Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II OSK 1400/08

Административные суды2009-09-17
Номер дела
II OSK 1400/08
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата решения
2009-09-17
Тип
Wyrok NSA

Судьи

Jerzy KrupińskiWojciech ChróścielewskiZygmunt Niewiadomski

Резолютивная часть

Oddalono skargę kasacyjną

Текст решения

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zygmunt Niewiadomski Sędzia NSA Wojciech Chróścielewski Sędzia del. NSA Jerzy Krupiński (spr.) Protokolant Karolina Kubik po rozpoznaniu w dniu 17 września 2009 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Polskiego Związku Działkowców Rodzinnego Ogrodu Działkowego "[...]" w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 maja 2008 r. sygn. akt IV SA/Wa 2288/07 w sprawie ze skargi Polskiego Związku Działkowców Rodzinnego Ogrodu Działkowego "[...]" w S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] sierpnia 2007 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 15 maja 2008 r., sygn. akt IV SA/Wa 2288/07, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Polskiego Związku Działkowców – Rodzinny Ogród Działkowy [...] w S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] sierpnia 2007 r., nr [...], utrzymującą w mocy decyzję Burmistrza Miasta i Gminy Piaseczno z dnia [...] marca 2007 r., ustalającą karę pieniężną w wysokości 180.820,95 zł za usunięcie bez wymaganego zezwolenia dziewięciu brzóz, czterech modrzewiów oraz jednej lipy. Wyrok wydano w następujących okolicznościach sprawy. W dniu 5 kwietnia 2005 r., na skutek zgłoszenia osoby fizycznej, organ I instancji dokonał oględzin miejsca wycięcia drzew na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego [...] w S. i w obecności przedstawicieli użytkownika nieruchomości sporządził na tę okoliczność protokół. Wynikało z niego, że wycinki 14 sztuk drzew dokonano na przełomie jesieni i zimy 2004 roku na terenie jednej z alejek między działkami użytkowanymi przez poszczególnych działkowców. Użytkownikiem całego terenu, na którym rosły wycięte drzewa był Rodzinny Ogród Działkowy [...]. W protokole ustalono ponadto promienie przekroju wszystkich drzew, mierzonych na wysokości ścięcia, przyjmując, że dwie brzozy miały promienie 8 cm, dwie brzozy 12 cm, dwie brzozy 10 cm, jedna 7 cm, jedna 11 cm i jedna 13 cm, modrzewie miały promienie 8, 9, 14 i 22 cm zaś lipa 6 cm. Organ odwoławczy, który rozpatrywał odwołanie od decyzji ustalającej wysokość opłaty przyjął, że sprawę prawidłowo rozstrzygnięto na podstawie przepisów ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2004 r., nr 92, poz. 880), a w szczególności zgodnie z dyspozycją art. 89 ust. 3 ustawy, który przewiduje, że jeżeli ustalenie obwodu usuniętego bez zezwolenia drzewa jest niemożliwe z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10%. Zdaniem organu odwoławczego organ I instancji prawidłowo wymierzył obwody pni usuniętych drzew według wspomnianego kryterium, jako, że z protokołu wynikało, iż kłody drzew usunięto. Przyjęto również, że Rodzinny Ogród Działkowy w S. jest posiadaczem terenu, z którego usunięto drzewa, natomiast karę pieniężną za usunięcie drzewa wymierza się posiadaczowi nieruchomości. W tym zakresie wywiedziono, że wprawdzie ustawa o ochronie przyrody nie zawiera definicji posiadacza nieruchomości, to jednak w takim wypadku można posiłkowo stosować art. 336 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel, jak i ten kto nią faktycznie włada jako użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą. Nieruchomość, na której dokonano nielegalnej wycinki była nieruchomością użytkowaną przez odwołującego się i tym samym na nim spoczywał obowiązek uzyskania zezwolenia na wycięcie drzew i krzewów. Usunięcie bez zezwolenia drzew i krzewów z terenu nieruchomości, którą włada, skutkować musiało wymierzeniem kary pieniężnej na podstawie art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Polski Związek Działkowców – Rodzinny Ogród Działkowy [...] w S. zarzucił wadliwość ustaleń faktycznych, bezpodstawne przyjęcie, że wycinki dokonano za jego wiedzą i zgodą oraz wskazał na sprzeczności w zeznaniach świadków i treści protokołów co do liczby i wielkości usuniętych drzew. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalając skargę, przytoczył unormowanie wynikające z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody i przyjął, że w sprawie bezsporne było usunięcie drzew z terenu skarżącego bez uzyskania uprzedniego zezwolenia. Zaakceptował przy tym wywiedzione przez organ odwoławczy pojęcie posiadacza terenu oraz zwrócił uwagę, że skarżący nie kwestionował podstawowego faktu, a mianowicie tego, że jest użytkownikiem terenu. Odnosząc się do zarzutu wadliwości postępowania dowodowego Sąd zauważył, iż w aktach sprawy znajduje się notatka służbowa spisana w dniu 9 lutego 2005 r. przez wydelegowanych pracowników Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno – E. L. i M. P., zatrudnionych jako inspektorki ds. ochrony środowiska, która potwierdza ślady świeżego ścięcia 9 brzóz, 4 modrzewi i jednej lipy. Ustalenia te znalazły potwierdzenie w formalnych oględzinach przeprowadzonych w dniu 5 kwietnia 2005 r. przy udziale strony skarżącej. W protokole wskazano na te same rodzaje drzew i odpowiednio ich ilość. Krańcowo Sąd nie uwzględnił wniosku skarżącego o zamianę kary pieniężnej na obowiązek uzupełnienia terenu o nowe nasadzenia z uwagi na to, że sąd jedynie kontroluje legalność zaskarżonego aktu wydanego przez organ administracji publicznej. W skardze kasacyjnej zarzucono powyższemu wyrokowi naruszenie prawa materialnego – przepisu art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody - przez niewłaściwe jego zastosowanie i przyjęcie, że przepis ten znajduje zastosowanie w okolicznościach sprawy. W ramach podstawy kasacyjnej naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy zarzucono naruszenie art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi w sytuacji gdy skarżący wykazał, iż postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, które uniemożliwiały prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie, art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi i niestwierdzenie nieważności decyzji organu I instancji z przyczyny określonej w art. 156 § 1 pkt 1 K.p.a. na skutek naruszenia przepisów o właściwości oraz art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) na skutek nienależytego odniesienia się w uzasadnieniu wyroku do zarzutów skargi. W uzasadnieniu podniesiono, że Sąd I instancji zaaprobował wadliwe ustalenia organów administracji co do stanu faktycznego sprawy oparte na niepełnym materiale dowodowym. Sąd nie wziął pod uwagę, że organy nie przeprowadziły istotnej części dowodów, które wnioskował skarżący w toku postępowania administracyjnego, co spowodowało niewyjaśnienie czy usunięcie drzew nastąpiło w wyniku bezprawnego działania zarządu Ogrodu, czy też w wyniku przestępstwa lub wykroczenia dokonanego tylko przez niektórych działkowiczów. Posiadacz nieruchomości nie ponosi odpowiedzialności w sytuacji, gdy usunięcie drzew zostało dokonane w wyniku przestępstwa lub wykroczenia popełnionego przez osobę trzecią, o której działaniu nie wiedział i za którą nie ponosi odpowiedzialności. W aktach sprawy brak jest wyniku prowadzonego postępowania policyjnego, a świadek M. G. wskazywała jako osobę podejrzaną ówczesnego Prezesa Zarządu Ogrodu – G. K. – K.. Osoba ta, o ile uczestniczyła w przestępstwie, to nie działała jednak w imieniu skarżącego, jako że żaden statutowy organ nie podjął uchwały zezwalającej na usunięcie drzew i nie występował o stosowne zezwolenie. Ponadto w uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że tylko część Ogrodu o powierzchni ok. 35h jest własnością Skarbu Państwa i potwierdza to treść księgi wieczystej KW nr 246947. Pozostała część o powierzchni ok. 46 ha stała się na podstawie art. 5 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz. 191 ze zm.), z mocy prawa mieniem gminy. Nie wydanie przez Wojewodę właściwej decyzji, która jest decyzją deklaratoryjną o nabyciu prawa własności nieruchomości przez gminę, nie zmienia istniejącego stanu prawnego. Organ I instancji nie rozważył czy jako właściciel nieruchomości jest właściwym do wydania decyzji o nałożeniu kary pieniężnej, a to w związku z zapisem art. 90 ustawy o ochronie przyrody. Okoliczność tę pominęło również Samorządowe Kolegium Odwoławcze i Wojewódzki Sąd Administracyjny. Sąd nie ustosunkował się ponadto do zarzutu wadliwego postępowania dowodowego, a w szczególności braków i sprzeczności wynikających z notatek służbowych, pisemnej informacji M. G. oraz braku ustalenia osób odpowiedzialnych za bezprawne usunięcie drzew. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w skardze kasacyjnej. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem skarżącego Sąd uchybił, uzasadnienia ich naruszenia a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W rozpatrywanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności wymieniona w przepisie art. 183 § 2 P.p.s.a. Mając na uwadze powyższe, Sąd przy rozpoznawaniu skargi kasacyjnej ograniczył się jedynie do podnoszonych w niej zarzutów. Skargę kasacyjną w rozpoznawanej sprawie oparto na obu wymienionych w art. 174 P.p.s.a. podstawach kasacyjnych. Podstawa kasacyjna z art. 174 pkt 2 P.p.s.a. obliguje wnoszącego skargę nie tylko do wskazania naruszonych w postępowaniu sądowoadministracyjnym przepisów proceduralnych, ale także do wykazania, iż wskazane uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a więc taki, którego zaistnienie wywiera wpływ na możliwą potencjalnie odmienną treść rozstrzygnięcia sądu I instancji. Dokonywana przez Naczelny Sąd Administracyjny kontrola kasacyjna obejmuje w takim wypadku wyłącznie stosowanie prawa procesowego przez sąd administracyjny. Naruszenia prawa popełnione przez organy administracyjne mogą być natomiast podnoszone w skierowanej do wojewódzkiego sądu administracyjnego skardze na wydane przez te organy orzeczenie. Badanie przez Naczelny Sąd Administracyjny stosowania prawa przez organy administracji może mieć jedynie charakter pośredni, w sytuacji gdy skarżący w ramach podstawy kasacyjnej zarzuci sądowi I instancji naruszenie stosownych przepisów ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, przez nieuwzględnienie, mimo zarzutów zawartych w skardze, naruszenia przez organy wskazanych w niej przepisów. W pierwszej kolejności zbadaniu podlegał zatem zarzut naruszenia prawa procesowego, a w szczególności podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. Autor skargi kasacyjnej ograniczył się do podniesienia zarzutu naruszenia tej ogólnej regulacji prawnej, nie wskazując konkretnego przepisu proceduralnego, którego naruszenia miałby się dopuścić Sąd I instancji. Z uzasadnienia skargi wynika natomiast, że skarżący kwestionuje ustalenia faktyczne, jakie legły u podstaw zaskarżonego wyroku, przy czym chodzi tu głównie o zaakceptowanie przez sąd I instancji ustaleń organu odwoławczego i organu I instancji, poczynionych bez przeprowadzenia szeregu dowodów, o które wnioskował w toku postępowania administracyjnego, a które miały wykazać, że obwiniana o zlecenie wycięcia drzew była prezes zarządu oraz inni działkowcy działali samowolnie, bez zgody całego zarządu. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na treść przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (obecnie Dz. U. z 2009 r., nr 151, poz. 1220), regulujących ochronę terenów zieleni i zadrzewień. I tak przepis art. 83 ust. 1 stanowi, że usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez odpowiedni organ na wniosek posiadacza nieruchomości, natomiast art. 84 ust. 1 stanowi, że posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów. Z przedstawionych wyżej regulacji jednoznacznie wynika, że odpowiedzialność za dopełnienie procedur związanych z ingerencją w materię chronioną ustawą ponosi posiadacz nieruchomości. Kluczowym elementem stanu faktycznego sprawy było zatem ustalenie posiadacza nieruchomości, na której dokonano wycięcia drzew, jako że posiadacz nieruchomości jest podmiotem odpowiedzialnym, nieuprawnionym do jakichkolwiek samodzielnych poczynań i decydowania o tym, czy i które drzewo należy usunąć. Dopuszczenie takiej możliwości byłoby sprzeczne z celem ustawy, którym jest ochrona przyrody. Ani w skardze, ani w skardze kasacyjnej skarżący Związek Działkowców nie kwestionował ustaleń wskazujących na to, że to on jest posiadaczem nieruchomości, na której doszło do usunięcia drzew, że doszło do tego na terenie ogólnodostępnym dla działkowiczów i bez uzyskania stosownego pozwolenia. W takim wypadku poniechanie prowadzenia postępowania dowodowego, które miało wykazać winę poszczególnych członków zarządu lub określonych działkowiczów, nie może stanowić takiego naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Z przepisów ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (Dz. U. nr 169, poz. 1419 ze zm.) wynika, że Polski Związek Działkowców posiada osobowość prawną i jest uprawnionym do reprezentowania oraz obrony praw i interesów swoich członków. Ustalanie wzajemnych relacji członków związku i wzajemnych zakresów odpowiedzialności majątkowej, a więc odpowiedzialności o charakterze cywilnoprawnym, za czyny wyrządzone Związkowi nie mieści się w sferze kompetencji organów administracji publicznej. Samowolne działanie posiadacza nieruchomości skutkuje wymierzeniem kary administracyjnej, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy. Ustawa o ochronie przyrody nie dopuszcza bowiem w tym zakresie, poza ściśle regulowanymi przypadkami, żadnych form samowolnego działania posiadacza nieruchomości. Usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia skutkuje obligatoryjnym wymierzeniem kary administracyjnej, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, niezależnie od przyczyn samowolnego działania, stanowiącego delikt administracyjny, którego popełnienie zagrożone jest sankcją w postaci kary administracyjnej (tak NSA w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 lutego 2009 r., sygn. II OSK 204/08, nie publ.). W piśmiennictwie również przyjmuje się, że ustawodawca na gruncie przepisów ustawy o ochronie przyrody przyjął konstrukcję tzw. kanalizacji odpowiedzialności w osobie władającego nieruchomością (zob. W. Radecki "Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz", wyd. Difin, Warszawa 2008, str. 268 – 271). Chybiony jest także zawarty w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a. na skutek nie stwierdzenia nieważności postępowania administracyjnego, z uwagi na naruszenie przez organ I instancji przepisów o właściwości. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że część Rodzinnego Ogrodu Działkowego "[...]" w S. stała się z mocy prawa, na podstawie przepisu art. 5 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. – Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. nr 32, poz. 191 ze zm.), własnością gminy, co powoduje, że organem uprawnionym do orzekania w I instancji był, na podstawie przepisu art. 90 ustawy o ochronie przyrody, właściwy starosta, a nie Burmistrz Miasta i Gminy Piaseczno. Nie wydanie przez wojewodę właściwej decyzji komunalizacyjnej, która jest decyzją deklaratoryjną, nie zmienia – zdaniem autora skargi kasacyjnej – statusu przedmiotowego gruntu jako gruntu gminnego. W tym względzie należy stwierdzić, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalił się pogląd, że "chociaż nabycie własności na podstawie art. 5 ust. 1 (...) następuje z mocy prawa z chwilą wejścia ustawy w życie, to stwierdzenie owego przejścia prawa należy, stosownie do art. 18 ust. 1, do kompetencji organu administracji państwowej, wymaga decyzji wojewody. Decyzja ta stanowi akt deklaratoryjny, ale konieczny i zawierający sui generis element konstytutywny, dopiero bowiem od chwili jej wydania (a ściśle - uprawomocnienia) gmina może skutecznie powoływać się w obrocie na swoje prawo, i prawem tym rozporządzać. Do tego czasu gmina nie może powoływać się na samo brzmienie wymienionego art. 5 ustawy, gdyż decyzja wojewody stanowi sformalizowany i jedyny dowód nabycia przez gminę składników będących mieniem państwowym. Sytuacja ta powoduje w istocie czasowe wyłączenie uprawnień właścicielskich. Nabycie mienia komunalnego stanowi uwłaszczenie gminy częścią mienia ogólnonarodowego i ma charakter pochodny - gmina staje się następcą Skarbu Państwa (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2004 r., sygn. II CK404/02, publ. w LEX nr 157282). W dalszej części uzasadnienia tego wyroku dobitnie stwierdzono, że gdy nie toczyło się postępowanie w sprawie stwierdzenia nabycia nieruchomości na podstawie art. 5 ustawy z dnia 10 maja 1990 r., wojewoda nie mógł uznać się za organ niewłaściwy do rozpoznania sprawy o uwłaszczenie przedsiębiorstwa; dopóki bowiem nie ma decyzji komunalizacyjnej, dopóty "nie można mówić, że nieruchomości nie są własnością Skarbu Państwa". Podobnie SN w wyroku z dnia 10 marca 2006 r., sygn. IV CSK 118/05 (LEX nr 450766) i NSA w wyroku z dnia 20 kwietnia 2001 r., sygn. I SA 2500/99 (LEX nr 55338). W podobnym kierunku wypowiadało się piśmiennictwo. Przykładowo A. Oleszko w glosie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1991 r., sygn. III CZP 3/91 (OSP z 1992 r., nr 6, poz. 126). Skoro zatem skarżący przyznaje, że w stosunku do wskazywanej części ogrodu nie doszło do wydania decyzji komunalizacyjnej, to zarzut niewłaściwości Burmistrza w sprawie wymierzenia kary pieniężnej na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody nie może się ostać. Decyzja taka jest niezbędna nie tylko w zakresie umożliwienia gminie podejmowania czynności związanych z rozporządzaniem nieruchomością, ale także dla celów procesowych, w zakresie prawidłowego ustalenia właściwości rzeczowej organów. Co do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych na skutek nie odniesienia się przez sąd I instancji do wszystkich zarzutów skargi, a w szczególności niewyjaśnienia rozbieżności w zeznaniach świadków i dokumentach co do liczby usuniętych drzew, zauważyć należało, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sposób wprawdzie lakoniczny, ale jednoznaczny w swojej wymowie dał prymat ustaleniom wynikającym z dokumentów i na nich oparł swoje rozstrzygnięcie. Niewymienienie w jednym z fragmentów uzasadnienia pełnej ilości wyciętych drzew nosi znamiona tylko i wyłącznie błędu pisarskiego, skoro już w następnym akapicie uzasadnienia wskazano ilość i promienie ściętych drzew w sposób zgodny z treścią protokołów, na które powołał się sąd i którą przyjął organ przy wymierzaniu kary. Zarzut naruszenia prawa materialnego – art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody – na skutek niewłaściwego zastosowania do stanu faktycznego sprawy nie mógł się ostać z tej prostej przyczyny, że skarżący odnosi go do innego niż ustalony w sprawie stanu faktycznego. Jak już wyżej wspomniano zarzut naruszenia przepisów postępowania okazał się nieusprawiedliwiony, a to powoduje, że za prawidłowe i miarodajne należało uznać ustalenia sądu I instancji, zaś w takim stanie faktycznym – co także już wywiedziono przy omawianiu zarzutów naruszenia przepisów postępowania – stosowanie tego przepisu w stosunku do strony wnoszącej skargę kasacyjną było obligatoryjne. Reasumując stwierdzić należało, iż błędne i nieusprawiedliwione powołanie podstaw rozpatrywanej skargi kasacyjnej musiało prowadzić do jej oddalenia, zgodnie z art. 184 P.p.s.a.