I C 1803/12
Суды общей юрисдикции2013-12-03
Номер дела
I C 1803/12
Дата решения
2013-12-03
Тип
SENTENCE
Судьи
Krzysztof Rudnicki (PRESIDING_JUDGE)
Правовое основание
Текст решения
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Sygn. akt I C 1803 / 12</em>
</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p> Dnia 3 grudnia 2013 r.</p>
<p>Sąd Okręgowy we Wrocławiu I Wydział Cywilny</p>
<p>w składzie:</p>
<p>Przewodniczący: <strong>
<!-- -->SSO Krzysztof Rudnicki</strong>
</p>
<p>Protokolant: <strong>
<!-- -->Małgorzata Wąchała</strong>
</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 19.11.2013 r.</p>
<p>we Wrocławiu</p>
<p>na rozprawie</p>
<p>sprawy z powództwa <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">B. A.</span>
</strong>
</p>
<p>przeciwko <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">J. H.</span>
</strong>
</p>
<p>
<em>
<!-- -->o ochronę dóbr osobistych</em>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
I.</strong> nakazuje pozwanemu <span class="anon-block">J. H.</span>, aby opublikował na swój koszt, w terminie siedmiu dni od uprawomocnienia się wyroku na pierwszej stronie dziennika <span class="anon-block"> Gazeta (...)</span> w ramce wielkości 1/2 strony, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle, a także na stronie głównej portalu <span class="anon-block">(...)</span>, w takim samym formacie i taką samą czcionką, jak publikacja pt. „<span class="anon-block">(...)</span>", nieprzerwanie przez okres 24 godzin, oświadczenie następującej treści:</p>
<p>„Przepraszam Pana <span class="anon-block">B. A.</span> za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez opublikowanie w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> z dnia 31 października 2012 r. artykułu pod tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>" oraz na portalu internetowym <span class="anon-block">(...)</span>
<em>
<!-- -->
</em> artykułu pod tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>", które to artykuły w swej wymowie i treści naruszyły dobre imię Pana <span class="anon-block">B. A.</span>. Artykuły te mogły wywołać błędne przekonanie wśród czytelników, jakoby Pan <span class="anon-block">B. A.</span> niesłusznie pobrał przyznane mu wynagrodzenie za pracę, a także, iż w sposób niegospodarny dysponował majątkiem <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, jak i poprzednio majątkiem <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, pełniąc funkcję prezesa zarządu obu tych spółek. Wyrażam ubolewanie z powodu naruszenia dóbr osobistych Pana <span class="anon-block">B. A.</span> w związku z publikacją informacji godzących w jego dobre imię. <span class="anon-block">J. H.</span>";</p>
<p>
<strong>
<!-- --> II.</strong> zasądza od pozwanego <span class="anon-block">J. H.</span> na rzecz powoda <span class="anon-block">B. A.</span> <strong>
<!-- -->977 zł</strong> kosztów procesu.</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Powód <span class="anon-block">B. A.</span> wniósł o zobowiązanie pozwanego <span class="anon-block">J. H.</span> do opublikowanie na swój koszt, w terminie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia, na 1 stronie dziennika <span class="anon-block"> Gazeta (...)</span> (Wydanie <span class="anon-block"> (...)</span>) w ramce wielkości 1/2 strony, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle, a także na stronie głównej portalu <span class="anon-block">(...)</span>, w takim samym formacie i taką samą czcionką, jak publikacja pt. „<span class="anon-block">(...)</span>", nieprzerwanie przez okres 24 godzin, oświadczenia następującej treści: „Przepraszam Pana <span class="anon-block">B. A.</span> za naruszenie Jego dóbr osobistych poprzez opublikowanie w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> - z dnia 31 października 2012 roku, artykułu pod tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>" oraz na portalu internetowym <em>
<!-- -->
<span class="anon-block">(...)</span>
</em> artykułu pod tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>", które to artykuły w swej wymowie i treści naruszają dobre imię Pana <span class="anon-block">B. A.</span>. Artykuły te mogły wywołać błędne przekonanie wśród czytelników, jakoby Pan <span class="anon-block">B. A.</span> niesłusznie pobrał przyznane mu wynagrodzenie za pracę, a także, iż w sposób niegospodarny dysponował majątkiem <span class="anon-block"> Spółki (...) Sp. z o.o.</span> z/s we <span class="anon-block">W.</span>, jak i poprzednio majątkiem <span class="anon-block"> Spółki (...) S.A.</span> z/s we <span class="anon-block">W.</span>, pełniąc funkcję Prezesa Zarządu obu wskazanych powyżej podmiotów. Mając powyższe na względzie, ja <span class="anon-block">J. H.</span>, przepraszam Pana <span class="anon-block">B. A.</span>, za publikację tych artykułów i wyrażam ubolewanie z powodu naruszenia dóbr osobistych Pana <span class="anon-block">B. A.</span> w związku z publikacją informacji godzących w Jego dobre imię". Ponadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.</p>
<p>W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że pozwany <span class="anon-block">J. H.</span> jest redaktorem <span class="anon-block"> (...)</span> Redakcji <span class="anon-block"> Gazety (...)</span>, która to gazeta wydawana jest w formie papierowej, a część artykułów jest publikowana także w internecie na stronie portalu <span class="anon-block">(...)</span>. Wydawcą obydwu czasopism jest <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> w <span class="anon-block">W.</span>. W dniach 25.09.2012 r., 27.09.2012 r., 31.10 - 1.11.2012 r., w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> (Wydanie <span class="anon-block"> (...)</span>) ukazały się kolejno następujące artykuły prasowe: ,,<span class="anon-block">(...)</span>", „<span class="anon-block">(...)</span>" oraz „<span class="anon-block">(...)</span>", zredagowane w całości przez pozwanego. Powyższe materiały prasowe ukazały się także na portalu internetowym <span class="anon-block">(...)</span> o identycznej treści, w niektórych przypadkach ze zmienionym tytułem. Dotyczy to także materiału z dnia 31.10-01.11.2012 r. opublikowanego w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> (Wydanie <span class="anon-block"> (...)</span>) pod tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>", natomiast na pierwszej stronie (ogólnopolskiej) portalu <span class="anon-block">(...)</span> pod tytułem: „<span class="anon-block">(...)</span>". Każdy z tych artykułów zawierał w znacznej części informacje nieprawdziwe, które dodatkowo przedstawione zostały w sposób ukazujący powoda w negatywnym świetle, uniemożliwiając tym samym dokonanie przez czytelników swobodnej oceny zaprezentowanych informacji. Prezentacja pracy powoda, szczególnie w artykule „<span class="anon-block">(...)</span>”, opublikowanym także na portalu internetowym gazety pod wymownym w swej treści tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>", nastąpiła w ocenie powoda w sposób ewidentnie naruszający obowiązującą wszystkich dziennikarzy zasadę szczególnej staranności oraz rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. W tych artykułach nagminne używanie przez pozwanego negatywnych komentarzy, których celem było przekonanie czytelnika co do określonych racji, ewidentnie godziło w dobra osobiste powoda. Znaczna część informacji podawana była w sposób przejaskrawiający rzeczywisty obraz, co powodowało, że wiadomości dotyczące chociażby samochodu służbowego powoda, jego wynagrodzenia, czy otrzymanych przez niego nagród, choć prawdziwe potęgowały negatywny wydźwięk wypowiedzi. Nieporozumieniem są zapisy o „wywalczeniu” przez powoda dla siebie podwyżki z tytułu pełnienia funkcji prezesa zarządu <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w sytuacji, gdy warunki i wysokość takiego wynagrodzenia są ustalane przez organ właścicielski spółki. W takim samym negatywnym kontekście pozwany odnotował fakt dysponowania przez powoda samochodem służbowym. Czytelnikom został zaprezentowany obraz powoda, który „zadbał o nowy samochód” wydzierżawiany przez spółkę za 4,8 tys. zł miesięcznie, chociaż możliwość korzystania z samochodu służbowego, stanowiącego narzędzie pracy pozostające w dyspozycji zarządu i dyrekcji spółki nie była przez powoda wywalczona. Prezentując powoda jako osobę niegospodarną autor artykułu powołał się także na rzekomo zorganizowaną przez powoda w trakcie <span class="anon-block">(...)</span> „kolacyjkę dla kolegów” finansowaną przez <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span>. Chcąc również i w tym zakresie wzmocnić negatywny obraz powoda użyto sformułowania: „w pewnym momencie, gdy panowie ostro już sobie popili i zgłodnieli, prezes nie bacząc na porę zażądał uruchomienia kuchni i przyrządzenia dla siebie i kompanów kolacji". Domniemywać należy, że intencją autora artykułu było wzbudzenie wśród czytelników negatywnych emocji przed podaniem najistotniejszej, bo akcentowanej już w samym tytule, informacji, że za powyższe ekstrawagancje powoda zarządzana przez niego spółka zapłacić miała 4 000 zł. Informacje te nie są prawdziwe, ponieważ otwarcie w dniu <span class="anon-block">(...)</span> kuchni <span class="anon-block"> restauracji (...)</span> nie było związane z realizacją zachcianek powoda, zaś rachunek za poczęstunek w VIP roomie miał być wystawiony na promotora, przez pomyłkę zaś został wystawiony na <span class="anon-block"> spółkę (...) sp. z o.o.</span> Wprawdzie pozwany zawarł w swoim artykule informacje o tej pomyłce, jednak ocenił je jako niezgodne z rzeczywistością. Sprzeczne z zasadą staranności i rzetelności dziennikarskiej są zarzuty i komentarze autora artykułu dotyczące rzekomego wykorzystywania przez powoda swojej pozycji do opłacania prywatnych zachcianek. Nieprawdziwe są twierdzenia o ponoszeniu pracodawcę powoda kosztów prywatnych posiłków powoda i jego rodziny, jak i sugerujące zakup przez powoda „wysokiej klasy <span class="anon-block">(...)</span>" z wykorzystaniem na własne potrzeby. Autor artykułu nie zadał sobie trudu w ustaleniu faktycznego przebiegu zdarzeń związanych z zakupem przez <span class="anon-block"> spółkę (...) S.A.</span> powyższego sprzętu. Trudno również stawiać powodowi zarzut, że <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> (a nie powód) zakupiła na potrzeby <span class="anon-block">(...)</span> konsolę umożliwiającą obserwację wszystkich pomieszczeń obiektu, co miało na celu zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom tego obiektu. Opisanie powyższych zakupów spółki i odniesienie ich w sposób trywialny do osoby powoda było - w ocenie powoda - zabiegiem celowym i zmierzało do przedstawienia powoda w negatywnym świetle jako osobę spełniającą na koszt podatników „prywatne zachcianki", co musiało wywołać negatywne emocje. Zgodnie z treścią i ogólną wymową artykułów napisanych przez pozwanego, w szczególności artykułów opublikowanych 31.10.2012 r., można odnieść wrażenie, że powód niezasłużenie utrzymuje „wywalczone przez siebie" wynagrodzenie w aż tak znacznej kwocie, nie mówiąc już o przyznawanych mu nagrodach. Kwestionując zasadność powyższych wyborów autor artykułu nie pokusił się nawet o sprawdzenie wyników finansowych zarządzanych przez powoda spółek z czasów pełnienia przez niego funkcji w organach reprezentujących te podmioty, sugerując jednocześnie, iż wszelkie zasługi w prawidłowym funkcjonowaniu zarządzanych przez niego podmiotów przypisać należy wyłącznie innym osobom. Tymczasem w okresie sprawowania przez powoda funkcji prezesa zarządu <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> sytuacja finansowa spółki uległa znacznej poprawie, a nawet zaczęła przynosić ona zysk, co przy tego rodzaju spółkach było sytuacją wyjątkową i niespotykaną nie tylko w warunkach polskich, ale także i europejskich. Liczba odwiedzających <span class="anon-block"> (...)</span>
<span class="anon-block">(...)</span> sytuowała ten podmiot na drugim miejscu pod tym względem w Europie. W tych okolicznościach, zdaniem powoda, za nieuprawnioną i nie popartą rzetelnym przygotowaniem materiału prasowego traktować należy zaprezentowaną przez pozwanego w spornym artykule negatywną ocenę powoda, jako osoby niegospodarnej i żyjącej na koszt podatników. Tak nierzetelne i wręcz tendencyjne prezentowanie powoda w oczach opinii publicznej nie może korzystać z ochrony i wolności słowa zagwarantowanej dziennikarzom. Zgodnie z ugruntowanym zarówno w judykaturze, jak i w doktrynie poglądem, nie można tłumaczyć publikacji prasowych, opierających się na niedostatecznie sprawdzonych i w rzeczywistości nieprawdziwych informacjach, uzasadnionym interesem publicznym oraz prawem dziennikarza do swobody wypowiedzi i wyrażania poglądów. Dotyczy to także zawartej już w samym tytule obu artykułów z 31.10.2012 r. informacji wskazującej, powód „bawi się" podczas pełnienia obowiązków służbowych. Przyznane dziennikarzom prawo do krytyki osób pełniących funkcje publiczne nie może uprawniać do krytyki bez przestrzegania wymagań określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego</a>. Pozwany był informowany przez Rzecznika Prasowego <span class="anon-block">(...)</span> sp. z o.o. o nieprawdziwości stawianych zarzutów, co zostało lakonicznie skomentowane w artykule, bez jakiejkolwiek woli po stronie redaktora rzetelnego ustalenia faktów i rzeczywistego przebiegu wydarzeń. Szczególnie jaskrawym przejawem intencji i skutków publikacji artykułów autorstwa pozwanego była publikacja na portalu <span class="anon-block">(...)</span> artykułu pt. „<span class="anon-block">(...)</span>” zawierająca reakcje czytelników na artykuły dotyczące powoda. Pozwany, formułując pod adresem powoda nieprawdziwe zarzuty i wysuwając nieuprawnione wnioski, naruszył dobra osobiste powoda, wskazane w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23)">art. 23 kc.</a> Komentarze pozwanego godziły w cześć powoda i naraziły go na utratę zaufania niezbędnego do sprawowania stanowiska, które zajmuje i funkcji, które pełni. Pozwany został pisemnie wezwany do zamieszczenia przeprosin w kształcie wskazanym w petitum pozwu, jednak wezwanie zostało bez odpowiedzi. Artykuły autorstwa pozwanego pomimo pism i wezwań są opublikowane nieprzerwanie na portalu <span class="anon-block">(...)</span> Uwzględnienie żądań powoda pozwoli usunąć część skutków naruszenia jego dóbr osobistych.</p>
<p>W odpowiedzi na pozew pozwany <span class="anon-block">J. H.</span> wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z kwotą 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa.</p>
<p>W uzasadnieniu pozwany w pierwszej kolejności podniósł, że wezwanie powoda do zamieszczenia przeprosin spotkało się z reakcją w postaci odpowiedzi nieuwzględniającej tego żądania. Dalej pozwany podniósł, że zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 kc</a> ochrona dóbr osobistych przysługuje przed działaniem bezprawnym. Powołując się na orzeczenia Sądu Najwyższego oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, pozwany wskazał, że uchylenie bezprawności dziennikarza następuje nie tylko wówczas, gdy informacje zawarte w zakwestionowanym materiale prasowym okażą się prawdziwe, ale także wtedy, gdy mimo ich niezgodności z rzeczywistością dziennikarz zbierając i wykorzystując materiał prasowy dokonał tego zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego</a>. Pozwany podał, że w sposób wszechstronny zebrał materiał stanowiący podstawę do przygotowania opublikowanego tekstu. Korzystał z różnych źródeł informacji - uzyskując wiedzę zarówno ze źródeł osobowych, jak i dokumentów, w tym od rzeczniczki <span class="anon-block">(...)</span>, która w imieniu powoda przedstawiła jego stanowisko, co zresztą znalazło swoje odzwierciedlenie w treści artykułu. Rolą prasy jest informowanie o mających znaczenie dla społeczności lokalnej zdarzeniach i okolicznościach związanych m. in. z kwestią dotyczącą zarządzania i działalności spółek, w których właścicielami lub współwłaścicielami w większościowym pakiecie są jednostki samorządu terytorialnego. Prawem dziennikarza jest również wypowiadanie krytycznych uwag i opinii o zachowaniach osób zarządzających takimi spółkami oraz wskazywanie na sytuacje, zdarzenia i postępowanie przedmiotowych osób, które mogą budzić wątpliwości co do ich zasadności, skuteczności, czy nawet zgodności z prawem (choć w efekcie wcale nie muszą tego prawa naruszać). Tego rodzaju krytyka osób pełniących w/w funkcje, choć może być przyczyną przykrych dla nich odczuć mieści się w granicach prawa, zaś osoby zarządzające takimi podmiotami muszą się liczyć z faktem, że ich działania budzą zainteresowanie opinii publicznej i mogą być poddawane szerszej, bo publicznej ocenie. Przytoczone w artykule informacje dotyczące zarówno okoliczności związanych z finansowaniem kolacji spożytej przez powoda w VIP-roomie oraz przez zaproszone osoby w trakcie <span class="anon-block">(...)</span> mającej miejsce we wrześniu 2012 r. w <span class="anon-block">(...)</span>, a także dotyczące sposobu finansowania prywatnych posiłków powoda, są zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Informacje te weryfikowane były przez pozwanego zarówno poprzez kontakt ze stroną powoda, jak i ze stroną wykonującą usługę gastronomiczną w czasie trwania <span class="anon-block">(...)</span> obywającej się w <span class="anon-block">(...)</span> we <span class="anon-block">W.</span>, oraz innymi podmiotami. Ponadto pozwany miał wgląd do dokumentów finansowych potwierdzających realizację przedmiotowej usługi gastronomicznej, a także korespondencji mailowej dotyczącej kwestii korekty faktury wystawionej na <span class="anon-block"> (...) Sp. z o.o.</span>. Z uwagi na przepisy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ()">prawa prasowego</a> pozwany zobligowany jest do zachowania w tajemnicy danych osób udzielających mu informacji przeznaczonych do publikacji, jeżeli osoby zgłoszą takie żądanie, a taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie. Obowiązkiem dziennikarza jest informowanie opinii publicznej o wszelkich dostrzeżonych nieprawidłowościach w działaniach osób publicznych, a do takich osób zaliczyć należy podmioty sprawujące zarząd w spółkach, w których całościowy lub większościowy pakiet własnościowy posiadają jednostki publiczne, w tym samorządy. Okazane pozwanemu dowody oraz korespondujące z nimi źródła osobowe w sposób pewny i logiczny pozwalały, mimo zaprzeczeń powoda, na postawienie mu zarzutu wykorzystywania swojej funkcji do czerpania drobnych finansowych korzyści w postaci chociażby „sponsorowania” przez spółkę prywatnych posiłków prezesa jej zarządu. Cały zgromadzony w sprawie materiał był analizowany i poddawany ocenie w trakcie kolegium redakcyjnego. Z treści artykułu pt. „<span class="anon-block">(...)</span>” nie da się wyczytać informacji, o jakoby niesłusznie pobranym przez powoda wynagrodzeniu za pracę, które zostało mu przyznane. Zawarte w materiale prasowym stwierdzenie o „wywalczeniu” przez powoda dla siebie podwyżki w żaden sposób nie uprawnia do wyciągnięcia wniosków o niezasadności pobrania przez niego takiego wynagrodzenia, ani nawet takiej okoliczności nie sugeruje. Wywalczenie jest bowiem niczym innym jak negocjacjami, a na ostateczny kształt wysokości pensji pracownika muszą wyrazić zgodę obie strony stosunku pracy, co jest faktem powszechnie znanym. Pozwany nie zgodził się również z powodem w przedmiocie oceny wydźwięku zawartej w artykule informacji dotyczącej zakupu <span class="anon-block">(...)</span>. Z kontekstu całego akapitu wynika, że <span class="anon-block">(...)</span> miał na celu sprawowanie kontroli na terenie <span class="anon-block">(...)</span>, zaś zwrot „dla siebie” sugeruje jedynie, iż to prezes taką kontrolę będzie sprawował (chociaż być może nie tylko), nie wskazuje natomiast, że <span class="anon-block">(...)</span> został nabyty do prywatnych celów powoda. Ponadto zwrot ten miał swoje uzasadnienia w twierdzeniach informatorów. Odnośnie nagrody przyznanej powodowi w wysokości 60 tys. zł. powód wskazał, że w spornym artykule znajduje się na ten temat jedynie krótka wzmianka, bez zabarwienia emocjonalnego i jakiejkolwiek oceny, przyznając jednocześnie, że w dwóch innych artykułach opisany został fakt przyznania powodowi takiej nagrody. Pozwany miał wgląd w dokumenty finansowe <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> (zaś z informacji pochodzących od współwłaściciela <span class="anon-block"> spółki (...)</span> znał także sytuację finansową tej drugiej spółki), których treść i analiza przytoczona została w artykule pt. „<span class="anon-block">(...)</span>". W sytuacji, kiedy za 2011 rok <span class="anon-block">(...)</span> poniósł znaczną stratę, zaś część zadań, za które nagrodzono powoda z racji pełnienia funkcji prezesa <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w dużej części przygotowana był przez jego poprzednika, prasa ma prawo wyrażać swoje krytyczne stanowisko. Krytyka ta została przedstawiona przez pozwanego w spornych artykułach w sposób wyważony, z przedstawieniem stosownej argumentacji, bez napastliwych sformułowań, a więc w sposób jak mieszczący się w standardach dobrego dziennikarstwa.</p>
<p>W piśmie procesowym z dnia 29.04.2013 r. powód podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko. Powód zaprzeczył, by kiedykolwiek miały miejsce nieprawidłowości w zarządzaniu przez niego <span class="anon-block"> spółką (...) S.A.</span> Zarzucił również, iż formułowane przez pozwanego wnioski dowodowe wskazują na to, że dopiero na etapie postępowania sądowego pozwany rozpoczął poszukiwanie dowodów potwierdzających stawiane powodowi w artykułach zarzuty. Taki schemat działania pozostaje w sprzeczności z podstawowymi obowiązkami pozwanego konkretyzowanymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 10;art. 12)">art. 10 i 12 prawa prasowego</a>. Ciążący na dziennikarzu obowiązek staranności i rzetelności nakłada na tego ostatniego zebranie informacji i to w sposób pozwalający na weryfikację uzyskanych informacji pod kątem ich zgodności z prawdą już na etapie pisania artykułu. Weryfikacja ta winna być przeprowadzona zwłaszcza w sytuacji, gdy informacje te pochodzą od osoby skonfliktowanej z opisywanym w artykule podmiotem. Ponadto powód nie zgodził się z zaprezentowanym przez pozwanego stanowiskiem odnośnie interpretacji użytych w artykułach wyrażeń i zwrotów.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Sąd ustalił w sprawie następujący stan faktyczny.</em>
</strong>
</p>
<p>Powód <span class="anon-block">B. A.</span> w dniu 01.06.2009 r. został powołany na stanowisko prezesa zarządu w <span class="anon-block"> spółce (...) S.A.</span>. Funkcję tę powód pełnił do dnia 30.07.2011 r. W tym czasie zarząd spółki był jednoosobowy a 100 % akcji spółki należało do Gminy <span class="anon-block">W.</span>.</p>
<p>/ dowód: odpis pełny z KRS nr <span class="anon-block"> (...)</span> – k. 66-70; zeznania świadka <span class="anon-block">W. A.</span>
</p>
<p>e-protokół z dnia 13.05.2013 r., 00:01:54-00:21:14; zeznania powoda <span class="anon-block">B.</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">A.</span> – e-protokół z dnia 19.11.2013 r., 00:19:15-01:16:04 /</p>
<p>W momencie objęcia przez powoda stanowiska <span class="anon-block"> spółka (...) S.A.</span> była w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Powód przeprowadził jej restrukturyzację, m.in. w zakresie finansów, zwiększenia bezpieczeństwa, dokonał wymiany kadry kierowniczej, poprawił efektywność obszaru technologicznego, systemu gwarancji, realizacji napraw. W ciągu dwóch lat sprawowania funkcji prezesa zarządu powód poprawił wynik finansowy spółki. <span class="anon-block">(...)</span> odniósł spektakularny sukces w skali ogólnopolskiej i międzynarodowej, zwiększyła się liczba odwiedzających i spółka zaczęła przynosić zyski. Mimo spłacanego kredytu <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> była w najlepszej kondycji finansowej w kraju w porównaniu do tego typu spółek.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">W. A.</span>; zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>W 2008 r. spółka wykazała stratę w wysokości ok. – 31, 2 mln zł osiągając przychody na poziomie ok. 15, 7 mln zł, przy kosztach działalności operacyjnej w wysokości ok. 19, 7 mln zł, w tym odpisach amortyzacyjnych w kwocie ok. 5, 6 mln zł. Po korekcie kosztów o odpis na umorzenie środków trwałych spółka osiągnęła zysk na działalności podstawowej na poziomie ok. 1, 6 mln zł. Na koniec roku 2008 stan środków na rachunkach bankowych spółki wynosił ok. 11 mln zł.</p>
<p>Rok obrotowy 2009 spółka zakończyła natomiast stratą na poziomie ok. – 1, 3 mln zł. Przychody roku 2009 ukształtowały się na poziomie ok. 21 mln zł przy kosztach operacyjnych na poziomie ok. 22 mln zł, w tym odpisach amortyzacyjnych w kwocie ok. 5, 8 mln zł. W roku tym spółka była w stanie z własnych przychodów pokryć koszty działalności, gdyż po korekcie kosztów o odpis na umorzenie środków trwałych osiągnęła zysk na działalności podstawowej na poziomie ok. 4, 8 mln zł. W trakcie roku obrotowego 2009 spółka była zobowiązana do spłaty dwóch rat kredytu inwestycyjnego, których wartość wyniosła łącznie 11 mln zł wraz z odsetkami. Spółka dokonała tych płatności w terminie i pokryła je z własnych środków bez wsparcia ze strony właściciela – Gminy <span class="anon-block">W.</span>. Na koniec roku 2009 stan środków na rachunkach bankowych spółki wynosił ok. 6, 6 mln zł, a spółka nie posiadała żadnych przeterminowanych zobowiązań.</p>
<p>W roku obrotowym 2010 spółka osiągnęła zysk w wysokości ok. 1, 9 mln zł. Przychody ukształtowały się na poziomie ok. 23, 4 mln zł, przy kosztach operacyjnych w wysokości ok. 23, 9 mln zł, w tym odpisach amortyzacyjnych w kwocie ok. 5, 8 mln zł. Również w tym roku spółka była w stanie z własnych przychodów pokryć koszty działalności, gdyż po korekcie kosztów o odpis na umorzenie środków trwałych osiągnęła zysk na działalności podstawowej na poziomie ok. 5, 2 mln zł. W trakcie roku obrotowego 2010 spółka była zobowiązana do spłaty dwóch rat kredytu inwestycyjnego, których wartość wyniosła łącznie 6, 6 mln zł wraz z odsetkami. Spółka dokonała tych płatności w terminie i pokryła je z własnych środków bez wsparcia ze strony właściciela. Na koniec roku 2010 stan środków na rachunkach bankowych spółki wynosił ok. 7, 2 mln zł, a spółka nie posiadała żadnych przeterminowanych zobowiązań.</p>
<p>Rok 2011 <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> zakończyła stratą na poziomie ok. - 17, 9 mln zł. Przychody wyniosły ok. 25, 3 mln zł przy kosztach operacyjnych na poziomie ok. 26, 8 mln zł, w tym odpisach amortyzacyjnych w kwocie ok. 5, 9 mln zł. Również w tym roku spółka była w stanie z własnych przychodów pokryć koszty działalności, gdyż po korekcie kosztów o odpis na umorzenie środków trwałych osiągnęła zysk na działalności podstawowej na poziomie ok. 4, 4 mln zł. W trakcie roku obrotowego 2011 spółka była zobowiązana do spłaty dwóch rat kredytu inwestycyjnego, których wartość wyniosła łącznie 6, 4 mln zł wraz z odsetkami. Spółka dokonała tych płatności w terminie i pokryła je z własnych środków bez wsparcia ze strony właściciela. Na koniec roku 2011 stan środków na rachunkach bankowych spółki wynosił ok. 2 mln zł a spółka nie posiadała żadnych przeterminowanych zobowiązań.</p>
<p>/ dowód: rachunki zysków i strat <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> za okres 2008-2011 – k.</p>
<p>71-73; sprawozdania finansowe <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> za lata 2008-2011 –</p>
<p>k. 126-231 /</p>
<p>Do dyspozycji powoda pozostawał samochód służbowy marki <span class="anon-block">S. (...)</span>, z którego korzystał poprzedni zarząd spółki. Po zakończeniu umowy leasingu i przeprowadzeniu procedury przetargowej samochód ten został zamieniony na <span class="anon-block">V.</span>.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">K. K.</span> – e-protokół z dnia 03.09.2013 r., 00:25:30-</p>
<p>00:32:34; zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>W gabinecie powoda znajdował się sprzęt do monitoringu w postaci konsoli wraz z ekranem umożliwiający obserwację całego terenu <span class="anon-block">(...)</span>. Korzystanie z tego sprzętu miało na celu zapewnienie bezpieczeństwa w obiekcie, a w razie potrzeby – szybką reakcję na pojawiające się nieprawidłowości w funkcjonowaniu obiektu. Konsola została zakupiona przez spółkę w okresie poprzedzającym kadencję powoda.</p>
<p>/ dowód: zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>Na wniosek kierownika działu ratowników powód podjął decyzję o zakupie przez spółkę dwóch kompletów <span class="anon-block">(...)</span>, składających się z butli, aparatu oddechowego, noszaka do butli oraz urządzenia do sprawdzania ciśnienia. Był to sprzęt do nurkowania średniej klasy, ale o dobrej jakości. Służył on odpowiedzialnym za bezpieczeństwo pracownikom do codziennego badania dna niecek basenowych oraz usuwania znajdujących się tam zanieczyszczeń, niebezpiecznych przedmiotów, itp. <span class="anon-block">(...)</span> sprawdzał się także podczas dokonywania napraw płytek na dnie basenów, bez konieczności spuszczania wody i zamykania obiektu. Przy użyciu tego sprzętu instruktorzy udzielali odwiedzającym lekcji nurkowania, co miało na celu podniesienie atrakcyjności <span class="anon-block">(...)</span>. W okresie późniejszym możliwość korzystania z <span class="anon-block">(...)</span> stanowiła również formę nagrody dla wszystkich pracowników spółki oraz uatrakcyjnienia ich pracy. <span class="anon-block">(...)</span> jest własnością <span class="anon-block"> spółki (...) S.A.</span> i cały czas pozostaje w jej dyspozycji. Powód nie wykorzystywał go dla prywatnych celów.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">A. W. (1)</span> – e-protokół z dnia 13.05.2013 r., 00:29:02-00:45:41;</p>
<p>zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>W trakcie pełnienia funkcji prezesa zarządu powód został posądzony przez pracowników o wysyłanie prywatnej korespondencji oraz o spożywanie posiłków na koszt spółki. Sprawa została zgłoszona radzie nadzorczej spółki i dodatkowo powiadomiono Prokuraturę. Rada nadzorcza nie potwierdziła zgłaszanych zarzutów, a postępowanie karne zostało umorzone.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">E. S.</span> – e-protokół z dnia 13.05.2013 r., 00:01:07-</p>
<p>00:25:30; zeznania świadka <span class="anon-block">K. K.</span>; zeznania powoda <span class="anon-block">B.</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">A.</span> /</p>
<p>W dniu 08.07.2011 r. powód został powołany na stanowisko prezesa zarządu spółki <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, w której większość udziałów posiada Gmina <span class="anon-block">W.</span>. Funkcję tę powód sprawował do dnia 28.06.2013 r. Zarząd był w tym czasie jednoosobowy.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">W. A.</span>; zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>W okresie od 10.2006 r. do 07.2011 r. prezesem zarządu spółki <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> była <span class="anon-block">H. C. (1)</span>. W tym czasie spółka zdobyła dofinansowanie ze środków unijnych na remont i przebudowę znajdującego się pod jej zarządem kompleksu <span class="anon-block">(...)</span>, na który składa się, m.in. historyczny budynek <span class="anon-block">(...)</span> oraz <span class="anon-block"> (...) Centrum (...)</span>. O otrzymaniu dofinansowania na remont budynku <span class="anon-block">(...)</span> zadecydowało ostatecznie projekt stworzenie w niej Centrum <span class="anon-block">(...)</span>, którego pomysłodawczynią była <span class="anon-block">H. C. (1)</span>. Modernizacja <span class="anon-block"> (...) Centrum (...)</span> zakończyła się w 2010 r. W jego wnętrzu znajdował się m.in. gabinet prezesa zarządu spółki, którego aranżacja wykonana została w stylu modernistycznym, tak jak cały budynek. Styl ten zakłada oszczędne kształty i oszczędną dekorację. Na początku 2011 r. rozpoczęły się prace remontowe głównego budynku <span class="anon-block">(...)</span>.</p>
<p>Miesięczne wynagrodzenie <span class="anon-block">H.</span> <span class="anon-block">C.</span> na stanowisku prezesa zarządu spółki <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> wynosiło początkowo 4-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, a po 2 latach uległo zwiększeniu do 4,5-krotności tego wynagrodzenia (ok. 14-16 tys. brutto). Zgromadzenie wspólników spółki trzykrotnie przyznało jej nagrodę za wykonywaną pracę. Ostatnią – w wysokości maksymalnej, tj. 3-krotności miesięcznego wynagrodzenia (ok. 52 tys. zł brutto) <span class="anon-block">H. C. (1)</span> otrzymała pod koniec zatrudnienia.</p>
<p>W trakcie pełnienia jej kadencji spółka nie dysponowała samochodami służbowymi. Część pracowników (w tym osoby zajmujące kierownicze stanowiska w spółce) otrzymywał ryczałt pieniężny za korzystanie z własnych samochodów w celach służbowych, który miesięcznie wynosił ok. 400 zł.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">H.</span> <span class="anon-block">C.</span> – e-protokół z dnia 03.09.2013 r., 01:13:58-01:36:12;</p>
<p>zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>W momencie objęcia przez powoda funkcji prezesa zarządu najważniejszym postawionym przed nim zadaniem było dokończenie remontu budynku <span class="anon-block">(...)</span>, ponieważ we wrześniu 2011 r. miał się tam odbyć <span class="anon-block"> (...)</span> Kongres <span class="anon-block"> (...)</span> oraz szereg spotkań związanych z <span class="anon-block">(...)</span>. Umowy na organizację tych imprez spółka podpisała z Ministerstwem Spraw Zagranicznych w czasie, kiedy prezesem zarządu była <span class="anon-block">H. C. (1)</span>. Prace remontowe przebiegały bardzo intensywnie (zaangażowanych było 700 osób pracujących na 3 zmiany) a nadzór nad nimi wymagał od powoda dużego wysiłku i pracy w wymiarze 15-18 godzin dziennie. Prace udało się ukończyć na takim poziomie, że możliwe było odbycie się zaplanowanych na wrzesień imprez. Po ich zakończeniu remont został wznowiony i zakończył się rok później.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">H.</span> <span class="anon-block">C.</span>; zeznania świadka <span class="anon-block">W. A.</span>; zeznania</p>
<p>powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>Wynagrodzenie powoda w <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span> wynosiło 6-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Jego wysokość powód negocjował przed objęciem stanowiska z reprezentantem większościowego udziałowca spółki, tj. Gminy <span class="anon-block">W.</span>, a ostatecznie zostało ona ustalone przez radę nadzorczą spółki oraz Biuro Nadzoru <span class="anon-block">(...)</span> według przepisów określających zasady przyznawania wynagrodzenia członkom zarządów spółek prawa handlowego z większościowym udziałem jednostek samorządu terytorialnego. W kwestii wynagrodzenia powód nie wywierał żadnych nacisków na pracodawcę.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">W. A.</span>; zeznania świadka <span class="anon-block">A. G.</span> – e-protokół z</p>
<p>dnia 13.05.2013 r., 00:21:14-00:29:02; zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>Po objęciu stanowiska w tej spółce powód zajął gabinet po swojej poprzedniczce. Na jego polecenie zostało wymienione biurko, ponieważ jego wymiary uniemożliwiały mu swobodną pracę. Pokój został odmalowany, a na jednej ze ścian została umieszczona tapeta przedstawiająca <span class="anon-block">P.</span>, wchodzącą w skład kompleksu <span class="anon-block">(...)</span>. Ponadto gabinet został doposażony w dodatkowe szafy, dwie sofy oraz szafki na rolety.</p>
<p>Dodatkowo powód przeprowadził zmianę aranżacji tzw. VIP-roomu znajdującego się w budynku <span class="anon-block"> (...) Centrum (...)</span>, który był przeznaczony dla osób na najwyższych stanowiskach państwowych, biznesowych, naukowych do odbywania spotkań, narad, konferencji itp. Za zgodą rady nadzorczej VIP-room został doposażony m.in. w projektory. Celem tych działań było podniesienie wartości obiektu, uatrakcyjnienie go dla potencjalnych najemców, a przy tym wzbogacenie oferty <span class="anon-block">(...)</span>. Zmiany spotkały się z aprobatą klientów, którzy często i chętnie korzystali z tego pomieszczenia, co z kolei przekładało się na zysk z wynajmu po stronie zarządzanej przez powoda spółki.</p>
<p>Z uwagi na konieczność odbywania częstych spotkań z kontrahentami oraz organizowania imprez powód podjął decyzję o wynajęciu przez zarządzaną przez niego spółkę dwóch samochodów, do wykorzystywania ich w celach służbowych. Jeden z samochodów o podwyższonym standardzie marki <span class="anon-block">V. (...)</span> służył do dyspozycji zarządu, dyrekcji, a w szczególnych sytuacjach również gości. Drugi – <span class="anon-block">S. (...)</span> wykorzystywali na co dzień pracownicy spółki, w szczególności personel techniczny.</p>
<p>/ dowód: zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>Na terenie <span class="anon-block"> (...) Centrum (...)</span> <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span> prowadzi restaurację i bistro o nazwie <span class="anon-block"> (...)</span>. Podczas odbywających się w kompleksie <span class="anon-block">(...)</span> imprez i innych wydarzeń spółka ta świadczy dodatkowo usługi cateringowe.</p>
<p>Powód korzystał z usług gastronomicznych restauracji i bistro <span class="anon-block"> (...)</span> zarówno prywatnie, jak i podczas spotkań biznesowych z kontrahentami <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Posiłki były spożywane bądź na terenie tych lokali, bądź dostarczano je do gabinetu powoda.</p>
<p>W przypadku spotkań służbowych koszty serwowanych posiłków i napojów pokrywane były z budżetu zarządzanej przez powoda spółki. Rozliczanie następowało zbiorczą fakturą co miesiąc. Pracownicy restauracji notowali na paragonach nazwisko osoby z <span class="anon-block">(...)</span>, do której przypisany był rachunek, m.in. powoda. W <span class="anon-block"> biurze spółki (...)</span> rachunki weryfikowała <span class="anon-block">E. K.</span>.</p>
<p>W momencie, kiedy powód korzystał z usług <span class="anon-block"> restauracji (...)</span> w charakterze prywatnym, rachunek pokrywał z prywatnych pieniędzy. W tym celu przekazywał pieniądze w gotówce pracownicom biura zarządu, kiedy zamawiał dostarczenie posiłku do gabinetu, albo płacił w kasie, kiedy schodził do restauracji.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">E. K.</span> – e-protokół z dnia 19.11.2013 r., 00:01:02-</p>
<p>00:18:34; zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>Dnia 22.09.2012 r. w <span class="anon-block">(...)</span> odbyła się <span class="anon-block">(...)</span>. <span class="anon-block"> Spółka (...) sp. z o.o.</span> odpowiadała za promocję tego wydarzenia, była też jednym z jego współorganizatorów, obok <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> oraz <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>. Podczas <span class="anon-block">(...)</span>catering zapewniała <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> Catering ten dzielił się na ogólny - przeznaczony dla wszystkich uczestników <span class="anon-block">(...)</span> oraz tzw. catering dodatkowy, z którego korzystać mogli najważniejsi dla organizatorów goście. Catering dodatkowy zlokalizowany był w dwóch VIP-roomach, z których jeden mieścił się w budynku <span class="anon-block">(...)</span>, w Sali<span class="anon-block">(...)</span>, a drugi w budynku <span class="anon-block"> (...) Centrum (...)</span>. Catering w VIP-roomach obejmował napoje, w tym alkohole oraz poczęstunek, a do dyspozycji gości pozostawali kelnerzy.</p>
<p>Według ustaleń pomiędzy organizatorami, <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> ponosić miała koszty cateringu w VIP-roomie znajdującym się w Sali <span class="anon-block">(...)</span>. Catering w VIP-roomie w Centrum <span class="anon-block">(...)</span> opłacić mieli współorganizatorzy <span class="anon-block">(...)</span>. Ponadto organizatorzy ustalili, że do składania dodatkowych zamówień w strefie VIP upoważniony będzie jedynie <span class="anon-block">B. A.</span> oraz przedstawiciele pozostałych organizatorów <span class="anon-block">A. W. (2)</span> i <span class="anon-block">P. W.</span>.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">K. O.</span> – e-protokół z dnia 03.09.2013 r., 00:33:46;</p>
<p>zeznania świadka <span class="anon-block">A. W. (2)</span> – k. 433-434; zeznania powoda <span class="anon-block">B.</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">A.</span> /</p>
<p>Powód był obecny w <span class="anon-block">(...)</span> podczas całej <span class="anon-block">(...)</span>. Po jej zakończeniu powód, jako gospodarz obiektu, udał się do VIP-roomu w Centrum <span class="anon-block">(...)</span>. W tym czasie znajdowało się tam kilkanaście osób. Powód został poproszony przez te osoby do złożenia w ich imieniu dodatkowego zamówienia na alkohole (wódka <span class="anon-block">G.</span>, wódka <span class="anon-block">W.</span>, whisky <span class="anon-block">B.</span>) i posiłki (10 porcji polędwicy). Zamówienie zrealizowała <span class="anon-block"> restauracja (...)</span>, a jego koszt wyniósł łącznie 4 245 zł. Powód nie spożywał zamówionych przez gości posiłków. Osoby te nie były znajomymi powoda.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">K. O.</span>; zeznania świadka <span class="anon-block">E. K.</span> – e-</p>
<p>protokół z dnia 03.09.2013 r., 01:05:37-01:13:58; paragony fiskalne – k. 316; zeznania</p>
<p>powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>W dniach 24.09.2012 r. i 25.09.2012 r. <span class="anon-block"> firma (...) sp. z o.o.</span>, na podstawie wystawionych przez <span class="anon-block"> restaurację (...)</span> paragonów fiskalnych (jeden na kwotę 1 260 zł, drugi na kwotę 2 985 zł), a obejmujących dodatkowe zamówienie w VIP-roomie, wystawiła dwie faktury, jako płatnika wskazując omyłkowo <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Faktury te zostały przyjęte przez <span class="anon-block"> biuro zarządu (...) sp. z o.o.</span>, a następnie, po wykryciu przez omyłki, zwrócone <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span> z prośbą o korektę w postaci zmiany płatnika na innego współorganizatora <span class="anon-block">(...)</span>, odpowiedzialnego za catering w strefie VIP w Centrum <span class="anon-block">(...)</span>. W dniu 31.10.2012 r. <span class="anon-block"> Firma (...)</span> dokonała korekty tych faktur oraz wystawiła fakturę na <span class="anon-block"> firmę (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span> według danych otrzymanych z <span class="anon-block"> biura zarządu (...) sp. z o.o.</span> Należności objęte fakturami nie zostały uregulowane.</p>
<p>/ dowód: faktury VAT – k. 111, 315, 317-320; paragony fiskalne – k. 111, 316; wydruki wiadomości</p>
<p>e-mail z dnia 08.11.2012 r. oraz 09.11.2012 r. – k. 112; zeznania świadka <span class="anon-block">W.</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">G.</span> – e-protokół z dnia 03.09.2013 r., 00:50:01-01:04:19; zeznania świadka</p>
<p>
<span class="anon-block">E. K.</span>; zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>W 2012 r. walne zgromadzenie wspólników <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span>, na wniosek rady nadzorczej spółki przyznało powodowi nagrodę za dobre wyniki pracy w wysokości 3-krotności jego miesięcznego wynagrodzenia (ok. 60 tys. zł brutto), zgodnie z obowiązującym w tym czasie regulaminem zatwierdzonym przez Prezydenta <span class="anon-block">W.</span>. Nagroda ta została przyznana w maksymalnej wysokości i obejmowała okres pracy powoda w <span class="anon-block"> spółce (...) S.A.</span> oraz w <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span> w 2011 r.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">W. A.</span>; zeznania powoda <span class="anon-block">B. A.</span> /</p>
<p>Pozwany <span class="anon-block">J. H.</span> jest dziennikarzem <span class="anon-block"> (...)</span> Redakcji <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> z wieloletnim doświadczeniem.</p>
<p>/ okoliczność niesporna /</p>
<p>W dniu 25.09.2012 r. w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> <span class="anon-block">W.</span> został opublikowany artykuł autorstwa <span class="anon-block">J. H.</span> pt. „<span class="anon-block">(...)</span>”. Materiał ten zawierał informację o przyznanej powodowi przez radę nadzorczą <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> nagrodzie za pracę w 2011 r. w wysokości 60 tysięcy zł. Autor wskazał, że z informacji uzyskanych od <span class="anon-block">M. O.</span> z biura prasowego magistratu wynika, iż nagroda ta została przyznana za wyśmienite wyniki w <span class="anon-block">(...)</span> oraz za przygotowanie przez powoda, jako prezesa <span class="anon-block">(...)</span> Kongresu <span class="anon-block">(...)</span>, a także za dokończenie opóźnionego remontu wnętrza <span class="anon-block">(...)</span>, otwarcie Centrum <span class="anon-block">(...)</span>, podpisanie umowy na realizację parkingu podziemnego, a także realizację skutecznej kampanii wizerunkowej obiektu oraz prężne funkcjonowanie fontanny (nowe pokazy, komercjalizacja).</p>
<p>Autor tekstu podał, że większość tych rzeczy to pomysły przejęte w spadku po <span class="anon-block">H. C. (2)</span>, która zajmowała stanowisko prezesa <span class="anon-block">(...)</span> przed objęciem tej funkcji przez <span class="anon-block">B. A.</span>: remont <span class="anon-block">(...)</span> opóźnił się minimalnie, negocjacje z firmą budującą parking były już zaawansowane, a pomysł Centrum <span class="anon-block">(...)</span> pojawił się dużo wcześniej, niż w spółce pojawił się <span class="anon-block">B. A.</span>. Umowę z Ministerstwem Spraw Zagranicznych na organizowanie spotkań w ramach polskiej prezydencji też podpisała <span class="anon-block">C.</span>. Podczas tych wydarzeń prezes <span class="anon-block">(...)</span> był jedynie gospodarzem. Autor wspomniał, że <span class="anon-block">H. C. (1)</span> za swoją pracę była kilkakrotnie nagradzana, a na zakończenie współpracy otrzymała nagrodę w wysokości 30 tys. zł. Dodał również, że informacja o nagrodzie dla <span class="anon-block">B. A.</span> zbiega się w czasie z informacją skarbnika miasta <span class="anon-block">M. U.</span>, który wliczył, że do końca 2012 r. w budżecie <span class="anon-block">W.</span> zabraknie 52 mln zł. Na końcu artykułu autor informuje czytelników, że nie otrzymał odpowiedzi na pytanie, czy zasadnym jest wydatkowanie takich kwot na nagrody dla prezesów spółek, którzy i tak dobrze zarabiają (podał, że pensja <span class="anon-block">A.</span> to ok. 20 tys. zł, <span class="anon-block">C.</span> zarabiała dużo mniej).</p>
<p>/ dowód: artykuł „<span class="anon-block">(...)</span>” – k. 23 /</p>
<p>W dniu 27.09.2012 r. w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> <span class="anon-block">W.</span> ukazał się kolejny artykuł autorstwa <span class="anon-block">J. H.</span> pt. „<span class="anon-block">(...)</span>”, w którym pozwany ponownie zajął się sprawą przyznania nagrody <span class="anon-block">B. A.</span>, jako prezesowi miejskich spółek. W artykule tym autor zacytował informację otrzymaną od urzędników, w odpowiedzi na opublikowany przez niego wcześniej tekst pt. „<span class="anon-block">(...)</span>”: „Wszyscy chcemy, aby miejskie spółki były dobrze zarządzane. Aby tak się działo potrzebni są sprawni menadżerowie, a tacy menadżerowie po prostu kosztują. Nikt nie ma wątpliwości, że <span class="anon-block">B. A.</span> należy do najlepszych. Świadczy o tym jego działalność we <span class="anon-block"> (...) Parku (...)</span>, który stał się podczas jego prezesowania jedynym w Polsce parkiem, który przynosi zyski”. Autor artykułu podał, że dotarł do informacji, z których wynika, że <span class="anon-block"> spółka (...) S.A.</span> musiała wprowadzić program naprawczy, po tym jak w roku 2011 – a więc kiedy <span class="anon-block">B. A.</span> przeniósł się z <span class="anon-block">(...)</span> do <span class="anon-block">(...)</span> – zanotowała stratę w wysokości 2 298 633, 39 zł.</p>
<p>Autor wskazał, że poproszona o wyjaśnienie tej sytuacji <span class="anon-block">M. O.</span> z biura prasowego magistratu nie odpowiedziała w sposób wyczerpujący za zadane pytanie, a w jej informacjach na temat kondycji finansowej <span class="anon-block"> (...) Parku (...)</span> pojawiają się nieścisłości. Powołując się na dokumenty źródłowe autor podał również, że straty z prowadzonej przez tą spółkę działalności gospodarczej (wraz z zaciągniętym kredytem) na 31 grudnia ubiegłego roku wyniosły blisko 18 mln zł.</p>
<p>/ dowód: artykuł „<span class="anon-block">(...)</span>” – k. 24-25 /</p>
<p>W dniu 30.10.2012 r., za pośrednictwem poczty elektronicznej, rzecznik prasowy <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> <span class="anon-block">A. W. (3)</span>, działając w imieniu powoda, udzieliła pozwanemu odpowiedzi na jego pytania dotyczące m.in. remontu VIP-roomu w <span class="anon-block">(...)</span>, zasad korzystania przez powoda z usług restauracji i bistro <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> i wystawianych wtedy faktur, samochodów służbowych, z których korzystał powód. Rzecznik wyjaśniła, że pomieszczenie we <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>– VIP-room - zostało odpowiednią aranżacją wnętrza dostosowane do przyjmowania wysokich rangą gości wydarzeń organizowanych w kompleksie <span class="anon-block">(...)</span>. Remont przeprowadziła zarekomendowana <span class="anon-block"> firma (...)</span> w okresie maj-czerwiec 2012 r., a jego koszt wyniósł 111 626, 00 zł. Wskazała, że powód korzysta z usług <span class="anon-block"> restauracji i (...)</span> znajdujących się na terenie <span class="anon-block">(...)</span> zarówno prywatnie, jak i służbowo. Koszty prywatnych posiłków powód pokrywa z prywatnych środków, natomiast koszty cateringu podczas spotkań z kontrahentami spółki pokrywane są przez spółkę. Rzecznik wyjaśniła również, że faktura za catering i alkohole serwowane w VIP-roomie podczas <span class="anon-block">(...)</span> została omyłkowo wystawiona na <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, podczas gdy płatnikiem jest <span class="anon-block"> firma (...) sp. z o.o.</span> Na pytanie dot. samochodów służbowych podała, że spółka wynajmuje dwa samochody: marki <span class="anon-block">V. (...)</span> (miesięczny koszt najmu 4 769, 70 zł) oraz <span class="anon-block">S. (...)</span> (miesięczny koszt najmu 2 238 zł).</p>
<p>/ dowód: korespondencja mailowa – k. 58-59 /</p>
<p>W numerze <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> <span class="anon-block">W.</span> z dnia 31.10. – 01.11.2012 r. został opublikowany artykuł pt. „<span class="anon-block">(...)</span>”, również autorstwa pozwanego.</p>
<p>W artykule tym pozwany wskazał, że <span class="anon-block">B. A.</span> od momentu, kiedy zastąpił w fotelu prezesa <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">H. C.</span>, zaczął wprowadzać swoje porządki. Pozwany podał, że nowy prezes zaczął od wywalczenia dla siebie podwyżki, doposażył w nowe meble skromny gabinet pozostawiony przez poprzedniczkę, zadbał dla siebie o nowe służbowe auto, które kosztuje spółkę miesięcznie 4,8 tys. oraz nakazał przebudowę tzw. VIP roomu, gdyż nie spodobało mu się jego wykończenie.</p>
<p>Dalej autor, powołując się na anonimowe źródła, podał, że właśnie w VIP-roomie prezes <span class="anon-block">A.</span> wraz z przyjaciółmi spędzał czas w trakcie <span class="anon-block">(...)</span> 22 września, a jadło i napitki zapewniała im <span class="anon-block"> restauracja (...)</span>, która dzierżawi pomieszczenia od <span class="anon-block">(...)</span>. Z VIP roomu wciąż płynęły kolejne zamówienia, pito wyłącznie markowe alkohole, a prezes zażądał uruchomienia kuchni i przyrządzenia dla siebie i kompanów kolacji. Wskazał, ze cały rachunek za kolację w wysokości ponad 4 tys. zł prezes kazał zaksięgować na rzecz <span class="anon-block">(...)</span>. Następnie poddał w wątpliwość wyjaśnienia rzeczniczki prasowej <span class="anon-block">(...)</span> informującej o pomyłce w określeniu <span class="anon-block">(...)</span>, jako płatnika, na fakturze za catering w VIP roomie, wskazując, że z uzyskanych przez niego informacji wynika, iż prezes zażądał, by faktury za biesiadę zostały rozliczone w barterze za wynajmowane przez <span class="anon-block">(...)</span> stoły i sprzęty.</p>
<p>W dalszej części artykułu pozwany, również powołując się na anonimowych informatorów, wskazał, że <span class="anon-block">(...)</span> to nie jedyny przypadek, gdy prezes <span class="anon-block">A.</span> wykorzystywał swoją pozycję do opłacania prywatnych zachcianek. Zacytował wypowiedź jednego z rozmówców na ten temat „Niemal codziennie życzy sobie przynosić do gabinetu, a to kanapki, a to normalne, regularne obiady. W weekendy często stołuje się u nas z całą rodziną. Faktury zawsze każe wystawiać na <span class="anon-block">(...)</span>”. Pozwany podał, że w poprzedniej miejskiej spółce, którą kierował, <span class="anon-block">A.</span>, też wymienił służbowe auto – <span class="anon-block">s.</span> na <span class="anon-block">v.</span>, do gabinetu zamówił specjalną konsolę umożliwiającą mu obserwowanie wszystkiego, co dzieje się na terenie <span class="anon-block">(...)</span> oraz nakazał zakupienie dla siebie wysokiej klasy <span class="anon-block">(...)</span>, żeby kontrolować nie tylko to, co dzieje się nad powierzchnią, ale i pod nią.</p>
<p>Na artykułu pozwany przypomniał o wcześniejszych swoich publikacjach w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> na temat otrzymanej przez powoda nagrody pieniężnej w wysokości 60 tysięcy zł za pracę w <span class="anon-block">(...)</span> oraz <span class="anon-block">(...)</span>.</p>
<p>/ dowód: artykuł „<span class="anon-block">(...)</span>” – k. 15-16 /</p>
<p>Powyższe materiały prasowe w niezmienionej treści zamieszczone zostały również na portalu internetowym gazety, na stronie <span class="anon-block">(...)</span>, przy czym artykuł z dnia 31.10.-01.11.2012 r., opublikowany został pod zmienionym tytułem, tzn. „<span class="anon-block">(...)</span>”.</p>
<p>/ dowód: wydruk artykułu – k. 21-22 /</p>
<p>Po ukazaniu się w Internecie w dniu 31.10.2012 r. artykułu „<span class="anon-block">(...)</span>” pojawiło się wiele komentarzy czytelników na forum internetowym gazety. Zdecydowana większość z nich miała wydźwięk negatywny. Internauci oceniali powoda głównie jako osobę wykorzystującą środki publiczne dla swoich prywatnych celów. W wielu wpisach pojawiły się obraźliwe sformułowania kierowane pod adresem powoda, jak np. „złodziej”, „cham”, „mafia”, „gnida”, „ciota”, „gnojek”, „oszust”, „świnia”, „pospolity bęcwał”.</p>
<p>W dniu 31.10.2012 r. na portalu <span class="anon-block">(...)</span> został opublikowany artykuł zatytułowany „<span class="anon-block">(...)</span>”, który zawiera analizę powyższych wpisów oraz cytuje niektórych z nich.</p>
<p>/ dowód: akt notarialny z dnia 05.12.2012 r., nr rep. A <span class="anon-block">(...)</span> wraz z wydrukami ze strony</p>
<p>internetowej <span class="anon-block">(...)</span> – k. 26-55; wydruki ze strony internetowej <span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">W.</span> – k. 21-22 /</p>
<p>Intencją pozwanego podczas redagowania artykułów z dnia 25.09.2012 r. i 27.09.2012 r. było wykazanie, że w okolicznościach przedstawionych w obu tekstach (straty <span class="anon-block">(...)</span>, kontynuacja projektów poprzednika) otrzymana przez powoda nagroda za pracę w obu zarządzanych przez niego miejskich spółkach została mu przyznana na wyrost. Celem publikacji pt. „<span class="anon-block">(...)</span>” było natomiast wykazanie przez pozwanego, że powód nadużywa swojego stanowiska służbowego.</p>
<p>/ dowód: zeznania pozwanego <span class="anon-block">J. H.</span> – e-protokół z dnia 19.11.2013 r., 01:16:04 –</p>
<p>02:09:33 /</p>
<p>W dniu 31.10.2012 r. powód skierował pismo do redaktora naczelnego <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> <span class="anon-block">M. C.</span>, w którym wskazał, że zamieszczone przez tą gazetę informacje na temat jego osoby oraz podejmowanych przez niego decyzji dotyczących wydatków <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, a dotyczące wykończenia VIP-roomu, kontrowersji wokół bankietu z dnia 22.09.2012 r., prywatnych posiłków oraz samochodów służbowych, są nieprawdziwe, bądź też zostały opatrznie zinterpretowane. Powód wskazał na czym polegają te nieprawidłowości.</p>
<p>/ dowód: pismo powoda z dnia 31.10.2012 r. – k. 60-61 /</p>
<p>Pismem z dnia 07.11.2012 r. powód, działając przez pełnomocnika, wezwał pozwanego do zamieszczenia na pierwszej stronie dziennika <span class="anon-block"> Gazeta (...)</span> (Wydanie <span class="anon-block"> (...)</span>) oraz na stronie głównej portalu <span class="anon-block">(...)</span>, w odpowiednim formacie, oświadczenia o treści:</p>
<p>„Przepraszam Pana <span class="anon-block">B. A.</span> za naruszenie Jego dóbr osobistych poprzez opublikowanie w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> - z dnia 31 października 2012 roku, artykułu pod tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>" oraz na portalu internetowym <em>
<!-- -->
<span class="anon-block">(...)</span>
</em> artykułu pod tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>", które to artykuły w swej wymowie i treści naruszają dobre imię Pana <span class="anon-block">B. A.</span>. Artykuły te mogły wywołać błędne przekonanie wśród czytelników, jakoby Pan <span class="anon-block">B. A.</span> niesłusznie pobrał przyznane mu wynagrodzenie, a także, iż w sposób niegospodarny dysponował majątkiem <span class="anon-block"> Spółki (...) Sp. z o.o.</span> z/s we <span class="anon-block">W.</span>, jak i poprzednio majątkiem <span class="anon-block"> Spółki (...) S.A.</span> z/s we <span class="anon-block">W.</span>, pełniąc funkcję Prezesa Zarządu obu wskazanych powyżej podmiotów. Mając powyższe na względzie, ja <span class="anon-block">J. H.</span>, przepraszam Pana <span class="anon-block">B. A.</span>, za publikację tych artykułów i wyrażam ubolewanie z powodu naruszenia dóbr osobistych Pana <span class="anon-block">B. A.</span> w związku z publikacją informacji godzących w Jego dobre imię".</p>
<p>W uzasadnieniu swojego żądania powód wskazał, że wymienione w tym oświadczeniu</p>
<p>artykuły naruszyły jego dobra osobiste, a szczególności jego dobre imię, a ponadto ich opublikowanie było bezprawne, gdyż nastąpiło z naruszeniem podstawowych zasad nakazujących dziennikarzowi zachowanie szczególnej staranności oraz rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych.</p>
<p>/ dowód: pismo pełnomocnika powoda z dnia 07.11.2012 r. – k. 62-64 /</p>
<p>W odpowiedzi na powyższe wezwanie redaktor naczelny <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">M. C.</span> wskazał, że nie widzi podstaw do uwzględnienia żądania. Podniósł, że zawarte w kwestionowanych artykułach wiadomości były zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, a dziennikarz, który je redagował w sposób rzetelny i staranny zebrał i wykorzystał materiał do publikacji, czerpiąc informacje z wielu źródeł. Dodał również, że treść wypowiedzi zawartych w artykułach mieści się w granicach dozwolonej przez prawo krytyki.</p>
<p>/ dowód: pismo redaktora naczelnego <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">M. C.</span> z dnia</p>
<p>26.11.2012 r. – k. 113-114 /</p>
<p>Pozwany zainteresował się osobą powoda, po tym jak nieoficjalnie dowiedział się o przyznanej mu nagrodzie w kwocie 60 tys. zł. Od tego czasu postanowił przyjrzeć się działalności powoda. Przy publikacjach z dnia 25.09.2012 r. oraz z dnia 27.09.2012 r. pozwany kierował się m. in. informacjami i opiniami uzyskanymi od pracowników Urzędu Miasta. Materiały do tekstu „<span class="anon-block">(...)</span>” zdobył od anonimowych informatorów w postaci pracowników zarządzanych przez powoda spółek oraz pracowników <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> Pozwany korzystał również z udostępnionych mu przez informatorów dokumentów w postaci faktur i paragonów, jak również z wyjaśnień rzecznika prasowego <span class="anon-block">(...)</span> - <span class="anon-block">A. W. (3)</span>. Każdy tekst pozwany omawiał kilkakrotnie ze współpracownikami podczas kolegiów w redakcji.</p>
<p>/ dowód: zeznania świadka <span class="anon-block">M. C.</span> – e-protokół z dnia 10.09.2013 r., 00:01:20-00:24:13;</p>
<p>zeznania pozwanego <span class="anon-block">J. H.</span> /</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- --> Sąd zważył, co następuje.</em>
</strong>
</p>
<p>Powództwo zasługuje na uwzględnienie.</p>
<p>Powód domaga się udzielenia mu ochrony dóbr osobistych naruszonych w ocenie powoda opublikowaniem przez pozwanego w wydaniu <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> oraz na portalu <span class="anon-block">(...)</span> artykułów „<span class="anon-block">(...)</span>” oraz „<span class="anon-block">(...)</span>”, które to artykuły w swej wymowie i treści miały według powoda naruszyć jego dobre imię.</p>
<p>Stanowisko powoda należy uznać za w pełni usprawiedliwione.</p>
<p>Naruszenie dobra osobistego w postaci dobrego imienia, czyli pozytywnego postrzegania człowieka przez inne osoby, czyli opinii w środowisku zawodowym, społecznym, lokalnym, może wyrażać się prezentowaniem w publikacji prasowej informacji podważających pozytywny wymiar takiego odbioru.</p>
<p>Cykl publikacji autorstwa pozwanego <span class="anon-block">J. H.</span> miał służyć prezentacji działalności powoda jako osoby kierujących dwiema działającymi we <span class="anon-block">W.</span> spółkami prowadzącymi powszechnie znane obiekty – <span class="anon-block"> Park (...)</span> oraz<span class="anon-block">(...)</span>. Miastu <span class="anon-block">W.</span> przysługują udziały w kapitale zakładowym obu spółek w 100 % lub większości, tak że spółki te uznawane są za podmioty komunalne. Zatem czytelnicy mogli być zainteresowani prezentacją działalności obu spółek i konkretnych osób pełniących funkcje członków ich organów, przede wszystkim osób zarządzających spółkami.</p>
<p>Jednakże sposób zaprezentowania przez pozwanego czynności dokonywanych przez powoda <span class="anon-block">B. A.</span>, tj. sposób ujęcia tematu, doboru informacji oraz zredagowanie treści kwestionowanego artykułu może zostać bez najmniejszych wątpliwości odebrany jako zmierzający do negatywnego przedstawienia aktywności powoda. Część z informacji zawartych w artykułach „<span class="anon-block">(...)</span>” nie polega na prawdzie, część zaś, nawet prawdziwych, została przedstawiona w sposób zawierający ujemną, a nadto nieusprawiedliwioną i nierzetelną ocenę działań powoda.</p>
<p>W sprawie o ochronę dóbr osobistych powód dochodzący roszczeń z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 kc</a> zobowiązany jest wykazać, że dobra te zostały naruszone działaniami pozwanego, natomiast pozwany – wykazać, że naruszenie dóbr osobistych nie było bezprawne, tzn. nastąpiło w wykonaniu ustawowego uprawnienia.</p>
<p>
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">Art. 24 § 1 kc</a> konstruuje ochronę naruszonych dóbr osobistych opartą o domniemanie bezprawności. Bezprawność jest kategorią obiektywną i polega na sprzeczności z prawem lub z zasadami współżycia społecznego. Za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobra osobiste, o ile nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających tego typu działanie. Okoliczności takie obejmują działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu (wyrok SN z dnia 19.10.1989 r., II CR 419/98, OSP 1990/11-12/137). Ciężar wykazania, że zachodzą okoliczności pozwalające na obalenie domniemania bezprawności naruszenia dóbr osobistych spoczywa na pozwanym naruszycielu.</p>
<p>Powód zarzucił pozwanemu naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12)">art. 12 prawa prasowego</a>. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">Art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego</a> stanowi, że dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości i podać ich źródło. Z kolei zgodnie z art. 40 tej ustawy publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 1)">art. 1</a> i pozostaje pod ochroną prawa. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 1)">Art. 1 prawa prasowego</a> wskazuje zaś jako podstawowe zadanie prasy urzeczywistnianie prawa obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.</p>
<p>Działanie dziennikarza w ramach dozwolonej krytyki służącej interesowi publicznemu prowadzi do wyłączenia bezprawności działania jedynie wówczas, gdy krytyka ma charakter rzeczowy i jest rzetelna – wyrok SN z dnia 07.07.2005 r., V CK 868/04, Monitor Prawniczy 2005/15, s. 730.</p>
<p>Tymczasem w przeważającej części treści artykułu „<span class="anon-block">(...)</span>” zawarta jest prezentacja działalności powoda, której nie można uznać za rzetelne informowanie opinii publicznej o zaistniałych faktach w sposób obiektywny i staranny.</p>
<p>W orzecznictwie sądowym zarysowały się dwie tendencje zmierzające do poszukiwania modelu postępowania dziennikarskiego pozwalającego na zdjęcie odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych publikacją prasową.</p>
<p>Pierwsze stanowisko wskazuje na potrzebę wykazania, że materiał prasowy zawiera prawdziwe informacje, a jego publikacja jest wyrazem działania w obronie uzasadnionego interesu społecznego – wyroki SN z dnia 22.12.1997 r., II CKN 546/97, OSNC 1998/7-8/119, oraz z dnia 23.06.2004 r., V CK 538/03.</p>
<p>Wspomniany uzasadniony interes w przypadku publikacji autorstwa pozwanego może wyrażać się potrzebą podania do publicznej wiadomości informacji na temat funkcjonowania spółek z udziałem kapitału publicznego (państwowego czy samorządowego), zwłaszcza w kontekście gospodarowania zasobami rzeczowymi czy pieniężnymi tych podmiotów, czyli rzetelności, sumienności i profesjonalizmu osób zarządzających takimi spółkami. Tak cel przyświecał pozwanemu.</p>
<p>Jednakże samo podjęcie w ramach krytyki prasowej działania w obronie uzasadnionego interesu społecznego nie obala domniemania bezprawności w razie podania faktów nieprawdziwych i użycia określeń obraźliwych – wyroki SN z dnia 18.06.2003 r., II CKN 226/01 oraz z dnia 20.11.2002 r., II CKN 1033/00. Działaniem o charakterze bezprawnym w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 kc</a> które narusza dobre imię, może być w określonych okolicznościach nie sama publikacja artykułu, lecz podanie nieprawdziwych informacji, które obiektywnie godzą w dobre imię pokrzywdzonego – wyrok SN z dnia 12.01.2005 r., I CK 346/04.</p>
<p>Ryzyko braku możliwości dowiedzenia prawdziwości stawianych zarzutów obciąża naruszającego takie dobro – wyrok SN z dnia 28.05.1999 r., I CKN 16/98, OSN 2000/2/25. Prawdziwość twierdzeń co do faktów jest koniecznym elementem wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobra osobiste – wyroki SN z dnia 19.01.2000 r., II CKN 670/98, z dnia 21.03.2007 r., I CSK 292/06, z dnia 12.09.2007 r., I CSK 211/07, z dnia 27.01.2010 r., II CSK 326/09).</p>
<p>Przy tych założeniach bezprawności działania naruszającego dobra osobiste nie uchyla dołożenie należytej staranności i rzetelności w sprawdzeniu i wykorzystaniu danych, na których zarzut się opiera – wyroki SN z dnia 10.09.2009 r., V CSK 64/09, z dnia 22.12.2007 r., II CKN 546/97, OSNC 1998/7-8/119, z dnia 10.09.1999 r., III CKN 939/98, OSNC 2000/3/56, z dnia 19.01.2000 r., II CKN 670/98, z dnia 05.04.2002 r., II CKN 1095/99, OSNC 2003/3/42, z dnia 07.11.2002 r., II CKN 1293/00, OSNC 2004/2/27, z dnia 23.06.2004 r., V CK 538/03, a także wyrok SA we Wrocławiu z dnia 30.06.2010 r., I ACa 394/10. Ewentualna dobra wiara autora publikacji może bowiem jedynie wyłączyć winę jako przesłankę odpowiedzialności z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art. 448 kc</a>, nie wyłącza natomiast bezprawności w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 kc</a> w razie niewykazania prawdziwości zarzutów.</p>
<p>Drugie stanowisko zakłada zwolnienie dziennikarza z odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych publikacją zawierającą nieprawdziwe informacje w sytuacji, gdy zachowali szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiału prasowego oraz działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu – wyroki SN z dnia 05.03.2002 r., I CKN 535/00, Monitor Prawniczy 2002/7, s. 292, oraz z dnia 14.05.2003 r., I CKN 463/01, OSP 2004/2/22. Stanowisko takie napotkało na sprzeciw części przedstawicieli doktryny, którzy wskazali, że niedopełnienie przez dziennikarza ciążącego na nim obowiązku starannego działania w pozyskiwaniu informacji i ich weryfikacji oczywiście należy uznać za działania nie tylko bezprawne, ale i zawinione (Z. Radwański, Glosa do wyroku z dnia 14.05.2003 r. I CKN 463/01, OSP 2004/2/24), a także, że bezprawne jest stawianie zarzutów nieprawdziwych oraz zarzutów, których prawdziwości osoba je formułująca nie jest w stanie wykazać (R. Tymiec, Glosa do wyroku SN z dnia 14.05.2003 r., I CKN 463/01, PIP 2004, nr 4 s. 120). W uchwale składu 7 sędziów z dnia 18.02.2005 r., III CP 53/04, OSNC 2005/9/110, Sąd Najwyższy wskazał, że wykazanie przez dziennikarza, że przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów pasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności, uchyla bezprawność działania dziennikarza – przy czym, jeżeli zarzut okaże się nieprawdziwy, dziennikarz zobowiązany jest do jego odwołania. W uzasadnieniu tej uchwały SN wypowiedział pogląd, że dziennikarz nie powinien opierać się na źródle, którego obiektywizm lub wiarygodność budzi wątpliwości, powinien sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji z innymi znanymi faktami, a także umożliwić osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych informacji. Zwolnienie od odpowiedzialności wymaga zatem wykazania przez dziennikarza, że:</p>
<p>- działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu,</p>
<p>- rzetelnie oraz starannie zebrane i zweryfikowane źródła stanowiły – według obiektywnych kryteriów – uzasadnioną podstawę do formułowania zarzutu,</p>
<p>- okoliczności sprawy zostały przedstawione w sposób wszechstronny i obiektywny, a publikowany materiał miał znaczenie z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa i jego prawa do informacji.</p>
<p>Spełnienie powyższych wymagań sprzeciwia się uznaniu, iż opublikowanie materiału prasowego było działaniem bezprawnym. Czyni także bezpodstawnym formułowanie dalszego wymagania jednoznacznego ustalenia w procesie prawdziwości zarzutu. Stanowisko SN wyrażone w uchwale z dnia 18.02.2005 r. spotkało się ze sprzeciwem przedstawicieli doktryny (Z. Radwański, Glosa do uchwały z dnia 18.02.2005 r., III CZP 53/04, OSP 2005/9/110, P Sobolewski, Glosa do uchwały z dnia 18.02.2005 r., III CZP 53/04, OSP 2005/12/144, J. Sieńczyło-Chlabicz, Glosa do uchwały z dnia 18.02.2005 r., III CZP 53/04, PiP 2005/7, s. 113), którzy opowiedzieli się jednoznacznie za stanowiskiem przedstawionym wcześniej, tj. uzależnieniem uchylenia bezprawności naruszenia dóbr osobistych publikacją prasową od wykazania prawdziwości podanych informacji.</p>
<p>Treść zakwestionowanego przez powoda materiału prasowego, a także okoliczności sprawy ujawnione w wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego, wskazują, że pozwanego nie może zwolnić z odpowiedzialności za naruszenie dobrego imienia powoda ani wykazanie prawdziwości faktów podanych w artykule „<span class="anon-block">(...)</span>” ani wykazanie, iż dochował on należytej staranności i rzetelności w zbieraniu wykorzystanych materiałów.</p>
<p>Już pierwsze informacje zawarte w artykule stanowią negatywną prezentację osoby powoda. Pozwany podał w artykule informacje, iż powód „szybko zaczął prowadzać swoje porządki”, oraz „zaczął od wywalczenia dla siebie podwyżki”. Faktem było uzyskanie przez powoda wyższego wynagrodzenia niż osoba, która zajmowała wcześniej to samo stanowisko. Jednakże w sposób zawierający negatywną ocenę zostało zaprezentowane osiągnięcie tego efektu. Przywołana informacja jest przede wszystkim nieścisła. Podwyżka to zmiana wysokości wynagrodzenia, która dotyczy osoby już zatrudnionej. Można o niej mówić, jeżeli pracownik – czy to wskutek własnej inicjatywy czy wskutek działania przełożonych uzyskuje zwiększenie wymiaru otrzymywanego wynagrodzenia. Pozwany niewłaściwie użył terminu „podwyżka” dla określenia wysokości wynagrodzenia ustalanego na etapie poprzedzającym rozpoczęcie zatrudnienia. Powód nie uzyskał żadnej podwyżki, ale po prostu uzgodnił wymiar wynagrodzenia wyższy od poprzednika na stanowisku. Takie działanie nie może w żaden sposób dziwić. Każdy pracownik, bez względu na miejsce i charakter zatrudnienia, chciałby uzyskać wyższe wynagrodzenie. Natomiast użycie sformułowań o „podwyżce” oraz o jej „wywalczeniu” może powodować ujemny odbiór powoda jako osoby, która ze wszystkich sił stara się uzyskać dla siebie maksymalną korzyść, przede wszystkim w aspekcie finansowym. Widać zatem, iż autor publikacji zmierzał do przypisania powodowi szczególnej aktywności w dążeniu do uzyskania korzyści finansowej. Takie ujęcie poruszonego tematu nie stanowi rzetelnej i obiektywnej prezentacji.</p>
<p>Następnie w artykule pojawiły się informacje o dokonaniu przez powoda zmian w wystroju gabinetu oraz o wyposażeniu pokoju tzw. VIP-roomu. Wskazanie na doposażenie, przez powoda „skromnego pokoju, jaki pozostawiła po sobie <span class="anon-block">C.</span>” w nowe meble, głębokie fotele, kilka lamp stojących oraz „ogromną specjalnie zamówioną fototapetę z widokiem <span class="anon-block">(...)</span>” powoduje odbiór powoda jako osoby, która nie zadowala się standardowym otoczeniem – jedynie „skromnym” wyposażeniem w miejscu pracy, ale poszukuje komfortu, a wręcz luksusu, zamawiając meble i inne przedmioty, w tym elementy wyposażenia „specjalnie zamówione”. To samo odnosi się do sformułowań, iż powodowi „nie spodobało się wykończenie jednego z pomieszczeń”, a także, iż „bez przetargu wynajął firmę i nakazał przebudowę pomieszczenia za 112 000 zł.</p>
<p>Kolejną informacją mogącą przedstawić powoda w złym świetle w sposób powyżej opisany, było podanie przez pozwanego, iż powód „zadbał dla siebie o nowe służbowe auto”, które „kosztuje miesięcznie 4, 8 tys. zł”. Także ta informacja jest nieprecyzyjna. Z zeznań świadka <span class="anon-block">H.</span> <span class="anon-block">C.</span> oraz zeznań powoda wynika, że <span class="anon-block"> spółka (...)</span> w ogóle nie dysponowała wcześniej żadnym samochodem służbowym na potrzeby obsługi zarządu spółki. Kiedy powód zaczął pełnić funkcję, zostały przejęte na zasadzie leasingu dwa samochody, jeden na potrzeby zarządu, drugi w celu wykorzystania przez pracowników spółki. Zatem samochód nabyty na polecenia powoda był samochodem nowym w znaczeniu fabrycznie nowego, ale sposób przedstawienia informacji sugeruje, iż był jakiś „stary” samochód, który powoda nie zadowalał.</p>
<p>Tę samą tendencję reprezentują informacje dotyczące działalności powoda w poprzedniej spółce, czyli <span class="anon-block"> (...) Parku (...)</span>. Pozwany wskazał, że powód też wymienił służbowe auto – <span class="anon-block">S.</span> na <span class="anon-block">V.</span>. Z zeznań świadka <span class="anon-block">K. K.</span> oraz zeznań powoda wynika, że wymiana samochodu była związana z zakończeniem leasingu poprzedniego samochodu. Zawarcie nowej umowy leasingu po zakończeniu okresu leasingowania wcześniej używanego samochodu jest powszechną praktyką w obrocie gospodarczym. Tymczasem fakt ten został zaprezentowany jako kolejna nieuzasadniona decyzja powoda.</p>
<p>Nadto pozwany podał, że powód „zamówił specjalną konsolę umożliwiającą obserwowanie wszystkiego, co się dzieje na terenie <span class="anon-block">(...)</span>” oraz „żeby kontrolować nie tylko to, co dzieje się nad powierzchnią wody, ale i pod nią, nakazał zakupienie <span class="underline">
<!-- -->
dla siebie</span> wysokiej klasy <span class="anon-block">(...)</span>”. Użycie słów „dla siebie” było zarówno działaniem nierzetelnym, jak i rozmijającym się z faktami. Z zeznań świadka <span class="anon-block">A. W. (1)</span> – szefa zespołu ratowników w <span class="anon-block">(...)</span> wynika, że sprzęt do nurkowania został zakupiony w celu sprawdzania stanu basenów, ich oczyszczania, a także na potrzeby kursów nurkowania. Zatem zakup z jednej strony zmierzał do zapewnienia bezpieczeństwa użytkowania obiektu, z drugiej zaś był związany z przedmiotem działalności tego przedsiębiorstwa. Nic nie wskazuje, aby sprzęt miał zostać wykorzystany na osobiste potrzeby powoda. Po opuszczeniu przez niego <span class="anon-block"> spółki (...)</span> sprzęt pozostał na miejscu.</p>
<p>Wreszcie wymaga rozważenia kwestia naruszenia dóbr powoda zasadniczym tematem artykułów, czyli opisem udziału powoda w imprezie po <span class="anon-block">(...)</span> z dnia 22.09.2012 r. Podane przez pozwanego informacje również w znacznej mierze nie polegały na prawdzie, albo były co najmniej nieścisłe.</p>
<p>Brak jest podstaw do twierdzenia, że powód „zażądał uruchomienia kuchni i przyrządzenia dla siebie i swoich kompanów kolacji”, że „kazał zaksięgować na rzecz <span class="anon-block">(...)</span>”, a także, że „zatrudnione tego wieczora kelnerki nie miały lekko, z VIP-roomu płynęły kolejne zamówienia”. Ciężar udowodnienia prawdziwości podanego opisu zdarzeń tego wieczora spoczywał na pozwanym i z tego obowiązku pozwany się nie wywiązał. Z zeznań świadka <span class="anon-block">K. O.</span> wynika np., że obsługę tego pomieszczenia stanowił jeden kelner, zatem informacja o nielekkich warunkach pracy zatrudnionych tego wieczora kelnerek nie odpowiadała prawdzie. Pozwany nie wskazał do przesłuchania w charakterze świadka żadnej osoby, która byłaby bezpośrednio obecna podczas opisywanego przyjęcia w VIP-roomie. Nie przedstawił też nagrania czy jakiegokolwiek innego dowodu wskazującego, aby podany przez niego przebieg zdarzeń odpowiadał stanowi rzeczywistemu. Jedyną osobą przesłuchaną przez sąd spośród obecnych na miejscu był <span class="anon-block">B. A.</span>. Zaprzeczył on, aby miał domagać się otwarcia kuchni już po zakończeniu jej funkcjonowania. Powód podał też, że osoby obecne na miejscu nie były jego przyjaciółmi i nie spędził z nimi całego wieczora, a jedynie został poproszony o złożenie zamówienia. Powód zaprzeczył także, aby wydał dyspozycję wystawienia faktury VAT na kierowaną przez niego spółkę jako nabywcę usług gastronomicznych.</p>
<p>Fakt, iż rzeczywiście została wystawiona faktura na <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, nie pozwala na sformułowanie wniosku, że nastąpiło to na wyraźne polecenie powoda. Z zeznań świadków <span class="anon-block">K. O.</span> – menedżera <span class="anon-block"> restauracji (...)</span> oraz <span class="anon-block">E. K.</span> – dyrektora biura spółki wynika, że pracownicy restauracji zaznaczali nazwiskiem powoda paragony dotyczące posiłków wydawanych jemu i jego gościom podczas pobytów w restauracji. Paragony te następnie stanowiły podstawę do wystawienia zbiorczej faktury na <span class="anon-block">(...)</span> w ramach comiesięcznego rozliczenia. Zatem również w dniu 22.09.2012 r., skoro to powód był jedyną obecną na miejscu osobą upoważnioną do składania zamówień, wykonane usługi gastronomiczne mogły zostać powiązane z <span class="anon-block">(...)</span>. Nie oznacza to jednakże, iż to ze strony powoda padło wyraźne żądanie wystawienia faktury na kierowaną przez niego spółkę.</p>
<p>Sąd nie wziął pod uwagę zeznań świadka <span class="anon-block">K. B.</span>. Zeznań tych nie można uznać za rzetelne i wiarygodne z kilku powodów. Po pierwsze, sama ona podała, że nie była obecna w saloniku VIP. Nie może zatem stwierdzić, jakie dyspozycje miał faktycznie wydawać powód osobie obsługującej to pomieszczenie. Po drugie, zeznania świadka <span class="anon-block">K. B.</span> stoją w sprzeczności z zeznaniami świadka <span class="anon-block">K. O.</span>. Świadek <span class="anon-block">O.</span> podała, że wprawdzie jej nazwisko widnieje na paragonie, ale czynności wykonywała <span class="anon-block">K. B.</span> i to ona miała wystawić paragon posługując się danymi <span class="anon-block">K. O.</span>. <span class="anon-block">K. B.</span> natomiast zaprzeczyła, aby taki fakt miał miejsce. Świadek <span class="anon-block">O.</span> jednakże wskazała, że jej obowiązki tego wieczora obejmowały nadzór w innym miejscu, czyli nie mogła nadzorować obsługi pomieszczenia wskazanego w artykule i wystawiać paragonu za catering do saloniku VIP. Po trzecie, powód wskazał, że świadek <span class="anon-block">B.</span> jest powiązana rodzinnie z aktualnym prezesem <span class="anon-block">(...)</span>, co może stawiać pod znakiem zapytania jej obiektywność. Po czwarte, z zeznań świadka <span class="anon-block">E. K.</span> wynika, że w ogóle współpraca z <span class="anon-block">K. B.</span> była trudna, ciężko było osiągnąć porozumienie, czyli świadek mogła kierować się osobistymi uprzedzeniami wobec powoda z uwagi na wcześniejsze nieporozumienia. Po piąte wreszcie, wniosek o przesłuchanie świadka <span class="anon-block">K. B.</span> był w istocie spóźniony i nie powinien zostać uwzględniony, a sąd został wprowadzony w błąd. Na rozprawie w dniu 03.09.2013 r. pełnomocnik pozwanego uzasadniając wniosek o przesłuchanie <span class="anon-block">K. B.</span> podała, że stanowiła ona dla pozwanego źródło informacji i dopiero teraz wyraziła zgodę na jej ujawnienie. Jednakże sama świadek <span class="anon-block">B.</span> zaprzeczyła, aby rozmawiała z pozwanym i udzielała mu informacji na temat imprezy z dnia 22.09.2012 r. Również pozwany odmówił potwierdzenia, aby miała ona stanowić źródło informacji, co powinien uczynić, skoro dysponował jej zgodą na ujawnienie. To zaś oznacza brak możliwości przyjęcia, że zgłoszenie dowodu z zeznań świadka <span class="anon-block">K. B.</span> na tym etapie postępowania było związane z udzieleniem zgody na ujawnienie jej danych. Tym samym uzasadnienie wniosku o przesłuchanie świadka w dniu 03.09.2012 r. stanowiło wprowadzenie sądu w błąd co do przyczyny niemożności wcześniejszego przedstawienia dowodu. To z kolei oznacza, że pozwany powinien był zgłosić wniosek o jej przesłuchanie w zakreślonym pełnomocnikowi terminie, najpóźniej do dnia 18.06.2013 r.</p>
<p>Pozwany nie wykazał zatem prawdziwości stawianych powodowi zarzutów dotyczących:</p>
<p>- wymiany samochodów w obu spółkach,</p>
<p>- zakupienia „dla siebie” <span class="anon-block">(...)</span>,</p>
<p>- wydania polecenia wystawienia faktury na <span class="anon-block"> spółkę (...) sp. z o.o.</span> za catering podczas <span class="anon-block">(...)</span>,</p>
<p>- codziennego dostarczania do gabinetu posiłków na koszt zatrudniającej go spółki,</p>
<p>Pozwany nie wykazał też, aby dochował należytej staranności i rzetelności w przygotowaniu artykułu do opublikowania.</p>
<p>Na dziennikarzach spoczywa ustawowy obowiązek zachowania szczególnej, czyli podwyższonej, staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych (wyrok SN z dnia 08.10.1987 r., II CR 269/87, OSN 1989/4/66). Oznacza to obowiązek wnikliwego, dokładnego zebrania materiału, poddania go analizie, ustalenia nie budzących wątpliwości faktów, weryfikacji twierdzeń co do faktów podawanych przez inne osoby, zestawienia wypowiedzi oraz dokumentów, a także obiektywnego przedstawienia wyników prowadzonych czynności.</p>
<p>Tymczasem pozwany w ogóle np. nie prowadził czynności zmierzających do ustalenia, jakie były zasady współorganizowania <span class="anon-block">(...)</span>, w tym zasad współfinansowania przedsięwzięcia. Nie sposób oprzeć się przy tym wrażeniu, iż działania osób kierujących <span class="anon-block"> spółką (...)</span> były co najmniej mało uporządkowane. Skoro firma ta miała zapewnić dostarczenie posiłków, to w ramach prowadzonych uzgodnień należało ustalić, który z podmiotów współorganizujących imprezę będzie zobowiązany do pokrycia kosztów cateringu w VIP-roomie, a także ustalić ramy czasowe obsługi. Uzgodnienia ta powinny znaleźć wyraz w umowie łączącej organizatora imprezy, czyli zamawiającego, oraz wskazaną spółkę, czyli wykonawcę usługi. Mało prawdopodobne jest, aby powód – jakby to wynikało z treści artykułu – miał pojawić się i nagle zażądać otwarcia restauracji. Jeżeli bowiem kuchnia była już nieczynna, to menedżer restauracji powinien był wyraźnie wskazać, że nie ma możliwości zrealizowania zamówienia z uwagi na przekroczenie czasu otwarcia restauracji. Z kolei jeżeli „nagłe” zamówienie powoda wykraczało poza zakres ustaleń dotyczących zapewnienia cateringu w VIP-roomie, to również osoba zarządzająca restauracją powinna była odmówić. Natomiast, skoro zamówienie zostało przyjęte i zrealizowane, to znaczy, że osoby działające z ramienia dostawcy usługi gastronomicznej mieli świadomość, że powód jest osobą upoważnioną do jego złożenia, a na pracownikach restauracji spoczywa obowiązek zrealizowania zamówienia.</p>
<p>Pozwany nie wykazał, aby podjął działania zmierzające do ustalenia, kto konkretnie przebywał w VIP-roomie i jakie miał związki z powodem usprawiedliwiające twierdzenie, iż powód bawił się z przyjaciółmi.</p>
<p>Pozwany nie podjął też próby ustalenia, jaki był wynik finansowy imprezy z dnia 22.09.2012 r., w szczególności, czy <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> osiągnęła zysk z tego tytułu. W takim bowiem wypadku wydatek, nawet w kwocie 4 245 zł, nie miałby żadnego znaczenia. Pozwany nie wykazał, aby koszt ten spowodował negatywny wynik w działalności spółki zarządzanej przez powoda.</p>
<p>Jeżeli chodzi o stawiany powodowi zarzut zamawiania posiłków w czasie pracy, świadek <span class="anon-block">E. K.</span> szczegółowo opisała okoliczności, w jakich posiłki były dostarczane. Wskazała, że powód korzystał z restauracji, gdy przyjmował kontrahentów, podała też, że w takich przypadkach weryfikowała przekazywane co miesiąc faktury zbiorcze. Świadek zeznała, że posiłki na własne potrzeby powód opłacał osobiście schodząc do restauracji albo przekazując jej na ten cel pieniądze. Brak jest podstaw do uznania zeznań świadka <span class="anon-block">E. K.</span> za niewiarygodne. Świadek została zgłoszona przez pozwanego, a nie powoda. W chwili składania zeznań – 03.09.2013 r. – nie była już osobą podporządkowaną powodowi, który nie pełni już funkcji prezesa spółki <span class="anon-block">(...)</span>, a zatem nie mogła np. kierować się obawami co do utraty miejsca pracy, itp. Dotyczyłoby to również innych pracowników <span class="anon-block">(...)</span>, na których anonimowo powoływał się pozwany. Nie wiadomo także, dlaczego pozwany nie wskazał pracowników restauracji, którzy mieliby obserwować zamawianie przez powoda posiłków na rachunek spółki poza sytuacjami spotkań biznesowych, w szczególności tych, którzy mieliby widzieć powoda z rodziną w dzień wolny. Ponadto sam fakt zamówienia posiłku z restauracji do pomieszczeń biurowych znajdujących się w tym samym budynku nie może budzić żadnego zdziwienia, usługi cateringowe są świadczone niekiedy na terenie całego miasta, dostarczenie posiłku piętro wyżej nie pociąga za sobą szczególnych trudności.</p>
<p>Także w zakresie informacji dotyczących czynności powoda w <span class="anon-block"> spółce (...)</span> pozwany nie wskazał, aby treść artykułu opierała na dających się obiektywnie zweryfikować źródłach. Skoro powód od 2011 r. nie jest już tam zatrudniony, nie ma powodu, aby pracownicy <span class="anon-block">(...)</span>, na których powoływał się pozwany, mogli wyrażać jakieś obawy przed wystąpieniem w charakterze świadków.</p>
<p>W wyroku z dnia 28.05.1999 r., I CKN 16/98, OSN 2000/2/25, Sąd Najwyższy wskazał, że powołujący się na cudzą wypowiedź nie jest wolny od obowiązku zachowania staranności w dążeniu do sprawdzenia prawidłowości zarzutów zawartych w tej wypowiedzi. Z kolei SA w Warszawie w wyroku z dnia 21.11.2012 r., I ACa 598/12, wskazał, że nie wyłącza bezprawności sam fakt powoływania w danym materiale prasowym cudzych wypowiedzi, nawet ze wskazaniem ich źródła. Oznacza to, że powołanie się przez pozwanego na anonimowe wypowiedzi osób trzecich (pracowników <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> czy <span class="anon-block"> spółki (...)</span>) nie może być wystarczające, jeżeli nie da się w sposób obiektywny zweryfikować podawanych przez nie informacji. Tymczasem informacje podawane przez pozwanego nie dają się obiektywnie zweryfikować, a to powoduje, iż brak jest podstaw do wyłączenia bezprawności naruszenia dóbr osobistych powoda.</p>
<p>Naruszenie dóbr osobistych treścią publikacji prasowej może wyrażać się takim przedstawieniem zachowania osoby pokrzywdzonej, które polega na poszukiwaniu i uwypuklaniu aspektów tego zachowania wywołujących wątpliwości co do rzeczywistych intencji działającego i opisywanie przejawów jej działalności, których odbiór w powszechnej opinii jest negatywny z uwagi na istniejące realia kulturowe czy społeczno-ekonomiczne. Inaczej mówiąc naruszenie czci i dobrego imienia może nastąpić poprzez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym mogące narazić daną osobę na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (wyrok SN z dnia 10.10.2002 r., IV CKN 1402/00 wyrok SN w Poznaniu z dnia 26.03.1991 r., I Acr 56/91).</p>
<p>Treść obu artykułów „<span class="anon-block">(...)</span>” wskazuje zaś na powoda jako na osobę, która przy wykonywaniu powierzonej mu funkcji prezesa <span class="anon-block"> (...) Parku (...)</span> oraz <span class="anon-block"> (...) Przedsiębiorstwa (...)</span> kieruje się nie obowiązkiem rzetelnego wykonywania tej funkcji i działania w interesie kierowanej spółki, ale wykorzystuje tę funkcję dla swojej osobistej korzyści. Powód został zaprezentowany jako osoba, która przy wykonywaniu obowiązków poszukuje wygody, komfortu, życia na pewnym poziomie, wykraczającym poza przeciętny stan. Przypisane mu zostało poszukiwanie możliwie wysokiego dochodu, a także wszelkich udogodnień w miejscu pracy na koszt pracodawcy. Publikacje wykreowały negatywny obraz powoda, który mógł się utrwalić w opinii publicznej.</p>
<p>Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 01.12.2006 r., I CSK 346/06, dziennikarza obciąża dowód działania w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz dowód, iż rzetelnie i starannie zebrane i zweryfikowane źródła stanowiły - według obiektywnych kryteriów - uzasadnioną podstawę do sformułowania zarzutu oraz że okoliczności sprawy zostały przedstawione w sposób wszechstronny i obiektywny. Na etapie wykorzystania materiałów prasowych istotne jest przede wszystkim wszechstronne, a nie selektywne przekazanie informacji, przedstawienie wszystkich okoliczności i niedziałanie "pod z góry założoną tezę", a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby (pilności) publikacji – wyrok SA w Poznaniu z dnia 30.04.2008 r., I ACa 245/08.</p>
<p>Opis działalności powoda w artykule „<span class="anon-block">(...)</span>” powyższych wymogów nie spełnia. Nie sposób uznać przedstawienia tematu, doboru zakresu podawanych informacji i ich ujęcia odpowiada obiektywnej prezentacji i rzetelnej krytyce. Nawet jeżeli część zawartych tam informacji odpowiadała prawdziwemu stanowi rzeczy, to została przedstawiona w sposób nie stanowiący wyłącznie relacji o faktach, ale także elementy ocenne, i to zawierające ocenę negatywną. Artykuł nie został jednakże oznaczony jako komentarz redakcyjny, zatem użyte przez pozwanego środki wyrażające jego opinię o poruszanej sprawie wykraczały poza przedstawienie faktów prawdziwych w postaci obiektywnej i rzetelnej, w związku z czym mogą prowadzić do naruszenia dóbr osobistych osoby, której działania były opisywane, oraz braku okoliczności wyłączającej bezprawność takiego naruszenia.</p>
<p>Powód formułując swoje roszczenie wskazał, że naruszenie jego dobrego imienia wynika z treści i wydźwięku artykułów i to twierdzenie jest usprawiedliwione. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 07.07.2005 r., V CK 868/04, dobro osobiste osoby fizycznej może zostać naruszone całą treścią publikacji i jej sensem, a nie tylko konkretnymi sformułowaniami. To stwierdzenie można odnieść w pełni do publikacji „<span class="anon-block">(...)</span>”. Publikacja ta nie stanowiła bowiem przedstawienia jednostkowego wydarzenia, ale była przejawem pewnej rozbudowanej akcji ukierunkowanej na negatywną prezentację osoby powoda. Należy zwrócić uwagę, że treść artykułu wykracza znacznie poza zakres głównego wątku przywołanego w tytule. Oprócz opisu skonkretyzowanego datą i miejscem zdarzenia z dnia 22.09.2012 r. pozwany w tym samym artykule zamieścił szereg dalszych informacji dotyczących objęcia przez powoda funkcji prezesa spółki <span class="anon-block">(...)</span>, ustalenia wynagrodzenia, wymiany samochodów, mebli, wystroju pomieszczeń, zamawiania posiłków, a także czynności dokonywanych we wcześniej kierowanej przez powoda spółce. Nagromadzenie tych informacji, w których część została ujęta jedynie hasłowo, wskazuje, iż artykuł nie zmierzał do podania do wiadomości publicznej informacji o działalności powoda, ale wywołania negatywnego odbioru powoda w opinii społecznej. Wszystkie zastosowane przez pozwanego sformułowania o podejmowaniu czynności „dla siebie”, „prywatnych zachciankach” uniemożliwiają odbiór artykułu „<span class="anon-block">(...)</span>” jako rzetelnej i obiektywnej prezentacji faktów istotnych z punktu widzenia interesu społecznego oraz realizacji prawa do informacji. Treść i wydźwięk obu tak zatytułowanych artykułów opublikowanych w wydaniu papierowym i internetowym narusza dobre imię powoda.</p>
<p>Na pojawienie się negatywnego efektu w postrzeganiu powoda przez opinię publiczną po ukazaniu się publikacji autorstwa pozwanego wskazuje choćby treść licznych wpisów na forum internetowym <span class="anon-block">(...)</span>.</p>
<p>Wobec tego roszczenie zgłoszone przez powoda o udzielenie mu na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 kc</a> ochrony dóbr osobistych poprzez zobowiązanie pozwanego do publikacji stosownego oświadczenia w tych samych publikatorach, należy uznać za należycie usprawiedliwione.</p>
<p>Sąd nakazał zatem pozwanemu, aby opublikował na swój koszt, w terminie siedmiu dni od uprawomocnienia się wyroku na pierwszej stronie dziennika <span class="anon-block"> Gazeta (...)</span> w ramce wielkości 1/2 strony, standardową wielkością liter, czcionką koloru czarnego na białym tle, a także na stronie głównej portalu <span class="anon-block">(...)</span>, w takim samym formacie i taką samą czcionką, jak publikacja pt. „<span class="anon-block">(...)</span>", nieprzerwanie przez okres 24 godzin, oświadczenie następującej treści:</p>
<p>„Przepraszam Pana <span class="anon-block">B. A.</span> za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez opublikowanie w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> z dnia 31 października 2012 r. artykułu pod tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>" oraz na portalu internetowym <em>
<!-- -->
<span class="anon-block">(...)</span>
</em> artykułu pod tytułem „<span class="anon-block">(...)</span>", które to artykuły w swej wymowie i treści naruszyły dobre imię Pana <span class="anon-block">B. A.</span>. Artykuły te mogły wywołać błędne przekonanie wśród czytelników, jakoby Pan <span class="anon-block">B. A.</span> niesłusznie pobrał przyznane mu wynagrodzenie za pracę, a także, iż w sposób niegospodarny dysponował majątkiem <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, jak i poprzednio majątkiem <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, pełniąc funkcję prezesa zarządu obu tych spółek. Wyrażam ubolewanie z powodu naruszenia dóbr osobistych Pana <span class="anon-block">B. A.</span> w związku z publikacją informacji godzących w jego dobre imię. <span class="anon-block">J. H.</span>";</p>
<p>Sąd uznał za celowe zmodyfikowanie treści proponowanego przez powoda oświadczenia poprzez:</p>
<p>- wyeliminowanie dwukrotnego użycia słów: „przepraszam Pana <span class="anon-block">B. A.</span>” – w tekście oświadczenia znajduje się zarówno sformułowanie o przeprosinach na wstępie, jak i o wyrażeniu ubolewania; powtórzenie przeprosin byłoby już nadmiernym eksponowaniem tej kwestii,</p>
<p>- usunięcie słowa „Spółki” przed wskazaniem firm obu kierowanych przez powoda spółek, albowiem oznaczenie formy organizacyjno-prawnej tych przedsiębiorstw zawarte jest w ich firmach w postaci skrótów przewidzianych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000941037" title="Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych - Dz. U. z 2000 r. Nr 94, poz. 1037 ()">ksh</a>,</p>
<p>- pominięcie wielkich liter w zaimkach „Jego”, „Mu”, gdyż tego rodzaju zabieg redakcyjny stosowane jest z reguły w korespondencji w zwrotach bezpośrednio do adresata, tj. „Twój”, Ciebie”, itp., albo w tekstach o wymiarze religijnym, zaś w tekście przeprosin jest to całkowicie zbędne,</p>
<p>- pominięcie wielkich liter w oznaczeniu funkcji „Prezes Zarządu”, która nie jest nazwą własną,</p>
<p>- umieszczenie imienia i nazwiska pozwanego jako składającego oświadczenie pod jego tekstem, a nie w samym tekście.</p>
<p>W sprawie o złożenie stosownego oświadczenia na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 kc</a> sąd jest uprawniony do ingerowania w treść oświadczenia (wyroki SN z dnia 22.12.1997 r., II CKN 546/97, OSNC 1998/7-8/119, oraz z dnia 14.05.2003 r., I CKN 463/01, OSP 2004/2/22), w szczególności może kształtować treść oświadczenia przez jego uściślenie (wyrok SN z dnia 07.01.2005 r., IV CK 413/04).</p>
<p>Sąd oddalił wnioski dowodowe powoda zawarte w piśmie z dnia 16.09.2013 r.. albowiem kwestia prowadzenia remontu <span class="anon-block">(...)</span>, aczkolwiek poruszona w zeznaniach świadka <span class="anon-block">H.</span> <span class="anon-block">C.</span>, nie była związana z przedmiotem sporu wyznaczonym przez samego powoda. Kwestionowane przez niego artykuły nie dotyczyły remontu <span class="anon-block">(...)</span>, czy też jego zawansowania. Tym samym badanie szczegółowe tej kwestii było zbędne.</p>
<p>Sąd oddalił wnioski dowodowe pozwanego dotyczące złożenia przez <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> faktur dotyczących lat 2009 – 2012, albowiem okoliczności, na jakie dowody te miałyby być prowadzone, również wykraczały poza przedmiot sporu. Sąd nie dostrzegł potrzeby badania całości usług gastronomicznych świadczonych przez tę firmę w okresie 4 lat, postępowanie dowodowe niezbędne do rozstrzygnięcia sprawy nie zmierzało w takim kierunku.</p>
<p>Wyniki przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego doprowadziły sąd do przekonania o zasadności zgłoszonego przez powoda roszczenia, co znalazło swój wyraz w rozstrzygnięciu zawartym w punkcie I wyroku.</p>
<p>Powodowi jako wygrywającemu sprawę w całości przysługuje zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 kpc</a> zwrot kosztów procesu obejmujących uiszczoną opłatę od pozwu w kwocie 600 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 360 zł ustalone zgodnie z § 11.1.2 rozporządzenia MS z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, tj. łącznie 977 zł.</p>
<p>Mając powyższe okoliczności na uwadze, sąd podjął rozstrzygnięcia zawarte w sentencji wyroku.</p>
</div>