiałby wypełnić także warunek określony w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji, tj. wykazać posiadanie związków z polskością. Sąd przywołał wyjaśnienia skarżącego w tej kwestii złożone w toku postępowania do protokołów przesłuchań. Stwierdził, że w wyniku dokonanej oceny tych wyjaśnień organy trafnie uznały, że w domu skarżącego nie kultywowano polskości, a jego zainteresowanie polskimi korzeniami oraz próba nabycia koniecznych kompetencji i wiedzy o Polsce była podyktowana jego planami przyjazdu do naszego kraju, a nie wewnętrzną potrzebą związaną z polskim pochodzeniem przodków. Sąd podkreślił, że skarżący nie miał wiedzy na temat przodków, w tym nawet nie wiedział, w jakich okolicznościach jego dziadkowie znaleźli się na terytorium obecnej Ukrainy. Posiadana, zaprezentowana przez skarżącego wiedza została oceniona przez organ w kategoriach wiedzy wyuczonej, pozyskanej na potrzeby postępowania administracyjnego. Skarżący nie zdobył posiadanych przez siebie wiadomości i kompetencji językowych w wyniku procesów wychowawczych, lecz zostały one przez niego nabyte w nieodległym okresie poprzedzającym złożenie wniosku pobytowego, w związku z planowaniem przyjazdu do Polski. Sąd zwrócił przy tym uwagę na niemal całkowity brak wiedzy skarżącego na temat polskich tradycji i zwyczajów. Cudzoziemiec nie zainteresował się także w stopniu wystarczającym historią polskiej gałęzi swojej rodziny. Zgromadzony w przedmiotowej sprawie materiał dowodowy nie wskazuje, aby skarżący samodzielnie starał się pozyskać wiedzę o Polsce oraz o polskich tradycjach i zwyczajach w dłuższym okresie poprzedzającym jego przyjazd do naszego kraju. Zeznania cudzoziemca świadczą jednoznacznie o braku zainteresowania wiedzą o Polsce, jak również pielęgnowania polskich tradycji i zwyczajów, zarówno w jego dzieciństwie, jak i w całym już dorosłym życiu w kraju jego pochodzenia. Oznacza to, że skarżący nie był wychowywany w polskiej kulturze i tradycji, jak również nie pielęgnował mowy polskiej, która jest jedną z podstawowych form utrzymania tożsamości narodowej. Wobec powyższego w kontrolowanym postępowaniu nie doszło również do wykazania i spełnienia kolejnej przesłanki z art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji, tj. posiadania przez skarżącego związków z polskością. W konsekwencji Sąd uznał zaskarżone rozstrzygnięcie za prawidłowe. Jako niezasadne uznał zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wyjaśnił, że decyzja o odmowie udzielenia skarżącemu przedmiotowego zezwolenia na podstawie art. 197 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach nie jest decyzją o charakterze uznaniowym, a to co stanowi istotne ograniczenie zastosowania zasady określonej w art. 7 k.p.a. R. D. wywiódł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości. Sądowi pierwszej instancji zarzucił: I. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy: 1) art. 197 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach poprzez bezpodstawne uznanie, że w przypadku skarżącego zaistniały przesłanki do wydania decyzji o odmowie udzielenia zezwolenia na pobyt stały, 2) art. 5 ust. 1 w zw. z art. 5 ust. 3 ustawy o repatriacji poprzez bezpodstawne uznanie, że skarżący nie jest osobą o polskim pochodzeniu, 3) art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach oraz w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o Karcie Polaka poprzez błędne przyjęcie, że skarżący nie wykazał swojego związku z polskością, 4) art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach oraz w zw. z art. 75 k.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że dowodami potwierdzającymi polskie pochodzenie mogą być wyłącznie dokumenty, które zostały wyliczone w treści art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o repatriacji, 5) art. 15 umowy między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą z dnia 24 maja 1993 r. o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych (Dz.U. z 1994 r. Nr 96, poz. 465; dalej: umowa o pomocy prawnej) poprzez kwestionowanie autentyczności i urzędowej mocy dokumentów wystawionych współcześnie przez właściwe organy Ukrainy, 6) w konsekwencji naruszenie art. 52 ust. 5 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez błędne przyjęcie, że skarżący, którego pochodzenie polskie powinno zostać stwierdzone zgodnie z ustawą, nie może osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na stałe; II. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy: 1) art. 75 § 1, art. 76, art. 76a § 1, 2 i 4 k.p.a. w zw. z art. 6 ust. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 1166; dalej: ustawa o radcach prawnych) poprzez ich niezastosowanie i w rezultacie wadliwe uznanie, że w niniejszej sprawie wymagane było złożenie do akt postępowania dokumentów źródłowych w oryginale, 2) art. 6 k.p.a. poprzez dokonanie prawotwórczej wykładni art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach przy uwzględnieniu treści art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o Karcie Polaka i aprobacie wydania rozstrzygnięcia w sprawie w oparciu o przesłanki, które nie znajdują odzwierciedlenia w treści tych przepisów, co w konsekwencji skutkowało naruszeniem art. 7 oraz art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej, 3) naruszenie obowiązku rozstrzygania wątpliwości interpretacyjnych na korzyść strony, do czego organ administracji publicznej był zobowiązany na podstawie art. 7a § 1 k.p.a., 4) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieodniesienie się w uzasadnieniu skarżonego wyroku do wszystkich zarzutów skarżącego, czym naruszono prawo skarżącego do sądu oraz zasadę dwuinstancyjności postępowania sądowoadministracyjnego, a w konsekwencji – naruszenie art. 45 ust. 1 oraz art. 176 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, W oparciu o powyższe skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz rozpoznanie skargi i jej uwzględnienie poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji i zobowiązanie organu do wydania nowej decyzji, w której organ orzeknie co do istoty sprawy zgodnie z treścią wniosku skarżącego z dnia 19 listopada 2019 r., ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a także zasądzenie na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania według norm prawem przepisanych. Strona wniosła o rozpoznanie niniejszej sprawy na rozprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Jak stanowi art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 259 ze zm., dalej: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 powołanej ustawy, a taka sytuacja ma miejsce w przedmiotowej sprawie, to Sąd rozpoznający sprawę związany jest granicami kasacji. Rozpoznając w powyższych granicach wniesioną skargę kasacyjną należało uznać, że nie zawiera ona usprawiedliwionych podstaw. Skarżący kasacyjnie wskazał na naruszenie zarówno przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. W tej sytuacji w pierwszej kolejności należało, co do zasady, odnieść się do naruszenia pierwszych ze wskazanych przepisów, albowiem jedynie prawidłowo ustalony stan faktyczny pozwala na ocenę trafności zastosowania przepisów prawa materialnego. Wobec powyższego w pierwszej kolejności należało odnieść się do najdalej idącego zarzutu – naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. (stwierdzenie przez sąd odwoławczy trafności tego zarzutu zwykle prowadzi do uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia, bez odniesienia się do istoty sprawy; oznacza bowiem, że zaskarżone rozstrzygnięcie nie poddaje się ocenie instancyjnej). Wypada w pierwszej kolejności podkreślić, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowane jest jednolite stanowisko, że zarzut naruszenia ww. przepisu może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (por. uchwałę NSA z 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09; wyrok NSA z 20 sierpnia 2009 r., II FSK 568/08; publ. CBOSA: http://:orzeczenia.nsa.gov.pl). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a samo uchybienie musi uniemożliwiać kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku (por. wyroki NSA: z 28 września 2010 r., I OSK 1605/09; 13 października 2010 r., II FSK 1479/09; CBOSA) Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie posiada takich wad, które uzasadniałyby uwzględnienie skargi kasacyjnej. Autor skargi kasacyjnej upatruje bowiem naruszenia tego przepisu w nieodniesieniu się przez Sąd pierwszej instancji do części zarzutów zawartych w skardze, a to: naruszenia art. 15 umowy między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych z dnia 24 maja 1993 r. oraz szeregu przepisów postępowania: art. 15 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 7a k.p.a. i art. 8 k.p.a. oraz art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach przy uwzględnieniu treści art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o Karcie Polaka. Tymczasem wyjaśnić należy, że prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku nie wymaga szczegółowego odniesienia się przez Sąd pierwszej instancji do wszystkich zarzutów skargi oraz podniesionej w niej argumentacji (w czym autor skargi kasacyjnej upatruje naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w niniejszej sprawie), a jedynie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego. Zatem z samego faktu braku wyraźnego odniesienia się przez Sąd pierwszej instancji do niektórych zarzutów skargi lub pominięcia w swoich rozważaniach niektórych elementów stanu faktycznego sprawy nie można wywodzić, że zaskarżony wyrok został wydany z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. (wyroki NSA: z 29 marca 2017 r., I GSK 623/15; z 12 października 2010 r., II OSK 1620/10; CBOSA). Sąd pierwszej instancji niewątpliwie odniósł się do istoty sprawy i wszystkich istotnych kwestii podnoszonych w skardze. Sąd dokonał bowiem oceny prawidłowości ustaleń stanu faktycznego w oparciu o przedłożone przez cudzoziemca dokumenty, zastosowania przepisów postępowania oraz prawa materialnego. Wprawdzie zgodzić się należy ze skarżącym kasacyjnie, że Sąd pierwszej instancji wprost nie odniósł się do zarzutu naruszenia art. 15 umowy z dnia 24 maja 1993 r., jednakże ocenił wartość dowodową złożonych dokumentów wytworzonych przez władze Ukrainy, a zatem powyższe uchybienie pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Jako niezasadne Naczelny Sąd Administracyjny ocenił również pozostałe zarzuty zawarte w skardze kasacyjnej, Przed wskazaniem motywów takiej oceny wypada przypomnieć, że zaskarżone do Sądu pierwszej instancji rozstrzygnięcie zostało wydane w oparciu o art. 197 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. Dla wydania decyzji udzielającej pozwolenia na pobyt stały w oparciu o ostatni ze wskazanych przepisów niezbędne jest, aby aplikujący był osobą o polskim pochodzeniu, która zamierza osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na stałe. W art. 195 ust. 2 ww. ustawy wskazano, że do ustalenia polskiego pochodzenia stosuje się przepisy art. 5 ust. 1 o repatriacji, co oznacza, że dla spełnienia ww. warunku niezbędne jest zaistnienie kumulatywnie 2 przesłanek: (1) co najmniej jedno z rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków było narodowości polskiej; (2) aplikant wykaże swój związek z polskością. Organy administracji i Sąd wojewódzki uznały, że żadna z tych przesłanek nie została spełniona w niniejszej sprawie i ocenę tę należało uznać za prawidłową. Pojęcie "związku z polskością" nie zostało ani w ustawie o cudzoziemcach, ani w ustawie o repatriacji zdefiniowane, a nawet po 1 maja 2017 r., kiedy to weszła w życie nowela ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. (ustawa z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy o repatriacji oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. z 2017 r. poz. 858) zrezygnowano z przykładowego wyliczenia okoliczności, które za takim związkiem przemawiają. Zarówno jednak w orzecznictwie, jak i w literaturze, w tym w Komentarzu Prawo o cudzoziemcach pod redakcją prof. dr hab. J. Chlebnego, podkreśla się, że poprzez "związek z polskością" należy rozumieć uzewnętrznione poczucie przynależności do Narodu Polskiego wyrażające się w zainteresowaniu Polską i polskością, w przywiązaniu do języka, do polskich tradycji, historii, kultury, czy obyczajów. Funkcja przepisu wskazuje, że ustawodawca przez "polskość" czy "polskie pochodzenie" miał na myśli wspólnotę grupy ludzi połączonych wspólną kulturą, językiem, historią, obyczajami itd. Pojęcia te obejmują więc nie tylko więzy z Rzeczypospolitą Polską jako współcześnie istniejącym państwem, ale dotykają indywidualnego poczucia tożsamości cudzoziemca w jego uzewnętrznionych przejawach. Poprzez "związek z polskością" zawarty w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji prawodawca wciąż uznaje jako istotne szeroko rozumiane kwestie mowy, historii, kultury, tradycji i zwyczajów, dopuszczając także inne formy manifestacji tej więzi. W świetle powyższego nie można skutecznie zarzucić Sądowi pierwszej instancji wadliwej oceny, że organy administracji przyjmując niespełnienie przez cudzoziemca tej przesłanki nie naruszyły zasady swobodnej oceny dowodów. O ile bowiem rację ma skarżący kasacyjnie, iż cudzoziemiec wykazał "encyklopedyczną wiedzę" dotyczącą historii Polski i niejeden polski obywatel nie zna odpowiedzi na pytanie dotyczące Konfederacji Barskiej czy Polan, to jednak całokształt wskazanych przez niego podczas przesłuchania okoliczności nie wskazuje na posiadanie omawianej więzi. Niezależnie od poziomu znajomości języka polskiego wskazać należy, że trafnie organ stwierdził, że naukę tego języka cudzoziemiec rozpoczął nie w związku z chęcią porozumiewania się "językiem przodków", lecz w związku z zamiarem przyjazdu do Polski. Fakt, że w chwili obecnej z partnerką, z którą zamieszkuje w Polsce, porozumiewa się w tym języku, nie przemawia za więzią z Polską, lecz za więzią z partnerką, która prawdopodobnie jest Polką (ta okoliczność nie wynika jednoznacznie z akt sprawy). Jak sam przyznał, z rodziną, która mieszka w Ukrainie, porozumiewa się w języku ukraińskim. Dodatkowo wskazać należy, że z zeznań cudzoziemca nie wynika nawet, aby kiedykolwiek w rodzinie porozumiewano się polskim językiem. Jest to o tyle istotne, że jak twierdzi skarżący, do 7 roku życia zamieszkiwał z obojgiem rodziców oraz babką ze strony ojca, od której wywodzić ma polskie pochodzenie, a która na tereny obecnej Ukrainy przyjechać miała wraz z mężem (Rosjaninem) spod K. Gdyby zatem istniała wola nauczenia wnioskodawcy języka polskiego chociaż w podstawowym zakresie, to z dużą dozą prawdopodobieństwa czyniono by te starania wtedy, gdy był małym dzieckiem. Próżno również szukać w zeznaniach skarżącego wskazania przez niego innych zachowań, które świadczyłyby o jego związku z polskością. Skarżący nie wykazał, a nawet nie podał, aby w domu rodzinnym obchodzono tradycyjne polskie święta, w tym m.in. Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Zdecydowanie niewystarczającym argumentem, który miałby uzasadniać brak tego rodzaju zachowań, jest sytuacja na terenie dawnego Związku Radzieckiego. Sądowi wiadomo z urzędu, że osoby narodowości polskiej również zamieszkujące na tym terenie (obecnie m.in. na obszarze należącym do Ukrainy) pielęgnowały polskie tradycje, nie będąc jednocześnie narażonym na jakiekolwiek represje czy negatywne konsekwencje ze strony władz państwowych, zwłaszcza w latach 70–tych XX wieku i później. Argumenty te zatem nie mogły stanowić usprawiedliwienia dla biernej postawy cudzoziemca. Konkludując, prawidłowo organy administracji oraz Sąd pierwszej instancji oceniły, że całokształt materiału dowodowego nie wskazuje, aby cudzoziemiec wykazał swój związek z polskością. Jak zostało wyżej wskazane, wyrażona w art. 80 k.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów nakazuje, aby ocena uznania danej okoliczności za udowodnioną była oparta na całokształcie materiału dowodowego. Taka ocena została przez organy przeprowadzona, a Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że zasady tej nie przekroczono. Jedynie na marginesie wskazać należy, że autor skargi kasacyjnej nie postawił zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a. (w powiązaniu z odpowiednim przepisem ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), co uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu związanemu zarzutami skargi kasacyjnej szczegółowe odniesienie się do tej kwestii. Natomiast niewątpliwie rację ma skarżący kasacyjnie twierdząc, że Sąd pierwszej instancji i organ administracji wadliwie przyjęły, że wiedza skarżącego o historii Polski, którą nazwano wiedzą "encyklopedyczną", była niewystarczająca, niepełna i to ten czynnik wskazywał na brak związku cudzoziemca z polskością. Trafnie bowiem wskazano, że skarżący odpowiedział na większość pytań, w tym na takie, na które przeciętny Polak nie znałby odpowiedzi, m.in. o polskich noblistów i datę uzyskania przez nich nagrody. Powyższe pozostaje jednak bez wpływu na dokonaną wyżej ocenę. Wobec powyższego zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach oraz w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o Karcie Polaka oraz art. 6 k.p.a. w zw. z tymi przepisami oraz art. 7 Konstytucji RP nie zasługiwały na uwzględnienie. Niespełnienie choćby jednej z przesłanek wymienionych w art. 5 ust. 1 ustawy o repatriacji uniemożliwia uznanie skarżącego za osobę narodowości polskiej. Tym samym bez znaczenia dla całokształtu dokonanej oceny pozostaje również kwestia wykazania przez cudzoziemca narodowości babki. Tym niemniej trafnie również w tym zakresie organ administracji stwierdził, że narodowość ta nie została należycie wykazana. Spór w tym zakresie sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy organ administracji uprawniony był do wzywania cudzoziemca do przedłożenia dokumentów źródłowych, które stanowiły podstawę wpisu polskiej narodowości babki do akt stanu cywilnego. Nie można odmówić słuszności dokonanej przez Sąd pierwszej instancji ocenie, że żądanie to znajduje uzasadnienie w doświadczeniu zawodowym i życiowym pracowników organu administracji, a w konsekwencji tegoż organu. W tym miejscu należy podkreślić, że zgodnie z treścią art. 3 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz.U. z 2022 r., poz. 1681) akty stanu cywilnego stanowią wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych. W piśmiennictwie przyjmuje się jednak, że ta szczególna moc dowodowa dotyczy jedynie tych danych, które powinny być wpisane do aktu stanu cywilnego, to jest danych personalnych, daty i miejsca urodzenia, zgonu lub zawarcia związku małżeńskiego, imiona i nazwiska rodziców, oraz ewentualne wpisy wpływające na treść lub ważność tych aktów. Takimi danymi nie są informacje dotyczące narodowości wstępnych, a zatem dane takie nie korzystają ze szczególnej mocy dowodowej. Tym samym organ na podstawie całokształtu materiału dowodowego ma prawo, a wręcz obowiązek ocenić, czy dana okoliczność została udowodniona. Biorąc pod uwagę, iż wszystkie przedłożone przez cudzoziemca odpisy i wypisy z urzędu stanu cywilnego są dokumentami wytworzonymi współcześnie, to prawidłowo organ uznał za celowe złożenia dokumentów źródłowych zawierających wpis o polskim pochodzeniu babki. Jak bowiem wyjaśnił, miało to na celu zweryfikowanie, czy pomiędzy pierwotnym wpisem w 1944 r. a datą wydania złożonego dokumentu nie nastąpiła zmiana dotycząca wpisu, a jeśli tak, to na jakiej podstawie. Logicznie wyjaśniono także, iż żądane dokumenty mają służyć zweryfikowaniu autentyczności przedłożonych dowodów. Tym samym zatem zarzuty naruszenia tych przepisów postępowania i prawa materialnego, które związane były z kwestionowaniem zasadności żądania dodatkowych dokumentów, nie zasługują na uwzględnienie. Należy przy tym wyjaśnić, że wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie ani organy administracji, ani Sąd pierwszej instancji nie zakwestionował wpisów zawartych w przedłożonych dokumentach co do danych zawartych w tych aktach w ogólności, lecz poddał ocenie te z nich, które nie korzystają ze szczególnej mocy dowodowej. Podobnie nie został naruszony art. 15 umowy z dnia 24 maja 1993 r. Zgodnie z treścią tego przepisu dokumenty, które sporządził lub uwierzytelnił właściwy organ jednej z umawiających się stron opatrzone pieczęcią urzędową i podpisem osoby uprawnionej, posiadają moc na terytorium drugiej umawiającej się strony bez potrzeby legalizacji. Dotyczy to także odpisów i tłumaczeń dokumentów, które uwierzytelnił właściwy organ (1). Dokumenty, które na terytorium jednej z umawiających się stron traktowane są jako dokumenty urzędowe, uważane są za takie również na terytorium drugiej umawiającej się strony (2). W niniejszej sprawie organy administracji nie zakwestionowały złożonych dokumentów w zakresie danych, które winny one dotyczyć. Natomiast kwestia narodowości babki nie jest taką informacją, która winna znaleźć się w akcie stanu cywilnego, co oznacza, że nie wiąże organów i może podlegać dalszemu dowodzeniu. Uwzględniając powyższe okoliczności należało uznać, że zarzuty skargi kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie, co skutkowało koniecznością jej oddalenia. Mając powyższe na uwadze, w oparciu o art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.