Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III Ca 732/22

Суды общей юрисдикции2023-12-05
Номер дела
III Ca 732/22
Дата решения
2023-12-05
Тип
REASONS

Правовое основание

Текст решения

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt III Ca 732/22</strong> </p> <br/> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <br/> <br/> <p>Zaskarżonym postanowieniem z dnia 13 stycznia 2020 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w sprawie o sygn. akt II Ns 54/21 wniosku <span class="anon-block">K. N. (1)</span> z udziałem <span class="anon-block">A. N. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S.</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> o stwierdzenie nabycia spadku po <span class="anon-block">I. C.</span>:</p> <p>stwierdził, że spadek po <span class="anon-block">I. C.</span> z domu <span class="anon-block">S.</span>, córce <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">S.</span> z domu <span class="anon-block">M.</span>, zmarłej w dniu 17 października 2012 roku w <span class="anon-block">Ł.</span> ostatnio stale zamieszkałej w <span class="anon-block">Ł.</span> na podstawie testamentu notarialnego z dnia 26 lutego 2009 roku otwartego i ogłoszonego w Sadzie Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w dniu 12 marca 2013 roku nabyła wprost jej wnuczka <span class="anon-block">K. N. (1)</span> w całości;</p> <p>nakazał pobrać od <span class="anon-block">K. N. (1)</span> i <span class="anon-block">A. N. (1)</span> solidarnie na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi kwotę 2500 zł (dwa tysiące pięćset złotych) tytułem części niepokrytych kosztów opinii biegłych;</p> <p>nakazał pobrać solidarnie od <span class="anon-block">M. S.</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> solidarnie na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi kwotę 2500 zł (dwa tysiące pięćset złotych) tytułem części niepokrytych kosztów opinii biegłych;</p> <p>nie obciążył wnioskodawczyni ani uczestniczek pozostałymi kosztami postepowania;</p> <p>ustalił, że w pozostałym zakresie wnioskodawczy i uczestnicy ponoszą koszty związane ze swoim udziałem w sprawie.</p> <br/> <p>Powyższe rozstrzygnięcie Sąd I instancji oparł na następujących ustaleniach faktycznych.</p> <p> <span class="anon-block">I. C.</span> zmarła w dniu 17 października 2012 roku w <span class="anon-block">Ł.</span>, zaś przed śmiercią ostatnio stale zamieszkiwała w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. W dacie śmierci pozostawiła męża <span class="anon-block">S. C. (1)</span> oraz dwoje dzieci: <span class="anon-block">M. S. (1)</span> z domu <span class="anon-block">C.</span> oraz <span class="anon-block">A. N. (1)</span> z domu <span class="anon-block">C.</span>. Posiadała również kilkoro wnucząt w tym <span class="anon-block">K. N. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S.</span>. Żaden z potencjalnych spadkobierców ustawowych i testamentowych <span class="anon-block">I. C.</span> nie składał oświadczenia o odrzuceniu spadku po zmarłej, nie zrzekał się dziedziczenia ani nie został uznany za niegodnego dziedziczenia. Uprzednio nie toczyło się postępowanie spadkowe po zmarłej, nie został również sporządzony akt poświadczenia dziedziczenia. W skład spadku nie wchodzi gospodarstwo rolne a jedynie działka w <span class="anon-block">B.</span> gmina <span class="anon-block">R.</span> dla której prowadzona jest przez Sąd Rejonowy w Pabianicach KW nr <span class="anon-block"> (...)</span> i odrębna własność <span class="anon-block">lokalu nr (...)</span> położonego w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>.</p> <p>Spadkodawczyni sporządziła cztery testamenty. W dniu 29 lutego 2004 roku <span class="anon-block">I. C.</span> przed notariuszem <span class="anon-block">A. S. (1)</span> sporządziła w formie notarialnej (Rep A nr 746/04) testament, w którym powołała do całości spadku wnuczkę <span class="anon-block">K. N. (1)</span>.</p> <p>W dniu 25 sierpnia 2004 roku <span class="anon-block">I. C.</span> sporządziła w formie notarialnej (Rep A nr 4120/04) testament, w którym odwołała swój poprzedni testament z dnia 29 lutego 2004 roku (Rep A nr 746/04) a do całego spadku powołała córkę <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, przy czym zobowiązała ją do przeniesienia tytułem zapisu na rzecz <span class="anon-block">K. N. (1)</span> prawa własności <span class="anon-block">lokalu mieszkalnego numer (...)</span> położonego w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. W dniu 11 lutego 2009 roku <span class="anon-block">I. C.</span> sporządziła przed notariuszem <span class="anon-block">K. N. (2)</span> w formie notarialnej (Rep A nr 666/2009) testament, w którym do całego spadku powołała męża <span class="anon-block">S. C. (1)</span>, przy czym jeżeli nie mógłby lub nie chciał dziedziczyć do całego spadku powołała córkę <span class="anon-block">A. N. (1)</span>.</p> <p>W dniu 26 lutego 2009 roku <span class="anon-block">I. C.</span> sporządziła w formie notarialnej (Rep A nr 915/2009) testament, w którym odwołała swój poprzedni testament z dnia 11 lutego 2009 roku (Rep A nr 666/2009) a do całego spadku powołała wnuczkę <span class="anon-block">K. N. (1)</span>. Spadkodawczyni początkowo mieszkała w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. W ostatnich latach swojego życia do momentu trafienia do ZOL mieszkała wraz z mężem w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Miała wykształcenie zasadnicze. Pracowała w hotelu w kuchni restauracyjnej. W ostatnich latach utrzymywała się z emerytury. Małżonkowie <span class="anon-block">C.</span> byli ze sobą w dobrych stosunkach, żyli zgodnie, razem chodzili do miasta i na zakupy, razem wyjeżdżali do córki do Szwecji, itp. Nie było między nimi poważniejszych konfliktów. W ostatnich latach życia testatorki mąż opiekował się nią aż do momentu, kiedy ta trafiła do Zakładu Opieki Zdrowotnej w 2011 roku, gdzie zmarła.</p> <p>W<strong> <!-- --> </strong>1997 roku, córka spadkodawczyni <span class="anon-block">M. S. (1)</span> po rozwodzie z mężem przeprowadziła się wraz dziećmi do rodziców, mieszkających wtedy przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span> i przez kilka lat mieszkali razem. W 2002 roku rodzice kupili mieszkanie na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span> i przeprowadzili się tam, a <span class="anon-block">M.</span> z dziećmi została w mieszkaniu przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Dość często odwiedzała rodziców, pomagała im w większych pracach (np. w remoncie mieszkania, razem z córką <span class="anon-block">M.</span>). Wtedy relacje rodziny były dobre, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> spotykała się z siostrą, kiedy przyjeżdżała do rodziców, ich dzieci się spotykały. Nie było większych konfliktów.</p> <p> <span class="anon-block">M. S. (1)</span> często miewała kłopoty finansowe, dlatego pożyczała pieniądze od rodziców i siostry <span class="anon-block">A. N. (1)</span>. Rodzice dołożyli <span class="anon-block">M. S. (1)</span> do pierwszego i drugiego samochodu po 3.000 zł. Spadkodawczyni czasami chowała pieniądze, bo uczestniczka przychodziła i szperała. <span class="anon-block">A. N. (1)</span> od 1988 roku zamieszkała w Szwecji, gdzie wyszła za mąż i rozpoczęła pracę. Każdego roku odwiedzała rodziców w Polsce oraz zapraszała ich do Szwecji na okres około trzech miesięcy. Stosunki między nimi układały się dobrze. Najżywsza więź łączyła <span class="anon-block">I. C.</span> z wnuczką <span class="anon-block">K.</span>. Obie córki (<span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">A.</span>) kłóciły się między sobą o pieniądze i spodziewany spadek po rodzicach. Wciągały w te kłótnie rodziców i próbowały wpływać na ich decyzje majątkowe, z różnym skutkiem. <span class="anon-block">S. C. (1)</span> stawał częściej po stronie <span class="anon-block">M.</span>, natomiast testatorka częściej brała stronę <span class="anon-block">A.</span> a zwłaszcza jej córki, a swojej wnuczki <span class="anon-block">K.</span>. W dniu 11 lutego 2009 r. małżonkowie <span class="anon-block">C.</span> dokonali darowizny mieszkania przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> na uczestniczkę <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Mieszkanie zostało wykupione przez spadkodawczynię ale <span class="anon-block">M. S. (1)</span> współfinansowała wykup. Darowizna była dokonana tego samego dnia. Spadkodawczyni co roku od 2003 r. jeździła do Szwecji. Wnioskodawczyni razem z matką - przyjeżdżały co roku do Polski. W 2003 r. <span class="anon-block">K. N. (1)</span> robiła prawo jazdy w Polsce. Jeździła załatwiać papiery z babcią. W Polsce mieszkała u babci a czasami u cioci – <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. W Polsce zajmowała się spadkodawczynią <span class="anon-block">M. S. (1)</span> a w Szwecji <span class="anon-block">A. N. (2)</span>. W 2004 r. <span class="anon-block">A. N. (2)</span> urodził syna, spadkodawczyni była u niej w Szwecji. Żadne zachowanie matki nie zaniepokoiło wtedy uczestniczki. <span class="anon-block">I. C.</span> była osobą sprawną fizycznie i psychicznie, <span class="anon-block">A. N. (1)</span> powierzyła matce opiekę nad niemowlęciem. W następnych latach, 2005-2008 spadkodawczyni nadal przyjeżdżała do córki do Szwecji, sama lub z mężem i zajmowała się wnukiem, odprowadzała dziecko do przedszkola, chodziła na spacery. <span class="anon-block">I. C.</span> nie była początkowo „uradowana” narodzinami syna uczestniczki. <span class="anon-block">A. N. (1)</span> miała wtedy 37 lat i dwoje dorosłych dzieci. Spadkodawczyni nie podobał się również partner córki. <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">K. N. (3)</span> miała problemy w kontaktach z partnerem matki i opowiadała o tym babce. Spadkodawczyni się zdenerwowała, potem zaakceptowała partnera córki i wnuka. Bawiła się z nim, chodziła po niego do przedszkola. Babcia miała swoją wolę i swoje zdanie. Była bardzo stanowcza. <span class="anon-block">I. C.</span> spędzała u córki w Szwecji około 3 miesięcy każdego roku. Rodzice <span class="anon-block">A. N. (2)</span> przyjechali do niej na święta na przełomie 2007-2008. Potem spadkodawczyni wracała sama ze Szwecji samolotem w 2008 r. Ojciec uczestniczki został w Szwecji na dłużej. Wtedy powiedział córce, że <span class="anon-block">I. C.</span> jest nieraz tak jakby „zamieszana” zdarza się, że zła do kuchni i nie wiedziało po co. Ostatni raz u córki w Szwecji spadkodawczyni była w 2010 roku razem z mężem, w 2009 roku <span class="anon-block">S. C. (1)</span> miał operacje oczu.</p> <p>W latach 2004-2008 bliscy spadkodawczyni nie zauważyli w stanie zdrowia spadkodawczyni nic niepokojącego. <span class="anon-block">I. C.</span> leczyła się na nadciśnienie, otrzymywała leki uspokajające oraz przeciwdepresyjne ułatwiające zasypianie. W dokumentacji medycznej brak jest dowodu, że u spadkodawczyni w 2004 roku występowały objawy procesu otępiennego lub innej choroby psychicznej. W 2007 roku cierpiała na zawroty w głowie, podejrzewano chorobę <span class="anon-block">P.</span>, ale po badaniach ją wykluczono. W dokumentacji medycznej nie było opisów stanu psychicznego i poznawczego, które by wskazywały na nieprawidłowości w funkcjonowaniu opiniowanej w tamtym okresie.</p> <p> <em> <!-- --> </em> <span class="anon-block">I. C.</span> mieszkała wtedy z mężem przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, radziła sobie w życiu codziennym (to spadkodawczyni wypisywała książeczki za czynsz). <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">M. S. (2)</span> odwiedzała ją 2 razy w tygodniu Często było też tak, że dziadkowie przychodzili do uczestniczki <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i jej córki. W wakacje 2008 roku <span class="anon-block">M. S. (2)</span> razem z jej byłym chłopakiem robiła u spadkodawczyni remont. W tym czasie małżonkowie <span class="anon-block">C.</span> byli na działce. Była ustalona kwota zapłaty za prace remontowe, ale potem jak już przyszło do płacenia, spadkodawczyni chciała dać więcej pieniędzy. Nie pamiętała ile było ustalone. Po powrocie z działki <span class="anon-block">I. C.</span> oskarżyła wnuczkę o kradzież pieniędzy, które znalazły się potem w szafie spadkodawczyni.</p> <p>Jesienią 2008 roku spadkodawczyni będąc z wizytą u córki <span class="anon-block">A. N. (1)</span> w Szwecji była konsultowana (w listopadzie 2008 roku) przez lekarza neurologa <span class="anon-block">T. J.</span>. Wykonane zostało przesiewowe badanie neuropsychologiczne. Rutynowo wykonuje się to przy użyciu takich narzędzi jak <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">M. (...)</span>), jest to metoda znana i wykorzystywana również w Polsce. <span class="anon-block">I. C.</span> w badaniu testem <span class="anon-block"> (...)</span> uzyskała 22 pkt (co odpowiada otępieniu w stopniu lekkim). Dr <span class="anon-block">T.</span> opisywał ponadto, że pacjentka od ponad roku wykazuje oznaki zakłopotania, trudno jej zrozumieć niektóre rzeczy, ma zaburzone poczucie czasu, ma problemy z włączeniem telewizora, trudności w trzymaniu się wątku rozmowy. Na podstawie tego badania dr <span class="anon-block">T.</span> rozpoznał chorobę Alzheimera o stopniu lekkim do umiarkowanego i skierował opiniowaną na badanie TK mózgu. Przepisano lek <span class="anon-block">A.</span>.</p> <p>Kolejne badanie spadkodawczyni było przeprowadzone we wrześniu 2009 roku w <span class="anon-block">S. D.</span> (<span class="anon-block"> Ośrodka (...)</span>) przez doktora <span class="anon-block">R.</span>. Do badania stopnia zaburzeń funkcjonowania intelektualnego użyto skalę <span class="anon-block">F.</span> (<span class="anon-block">F. S.</span>) (Funkcjonalna ocena stopnia choroby), Skalę Złożonych Czynności Dnia Codziennego <span class="anon-block"> (...)</span> (wypełnia członek rodziny) Skalę Samoobsługi <span class="anon-block"> (...)</span> oraz Geriatryczną Skalę Depresji. Wszystkie te narzędzia diagnostyczne są znane klinicystom i wykorzystywane również w Polsce. W trakcie tej drugiej wizyty, tj. 15.09.2009 r. lekarz G. <span class="anon-block">R.</span> rozmawiał z testatorką dopytując, jak sobie radzi w życiu codziennym. Odpowiadała, że mieszka z mężem bez żadnej innej opieki i ma subiektywne poczucie, że sobie daje radę w życiu. Lekarz ocenia jednak, że badana ma trudności z pamięcią krótkotrwałą i orientacją przestrzenną. Powtarzanie słów, spełnianie trzech następujących po sobie poleceń, a także pisanie zdań, wszystko to funkcjonuje dość dobrze. Z opisu skal funkcjonowania, które były wykonane w dniu badania wynika, że testatorka miała ewidentne pogorszenie sprawności w domu, trudności z podróżowaniem do nowych miejsc, obniżyła się zdolność organizowania się, zdolność do wykonywania złożonych zdań (np. zaplanowanie obiadu dla gości), trudności przy robieniu większych zakupów. Wymagała nadzoru przy wyborze właściwego ubrania. W skali oceny złożonych czynności dnia codziennego opisywana była jako osoba, która dzwoni z własnej inicjatywy, kontroluje i wybiera numer. Sama robi mniejsze zakupy, lecz wymaga pomocy przy przyrządzaniu i podawaniu jedzenia. Wykonuje lżejsze, codzienne obowiązki takie jak: ścielenie łóżka, zmywanie naczyń. Pierze pojedyncze sztuki garderoby, podróżuje środkami transportu publicznego przy pomocy lub w towarzystwie innych osób. Opisywana jako osoba, która odpowiedzialna jest na tyle, żeby przyjąć lek we właściwej dawce i we właściwej porze. Przy zarządzaniu finansami radzi sobie z codziennymi zakupami, lecz potrzebuje pomocy w sprawach bankowych. Radzi sobie korzystaniem z toalety, nie występuje nietrzymanie moczu ani kału. Nie wymaga pomocy przy samodzielnym jedzeniu, rozbiera i ubiera się przy niewielkim wsparciu. Wygląda świeżo. Depresja nieprawdopodobna. W podsumowaniu dr <span class="anon-block">G. R.</span> stwierdza, że powyższy opis funkcjonowania p. <span class="anon-block">I. C.</span> odpowiada ocenie poziomu otępienia od stopnia lekkiego do umiarkowanego (czyli na podobnym poziomie, co w poprzednim badaniu). W 2009 roku ze spadkodawczynią przypadkowo spotkała się koleżanka <span class="anon-block">A. A.</span> <span class="anon-block">S.</span>. Z <span class="anon-block">I. C.</span> był z pełny kontakt słowno-logiczny. <span class="anon-block">A. S. (2)</span> spotykała spadkodawczynią dwukrotnie. Raz na przełomie czerwca i lipca 2009 roku. Rodzice podjechali samochodem po <span class="anon-block">A.</span>. Jak podeszła z <span class="anon-block">A.</span> jej rodzice spacerowali, Spadkodawczyni była uśmiechnięta, rozpoznała koleżankę, zauważyła że miała zmieniony kolor włosów i skrócone włosy (ostatni raz widziały się w 1990 r). Drugi raz w zakładzie kosmetycznym u jej siostry, uczestnik przywiózł tam żonę. Koleżanka <span class="anon-block">A. N. (1)</span> zapytała o zdrowie, chwilę porozmawiała zdawkowo z matką uczestniczki. <span class="anon-block">I. C.</span> zamawiał wizytę w gabinecie kosmetycznym , kiedy miała jechać do córki do Szwecji.</p> <p>Powódka miała przepisane leki najpierw w listopadzie 2008 roku w Szwecji a potem w Polsce w styczniu 2009 roku i od kwietnia 2011 roku. Początek zaburzeń pamięci odnotowano w kwietniu 2011 roku i określona na około 2 lata wcześniej, czyli około kwietnia 2009 roku a w treści konsultacji neurologicznej (w kwietniu 2009roku) na około 2,5 roku wstecz czyli około października 2008 roku</p> <p>W 2010 roku spadkodawczyni miała problemy z poruszaniem się. Ostatni raz <span class="anon-block">I. C.</span> była z mężem w lutym 2009r. u <span class="anon-block">A. N. (1)</span>. W następnym czasie nadal <span class="anon-block">I. C.</span> wychodziła z domu, natomiast wyraźne trudności z chodzeniem wystąpiły w połowie 2011r. W dużym stopniu trudności w poruszaniu były spowodowane reumatoidalnym zapaleniem stawów, a więc problemy z poruszaniem wynikały ze zmian somatycznych, a nie tylko z procesu otępiennego. Dopiero, kiedy u <span class="anon-block">I. C.</span> pojawiły trudności z chodzeniem i one narastały, wtedy pogarszał się kontakt z nią, i wtedy w codziennej opiece nad <span class="anon-block">I. C.</span> pomagała <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. Ten okres w dokumentacji neurologicznej był określony na około 2010r., a podczas przyjęcia do <span class="anon-block"> (...)</span> Zakładu Opieki Zdrowotnej na koniec 2011r.</p> <p> <span class="anon-block">S.</span> zdrowia spadkodawczyni z czasem pogarszał się. Zdarzało się, że <span class="anon-block">I. C.</span> wychodziła na klatkę w pantoflach, nie umiała drzwi otworzyć ani zamknąć. Potem spadkodawczyni cały czas o czymś zapominała. Większość rzeczy robił mąż <span class="anon-block">I. C.</span> (np. zakupy). Spadkodawczyni zawsze była powolna, i zawsze uczestnik wykonywał większą część pracy za <span class="anon-block">I. C.</span>. Pod koniec 2011 r. Spadkodawczyni miała problemy z rozpoznawaniem osób, ale jeszcze rozpoznawała rodzinę. Zawsze poznawała wnuczkę <span class="anon-block">K.</span> (nawet w 2012 r.). W lutym 2012 r. spadkodawczyni znalazła się w ZOL.</p> <p>W dokumentacji medycznej z października 2010 roku podczas wizyty u lekarza POZ odnotowano, że spadkodawczyni i jej córka poszukują <span class="anon-block"> (...)</span>u. We wrześniu 2011 roku po raz pierwszy rozpoznano u spadkodawczyni otępienie głębokie. U <span class="anon-block">I. C.</span> mimo stosowania kolejnych leków prokognitywnych następowała progresja procesu chorobowego, w 2012 roku progresja byłą przyspieszona prawdopodobnie przez dodatkowe uszkodzenia naczyniowe. W kolejnych latach choroba postępowała, mając wpływ na funkcjonowanie testatorki. Stawała się coraz bardziej zależna od otoczenia, aż do całkowitej utraty kontaktu. Od lutego 2012 roku do 17 października 2012 roku z przerwami na 7 hospitalizacji spadkodawczyni przebywała w <span class="anon-block"> zakładzie (...)</span> w bardzo ciężkim stanie chorobowym, wymagała całodobowej oraz specjalistycznej opieki. Od 6 października 2012 roku była leczona w <span class="anon-block"> Szpitalu im. (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span> gdzie w dniu 17 października 2012 roku zmarła.</p> <p>Po śmierci <span class="anon-block">I. C.</span> stosunki <span class="anon-block">A. N. (1)</span> i jej ojca były złe. <span class="anon-block">S. C. (1)</span> nie chciał mieć większego kontaktu ze swoją córką z uwagi na konflikt, u którego źródła leżały niewyjaśnione kwestie dotyczące środków pieniężnych zgromadzonych na koncie <span class="anon-block">I. C.</span>, a także sporządzonego przez nią aktu ostatniej woli. Ich wzajemne kontakty ograniczały się w zasadzie do postępowań sądowych toczących się po śmierci <span class="anon-block">I. C.</span>. <span class="anon-block">S. C. (1)</span> wskazywał m.in. na istniejący między nim, a <span class="anon-block">A. N. (1)</span> konflikt, w szczególności nieudaną próbę sporządzenia z jej inicjatywy testamentu notarialnego w 2008 roku, na mocy którego miałaby odziedziczyć cały spadek po swoich rodzicach, brak dostępu do zgromadzonych wspólnie z żoną oszczędności, brak rozmowy z córką w trakcie pogrzebu <span class="anon-block">I. C.</span>, oświadczenie, że nie stawi się na jego pogrzebie, czy też stwierdzenie, że zniszczy swojego ojca i siostrę <span class="anon-block">M.</span>.</p> <p> <span class="anon-block">A. N. (2)</span> była przy sporządzaniu testamentu z dnia 29 lutego 2009 r. Nie powiedziała nikomu, że idzie z matką do notariusza, żeby spadkodawczyni sporządziła testament. Taka była wola <span class="anon-block">I. C.</span>. Matka uczestniczki przyjmowała już wtedy <span class="anon-block">A.</span>. <span class="anon-block">A. N. (2)</span> nie uważała, żeby spadkodawczyni miałam problemy będąc przekonana, że to dopiero początek demencji. Notariusz bez problemu sporządził testament. Spadkodawczyni powiedziała notariuszowi, że sporządziła testament 2 tygodnie wcześniej i że ten testament chce zmienić. Notariusz zapytał jaka jest wola spadkodawczyni, a <span class="anon-block">I. C.</span> wskazała, że chce powołać wnuczkę do spadku. Notariusz zapytał o wnuczkę, spadkodawczyni wskazała, że mieszka w Szwecji, powiedziała ile ma lat, notariusz zapytał o relacje z wnuczką, spadkodawczyni wskazała, że są bardzo dobre, zaczęła opowiadać jak często spotyka się z <span class="anon-block">K.</span>.</p> <p>Spadkodawczyni prosiła <span class="anon-block">A. N. (2)</span> żeby z nią poszła do notariusza, bo 11 lutego 2009 r. sporządziła pierwszy testament na swojego męża i zrobiła darowiznę na drugą córkę <span class="anon-block">M. S. (1)</span>.<strong> <!-- --> </strong>W dniu<strong> <!-- --> </strong>12 lutego 2009 r. rodzice <span class="anon-block">A. N. (1)</span> przyjechali do niej do Szwecji i poinformowali o dokonanej darowiźnie. Małżonkowie <span class="anon-block">C.</span> byli u córki 2 tygodnie. Spadkodawczyni miała wtedy RTG mózgu. Badanie tomografii komputerowej mózgu wykonane w dniu 13 lutego 2009 roku nie wykazało zmian rozrostowych, wykazało drobne zmiany zwyrodnieniowe w obrębie kory mózgowej oraz niewielkie zaniki móżdżku. Ojciec <span class="anon-block">A. N. (1)</span> miał operację oka w Szwecji, po około 2 tygodniach wszyscy wrócili do Polski.</p> <p>W dniu 23 grudnia 2018 roku zmarł mąż spadkodawczyni <span class="anon-block">S. C. (1)</span>. Przed śmiercią uczestnik sporządził cztery testamenty. W dniu 25 sierpnia 2004 roku sporządził testament w formie notarialnej (Rep A nr 4118/04), w którym odwołał swój poprzedni testament z dnia 25 lutego 2004 roku (Rep A nr 744/04) a do całego spadku powołał córkę <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, przy czym zobowiązał ją do przeniesienia tytułem zapisu na rzecz <span class="anon-block">K. N. (1)</span> prawa własności <span class="anon-block">lokalu mieszkalnego numer (...)</span> położonego w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. W dniu 11 lutego 2009 roku <span class="anon-block">S. C. (1)</span> sporządził w formie notarialnej (Rep A nr 664/2009) testament, w którym do całego spadku powołał swoją żonę <span class="anon-block">I. C.</span>, a gdyby nie chciała ona lub nie mogła dziedziczyć do spadku w całości powołuje córkę <span class="anon-block">A. N. (1)</span>. Zaś w dniu 14 stycznia 2013 roku w formie notarialnej (Rep A nr 67/2013) testament, w którym odwołał w całości wszystkie dotychczasowe testamenty, a w szczególności testament sporządzony przed notariuszem <span class="anon-block">A. S. (1)</span> w dniu 25 sierpnia 2004 roku oraz przed notariuszem <span class="anon-block">K. N. (2)</span> w dniu 11 lutego 2009 roku, a przy tym powołał do całości spadku swoją wnuczkę <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">A. S. (3)</span>. Zastrzegł również, że w przypadku gdyby <span class="anon-block">M. S. (2)</span> nie chciała lub nie mogła być spadkobiercą do spadku w całości powołuje wnuka <span class="anon-block">A. S. (4)</span>.</p> <p>Postanowieniem z dnia 22 października 2010 roku sąd stwierdził, że spadek po <span class="anon-block">S. C. (1)</span>, na podstawie testamentu notarialnego z dnia 14 stycznia 2013 roku, Rep A nr 67/2013, otwartego i ogłoszonego przed Sądem Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w dniu 18 lutego 2019 roku w sprawie sygn. akt I Ns 156/19, nabyła w całości z dobrodziejstwem inwentarza jego wnuczka <span class="anon-block">M. S. (2)</span>.</p> <p>W czasie czynności notarialnych nie da się zweryfikować czy dane osoby są chore, są klienci, którzy zachowują się przez pół godziny normalnie, a potem dostają szału. Zdarzają się sytuację, że człowiek zachowuje się logicznie, a potem zaczyna być agresywny. To czy testator ma być sam czy mogą być osoby towarzyszące zależy od tego czy testator ma taką wolę. Nieraz są to starsze osoby i czują się pewniej przy osobach towarzyszących. Jeżeli stan spadkodawcy budziłby jakiekolwiek wątpliwości, notariusz nie sporządziłaby testamentu, np. demencja starcza, zdarzają się też osoby w ostatnim stadium nowotworu. Są osoby, które przychodzą raz w miesiącu sporządzać testamenty i notariusz nie mam podstawy im odmówić. Są też sytuacje, kiedy osoby przychodzą zmienić testament na drugi dzień.</p> <p>W 2004 roku u <span class="anon-block">I. C.</span> nie występowały objawy choroby psychicznej ani zaburzenia otępienne i mogła w dniach 24 lutego oraz 25 sierpnia świadomie i swobodnie podjąć decyzję co do rozporządzenia swym majątkiem na wypadek śmierci.</p> <p>W 2009 roku u <span class="anon-block">I. C.</span> występowały objawy choroby Alzheimera ale nie były one głębokie i dlatego nie powodowały w dniach 11 lutego i 26 lutego zniesienia zdolności świadomego i swobodnego podejmowania decyzji co do rozporządzania swym majątkiem na wypadek śmierci. Niegłębokie zmiany otępienne nie powodują braku możliwości świadomego i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli.</p> <p>U spadkodawczyni stwierdzono objawy choroby Alzheimera w listopadzie 2008 roku (o późnym początku, występujące od ponad roku). Rozpoznanie z listopada 2008 roku wskazuje że otępienia w lutym 2009 roku nie było głębokie. Nie mogło zatem stać się głębokim po około 3 miesiącach od jego rozpoznania. Spadkodawczyni rozpoznawała osoby obce i rodzinę. W 2008 roku sam odbyła podroż lotniczą ze <span class="anon-block">S.</span> do <span class="anon-block">W.</span> i sama wróciła do <span class="anon-block">Ł.</span>. Nie rozpoznawała ludzi dopiero od 2011 roku. Nigdy nie wymagała stosowania leków przeciw psychotycznych. Decyzje dotyczące spadku w lutym 2009 roku nie miały charakteru niedorzecznego. Spadkodawczyni sporządzała testament notarialnie i przepisywała majątek osobom z rodziny. Zmiany decyzji miały miejsce zarówno w 2004 roku kiedy była zdrowa jak i w 2009 roku kiedy występowały objawy Choroby Alzheimera. Zmiana decyzji zależy i od charakteru testatora i od sytuacji rodzinnej i uczuciowej. W przypadku spadkodawczyni zmiana decyzji była cechą charakterologiczną testatorki. W 2004 roku i w 2009 roku testament sporządzał u tego samego notariusza. Wiedziała dla kogo z bliskich zapisuje spadek. W krótkich kontaktach ze znajomymi , nawet w 2009 roku nie sprawiała wrażenia, by zmieniła się psychicznie. Jest to typowe w Chorobie Alzheimera. Lekarz rejonowy odnotowywał wielokrotnie w 2008 roku dobre samopoczucie. <span class="anon-block">I. C.</span> nie działała pod wpływem doznań psychotycznych. Osoba chora może w pewnych dniach mieć obniżoną sprawność intelektualną a w niektórych nie. W dokumentacji psychiatrycznej z 2011 roku nie ma odnotowanych objawów psychotycznych jest odnotowane natomiast że spadkodawczyni nie miała objawów wytwórczych. Nie była również w sytuacji braku swobody przy podejmowaniu decyzji odnośnie sporządzenia testamentu. Głębokie otępienie stwierdzono w kwietniu 2011. W czerwcu 2012 roku po hospitalizacji w oddziale neurochirurchicznym, oprócz rozpoznania zaniku mózgu ograniczonego (G31.0) i otępienia typu alzheimerowskiego rozpoznano stan po udarze krwotocznym prawej okolicy ciemieniowo – potylicznej. Zgon nastąpił w październiku 2012 roku w typowym przeciętnym trwania choroby Alzheimera.</p> <p>Choroby Alzheimera polega na postępujących zmianach w ośrodkowym układzie nerwowym. Okres trwania wynosi od 4 do 5 lat, początek bywa niezauważalny, w drugiej połowie różne powikłania w postaci np. udaru mózgu. Osoba z choroba Alzheimera nie musi mieć objawów choroby psychicznej w postaci czynnych objawów psychotycznych. Są trzy stadia choroby Alzheimera łagodny, umiarkowany i ciężki. Ciężki dotyczy kiedy osoba chora nie ma kontaktu z otoczeniem i nie poznaje osób z otoczenia. Choroba Alzheimera jest choroba z nazwy jeżeli nie ma objawów psychotycznych, w rzeczywistości jest to postępujący stan otępienny. Jeżeli przebiega bez objawów otoczenie może nie wiedzieć o chorobie. Stwierdzić na pewno chorobę można dopiero na podstawie sekcji zwłok.</p> <p>Biorąc pod uwagę dynamikę objawów wynikających z organicznych uszkodzeń mózgu u <span class="anon-block">I. C.</span>, można stwierdzić że istotne pogorszenie stanu zdrowia nastąpiło od roku 2011. U spadkodawczyni trudno określić początek na podstawie okresu trwania i zgonu biorąc pod uwagę przeciętny okres trwania choroby początek nastąpił w 2007 roku. Nie było podstaw do kwestionowania wyników badań przeprowadzonych przez lekarzy psychiatrów w Szwecji (biorąc pod uwagę różnice językowe). Choroba Alzheimera nie może być mylona z chorobą <span class="anon-block">P.</span>. W dokumentacji psychiatrycznej spadkodawczyni z 2011 roku nie ma wzmianek o objawach choroby <span class="anon-block">P.</span>.</p> <p>W badaniu tomografem stwierdzono zmiany zanikowe w mózgowiu, zmiany często podlegają klinicznie poprawie. Nie ma bezpośredniego przełożenia między zmianami a nasileniem objawów. <span class="anon-block">I. C.</span> w ostatnich latach życia ujawniła objawy procesu otępiennego (rozpoznanego w 2008 roku) a w dacie sporządzenia 2 ostatnich testamentów otępienie miało nasilenie lekkie. Z dużym prawdopodobieństwem należy przyjąć, że w dniach sporządzenia wszystkich testamentów tj. 25 lutego 2004 roku, 25 sierpnia 2004 roku, 11 lutego 2009 roku i 26 lutego 2009 roku spadkodawczyni była zdolna do świadomego i swobodnego podjęcia decyzji i wyrażenia woli. Dane z dokumentacji medycznej spadkodawczyni wskazują na występowanie u <span class="anon-block">I. C.</span> organicznego uszkodzenia mózgu prawdopodobnie o mieszanej etiologii (proces degeneracyjny typu <span class="anon-block">A.</span> z towarzyszącymi zmianami naczyniowymi. Nie jest możliwe bardzo dokładne ustalenie, kiedy proces chorobowy rozpoczął się u spadkodawczyni, zwykle jednak otępienie w przebiegu choroby Alzheimera ma przebieg wieloletni ze stopniowym narastaniem objawów. Narastanie objawów nie zawsze ma jednak przebieg liniowy. W 2008 roku objawy choroby w stopniu łagodnym były już widoczne dla otoczenia - wówczas odbyła się pierwsza wizyta u neurologa w Szwecji i wdrożono leczenie specjalistyczne. Wynik testu <span class="anon-block"> (...)</span> 20-22 pkt oceniono jako mieszczący się w obszarze otępienia lekkiego do umiarkowanego stopnia. Jednocześnie <span class="anon-block">I. C.</span> w tym czasie była w pełni zdolna do czynności samoobsługowych.</p> <p>W 2009 roku spadkodawczyni dokonywał zmian w zakresie treści testamentu, jednak to samo uczyniła w 2004 roku, gdy nie toczył się u niej proces otępienny. Treści testamentu były logiczne, spadek dziedziczyły bliskie osoby. Świadkowie wielokrotnie powtarzali, że spadkodawczyni chciała przekazać cały bądź część spadku wnuczce <span class="anon-block">K.</span> .</p> <p>Zdarzyło się w 2008 roku, że inny notariusz odmówił sporządzenia testamentu, być może ze względu na stan psychiczny spadkodawczyni. Mogła być tego dnia np. zdenerwowana, rozdrażniona, odwodniona.</p> <p>Przebieg choroby sprzed ostatniego testamentu był powolny, nie dziwi fakt że dopiero 2 lata po sporządzeniu ostatniego testamentu, dołączenie się incydentów naczyniowych spowodowało szybszy postęp choroby, konieczność licznych hospitalizacji oraz profesjonalnej opieki całodobowej w <span class="anon-block"> Zakładzie (...)</span>. Pogorszenie w chorobie Alzheimera może następować w sposób liniowy lub skokowy, jeśli towarzyszy jej komponenta naczyniowa.</p> <p>Fakt, że <span class="anon-block">I. C.</span> miała chorobę Alzheimera jest niepodważalny, wynika bowiem z dokumentacji medycznej, w której w sposób konsekwentny powtarzano to rozpoznanie. Nie daje się wykluczyć „lepszych czy gorszych dni u spadkodawczyni, podobnie jak u każdego człowieka, natomiast notariusz w chwili sporządzania testamentów ocenił stan spadkodawczyni na umożliwiający logiczny kontakt i sporządzenie dokumentu, gdyby zaś ocenił, e jej spostrzegania rzeczywistości jest zaburzone, to odmówiłby sporządzenia aktu notarialnego. Nie jest wykluczone, że ten notariusz który odmówił sporządzenia aktu ok. 2008 roku widział spadkodawczynię właśnie w dniu, kiedy jej stan był wyraźnie gorszy (często przyczyną jest odwodnienie. Natomiast w dniach kiedy sporządzano testamenty w lutym 2009 roku tak rodzina, jak i notariusz nie obserwowali niepokojących objawów.</p> <p>Nie ma dowodów na pojawiające się u spadkodawczyni urojenia czy omamy. Oskarżenia w stosunku do rodziny o kradzież są charakterystyczne dla osób z otępieniem, wynikają z zaburzeń pamięci, pacjent nie pamięta, co stało się z przedmiotem i próbuje znaleźć wyjaśnienie, np. że ktoś to ukradł. Takie objawy są typowe, przemijające i krótkotrwałe, nie wpływają na zdolność testowania. Uznaje się że w sytuacji, gdy rozpoznawano otępienie w sposób stanowczy w dokumentacji medycznej, jest niezasadne wymienianie objawów otępiennych u spadkodawczyni w datach sporządzenia testamentów. Psychologiczna analiza funkcjonowania <span class="anon-block">I. C.</span>, jej relacji z osobami bliskimi, a także okoliczności i motywacji towarzyszących sporządzeniu testamentów z dnia 11 i 26 lutego 2009 r. wskazuje, że mimo postawionego w 2008 r. rozpoznania choroby neurodegeneracyjnej o nasileniu pomiędzy łagodnym a umiarkowanym stopniem, zachowała ona podczas testowania zdolność do swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli.<strong> <!-- --> </strong>Jest to możliwe zwłaszcza w odniesieniu do czynności planowanych znacznie wcześniej, jeszcze w okresie całkowitej sprawności psychicznej - a taki był, zamiar i chęć zabezpieczenia majątkowego wnuczki <span class="anon-block">K.</span>.</p> <p>Analizując treść wszystkich czterech testamentów staje się zauważalny zamysł testatorki co do obdarowania majątkiem jednej konkretnej osoby, tj. wnuczki <span class="anon-block">K. N. (1)</span>. Pierwszy i ostatni testament mają taką sama treść - do całości spadku powołuje wnuczkę <span class="anon-block">K. N. (1)</span>. W drugim testamencie spadkodawczyni zmieniła osobę, powołaną do spadku na <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, ale zobowiązuje ją do przepisania mieszkania przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> na rzecz <span class="anon-block">K. N. (1)</span>. W trzecim testamencie, pomimo kolejnej zmiany osoby powołanej do spadku na męża <span class="anon-block">S. C. (1)</span> zaznacza, że gdyby nie chciał lub nie mógł dziedziczyć, to do całego spadku powołuje, <span class="anon-block">A. N. (1)</span>, matkę <span class="anon-block">K.</span>.</p> <p>Z akt sprawy z całą pewnością można wnioskować, że <span class="anon-block">I. C.</span> odczuwała szczególną więź emocjonalną z wnuczką <span class="anon-block">K.</span>. Po wyjeździe wnuczki na stałe do Szwecji widziały się w każde wakacje, oraz po 3 miesiące w ciągu roku, kiedy to spadkodawczyni przebywała w Szwecji u swojej córki <span class="anon-block">A.</span>. Wszyscy członkowie rodziny wiedzieli o tym, że dla <span class="anon-block">K.</span> miało być przeznaczone mieszkanie przy Marynarskiej 7 m.3.</p> <p>Sąd Rejonowy zauważył, że wobec powyższego można sądzić, że wpływ na motywację napisania pierwszego testamentu mógł mieć fakt, że matka <span class="anon-block">K.</span> urodziła w <span class="anon-block">(...) syna</span>. <span class="anon-block">K.</span> w swoich zeznaniach mówiła, że miała nieporozumienia z partnerem matki, nie akceptowała go, mówiła różne rzeczy o nim do babci, która się denerwowała. Też nie była zadowolona, że pojawiło się trzecie dziecko. Sytuacja napięcia w sprzężeniu z miłością do wnuczki mogła spowodować chęć „zadbania”, zabezpieczenia jej przyszłości, czego wyrazem mogło być sporządzenie pierwszego testamentu. Po czasie sytuacja się poprawiła i babcia też ucieszyła się z wnuka, opiekowała się nim odprowadzając go do przedszkola. O testamencie wiedzieli wszyscy.</p> <p>Niewiele można powiedzieć o tym, co konkretnie było powodem sporządzenia drugiego testamentu. Istniał konflikt pomiędzy córkami na tle finansowym, ale w drugim testamencie testatorka postąpiła zgodnie z własną linią myślenia. Wprawdzie wyznaczyła córkę <span class="anon-block">M.</span> jako osobę dziedziczącą spadek, ale jednocześnie zobowiązała ją do przekazania mieszkania przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>.</p> <p>Sąd wskazał, iż w aktach sprawy nie ma informacji dotyczących trudności w funkcjonowaniu poznawczym testatorki w okresie sporządzenia pierwszego i drugiego testamentu. Wobec tego treści pierwszego i drugiego testamentów są adekwatne i pozostają w psychologicznej zgodzie z zamysłem „zabezpieczenia” wnuczki <span class="anon-block">K.</span>. Na temat stanu psychicznego i funkcjonowania testatorki w okresie sporządzenia trzeciego i czwartego testamentu<strong> <!-- --> </strong>zeznania stron są w wielu punktach sprzeczne i na ich podstawie trudno wyciągać wiążące wnioski opiniodawcze.</p> <p>Co do okoliczności sporządzenia 3. testamentu (z dn. 11.02.2009) można przypuszczać, że po zdiagnozowaniu choroby konfliktu między siostrami, narastał i trwały dyskusje w rodzinie na temat uporządkowana spraw majątkowych. Córka <span class="anon-block">M.</span> zabiegała zwłaszcza o uzyskanie prawa własności do użytkowanego przez nią mieszkania przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, najlepiej od razu w formie darowizny od obojga rodziców. Ojciec podzielał jej zdanie i starali się nakłonić do tego matkę. Matka zgodziła się na tę darowiznę, może niezbyt chętnie, ale prawdopodobnie świadomie i swobodnie, nie chcąc pozbawiać <span class="anon-block">M.</span> „dachu nad głową”. Udali się razem do notariusza w celu sporządzenia tej darowizny. Wtedy mógł powstać pomysł rodziny, przy konsultacji z notariuszem aby „przy okazji” matka sporządziła testament na ojca, na co testatorka również przystała. Nie wyklucza to jej zdolności do świadomego i „swobodnego” w sensie prawnym, tj. dobrowolnego sporządzenia tego testamentu, być może m.in. dla uniknięcia sporów przy notariuszu. W testamencie tym dodano klauzulę tzw. podstawienia, że gdyby ojciec nie chciał lub nie mógł dziedziczyć, to spadek otrzyma córka <span class="anon-block">A.</span> — co w przekonaniu testatorki mogło oznaczać, że jednak zabezpieczy w ten sposób interesy ukochanej wnuczki <span class="anon-block">K.</span>. Następnego dnia (12.02.2009) testatorka wraz z mężem pojechała do Szwecji (na 13.02.2009 miała umówiony termin badania TK głowy zlecony przez dr-a <span class="anon-block">T.</span> a).</p> <p>Po przyjeździe powiedziała córce <span class="anon-block">A.</span>, że nie jest zadowolona ze sporządzonego dzień wcześniej testamentu i że została do niego „zmuszona” (co można rozumieć niekoniecznie w sensie dosłownym, a raczej że dała się namówić, ale bardzo tego żałuje).</p> <p>Wobec tego po powrocie do Polski, w dniu 26.02.2009 poszła wraz z córką <span class="anon-block">A.</span> do notariusza, odwołała testament w dn. 11.02.2009 i sporządziła 4-ty testament, zapisując cały spadek wnuczce <span class="anon-block">K.</span>. Wysuwano wątpliwości, czy ten testament nie był sporządzony za namową córki <span class="anon-block">A.</span>, a nie całkowicie swobodnie - przeważała tu stała motywacja testatorki do zabezpieczenia interesu wnuczki <span class="anon-block">K.</span>.<strong> <!-- --> </strong>Motywacja ta powstała już w 2004 r., przy sporządzaniu pierwszego testamentu i pojawiała się także w różnych formach w następnych testamentach, albo w postaci zapisu mieszkania na jej rzecz, albo klauzuli „podstawienia” na rzecz jej matki.</p> <p>Fakt, że testatorka do końca zachowała w tajemnicy ten testament (wiedziała tylko córka <span class="anon-block">A.</span>, która jej towarzyszyła w drodze do notariusza). W ten sposób prawdopodobnie chciała uniknąć dalszych perswazji i nacisków ze strony rodziny i konfliktów z mężem.</p> <p>Na podstawie akt sprawy i dokumentacji medycznej i pozostałego materiału dowodowego w dacie sporządzenia testamentów z dn. 25 lutego 2004r. i z dn. 25 sierpnia 2004r. spadkodawczyni <span class="anon-block">I. C.</span> mogła świadomie i swobodnie podjąć decyzję co do rozporządzania swym majątkiem na wypadek śmierci, w tym okresie u Spadkodawczyni nie stwierdzono zaburzeń psychicznych. Również w dacie sporządzenia testamentów w dn. 2 lutego 2009r. i w dn. 26 lutego 2009r. spadkodawczyni <span class="anon-block">I. C.</span> mogła świadomie i swobodnie podjąć decyzję co do rozporządzania swym majątkiem na wypadek śmierci, ponieważ występujące w tym okresie zmiany otępienne były o nasileniu lekkim/ umiarkowanym a swoboda w podejmowaniu decyzji nie była zniesiona.</p> <p>Badania na podstawie których zdiagnozowano chorobę Alzheimera zostały wykonane w Szwecji, bez udziału profesjonalnego tłumacza. Nie ma informacji, w jaki sposób były tłumaczone te zadania, natomiast istotną sprawą jest fakt, że badania było wykonane i opisane przez doświadczonych klinicystów. Takie osoby mają wiedzę teoretyczną i praktyczną do przeprowadzenia danego badania, jego przeanalizowania i postawienia diagnozy. Lekarze w <span class="anon-block">S.</span> dr <span class="anon-block">T.</span> i dr <span class="anon-block">G. R.</span> widzieli pacjentkę, obserwowali ją w trakcie wykonywanych przez nią zadań. Funkcjonalną ocenę stopnia choroby oraz ocenę czynności dnia codziennego sporządzili na podstawie standaryzowanego badania testowego <span class="anon-block"> (...)</span> oraz wypełniając szczegółowe kwestionariusze funkcjonowania, które w pewnym stopniu obiektywizują dane zbierane od rodziny (od córki <span class="anon-block">A.</span>). Dlatego można sądzić z dużym prawdopodobieństwem, że pomimo utrudnień językowych i obecności przy badaniu córki <span class="anon-block">A.</span> udało im się postawić dość trafną diagnozę (choć diagnoza ta nie była zgodna z nastawieniem córki, wątpiącej w istnienie u matki jakichkolwiek zaburzeń).</p> <p>Badanie <span class="anon-block"> (...)</span> i inne testy psychologiczne wykonywane u testatorki w latach 2008-2009 zawsze wskazywały na dolną granicę otępienia lekkiego (łagodnego) - otępienie umiarkowane rozpoznaje się poniżej 19p w skali <span class="anon-block"> (...)</span>. W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że decyzje testamentowe należą do prostych. Testator powinien wiedzieć co posiada i komu chce to przeznaczyć, a decyzja powinna być zrozumiała , umotywowana emocjonalnie. Decyzje tego typu wymagają wiadomości utrwalonych, bazujących na zachowanej pamięci długoterminowej ( trwałej), a nie na krótkoterminowej ( świeżej), która najwcześniej ulega osłabieniu w procesie otępienny i jest typowym objawem w otępieniu łagodnym. Dlatego przyjmuje się, że otępienie łagodne a nawet umiarkowane nie znosi zdolności do testowania. W świetle danych z dokumentacji medycznej i funkcjonowania życiowego testatorki w latach 2008-2009 nie ma podstaw do rozpoznawania u niej rozpoznania potępienia głębszego niż łagodne lub umiarkowane.</p> <p>Różnica pomiędzy stanem umiarkowanym a głębokim jest taka, że w okresie choroby w stanie głębokim pacjent nie jest samodzielny. W stanie łagodnym i umiarkowanym pacjent funkcjonuje w miarę samodzielnie, natomiast w stanie głębokim kontakt jest minimalny i pacjent nie jest samodzielny. Ten proces przechodzenia od jednego stanu do drugiego jest bardzo płynny. Do 2009 r. nie stwierdzono zaburzeń o charakterze głębokim. Płynne jest przechodzenie pomiędzy stanem łagodnym i umiarkowanym.</p> <p>Takie zaburzenia może wykryć zarówno neurolog jak i psychiatra. Osoba nie będąca lekarzem takich zaburzeń nie może wykryć. W aktach sprawy jest mowa o tym, że notariusz odmówił czynności, ale stan spadkodawczyni był płynny i mogła się źle czuć, ale jej stan mógł się poprawić nawet w kilka godzin.</p> <p> <span class="anon-block">S.</span> psychiczny starszej osoby nie ulega co godzinę tak nasilonym zmianom, aby pojawiały się uzasadnione wątpliwości co do zdolności do czynności prawnych. Jeśli następuje wyraźne pogorszenie stanu psychicznego to zawsze jest ono uwarunkowane współistnieniem w danym okresie załamaniem się stanu somatycznego , np. wysoką gorączka, gwałtownym pogorszenie wydolności sercowo- naczyniowej, głęboką niedoczynnością tarczycy i itp. Odchylenia w stanie somatycznym nie trwają z pewnością kilka godzin, są wyraźnie zauważalne dla otoczenia i wymagają interwencji medycznej.</p> <p>W dniu 21 kwietnia 2011r ( czyli 2 lata i 2 miesiące po sporządzeniu ostatniego testamentu) - neurolog opisał stan neurologiczny w tym dniu i zalecił wykonanie badania komputerowego głowy, które było wykonane w dn. 10 maja 2011r. W badaniu stwierdzono zaniki koro- podkorowe z symetrycznym poszerzeniem układu komorowego i zewnątrzmózgowych przestrzeni płynowych, dolnej części płatów skroniowych, szczególnie po stronie lewej. Badanie tomografii komputerowej głowy jest integralną częścią opisu stanu klinicznego Opiniowanej. Nie ma żadnego znaczenia w omawianym przypadku rozważanie jak testatorka czuła się ponad 2 lata później po sporządzeniu testamentu. Wiadomo, że otępienie jest procesem postępującym, a tempo zmian jest cechą indywidualna u każdego chorego. <span class="anon-block">S.</span> psychicznego po tak dużym odstępie czasowym w żadnym wypadku nie można rzutować wstecz.</p> <p>Najczęstszą przyczyną zaburzeń dementywnych jest choroba Alzheimera, a najczęściej występującą postacią wspomnianych zaburzeń jest otępienie o typie alzheimerowskim (ang. DAT - <span class="anon-block">D.</span> of the <span class="anon-block">A. T.</span>). Jak podaje literatura, otępienie to stanowi od 50% do 75% wszystkich otępień (np. <span class="anon-block">K.</span>, 2001; Opala, 2003; <span class="anon-block">W.</span> i in., 2005; <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">J.</span>, 2006; <span class="anon-block">J.</span>, 2008; <span class="anon-block">B.</span>, 2017).</p> <p>Choroba Alzheimera jest chorobą neurodegeneracyjną, którą charakteryzuje nieodwracalna, przewlekle postępująca degradacja intelektualna (np. <span class="anon-block">K.</span>, 2001; <span class="anon-block">Ż.</span> i in., 2003). Spowodowana jest zmianą struktury komórek nerwowych, w których odkładane są białka o patologicznej strukturze. Proces otępienny może trwać wiele lat prowadząc tym samym do niemal całkowitego zniesienia samodzielności chorego. Objawy choroby zaczynają być dostrzegalne w momencie przekroczenia możliwości adaptacyjnych mózgu, zwykle następuje to gdy ubytki w obszarach mózgu istotnych dla procesów pamięciowych wynoszą 60%-80% (<span class="anon-block">S.</span>-<span class="anon-block">H.</span>, 2000; <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">B.</span>, 2004; <span class="anon-block">P.</span>, 2010).</p> <p>Wyróżnia się chorobę Alzheimera o wczesnym (przed 65 rokiem życia) i późnym (po 65 roku życia) początku (<span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">E.</span>, 1997; <span class="anon-block"> (...)</span>, 1998). Chorzy z otępieniem alzheimerowskim wykazują szereg objawów składających się na obraz kliniczny choroby (<span class="anon-block">P.</span>, 1998). Wymienia się: zaburzenia procesów poznawczych, w tym zaburzenia pamięci, orientacji, zaburzenia komunikowania się z otoczeniem, zaburzenia semantyczne przy zachowanej syntaktycznej i fonematycznej strukturze języka, zaburzenia myślenia, zaburzenia wzrokowo-przestrzenne, zaburzenia uwagi, percepcji, planowania, zmiany osobowości, zaburzenia psychotyczne w postaci urojeń i halucynacji, zaburzenia afektu, pogorszenie codziennej aktywności, zaburzenia zachowania.</p> <p>Nie bez znaczenia jest stopień nasilenia objawów demencyjnych. Podzielić można je na 3 stadia - otępienie o lekkim, umiarkowanym i głębokim nasileniu.</p> <p>W otępieniu o nasileniu lekkim (łagodnym) zaburzone funkcje poznawcze utrudniają codzienną aktywność życiową, mimo to chory zachowuje pewną samodzielność. Jednak zadania bardziej złożone, skomplikowane zwykle nie mogą być podejmowane, ponieważ stanowią dla chorego problem (np. gospodarowanie budżetem domowym). Występują trudności z zapamiętywaniem nowych informacji, stąd problem np. z przypomnieniem sobie miejsca pozostawienia przedmiotów, ich poszukiwanie.</p> <p>W otępieniu o nasileniu umiarkowanym stopień zaburzeń pamięci i innych funkcji poznawczych ogranicza zdolność do samodzielnego funkcjonowania chorego na tyle, że chory wymaga pomocy ze strony innych i nadzoru w życiu codziennym. Nowe informacje są przez niego zapamiętywane rzadko, natomiast dawne ślady pamięciowe dobrze utrwalone są zachowane. Mimo to chory miewa trudności z przypomnieniem sobie swoich podstawowych danych, informacji dotyczących jego rodziny. Pojawiają się także zaburzenia orientacji. Chory wykonuje jedynie zadania proste, jego aktywność jest dość ograniczona.</p> <p>Otępienie o nasileniu głębokim (ciężkie) charakteryzuje się całkowitym brakiem samodzielności i stałym nadzorem ze strony innych osób. Występują poważne zaburzenia pamięci i innych funkcji poznawczych. Chory nie rozpoznaje swoich bliskich, informacje przez niego zachowane są fragmentaryczne. Zwykle wymaga całodobowej opieki (<span class="anon-block"> (...)</span>, 1998; <span class="anon-block">G.</span>-<span class="anon-block">B.</span>, 2007; Kędziora-<span class="anon-block">K.</span>, Polak-<span class="anon-block">S.</span>, 2017).</p> <p>Wg publikacji tematycznych uważa się, ze średni czas chorowania wynosi około 7,5 roku. Przy regularnym braniu leków choroba ulega spowolnieniu o około 2,5 roku.</p> <p>Dwa najczęściej stosowane na świecie kryteria diagnostyczne w zespołach otępiennych do których należy choroba Alzheimera, to kryterium Światowej Organizacji Zdrowia (<span class="anon-block"> (...)</span>) zawarte w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (<span class="anon-block"> (...)</span>10) oraz kryterium Amerykańskiego <span class="anon-block"> Towarzystwa (...)</span> (<span class="anon-block"> (...)</span>) w Podręczniku Diagnostycznym i Statystycznym (w skrócie <span class="anon-block"> (...)</span>). W Polsce stosuje się kryteria wydane przez <span class="anon-block"> (...)</span>.</p> <p> <span class="anon-block"> W (...)</span>10 terminem otępienia (demencji) określany jest zespół zmian, objawów wywołany chorobą mózgu (przewlekłą lub postępującą). Zmiany te manifestują się „w postaci ogólnego rozpadu zdolności intelektualnych i funkcjonowania społecznego człowieka” (<span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">D.</span>, 2008, s. 98). Zaburzenia wyższych funkcji poznawczych, takie jak zaburzenia wzrokowo- przestrzenne, zaburzenia myślenia abstrakcyjnego, języka, porozumiewania się, zdolności uczenia się, liczenia, osądu, planowania, rozumienia i orientacji towarzyszą zmianom osobowości oraz zaburzeniom zachowania. Jednak podstawowymi objawami demencji w rozumieniu <span class="anon-block"> (...)</span> są zaburzenia pamięci, tak krótko-, jak i długotrwałej. Istotny jest także brak zaburzeń świadomości. Wymienione objawy znacząco wpływają na codzienne funkcjonowanie człowieka. Minimalny czas trwania wspomnianych objawów niezbędny do zdiagnozowania otępienia to 6 miesięcy (<span class="anon-block">P.</span>, 1998; <span class="anon-block"> (...)</span>, 1998; <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">J.</span>, 2006; <span class="anon-block">J.</span>, 2008; Kędziora-<span class="anon-block">K.</span>, Polak-<span class="anon-block">S.</span>, 2017).</p> <p>Rozpoznanie choroby Alzheimera należy brać pod uwagę, kiedy pojawiają się problemy z tzw. pamięcią świeżą, czyli dotyczącą czynności wykonywanych aktualnie oraz na bieżąco nabywanych informacji. Istnieje kilka testów, które wykonuje się jako tzw. badania przesiewowe w diagnostyce choroby Alzheimera. Są to np. krótka skala ocena stanu psychicznego (<span class="anon-block">M. (...)</span> <span class="anon-block"> - (...)</span>) lub test zegara. Te badania nie są wystarczające do tego, aby rozpoznać chorobę, ale pozwalają z dużym prawdopodobieństwem określić osoby wymagające dalszej, precyzyjnej diagnostyki. Kolejnym krokiem jest badanie neuropsychologiczne składające się z badań testowych, którego celem jest ustalenie rodzaju i stopnia zaburzenia funkcji poznawczych. Wykonuje je specjalista neurolog i/lub neuropsycholog. Służy ono także ocenie skuteczności leczenia.</p> <p>Istnieje cała bateria standaryzowanych narzędzi diagnostycznych wśród których znajdują się również te, które zostały użyte w diagnozowaniu testatorki: skale oceny zdrowia fizycznego -mają na celu określenie współistniejących schorzeń, zaburzeń oraz ryzyko wystąpienia powikłań, skale oceny stanu umysłu- między innymi skala <span class="anon-block"> (...)</span> (krótka skała oceny stanu psychicznego) - mają na celu określenie występowania i zaawansowania zaburzeń funkcji poznawczych oraz stanu emocjonalnego, skale oceny stanu czynnościowego -<span class="anon-block">F.</span> (Ocena stopnia zaburzeń funkcji intelektualnych) <span class="anon-block"> (...)</span> (Skala samoobsługi), <span class="anon-block"> (...)</span> (Geriatryczna skala depresji), <span class="anon-block"> (...)</span> (Skala złożonych czynności dnia codziennego) zajmują się oceną samodzielności chorego w czynnościach życia codziennego i stosowane do oceny stopnia nasilenia choroby, prognozowania długoterminowego oraz oceny leczenia, skale oceny sytuacji (stanu) socjalno-środowiskowego- mają na celu określenie potrzeb w zakresie opieki i pomocy.</p> <p>Za diagnostykę odpowiada specjalista, który w trakcie badania podejmuje decyzje o użyciu konkretnych narzędzi diagnostycznych. Wszystkie testy, którymi była badana testatorka są znane i używane również w Polsce.</p> <p>Leki przyjmowane przez spadkodawczynię były zgodne z obowiązującymi w Polsce zaleceniami <span class="anon-block"> (...) Towarzystwa (...)</span>. Z dokumentacji wynika, że podczas badania w Szwecji w dn.12 listopada 2008r. Neurolog zalecił aricept, który był realizowany w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej <span class="anon-block"> (...)</span>. <span class="anon-block">A.</span> to podstawowy lek, który stosuje się w otępieniu lekkim i umiarkowanym. Błędem jest przerwanie okresu leczenia tym lekiem. Włączenie leku spowalnia proces otępienny, poprawia kontakt z rzeczywistością. W pierwszym okresie przyjmowała tylko <span class="anon-block">A.</span>, po 2009 r. dopiero inne leki. Zaczyna się od <span class="anon-block">A.</span> a potem przechodzi się na leki podawane w późniejszych fazach.</p> <p>Pierwsza recepta była wypisana na aricept a 5 mg w dn. 18 grudnia 2018r. Lek był przedłużony w tej samej dawce. Podczas wizyty w dn. 2 lutego 2009r. wypisano aricept 10 mg. Historia choroby w tej Poradni obejmuje jeszcze kilka wizyt w 2009r. z których wynika, że Pacjentka leki przyjmowała nieregularnie. Nie wiadomo kiedy była ostatnia wizyta, ponieważ nie ma daty przy ostatniej wizycie. Pełna data ostatniej wizyty była w dn. 11.10.2009r. Z dokumentacji medycznej wynika, że w następnym okresie były podtrzymane leki z tej samej grupy do której należy aricept i inne leki stosowane w tego typu zaburzeniach ośrodkowego układu nerwowego. Są to leki, które spowolniają proces zaburzeń funkcji poznawczych. W dokumentacji wynika, że Opiniowana przyjmowała riwastygminę (exelon, yasmal), galantaminę (reminyl). Opiniowana wymienione leki przyjmowała w zalecanej dawce. Okresowo otrzymywała leczenie wspomagające w postaci memantyny (ebixa), która wspomaga leczenie zasadnicze.</p> <p>Podczas leczenia w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20040190177" title="Ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych - Dz. U. z 2004 r. Nr 19, poz. 177 ()">PZP</a> otrzymywała od maja do września 2011r. cerebrozynę, lek o podobnym mechanizmie biochemicznym jak leki klasyczne, podczas leczenia uzyskano przejściową poprawę, wycofano się z tego leku, kiedy brak było wpływu pozytywnego na przebieg zaburzeń.</p> <p>Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie zebranych dowodów, które uznał za wiarygodne. Przebieg i opis relacji rodzinnych ustalono na podstawie dowodów ze źródeł osobowych, w tym częściowo zeznań świadków, uczestników i wnioskodawczyni. W zakresie przebiegu leczenia spadkodawczyni sąd oparł ustalenia faktyczne na dokumentacji medycznej znajdującej się w aktach sprawy, pisemnych (podstawowych oraz uzupełniających) opinii biegłych lekarzy psychiatrów: <span class="anon-block">L. G.</span> oraz biegłych z <span class="anon-block"> Kliniki (...)</span> a przede wszystkim opinii <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span>. Sąd uwzględnił również materiały w załączonych aktach sprawy I Ns 156/19.</p> <p>Opinie wskazanych biegłych były jasne i w sposób wyczerpujący odnosiły się do tez zakreślonych przez sąd, w oparciu o materiał dowodowy zebrany w sprawie, w szczególności załączonej do akt sprawy dokumentacji medycznej dotyczącej spadkodawczyni. Wobec powyższego sąd uznał opinie tych biegłych za rzetelne, oparte na analizie akt sprawy i wyczerpująco odpowiadające na postawione pytania odnoszące się do stanu psychicznego spadkodawczyni w chwili sporządzania kwestionowanego w sprawie testamentu.</p> <p>Odnosząc się do zeznań uczestników i świadków należy w pierwszej kolejności wskazać, iż z twierdzeń wnioskodawczyni i uczestniczki <span class="anon-block">A. N. (1)</span> oraz <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">S. C. (1)</span> oraz ich świadków, na pierwszy plan wysuwa się uogólniony konflikt rodzinny na tle majątkowym. Uczestnicy w odmienny sposób podają i interpretują zdarzenia z życia rodzinnego a w szczególności te dotyczące stanu zdrowia spadkodawczyni. Inaczej lokalizują w czasie wystąpienie u niej objawów choroby. <span class="anon-block">A. N. (1)</span> jej córka oraz partner wskazali, że nie zaobserwowali u <span class="anon-block">I. C.</span> żadnych niepokojących objawów podczas jej wielokrotnych pobytów w Szwecji. Podawali, że spadkodawczyni w czasie wizyt u nich zajmował się najmłodszym wnukiem, chodziła po niego do przedszkola na spacery. Spadkodawczyni była wtedy sobą stanowczą, miała własne zdanie. W 2008 roku odbyła samodzielną podróż powrotną do Polski samolotem. Natomiast pozostali uczestnicy i ich świadkowie twierdzili że około 2006-2007/2008 roku spadkodawczyni ujawniała zmiany w zachowaniu. Brakuje natomiast obiektywnej oceny lekarskiej z tamtego okresu.</p> <p>W ocenie sądu pierwszej instancji część informacji podawanych przez uczestników co do zachowania spadkodawczyni np. okoliczność, iż <span class="anon-block">I. C.</span> nie pamiętał ile zostało ustalone za remont czy zapominaniu gdzie położyła pieniądze w świetle opinii biegłych psychiatrów nie stanowią potwierdzenia zaawansowanego stadium choroby w 2008-2009 roku. Co najmniej jako mało wiarygodne należy ocenić zeznania <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, która twierdziła, iż to notariusz namówiła spadkodawczynię do przekazania darowizny na jej rzecz w lutym 2009 roku. Oceniając zeznania <span class="anon-block">S. C. (1)</span> należało wskazać, że nie znalazły potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym, a w szczególności w dokumentacji medycznej, wskazywane przez uczestnika okoliczności, iż od 2008 roku spadkodawczyni była osobą już bez kontaktu z otoczeniem. Twierdzeniom tym przeczą również fakty ujawnione w toku postępowania m.in. związane z podróżami spadkodawczyni w tym okresie do Szwecji oraz jej samodzielny powrót do Polski. Nadto uczestnik zeznając co do stanu zdrowia swojej żony sam miał trudności z podawaniem dat, czasami zamiast precyzyjnego określenia czasu podawał dwuletni zakres.</p> <p>Z informacji uzyskanych od biegłych psychiatrów wynika, że przebieg choroby Alzheimera ma podstępne początki, powolny przebieg i objawy oraz ich lokalizacja w czasie dla rodziny mogą być trudno uchwytne. Dlatego tak istotne w przedmiotowej sprawie były właśnie informacje z dokumentacji medycznej oraz ocena profesjonalistów – specjalistów psychiatrii zajmujących się chorymi z zespołami otępiennymi. Dlatego też sąd dokonując przedmiotowych ustaleń oparł się na opiniach ww. biegłych, w szczególności opiniach <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span>, który w sposób wyczerpujący i szczegółowy opisał mechanizmy związane z chorobą Alzheimera. Sąd pominął natomiast dwie pierwsze opinie wydane w sprawie tj. <span class="anon-block">E. G.</span> oraz <span class="anon-block">B. B. (3)</span>. Z pierwszej opinii wynika, że biegła oparła się przede wszystkim na treści zeznań <span class="anon-block">S. C. (1)</span> z pominięciem dokumentacji medycznej i zeznań innych świadków czyli niejako dowolnie ograniczyła się do jednej wersji zdarzeń. Jak już wcześniej ustalono, z okoliczności sprawy wynika, iż członkowie rodziny od lat pozostają w konflikcie na gruncie spraw majątkowych i oparcie się jedynie na zeznaniach męża spadkodawczyni pozbawia opinie waloru obiektywizmu. Nadto biegła pominęła okoliczność, iż zeznania <span class="anon-block">S. C. (1)</span> są sprzeczne z załączoną dokumentacją medyczną. Świadek wskazał, iż spadkodawczyni w 2008 r już niebyła w pełnym kontakcie, czego biegła nie skonfrontowała z wynikiem badania CT głowy z 1 lutego 2008 roku. W chorobie Alzheimera niektóre obszary mózgu ulegają zmniejszeniu, zatem w oparciu o dokumentacje biegła winna zweryfikować zeznania świadka tj. czy miały potwierdzenie w opisie obrazowego badania mózgu. Biegła nie skonfrontowała również zeznań z innymi świadkami, pominęła badania wykonane w Szwecji, i zakwestionowała wiarygodność przeprowadzonego we wrześniu badania w którym potrzymano diagnozę Choroby Alzheimera o stopniu lekkim do umiarkowanego. Biegła oparła się wyłącznie na tym, że choroba Alzheimera jest procesem liniowym i założyła że podczas wizyty w ośrodku w <span class="anon-block">S.</span> jak i wizyty u notariuszy (bez wskazania w jakich datach) mogły się odbyć w dniach kiedy spadkodawczynie była w dobrym stanie. Trudno też podejrzewać, iż specjaliści z ośrodka w <span class="anon-block">S.</span> , znając wstępną diagnozę nie stosowali metod, które pozwalają ocenić rzeczywisty stan badanej osoby w ówczesnym okresie a nie tylko stan chwilowy w danej godzinie badania. Nadto z dokumentacji medycznej wynika, że w okresie od 9 maja 2008 do 11 października 2010 roku spadkodawczyni odbyła 15 wizyt u dwojga lekarzy w tym 27 lutego 2009 – zatem 2 dni przed sporządzeniem testamentu, mało prawdopodobne jest aby w trakcie licznych wizyt żaden z lekarzy nie stwierdził braku kontaktu z rzeczywistością w 2008 i 2009 roku. Podobnie opinia biegłej <span class="anon-block">B. B. (3)</span>, o ile opierała się w większym stopniu na dokumentacji medycznej, to biegła ta również poczyniła ustalenia przede wszystkim w oparciu o zeznaniach męża spadkodawczyni. Tezy biegłej nie znalazły potwierdzenia w kolejnych trzech opiniach biegłych i instytutu, a ustalenia są sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym (choćby w zakresie przełożenia między zmianami stwierdzonymi w badaniu mózgu spadkodawczyni a nasileniem objawów u niej).</p> <p>Sąd Rejonowy wziął pod uwagę zeznania notariusz K. <span class="anon-block">R.</span> – <span class="anon-block">N.</span> w ograniczonym zakresie. Notariusz kojarzyła twarze uczestników ale nie była w stanie powiedzieć skąd ich zna, nie miała zatem szczegółowych informacji dotyczących przedmiotowej sprawy a jedynie podała ogólne zasady sporządzania aktów notarialnych, w przypadku wątpliwości co do stanu zdrowia osób uczestniczących w czynnościach</p> <br/> <p>Wobec tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Rejonowy uznał, że w myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 670)">art. 670 k.p.c.</a> sąd spadku bada z urzędu, kto jest spadkobiercą. W szczególności bada, czy spadkodawca pozostawił testament, oraz wzywa do złożenia testamentu osobę, co do której będzie uprawdopodobnione, że testament u niej się znajduje. Jeżeli testament zostanie złożony, sąd dokona jego otwarcia i ogłoszenia.</p> <p>Jak wskazał Sąd Rejonowy, w polskim prawie cywilnym istnieje pierwszeństwo dziedziczenia testamentowego, przed dziedziczeniem ustawowym. Dopiero w sytuacji, kiedy spadkodawca nie pozostawił testamentu, lub sporządzony przez niego testament jest nieważny, wchodzi w grę powołanie do spadku z ustawy (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 926)">art. 926 k.c.</a>).</p> <p>W toku przedmiotowej sprawy został złożony testament z dnia 26 lutego 2009 roku sporządzony w formie aktu notarialnego, którego treść odpowiada wymaganiom określonym przez ustawodawcę na gruncie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 950)">art. 950 k.c.</a> Nie ujawniły się przy tym jakiekolwiek wątpliwości co do treści testamentu (wyraźne powołanie do spadku wskazanej w nim osoby), jak również wzajemnego stosunku kilku testamentów (w akcie ostatniej woli z dnia 26 lutego 2009 roku odwołany został poprzedni testament <span class="anon-block">I. C.</span>. Kwestią sporną pozostawała ewentualna zdolność spadkodawczyni do sporządzenia testamentu z uwagi na treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 945;art. 945 § 1;art. 945 § 1 pkt. 1)">art. 945 § 1 pkt 1 k.c.</a> oraz zgłoszone w tej mierze twierdzenia uczestników <span class="anon-block">S. C. (1)</span> i <span class="anon-block">M. C.</span>. Argumentacja prezentowana przez uczestników, mogła doprowadzić do stwierdzenia nieważności testamentu tylko po uprzednim wykazaniu, że zmarła sporządził akt ostatniej woli w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 945;art. 945 § 1;art. 945 § 1 pkt. 1)">art. 945 § 1 pkt 1 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 949;art. 949 § 2)">art. 949 § 2 k.c.</a>). Ostatecznie jednak stanowisko uczestników nie znalazło odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym.</p> <p>Przyczyny wyłączające świadomość lub swobodę wymienione zostały przykładowo w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 k.c.</a> m.in. jako pewne stany trwałe np. choroba psychiczna czy niedorozwój umysłowy, jak również przemijające zaburzenia czynności psychicznych np. upojenie alkoholowe, pozostawanie pod wpływem narkotyków, stan nieprzytomności spowodowany wysoką gorączką lub schorzeniami związanymi ze starością.</p> <p>Zaburzenia psychiczne prowadzące do wyłączenia braku świadomości można podzielić na zaburzenia organiczne i funkcjonalne. Podział ten jest dokonywany w oparciu o istnienie rozpoznawalnej fizycznej przyczyny pojawienia się zaburzenia. Spadkodawcy dotknięci zaburzeniami organicznymi to osoby dotknięte niedorozwojem umysłowym, upośledzone fizycznie lub umysłowo lub obłożnie chore w chwili sporządzenia testamentu. Ta grupa obejmuje również testatorów, których zdolności umysłowe zmniejszyły się ze względu na podeszły wiek oraz cierpiących na organiczne choroby umysłowe, takie jak choroba Alzheimera, padaczka, czy ograniczenia umysłowe wywołane alkoholem albo zażywaniem narkotyków, jak również wywołane chorobami organicznymi, takimi jak np. kiła, gruźlica lub nowotwór. Druga grupa obejmuje spadkodawców dotkniętych zaburzeniami funkcjonalnymi, tj. osoby cierpiące depresje, urojenia, halucynacje, omamy, paranoje i schizofrenie (innymi słowy – choroby psychiczne czy psychozy). Dla ustalenia nieważności testamentu osoby cierpiącej na organiczne zaburzenia psychiczne należy wykazać, że spadkodawca: nie rozumiał natury dokonywanej czynności i jej skutków lub nie zdawał sobie sprawy z charakteru i rozmiaru majątku, którego dyspozycja dotyczy, nie miał rozeznania co do osób, które w zwykłej kolei rzeczy winien był rozważyć jako swoich spadkobierców; a biorąc pod uwagę powyższe elementy nie był w stanie racjonalnie zaplanować rozrządzenia swoim majątkiem. Dla ustalenia zaś nieważności testamentu osoby, która cierpiała na funkcjonalne zaburzenia psychiczne w chwili sporządzenia testamentu należy natomiast wykazać, że : spadkodawca cierpiał na zaburzenia psychiczne, któremu towarzyszą urojenia lub omamy oraz urojenia lub omamy wynikające z zaburzenia psychicznego były przyczyną sporządzenia testamentu (por. komentarz J. Gudowskiego do art. 945 k.c., Lex, J. Wierciński, Brak świadomości albo swobody..., s. 154–207).</p> <p>Odnosząc powyższe do rezultatów przeprowadzonego postępowania dowodowego brak jest podstaw do kategorycznego stwierdzenia, że <span class="anon-block">I. C.</span> w chwili sporządzenia testamentu nie była świadoma charakteru, treści, znaczenia, czy też skutków prawnych dokonywanej czynności.</p> <p>Spadkodawczyni sporządziła cztery testamenty po dwa w 2004 roku i 2009 roku. Z opinii biegłych wynika, że zarówno w 2004 roku u <span class="anon-block">I. C.</span> nie występowały objawy choroby psychicznej ani zaburzenia otępienne i mogła w dniach 24 lutego oraz 25 sierpnia świadomie i swobodnie podjąć decyzję co do rozporządzenia swym majątkiem na wypadek śmierci, zaś w 2009 roku u spadkodawczyni występowały co prawda objawy choroby Alzheimera ale nie były one głębokie i dlatego nie powodowały w dniach 11 lutego i 26 lutego zniesienia zdolności świadomego i swobodnego podejmowania decyzji co do rozporządzania swym majątkiem na wypadek śmierci. Niegłębokie zmiany otępienne nie powodują braku możliwości świadomego i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli. Badanie <span class="anon-block"> (...)</span> i inne testy psychologiczne wykonywane u testatorki w latach 2008-2009 zawsze wskazywały na dolną granicę otępienia lekkiego (łagodnego) - otępienie umiarkowane rozpoznaje się poniżej 19p w skali <span class="anon-block"> (...)</span>. W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że decyzje testamentowe należą do prostych. Testator powinien wiedzieć co posiada i komu chce to przeznaczyć, a decyzja powinna być zrozumiała , umotywowana emocjonalnie. Decyzje tego typu wymagają wiadomości utrwalonych, bazujących na zachowanej pamięci długoterminowej ( trwałej), a nie na krótkoterminowej (świeżej), która najwcześniej ulega osłabieniu w procesie otępienny i jest typowym objawem w otępieniu łagodnym. Dlatego przyjmuje się, że otępienie łagodne a nawet umiarkowane nie znosi zdolności do testowania. W świetle danych z dokumentacji medycznej i funkcjonowania życiowego testatorki w latach 2008-2009 nie ma podstaw do rozpoznawania u niej rozpoznania potępienia głębszego niż łagodne lub umiarkowane.</p> <p>Rozpoznanie z listopada 2008 roku wskazuje że otępienie w lutym 2009 roku nie było głębokie. Nie mogło zatem stać się głębokim po około 3 miesiącach od jego rozpoznania. Spadkodawczyni rozpoznawała osoby obce i rodzinę. W 2008 roku sam odbyła podroż lotniczą ze <span class="anon-block">S.</span> do <span class="anon-block">W.</span> i sama wróciła do <span class="anon-block">Ł.</span>. Nie rozpoznawała ludzi dopiero od 2011 roku. Opisana podróż wymagała od <span class="anon-block">I. C.</span> racjonalnego zachowania w nowej sytuacji, a jednocześnie osoby bliskie- mąż i córka, uważały, że taka samodzielna podróż jest możliwa do odbycia przez spadkodawczynię. Podobne podróże odbywała w przeszłości z mężem lub córką i miała pewne doświadczenie w podróżowaniu samolotem na tej trasie, to fakt samodzielnej podróży świadczy o tym, że w tamtym okresie uczyła się nowych sytuacji społecznych, niewątpliwie obarczonych pewnym stresem emocjonalnym. Do domu przyjechała sama, otworzyła sobie drzwi mieszkania, i przez kilka dni była sama w domu, oczekując na przyjazd męża. W aktach sprawy nikt nie podniósł niewłaściwego zachowania w tamtym czasie. Są opisy normalnego zachowania spadkodawczyni w 2008 roku, które przeczą twierdzeniom <span class="anon-block">S. C. (1)</span>, że już w tym roku nie było kontaktu z jego żona i była ona niesamodzielna.</p> <p> <span class="anon-block">I. C.</span> nigdy nie wymagała stosowania leków przeciw psychotycznych. Decyzje dotyczące spadku w lutym 2009 roku nie miały charakteru niedorzecznego. Spadkodawczyni sporządzała testament notarialnie i przepisywała majątek osobom z rodziny. Zmiany decyzji miały miejsce zarówno w 2004 roku kiedy była zdrowa jak i w 2009 roku kiedy występowały objawy Choroby Alzheimera. Zmiana decyzji zależy i od charakteru testatora i od sytuacji rodzinnej i uczuciowej. W przypadku spadkodawczyni zmiana decyzji była cechą charakterologiczną testatorki. W 2004 roku i w 2009 roku testament sporządzał u tego samego notariusza. Wiedziała dla kogo z bliskich zapisuje spadek. W krótkich kontaktach ze znajomymi, nawet w 2009 roku nie sprawiała wrażenia, by zmieniła się psychicznie. Jest to typowe w Chorobie Alzheimera. Lekarz rejonowy odnotowywał wielokrotnie w 2008 roku dobre samopoczucie. Głębokie otępienie stwierdzono w kwietniu 2011. W czerwcu 2012 roku po hospitalizacji w oddziale neurochirurchicznym, oprócz rozpoznania zaniku mózgu ograniczonego (G31.0) i otępienia typu alzheimerowskiego rozpoznano stan po udarze krwotocznym prawej okolicy ciemieniowo – potylicznej. Zgon nastąpił w październiku 2012 roku w typowym przeciętnym trwania choroby Alzheimera</p> <p>Należy też podkreślić, że <span class="anon-block">I. C.</span> nie działała pod wpływem doznań psychotycznych. Nie ma dowodów na pojawiające się u spadkodawczyni urojenia czy omamy. Oskarżenia w stosunku do rodziny o kradzież są charakterystyczne dla osób z otępieniem, wynikają z zaburzeń pamięci, pacjent nie pamięta, co stało się z przedmiotem i próbuje znaleźć wyjaśnienie , np. że ktoś to ukradł. Takie objawy są typowe, przemijające i krótkotrwałe, nie wpływają na zdolność testowania. Osoba chora może w pewnych dniach mieć obniżoną sprawność intelektualną a w niektórych nie. W dokumentacji psychiatrycznej z 2011 roku nie ma odnotowanych objawów psychotycznych jest odnotowane natomiast że spadkodawczyni nie miała objawów wytwórczych. Nie daje się wykluczyć „lepszych czy gorszych dni u spadkodawczyni, podobnie jak u każdego człowieka, natomiast notariusz w chwili sporządzania testamentów ocenił stan spadkodawczyni na umożliwiający logiczny kontakt i sporządzenie dokumentu, gdyby zaś ocenił, e jej spostrzegania rzeczywistości jest zaburzone, to odmówiłby sporządzenia aktu notarialnego. Nie jest wykluczone, że ten notariusz który odmówił sporządzenia aktu ok. 2008 roku widział spadkodawczynię właśnie w dniu, kiedy jej stan był wyraźnie gorszy (często przyczyną jest odwodnienie. Natomiast w dniach kiedy sporządzano testamenty w lutym 2009 roku tak rodzina, jak i notariusz nie obserwowali niepokojących objawów. Trzeba też podkreślić, że stan psychiczny starszej osoby nie ulega co godzinę tak nasilonym zmianom, aby pojawiały się uzasadnione wątpliwości co do zdolności do czynności prawnych. Jeśli następuje wyraźne pogorszenie stanu psychicznego to zawsze jest ono uwarunkowane współistnieniem w danym okresie załamaniem się stanu somatycznego , np. wysoką gorączka, gwałtownym pogorszenie wydolności sercowo- naczyniowej, głęboką niedoczynnością tarczycy i itp. Odchylenia w stanie somatycznym nie trwają z pewnością kilka godzin, są wyraźnie zauważalne dla otoczenia i wymagają interwencji medycznej.</p> <p>Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że przebieg choroby u spadkodawczyni sprzed ostatniego testamentu był powolny, nie dziwi fakt że dopiero 2 lata po sporządzeniu ostatniego testamentu, dołączenie się incydentów naczyniowych spowodowało szybszy postęp choroby, konieczność licznych hospitalizacji oraz profesjonalnej opieki całodobowej w <span class="anon-block"> Zakładzie (...)</span>. Pogorszenie w chorobie Alzheimera może następować w sposób liniowy lub skokowy, jeśli towarzyszy jej komponenta naczyniowa.</p> <p>Należy tez podkreślić, iż badania na podstawie których zdiagnozowano chorobę Alzheimera u spadkodawczyni zostały wykonane w Szwecji, bez udziału profesjonalnego tłumacza nie ma też informacji, w jaki sposób były tłumaczone te zadania, natomiast istotną sprawą jest fakt, że badania było wykonane i opisane przez doświadczonych klinicystów. Takie osoby mają wiedzę teoretyczną i praktyczną do przeprowadzenia danego badania, jego przeanalizowania i postawienia diagnozy. Lekarze w <span class="anon-block">S.</span> dr <span class="anon-block">T.</span> <strong> <!-- --> </strong>i dr <span class="anon-block">G. R.</span> widzieli pacjentkę, obserwowali ją w trakcie wykonywanych przez nią zadań. Dlatego można sądzić z dużym prawdopodobieństwem, że pomimo utrudnień językowych i obecności przy badaniu córki <span class="anon-block">A.</span> udało im się postawić dość trafną diagnozę (choć diagnoza ta nie była zgodna z nastawieniem córki, wątpiącej w istnienie u matki jakichkolwiek zaburzeń).</p> <p>Biorąc pod uwagę całokształt zgromadzonego materiału dowodowego, należało też wskazać, że spadkodawczyni nie była w sytuacji braku swobody przy podejmowaniu decyzji odnośnie sporządzenia testamentu. W piśmiennictwie dotyczącym zagadnienia swobody podejmowania decyzji przyjmuje się, że stan wyłączający swobodę podjęcia decyzji i wyrażenia woli może być rozumiany tylko jako stan, w którym możliwość wolnego wyboru zostaje całkowicie wyłączona. W omawianym przypadku, przy analizie sytuacji rodzinnej, trzeba przyjąć, że testatorka konsekwentnie dbała o dobro wnuczki <span class="anon-block">K.</span> i nawet gdy uległa perswazjom ze strony rodziny, aby jej udział zredukować, swojego stanowiska w tym zakresie nie zmieniała. W 2009 roku spadkodawczyni dokonywał zmian w zakresie treści testamentu, jednak to samo uczyniła w 2004 roku, gdy nie toczył się u niej proces otępienny. Treści testamentu były logiczne, spadek dziedziczyły bliskie osoby. Świadkowie wielokrotnie powtarzali, że spadkodawczyni chciała przekazać cały bądź część spadku wnuczce <span class="anon-block">K.</span> .</p> <p>Analiza funkcjonowania <span class="anon-block">I. C.</span>, jej relacji z osobami bliskimi, a także okoliczności i motywacji towarzyszących sporządzeniu testamentów z dnia 11 i 26 lutego 2009 r. wskazuje, że mimo postawionego w 2008 r. rozpoznania choroby neurodegeneracyjnej o nasileniu pomiędzy łagodnym a umiarkowanym stopniem, zachowała ona podczas testowania zdolność do swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli.<strong> <!-- --> </strong>Jest to możliwe zwłaszcza w odniesieniu do czynności planowanych znacznie wcześniej, jeszcze w okresie całkowitej sprawności psychicznej - a taki był, w mojej ocenie, zamiar i chęć zabezpieczenia majątkowego wnuczki <span class="anon-block">K.</span>.</p> <p>Treść wszystkich czterech testamentów wskazuje na zauważalny zamysł testatorki co do obdarowania majątkiem jednej konkretnej osoby, tj. wnuczki <span class="anon-block">K. N. (1)</span>. Pierwszy i ostatni testament mają taką sama treść - do całości spadku powołuje wnuczkę <span class="anon-block">K. N. (1)</span>. W drugim testamencie spadkodawczyni zmieniła osobę, powołaną do spadku na <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, ale zobowiązuje ją do przepisania mieszkania przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> na rzecz <span class="anon-block">K. N. (1)</span>. W trzecim testamencie, pomimo kolejnej zmiany osoby powołanej do spadku na męża <span class="anon-block">S. C. (1)</span> zaznacza, że gdyby nie chciał lub nie mógł dziedziczyć, to do całego spadku powołuje, <span class="anon-block">A. N. (1)</span>, matkę <span class="anon-block">K. Z.</span> motywacja do obdarowania wnuczki powstała już w 2004 r., przy sporządzaniu pierwszego testamentu i pojawiała się także w różnych formach w następnych testamentach, albo w postaci zapisu mieszkania na jej rzecz, albo klauzuli „podstawienia” na rzecz jej matki.</p> <p>Z akt sprawy z całą pewnością można wnioskować, że <span class="anon-block">I. C.</span> odczuwała szczególną więź emocjonalną z wnuczką <span class="anon-block">K.</span>. Po wyjeździe wnuczki na stałe do Szwecji widziały się w każde wakacje, oraz po 3 miesiące w ciągu roku, kiedy to spadkodawczyni przebywała w Szwecji u swojej córki <span class="anon-block">A.</span>. Również świadek <span class="anon-block">G. S.</span>, partner <span class="anon-block">A. N. (1)</span>, podkreślał tę okoliczność. Nadto wszyscy członkowie rodziny wiedzieli o tym, że dla <span class="anon-block">K.</span> miało być przeznaczone mieszkanie przy Marynarskiej 7 m.3.</p> <p>Natomiast fakt, że testatorka do końca zachowała w tajemnicy testament z 26 lutego 2009 roku (wiedziała tylko córka <span class="anon-block">A.</span>, która jej towarzyszyła w drodze do notariusza), nie jest niczym nadzwyczajnym. W ten sposób prawdopodobnie chciała uniknąć dalszych perswazji i nacisków ze strony rodziny i konfliktów z mężem.</p> <p>Trzeba też podkreślić, że również w lutym 2009 roku, tydzień przed sporządzeniem testamentu uczestniczka <span class="anon-block">M. S. (1)</span> otrzymała od <span class="anon-block">I. C.</span> w drodze darowizny własność lokalu. W związku z powyższym nieuzasadnione są konsekwentne twierdzenia uczestniczki że testament spadkodawczyni dotknięty jest nieważnością podczas gdy darowizna zachował swoja ważność w sytuacji gdy oba oświadczenia woli zostały złożone niemalże w tej samej dacie. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zmieniła zdanie w tym zakresie dopiero na ostatniej rozprawie domagając się opinii biegłego grafologa i przyznając, iż może darowizna na jej rzecz jest również nieważna ale stanowisko uczestniczki w świetle dowodów zgormadzonych podczas wieloletniego postępowania jest całkowicie nieuprawnione.</p> <p>W świetle powyższych argumentów Sąd stwierdził, że <span class="anon-block">I. C.</span> sporządziła w dniu 26 lutego 2009 roku testament notarialny w warunkach prawem przewidzianych, a wszelkie zarzuty dotyczące braku świadomości lub swobody testatorki w powzięciu decyzji lub wyrażeniu woli okazały się o tyle niezasadne, że nie skutkowały podważeniem skuteczności sporządzonego dokumentu.</p> <p>W konsekwencji Sąd stwierdził nabycie spadku po <span class="anon-block">I. C.</span> z domu <span class="anon-block">S.</span> w całości przez jej wnuczkę – <span class="anon-block">K. N. (1)</span> na podstawie sporządzonego przez nią testamentu notarialnego z dnia 26 lutego 2009 roku otwartego i ogłoszonego w Sadzie Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w dniu 12 marca 2013 roku.</p> <p>O kosztach postępowania Sąd orzekł co do zasady na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a> ustalając, że każdy z uczestników poniesie je w związku ze swym udziałem w sprawie z wyjątkiem kosztów sądowych, związane z wynagrodzeniem biegłego w kwocie 5000 zł, którymi obciążył wnioskodawczynię i uczestników solidarnie po 2.500 zł zaś w pozostałym zakresie z uwagi na wysokość pozostałych kosztów postanowił nie obciążać nimi uczestników postępowania. Na koszty te złożyła się część poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa kosztów opinii biegłych. Nie było żadnych podstaw, aby czy to wnioskodawczynię czy uczestników zwalniać od ich poniesienia w całości skoro to ich inicjatywa prowadziła do sporządzania przez biegłych kolejnych opinii.</p> <br/> <p>Apelację od powyższego postanowienia wniosła uczestniczka postępowania <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, zaskarżając postanowienie w całości. Zaskarżonemu postanowieniu zarzuciła:</p> <p>■ naruszenie prawa materialnego, tj. naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 945;art. 945 § 1;art. 945 § 1 pkt. 1)">art. 945 § 1 pkt 1 k.c.</a> poprzez jego niezastosowanie w stosunku do testamentów sporządzonych przez spadkodawczynię w dniu 11 lutego 2009r. oraz 26 lutego 2009r., podczas gdy testamenty zostały sporządzone przez osobę, która ze względu na chorobę Alzheimera nie miała pełnej zdolności i swobody do podjęcia decyzji i wyrażenia woli.</p> <p>■ naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia:</p> <p>1. naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> poprzez:</p> <p>- dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego, w szczególności:</p> <p>I. pominięcie opinii biegłej <span class="anon-block">E. G.</span>, wskazując, iż biegła oparła się przede wszystkim na treści zeznań <span class="anon-block">S. C. (1)</span> z pominięciem dokumentacji medycznej i zeznań innych świadków czyli niejako dowolnie ograniczyła się do jednej wersji zdarzeń, podczas gdy treść opinii wskazuje, iż biegła wzięła pod uwagę cały przedstawiony jej materiał dowodowy, w tym zeznania świadka <span class="anon-block">S. C. (1)</span> jako osoby która na co dzień przebywała ze spadkodawczynią.</p> <p>II. pominięcie opinii biegłej <span class="anon-block">B. B. (3)</span>, wskazując iż opinia o ile opierała się w większym stopniu na dokumentacji medycznej, to biegła ta również poczyniła ustalenia przede wszystkim w oparciu o zeznaniach męża spadkodawczyni, a tezy biegłej nie znalazły potwierdzenia w kolejnych trzech opiniach biegłych i instytutu, podczas gdy treść opinii wskazuje, iż biegła wzięła pod uwagę cały przedstawiony jej materiał dowodowy, w tym zeznania świadka <span class="anon-block">S. C. (1)</span> jako osoby która na co dzień przebywała ze spadkodawczynią.</p> <p>III. nieuwzględnienie okoliczności podnoszonej przez świadka <span class="anon-block">S. C. (1)</span> oraz <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S.</span> - nieudanej próby sporządzenia z inicjatywy <span class="anon-block">A. N. (2)</span> testamentu notarialnego w 2008 roku, na mocy którego miałaby ona odziedziczyć cały spadek po swoich rodzicach - <span class="anon-block">S. C. (1)</span> i spadkodawczyni <span class="anon-block">I. C.</span>.</p> <p>IV. nieuwzględnienie okoliczności, iż w 2008r. notariusz odmówił spadkodawczyni sporządzenia testamentu notarialnego,</p> <p>V. pominięcie okoliczności, iż małżonkowie <span class="anon-block">I.</span> i <span class="anon-block">S. C. (2)</span> w dniu 11 lutego 2009r. sporządzili oboje testamenty wzajemne - każde z nich wskazało jako spadkobierców siebie nawzajem, odwołując przy tym sporządzone poprzednio testamenty, ponadto spadkodawczyni nie poinformowała męża o odwołaniu testamentu z 11 lutego 2009 r. i sporządzenia kolejnego testamentu w dniu 26 lutego 2009r.</p> <p>VI. pominięcie okoliczności, iż podczas sporządzania testamentu w dniu 26 lutego 2009 r. spadkodawczyni w kancelarii notarialnej towarzyszyła córka - <span class="anon-block">A. N. (2)</span>, która zareagowała negatywnie na informację od spadkodawczyni, iż w dniu 11 lutego 2009r. spadkodawczyni sporządziła testament notarialny na mocy którego spadkobiercą został ustanowiony <span class="anon-block">S. C. (1)</span>, ponadto z zasad logiki i doświadczenia życiowego wynika, iż osoba towarzysząca testatorce mogła mieć wpływ na treść sporządzanego testamentu, a także mogła zapobiec sporządzeniu testamentu o dziwacznej treści, czy powołania do spadku obcych osób. Fakt sporządzenia testamentu w obecności córki zainteresowanej masą spadkową nie powinien stanowić argumentu za zdolnością testatorki do sporządzenia testamentu i swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli.</p> <p>VII. Pominięcie okoliczności, iż notariusz nie ma wiedzy pozwalającej na ocenienie postrzegania rzeczywistości przez osobę cierpiącą na <span class="anon-block">A.</span>, a fakt, iż w przedmiotowej sprawie biegli psychiatrzy wydali rozbieżne opinie co do wpływu choroby na spadkodawczynię w chwili sporządzenia testamentu może uzasadniać fakt, iż spadkodawczyni miała problem ze świadomym podjęciem decyzji</p> <p>VIII. sformułowanie na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie błędnego wniosku, iż spadkodawczyni <span class="anon-block">I. C.</span> sporządziła w dniu 11 lutego 2009r. oraz 26 lutego 2009 roku testamenty notarialne w warunkach prawem przewidzianych, posiadając zdolność do sporządzenia testamentu, podczas gdy z okoliczności sprawy nie wynika jednoznacznie, iż spadkodawczyni była w stanie w lutym 2009r. samodzielnie podejmować decyzje związane z rozporządzaniem jej majątkiem po jej śmierci postępowania <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, która na rozprawie w dniu 18.01.2022r. zeznała, iż spadkodawczyni w 2009r. nie umiała się już sama podpisać; brak wskazania podstawy prawnej pominięcia wniosku dowodowego.</p> <p>2. Naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 235;art. 235 § 1;art. 235 § 2)">art. 235 § 1 i 2 k.p.c.</a> poprzez:</p> <p>I. pominięcie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii grafologa powołanego na okoliczność podpisów spadkodawczyni pod testamentami z 2009 r., podczas gdy wniosek został złożony w związku z uzasadnioną wątpliwością uczestniczki postępowania <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, która na rozprawie w dniu 18.01.2022 r. zeznała, iż spadkodawczyni w 2009 r. nie umiała już sama się podpisać, brak wskazania podstawy prawnej pominięcia wniosku dowodowego</p> <p>II. pominięcie wniosku o dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii biegłego psychiatry, podczas gdy wniosek ten został złożony wobec sporządzenia czterech opinii (opinia z dnia 07.06.2017r. została wydana przez lekarza bez koniecznej specjalizacji co ją dyskwalifikuje i nie może ona stanowić materiału dowodowego) z czego dwie pierwsze opinie były sprzeczne z pozostałymi opiniami, w związku z powyższym uzasadnione było dopuszczenie kolejnej opinii z zakresu psychiatrii, która stanowiłaby podstawę do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy; brak wskazania podstawy prawnej pominięcia wniosku dowodowego.</p> <p>3. naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 327(1))">art. 327<sup> <!-- -->1</sup> </a> § <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (pkt. 1)">pkt 1 k.p.c.</a> poprzez:</p> <p>I. wadliwe sporządzenie uzasadnienia,</p> <p>II. brak odniesienia się w treści uzasadnienia postanowienia do faktu oddalenia przez sąd wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego psychiatry oraz o oddaleniu wniosku o dopuszczeniu dowodu z opinii grafologa wraz z uzasadnieniem.</p> <br/> <p>W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia i stwierdzenie, że spadek po <span class="anon-block">I. C.</span> z domu <span class="anon-block">S.</span>, córce <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">S.</span> z domu <span class="anon-block">M.</span>, zmarłej w dniu 17 października 2012 roku w <span class="anon-block">Ł.</span> ostatnio stale zamieszkałej w <span class="anon-block">Ł.</span> na podstawie testamentu notarialnego z dnia 25 sierpnia 2004r. Rep A Nr 4120/04 otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi nabyła córka spadkodawczyni <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, która została zobowiązana do przeniesienia tytułem zapisu na rzecz <span class="anon-block">K. N. (3)</span> prawa własności <span class="anon-block">lokalu mieszkalnego numer (...)</span> położonego w <span class="anon-block">Ł.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Nadto, wniosła o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 380)">art. 380 k.p.c.</a>, apelująca wniosła o rozpoznanie postanowienia sądu I instancji, które nie podlegało zaskarżeniu w drodze zażalenia:</p> <ul> <li> <p>oddaleniu wniosku o dopuszczeniu dowodu z opinii grafologa, które miało wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Zeznania uczestniczki postępowania wskazały bowiem na fakt, iż spadkodawczyni w 2009r. nie umiała się już podpisać. Powstała więc uzasadniona wątpliwość, czy to spadkodawczyni złożyła osobiście podpis pod treścią testamentu sporządzonego przez notariusza dwukrotnie w lutym 2009r.;</p> </li> <li> <p>oddaleniu wniosku o dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii biegłego psychiatry podczas gdy wniosek ten został złożony wobec sporządzenia czterech opinii (opinia z dnia 07.06.2017r. została wydana przez lekarza bez koniecznej specjalizacji co ją dyskwalifikuje i nie może ona stanowić materiału dowodowego) z czego dwie pierwsze opinie były sprzeczne z pozostałymi opiniami, w związku z powyższym uzasadnione było dopuszczenie kolejnej opinii z zakresu psychiatrii, która stanowiłaby podstawę do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.</p> </li> </ul> <p>Ewentualnie skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.</p> <br/> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje.</strong> </p> <p>Apelacja okazała się niezasadna i jako taka skutkowała jej oddaleniem.</p> <p>Podniesiony przez apelującą zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a>, nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy podziela w pełni ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji i przyjmuje je, jako własne.</p> <p>Jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> Należy zatem mieć na uwadze, że – co do zasady – Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139).</p> <p>Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r. sygn. akt III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598).</p> <p>W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy opierając się na całokształcie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach, uznał, że Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny i ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. W szczególności należy wskazać, że brak jest podstaw do podzielenia argumentacji skarżącej, jakoby błędnie sąd pominął opinię biegłej <span class="anon-block">E. G.</span> oraz biegłej <span class="anon-block">B. B. (4)</span>. Skoro obie biegłe dowolnie ograniczyły się do jednej wersji zdarzeń, a ustalenia przez nie poczynione są sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym, to prawidłowo Sąd Rejonowy je pominął. Nadto słusznie wskazał Sąd Rejonowy, że biegła <span class="anon-block">E. G.</span> pominęła okoliczność, iż zeznania <span class="anon-block">S. C. (1)</span>, są sprzeczne z załączoną dokumentacją medyczną. W ocenie Sądu Okręgowego, sąd pierwszej instancji wziął pod uwagę sytuację związaną z odmową sporządzenia czynności przez notariusza ale, należy mieć na uwadze, że ten notariusz który odmówił sporządzenia aktu widział spadkodawczynię właśnie w dniu, kiedy jej stan był wyraźnie gorszy, z uwagi np. na odwodnienie. Należy jednak zauważyć, że notariusz sporządzający kwestionowany testament ocenił stan spadkodawczyni na umożliwiający logiczny kontakt, przez co możliwe było sporządzenie czynności. Nie można się zgodzić ze skarżącą, aby okoliczność, że córka <span class="anon-block">A.</span>, towarzyszyła spadkodawczyni w drodze do notariusza, mogła wpłynąć na treść testamentu. Córka testatorki, najwidoczniej cieszyła się dużym zaufaniem matki, skoro jako jedyna wiedziała o tej czynności, a wolą <span class="anon-block">I. C.</span> byłoby prawdopodobnie uniknięcie konfliktów rodzinnych, do których prowadziłaby treść testamentu. Sąd odwoławczy podziela stanowisko Sądu Rejonowego kierującego się materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy oraz zasadami logiki i doświadczenia życiowego, zgodnie z którym objawy <span class="anon-block">A.</span> u spadkodawczyni nie były na tyle głębokie, aby w dniach 11 lutego i 26 lutego 2009 r. mogły doprowadzić do zniesienia zdolności świadomego i swobodnego podejmowania decyzji co do rozporządzania swym majątkiem na wypadek śmierci.</p> <p>Podnoszony zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 327(1);art. 327(1) § 1)">art. 327<sup> <!-- -->1</sup> § 1 k.p.c.</a> nie zasługuje na uwzględnienie. Przy interpretacji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 327(1);art. 327(1) § 1)">art. 327<sup> <!-- -->1</sup> § 1 k.p.c.</a> należy bowiem mieć na uwadze również treść § 2 tegoż artykułu, który wskazuje, że uzasadnienie sporządza się w sposób zwięzły. Uzasadnienie orzeczenia powinno więc zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Mając powyższe na względzie należy stwierdzić, że analizowane uzasadnienie zawiera wszystkie kluczowe elementy, które zostały ujęte w odpowiedni i stanowczy sposób. Zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 327(1);art. 327(1) § 1)">art. 327<sup> <!-- -->1</sup> § 1 k.p.c.</a> zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie odtworzenie i ocenę wywodu (ciągu wnioskowania o faktach i prawie), który doprowadził do przyjęcia zawartego w sentencji rozstrzygnięcia. To, czy w istocie sprawa została wadliwie, czy prawidłowo rozstrzygnięta nie zależy od tego, jak zostało napisane uzasadnienie. Jedynie w takim wypadku uchybienie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 327(1);art. 327(1) § 1)">art. 327<sup> <!-- -->1</sup> § 1 k.p.c.</a> może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że nie każde uchybienie w zakresie konstrukcji uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji może stanowić podstawę do kreowania skutecznego zarzutu. Skarżący musi przy tym wykazać zaistnienie tego rodzaju wadliwości, które czynią uzasadnienie bezwartościowym dla oceny wydanego rozstrzygnięcia sprawy (vide:<em> <!-- --> </em>wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 5 lipca 2018 r., I ACa 24/18, publ. Legalis nr 1842038). Tym samym uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji czyni zadość wymogom stawianym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 327(1);art. 327(1) § 1)">art. 327<sup> <!-- -->1</sup> § 1 k.p.c.</a> </p> <p>Zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 235(2);art. 235(2) § 1;art. 235(2) § 2)">art. 235<sup> <!-- -->2</sup> § 1 i 2 k.p.c.</a> jest bezzasadny. Przepis ten daje uprawnienie do pominięcia przez Sąd dowodu. Skarżąca na ostatniej rozprawie domagała się opinii biegłego grafologa, bowiem oznajmiła, że zmarła nie umiała się podpisać, przyznając, iż może darowizna na jej rzecz jest również nieważna. Sąd Okręgowy dokonując rozpoznania postanowienia Sądu Rejonowego na postawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 380)">art. 380 k.p.c.</a> nie znalazł podstaw do jego zmiany. Mając na względzie, że skarżąca powyższy dowód zgłosiła na ostatniej rozprawie po wieloletnim procesie trwającym ponad 10 lat , to należy ocenić, że przedmiotowy dowód został zgłoszony jedynie dla przedłużenia postępowania. Zgłaszając przedmiotowy dowód skarżąca nie powołała się na jakiekolwiek dowody, które mogłyby wskazywać, że spadkodawczyni w dacie sporządzenia testamentu nie mogła się podpisać, powalała się tylko na własne twierdzenia o nieumieniu się podpisać przez spadkodawczynię . W żaden sposób nie uprawdopodobniła tej okoliczności. Mając na względzie niniejsze długotrwałe postępowanie, kolejne opinie biegłych, niepodobnym jest, żeby skarżąca mając wątpliwości co do możliwości podpisania się przez spadkodawczynię pod testamentem podzieliła się z nimi dopiero na ostatniej rozprawie, nie podjąć bliższych szczegółów niemożności podpisania się przez spadkodawczynię. Zgłoszenie tego wniosku dowodowego wskazuje jedynie na chęć przedłużania postępowania i poszukiwanie dowodów za wszelką cenę. Trzeba przypomnieć, że w lutym 2009 roku spadkodawczyni dokonywała kilku czynności notarialnych w tym darowizny na rzecz skarżącej i skarżąca nie powoływała się na okoliczność, że spadkodawczyni dokonując tejże czynności nie umiała się podpisać, zaś notariusz sporządzający tę czynność odnotował ten fakt. Ponadto trzeba podkreślić, że testament notarialny ma moc dowodową dokumentu urzędowego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 244)">art. 244 k.p.c.</a>). Dokument urzędowy, zawiera oświadczenia uczestników udokumentowanej czynności prawnej, stanowi dowód faktu złożenia przez te osoby, w danym miejscu, czasie i formie, oświadczeń określonej treści. Testator składa podpis pod testamentem w obecności notariusza (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910220091" title="Ustawa z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie - Dz. U. z 1991 r. Nr 22, poz. 91 (art. 88)">art. 88 prawa o notariacie</a> tj. z dnia 22 lipca 2022 r. (Dz.U. z 2022 r. poz. 1799). Jeśli w akcie brałaby udział osoba nieumiejąca lub niemogąca pisać, notariusz musi w akcie stwierdzić, że osoba ta aktu nie podpisała, i podać, z jakich to nastąpiło powodów (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910220091" title="Ustawa z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie - Dz. U. z 1991 r. Nr 22, poz. 91 (art. 92;art. 92 § 2)">art. 92 § 2 prawa o notariacie</a>). Powyższe okoliczności nie miały miejsca. Dlatego też zgłoszony wniosek dowodowy o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego grafologa Sąd Rejonowy zasadnie oddalił jako zmierzający do przedłużenia postępowania.</p> <p>Jeżeli zaś chodzi o rozpoznanie w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 380)">art. 380 k.p.c.</a> postanowienia Sądu Rejonowego o oddaleniu wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii kolejnego biegłego psychiatry , to również Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zmiany tegoż postanowienia i dopuszczenia takiego dowodu. W sprawie przeprowadzono łącznie 4 opinie, z czego dwie pierwsze Sąd Rejonowy pominął, zaś pozostałe opinie, w tym <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> w sposób wyczerpujący odnosiły się do tez zakreślonych przez sąd. Sąd Rejonowy wskazał dlaczego odmówił wiarygodności opiniom biegłych <span class="anon-block">E. G.</span> i <span class="anon-block">B. B. (3)</span> i wskazał dlaczego oparł się na opinii <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span>. Z informacji uzyskanych od biegłych psychiatrów wynikało, że przebieg choroby Alzheimera ma podstępne początki, powolny przebieg i objawy oraz ich lokalizacja w czasie dla rodziny mogą być trudno uchwytne. Dlatego tak istotne w przedmiotowej sprawie były właśnie informacje z dokumentacji medycznej oraz ocena profesjonalistów – specjalistów psychiatrii zajmujących się chorymi z zespołami otępiennymi. Dlatego też Sąd Rejonowy dokonując przedmiotowych ustaleń oparł się w szczególności opinii <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span>, który w sposób wyczerpujący i szczegółowy opisał mechanizmy związane z chorobą Alzheimera. Sąd pominął natomiast dwie pierwsze opinie wydane w sprawie tj. <span class="anon-block">E. G.</span> oraz <span class="anon-block">B. B. (3)</span>, które nie opierały się na dokumentacji medycznej tylko przede wszystkim na treści zeznań męża spadkodawczyni <span class="anon-block">S. C. (1)</span>, który był zaangażowany w rodzinny spór majątkowy. Nadto zasadnie Sąd I instancji wskazał, że pierwsza biegła pominęła okoliczność, iż zeznania <span class="anon-block">S. C. (1)</span> są sprzeczne z załączoną dokumentacją medyczną. Biegła nie skonfrontowała również zeznań z innymi świadkami, pominęła badania wykonane w Szwecji, i zakwestionowała wiarygodność przeprowadzonego we wrześniu badania w którym potrzymano diagnozę choroby Alzheimera o stopniu lekkim do umiarkowanego. Biegła oparła się wyłącznie na tym, że choroba Alzheimera jest procesem liniowym i założyła że podczas wizyty w ośrodku w <span class="anon-block">S.</span> jak i wizyty u notariuszy (bez wskazania w jakich datach) mogły się odbyć w dniach kiedy spadkodawczynie była w dobrym stanie. Trudno też podejrzewać, iż specjaliści z ośrodka w <span class="anon-block">S.</span>, znając wstępną diagnozę nie stosowali metod, które pozwalają ocenić rzeczywisty stan badanej osoby w ówczesnym okresie a nie tylko stan chwilowy w danej godzinie badania. Nadto Sąd Rejonowy ocenił dokumentację medyczną i wskazał, że z niej wynika, że w okresie od 9 maja 2008 do 11 października 2010 roku spadkodawczyni odbyła 15 wizyt u dwojga lekarzy w tym 27 lutego 2009 – zatem 2 dni przed sporządzeniem testamentu, i wobec tego mało prawdopodobne jest aby w trakcie licznych wizyt żaden z lekarzy nie stwierdził braku kontaktu z rzeczywistością w 2008 i 2009 roku. Podobnie opinia biegłej <span class="anon-block">B. B. (3)</span>, o ile opierała się w większym stopniu na dokumentacji medycznej, to biegła ta również poczyniła ustalenia przede wszystkim w oparciu o zeznaniach męża spadkodawczyni. Tezy biegłej nie znalazły potwierdzenia w kolejnych opiniach , w tym z instytutu sporządzonej kolektywnie, a ustalenia są sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym (choćby w zakresie przełożenia między zmianami stwierdzonymi w badaniu mózgu spadkodawczyni a nasileniem objawów u niej). Trzeba bowiem wskazać, ze dowód z opinii biegłego podlega ocenie na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a>, przy czym z uwagi na swoistość tego środka dowodowego, w orzecznictwie wypracowano szczególne kryteria jego oceny. Wskazuje się, że opinia nie może podlegać ocenie sądu w warstwie dotyczącej przedstawionych poglądów naukowych lub dotyczących wiedzy specjalistycznej (naukowej lub technicznej), nawet jeśli członkowie składu orzekającego taką wiedzę posiadają. Ocenie podlega wyłącznie zgodność z materiałem procesowym przyjętych założeń faktycznych, podstawy metodologiczne, transparentność, kompletność, spójność wywodu i wreszcie zgodność wniosków opinii z zasadami logiki, wiedzy powszechnej i doświadczenia życiowego. Odwołanie się przez sąd do tych kryteriów oceny stanowi wystarczające i należyte uzasadnienie przyczyn uznania opinii za rzetelną. Oznacza to również i to, że sąd nie ma kompetencji do czynienia ustaleń pozostających w sprzeczności ze stanowiskiem biegłych specjalistów, zwłaszcza w sytuacji, gdy opinia jest jednoznaczna, przekonująca i odpowiednio umotywowana. Zdyskredytowanie opinii biegłego sporządzonej w sprawie jest możliwe tylko wówczas, gdy ta zawiera istotne luki, nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, nienależycie uzasadniona i nieweryfikowalna, tj. gdy przedstawiona przez eksperta analiza nie pozwala organowi orzekającemu skontrolować jego rozumowania co do trafności jego wniosków końcowych (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 listopada 2019 roku, I ACa 255/19, Lex nr 28647779).</p> <p>W światle powyższych uwag Sąd Rejonowy zasadnie zdyskredytował dwie pierwsze opinie , które nie odnosiły się do dokumentacji medycznej zmarłej tylko odnosiły się do zeznań osób zaangażowanych w spór majątkowy. Sąd I instancji mając przeciwstawne opinie uznał za celowe dopuszczenie dowodu z opinii instytutu .Trzeba wskazać, że dopuszczenie dowodu z opinii instytutu naukowego lub naukowo-badawczego jest celowe i uzasadnione w sytuacji jak w niniejszej sprawie, gdy podlegający ocenie sądu problem, ze względu na jego złożoność, wymaga wyjaśnienia przez specjalistów o szczególnie wysokim stopniu przygotowania teoretycznego i gdy będzie konieczne wykorzystanie najnowszych wyników badań naukowych, jak też gdy nie da się usunąć w inny sposób sprzeczności powstałych w dostępnych opiniach. Opinia instytutu naukowego była podjęta kolektywnie w składzie trzyosobowym przez specjalistów o szczególnie wysokim stopniu przygotowania naukowego, była szczegółowa , jasna, oparta o dokumentację medyczną, zeznania świadków i wiedzę naukową specjalistów psychiatrii, psychologii, zajmujących się chorymi z zespołami otępiennymi.</p> <p> <span class="anon-block">Z.</span> zdaniem Sądu Odwoławczego przeprowadzanie kolejnego dowodu z kolejnej opinii biegłego psychiatry prowadziłby jedynie do przedłużenia postępowania.</p> <p>Należy wskazać, że stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 941)">art. 941 k.c.</a> jedynie przez testament można rozporządzić majątkiem na wypadek śmierci. Dla ważności testamentu nie jest konieczna zgoda małżonka ani kogokolwiek, jak również też testator nie ma obowiązku informować o tym, że sporządził testament. Okoliczność, że skarżąca nie wiedziała, że jej matka sporządziła testament świadczy, że nie wszystko spadkodawczyni mówiła swojej córce i uznała, że o fakcie sporządzenia przez nią testamentu nie powinna wiedzieć</p> <p>W pierwszej kolejności zauważyć należy za Sądem I instancji, że w sprawach toczących się w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku w przypadku kiedy spadkodawca pozostawił testament badana jest jego ważność przez pryzmat <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 945)">art. 945 k.c.</a>, który zawiera katalog okoliczności uzasadniających uznanie sporządzonego testamentu za nieważny. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie poddało w wątpliwość zdolności testatorki do świadomego i swobodnego podjęcia decyzji i wyrażenia woli. Załączona do akt dokumentacja medyczna zmarłej oraz sporządzona na potrzeby postępowania opinia instytutu, nie pozwoliły na uznanie zarówno przez Sąd I jak i II instancji, że spadkodawczyni znajdowała się w stanie, który uzasadniałby potencjalną nieważność sporządzonego testamentu.</p> <p>Bezzasadny jest zatem zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 945;art. 945 § 1;art. 945 § 1 pkt. 1)">art. 945 § 1 pkt 1 k.c.</a> Zgromadzony materiał dowodowy w sprawie jasno wskazuje, że <span class="anon-block">I. C.</span> nie była w sytuacji braku swobody przy podejmowaniu decyzji odnośnie sporządzenia testamentu. Słusznie wskazał Sąd Rejonowy, że przy analizie sytuacji rodzinnej, trzeba przyjąć, że testatorka konsekwentnie dbała o dobro wnuczki <span class="anon-block">K.</span> i nawet gdy uległa perswazjom ze strony rodziny, aby jej udział zredukować, swojego stanowiska w tym zakresie nie zmieniała. W 2009 roku spadkodawczyni dokonywała zmian w zakresie treści testamentu, jednak to samo uczyniła w 2004 roku, gdy nie toczył się u niej proces otępienny. Treści testamentu były logiczne, spadek dziedziczyły bliskie osoby. Świadkowie wielokrotnie powtarzali, że spadkodawczyni chciała przekazać cały bądź część spadku wnuczce <span class="anon-block">K.</span> .</p> <p>Analiza funkcjonowania <span class="anon-block">I. C.</span>, jej relacji z osobami bliskimi, a także okoliczności i motywacji towarzyszących sporządzeniu testamentów z dnia 11 i 26 lutego 2009 r. wskazuje, że mimo postawionego w 2008 r. rozpoznania choroby neurodegeneracyjnej o nasileniu pomiędzy łagodnym a umiarkowanym stopniem, zachowała ona podczas testowania zdolność do swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli.<strong> <!-- --> </strong>Jest to możliwe zwłaszcza w odniesieniu do czynności planowanych znacznie wcześniej, jeszcze w okresie całkowitej sprawności psychicznej – kiedy to żywa była chęć zabezpieczenia majątkowego wnuczki <span class="anon-block">K.</span>. Spadkodawczyni miała taką wolę i ją urzeczywistniła.</p> <p> <span class="anon-block">Z.</span> prawidłowo sąd pierwszej instancji przyjął, że spadkodawczyni <span class="anon-block">I. C.</span>, zachowała podczas testowania zdolność do swobodnego powzięcia decyzji i wyrażenia woli.</p> <p>Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a>, oddalił apelację, jako bezzasadną.</p> <p>O kosztach postępowania w pozostałej części Sąd II instancji orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a>, ustalając, że każdy z uczestników ponosi koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie, mając na uwadze, że w rozpoznawanej sprawie wspólnym interesem, który realizowali wszyscy uczestnicy postępowania, było rozstrzygnięcie kwestii spadkobrania po <span class="anon-block">I. C.</span>.</p> <br/> <br/> <br/> <br/> </div>