IV CSK 309/18
Верховный суд2019-10-15
Номер дела
IV CSK 309/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата решения
2019-10-15
Тип
Wyrok
Текст решения
Sygn. akt IV CSK 309/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 października 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Wojciech Katner (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Marian Kocon
SSN Anna Owczarek
w sprawie z powództwa Banku (…) Spółki Akcyjnej w W.
przeciwko P. Ł.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 17 października 2019 r.,
skargi kasacyjnej strony powodowej
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 17 stycznia 2018 r., sygn. akt I ACa (…),
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania wraz z
rozstrzygnięciem o kosztach postępowania kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
Wnioskiem złożonym dnia 29 marca 2016 r. o wydanie przez Sąd Okręgowy
w O. nakazu zapłaty, powód (…) S.A. w W. zażądał od pozwanego P. Ł. zapłacenia
kwoty 23.953,88 franków szwajcarskich (CHF) z umownymi odsetkami za
opóźnienie, za okres od 16 marca 2016 r. do dnia zapłaty. Zadłużenie powoda
wynikało z wyciągu z ksiąg banku i składało się na nie 21 907,69 CHF należności
głównej, stanowiącej niespłaconą wysokość kredytu, 2 046,19 CHF odsetek
umownych za okres od 10 listopada 2014 r. do 15 marca 2016 r. oraz dalszej kwoty
odsetek. Nakazem z dnia 6 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo
w całości. Wskutek wniesionego sprzeciwu przez pozwanego, wyrokiem z dnia 13
kwietnia 2017 roku Sąd Okręgowy w O. uchylił w całości nakaz zapłaty i oddalił
powództwo, zasądzając od powoda na rzecz pozwanego P. Ł. koszty
postępowania.
Rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego zapadło po ustaleniu, że powód jest
następcą prawnym Banku (…) S.A. w K. z tytułu przejęcia przez powoda części
jego majątku wraz z pakietem wierzytelności, w tym z wierzytelnością sporną w tej
sprawie.
Z ustaleń wynika, że dnia 20 września 2004 r. Bank (…) S.A. w K. zawarł z
pozwanym, jako konsumentem umowę kredytu hipotecznego, w której (§ 2 umowy)
kwota kredytu została określona w walucie obcej na 25 000 franków szwajcarskich
(CHF), z przeznaczeniem na sfinansowanie zakupu od dewelopera lokalu
mieszkalnego. Kwota ta miała zostać zwrócona wraz z odsetkami w ostatecznym
terminie spłaty do 10 września 2026 r. w 260 ratach miesięcznych. Oprocentowanie
kredytu (§ 4 umowy) w dniu zawarcia umowy wynosiło 3,4% w stosunku rocznym i
w całym okresie kredytowania miało stanowić sumę stawki LIBOR dla terminów 6-
miesięcznych oraz marżę w wysokości 2,60%, która była stała. Oprocentowanie
kredytu stanowiące podstawę naliczania odsetek ustalane w powyższy sposób
mogło różnić się od podanej wartości, ulegając zmianie w zależności od zmiany
wymienionej stopy LIBOR; na wniosek kredytobiorcy możliwa była zmiana
oprocentowania ze stopy zmiennej na stałą. Kwota kredytu lub jego transza (§ 5
umowy) podlegała wypłaceniu na podstawie wniosku kredytobiorcy, zgodnie z
3
harmonogramem wypłat (załączniki nr 1 i 2 do umowy). Z kolei spłaty zadłużenia (§
9 umowy) miały być dokonywane przez obciążenie rachunku kredytobiorcy, z
którego bank pobierał środki na spłatę zadłużenia. Wysokość oprocentowania dla
zadłużenia przeterminowanego była zmienna i w dniu sporządzenia umowy
wynosiła 1,8 stopy odsetek ustawowych w stosunku rocznym (§ 12 umowy).
Istotne znaczenie mają załączniki, podpisane w dniu zawarcia umowy
i stanowiące jej część, zwłaszcza załącznik nr 7. Według punktu drugiego tego
załącznika kredytobiorca przyjął do wiadomości, że wszelkie świadczenia pieniężne
wynikające z tej umowy są spełniane w złotych polskich, w tym kwota kredytu
wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu
obowiązującego w banku zgodnie z Tabelą kursu walut Banku (…) S.A., ogłaszaną
w siedzibie banku w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu. Kwota spłaty miała
podlegać przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym
w banku zgodnie z tabelą kursów banku ogłaszaną w siedzibie banku na koniec
dnia spłaty.
W 2008 r. pozwany przestał spłacać zadłużenie (okoliczność bezsporna),
co skutkowało wypowiedzeniem umowy przez bank pismem z dnia 12 lutego
2015 r., w którym znalazło się zastrzeżenie, że jeżeli w okresie 30-dniowego
wypowiedzenia umowy nastąpi spłata całości wymagalnego zadłużenia,
wypowiedzenie należy traktować jako bezskuteczne.
Mając na uwadze poczynione ustalenia Sąd Okręgowy doszedł do wniosku,
że powództwo podlegało oddaleniu z kilku przyczyn, chociaż kluczowe znaczenie
miało uznanie nieważności tej umowy jako sprzecznej z art. 58 § 1 i art. 3531 k.c.
oraz z art. 69 ust.1 ustawy Prawo bankowe. Dodatkowo zostało to wsparte
stwierdzeniem, że postanowienia wspomnianego Załącznika nr 7 do umowy
kredytowej (ust. 2 pkt 2 i 4) są klauzulami niedozwolonymi według art. 385 1 § 1 k.c.,
jak również powód nie podołał dowiedzeniu, jaka była wysokość zadłużenia
pozwanego, a samo wypowiedzenie umowy także zostało uznane za wadliwe.
W apelacji wniesionej przez powodowy Bank, zarzucone zostało Sądowi
Okręgowemu naruszenie przepisów postępowania cywilnego w zakresie oceny
materiału dowodowego, tj. art. 228 §1 oraz art. 233 § 1 k.p.c. oraz szeregu
4
przepisów prawa materialnego w związku z błędną wykładnią przedmiotowej
umowy kredytu, a więc art. 69 ust. 1 i 2 pkt 2 prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1
k.c.; art. 69 ust. 1 prawa bankowego w zw. z art. 3531 k.c., art. 3581 § 2 i 5 k.c., 65
k.c. i art. 58 § 1 k.c.; art. 69 ust 2 pkt 4a i ust. 3 prawa bankowego; art. 385 1 § 1
k.c.; art. 358 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c.; art. 69 ust. 2 pkt 2 prawa
bankowego; art. 358 § 1 k.c.; art. 3581 § 1 k.c.; art. 65 § 2 k.c. oraz art. 89 k.c.
Wyrokiem z dnia 17 stycznia 2018 r. Sąd Apelacyjny w (…) oddalił apelację
powoda, uznając za prawidłowe ustalenia Sądu pierwszej instancji odnośnie do
stanu faktycznego i co do zasady - ocen prawnych dokonanych w zaskarżonym
wyroku.
W skardze kasacyjnej powód, powtarzając w części zarzuty apelacji, zarzucił
Sądowi Apelacyjnemu naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 69 ust. 1
i 2 pkt 2 prawa bankowego w związku z art. 58 § 1 k.c. przez błędną wykładnię
polegającą na przyjęciu nieważności umowy kredytu z uwagi na brak określenia
kwoty oddanej kredytobiorcy do dyspozycji w walucie, w jakiej kredyt został
udzielony, tj. w złotych polskich; art. 69 ust. 1 prawa bankowego w związku z art.
3531 § 2 i 5 oraz art. 65 i art. 58 § 1 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie,
polegające na przyjęciu, że klauzula waloryzacyjna określona w umowie jest
sprzeczna z naturą stosunku prawnego (kredytu) oraz zasadami współżycia
społecznego, z uwagi na brak ograniczenia ryzyka kursowego, jednokierunkowy
charakter waloryzacji i posłużenie się nieobiektywnym miernikiem waloryzacji,
co według Sądu skutkowało zachwianiem równowagi stron, a w konsekwencji
ustaleniem nieważności całej umowy; art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie
ustawy prawo bankowe oraz innych ustaw, przez jego niezastosowanie; art. 69
ust. 2 pkt 4a i ust. 3 prawa bankowego w brzmieniu nadanym przez art. 4 ust. 2
wymienionej ustawy z 29 lipca 2011 r. przez jego błędną wykładnię, polegającą na
mylnym przyjęciu przez Sąd orzekający, że przepis ten umożliwiający pozwanemu
od dnia jego wejścia w życie, tj. od 26 sierpnia 2011 r. na dokonywanie spłat
poszczególnych rat bezpośrednio w walucie kredytu oraz nakazujący
wprowadzenie do umowy kredytu postanowienia dotyczącego ustalania
szczegółowych zasad, sposobów i terminów określenia kursów wymiany walut do
przeliczenia poszczególnych spłat rat kredytu, nie miał wpływu na dopuszczalność
5
żądania ustalenia charakteru niedozwolonego kwestionowanych klauzul w oparciu
o badanie spełnienia przesłanek klauzul niedozwolonych za okres po dniu wejścia
w życie wspomnianej ustawy z 2011 r.; art. 3851 § 1 k.c. przez jego niewłaściwe
zastosowanie polegające na przyjęciu, że postanowienia umowy zawartej
z pozwanym oraz załącznika nr 7 do tej umowy mają charakter niedozwolonych
klauzul umownych, co skutkowało ustaleniem, że pomiędzy stronami nie mają one
mocy obowiązującej; art. 358 § 1 i 2 w związku z art. 65 § 2 k.c. przez jego
niezastosowanie w sytuacji, gdy Sąd ustalił, że postanowienia klauzul
waloryzacyjnych mają charakter niedozwolony, zatem nie wiążą pozwanego; art. 69
ust. 2 pkt 2 prawa bankowego przez jego niezastosowanie i błędne przyjęcie,
że kredyt był udzielony w polskich złotych; art. 358 § 1 k.c. przez jego
niezastosowanie i pominięcie wyboru waluty obcej kredytu przez pozwanego; art.
3581 § 1 k.c. przez jego niezastosowanie i pominięcie przez Sąd, że pozwany był
zobowiązany do spełnienia świadczenia przez zapłatę sumy nominalnej; art. 65 § 2
k.c. przez jego niezastosowanie i pominięcie przez Sąd, że zamiarem stron było
zawarcie umowy kredytu we frankach szwajcarskich. Skarżący wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania,
także przez uchylenie wyroku Sądu Okręgowego, ewentualnie uchylenie
zaskarżonego wyroku i rozstrzygnięcie sprawy co do istoty, a także zasądzenie
kosztów postępowania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W rozpoznawanej sprawie kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu
między stronami ma określenie charakteru prawnego zawartej umowy między
Bankiem (…) S.A. a pozwanym, na gruncie której zbiegło się wiele istotnych kwestii
prawnych. Rozważenia wymaga, jak przedstawiają się zarzuty skargi kasacyjnej w
związku ze wskazanymi w ustaleniach faktycznych postanowieniami umowy i
mającymi zastosowanie przepisami prawa.
Analizę umowy należy rozpocząć od jej treści. Dokonał tego Sąd Apelacyjny
odnosząc się do takich samych głównych zarzutów podniesionych wcześniej
w apelacji, jakie znalazły się w skardze kasacyjnej powoda. Sąd uznał umowę
z pozwanym za umowę kredytu hipotecznego z klauzulą waloryzacyjną. Stwierdził
6
jednocześnie, że umowa ta nie jest w szczególności zgodna z mającym charakter
bezwzględnie obowiązujący art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 prawa bankowego,
w odniesieniu do zgodności między kwotą i walutą wskazaną w umowie, kwotą
środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy oraz kwotą kredytu
wykorzystanego, podlegającą zwrotowi przez kredytobiorcę. To sprawiło w ocenie
Sądu, że umowa okazała się nieważna, zatem świadczenie banku na jej podstawie
miało postać świadczenia nienależnego. Jednak stwierdzenie takie rozminęłoby się
z żądaniem pozwu. Jak przypomniał Sąd, powód domagał się zasądzenia
od pozwanego nie tego, co nienależycie świadczył (kwota w złotych), lecz tego,
co w swojej ocenie na gruncie zawartej umowy powinien był świadczyć, a więc
oddać do dyspozycji pozwanego na cel objęty umową kwoty należnej we frankach
szwajcarskich. Tak więc, zdaniem Sądu drugiej instancji, charakter kredytu
jako denominowanego do waluty obcej nie odpowiadał treści sporządzonej umowy,
jak uczynił to Bank, a sprzeczność postanowień umowy z bezwzględnie
obowiązującym art. 69 prawa bankowego sprawiła, że umowa ta była w jego ocenie
nieważna. W tym kierunku poszedł wcześniej Sąd pierwszej instancji, przytaczając
szereg argumentów, które w wyroku Sądu Apelacyjnego znalazły potwierdzenie
i uzupełnienie.
Chodzi tu w szczególności o obowiązek umieszczenia w umowie kredytu
bankowego jednoznacznej kwoty tego kredytu, jako środków pieniężnych,
które stosownie do art. 69 ust. 1 Pr. bank. bank kredytujący powinien oddać do
dyspozycji kredytobiorcy. Jeżeli kwota kredytu jest powiązana z kursem waluty
obcej, to jest dopuszczalne, zgodnie z art. 358 k.c. aby wypłata i spłata kredytu
następowała w tej walucie albo walucie polskiej, przy czym jeśli to dotyczy
wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania pieniężnego, nie powoduje zmiany
waluty wierzytelności. Jak oceniło orzecznictwo i doktryna wniosek taki ma
zastosowanie do umów z właściwie sporządzoną klauzulą waloryzacyjną
(indeksacyjną, denominacyjną); por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 marca
2011 r., IV CSK 377/10, nie publ. oraz z dnia 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14,
nie publ.
Z zasadniczo odmienną sytuacją mamy do czynienia w przypadku
zastosowania wadliwego mechanizmu waloryzacji. Wadliwość powiązania kwoty
7
kredytu z kursem waluty obcej powoduje, jak to ma miejsce w rozpoznawanej
sprawie, że na gruncie zawartej umowy kredytu hipotecznego powstały istotne
wątpliwości co do spełnienia wymagań umowy kredytu zawartych w art. 69 ust. 2
pkt 2 prawa bankowego, w sytuacji, gdy w umowie takiej jako nazwanej należy
wskazać kwotę kredytu, należącą do jej essentialia negotii. W analizowanej umowie
zwraca uwagę to, że poza jednorazowym wskazaniem w niej franków
szwajcarskich mających być walutą kredytu, więcej się o nich nie wspomina.
Całe postępowanie związane z zawarciem oraz zrealizowaniem umowy ze strony
kredytodawcy oraz świadczenie zapłaty kredytobiorcy stanowiące zwrot kredytu
w ciągu lat obowiązywania umowy miało nastąpić w złotych. Umowa, jak podniósł
Sąd w ogóle nie przewidywała możliwości oddania do dyspozycji kredytobiorcy
kwoty kredytu wskazanej w umowie we frankach szwajcarskich ani też możliwości
zwrotu kredytu w tej walucie. To sprawia, że podzielając pogląd znajdujący się
w zaskarżonym wyroku należy uznać, iż umowa kredytu hipotecznego zawarta
między stronami była umową opiewającą na walutę polską z zamieszczoną w niej
klauzulą waloryzacyjną. Sformułowanie umowy w taki sposób, że w pierwszym jej
merytorycznym postanowieniu (§ 2 umowy) Bank kredytujący umieścił kwotę
kredytu w CHF, wobec całej pozostałej treści umowy i jej załączników jest tylko
niezasługującym na ochronę kamuflażem rzeczywistych intencji tego Banku.
Istotne zastrzeżenia budzi treść załącznika nr 7 do umowy (chodzi zwłaszcza
o ust. 2 pkt 2 i 4) z punktu widzenia art. 385 1 § 1 k.c., co poddały ocenie Sądy
pierwszej i drugiej instancji. Podczas jednak, gdy Sąd Okręgowy uznał klauzulę
waloryzacyjną o treści zawartej w załączniku nr 7 do umowy za niedozwolone
postanowienie umowne, niewiążące konsumenta (pozwanego) na podstawie art.
3851 § 1 zdanie drugie k.c., a zatem uważał pozostałą część umowy za nadal
obowiązującą (art. 3851 § 2 k.c.), gdyby było to możliwe po usunięciu
niedozwolonego postanowienia, to Sąd Apelacyjny odrzucił myśl o tym, że miałoby
to oznaczać, iż ma się do czynienia z ważną umową kredytu hipotecznego.
Uczynił to jednak, jak można przypuszczać dlatego, że wcześniej już wyraził
stanowisko o nieważności umowy kredytu zawartej przez strony tej umowy,
ze względu na brak jednego ze składników przedmiotowo-istotnych, a także ze
względu na braki dowodowe strony powodowej, w szczególności nieprzedstawienie
8
spójnej koncepcji wykonania umowy, w tym w szczególności z dokonaniem
odpowiednich obliczeń. Wynikało to, według Sądu z braku postanowień umownych
dotyczących tego, w jaki sposób należy przeliczyć kwotę kredytu we frankach
szwajcarskich na polskie złote w celu ustalenia, jaką kwotę powinien Bank oddać
do dyspozycji pozwanego, a następnie pozwany zwrócić Bankowi, nawet przy
założeniu ewentualnego zastosowania kursu walut NBP, wywiedzionego z ust. 3
załącznika nr 7. Wynika z niego, że bankowy tytuł egzekucyjny (BTE) byłby
wystawiony wyłącznie w złotych polskich. Niezbędny był zatem dowód w celu
wykazania wysokości żądania przysługującego powodowi wobec pozwanego oraz
samą zasadność powództwa. W ocenie Sądu brak było podstaw do ewentualnej
inicjatywy dowodowej sądu, ze względu na to, że dowód taki służyłby nie tyle
ustaleniu właściwej wysokości żądania powoda, ile samej zasadności tego żądania.
Wbrew jednak twierdzeniom Sądu drugiej instancji, że ze względu na
niespełnienie przesłanek przedmiotowo-istotnych umowy kredytu bankowego,
jako umowy nazwanej, w postaci nieokreślenia kwoty udzielonego kredytu
w złotych, zawarta umowa kredytowa jest w całości nieważna, kwotę kredytu
w złotych można określić. Jest nią kwota pieniędzy, jaka została oddana w złotych
do dyspozycji pozwanego w celu uiszczenia należności osobie trzeciej, czyli
deweloperowi, będącemu organizatorem i realizatorem przedsięwzięcia
budowlanego (deweloperskiego), stawiającego budynek z pieniędzy otrzymanych
od nabywców, przyszłych właścicieli mieszkań. Kwota należna i wypłacona
deweloperowi w całości lub będąca sumą kolejnych transz przez kredytujący Bank
w złotych, stanowi o złotowym charakterze samego kredytu i jest możliwą do
ustalenia nominalną kwotą zadłużenia pozwanego konsumenta wobec
kredytodawcy. Tak więc nie jest zasadne uznanie za nieważną całej umowy
kredytowej z przyczyn, które za wystarczające uznał Sąd Apelacyjny, zwłaszcza że
w zależności od okoliczności, w tym od stopnia spłacenia kredytu przez
kredytobiorcę mogłoby to się okazać dla niego bardzo niekorzystne. Wziąć trzeba
bowiem pod uwagę, wynikające z reguł prawa cywilnego, konsekwencje takiej
nieważności umowy dla obu jej stron. Nie ma powodu, żeby rozstrzygając o sporze
nie uwzględnić także słusznych racji Banku-kredytodawcy.
9
Klauzulę waloryzacyjną zawartą w ust. 2 pkt 2 i 4 załącznika nr 7 do umowy
należy rozważyć w kontekście całej tej umowy. We wcześniejszych uwagach było
wskazane stanowisko Sądów obu instancji, które ją negatywnie oceniły. Zwróciły
uwagę, że uzależnienie kwot do wypłaty i zwrotu kwoty kredytu od zachowań
i decyzji tylko jednej ze stron umowy, w dodatku strony silniejszej względem
konsumenta, prowadzi do wniosku, że od samego początku nie było obiektywnego
mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie kredytobiorcy w sposób
niezależny od decyzji banku. Nie da się tego pogodzić z ogólnymi zasadami prawa
cywilnego zakładającymi w stosunkach zobowiązaniowych równowagę prawną
stron umowy oraz określoność i przewidywalność ich wzajemnych świadczeń.
Zgodnie z art. 354 § 1 i 2 k.c. strony stosunku zobowiązaniowego powinny ze sobą
współdziałać przy jego realizacji. Pojawiające się wątpliwości w omawianym
względzie, powodowy Bank nie tylko uznał, ale nawet dodatkowo potwierdził
w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, pisząc: „W procesie ustalania kursów walut
Tabeli kursowej, zgodnie z przepisami wewnętrznymi, Bank kieruje się sytuacją na
rynku walutowym uwzględniając zmienność kursów i płynność walut oraz poziom
cen, po których może kupić lub sprzedać daną walutę na rynku międzybankowym.
Ponadto analogicznie jak w przypadku innych produktów bankowych
i świadczonych usług, Bank bierze pod uwagę względy dochodowości
i konkurencyjność.” Z powyższego wynika przypisanie sobie przez Bank
kredytujący i Bank - powoda w sprawie znacznej dowolności w określeniu, według
załącznika nr 7 do umowy, kursu waluty szwajcarskiej względem złotego, czyniąc to
całkowicie poza drugą stroną umowy, będącą konsumentem.
Banki w umowach kredytowych, w tym także w umowie rozpatrywanej w tej
sprawie, posługują się wzorcami umownymi, a umowy przybierają postać czynności
prawnych powstających w sposób adhezyjny. Wzorce te podlegają kontroli w toku
rozpoznawania spraw spornych jako ogólne warunki umów lub wzory umów.
Znaczenie kontroli wzorców umownych w umowach konsumenckich, w tym również
w ramach kontroli z urzędu wielokrotnie potwierdzało orzecznictwo (zob. wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2007, I CSK 27/07, OSNC-ZD 2008, nr A,
poz. 25 i powołane tam wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (obecnie
Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dalej jako TSUE lub Trybunał) oraz
10
uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2004 r.,
III CZP 110/03, OSNC 2004, Nr 9, poz. 133, a także wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 31 maja 2017 r., V CSK 534/16 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16,
OSNC z 2018 r., Nr 7-8, poz. 79).
Kontrola ta odnosi się zwłaszcza do respektowania postanowień art. 3851 § 1
k.c. w umowach zawieranych z konsumentami, z użyciem wzorców umownych.
Szeroko akceptowane przez judykaturę jest stanowisko, że zgodnie z powołanym
przepisem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione
indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa w sposób sprzeczny
z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień
określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli
zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przyjmuje się (zob. wśród wielu
niedawny wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18,
nie pub.), że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli
kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny
i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie
spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze
negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza
interesy konsumenta, należy wziąć głównie pod uwagę, czy pogarsza ona jego
położenie prawne w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby
z przepisów prawa, w tym mających charakter dyspozytywny (por. uzasadnienie
uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r.,
III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2).
Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną
dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść,
skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego
nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r.,
I CK 297/05, nie publ., z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017,
Nr 1, poz. 9; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, nie publ.; z dnia 30 września
2015 r., I CSK 800/14, nie publ. i z dnia 29 sierpnia 2013 r. I CSK 660/12, nie publ.).
11
W rozpoznawanej sprawie nie powinno budzić wątpliwości, że klauzule
umowne zawarte w ust. 2 i 4 Załącznika nr 7 do umowy kredytu należy uznać za
niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Jak słusznie
wskazały Sądy w toku instancji klauzule te kształtują prawa i obowiązki konsumenta
- kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie
warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy,
tj. banku. Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” ogłaszanych
w siedzibie banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez
nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku
obligacyjnego. W konsekwencji jest niewątpliwe, że w rozpatrywanej sprawie
powodowy Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania - na gruncie
zawartej umowy - wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka.
Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych
umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów
zmian stosowanych kursów walutowych. Rozwiązanie to należy uznać za prawnie
relewantną konsekwencję nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron
umowy kredytowej, prowadzącą do naruszenia interesów konsumenta, w tym
przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości
poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie należy także
przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego,
czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny
powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł
przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla
niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (zob. wyrok Trybunału
Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13, sprawa
Árpad Kásler, Hajnalka Káslernè Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt,
ECLI:EU:C:2014:282). Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności
sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego,
już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie
do zaakceptowania w świetle w art. 3851 k.c.
Sytuacji nie zmienia odebranie od pozwanego kredytobiorcy oświadczenia,
zawartego w ust. 1 załącznika nr 7 do umowy, o bardzo ogólnej treści,
12
że „w związku z zaciągnięciem kredytu walutowego, kredytobiorca oświadcza,
że jest mu znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której
zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego
ryzyka”. Po pierwsze, gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie
zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie
decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy
w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba żeby z okoliczności
sprawy wyraźnie wynikało co innego. Po drugie, gdyby kredytujący bank zamierzał
wystarczająco poinformować kredytobiorcę będącego osobą fizyczną -
konsumentem o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego
z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów
kredytowych, zdając sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może
zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa. Po trzecie, uznane zostało w sprawie,
że w rzeczywistości ma się do czynienia z umową kredytu złotowego,
denominowanego tylko we frankach szwajcarskich, zatem cała klauzula w ust. 1
załącznika nr 7 do umowy nie dotyczy umowy kredytowej zawartej
w rozpoznawanej sprawie.
W tej sytuacji należy postawić pytanie, co z następstwami prawnymi
niedozwolonego charakteru wskazanych postanowień umownych, w tym
przede wszystkim zastosowania normy zawartej w art. 385 1 k.c. w postaci
niezwiązania kredytobiorcy - konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami
umownymi i przełożenia jej na wykładnię całości umowy. Jak wskazano w wyroku
Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2018 r. II CSK 632/17 (nie publ.),
konsekwencją stwierdzenia, że ma się do czynienia z niedozwoloną klauzulą
umowną, spełniającą wymagania powołanego przepisu jest działająca ex lege
sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona
z przewidzianą w art. 3851 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym
zakresie (por. np. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP
62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja
2014 r., III CSK 204/13, nie publ. i z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, nie
publ.). Wprawdzie w piśmiennictwie i dotychczasowym orzecznictwie dopuszczało
się uzupełnianie takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub
13
stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak nawet godząc się na tego typu
działania, powinny były one mieć charakter wyjątkowy (por. np. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 14 maja 2015 r., II CSK 768/14, OSNC 2015, nr 11, poz. 132).
Mając na względzie, iż przepisy dotyczące nieuczciwych postanowień
umownych stanowią implementację do krajowego systemu prawnego dyrektywy
Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków
w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095, z dnia 21 kwietnia 1993 r., dalej jako
dyrektywa 93/13), w kwestii ich szczegółowej wykładni, jak podkreśla także Sąd
Najwyższy, należy odwołać się do właściwego orzecznictwa TSUE. Według wyroku
Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16 (OSNC 2018, Nr 7-8, poz.
79), kluczowa w tym zakresie jest wykładnia art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który
nakłada na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że „nieuczciwe warunki
w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie
będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal
obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych
warunków”. Z bogatego orzecznictwa TSUE na gruncie dyrektywy 93/13 wynika
przede wszystkim to, że z uwagi na rodzaj i wagę interesu publicznego
stanowiącego podstawę ochrony udzielonej konsumentom w przepisach dyrektywy,
sąd krajowy ma obowiązek zbadania z urzędu, czy klauzula ma charakter
niedozwolony i wyciągnięcia z tego konsekwencji. Działania sądu mają mieć
charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego
profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do
przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych.
Zgodnie z orzecznictwem TSUE, należy uznać, iż główną wytyczną jest osiągnięcie
stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi,
przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy.
Równolegle, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten
sposób, że sprzeciwia się on działaniom sądu, który stwierdzi nieuczciwy charakter
postanowienia umownego, zmierzającego do uzupełnienia umowy przez zmianę jej
treści. Z uwagi na charakter i znaczenie ochrony konsumenta jako słabszej od
przedsiębiorcy strony umowy, dyrektywa 93/13 zobowiązuje państwa członkowskie
(art. 7 ust. 1 w zw. z pkt dwudziestym czwartym motywów) do zapewnienia
14
stosownych i skutecznych środków, mających na celu zapobieganie stałemu
stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych z konsumentami
(por. np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 14 czerwca 2012 r.,
w sprawie Banco Español de Crèdito, C-618/10, ECLI:EU:C:2012:349).
Zakres możliwej ingerencji sądu wyznaczony jest przez możliwość zastosowania
w konkretnej sprawie właściwego przepisu dyspozytywnego. Tłumaczy się to
potrzebą zastąpienia nieuczciwego postanowienia przepisem prawa krajowego
o charakterze dyspozytywnym, ponieważ zabieg ten zmierza do zastąpienia
ustanowionej w umowie równowagi formalnej między prawami i obowiązkami stron
równowagą rzeczywistą, pozwalającą na przywrócenie równości stron i jest
uważane za zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 (zob. wyrok Trybunału
w sprawie Pereničová i Perenič, C-453/10, EU:C:2012:144, pkt 31; a także wyrok
w sprawie Banco Español de Crédito, EU:C:2012:349, pkt 40 i przytoczone tam
dalsze orzecznictwo).
Istotnym podsumowaniem dotychczasowego stanowiska Trybunału
Sprawiedliwości Unii Europejskiej w omawianym zakresie jest wyrok z dnia
3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (EULI:PU:C:2019:819), na gruncie
sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego. Kolejny raz
podkreślono w nim, że celem art. 6 ust. 1 dyrektywy jest ochrona konsumenta
przez przywrócenie równości między nim a przedsiębiorcą, przy założeniu,
iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, zarówno pod względem siły
negocjacyjnej, jak i ze względu na stopień poinformowania, przez co godzi się on
na postanowienia umowne sformułowane wcześniej przez przedsiębiorcę, nie
mając wpływu na ich treść. Jak było to już wcześniej podniesione, z uwagi na tę
słabszą pozycję konsumenta, dyrektywa zobowiązała państwa członkowskie do
ustanowienia mechanizmu zapewniającego, że wszelkie warunki umowne, które nie
były indywidualnie z nim negocjowane, mogą zostać poddane kontroli w celu
oceny ich nieuczciwego charakteru (ostatnio także w wyroku TSUE z dnia 26 marca
2019 r. Abanca Corporation Bancaria i Bankia, C-70/17 i C 179/17, EU:C:2019:250,
pkt 57).
Odpowiadając na pytania prejudycjalne Sądu Okręgowego w W. - Trybunał
stwierdził, że powołany art. 6 ust. 1 drugi człon zdania dyrektywy 93/13 sam w
15
sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania
umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z
prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to, w
świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji
należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały
unieważnione (uznane za nieważne). W takim przypadku, jeżeli sąd krajowy uzna,
że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy
umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust.
1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może
dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej
unieważnienie. Jednocześnie, po raz kolejny wykluczono możliwość uzupełnienia
luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w
niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze
ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki
wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem
przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami mającymi zastosowanie,
jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Z powołaniem się na stanowisko
wyrażone w wyrokach z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie Kasler i Kaslerne Rabai,
C-26/13 (EU:C:2014:282, pkt 80-84) oraz z dnia 26 marca 2019 r. w sprawie
Abanca Corporation Bancaria i Bankia, C-70/17 i C-179/17 (EU:C:2019:250, pkt 64)
Trybunał wyraźnie stwierdził, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie
zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem
dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to
zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w
których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd
do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na
szczególnie szkodliwe skutki, jak się twierdzi tak, że zostałby tym ukarany.
Ponadto Trybunał uznał we wskazanym wyroku w sprawie C- 260/18, że sąd
krajowy, na podstawie prawa krajowego zobowiązany jest wskazać moment,
w którym należy dokonać oceny skutków stwierdzenia nieuczciwego charakteru
postanowienia umownego, mając na uwadze, w braku wyraźnych wskazówek
ustawowych, że interes konsumenta, jaki należy rozważyć, to interes istniejący
16
w momencie rozstrzygania sprawy. Odpowiadając na zadane pytanie prejudycjalne
w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na
niedozwoloną klauzulę umowną, Trybunał uznał, że wola konsumenta, który uważa,
iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa
nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego
postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym dyrektywa 93/13
sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta, utrzymaniu
w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu
ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego. Do sądu krajowego zatem należy,
na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, dokonanie
oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego
oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy
umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień.
W świetle powyższego, a zwłaszcza wyroku TSUE z dnia 3 października
2019 r. w sprawie C-260/18 stwierdzić należy: w razie sporu o ważność umowy
kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się
niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć
należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to ustalenie, czy po
wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa
kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie
umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość
rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych
przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie
może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak
(odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy
nazwanej kredytu bankowego. Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli
umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej
klauzuli może godzić. Jednakże w określonych okolicznościach konsument -
kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej
prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie
utrzymanie w mocy całej umowy.
17
Po ustaleniu okoliczności rozpoznawanej konkretnie sprawy konsument
winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze.
Przedstawione wcześniej przepisy prawa krajowego oraz wiążące Polskę normy
prawa Unii Europejskiej przewidziały ochronę pozwanego w rozpoznawanej
sprawie, jako konsumenta - kredytobiorcę w umowie kredytu bankowego.
Ochrona ta w postaci możliwości zastąpienia niedozwolonych postanowień umowy
przepisami prawa w celu zabezpieczeniu jego interesów przed szkodliwymi
konsekwencjami, które mogą wynikać z unieważnienia umowy w całości, wymaga
oceny tych konsekwencji w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do
przewidzenia w chwili wystąpienia sporu między stronami. Jak wyjaśnił Trybunał
w wyroku w sprawie C-260/18 (pkt 51 motywów), ochrona konsumenta może być
zapewniona jedynie wtedy, gdy uwzględnione zostaną jego rzeczywiste i tym
samym bieżące interesy, a nie interesy, jakie miał w okolicznościach istniejących
w chwili zawierania umowy. Odnosi się to także do skutków przed którymi interesy
te powinny być chronione, a więc takich, które rzeczywiście powstałyby,
w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili wystąpienia
sporu, gdyby sąd rozpoznający sprawę unieważnił umowę, a nie skutków, które
w dniu zawarcia umowy wynikałyby z jej unieważnienia. Nie podważa tego (pkt 52
motywów) norma wyrażona w art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13, która łączy ocenę
nieuczciwego charakteru postanowienia umowy „w momencie zawarcia umowy”
ze wszystkimi okolicznościami towarzyszącymi jej zawarciu, przy czym należy
zgodzić się ze stanowiskiem Trybunału, że cel takiej oceny zasadniczo różni się od
celu oceny skutków wynikających z unieważnienia umowy. Wzywając stronę
umowy - kredytobiorcę - konsumenta do zajęcia stanowiska sąd powinien
poinformować go – mając już ustalone okoliczności faktyczne sprawy i dokonaną
jej ocenę prawną - o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia
w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za
nieważną klauzulę niedozwoloną, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej
umowy.
Odnosząc te stwierdzenia do rozpoznawanej sprawy należy na gruncie
ustaleń faktycznych i analizy prawnej umowy kredytu zawartej z pozwanym
konsumentem, opowiedzieć się za możliwością wyeliminowania z umowy z dnia
18
20 września 2004 r. klauzul przewidzianych w ust. 2 pkt 2 i 4 załącznika nr 7 do tej
umowy, z pozostawieniem w mocy pozostałej części umowy jako ważnej umowy
kredytu bankowego, udzielonego w złotych polskich denominowanych do franka
szwajcarskiego. W umowie tej klauzula denominacyjna spełniła przesłanki do
uznana jej za nieobowiązującą wobec pozwanego na podstawie art. 385 1 k.c.
Dało to podstawę do stwierdzenia, że odpadła podstawa prawna (conditio causa
finita) klauzuli waloryzacyjnej (walutowej) określonej w tej konkretnej umowie,
mimo że co do zasady klauzula taka jest dopuszczona do zastosowania w prawie
polskim (art. 358 k.c.).
Wyjaśnienia wymaga kolejna kwestia, mianowicie, czy klauzula
waloryzacyjna zawarta w załączniku nr 7 do umowy w rozpoznawanej sprawie
dotyczyła świadczeń stron umowy kredytowej, innymi słowy, czy stanowiła
postanowienie umowne odnoszące się do świadczenia głównego stron, czy też
dodatkowego, nie stanowiącego koniecznego składnika umowy. Przychylić się
należy do tego drugiego poglądu, dominującego zdecydowanie w orzecznictwie,
gdyż klauzula denominacyjna spełnia jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo
do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych stron (zob. wyroki
Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11,
poz. 134 oraz z dnia 14 lipca 2017 r. II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79).
Przemawia za tym to, że jej usunięcie z umowy jako postanowienia
niedozwolonego nie musi spowodować unieważnienia (nieważności) całej umowy,
tym bardziej, gdy uzna się za obowiązujące świadczenie powodowego Banku
i pozwanego w walucie polskiej, która zależnie od woli stron mogła być albo nie
denominowana do obcej waluty. Niezależnie jednak od tego, czy uznamy
postanowienia waloryzacyjne za główne składniki umowy kredytowej, czy też nie,
w niniejszej sprawie podlegają one kontroli co do spełnienia przesłanek z art. 385 1
§ 1 k.c., ponieważ nie zostały jednoznacznie sformułowane.
Pozostaje do rozważenia - przy ponownym rozpoznawaniu sprawy -
kwestia oprocentowania od ustalonej przez Sąd kwoty kredytu w złotych. Skoro po
wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej w postaci ust. 2 pkt 2 i 4 załącznika nr 7 do
umowy, pozostałą jej część uzna się za obowiązującą, zgodnie z art. 385 1 § 2 k.c.,
to od ustalonej kwoty kredytu należą się odsetki, liczone od wymagalności rat
19
kredytu do dnia zapłaty. Zwrot kredytu obejmowałby kwotę nominalną przekazaną
przez powodowy Bank na cel objęty umową kredytową i odsetki. Z dwóch
możliwości, jakie występują rozważyć należy pozostawienie oprocentowania
według § 4 umowy, to znaczy stawkę LIBOR. Może to zrodzić wątpliwości, jako że
z istoty LIBOR oraz z treści powołanego postanowienia umownego wynika
zastosowanie tej stawki do kredytu walutowego. Jednak w umowie inna stawka nie
występuje, w tym WIBOR odnoszący się w czasie zawierania umowy do kredytów
opiewających na złote. Z całą pewnością żadna ze stron umowy kredytowej
zawieranej w 2004 r. nie brała w ogóle pod uwagę takiego rodzaju oprocentowania,
a nawet gdyby sama oceniała umowę za złotową denominowaną do CHF, to nie
zawarłaby umowy z odsetkami według WIBOR, bo umowa taka byłaby pozbawiona
racjonalności. Nie ma więc powodu, aby oprocentowanie było według innej stawki
niż LIBOR, a tym bardziej, nie można rozumieć wskazówek wynikających
z orzecznictwa TSUE, w tym z wyroku w sprawie C-260/18 z 2019 r. w ten sposób,
że jest możliwe przyjęcie nieoprocentowania kredytu w ogóle. Należy powtórzyć
wcześniejsze stwierdzenie, że rozstrzygnięcie sporu w rozpoznawanej sprawie
powinno uwzględniać interesy obu stron umowy, ważyć je i odpowiadać poczuciu
sprawiedliwości.
Z tych względów należało na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. orzec jak
w sentencji, rozstrzygając o kosztach postępowania według art. 108 § 2 w związku
z art. 39821 k.p.c.
jw