Ppolska.starec← UrzadnikВойти

VI P 652/12

Суды общей юрисдикции2013-12-11
Номер дела
VI P 652/12
Дата решения
2013-12-11
Тип
SENTENCE

Судьи

Wanda Anna Wach

Правовое основание

Текст решения

<p>Sygn. akt VI P 652/12</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 11 grudnia 2013 roku.</p> <p>Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych</p> <p>w składzie:</p> <p>PrzewodniczącySSR Przemysław Chrzanowski</p> <p>Ławnicy: Wanda Anna Wach</p> <p>Tomasz Sowa</p> <p>Protokolant stażysta Ewa Daniło</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2013 roku w Warszawie</p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">M. T. (1)</span> </p> <p>przeciwko<span class="anon-block">(...)</span>w <span class="anon-block">W.</span> </p> <p>o zadośćuczynienie w związku z mobbingiem</p> <p>oddala powództwo.</p> <p> <strong> <!-- -->Sygn. akt VI P 652/12</strong> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Pozwem z dnia 20 sierpnia 2012 roku powódka <span class="anon-block">M. T. (1)</span> wniosła o zasądzenie na jej rzecz zadośćuczynienia w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia w kwocie 4.500,00 zł tytułem doznanych krzywd i mobbingu, co skutkować miało utratą przez nią pracy. Jako pozwanego wskazała<span class="anon-block">(...)</span>w <span class="anon-block">W.</span>.</p> <p>W uzasadnieniu swego stanowiska powódka podała, iż była pracownikiem pozwanego w okresie od 9 października 2009 roku do 31 sierpnia 2010 roku w charakterze woźnej oddziałowej. Jej zakres obowiązków obejmował rozdawanie dzieciom posiłków i dbanie o porządek na wyznaczonych odcinkach, a także wykonywanie innych zadań zleconych przez dyrektora i kierownika. Powódka podniosła, że była szykanowana przez <span class="anon-block">A. H.</span>, pracującą w przedszkolnej kuchni jako pomoc kuchenna. <span class="anon-block">A. H.</span> miała wyzywać powódkę, rzucać naczyniami kuchennymi i innymi narzędziami, trzaskać drzwiami. Ton jej głosu według powódki był nieludzki, siała ona terror. Jednocześnie powódka podała, iż w placówce pozwanego zaczęły ginąć różne przedmioty, jak telefony, portfele, czy racje żywieniowe dla dzieci, doszło nawet do kradzieży talonów pieniężnych. W związku z tymi incydentami powódka i dwie inne pracownice dostały ostrzeżenie od dyrekcji, iż jeśli jeszcze coś zginie to zostaną zwolnione dyscyplinarnie. W grudniu 2009 roku powódka złożyła skargę do dyrekcji na zachowanie mobbingujące, ale nie dało to pozytywnych efektów, gdyż <span class="anon-block">A. H.</span> została przymuszona do przeproszenia powódki. W połowie stycznia 2010 roku powódka trafiła do szpitala psychiatrycznego w związku z jej stanem depresyjnym, myślami samobójczymi i ogólnym wyczerpaniem. Powódka uzasadniając swe roszczenie dodała, iż stosowany wobec niej mobbing spowodował u niej poważną chorobę, straty finansowe oraz pewną społeczną stygmatyzację poprzez leczenie psychiatryczne.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->(pozew – k. 1 – 3, pismo powódki z dnia 10 września 2012 roku – k. 8, pismo powódki z dnia 22 września 2012 roku – k. 23)</em> </strong> </p> <p> <span class="anon-block">(...)</span>w <span class="anon-block">W.</span> w odpowiedzi na pozew, datowanej na 5 października 2012 roku, wniosło o oddalenie powództwa w całości.</p> <p>Pozwany przyznał, iż konflikt pomiędzy powódką a <span class="anon-block">A. H.</span> (obecnie <span class="anon-block">S.</span>) faktycznie miał miejsce, jednak był on spowodowany relacjami damsko – męskimi związanymi z jednoczesnym zatrudnieniem na stanowisku kucharza <span class="anon-block">R. S.</span>. Pozwany odnosząc się do wspomnianych w pozwie kradzieży podniósł, że jedynym incydentem było wezwanie trzech pracownic w momencie, gdy jednej z woźnych zginęły pieniądze z torebki. Nigdy jednak nie doszło do żadnych rewizji torebek pracowników. Pozwany stwierdził także, iż pobyt w szpitalu psychiatrycznym jest prywatną sprawą powódki, zaś umowa z nią została rozwiązana z upływem czasu na jaki była zawarta. Umowa nie została przedłużona, ponieważ dyrektor placówki uznał, iż powódka nie nadaje się do pracy z małymi dziećmi. Ponadto powódce przyznawano bony świąteczne, jak również zapomogę socjalną oraz zapomogę losową w kwocie odpowiednio 800,00 zł i 300,00 zł.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->(odpowiedź na pozew – k. 27 – 29)</em> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</strong> </p> <p>Powódka <span class="anon-block">M. T. (1)</span> była zatrudniona w<span class="anon-block">(...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> w okresie od dnia 8 października 2009 roku do dnia 31 sierpnia 2010 roku na cały etat na stanowisku woźnej oddziałowej. Stosunek pracy między stronami regulowała początkowo umowa o pracę zawarta na okres od 8 października 2009 roku do 8 listopada 2009 roku, a następnie umowa o pracę na czas określony od 9 listopada 2009 roku do 31 sierpnia 2010 roku. Średnie miesięczne wynagrodzenie powódki w okresie czerwiec – sierpień 2010 roku, liczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy, wynosiło 1.385,42 zł brutto.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->(dowód: świadectwo pracy – k. 1 części C a/o powódki, umowa o pracę z dnia 08 października 2009 roku – k. 1 części B a/o powódki, umowa o pracę z dnia 09 listopada 2009 roku – k. 7 części B a/o powódki, zaświadczenie o wynagrodzeniu – k. 40)</em> </strong> </p> <p> <span class="anon-block">A. H.</span>, nosząca obecnie nazwisko <span class="anon-block">S.</span>, jest pracownikiem pozwanego zatrudnionym na stanowisku pomocy kucharza. Jednocześnie na stanowisku kucharza jest zatrudniony <span class="anon-block">R. S.</span> – prywatnie mąż i wieloletni partner <span class="anon-block">A. S.</span>. Pracownicy zauważyli, że powódka dziwnie zachowywała się w stosunku do <span class="anon-block">R. S.</span>, robiła wobec niego „maślane oczy”, rysowała serduszka. O tym zachowaniu powódki została zawiadomiona przez innych pracowników <span class="anon-block">A. H.</span> (<span class="anon-block">S.</span>), która w związku z tym poczuła się zagrożona, nie wiedziała co ma w tej sytuacji robić. Powódka wręcz zaproponowała <span class="anon-block">R. S.</span> rzucenie jego partnerki i związanie się z nią, na co on nie zgodził się.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->(dowód: zeznania świadków: <span class="anon-block">E. K.</span> – k. 129, <span class="anon-block">J. P.</span> – k. 130 – 132, <span class="anon-block">M. T. (2)</span> – k. 132 – 133, <span class="anon-block">A. S.</span> – k. 134 – 135, <span class="anon-block">R. S.</span> – k. 135 – 136)</em> </strong> </p> <p>W okresie pracy powódki u pozwanego doszło, w grudniu 2009 roku, do rozmowy pomiędzy powódką i <span class="anon-block">A. H.</span> (<span class="anon-block">S.</span>), w obecności dyrektorki pozwanego oraz innych pracowników: <span class="anon-block">M. D. (1)</span>, <span class="anon-block">E. K.</span> oraz <span class="anon-block">J. P.</span>. Było to spowodowane informacjami dotyczącymi konfliktu między obiema paniami. Podczas tego spotkania powódka została przeproszona przez <span class="anon-block">A. H.</span> (<span class="anon-block">S.</span>). Po owym incydencie <span class="anon-block">A. H.</span> (<span class="anon-block">S.</span>) nie odzywała się do powódki i unikała jej. <span class="anon-block">A. H.</span> (<span class="anon-block">S.</span>) była osobą, która potrafiła się zdenerwować, jednak w takich wypadkach wychodziła do kuchni, natomiast nie przeklinała, ani nie krzyczała.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->(dowód: zeznania świadków: <span class="anon-block">E. K.</span> – k. 129, <span class="anon-block">A. S.</span> – k. 134 – 135, <span class="anon-block">M. D. (1)</span> – k. 105, <span class="anon-block">J. P.</span> – k. 130 – 132, oraz dyrektora pozwanego – k. 163 – 164, notatki – k. 30 - 32)</em> </strong> </p> <p>W Przedszkolu doszło również do sytuacji, gdy jednej z pracownic zginęły z torebki pieniądze. Przeprowadzona została wówczas rozmowa dyrektorki Przedszkola z trzema woźnymi, podczas której dyrektorka uprzedziła je, że jeśli ujawni się kto dokonał kradzieży, to wówczas ta osoba zostanie zwolniona dyscyplinarnie.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->(dowód: zeznania świadków: <span class="anon-block">J. P.</span> – k. 130 – 132, zeznania dyrektora pozwanego – k. 163 – 164, notatka – k. 34)</em> </strong> </p> <p>Pracownicy pozwanego zauważyli, że powódka często płakała w pracy. Wśród pracowników krążyła opinia, iż powódka ma depresję, oraz że leczyła się psychiatrycznie jeszcze zanim przyszła do pracy. Pracownicy pozwanego dowiedzieli się również o pobycie powódki w szpitalu psychiatrycznym w trakcie pracy u pozwanego. Podejrzewano, iż może mieć problemy rodzinne związane z konfliktem z jej byłym mężem o dziecko.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->(dowód: zeznania świadków: <span class="anon-block">E. K.</span> – k. 129, <span class="anon-block">W. B.</span> – k. 129 – 130, <span class="anon-block">J. P.</span> – k. 130 – 132, <span class="anon-block">M. T. (2)</span> – k. 132 – 133, zeznania dyrektorki pozwanego – k. 163 – 164, notatka – k. 33)</em> </strong> </p> <p>Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów przedstawionych w toku postępowania, w tym dokumentów zawartych w aktach osobowych powódki, oraz na podstawie zeznań świadków: <span class="anon-block">E. K.</span> (k. 129), <span class="anon-block">W. B.</span> (k. 129 – 130), <span class="anon-block">J. P.</span> (k. 130 – 132), <span class="anon-block">M. T. (2)</span> (k. 132 – 133), <span class="anon-block">A. S.</span> (k. 134 – 135) i <span class="anon-block">R. S.</span> (k. 135- 136), którym Sąd dał wiarę w całości. Z zeznań tych świadków wyłania się spójny i logiczny obraz stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Sąd dał również w całości wiarę zeznaniom dyrektorki pozwanego, które znalazły potwierdzenie w zeznaniach pozostałych, w/w świadków oraz w dowodach przeprowadzonych z dokumentów dołączonych do akt sprawy.</p> <p>Sąd nie dał wiary zeznaniom powódki, bowiem nie podaje ona żadnych dowodów na potwierdzenie okoliczności, iż miała w związku ze swoją pracą myśli samobójcze. Powódka mówi również o mobbingu ze strony dyrektorki pozwanego, podczas, gdy w pozwie jak i w całym postępowaniu konsekwentnie wskazywała jako mobbera <span class="anon-block">A. H.</span> (<span class="anon-block">S.</span>). Twierdzenia powódki jednak o mobbingu kierowanym pod jej adresem przez dyrektorkę również nie znajdują potwierdzenia w pozostałym zebranym w sprawie materiale dowodowym, który Sąd uznał za wiarygodny.</p> <p>Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka <span class="anon-block">K. Z.</span> (k. 106), w zakresie w jakim świadek twierdzi, iż <span class="anon-block">A. S.</span> dokuczała wszystkim, przeklinała, oraz w zakresie w jakim twierdzi ona, iż dyrektorka Przedszkola powiedziała wszystkim pracownikom na zebraniu, że powódka leczy się psychiatrycznie. Twierdzenia świadka nie znajdują potwierdzenia w pozostałym zebranym w sprawie materiale dowodowym, zwłaszcza w konfrontacji z zeznaniami świadków, które Sąd uznał w tej sprawie za wiarygodne. Ponadto świadek <span class="anon-block">K. Z.</span> nie jest w ocenie Sądu świadkiem wiarygodnym, gdyż wytoczyła przeciwko pozwanemu powództwo.</p> <p>Sąd nie dał również wiary zeznaniom świadka <span class="anon-block">M. D. (1)</span> (k. 105), w zakresie, w jakim mówi ona o upodobaniu sobie powódki przez <span class="anon-block">A. S.</span>, co nie znalazło żadnego potwierdzenia w zeznaniach świadków, którym Sąd dał wiarę w niniejszej sprawie.</p> <p>Sąd nie wziął pod uwagę zeznań świadka <span class="anon-block">M. D. (2)</span> (k. 106), gdyż zdaniem Sądu nie wnoszą one do sprawy niczego istotnego i nie są pomocne w ustaleniu stanu faktycznego.</p> <p>Sąd nie wziął pod uwagę zeznań świadków <span class="anon-block">H. B.</span> (k. 161 – 162) oraz <span class="anon-block">Z. W.</span> (k. 162 – 163), gdyż ich twierdzenia nie mogą być uznane za przydatne w niniejszej sprawie, ponieważ świadkowie, co sami przyznali, nie byli obecni w pracy w okresie objętym rozpoznaniem i ustaleniami w tej sprawie i nic nie wiedzą na temat negatywnych zachowań <span class="anon-block">A. S.</span> wobec powódki.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd zważył, co następuje:</strong> </p> <p>Przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie było ustalenie, czy był stosowany wobec powódki mobbing, co miałoby uzasadniać zasądzenie na jej rzecz odpowiedniej kwoty.</p> <p>Odpowiednią regulację dotyczącą mobbingu ustawodawca zawarł w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 94(3))">art. 94 <sup> <!-- -->3</sup> Kodeksu pracy</a> (dalej jako: <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 ()">KP</a>). Zgodnie z nim mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.</p> <p>Należy jednak zauważyć, że na gruncie regulacji z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 94(3))">art. 94 <sup> <!-- -->3</sup> KP</a> ustawodawca zawarł możliwość dochodzenia roszczeń związanych z mobbingiem tylko w przypadku, gdy zachowania wyczerpujące znamiona mobbingu wywołały u pracownika rozstrój zdrowia (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 94(3);art. 94(3) § 3)">art.94 <sup> <!-- -->3</sup> § 3 KP</a>), lub doprowadziły pracownika do rozwiązania umowy o pracę (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 94(3);art. 94(3) § 4)">art.94 <sup> <!-- -->3</sup> § 4 KP</a>).</p> <p>Z powyżej przytoczonej regulacji wynika fakt, iż pracownik, aby móc dochodzić odszkodowania z tytułu stosowanego wobec niego mobbingu musi udowodnić okoliczności polegające bądź to na wywołaniu u niego rozstroju zdrowia, bądź też na rozwiązaniu przez niego umowy o pracę wskutek mobbingu. Warto w tym miejscu dodać, że ciężar dowodu w zakresie faktów świadczących o mobbingu spoczywa na pracowniku (tak też E. Maniewska, <em> <!-- -->Komentarz aktualizowany do art.94(3) Kodeksu pracy</em>, LEX,el.,2013).</p> <p>W toku przedmiotowego postępowania powódka nie wykazała, iż doznała jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu. Wskazała ona, iż przebywała na leczeniu psychiatrycznym, jednak nie zostało przez nią udowodnione, jaka była diagnoza lekarska i czy pobyt ów miał związek z sytuacją w pracy. Ponadto powódka sama przyznała, iż nie była to jej pierwsza wizyta w zakładzie leczniczym związana z problemami psychicznymi, bowiem, zgodnie z jej oświadczeniem z karty 163 akt sprawy, pierwszy raz była w oddziale dziennym już w 2003 roku, co było związane z rozwodem. Również i podczas zatrudnienia u pozwanego leczenie powódki mogło być związane właśnie z problemami dotyczącymi rodziny, na co zwracają także uwagę pozostali pracownicy w swych zeznaniach.</p> <p>Odnośnie przesłanki polegającej na doprowadzenia pracownika do rozwiązania umowy o pracę będącego skutkiem stosowanego wobec niego mobbingu należy również i w tym przypadku stwierdzić brak jej spełnienia w niniejszej sprawie. Umowa o pracę łącząca strony była umową na czas określony i zakończyła się w wyniku upływu czasu, na który została zawarta. Jest to przyczyna rozwiązania umowy o pracę przytoczona w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 30;art. 30 § 1;art. 30 § 1 pkt. 4)">art. 30 § 1 pkt 4 KP</a>. Zgodnie zaś z treścią przesłanki odpowiedzialności za mobbing z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 94(3);art. 94(3) § 4)">art. 94<sup> <!-- -->3</sup> § 4 KP</a> to pracownik powinien przez swoje jednostronne oświadczenie woli rozwiązać w wyniku mobbingu stosunek pracy, czyli powinien skorzystać z możliwości przewidzianej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 30;art. 30 § 1;art. 30 § 1 pkt. 2)">art. 30 § 1 pkt 2 lub 3 KP</a>. Taka sytuacja jednak w niniejszej sprawie nie zaistniała.</p> <p>Należy w tym miejscu odnieść się również do kwestii opisu znamion samego zachowania, które przez ustawodawcę zostało opisane jako mobbing, odnosząc się do ustaleń faktycznych poczynionych w przedmiotowej sprawie. Otóż zgodnie z przytoczoną już na samym początku rozważań regulacją z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19740240141" title="Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy - Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141 (art. 94(3);art. 94(3) § 2)">art. 94 <sup> <!-- -->3</sup> § 2 KP</a> za mobbing może być uznane jedynie takie zachowanie, które polegają na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika. Z ustalonego w toku postępowania stanu faktycznego wynika, iż pomiędzy powódką, a wskazaną przez nią jako mobber <span class="anon-block">A. H.</span>, obecnie <span class="anon-block">S.</span>, faktycznie doszło do konfliktu, jednak nie miał on charakteru uporczywego, gdyż Sąd ustalił, iż poza incydentem z grudnia 2009 roku, pomiędzy obiema paniami nie doszło do żadnego innego starcia. W przedmiotowej sprawie doszło więc do jednorazowego działania, jak bowiem konsekwentnie wskazują świadkowie, później <span class="anon-block">A. S.</span> w ogóle nie odzywała się do powódki i omijała ją w pracy, nie chcąc prowokować kłótni. Warto w tym miejscu zauważyć, że zgodnie z poglądem wyrażonym w orzecznictwie: „Choć nawet jednorazowe naganne zachowanie w stosunku do pracownika może wywołać u niego złe samopoczucie, to jednak o skutkach w postaci długotrwałego wpływu na psychikę może być mowa dopiero przy zwielokrotnieniu tych działań” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 5 lipca 2013 roku, w sprawie o sygn. akt III APa 10/13). Mając powyższe na uwadze nie sposób przyjąć, że jednorazowy zatarg pomiędzy obiema kobietami, miał mieć charakter uzasadniający zidentyfikowanie działań mobbingowych.</p> <p>Podsumowując dotychczasowe rozważania w tej sprawie należy zauważyć, że nie zostały spełnione żadne przesłanki uzasadniające zaktualizowanie się odpowiedzialności odszkodowawczej związanej z mobbingiem, co więcej, Sąd nie stwierdził również występowania samego zachowania mobbingowego, które mogłoby taką odpowiedzialność uzasadniać. Należy w tym miejscu również podnieść, iż o stosowaniu mobbingu nie mogą świadczyć jedynie subiektywne odczucia osoby pokrzywdzonej, ustalając bowiem istnienie mobbingu Sąd obowiązany jest oprzeć się na obiektywnych kryteriach (tak też Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 19 marca 2012 roku, sygn. akt II PK 303/11).</p> <p>Mając na uwadze powyższe ustalenia i rozważania Sąd uznał, iż powództwo <span class="anon-block">M. T. (1)</span> nie zasługiwało na uwzględnienie, należało więc orzec na podstawie w/w przepisów jak w sentencji.</p> </div>