Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III Ca 1099/14

Суды общей юрисдикции2014-12-24
Номер дела
III Ca 1099/14
Дата решения
2014-12-24
Тип
REASONS

Правовое основание

Текст решения

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt III Ca 1099/14</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> III Cz 1339/14</strong> </p> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Postanowieniem z dnia 6 maja 2014 r. , w sprawie II Ns 814/10 Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi stwierdził , że spadek po <span class="anon-block">K. K. (1)</span> , synu <span class="anon-block">L.</span> i <span class="anon-block">H.</span>, zmarłym dnia 4 marca 2010 r. w <span class="anon-block">Ł.</span> , ostatnio stale zamieszkałym w <span class="anon-block">Ł.</span> , na podstawie testamentu ustnego z dnia 22 lutego 2010 r. nabyła z dobrodziejstwem inwentarza żona <span class="anon-block">G. K. (1)</span> z domu <span class="anon-block">Z.</span> w całości ; sporządził spis inwentarza po <span class="anon-block">K. K. (1)</span>; sporządzenie spisu inwentarza polecił właściwemu komornikowi sądowemu; ustalił iż uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie; pobrał od <span class="anon-block">G. K. (1)</span>, <span class="anon-block">M. K. (1)</span> i <span class="anon-block">A. D.</span> na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwoty po 710,50 zł tytułem zwrotu nieuiszczonych wydatków sądowych.</p> <p>Sąd Rejonowy ustalił , że od 21 marca 1981 r. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> pozostawał w związku małżeńskim z <span class="anon-block">G. K. (1)</span>. Mieszkał wraz z żoną w <span class="anon-block">lokalu nr (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span>, pracował jako kierowca. W dniu 8 lutego 2010 r. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> po powrocie z pracy do domu czuł się źle. Wykazywał objawy przeziębienia. Zjadł obiad podany przez żonę, poszedł do apteki, kupił i zażył leki przeciwgrypowe. Po pewnym czasie przyszedł do niego sąsiad. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> poruszając się po mieszkaniu tracił równowagę. Wezwano pogotowie, stwierdzono u niego bardzo wysokie ciśnienie, dostał leki na obniżenie ciśnienia. Następnego dnia pojechał do pracy. Już około godziny 8.00 koledzy z pracy przywieźli <span class="anon-block">K. K. (1)</span> do domu z uwagi na jego zły stan zdrowia. Żona wraz z sąsiadem zawieźli wówczas <span class="anon-block">K. K. (1)</span> do szpitala im. <span class="anon-block">B.</span> w <span class="anon-block">Ł.</span>. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> zataczał się na prawą stronę, niedosłyszał. Lekarz badający go sugerował, że mógł doznać zawału lub udaru. W szpitalu było dużo pacjentów, było zamieszane. Początkowo lekarz przyjmujący sugerował, że spadkodawca nie zostanie w szpitalu, ostatecznie zadecydowano o hospitalizacji. W szpitalu im. N. <span class="anon-block">B.</span> w <span class="anon-block">Ł.</span> <span class="anon-block">K. K. (1)</span> przebywał w okresie od 9 do 16 lutego 2010 r. W trakcie pobytu w szpitalu stwierdzono u niego mnogie przerzuty nowotworowe do mózgowia z nieznanego ogniska pierwotnego, skutkujące powstaniem zaburzeń neuropsychiatrycznych. W karcie informacyjnej z leczenia szpitalnego z tego okresu wpisano w epikryzie, iż pacjenta wypisano do domu w stanie stabilnym wyznaczając termin badania kolonoskopowego na 19 lutego 2010 r. O postawionej diagnozie lekarze poinformowali żonę <span class="anon-block">K. K. (1)</span>, mówiąc, że stan jej męża będzie się pogarszał, grozi mu padaczka. <span class="anon-block">G. K. (1)</span> nie przekazała mężowi uzyskanych informacji, powiedziała jedynie, iż jest chory i prawdopodobnie nie wróci do pracy.</p> <p>W czasie pobytu <span class="anon-block">K. K. (1)</span> w szpitalu odwiedził go syn <span class="anon-block">M. K. (1)</span> wraz ze swoją żoną. Rozmawiali razem. Logiczny kontakt z <span class="anon-block">K. K. (1)</span> nie nastręczał trudności. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> palił papierosy.</p> <p>Wychodząc ze szpitala w dniu 16 lutego 2010 r. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> miał problemy z utrzymaniem równowagi, zataczał się na prawą stronę, potykał się, był osłabiony, przyjmował przepisane leki.</p> <p>W dniu 19 lutego 2010 r. w piątek <span class="anon-block">K. K. (1)</span> miał przeprowadzane w szpitalu badanie kolonoskopowe. Do badania przygotowywał się pijąc co 15 min. duże ilości wody. W czasie wizyty u lekarza, gdy <span class="anon-block">K. K. (1)</span> przygotowywał się do badania, formalności związane z badaniem załatwiała jego żona. Otrzymał również skierowanie do lekarza onkologa.</p> <p>W dniu 21 lutego 2010 r. swoje urodziny obchodziła sąsiadka małżonków <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">M. K. (2)</span> mieszkająca w tym samym bloku na tym samym piętrze co małżonkowie <span class="anon-block">K.</span>. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> wraz żoną poszli do sąsiadki na przyjęcie urodzinowe. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> podczas spotkania rozmawiał z obecnymi osobami, żartował, jadł samodzielnie, ale miał problemy z utrzymaniem sztućców, koordynacją ruchów. Narzekał na ból ręki, często ją masował, sylwetkę miał przechyloną na jedną stronę. Palił papierosa, jednak trzymał go w lewej ręce mimo że był praworęczny. Wymagał pomocy przy podpalaniu papierosa. Widać było, że jego stan fizyczny się pogorszył.</p> <p>W dniu 22 lutego 2010 r. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> w towarzystwie żony odbył wizytę u onkologa w szpitalu im. <span class="anon-block">M. K.</span> w <span class="anon-block">Ł.</span>. W efekcie otrzymał skierowanie na radioterapię z terminem na 8 marca 2010 r.</p> <p>W dniu 22 lutego 2010 r. kolega <span class="anon-block">K. K. (1)</span>, <span class="anon-block">D. C.</span> dowiedział się o jego chorobie, wrócił właśnie z ferii zimowych. Skontaktował się telefonicznie z <span class="anon-block">G. K. (1)</span> i umówił spotkanie. W godzinach popołudniowych tego samego dnia pojechał do mieszkania <span class="anon-block">K. K. (1)</span> i spotkał się z nim. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> leżał w dużym pokoju na tapczanie. W mieszkaniu była również <span class="anon-block">G. K. (1)</span>. Mężczyźni zaczęli rozmawiać. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> miał problemy z mową. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> powiedział koledze, że czuje że coś jest z nim „nie tak” i żeby <span class="anon-block">D. C.</span> pamiętał, że „wszystko jest dla Grażynki”. Mówił to bardzo poważnym tonem. Po pewnym czasie do mieszkania małżonków <span class="anon-block">K.</span> przyszła <span class="anon-block">E. M.</span> wraz z bratową <span class="anon-block">G. K. (1)</span>. Następnie przyszedł <span class="anon-block">G. K. (2)</span> i <span class="anon-block">G. K. (3)</span>. Wówczas <span class="anon-block">G. K. (1)</span> korzystając z okazji, że z mężem zostaną inne osoby wyszła z mieszkania wraz ze swoją bratową celem odwiedzenia matki mieszkającej w sąsiednim bloku. W mieszkaniu pozostali <span class="anon-block">K. K. (1)</span>, <span class="anon-block">D. C.</span>, <span class="anon-block">E. M.</span>, <span class="anon-block">G. K. (2)</span> i <span class="anon-block">G. K. (3)</span>. Wszyscy siedzieli w dużym pokoju.</p> <p> <span class="anon-block">G. K. (2)</span> spytał się <span class="anon-block">K. K. (1)</span> o samopoczucie, czy coś jadł. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> powiedział, że czuje się dobrze, na co <span class="anon-block">G. K. (2)</span> stwierdził, że chyba nie zupełnie dobrze skoro nie może jeść. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> przyznał, że czuje, że dzieje się z nim coś złego i równocześnie oświadczył, żeby obecni pamiętali, że jeśli coś się z nim stanie, to wszystko co posiada jest dla jego żony. Obecni odebrali to w ten sposób, że <span class="anon-block">K. K. (1)</span> rozważa własną śmierć. Poczuli się nieswojo, byli poruszeni oświadczeniem <span class="anon-block">K. K. (1)</span>. <span class="anon-block">E. M.</span> zaczęła płakać, zaś <span class="anon-block">G. K. (3)</span> w niedługim czasie po tym oświadczeniu opuścił mieszkanie małżonków <span class="anon-block">K.</span>. Kiedy wróciły do mieszkania <span class="anon-block">G. K. (1)</span> ze swoją bratową, wraz z <span class="anon-block">E. M.</span> wyszły do drugiego pokoju. <span class="anon-block">E. M.</span> opowiedział im o tym co powiedział obecnym <span class="anon-block">K. K. (1)</span>.</p> <p>Stan <span class="anon-block">K. K. (1)</span> pogarszał się z każdym dniem. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> chciał spotkać się z notariuszem. <span class="anon-block">M. K. (2)</span> poleciła <span class="anon-block">G. K. (1)</span> znajomego notariusza. W środę 24 lutego 2010 r. <span class="anon-block">G. K. (1)</span> udała się do notariusza, chciała aby notariusz przyjechał do <span class="anon-block">K. K. (1)</span> do mieszkania jak najszybciej. Uzyskała informacje, iż notariusz nie może przyjechać ani w czwartek, ani w piątek. Umówiła się z notariuszem na kontakt telefoniczny na poniedziałek do południa. <span class="anon-block">G. K. (1)</span> była jeszcze u dwóch innych notariuszy, jednak żaden z nich nie zgodził się przyjechać do <span class="anon-block">K. K. (1)</span> we wcześniejszym terminie.</p> <p>Od 19 lutego 2010 r. <span class="anon-block">G. K. (1)</span> zakładała mężowi pampersy na noc, a po 22 lutego 2010 r. już w ciągu całego dnia. Od około 26 lutego 2010 r. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> nie wstawał już z łóżka. W niedzielę 28 lutego 2010 r. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> odwiedził syn <span class="anon-block">M. K. (1)</span> z żoną. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> był wówczas przytomny. W dniu 1 marca 2010 r. w poniedziałek u <span class="anon-block">K. K. (1)</span> był ksiądz. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> był już nieprzytomny. W godzinach popołudniowych został przewieziony do szpitala. Na skierowaniu do szpitala w rubryce rozpoznanie wpisano „Zaburzenia świadomości. Przerzuty do mózgu”.</p> <p>W dniu 1 marca 2010 r. <span class="anon-block">G. K. (1)</span> za pośrednictwem znajomego przekazała do Sądu Okręgowego w Łodzi wniosek o ubezwłasnowolnienie <span class="anon-block">K. K. (1)</span>. Zrobiła to za sugestią lekarzy, aby móc samodzielnie podejmować decyzje co do leczenia męża.</p> <p>W dniu 4 marca 2010 r. w <span class="anon-block"> szpitalu (...)</span> zmarł.</p> <p>W dniu 22 lutego 2010 r. u <span class="anon-block">K. K. (1)</span> występowały organiczne uszkodzenia mózgu w przebiegu choroby nowotworowej o nieustalonym pierwotnym ognisku, jednak miał zachowaną zdolność do świadomego i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli. O zdolności do świadomego i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli decyduje stan psychiczny, a nie sam fakt istnienia uszkodzeń w obrębie mózgowia. Dla oceny zdolności do świadomego i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli decydując znaczenie ma nie sam fakt istnienia organicznych uszkodzeń mózgu, a będące następstwem tego uszkodzenia zaburzenia funkcji psychicznych. Spośród chorób i zaburzeń psychicznych uznawanych za znoszące zdolność do świadomego i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli zalicza się: choroby psychiczne w ich fazie aktywnej, upośledzenie umysłowe (głębsze stopnie), stany intoksykacji alkoholem lub substancjami psychoaktywnymi, ostre lub przewlekłe stany psychotyczne o rożnej etiologii, uzależnienie w stadium głębokiej psychodegradacji, zespoły otępienne o znacznym nasileniu. Żadne z tych zaburzeń nie występowało u <span class="anon-block">K. K. (1)</span> w dniu 22 lutego 2010 r.</p> <p>Stan zdrowia <span class="anon-block">K. K. (1)</span> w dniu 22 lutego 2010 r. uzasadniał obawę jego rychłej śmierci.</p> <p> <span class="anon-block">K. K. (1)</span> pozostawił żonę <span class="anon-block">G. K. (1)</span> oraz dwoje dzieci – <span class="anon-block">M. K. (1)</span> i <span class="anon-block">A. D.</span>. Miał córkę <span class="anon-block">M. K. (4)</span>, która zmarła 10 maja 2004 r. jako panna, bezdzietnie. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> nie miał innych dzieci własnych ani przysposobionych</p> <p>Na rozprawie w dniu 23 lipca 2010 r. <span class="anon-block">G. K. (1)</span> złożyła oświadczenie o przyjęciu spadku po <span class="anon-block">K. K. (1)</span> na podstawie testamentu z dobrodziejstwem inwentarza.</p> <p>Apelację od tego postanowienia złożyła uczestniczka postępowania <span class="anon-block">A. D.</span> . Zarzuciła Sądowi Rejonowemu naruszenie prawa materialnego , a to przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 952;art. 952 § 1)">art. 952 § 1 k.c.</a> poprzez jego zastosowanie w sytuacji gdy u spadkodawcy nie tylko nie istniała obawa rychłej śmierci ale przede wszystkim było możliwe zachowanie zwykłej formy testamentu ; naruszenie prawa formalnego – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1</a> w zw z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a> poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie oceny dowolnej poprzez dowolne uznanie , iż zeznania wnioskodawczyni w zakresie wniosku o ubezwłasnowolnienie , stanu świadomości spadkodawcy , możliwości sporządzenia testamentu notarialnego są logiczne w sytuacji gdy są niespójne i sprzeczne , zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego odnośnie możliwości sporządzenia przez spadkodawcę testamentu własnoręcznego. W konkluzji wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia przez stwierdzenie nabycia spadku w tej sprawie w oparciu o ustawowy porządek dziedziczenia , a ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje .</p> <p>Zażalenie na rozstrzygnięcie o kosztach postępowania złożyła wnioskodawczyni . Zarzuciła Sądowi Rejonowemu naruszenie przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 2;art. 520 § 3)">art. 520 § 2 i 3 k.p.c.</a> w zw z art. 113 ust 1 oraz art. 113 ust 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych poprzez ich niezastosowanie w sprawie . W konkluzji wniosła o zmianę postanowienia w zaskarżonej części przez obciążenie uczestniczki <span class="anon-block">A. D.</span> kosztami wydatków na opinie biegłych .</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył,</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->co następuje :</strong> </p> <p>Apelacja jest bezzasadna i stanowi wyłącznie wynik niezrozumienia istoty przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 952;art. 952 § 1)">art. 952 § 1 k.c.</a> Jak stanowi ten przepis jeżeli istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, spadkodawca może oświadczyć ostatnią wolę ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków. Cytowany przepis statuuje dwa stany faktyczne , w których dozwala na sporządzenie testamentu szczególnego – ustnego . Pierwszym z nich jest obawa rychłej śmierci spadkodawcy . Drugim : sytuacja gdy jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione.</p> <p>Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych ( choć nie wyrażony wprost w apelacji mimo , że jej autorem jest profesjonalny pełnomocnik) polegającego na przyjęciu , iż po stronie spadkodawcy istniała obawa rychłej śmierci ostać się nie może . Ustalenia takiego dokonał Sąd Rejonowy w oparciu o opinię biegłego , która nie budziła tutaj żadnych wątpliwości . Nadto stan faktyczny sprawy , ciąg zdarzeń , tempo degradacji stanu zdrowia spadkodawcy w wyjątkowo jednoznaczny sposób pozwalają na przyjęcie , iż obawa rychłej śmierci istniała tu co najmniej w ujęciu obiektywnym .</p> <p>Skoro więc zaistniała przesłanka obawy rychłej śmierci – wszelkie zarzuty dotyczące możności sporządzenia przez spadkodawcę testamentu w formie zwykłej stanowią wyłącznie dywagację. Spełnienie bowiem pierwszej z przesłanek testamentu ustnego powoduje , iż druga spełniona być nie musi . Nadto , wbrew tezie skarżącej , dowód z przesłuchania wnioskodawczyni co do okoliczności próby sprowadzenia notariusza do spadkodawcy jest wyjątkowo logiczny i spójny .</p> <p>Nie doszło też do przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów . Sąd I instancji dokonał ustaleń co do stanu świadomości spadkodawcy nie tylko na podstawie dowodu z przesłuchania wnioskodawczyni . Zeznawali w sprawie świadkowie , przeprowadzono dowód z opinii biegłych . Dowody te zazębiają się , stanowią spójną całość , a zarzut to jedynie polemika z prawidłowo ustalonym stanem faktycznym sprawy . Teza wnioskodawczyni , iż złożyła wniosek o ubezwłasnowolnienie spadkodawcy po to jedynie by móc podejmować za niego decyzje co do sposobu leczenia jest absolutnie wiarygodna . Stan zdrowia , w tym stan świadomości spadkodawcy pogarszał się z dnia na dzień , doszło do utraty świadomości i dopiero wtedy z omawianym wnioskiem w sprawie wystąpiono.</p> <p>W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385</a> w zw z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 13;art. 13 § 2)">art. 13 § 2 k.p.c.</a> oddalił apelację , orzekając o kosztach postępowania apelacyjnego na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a> </p> <p>Również zażalenie jest bezzasadne . W sprawie o stwierdzenie nabycia spadku , krąg spadkobierców ustala wyłącznie Sąd . To Sąd obowiązany jest dokonać wszelkich ustaleń faktycznych co do ważności testamentu . Bez względy na wniosku uczestniczki <span class="anon-block">A. D.</span> – postęp degradacji stanu zdrowia spadkodawcy wzbudzał wątpliwości co do możności testowania przez niego . Stąd dopuszczono dowody z opinii biegłych . W interesie więc i wnioskodawczyni dowody te przeprowadzono .</p> <p>W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385</a> w z wz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 397;art. 397 § 2;art. 13;art. 13 § 2)">art. 397 § 2 i art. 13 § 2 k.p.c.</a> oddalił zażalenie , orzekając o kosztach postępowania zażaleniowego na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a> </p> </div>