II CSK 501/18
Верховный суд2019-12-15
Номер дела
II CSK 501/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата решения
2019-12-15
Тип
Wyrok
Текст решения
Sygn. akt II CSK 501/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 grudnia 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Beata Janiszewska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Marcin Krajewski
SSN Joanna Misztal-Konecka
w sprawie z powództwa B. K.
przeciwko (…) Towarzystwu Ubezpieczeń (…) Spółce Akcyjnej w S.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 20 grudnia 2019 r.,
skargi kasacyjnej strony pozwanej
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 15 listopada 2017 r., sygn. akt I ACa (…),
1. oddala skargę kasacyjną,
2. zasądza od (…) Towarzystwa Ubezpieczeń (…) Spółki
Akcyjnej w S. na rzecz B. K. kwotę 5400 (pięć tysięcy czterysta)
złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
Powódka B. K. wystąpiła przeciwko pozwanej - (…) Towarzystwu
Ubezpieczeń (…) S.A. w S. o zasądzenie tytułem odszkodowania za niewykonanie
umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej kwoty 275 096,25 zł wraz z bliżej
oznaczonymi odsetkami. Sąd Okręgowy w P. uwzględnił powództwo w całości, a
Sąd Apelacyjny w (…) oddalił apelację pozwanej.
Rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego zostało oparte na podzielonych przez
ten Sąd ustaleniach Sądu Okręgowego, że powódka prowadząca działalność
gospodarczą jako przewoźnik zawarła z pozwaną umowę ubezpieczenia swej
odpowiedzialności cywilnej (OC) za szkody powstałe w okresie od 30 stycznia
2010 r. do 29 stycznia 2011 r. W dotyczących tej umowy Ogólnych Warunkach
Ubezpieczenia (OWU) wskazano (§ 4 ust. 1), że przedmiotem ubezpieczenia
jest odpowiedzialność cywilna ubezpieczonego za powstałą w okresie
ubezpieczenia utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki towarowej w krajowym
transporcie samochodowym, którą ubezpieczający ponosi zgodnie z przepisami
ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. prawo przewozowe (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz.
1983 z późn. zm., dalej: u.p.p.). Stosownie do § 4 ust. 2 OWU przesyłkę towarową
stanowiły rzeczy przyjęte do przewozu na podstawie listu przewozowego lub innego
dokumentu przewozowego wystawionego na ubezpieczającego, a ubezpieczyciel
był wolny od odpowiedzialności, jeżeli ubezpieczający lub osoba, za którą
ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, wyrządziła szkodę umyślnie (§ 5 ust. 1
OWU). Osoby, za które ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, zdefiniowano w §
3 ust. 9 OWU jako „osoby, którym ubezpieczający powierza wykonanie przewozu
lub za pomocą których przewóz wykonuje”. OWU dopuszczały posługiwanie się
przez ubezpieczoną innymi przewoźnikami (podprzewoźnictwo).
Zgodnie z dalszymi ustaleniami Sądu Apelacyjnego, w okresie ochrony
ubezpieczeniowej powódka otrzymała od przewoźnika wykonującego usługi na
rzecz producenta wyrobów alkoholowych zlecenie transportowe udokumentowane
jako zlecenie nr (...). Do jego realizacji postanowiła wykorzystać podmiot trzeci,
wybrany za pomocą giełdy transportowej. Dokonała przy tym weryfikacji przyszłego
kontrahenta, od którego zażądała bliżej określonych dokumentów. Dokumenty te
3
okazały się podrobione, a powódka padła ofiarą oszusta, który podszył się pod inny
podmiot - Firmę Handlowo-Usługową „W." sp. z o.o. Powódka, nieświadoma
rzeczywistego stanu, wystawiła dalsze zlecenie transportowe o numerze (…). Na
tej podstawie kierowca K. B. odebrał towar z magazynu nadawcy i otrzymał
wystawiony na spedytora dokument przewozowy „wydania do zapasu w drodze”,
oznaczony jako PM-nr (…). Zawierał on dane kierowcy i pojazdu, ilość i nazwę
towaru, datę jego dostarczenia i odbioru, miejsce załadunku i rozładunku oraz
nazwę spedytora. Odebrany przez K. B. towar nigdy nie dotarł do miejsca odbioru,
a kierowca został prawomocnie skazany za popełnione wspólnie i w porozumieniu z
innymi osobami przestępstwo z art. 286 § 1 w zw. z art. 294 § 1 k.k.
Sąd Apelacyjny ustalił, że powódka pokryła szkodę o wartości utraconego
towaru (289 575 zł), a pozwana, mimo wezwania, odmówiła wypłaty
odszkodowania, powołując się na fakt spowodowania umyślnie szkody przez
podprzewoźnika ubezpieczonej oraz na niespełnienie przez powódkę wymagania,
aby przewóz, w trakcie którego doszło powstania szkody, był realizowany na
podstawie listu przewozowego lub innego dokumentu wystawionego na
ubezpieczającego. Cech tych bowiem, w ocenie pozwanej, nie spełniał dokument
PM nr (…).
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Apelacyjny uznał, że zachodzą
przesłanki uwzględnienia powództwa, ponieważ pozwana nie wykonała
zobowiązania wynikającego z umowy ubezpieczenia, mimo że zaistniały pozytywne
przesłanki odpowiedzialności ubezpieczyciela, tzn. miało miejsce zdarzenie
ubezpieczeniowe w postaci utraty przesyłki, a jednocześnie nie wystąpiły
okoliczności wyłączające odpowiedzialność pozwanej. W ocenie Sądu spełnione
zostało wymaganie przyjęcia przesyłki do przewozu na podstawie listu
przewozowego, gdyż dokumenty, na których podstawie przewóz był wykonywany,
czyli zlecenie transportowe nr (...) oraz dokument PM-nr (…), zawierały elementy
wskazane w art. 38 ust. 2 u.p.p.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego krąg osób, za które w myśl art. 827 § 1 k.c.
ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, powinien być określany wąsko
i obejmować tylko te osoby, których winę można zrównać z winą własną
4
ubezpieczonego. Tymczasem nie można uznać, że przestępca podający się za
przedstawiciela firmy przewoźnika jest osobą, która działa na zlecenie, w imieniu
lub na rzecz ubezpieczającego, co z kolei wyklucza przypisanie ubezpieczającemu
winy umyślnej. Wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela mogłoby nastąpić w
razie powierzenia przesyłki przestępcy wskutek rażącego niedbalstwa
ubezpieczającego lub współdziałania przez niego z przestępcą, uzasadniającego
przypisanie ubezpieczającemu winy umyślnej. Żadnego z tych zachowań, w tym
rażącego niedbalstwa w wyborze podprzewoźnika, nie można jednak przypisać
powódce.
Od wyroku Sądu Apelacyjnego pozwana wniosła skargę kasacyjną, w której
zarzuciła wyłącznie naruszenie przepisów prawa materialnego. Zdaniem skarżącej
doszło do błędnej wykładni art. 827 § 1 i § 2 k.c. wyrażającej się w przyjęciu, że
niedopuszczalne jest umowne ograniczenie odpowiedzialności ubezpieczyciela w
przypadku winy umyślnej podprzewoźnika działającego na zlecenie
ubezpieczonego, a także art. 822 k.c. w zw. z art. 827 § 2 i § 3 k.c. oraz art. 353 1
k.c., polegającej na uznaniu, że istocie i celowi umowy ubezpieczenia
dobrowolnego sprzeciwia się rozszerzenie kręgu podmiotów, których umyślne
wyrządzenie szkody powoduje brak odpowiedzialności ubezpieczyciela.
Skarżąca zarzuciła również naruszenie art. 822 k.c. w zw. z art. 65 k.c. oraz
§ 3 ust. 9 i § 5 ust. 1 OWU przez błędną wykładnię umowy ubezpieczenia,
skutkującą przyjęciem, po pierwsze, że przestępca podający się za przewoźnika nie
jest osobą, która działa na zlecenie, w imieniu lub na rzecz ubezpieczającego, gdyż
ubezpieczający nie zamierzał powierzać przesyłki fałszywemu przewoźnikowi.
Zdaniem skarżącej powierzenie przesyłki stanowi czynność faktyczną, toteż także
przestępca wprowadzający w błąd przewoźnika jest w rozumieniu § 3 ust. 9 OWU
osobą, której powierzono wykonywanie przewozu, lub za pomocą której przewóz
wykonywano. Po drugie, skarżąca zakwestionowała prawidłowość stanowiska Sądu
Apelacyjnego o podstawach jej odpowiedzialności, mimo że powódka, wbrew OWU,
nie legitymowała się listem przewozowym lub innym dokumentem wystawionym na
ubezpieczającego. Za przejaw naruszenia art. 35 ust. 1 u.p.p. oraz art. 38 u.p.p.
skarżąca uznała wyrażony przez ten Sąd pogląd, że wystarczające było
5
przedłożenie kompilacji dokumentów, które dopiero łącznie obejmowałyby dane
określone w art. 38 ust. 2 u.p.p.
W związku z tymi zarzutami skarżąca domagała się uchylenia zaskarżonego
wyroku i uwzględnienia apelacji przez zmianę wyroku Sądu Okręgowego
i oddalenie powództwa w całości, a ewentualnie uchylenia wyroku Sądu
Apelacyjnego w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania temu
Sądowi lub uchylenia obu wyroków Sądów powszechnych i przekazania sprawy
Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
Powódka wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się niezasadna, mimo trafności niektórych
spośród przywołanych w niej racji.
W opozycji do stanowiska Sądu Apelacyjnego skarżąca podniosła, po
pierwsze, że powódka powierzyła przewóz osobie, za którą ponosiła
odpowiedzialność, toteż umyślne wyrządzenie szkody przez tę osobę wyłączyło
odpowiedzialność ubezpieczyciela. Po drugie, skarżąca wskazała, że powódka nie
sprostała stawianemu w OWU wymaganiu udokumentowania przewozu listem
przewozowym.
Rozstrzygnięcie o zasadności pierwszego z argumentów wymaga
uprzedniego odniesienia się do zawartego w skardze kasacyjnej zarzutu błędnej
wykładni art. 827 k.c., także w zw. z art. 822 i art. 353 1 k.c., wykluczającej umowne
ograniczenie odpowiedzialności ubezpieczyciela w przypadkach innych niż
wymienione wprost w art. 827 § 3 k.c. lub dające się wywieść z art. 827 § 1 k.c.
W istocie, jeśli motywy zaskarżonego wyroku rozumieć jako dopuszczające
wyłącznie rozszerzenie, a nie również ograniczenie odpowiedzialności
ubezpieczyciela, to zarzut skarżącej jest zasadny. W dobrowolnych
ubezpieczeniach OC dopuszczalne jest ograniczenie odpowiedzialności
ubezpieczyciela przez dookreślenie wypadku ubezpieczeniowego, w tym przez
wprowadzenie do umowy tzw. klauzuli reprezentantów, wskazującej, czyje
zachowania (działania lub zaniechania) są uznawane za zrównane w skutkach z
zachowaniem samego ubezpieczającego. Uzgodnienie takie co do zasady nie
6
pozostaje w sprzeczności z istotą i celem umowy ubezpieczenia, przy czym
podstawą do sformułowania powyższej konkluzji są nie przepisy art. 827 k.c., lecz
art. 805 § 1 k.c., regulujący elementy przedmiotowo istotne umowy ubezpieczenia.
Przywołany ostatnio przepis wiąże obowiązek spełnienia przez
ubezpieczyciela określonego świadczenia z zajściem wypadku przewidzianego
w umowie, skoro natomiast mowa o ubezpieczeniu dobrowolnym, to trzeba uznać,
że zakres swobody stron w określeniu wypadku ubezpieczeniowego jest szeroki.
Istota i cel dobrowolnej umowy ubezpieczenia OC nie stoją na przeszkodzie temu,
by umownie zrównać winę umyślną bądź rażące niedbalstwo oznaczonych osób
trzecich z działaniami ubezpieczającego. Nietrafny jest zatem pogląd Sądu
Apelacyjnego o konieczności zwężającego określania kręgu osób, za które
ubezpieczający ponosi odpowiedzialność, lub o konieczności wystąpienia
umyślności także po stronie ubezpieczającego, który powierza wykonanie
czynności innemu podmiotowi.
Zastrzeżenie ograniczenia odpowiedzialności pozwanej jako ubezpieczyciela
było zatem dopuszczalne. Kwestią sporną pozostawało natomiast to, czy wystąpił
określony w § 5 ust. 1 OWU przypadek uwolnienia pozwanej od odpowiedzialności,
gdyż K. B. - sprawca wyrządzonej umyślnie szkody, był osobą, za którą powódka
ponosi odpowiedzialność. Do rozstrzygnięcia tej kwestii konieczne było rozważenie,
czy doszło do powierzenia mu przez powódkę wykonania przewozu lub do
wykonania przewozu za jego pomocą (§ 3 ust. 9 OWU). Sąd Apelacyjny trafnie
uznał za Sądem Okręgowym, że takie powierzenie lub wykonanie nie miało miejsca,
a w konsekwencji nie zaktualizowało się wyłączenie odpowiedzialności pozwanej
zastrzeżone w § 5 ust. 1 OWU. Skarżąca zakwestionowała to stanowisko,
formułując zarzut błędnej wykładni § 5 ust. 1 i § 3 ust. 9 umowy ubezpieczenia, lecz
przedstawione argumenty nie mogą zostać podzielone.
W zarzucie poprzestano na przywołaniu całego art. 65 k.c., skoro jednak
mowa o wykładni umowy, przedmiotem zainteresowania musi pozostawać art. 65
§ 2 k.c. Podstawy jego stosowania wymagają szerszego rozważenia, gdyż ogólne
warunki ubezpieczenia stanowią wzorzec umowny w rozumieniu art. 384 § 1 k.c.,
a to oznacza, że są pozbawione charakteru kontraktowego. Z brzmienia tego
7
przepisu wynika wszak, że źródłem mocy wiążącej wzorca nie jest konsens stron,
a jedynie doręczenie wzorca (art. 384 § 1 k.c.) lub, w przypadku umów zawieranych
bez udziału konsumentów, możność łatwego dowiedzenia się o jego treści (art. 384
§ 2 zd. 1 i 2 k.c., z zastrzeżeniem jednak wyłączenia określonego w art. 384 § 2
zd. 2 in fine k.c.). Postanowienia OWU stają się więc elementem stosunku
zobowiązaniowego stron na podstawie art. 384 § 1 k.c., a sam wzorzec umowny
stanowi źródło skutków czynności prawnej jako pozaustawowy regulator stosunku
zobowiązaniowego, podobnie jak ustawa, zasady współżycia społecznego
i ustalone zwyczaje, o których mowa w art. 56 k.c. W stosunku do OWU nie jest
zatem możliwe skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 65 § 2 k.c.
W umowie ubezpieczenia łączącej strony zawarto jednak klauzulę
inkorporującą wzorzec do treści umowy przez wskazanie, że OWU stanowią
„integralną część umowy”. W takim przypadku możliwe staje się uznanie,
że również co do treści wzorca źródłem związania jest konsens stron wyrażony
w umowie, co w obszarze metod wykładni otwiera drogę do stosowania art. 65 § 2
k.c. Pogląd ten należy jednak opatrzyć zastrzeżeniem dotyczącym
niedopuszczalności stosowania tzw. „klauzuli fikcji”. Nadanie bowiem wzorcowi
charakteru kontraktowego może wynikać wyłącznie z woli stron umowy, także
strony akceptującej przedstawiony jej wzorzec umowny i podejmującej
autonomiczną decyzję o zawarciu kontraktu powielającego treść tego wzorca.
W niniejszej sprawie nie poczyniono ustaleń co do bliższych uwarunkowań
włączenia OWU do umowy ubezpieczenia, co wyklucza możliwość stwierdzenia,
czy postanowienia te powinny być traktowane jako „umowa” w rozumieniu art. 65 §
2 k.c., czy interpretowane wyłącznie na podstawie art. 65 § 1 k.c. Dla oceny
skuteczności zarzutu błędnej wykładni umowy (gdyż tylko ten aspekt związania
umową był podnoszony w skardze) istotne jest jednak pominięcie, że w sprawie
zastosowanie znajduje art. 12 ustawy z dnia z dnia 22 maja 2003 r. o działalności
ubezpieczeniowej (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 1206 z późn. zm., dalej: u.d.u.), zgodnie
z którym ogólne warunki ubezpieczenia oraz umowa ubezpieczenia powinny być
formułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały (ust. 3), a postanowienia
sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść ubezpieczającego,
ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia (ust. 4).
8
Przywołany ostatnio przepis stanowi osobną dyrektywę interpretacyjną, która
uzupełnia i koryguje narzędzia wykładni oświadczeń woli zawarte w art. 65 § 1 i 2
k.c. Postanowienia sformułowane niejednoznacznie powinny być zatem
interpretowane na korzyść kontrahenta ubezpieczyciela niezależnie od tego, czy
wiążą one na podstawie art. 384 k.c., czy też, jako elementy umowy, mocą
konsensu stron.
Przez pryzmat tych uwag wypada ocenić zarzut błędnej wykładni § 3 ust. 9 w
zw. z § 5 ust. 1 OWU, w następstwie której Sąd Apelacyjny przyjął, że nie doszło do
powierzenia przez powódkę wykonania przewozu podprzewoźnikowi. W świetle
dyrektywy korzystnej dla ubezpieczającego interpretacji tych postanowień (art. 12
ust. 4 u.d.u.) nie można zaaprobować stanowiska skarżącej, zmierzającego ku
rozciągnięciu „powierzenia” na stan faktyczny ustalony w niniejszej sprawie.
Powierzenie, wbrew stanowisku skarżącej, nie jest czynnością faktyczną i nie
sprowadza się do wydania przesyłki, z pominięciem aktu woli ukierunkowanego na
powierzenie przewozu określonemu podmiotowi. Nie można zatem uznać,
że „powódka faktycznie zleciła przewóz K. B.”, który „w sposób umyślny wyrządził
szkodę” producentowi przewożonych towarów. Przeciwnie, z poczynionych ustaleń
wynika, że zamierzeniem powódki było powierzenie wykonania przewozu spółce
„W.” sp. z o.o., a nie K. B. lub współdziałającym z nim osobom. Na żadnym etapie
realizacji umowy powódki z jej zleceniodawcą nie było wolą ubezpieczonej
powierzenie wykonania przewozu osobom, które faktycznie odebrały i
przywłaszczyły sobie przedmiotowy towar.
Pojęcie „powierzenia” nie ma w pełni jednoznacznej treści; słowo „powierzyć”
wywodzi się jednak od słowa „wiara” i wskazuje na istnienie stosunku minimalnego
choćby zaufania do podmiotu, któremu coś zostaje powierzone. Gdyby więc
w odniesieniu do ww. postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia miały być,
wobec inkorporacji OWU do umowy ubezpieczenia, stosowane dyrektywy
wskazane w art. 65 § 2 k.c., to nie sposób byłoby uznać, że powódka zaaprobowała
forsowane w skardze kasacyjnej rozumienie „powierzenia” przesyłki jako
obejmującego także przekazanie jej osobom oszukańczo podszywającym się pod
działanie Firmy Handlowo-Usługowej W. sp. z o.o.
9
Nieskuteczne okazały się również zarzuty, które odmowę wypłaty
odszkodowania wiązały z nieprzedłożeniem przez powódkę listu przewozowego.
Dopuszczalne jest wprawdzie takie zdefiniowanie wypadku ubezpieczeniowego,
by obejmował on wyłącznie szkody wynikłe z przewozu udokumentowanego
w określony sposób (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2016 r.,
V CSK 712/15), jednak uznanie, że strony dokonały ukształtowania stosunku
zobowiązaniowego o tej treści, wymagałoby odpowiedniego, jednoznacznego
sformułowania postanowień umowy lub ogólnych warunków ubezpieczenia,
wówczas gdy OWU nie zostały objęte konsensem stron. Sytuacja taka nie miała
miejsca w analizowanym obecnie przypadku. Chociaż w OWU była mowa
o wymaganiu przedłożenia listu przewozowego, to jednocześnie ogólne warunki
ubezpieczenia dopuszczały posługiwanie się podprzewoźnikiem. Kierując się
dyrektywą korzystnej dla ubezpieczającego interpretacji postanowień OWU
(art. 12 ust. 4 u.d.u.), należy więc podzielić pogląd Sądu Apelacyjnego, a wcześniej
Sądu Okręgowego, że ubezpieczyciel formułujący OWU zakładał, iż niekiedy
nie będzie dochodziło do wystawienia listu przewozowego lub innego dokumentu
przewozowego bezpośrednio na ubezpieczającego, i również ten wariant
sytuacyjny obejmował swą odpowiedzialnością gwarancyjną. To z kolei wpływa na
określenie, jakie dokumenty mogły być żądane od powódki, która posłużyła się
podprzewoźnikiem.
Trafnie zatem wymaganie przedłożenia „listu przewozowego lub innego
dokumentu” zostało przez Sądy potraktowane jako stawiane nie w sposób czysto
formalny, lecz funkcjonalny. Listowi przypisano natomiast funkcję potwierdzenia, że
wyrządzenie szkody w związku z danym przewozem stanowiło wypadek
ubezpieczeniowy objęty ochroną ubezpieczeniową pozwanej. Słusznie zauważono
przy tym, że konstrukcyjne elementy listu przewozowego wyliczone w art. 38 ust. 2
u.p.p. dają się wywieść ze zlecenia transportowego otrzymanego przez powódkę
od spedytora oraz dokumentu przewozowego wystawionego w momencie
przekazania towaru na ręce kierowcy w magazynie nadania. Dane te są
wystarczające do skonkretyzowania zdarzenia pozostającego w zakresie
odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela.
10
Żaden przepis prawa, jak i postanowienia OWU, nie wymagają, by list
przewozowy stanowił fizycznie jeden dokument. Zgodnie z przywołanym w skardze
kasacyjnej art. 35 ust. 1 u.p.p., odzwierciedlonym również w § 3 ust. 13 OWU,
przesyłkę towarową stanowią rzeczy przyjęte do przewozu na podstawie jednego
listu przewozowego lub innego dokumentu przewozowego, zwanego dalej także
"listem przewozowym". Oznacza to, że list przewozowy jest wystawiany na jedną
przesyłkę, tzn. treść listu określa („konstytuuje”), co stanowi przesyłkę towarową.
Z cytowanego przepisu nie wynika natomiast, że list musi przybrać postać jednego
dokumentu. Celem tego rodzaju dokumentacji jest potwierdzenie treści umowy
przewozu, a liczba dokumentów, za pomocą których osiąga się ten cel, nie jest
istotna. W aktualnym stanie prawnym list przewozowy pełni rolę wyłącznie
dowodową oraz informacyjną i ma fakultatywny oraz odformalizowany charakter;
dopuszczalne jest wystawienie go w formie przekazu elektronicznego
czy niepodpisanego wydruku komputerowego (zob. art. 38 ust. 1 i art. 47 ust. 3
u.p.p.). W istotnej dla niniejszej sprawy funkcji potwierdzenia przewozu objętego
ochroną ubezpieczeniową nie było zatem wykluczone posłużenie się przez
powódkę zestawieniem dwóch dokumentów.
Niewątpliwie istotą i sensem zawarcia umowy ubezpieczenia OC było
zapewnienie powódce ochrony ubezpieczeniowej, przy czym odpowiedzialność
ubezpieczyciela została ograniczona do przypadków szkody wyrządzonej w ramach
usług wykonywanych przez powódkę na podstawie ustawy z dnia 15 listopada
1984 r. prawo przewozowe. To, że powódka działała na podstawie ww. ustawy,
pozostawało poza sporem; ubezpieczyciel zagwarantował wypłatę odpowiedniej
sumy w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego, którego wystąpienie powódka
dowiodła. Rygorystyczna wykładnia wskazanych przez pozwaną postanowień OWU
byłaby więc nie tylko sprzeczna z pozostałymi elementami treści wiążącego strony
zobowiązania, lecz także abstrahowałaby od funkcji ubezpieczenia i roli
listu przewozowego jako dokumentującego przewóz w sposób umożliwiający
określenie zakresu odpowiedzialności powódki, a co za tym idzie także jej
ubezpieczyciela.
11
W związku z powyższym skarga kasacyjna, jako niemająca uzasadnionych
podstaw, podlegała oddaleniu na podstawie art. 39814 k.p.c. O kosztach
postępowania orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.
jw