I DO 57/19
Верховный суд2019-12-15
Номер дела
I DO 57/19
Суд
Sąd Najwyższy
Дата решения
2019-12-15
Тип
Postanowienie
Текст решения
Sygn. akt I DO 57/19
POSTANOWIENIE
Dnia 17 grudnia 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jacek Wygoda (przewodniczący)
SSN Adam Roch (sprawozdawca)
Łukasz Jan Kotynia (ławnik Sądu Najwyższego)
Protokolant st. sekretarz sądowy Łukasz Kaczmarek
w sprawie byłego sędziego Sądu Rejonowego w W. W. Ł.
po rozpoznaniu w Sądzie Najwyższym na posiedzeniu w dniach 14 listopada i 17
grudnia 2019 roku zażalenia prokuratora z Prokuratury Regionalnej w K. z dnia 30
kwietnia 2019 r. oraz zażalenia Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów
Powszechnych z dnia 30 kwietnia 2019 r., na postanowienie Sądu Dyscyplinarnego
przy Sądzie Apelacyjnym w (...) z dnia 5 kwietnia 2019 r., sygn. akt ASDo (...), o
umorzeniu postępowania w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie byłego
sędziego W. Ł. do odpowiedzialności karnej za czyny z art. 233 § 1 k.k. i inne
na podst. art. 437 § 1 i 2, art. 98 § 2 i art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k.
postanowił:
1. uchylić pkt 1 zaskarżonego postanowienia Sądu
Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w (...) z dnia 5
kwietnia 2019 roku, sygn. ASDo (...);
2. dalsze postępowanie w przedmiocie wyrażenia zgody na
pociągnięcie byłego sędziego Sądu Rejonowego w W. W. Ł.
umorzyć, wobec niepodlegania przez niego w tym zakresie
orzecznictwu sądów dyscyplinarnych;
3. odroczyć sporządzenie uzasadnienia postanowienia na
okres 7 dni;
4. kosztami postępowania odwoławczego obciążyć Skarb
Państwa.
2
UZASADNIENIE
Postanowieniem Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym
w (...) z dnia 5 kwietnia 2019 r., sygn. akt ASDo (...), wydanym na podstawie art. 17
§ 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 40 § 1 pkt 4 k.p.k. i art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 47 § 1
k.p.k., umorzono postępowanie zainicjowane wnioskiem prokuratora Prokuratury
Regionalnej w K. z dnia 17 stycznia 2019 roku o zezwolenie na pociągnięcie do
odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Rejonowego w W. W. Ł. w sprawie
RP II Ds (...). Sąd dyscyplinarny I instancji doszedł do przekonania, iż prokurator
prowadzący postępowanie przygotowawcze w sprawie RP II Ds (...), w ramach
którego został złożony wniosek o pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności
karnej, był wyłączony od prowadzenia postępowania z mocy prawa jako świadek
czynu, który jest przedmiotem zarzutu opisanego we wniosku o pociągnięcie
sędziego do odpowiedzialności karnej. Sąd dyscyplinarny uznał, iż w sprawie
RP II Ds (...), toczącej się z zawiadomienia SSR W. Ł., został on przesłuchany w
dniu 10 marca 2017 roku przez prokuratora, który wcześniej wyłączył ze sprawy RP
II Ds (...) do odrębnego postępowania materiały dotyczące fałszywego
zawiadomienia przez sędziego o przestępstwie oraz złożenia przez niego
fałszywych zeznań. Te wyłączone materiały zostały zarejestrowane pod sygn.
RP II Ds (...) w dniu 9 grudnia 2016 roku. Oba postępowania prowadził ten sam
prokurator – z zawiadomienia sędziego (o sygn. RP II Ds (...)) oraz drugie, które
sam zainicjował decyzją o wyłączeniu materiałów do odrębnego postępowania – w
sprawie o fałszywe zawiadomienie o przestępstwie oraz fałszywe zeznania.
Prokurator, prowadząc je równolegle, w ramach pierwotnego postępowania
RP II Ds (...), już po wyłączeniu materiałów o fałszywe zawiadomienie o
przestępstwie i fałszywe zeznania, osobiście przesłuchał W. Ł. W toku tego
przesłuchania W. Ł. m. in. zeznał: „ja nie mam pojęcia, czy za wpisami dokonanymi
rzekomo w moim imieniu na Twitterze adresowanymi do T. L. stoi jedna osoba czy
grupa. Nie wiem dlaczego ktoś to zrealizował”. Poddając analizie zeznania W. Ł.
sąd dyscyplinarny zauważył, iż wynika z nich, że zaprzeczył on, aby kontaktował
się na Twitterze z osobą podającą się za dziennikarza T. L., a tego właśnie dotyczy
jeden z zarzutów ujętych jako fragment czynu ciągłego we wniosku o zezwolenie na
3
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego, gdyż ten fragment zarzutu
dotyczy fałszywych zeznań mających polegać na tym, że w serwisie
społecznościowym Twitter, bez wiedzy sędziego, była prowadzona korespondencja
jakoby przez niego z osobą podającą się za dziennikarza T. L. W ocenie sądu
dyscyplinarnego nie zmienia tego fakt, iż zeznania z dnia 10 marca 2017 roku nie
zostały objęte wnioskiem o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej, bowiem cytowany wyżej fragment jest co do istoty
powtórzeniem jego wcześniejszych zeznań, w których W. Ł. zaprzeczał aby
kontaktował się przy użyciu Twittera z osobą podającą się za dziennikarza T. L., a
które to zeznania zostały następnie objęte wnioskiem o zezwolenie na pociągnięcie
sędziego do odpowiedzialności karnej – autorstwa tego samego prokuratora, który
go przesłuchiwał w charakterze świadka w dniu 10 marca 2017 roku. W
konsekwencji sąd dyscyplinarny uznał, iż prokurator, który taki wniosek o
zezwolenie złożył, jako osoba przesłuchująca W. Ł. był świadkiem fragmentu
czynu, także przy uwzględnieniu konstrukcji czynu ciągłego, którego dotyczy
wniosek o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Nie
zmienia tego fakt, że zeznania te, z 10 marca 2017 roku, nie zostały objęte
wnioskiem prokuratora, skoro ich treść w cytowanym fragmencie jest tożsama z
fragmentem czynu ciągłego opisanym we wniosku prokuratora. Przytaczając
powyższą argumentację sąd dyscyplinarny doszedł do przekonania, że oskarżyciel,
który zainicjował postępowanie incydentalne w ramach postępowania
przygotowawczego był wyłączony z mocy prawa, co skutkowało zaistnieniem
negatywnej przesłanki procesowej w postaci braku skargi uprawnionego
oskarżyciela (art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.).
Zażalenie na powyższe postanowienie wniósł prokurator, który zarzucił:
1. obrazę art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. poprzez uznanie, iż wniosek o zezwolenie na
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego W. Ł. stanowił skargę w
rozumieniu powołanego przepisu, podczas gdy w rzeczywistości, stwierdzony
przez Sąd I instancji, brak skargi uprawnionego oskarżyciela, skutkujący
obligatoryjnym umorzeniem postępowania karnego w trybie art. 17 § 1 pkt 9
k.p.k., nie odnosi się do skarg etapowych, a więc i do wniosku o uchylenie
immunitetu sędziowskiego, co w konsekwencji doprowadziło do wydania
4
nieprawidłowego postanowienia przez Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie
Apelacyjnym w (...) o umorzeniu postępowania;
2. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu, iż prokurator
prowadzący postępowanie przygotowawcze o sygnaturze RP II Ds (...),
w ramach którego złożono wniosek o zezwolenie na pociągnięcie do
odpowiedzialności karnej sędziego W. Ł., był świadkiem czynu, w zakresie
którego został złożony wskazany wniosek o uchylenie immunitetu
sędziowskiego, przez co podlegał on z mocy prawa wyłączeniu od
prowadzenia tego postępowania, co skutkowało wydaniem nieprawidłowego
postanowienia o umorzeniu, podczas gdy w rzeczywistości prawidłowa ocena
zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że wymieniony
prokurator nie był świadkiem tego czynu i tym samym nie zachodziły
przesłanki z art. 40 § 1 pkt 4 k.p.k. do jego wyłączenia od prowadzenia tego
postępowania przygotowawczego;
3. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu, iż zaistniały
okoliczności, wywołujące uzasadnione wątpliwości co do bezstronności
prokuratora prowadzącego postępowanie przygotowawcze o sygnaturze
RP II Ds (...), w ramach którego złożono wniosek o zezwolenie na
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego W. Ł., w szczególności
polegające na dokonaniu merytorycznej oceny dowodów zgromadzonych w
ramach śledztwa o sygn. RP II Ds (...) poprzez wydanie w dniu 9 grudnia 2016
r. postanowienia o wyłączeniu materiałów do odrębnego postępowania w
zakresie fałszywego zawiadomienia o przestępstwie oraz złożenia fałszywych
zeznań przez ww. sędziego, a następnie opracowanie w dniu 14 maja 2018 r.
postanowienia o umorzeniu tego śledztwa na zasadzie art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.,
co skutkowało wydaniem nieprawidłowego postanowienia przez Sąd I instancji
o umorzeniu, podczas gdy w rzeczywistości prawidłowa ocena
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że
wymieniony prokurator poprzez podjęcie powyższych decyzji procesowych i
wyrażenie w ten sposób swojego stosunku do zebranych dowodów, w żaden
sposób nie wyartykułował jakichkolwiek poglądów lub stwierdzeń, mogących
w sposób obiektywny i racjonalny podważyć zaufanie do jego bezstronności, a
5
więc tym samym nie zachodziły przesłanki z art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 47 §
1 k.p.k. do jego wyłączenia od prowadzenia tego postępowania
przygotowawczego;
4. obrazę art. 48 § 1 k.p.k. poprzez faktyczne orzeczenie przez Sąd I instancji
w treści zaskarżonego postanowienia, iż prokurator, prowadzący
postępowanie przygotowawcze o sygnaturze RP II Ds (...), podlegał
wyłączeniu od tej sprawy na zasadzie art. 40 § 1 pkt 4 k.p.k. i art. 41 § 1 k.p.k.
w zw. z art. 47 § 1 k.p.k., podczas gdy zgodnie z treścią art. 48 § 1 k.p.k.
o wyłączeniu oskarżyciela publicznego orzeka wyłącznie prokurator
bezpośrednio przełożony, co skutkowało wydaniem nieprawidłowego
postanowienia przez Sąd I instancji o umorzeniu postępowania w sprawie
o sygnaturze ASDo (...).
Podnosząc powyższe zarzuty prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego
postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji.
Zażalenie wywiódł także Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów
Powszechnych, zarzucając mający wpływ na treść zaskarżonego postanowienia
błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyznaniu sobie, wbrew przepisom
prawa, przez Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w (...), uprawnienia do
badania faktycznych i prawnych podstaw do wyłączenia prokuratora od
prowadzenia postępowania przygotowawczego, a w konsekwencji dokonanie takiej
bezprawnej oceny w odniesieniu do prokuratora prowadzącego śledztwo RP II Ds
(...), skutkującej nieuzasadnionym przyjęciem negatywnej podstawy procesu
z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. i umorzeniem postępowania w przedmiocie wydania
uchwały o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego W. Ł.
Podnosząc powyższy zarzut wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia przez
uwzględnienie wniosku Prokuratora Regionalnego w K. i wydanie uchwały o
zezwoleniu na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu
Rejonowego w W. W. Ł. w sprawie RP II Ds (...).
Pismem z dnia 26 czerwca 2019 roku W. Ł. wskazał, iż nie został pouczony
o możliwości wniesienia pisemnej odpowiedzi na środki odwoławcze wywiedzione
6
przez Prokuratora Regionalnego w K. oraz Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów
Sądów Powszechnych. Nadto podniósł, iż w niniejszej sprawie winien zastosowanie
znaleźć art. 429 § 1 k.p.k., który stanowi, że odmawia się przyjęcia środka
odwoławczego, jeżeli został wniesiony po terminie lub przez osobę nieuprawnioną
albo jest niedopuszczalny z mocy ustawy. W jego ocenie doręczenie odpisu
postanowienia wraz z uzasadnieniem oraz aktami sprawy nastąpiło w dniu 19
kwietnia 2019 roku, a zażalenie zostało wniesione w dniu 30 kwietnia 2019 roku,
zatem po upływie terminu. W zakresie zażalenia wniesionego przez rzecznika
dyscyplinarnego wskazał, iż zastosowanie w niniejszej sprawie powinny mieć
przepisy kodeksu postępowania karnego. Z uwagi zaś na to, że Rzecznik
Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych nie jest stroną postępowania,
pokrzywdzonym, lub osobą, której przysługują prawa strony, a postanowienie
bezpośrednio jego nie dotyczy – nie ma możliwości zaskarżenia postanowienia
zapadłego w niniejszej sprawie, bowiem takiej możliwości nie przewidują przepisu
kodeksu postępowania karnego ani Prawa o ustroju sądów powszechnych. Z uwagi
na powyższe, wniósł o odmowę przyjęcia zażaleń wniesionych przez prokuratora
oraz rzecznika dyscyplinarnego.
W dniu 21 sierpnia 2019 roku Sąd Najwyższy przekazał całość materiałów
niniejszej sprawy Prokuratorowi Regionalnemu w K., celem rozpoznania złożonych
w toku postępowania przed Sądem Dyscyplinarnym przy Sądzie Apelacyjnym
w (...) o sygn. akt ASDo (...) wniosków o wyłączenie od udziału w sprawie
prokuratora M. P. Postanowieniem z dnia 18 września 2019 roku Prokurator
Regionalny w K. wniosku nie uwzględnił, przedstawiając argumenty analogiczne do
zaprezentowanych w zażaleniu prokuratora.
Nadto, na podstawie pism Departamentu Kadr i Organizacji Sądów
Powszechnych i Wojskowych Ministerstwa Sprawiedliwości z dni: 8 listopada 2019
roku (k. 111), 26 listopada 2019 roku (k. 134) Sąd Najwyższy powziął informację, iż
W. Ł. zrzekł się urzędu sędziego, a zrzeczenie to wywołało skutek prawny z
upływem dnia 15 listopada 2019 roku. Analogicznej treści pismo, datowane na
7
dzień 4 grudnia 2019 roku, na posiedzeniu w dniu 17 grudnia 2019 roku przedstawił
prokurator (k. 147).
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Wywiedzione zażalenia okazały się zasadne i skutkowały uchyleniem
zaskarżonego postanowienia.
Na wstępie zaznaczyć należy, iż nie były zasadne wnioski W. Ł. o
pozostawienie wywiedzionych zażaleń bez rozpoznania.
Analiza akt sprawy nie potwierdziła, aby wniesiony przez prokuratora środek
zaskarżenia został złożony z przekroczeniem ustawowego terminu. Postanowienie
Sądu I instancji zapadło w dniu 5 kwietnia 2019 roku, sporządzenie uzasadnienia
tej decyzji zostało jednak odroczone do dnia 12 kwietnia 2019 roku (k. 277). Dnia
8 kwietnia 2019 roku prokurator wystąpił o nadesłanie odpisu protokołu posiedzenia
z dnia 5 kwietnia 2019 roku oraz odpisu postanowienia wraz z uzasadnieniem
w przedmiocie umorzenia postępowania, a nadto o nadesłanie akt głównych
śledztwa (k. 300). Zarządzeniem z dnia 11 kwietnia 2019 roku nakazano przesłanie
odpisu rzeczonego protokołu oraz wypożyczenie akt śledztwa (k. 300). Potwierdza
to treść pisma przewodniego z dnia 12 kwietnia 2019 roku, zrealizowanego przez
sekretariat w dniu 17 kwietnia 2019 roku (k. 302). To zatem odpis protokołu oraz
akta śledztwa, wbrew twierdzeniom W. Ł., odebrano w dniu 19 kwietnia 2019 roku,
co potwierdzają zwrotne potwierdzenia odbioru (k. 317, 318).
Jeśli natomiast chodzi o przesłanie odpisu postanowienia z uzasadnieniem,
to zarządzenie o jego doręczeniu z dnia 12 kwietnia 2019 roku, potwierdzone
pismem z dnia 17 kwietnia 2019 roku, wykonane zostało przez sekretariat sądu
w dniu 18 kwietnia 2019 roku (k. 299, 310). Jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia
odbioru, odpis postanowienia wraz z uzasadnieniem doręczono Prokuraturze
Regionalnej w K. w dniu 24 kwietnia 2019 roku (k. 316). Dopiero ta czynność
zainicjowała zatem bieg ustawowego terminu na wniesienie środka odwoławczego.
Zażalenie zostało złożone w dniu 30 kwietnia 2019 roku (k. 322), a więc
z zachowaniem ustawowego terminu. Powyższe nakazało uwagi wskazujące na
8
złożenie przez prokuratora zażalenia z przekroczeniem ustawowego terminu uznać
za nietrafne.
Także wniosek o pozostawienie zażalenia rzecznika dyscyplinarnego jako
osoby nieuprawnionej należało uznać za niezasadny.
Do czasu wejścia w życie ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie
ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw,
kwestię tę obejmowało unormowanie zawarte w art. 80 § 3 ustawy z dnia 27 lipca
2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (p.u.s.p.), stanowiące, że
„w terminie siedmiu dni od doręczenia uchwały odmawiającej zezwolenia na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, organowi lub osobie, która
wniosła o zezwolenie, oraz rzecznikowi dyscyplinarnemu przysługuje zażalenie do
sądu dyscyplinarnego drugiej instancji”. Regulujący obecnie postępowanie
w przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności
karnej art. 80 p.u.s.p., od wejścia w życie w dniu 11 grudnia 2007 r. wyroku
Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 listopada 2007 r., K 39/07, czyni to w mocno
ograniczonym zakresie. W związku z powyższym, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia
27 maja 2009 roku, sygn. akt I KZP 5/09 (publik. OSNKW 2009/7/51, OSP
2011/4/48), w drodze zastosowania „wnioskowania z norm o normach”, będącego
jedną z postaci tzw. analogii legis, wskazał, że nie tylko ustawa – Prawo o ustroju
sądów powszechnych przewiduje tryb uchylania przeszkody procesowej w postaci
immunitetu formalnego. Immunitet formalny chronił i chroni bowiem także sędziów
Sądu Najwyższego (art. 49 § 1 uchylonej już ustawy z dnia 23 listopada 2002 r.
o Sądzie Najwyższym, aktualnie art. 55 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 roku
o Sądzie Najwyższym). Zgodnie z przywołanymi przepisami w terminie siedmiu dni
od doręczenia uchwały odmawiającej zezwolenia na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej, organowi lub osobie, która wniosła o zezwolenie oraz
Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Sądu Najwyższego przysługuje zażalenie do sądu
dyscyplinarnego drugiej instancji. Immunitet formalny chroni nadto również sędziów
wojskowych. Zgodnie z treścią art. 30 § 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. –
Prawo o ustroju sądów wojskowych identyczne uprawnienia do zaskarżenia decyzji
sądu a quo przysługuje także Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Sędziów Sądów
Wojskowych. Analogiczne uprawnienia zaskarżania orzeczeń sądu
9
dyscyplinarnego I instancji przewidziane są również w art. 135 § 1 i 11 zbieżnej
systemowo i celowościowo ustawy z dnia 28 stycznia 2016 roku Prawo
o prokuraturze. Uprawnienie złożenia zażalenia na uchwałę sądu dyscyplinarnego
I instancji już wcześniej dopuszczano zresztą w orzecznictwie Sądu Najwyższego
(por. uchwała z dnia 20 marca 2008 roku, sygn. akt SNO 14/08, publik. Lex nr
491408).
Prawo złożenia przez rzecznika dyscyplinarnego oraz wnioskodawcę
zażalenia na uchwałę sądu dyscyplinarnego przy sądzie apelacyjnym, bądź
też postanowienie, jak w niniejszej sprawie, nie budzą aktualnie wątpliwości.
Jest ono jednak limitowane zaistnieniem sytuacji, o których mowa w art. 55 §
4 u.S.N. lub art. 30 § 6 p.u.s.w. – a zatem podjęcia przez sąd I instancji decyzji,
efektem której nie będzie uwzględnienie wniosku. Zaskarżeniu podlegać
może zatem nie tylko uchwała odmawiająca wyrażenia zgody na pociągnięcie
sędziego do odpowiedzialności karnej, ale także zarządzenie prezesa sądu
dyscyplinarnego o odmowie przyjęcia wniosku (przewidziane w art. 30 § 5
p.u.s.w., a uprzednio w art. 80 § 2b p.u.s.p.), jak również inna decyzja sądu
I instancji, skutkująca brakiem uchylenia istniejącej przeszkody procesowej
w postaci immunitetu sędziowskiego – jak postanowienie o umorzeniu
postępowania delibacyjnego. Warunkiem możliwości wniesienia zażalenia
będzie jego kierunek – zmierzający do wyrażenia zgody na pociągnięcie
sędziego do odpowiedzialności karnej lub zastosowanie tymczasowego
aresztowania.
Przechodząc do merytorycznych zarzutów sformułowanych w zażaleniach
stwierdzić należy, iż zarówno rzecznik dyscyplinarny, jak i prokurator zasadnie
podnieśli, iż wydanie przez Sąd I instancji zaskarżonego postanowienia nastąpiło
z obrazą art. 48 k.p.k. Niewątpliwie treść tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że
kwestia orzekania o wyłączeniu prokuratora z mocy prawa nie należy do
kompetencji sądu, zaś uprawnionym w tej materii pozostaje wyłącznie prokurator
bezpośrednio przełożony. Powyższego nie jest w stanie zmienić argumentacja
Sądu I instancji, iż procedował on w granicach wniosku sędziego o umorzenie
postępowania w oparciu o art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. W takiej sytuacji bowiem
obowiązkiem sądu dyscyplinarnego I instancji było przekazanie wniosku
10
Prokuratorowi Regionalnemu w K., jako przełożonemu prokuratora, którego
wniosek ten dotyczył, a po rozstrzygnięciu tej kwestii przez uprawniony organ
przystąpienie do merytorycznego rozpoznania wniosku o wydanie uchwały
w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności
karnej. Należy podkreślić, iż zgodnie z art. 48 § 2 k.p.k., czynności dokonane
przez osobę podlegającą wyłączeniu, zanim ono nastąpiło, nie są z tej
przyczyny bezskuteczne. Nawet więc w przypadku (teoretycznie
rozważanego) wyłączenia prokuratora referenta przez prokuratora
przełożonego od dalszego udziału w sprawie, złożony wniosek musiał
podlegać merytorycznemu rozpoznaniu. Tym samym decyzja sądu
dyscyplinarnego I instancji pozostawała w sposób jaskrawy sprzeczna z przepisami
kodeksu postępowania karnego.
Zasadne okazały się także podniesione przez prokuratora zarzuty błędu
w ustaleniach faktycznych. Trafnie w tej kwestii skarżący wskazał, iż prokurator
prowadzący postępowanie przygotowawcze w sprawie o sygnaturze RP II Ds (...)
nie był świadkiem czynu, w zakresie którego został złożony wniosek
o uchylenie immunitetu sędziowskiego, a przez to nie podlegał on z mocy prawa
wyłączeniu na podstawie art. 40 § 1 pkt 4 k.p.k. Zważyć należy, iż czyn opisany we
wniosku dotyczy treści zeznań i oświadczeń złożonych przez W. Ł. w okresie od 10
lutego do 4 lipca 2016 roku, w trakcie czynności zrealizowanych przez
prokuratorów Prokuratury Okręgowej w W. i Prokuratury Okręgowej w L. Prokurator
M. P., prowadzący w ramach Prokuratury Regionalnej w K. śledztwo o sygn. RP II
Ds (...), a następnie również postępowanie przygotowawcze o sygn. RP II Ds (...),
przebieg czynności i treści złożonych wówczas przez W. Ł. zeznań i oświadczeń
poznał wyłącznie wskutek zapoznania z aktami sprawy. Wprawdzie w dniu 10
marca 2017 roku podczas kontynuowanego przez Prokuraturę Regionalną w K.
śledztwa doszło do kolejnego przesłuchania W. Ł., jednakże te jego zeznania nie
zostały objęte wnioskiem o uchylenie immunitetu, jako że nie weszły one w skład
czynu zabronionego, jaki miał zostać przez niego popełniony. Rozważania sądu a
quo dotyczące instytucji czynu ciągłego należy uznać za całkowicie chybione.
Prokurator, który prowadził przesłuchanie w dniu 10 marca 2017 roku nie był
świadkiem czynu, w zakresie odnoszącym się choćby do jego fragmentu jako czynu
11
ciągłego. Przyjęcie więc przez Sąd I instancji, iż prokurator ten podlegał wyłączeniu
z mocy prawa na zasadzie art. 40 § 1 pkt 4 k.p.k. było niewątpliwie błędne.
Zasadnie także prokurator podniósł w zażaleniu, że Sąd I instancji błędnie
ustalił, że zaistniały okoliczności wywołujące uzasadnione wątpliwości co do
bezstronności prokuratora prowadzącego w Prokuraturze Regionalnej w K.
postępowanie przygotowawcze o sygnaturze RP II Ds (...). W pisemnych motywach
zaskarżonego postanowienia sąd I instancji argumentował, iż prokurator ten
dokonał wcześniejszej merytorycznej oceny dowodów zgromadzonych
w ramach śledztwa o sygn. RP II Ds (...). Trafnie jednak skarżący wskazał, iż
stosowanie adresowanej do sędziów regulacji z art. 41 § 1 k.p.k. wobec
oskarżyciela publicznego, zgodnie z art. 47 § 1 k.p.k. odbywa się odpowiednio,
a nie wprost. Sąd I instancji błędnie dokonał wykładni tego przepisu, stosując do
prokuratorów te same zasady dotyczące instytucji wyłączenia, co do sędziów,
pomijając istotę pełnionych przez nich ról procesowych. Zważyć należy, iż
w odniesieniu do prokuratora fakt dokonania oceny zgromadzonego w sprawie
materiału dowodowego, nie wywołuje uzasadnionych wątpliwości co do jego
bezstronności. Podstawy do wyłączenia prokuratora nie może stanowić
prezentowanie przez niego wyraźnego stosunku do sprawy przez kategoryczne
stwierdzenia, że podejrzany dopuścił się zarzucanego mu czynu bądź, że nie ma ku
takiemu przekonaniu podstaw. Prowadzący postępowanie przygotowawcze przez
swoje czynności procesowe wyraża swój stosunek do zebranych dowodów,
albowiem np. wydając postanowienie o wszczęciu śledztwa ujawnia, iż jego
zdaniem zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa.
Przedstawiając określonej osobie zarzut popełnienia przestępstwa wskazuje, że
zebrane dowody uzasadniają w dostatecznym stopniu podejrzenie, że podejrzany
popełnił zarzucany mu czyn, sporządzając zaś akt oskarżenia, daje wyraz
przekonaniu, że dotychczasowe postępowanie i uzyskane w jego toku dowody
stanowią dostateczną podstawę do jego sporządzenia. Wskazać należy, iż zajęcie
przez prokuratora stanowiska co do winy osoby podejrzanej nie wskazuje na brak
bezstronności prokuratora. Dopiero kiedy w swoich wypowiedziach interpretowałby
dowody w sposób rażąco sprzeczny z zasadami prawidłowego rozumowania oraz
wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, świadczyć to może o jego
12
emocjonalnym stosunku do sprawy, niepozwalającym na obiektywną ocenę
zebranych dowodów. Wówczas dopiero uzasadnione byłoby stwierdzenie, że nie
jest w sprawie bezstronny (por. R.A Stefański, Komentarz do art. 47 k.p.k.). Zważyć
również należy, iż ze względu na charakter wykonywanych obowiązków,
prokurator, w odróżnieniu od sędziego, może prowadzić ponownie postępowanie
przygotowawcze po ewentualnym uchyleniu postanowienia o umorzeniu w trybie
odwoławczym. Nie ma również przeszkód do kontynuowania przez niego
postępowania wobec współsprawców przestępstwa po skierowaniu aktu oskarżenia
wobec innych podejrzanych. Wyrażona zatem przez prokuratora ocena dowodów
zgromadzonych w ramach śledztwa o sygn. RP II Ds (...) poprzez wyłączenie do
odrębnego postępowania materiałów w zakresie fałszywego zawiadomienia
o przestępstwie oraz złożenia fałszywych zeznań przez W. Ł., a następnie
umorzenie śledztwa, nie mogą stanowić okoliczności wywołujących uzasadnioną
wątpliwość co do jego bezstronności w sprawie.
Niezależnie od powyższego, należy również wskazać, iż Sąd Najwyższy
przekazał całość materiałów niniejszej sprawy Prokuratorowi Regionalnemu
w K. celem rozpoznania złożonych w toku postępowania przed Sądem
Dyscyplinarnym przy Sądzie Apelacyjnym w (...) o sygn. akt ASDo (...) wniosków o
wyłączenie od udziału w sprawie prokuratora M. P. (k. 43). Postanowieniem z dnia
18 września 2019 roku Prokurator Regionalny w K. nie wyłączył prokuratora M. P.
od prowadzenia śledztwa (k. 61), co nakazuje uznać rozważaną kwestię wyłączenia
prokuratora za rozstrzygniętą.
Sąd, zgodnie z art. 436 k.p.k., nie odnosił się już do zarzutu prokuratora
dotyczącego obrazy art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., bowiem rozpoznanie zażaleń
w przedstawionym wyżej zakresie było wystarczające do wydania orzeczenia.
Wobec powyższego, podzielając wyeksponowane w zażaleniach zarzuty,
Sąd Najwyższy uchylił postanowienie w zakresie dotyczącym umorzenia
postępowania immunitetowego, jako oczywiście niezasadne.
Nie uwzględnił jednak przy tym wniosków wyrażonych przez skarżących na
posiedzeniu – o wyrażenie zgody na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności
karnej.
13
Po pierwsze, w razie uznania konieczności wydania uchwały w przedmiocie
wyrażenia zgody na pociągnięcie byłego sędziego W. Ł. do odpowiedzialności
karnej, należałoby podjąć decyzję o przekazaniu sprawy do ponownego
rozpoznania sądowi I instancji, a nie rozstrzygać w tym przedmiocie
w II instancji. Dwuinstancyjność postępowania immunitetowego oznacza
bowiem, że zarówno osoba objęta wnioskiem, jak i wnioskodawca oraz
rzecznik dyscyplinarny, muszą mieć zagwarantowaną możliwość
zainicjowania postępowania odwoławczego, po wydaniu uchwały będącej
efektem rozpoznania wniosku. W niniejszej sprawie sąd dyscyplinarny I instancji
uchylił się od obowiązku merytorycznego rozpoznania skierowanej do niego
sprawy, co skutkowało niemożnością rozpoznania wniosku przez działający jako
sąd ad quem Sąd Najwyższy.
Niezależnie od powyższego, Sąd Najwyższy orzekający w niniejszym
składzie nie podziela stanowiska wyrażonego we wnioskach skarżących,
odwołujących się do poglądów wyrażonych przez Sąd Najwyższy w postanowieniu
z dnia 25 kwietnia 2017 roku, sygn. WZ 19/16 (publik. OSNKW 2017/12/67). Otóż
stanowiące podstawę tego orzeczenia uznanie, że konstytucyjna zasada równości
wobec prawa (art. 32 ust. 1 Konstytucji), odnosząc ją do immunitetu
przysługującego sędziemu, oznacza konieczność równego traktowania sędziego
w stanie czynnym, w stanie spoczynku oraz po odejściu ze służby (pod warunkiem,
iż czyn, co do którego toczy się postępowanie karne, popełniony został w okresie
pełnienia służby), nie jest trafne. Rozważania te zresztą stanowią w zasadniczej
części powtórzenie tez wskazanych w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 15
marca 2011 roku, sygn. WZ 8/11 (publik. OSNKW 2011/7/57), gdzie uznano, iż nie
ma „uzasadnienia dla odmiennego traktowania sędziego, który po popełnieniu
zarzucanych mu czynów, zakończywszy sprawowanie swojego urzędu, przeszedł
w stan spoczynku oraz sędziego, który potem w ogóle odszedł z urzędu, np.
w wyniku zrzeczenia się go z powodu dokonania wyboru innego zawodu, czy
objęcia stanowiska niepodlegającego łączeniu ze stanowiskiem sędziego, gdyż
koleje losu są z góry trudne do przewidzenia. Nie jest bowiem tak, że sędzia całe
życie musi być związany ze służbą sędziowską. Jak każdy obywatel ma prawo
realizować swoje ambicje zawodowe, także w innych zawodach prawniczych, czy
14
też innych (np. politycznych, biznesowych). Odmienne traktowanie sędziego, który
w ten sposób rozwiązał stosunek służbowy, byłoby zresztą wyraźnie krzywdzące,
co uwidoczniłoby się szczególnie w razie postawienia jemu oraz sędziemu w stanie
spoczynku podobnych zarzutów w związku z orzekaniem w tym samym składzie
sądu i w tej samej sprawie. Zróżnicowanie w traktowaniu sędziego w stanie
spoczynku oraz byłego sędziego w omawianej kwestii jest natomiast zrozumiałe,
ale tylko w odniesieniu do czynów popełnionych przez nich po zakończeniu czynnej
służby sędziowskiej, albowiem każdy z nich ma wtedy inny status prawny, a wzgląd
na ochronę niezawisłości sędziowskiej nie wchodzi już w rachubę”.
Powyższe jednostkowe orzeczenia zapadłe w Izbie Wojskowej Sądu
Najwyższego w żadnej mierze nie dają się pogodzić tak z normami zawartymi
w ustawie zasadniczej, jak i ustrojowej. Podkreślić należy, iż chroniący sędziów
immunitet formalny jest wartością chronioną konstytucyjnie. Art. 181 Konstytucji
stanowi, że sędzia nie może być, bez uprzedniej zgody sądu określonego
w ustawie, pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności.
„Istota immunitetu, jako uprawnienia o charakterze publicznym, polega na
przyznaniu sędziom szczególnego, ściśle określonego uprawnienia zwalniającego
ich z podlegania powszechnie wiążącym obowiązkom prawnym ze względu na
konieczność zapewnienia wymiarowi sprawiedliwości oraz obywatelom
wykonywania zadań jurysdykcyjnych w sposób wolny od jakichkolwiek wpływów
i nacisków. Immunitet sędziowski stanowi wyjątek od powszechnych zasad
odpowiedzialności karnej, a jako wyjątek nie podlega interpretacji rozszerzającej”
(wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2014 roku, sygn. II CSK 407/13).
Podobnie kwestię tę rozumie także doktryna: „Immunitet nie jest przywilejem
osobistym sędziego. Funkcją immunitetu sędziowskiego jest ochrona niezależności
sądów i niezawisłości sędziów w celu zapewnienia im możliwości prawidłowego
orzekania w sposób wolny od zewnętrznych nacisków. (…) Immunitet zabezpiecza
odrębność wymiaru sprawiedliwości wobec innych władz, chroniąc piastunów
wymiaru sprawiedliwości przed prowokacją i retorsją, a także przed naciskami
(choćby pośrednimi) ze strony innych władz” (M. Masternak-Kubiak [w;]
M. Haczkowska, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz do art. 181,
teza 1, LexisNexis 2014). Celem tej instytucji jest również ochrona zaufania
15
publicznego do wymiaru sprawiedliwości, a nie ochrona grupy funkcjonariuszy
państwowych przed odpowiedzialnością karną za popełnione przestępstwa
(uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 roku, sygn. SNO 44/05, Lex
472000).
Były sędzia nie ma po odejściu ze służby sędziowskiej żadnych związków ze
sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości i jego ochrona przed ewentualnie
niesłusznym oskarżeniem jako element dbania o należyty wizerunek wymiaru
sprawiedliwości, ale przede wszystkim o zabezpieczenie sędziów i sądów przed
potencjalnymi naciskami lub możliwym bezprawnym odwetem traci rację bytu (por.
B. Naleziński [w:] P. Tuleja (red.), Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.
Komentarz do art. 181, teza 2, WKP 2019). Przedstawiona we wskazanych
powyżej postanowieniach wykładnia równości wobec prawa stanowi w istocie jej
zaprzeczenie, sytuując byłych sędziów ponad prawem obowiązującym innych
członków społeczeństwa. Faktycznie bowiem równość obywateli wobec prawa,
nawet jeśli dotyczy byłych sędziów, wskazuje na konieczność traktowania
w niniejszym postępowaniu W. Ł. na równi ze wszystkimi innymi osobami, w
odniesieniu do których prokurator uznałby, że istnieje uzasadnione podejrzenie
popełnienia przestępstwa (por. uwagi zawarte w uzasadnieniu uchwały Sądu
Najwyższego z dnia 24 lutego 1998 roku, sygn. I KZP 36/97, OSNKW 1998/3-4/12).
Nie ma podstaw do innej niż językowa interpretacji treści art. 181 Konstytucji i art.
80 ustawy o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którymi to sędzia nie może
być, bez uprzedniej zgody sądu określonego w ustawie, pociągnięty do
odpowiedzialności karnej. Osoba, która zrezygnowała z pełnienia tego urzędu,
z pewnością sędzią nie jest.
Za trafnością przyjętego rozwiązania świadczy także wcześniejsze
orzecznictwo Sądu Najwyższego (z wyjątkiem przywołanych wyżej dwóch
postanowień).
Otóż w sytuacji procesowo zbliżonej do niniejszej, Sąd Najwyższy uchwałą
z dnia 18 stycznia 2006 roku, sygn. SNO 64/05 umorzył postępowanie delibacyjne,
gdyż zgodnie z treścią art. 68 § 1 p.u.s.p. stosunek służbowy sędziego rozwiązuje
się z mocy prawa, jeżeli sędzia zrzekł się urzędu. Wówczas, z datą ustania
stosunku służbowego nie chroni go już immunitet procesowy, a zatem brak jest
16
formalnoprawnej przeszkody do wszczęcia i prowadzenia postępowania karnego
przeciwko takiej osobie (Lex 470199).
Argumenty te znajdują dodatkowe wsparcie w treści postanowienia Sądu
Najwyższego z dnia 20 czerwca 2012 roku, sygn. I KZP 7/12 (OSNKW 2012/7/74),
które sąd orzekający w niniejszym składzie w zupełności akceptuje. W orzeczeniu
tym klarownie wskazano, iż warunkiem obowiązywania immunitetu formalnego,
jest posiadanie statusu prokuratora lub sędziego, który ustaje z chwilą
wygaśnięcia stosunku służbowego, co następuje po upływie trzech miesięcy
od doręczenia zawiadomienia o odwołaniu, chyba że na wniosek
zainteresowanego określono krótszy termin. Co więcej, kwestia ta nie wymaga
zasadniczej wykładni ustawy, związanej z istotnym problemem interpretacyjnym,
a okolicznością taką nie jest jednostkowe postanowienie z dnia 15 marca 2011
roku, sygn. WZ 8/11. „Okoliczność pojawienia się orzeczenia, odbiegającego od
utrwalonej w tej kwestii linii orzeczniczej, w żadnym razie jeszcze nie uprawniała do
powzięcia wątpliwości co do zakresu czasowego immunitetu formalnego sędziów
i prokuratorów. W tej mierze stanowisko judykatury i doktryny jest bowiem
jednoznaczne i zgodne, tak przed, jak i po wydaniu wymienionego wyżej
orzeczenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2011 r., IV KK
386/10, a więc już po wydaniu postanowienia z dnia 15 marca 2011 r.). Jest to
zatem orzeczenie odosobnione, w dodatku nie zawiera silnej argumentacji za
zaprezentowaną w nim tezą. (…) Już na wstępie zauważyć trzeba, że
akcentowanie podmiotowego aspektu immunitetu formalnego, wobec wyjątkowości
tej instytucji, jako będącej odstępstwem od zasady legalizmu, która to wyjątkowość
nakazuje literalną wykładnię przepisów ją regulujących, wyklucza rozszerzenie
zakresu temporalnego działania immunitetu, zwłaszcza że wykładnia funkcjonalna
i systemowa dostarczają ważkich argumentów przemawiających za wąskim
rozumieniem omawianej regulacji. Wykładnia językowa przepisów statuujących
immunitet formalny sędziego i prokuratora jest jasna i pozwala na
jednoznaczne stwierdzenie, że jest nim objęty sędzia lub prokurator (także
w stanie spoczynku), a tym samym nie dotyczy on osoby, która tej funkcji nie
pełni (nawet jeśli wcześniej ją sprawowała). (…) Zakres temporalny immunitetu
związany jest ściśle ze statusem danej osoby, tj. z pełnieniem przez nią określonej
17
funkcji, wymagającej stworzenia odpowiednich gwarancji dla prawidłowego
wykonywania zadań w jej ramach. Innymi słowy, działa tylko w czasie, gdy osoba ta
sprawuje urząd sędziego lub prokuratora.
Z kolei, odwołując się do wykładni funkcjonalnej, trzeba podkreślić, że istota
zadań stojących przed sądami i prokuraturą w zakresie sprawowania wymiaru
sprawiedliwości wymaga zapewnienia sędziom i prokuratorom odpowiednich
zabezpieczeń prawnych, dzięki którym będą oni niezależni, nieskrępowani
czynnikami zewnętrznymi, które mogłyby zakłócić prawidłowe wykonywanie zadań
w sposób obiektywny. Taką właśnie funkcję pełni immunitet formalny, który stanowi
względną przeszkodę dla pociągnięcia osoby nim objętej do odpowiedzialności
karnej. Nie może być on jednak postrzegany jako przywilej (zob. R. A. Stefański:
Immunitet prokuratorski, s. 63). Choć ze swej istoty musi mieć on aspekt
podmiotowy, to jednak nie ma charakteru osobistego, albowiem instytucja
immunitetu ustanowiona została w interesie społecznym. Ratio legis omawianej
regulacji wskazuje jednoznacznie na instytucjonalny charakter immunitetu sędziego
i prokuratora, co musi mieć przełożenie na sposób wykładni właściwych przepisów
(por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 listopada 2007 r., K 39/07, Dz.U.
Nr 230, poz. 1698).
Oczywiste jest, że realizacja tego celu immunitetu następuje wobec osoby
piastującej stanowisko sędziego lub prokuratora i w tym sensie chroni ją przed
naciskami i szykanami ze strony osób trzecich. Ochrona ta ma jednak charakter
wtórny, uzależniony od potrzeby zapewnienia niezależności na czas sprawowania
urzędu lub na wypadek, gdyby dana osoba, która przeszła już w stan spoczynku,
miała powrócić do sprawowania funkcji sędziego lub prokuratora. Z tego względu
osobista funkcja ochronna immunitetu jest tylko środkiem służącym realizacji celu
ustrojowego i nie może przesądzać o zakresie czasowym obowiązywania
immunitetu.
(…) Trzeba też podkreślić, że z wyjątkiem prawomocnego orzeczenia przez
sąd dyscyplinarny najsurowszej z kar dyscyplinarnych, osoba pełniąca taką funkcję
nie może zostać jej pozbawiona, a w przypadkach dobrowolnej rezygnacji z urzędu,
musi ona – jako tego następstwo – akceptować wygaśnięcie immunitetu
formalnego. Decyzja w tym zakresie jest zatem podejmowana przez samego
18
zainteresowanego, który powinien rozważyć doniosłość istnienia ochrony
immunitetowej w odniesieniu do jego osoby. Gdyby celem ustawodawcy było
rozciągnięcie immunitetu na okres po ustaniu stosunku mianowania, to wyraźnie by
to uregulował, tak jak w odniesieniu do Prezesa, wiceprezesów i dyrektora
Najwyższej Izby Kontroli, którzy objęci są względnym immunitetem formalnym
również po zaprzestaniu pełnienia zajmowanych stanowisk (por. art. 88 ust. 1 i 2
ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli, Dz.U. z 2012 r., poz.
82 ze zm.; zob. B. Janusz-Pohl: Immunitety w polskim postępowaniu..., s. 188).
Trzeba też pamiętać, że immunitet ten chroni sędziego lub prokuratora również co
do czynów popełnionych przed objęciem tego stanowiska. To także wskazuje na to,
że czas dokonania czynu lub okoliczności jego popełnienia (związek z zajmowanym
stanowiskiem) nie mają znaczenia dla określenia czasu trwania immunitetu. Istotny
jest moment pociągania sędziego lub prokuratora do odpowiedzialności karnej
(chwila wszczęcia postępowania in personam), obojętnie czy za czyny przed, czy
po objęciu urzędu. Jeśli zatem potrzeba przedstawienia zarzutów osobie
podejrzanej ujawni się po wygaśnięciu stosunku służbowego, wówczas nie ma
przeszkód do dokonania stosownej czynności procesowej i dalszego prowadzenia
postępowania karnego.
Podsumowując, nie ma więc w kwestii obowiązywania tego immunitetu
znaczenia to, że zarzucany określonej osobie jako podejrzanej czyn został
popełniony w czasie, gdy pełniła ona jeszcze funkcję nim chronioną. Źródłem
immunitetu jest bowiem status tej osoby (sędzia lub prokurator), chroniący
prawidłowe, niezależne wykonywanie zadań z nim związanych, jego działanie
zaś aktualizuje się z momentem nawiązania stosunku służbowego i wygasa
z chwilą jego rozwiązania.
Jak już to zaznaczono na wstępie, zaprezentowane rozważania stanowią
potwierdzenie ugruntowanego w orzecznictwie i aprobowanego przez
piśmiennictwo poglądu o nietrwałym i pełnym charakterze immunitetu
prokuratorskiego i sędziowskiego [zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18
stycznia 2006 r., SNO 64/05, LEX nr 470199; W. Kozielewicz: Odpowiedzialność
dyscyplinarna sędziów, Warszawa 2005; K. Klugiewicz: Jeszcze kilka słów
o immunitecie sędziowskim - uwagi na marginesie postanowienia SN z 15.03.2011
19
r. (WZ 8/11), Kwartalnik Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury 2012, z. 1, s.
52-53 i s. 55; B. Janusz-Pohl: Immunitety..., s. 140, 160; M. Mitera, M. Rojewski, E.
Rojowska: Ustawa o prokuraturze, Komentarz, Warszawa 2011, s. 168; A. Herzog:
Postępowanie w sprawach..., s. 8; R. A. Stefański: Immunitet prokuratorski, s. 72].”
Wracając do niniejszej sprawy – Sąd Najwyższy uznał, że ponieważ z dniem
15 listopada 2019 roku W. Ł. przestał pełnić służbę sędziowską (przestał być
sędzią wobec dobrowolnej rezygnacji z urzędu), dalsze procedowanie przez sądy
dyscyplinarne w przedmiocie wyrażenia zgody na pociągnięcie go do
odpowiedzialności karnej stało się bezprzedmiotowe. Wobec niepodlegania przez
niego w tym zakresie orzecznictwu sądów dyscyplinarnych, postępowanie
o wyrażenie zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej należało na
zasadzie art. 17 § 1 pkt 8 k.p.k. umorzyć.
Kosztami postępowania odwoławczego Sąd Najwyższy obciążył Skarb Państwa.