II W 591/17
Суды общей юрисдикции2017-12-19
Номер дела
II W 591/17
Дата решения
2017-12-19
Тип
SENTENCE
Текст решения
<p>Sygn. akt II W 591/17</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p> Dnia 19 grudnia 2017r<strong>
<!-- -->.</strong>
</p>
<p>Sąd Rejonowy w Kaliszu Wydział II Karny w składzie:</p>
<p>
<em>
<!-- -->Przewodniczący: Sędzia Sądu Rejonowego Joanna Urbańska - Czarnasiak</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->Protokolant: stażysta Daria Włodarska</em>
</p>
<p>w obecności oskarżyciela /-/</p>
<p>po rozpoznaniu w dniach: 18 maja 2017r., 29 sierpnia 2017r., 24 października 2017r., 5 grudnia 2017r.,</p>
<p>sprawy przeciwko</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S.</span>
</strong>
</p>
<p>córce <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">J.</span> zd. <span class="anon-block">T.</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span> <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- --> obwinionej o to, że:</strong>
</p>
<p>w dniu 09 września 2016 r. o około godz. 18:00 w miejscowości <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">ul. (...)</span> nr <span class="anon-block">działki (...)</span> teren Rodzinnych <span class="anon-block"> (...)</span> nie zachowała należytych środków ostrożności przy trzymaniu psów, czym dopuściła do przebywania psów poza ogrodzeniem swojej działki</p>
<p>
<strong>
<!-- -->- tj. o wykroczenie z art. 77 kw</strong>
</p>
<p>1.
obwinioną <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S.</span>
</strong> uniewinnia od zarzucanego jej czynu;</p>
<p>2.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 118;art. 118 § 2)">art. 118 § 2 kpw</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 618;art. 618 § 1)">art. 618 § 1 kpk</a> zasądza od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. <span class="anon-block">P. B.</span> kwotę 672,00 /sześćset siedemdziesiąt dwa /00/100/ złote wraz z należnym podatkiem od towarów i usług tytułem udzielonej obwinionej pomocy prawnej z urzędu;</p>
<p>3.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 118;art. 118 § 2)">art. 118 § 2 kpw</a> kosztami postępowania obciąża Skarb Państwa.</p>
<p>
<em>
<!-- -->SSR <span class="anon-block">J. C.</span>
</em>
</p>
<p>Sygn. akt II W 591/17</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Dnia 9 września 2016r. na terenie Rodzinnych <span class="anon-block"> (...)</span> w miejscowości <span class="anon-block">S.</span> na <span class="anon-block">działce nr (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> przebywała obwiniona <span class="anon-block">M. S.</span> wraz ze swoimi psami rasy labrador. Posiadany przez nią pies <span class="anon-block">R.</span> ukończył wraz z właścicielem <span class="anon-block">M. S.</span> kurs posłuszeństwa.</p>
<p>dowód: wyjaśnienia obwinionej k. 101v-102,</p>
<p>zaświadczenia i metryka k. 88,89,90,</p>
<p>książeczki zdrowia k. 91-100</p>
<p>Nieopodal na <span class="anon-block">działce nr (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> przebywał <span class="anon-block">A. S. (1)</span> wraz z żoną <span class="anon-block">J. S.</span>. Około godziny 18:00 postanowił wyjść na spacer ze swoim psem rasy golden retriver trzymając go na smyczy. Sam poruszał się przy pomocy kuli z uwagi na endoprotezę biodra. Ze spaceru na teren swojej działki wracał <span class="anon-block">ul. (...)</span> przechodząc obok działki obwinionej.</p>
<p>dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">A. S. (1)</span> k.102v-103v,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">J. S.</span> k. 169 - 171</p>
<p>W momencie kiedy przechodził <span class="anon-block">ulicą (...)</span> przebywający na swoich działkach przy tej właśnie ulicy sąsiedzi usłyszeli szczekanie psów.</p>
<p>dowód : wyjaśnienia obwinionej k. 101v-102,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. W. (1)</span> k. 216v-217v,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. A.</span> k. 217v- 218,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. S. (2)</span> k. 171v - 172v,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">P. S.</span> k. 171 – 171v</p>
<p>Słysząc szczekanie psów podniosła się z kolan pracująca na swojej działce <span class="anon-block">A. S. (2)</span>, która zauważyła idącego <span class="anon-block">A. S. (1)</span>. Poruszał się przy pomocy kuli, a w drugiej ręce trzymał na smyczy swojego psa, który szczekał tak jak jej psy na działce i psy <span class="anon-block">M. S.</span>. Pies ciągnął <span class="anon-block">A. S. (1)</span> w kierunku ogrodzenia <span class="anon-block">M. S.</span>, gdzie były jej psy. Pan <span class="anon-block">S.</span> próbował odciągnąć psa od siatki działki <span class="anon-block">M. S.</span> posługując się przy tym kulą i w pewnym momencie upadł.</p>
<p>dowód : wyjaśnienia obwinionej k. 101v-102,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. S. (2)</span> k. 171v - 172v,</p>
<p>Na szczekanie psów zareagowały również inne osoby przebywające na działce <span class="anon-block">A. W. (2)</span>, znajdującej się po drugiej stronie <span class="anon-block">ul. (...)</span>, na przeciwko działki <span class="anon-block">M. S.</span>. Po usłyszeniu szczekania psów siedzący tam na huśtawce <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i jej znajomy <span class="anon-block">A. A.</span> odwrócili się w kierunku alejki i zobaczyli leżącego na ziemi <span class="anon-block">A. S. (1)</span>. Nie widzieli żadnych psów obok niego lub biegających po alejce. Nie słyszeli żadnego nawoływania psów ani nawoływania o pomoc. Działka na której przebywali była usytuowana prawie na wprost działki obwinionej <span class="anon-block">M. S.</span>. Od razu wstali i poszli w kierunku leżącego mężczyzny zobaczyć co się stało.</p>
<p>dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">A. W. (1)</span> k. 216v-217v,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. A.</span> k. 217v- 218,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. W. (2)</span> k. 216-216v,</p>
<p>W tym czasie podszedł również do furtki <span class="anon-block">P. S.</span>, który przebywał na działce swojej mamy <span class="anon-block">A. S. (2)</span> znajdującej się na przeciwko działki <span class="anon-block">M. S.</span> i obok działki <span class="anon-block">A. W. (2)</span>. Wszyscy oni zobaczyli jak <span class="anon-block">A. S. (1)</span> leży na ziemi z wyciągniętą do przodu ręką trzymając psa na naciągniętej smyczy. W drugiej ręce trzymał kule. Kiedy podeszli do niego <span class="anon-block">A. A.</span> i <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">P. S.</span> wrócił na swoją działkę. Przed odejściem widział w alejce jedynie psa <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i zauważył, że furtka od działki <span class="anon-block">M. S.</span> była zamknięta. Nikt nie widział w tym czasie <span class="anon-block">M. S.</span> ani je psów.</p>
<p>dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">A. W. (1)</span> k. 216v-217v,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. A.</span> k. 217v- 218,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">P. S.</span> k. 171 – 171v</p>
<p>
<span class="anon-block">A. A.</span> podał smycz z psem <span class="anon-block">A. W. (1)</span> a sam podniósł <span class="anon-block">A. S. (1)</span>. Zapytali się go czy nic mu się nie stało, na co odpowiedział, że nie i wskazał, że pies go pociągnął i przewrócił. Nie chciał aby wzywali jakąś pomoc. Powiedział im, że były jakieś psy, lecz na stwierdzenie <span class="anon-block">A. A.</span>, że żadnych psów tu nie ma i ich nie widzi, nic nie odpowiedział. Powoli podeszli do działki pokrzywdzonego i zawołali jego żonę. Oddali jej psa mówiąc, że jej mąż się wywrócił. Ona zapytała się, czy mogą być świadkami, co wywołało zdziwienie <span class="anon-block">A. A.</span>. Następnie wrócili na swoją działkę.</p>
<p>dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">A. W. (1)</span> k. 216v-217v,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. A.</span> k. 217v- 218,</p>
<p>Tego wieczoru <span class="anon-block">A. S. (1)</span> czuł się źle z powodu narastającego bólu w prawym barku. Na drugi dzień rano w niedzielę jego żona zadzwoniła do znajomej <span class="anon-block">G. J.</span> prosząc o pomoc w zabraniu samochodu z działki i zawiezieniu męża do szpitala. Razem z mężem i znajomym panem <span class="anon-block">A.</span> pojechali na działkę państwa <span class="anon-block">S.</span>. Zabrali ich samochód i zaprowadzili pod ich dom, a następnie zawieźli <span class="anon-block">A. S. (1)</span> do szpitala. Tam usztywniono jego prawą rękę i skierowano do chirurga. Po dokonaniu prześwietlenia stwierdzono złamanie nasady bliższej kości ramiennej. <span class="anon-block">A. S. (1)</span> miał założony gips, a później przeszedł kilka rehabilitacji.</p>
<p>dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">A. S. (1)</span> k.102v-103v,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">J. S.</span> k. 169 – 171,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">J. J. (2)</span> k. 218-218v,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">G. J.</span> k. 218v-219v,</p>
<p>dokumentacja medyczna k. 7-9</p>
<p>W dniu 10 września 2016r. na prośbę <span class="anon-block">A. S. (1)</span> funkcjonariusze policji odebrali w miejscu jego zamieszkania zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia i przesłuchali go w charakterze świadka. Wskazał, że z działki <span class="anon-block">M. S.</span> wybiegły dwa psy, które zaatakowały jego psa, a on próbował odgonić je kulą przy pomocy której się poruszał. Podał, że psy nie ugryzły go, nie rzuciły się na niego, nie złapały za nogawkę. Przewrócił się w wyniku szarpaniny i doznał złamania prawego barku. Złożył również zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a>. Postępowanie zostało umorzone. Żona <span class="anon-block">A. S. (1)</span> poinformowała Prezesa Zarządu <span class="anon-block"> (...)</span> o facie biegających bez smyczy poza obrębem działki psów <span class="anon-block">M. S.</span>. Według regulaminu obowiązującego na terenie ROD zabrania się wyprowadzania psów bez smyczy i kagańca.</p>
<p>dowód: notatka urzędowa k. 1,</p>
<p>protokół przyjęcia zawiadomienia o wykroczeniu k. 3- 4,</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. S. (1)</span> k.5-6,</p>
<p>postanowienia k. 76, 177, 242-244,</p>
<p>regulamin Rodzinnego <span class="anon-block">O.</span> Działkowego k. 235-237</p>
<p>Obwiniona <span class="anon-block">M. S.</span> ma 48 lat. Posiada wykształcenie wyższe ekonomiczne. Jest rozwódką posiadającą na utrzymaniu syna. Obecnie rencistka otrzymująca świadczenie w wysokości 900,00 złotych. Jest całkowicie niezdolna do pracy. Nie posiada majątku. Nie była dotychczas karana.</p>
<p>dowód : wyjaśnienia obwinionego k. 101</p>
<p>Obwiniona <span class="anon-block">M. S.</span> przesłuchiwana w postępowaniu przygotowawczym nie przyznała się do zarzucanego jej wykroczenia tj. niezachowania środków ostrożności przy trzymaniu psów, w wyniku czego przebywały one poza ogrodzeniem jej działki. Podała, iż w tym dniu była na terenie swojej działki a jej psy nie biegały bez smyczy na terenie działek.</p>
<p>Przed Sądem wyjaśniła, że w dniu 9 września 2016r. przyjechała na działkę popołudniu wraz ze swoimi psami. Po wejściu na działkę zamknęła furtkę od działki na skobel, rozpakowała zakupy i położyła się pod drzewami na hamaku. Widziała jak pan <span class="anon-block">S.</span> idzie na spacer i wraca ze spaceru koło jej działki. Jej psy będące przy siatce pod płotem zaczęły szczekać. Wtedy pies Pana <span class="anon-block">S.</span> również zaczął szczekać i ciągnąć Pana <span class="anon-block">S.</span> w kierunku jej furtki. On miał problem z odciągnięciem swojego psa od ogrodzenia, gdyż robił to jedną ręką, bo w drugiej trzymał kule. W pewnym momencie zaczął kulą przyciągać sobie smycz swojego psa i stracił równowagę przewracając się. Wtedy obwiniona przywołała psy, ale z uwagi na swój uraz kręgosłupa nie była w stanie od razu podsieć się z hamaka, na którym leżała. Widziała jak jacyś ludzie podchodzą do Pana <span class="anon-block">S.</span>, pomagają mu wstać i odprowadzają.</p>
<p>Sąd dał wiarę wyjaśnieniom obwinionej, bowiem korespondują one z innymi dowodami osobowymi przeprowadzonymi przez Sąd. Są on spójne z zeznaniami świadka <span class="anon-block">A. S. (2)</span> i jej syna <span class="anon-block">P. S.</span> oraz zeznaniami zupełnie jej obcych osób świadków <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">A. A.</span>. Według relacji <span class="anon-block">A. S. (2)</span> <span class="anon-block">A. S. (1)</span> został przewrócony przez jego psa, który szczekał na psy <span class="anon-block">M. S.</span> znajdujące się na terenie jej działki. Ciągnął on swojego pana w kierunku ogrodzenia działki <span class="anon-block">M. S.</span>, a <span class="anon-block">A. S. (1)</span> próbował go odciągnąć posługując się przy tym swoją kulą, za pomocą której się poruszał. Biorąc pod uwagę fakt, że świadek <span class="anon-block">A. S. (2)</span> utrzymuje kontakty sąsiedzkie z <span class="anon-block">M. S.</span> i według <span class="anon-block">J. S.</span> ma niezbyt dobre relacje z nią i jej mężem <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, Sąd dużą wagę przywiązał do oceny zeznań pozostałych świadków. Istotnym jest, że bezpośrednio po usłyszeniu szczekania psów odwrócili się siedzący na huśtawce <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">A. A.</span>, którzy byli na działce znajdującej się na przeciwko działki obwinionej. Kiedy spojrzeli do tytuł zauważyli leżącego na drodze <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i podeszli do niego by mu pomóc. Nie widzieli żadnych psów biegających po alejce, ani obwinionej. W taki sam sposób zeznawał również świadek <span class="anon-block">P. S.</span>, który po usłyszeniu szczekania psów podszedł do furtki działki swojej mamy <span class="anon-block">A. S. (2)</span> i widział leżącego <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i dwoje ludzi, którzy podchodzili mu pomóc. Nie widział żadnych psów, oprócz psa pana <span class="anon-block">S.</span>, biegających po alejce i widział zamkniętą furtkę działki <span class="anon-block">M. S.</span>. Według zeznań <span class="anon-block">A. S. (1)</span> w momencie kiedy <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">A. A.</span> przyszli mu pomóc i go podnieśli, furtka od działki obwinionej była otworzona a <span class="anon-block">M. S.</span> wyszła poza teren swojej działki odwołać swoje psy, które biegały jeszcze po alejce. Zawołała psy i weszła na teren swojej działki zamykając furtkę. On wtedy do niej powiedział „Pani <span class="anon-block">M.</span> prosiłem o zamykanie furtki”. Te zeznania są zupełnie sprzeczne z zeznaniami wyżej wskazanych świadków. Żaden z niech nie widział psów w alejce, otwartej furtki ani obwinionej wychodzącej na drogę w celu przywołania psów. Wręcz przeciwnie według wszystkich osób, którzy byli wtedy na działkach w alejce nie było żadnych psów, a sposób w jaki upadł <span class="anon-block">A. S. (1)</span> wskazywał, że został pociągnięty przez własnego psa. Miał wyciągniętą rękę, w której trzymał naciągniętą smycz. Oprócz tego pomagający mu <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">A. A.</span> jednoznacznie wskazali, że <span class="anon-block">A. S. (1)</span> powiedział im, że przewrócił go jego własny pies, który go pociągnął. Nic nie mówił o innych psach, które miałby go zaatakować. Ponadto istotnym jest, że zeznania <span class="anon-block">A. S. (1)</span> niespójne z zeznaniami innych świadków, są również wewnętrznie sprzeczne. W postępowaniu przygotowawczym <span class="anon-block">A. S. (1)</span> zeznał, że z działki <span class="anon-block">M. S.</span> wyskoczyły psy i rzuciły się na jego psa. Podał wtedy, że żaden z nich nie ugryzł go, nie złapał za nogawkę, ani nie rzucił się na niego. On próbował odegnać je kulą przy pomocy której się poruszał. Gdy psy się szarpały on stracił równowagę i upadł. Przed Sądem zeznawał zupełnie inaczej wskazując, że psy zaatakowały go, gdyż jeden uderzył go w nogi a drugi skoczył mu na plecy w wyniku czego upadł. Zeznał, że absolutnie nie używał swojej kuli na której się opierał, a jego odmienne zeznania wynikają z tego, że podczas zeznań w postępowaniu przygotowawczym był pod wpływem środków uśmierzających ból. Spójne z zeznaniami <span class="anon-block">A. S. (1)</span> zeznania złożyła jego żona <span class="anon-block">J. S.</span>, która nie widziała zdarzenia, a jego przebieg znała jedynie z relacji męża i tą właśnie wersję podawała innym osobom. Oceniając zeznania tego swiadka zwrócić należy uwagę na fakt, że zeznania jej również nie są spójne z zeznaniami świadków <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">A. A.</span>. Według niej osoby te odprowadzając jej męża powiedziały jej, że psy przewróciły jej męża i opisywały jak jeden z psów naskoczył na jej męża i dlatego on nie mógł się podnieść, a oni mu pomogli i przyprowadzili. Zeznania świadka w tym zakresie są zupełnie sprzeczne z zeznaniami osób, które udzieliły <span class="anon-block">A. S. (1)</span> pomocy. Według ich zeznań odprowadzili go do działki, gdzie stała jego żona, podali jej smycz z psem i powiedzieli, że ten pan przewrócił się i odeszli. Zwrócić również należy uwagę, że zeznania <span class="anon-block">J. S.</span> są również sprzeczne z zeznaniami świadka <span class="anon-block">T. R. (1)</span>, który zeznał że nikt nie był prosić go o pomoc. On sam już po zdarzeniu poszedł do państwa <span class="anon-block">S.</span> i od niech dowiedział się, że pana <span class="anon-block">A. S. (1)</span> zaatakowały psy i doznał obrażeń ciała. Świadek <span class="anon-block">J. S.</span> zeznał, że po zdarzeniu w tym samym dniu była u <span class="anon-block">T. R. (1)</span> prosząc go o pomoc w ewentualnym zawiezieniu jej męża do szpitala.</p>
<p>Biorąc powyższe pod uwagę Sąd odmówił wiary <span class="anon-block">A. S. (1)</span> w zakresie w jakim zeznał, że tego dnia około godziny 18:00 biegały bez opieki psy obwinionej <span class="anon-block">M. S.</span>, które go zaatakowały i przewróciły. Uznał również za niewiarygodne w tym zakresie zeznania świadka <span class="anon-block">J. S.</span>, jak również w zakresie jej zeznań, które są sprzeczne z zeznaniami świadków <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">A. A.</span>. Za wiarygodne Sąd uznał zeznania <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">A. A.</span>, <span class="anon-block">P. S.</span> i <span class="anon-block">A. S. (2)</span>, które korespondują ze sobą i wzajemnie się uzupełniają. W konsekwencji uznał za polegające na prawdzie wyjaśnienia obwinionej <span class="anon-block">M. S.</span>.</p>
<p>Za wiarygodne, lecz nie przedstawiające szczególnej mocy dowodowej, należało uznać również zeznania świadków <span class="anon-block">T. R. (1)</span>, <span class="anon-block">A. W. (2)</span>, <span class="anon-block">T. R. (2)</span>, <span class="anon-block">E. L.</span>, <span class="anon-block">J. J. (2)</span> i <span class="anon-block">G. J.</span>, którzy nie byli bezpośrednimi świadkami zdarzenia i przed Sądem opisali zasłyszane od innych osób wersje zdarzenia.</p>
<p>Za wiarygodne należało uznać także zaliczone w poczet materiału dowodowego dokumenty albowiem zostały one sporządzone przez uprawnione organy w ramach przysługujących im kompetencji, w sposób rzetelny i fachowy.</p>
<p>Sąd zważył, co następuje :</p>
<p>W świetle zgromadzonego materiału dowodowego w niniejszej sprawie w ocenie Sądu wina obwinionej <span class="anon-block">M. S.</span> budzi wątpliwości, dlatego uznał, iż obwiniona nie wyczerpała ustawowych znamion przepisu art. 77 kw, zgodnie z którym wykroczenia dopuszcza się ten, kto nie zachowuje należytych środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt.</p>
<p>Zauważyć należy, że mówiąc o środkach ostrożności przy trzymaniu zwierząt, ustawodawca podzielił je na zwykłe i nakazane. Zwykłe środki ostrożności to takie, które wynikają ze zdrowego rozsądku, są oparte na powszechnym doświadczeniu i zwyczaju (<span class="anon-block">Ś.</span>(w)<span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">E.</span>, Śmietanka, s. 188). Przy czym pamiętać również należy, iż wykroczenie z art. 77 kw można popełnić zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie. Ma ono bowiem charakter formalny.</p>
<p>Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie nie dało podstaw do uznania, że obwiniona <span class="anon-block">M. S.</span> nie zachowała środków ostrożności przy trzymaniu swoich psów, w wyniku czego przebywały one poza ogrodzeniem jej działki, a w konsekwencji czego doprowadziły do przewrócenia <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i doznania obrażeń ciała w postaci złamania prawego barku.</p>
<p>Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy będący przedmiotem oceny i analizy Sądu nie pozwala na przypisanie oskarżonej winy za popełnienie zarzucanego jej czynu. Oprócz zeznań świadka <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, który przewrócił się blisko działki <span class="anon-block">M. S.</span> i doznał złamania prawego barku, brak jest jakichkolwiek dowodów, by uznać, że do jego upadku doprowadziły psy obwinionej, które według pokrzywdzonego wybiegły same na alejkę i zaatakowały go skacząc na niego. Podkreślenia wymaga, że żadna z osób przebywających na sąsiednich działkach w tym właśnie czasie nie zauważyła psów biegających po alejce. Co więcej świadek <span class="anon-block">A. S. (2)</span> wskazała, że widziała upadek <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, który spowodował jego własny pies, który szczekał na psy <span class="anon-block">M. S.</span> znajdujące się na jej działce i który ciągnął swojego właściciela właśnie w ich kierunku. Psów <span class="anon-block">M. S.</span> nie widział również w tym czasie w alejce przebywający wtedy na działce <span class="anon-block">P. S.</span>. Podchodząc z dużą ostrożnością do zeznań tych świadków, mając na uwadze koleżeńskie stosunku panujące pomiędzy <span class="anon-block">M. S.</span> i <span class="anon-block">A. S. (2)</span>, Sąd zwrócił uwagę w szczególności na zeznania świadków <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">A. A.</span>. Zeznania ich korespondują z zeznaniami <span class="anon-block">A. S. (2)</span> i <span class="anon-block">P. S.</span>, jak również z wyjaśnieniami samej obwinionej. Podkreślić należy, iż są to osoby zupełnie obce zarówno do obwinionej, jak i pokrzywdzonego. Nie mają zatem żadnego powodu by podawać nieprawdziwe fakty w tym zakresie. Z ich relacji jednoznacznie wynika, że po usłyszeniu szczekania psów w alejce od razu się odwrócili w tym kierunku i zobaczyli leżącego na ziemi <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, który leżał na wznak i miał wyciągniętą rękę trzymając na naciągniętej smyczy swojego psa. Nie zauważyli żadnych innych psów, co jest wręcz niemożliwe biorąc pod uwagę ich relacje wydarzeń a z drugiej strony zeznania <span class="anon-block">A. S. (1)</span>. Według <span class="anon-block">A. S. (1)</span> w momencie kiedy podchodzili do niego by go podnieść psy obwinionej jeszcze biegały w alejce i wyszła po nie <span class="anon-block">M. S.</span>, żeby je przywołać. Świadkowie nie widzieli żadnych psów ani obwinionej, a sam pokrzywdzony powiedział im, że pociągnął go jego pies i przewrócił. Zeznający przed Sądem świadkowie byli przekonani, że do upadku <span class="anon-block">A. S. (1)</span> doszło właśnie na skutek zachowania jego psa. Warto w tym miejscu wskazać zeznania świadek <span class="anon-block">A. A.</span>, który podał „ nie ma możliwości żeby tam były jakieś psy, bo to był za krótki czas od momentu, kiedy usłyszeliśmy szczekanie, do momentu kiedy się odwróciliśmy. Nie widać z tego miejsca furtki naprzeciwko. Według mnie nie ma takiej możliwości, żeby w tym czasie te psy wchodziły do tej furtki na przeciwną działkę. Według mnie pies musiałby być na pilota, bo nie ma możliwości, żeby w tak krótkim czasie wszedł na swoją działkę, tym bardziej, że miała być jakaś agresja, tym bardziej jak się psy gryzą”.</p>
<p>Wobec powyższego nie sposób w jednoznaczny sposób stwierdzić, czy obwiniona <span class="anon-block">M. S.</span> w dniu 09 września 2016r. około godz. 18:00 w miejscowości <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">ul. (...)</span> przy <span class="anon-block">działce nr (...)</span> na terenie Rodzinnych <span class="anon-block"> (...)</span> dopuściła do przebywania psów poza ogrodzeniem swojej działki i w związku z tym nie zachowała należytych środków ostrożności przy trzymaniu psów.</p>
<p>Powołane okoliczności skutkować musiały wydaniem wyroku uniewinniającego. Konsekwencją uniewinnienia jest obciążenie kosztami postępowania Skarbu Państwa.</p>
<p>SSR Joanna Urbańska – Czarnasiak</p>
</div>
<div>
<h2>ZARZĄDZENIE</h2>
<p>1. odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć obwinionej i pełnomocnikowi oskarżyciela posiłkowego,</p>
<p>2. przedłożyć z apelacją lub za 7 dni.</p>
<p>
<span class="anon-block">K.</span>, dn. 08.01.2018r..</p>
</div>