Ppolska.starec← UrzadnikВойти

IV Ka 944/16

Суды общей юрисдикции2016-12-09
Номер дела
IV Ka 944/16
Дата решения
2016-12-09
Тип
SENTENCE

Судьи

Dariusz Śliwiński (PRESIDING_JUDGE)Hanna BartkowiakLeszek Matuszewski

Текст решения

<div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p> Dnia 9 grudnia 2016 r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Poznaniu IV Wydział Karny – Odwoławczy w składzie:</p> <p>Przewodniczący: SSO Dariusz Śliwiński</p> <p>Sędziowie: SSO Hanna Bartkowiak (spr.)</p> <p>SSO Leszek Matuszewski</p> <p>Protokolant: st. prot. sąd. <span class="anon-block">M. K.</span> </p> <p>przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Poznaniu <span class="anon-block">M. F.</span> </p> <p>po rozpoznaniu w dniu 9 grudnia 2016 r.</p> <p>sprawy <strong> <!-- --> <span class="anon-block">M. C.</span> </strong> </p> <p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 231;art. 231 § 1)">art. 231 § 1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 kk</a> </p> <p>na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego</p> <p>od wyroku Sądu Rejonowego w Pile</p> <p>z dnia 4 lipca 2016 r. sygn. akt II K 538/15</p> <p>uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Rejonowemu w Pile do ponownego rozpoznania.</p> <p> <span class="anon-block">L. M.</span> <span class="anon-block">D. H.</span> <span class="anon-block">B.</span> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Sąd Rejonowy w Pile, wyrokiem z dnia 4 lipca 2016 r. wydanym w postępowaniu o sygn. akt II K 538/15, uznał <strong> <!-- -->oskarżonego <span class="anon-block">M. C.</span> </strong> za winnego przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 231;art. 231 § 1)">art. 231 § 1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 kk</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11 § 3 kk</a> wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności. Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 69;art. 69 § 1;art. 69 § 2)">art. 69 § 1 i 2 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 70;art. 70 § 1)">art. 70 § 1 kk</a>, wykonanie orzeczonej wyżej kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres 3 lat próby. Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 72;art. 72 § 1;art. 72 § 1 pkt. 2)">art. 72 § 1 pkt 2 kk</a> zobowiązał przy tym oskarżonego do przeproszenia pokrzywdzonego, a na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 41;art. 41 § 1)">art. 41 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 43;art. 43 § 1)">art. 43 § 1 kk</a> orzekł wobec niego środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu policjanta przez okres 2 lat od uprawomocnienia się wyroku. Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 kk</a> zobowiązał go ponadto do naprawienia szkody poprzez zapłatę na rzecz <span class="anon-block">D. S. (1)</span> kwoty 2 995,49 zł oraz kwoty 15 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.</p> <p>Sąd rejonowy orzekł też o kosztach procesu, zasądzając od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego zwrot wydatków z tytułu ustanowienia w sprawie pełnomocnika, a na rzecz Skarbu Państwa zwrot kosztów sądowych (k. 234-235).</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Powyższy wyrok zaskarżył w całości obrońca oskarżonego</span>. Zarzucił obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, a z ostrożności procesowej rażącą niewspółmierność kary. Zgłosił też wnioski dowodowe.</p> <p>Podnosząc tak, wniósł o uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i skierowania sprawy do ponownego rozpoznania przed Sądem I instancji (k. 279-286).</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->Odpowiedź na apelację obrońcy złożył pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego</span>. Wniósł o nieuwzględnienie środka odwoławczego i utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy (k. 307-313).</p> <p>Na rozprawie odwoławczej w dniu 9 grudnia 2016 r. oskarżony złożył pismo, w którym ustosunkował się do przeprowadzonych dowodów oraz przedstawił przebieg wydarzeń będących przedmiotem niniejszego procesu, zaprzeczając aby popełnił zarzucone mu przestępstwo (k. 314-316).</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</span> </strong> </p> <p>Apelacja obrońcy oskarżonego była w części zasadna i zasługiwała na uwzględnienie, czego skutkiem było uchylenie zaskarżonego wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania.</p> <p>Sąd odwoławczy podzielił stanowisko apelującego, że Sąd Rejonowy naruszył <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 kpk</a> poprzez niedostateczne rozpoznanie w toku rozprawy głównej wszystkich wątpliwości co do wiarygodności zeznań pokrzywdzonego <span class="anon-block">D. S. (1)</span>. Zaniechał on bowiem wszechstronnego badania spójności wypowiedzi procesowych tego świadka w kontekście wskazań innych źródeł dowodowych. Nie przeprowadził też pewnych dowodów o istotnym znaczeniu dla prawidłowego rozstrzygnięcia tej kwestii. W konsekwencji nie wyjaśnił rzetelnie wszystkich okoliczności zatrzymania <span class="anon-block">D. S. (1)</span> w dniu 23 listopada 2014 r. przez funkcjonariuszy Policji. Co za tym idzie, ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Rejonowy odnośnie bezprawnego zachowania oskarżonego <span class="anon-block">M. C.</span> nie mogły zostać przyjęte za podstawę wyrokowania.</p> <p>Opisując powody tego stwierdzenia, zaznaczyć trzeba na wstępie, że oparcie orzeczenia skazującego na zeznaniach jednego tylko świadka, nawet w sytuacji nieprzyznania się oskarżonego do winy, samo przez się nie może stanowić podstawy zarzutu dokonania błędnych czy dowolnych ustaleń faktycznych w sprawie. Nie istnieje bowiem żadna reguła dowodowa, która uzasadniałaby pogląd, że zeznania jednego człowieka są niewystarczającą podstawą skazania, podobnie zresztą jak niedopuszczalne jest wartościowanie zeznań wyłącznie w zależności od zajmowanej pozycji społecznej świadka czy od pełnionej przez niego funkcji publicznej. Zastrzec jednak należy, że tego rodzaju „jedyny” dowód nie może stać w sprzeczności z innymi dowodami, które nie mają wprawdzie decydującego znaczenia dla kwestii odpowiedzialności karnej, stanowią jednak podstawę dokonania lub weryfikacji ustaleń faktycznych odnoszących się do określonych fragmentów zdarzenia <em> <!-- -->(por. wyrok SN z 11 stycznia 1996 r. II KRN 178/95, LEX nr 24729)</em>. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">Artykuł 7 kpk</a> nie przekreśla więc sytuacji, w której zeznania jednego świadka zostaną uznane za w pełni wiarygodne i stanowczo potwierdzą winę sprawcy. Świadectwo takie musi jednak spełniać podstawowe kryteria procesowo-kryminalistyczne wiarygodności oraz pochodzić od osoby obcej, nie związanej ze sprawcą, nie nastawionej emocjonalnie do niego i sprawy w sensie korzyści z określonego rozstrzygnięcia, wolnej od innych niż sprawiedliwość motywów działania, od osoby kierującej się wartościami <em> <!-- -->(por. wyrok SA w Warszawie z 19 grudnia 2014 r., II AKa 445/14, LEX nr 1630896)</em>.</p> <p>Kwestią o podstawowym znaczeniu było zatem dokonanie poprawnej oceny wiarygodności wypowiedzi procesowych <span class="anon-block">D. S. (1)</span> oskarżających funkcjonariusza Policji <span class="anon-block">M. C.</span>. Ocena ta warunkowała możliwość trafnej analizy pozostałej części materiału dowodowego.</p> <p>Sąd odwoławczy, po analizie akt sprawy oraz stanowisk stron stwierdził, że Sąd Rejonowy nie dokonał odpowiednio wnikliwej weryfikacji zeznań świadka <span class="anon-block">D. S. (1)</span>. Oceniając je nie wykorzystał bowiem wszystkich dostępnych dowodów, które mają charakter dowodów pośrednich, a których treść mogłaby albo utwierdzić w przekonaniu o wiarygodności zeznań pokrzywdzonego, bądź przekonanie to obniżyć czy nawet wyłączyć. Należy zaś założyć, że środki dowodowe, które opierały się na informacjach pozyskanych od jedynego, bezpośredniego świadka winny cechować się spójną wersją opisu, stałością stwierdzeń oraz dużym stopniem wzajemnej korelacji.</p> <p>Sąd I instancji nie zbadał w tym kontekście rozbieżności zarysowujących się w treści dokumentacji wytworzonej podczas leczenia szpitalnego <span class="anon-block">D. S. (1)</span> w <span class="anon-block"> Szpitalu (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span> im <span class="anon-block">S. S.</span>. Nie uczynił tego, mimo że zawierała ona informacje, których źródłem miał być właśnie pokrzywdzony. W szczególności nie wziął pod uwagę, że w dokumencie zatytułowanym Historia Choroby <span class="anon-block">(...)</span>w rubryce wywiad lekarski opisano, iż pacjent został „uderzony <span class="underline"> <!-- --> przez nieznanego sprawcę na dyskotece</span> [podkreślenie SO]. Nie pamięta wszystkiego”. (str. 2 dokumentu, koperta k. 23).</p> <p>W opinii Sądu Okręgowego może mieć też znaczenie, że inne ujawnione w sprawie dokumenty, a też pochodzące z okresu pobytu w szpitalu i wytworzone w podobnych warunkach, nie są tak szczegółowe jak wyżej zacytowany wpis i nie wskazują na sprawcę powstałego obrażenia. Z dokumentu zatytułowanego Karta konsultacji z datą 28.11.2014 r. wynika jedynie, że pacjent: „23.11.2014 r. został uderzony w ucho i głowę po lewej. Stracił przytomność” (k. 23). Karta indywidualnej opieki pielęgniarskiej podaje zaś w rubryce Ocena wstępna przy przyjęciu pacjenta w oddział, że „pacjent (…) uderzony w ok. ucha dzisiaj w nocy” (str. 2, k. 23).</p> <p>Sąd Okręgowy zwrócił również uwagę, że w złożonym na późniejszym etapie postępowania przygotowawczego wypisie z dokumentacji szpitalnej dotyczącej <span class="anon-block">D. S. (1)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> opisano, iż 28 listopada 2016 r. z wywiadu zebranego od matki pacjenta <span class="anon-block">D. S. (1)</span> wynikało, iż syn jej został <span class="underline"> <!-- -->pobity przez policjantów po dyskotece</span> podczas powrotu do domu. Twierdziła ona przy tym, że „mogło dojść do urazu głowy, gdyż pacjent po powrocie do domu nie pamiętał zdarzenia” (k. 123). Wart przypomnienia jest też fakt, iż zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało złożone właśnie w dniu 28 listopada 2014 r., ze wskazaniem jakoby sprawcą był funkcjonariusz Policji o nazwisku <span class="anon-block">C.</span>.</p> <p>Sąd Rejonowy nie dostrzegł przedstawionych powyżej problematycznych kwestii i nie podjął próby wyjaśnienia różnic zachodzących w treści zgromadzonych dokumentów. Nie uczynił tego nawet tam, gdzie przybrały one postać ewidentnych sprzeczności, tak między nimi, jak i w zestawieniu z zeznaniami pokrzywdzonego oraz innych świadków. Nie podjął też, choć było to wskazane, próby przesłuchania osób, które sporządziły przywołane zapisy. Wskazać tu trzeba zwłaszcza na lekarza <span class="anon-block">S. B.</span>, którego pieczątka figuruje pod zapisami wywiadów lekarskich. Sąd niższej instancji zaniedbał odebrania od tych osób zeznań, mimo że <span class="anon-block">D. S. (2)</span> podał, iż nie wie dlaczego w rubryce wywiad wpisano, iż został uderzony na dyskotece przez nieznanego sprawcę, gdyż tego lekarzowi nie mówił, jak również nie słyszał by mówiła to jego matka (k. 126). <span class="anon-block">E. S.</span> twierdziła natomiast, że dopiero po rejestracji w szpitalu powiedziała, iż syn został uderzony, nie wspomniała jednak w jaki sposób. O tym, że uderzać miał policjant, powiedziała lekarzowi później, kiedy okazało się, że syn ma pęknięta podstawę czaszki (k. 129). Tej treści zeznania świadka <span class="anon-block">E. S.</span> winny stać się przedmiotem pogłębionej analizy, bo przecież, jak wynika z dokumentacji medycznej, u <span class="anon-block">D. S. (1)</span> było podejrzenie złamania podstawy czaszki, które w badaniu KT głowy w dniu 27 listopada 2014 r. nie potwierdziło się. Jak dotąd nie wyjaśniono zatem dlaczego dopiero po upływie kilku dni od zdarzenia pojawiła się informacja o tym, że sprawcą uderzenia był policjant, a wcześniej wręcz było to ukrywane.</p> <p>Sąd odwoławczy dostrzega, że powyższe okoliczności nie były podnoszone wprost w apelacji, choć obrona wyrażała swoje wątpliwości w tym zakresie przed Sądem Rejonowym w Pile (vide: pismo procesowe obrońcy z dnia 9.03.2015 r., k. 201-204). Zbieżne uwagi krytyczne przedstawił następnie sam oskarżony we wspomnianym piśmie procesowym złożonym na rozprawie apelacyjnej. Zdaniem Sądu odwoławczego argumenty <span class="anon-block">M. C.</span> oraz jego obrońcy wpisują się w podniesiony w apelacji zarzut obrazy przepisów postępowania, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 kpk</a>, poprzez uznanie wersji prezentowanej przez pokrzywdzonego za spójną, logiczną i pozbawioną wewnętrznych sprzeczności. Zastrzeżenia przy tym wymaga, że zrelacjonowane przez oskarżonego w piśmie procesowym zdarzenie z udziałem <span class="anon-block">D. S. (1)</span> nie mogło stanowić uzupełnienia wyjaśnień i jeśli tak oskarżony zdecyduje, będzie mógł wypowiedzieć się na ten temat na rozprawie sądowej, korzystając z uprawnień procesowych zagwarantowanych mu w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 386;art. 386 § 1)">art. 386 § 1 kpk</a>. Tym nie mniej, zgłoszone przez oskarżonego konkretne nieścisłości i wątpliwości jawiące się w zgromadzonym dotąd materiale dowodowym zostały w określonym zakresie podzielone przez Sąd II instancji.</p> <p>Analiza zapisów dokumentacji lekarskiej uwypukliła też niedostatki wydanej do sprawy opinii biegłego medyka sądowego. Z ekspertyzy biegłego <span class="anon-block">J. K. (1)</span> wynika, że nie można wykluczyć, iż obrażenia u pokrzywdzonego powstały na skutek uderzenia, które miało miejsce kilka godzin wcześniej. Biegły wspomniał jednak, że nie miał wiedzy o takim zdarzeniu na podstawie lektury akt (k. 230v). W świetle wyżej przedstawionych dowodów stanowisko to wymagało ustosunkowania się do zapisu na karcie 123, skoro zostały tam przybliżone zarówno okoliczności powstania urazu, jak i stan <span class="anon-block">D. S.</span> po jego zaistnieniu. Biegły podał również, że „utraty przytomności u pokrzywdzonego nie było, bo nie było utraty pamięci wstecznej”. W kontekście zapisów dokumentacji lekarskiej, a także zeznań matki pokrzywdzonego, wniosek medyka sądowego nie był w pełni przekonywujący. Biegły <span class="anon-block">J. K.</span> nie objaśnił bowiem czy taka niepamięć wsteczna odnośnie zdarzenia musi być całkowita, czy też polegać ona może na pewnej fragmentaryczności wspomnień co do danego momentu zdarzenia. Jest też istotne czy pamięć w jakimś zakresie może wrócić, a jeśli tak to po jakim czasie. Poza tym tego typu twierdzenia opiniującego budzą wątpliwość czy podstawą opinii były wszystkie dane zgromadzone w aktach sprawy. Kwestie te są ważne również z uwagi na zastrzeżenia podnoszone przez apelującego. Biegły podczas przesłuchania na rozprawie przed Sądem I instancji wykluczył możliwość aby <span class="anon-block">D. S. (1)</span> stracił przytomność z uwagi na brak utraty przez niego pamięci wstecznej. Wypowiedź ta stała w sprzeczności z zapisami z dokumentacji medycznej z <span class="anon-block"> (...)</span> szpitala, gdzie, jak już wskazywano, pokrzywdzony nie pamiętał wszystkiego - tak wywiad przy przyjęciu do tej placówki medycznej, a z relacji jego matki - że po powrocie do domu nie pamiętał zdarzenia. Powstaje zatem pytanie, które należałoby zadać biegłemu opiniującemu w sprawie, czy takie informacje, gdyby potwierdziły się, zmieniałyby jego opinię odnośnie utraty przytomności przez <span class="anon-block">D. S. (1)</span>. Powyższe rozważania wiążą się zaś ponownie z wiarygodnością zeznań pokrzywdzonego, która badana być powinna przez pryzmat dowodów pośrednich. Ponownej analizy po powtórnym przesłuchaniu wymagać zatem będą relacje rodziców pokrzywdzonego, którzy dotychczas na ten temat zeznawali, że <span class="anon-block">D. S. (1)</span> opowiadał im całe zdarzenie: ojcu zaraz po powrocie do domu, matce w drodze do przychodni. Ponownego zbadania z pomocą wiedzy specjalistycznej medyka sądowego wymagać będzie okoliczność, wynikająca z zeznań <span class="anon-block">D. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S.</span>, że pokrzywdzony miałby pamiętać kto wyrządził mu krzywdę, skoro pytał oskarżonego dlaczego go uderzył. W tym kontekście nie bez znaczenia być muszą rozważania przedstawione przez oskarżonego w jego piśmie procesowym z dnia 20 września 2016 r. Tam wskazano na twierdzenia pokrzywdzonego o utracie przytomności i zestawiono je z zeznaniami <span class="anon-block">M. S.</span>, który miał pokrzywdzonego cucić, klepiąc po buzi. Następnie autor pisma nawiązał do pretensji jakie miał pokrzywdzony do oskarżonego zaraz po odzyskaniu świadomości, zastanawiając się czy pokrzywdzony nie przypisuje mu czegoś co zrobił przed chwilą jego kolega <span class="anon-block">M.</span>. Sąd Okręgowy na marginesie zaznacza równocześnie, że interpretacja wypowiedzi biegłego co do określenia stanu oszołomienia i nieprzytomności musi być dokonywana przy uwzględnieniu posługiwania się przez niego językiem specjalistycznym. Używane przez niego pojęcia, ich znaczenie, mogą więc odbiegać od ich rozumienia potocznego, do którego, prawdopodobnie odwoływali się świadkowie.</p> <p>W ocenie Sądu odwoławczego wszystkie te okoliczności były ważne w toku badania inkryminowanego zdarzenia. Rzutują one przecież na przekonanie o wiarygodności zasadniczego źródła dowodowego, a co za tym idzie na możliwość przypisania oskarżonemu sprawstwa zarzucanego mu występku. Okoliczności te, mimo swej istotności i zachodzącej konieczności ich weryfikacji, nie zostały wyjaśnione przez organ orzekający. Przejawem tego uchybienia jest uzasadnienie zaskarżonego wyroku. Brak w nim bowiem odniesienia się do tych ważkich dla odpowiedzialności karnej oskarżonego elementów dowodowych.</p> <p>Mając powyższe na uwadze, Sąd II instancji stwierdził, że Sąd niższej instancji nie dochował należytej staranności przy gromadzeniu i następnie ocenie materiału dowodowego. Mianowicie, w postępowaniu rozpoznawczym nie zbadał całokształtu okoliczności sprawy i, jak wynika z pisemnych motywów wyroku, w toku narady nad wyrokiem nie rozważył wszystkich kwestii, które mogą mieć wpływ na ustalenia odnośnie przebiegu inkryminowanego zdarzenia. Z tych powodów Sąd Rejonowy rażąco uchybił zasadom obiektywizmu oraz swobodnej oceny dowodów. Konsekwencją tych uchybień było powierzchowne rozpoznanie sprawy oskarżonego <span class="anon-block">M. C.</span> i narażenie się na zarzut „dowolności” w toku procedowania.</p> <p>Mając to wszystko na względzie, Sąd Okręgowy, w oparciu o zarzut z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2)">art. 438 pkt 2 kpk</a> i na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 1;art. 437 § 2)">art. 437 § 1 i 2 kpk</a>, uchylił zaskarżone orzeczenie w całości a sprawę przekazał Sądowi Rejonowemu w Pile do ponownego rozpoznania. Usunięcie opisanych wyżej braków postępowania wymagałoby przeprowadzenia na nowo przewodu sądowego w całości.</p> <p> <span class="anon-block">K.</span> charakter rozstrzygnięcia spowodował, że odniesienie się do pozostałych zarzutów odwoławczych było przedwczesne bądź bezprzedmiotowe (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 436)">art. 436 kpk</a>). Nie można na tym etapie postępowania wykluczyć, że błędy Sądu I instancji popełnione w toku postępowania dowodowego i oceny jego wyników pociągnęły za sobą nietrafność ustaleń faktycznych, a co za tym idzie, wadliwość wyrażonych ocen prawnych (w tym co do karygodności czynu).</p> <p>Nie przesądzając w tym momencie kwestii sprawstwa i winy oskarżonego, należy wskazać, że Sąd niższego rzędu zobowiązany będzie powtórzyć postępowanie dowodowe, podejmując przy tym działania zmierzające do usunięcia opisanych braków i wątpliwości. Sąd powinien przy tym dążyć do pełnego rozpoznania okoliczności czynu. Dla dokonania tego konieczna będzie weryfikacja zeznań <span class="anon-block">D. S. (1)</span> oraz jego matki <span class="anon-block">E. S.</span> przez pryzmat zeznań osób, które sporządziły przywołane zapisy dokumentacji lekarskiej. Pomocne może też okazać się przeprowadzenie konfrontacji między tymi osobami.</p> <p>W ocenie Sądu odwoławczego zachodzi też konieczność pozyskania dodatkowej opinii biegłego medyka sądowego. Uznać trzeba, że wystarczające będzie uzupełnienie tej wydanej przez dr med. <span class="anon-block">J. K. (1)</span>, który już w sprawie opiniował. Jak dotąd nie ujawniły się bowiem przesłanki do kwestionowania jego rzetelności czy fachowości. Stwierdzić przy tym należy, że jako ekspert z dziedziny medycyny sądowej jest on najlepiej przygotowany do rozpoznawania zagadnień kryminalistycznych, w tym przypadku do badania związku między ustalonymi u ofiary obrażeniami, a możliwymi w danym przypadku mechanizmami ich powstania. Odpowiadając na jeden z zarzutów apelacyjnych w tym temacie, zaznaczenia też wymaga, że <span class="anon-block">D. S. (1)</span> był leczony na <span class="anon-block"> Oddziale (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span>. To pozwala na wniosek, że rodzaj i zakres stwierdzonego u niego uszkodzenia ciała został oznaczony w sposób rzetelny i prawidłowy. Dlatego też nie jest uzasadnionym żądanie apelującego aby powoływać do sprawy biegłego z zakresu laryngologii. Specjalista z tej dziedziny nie będzie potrzebny przy ustalaniu możliwych mechanizmów powstania urazu w postaci perforacji błony bębenkowej.</p> <p>Kwestię uwzględnienia innych wniosków dowodowych przedstawionych w środku odwoławczym Sąd Okręgowy pozostawia do uznania Sądu Rejonowego.</p> <p>Podkreślić też trzeba, że przy ponownej ocenie materiału dowodowego konieczne będzie należyte uwzględnienie zasad obiektywizmu i swobodnej oceny dowodów. W szczególności, powinnością Sądu niższej instancji jest dokonanie dostatecznie wnikliwych analiz odnośnie wiarygodności zeznań pokrzywdzonego <span class="anon-block">D. S.</span>. Przeprowadzając postępowanie dowodowe, Sąd ten będzie zobowiązany poddać wnikliwej analizie jego zeznania oraz innych osób, a także wyjaśnienia oskarżonego, następnie zaś dokonać weryfikacji ich wypowiedzi poprzez zestawienie ich ze sobą. W ten sposób Sąd I instancji winien dogłębnie rozpoznać wiarygodność osobowych środków dowodowych, a następnie poczynić trafne ustalenia faktyczne, które pozwolą wypowiedzieć się co do sprawstwa i winy podsądnego.</p> <p> <span class="anon-block">L. M.</span> <span class="anon-block">D. H.</span> <span class="anon-block">B.</span> </p> </div>