I NSK 58/18
Верховный суд2019-10-15
Номер дела
I NSK 58/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата решения
2019-10-15
Тип
Wyrok
Текст решения
Sygn. akt I NSK 58/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 października 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Ewa Stefańska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Marcin Łochowski
SSN Krzysztof Wiak
Protokolant Iwona Kotowska
w sprawie z powództw:
1. P. sp. z o.o. w W.
przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
z udziałem zainteresowanych: T. S.A. w W., O. S.A. w W. i P. sp. z o.o. w W.;
2. T. S.A. w W.
przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
z udziałem zainteresowanych: P. sp. z o.o. w W., O. S.A. w W. i P. sp. z o.o. w W.;
3. O. S.A. w W.
przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
z udziałem zainteresowanych: P. sp. z o.o. w W., T. S.A. w W. i P. sp. z o.o. w W.;
4. P. sp. z o.o. w W.
przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
z udziałem zainteresowanych: P. sp. z o.o. w W., T. S.A. w W. i O. S.A. w W.;
o zawarcie porozumienia ograniczającego konkurencję
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w
dniu 22 października 2019 r.
2
skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 15 marca 2017 r., sygn. akt VI ACa (…)
1) oddala skargę kasacyjną;
2) zasądza od pozwanego Prezesa Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów na rzecz P. sp. z o.o. w W., T. S.A. w
W., O. S.A. w W., P. sp. z o.o. w W. kwoty po 540 zł (pięćset
czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa
procesowego w postępowaniu kasacyjnym.
UZASADNIENIE
Decyzją nr DOK-(…)/2011 z 23 listopada 2011 r. Prezes Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów:
- w punkcie pierwszym - na podstawie art. 10 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r.
o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. 2007, nr 50, poz. 331 ze zm.,
dalej: ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, ustawa lub u.o.k.k.) uznał za
praktykę ograniczającą konkurencję na krajowym detalicznym rynku telefonii
ruchomej oraz na krajowym hurtowym rynku usług telewizji mobilnej świadczonych
w technologii DVB-H i naruszającą zakaz, o którym mowa w art. 6 ust. 1 u.o.k.k.,
porozumienie zawarte na krajowym detalicznym rynku telefonii ruchomej pomiędzy:
P. S.A. w W., T. S.A. w W., C. Sp. z o.o. w W. i P. Sp. z o.o. w W., polegające na:
dokonywaniu uzgodnień dotyczących kształtowania relacji z I. Sp. z o.o. w Z.;
wymianie informacji o swojej ocenie oferty hurtowej I. Sp. z o.o. w Z. dotyczącej
audiowizualnych usług medialnych, w tym rozprowadzania programów
radiofonicznych lub telewizyjnych w technologii DVB-H, oraz dokonywaniu
uzgodnień dotyczących publicznego kwestionowania tej oferty, i nakazał
zaniechania jej stosowania;
- w punkcie drugim - na podstawie art. 10 ustawy o ochronie konkurencji i
konsumentów, a także art. 3 ust. 1 i art. 5 Rozporządzenia Rady (WE) nr 1/2003 z
dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie stosowania reguł konkurencji określonych
w art. 81 i 82 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską (Dz.Urz. UE L 1, z 4
stycznia 2003r., s. 1, dalej: Rozporządzenie nr 1/2003) uznał za praktykę
3
ograniczającą konkurencję na krajowym detalicznym rynku telefonii ruchomej
oraz na krajowym hurtowym rynku usług telewizji mobilnej świadczonych
w technologii DVB-H i naruszającą zakaz, o którym mowa w art. 101 ust. 1 Traktatu
o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE z 9 maja 2008 r. nr C 115,
zwanego dalej „TFUE”), porozumienie zawarte na krajowym detalicznym rynku
telefonii ruchomej pomiędzy: P. S.A. w W., T. S.A. w W., C. Sp. z o.o. w W. i P. Sp.
z o.o. w W., polegające na: dokonywaniu uzgodnień dotyczących kształtowania
relacji z I. Sp. z o.o. w Z.; wymianie informacji o swojej ocenie oferty hurtowej I. Sp.
z o.o. w Z. dotyczącej audiowizualnych usług medialnych, w tym rozprowadzania
programów radiofonicznych lub telewizyjnych w technologii DVB-H, oraz
dokonywaniu uzgodnień dotyczących publicznego kwestionowania tej oferty, i
nakazał zaniechania jej stosowania;
- w punkcie trzecim - na podstawie art. 106 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o ochronie
konkurencji i konsumentów, z tytułu naruszenia zakazu, o którym mowa w art. 6
ust. 1 u.o.k.k. oraz w art. 101 ust. 1 TFUE, nałożył na: (1) P. S.A. w W. karę
pieniężną w wysokości 33.463.218,16 zł; (2) T. S.A. w W. - karę pieniężną w
wysokości 34.020.547,65 zł; (3) C. Sp. z o.o. w W. - karę pieniężną w wysokości
35.098.583,33 zł; (4) P. Sp. z o.o. w W. - karę pieniężną w wysokości
10.706.142,70 zł.
Od powyższej decyzji odwołania wnieśli wszyscy operatorzy, zaskarżając ją
w całości. Zaskarżonej decyzji powodowie zarzucili naruszenie wskazanych
w odwołaniach przepisów procedury oraz przepisów prawa materialnego. Sprawy
zainicjowane ich odwołaniami zostały połączone do wspólnego rozpoznania
i rozstrzygnięcia.
Wyrokiem z 19 czerwca 2015 r. Sąd Okręgowy w W. - Sąd Ochrony
Konkurencji i Konsumentów uchylił zaskarżoną decyzję w całości. Sąd pierwszej
instancji ustalił, że w marcu 2008 r. Unia Europejska zarekomendowała standard
telewizyjny DVB-H, celem stworzenia wspólnego rynku telewizji mobilnej w Europie
oraz ograniczenia fragmentaryzacji rynku spowodowanej licznymi rozwiązaniami
technicznymi stosowanymi w przekazie telewizji komórkowej. Próby systemu DVB-
H podjęto w szesnastu krajach UE, ale tylko w pięciu z nich doszło następnie
do komercyjnego uruchomienia usług opartych na tym systemie. W Polsce
4
pierwsza prezentacja systemu cyfrowej telewizji mobilnej DVB-H odbyła się w dniu
3 października 2006 r. w Centralnym Laboratorium Badań Technicznych Urzędu
Komunikacji Elektronicznej. Następnie w marcu 2007 r. podczas VI Kongresu
Technologicznego P., I. Sp. z o.o. w Z. zaprezentowała, jako pierwszy operator
radiodyfuzyjny w Polsce, transmisję na żywo strumienia siedmiu programów
telewizyjnych w technologii DVB-H.
Operatorzy publicznej ruchomej sieci telefonicznej: P. S.A. w W. (obecnie: P.
Sp. z o.o. w W.), T. S.A. w W. (obecnie: T. S.A. w W.), C. Sp. z o.o. w W. (obecnie:
O. S.A. w W.) i P. Sp. z o.o. w W., podjęli działania związane z procesem
wprowadzania na polski rynek usług telewizji mobilnej świadczonych w technologii
DVB-H, polegających na możliwości odbioru cyfrowego sygnału telewizyjnego za
pomocą urządzeń mobilnych. W dniu 29 stycznia 2008 r. powodowie podpisali list
intencyjny, w którym wyrazili wolę współpracy w zakresie rozwoju usług telewizji
mobilnej w Polsce. W wykonaniu tego listu operatorzy rozpoczęli testy telewizji
mobilnej oraz podjęli negocjacje, których przedmiotem było ustalenie warunków, na
jakich zostanie powołana przez nich spółka z ograniczoną odpowiedzialnością,
której celem będzie uzyskanie niezbędnych częstotliwości oraz świadczenie usług
telewizji mobilnej. Decyzją nr DKK-(…)/2008 z 5 grudnia 2008 r. Prezes Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyraził zgodę na dokonanie koncentracji,
polegającej na utworzeniu przez powodów w tym celu wspólnego przedsiębiorcy.
W dniu 10 grudnia 2008 r. - w wyniku zgody na koncentrację - czterech ww.
operatorów telefonii komórkowej zawiązało M. Sp. z o.o. w W., w której każdy z
powodów miał po 25% udziałów. Na członków zarządu oraz rady nadzorczej M. Sp.
z o.o. powołano osoby zatrudnione u operatorów. Członkowie organów M. Sp. z
o.o., poza uczestnictwem w posiedzeniach organów spółki, brali również udział w
spotkaniach wspólników M. Sp. z o.o. Spotkania takie odbyły się m.in.: 23 marca
2009 r., 1 czerwca 2009 r.; 2 października 2009 r. i 12 maja 2010 r. Spotkania te
miały nieformalny charakter, a omawiane podczas nich tematy były wcześniej
ustalane i przygotowane w formie prezentacji elektronicznej przez osoby
odpowiedzialne za projekt telewizji mobilnej DVB-H u poszczególnych operatorów -
udziałowców M. Jednocześnie w dniu 10 października 2008 r. Prezes Urzędu
Komunikacji Elektronicznej ogłosił procedurę konkursową na rezerwację
5
częstotliwości z zakresu 470-790 MHz, przeznaczonych do świadczenia
audiowizualnych usług medialnych, w tym rozprowadzania programów
radiofonicznych lub telewizyjnych na obszarze całego kraju w technologii DVB-H.
Oferty w ramach tego konkursu zgłosiły dwie spółki: M. Sp. z o.o. w W. oraz I. Sp. z
o.o. w Z. Wyniki konkursu zostały ogłoszone w dniu 6 marca 2009 r., a jego
zwycięzcą została I. Sp. z o.o. Decyzją z 26 czerwca 2009 r. Prezes Urzędu
Komunikacji Elektronicznej dokonał na rzecz I. Sp. z o.o. rezerwacji częstotliwości z
zakresu 470-790 MHz, przeznaczonych do świadczenia audiowizualnych usług
medialnych, w tym rozprowadzania programów radiofonicznych lub telewizyjnych
na obszarze całego kraju w technologii DVB-H, w radiokomunikacyjnej służbie
radiodyfuzyjnej.
W dniu 23 marca 2009 r. odbyło się spotkanie wspólników M. Sp. z o.o., na
którym poruszono tematy dotyczące stanu rynku telewizji mobilnej w Polsce i
Europie, wniosków z projektu wspólnego rozwoju systemu DVB-H, wyników
konkursu i kolejnych działań z nim związanych oraz potrzeb finansowych M. Sp. z
o.o. W dniu 1 czerwca 2009 r. odbyło się kolejne spotkanie wspólników M. Sp. z
o.o., na którym omówiono powyższe kwestie. Po wygranej w konkursie I. Sp. z o.o.
zaproponowała powodom podpisanie listu intencyjnego dotyczącego współpracy w
zakresie świadczenia usług telewizji mobilnej DVB-H. Żaden z operatorów nie
wyraził jednak zainteresowania podjęciem współpracy w tym zakresie, wskazując
przede wszystkim na brak szczegółowych informacji na temat proponowanej
przez I. Sp. z o.o. oferty programowej oraz warunków technicznych tej współpracy.
W dniu 15 września 2009 r. I. Sp. z o.o. opublikowała na swojej stronie internetowej
ofertę hurtową świadczenia audiowizualnych usług medialnych, w tym
rozprowadzania programów radiofonicznych lub telewizyjnych w technologii DVB-H,
skierowaną przede wszystkim do operatorów telefonii ruchomej, jako
przedsiębiorców posiadających detaliczną sieć dystrybucyjną umożliwiającą
zaoferowanie usług telewizji mobilnej DVB-H użytkownikom końcowym.
W dniu 2 października 2009 r. odbyło się spotkanie wspólników konsorcjum,
na którym omawiano tematy dotyczące sytuacji finansowej oraz perspektyw M. Sp.
z o.o., statusu DVB-H, a także nowych potencjalnych obszarów współpracy
udziałowców konsorcjum. Operatorzy odnieśli się również do ww. oferty hurtowej I.
6
Sp. z o.o. Przy tym, w ostatnim kwartale 2009 r. pojawiły się publiczne wypowiedzi
operatorów krytykujące warunki współpracy, jakie przewidywała oferta hurtowa I.
Sp. z o.o. W następstwie opublikowania przez I. Sp. z o.o. pierwszej oferty hurtowej
żaden z operatorów nie podjął z tą spółką współpracy w zakresie świadczenia usług
telewizji mobilnej DVB-H. W dniu 10 lutego 2010 r. I. Sp. z o.o. opublikowała
zmienioną ofertę hurtową świadczenia audiowizualnych usług medialnych, w tym
rozprowadzania programów radiofonicznych lub telewizyjnych w technologii z DVB-
H, przesyłając ją do operatorów i zapraszając ich do ponowienia negocjacji
dotyczących podjęcia współpracy w zakresie świadczenia usług telewizji mobilnej
DVB-H. W marcu 2010 r. doszło do osobnych spotkań przedstawicieli spółki I. z
przedstawicielami operatorów - P., T. oraz C. Wskazani operatorzy nie wykazali
jednak zainteresowania współpracą w zakresie świadczenia usług telewizji mobilnej
DVB- H, jako powód wskazując przede wszystkim zbyt ogólne warunki oferty z 10
lutego 2010 r. Również P. Sp. z o.o. poinformowała pisemnie I. Sp. z o.o., że nie
jest zainteresowana świadczeniem usług telewizji mobilnej DVB-H na zasadach
określonych w ww. zmienionej ofercie.
Dokonując oceny prawnej zaskarżonej decyzji Sąd Okręgowy wskazał,
że operatorom sieci komórkowej został postawiony zarzut zawarcia porozumienia
polegającego na: dokonywaniu uzgodnień dotyczących kształtowania relacji z I. Sp.
z o.o. w Z.; wymianie informacji o swojej ocenie oferty hurtowej I. Sp. z o.o. w Z.
dotyczącej audiowizualnych usług medialnych, w tym rozprowadzania programów
radiofonicznych lub telewizyjnych w technologii DVB-H, oraz dokonywaniu
uzgodnień dotyczących publicznego kwestionowania tej oferty. Działania te -
zdaniem organu antymonopolowego - stanowiły praktykę ograniczającą
konkurencję i naruszały zakaz, o którym mowa w art. 6 ust. 1 u.o.k.k., oraz
jednocześnie naruszały zakaz, o którym mowa w art. 101 ust. 1 TFUE. Według
Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, operatorzy stosowali
określone środki służące koordynacji zachowań, które miały oparcie w ich zgodnej
woli wspólnego oddziaływania na rynek, w szczególności na relacje każdego z nich
ze spółką I.. Zdaniem organu, porozumienie operatorów, które nie przybrało formy
wiążącej umowy, było realizacją wspólnego planu kształtowania relacji z I. Sp. z
o.o. i ograniczyło zakres decyzji rynkowych podejmowanych przez każdego z
7
operatorów samodzielnie.
Sąd pierwszej instancji uznał jednak, że opisane w decyzji zachowania
operatorów nie dowodzą, że były realizacją wspólnego planu kształtowania relacji
z innym przedsiębiorą, tj. ze spółką I.. Stanął na stanowisku, że zachowania
operatorów dotyczące ich relacji z tą spółką były adekwatne do istniejących
warunków rynkowych oraz były urzeczywistnieniem realizacji wspólnego
przedsięwzięcia gospodarczego, jakim było utworzenie - za zgodą Prezesa Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów - wspólnego przedsiębiorcy, który miał być
hurtowym dostawcą usługi telewizji mobilnej w systemie DVB-H. Sąd Okręgowy
zgodził się z organem, że podejmując współpracę w ramach projektu M. Sp. z o.o.,
operatorzy dążyli do zapewnienia każdemu z nich równego dostępu do usług
telewizji mobilnej w technologii DVB-H na szczeblu hurtowym. Jego zdaniem
stanowiło to oczywistą korzyść dla każdego z powodów, gdyż w sytuacji
ograniczenia dostępności częstotliwości przeznaczonej do świadczenia usługi DVB-
H nie było możliwe, aby każdy z nich uzyskał taki dostęp indywidualnie. Taka
współpraca miała tym większy sens, że świadczenie usługi na poziomie hurtowym
obarczone było nie tylko bardzo dużym ryzykiem biznesowym (powodzenie tej
technologii nie było oczywiste w dłuższej perspektywie), ale wiązało się ze
znacznymi kosztami inwestycyjnymi (budowa na obszarze prawie całego kraju sieci
dedykowanej tylko tej technologii, która nie mogła być wykorzystana do innych
celów). Dlatego współpraca operatorów w ramach M. Sp. z o.o. zapewniała im
równy start na poziomie hurtowym oraz pozwalała dzielić ryzyko i koszty. Sąd
Okręgowy za istotny uznał przy tym fakt, że na tym poziomie hurtowego oferowania
usług presja konkurencyjna między operatorami była bardzo duża, gdyż uzyskanie
przez jednego z nich rezerwacji częstotliwości oznaczało, iż pozostali tej możliwości
nie mieliby (tylko jeden z nich mógł zostać zwycięzcą konkursu na rezerwację
częstotliwości na obszarze całego kraju). Wówczas „wygrany” operator,
który dyktowałby warunki współpracy pozostałymi operatorom, kształtując ofertę
hurtową dla swoich konkurentów, musiałby zyskać przewagę konkurencyjną.
Dlatego, według Sądu Okręgowego, współpraca w ramach M. Sp. z o.o.
eliminowała w zasadzie tę presję konkurencyjną, skoro wszyscy operatorzy
uzyskiwaliby w razie wygrania konkursu przez konsorcjum jednakowe warunki i
8
mieliby identyczny wpływ na kształtowanie oferty hurtowej (ich udziały w spółce
wynosiły po 25%).
Sąd Okręgowy za błędne uznał natomiast założenie Prezesa Urzędu, jakoby
także współpraca między operatorami na poziomie detalicznym mogła
wyeliminować presję konkurencyjną na rynku właściwym telefonii ruchomej.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, w tej fazie procesu gospodarczego dotyczącego
telewizji mobilnej, presja konkurencyjna była znikoma, albowiem rywalizacja
operatorów o detalicznych abonentów odbiorców usługi telewizji mobilnej nie była
tak silna. Analizując ten aspekt Sąd Okręgowy zwrócił w pierwszej kolejności
uwagę na okoliczność, że usługa telewizji mobilnej miała charakter usługi dodanej
do zasadniczej sfery działalności operatorów, jaką są usługi głosowe, SMS,
czy Internet, co oznaczało, że nie mogła ona w zasadniczy sposób oddziaływać na
wybory konsumentów, skoro główną arenę rywalizacji stanowiły usługi
podstawowe, gwarantujące operatorom podobny lub zbliżony poziom udziału
w rynku. Operatorzy zakładali, że usługa telewizji mobilnej będzie miała charakter
niszowy, a jej oferowanie miało bardziej charakter prestiżowy niż biznesowy.
Uzasadnienia projektów wdrożenia telewizji mobilnej jako usługi dodanej u
poszczególnych operatorów, zakładały osiągnięcie korzyści z inwestycji po bardzo
długim okresie od wdrożenia usługi (10-15 lat, gdy zwykle operatorzy
nie podejmowali ryzyka inwestycyjnego dla projektów, których zakładana
rentowność występowała w okresie dłuższym niż 2-3 lata), a przewidywane wyniki
finansowe pozycjonowały projekt na granicy opłacalności.
Sąd pierwszej instancji zwrócił jednocześnie uwagę, że wykreowana
przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej w konkursie na częstotliwość
DVB-H zasada, iż oferta hurtowa miała być publiczna i niedyskryminacyjna,
chroniła w istocie operatorów przed ewentualną utratą abonentów na korzyć tego
z nich, który skorzystałby z oferty hurtowej, gdyż pozostali mieli z uwagi na ten
warunek konkursu zagwarantowane, że na równych zasadach będą mogli
skorzystać z takiej samej oferty hurtowej. Oznaczało to, że ryzyko utraty abonentów
na rzecz tego operatora, który skorzysta z oferty I. Sp. z o.o., nie było duże, skoro
w każdej chwili możliwe było równoległe skorzystanie z takiej samej oferty przez
pozostałych operatorów i stworzenie na jej podstawie oferty detalicznej skierowanej
9
do własnych (i nie tylko) abonentów. Zdaniem Sądu Okręgowego, gwarantowało to
każdemu z operatorów utrzymanie puli abonentów na tym samym co dotychczas
poziomie, skoro możliwe było w stosunkowo krótkim czasie stworzenie oferty
detalicznej skierowanej do własnych abonentów, co oznaczało, że ci nieliczni
zainteresowani usługą telewizji mobilnej nie musieliby w celu uzyskania do niej
dostępu przechodzić do konkurencji. Stąd Sąd pierwszej instancji jako błędne
ocenił założenie Prezesa Urzędu, że działania operatorów podporządkowane były
temu, aby nie dopuścić do uzyskania przewagi konkurencyjnej przez
któregokolwiek z nich, co mogłoby - zdaniem organu - mieć miejsce w przypadku
samodzielnej realizacji we współpracy z I. Sp. z o.o. projektu DVB-H. Skoro każdy z
operatorów mógł w dowolnym momencie skorzystać z publicznie dostępnej oferty
na tych samych warunkach, co jego konkurent realizujący już umowę w oparciu o
warunki oferty hurtowej, to - według Sądu pierwszej instancji - trudno mówić o
możliwości uzyskania przewagi konkurencyjnej przez któregokolwiek z nich.
Zdaniem Sądu Okręgowego, na znaczne zmniejszenie presji konkurencyjnej
na rynku detalicznym lub wręcz jej brak, istotny wpływ miała także narastająca
z czasem świadomość po stronie każdego z operatorów, że telewizja mobilna w
systemie DVB-H nie jest najlepszym technologicznie rozwiązaniem dla
udostępniania treści użytkownikom końcowym. Wskazywały na to zarówno
doświadczenia operatorów zagranicznych, którzy bądź projekt DVB-H wdrożyli,
a potem go zarzucili, bądź w ogóle odstąpili od jego wdrażania, ale także coraz
bardziej powszechna i znacznie bardziej pożądana przez użytkowników
i efektywniejsza dla operatorów, bo oparta na własnej sieci, technologia
streamingu. Skoro więc zarzucane operatorom w decyzji działania nie zmierzały
do tego, aby nie dopuścić do przewagi konkurencyjnej przez któregokolwiek z nich,
to Sąd Okręgowy za istotne uznał pytanie, czy poszczególne zachowania opisane
w decyzji mieściły się zakresie dozwolonych porozumień (skoro zakazane są tylko
te zachowania, których celem lub skutkiem jest ograniczenie konkurencji) lub czy
mieściły się one w sferze uprawnionej współpracy wynikającej z uzyskanej zgody
na utworzenie wspólnego przedsiębiorcy, oraz czy późniejsze zachowania
operatorów na rynku, tj. ich relacje z I. Sp. z o.o., pozostawały w związku
przyczynowym z zachowaniami operatorów opisanymi w decyzji.
10
W ocenie Sądu Okręgowego, opisane w decyzji zachowania operatorów
nie przekraczały granic dozwolonej współpracy wyznaczonej przez zgodę Prezesa
Urzędu na utworzenie wspólnego operatora, a ponadto, nie zachodził związek
przyczynowy między tymi działaniami powodów, a ich zachowaniem na rynku.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, faktyczne działania osób wchodzących w skład
organów spółki M., tj. członków jej zarządu i rady nadzorczej, nie przekładały się na
realne możliwości wpływania na faktyczną działalności samej spółki oraz działania
jej wspólników, tj. operatorów. Jakkolwiek - zgodnie z regułami wynikającymi z
Kodeksu spółek handlowych - do decyzji wspólników zastrzeżone są nieliczne tylko
decyzje, to jednak w spółce M. to właśnie wspólnicy decydowali o wszystkich
istotnych aspektach jej działalności. Natomiast osoby pełniące funkcje w zarządzie i
radzie nadzorczej pełniły jedynie „marionetkową rolę”, w istocie ograniczoną do
formalnej funkcji oraz wykonywania działalności sprawozdawczo - usługowej wobec
wspólników, którzy podejmowali kluczowe decyzje na spotkaniach, mających w
istocie charakter zgromadzenia wspólników. Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę,
że właśnie na tych spotkaniach decydowano m.in. o kontynuacji procesów
odwoławczych w konkursie na częstotliwość czy możliwych innych niż telewizja
mobilna obszarach współpracy operatorów w ramach spółki M.. Zdaniem Sądu
pierwszej instancji, pozycja osób wchodzących w skład zarządu i rady nadzorczej
spółki M. u każdego z operatorów nie wskazywała na to, aby członkowie tych
organów mieli wpływ na politykę i decyzje poszczególnych operatorów. Dlatego na
ich zachowania opisane w decyzji należało patrzeć z tej perspektywy, oceniając
szanse wcielenia w życie sformułowanych tam propozycji jako nierealne. Skoro zaś
propozycje przedstawiane przez członków rady nadzorczej i zarządu spółki,
lecz niezaakceptowane przez każdego z operatorów - wspólników, nie wywierały
skutku na działania spółki M., to propozycjom tym nie można przypisać charakteru
zachowań samych operatorów, zdefiniowanych przez Prezesa Urzędu jako
dokonywanie uzgodnień dotyczących kształtowania relacji z I. Sp. z o.o.
Według Sądu Okręgowego, dla właściwej oceny zachowania operatorów
opisanego w decyzji istotne znaczenie miało także ustalenie, czy podjęta przez nich
współpraca mieściła się w granicach objętych zgodą Prezesa Urzędu
na koncentrację. Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę, że zgoda ta obejmowała
11
działalność spółki M. na rynku nie pokrywającym się z rynkiem działania
tworzących konsorcjum podmiotów. Nowy podmiot miał prowadzić działalność
na hurtowym rynku świadczenia audiowizualnych usług mobilnych w zakresie
rozsiewczej telewizji mobilnej w standardzie DVB-H (hurtowy dostawca usług
telewizji mobilnej DVB-H, o ile uzyskałby rezerwację częstotliwości). Wspólne
działania mogły więc odnosić się tylko do hurtowego świadczenia usług
medialnych, o których mowa w decyzji, a nie do rynku detalicznego tych usług,
czyli rynku, na którym przedsiębiorcy mieli działać jako konkurenci.
Zdaniem Sądu Okręgowego, skutek jaki powstał na rynku, nie wynikał z faktu
zawarcia porozumienia przez operatorów (bo takiego nie było), lecz był efektem
obiektywnych okoliczności i nie pozostawał w związku z niedozwolonym
zachowaniem operatorów. W szczególności brak możliwości rozwoju hurtowego
rynku telewizji mobilnej wynikał z braku perspektyw rozwoju tej technologii oraz
rozwoju alternatywnych sposobów przesyłania treści, skromnej oferty urządzeń do
odbioru telewizji w tej technologii, a także nieatrakcyjności oferty hurtowej i
ogarniającego Europę kryzysu gospodarczego. Natomiast fakt, że operatorzy nie
zawarli z I. Sp. z o.o. umowy dotyczącej hurtowego świadczenia audiowizualnych
usług medialnych w oparciu o ofertę hurtową oraz fakt, iż krytycznie wypowiadali na
temat tej oferty, nie wynikał z zawarcia między nimi porozumienia, ale miał swoje
źródło w samodzielnie dokonywanej ocenie tej oferty. W ocenie Sądu pierwszej
instancji, o braku atrakcyjności ekonomicznej dla operatorów pierwszej oferty
hurtowej I. Sp. z o.o. świadczył także fakt, że nawet podjęcie przez P. współpracy w
oparciu o najbardziej korzystną pod względem opłat obciążających detalistę, trzecią
ofertę hurtową, spowodowało straty finansowe tego operatora i fiasko usługi (P.
musiał się wycofać z tej usługi po kilku miesiącach jej świadczenia). Kolejną
obiektywną przyczyną, która - zdaniem Sądu Okręgowego - zadecydowała o
podjęciu zbieżnych, aczkolwiek nieuzgodnionych przez operatorów decyzji
o niewdrażaniu telewizji mobilnej, a tym samym nieskorzystaniu z oferty I. Sp.
z o.o., była niewielka oferta urządzeń mobilnych (aparatów) do odbioru telewizji
mobilnej w technologii DVB-H. Według Sądu pierwszej instancji fakt, że inne
podmioty, do których także była skierowana oferta hurtowa, ostatecznie nie podjęły
decyzji o wdrożeniu usług rozsiewczej telewizji mobilnej w formacie DVB-H,
12
świadczył o tym, że niepodjęcie przez udziałowców M. współpracy z I. Sp. z o.o.
było efektem racjonalnej z punktu widzenia ekonomii samodzielnej decyzji każdego
z tych podmiotów, nie wynikało natomiast z porozumienia zawartego przez
operatorów.
Sąd Okręgowy za zbędne uznał odniesienie się do dalszych zarzutów
podniesionych przez operatorów w odwołaniach, skoro został uwzględniony
najdalej idący zarzut błędnego ustalenie stanu faktycznego poprzez przyjęcie, że
na krajowym detalicznym rynku telefonii ruchomej pomiędzy powodami nie zostało
zawarte sporne porozumienie, polegające na: dokonywaniu uzgodnień dotyczących
kształtowania relacji z I. Sp. z o.o., wymianie informacji o swojej ocenie oferty
hurtowej I. Sp. z o.o. dotyczącej audiowizualnych usług medialnych, w tym
rozprowadzania programów radiofonicznych lub telewizyjnych w technologii DVB-H,
oraz dokonywaniu uzgodnień dotyczących publicznego kwestionowania tej ofert.
Niemniej - zdaniem Sądu pierwszej instancji - Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i
Konsumentów prawidłowo określił rynek właściwy, ustalając, że jest nim krajowy
detaliczny rynek telefonii ruchomej, zaś cel lub skutek, jaki mógłby się ziścić, gdyby
zarzut się potwierdził, wystąpiłby zarówno na krajowym detalicznym rynku telefonii
ruchomej, jak i na krajowym hurtowym rynku usług telewizji mobilnej świadczonych
w technologii DVB-H. Sąd Okręgowy podzielił również ocenę organu, że jest to
rynek telefonii ruchomej, który obejmuje pewien pakiet oferowanych przez
operatorów usług, w których podstawową usługą są połączenia głosowe i usługi z
nimi bezpośrednio związane (poczta głosowa, identyfikacja numeru rozmówcy,
blokowanie połączeń, roaming, usługi przesyłania krótkich wiadomości tekstowych
SMS oraz wiadomości multimedialnych MMS). Ten pakiet bazowy usług telefonii
ruchomej oferowany jest łącznie z tzw. usługami dodatkowymi, które nie są
jednorodne, takimi jak m.in. usługi mobilnego Internetu, bankowości czy dostępu do
portali społecznościowych. Taką usługę dodaną stanowić miała także usługa
telewizji mobilnej w formacie DVB-H. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, organ
prawidłowo także uznał, że produktem oferowanym na detalicznym rynku telefonii
ruchomej są pakiety usług telefonii ruchomej, w skład których wchodzą - obok usług
podstawowych - również inne usługi dodane. Pakiety usług są dostosowywane do
preferencji grup klientów operatora (użytkowników końcowych), którzy dokonują
13
wyboru w oparciu o całkowitą ocenę pakietu (cenę oraz jakość całego koszyka
zaoferowanych usług), a nie poszczególnych usług pakietu. Sąd Okręgowy
zauważył, że oferty operatorów działających na polskim detalicznym rynku usług
telefonii ruchomej są praktycznie identyczne pod względem zestawu usług i
zbliżone pod względem cen. Wobec tego, że nie ma zamiennych wobec tych
pakietów, produktów lub usług, które zaspokoiłyby potrzeby nabywców w takim
stopniu jak ww. pakiety, Sąd Okręgowy podzielił ustalenia organu, że rynkiem, na
którym odbywa się rywalizacja operatorów, jest detaliczny rynek telefonii ruchomej,
na którym operatorzy posiadają łącznie 99% udziału. Według Sądu Okręgowego,
Prezes Urzędu - z uwagi na możliwe oddziaływanie (skutek) zarzucanej operatorom
praktyki - trafnie wyodrębnił również hurtowy rynek usług telewizji mobilnej
świadczonych w technologii DVB-H. Produktem oferowanym na tym rynku są
audiowizualne usługi medialne w technologii DVB-H, polegające na hurtowym
udostępnianiu przedsiębiorcom telekomunikacyjnym treści medialnych (programów
telewizyjnych) w ww. technologii w celu ich dostarczania odbiorcom detalicznym
jako użytkownikom końcowym.
Nadto Sąd pierwszej instancji za prawidłowe uznał stanowisko Prezesa
Urzędu, że geograficzny zasięg obu zidentyfikowanych w sprawie rynków obejmuje
terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, co - w odniesieniu do rynku telefonii ruchomej
- było oczywiste z racji posiadanego przez każdego z operatorów zasięgu sieci
na terytorium RP. Natomiast w przypadku hurtowego rynku usług telewizji mobilnej
świadczonych w technologii DVB-H, za wyznaczeniem go jako rynku krajowego
przemawiał fakt, że zakres geograficzny świadczenia tych usług wyznaczyła
decyzja Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej z 26 czerwca 2009 r.,
dokonująca na rzecz I. Sp. z o.o. rezerwacji częstotliwości przeznaczonych do
świadczenia audiowizualnych usług medialnych na obszarze całego kraju.
Sąd pierwszej instancji uznał, że w przedmiotowej sprawie dla określenia
rynku właściwego nie miała znaczenia okoliczność, iż hurtowy rynek usług telewizji
mobilnej świadczonych w technologii DVB-H w początkowej fazie działań
zarzucanych operatorom jeszcze nie istniał, wskazując, że przedmiotem ochrony
w prawie konkurencji jest zarówno ochrona konkurencji faktycznej (aktualnie
istniejącej na rynku), jak i konkurencji potencjalnej. Dlatego przedmiotem ochrony
14
mogła być konkurencja na rynku telewizji mobilnej, która w początkowej fazie
podejmowanych przez operatorów działań - zakwalifikowanych przez organ
jako niedozwolone porozumienia - de facto jeszcze nie istniała, ale istniało wysokie
prawdopodobieństwo jej wykreowania, i która ostatecznie faktycznie zaistniała,
skoro istniała hurtowa oferta sprzedaży usługi, chociaż nie była jeszcze rozwinięta.
Wyrokiem z 15 marca 2017 r. Sąd Apelacyjny w (…) oddalił apelację
pozwanego.
Sąd odwoławczy uznał, że Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, iż opisana
w zaskarżonej decyzji współpraca powodów była związana z powołaną przez nich
spółką M., zaś celem wspólnego przedsięwzięcia gospodarczego, który miał być
realizowany poprzez tę spółkę, było prowadzenie działalności na hurtowym rynku
świadczenia audiowizualnych usług medialnych, głównie w zakresie rozsiewczej
telewizji mobilnej w standardzie DVB-H. Powodowie zostali wspólnikami spółki, w
której każdy z nich posiadał 25% udziałów. Sąd Apelacyjny podkreślił, że Prezes
Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów aprobował tego rodzaju współpracę
powodów, skoro w decyzji z 5 grudnia 2008 r. wyraził zgodę na koncentrację, która
była niezbędnym warunkiem utworzenia podmiotu. Podzielił również pogląd Sądu
pierwszej instancji, że fakt uzyskania zgody na utworzenie przez operatorów
koncentracyjnego przedsiębiorcy nie jest równoznaczny ze zgodą na
nieograniczoną współpracę, jednakże kontakty przedsiębiorców odnoszące się
jedynie pośrednio do usług detalicznych telewizji mobilnej nie mogły zostać uznane
za niedozwolone porozumienie, jeśli w istocie odnosiły się do świadczenia
hurtowych usług telewizji mobilnej i temu były zasadniczo podporządkowane.
Sąd Apelacyjny wskazał, że członkami zarządu i rady nadzorczej M. Sp. z
o.o. zostali pracownicy każdego z operatorów. Osoby te, poza uczestnictwem
w posiedzeniach organów spółki M., brały udział także w spotkaniach wspólników
M. Spółka M. nie miała swojego biura, spotkania organizowali więc rotacyjnie jej
wspólnicy. Spotkania władz spółki i wspólników M. miały na celu uzgodnienia
dotyczące świadczenia hurtowych usług telewizji mobilnej. Jednocześnie Sąd
odwoławczy podzielił ocenę Sądu Okręgowego, że osoby pełniące funkcje w
zarządzie i radzie nadzorczej M. Sp. z o.o. pełniły w istocie „role marionetkowe”, tj.
ograniczone do funkcji formalnej oraz sprawozdawczo-usługowej wobec
15
wspólników. Zdaniem Sądu drugiej instancji, o roli członków organów spółki
świadczy również okoliczność, że osoby te były pracownikami operatorów
oddelegowanymi do pełnienia funkcji w konsorcjum, nie miały więc rzeczywistego
wpływu na decyzje poszczególnych operatorów. Sąd Apelacyjny za trafny uznał
również pogląd Sądu pierwszej instancji, że podejmowanie decyzji związanych z
rynkiem hurtowym było niemożliwe bez odniesień związanych z rynkiem
detalicznym, jednakże kluczową kwestią było ustalenie, że odniesienie to było
podporządkowane głównemu celowi, jakim było świadczenie usług hurtowych.
Za prawidłową uznał Sąd Apelacyjny ocenę dowodów dokonaną
przez Sąd Okręgowy. Wskazał, że podczas spotkania w dniu 2 października 2009 r.
omawiano tematy dotyczące sytuacji finansowej oraz perspektyw M. Sp. z o.o.,
statusu DVB-H oraz potencjalnych obszarów współpracy udziałowców konsorcjum.
Przedstawiciele operatorów odnieśli się wówczas do oferty hurtowej I. Sp. z o.o.,
opublikowanej w dniu 25 września 2009 r. Na spotkaniu tym przeanalizowano
szczegóły finansowe oferty sprzedaży hurtowej I. Sp. z o.o., zgodnie z którą
operator sieci komórkowej miał pokryć koszty integracji systemów, zapewnić
system rozliczeniowy i dofinansowanie dla terminali oraz zapłacić za korzystanie z
treści (od użytkownika) i tantiemy Z./S. Wspólnicy M. doszli wówczas do wniosku,
że spółka powinna zakwestionować ważność i wiarygodność oferty w publicznym
PR.
Zdaniem Sądu odwoławczego, przedstawiciele operatorów wchodzący w
skład organów spółki M. nie mieli realnego wpływu na decyzje operatorów.
Wymiana poglądów na temat oferty I. Sp. z o.o. na ww. spotkaniu nie mogła być
traktowana jako zawarcie niedozwolonego porozumienia, wobec braku dowodów
na okoliczność, że powodowie przyjęli jakąś wspólną strategię opartą na wspólnej
negatywnej ocenie oferty. Poza tym ocena oferty hurtowej na spotkaniu wspólników
M. Sp. z o.o. była oceną tej spółki, nie zaś poszczególnych operatorów, gdyż oferta
I. Sp. z o.o. była porównywana do oferty hurtowej przygotowanej przez M. Sp. z
o.o. na etapie przed rozstrzygnięciem konkursu. Porównanie to odnosiło się
do informacji powszechnie znanych, zaś dla uczestników spotkania było oczywiste,
że oferta I. Sp. z o.o. jest mniej atrakcyjna od oferty M. Sp. z o.o., każdy z
operatorów miał już bowiem własne określone stanowisko w tej kwestii. Sąd
16
Apelacyjny wskazał również, że M. Sp. z o.o. rozważała świadczenie usługi telewizji
mobilnej w innej technologii, tj. IMB. Ocena oferty I. Sp. z o.o. była więc zasadna
pod kątem oceny możliwości stworzenia konkurencyjnej wobec I. Sp. z o.o. oferty,
która byłaby oparta na innej technologii. Ponadto na posiedzeniu w dniu 2
października 2009 r. podjęto również decyzję o złożeniu skargi do Wojewódzkiego
Sądu Administracyjnego na decyzję rezerwacyjną Prezesa Urzędu Komunikacji
Elektronicznej. Decyzja o zakwestionowaniu ważności i wiarygodności oferty I. Sp.
z o.o. była decyzją spółki M., a nie poszczególnych operatorów. Dlatego
bezpodstawne było twierdzenie Prezesa Urzędu, że operatorzy nie mieli pewności,
czy któryś z nich nie podejmie samodzielnej współpracy z I. Sp. z o.o. Brak jest
również podstaw do przyjęcia, że operatorzy (jako detaliści) wymienili się
informacjami co do ich oceny oferty hurtowej I. Sp. z o.o. Według Sądu
Apelacyjnego, o stanowisku poszczególnych operatorów, jako detalistów, odnośnie
tej oferty można było się dowiedzieć jeszcze przed 2 października 2009 r., skoro
wielokrotnie przed tą datą pojawiały się ich publiczne wypowiedzi na łamach prasy
na temat małej atrakcyjności tej oferty (operatorzy powoływali się na jej brak
wartości biznesowej w obecnych warunkach rynkowych; wskazywali też, że brakuje
w niej wielu istotnych elementów, np. gwarancji parametrów jakościowych).
Sąd Apelacyjny podzielił również dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę
dowodów dotyczących spotkania wspólników M. Sp. z o.o. w dniu 1 czerwca 2009
r., na którym omawiano stan spółki, jej sytuację finansową, kwestie związane z
konkursem o rezerwacje częstotliwości, aspekty prawne rozszerzenia działalności
M. oraz stan badań nad nowymi potencjalnymi obszarami działalności konsorcjum,
podjęto również decyzję o obserwacji alternatywnej technologii IMB.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowo wyjaśnił przyczyny
braku zainteresowania ofertą spółki I. w okresie od kwietnia do września 2009 r.
Wskazał, że po ogłoszeniu w dniu 6 marca 2009 r., iż zwycięzcą konkursu
na rezerwację częstotliwości z zakresu 470-790 MHz przeznaczonych do
świadczenia audiowizualnych usług medialnych, w tym rozprowadzania programów
radiofonicznych lub telewizyjnych na obszarze całego kraju w technologii DVB-H,
została spółka I., operatorzy będący wspólnikami M. Sp. z o.o. co prawda nie
podjęli rozmów z I. Sp. z o.o., jednak nie wynikało to z faktu zawarcia
17
niedozwolonego porozumienia, ale było rezultatem sytuacji prawnej, w jakiej spółka
ta się znalazła, gdyż operatorzy w ramach M. Sp. z o.o. kwestionowali wyniki
rozstrzygnięcia konkursu. Tymczasem w dniu 23 marca 2009 r. odbyło się
spotkanie wspólników M. Sp. z o.o., na którym udziałowcy konsorcjum jednogłośnie
podjęli uchwałę o pozostawieniu każdemu z operatorów swobody co do współpracy
z I. Sp. z o.o. Prezes zarządu T. zaproponował nawet zakończenie wszelkiej
współpracy operatorów i rozwiązanie spółki M.. Ostatecznie postanowiono jednak
kontynuować współpracę w ramach spółki M., ale na innej płaszczyźnie niż I. Sp. z
o.o.
Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia Sądu Okręgowego, że pomiędzy
operatorami nie istniała presja konkurencyjna co do wdrożenia w ich ofercie
detalicznej usług telewizji mobilnej. Uznał, że usługa ta miała charakter dodatkowy
do zasadniczych usług świadczonych przez powodów. W momencie podejmowania
decyzji o utworzeniu spółki M. operatorzy działali w celu zwiększenia oferty
detalicznej i jej atrakcyjności, nie zaś osiągnięcia istotnego, dodatkowego wyniku
finansowego. W miarę upływu czasu projekt ten stawał się coraz mniej
perspektywiczny, albowiem był on obarczony dużym ryzykiem biznesowym i małą
rentownością. Według Sądu Apelacyjnego, brak jest zaś podstaw, aby przyjąć, że
operatorzy godzili się na uruchomienie tej usługi ze stratą. Istniały bowiem
obiektywne przyczyny, z powodu których ostatecznie nie doszło do wdrożenia
usługi, która nie była atrakcyjna dla użytkowników końcowych, stając się również
nieatrakcyjną ekonomicznie dla operatorów. Ponadto opublikowana oferta hurtowa
I. Sp. z o.o. była jawna, równa i niedyskryminacyjna wobec każdego z operatorów i
takie ukształtowanie otoczenia rynkowego dawało operatorom możliwość
skonstruowania ewentualnej oferty detalicznej, eliminując korzyść wynikającą z
pierwszeństwa wejścia na rynek.
Według Sądu odwoławczego, o zawarciu niedozwolonego porozumienia nie
mogła również świadczyć prezentacja przygotowana na posiedzenie zarządu spółki
P., które odbyło się w dniu 3 marca 2009 r. Zawarto w niej dwa scenariusze
rozwoju sytuacji rynkowej po rozstrzygnięciu konkursu, w przypadku wygranej I. Sp.
z o.o. lub M. Sp. z o.o. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że prezentacja ta była
wewnętrznym dokumentem jednego z operatorów i brak było w nim zgody
18
pozostałych udziałowców M. Sp. z o.o. na zaprezentowane propozycje. Ponadto,
na zgromadzeniu spółki podjęto decyzję odmienną niż proponowana w prezentacji.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, o wymianie informacji, ani o koordynacji działań PR
pomiędzy operatorami, nie mógł również świadczyć e-mail przedstawiciela P. z dnia
17 kwietnia 2009 r., wysłany do pozostałych członków rady nadzorczej M. Sp. z
o.o., w którym udostępniono treść odpowiedzi, jakiej wcześniej udzielił on na
pytanie dziennikarza dotyczące oferty telewizji mobilnej DVB-H. Skoro bowiem
najpierw udzielono informacji prasie, a dopiero później poinformowano o tym
pozostałych członków rady nadzorczej M. Sp. z o.o., to stanowiska operatorów
dotyczące strategii (medialnej) wobec I. Sp. z o.o. nie mogły być wcześniej
uzgodnione. Sąd Apelacyjny podzielił tym samym pogląd Sądu Okręgowego, że
pomiędzy operatorami nie było wspólnych uzgodnień odnośnie postępowania
wobec I. Sp. z o.o. i każdy z operatorów podjął decyzję w zakresie braku
współpracy z tą spółką indywidualnie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował także
przepisy prawa materialnego, tj. art. 6 u.o.k.k. oraz art. 101 TFUE. W świetle
powołanych przepisów, aby możliwe było uznanie, że przedsiębiorcy dopuścili się
naruszenia zakazu zawierania antykonkurencyjnych porozumień, konieczne jest
wykazanie faktu zawarcia przez nich porozumienia, oraz występowania celu lub
skutku porozumienia w postaci wyeliminowania, ograniczenia lub naruszenia w inny
sposób konkurencji na rynku właściwym. W przedmiotowej sprawie, według
Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, pomiędzy przedsiębiorcami
doszło do zawarcia porozumienia, którego istotą miała być wymiana informacji
wynikająca z przyjętego wspólnego planu kształtowania relacji z I. Sp. z o.o.
(przedsiębiorcą, który zwyciężył w konkursie na rezerwację częstotliwości
przeznaczonych do świadczenia audiowizualnych usług medialnych w technologii
DVB-H). W ocenie organu, realizacja tych zamierzeń ograniczyła zakres decyzji
rynkowych podejmowanych przez każdego z operatorów samodzielnie,
wobec określenia działań, które strony porozumienia miały wspólnie podejmować
lub od których powinny się wspólnie powstrzymać. Sąd odwoławczy natomiast
podzielił ocenę Sądu Okręgowego, że powodowie kontaktowali się ze sobą
w ramach wspólnego projektu M. Sp. z o.o. i podejmowali w tym zakresie różne
19
decyzje. Istniała więc pomiędzy nimi relacja, która mogła być zakwalifikowana jako
„porozumienie”. Stąd, według Sądu Apelacyjnego, zasadnie Sąd Okręgowy dokonał
oceny tego zachowania w kontekście przesłanek z art. 6 u.o.k.k. i art. 101 TFUE.
Jednocześnie jednak Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu Okręgowego, że
Prezes Urzędu nie wykazał za pomocą przedstawionych dowodów, jak również
dedukcji przeprowadzonej z poszczególnych udowodnionych faktów, aby pomiędzy
operatorami telekomunikacyjnymi doszło do zawarcia niedozwolonego
porozumienia, polegającego na: dokonywaniu uzgodnień dotyczących
kształtowania relacji z I. Sp. z o.o., wymianie informacji o swojej ocenie oferty
hurtowej I. Sp. z o.o. dotyczącej audiowizualnych usług medialnych, w tym
rozprowadzania programów radiofonicznych i telewizyjnych w technologii DVB-H, a
także dokonywaniu uzgodnień dotyczących publicznego kwestionowania tej oferty.
Ponadto Sąd Apelacyjny podzielił ocenę Sądu Okręgowego, że pomiędzy
operatorami nie doszło do zawarcia zakazanego porozumienia, ze względu
na niewystąpienie jego antykonkurencyjnego skutku. Według Sądu odwoławczego,
tym bardziej nie może być mowy o antykonkurencyjnym celu tego porozumienia,
na który Prezes Urzędu powołał się w uzasadnieniu decyzji. Według organu, celem,
a zarazem możliwym skutkiem zidentyfikowanych w decyzji działań operatorów,
było: (1) ograniczenie konkurencji na detalicznym rynku telefonii ruchomej po
stronie podażowej tego rynku poprzez ograniczenie presji konkurencyjnej odnośnie
do wprowadzenia usługi telewizyjnej DVB-H do ofert operatorów, w zakresie której
operatorzy mogliby konkurować, w konsekwencji którego pozbawiono
użytkowników końcowych usług telefonii ruchomej możliwości korzystania z usług
telefonii mobilnej w technologii DVB-H lub ograniczono im możliwości wyboru
technologii, z jakiej mogą korzystać przy korzystaniu z usług telewizji mobilnej; (2)
ograniczenie konkurencji na hurtowym rynku telewizji mobilnej DVB-H po stronie
popytowej tego rynku, polegające na ograniczeniu presji negocjacyjnej poprzez
wyeliminowanie niepewności co do kryteriów i sposobu oceny oferty między
operatorami reprezentującymi stronę popytową w stosunku do I. Sp. z o.o. jako
strony podażowej tego rynku, w konsekwencji którego ograniczono możliwości
rozwoju hurtowego rynku telewizji mobilnej świadczonej w technologii DVB-H
poprzez ograniczenie możliwości kontraktowych strony podażowej.
20
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, dokonując oceny czy relacja operatorów
ma charakter niedozwolonego porozumienia, Sąd Okręgowy zbadał wszystkie
istotne okoliczności, w tym kontekst gospodarczy i prawny. Trafnie uznał,
że podejmując współpracę w ramach projektu M. Sp. z o.o. operatorzy dążyli do
zapewnienia każdemu z nich równego dostępu do telewizji mobilnej w technologii
DVB-H na szczeblu hurtowym, albowiem nie było możliwe, aby każdy z nich
uzyskał dostęp indywidualny z uwagi na ograniczenia dostępności częstotliwości
przeznaczonej do świadczenia usługi DVB-H. Celem współpracy było również
zmniejszenie ryzyka biznesowego oraz zmniejszenie indywidualnych kosztów
inwestycyjnych. Powodzenie technologii DVB-H nie było oczywiste w dłuższej
perspektywie, natomiast wiązało się ze znacznymi kosztami inwestycyjnymi, gdyż
m.in. wymagało budowy na obszarze prawie całego kraju sieci dedykowanej tylko
tej technologii, która nie mogła być wykorzystana do innych celów.
Według Sądu odwoławczego, trafna była ocena Sądu pierwszej instancji,
że współpraca operatorów w ramach M. Sp. z o.o. zapewniała powodom równy
start na poziomie hurtowym oraz pozwalała dzielić ryzyko i koszty. Sąd Apelacyjny
zwrócił uwagę, że każdy z operatorów miał równe udziały w spółce M., co
eliminowało ich presję konkurencyjną na poziomie hurtowym, natomiast presji tej na
poziomie detalicznym nie było. Usługa telewizji mobilnej miała charakter niszowy,
usługi dodanej do zasadniczej sfery działalności operatorów, gdzie główne usługi to
połączenia głosowe, SMS czy Internet. Sąd Okręgowy trafnie zatem wywiódł, że
usługa ta nie mogła w sposób zasadniczy oddziaływać na wybory konsumentów,
ponieważ przedmiotem rywalizacji operatorów są usługi podstawowe. Zdaniem
Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji trafnie wziął również pod uwagę
prestiżowy, nie zaś biznesowy charakter usługi. Z projektów biznesowych powodów
wynikało bowiem osiągnięcie korzyści z inwestycji po bardzo długim okresie (ok.
10-15 lat) oraz to, że po upływie tego okresu miał on generować około jednego
promila przychodów. Według Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowo
uwzględnił także okoliczność, że telewizja mobilna w systemie DVB-H w ocenie
operatorów nie była najlepszym technologicznie rozwiązaniem. Operatorzy brali
pod uwagę skorzystanie z innej technologii, tj. IMB.
Ponadto Sąd odwoławczy za trafną uznał ocenę Sądu Okręgowego,
21
że celem działań operatorów nie było niedopuszczenie do przewagi konkurencyjnej
któregokolwiek z nich, zaś opisane w decyzji działania stron, ich kontakty i ustalenia
mieściły się w granicach dozwolonej współpracy. Decyzję o braku współpracy
ze spółką I. każdy z operatorów podjął indywidualnie, kierując się względami
ekonomicznymi i indywidualnie oceniając ofertę. Wystąpienie na rynku skutku w
postaci niewdrożenia telewizji mobilnej w technologii DVB-H nie było spowodowane
porozumieniem operatorów, ale wynikało z niezależnych od operatorów przyczyn,
tj.: braku ekonomicznej atrakcyjności usługi telewizji mobilnej DVB-H i
prawdopodobieństwa fiaska tej technologii; rozwoju nowych, alternatywnych
standardów świadczenia usług audiowizualnych (np. steaming, VOD); bardzo
ograniczonej oferty urządzeń mobilnych do odbioru telewizji mobilnej w standardzie
DVB-H (jedna firma produkowała aparaty telefoniczne); niekorzystnej dla
operatorów oferty hurtowej I. Sp. z o.o.; kryzysu gospodarczego w Europie i na
świecie; faktu, że inni operatorzy (poza powodami) nie podjęli decyzji o wdrażaniu
usług rozsiewczej telewizji mobilnej w formacie DVB-H. W konsekwencji, zdaniem
Sądu Apelacyjnego, w przedmiotowej sprawie brak było podstaw do uznania, że
pomiędzy powodami doszło do zawarcia niedozwolonego porozumienia. Brak jest
bowiem dowodów na okoliczność, że zachowania operatorów były realizacją
wspólnego planu kształtowania relacji z I. Sp. z o.o., natomiast relacje
poszczególnych operatorów z tą spółką były uzasadnione i adekwatne do
istniejących warunków rynkowych oraz realizacji wspólnego przedsięwzięcia
gospodarczego.
Od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) skargę kasacyjną wniósł pozwany.
Pozwany Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaskarżył
wyrok Sądu Apelacyjnego w całości oraz domagał się uchylenia zaskarżonego
wyroku i przekazania sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania.
W skardze sformułował następujące zarzuty:
1) naruszenia art. 6 ust. 1 u.o.k.k. oraz art. 101 ust. 1 TFUE poprzez:
(a) błędną wykładnię tych przepisów polegającą na uznaniu, iż wymiana
informacji jedynie pośrednio związanych z działalnością operatorów oraz dokonana
w celach podporządkowanych działalności wspólnego przedsięwzięcia nie podlega
zakazowi zawierania porozumień ograniczających konkurencję;
22
(b) błędną wykładnię tych przepisów polegającą na przyjęciu, że działania
podejmowane przez pracowników konkurentów w ramach wspólnego
przedsiębiorcy nie mogą być uznane za porozumienie ograniczające konkurencję,
jeżeli pracownicy ci nie mieli realnego wpływu na decyzje tych konkurentów,
podczas gdy w celu stwierdzenia naruszenia art. 6 u.o.k.k. i art. 101 ust. 1 TFUE
ewentualne antykonkurencyjne działania pracownika są przypisywane
przedsiębiorcy, którego pracownik ten jest częścią, i za które to działania
przedsiębiorca ten ponosi odpowiedzialność;
(c) błędną wykładnię tych przepisów polegającą na przyjęciu, że dokonanie
przez reprezentantów konkurentów wymiany informacji dotyczącej oceny
atrakcyjności oferty (w tym opłacalności przyjęcia tej oferty) ich wspólnego
potencjalnego kontrahenta na forum utworzonego przez nich wspólnego
przedsiębiorcy nie stanowi porozumienia ograniczającego konkurencję;
(d) błędną wykładnię tych przepisów polegającą na przyjęciu, że wymiana
informacji może być uznana za porozumienie ograniczające konkurencję tylko
wówczas, gdy jej elementem jest podjęcie przez konkurentów wspólnej strategii
działania;
(e) uznanie, że okoliczność, iż usługa będąca przedmiotem zarzucanego
naruszenia ma charakter niszowy, stanowi usługę dodaną do zasadniczej sfery
działalności przedsiębiorców ją świadczących oraz ma charakter wyłącznie
prestiżowy, może stanowić o wyłączeniu bezprawności porozumienia;
(f) błędne przyjęcie, że pomiędzy operatorami telekomunikacyjnymi
nie doszło do zawarcia niedozwolonego porozumienia polegającego na: wymianie
informacji o ocenie oferty hurtowej I. Sp. z o.o. oraz dokonywaniu uzgodnień
dotyczących relacji z I. i publicznego kwestionowania oferty hurtowej I.
2) naruszenia art. 231 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez przyjęcie,
że pozwany nie udowodnił zawarcia przez powodów porozumienia ograniczającego
konkurencję, ponieważ faktu zawarcia porozumienia nie da się wywieść z
poszczególnych udowodnionych faktów, podczas gdy zgodnie z art. 231 k.p.c.
dla uznania faktu za ustalony w drodze zastosowania domniemania faktycznego nie
jest konieczne, aby fakt ten wynikał odrębnie z każdego z udowodnionych już
faktów, lecz fakt ustalony poprzez zastosowanie domniemania faktycznego może
23
być wywiedziony z kilku udowodnionych już faktów (zespołu tych faktów).
Powodowie P. Sp. z o.o. w W., T. S.A. w W., O. S.A. w W. i P. Sp. z o.o. w
W. wnieśli o oddalenie skargi kasacyjnej pozwanego oraz zasądzenie na rzecz
każdego z nich kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do sformułowanego w skardze
kasacyjnej zarzutu naruszenia przepisów art. 231 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez
przyjęcie za podstawę zaskarżonego wyroku, że pozwany nie udowodnił zawarcia
przez powodów porozumienia ograniczającego konkurencję, ponieważ faktu
zawarcia porozumienia nie da się wywieść z poszczególnych udowodnionych
faktów. Zarzut ten nie mógł odnieść zamierzonego skutku z uwagi na to, że w jego
ramach pozwany w istocie zmierzał do podważenia ustalonego przez Sąd
Apelacyjny stanu faktycznego, będącego podstawą wydania zaskarżonego wyroku.
Wskazać należy, że przepis art. 231 k.p.c. dotyczy zagadnienia sposobu
dochodzenia do wniosków o stanie faktycznym na podstawie procesu logicznego
rozumowania (dedukcji), tworząc procesową konstrukcję domniemania faktycznego
pozwalającego na czynienie określonych ustaleń faktycznych w oparciu o inne
ustalone fakty. Tymczasem zgodnie z art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi
kasacyjnej nie mogą być zarzuty naruszenia przepisów postępowania dotyczące
ustalenia faktów lub oceny dowodów. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę
kasacyjną w granicach jej podstaw, jest bowiem związany z mocy art. 398 13 § 2
k.p.c. ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia.
Jest to konsekwencją zasady, że Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym pełni
rolę sądu prawa, którego zadaniem nie jest analiza wiarygodności i mocy dowodów
lub ustalenie stanu faktycznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 lutego 2006 r.,
II CSK 136/05). Przy tym, w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego
wielokrotnie podnoszono, że jeżeli zgodnie z art. 39813 § 2 k.p.c. Sąd Najwyższy
jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę rozstrzygnięcia,
to nie jest dopuszczalne wysuwanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania,
24
które wprost dotyczą reguł związanych z ustaleniem stanu faktycznego (art. 231,
232 i 233 k.p.c.) - (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2007 r., II CSK
400/06). Pogląd, że prawidłowość zastosowania art. 231 k.p.c. (domniemanie
faktyczne) należy do domeny ustalania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a więc
nie może stanowić zarzutu kasacyjnego (art. 3983 § 3 k.p.c.), jest w judykaturze
utrwalony (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2018 r., IV CSK
578/17).
W niniejszej sprawie Sąd drugiej instancji - orzekając na podstawie materiału
dowodowego zebranego w postępowaniu administracyjnym, w toku postępowania
przed Sądem pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym - nie znalazł
podstaw do zakwestionowania ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd
Okręgowy, które przyjął za własne i uczynił podstawą faktyczną swego orzeczenia.
Rozpoznając niniejszą skargę kasacyjną, Sąd Najwyższy jest związany tymi
ustaleniami faktycznymi, zaś pozwany nie może w ramach skargi kasacyjnej
skutecznie ich zakwestionować.
Nietrafny jest również podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia
art. 6 ust. 1 u.o.k.k. oraz art. 101 ust. 1 TFUE poprzez ich błędną wykładnię
polegającą na uznaniu, że: (a) wymiana informacji jedynie pośrednio związanych z
działalnością operatorów oraz dokonana w celach podporządkowanych działalności
wspólnego przedsięwzięcia nie podlega zakazowi zawierania porozumień
ograniczających konkurencję; (b) działania podejmowane przez pracowników
konkurentów w ramach wspólnego przedsiębiorcy nie mogą być uznane za
porozumienie ograniczające konkurencję, jeżeli pracownicy ci nie mieli realnego
wpływu na decyzje tych konkurentów; (c) dokonanie przez reprezentantów
konkurentów wymiany informacji dotyczącej oceny atrakcyjności oferty (w tym
opłacalności przyjęcia tej oferty) ich wspólnego potencjalnego kontrahenta na forum
utworzonego przez nich wspólnego przedsiębiorcy nie stanowi porozumienia
ograniczającego konkurencję; (d) wymiana informacji może być uznana
za porozumienie ograniczające konkurencję tylko wówczas, gdy jej elementem jest
podjęcie przez konkurentów wspólnej strategii działania; (e) jeżeli usługa będąca
przedmiotem zarzucanego naruszenia ma charakter niszowy, stanowi usługę
dodaną do zasadniczej sfery działalności przedsiębiorców ją świadczących oraz
25
ma charakter wyłącznie prestiżowy, może stanowić o wyłączeniu bezprawności
porozumienia; (f) pomiędzy operatorami telekomunikacyjnymi nie doszło
do zawarcia niedozwolonego porozumienia, polegającego na: wymianie informacji
o ocenie oferty hurtowej I. Sp. z o.o. oraz dokonywaniu uzgodnień dotyczących
relacji z I. Sp. z o.o. i publicznego kwestionowania oferty hurtowej tej spółki.
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Apelacyjny rzeczywiście przyjął,
że pomiędzy operatorami telekomunikacyjnymi nie doszło do zawarcia
niedozwolonego porozumienia polegającego na: wymianie informacji o ocenie
oferty hurtowej I. Sp. z o.o. oraz dokonywaniu uzgodnień dotyczących relacji z I. i
publicznego kwestionowania oferty hurtowej spółki I.. Pogląd ten podzielił za
Sądem Okręgowym, który w uzasadnieniu swojego wyroku przytoczył obszerną
argumentację przemawiającą za trafnością tego stanowiska. Jednakże z
uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, aby Sąd Apelacyjny dokonał
wykładni art. 6 ust. 1 u.o.k.k. oraz art. 101 ust. 1 TFUE polegającej na
sformułowaniu kategorycznych twierdzeń powołanych w punktach od a) do e)
zarzutu sformułowanego w skardze kasacyjnej. Tezy Sądu Apelacyjnego różnią się
bowiem w sposób istotny od tych, które pozwany sformułował w swoich zarzutach.
Oznacza to, że zarzuty podniesione przez skarżącego są oderwane od realiów
niniejszej sprawy i w związku z tym nie mogą zostać uwzględnione.
W uzasadnieniach wyroków sądów obu instancji znajdują się
m.in. następujące konkluzje: „opisane w decyzji zachowania operatorów
nie dowodzą, że były realizacją wspólnego planu kształtowania relacji z innym
przedsiębiorą, tj. ze spółką I., a ponadto zachowania operatorów dotyczące ich
relacji z tą spółką były adekwatne do istniejących warunków rynkowych oraz były
urzeczywistnieniem realizacji wspólnego przedsięwzięcia gospodarczego, jakim
było utworzenie - za zgodą Prezesa UOKiK - wspólnego przedsiębiorcy, który miał
być hurtowym dostawcą usługi telewizji mobilnej w systemie DVB-H” oraz „opisane
w decyzji zachowania operatorów nie przekraczały granic dozwolonej współpracy
wyznaczonej przez zgodę Prezesa UOKiK na utworzenie wspólnego operatora, a
ponadto nie zachodził związek przyczynowy między tymi działaniami powodów a
ich zachowaniem na rynku”. Wbrew twierdzeniu skarżącego, według Sądu
Najwyższego z zacytowanych fragmentów uzasadnienia nie wynika generalna teza,
26
że „wymiana informacji jedynie pośrednio związanych z działalnością operatorów
oraz dokonana w celach podporządkowanych działalności wspólnego
przedsięwzięcia nie podlega zakazowi zawierania porozumień ograniczających
konkurencję”, a jedynie trafna ocena, że w okolicznościach faktycznych
przedmiotowej sprawy zachowanie powodów nie stanowiło niedozwolonego
porozumienia.
W przedmiotowej sprawie Sądy obu instancji ustaliły, że w ramach realizacji
wspólnego projektu M. Sp. z o.o. przedstawiciele operatorów wymieniali się
informacjami dotyczącymi m.in. sytuacji finansowej zawiązanej przez nich spółki
oraz jej perspektyw, czy potencjalnych obszarów współpracy udziałowców
konsorcjum. Podczas wspólnych spotkań omawiano również ofertę hurtową I. Sp. z
o.o. Analizując charakter prawny porozumienia powodów, Sądy te zgodnie oceniły,
że wymiana poglądów pomiędzy przedstawicielami operatorów w powyższym
zakresie nie miała charakteru niedozwolonego, brak bowiem dowodów na
okoliczność, iż powodowie przyjęli jakąś wspólną strategię opartą na wspólnej
ocenie oferty spółki I. Zarówno Sąd Okręgowy, jak i Sąd Apelacyjny zgodnie
uznały, że zachowania operatorów były adekwatne do istniejących warunków
rynkowych oraz stanowiły urzeczywistnienie realizacji wspólnego przedsięwzięcia
gospodarczego, jakim było utworzenie - za zgodą Prezesa Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów - wspólnego przedsiębiorcy, który miał być hurtowym
dostawcą usługi telewizji mobilnej w systemie DVB-H. Powyższa konkluzja nie
koresponduje więc z zarzutem sformułowanym w skardze kasacyjnej.
W innej części uzasadnienia wyroku Sąd Apelacyjny wskazał, że „Pozycja
osób wchodzących w skład zarządu i rady nadzorczej spółki M. u każdego
z operatorów nie wskazywała na to, aby członkowie tych organów mieli wpływ
na politykę i decyzje poszczególnych operatorów. Dlatego na ich zachowania
opisane w decyzji należy patrzeć z tej perspektywy, oceniając szanse wcielenia
propozycji w życie jako nierealne. Skoro zaś propozycje przedstawiane przez
członków rady nadzorczej i zarządu, a nie zaakceptowane przez każdego z
operatorów - wspólników, nie miały skutku dla spółki M., to tym propozycjom nie
można przypisać charakteru zachowań samych operatorów, zdefiniowanych przez
Prezesa UOKiK jako dokonywanie uzgodnień dotyczących kształtowania relacji z
27
I.”. W tym zakresie wprawdzie - co do zasady – ma rację skarżący wskazując, że w
orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjmuje się, że w celu
stwierdzenia naruszenia unijnego prawa konkurencji ewentualne
antykonkurencyjne działania pracownika są przypisywane przedsiębiorcy, którego
pracownik ten jest częścią, i za które to działania przedsiębiorca ten ponosi co do
zasady odpowiedzialność (por. wyrok TSUE z 21 lipca 2016 r., C-542/14).
Jednakże, zdaniem Sądu Najwyższego, pomimo wadliwości generalnej tezy, że
działania pracowników nie mogły odnieść skutków dla oceny zachowania powodów,
wypowiedź Sądu Apelacyjnego należy rozważać w kontekście konkretnych ustaleń
faktycznych, których dokonały Sądy obu instancji. Wynika z nich bowiem, że w
przedmiotowej sprawie: po pierwsze - działania pracowników nie miały mocy
sprawczej dla postępowania powodów, zaś po drugie - brak jest dowodów na
zawarcie przez powodów niedozwolonego porozumienia. Powyższy zarzut nie
wpływa więc na ocenę trafności rozstrzygnięcia wydanego przez Sąd Apelacyjny.
Sąd odwoławczy stwierdził również, że „o wymianie informacji
ani o koordynacji działań PR pomiędzy operatorami nie może świadczyć e-mail
przedstawiciela P. G. M. z dnia 17 kwietnia 2009 r. wysłany do pozostałych
członków rady nadzorczej M., w którym udostępnił treść odpowiedzi, jakiej
wcześniej udzielił na pytanie dziennikarza dotyczące oferty telewizji mobilnej DVB-
H. Skoro G. M. najpierw udzielił wypowiedzi a dopiero później poinformował o tym
pozostałych członków rady nadzorczej M., wynika stąd wniosek, że stanowiska
operatorów dotyczące strategii (medialnej) wobec I. nie były wcześniej uzgodnione.
Dlatego Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu Okręgowego, że pomiędzy
operatorami nie było wspólnych uzgodnień odnośnie postępowania wobec M.
Każdy z operatorów podjął decyzję w zakresie braku współpracy indywidualnie”.
Według Sądu Najwyższego powyższa wypowiedź Sądu Apelacyjnego nie zawiera
treści, która uzasadniałaby sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut przyjęcia, że
„dokonanie przez reprezentantów konkurentów wymiany informacji dotyczącej
oceny atrakcyjności oferty (w tym opłacalności przyjęcia tej oferty) ich wspólnego
potencjalnego kontrahenta na forum utworzonego przez nich wspólnego
przedsiębiorcy nie stanowi porozumienia ograniczającego konkurencję”. Wynika z
niej bowiem, że do wymiany poglądów operatorów na temat oceny oferty hurtowej
28
spółki I. doszło już wcześniej, natomiast nie doszło do uzgodnienia postępowania
powodów odnośnie tej oferty.
Niezasadny jest także zarzut odnoszący się do zawartego w uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku stwierdzenia, że „decyzję o braku współpracy ze spółką I.
podjął każdy z operatorów indywidualnie, kierując się względami ekonomicznymi i
indywidualnie oceniając ofertę”. Skoro bowiem decyzje co do współpracy ze spółką
I. były podejmowane przez powodów indywidualnie, nie może być mowy o
niedozwolonym porozumieniu, a w konsekwencji nie znajduje uzasadnienia zarzut
przyjęcia przez Sąd Apelacyjny, że „wymiana informacji może być uznana za
porozumienie ograniczające konkurencję tylko wówczas, gdy jej elementem jest
podjęcie przez konkurentów wspólnej strategii działania”. Takiej konkluzji nie
zawiera bowiem uzasadnienie zaskarżonego wyroku.
Nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut polegający na przypisaniu
Sądowi Apelacyjnemu zajęcia generalnego stanowiska, jakoby „pomiędzy
operatorami nie istniała presja konkurencyjna co do wdrożenia w ich ofercie
detalicznej usług telewizji mobilnej. Usługa ta miała charakter dodatkowy
do zasadniczych usług świadczonych przez powodów. W momencie podejmowania
decyzji o utworzeniu spółki M. operatorzy działali w celu zwiększenia oferty
detalicznej i jej trakcyjności, nie zaś osiągnięcia istotnego, dodatkowego wyniku
finansowego. W miarę upływu czasu projekt ten stawał się coraz mniej
perspektywiczny, albowiem był on obarczony dużym ryzykiem biznesowym i małą
rentownością. Brak jest podstaw, aby przyjąć, że operatorzy godzili się
na uruchomienie tej usługi ze stratą. Istniały bowiem obiektywne przyczyny, z
powodu których ostatecznie nie doszło do wdrożenia usługi, która nie była
atrakcyjna dla użytkowników końcowych, stając się również nieatrakcyjną
ekonomicznie dla operatorów.” Z wypowiedzi tej nie wynika bowiem generalna teza,
że „jeżeli usługa będąca przedmiotem zarzucanego naruszenia ma charakter
niszowy, stanowi usługę dodaną do zasadniczej sfery działalności przedsiębiorców
ją świadczących oraz ma charakter wyłącznie prestiżowy, może stanowić
o wyłączeniu bezprawności porozumienia”, natomiast wyjaśnia ono przyczynę, dla
której w okolicznościach niniejszej sprawy powodowie nie kontynuowali
zainteresowania wdrożeniem usługi telewizji mobilnej w systemie DVB-H.
29
Mając na uwadze wskazane okoliczności Sąd Najwyższy orzekł jak w
sentencji, na podstawie art. 39814 k.p.c. O kosztach postępowania kasacyjnego
orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. w związku z art. 108
§ 1 k.p.c. i art. 39821 k.p.c.