Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II OSK 3175/17

Административные суды2019-11-07
Номер дела
II OSK 3175/17
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2019-11-07
Тип
Wyrok NSA

Судьи

Marcin KamińskiPaweł MiładowskiRoman Ciąglewicz

Резолютивная часть

Oddalono skargę kasacyjną

Текст решения

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Roman Ciąglewicz Sędziowie sędzia NSA Paweł Miładowski (spr.) sędzia del. WSA Marcin Kamiński Protokolant starszy asystent sędziego Ewa Dubiel po rozpoznaniu w dniu 7 listopada 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Prezydenta Miasta G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 lipca 2017 r. sygn. akt VII SA/Wa 1907/16 w sprawie ze skargi Prezydenta Miasta G. na decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia [...] czerwca 2016 r. znak: [...] w przedmiocie odmowy skreślenia z rejestru zabytków 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Prezydenta Miasta G. na rzecz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 6 lipca 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 1907/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Prezydenta Miasta G. na zaskarżoną decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w przedmiocie odmowy skreślenia z rejestru zabytków. W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy. Decyzją z dnia [...] kwietnia 2016 r., [...], Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odmówił skreślenia z rejestru zabytków budynku dawnego dworca T., na działce nr ew. [...], przy ul. [...] (dawniej ul. [...]) w G.. Minister wskazał, że przedmiotowy budynek wchodzi w skład linii kolejowej wąskotorowej, która została na podstawie decyzji z [...] marca 1993 r. została wpisana do rejestru zabytków pod numerem [...]. Zgodnie z art. 13 ust. 5 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków skreślenie z rejestru następuje na podstawie decyzji ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, po ocenie czy zachodzą ustawowe przesłanki do takiego działania, sformułowane w przepisie art. 13 ust. 1 ww. ustawy. Na podstawie tego przepisu skreślić można zabytek wpisany do rejestru, który uległ zniszczeniu w stopniu powodującym utratę jego wartości historycznej, artystycznej lub naukowej albo którego wartość będąca podstawą wydania decyzji o wpisie do rejestru nie została potwierdzona w nowych ustaleniach naukowych. W tej sprawie nie wykazano aby przedmiotowy budynek na skutek jego znacznej degradacji utracił wartość zabytkową. Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy złożył Prezydent Miasta G.. Zaskarżoną decyzją Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego utrzymał w mocy własną decyzję o odmowie skreślenia z rejestru zabytków ww. budynku. Według organu znaczna degradacja obiektu nie przesądza o utracie jego wartości zabytkowej. Budynek niezmiennie posiada walory architektoniczne: niezmienioną bryłę, czytelną, pomimo częściowego zarwania, geometria dwuspadowego dachu, oraz podziały kompozycyjne elewacji. Dawny dworzec bezsprzecznie zachował także wartość historyczną i naukową, jako zabytek techniki infrastruktury kolejowej oraz istotny element zespołu kolejowego, pomiędzy G. i M.. Wartości będące podstawą wpisu nie zostały zakwestionowane w nowych ustaleniach naukowych. Ponadto o utracie jego wartości zabytkowych nie przesądza 80% zużycie techniczne budynku, o jakim mowa w ekspertyzie technicznej z 2014 r. W sprawie nie wynika bowiem aby ewentualny remont budynku miał polegać na całkowitej rekonstrukcji, pozbawiającej obiekt autentyczności. Ponadto, konkluzja opracowania całkowicie pomija kwestię zachowania wartości zabytkowych. Ww. opracowanie nie świadczy zatem o utracie przez obiekt wartości zabytkowych oraz zniszczeniu w stopniu uzasadniającym jego skreślenie z rejestru. Choć wskazuje, że z punktu widzenia użytkowego i technicznego stan zachowania obiektu uzasadnia rozbiórkę, nie dowodzi jednak, aby wysoki stopień destrukcji budynku był równoznaczny z utratą wartości zabytkowej. Wnioski oparto bowiem na stopniu zużycia technicznego i użytkowego. Okoliczności te nie wypełniają jednak przesłanek ustawowych. Minister nie podzielił również stanowiska opinii Narodowego Instytutu Dziedzictwa Oddział Terenowy w K. z dnia 26 stycznia 2016 r. dowodzącego, że ewentualna wymiana zdegradowanej substancji, będzie równoznaczna z rekonstrukcją. Analiza materiału dowodowego nie daje bowiem podstaw do sformułowania wniosku, iż zakres i charakter zniszczeń uniemożliwia remont zgodnie ze sztuką konserwatorską i budowlaną, prowadzący do odzyskania częściowo świetności z okresu powstania obiektu, przy zachowaniu części autentycznej substancji zabytkowej. Z akt nie wynika również, aby remont oznaczał całkowitą jego rekonstrukcję, pozbawiającą cech zabytku. Odnosząc się do zagrożenia utraty walorów autentyczności historycznej substancji w skutek remontu, organ wyjaśnił, że konieczność uzupełnienia, czy wymiany części substancji budowlanej, w tym drewnianych elementów konstrukcyjnych (konstrukcja dachu, stropy, stolarka okienna i drzwiowa) nie musi przesądzać o całkowitej utracie wartości zabytkowych. Etapowa wymiana drewnianych elementów konstrukcyjnych nie obniża wartości zabytkowej budynku, jeżeli prowadzona jest pod kierunkiem uprawnionego specjalisty. Ponadto budynku nie wpisano do rejestru z uwagi na indywidualne wartości zabytkowe, lecz jako element zabytku kolejowego. W przypadku skreślenia z rejestru zabytków ww. budynku – a w rezultacie również jego rozbiórki – dawna linia kolejowa na tym odcinku utraci kluczowy zabytek techniki infrastruktury kolejowej. W strukturze miasta zabraknie dokumentu i świadectwa historii tego miejsca. Zachowanie dworca nawet w znacznej części zrekonstruowanego przy zachowaniu części ścian obwodowych, jest celowe z punktu widzenia ochrony zabytków. W ocenie Ministra, oceny przesłanek skreślenia obiektu z rejestru zabytków, dokonano na podstawie rzetelnie ustalonego stanu faktycznego. Wyczerpująco uzasadniono stanowisko, odnosząc się do wszystkich zgromadzonych dowodów, pozwalających na uznanie za udowodnione zachowanie przez zabytek wartości artystycznej, historycznej i naukowej. Wbrew twierdzeniu wnioskodawcy, organ nie przekroczył zatem granic uznania administracyjnego. Oceniając materiał dowodowy z punktu widzenia posiadanej wiedzy specjalistycznej, organ ma prawo i obowiązek poddać przedstawione opinie swojej ocenie, jak każdy inny dowód, bowiem opinia biegłego nie wiąże tego organu. Powyższą decyzję zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Prezydent Miasta G., domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji. W skardze sformułowano zarzuty dotyczące naruszenia art. 24 § 1 pkt 5 K.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 3 K.p.a.; art. 10 § 1 K.p.a. oraz art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a., a także art. 13 ustawy o ochronie zabytków. W odpowiedzi na skargę Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 6 lipca 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 1907/16, oddalając skargę, wskazał, że w związku z podnoszoną okolicznością, że obie decyzji Ministra zostały podpisane przez tą samą osobę pełniącą funkcję Generalnego Konserwatora Zabytków, nie zachodzi przesłanka do wyłączenia pracownika organu na podstawie art. 24 § 1 pkt 5 K.p.a. (por. wyroki NSA: z 5 września 2014 r., II OSK 577/13; z 9 czerwca 2009 r., II OSK 961/08). Przechodząc do kwestii merytorycznych Sąd stwierdził, że złożenie do akt sprawy ekspertyzy technicznej z 2014 r., w której stwierdzono zużycie techniczne budynku i uznano nieopłacalność ekonomiczną remontu budynku, pomimo, iż bardzo istotne z punktu widzenia właściciela zabytku, w tym postępowaniu nie może stanowić samoistnej przesłanki do skreślenia omawianego budynku z rejestru zabytków. W świetle art. 6 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami podlegają m.in. dzieła architektury i budownictwa bez względu na stan zachowania. W konsekwencji zły stan techniczny obiektu czy też konieczność podjęcia robót budowlanych lub prac konserwatorskich nie oznacza, że utracił on status zabytku, skoro analizie podlega zgodnie z art. 13 ust. 1 ww. ustawy, stopień zniszczenia obiektu powodujący utratę jego wartości stanowiących podstawę wpisu do rejestru zabytków, a nie sam jego stan techniczny. Taką też ocenę potwierdza opinia Narodowego Instytutu Dziedzictwa. W sprawie nie naruszono też zasady swobodnej oceny dowodów (art. 80 K.p.a.). Organ wyczerpująco przedstawił swoje stanowisko w powyższym zakresie, zarówno co do ekspertyzy technicznej z 2014 r., jak i powodów dla których nie zgodził się ze stanowiskiem przedstawionym w opinii Narodowego Instytutu Dziedzictwa Oddział Terenowy w K.. W istocie treść ostatniego z dowodów – opinii jednoznacznie wskazuje, że: zespół nie utracił wartości zabytkowych przesądzających o wpisie do rejestru zabytków; pomimo wtórnych przekształceń, wprowadzonych w efekcie zniszczeń wojennych budynek stacyjny pozostaje integralnym elementem infrastruktury kolejki i jako taki, będący przede wszystkim nośnikiem wartości historycznych, uznany został za zabytek poprzez wpis do rejestru zabytków zespołu wspomnianej kolejki; ewentualne skreślenie obiektu z rejestru zabytków, jako jednego z istotniejszych elementów infrastruktury chronionej kolejki rzutować będzie na częściową utratę wartości zabytkowych całości zespołu. W opinii podkreśla się również, że wyłączenie z ochrony dworca w T., a więc "strategicznego", bo ostatniego na trasie kolejki od strony G. obiektu stacyjnego, niestety skutkować może próbami wykreślania z rejestru kolejnych elementów zespołu, jak i odcinków historycznego szlaku. Minister Kultury, jako organ wyspecjalizowany w tej materii, ocenił ponadto ze strony konserwatorskiej stan zachowania, stopień destrukcji dworca oraz zagrożenia utraty walorów autentyczności historycznej substancji obiektu, o czym już była mowa powyżej. Podobnie na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut naruszenia art. 10 K.p.a. poprzez niezawiadomienie stron o możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym i wypowiedzenia się co do dowodów i postępowania. Wyjaśnić bowiem należy, że naruszenie art. 10 § 1 K.p.a. przez niezapewnienie stronie czynnego udziału w każdym stadium postępowania oceniać należy z punktu widzenia uniemożliwienia jej podjęcia konkretnie wskazanej czynności procesowej oraz wpływu tego uchybienia na wynik sprawy. Tym samym, zarzut naruszenia art. 10 § 1 K.p.a. może odnieść jedynie skutek w sytuacji, gdy strona wykaże, iż zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (por. wyroki NSA: z 2 lutego 2011 r., I OSK 575/10; z 25 maja 2012 r., II OSK 414/11; z 11 stycznia 2013 r., II GSK 1142/11). Zdaniem Sąd, nie można było zarzucić organowi wadliwej wykładni art. 13 ust. 1 ww. ustawy w ustalonych w niniejszej sprawie okolicznościach faktycznych. Z materiału dowodowego, ukierunkowanego na ocenę wartości zabytkowych dworca w T., jednoznacznie wynikało, że mimo szerokiego zakresu prac remontowo-budowlanych substancja obiektu decydująca o jego wartościach historycznych, nie zostanie utracona, w tym przede wszystkim konieczne jest jego zachowanie, jako elementu całości infrastruktury kolejki wąskotorowej, co uniemożliwia skreślenie tego obiektu z rejestru zabytków. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku opartą na przesłankach z art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", złożył Prezydent Miasta G., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. przez zaakceptowanie przez WSA w Warszawie jako zgodnych z prawem decyzji objętych skargą, tj. obu decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pomimo naruszenia przez ww. organ w postępowaniu I i II instancji art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a. przez nierzetelnie i wyczerpująco rozpatrzony materiał dowodowy, a przez to przekroczenie granicy uznania administracyjnego i oparciu rozstrzygnięć na domniemanych okolicznościach faktycznych oraz art. 10 § 1 K.p.a. przez niezawiadomienie strony o zebraniu materiału dowodowego i możliwości wypowiedzenia się w sprawie przed wydaniem decyzji co wpłynęło na brak możliwości podejmowania kolejnych inicjatyw dowodowych przez stronę. Ponadto zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 13 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami przez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, iż budynek nie utracił wartości historycznej uzasadniającej jego wykreślenie z rejestru zabytków oraz błędne przyjęcie, iż wartość będąca podstawą wydania decyzji nie została potwierdzona w nowych ustaleniach naukowych. W związku z ww. zarzutami – oddalenie w całości skargi przez WSA narusza również art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. Zgodnie z tym przepisem, Wojewódzki Sąd Administracyjny powinien bowiem uchylić zaskarżone decyzje po stwierdzeniu naruszenia przepisów postępowania bądź prawa materialnego, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za niezasadne uznał zarzuty skargi kasacyjnej. Wbrew argumentacji podniesionej w skardze kasacyjnej, Sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny zaskarżonej decyzji, uznając, że złożenie do akt sprawy ekspertyzy technicznej z 2014 r., w której stwierdzono zużycie techniczne budynku i uznano nieopłacalność ekonomiczną remontu budynku, w tym postępowaniu nie może stanowić samoistnej przesłanki do skreślenia omawianego budynku z rejestru zabytków. Wskazywana wyżej ekspertyza techniczna nie jest bowiem dowodem, który może przesądzić czy dany obiekt budowlany utracił przymiot zabytku nawet w sytuacji gdy dana substancji jest na tyle zdegradowana, że jej remont nie jest opłacalny. Ocena taka wynika z tego, że ww. ekspertyza wypowiada się tylko co do stanu technicznego budynku. Nie rozstrzyga natomiast, czy obiekt utracił walor zabytku. W sprawie organ uzyskał zaś inny dowód, tj. opinię Narodowego Instytutu Dziedzictwa Oddział Terenowy w K. z 2016 r., w której wskazano z jakich konkretnie względów nie można uznać aby zespół zabytkowy, w skład którego wchodzi przedmiotowy budynek, utracił walor zabytku. W opinii tej wyrażono ocenę, zgodnie z którą zespół nie utracił wartości zabytkowych przesądzających o wpisie do rejestru zabytków, a sam budynek stacyjny jest integralnym elementem infrastruktury kolejki i jako taki, będący przede wszystkim nośnikiem wartości historycznych, uznany został za zabytek, i wnioski w tym zakresie pozostają niezmiennie aktualne. Jednak we wnioskach ww. opinii pojawia się pewnego rodzaju dychotomia, ponieważ jednocześnie wskazuje się, że przedmiotowy budynek dworcowy jest w stanie technicznym, który pozwala na jego skreślenie z rejestru zabytków. Owa dychotomia nie oznacza zaś, że w sprawie organ wadliwie przeprowadził postępowanie wyjaśniające, ponieważ w oparciu o zgromadzone dowody podjął rozstrzygnięcie w ramach uznania administracyjnego, wskazując na te elementy, które nie pozwalały uznać, że przedmiotowy budynek utracił walor zabytku. Należy bowiem mieć na względzie, że opinia Narodowego Instytutu Dziedzictwa nie ma charakteru dowodu z opinii biegłego, jest natomiast opinią naukową stanowiącą dowód nienazwany, którego dopuszczalność przeprowadzenia reguluje art. 75 § 1 K.p.a. przyjmujący, że jako dowód organ prowadzący postępowanie powinien dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Opinia instytutu naukowego odpowiada dowodowi z opinii biegłego w tym sensie, że swoim przedmiotem może obejmować określony zespół faktów uważanych za pozostające w zakresie "wiadomości specjalnych" (art. 84 § 1 K.p.a.), opracowana jest jednak zespołowo i wyraża stanowisko nie konkretnej osoby traktowanej jako biegły, lecz instytutu jako takiego, w imieniu której działa osoba do tego upoważniona (por. wyrok NSA z 7 lutego 2018 r., II OSK 896/16). Organ miał więc prawo ocenić wartość dowodową tej opinii w ramach zasady swobodnej oceny dowodów i uwzględnić sformułowane w niej wnioski, które przemawiały za odmową skreślenia z rejestru zabytków pomimo złego stanu technicznego budynku. Jednocześnie w sprawie strona skarżąca kasacyjnie nie przedstawiła żadnego innego dowodu na poparcie swojego stanowiska, że budynek utracił walor zabytku. Tym samym strona skarżąca kasacyjnie nie wykazała aby w sprawie istniał inny specjalistyczny dowód, który wyjaśniałby tak bardzo ocenną kwestię jak to czy dana nieruchomość wpisana do rejestru zabytków jest nadal zabytkiem. Przecież zgodnie z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami za zabytek mogą być uznane także ruiny dawnej zabudowy jeżeli wykazują określone cechy i właściwości. Pozwala na to definicja zabytku zawarta w art. 3 pkt 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Ochronie może więc podlegać także zdegenerowana substancja nieruchomości, co jest powszechnie przyjętą prawną praktyką nie tylko w Polsce, ale i na świecie. A zatem zdegenerowanie substancji nieruchomości wcale nie oznacza, że nie mamy do czynienia z zabytkiem. Ponadto podważenia dokonanej w tej sprawie oceny, zgodnie z którą mamy do czynienia z zabytkiem, nie ułatwia uznaniowy charakter decyzji administracyjnej w tym zakresie. Zgodnie z regułami uznania administracyjnego organ powinien dokładnie uzasadnić swoje stanowisko, co też w tej sprawie miało miejsce; zaś strona postępowania nie przedstawiła takiego kontrdowodu, który podważyłby stanowisko przyjęte przez organ w decyzji administracyjnej (por. wyrok NSA z 23 sierpnia 2016r., II OSK 2924/14). W tych warunkach samo powołanie się na okoliczność określonej degradacji budynku to za mało dla stwierdzenia, czy dana nieruchomość utraciła walor zabytku. Nie wykazano tym samym aby w tej sprawie sformułowana ocena opierała się na dowolności w wyborze i ocenie materiału dowodowego. Nie ulega wątpliwości, że przedmiotem oceny organów była tzw. "degradacja" zabytku, jednak uzyskane dowody w tej sprawie nie dawały jednoznacznej podstawy do skreślenia ww. nieruchomości z rejestru zabytków. Nie można w omawianym zakresie uznać, że w sprawie doszło do naruszenia art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a. w stopniu, który miałby wpływ na wynik sprawy. Z powyższego wywodu wynika, że zdegradowanie substancji nieruchomości wcale nie oznacza, że nie mamy do czynienia z zabytkiem. A zatem zły stan techniczny obiektu, który stanowić może wystarczające uzasadnienie do jego rozbiórki ze względu na przepisy Prawa budowlanego, nie jest okolicznością potwierdzającą samoistnie zaistnienie przesłanki określonej w art. 13 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Ponadto w skardze kasacyjnej nie podważono skutecznie oceny Sąd I instancji co do braku wykazania w sprawie przez stronę skarżącą naruszenia przez organ art. 10 § 1 K.p.a. Taka ocena wynika z tego, że w sprawie przed wydaniem decyzji pierwszoinstancyjnej organ zawiadomił stronę pismem z 15 lutego 2016 r. (doręczonym w dniu 22 lutego 2016 r.) o możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym, w tym z ww. opinią Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Co prawda, przed wydaniem zaskarżonej decyzji, a więc w postępowaniu odwoławczym, organ nie poinformował strony o możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym; jednak w trakcie postępowania odwoławczego organ nie uzyskał żadnych nowych dowodów. Brak stosownego zawiadomienia na etapie postępowania odwoławczego należało ocenić jako wadę, która nie miała istotnego wpływu na wynik sprawy. Należy mieć na względzie, że sąd administracyjny uwzględnia skargę w sytuacji gdy naruszenie przepisów postępowania przez organ administracyjny mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.). Dlatego w tej sprawie Sąd I instancji niewadliwie ocenił, że naruszenie art. 10 § 1 K.p.a. przez niezapewnienie stronie czynnego udziału w każdym stadium postępowania oceniać należy z punktu widzenia uniemożliwienia jej podjęcia konkretnie wskazanej czynności procesowej oraz wpływu tego uchybienia na wynik sprawy. W tej zaś sprawie nie wykazano, że zarzucane uchybienie art. 10 § 1 K.p.a. uniemożliwiło stronie postępowania dokonanie konkretnych czynności procesowych. Mając powyższe na względzie zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a. oraz 10 § 1 K.p.a.; art. 13 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami; art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. nie zawierają usprawiedliwionych podstaw. Z tych względów, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.