Ppolska.starec← UrzadnikВойти

VI W 3834/14

Суды общей юрисдикции2014-12-16
Номер дела
VI W 3834/14
Дата решения
2014-12-16
Тип
SENTENCE

Судьи

Wojciech Sawicki (PRESIDING_JUDGE)

Резюме

ukaranie

Текст решения

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt VI W 3834/14</strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 16 grudnia 2014 roku.</p> <p>Sąd Rejonowy dla Wrocławia - Śródmieścia VI Wydział Karny w składzie:</p> <p>Przewodniczący SSR Wojciech SAWICKI</p> <p>Protokolant Aleksandra DZIAŁAK</p> <p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 grudnia 2014 roku,</p> <p>w obecności osk. publicznego – <span class="anon-block">E. Z.</span> ze Straży Miejskiej <span class="anon-block">W.</span>,</p> <p>sprawy przeciwko <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">S.</span> </strong> </p> <p>synowi <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">K.</span>,</p> <p> <span class="anon-block">urodzonemu (...)</span> w <span class="anon-block">O.</span>,</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->obwinionego o to, że:</span> </p> <p>w dniu 23 maja 2014 roku przed godziną 11:22 we <span class="anon-block">W.</span> na <span class="anon-block">ul. (...)</span>, kierując pojazdem marki <span class="anon-block">A.</span> o <span class="anon-block">nr rej. (...)</span>, nie zastosował się do znaku drogowego B-36 (zakaz zatrzymywania się),</p> <p> <span class="underline"> <!-- -->tj. o wykroczenie z art. 92§1 kw:</span> </p> <p>I.  uznaje obwinionego <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">S.</span> za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku, tj. za winnego wykroczenia z art. 92§1 kw i za to na podstawie art. 92§1 kw wymierza mu karę grzywny w wysokości 100 (stu) złotych;</p> <p>II.  zwalnia obwinionego od ponoszenia kosztów postępowania, zaliczając je na rachunek Skarbu Państwa, w tym zwalnia go od opłaty.</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->W toku przewodu sądowego ustalono następujący stan faktyczny:</em> </strong> </p> <p>W okresie od listopada 2011 roku do czerwca 2014 roku na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> obowiązywała zastępcza organizacja ruchu związana z budową Centrum Naukowej <span class="anon-block"> (...) Medycznej –</span> w ramach tejże zastępczej organizacji ruchu na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> (po prawej stronie jezdni patrząc od strony skrzyżowania z <span class="anon-block">ulicą (...)</span>) na wysokości wjazdu na teren <span class="anon-block"> Klinik (...)</span> ustawiony był znak drogowy pionowy B-36 „zakaz zatrzymywania się”. Nie potwierdzono, jakoby wskazany znak drogowy we wskazanym miejscu został ustawiony nielegalnie bądź też niezgodnie z projektem zastępczej organizacji ruchu – ustalono natomiast, iż tarcza przedmiotowego znaku drogowego została umiejscowiona na stalowym słupie na wysokości ogrodzenia oddzielającego plac budowy od jezdni <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Ponadto ustalono, iż na dzień 23 maja 2014 roku tarcza tegoż znaku drogowego była czytelna i zwrócona w kierunku skrzyżowania z <span class="anon-block">ulicą (...)</span>.</p> <p>W dniu 23 maja 2014 roku obwiniony <span class="anon-block">A. S.</span> przed godziną 11:22 jako kierujący samochodem osobowym marki <span class="anon-block">A.</span> o <span class="anon-block">nr rej. (...)</span> zaparkował użytkowany przez siebie pojazd na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> za wskazanym znakiem drogowym, tj. w miejscu objętym zakazem zatrzymywania się, po czym oddalił się od swojego pojazdu. Nie wykluczono możliwości, iż w krytycznym czasie <span class="anon-block">A. S.</span> zaparkował wskazany samochód osobowy we wskazanym miejscu, ponieważ musiał pilnie przyjechać do pracy na Uniwersytecie Medycznym i w pobliżu nie było wolnych miejsc parkingowych. Nie potwierdzono natomiast, jakoby w krytycznym czasie inny nieustalony pojazd (samochód ciężarowy) przysłonił tarczę wskazanego znaku drogowego czyniąc ją niewidoczną dla obwinionego.</p> <p>We wskazanym dniu na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> około godziny 11:22 pojawił się patrol Straży Miejskiej <span class="anon-block">W.</span> w <span class="anon-block"> składzie (...)</span>. Na samochód osobowy marki <span class="anon-block">A.</span> o <span class="anon-block">nr rej. (...)</span> zaparkowany w miejscu niedozwolonym zostało nałożone techniczne urządzenie blokujące – przy czym około godziny 11:25 <span class="anon-block">A. S.</span> podszedł do swojego pojazdu deklarując, iż to on zaparkował tenże pojazd we wskazanym miejscu. Funkcjonariusz <span class="anon-block">K. P.</span> nałożył na obwinionego mandat karny kredytowany w wysokości 100 złotych – <span class="anon-block">A. S.</span> odmówił jego przyjęcia nalegając na udzielenie mu pouczenia. Z wypowiedzi obwinionego w trakcie rozmowy z funkcjonariuszem <span class="anon-block">K. P.</span> wynikało, że miał on świadomość parkowania swojego pojazdu w krytycznym czasie w miejscu niedozwolonym.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->(dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">M. P.</span>, karty 7 i 39 akt; zeznania świadka <span class="anon-block">K. P.</span>, karty 64-65 akt; częściowo wyjaśnienia obwinionego, karta 39 akt; także: notatka służbowa, karta 5 akt; dokumentacja fotograficzna, karta 8 akt i karta 33 akt; szkic sytuacyjny, karta 9 akt i pismo Wydziału <span class="anon-block"> (...)</span> Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we <span class="anon-block">W.</span> z dnia 26 listopada 2014 roku wraz z załącznikami, karty 42-47 akt) </em> </strong> </p> <p> <span class="anon-block">A. S.</span> z zawodu jest lekarzem medycyny i pracuje na Uniwersytecie Medycznym we <span class="anon-block">W.</span>. Stan rodzinny - żonaty, na utrzymaniu dwójka dzieci. Obwiniony był uprzednio karany w postępowaniu mandatowym za przekroczenie dozwolonej prędkości.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->(dowód: dane osobo-poznawcze, karta 38 akt; informacja z ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego, karta 27 akt)</em> </strong> </p> <p> <span class="anon-block">A. S.</span> nie był formalnie przesłuchany w toku czynności wyjaśniających, natomiast na dalszym etapie postępowania konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu wykroczenia – przy czym obwiniony ani razu nie zakwestionował okoliczności, iż w krytycznym czasie kierował samochodem osobowym marki <span class="anon-block">A.</span> o <span class="anon-block">nr rej. (...)</span> i zaparkował użytkowany przez siebie pojazd na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> we wskazanym miejscu, tj. na wysokości wjazdu na teren <span class="anon-block"> Klinik (...)</span>.</p> <p>Na pierwszym terminie rozprawy w dniu 28 października 2014 roku <span class="anon-block">A. S.</span> oświadczył, iż w jego przekonaniu użytkowany przez niego pojazd został zaparkowany w krytycznym czasie na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> w sposób prawidłowy „w tym stanie faktycznym, który tam zastałem, a był to plac budowy”. Obwiniony podkreślił, że wcześniej nie widział znaku drogowego B-36 i w jego przekonaniu „znak B-36 w ogóle w tym miejscu nie powinien być ustawiony, tzn. w taki sposób jak był tam ustawiony”. <span class="anon-block">A. S.</span> stwierdził ponadto, iż „pierwszy raz” zatrzymał się w tym miejscu, a tego samego dnia wcześniej na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> był jakiś „duży samochód”, który przysłaniał wskazany znak drogowy – ponadto zdaniem obwinionego „znak B-36 stał w tym miejscu nielegalnie, niezgodnie z organizacją ruchu” (<em> <!-- -->vide: karta 39 akt</em>).</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->Sąd Rejonowy zważył, co następuje:</em> </strong> </p> <p>Dokonując wnikliwej oceny całokształtu zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego uznać należy, iż sprawstwo oraz wina <span class="anon-block">A. S.</span> odnośnie zarzucanego mu wykroczenia są oczywiste i nie mogą budzić żadnych wątpliwości. Należy w tym miejscu stanowczo podkreślić, iż Tutejszy Sąd związany jest granicami skargi oskarżyciela publicznego – dlatego też za przedmiot postępowania w niniejszej sprawie [mimo usilnych nalegań obrońcy obwinionego] nie może być uznana kwestia zgodności pionowego oznakowania drogowego na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> z planem zastępczej organizacji ruchu we wskazanym miejscu. Ponadto zważyć w tym miejscu należy, iż tak naprawdę znak drogowy pionowy B-36 „zakaz zatrzymywania się” [wbrew linii obrony obwinionego] ustawiony był praktycznie w tym miejscu, w którym powinien być ustawiony zgodnie z planem zastępczej organizacji ruchu – nawet różnica kilku metrów „nie unieważnia” przecież zakazu zatrzymywania się wyrażonego tymże znakiem. Tutejszy Sąd nie traci także z pola widzenia, iż zarzuty obwinionego odnośnie „nielegalnego” ustawienia tegoż znaku drogowego we wskazanym miejscu są całkowicie bezpodstawne – nawet na zdjęciach znajdujących się na płycie CD-R złożonej do akt sprawy przez obrońcę obwinionego (<em> <!-- -->karta 33 akt</em>) widać wyraźnie, iż znak drogowy pionowy B-36 umiejscowiony jest na stalowym słupie z dodatkowym wspornikiem – tak więc możliwość samowolnego przesunięcia (przestawienia) tegoż znaku przez osoby trzecie jest praktycznie wykluczona. Przywołać w tym miejscu należy jednoznaczną dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970980602" title="Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym - Dz. U. z 1997 r. Nr 98, poz. 602 (art. 3;art. 3 ust. 1)">art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym</a> – zgodnie z tymże przepisem uczestnik ruchu drogowego i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność, albo (gdy ustawa tego wymaga) szczególną ostrożność, <span class="underline"> <!-- -->unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie</span> bezpieczeństwa lub <span class="underline"> <!-- -->porządku ruchu drogowego</span>, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę, <span class="underline"> <!-- -->przy czym (co szczególnie istotne w niniejszej sprawie) przez działanie rozumie się również zaniechanie</span>. Pozostaje poza dyskusją, iż <span class="anon-block">ulicą (...)</span> we wskazanym okresie czasu poruszały się samochody ciężarowe jadące na plac budowy Centrum Naukowej <span class="anon-block"> (...)</span>, a jest to ulica dość wąska – tak więc objęcie tejże ulicy zakazem zatrzymywania się było jak najbardziej zasadne.</p> <p>Ustalając stan faktyczny w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy oparł się przede wszystkim na zeznaniach funkcjonariuszy Straży Miejskiej <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">K. P.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span>, a także na dowodach z dokumentów i częściowo (co do okoliczności niespornych) na wyjaśnieniach osoby obwinionego.</p> <p>Oceniając osobowe źródła dowodowe Sąd Rejonowy uznaje zeznania świadków <span class="anon-block">K. P.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span> za w pełni wiarygodne, ponieważ są one logiczne i spójne oraz wzajemnie się potwierdzają i uzupełniają, a także całkowicie korespondują z dowodami z dokumentów. Należy w tym miejscu podkreślić, iż funkcjonariusze Straży Miejskiej <span class="anon-block">W.</span> są dla obwinionego osobami zupełnie obcymi, którzy znaleźli się na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> w krytycznym czasie wykonując wyłącznie swoje obowiązki służbowe. Tutejszy Sąd nie traci z pola widzenia, iż wskazani świadkowie nie starali się w żaden sposób podkreślić wagi i znaczenia własnych zeznań, ani też na sali rozpraw nie było wyczuwalne jakiekolwiek ich negatywne nastawienie do osoby obwinionego. Ponadto nie ma jakichkolwiek podstaw do przyjęcia założenia, iż <span class="anon-block">K. P.</span> oraz <span class="anon-block">M. P.</span> są osobami negatywnie nastawionymi do <span class="anon-block">A. S.</span> bądź też celowo podają w swoich zeznaniach okoliczności niegodne z prawdą – było by to wręcz nielogiczne. Dowody z powołanych dokumentów również nie budzą jakichkolwiek realnych wątpliwości co do swojej wiarygodności.</p> <p>Twierdzeniom obwinionego zawartym w złożonych przez niego (dość lakonicznych) wyjaśnieniach Sąd Rejonowy dał wiarę, ale tylko odnośnie okoliczności niespornych. W pozostałym zakresie zdaniem Tutejszego Sądu wyjaśnienia <span class="anon-block">A. S.</span> przede wszystkim stoją w rażącej sprzeczności z praktycznie całym pozostałym zebranym w niniejszej sprawie materiałem dowodowym – w przekonaniu Sądu Rejonowego stanowią one wyłącznie realizację przyjętej przez obwinionego mało wiarygodnej oraz mało przekonywującej linii obrony. Na podkreślenie zasługuje okoliczność, iż w toku przewodu sądowego w przedmiotowej sprawie nie przeprowadzono praktycznie żadnego dowodu mogącego świadczyć o niewinności <span class="anon-block">A. S.</span> lub mogącego choćby budzić jakiekolwiek wątpliwości co do faktu popełnienia przezeń zarzuconego mu wykroczenia. Ponadto podkreślić należy, iż linia obrony obwinionego jest tak naprawdę zupełnie nielogiczna – jeżeli <span class="anon-block">A. S.</span> (jak sam twierdzi) zatrzymał się na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> w krytycznym czasie „po raz pierwszy” i nie wiedział, że na tej ulicy obowiązuje zakaz zatrzymywania się, to dlaczego tłumaczył się funkcjonariuszowi Straży Miejskiej <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">K. P.</span>, iż „musiał pilnie przyjechać do pracy i nie miał gdzie zaparkować” (<em> <!-- -->karta 5V akt</em>), a potem nalegał na odstąpienie od postępowania mandatowego i udzielenie mu pouczenia? Dodatkowo obwiniony (jak sam twierdzi) mówił strażnikom „o słabej widoczności tego znaku” (<em> <!-- -->karta 39 akt</em>) – zatem musiał mieć świadomość, że przedmiotowy znak jest tam ustawiony. Również jest bardzo mało prawdopodobnym, że <span class="anon-block">A. S.</span> jako pracownik naukowy <span class="anon-block"> (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> przez kilka lat nie zorientował się, że na ulicy, którą regularnie dojeżdża do pracy, ustawiono znak drogowy pionowy B-36 „zakaz zatrzymywania się”. Należy także podkreślić, iż twierdzenia obwinionego o rzekomym zasłonięciu tegoż znaku w krytycznym czasie przez jakiś samochód ciężarowy (który zatrzymał się w tym miejscu) są skrajnie niewiarygodne – gdyby tak się stało, obwiniony po prostu nie były w stanie przejechać <span class="anon-block">ulicą (...)</span> i musiałby zawrócić.</p> <p>Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Rejonowy uznał, iż <span class="anon-block">A. S.</span> w dniu 23 maja 2014 roku przed godziną 11:22 parkując użytkowany przez siebie pojazd we wskazanym miejscu na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> (za znakiem drogowym pionowym B-36) ewidentnie wyczerpał ustawowe znamiona czynu stypizowanego przez ustawodawcę w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19710120114" title="Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń - Dz. U. z 1971 r. Nr 12, poz. 114 (art. 92;art. 92 § 1)">art. 92§1 Kodeksu wykroczeń</a>. Tutejszy Sąd, mając na uwadze całokształt okoliczności niniejszej sprawy uznaje, iż wina <span class="anon-block">A. S.</span> odnośnie przedmiotowego wykroczenia przyjmuje ewidentnie postać winy umyślnej, albowiem obwiniony po prostu zignorował przedmiotowy znak drogowy i całkowicie świadomie zaparkował samochód osobowy marki <span class="anon-block">A.</span> o <span class="anon-block">nr rej. (...)</span> w miejscu niedozwolonym (co mogło także spowodować utrudnienie w ruchu dla przejeżdżających tamtędy samochodów ciężarowych).</p> <p>Uznając <span class="anon-block">A. S.</span> za winnego popełnienia przedmiotowego wykroczenia Sąd Rejonowy wymierzył mu karę grzywny w wysokości 100 (stu) złotych. Kara ta bez wątpienia nie jest karą nadmiernie surową, ale jednocześnie w pełni adekwatną do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu. Tutejszy Sąd nie widział możliwości orzeczenia łagodniejszej formy kary, ani - tym bardziej - odstąpienia od wymierzenia kary bądź poprzestania na zastosowaniu wobec <span class="anon-block">A. S.</span> środków oddziaływania wychowawczego. Taka decyzja Sądu była konieczna. Obwiniony dopuścił się przedmiotowego wykroczenia z winy umyślnej, a ponadto nie wyraził w toku całego procesu jakiejkolwiek skruchy – był także uprzednio karany w postępowaniu mandatowym. Sąd Rejonowy zważył także na nagminność wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji na terenie miasta <span class="anon-block">W.</span>. Uwzględniono ponadto społeczne oddziaływanie oraz cele zapobiegawcze i wychowawcze orzeczonej kary, które mają stanowić adekwatną względem popełnionego czynu represję wobec sprawcy oraz piętnować w oczach społeczeństwa zachowanie, którego obwiniony się dopuścił.</p> <p>Orzeczenie o kosztach procesu w niniejszej sprawie oparto o przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624§1 k.p.k.</a> – fakt, iż <span class="anon-block">A. S.</span> ma utrzymaniu dwójkę dzieci przemawia za całkowitym zwolnieniem jego osoby od obowiązku ponoszenia kosztów postępowania.</p> </div>