I PK 38/17
Верховный суд2017-12-15
Номер дела
I PK 38/17
Суд
Sąd Najwyższy
Дата решения
2017-12-15
Тип
Postanowienie
Текст решения
Sygn. akt I PK 38/17
POSTANOWIENIE
Dnia 19 grudnia 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Zbigniew Korzeniowski
w sprawie z powództwa T.G.
przeciwko S. Polska Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 19 grudnia 2017 r.,
skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w Ł.
z dnia 6 października 2016 r., sygn. akt VIII Pa […],
odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Ł. wyrokiem z 6 października 2016 r. oddalił apelację
skarżącej Spółki z o.o. S. Polska w W. od wyroku Sądu Rejonowego dla Ł.-[…] z 6
czerwca 2016 r., którym zasądzono powodowi T.G. wynagrodzenie za pracę w
godzinach nadliczbowych.
We wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania wskazano na
podstawy przedsądu z art. 3989 § 1 pkt 4 i pkt 1 k.p.c.
Skarga jest oczywiście uzasadniana, gdyż zaskarżony wyrok jest oczywiście
nieprawidłowy. O oczywistej zasadności skargi stanowi suma argumentów
przytoczonych w uzasadnieniu poszczególnych jej zarzutów. Sąd Okręgowy
zastosował w całkowicie dowolny i nieuprawniony sposób konstrukcję, zgodnie z
którą czynności wykonywane przez powoda na podstawie umowy zlecenia na rzecz
2
zleceniodawcy – spółki S. [...] Sp. z o.o. – odrębnego podmiotu niż pozwana –
uznał za pracę i to w godzinach nadliczbowych na rzecz pozwanej, biorąc za
podstawę art. 151 k.p. w związku z art. 22 k.p. i twierdzenie o faktycznym
niewykonywaniu umowy zlecenia jako jedyne uzasadnienie stosowanej konstrukcji i
podstawy prawnej (taki wniosek ostatecznie wypływa z analizy uzasadnienia
wyroku Sądu Okręgowego, mimo iż znajdują się w nim także obszerne wywody na
temat możliwości i konieczności oceny umowy zlecenia przez pryzmat art. 58 i 83
k.c.). Tezę tę Sąd Okręgowy sformułował, mimo iż powód – jak zeznali świadkowie
– co najmniej przez część okresu objętego pozwem podczas wykonywania
obowiązków umownych korzystał z mienia w postaci broni należącej odrębnie do
każdej ze spółek; czynności z umowy zlecenia rzeczywiście wykonywał na rzecz
klienta obu spółek i pobierał z tego tytułu wynagrodzenie odrębnie od każdej ze
spółek, każda ze spółek na rzecz której pracował miała zawarte umowy o
świadczenie usług ochrony i w ramach tych umów powód swoje czynności na
podstawie umowy o pracę i umowy zlecenia wykonywał, przy czym powód, co
wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, mógł z łatwością odróżnić
moment kiedy wykonywał czynności dla jednej i dla drugiej spółki.
W sprawie występuje istotne zagadnienie prawne. Powód twierdzenie o
swojej pracy w godzinach nadliczbowych wywodzi z faktu wykonywania pracy w
ramach umowy zlecenia zawartej z innym niż pozwany pracodawca podmiotem, tj.
spółką S. [...] Sp. z o.o. Spółka ta jest podmiotem całkowicie odrębnym od
pozwanej. Zarejestrowana jest pod odrębnym numerem w KRS i nie jest stroną
niniejszego postępowania. Fakt, że obie spółki należą do grupy S., absolutnie nie
zmienia faktu, że każda z nich jest odrębnym podmiotem prawa, posiadającym
odrębną zdolność prawną, zdolność sądową. Każda ze spółek niezależnie od
siebie prowadzi działalność w zakresie ochrony, zatrudnia pracowników,
zleceniobiorców – którzy nie pokrywają się w obu spółkach, tzn. nie jest tak, że
wszystkie osoby pracujące w S. Polska pracują jednocześnie w S. [...] albo
odwrotnie. Obie spółki miały odrębne magazyny broni (zarówno w sensie
faktycznym – odrębne sejfy) jak w sensie prawnym (odrębne protokoły odbioru
podpisane przez stosowne organy państwa), z których pracownicy, a w tym powód,
pobierali broń na potrzeby wykonywania, w poszczególnych dniach/godzinach
3
czynności na rzecz poszczególnych spółek (…).
Powstaje w związku z tym pytanie, czy w sytuacji gdy istnieją wskazane
powyżej okoliczności prawne i faktyczne, możliwe jest uznanie wyłącznie w oparciu
o art. 22 k.p. w związku z art. 151 k.p., iż czynności wykonywane na podstawie
umowy zlecenia zawartej z innym podmiotem stanowiły czynności wykonywane w
ramach stosunku pracy z pracodawcą, z uwagi na to, że „umowy zlecenia były
niewypełnione własną treścią”, tak jak to uczynił Sąd Okręgowy w zaskarżonym
wyroku, czy też konieczne jest sięgnięcie do teorii przebicia zasłony korporacyjnej i
dokonanie oceny ważności umowy zlecenia przez pryzmat art. 58 k.c., a jeśli tak, to
czy może to mieć miejsce bez udziału w procesie spółki – zleceniodawcy.
W ocenie pozwanej, jedynie ocena ważności umowy zlecenia przez pryzmat
art. 58 k.c. w związku z art. 300 k.p. mogłaby prowadzić do włączenia czasu
wykonywania czynności zleconych do czasu pracy w ramach stosunku pracy, ale to
nie może mieć miejsca bez udziału w procesie w charakterze pozwanego spółki –
zleceniodawcy. Dotychczas Sąd Najwyższy nie rozstrzygnął tej kwestii
jednoznacznie, a jedynie sygnalizował potrzebę rozważenia, jakie podmioty
powinny w tego typu sprawach występować po stronie pozwanej (…).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania nie przedstawia
zasadnej podstawy przedsądu i dlatego nie został uwzględniony.
W pierwszej kolejności skarżący odwołuje się do ostatniej podstawy
przedsądu (art. 3989 § 1 pkt 4 k.p.c.) i twierdzi, że skarga kasacyjna jest oczywiście
uzasadniona. Metodycznie błędnie zakłada, że zarzuty podstaw kasacyjnych
zastępują zarzuty podstawy przedsądu („O oczywistej zasadności skargi kasacyjnej
stanowi suma argumentów przytoczonych w uzasadnieniu poszczególnych jej
zarzutów …”). Podstawy kasacyjne (art. 3983 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.) stanowią odrębny
element skargi kasacyjnej i podlegają rozpoznaniu dopiero po przyjęciu jej do
rozpoznania. O ile zasadne podstawy kasacyjne prowadzą do uwzględnienia skargi
(art. 39814 k.p.c.), to w przypadku szczególnej podstawy przedsądu z art. 398 9 § 1
pkt 4 k.p.c. znaczenie ma dopiero aż oczywista jej zasadność. Podstawy kasacyjne,
4
czyli zarzuty wraz z uzasadnieniem, nie zastępują podstawy przedsądu ani
brakującego jej uzasadnienia. Oznacza to, że skarżący we wniosku powinien
wpierw samodzielnie, czyli odrębnie od podstaw kasacyjnych, wskazać i wykazać
takie naruszenie prawa, które bez wątpliwości prowadzi do stwierdzenia, że skarga
kasacyjna jest oczywiście uzasadniona i dlatego powinna zostać przyjęta do
rozpoznania. Skarżący tego nie czyni.
Treść wniosku jest skromna w porównaniu do uzasadnień wyroków Sądów
pierwszej i drugiej instancji. Sądy dokonały skrupulatnych analiz oraz ocen
elementu spornej sprawy. Ocena jest całościowa w warstwie faktycznej i prawnej.
Odwołuje się także do szeregu orzeczeń Sądu Najwyższego w podobnych
sprawach i nie jest z nimi niezgodna. Orzeczenie objęte skargą nie jest
rozstrzygnięciem precedensowym. Osadzone jest w argumentacji aprobowanej w
orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd w zaskarżonym wyroku mógł uznać, że
zasada swobody umów ma swoje granice i racjonalnie to uzasadnił. Skarżący we
wniosku nie podważa przesłanek, przyczyn i podstaw prawnych rozstrzygnięcia o
nieważności umowy zlecenia. To, że powód pracował nie decydowało o dwóch
odrębnych podstawach zatrudnienia, czyli stosunku pracy i zlecenia. Sądy
uzasadniły, dlaczego umowa zlecenia była nieważna. Ponadto i co nie mniej
ważne, to ustalono, że wolą stron było zawarcie określonego zobowiązania (art. 65
k.c.), które było niezgodne z przepisami ustawowymi o czasie pracy i
wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych. Innymi słowy rozstrzygnięcie
oparto na określonych ustaleniach faktycznych oraz podstawie prawnej
rozstrzygnięcia. Wniosek nie podważa ustaleń stanu faktycznego i podstawy
prawnej rozstrzygnięcia. Sąd Najwyższy nie rozpoznaje sprawy tak jak Sąd
powszechny. Zachodzi związanie ustalonym stanem faktycznym, na którym oparto
zaskarżony wyrok (art. 39813 § 2 k.p.c. ma odpowiednie zastosowanie na etapie
przedsądu). Jak wskazano, na etapie przedsądu nie ocenia się zarzutów podstaw
kasacyjnych.
Nie spełnia się też druga wskazana we wniosku podstawa przedsądu, czyli
istotne zagadnienie prawne (art. 3989 § 1 pkt 1 k.p.c.). Przede wszystkim dlatego,
że przedmiotem jej zainteresowania jest problem prawny o uniwersalnym i ważkim
znaczeniu dla systemu (gałęzi) prawa a nie badanie czy właściwie zastosowano
5
prawo w konkretnej sprawie. Wówczas jest to domena podstaw kasacyjnych
(art. 3983 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.) a nie podstawy przedsądu z art. 398 9 § 1 pkt 1 k.p.c.
Istotne zagadnienie prawne podobne jest do pytania prawnego z art. 390 k.p.c.
Powinno być więc odpowiednio sformułowane i opracowane, czyli przedstawione
po uprzedniej analizie prawa, orzecznictwa a nawet doktryny, po której to wpierw
sam skarżący może stwierdzić, że istotne zagadnienie prawne rzeczywiście
występuje i dlatego powinien rozpoznać je Sąd Najwyższy. Tymczasem już od
pierwszych zdań wniosku skarżący koncentruje się na indywidulanej sprawie
powoda. Opisuje stan faktyczny, który został przedstawiony, ustalony i oceniony.
Na tym tle sformułowane pytanie nie ma rangi istotnego zagadnienia prawnego, bo
kwestia – „czy w sytuacji, gdy istnieją wskazane powyżej okoliczności prawne i
faktyczne, możliwe jest uznanie wyłącznie w oparciu o art. 22 k.p. w związku z
art. 151 k.p., iż czynności wykonywane na podstawie umowy zlecenia zawartej z
innym podmiotem stanowiły czynności wykonywane w ramach stosunku pracy z
pracodawcą, z uwagi na to, że „umowy zlecenia były niewypełnione własną treścią”,
tak jak uczynił Sąd Okręgowy w zaskarżonym wyrok, czy też konieczne jest
sięgnięcie do teorii przebicia zasłony korporacyjnej i dokonanie oceny ważności
umowy zlecenia przez pryzmat art. 58 k.c., a jeśli tak, to czy może to mieć miejsce
bez udziału w procesie spółki zleceniodawcy?” – nie wykracza poza zwykłą
wykładnię i stosowanie prawa w konkretnej sprawie. Ponadto pomija, że prawna
podstawa rozstrzygnięcia jest szersza niż wskazane w pytaniu art. 22 k.p., 151 k.p.
i 58 k.c. Sąd wyjaśnił też dlaczego spór mógł zostać rozstrzygnięty bez udziału w
sprawie spółki – zleceniodawcy. Wszystko to jedynie potwierdza, że problem nie
wykracza poza ocenę stosowania prawa w konkretnej (indywidulanej) sprawie, czyli
sam w sobie nie stanowi istotnego zagadnienia prawnego. Oceniając szerzej niż
tylko w tej sprawie, to nie eliminuje się umowy zlecenia jako podstawy zatrudnienia,
a tylko w określonej sytuacji nie pozwala się na jej instrumentalne wykorzystanie
contra legem. To stanowiło zasadniczy punkt ciężkości w sprawie i racjonalnie
zostało ocenione oraz osadzone w regulacji prawnej. Rozstrzygnięcie Sądu
powszechnego w tej sprawie nie stanowi novum, bo wskazał na szereg orzeczeń
Sądu Najwyższego. Problem nie jest precedensowy. Podobne stany faktyczne
ujawniły się w wyrokach Sądu Najwyższego z 5 listopada 2013 r., II PK 50/13 i z
6
20 listopada 2013 r., II PK 55/13, zresztą nie pomiętych przez Sąd powszechny.
Powiedziano, że umowa zlecenia nie rodzi stosunku obligacyjnego przez samo jej
sporządzenie (zawarcie) na piśmie (por. także wyroki Sądu Najwyższego z
1 kwietnia 2014 r., I PK 241/13, z 11 grudnia 2014 r., I PK 118/14 oraz z 13 marca
2014 r., I PK 157/13). Należy zauważyć, że w powołanym przez skarżącego wyroku
Sądu Najwyższego z 17 marca 2015 r., I PK 179/14 skargi kasacyjne powodów
zostały uwzględnione i sprawę przekazano do ponownego rozpoznania. Nadużycie
osobowości prawnej może być potraktowane jako przejaw nadużycia prawa
podmiotowego. Pracodawcą pracownika jest tylko jeden podmiot określony w art. 3
k.p. (wyrok Sądu Najwyższego z 13 marca 2012 r., II PK 170/11). Sąd powszechny
wyraźnie podkreślił, że zlecenia istniały tylko formalnie, jedynie celem uzupełnienia
umowy o pracę i uniknięcia stosowania przepisów dotyczących wynagrodzenia za
pracę w godzinach nadliczbowych. Zawierane przed początkiem umowy
wskazanym na dokumencie umowy o prace stanowiły obejście przepisów prawa
pracy i w istocie zmierzały do ukrycia stosunków pracy, także w celu uniknięcia
obciążeń publiczno-prawnych. Jest to tylko część argumentacji z uzasadnienia
wyroku i nie jest koniecznie przytaczanie jej w dalszym zakresie. W efekcie oceny,
że zlecenie nie było faktycznie wykonywane i a priori składało się na instrumentalne
wykorzystanie tej umowy celem obejścia prawa pracy, stwierdzenie nieważności
takiej umowy a ściślej braku jej skutków, może się odbyć w sprawie prowadzonej
tylko przeciwko pracodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 lutego 2015 r.,
I PK 170/14).
Powyższej oceny o braku istotnego zagadnienia prawnego nie zmienia
argumentacja podana w uzupełnieniu skargi kasacyjnej. To, „że w obrocie pojawiły
się kolejne prawomocne wyroki Sądów Okręgowych zapadłe w analogicznych
stanach faktycznych (część z nich wobec tego samego pozwanego) …”.
„Rozbieżności i rozłam w orzecznictwie sądów powszechnych …” to przesłanka
podstawy przedsądu z art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c. Jednak do tej podstawy przedsądu
skarżący nie odwołuje się we wniosku. Wówczas w centrum zainteresowania jest
przepis, który wywołuje rozbieżności w orzecznictwie, co ma uzasadniać dokonanie
wykładni przez Sąd Najwyższy. Rzecz w tym, że orzecznictwo sądów
powszechnych może być w pewnym stopniu niejednolite, gdy odwołuje się do
7
obejścia prawa lub przepisu opartego na klauzuli generalnej zasad współżycia
społecznego (art. 58 § 1 i § 2 k.c.). Jeśli ustawodawca przyjmuje takie regulacji w
systemie prawa, to znaczny, że stosowanie prawa należy do sądu powszechnego i
nie można dokonać wiążącej wykładni przepisu, który jest klauzulą generalną.
Wiążąca wykładnia byłaby nieuprawniona i niedopuszczalna, gdyż byłaby
sprzeczna z funkcją takiego przepisu w systemie prawa. Wykracza to ponad
potrzebę argumentacji, gdyż jak zauważano kwestia rozbieżności orzecznictwa
należy do podstawy przedsądu z art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c., do której wniosek nie
odwołuje się. Nie stwierdza się rozbieżności w orzecznictwie Sąd Najwyższego.
W przeciwnym razie Sąd Najwyższy niejako z urzędu podjąłby uchwałę w składzie
powiększonym. Innymi słowy rozstrzygnięcia mogą mieścić się w granicach
dopuszczalnej wykładni i stosowania prawa, których kontrola może się odbywać w
indywidulanej sprawie.
Z tych motywów orzeczono jak w sentencji (art. 3989 § 2 k.p.c.).