Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III SA/Gl 596/23

Административные суды2023-12-20
Номер дела
III SA/Gl 596/23
Суд
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach
Дата решения
2023-12-20
Тип
Wyrok WSA w Gliwicach

Судьи

Magdalena Jankiewicz

Резолютивная часть

Oddalono skargę

Текст решения

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Fleszer, Sędziowie Sędzia WSA Barbara Orzepowska-Kyć, Sędzia WSA Magdalena Jankiewicz (spr.), Protokolant starszy referent Katarzyna Czabaj, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 grudnia 2023 r. sprawy ze skargi A. J. na decyzję Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach z dnia 1 czerwca 2023 r. nr NS-HP.2332.2.36.2022 w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. UZASADNIENIE Zaskarżoną decyzją z 1 czerwca 2023r. nr NS-HP.2332.2.36.2022 Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w B. z 9 sierpnia 2022 r. nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego A. J. choroby zawodowej - przewlekłej choroby układu ruchu wywołanej sposobem wykonywania pracy w postaci przewlekłego uszkodzenia łąkotki u osób wykonujących prace w pozycji klęczącej lub kucznej - wymienionej w poz. 19/3 wykazu chorób zawodowych określonego w przepisach w sprawie chorób zawodowych. Przedstawiając stan sprawy, organ odwoławczy przypomniał, że decyzją z 9 sierpnia 2022 r. nr [...] Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w B. odmówił stwierdzenia u skarżącego ww. choroby zawodowej. Decyzję wydano w oparciu o postępowanie wyjaśniające dotyczące narażenia zawodowego oraz orzeczenia lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej wydane przez Poradnię Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w S. (orzeczenie lekarskie nr [...] z 24 lutego 2021 r.) i Instytut Medycyny Pracy im. prof. dra med. J. N. w L. (orzeczenie lekarskie nr [...] z 7 lipca 2022 r.). W swej decyzji organ I instancji przyjął, że skarżący pracował w warunkach stwarzających prawdopodobieństwo wystąpienia choroby zawodowej, jednak ponieważ lekarze upoważnionej placówki diagnostycznej nie rozpoznali u niego choroby zawodowej z uwagi na brak udokumentowanych objawów uszkodzenia łąkotki w okresie do roku od ustania narażenia, wydał decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Skarżący złożył odwołanie od tej decyzji. W odwołaniu strona nie zgodziła się z treścią decyzji i podniosła, że pracowała w warunkach szkodliwych z wysokim prawdopodobieństwem powstania choroby zawodowej. Skarżący zwrócił uwagę na nieprawdziwość twierdzenia, że nie zgłaszał żadnych urazów. Stwierdził też, że jego dokumentacja medyczna sprzed 2000 r. jest od ok. 20 lat w posiadaniu ZUS i przypuszcza, że specjalnie nie została mu wydana, aby nie mógł udokumentować swoich schorzeń do 2003 r. Uważa, że Polska wg umów międzynarodowych zobowiązała się do akceptowania lat pracy i dokumentacji medycznej z Niemiec, ale organ szuka niezrozumiałych argumentów, aby nie wywiązać się ze swoich zobowiązań i nie akceptuje dokumentacji medycznej strony. Jest zdania, że dokumentacja medyczna przedłożona przez niego jest podważana, a brak dokumentacji cudownie cofa chorobę i jest argumentem do odrzucenia wniosku. Zwraca uwagę na fakt, że zakończył pracę w 2019 r. a nie w 2004 r. i nie do przyjęcia jest stwierdzenie, że choroby zawodowej nabył się podczas pracy w Niemczech. Podkreśla, że podczas pracy w Polsce odprowadzał podatki i składki ubezpieczeniowe, więc wywiązał się wobec ubezpieczyciela i Państwa, natomiast Państwo Polskie nigdy nie zabezpieczyło normalnej opieki zdrowotnej, ani zobowiązań ubezpieczyciela. Odwołujący twierdzi, że został zmuszony do pracy za granicą i leczenia się tam, na skutek czego powstały wszystkie jego schorzenia (jeśli nie z pracy w obydwu krajach). Następnie zaznacza, że argument iż choroba zawodowa powstała w Niemczech jest niezrozumiały i nie do przyjęcia. Zadaje pytanie, czy płytkarz, murarz, tynkarz nie wykonuje ruchów monotypowych. Podkreśla, że prace w tych zawodach w pozycjach kucznej i klęczącej to co najmniej 50-80% dnia, a nie 5 minut. Uważa, iż nie może być tak, aby jedno Państwo na podstawie tej samej dokumentacji medycznej uznawało chorobę zawodową, a drugie nie. Takie postępowanie uważa za ignorancję i dyskryminację. Rozpoznając odwołanie, ŚPWIS ustalił, że skarżący był zatrudniony w latach: - 1973-1978 w G. w G. (zakład zlikwidowany) na stanowiskach - nauka zawodu w ZSZ, murarz, inspektor w dziale socjalno- administracyjnym, starszy inspektor, specjalista ds. remontów; - 1984-1993 w zakładzie M. w T.(zakład zlikwidowany) wykonując własną działalność gospodarczą związaną z pracami murarskimi, tynkarskimi, płytkarskimi oraz wykonywaniem dociepleń budynków; - 1993-1996 oraz 1998-2004 w Zakładzie M. H. K. w T. - później Zakład M. H. K. w T. (zakład zlikwidowany) na stanowisku murarza-płytkarza; - 2004 w K. na stanowisku murarza-płytkarza; - 2005-2011 oraz 2013-2018 w J. na stanowisku murarza; - 2011-2013 w K.. na stanowisku murarza. Zatem sposób wykonywania pracy stwarzał ryzyko powstania choroby zawodowej w postaci przewlekłego uszkodzenia łąkotki u osób wykonujących prace w pozycji klęczącej lub kucznej. Skarżący był badany w WOMP - Poradni Chorób Zawodowych w S.(orzeczenie lekarskie nr [...] z 24 lutego 2021 r.), gdzie lekarze orzecznicy orzekli o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, o której stwierdzenie strona się ubiega. W uzasadnieniu orzeczenia lekarskiego lekarze specjaliści WOMP w K. - PChZ w S. wyjaśnili, że wzięli pod uwagę, iż skarżący był zatrudniony jako murarz i murarz płytkarz w różnych zakładach pracy w Polsce w latach 1973-1984, 1984-1993, 1993-1996, 1998-2004, a od 2004 r. do 2018 r. był zatrudniony na terenie Niemiec. Pracował tam do 23 października 2016 r., następnie przebywał na zwolnieniu lekarskim oraz od kwietnia 2018 r. na zasiłku dla bezrobotnych w Niemczech. W trakcie zatrudnienia wykonywał prace murarskie, tynkarskie, płytkarskie oraz związane z docieplaniem budynków. Przyjęto z dużym prawdopodobieństwem, że prace w pozycji klęczącej i kucznej zajmowały większą część dniówki w okresie 1984-1993 oraz 1993-1996 i 1998-2000. Pracodawcy z Niemiec w zaświadczeniach o zatrudnieniu podali, że prace murarskie wykonywane były w większości w pozycji stojącej, natomiast w przypadku wykonywania termoizolacji i płytkowania pracownik musi klęczeć i pochylać się. Pracodawcy nie podali, jak często wykonywane były prace płytkowania i termoizolacyjne. Badany zgłaszał w wywiadzie nasilające się dolegliwości bólowe stawów kolanowych od ok. 10 lat oraz bóle kręgosłupa ok. szyjnej i lędźwiowo-krzyżowej. Nie zgłaszał żadnych urazów. Skarżący przebył operację przykurczu zgięciowego palców III i IV w 2018 r., zespołu cieśni nadgarstka lewostronnego w maju 2019 r., endoprotezoplastykę stawu kolanowego prawego w lutym 2017 r. oraz lewego w kwietniu 2018 r., operację kręgosłupa z powodu dyskopatii ok. L/S w 2016 r. i 2020 r., usunięcia tarczycy z powodu guzków w 2017 r. i przepukliny pępkowej w 2015 r. Brak jest dokumentacji lekarskiej dotyczącej stanu łąkotek stawów kolanowych z okresu przed wykonaniem endoprotezoplastyki. Konsultujący specjalista ortopeda stwierdził w badaniu fizykalnym upośledzony chód, poruszanie się przy pomocy kul łokciowych, blizny pooperacyjne w rzucie obu rzepek, ograniczenie zgięcia stawów kolanowych z zanikiem mięśni czworogłowych (po stronie lewej dużego stopnia), niemożność wyprostowania lewego biodra i zrobienia przysiadu. W oparciu o dane z wywiadu, badanie fizykalne i analizę dostarczonej przez pacjenta dokumentacji medycznej rozpoznano stan po obustronnej endoprotezoplastyce z powodu zaawansowanej choroby zwyrodnieniowej obu stawów kolanowych. Biorąc pod uwagę ocenę narażenia zawodowego oraz brak dokumentacji dotyczącej stanu łąkotek stawów kolanowych w okresie pracy wymagającej przyjmowania pozycji kucznej przez większą część dniówki roboczej i do roku od ustania narażenia zawodowego nie znaleziono podstaw do rozpoznania przewlekłej choroby zawodowej układu ruchu wywołanej sposobem wykonywania pracy pod postacią przewlekłego uszkodzenia łąkotki u osób wykonujących pracę w pozycji klęczącej lub kucznej. Następnie skarżący był badany w Instytucie Medycyny Pracy im. Prof. J.N. w L. (orzeczenie lekarskie nr [...] z 7 lipca 2022 r.). Z orzeczenia lekarskiego IMP w L. wynika, że tam również nie rozpoznano choroby zawodowej. Lekarze orzecznicy IMP w L. poinformowali, że na podstawie konsultacji ortopedycznej u badanego rozpoznano stan po obustronnej alloplastyce stawów kolanowych z utrzymującym się nieznacznym upośledzeniem sprawności ruchowej prawdopodobnie na tle zmian zwyrodnieniowych. Ponadto rozpoznanie choroby zawodowej może nastąpić w okresie zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo – w przypadku tej choroby - w ciągu roku po zakończeniu pracy w takim narażeniu. Natomiast brak dokumentacji medycznej uniemożliwia wskazanie, czy i kiedy doszło u pacjenta do uszkodzenia łąkotki. Zdaniem lekarzy specjalistów IMP w L., ocena całości zgromadzonej dokumentacji dotyczącej sposobu wykonywania pracy na zajmowanych przez badanego stanowiskach nie wykazała, aby skarżący w zakładach pracy na terenie Polski wykonywał przez większą część zmiany roboczej pracę w pozycji klęczącej lub kucznej, stwarzającej warunki do przeciążenia stawów kolanowych i w konsekwencji możliwości wystąpienia przewlekłego uszkodzenia łąkotki. Okresowo taki sposób wykonywania pracy występował podczas klejenia płytek podłogowych. Wobec nie spełnienia kryteriów warunkujących rozpoznanie choroby zawodowej (brak udokumentowanych objawów uszkodzenia łąkotki w okresie do roku od ustania narażenia oraz brak potwierdzonego istotnego narażenia zawodowego - w kontekście sposobu wykonywania pracy w pozycji kucznej lub klęczącej w długich interwałach czasowych) - lekarze orzecznicy IMP w L. nie znaleźli podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Lekarze IMP stwierdzili ponadto, że z informacji uzyskanej od strony wynika, że na podstawie niemieckich przepisów prawnych uznano u niego etiologię zawodową stwierdzonej gonartrozy, co pośrednio wskazuje na początek i rozwój patologicznych zmian w zakresie stawów kolanowych podczas wykonywania pracy na terenie Niemiec. Następnie skarżący przesłał kopie posiadanej dokumentacji medycznej, która została przesłana do IMP w L. celem uzyskania opinii uzupełniającej lub wydania nowego orzeczenia lekarskiego. Lekarze orzecznicy IMP w L. w opinii uzupełniającej z 5 kwietnia 2023 r. podtrzymali wnioski zawarte w orzeczeniu lekarskim z 7 lipca 2022 r. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Podkreślili, że pierwszy wpis w dostępnej dokumentacji medycznej świadczący o uszkodzeniu łąkotki kolana prawego pochodzi z 2003 r., tj. powyżej roku od zakończenia pracy w potencjalnym narażeniu zawodowym. Przed wyjazdem do Niemiec skarżący pracował w zakładach na terenie Polski de facto do 14 kwietnia 2000 r., gdyż od 15 kwietnia 2000 r. do 11 października 2000 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim, a od 12 października 2000 r. do 31 maja 2004 r. na urlopie bezpłatnym. Z przesłanych nowych dowodów w sprawie wynika, że 15 kwietnia 2000 r. uległ wypadkowi i w związku z odniesionymi skutkami wypadku ubiegał się o rentę a 12 października 2000 r. poprosił o udzielenie urlopu bezpłatnego. W dokumentacji medycznej Poradni Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Dorosłych w P. z wizyty 11 października 2000 r. odnotowano, że pacjent zgłaszał "bóle stawu kolanowego i kręgosłupa nadal" oraz z dnia 17 stycznia 2001 r. "nie zgłasza poprawy". W dokumentacji z 18 grudnia 2001 r. odnotowano wyłącznie informacje dotyczące kręgosłupa, bez wzmianki o kolanach. Chronologicznie kolejny wpis pochodzący z 19 sierpnia 2003 r. dokumentuje skręcenie stawu kolana prawego oraz podejrzenie uszkodzenia łąkotki bocznej. Ponadto w wywiadzie odnotowano: "od kilku miesięcy leczony z powodu dolegliwości bólowych stawu kolanowego prawego. W dniu 18 sierpnia 2003 r. ponowny uraz". W dokumentacji medycznej NZOZ Chirurgia Endoskopowa [...] odnotowano 2 wizyty: z 19 sierpnia 2003 r. - z informacją o przebytym urazie skrętnym kolana prawego w trakcie schodzenia po schodach "z zablokowaniem stawu kolanowego, którym sobie samodzielnie odblokował" oraz z 25 września 2003 r. z adnotacją "wizyta kwalifikacyjna" - nie określono rodzaju zabiegu (przy powyższych wpisach brak pieczęci i podpisu lekarza) - prawdopodobnie dotyczyła artroskopii, o której skarżący informował w wywiadzie zebranym w kwietniu 2022 r. podczas hospitalizacji w IMP w L. (w epikryzie zamieszczony wpis "Około 2002 r. leczony artroskopowo"). Lekarze orzecznicy IMP w L. wyjaśnili, że podstawowa przesłanka do braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej to brak związku czasowego pomiędzy stwierdzonym uszkodzeniem łąkotki (podejrzenie z 2003 r.), a wykonywaną pracą w zakładach pracy na terenie Polski. W związku z powyższym i faktem przebycia urazu stawu kolanowego (a choroby zawodowe układu ruchu nie powstają w następstwie urazu) nie znaleziono podstaw do wykazania bezspornie lub przynajmniej z wysokim prawdopodobieństwem związku przyczynowo-skutkowego ze sposobem wykonywania pracy. Z powodu zaawansowanych zmian zwyrodnieniowych obu kolan skarżący został zakwalifikowany wiele lat później do leczenia operacyjnego. 16 lutego 2017 r. wykonano endoprotezoplastykę prawego stawu kolanowego, a 30 kwietnia 2018 r. stawu lewego. Z informacji uzyskanej od strony wynika, że w związku z wykonywaną pracą na terenie Niemiec w latach 2004-2018 oraz na podstawie niemieckich przepisów prawnych uznano u niego etiologię zawodową stwierdzonej gonartrozy. Lekarze IMP poinformowali, że powyższy fakt nie ma wpływu na postępowanie orzecznicze prowadzone w Polsce. W kwestii uwag strony dotyczących leczenia z powodu dolegliwości bólowych stawów kolanowych przed 2000 rokiem lekarze IMP stwierdzili, że nie dysponują dokumentacją medyczną z tego okresu, potwierdzającą uszkodzenie łąkotki. Z dokumentacji medycznej wynika jedynie, że pierwsze udokumentowane podejrzenie uszkodzenia łąkotki bocznej pochodzi z 19 sierpnia 2003 r., a informacja dotycząca artroskopii wykonanej w Klinice Chirurgii Plastycznej w K. pochodzi z zaświadczenia z 2022 r. wydanego przez lekarza prywatnego gabinetu. Brak karty informacyjnej o przeprowadzonym leczeniu artroskopowym w 2003 r. Tym niemniej lekarze orzecznicy IMP w L. podkreślili, że skarżący w okresie poprzedzającym prawdopodobny zabieg artroskopowy nie wykonywał pracy w pozycji klęczącej lub kucznej od ponad 3 lat, co uniemożliwia wykazanie związku przyczynowo- skutkowego z pracą wykonywaną do 14 kwietnia 2000 r. Podsumowując, lekarze IMP w L. podtrzymali wnioski końcowe zawarte w orzeczeniu lekarskim nr [...] z 7 lipca 2022 r. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny rozpatrując odwołanie uznał, iż orzeczenia lekarskie WOMP w K.-Poradni Chorób Zawodowych w S. oraz Instytutu Medycyny Pracy im. Prof. J.N. w L. są zgodne w swoich konkluzjach i obszernie uzasadnione, a opinia uzupełniająca IMP w L. z 5 kwietnia 2023 r. zawiera analizę nowego materiału dowodowego. Zdaniem ŚPWIS lekarze orzecznicy IMP wykazali brak związku czasowego pomiędzy uszkodzeniem łąkotki, którego podejrzenie udokumentowano w 2003 r., a pracą skarżącego w narażeniu zawodowym, która w okresie poprzedzającym wykonywana była do 14 kwietnia 2000 r. (15 kwietnia 2000 r. ww. uległ wypadkowi i przebywał na zwolnieniu lekarskim, a następnie na urlopie bezpłatnym do 31 maja 2004 r.). Natomiast w postępowaniach dotyczących chorób zawodowych, orzeczenie jednostki orzeczniczej ma walor opinii biegłego i wiąże organ inspekcji sanitarnej. Zatem nierozpoznanie choroby zawodowej przez lekarzy jednostek orzeczniczych uniemożliwia wydanie decyzji administracyjnej stwierdzającej istnienie tej choroby. W skardze na to rozstrzygnięcie strona zarzuciła mu stronniczość oraz to, że winno być wydane w oparciu o art. art 2351 Kodeksu pracy a nie 2352, który w pełni potwierdza jego przypadek. Gdyby orzecznik ZUS wydał mu decyzję w 2000r. to byłby na rencie lub byłby zmuszony do podjęcia pracy, ale takiej decyzji nie otrzymał. Wtedy orzecznicy stwierdzili, że wypadek nie miał wpływu na schorzenia strony. Teraz orzecznicy stwierdzają, iż to może być ich przyczyną, w zależności od potrzeb dobierana jest argumentacja. Zadał pytanie co upoważnia organ do stwierdzenia, że orzecznik jest biegłym w danej dziedzinie. Przypomniał, że miał usunięte łąkotki oraz wstawione endoprotezy kolan a pracę wykonywał w warunkach sprzyjających powstaniu choroby zawodowej więc spełnił warunki do jej stwierdzenia. Pracował w pozycjach klęczących i kucznych, na podstawie tej samej dokumentacji medycznej uznano mu chorobę zawodową w Niemczech, a w Polsce niepełnosprawność w stopniu znacznym na okres dożywotni, jedynie orzecznicy opłacani przez ZUS jednoznacznie twierdzą inaczej. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Na rozprawie skarżący przedłożył kopie dokumentacji medycznej, a w terminie publikacyjnym uwierzytelnione tłumaczenie dokumentu w języku niemieckim – decyzji z 10 grudnia 2019r. ws. uznania choroby zawodowej i renty na czas nieokreślony po zaprzestaniu pracy. Wynika z niej, że skarżący choruje na schorzenia kręgosłupa i w związku z tym została uznana jego choroba zawodowa w Niemczech. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. j. Dz.U. z 2022 r. poz. 2492 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz.U. z 2023 r., poz. 259, ze zm.) - dalej także: ppsa, kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Tylko zatem stwierdzenie, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, z naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub z innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, może skutkować uchyleniem przez Sąd zaskarżonego aktu (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a, b, c ustawy). Takich zaś wad zaskarżonego rozstrzygnięcia Sąd nie stwierdził. Zgodnie z definicją sformułowaną w art. 2351 ustawy z 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t. j. Dz. U. z 2022 r., poz. 1510 z późn. zm.) zwanej dalej Kp., za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Przepis art. 2352 Kp. stanowi natomiast, że rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Zatem nieuzasadniony jest zarzut skargi, że sprawa strony winna być rozpoznana w oparciu o art. 2352 a nie 2351 Kp., gdyż dotyczą one innych zagadnień: art. 2351 Kp. definiuje pojęcie choroby zawodowej, art. 2352 Kp. zakreśla warunki, w tym czasowe, jakie muszą być spełnione, aby mogło nastąpić jej stwierdzenie. Organ zastosował oba te przepisy, gdyż na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności opinii jednostek orzeczniczych i to dwóch szczebli ustalił, że nie zostały wypełnione warunki konieczne, aby mogło dojść do stwierdzenia choroby zawodowej, zatem nie jest to możliwe. W świetle powyższych regulacji uznać należy, że wydanie przez organ inspekcji sanitarnej decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika jest możliwe tylko wówczas, gdy: -1 wystąpiła taka jednostka chorobowa, która została zamieszczona w powyższym wykazie jako choroba zawodowa, -2 choroba ta bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w miejscu pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy, -3 ustalono, że udokumentowane objawy chorobowe wystąpiły w określonym czasie, - 4 choroba została stwierdzona przez lekarza zatrudnionego w uprawnionej jednostce orzeczniczej. Brak którejkolwiek z wymienionych przesłanek w stanie faktycznym sprawy wyklucza możliwość stwierdzenia choroby zawodowej. Nie można jej zatem stwierdzić zarówno wtedy, gdy choroba, na którą cierpi pracownik nie została wskazana w wykazie, wówczas, gdy nie została spowodowana działaniem narażenia zawodowego, wówczas, gdy udokumentowane objawy tej choroby wystąpiły po upływie okresu ustalonego w rozporządzeniu, jak i wtedy, gdy rozpoznanie choroby nie zostało postawione przez lekarza orzecznika, nawet wówczas, gdyby rozpoznający schorzenie lekarz był specjalistą w dziedzinie danych chorób. Wyjaśniając wagę orzeczeń lekarskich wskazać należy, że na podstawie upoważnienia zawartego w art. 237 § 1 pkt 3 – 6 i § 1¹ Kp. Rada Ministrów wydała rozporządzenie z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2022 r., poz. 1836), zwane dalej rozporządzeniem, określające wykaz chorób zawodowych, a także okresy, w których wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym, sposób i tryb postępowania dotyczący zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmioty właściwe w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych. Oznacza to, że tylko takie rozpoznanie, postawione przez uprawnionego lekarza na podstawie dokumentacji medycznej wskazywałoby, że skarżący cierpi na chorobę zawodową. W tym miejscu wyjaśnić trzeba, że stosownie do § 5 ust. 1 rozporządzenia, właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (t.j. Dz. U. z 2019r., poz. 1175 z późn. zm.) zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w ust. 2 i 3. Stosownie zaś do § 6 ust. 1 lekarz, o którym mowa w § 5 ust. 1, wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane dalej "orzeczeniem lekarskim", na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Wreszcie po myśli § 8 ust. 1 rozporządzenia, decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Z powyższego wynika, że orzecznictwo w zakresie chorób zawodowych należy do lekarzy spełniających określone wymagania kwalifikacyjne, a jednocześnie zatrudnionych w wyspecjalizowanych jednostkach z zakresu medycyny pracy. Tylko orzeczenie lekarskie spełniające ww. warunki jest miarodajne dla ustalenia istnienia bądź braku choroby zawodowej i to w szczególności to orzeczenie stanowi podstawę wydania decyzji o stwierdzeniu albo odmowie stwierdzenia choroby zawodowej. Oznacza to także, że kwestia rozpoznania choroby zawodowej nie należy do kompetencji właściwego organu inspekcji sanitarnej, a orzeczenie lekarskie wydane w tym przedmiocie opiera się na wiadomościach specjalnych lekarza spełniającego określone wymagania kwalifikacyjne i stanowi wiążący dokument urzędowy, co do rozpoznania określonej choroby. Brak jest bowiem podstaw prawnych do oceny przez organy inspekcji sanitarnej dokumentacji medycznej pracownika i prowadzenia postępowania wyjaśniającego w zakresie rozpoznania i przyczyn choroby zawodowej. Brak jest także ku temu podstaw faktycznych, skoro organy inspekcji sanitarnej nie posiadają wiedzy koniecznej dla oceny stanu zdrowia pracownika lub byłego pracownika. Analiza dokumentacji medycznej pracownika należy do kompetencji lekarzy orzeczników, a nie organów inspekcji sanitarnej, gdyż to lekarzom orzecznikom, jako specjalistom medycyny pracy, znana jest specyfika czynności zawodowych mogących mieć wpływ na rozwój schorzeń ujętych w wykazie chorób zawodowych. To oni posiadają doświadczenie i wiedzę konieczną do oceny wpływu sposobu wykonywanej pracy i warunków istniejących w środowisku pracy na powstanie choroby. Organy inspekcji sanitarnej nie mogą wydać decyzji wbrew lub niezgodnie z orzeczeniem lekarskim, jeżeli zostało ono wydane z zachowaniem norm określonych w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych. Bazując wyłącznie na swojej wiedzy, nie mogą również zakwestionować rozpoznania lub nierozpoznania choroby zawodowej przez jednostki orzecznicze, tj. bez uzyskania weryfikujących orzeczeń innych uprawnionych jednostek. Niedopuszczalne jest, aby organ przeciwstawiał własną wiedzę wiadomościom specjalnym posiadanym przez lekarzy, uzewnętrznionym w treści ich orzeczeń. Stąd w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że orzeczenie lekarskie wydane w ramach orzekania o chorobach zawodowych ma walor opinii biegłego, o której mowa w art. 84 § 1 K.p.a,, zatem organ – jak w przypadku każdej opinii biegłego – nie ma możliwości polemiki z poczynionymi w niej ustaleniami i może ją weryfikować tylko pod kątem formalnej poprawności, kompletności czy jednoznaczności wydanego orzeczenia. Jeśli orzeczenie lekarskie jest prawidłowe pod względem formalnym, zawiera wyczerpujące, logiczne i prawidłowe uzasadnienie, to organ nie może samodzielnie go podważać i przyjmować, że stan zdrowia strony kształtuje się odmiennie od wyników badań i ustaleń stanowiących podstawę orzeczenia lekarskiego. Orzeczenie takie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Natomiast stosownie do § 8 ust. 2 rozporządzenia, jeżeli właściwy państwowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia, wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację (co zresztą organ w niniejszej sprawie uczynił uzyskując opinię uzupełniającą z 5 kwietnia 2023r.) lub podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału, nie jest jednak uprawniony do samodzielnego podważania ustaleń zawartych w orzeczeniu. Powyższe rozważania dają odpowiedź na pytanie postawione w skardze: czemu opinie lekarzy orzeczników traktowane są jak opinie biegłych. Z powyższego wynika, że w sytuacji, gdy w sprawie zostały wydane dwa orzeczenia jednostek orzeczniczych dwóch stopni wraz z opinią uzupełniającą, które są zbieżne co do zasadniczej konkluzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, organy inspekcji sanitarnej zasadnie wydały takie właśnie decyzje. Nie miały ani kompetencji do ich podważenia lub pominięcia, nie były także uprawnione do przeprowadzania kolejnych badań lekarskich, a to choćby z tego powodu, że nie istnieje jednostka orzecznicza "trzeciej instancji", która mogłaby zweryfikować orzeczenia wydane przez WOMP i IMP w L.. Natomiast – jak wynika z tych orzeczeń – podstawą orzeczeń lekarskich odmawiających stwierdzenia choroby zawodowej jest brak dokumentacji lekarskiej, z której wynikałoby, że skarżący zapadł na przewleką chorobę układu ruchu w postaci przewlekłego uszkodzenia łąkotki w czasie, kiedy pracował w narażeniu na powstanie tej choroby lub w okresie roku od ustania narażenia. Wyjaśniając powyższe wskazać należy, że – jak już wyżej wspomniano – stosownie do art. 2352 Kp podstawę stwierdzenia choroby zawodowej stanowi wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych. Natomiast z akt sprawy wynika, iż pierwsza wzmianka w dokumentacji lekarskiej o dolegliwościach bólowych stawu kolanowego prawego (czyli tylko jednego) pochodzi z 19 sierpnia 2003r. Wskazano tam także, że 18 sierpnia 2003r. skarżący doznał ponownego urazu i w związku z tym został mu założony tutor gipsowy (w aktach administracyjnych, brak numeracji stron). W tym czasie skarżący przebywał na urlopie bezpłatnym od 12 października 2000r., a więc nie pracował już w narażeniu. Skarżący twierdzi, że objawy chorobowe pojawiły się wcześniej, bo już w roku 2000. Tym niemniej zauważyć należy, że twierdzenie o bólu kręgosłupa i kolana (jednego) zawarte jest w jednej tylko karcie z wizyty lekarskiej w P. 11 października 2000r. i nie zostało wówczas postawione konkretne rozpoznanie stwierdzające, że dolegliwości bólowe są spowodowane właśnie przewlekłym uszkodzeniem łąkotki, gdyż tylko taka choroba - a nie jakakolwiek choroba kolan - daje podstawę do rozpoznania choroby zawodowej. Nie zostało wtedy również przeprowadzone żadne badanie, które pozwalałoby stwierdzić, że już wówczas skarżący cierpiał na taką właśnie chorobę, a przynajmniej nie ma wyników takiego badania w aktach sprawy. Brak jest zatem udokumentowanych objawów chorobowych dot. łąkotki kolan w rozumieniu Kp. Natomiast obecnie, tj. w czasie gdy skarżący ubiega się o stwierdzenie choroby zawodowej, przeszedł on już endoprotezoplastykę obu stawów kolanowych w 2017 i 2018r., zatem – wobec braku dokumentacji medycznej - nie jest aktualnie możliwe stwierdzenie na jaką jednostkę chorobową cierpiał skarżący wcześniej. Odnosząc się do przedłożonego w terminie publikacyjnym uwierzytelnionego tłumaczenia decyzji z 10 grudnia 2019r. sporządzonej w języku niemieckim zauważyć należy, że wynika z niej, że istotnie została u skarżącego stwierdzona choroba zawodowa w Niemczech, ale dotycząca kręgosłupa, a nie kolan. Jest to bowiem choroba krążka międzykręgowego odcinka lędźwiowego kręgosłupa na skutek długotrwałego podnoszenia lub przenoszenia ciężarów lub długotrwałej pracy w skrajnie zgiętej pozycji tułowia. Na str. 2 tego dokumentu wprost stwierdzono zaś, że "nie jest następstwem Pana choroby zawodowej: dyskopatia odcinka szyjnego kręgosłupa. Choroba zwyrodnieniowa stawów kolanowych obustronnie po wszczepieniu endoprotezy stawu kolanowego po stronie prawej w dn. 16.02.2017r." Zatem wbrew twierdzeniu strony z żadnego zapisu tej decyzji nie wynika, aby w Niemczech została stwierdzona choroba zawodowa, o której uznanie ubiega się w Polsce. W ręcz przeciwnie: w przedłożonej decyzji wprost zawarte jest stwierdzenie, że choroba kolan nie jest chorobą zawodową. Z tego też powodu nie mogła odnieść zamierzonego przez stronę skutku dokumentacja medyczna złożona na rozprawie i w terminie publikacyjnym. Natomiast twierdzenie strony o tym, że jego dokumentacja znajduje się w ZUS, który ją zagubił jest gołosłowne i niepoparte żadnymi dowodami. Ponadto gdyby istotnie taka dokumentacja istniała, to w interesie strony byłoby wystąpienie o wydanie jej kopii czy odpisów z placówek medycznych, z których pochodzi, czego jednak skarżący nie uczynił. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 ppsa Sąd orzekł o oddaleniu skargi.