II PK 79/18
Верховный суд2019-10-15
Номер дела
II PK 79/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата решения
2019-10-15
Тип
Wyrok
Текст решения
Sygn. akt II PK 79/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 23 października 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Halina Kiryło (przewodniczący)
SSN Zbigniew Korzeniowski
SSN Krzysztof Rączka (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa G.K.
przeciwko Wojewódzkiemu Szpitalowi […] w W.
o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w dniu 23 października 2019 r.,
skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 31 stycznia 2018 r., sygn. akt III APa (…),
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 1350 (jeden
trzysta pięćdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa
procesowego w postępowaniu kasacyjnym.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w (…) wyrokiem z 31 stycznia 2018 r., sygn. akt III APa (…),
III APz (…) oddalił apelację powódki G.K. od wyroku Sądu Okręgowego w T. z 14
sierpnia 2017 r., sygn. akt IV P (…) oraz oddalił zażalenie pozwanego
2
Wojewódzkiego Szpitala […] w W. na postanowienie zawarte w punkcie III od
wyroku Sądu Okręgowego w T. z 14 sierpnia 2017 r., sygn. akt IV P (…).
W sprawie ustalono następujący stan faktyczny. G.K. urodziła się […] 1957 r.
Wiek 60 lat osiągnęła […] 2017 r. Zgodnie ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie
ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz
niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2012 r., poz. 637) podwyższony wiek emerytalny
dla powódki to 61 lat i 5 miesięcy. Możliwość przejścia na emeryturę wypada na
czerwiec 2018 r. Powódka w dniu 19 czerwca 1978 r. ukończyła Medyczne Studium
Zawodowe w L. i uzyskała prawo do wykonywania zawodu pielęgniarki.
G.K. była zatrudniona u pozwanego od dnia 18 września 1978 r. Na
podstawie zawieranych kolejno po sobie umów o pracę na czas nieokreślony
powódka zajmowała stanowisko pielęgniarki do 31 maja 1989 r. a jej
wynagrodzenie regularnie wzrastało. Powódka jako pielęgniarka odcinkowa
podlegała służbowo właściwemu ordynatorowi, a pod względem fachowym
pielęgniarce oddziałowej.
W dniu 1 czerwca 1989 r. strony zawarły umowę o pracę na czas
nieokreślony, na podstawie której powódka świadczyła pracę starszej pielęgniarki z
miesięcznym wynagrodzeniem zasadniczym w kwocie 56.500 zł, premią zgodną z
regulaminem premiowania oraz 10% dodatkiem za staż pracy tj. 5.650 zł. Kolejną
umowę o pracę na czas nieokreślony strony zawarły w dniu 1 stycznia 1991 r.
W dniu 21 marca 1997 r. powódka złożyła egzamin specjalizujący przed
komisją egzaminacyjną i uzyskała specjalizację w zakresie pielęgniarstwa
chirurgicznego. Od 1 marca 1998 r. powódce powierzono obowiązki zastępczyni
pielęgniarki oddziałowej dla I Oddziału […] w W.. Jako zastępczyni powódka w
okresie nieobecności pielęgniarki oddziałowej miała zastępować Pielęgniarkę
Oddziałową.
Od 1 lipca 2000 r. powódce powierzono pełnienie obowiązków Pielęgniarki
Oddziałowej I Oddziału […] - do czasu rozstrzygnięcia konkursu na stanowisko
Przełożonej Pielęgniarek. Jako Pielęgniarka Oddziałowa powódka pod względem
merytorycznym podlegała Naczelnej Pielęgniarce, a pod względem służbowym
Ordynatorowi Oddziału Do jej obowiązków na tym stanowisku należało:
organizowanie pracy, ustawianie dyżurów, rozliczanie godzin pracy pielęgniarek i
3
personelu niższego szczebla, zaopatrzenie apteczki oddziałowej, sporządzanie
sprawozdań, kontrola oddziału i personelu, kontrole popołudniowe, udział w
wizytach lekarskich, a także rozwiązywanie bieżących problemów.
W dniu 12 czerwca 2002 r. Komisja Konkursowa pozytywnie zaopiniowała
kandydaturę powódki na stanowisko Pielęgniarki Oddziałowej I Oddziału […]
Szpitala Wojewódzkiego w W.. W związku z powyższym w dniu 1 lipca 2002 r.
strony zawarły umowę o pracę na czas określony do dnia 30 czerwca 2008 r. Na
podstawie umowy powódce powierzono pracę Pielęgniarki Oddziałowej z
miesięcznym wynagrodzeniem zasadniczym w wysokości 1.291,30 zł, dodatkiem
funkcyjnym w wysokości 25% wynagrodzenia zasadniczego oraz premią zgodną z
regulaminem premiowania. W umowie wskazano też, iż dopuszcza się jej
wcześniejsze rozwiązanie za dwutygodniowym okresem wypowiedzenia.
W dniu 29 września 2005 r. strony zawarły dwie umowy zlecenia, na mocy
których powódka przyjęła do wykonywania funkcję opiekuna stażu cząstkowego
wchodzącego w skład stażu podyplomowego pielęgniarek i położnych odbywanego
w Szpitalu przez powierzonego opiekunowi stażystę za wynagrodzeniem w
wysokości 80 złotych brutto miesięcznie za opiekę nad jednym stażystą, a także
funkcję koordynatora stażu podyplomowego pielęgniarek i położnych za
wynagrodzeniem miesięcznym w wysokości 40 zł brutto. Praktyki odbywały się na
Oddziale […], zaś powódka zajmowała się studentami w godzinach pracy.
Kolejną umowę zlecenia dotyczącą wykonywania przez powódkę funkcji
opiekuna stażu podyplomowego pielęgniarek i położnych strony zawarły w dniu 24
lipca 2006 r.
W dniu 24 czerwca 2006 r. powódka ukończyła studia wyższe na Wydziale
Zdrowia Publicznego Wyższej Szkoły […] w W. na kierunku pielęgniarstwo
uzyskując tytuł licencjata pielęgniarstwa.
W dniu 26 czerwca 2008 r. strony zawarły umowę o pracę na czas określony
od dnia 1 lipca 2008 r. do czasu rozstrzygnięcia konkursu na stanowisko
Pielęgniarki Oddziałowej Oddziału […]. Na podstawie umowy powódka świadczyła
pracę Pielęgniarki Oddziałowej z miesięcznym wynagrodzeniem zasadniczym w
kwocie 2.290,00 zł, dodatkiem funkcyjnym w wysokości 25 % uposażenia
zasadniczego oraz 20 % dodatkiem za staż pracy.
4
W dniu 15 grudnia 2008 r. kandydatura powódki na stanowisko Pielęgniarki
Oddziałowej Oddziału […] została pozytywnie zaopiniowana przez Komisję
Konkursową. W efekcie tego , w dniu 30 grudnia 2008 r. strony zawarły umowę o
pracę na czas określony od dnia 1 stycznia 2009 r. do dnia 31 grudnia 2010 r. Na
podstawie umowy powódka świadczyła pracę Pielęgniarki Oddziałowej z
miesięcznym wynagrodzeniem zasadniczym w wysokości 2.290 zł, dodatkiem
funkcyjnym w wysokości 25% wynagrodzenia zasadniczego oraz premią zgodną z
regulaminem premiowania. W umowie wskazano, iż dopuszcza się jej wcześniejsze
rozwiązanie za dwutygodniowym okresem wypowiedzenia.
W dniu 20 listopada 2010 r. powódka zwróciła się do pozwanego o
przedłużenie w zakresie pełnionych obowiązków służbowych umowy o pracę, do
czasu rozstrzygnięcia konkursu na stanowisko pielęgniarki Oddziałowej Oddziału
[…]. W dniu 21 grudnia 2010 r. strony zawarły umowę o pracę na czas określony do
czasu rozstrzygnięcia konkursu, na mocy której powódka świadczyła pracę
Pielęgniarki Oddziałowej z wynagrodzeniem zasadniczym w kwocie 2.616,00 zł.
Pozostałe warunki pozostały bez zmian.
W dniu 18 stycznia 2011 r. powódka po raz kolejny wygrała konkurs na
stanowisko Pielęgniarki Oddziałowej Oddziału […]. W dniu 1 lutego 2011 r. strony
zawarły umowę o pracę na czas określony do dnia 31 stycznia 2017 r., na mocy
której powódka świadczyła pracę Pielęgniarki Oddziałowej, zaś pozostałe warunki
zatrudnienia pozostały bez zmian. W umowie wskazano, iż dopuszcza się jej
wcześniejsze rozwiązanie za dwutygodniowym okresem wypowiedzenia.
W dniu podpisania umowy funkcję Dyrektora Szpitala pełnił B.D., zaś
Naczelnej Pielęgniarki – D.Z..
W dniu 5 lipca 2011 r. powódka ukończyła studia wyższe na Wydziale Nauk
o Zdrowiu Wyższej Szkoły […] w W. uzyskując tytuł magistra.
W dniu 18 września 2012 r. strony podpisały aneks nr 1 do zakresu
czynności na stanowisku Pielęgniarki Oddziałowej Oddziału […]. Zgodnie z nowym
brzmieniem punktu I tego zakresu Pielęgniarka Oddziałowa pod względem
merytorycznym podlegała Naczelnej Pielęgniarce, zaś pod względem służbowym
Kierownikowi Oddziału.
5
Z dniem 2 kwietnia 2013 r. Szpital Wojewódzki w W. został przejęty wraz z
pracownikami przez Wojewódzki Szpital […] w W. z siedzibą w W..
W dniu 27 września 2013 r. na mocy porozumienia zmieniającego strony
zgodnie postanowiły, że od dnia 27 września 2013 r. zmianie uległy dotychczasowe
warunki umowy o pracę dotyczące wynagrodzenia zasadniczego powódki, które
wynosiło w okresie od 1 października 2013 r. do 31 marca 2014 r. - 2.664,32 zł
miesięcznie (wg. kat X), a począwszy od 1 kwietnia 2014 r. - 2.896,00 zł
miesięcznie. Pozostałe składniki wynagrodzenia, w tym dodatki i inne świadczenia
związane z pracą przysługiwały na zasadach określonych w obowiązującym
regulaminie wynagradzania Wojewódzkiego Szpitala […] w W. wprowadzonym
Zarządzeniem Wewnętrznym nr (…) . z dnia 30 sierpnia 2013 r. oraz zgodnie z
powszechnie obowiązującymi przepisami prawa. W pozostałym zakresie umowa o
pracę pozostała bez zmian.
Podpisanie przez strony porozumienia zmieniającego poprzedziło zebranie
Pielęgniarek Oddziałowych z pełniącą funkcję Naczelnej Pielęgniarki I.P., które
dotyczyło planowanego obniżenia płac pracowników. Pielęgniarki Oddziałowe
liczyły, że Naczelna Pielęgniarka umożliwi im spotkanie z Dyrekcją pozwanego i
dyskusję nad planowanymi zmianami. Na skutek prowadzonych rozmów pensje
pracowników zostały obniżone o 7%, a nie o 15% jak pierwotnie zakładano.
Wynagrodzenia wróciły do dawnej wysokości w przewidywanym terminie.
W dniu 15 listopada 2013 r. powódka otrzymała od Dyrektora Szpitala
dyplom w uznania za długoletnią, sumienną i rzetelną pracę oraz osobiste
zaangażowanie i wkład w rozwój Wojewódzkiego Szpitala […] w W..
W grudniu 2014 r. Grażyna Kobielska otrzymała od Naczelnej Pielęgniarki
propozycję prowadzenia zajęć praktycznych dla studentów pielęgniarstwa, którzy
odbywali praktyki na Oddziale […]. Zajęcia miały odbywać się od października 2015
r. w godzinach pracy powódki.
W dniu 16 grudnia 2014 r. strony aneksowały zakres czynności z dnia 26
września 2005 r. dodając do punktu II (obowiązki na stanowisku Pielęgniarki
Oddziałowej) kolejny podpunkt w brzmieniu: zapoznanie się i przestrzeganie
procedur systemu zarządzania jakością zgodnie z ISO.
6
W dniu 19 stycznia 2015 r. Naczelna Pielęgniarka poinformowała G.K. o
propozycji zmiany jej stanowiska pracy wskazując jako powód brak możliwości
dalszej współpracy z powódką w zakresie kierowania zespołem pielęgniarskim na
Oddziale […] WSS. Przełożona zaproponowała powódce pracę na podstawie
umowy o pracę na czas nieokreślony w systemie jednozmianowym na stanowisku
pielęgniarki w wybranej przez powódkę Poradni WSS. G.K. nie wyraziła zgody na
zmianę stanowiska pracy motywując swoją decyzję tym, iż po wielu latach pracy na
stanowisku Pielęgniarki Oddziałowej nie wyobraża sobie pracy na stanowisku
pielęgniarki na odcinku.
W związku z odrzuceniem przez powódkę propozycji pracy na warunkach
przedstawionych przez Naczelną Pielęgniarkę pracodawca w dniu 23 stycznia
2015 r. poinformował powódkę, że propozycja jest nieaktualna.
W dniu […] 2015 r. zmarł ojciec G.K.. Po otrzymaniu wiadomości o śmierci
ojca powódka udała się do swojego gabinetu mieszczącego się na Oddziale […],
wpisała godziny pracy na liście obecności i zadzwoniła do Naczelnej Pielęgniarki w
celu poinformowania jej, że opuszcza stanowisko pracy. Naczelna Pielęgniarka nie
odebrała telefonu. Następnie powódka poinformowała o swoim wyjściu Ordynatora
Oddziału.
W tym momencie do Sali weszła Kierownik Działu Kadr pozwanego – A.K.,
która zaprosiła powódkę do sali opatrunkowej i w obecności drugiego pracownika
Działu Kadr – M.B., wręczyła G.K. oświadczenie pozwanego o wypowiedzeniu jej
umowy o pracę zawartej w dniu 1 lutego 2011 r. z zachowaniem 2 - tygodniowego
okresu wypowiedzenia, który upłynął z dniem 21 lutego 2015 r. Przyczyną
rozwiązania umowy o pracę był:
1) brak współpracy z bezpośrednim przełożonym z I.P. – Naczelną
Pielęgniarką - i nie wykonywanie jej poleceń tj.: niepodejmowanie działań zleconych
przez przełożonego zmierzających do usprawnienia pracy Szpitala,
niedostosowanie obsady pielęgniarskiej w Oddziale […] do poleceń przełożonego,
niezlikwidowania nieuzasadnionych stanowisk pielęgniarek pracujących w systemie
jednozmianowym na Oddziale […];
2) nienależyte sprawowanie nadzoru nad realizacją umowy przez
świadczących usługi higieniczno - sanitarne konsorcjum firm I. Sp. z o.o. i H. Sp. z
7
o.o. Spółka komandytowa w zakresie utrzymania czystości i porządku w Oddziale
skutkujące nienależytym i nierzetelnym wywiązywaniem się przez firmę z
obowiązków wynikających z zawartych umów;
3) brak dbałości nad mieniem Szpitala poprzez niezgłoszenie konieczności
dokonania napraw np. podłogi dla utrzymania jej w dobrym stanie technicznym, nie
zagrażającym bezpieczeństwu ludzi oraz w wymaganym stanie sanitarnym;
4) brak dbałości o zachowanie w tajemnicy informacji zawartych w
dokumentacji medycznej poprzez nienależyte zabezpieczenie tej dokumentacji.
Pozwany zobowiązał powódkę do wykorzystania urlopu wypoczynkowego w
ilości 5 dni (37 godz. 55 min.) w terminie od dnia 16 lutego 2015 r. do 20 lutego
2015 r. Powódka została również pouczona o 7 dniowym terminie do wniesienia
odwołania do sądu pracy.
G.K. podpisała wypowiedzenie umowy o pracę, po czym ponownie
zatelefonowała do Naczelnej Pielęgniarki, która złożyła jej kondolencje. Po
opuszczeniu Szpitala powódka udała się do domu rodziców w B..
Decyzję o zwolnieniu G.K. podjął Dyrektor K.M., na wniosek złożony przez
Naczelną Pielęgniarkę, która przedłożyła mu na piśmie brak zgody powódki na
pracę na innym stanowisku oraz wyniki kontroli Oddziału […]. I.P. omawiała kwestię
zwolnienia powódki również z Ordynatorem K.K.. Rozmowy na ten temat trwały
około pół roku a proces podejmowania decyzji - około tygodnia. Wypowiedzenie
umowy o pracę na polecenie K.M. sporządziła osobiście Kierownik Działu Kadr we
współpracy z radcą prawnym. Dokument przygotowano na podstawie powodów
wypowiedzenia przedstawionych na piśmie przez Naczelną Pielęgniarkę, Zdaniem
zespołu radców prawnych powódka nie znajdowała się w okresie ochronnym,
ponieważ z dniem zakończenia umowy nie uzyskałaby uprawnień emerytalnych.
W dniu 25 lutego 2015 r. A.K. wręczyła wypowiedzenie umowy o pracę
jeszcze jednej Pielęgniarce Oddziałowej. Podane tam przyczyny rozwiązania
umowy o pracę różniły się od tych wskazanych w wypowiedzeniu umowy o pracę
powódki.
Powódka nie informowała o zwolnieniu z pracy rodziny i nie brała udziału w
przygotowaniach do pogrzebu ojca, który odbył się jeszcze w okresie
wypowiedzenia umowy o pracę, tj. 28 lutego 2015 r. Na pogrzebie obecni byli
8
pracownicy Szpitala - jako osoby prywatne. Pozwany nie wystosował natomiast
żadnej oficjalnej delegacji.
Stosunek pracy między stronami ustał z dniem 14 marca 2015 r. Powódce
nie zorganizowano żadnego pożegnania.
Na skutek interwencji G.K. Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła w
Szpitalu kontrolę, której przedmiotem było zwolnienie powódki z pracy. W protokole
kontroli wskazano, że kwestia zwolnienia powódki pozostaje do rozstrzygnięcia
przez sąd.
W dniu 27 lutego 2015 r. powódka wniosła do Sądu Rejonowego w W.
pozew przeciwko Wojewódzkiemu Szpitalowi […] w W. o uznanie za bezskuteczne
oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem oraz jednocześnie
wniosek o udzielnie zabezpieczenia tego roszczenia. Jednak po uświadomieniu
sobie, że z uwagi na fakt, iż była zatrudniona u pozwanego na podstawie umowy o
pracę na czas określony, nawet w razie ewentualnej wygranej nie zostanie
przywrócona do pracy a może jedynie uzyskać odszkodowanie, nie była
zainteresowana kontynuowaniem procesu. Z tego powodu postanowieniem z dnia 1
czerwca 2016 r. postępowanie zostało umorzone na skutek cofnięcia pozwu przez
powódkę.
Następczyni powódki na stanowisku Pielęgniarki Oddziałowej na Oddziale
[…] została wybrana przez Ordynatora Oddziału. Pierwszą kandydatką była M.O. -
wskazana przez Naczelną Pielęgniarkę. Jej kandydatura nie została
zaakceptowana, zaś kolejna kandydatka na objęcie tej funkcji wycofała się.
Ostatecznie stanowisko Pielęgniarki Oddziałowej zostało powierzone pielęgniarce
opatrunkowej – T.S..
W ramach struktur Wojewódzkiego Szpitala […] w W. funkcjonuje ponad 20
oddziałów, nad którymi kierownictwo sprawują lekarze ordynatorzy. Z kolei za
jakość, komfort i zainteresowanie pacjentem odpowiada zespół pielęgniarski.
Nadzór merytoryczny i formalny nad pielęgniarkami sprawuje Naczelna
Pielęgniarka, która jest jednocześnie członkiem Dyrekcji Szpitala. Naczelna
Pielęgniarka jest natomiast przełożoną Pielęgniarek Oddziałowych. W trakcie
zatrudnienia powódki w Szpitalu panował duży niedobór pielęgniarek i położnych.
9
W 2013 r. Dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala […] w W. został K.M.. Z
chwilą objęcia stanowiska zatrudnił on Naczelną Pielęgniarkę – I.P. i dyrektora
medycznego – K.M., a także wymienił Ordynatorów na Oddziałach Chirurgii,
Ortopedii i Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, dyrektora ds. ekonomicznych S.P.
oraz Przełożoną Pielęgniarek. Stworzył też nowy zespół obsługujących Szpital
radców prawnych.
K.M. pełnił obowiązki dyrektora Szpitala do momentu złożenia przez siebie
rezygnacji z funkcji, co nastąpiło 17 czerwca 2015 r.
Oddział […] usytuowany jest na II i na III piętrze Szpitala. Na oddział
składają się 3 duże odcinki - […]1, […]2 oraz […]3. Znajduje się tam 70 łóżek
pacjentów. Na oddziale pracuje około 10 lekarzy oraz 27 pielęgniarek podzielonych
na dwie grupy - jednozmianowe i zmianowe. Praca odbywa się na trzy zmiany - od
7:00 do 15:00, od 6:00 do 18:00 oraz od 18:00 do 6:00. Powódka wraz z
pielęgniarką zabiegową, pielęgniarką koordynującą i pielęgniarką opatrunkową
pracowała jedynie na pierwszą zmianę. Dokumentacja medyczna na Oddziale […]
przechowywana jest w gabinecie lekarskim. Osobą, która za nią odpowiada jest
lekarz. Powódka miała dostęp do dokumentacji medycznej w zakresie kompetencji
pielęgniarki - kart zleceń, kart gorączkowych, obserwacji pielęgniarskich i raportów
pielęgniarskich. Raporty nadzorowane były przez Ordynatora - pod względem
lekarskim, a także przez Naczelną Pielęgniarkę - pod względem pielęgniarskim. Na
Oddziale istniał problem z zabezpieczeniem dokumentacji pielęgniarskiej w związku
ze złym stanem szafek i zamków.
W okresie od 1 kwietnia 2010 r. do końca czerwca 2014 r. na stanowisku
Ordynatora zatrudniony był A.G.. W trakcie współpracy z powódką odbierał ją jako
osobę opanowaną, o wysokiej kulturze osobistej, prawidłowym podejściu do
pacjentów oraz otwartą na nowości. Nie miał też zastrzeżeń do jej pracy, powódka
nigdy nie odmawiała wykonania polecenia, ściśle stosowała się do obowiązujących
przepisów dotyczących opieki pielęgniarskiej i kontrolowała atesty sprzętu.
Wielokrotnie występowała również wraz z Ordynatorem o przeprowadzenie
niezbędnego remontu, z uwagi na zły stan oddziału.
Po Aleksandrze Grigorjewie funkcję Ordynatora Oddziału […] przejął K.K..
I.P. sprawowała funkcję Naczelnej Pielęgniarki od 1 września 2013 r. Do jej
10
obowiązków na tym stanowisku należała organizacja pracy pielęgniarek i położnych
w Szpitalu oraz dbanie o jakość opieki pielęgniarskiej. W tym zakresie Naczelna
Pielęgniarka sprawowała nadzór merytoryczny i formalny nad pracą podległych
pielęgniarek. Ponadto I.P. zajmowała się organizowaniem konkursów i
przeprowadzaniem rozmów kwalifikacyjnych na stanowiska pielęgniarek,
położonych, ratowników medycznych i zatrudnianych sekretarek.
W dniu 18 sierpnia 2015 r. I.P. zawarła z pracodawcą porozumienie
zmieniające, na podstawie którego powierzono jej obowiązki dyspozytora
medycznego w Stacji Pogotowia Ratunkowego Wojewódzkiego Szpitala […] w W..
Nowe stanowisko objęła od lutego 2016 r. Nadto, w ramach działalności
gospodarczej, pracuje też na Oddziale […] w T..
Naczelna Pielęgniarka większość swoich poleceń wydawała G.K. ustnie. Na
piśmie zlecała wprowadzenie określonych procedur. Polecenia te powódka
wykonywała na bieżąco. Ponadto zadania na przyszły okres i zadania dla
Pielęgniarek Oddziałowych znajdowały się w protokołach z odbywanych z
podwładnymi spotkań. Do stycznia 2015 r. Naczelna Pielęgniarka zgłaszała jedynie
ustne uwagi odnośnie pracy powódki, które dotyczyły organizacji pracy oraz
prowadzenia oddziału. W trakcie zatrudnienia powódka nigdy nie była też karana
dyscyplinarnie. I.P. odbyła z G.K. ozmowę na temat zmniejszenia ilości pielęgniarek
jednozmianowych pracujących na Oddziale. Uważała, że w związku z niedoborem
kadry pielęgniarskiej zbyt duża liczba pielęgniarek jednozmianowych jest
niedopuszczalna. Ponadto zobowiązała się przed Dyrektorem Szpitala do
zorganizowania pracy pielęgniarkom jednozmianowym - w zamian za zatrudnienie
dodatkowych pielęgniarek. Powódka poprosiła by I.P. dała jej czas na
przeprowadzenie rozmowy z podwładnymi, na co ta przystała. Ostatecznie żadna
pielęgniarka nie zgłosiła się do pracy zmianowej.
I.P. odbywała z powódką również rozmowy na temat czystości Oddziału […]. Do
obowiązków pielęgniarek należało utrzymywanie czystości szafek i tac z lekami. Z
kolei sprzątaniem Szpitala od kilku lat zajmowała się zewnętrzna firma I., która
decydowała m.in. o ilości osób sprzątających na poszczególnych Oddziałach. Na
Oddziale […] w godzinach od 6:00 do 18:00 zawsze przebywał jeden pracownik
sprzątający, czasami w godzinach od 7:00 do 15:00 także sanitariusz. Sanitariaty
11
nie były natomiast sprzątane od 18:00 do 6:00 rano. Jednocześnie pacjenci nie
zawsze stosowali się do obowiązujących w Szpitalu zakazów i zdarzało się, że w
znajdującej się na Oddziale łazience było brudno, w powietrzu unosił się zapach
papierosów, czy też znaleziona została butelka po alkoholu. Codzienną oceną firmy
I. zajmowała się powódka, która uzupełniała karty kontroli przez zamieszczanie w
nich swoich uwag. Następnie karta kontroli była podpisywana przez Pielęgniarkę
Naczelną. G.K. zgłaszała sytuacje, w których dochodziło do istotnych naruszeń ze
strony firmy sprzątającej - np. gdy pracownicy byli przesuwani na inne Oddziały, lub
naczynia były brudne. Powódka składała również wnioski o zwiększenie liczby osób
sprzątających Oddział i liczby pielęgniarek obecnych na zmianie. W odpowiedzi
uzyskiwała informację, że brak jest na to środków finansowych.
Naczelna Pielęgniarka przeprowadzała na Oddziale […] niezapowiedziane
kontrole - bez zgłaszania się do powódki, przy czym zwyczajowo Pielęgniarka
Oddziałowa jest pierwszą osobą, do której kieruje się w takich sytuacjach. W trakcie
jednej z kontroli powódkę zaproszono do udziału w niej dopiero po interwencji
pielęgniarek.
Ponadto I.P. zasięgnęła opinii na temat pracy powódki od 22 – letniej
pielęgniarki M.L., która sama niedawno rozpoczęła pracę.
Zdarzało się, że pielęgniarki zatrudnione na Oddziale […] podważały
polecenia G.K., wskazując, że I.P. wykonuje pewne czynności w inny sposób.
Ponadto M.O. - gdy powódka kierowała ją na dyżur do innego Oddziału - mówiła,
że zgłosi to do Naczelnej Pielęgniarki. Generalnie nie było jednak sytuacji, w
których pielęgniarki odmówiłyby wykonania polecenia powódki. W trakcie pełnienia
przez I.P. funkcji Naczelnej Pielęgniarki wymienionych zostało 5 Pielęgniarek
Oddziałowych, przy czym trzy (E.K , M.S. i powódka) zostały zwolnione a dwie
odeszły same. W okresie zatrudnienia powódki Oddział […] przez kilka lat nie był,
remontowany, przez co jego stan techniczny był zły. Jedna z łazienek była
niesprawna od dłuższego czasu. Wprawdzie wykonywaniem napraw na bieżąco
zajmował się zespół szpitalnych techników, były to jednak naprawy doraźne.
Powódka zgłaszała wnioski o usunięcie usterek w pismach kierowanych do
Oddziału Administracyjnego oraz Dyrekcji Szpitala. Jej wnioski przekazywano
bezpośrednio do Działu Technicznego, zaś do Dyrektora zgłaszano projekty wraz z
12
kosztorysem. Jedno ze zgłoszeń dotyczyło dziury w lenteksie, która była w
przeszłości wielokrotnie naprawiana przez pracowników Działu Technicznego.
Ostatecznie jej likwidacją zajęła się firma zewnętrzna. Po złożeniu prac okazało się,
że znaleziono szereg usterek. Wystosowany został więc wniosek o ich usuniecie.
Firma usunęła usterki, zaś powódka podpisała pismo, że zostały one naprawione.
W pierwszej kolejności przeprowadzony został remont części Oddziału […]
położonej na II piętrze Szpitala. W trakcie remontu I.P. kilkakrotnie wizytowała
Oddział, w tym również z przedstawicielami Sanepidu, którzy zawracali uwagę na
to, że w łazienkach jest brudno. Jesienią 2014 r. Dyrekcja szpitala wyraziła zgodę
na remont odcinka pooperacyjnego usytuowanego na III piętrze Szpitala.
Organizatorem remontu był Dział Techniczny, przy czym jego zakres określony
został wspólnie przez Kierownika Działu Technicznego, Ordynatora i powódkę.
Nadzór nad remontem (pod kątem wymagań Sanepidu) powierzono Naczelnej
Pielęgniarce. W trakcie trwania remontu na Oddziale panowały ciężkie warunki, m.
in. łóżka pacjentów znajdowały się na korytarzu.
Po objęciu funkcji Ordynatora Oddziału […] przez K.K. plan remontu uległ
zmianie - podniesiony został standard przeprowadzanych prac i znacznie wzrósł ich
koszt. Remont zakończył się w maju 2015 r. W trakcie trwania drugiego remontu
Naczelna Pielęgniarka i K.M. odwiedzili odnowioną już część Oddziału […].
Okazało się, że jest tam brudno. Powódka tłumaczyła to faktem, iż pracownicy firmy
I. byli przenoszeni w trakcie dyżuru do innej komórki Szpitala. Naczelna
Pielęgniarka ustaliła, że każde przesunięcie pracownika firmy sprzątającej ma być
konsultowane z Pielęgniarką Oddziałową. Nie wpłynęło to jednak na stan czystości
na Oddziale. Dyrektor Medyczny zaczął upominać Naczelną Pielęgniarkę by
podjęła środki zaradcze przeciwko szybkiej dewastacji świeżo odremontowanego
Oddziału.
W 2014 r. w Szpitalu przeprowadzona miała zostać procedura związana z
uzyskaniem Międzynarodowej Normy Zarządzania Jakością ISO. Poprzedzał ją
audyt, w ramach którego wytypowane zostało 5 oddziałów, które miały zostać
poddane kontroli 5 - osobowego zespołu - w celu wskazania co należy poprawić.
Oddział […] nie był pierwotnie wytypowany do audytu, zdecydowano o tym w
ostatniej chwili. Oddział przeszedł kontrolę i zgłoszono jedynie drobne uwagi.
13
Po ustaniu stosunku pracy powódka zaczęła unikać kontaktów z ludźmi –
zwłaszcza z pracownikami Szpitala, a także wizyt w dawnym miejscu pracy. Miała
problem z odwiedzinami przebywających w Szpitali kuzynki, matki i wnuka.
Ponadto obiorem ze Szpitala niezbędnej dokumentacji zajmował się syn powódki.
Powódka leczy się w Poradni […] i Poradni […]. W związku z problemami z
[…] dostała skierowanie do Szpitala z Z. na podanie […]. W związku z
pogorszeniem stanu zdrowia, w kwietniu 2015 r. została też skierowana przez
lekarza rodzinnego do Poradni […]. Pogorszenie to polegało na zaburzeniach […].
U G.K. rozpoznano zaburzenia […]. Większość schorzeń miała charakter
przewlekły. W okresie od 16 marca 2015 r. do 13 września 2015 r. powódka
pobierała zasiłek chorobowy otrzymując od lekarza […] leki i zwolnienia lekarskie.
Po wyczerpaniu zasiłku chorobowego lekarz uznał, iż zachodzi konieczność
dalszego leczenia, na skutek czego powódkę skierowano przed Komisję Lekarską
ZUS, która przyznawała jej prawo do świadczenia rehabilitacyjnego w okresie od 14
września 2015 r. do 7 września 2016 r. Jednocześnie na zlecenie lekarza […] - jako
element diagnozy – powódka została skierowana na badania do […]. Pierwsza
wizyta miała miejsce w lutym 2016 r., przy czym łącznie odbyły się 4 spotkania.
Powódka składała też wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy. Organ
rentowy odmówił jej prawa do świadczenia, ponieważ Komisja Lekarska nie uznała
powódki za częściowo niezdolną do pracy.
Obecnie powódka pracuje w Miejskim Zakładzie Opieki Zdrowotnej w W. -
jest pielęgniarką w dwóch szkołach. Pracuje około 8 godzin dziennie i zarabia 3.200
zł brutto. Po podjęciu nowej pracy stan zdrowia powódki uległ poprawie i pozwala
jej na normalne funkcjonowanie. Powódka utrzymuje kontakt z częścią byłych
współpracowników ze Szpitala, w tym również swoją następczynią na stanowisku
Pielęgniarki Oddziałowej. Zaburzenia […], na które cierpi mają jednak charakter
przewlekły i G.K. nadal wymaga leczenia.
Sąd Okręgowy, rozpoznając sprawę, dopuścił dowód z opinii biegłych
lekarzy sądowych. Zespół biegłych w składzie: […] oraz […] po przeprowadzeniu
badań lekarskich i zapoznaniu się z dokumentacją medyczną, w opinii z dnia 9
maja 2017 r. rozpoznał u powódki przebytą przedłużającą się reakcję […]. Biegli
wskazali, że reakcja ta stanowiła odpowiedź na sytuację stresową, którą było
14
przede wszystkim otrzymanie wypowiedzenia z pracy. Oprócz tego czynnikiem
niekorzystnie wpływającym na stan zdrowia […] powódki była śmierć ojca oraz
występujące jeszcze przed zwolnieniem problemy w miejscu pracy. Reakcja ta
miała charakter przewlekły, jej objawy ulegały z czasem osłabieniu, ustępowały
jesienią 2016 r. We wrześniu 2016 r. powódka podjęła pracę zawodową. Obecnie
stan […] uległ wyraźnej poprawie, utrzymuje się jeszcze poczucie krzywdy.
Zdaniem biegłych wskazane jest utrzymywanie podtrzymującego leczenia
farmakologicznego. Rokowanie co do ustąpienia objawów jest dobre.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy w T. wyrokiem z 14
sierpnia 2017 r., sygn. akt IV P (…) oddalił powództwo (pkt I), nie obciążył powódki
kosztami procesu poniesionymi przez pozwanego (pkt II), kosztami sądowymi,
których powódka nie miała obowiązku uiszczać obciążył Skarb Państwa (pkt III).
Od powyższego wyroku apelacje wnieśli pełnomocnicy powódki, podnosząc
w zasadzie tożsame zarzuty i zarzucając mu naruszenie: art. 227 k.p.c. oraz
art. 233 § 1 i 2 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c. i art. 234 k.p.c.; art. 227 k.p.c. i art. 233 § 1
k.p.c.; art. 233 § 1 k.p.c.; art. 231 k.p.c.; art. 316 § 1 k.p.c.; art. 365 § 1 k.p.c. i
art. 366 k.p.c. w zw. z art. 361 k.p.c.; art. 8 k.p. w zw. z art. 24 § 1 zd. 2 i 3 k.c. w
zw. z art. 300 k.p.; art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.; art. 60 k.c. i art. 61 § 1 zd. 1
k.c. w zw. z art. 300 k.p.; art. 31 § 1 k.p., art. 416 k.c., art. 422 k.c. i art. 430 k.c. w
zw. z art. 300 k.p.; art. 50 § 3 k.p.; art. 30 § 4 k.p.; obowiązującego w dniu
podpisania „wypowiedzianej” umowy o pracę powódki z pozwanym (jednolity tekst:
z dnia 1 lutego 2011 r.) art. 44a ust. 7 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o
zakładach opieki zdrowotnej (jednolity tekst: z dnia 8 stycznia 2007 r., Dz.U. Nr 14,
poz. 89 ze zm.) i zastępującego go art. 49 ust. 6 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r.
o działalności leczniczej (jednolity tekst: z dnia 8 września 2016 r., Dz.U. z 2016 r.,
poz. 1638 ze zm.); § 15 pkt 1 rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z
dnia 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy
oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (jednolity tekst: z dnia 16 września
2014 r., Dz.U. z 2014 r., poz. 1632 ze zm.); art. 300 kp, ponadto, w piśmie
procesowym stanowiącym uzupełnienie apelacji, zarzucono naruszenie: art. 227
k.p.c. oraz art. 233 § 1 i 2 k.p.c.; art. 8 k.p. w zw. z art. 264 § 1 k.p.; z ostrożności
procesowej art. 300 k.p.
15
W wyniku rozpoznania apelacji powoda Sąd Apelacyjny uznał, że apelacja
powódki podlegała oddaleniu jako bezzasadna.
Sąd Apelacyjny wskazał, że powództwo w niniejszej sprawie ma źródło w
wypowiedzeniu umowy o pracę, które wyznaczało zasadniczą oś sporu. G.K.
domagała się kontroli zachowania pracodawcy, której wynik miał wskazywać na
naruszenie dóbr osobistych powódki w związku z rozwiązaniem umowy o pracę za
wypowiedzeniem dokonanym przez pracodawcę. Na kanwie powyżej wskazanej
okoliczności zaistniało zagadnienie charakteru roszczeń dochodzonych przez
powódkę w niniejszym postępowaniu. Mając na uwadze zarówno motywy
przytoczone przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku,
jak również treść apelacji powódki, Sąd odwoławczy za zasadne uznał wskazanie w
pierwszej kolejności, iż bez wątpienia przedmiotem niniejszego procesu nie były
cywilne roszczenia uzupełniające względem roszczeń przewidzianych w kodeksie
pracy z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania stosunku pracy za
wypowiedzeniem. Okoliczność ta wynikała wprost ze sposobu sformułowania
roszczeń w pozwie oraz stanowiska podtrzymywanego przez stronę powodową w
toku procesu.
Sąd drugiej instancji zauważył ponadto, że ze względu na uregulowanie
powództw o roszczenia wynikające ze stosunku pracy w Kodeksie pracy, w
jednolitym i ugruntowanym orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów
powszechnych uznaje się, że bezprawność rozwiązania umowy o pracę przez
pracodawcę pracownik może wykazać wyłącznie przez powództwo przewidziane w
Kodeksie pracy wniesione z zachowaniem odpowiedniego terminu wynikającego z
art. 264 k.p. Skoro roszczenia przewidziane w prawie cywilnym mają uzupełniać
roszczenia za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę uregulowane w
kodeksie pracy, to najpierw musi zaistnieć przedmiot tego uzupełnienia. Bez
wytoczenia zatem takiego powództwa pracownik w żadnym innym postępowaniu
nie może powoływać się na bezprawność rozwiązania umowy o pracę, także jako
na przesłankę roszczeń odszkodowawczych przewidzianych w kodeksie cywilnym.
Jeśli pracownik powództwa takiego nie wniósł, to rozwiązanie umowy o pracę
należy traktować jako zgodne z prawem.
16
Przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie nie były roszczenia
odszkodowawcze, uzupełniające względem roszczeń przewidzianych w kodeksie
pracy z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania stosunku pracy w drodze
wypowiedzenia przez pracodawcę. Wobec powyższego, fakt, że powódka co
prawda wystąpiła w terminie przewidzianym w art. 264 k.p. z powództwem
przewidzianym w kodeksie pracy, jednak następnie je cofnęła, co skutkowało
umorzeniem postępowania, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Jest to bowiem sprawa innego rodzaju, a mianowicie sprawa o roszczenia z tytułu
ochrony dóbr osobistych. W konsekwencji Sąd odwoławczy nie podzielił argumentu
Sądu pierwszej instancji jakoby powodzenie powództwa w niniejszej sprawie o
ochronę dóbr osobistych warunkowane było uprzednim stwierdzeniem
niezgodności z prawem wypowiedzenia w postępowaniu zainicjowanym
odwołaniem pracownika od wypowiedzenia w terminie wynikającym z art. 264 k.p.
Sąd Apelacyjny wskazał jednak, że Sąd Okręgowy nie oceniał roszczeń powódki
jako roszczeń uzupełniających, lecz jako roszczenia oparte na samoistnej
odpowiedzialności deliktowej, o czym świadczył fakt, że sąd poddał ocenie kwestię
prawidłowości dokonanego wypowiedzenia (z odwołaniem jednak do art. 8 k.p.,
czyli zgodności z zasadami współżycia społecznego, a nie przez pryzmat
zasadności przyczyn wypowiedzenia, co nie dotyczy wypowiadania umów
terminowych), jak również poszukiwał innej bezprawności, tj. takiej, która nie
wynika z naruszenia przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę. Mając na uwadze
konieczność wyjaśnienia materialnoprawnej podstawy roszczeń dochodzonych
przez powódkę w niniejszym procesie.
Sąd Apelacyjny przychylił się do poglądu, iż przepisy Kodeksu cywilnego, w
tym także te, które przewidują ochronę dóbr osobistych, nie mogą prowadzić do
zanegowania sensu unormowań zawartych w Kodeksie pracy, które w sposób
wyczerpujący wyliczają roszczenia pracownika z tytułu naruszenia przepisów o
rozwiązywaniu umów o pracę (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia I PKN 537/00,
OSNAPiUS 2002 nr 11, poz. 269). Nie jest natomiast, zdaniem Sądu drugiej
instancji, wykluczone bezprawie polegające na zachowaniu pracodawcy, które nie
znajduje uregulowania w prawie pracy. Stąd też, w celu dochodzenia ochrony dóbr
osobistych nie jest wymagane uprzednie wykazanie bezprawności wypowiedzenia
17
umowy o pracę w procesie wytoczonym w terminie z art. 264 k.p. Uzyskanie tej
ochrony odbywa się w oparciu o inne przesłanki niż badane w procesie
wytoczonym na podstawie przepisów Kodeksu pracy.
Sąd drugiej instancji zauważył, że rozwiązanie, także wadliwe, stosunku
pracy przez pracodawcę co do zasady wyklucza możliwość stosowania przepisów
prawa cywilnego o ochronie dóbr osobistych, chyba że w związku z tym
rozwiązaniem pracodawca naruszy dobro osobiste pracownika poza zakresem
stosunku pracy, podejmując działania nie mieszczące się w ukształtowanej przez
ustawodawcę formie i treści czynności prawnej rozwiązującej stosunek pracy.
Ponadto, że skoro rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę jest
wykonywaniem prawa podmiotowego, obala domniemanie bezprawności, a w
związku z tym ciężar dowodu w zakresie wykazania bezprawności działania
pracodawcy naruszającego dobro osobiste pracownika ciąży na pracowniku.
Przechodząc do oceny poszczególnych zarzutów apelacji, Sąd odwoławczy
wskazał, że zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. nie został oparty na wskazaniu, że
Sąd Okręgowy niewłaściwie ocenił poszczególne dowody, lecz, iż nie dokonał
określonych ustaleń faktycznych, czego przepis art. 233 k.p.c. nie dotyczy, a zatem
już z tego względu we wskazanym zakresie zarzut jego naruszenia uznać należało
za nieuprawniony.
Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że Sąd Najwyższy wyraził pogląd, zgodnie z
którym w sprawach, w których strona nie dochodzi przewidzianych w Kodeksie
pracy roszczeń wynikających z wypowiedzenia umowy o pracę lub roszczeń
uzupełniających, lecz roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych, sąd nie ma
zadania czynienia ustaleń, które są istotne z punktu widzenia oceny prawidłowości
wypowiedzenia umowy o pracę. Jest natomiast zobowiązany do dokonania jedynie
takich ustaleń, które są relewantne dla kwestii stwierdzenia naruszenia dóbr
osobistych. Ponieważ nawet wadliwe prawnie wypowiedzenie umowy o pracę nie
może stanowić samo w sobie naruszenia dóbr osobistych pracownika, wobec tego
ustalanie, czy i jakie wady miało wypowiedzenie nie ma istotnego znaczenia dla
rozstrzygnięcia o roszczeniach z tytułu naruszenia dóbr osobistych (por. wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2000 r., I PKN 537/00, OSNAPiUS 2002
nr 11, poz. 269). Sąd drugiej instancji zasadniczo podzielił to stanowisko, z tym
18
jednak zastrzeżeniem, że skoro ocenie podlega kwalifikowana bezprawność i
oczywiste zawinienie w naruszeniu dóbr osobistych pracownika przez pracodawcę
wypowiadającego umowę o pracę, to okoliczności dotyczące wypowiedzenia nie są
całkowicie pozbawione znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Niewątpliwie jednak
podlegają ocenie według odmiennych kryteriów niż w postępowaniu, w którym
pracownik dochodzi roszczeń przewidzianych w Kodeksie pracy.
W zakresie podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa
procesowego, polegających, w ocenie powódki, na błędnej ocenie zeznań
świadków oraz jej wyjaśnień, które to dowody miały wykazać sprzeczność
dokonanego powódce wypowiedzenia umowy o pracę z prawem, jak również z
zasadami współżycia społecznego, przede wszystkim podkreślić należało, że
zarzuty te mogłyby odnieść skutek jedynie w sytuacji, gdyby ustalone po ich
uwzględnieniu okoliczności faktyczne wskazywały na zamierzone, oczywiście
zawinione, bezprawne w stopniu kwalifikowanym naruszenie dóbr osobistych
powódki przez pozwanego pracodawcę w związku z wypowiedzeniem powódce
umowy o pracę.
W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy przeprowadził stosowne
postępowanie dowodowe, a w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza
ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu
art. 233 k.p.c., nie popełnił też uchybień w zakresie ustalonych faktów. Sąd
Apelacyjny zaakceptował w całości ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji,
traktując je jak własne.
Odnosząc się natomiast do grupy zarzutów dotyczących wskazanych w
piśmie z dnia 25 lutego 2015 r. przyczyn rozwiązania umowy o pracę, Sąd
apelacyjny ocenił, że są one chybione. Jak wskazał Sąd pierwszej instancji,
materiał dowodowy potwierdził, iż powódka na bieżąco wykonywała polecenia,
które otrzymywała od I.P., a ponadto, że czuwała nad posiadaniem przez sprzęt
szpitalnych wymaganych atestów i wielokrotnie występowała o przeprowadzenie
remontu oddziału, że zgłaszała naruszenia ze strony firmy sprzątającej,
zamieszczała uwagi w kartach kontroli i wnioskowała o zwiększenie liczby osób
sprzątających na oddziale oraz o zwiększenie liczby pielęgniarek obecnych na
zmianie, jak również, że problem z zabezpieczeniem dokumentacji pielęgniarskiej
19
na oddziale wynikał ze złego stanu szafek i zamków, a osobą odpowiedzialną za
dokumentację medyczną przechowywaną na oddziale jest lekarz. Sąd Okręgowy
ustalił także, że Oddział […], na którym pracowała powódka, pozytywnie przeszedł
audyt przeprowadzony w związku z procedurą uzyskania Międzynarodowej Normy
Zarządzania Jakością ISO. Mając na uwadze powyższe ustalenia Sąd Okręgowy
doszedł do wniosku, iż wskazane przyczyny wypowiedzenia nie były uzasadnione.
Jest to zatem ocena zgodna ze stanowiskiem powódki. Powódka jedynie odmiennie
niż Sąd ocenia znaczenie przedmiotowego ustalenia w kontekście roszczeń
dochodzonych w niniejszym postępowaniu.
Sąd odwoławczy uznał, że Nie znajdują potwierdzenia w materiale
dowodowym zarzuty dotyczące pozamerytorycznych przyczyn wypowiedzenia
powódce umowy o pracę oraz okoliczności procesu decyzyjnego w tym zakresie.
Brak jest jakiegokolwiek dowodu potwierdzającego okoliczność, iż wyłącznym
celem wypowiedzenia umowy o pracę G.K. było umożliwienie objęcia jej
stanowiska M.O., która była zdaniem powódki protegowaną I.P.. Z zeznań I.P.
wynika jedynie, że pierwszą jej kandydaturą na pielęgniarkę oddziałową była M.O.,
która nie została jednak zaakceptowana przez ordynatora oddziału K.K.. Żaden z
pozostałych przesłuchanych w sprawie świadków w ogóle nie wypowiadał się w tym
przedmiocie. Brak było zatem podstaw do uznania jakoby wypowiedzenie powódce
umowy o pracę spowodowane zostało chęcią zaoferowania jej stanowiska innej
osobie. Podobnie, ze zgromadzonego materiału dowodowego nie można
wyprowadzić wniosku, że celem wskazania w piśmie z dnia 25 lutego 2015 r.
przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę było zniwelowanie
ryzyka możliwego pociągnięcia do odpowiedzialności osobistej K.M. w trybie art.
281 pkt 3 k.p. Jest to oczywiście jedna z możliwych interpretacji, niemniej jednak,
są to okoliczności dotyczące sfery motywacyjnej, nie potwierdzone dowodowo.
Analogiczna argumentacja dotyczy celowego, jak zarzuca powódka, rozwiązania z
nią umowy o pracę za wypowiedzeniem, zamiast w trybie dyscyplinarnym, w celu
uniemożliwienia jej dochodzenia przed sądem pracy roszczenia przywrócenia do
pracy. Okoliczność, że w oświadczeniu pracodawcy w przedmiocie wypowiedzenia
powódce umowy o pracę wskazano przyczyny zwolnienia w celu wykazania, że
wypowiedzenie umowy nie nastąpiło z przyczyn uprawniających ją do uzyskania
20
odprawy na podstawie art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 13 marca 2002 r. o szczególnych
zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn
niedotyczących pracowników potwierdza treść odpowiedzi na pozew pozwanego
szpitala w sprawie o uznanie za bezskuteczne oświadczenia o rozwiązaniu umowy
o pracę za wypowiedzeniem Sądu Rejonowego w W., sygn. akt IV P (…).
Stwierdzenie tej okoliczności nie ma jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej
sprawy, nie wpływa bowiem na ocenę kwestii naruszenia dóbr osobistych powódki,
które są dobrami o charakterze niemajątkowym.
Sąd odwoławczy nie dostrzegł również uchybienia normie wyrażonej w
art. 233 § 1 k.p.c. przez uznanie przez Sąd Okręgowy, iż zaproponowanie powódce
zmiany stanowiska pracy, w dowolnym systemie, z gwarancją umowy na czas
nieokreślony i zachowaniem dotychczasowego wynagrodzenia, stanowiło wyraz
dobrej woli ze strony pozwanego szpitala, a nie - jak podnosi powódka - próby
„zalegalizowania” obejścia art. 39 k.p. Przede wszystkim nie wykazano, aby
pozwany działał ze świadomością naruszenia przepisów o ochronie przez
rozwiązaniem stosunku pracy z uwagi na wiek przedemerytalny. Ponadto, wniosek
taki koreluje z zeznaniami świadka I.P., która złożyła powódce przedmiotową
propozycję, i która wskazała, że negatywnie oceniała pracę powódki na stanowisku
kierowniczym, ale dobrze - jako pielęgniarki. Propozycja pracy na innym stanowisku
może być w każdym razie interpretowana jako brak zamiaru definitywnego
rozwiązania stosunku pracy z powódką.
Nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materialne dowodowym
zarzuty, jakoby pozwany miał świadomość niezasadności przyczyn wskazanych w
piśmie wypowiadającym powódce umowę o pracę, jak również, że zdawał sobie
sprawę z okoliczności, iż wypowiedzenie to naruszało przepisy o wypowiadaniu
umów o pracę (w czym strona powoda upatruje samodzielnej przesłanki uznania
zachowania pozwanego za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego).
Przesłuchane w charakterze świadków osoby odpowiedzialne za decyzję o
wypowiedzeniu powódce stosunku pracy - I.P. oraz K.M. - w złożonych zeznaniach
szeroko opisywały powody swojej decyzji, zbieżne z tymi, które zostały wskazane w
piśmie z dnia 25 lutego 2015 r. Pomijając zatem w tym miejscu, rzeczywistą
zasadność tych przyczyn, materiał dowodowy nie dostarczył podstaw do
21
stwierdzenia jakoby przyczyny wypowiedzenia zostały świadomie i celowo
wskazane niezgodnie z faktycznym stanem rzeczy, aby zostały - jak zarzuca
powódka - „spreparowane”. Wręcz przeciwnie, osoby, które podjęły decyzję o
zwolnieniu powódki działały z przekonaniem o zasadności wskazanych przyczyn
wypowiedzenia. Jak wyjaśnił K.M., wskazanie przyczyn wypowiedzenia, pomimo
braku takiego prawnego obowiązku, wynikało z chęci jednoznacznego wskazania,
że przyczyny wypowiedzenia nie leżą po stronie pracodawcy. Podobnie, materiał
dowodowy nie dostarcza podstaw do uznania, jakoby pozwany wiedział o tym, że
wypowiedzenie umowy o pracę G.K. narusza - jak podnosi powódka - art. 39 k.p.
Świadek K.M., ówczesny dyrektor, pozwanego szpitala, zeznał, że wraz z zespołem
radców prawnych rozważane były wszystkie aspekty planowanego wypowiedzenia
umowy o pracę, również kwestia ochrony przedemerytalnej i radcy prawni uznali,
że możliwe jest podjęcie decyzji o wypowiedzeniu powódce umowy o pracę.
Świadek I.P. podała, że nie wiedziała, iż powódka znajdowała się w okresie
ochronnym. Natomiast świadek A.K. wskazała, że radca prawna szpitala oceniła, iż
powódki nie obejmuje ochrona z uwagi na wiek przedemerytalny, albowiem z
zakończeniem umowy nie uzyskałaby uprawnień emerytalnych. O innej interpretacji
art. 39 k.p.c. świadek dowiedziała się z pisma złożonego do PIP. Sam fakt
korzystania przez pozwany szpital z obsługi zespołu radców prawnych, jak również
zmiany, w sposób korzystny dla powódki, kierunku interpretacji art. 39 k.p. przez
Sąd Najwyższy potwierdzonej wyrokiem z dnia 18 grudnia 2014 r. w sprawie II PK
50/14, nie dowodzi, że pozwany zamierzał świadomie i celowo naruszyć art. 39 k.p.
Stwierdzić zatem należy, że - niezależnie od oceny wypowiedzenia powódce
umowy o pracę jako zgodne bądź naruszającego art. 39 k.p.c. - żaden z
przeprowadzonych w sprawie dowodów nie pozwala na ustalenie, że pozwany -
dokonując tego wypowiedzenia – działał ze świadomością naruszenia prawa.
Sąd Apelacyjny wskazał również, że Sąd Okręgowy nie poczynił ustaleń
jakoby pozwany miał świadomość niezasadności przyczyn wskazanych w piśmie
wypowiadającym powódce umowę o pracę, jak również, aby zdawał sobie sprawę z
okoliczności, iż wypowiedzenie to naruszało przepisy o wypowiadaniu umów o
pracę, co niezasadnym czyni zarzuty błędnego przyjęcia przez Sąd, że okoliczności
22
te nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Oceny takiej, z oczywistych
względów, Sąd Okręgowy nie wyraził.
Jeśli chodzi o akcentowaną przez powódkę okoliczność, iż oświadczenie
pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem zostało jej
wręczone przez pracownicę A.K., która w momencie wręczania wypowiedzenia
wiedziała już o śmierci ojca powódki w tym samym dniu, Sąd Apelacyjny stwierdził,
że nie zostało to potwierdzone w postępowaniu dowodowym. A.K. przesłuchana w
charakterze świadka nie potrafiła wskazać, czy w chwili wręczania wypowiedzenia
miała już wiedzę o śmierci ojca G.K.. Z zeznań świadka wynika jedynie, że o
śmierci ojca powódki dowiedziała się w trakcie wręczenia wypowiedzenia. Do
momentu udania się z wypowiedzeniem do powódki, świadek nie miała informacji,
że ojciec powódki zmarł w tym samym dniu. Okoliczność, jakoby A.K., wręczając
powódce wypowiedzenie umowy o pracę, miała mieć świadomość tego, iż chwilę
wcześniej powódka otrzymała informację o śmierci ojca, strona powodowa wywodzi
z zasad logiki i doświadczenia życiowego, wskazując, że logicznym jest, iż
spotykając w tych okolicznościach pracownicę działu kadr, powódka natychmiast
poinformowała ją o tym fakcie w celu zwolnienia się z pracy. Świadek zeznała
jednak, że powódka przed wręczeniem wypowiedzenia powódka nie zgłaszała jej
chęci opuszczenia stanowiska pracy. Nadmienić można, że niesporne było, że
przed wręczeniem powódce wypowiedzenia umowy o pracę, wiedzy o śmierci jej
ojca nie posiadali ani I.P., ani dyrektor pozwanego K.M., który podpisał
oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę z powódką za wypowiedzeniem. Sąd
pierwszej instancji - prawidłowo - nie dokonał ustalenia jakoby A.K. przed
wręczeniem powódce wypowiedzenia umowy o pracę miała świadomość faktu
śmierci ojca powódki. Wobec braku takiego ustalenia chybiony jest zarzut, jakoby
Sąd pierwszej instancji mógł uznać je za nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy.
Powyższe ustalenie bezpodstawnym czynią zarzut naruszenia § 15 pkt 1
rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15 maja 1996 r. w sprawie
sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom
zwolnień od pracy. Nie ustalono bowiem, aby wręczenie powódce wypowiedzenia
nastąpiło po zgłoszeniu wniosku o zwolnienie od pracy z uwagi na śmierć ojca.
23
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. przez wzięcie za
podstawę wyrokowania hipotetycznych okoliczności dotyczących doręczenia G.K.
oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem, Sąd
drugiej instancji wskazał, iż nie odnajduje w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku
przytoczonych w apelacji rozważań w przedmiocie możliwości wysłania tego
oświadczenia pocztą wcześniej, tj. przed śmiercią ojca powódki, złożenia go w
innym terminie czy też uzyskania przez powódkę nieoficjalnych informacji o
planowanym rozwiązaniu z nią umowy o pracę. Sąd Okręgowy poczynił jedynie, w
zgodzie z materiałem dowodowym, ustalenia, zgodnie z którymi rozmowy pomiędzy
Dyrektorem szpitala oraz Naczelną Pielęgniarką w przedmiotowej kwestii trwały ok.
pół roku, sam proces decyzyjny - około tygodnia, a wręczenie wypowiedzenia przez
A.K. w dniu 25 lutego 2015 r. również zostało uzgodnione wcześniej, tj. przed
śmiercią ojca powódki. Powyższe nie oznacza, iż Sąd Okręgowy uznał, aby skutek
doręczenia oświadczenia o wypowiedzeniu powódce umowy o pracę nastąpił w
innym momencie niż osobiste wręczenie pisma zawierającego to oświadczenie
pracodawcy G.K. przez A.K.
Odnosząc się do zarzutów kwestionujących wiarygodność świadków I.P.
oraz K.M., Sąd Apelacyjny podniósł, że sam fakt sprawowania funkcji
kierowniczych w pozwanym szpitalu nie dyskredytuje szczerości i zgodności z
prawdą zeznań złożonych przez te osoby. Sama tylko okoliczność, iż świadek jest
pracownikiem strony procesu nie pozwala na uznanie złożonych przez niego
zeznań za niewiarygodne. Ocena zeznań świadków nie może ograniczać się do
rodzaju stosunków łączących świadka ze stroną, ale powinna opierać się na
zestawieniu treści zeznań z pozostałymi dowodami naświetlającymi okoliczności
sprawy w sposób odmienny i na dokonaniu prawidłowego wyboru, po rozważeniu
wynikłych sprzeczności w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego (por.
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 r., II CR 423/66, Biuletyn SN
1967 nr 3, poz. 45 ). Nie ulega wątpliwości, że ze względu a na sprawowane
funkcje oraz rolę I. P. oraz K. M. w podjęciu decyzji o wypowiedzeniu powódce
umowy o pracę, ich zeznania powinny być ocenianie ze zwiększoną ostrożnością,
którą Sąd Okręgowy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zachował. Sąd Okręgowy
wprost wskazał, że zeznania tak I.P. i K.M., jak i powódki oraz jej syna M.. oceniał
24
z uwzględnieniem faktu, iż w istocie są to osoby wspierające obie strony konfliktu, a
zatem treść ich zeznań odzwierciedla stanowisko każdej ze stron sporu.
Znamienne, że Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom I.P. i K.M. co do twierdzeń
w zakresie okoliczności dotyczących jednej z głównych osi sporu, a mianowicie
wskazanych w piśmie z dnia 25 lutego 2015 r. przyczyn wypowiedzenia G.K.
umowy o pracę (ich zasadności). Osoby te istotnie nie posiadały wiedzy o
okolicznościach wręczenia powódce wypowiedzenia umowy o pracę. Stąd też Sąd
pierwszej instancji nie czynił ustaleń faktycznych we wskazanym zakresie na
podstawie zeznań ww. świadków. Odmiennie niż twierdzi apelująca, świadkowi ci
posiadali natomiast wiedzę o pracy wykonywanej przez powódkę, co było
przedmiotem złożonych przez nich i ocenionych przez Sąd zeznań. Sąd Apelacyjny
nie widzi zatem przeszkód dla dopuszczenia i przeprowadzenia w niniejszej
sprawie dowodu z zeznań świadków I.P. i K.M.. Wręcz przeciwnie, mając na
uwadze, że do wypowiedzenia umowy o pracę powódce doszło z inicjatywy tych
osób, ich przesłuchanie było jak najbardziej zasadne.
Wbrew zarzutom apelacji z zeznań świadka M.G., lekarza […]
prowadzącego powódkę, nie wynika, że podstawą niezdolności powódki do pracy
od 16 marca 2015 r. do 7 września 2016 r. była tylko i wyłącznie przewlekła […],
stanowiąca konsekwencję wypowiedzenia umowy o pracę. Świadek ten wskazał,
że nie wie, czy tylko utrata pracy była przyczyną stanu zdrowia - […] powódki.
Niezależnie od powyższego należy przy tym wskazać, że ustalenia w tym zakresie,
jako wymagające wiadomości specjalnych, Sąd pierwszej instancji prawidłowo
poczynił dopuszczając dowód z opinii biegłych sądowych z zakresu […] i […]. Sąd
ustalił, że przyczyną zespołu […] (przedłużającej się reakcji […]) było przede
wszystkim otrzymanie przez powódkę wypowiedzenia. Oprócz tego, czynnikiem
niekorzystnie wpływającym na jej stan zdrowia psychicznego była śmierć ojca oraz
występujące jeszcze przed zwolnieniem problemy w miejscu pracy.
Dalej Sąd Apelacyjny ocenił, że Sąd Okręgowy w żadnym miejscu
uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia nie stwierdził, jak zarzucono w apelacji,
jakoby był związany prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w W. o
umorzeniu postępowania w przedmiocie uznania za bezskuteczne oświadczenia o
rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem w zakresie przesłanki z art. 50 § 3
25
k.p., tj. naruszenia art. 39 k.p. Sąd Okręgowy odwołał się do poglądu, zgodnie z
którym bezprawność rozwiązania umowy o pracę przez pracodawcę pracownik
może wykazać wyłącznie przez powództwo przewidziane w kodeksie pracy
wniesione z zachowaniem odpowiedniego terminu wynikającego z art. 264 k.p.c.
Nie oznacza to jednak, aby Sąd Okręgowy uznał prawomocność materialną ww.
postanowienia o umorzeniu postępowania we wskazywanym przez powódkę
zakresie. Sąd pierwszej instancji stwierdził jedynie, że bez wytoczenia takiego
powództwa pracownik w żadnym innym postępowaniu nie może powoływać się na
bezprawność rozwiązania umowy o pracę jako na przesłankę roszczeń
odszkodowawczych przewidzianych w kodeksie cywilnym.
Sąd Okręgowy nie dokonywał wykładni ani nie uznał (jak zarzucono w
apelacji - w sposób dorozumiany), że celem przepisu art. 44a ust. 7 ustawy z dnia
30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej, zastąpionego art. 49 ust. 6
ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, regulującego
zatrudnienie na stanowisku pielęgniarki oddziałowej na podstawie stosunku pracy
bądź umowy cywilnoprawnej na okres 6 lat, jest umożliwienie nowej dyrekcji
swobodne i arbitralne zwalnianie pracowników zajmujących takie stanowisko.
Zarzut naruszenia ww. norm prawa materialnego uznać zatem należy za
bezpodstawny.
Sąd drugiej instancji wskazał, że powódka wskazywała na naruszenie
następujących dóbr osobistych: pracowniczej godności i czci osobistej, miru
środowiskowego w postaci szacunku, jakim cieszyła się w środowisku medycznym
W., miejsca pracy w wymiarze terapeutycznym, zdrowia oraz prawa do
niezakłóconego ostatniego pożegnania z osobą najbliższą. Zdaniem Sądu
Apelacyjnego prawo do miejsca pracy, również we wskazywanym przez powódkę
wymiarze terapeutycznym, nie zalicza się do katalogu dóbr osobistych pracownika.
W orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że nie istnieje dobro osobiste w postaci
prawa do zachowania miejsca pracy, albowiem w warunkach gospodarki rynkowej
ochrona miejsca pracy została znacznie ograniczona. Ponadto, nawet przyjmując,
iż pracownik w pewnym zakresie korzysta z ochrony miejsca pracy, to ochrona ta
ma zasadniczo charakter majątkowy wyrażający się w możliwości uzyskania
dochodu z pracy, a wobec tego pozostaje poza zakresem pojęcia dobra osobistego.
26
Oprócz tego na uwadze należało mieć to, że pracodawcy przysługuje prawo (tzw.
kształtujące) rozwiązania stosunku pracy, przy czym nawet złożenie oświadczenia
woli naruszającego przepisy prawa powoduje rozwiązanie stosunku pracy, a więc
wywołuje skutek prawny (rozwiązuje stosunek pracy), choć jest wadliwe. W tym
stanie rzeczy, przyjmując nawet, że rodzajem dobra osobistego jest możliwość
zachowania przez pracownika miejsca pracy (czy też samo miejsce pracy), nie
byłoby podstaw do uznania, że dokonując wadliwego rozwiązania stosunku pracy
pracodawca narusza (w pojęciu art. 23 k.c., art. 24 k.c., art. 448 k.c.) to dobro
pracownika, skoro ustawodawca akceptuje skutek polegający na rozwiązaniu
stosunku pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2000 r„ I PKN
537/00, OSNAPiUS 2002 nr 11, poz. 269). Sąd Apelacyjny miał na względzie, że
ww. orzeczeniu Sąd Najwyższy wyraził pogląd, zgodnie z którym treść art. 22 § k.p.,
zobowiązująca pracodawcę nie tylko do wynagradzania, ale też do zatrudniania
pracownika, może stanowić przesłankę dla formułowania poglądu, iż szczególnym
dobrem osobistym pracownika, składającym się na godność pracownika, jest
możliwość faktycznego wykonywania pracy i tym samym możliwość realizacji przez
pracę jednakże, nawet gdyby przychylić się do możliwości wyodrębnienia takiego
dobra osobistego, w okolicznościach sprawy nie można mówić o jego ewidentnie
bezprawnym, zamierzonym i zawinionym naruszeniu.
W odniesieniu do dóbr osobistych w postaci godności (czci) pracowniczej i
miru środowiskowego, zdaniem Sąd Apelacyjnego, w ustalonym stanie faktycznym
sprawy dobra te nie zostały naruszone. Samo wskazanie przez pracodawcę
przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę, nawet jeżeli okażą się ona niezasadne,
nie stanowi o naruszeniu dobra osobistego pracownika. Pracodawca, jako
sprawujący nadzór i dozór nad pracą pracownika, ma prawo ją oceniać, również
negatywnie. Taka ocena może stanowić podstawę wypowiedzenia i może podlegać
weryfikacji w sądowym postępowaniu. Nie prowadzi to jednak do wniosku, że
niezasadne wskazanie przyczyn wypowiedzenia stanowi naruszenie, i to
kwalifikowane, dóbr osobistych. Sąd Apelacyjny miał przy tym na względzie,
zarówno okoliczność, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas
określony nie wymaga wskazywania przyczyn uzasadniających wypowiedzenie, jak
i to, że ocena wypowiedzenia terminowej umowy o pracę może zostać dokonana
27
przez pryzmat art. 8 k.p. Ponadto, w opinii sądowo - psychiatrycznej i
psychologicznej z dnia 5 maja 2017 r. biegli stanęli na stanowisku, iż nie ma
danych, aby stwierdzić, że samoocena zawodowa G.K. uległa zaniżeniu. Dane z
wywiadu wskazują, że powódka dobrze ocenia swoje możliwości zawodowe.
Ponadto, jak wskazali biegli, nie ma danych, aby stwierdzić, że powódka zaczęła
odczuwać strach przed pełnieniem funkcji oddziałowej. W obecnej pracy, jako
pielęgniarka szkolna, czuje się dobrze. Wobec powyższego, nie przecząc, że
powódka czuje się pokrzywdzona wypowiedzeniem umowy o pracę, Sąd
odwoławczy uznał, że nie ma podstaw do stwierdzenia, że naruszona została jej
godność pracownicza, rozumiana jako ocena siebie jako dobrego pracownika
(cześć wewnętrzna).
Niezależnie od powyższego Sąd Apelacyjny wskazał, że nie można
przypisać cechy bezprawności zachowaniu strony pozwanej, która skonkretyzowała
przyczyny wypowiedzenia powódce umowy o pracę, wskazując na okoliczności
dotyczące wyłącznie tych aspektów zachowania powódki, które ściśle i
bezpośrednio łączyły się z jej pracą. Były to przyczyny, które obiektywnie mogły być
brane pod uwagę w ramach oceny, czy w danym przypadku wypowiedzenie umowy
o pracę było uzasadnione. Przyczyny te nie były prima facie oczywiście
nieprawdziwe, zostały zweryfikowane na korzyść powódki dopiero po
przeprowadzeniu postępowania dowodowego w postępowaniu sądowym. Pismo
wypowiadające powódce umowę o pracę nie zawierało zwrotów oczywiście
naruszających godność lub inne dobra osobiste powódki, jak również zwrotów
znieważających, obraźliwych czy poniżających.
Sąd drugiej instancji nie dostrzegł również w ustalonych okolicznościach
faktycznych sprawy naruszenia tzw. miru środowiskowego, przez co powódka
rozumie dobrą opinię o niej jako o pracowniku w środowisku medycznym W.
(część zewnętrzna). Z materiału dowodowego nie wynika, jakoby pismo
zawierające oświadczenie o wypowiedzeniu powódce umowy o pracę ani zawarte
w nim przyczyny wypowiedzenia zostały upublicznione. Wiedzę o wskazanych w
oświadczeniu z dnia 25 lutego 2015 r. przyczynach wypowiedzenia posiadały tylko
osoby służbowo zaangażowane w proces rozwiązywania z powódką umowy o
pracę. Nie można zaś mówić o naruszeniu czyjejś reputacji zawodowej przez sam
28
fakt rozwiązania z nim umowy o pracę, co, samo w sobie, nie jest czynnością
dyskredytującą pracownika. Skoro zatem powody wypowiedzenia powódce
stosunku pracy nie zostały w żaden sposób upowszechnione, nie można zasadnie
twierdzić, że naraziły one powódkę na utratę zaufania potrzebnego do
wykonywania pracy w zawodzie. Z zeznań chociażby syna powódki wynika, że
pracownicy szpitala na informacji o zwolnieniu powódki reagowali niedowierzaniem.
O tym, że do naruszenia przedmiotowego dobra osobistego powódki nie doszło,
świadczy również pośrednio okoliczność, że gdy powódka zdecydowała się na
podjęcie kolejnego zatrudnienia, nie miała żadnych problemów ze znalezieniem
pracy.
Sąd Apelacyjny, odmiennie niż Sąd pierwszej instancji, uznał natomiast, że
naruszone zostały dobra osobiste G.K. w postaci zdrowia oraz prawa do
niezakłóconego przeżywania żałoby po śmierci bliskiej osoby. Za uznaniem, że
doszło do uszczuplenia dobra osobistego powódki, jakim jest zdrowie,
pozostającego w związku z przyczynowym z wypowiedzeniem umowy o pracę,
przemawiają wnioski sporządzonej w sprawie opinii biegłych sądowych z zakresu
[…] i […]. W opinii jednoznacznie wskazano bowiem, iż rozpoznana przebyta
przedłużająca się reakcja […] stanowiła odpowiedź na reakcję stresową, którą było
przede wszystkim otrzymane wypowiedzenie. Biegli wyjaśnili, że na podstawie
danych z wywiadu można przypuszczać, że wypowiedzenie umowy o pracę było
decydującym czynnikiem wywołującym objawy […]. Śmierć ojca wywołała naturalną
reakcję żałoby, ale powódka była w stanie po dwóch dniach wrócić do pracy
zawodowej i wypełniać swoje obowiązki. Najgorzej zaś czuła się, gdy nie miała już
pracy.
Jeśli zaś chodzi o naruszenie prawa do niezakłóconego przeżywania żałoby
po śmierci ojca, nie sposób pominąć okoliczności, iż wypowiedzenie powódce
umowy o pracę istotnie, wobec kwestionowania przez powódkę jego zgodności z
prawem oraz zasadami współżycia społecznego, wiązało się z koniecznością
przygotowania i wytoczenia w krótkim, 7-dniowym terminie ustawowym powództwa
o roszczenia wynikające z przepisów Kodeksu pracy. Termin ten, jako że do
wypowiedzenia umowy o pracę doszło w dniu śmierci ojca powódki, pokrywał się z
okresem żałoby po zmarłym. Nie ulega zatem wątpliwości, że kroki prawne, jakie
29
powódka powinna podjąć, bądź choćby rozważyć ich podjęcie, w związku z
wypowiedzeniem jej umowy o pracę zakłóciły przeżywanie przez nią żałoby po ojcu.
Niewątpliwie wypowiedzenie umowy o pracę nie pozwoliło powódce w pełni
skoncentrować się na przeżywaniu cierpienia związanego ze śmiercią bliskiej jej
osoby.
W tym stanie rzeczy, mając na względzie omówione powyżej orzecznictwo
ukształtowane na tle tej specyficznej sytuacji, jaką jest możliwość naruszenia dóbr
osobistych pracownika w związku z rozwiązaniem umowy o pracę, należało
odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do ewidentnie bezprawnego, a jednocześnie
zamierzonego i zawinionego naruszenia powyższych dóbr osobistych, wyrządzenia
powódce szkody materialnej lub krzywdy niemajątkowej.
Jako podstawę uznania wypowiedzenia umowy o pracę za bezprawne strona
powodowa wskazywała naruszenie art. 39 k.p., jak również naruszenie zasad
współżycia społecznego (art. 8 k.p.) poprzez intencjonalne naruszenie przez
pracodawcę art. 39 k.p., świadome wskazanie nieprawdziwych przyczyn
wypowiedzenia oraz wręczenie powódce oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o
pracę już po uzyskaniu przez pracownika wręczającego to oświadczenie wiedzy o
śmierci ojca powódki.
Jeśli chodzi o pierwszą ze wskazanych podstaw, Sąd drugiej instancji
stwierdził, że kwestia naruszenia art. 39 k.p. nie jest, wbrew twierdzeniom powódki,
oczywista. Po pierwsze zauważyć należy, że ochrony przedemerytalnej nie
zapewniały powódce przepisy przejściowe wprowadzone w związku z wydłużeniem
powszechnego wieku emerytalnego. Ustawa z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie
ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz
niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 637), obowiązująca od 1 stycznia 2013 r.,
wydłużyła powszechny wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn do 67 lat (art. 24
u.e.r.). Zgodnie z art. 24 ust. 1 – 1b u.e.r. z FUS wydłużenie to było wprowadzane
stopniowo, każdy kolejny kwartał powodował wzrost wieku emerytalnego o 1
miesiąc. Oczywistym następstwem tego było równoległe przesuwanie się okresu
ochronnego z art. 39, obejmującego 4 lata wstecz od rosnącego co kwartał wieku
emerytalnego, co w założeniu miało trwać aż do osiągnięcia 67 lat. Gdyby nie
wprowadzono przepisów przejściowych, powodowałoby to przez okres od 3
30
miesięcy do 4 lat stopniową utratę tej ochrony przez pracowników, którzy już jej
podlegali w dniu wejścia w życie ustawy nowelizującej. Dla ochrony tego prawa
nabytego ustawa przewidziała zatem w art. 18 ust. 1, zgodnie z którym pracownicy,
którzy w dniu jej wejścia w życie są objęci ochroną stosunku pracy wynikającą z
art. 39 k.p., lub osoby, które mogłyby być nią objęte, jeżeli w tym dniu
pozostawałyby w stosunku pracy - są objęci tą ochroną przez czas do osiągnięcia
podwyższonego wieku emerytalnego.
Powódka, urodzona […]1957 r., w dniu 1 stycznia 2013 r. nie podlegała
jeszcze ochronie na podstawie art. 39 k.p. Nie znalazł zatem do niej zastosowania
ww. art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 2012 r. gwarantujący ochronę przez czas
do osiągnięcia podwyższonego wieku emerytalnego.
Jeśli natomiast chodzi o zajęcie przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18
grudnia 2014 r. w sprawie II PK 50/14 stanowiska w przedmiocie stosowania art. 39
k.p. także do umów o pracę na czas określony zawartych na okres, który upływa
przed osiągnięciem przez pracownika wieku emerytalnego (jak w stanie faktycznym
rozpoznawanej sprawy), podkreślić przede wszystkim należy, że chodzi nie o
zmianę normatywną, lecz o inny od dotychczasowego sposób interpretacji
przedmiotowego przepisu. Nie można przy tym tracić z pola widzenia, że wyrok ten
został wydany i opublikowany na ok. dwa miesiące przed wypowiedzeniem
powódce umowy o pracę, a jego uzasadnienie opublikowane zostało na stronie
internetowej Sądu Najwyższego zaledwie dzień wcześniej. Trudno zatem wymagać
od pracodawcy, aby w dniu 25 lutego 2015 r. (jak również w okresie wypowiedzenia,
także po doręczeniu w dniu 9 marca 2015 r. pozwu o uznanie za bezskuteczne
wypowiedzenia, na co powołuje się powódka) traktował on przedmiotowe
stanowisko Sądu Najwyższego - o ile było mu w ogóle znane (na marginesie
można wskazać, że powódka nie powoływała się na nie w pozwie o uznanie za
bezskuteczne oświadczenia o rozwiązaniu umowy za wypowiedzeniem) - jako
ugruntowaną wykładnię art. 39 k.p.
Nawiązując do podnoszonej przez powódkę okoliczności, że wypowiedziana
jej umowa o pracę była trzecią umową na czas określony zawartą na następujące
bezpośrednio po sobie okresy, podkreślić trzeba, że przepis art. 251 § 1 k.p. nie
znajduje zastosowania, gdy ustawa kompleksowo określa okoliczności, w których
31
strony mogą zawrzeć wyłącznie umowę na czas określony. Umowa o pracę
powódki zawarta została na podstawie art. 44a ust. 7 ustawy z dnia 30 sierpnia
1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (który został zastąpiony analogicznym
przepisem go art. 49 ust. 6 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności
leczniczej), który stanowił o konieczności przeprowadzenia konkursu m. in. na
stanowisko pielęgniarki oddziałowej i wskazywał, że stosunek pracy na tym
stanowisku nawiązuje się na podstawie umowy o pracę zawieranej na okres 6 lat, a
wyjątkowo - lat 8. W wyroku z dnia 21 września 2011 r. (II PK 36/11, Legalis) Sąd
Najwyższy wyraził pogląd, że art. 251 § 1 k.p. nie ma zastosowania wówczas, gdy
ustawa w sposób wyczerpujący (kompleksowy) wskazuje okoliczności, w których
strony mogą zawrzeć umowę o pracę na czas określony. Podobny pogląd Sąd
Najwyższy wyraził też w wyroku z dnia 29 czerwca 2000 r. (I PKN 709/99,
OSNAPiUS 2001, nr 24, poz. 716). Sąd odwoławczy uznał zatem, że skoro ww.
przepisy ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, a następnie ustawy o działalności
leczniczej, regulują szczególne zasady zatrudnienia, m. in. na stanowisku
pielęgniarki oddziałowej, dopuszczając zawieranie tylko umów terminowych na
wskazany okres, wyłączają w ten sposób stosowanie art. 25 1 § 1 k.p. Nie ma zatem
podstaw do twierdzenia, jakoby umowa o pracę wypowiedzianą powódce była
równoznaczna w skutkach z umową zawartą na czas nieokreślony.
Mając na względzie powyższe uwagi, Sąd Apelacyjny ocenił, iż pozwanemu
pracodawcy w okolicznościach niniejszej sprawy nie można zarzucić ewidentnego,
oczywistego naruszenia art. 39 k.p.
Wobec powyższego nie znajduje uzasadnienia także podniesiony na
rozprawie apelacyjnej zarzut dopuszczenia się przez pozwanego pracodawcę
wykroczenia z art. 281 pkt 3 Kodeksu pracy. Nie miało bowiem miejsca
wypowiedzenie pracownikowi stosunku pracy z rażącym naruszeniem przepisów
prawa pracy.
Jeśli natomiast chodzi o drugą ze wskazywanych przez powódkę podstaw
bezprawności, a mianowicie naruszenie zasad współżycia społecznego (art. 8 k.p.)
przez intencjonalne naruszenie przez pracodawcę art. 39 k.p., świadome
wskazanie nieprawdziwych przyczyn wypowiedzenia oraz wręczenie powódce
oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę już po uzyskaniu przez pracownika
32
wręczającego to oświadczenie wiedzy o śmierci ojca powódki, Sąd Apelacyjny
stwierdza, że wyniki przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, co
zostało omówione we wcześniejszej części uzasadnienia odnoszącej się do
zarzutów naruszenia przez Sąd Okręgowy zasady swobodnej oceny dowodów, nie
potwierdziły ani okoliczności, aby pozwany działał ze świadomością naruszenia
art. 39 k.p. bądź też ze świadomością nieprawdziwości wskazanych przyczyn
wypowiedzenia, ani też okoliczności, aby do wręczenia powódce oświadczenia o
wypowiedzeniu umowy o pracę doszło już po uzyskaniu przez pozwanego wiedzy o
śmierci ojca powódki, co dotyczy tak K.M. i I.P., jak i A.K.. Przypomnieć przy tym
należy, że przyczyny wypowiedzenia nie były prima facie nieprawdziwe. Ich
weryfikacja wymagała przeprowadzenia postępowania dowodowego, które -
zgodnie z przytoczonym powyżej orzecznictwem - w procesie o ochronę dóbr
osobistych w związku z rozwiązaniem umowy o pracę nie jest w zasadzie w tym
zakresie konieczne. Brak jest zatem ewidentności naruszenia art. 8 k.p.
Odnosząc się w końcu do podniesionej dopiero w apelacji kwestii naruszenia
dóbr osobistych powódki poprzez zaniechanie pozwanego pracodawcy wyrażające
się w braku cofnięcia oświadczenia woli w przedmiocie wypowiedzenia powódce
umowy o pracę w okresie od 25 lutego 2015 r. do 14 marca 2015 r., Sąd
Apelacyjny stanął na stanowisku, że w okresie wypowiedzenia nie ujawniły się
okoliczności, które świadczyłyby w sposób oczywisty o bezprawności dokonanego
powódce wypowiedzenia umowy o pracę. W szczególności nie miały takiego
charakteru argumenty podniesione w pozwie o uznanie wypowiedzenia umowy o
pracę za bezskuteczne. Stąd też, Sąd odwoławczy nie widzi podstaw do uznania za
bezprawne zachowania pracodawcy, który nie cofa oświadczenia woli o
wypowiedzeniu umowy o pracę, złożonego w jego ocenie zgodnie z
obowiązującymi przepisami prawa, a nadto mając świadomość wszczęcia przez
pracownika procesu zmierzającego do oceny zgodności przedmiotowej czynności z
prawem.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny ocenił, że w realiach rozpoznawanej sprawy
nie doszło do ewidentnie bezprawnego, zamierzonego i zawinionego naruszenia
dóbr osobistych powódki. Brak jest zatem podstaw do uznania zasadności
dochodzonych przez nią z tego tytułu roszczeń.
33
Powyższy wyrok zaskarżyła skargą kasacyjną strona powodowa w częsci co
do punktu I i II.
Zaskarżonemu wyrokowi pełnomocnik powódki zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik
sprawy, tj. art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. i 378 § 1 k.p.c. przez
sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób niezgodny z w/w przepisami,
skutkujące nieustosunkowaniem się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich
zarzutów apelacji, przede wszystkim nie odniesieniem się do zarzutu
sformułowanego w części I pkt 1 ppkt „a” apelacji, tj. zarzutu naruszenia przez Sąd
pierwszej instancji art. 227 k.p.c. oraz art. 233 § 1 i 2 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c. i
art. 234 k.p.c. przez przekroczenie przez tenże Sąd granic swobodnej oceny
dowodów przeprowadzonych w sprawie - w postaci zeznań powódki i świadka M.K.
- polegające na zupełnym pominięciu zrekonstruowanego za pośrednictwem w/w
dowodów faktu, że w dniu 25 lutego 2015 roku A.K., przed wręczeniem powódce
inkryminowanego wypowiedzenia umowy o pracę, miała wiedzę i świadomość tego,
że kilka minut wcześniej powódka otrzymała wiadomość o śmierci swojego ojca;
2) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie:
a) art. 8 k.p. w zw. z art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. przez ich
niezastosowanie, pomimo tego, że wręczenie powódce oświadczenia z dnia 25
lutego 2015 r. o wypowiedzeniu umowy o pracę (a także zaniechania w okresie od
dnia 25 lutego 2015 r. do dnia 14 marca 2015 r. cofnięcia przedmiotowego
oświadczenia woli), w okolicznościach sprawy, należy uznać za sprzeczne z
zasadami współżycia społecznego;
b) art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. w zw. z art. 30 § 4 k.p. a contrario
przez ich niezastosowanie, pomimo tego, że wskazanie wszystkich czterech
nieprawdziwych przyczyn, obiektywnie o charakterze dyskwalifikującym osobę na
stanowisku Pielęgniarki Oddziałowej, wypowiedzenia umowy o pracę na czas
określony, stanowi zachowanie nie znajdujące oparcia w prawie podmiotowym
pracodawcy;
34
c) art. 281 pkt 3 k.p. przez jego niezastosowanie, pomimo tego, że
zachowanie K.M., działającego w imieniu pozwanego, w postaci wypowiedzenia
powódce umowy o pracę, w okolicznościach sprawy, należy uznać za co najmniej
popełnione z winy nieumyślnej wykroczenie ukonstytuowane wzmiankowanym
przepisem;
d) art. 49 ust. 6 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej
(tj. z dnia 8 września 2016 r., Dz.U. z 2016 r., poz. 1638 ze zm.) przez jego
niezastosowanie, w sytuacji, gdy pozwany dopuścił się jego naruszenia;
e) art. 183b § 1 pkt 1 k.p. w zw. z art. 183a § 1 k.p. przez ich niezastosowanie,
podczas gdy strona pozwana nie udowodniła, że kierowała się obiektywnymi
przesłankami rozwiązując z powódką umowę o pracę.
Wobec powyższego skarżący wniósł o:
- uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 31 stycznia 2018 r.,
sygn. akt III APa (…) w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w (…) w zaskarżonej części, ewentualnie o
uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 31 stycznia 2018 r., sygn. akt
III APa (…) w zaskarżonej części i orzeczenie w tej części co do istoty sprawy
poprzez uwzględnienie powództwa w ostatecznej wersji w całości oraz zasądzenie
na rzecz powódki od pozwanego kosztów procesu za I instancję zgodnie ze
spisem kosztów z dnia 7 sierpnia 2017 r. oraz zasądzenie na rzecz powódki od
pozwanego kosztów procesu poniesionych w postępowaniu apelacyjnym.
- zasądzenie na rzecz powódki od pozwanego kosztów procesu
poniesionych w postępowaniu kasacyjnym, według norm przepisanych.
Strona pozwana w odpowiedzi na skargę kasacyjną, w przypadku przyjęcia
jej do rozpoznania, wniosła o:
- oddalenie skargi kasacyjnej, jako oczywiście bezzasadnej;
- zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym
kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych
35
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się niezasadna.
Na podstawie art. 39813 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę
kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw; w granicach
zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, w
związku z tym Sąd Najwyższy w niniejszej sprawie nie był uprawniony do badania
jakichkolwiek innych podstaw ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej
pozwanego, poza podniesionymi w skardze kasacyjnej.
W pierwszej kolejności należy ocenić zasadność zarzutów naruszenia prawa
procesowego, bowiem dopiero stwierdzenie, że postępowanie przed Sądem drugiej
instancji zostało przeprowadzone prawidłowo pozwoli ocenić, czy Sąd Apelacyjny
właściwie zinterpretował i zastosował prawo materialne.
Wskazać zatem należy, że nie okazał się zasadny zarzut naruszenia art. 328
§ 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. i 378 § 1 k.p.c. W utrwalonym
orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że zarzut naruszenia art. 328 § 2 w
związku z art. 391 § 1 k.p.c. i w związku z art. 378 § 1 k.p.c. może usprawiedliwiać
podstawę kasacyjną naruszenia przepisów postępowania wyjątkowo wtedy, gdy
uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie posiada wszystkich koniecznych
elementów lub zawiera braki uniemożliwiające przeprowadzenie jego kontroli
kasacyjnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., V CSK 155/18, LEX
nr 2710539; wyrok Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2018 r., I PK 182/17, LEX nr
2591542; wyrok Sądu Najwyższego z 21 marca 2018 r., II PK 10/17, LEX nr
2509612). Ponadto, Sąd Najwyższy wyjaśnił również, że nie jest bezwględnym
warunkiem prawidłowego rozpoznania sprawy przez sąd drugiej instancji
odniesienie się do każdego z zarzutów podniesionych w apelacji. Z ustanowionego
w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie
wynika bowiem konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu
36
wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystraczające należy uznać odniesienie
się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to,
że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem
orzeczenia (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 14 marca 2018 r., II PK
120/17, LEX nr 2488061). Warto przy tym przypomnieć, że rolą art. 328 § 2 k.p.c.
nie jest powtarzanie argumentów i powielanie oceny, którą już wcześniej
przeprowadził sąd rejonowy. Chodzi tylko o to aby ukazać stronie racje, którymi
kierował się sąd odwoławczy. W ten sposób dochodzi do zrealizowania obowiązku
przedstawienia faktów i dowodów, na których się oparto, a także przyczyn, dla
których pewnym dowodom dano wiarę, a innym jej odmówiono (zob. wyrok Sądu
Najwyższego z 28 lutego 2019 r., I PK 23/18, LEX nr 2626867).
Przenosząc powyższe rozważania należy wskazać, że skarżąca w żaden
sposób nie wykazała, aby wyrok Sądu Apelacyjnego dotknięty był wadą, która
uniemożliwiałaby przeprowadzenie jego kontroli kasacyjnej. Wypada zauważyć, że
choć Sąd drugiej instancji nie odniósł się indywidualnie do każdego z licznych
zarzutów apelacji, to jednak treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje na
fakt, że zbadał on i rozważył wszystkie z nich.
W tym miejscu nie sposób nie zauważyć, że świetnie zdaje sobie z tego
sprawę również strona powodowa i mimo zawartego w treści skargi kasacyjnej
zastrzeżenia, w istocie próbuje ona za pomocą zarzutu naruszenia art. 328 § 2
k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. i 378 § 1 k.p.c. obejść zakaz powoływania
zarzutów dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów, określony w art. 398 3
§ 3 k.p.c. Skarżąca bowiem, w uzasadnieniu zarzutu naruszenia prawa
procesowego w istocie podważa ocenę dowodów w postaci zeznań samej powódki
oraz jej syna dokonaną przez Sąd drugiej instancji. Nie sposób nie zauważyć, że
strona powodowa, mimo że twierdzi, jakoby Sąd odwoławczy w ogóle nie rozpoznał
zarzutów apelacji dotyczących tych dowodów, to jednak w uzasadnieniu tego
zarzutu odnosi się do stanowiska Sądu drugiej instancji, które dotyczy właśnie
okoliczności, które te dowody miałyby potwierdzać. Należy przy tym podkreślić, że
Sąd Apelacyjny podzielił ocenę Sądu Okręgowego, że nie zostało udowodnione w
toku postępowania, aby A.K. wiedziała o śmierci ojca powódki przed wręczeniem
37
jej wypowiedzenia umowy o pracę. W tym zakresie strona powodowa przedstawiła
jedynie zeznania swoje oraz syna powódki, co do którego brak jest ustaleń, aby był
świadkiem wręczania powódce wypowiedzenia. Sądy meriti uznały te dowody za
niewystarczające dla uznania wspomnianej kwestii za udowodnioną, zaś jedynym
celem powódki, do którego dąży za pomocą omawianego zarzutu naruszenia
prawa procesowego jest podważenie tej oceny materiału dowodowego, co jest
niedopuszczalne w świetle treści art. 3983 § 3 k.p.c.
Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie
tej części rozważań wskazać, że z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej jasno
wynika, że strona powodowa opiera zasadność tych zarzutów na założeniu, że w
momencie wręczania powódce wypowiedzenia A.K. wiedziała o śmierci jej ojca,
które to założenie, jak zostało to wyjaśnione powyżej, nie ma oparcia w stanie
faktycznym niniejszej sprawy ustalonym przez Sądy, którym Sąd Najwyższy jest
związany. W związku z czym zarzuty naruszenia prawa materialnego również mają
swoją podstawę w podważeniu oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd
Apelacyjny, które ze względu na treść art. 3983 § 3 k.p.c. jest niedopuszczalne, co
samo w sobie czyni już te zarzuty niezasadnymi, jednak poszczególne z nich są
bezzasadne również z innych przyczyn, w związku z czym zostaną one omówione
osobno.
Bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art. 8 k.p. w zw. z art. 24 § 1 k.c. w
zw. z art. 300 k.p. Skarżąca dopatruje się naruszenia tych przepisów w tym, że Sąd
drugiej instancji nie uznał zachowania pracodawcy w postaci wręczenia jej
wypowiedzenia umowy o pracę w dniu, w którym zmarł ojciec powódki, a następnie
braku cofnięcia tego oświadczenia w okresie wypowiedzenia za nadużycie
przysługującego pracodawcy prawa podmiotowego, co powodowałoby jego
bezprawność i prowadziłoby do naruszenia dóbr osobistych powódki. Jednocześnie
strona powodowa opiera ten zarzut na okolicznościach, które nie znajdują
potwierdzenia w ustaleniach faktycznych poczynionych przez sądy rozpoznające
niniejszą sprawę. Jak już bowiem wyżej wskazano, sądy nie ustaliły, aby
pracodawca (osoba działająca w jego imieniu) w momencie wręczania
oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę wiedział o śmierci ojca powódki,
38
ponadto Sąd drugiej instancji wskazał, że brakuje dowodów na fakt, aby, po
pierwsze, pozwany pracodawca miał z góry pełną świadomość, że podawane przez
niego przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę były nieprawdziwe. Po drugie, w
stanie faktycznym sprawy nie potwierdzono, aby rzeczywistym celem zwolnienia
powódki było powierzenie jej stanowiska M.O. (która zresztą stanowiska tego nie
otrzymała). Omawiany zarzut sprowadza się zatem do próby podważenia ustaleń
faktycznych poczynionych przez Sądy pierwszej i drugiej instancji i przeforsowania
wizji powódki dotyczącej okoliczności jej zwolnienia.
Ponadto należy zauważyć, że art. 8 k.p. upoważnia sąd do oceny, w jakim
zakresie, w konkretnym stanie faktycznym, działanie lub zaniechanie uprawnionego
nie jest uważane za wykonywanie jego prawa i nie korzysta z ochrony prawnej.
Zastosowanie instytucji nadużycia prawa prowadzi więc do osłabienia zasady
pewności prawa i przełamuje domniemanie korzystania z prawa w sposób zgodny z
jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i zasadami współżycia
społecznego. Z tych przyczyn posłużenie się konstrukcją nadużycia prawa jest z
założenia dopuszczalne tylko wyjątkowo i musi mieć szczególne, wyraźne
uzasadnienie merytoryczne i formalne, a zwłaszcza usprawiedliwienie we w miarę
skonkretyzowanych regułach, głównie o konotacji etycznej, moralnej i obyczajowej.
Przepis ten, z uwagi na wyjątkowość możliwości jego zastosowania, upoważnia
sąd do oceny, w jakim zakresie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest
uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony prawnej, ale wyłącznie w
nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności konkretnej sprawy. Sąd
uznając zachowanie danego podmiotu za nadużycie prawa musi zatem wykazać,
że w danej indywidualnej i konkretnej sytuacji wyznaczone przez obowiązujące
normy prawne typowe zachowanie podmiotu korzystającego ze swego prawa jest
ze względów moralnych, wyznaczających zasady współżycia społecznego,
niemożliwe do zaakceptowania, ponieważ w określonych, nietypowych
okolicznościach zagraża podstawowym wartościom, na których opiera się porządek
społeczny i którym prawo powinno służyć (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 9
sierpnia 2018 r., II PK 116/17, LEX nr 2530681). Co prawda, z treści przepisu nie
wynika, że naruszenie zasad współżycia społecznego musi być „ewidetne”, jednak
art. 8 k.p. powinien być stosowany ostrożnie. Odmowa udzielenia ochrony prawu
39
podmiotowemu musi znajdować odzwierciedlenie w okolicznościach rażących i
nieakceptowalnych aksjologicznie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia
2019 r., II PK 254/17, LEX nr 2605577). W orzecznictwie wskazuje się ponadto, że
zastosowanie art. 8 k.p. mieści się w granicach swobodnego uznania
sędziowskiego. Sfera ta w ramach postępowania kasacyjnego może podlegać
kontroli tylko w przypadku szczególnie rażącego i oczywistego naruszenia prawa
(zob. wyrok Sądu Najwyższego z 26 lipca 2017 r., I PK 218/16, LEX nr 2382445;
wyrok Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2017 r., III PK 37/16, LEX nr 2188648).
W niniejszej sprawie skarżąca nie wykazała, aby Sąd drugiej instancji w
sposób rażący naruszył art. 8 k.p. uznając, że pracodawca nie naruszył zasad
współżycia społecznego wypowiadając powódce umowę o pracę, a następnie nie
cofając swojego oświadczenia. Uzasadnienie tego zarzutu opiera się, jak już
wskazano, na polemice ze stanowiskiem Sądu drugiej instancji i próbie
przeforsowania własnej wizji okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Nie
zawiera natomiast jakiejkoliwek argumentacji prawnej, która prowadziłaby do
uznania, że Sąd Apelacyjny dopuścił się naruszenia prawa nie podzielając
twierdzeń strony powodowej.
Należy również w tym miejscu wskazać, że jeżeli chodzi o wskazane przez
powódkę dobra osobiste, które miałyby zostać naruszone przez zachowanie
pracodawcy, to trzeba wskazać, że Sąd drugiej instancji uznał, że faktycznie
zostały naruszone dobra osobiste powódki w postaci zdrowia i prawa do
spokojnego przeżywania żałoby, jednak z uwagi na brak bezprawności zachowania
pozwanego, naruszenie to nie prowadziło do zasądzenia na rzecz powódki
dochodzony świadczeń. W odniesieniu natomiast do dobra osobistego w postaci
miejsca pracy, to Sąd Apelacyjny prawidłowo i wyczerpująco wyjaśnił, że miejsce
pracy i prawo do niego nie stanowią dóbr osobistych, które podlegałyby ochronie
na podstawie art. 24 k.c., nie ma zatem potrzeby powielania tutaj tej argumentacji.
Wskazać jedynie należy, że ochronie prawa pracownika do wykonywania pracy i
stabilności zatrudnienia służą odpowiednie przepisy Kodeksu pracy z których
powódka świadomie zdecydowała się nie korzystać, nie ma zatem podstaw do
40
obchodzenia wymogów ustalonych w przepisach prawa pracy w drodze sięgania po
przepisy dotyczące ochrony dóbr osobistych.
W odniesieniu natomiast do pracowniczej godności i czci osobistej powódki,
to słusznie wskazał Sąd drugiej instancji, że nie zostały one naruszone
zachowaniem pracodawcy. Czym innym jest bowiem poczucie pokrzywdzenia
wypowiedzeniem czy rozwiązaniem stosunku pracy, a czym innym jest naruszenie
godności pracowniczej, które należy rozumieć jako sferę wyobrażenia aktywnego
pracownika odnośnie do jego przydatności zawodowej (na pełnionym stanowisku
lub przy wykonywaniu określonej funkcji – zob. wyrok Sądu Najwyższego z 6 lutego
2014 r., I CSK 203/13, LEX nr 1523384). Należy zauważyć, że powódka czuje się
pokrzywdzona dokonanym wypowiedzeniem właśnie dlatego, że jest przekonana o
własnej wartości i przydatności na zajmowanym stanowisku pielęgniarki
oddziałowej. Wypowiedzenie umowy o pracę, chociaż doprowadziło u powódki do
powstania stanów depresyjnych, nie wpłynęło na jej ocenę własnej przydatności
zawodowej, o czym świadczy również fakt, że powódka relatywnie szybko znalazła
nową pracę, z której jest zadowolona i którą wykonuje zapewniając należytą jakość
swojej pracy. To również świadczy o tym, że opinia o kwalifikacjach powódki nie
została zasadniczo obniżona w środowisku medycznym. Na marginesie należy
zresztą zauważyć, że przełożeni powódki, którzy podjęli decyzję o jej zwolnieniu
nigdy nie kwestionowali jej kwalifikacji jako pielęgniarki, natomiast nie byli
zadowoleni z jej umiejętności w zakresie zarządzania, stąd też podjęli decyzję o
zmianie na stanowisku pielęgniarki oddziałowej (do czego pracodawca, w ramach
uprawnień organizacyjnych ma prawo), jednak chcieli pierwotnie zatrzymać
powódkę w pracy na stanowisku pielęgniarki. Warto również dodać, że
kwalifikowanie określonego zachowania jako naruszenie dóbr osobistych nie może
odbywać się według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego, a musi
opierać się na pewnych zobiektywizowanych kryteriach (por. wyrok Sądu
Najwyższego z 10 czerwca 2014 r., I PK 310/13, niepublikowane).
Za zasadny nie mógł również zostać uznany zarzut naruszenia art. 24 § 1
k.c. w zw. z art. 300 k.p. w zw. z art. 30 § 4 k.p. Skarżąca dopatruje się naruszenia
tych przepisów w tym, że pracodawca wskazał w treści wypowiedzenia umowy o
41
pracę powódki cztery przyczyny rozwiązania z nią stosunku pracy, które w toku
postępowania okazały się nieprawdziwe. Należy jednak zauważyć, że z powódką
zawarta została umowa na czas określony, co do której nie ma wymogu
uzasadniania jej wypowiedzenia przez pracodawcę, co jednak nie oznacza, że
pracodawca takiego uzasadnienia podać nie może, bowiem nie jest mu to
zakazane. W związku z tym, gdy pracodawca chce jednoznacznie wskazać, że
wypowiedzenie umowy o pracę następuje z przyczyn dotyczących pracownika (jak
w przypadku niniejszej sprawy), to może wskazać przyczyny wypowiedzenia
umowy o pracę na czas określony w jego treści. Wobec jednak faktu, że
uzasadnienie wypowiedzenia umowy o pracę na czas określony nie jest wymogiem
wynikającym z Kodeksu pracy (lub innych ustaw), to wadliwość wskazania tych
przyczyn nie ma znaczenia z punktu widzenia zgodności z prawem i skuteczności
dokonanego wypowiedzenia.
Co więcej, nawet niezgodne z prawem, czy też nieuzasadnione
wypowiedzenie umowy o pracę nie może samo w sobie uzasadniać naruszenia
dóbr osobistych pracownika. Aby mówić o naruszeniu dóbr osobistych pracownika
w wyniku dokonanego wypowiedzenia (rozwiązania) umowy o pracę konieczne jest
wykazanie, że w związku z dokonanym wypowiedzeniem pracodawca naruszy
dobra osobiste pracownika poza zakresem stosunku pracy, podejmując działania
nie mieszczące się w ukształtowanej przez ustawodawcę formie i treści czynności
prawnej rozwiązującej stosunek pracy. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 16
listopada 2000 r., I PKN 537/00, OSNAPiUS 2002 nr 11, poz. 269), wobec czego
rozwiązanie (także wadliwe) stosunku pracy przez pracodawcę wyklucza, co do
zasady, możliwość stosowania przepisów prawa cywilnego o ochronie dóbr
osobistych (art. 23 k.c., art. 24 k.c., art. 448 k.c.). Naruszenie dóbr osobistych
pracownika w związku z rozwiązaniem stosunku pracy może mieć zatem miejsce,
na przykład, gdy pracodawca będzie obrażał pracownika podczas wręczania mu
oświadczenia zmierzającego do zakończenia stosunku pracy, rozpowszechni
negatywne informacje dotyczące pracownika i przyczyn rozwiązania z nim
stosunku pracy, czy też sformułuje przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę w
sposób obraźliwy (przy czym nie można uznać, że przyczyny, które okazały się
nieprawdziwe zawsze są obraźliwe przez sam fakt ich nieprawdziwości).
42
Warto zauważyć, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie
wskazywano, że niezgodność z prawem (bezprawność) rozwiązania umowy o
pracę przez pracodawcę pracownik może wykazać wyłącznie przez powództwo
przewidziane w Kodeksie pracy (o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne, o
przywrócenie do pracy lub odszkodowanie), wniesione z zachowaniem
odpowiedniego terminu (art. 264 k.p.). Bez wytoczenia takiego powództwa
pracownik w żadnym innym postępowaniu nie może powoływać się na
bezprawność rozwiązania umowy o pracę jako na przesłankę roszczeń
odszkodowawczych przewidzianych w Kodeksie cywilnym. Nawet bezprawne
rozwiązanie stosunku pracy, czyli z naruszeniem przepisów o wypowiadaniu umów
o pracę nie od razu jest równoznaczne z naruszeniem dóbr osobistych pracownika.
(zob. wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2010 r., II PK 112/10, LEX nr 707870).
Sąd Najwyższy wielokrotnie odnosił się również do wskazywania w
rozmaitych pismach związanych z rozwiązywaniem stosunku pracy nieprawdziwych
przyczyn takiego rozwiązania, stwierdzając, między innymi, że nie stanowi
działania bezprawnego w rozumieniu art. 24 § 1 k.c. podanie w piśmie do zarządu
zakładowej organizacji związkowej (art. 38 k.p.), jako przyczyny zamierzonego
wypowiedzenia umowy o pracę, zachowania pracownika ocenionego jako
naruszające obowiązki pracownicze, czy też wskazanie jego nieprzydatności do
pracy na zajmowanym stanowisku, bez względu na to czy oceny i stwierdzenia
sformułowane przez pracodawcę odpowiadają rzeczywistości (por. wyrok Sądu
Najwyższego z 23 września 1997 r., I PKN 287/97, OSNAPiUS 1998 nr 14,
poz. 419), jak również, że nawet rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę
bez wypowiedzenia z winy pracownika nie stanowi bezprawnego działania w
rozumieniu art. 24 § 1 k.c. nawet wówczas, gdy jego przyczyna okazała się
nieprawdziwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 1 października 1998 r., I PKN
353/98, OSNAPiUS 1999 nr 21, poz. 678).
W niniejszej sprawie skarżąca nie zdecydowała się ostatecznie na
podważenie dokonanego wypowiedzenia w drodze powództwa przewidzianego w
Kodeksie pracy, tym samym sama pozbawiła się możliwości kwestionowania
zgodności z prawem tego wypowiedzenia. Nie jest możliwe unikanie konsekwencji
43
takiej decyzji w drodze powództwa o ochronę dóbr osobistych. Skarżąca upatruje
naruszenia swoich dóbr osobistych już tylko w tym fakcie, że pracodawca wręczył
jej wypowiedzenie umowy o pracę, w którym podał (choć nie musiał) przyczyny
wypowiedzenia umowy o pracę, które okazały się być nieprawdziwe.
W rzeczywistości więc powódka kwestionuje dokonane wypowiedzenie umowy o
pracę, do tego się bowiem sprowadza powództwo w niniejszej sprawie, a to jest
niedopuszczalne w drodze powództw wynikających z Kodeksu cywilnego, w celu
kwestionowania czynności pracodawców zmierzających do zakończenia stosunków
pracy ustawodawca przewidział bowiem odpowiednie powództwa w Kodeksie pracy.
Sąd Najwyższy uznał również za pozbawiony podstaw zarzut naruszenia
art. 281 pkt 3 k.p. Przepis ten nie mógł zostać naruszony przez Sąd drugiej
instancji (jak również przez Sąd Okręgowy), bowiem nie był on w ogóle podstawą
dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Art. 281 k.p. ustanawia odpowiedzialność
wykroczeniową pracodawcy i osób działających w jego imieniu za czyny
wymienione w tym przepisie. Zastosowanie tego przepisu może nastąpić w
postępowaniu toczącym się na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w
sprawach o wykroczenia, którego przedmiotem jest ustalenie odpowiedzialności
wykroczeniowej i nałożenie kary grzywny przewidzianej w tym przepisie. Sąd w
postępowaniu cywilnym jest władny badać spełnienie przesłanek pozwalających
uznać, że dane zachowanie pracodawcy albo osób działających w jego imieniu
naruszało przepisy prawa pracy i mogło stanowić wykroczenie, jednak nie może
zastosować art. 281 pkt 3 k.p. i nałożyć kary grzywny w toku postępowania
cywilnego.
Przedmiotem niniejszego postępowania była odpowiedzialność
cywilnoprawna pracodawcy z tytułu naruszenia dóbr osobistych powódki, nie zaś
jego odpowiedzialność wykroczeniowa. W związku z tym, art. 281 k.p. w ogóle nie
mógł stanowić podstawy rozstrzygnięcia Sądów meriti, nie odnosi się on bowiem w
ogóle do roszczeń cywilnoprawnych z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Owszem,
ustalenie, że zachowanie pracodawcy mogło wypełniać przesłanki jednego z
wykroczeń określonych w Kodeksie pracy mogło stanowić część ustaleń
44
faktycznych poczynionych przez Sądy, jednak nie mogło ono prowadzić do
zastosowania art. 281 k.p.
Przechodząc dalej, nie mógł zostać uznany za uzasadniony również zarzut
naruszenia art. 49 ust. 6 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej.
Na podstawie tego przepisu z kandydatami na stanowiska wskazane w art. 49
ust. 1 tej ustawy (w tym na stanowisko pielęgniarki oddziałowej, które zajmowała
powódka) zawiera się umowy o pracę lub umowy cywilnoprawne na okres 6 lat.
Jeżeli zatem chodzi o nawiązanie stosunku pracy, przepis ten wprowadza zatem
wymóg zawarcia z takimi osobami umowy na sztywno określony okres 6 lat, nie
odnosi się on jednak w ogóle do zasad wypowiadania (rozwiązywania) umów o
pracę. Co wcale nie oznacza, że takich umów nie można wypowiedzieć. Oznacza
to bowiem, że zastosowanie znajdują ogólne zasady rozwiązywania stosunków
pracy określone w Kodeksie pracy. Przepisy prawa pracy (art. 33 k.p.) w brzmieniu
obowiązującym w dniu wypowiedzenia powódce umowy o pracę przewidywały, że
umowa na czas określony mogła zostać wypowiedziana (za dwutygodniowym
wypowiedzeniem) tylko jeżeli strony umowy przewidziały to w jej treści. Jak wynika
z ustaleń Sądów poczynionych w niniejszej sprawie, umowa o pracę zawarta z
powódką zawierała takie postanowienie.
Ponieważ powołany przepis nie modyfikuje w żaden sposób trybu i zasad
rozwiązywania umów o pracę zawartych z pielęgniarkami oddziałowymi, to
zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu pracy. W momencie dokonania
wypowiedzenia umowy o pracę powódki oznaczało to, że taka umowa o pracę
mogła być wypowiedziana jedynie jeżeli zostało to przewidziane w jej treści.
Potwierdza to również wyrok Sądu Najwyższego z 25 stycznia 2010 r., I PK 132/09
(OSNP 2011 nr 13-14, poz. 178), na który powoływała się powódka w swojej
skardze kasacyjnej, w którym, w odniesieniu do art. 44a ust. 7a ustawy z dnia 30
sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (jednolity tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr
14, poz. 89 ze zm.), stwierdzono, że przepis ten nie wyłącza zastosowania art. 33
k.p. Na marginesie należy zauważyć, że w wyroku tym potwierdzono również, że
ocena prawidłowości zastosowania art. 8 k.p. w toku postępowania kasacyjnego
może nastąpić jedynie wyjątkowo, bowiem zastosowanie tego przepisu mieści się
45
w zakresie swobodnego uznania sędziowskiego i jest uzależnione od okoliczności
konkretnej sprawy. Dlatego też wskazanie przez Sąd Najwyższy we wspomnianym
wyroku, że rozwiązanie umowy o pracę z podaniem przyczyn tego rozwiązania,
które okazały się nieuzasadnione, w sytuacji, gdy pracodawca próbował w ten
sposób niejako „ukarać dyscyplinarnie” pracownika i przerzucić na niego
odpowiedzialność za nieprawidłowości występujące w zakładzie, którym kierował,
nie może być wprost przenoszone na stan faktyczny niniejszej sprawy.
Warto również zwrócić uwagę, że Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie
wyjaśnił, że wypowiedzenie umowy na czas określony przed zakładanym terminem
końcowym nie może być ocenione jako sprzeczne z zasadami współżycia
społecznego, bowiem przy ocenie każdego przypadku trzeba mieć na uwadze nie
tylko ochronę pracownika i stabilizację jego zatrudnienia, ale także funkcję
organizatorską, jaką ma do spełnienia prawo pracy (zob. wyrok Sądu Najwyższego
z 5 października 2012 r., I PK 79/12, OSNP 2013 nr 15-16, poz. 180).
Odnosząc się w końcu do ostatniego zarzutu naruszenia art. 18 3b § 1 pkt 1
k.p. w zw. z art. 183a § 1 k.p., należało wskazać, że również ten zarzut okazał się
niezasadny. W pierwszej kolejności należy się zastanowić, w jaki sposób Sąd
drugiej instancji mógł naruszyć te przepisy przez ich „niezastosowanie”, jak na to
wskazuje skarżąca, skoro w samym uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono,
że podstawą dochodzonego odszkodowania nie jest naruszenie zakazu
dyskryminacji, a przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące naruszenia dóbr
osobistych. Jak z tego wynika, skarżąca oczekiwała od Sądu drugiej instancji
zastosowania przepisów, które nie stanowią podstawy dla dochodzonych przez nią
roszczeń.
Niezależnie od powyższego jednak, zarzut ten nie mógł zostać
uwzględniony również dlatego, że strona powodowa nie dopełniła obowiązków
pozwalających przerzucić ciężar dowodu na pracodawcę. W orzecznictwie Sądu
Najwyższego wskazuje się bowiem, że w sprawach dotyczących naruszenia
zasady równego traktowania pracowników w zatrudnieniu ciężar dowodu rozkłada
się w ten sposób, że po wskazaniu przez pracownika faktów
uprawdopodobniających zarzut nierównego traktowania w zatrudnieniu,
46
pracodawca ma obowiązek udowodnić, że kierował się obiektywnymi powodami
(zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 maja 2012 r., II PK 245/11, OSNP 2013 nr 7-8,
poz. 82). Abstrahując już od faktu, że rozpoznawana w niniejszym postępowaniu
sprawa nie była sprawą dotyczącą naruszenia zasady równego traktowania
pracowników w zatrudnieniu, trzeba wskazać, że powódka nie wskazała
jakichkolwiek faktów, które uprawdopodabniałyby zarzut nierównego traktowania,
co przerzuciłoby ciężar dowodu na pracodawcę. Powódka w żaden sposób nie
uprawdopodobniła, że została zwolniona ze względu na wiek, płeć, zatrudnienie na
podstawie umowy na czas określony, czy inne kryteria dyskryminacyjne.
Niepoparte żadnymi dowodami twierdzenia powódki, że jej zwolnienie miało służyć
zatrudnieniu na jej stanowisku M.O., która i tak tego stanowiska nie objęła, nie są
wystarczające dla uznania za uprawdopodobnione, że powódka została poddana
działaniom o charakterze dyskryminacyjnym.
Kierując się przedstawionymi motywami oraz opierając się na treści
art. 39814 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji swego wyroku.
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego wydano na podstawie
art. 3941 § 3 k.p.c. w zw. z art. 39821 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w związku z
art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz § 9 ust. 1 pkt 2 w związku z § 2 pkt 5 oraz § 10 ust. 4 pkt 2
rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie
opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804).
as