Ppolska.starec← UrzadnikВойти

VI SA/Wa 1185/19

Административные суды2019-10-16
Номер дела
VI SA/Wa 1185/19
Суд
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Дата решения
2019-10-16
Тип
Wyrok WSA w Warszawie

Судьи

Aneta LemieszHenryka Lewandowska-KuraszkiewiczJakub Linkowski

Резолютивная часть

Oddalono skargę

Текст решения

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Jakub Linkowski Protokolant ref. staż. Agata Rosiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 października 2019 r. sprawy ze skargi "(...)" Sp. z o.o. z siedzibą w "(...)" na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia "(...)" kwietnia 2019 r. nr "(...)" w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę UZASADNIENIE Zaskarżoną decyzją nr [...] z [...] kwietnia 2019 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ), po rozpatrzeniu odwołania "R." Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: spółka, płatnik, skarżąca) od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor [...]WONFZ) nr [...] z [...] kwietnia 2016 r., ustalającej, że M. K. (dalej: zainteresowany, uczestnik, wykonawca) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia zawartych ze spółką, będącą płatnikiem składek w okresach: od 20 sierpnia 2013 r. do 30 sierpnia 2013 r., od 3 września 2013 r. do 25 września 2013 r., od 2 października 2013 r. do 23 października 2013 r. oraz od 4 listopada 2013 r. do 22 listopada 2013 r.- utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Podstawą prawną wydanego rozstrzygnięcia był art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510. z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 z późn. zm., dalej: "k.p.a.") w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935). Do wydania powyższej decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...], pismem z 15 stycznia 2016 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym M. K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, zawartych z płatnikiem składek: "R." Sp. z o.o. z siedzibą w [...] we wskazanych powyżej okresach. Ponadto poinformowano, że zainteresowany posiadał w ww. okresie inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. Przedmiot zawartych przez strony umów został określony następująco: "Zamawiający zleca, a wykonawca przyjmuje do wykonania dzieło pn.: - Wykonanie brzegosłonu z koszy siatkowo - kamiennych o wymiarach 1,5x0,5x0,5 m na długości 30 m brzegu za kwotę 1.300 zł w msc. [...], gm. [...] (umowa [...], 20 sierpnia 2013 r.- 30 sierpnia 2013 r.), - Wykonanie 50 szt. 5-cio metrowych kiszek z faszyny leśnej o średnicy 20 cm w msc. [...], gm. [...] (umowa [...], 3 września 2013 r.-25 września 2013 r.), - Wykonanie ekranu ochronnego przeciw bobrom z siatki stalowej o powierzchni 1.575 m2 na skarpie odwodnej lewego wału rzeki Wisły w msc. [...] (umowa [...], 2 października 2013 r. - 23 października 2013 r.), - Wykonanie hydroizolacji skarpy wału przeciwpowodziowego rzeki Wisły o powierzchni 2.500 m2 z beutomaty w miejscowości [...], gm. [...] (umowa [...], 4 listopada 2013 r. - 22 listopada 2013 r.)". Po przeanalizowaniu zgromadzonej w sprawie dokumentacji, Dyrektor [...]OW NFZ decyzją z [...] kwietnia 2016 r. ustalił, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych z płatnikiem składek we wskazanych powyżej okresach. Od powyższej decyzji płatnik składek wniósł odwołanie. Opisaną na wstępie decyzją Prezes NFZ, ponownie rozpatrując sprawę, przywołał treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach i wyjaśnił, kto podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oraz czym są umowa o dzieło i umowa zlecenia. Podał także, że oceniając charakter spornych umów miał na względzie przepisy art. 627 i art. 734 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r., poz. 1025 z późn. zm., dalej: "k.c."). Następnie organ przypomniał przedmiot spornych umów oraz podał, że płatnik w zastrzeżeniach do protokołu kontroli, podniósł, że: "Przedmiotem tych umów były dzieła związane z budownictwem, naprawą urządzeń jak również z dziełami o charakterze porządkowym, estetycznym czy dekoracyjnym. W każdej umowie o dzieło jej przedmiot był szczegółowo określony i zindywidualizowany, umowy zawierały postanowienia odnośnie tego ile czasu zajmie wykonanie dzieła oraz odnośnie tego gdzie dzieło ma być wykonane, a także ustalały wysokości wynagrodzenia. (...) Przy czym umowy te nie narzucały wykonawcy sposobu wykonania dzieła pozostawiając mu w tym względzie całkowitą swobodę również odnośnie tego czy dzieło wykona osobiście czy za pomocą innych osób. W umowach tych nie było również jakichkolwiek postanowień co do nadzoru czy kontroli wykonawcy w trakcie wykonywania dzieła przez Zamawiającego". Mając na względzie orzecznictwo sądów powszechnych i administracyjnych, ponownie oceniając materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, zwłaszcza treść spornych umów, Prezes NFZ uznał, że Dyrektor [...]OW NFZ prawidłowo ustalił ich charakter. Zgodnie z zamówieniem płatnika składek, czynności wykonane przez zainteresowanego w ramach wykonania spornych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretne, materialne i określone w tych umowach rezultaty. Były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem Prezesa NFZ czynności te w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowych bądź zmodyfikowanych - określonych w sposób dokładny, stanowiący o indywidualnym charakterze - samoistnych dzieł, które zostały zdefiniowane w momencie zawierania umów. Przedmiot umów, według organu został określony w sposób ogólny, abstrakcyjny i bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miałyby się charakteryzować rezultaty badanych umów. Prezes NFZ stwierdził także, że ze spornych umów wynika, że wykonywane przez uczesnika prace stanowiły etap pewnych, większych prac, a nie rezultat wieńczący te prace. Czynności te, to poszczególne części prac, które wymagały zaangażowania wielu, różnorodnych powtarzalnych czynności. Organ przyznał, że wprawdzie czynności wykonywane przez zainteresowanego prowadziły do powstania określonego skutku, jednak skutek ten był uzależniony wyłącznie od jego starannego działania. Nadto, nie miały one cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami zainteresowanego i nie wymagały od niego posiadania specyficznych cech, czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta, w ocenie organu, zasadniczo mogła zostać wykonana przez każdą osobę, która nabyłaby odpowiednie przygotowanie zawodowe, praktyczne. Zatem wkład, w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych uczestnika, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, był elementem obowiązku starannego działania. Prezes NFZ wskazał także, że o takim, a nie innym charakterze spornych umów świadczy to, że zainteresowany, z tytułu ich wykonania, nie mógł ponosić odpowiedzialności względem stron trzecich. Jeżeli bowiem przedmiot tych umów został określony w sposób ogólny, w zakresie wskazania czynności do wykonania, to nie można sprawdzić, czy oczekiwane rezultaty zostały osiągnięte i są one zgodne z oczekiwaniami zamawiającego. W umowach nie wskazano także, w jaki sposób miał następować odbiór dzieł, czy też w oparciu o jakie kryteria należało zweryfikować, czy dzieła zostały wykonane prawidłowo, zgodnie z zamówieniem i czy nie posiadają wad fizycznych. Zainteresowany w rzeczywistości nie podlegał więc odpowiedzialności za wady dzieł w sposób charakterystyczny dla umów o dzieło, ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie, według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymagał zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Prezes NFZ, mając na uwadze powyższe ustalenia, stwierdził, że sporne umowy nie nabyły atrybutów umów o dzieło, poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Przywołując art. 3531 k.c. oraz art. 58 k.c. wskazał, że o kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. Odmawiając powołania w sprawie biegłego, o co wnioskowała w odwołaniu spółka, Prezes NFZ wyjaśnił, że kompetencje w zakresie dokonywania analizy treści spornych umów, w tym również wypowiadania się co do charakteru stosunku prawnego łączącego płatnika składek z zainteresowanym, są właśnie organy Narodowego Funduszu Zdrowia. Powyższą decyzję Prezesa NFZ z zachowaniem trybu i terminu, płatnik składek zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wnosząc o uchylenie zarówno skarżonego rozstrzygnięcia, jak i utrzymanego nim w mocy rozstrzygnięcia Dyrektora [...]OW NFZ, zarzucił jej naruszenie: 1. przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 78 §1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszystkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz niezebranie i nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, polegające na tym, że organy nie przeprowadziły wnioskowanych dowodów w postaci: zeznań świadków – A. K. oraz prezesa zarządu – M. S., a to na okoliczności związane z zawarciem, wykonaniem oraz odbiorem i rozliczeniem spornych umów oraz opinii biegłego na ww. okoliczności, poprzestając jedynie na interpretacji prawnej samej treści umów, co skutkowało niezasadnym uznaniem, że umowy te były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu; 2. art.627 k.c., poprzez jego niezastosowanie przy interpretacji prawnej spornych umów, co skutkowało niezasadnym uznaniem, że w rzeczywistości były to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Odpowiadając na skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji. Pismem z 3 września 2019 r. skarżąca wniosła o dopuszczenie dowodu z treści wyroków Sądu Apelacyjnego w Krakowie o sygn. akt: III AUa 1750/16, III AUa 1628/16 oraz III AUa 1631/16 na okoliczność, że w podobnym stanie faktycznym sąd powszechny - Sąd Apelacyjny w Krakowie prawomocnie przesądził, iż umowy zawierane z innymi wykonawcami o podobnym charakterze i wykonane w podobnych okolicznościach były umowami o dzieło. Na rozprawie w dniu 16 października 2019 r. Sąd postanowił dopuścił wnioski dowodowe. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skargę należało oddalić, gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu powodującym ich uchylenie. Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do odmiennej oceny charakteru prawnego umów zawartych między spółką będącą płatnikiem składek, a zainteresowanym i rozstrzygnięcia, czy umowy te są, jak twierdzi skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są - zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia - umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy umowy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38). Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter dopuszcza możliwość zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Istotą umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., jest natomiast to, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja umowy zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Zatem odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie nastąpił. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)". Sąd, biorąc pod uwagę mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy, zarówno prawa procesowego, jak i materialnego, uznał, że organy Narodowego Funduszu Zdrowia poczyniły prawidłowe ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do zasadnych wniosków, że kwestionowane umowy, zawarte przez skarżącą z zainteresowanym (wykonawcą) były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnegoo dotyczące zlecenia, a nie – jak przyjął płatnik - umowami o dzieło (por. wyroki Sądów Apelacyjnych: w Katowicach z 28 marca 2019 r. sygn akt III AUa 1478/18, Lex nr 2701289 odnoszący się do umowy o wyrównanie terenu; w Warszawie z 31 stycznia 2019 r., sygn akt III AUa 620/17, Lex nr 2682550, odnoszący się do umowy o ustawienie krawężników zgodnie z przygotowaną dokumentacją projektową wraz z pracami towarzyszącymi, jak: przygotowanie podsypki betonowej, czy ustawienie wysokości; wyrok Sądu Najwyższego z 21 marca 2019 r., sygn akt III UK 554/17, Lex nr 2638582, dotyczący umowy o prace malarskie oraz uszczelnienia po sieciach elektrycznych i sanitarnych z użyciem pianki przeciwpożarowej). W przypadku spornych umów, trudno byłoby wskazać właściwy dla umowy o dzieło finalny i skończony rezultat zgodny z parametrami określonymi przez płatnika oraz tym bardziej następnie poddać go sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Należy podkreślić, że wykonawca tych umów (zainteresowany) nie mógł ponosić odpowiedzialności względem stron trzecich z tytułu ich wykonania, bowiem żaden z zapisów spornych umów nie obciąża go odpowiedzialnością za wykonywane prace i ich ewentualne skutki. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Analiza kontrolowanych umów prowadzi do konstatacji, że uczestnik zobowiązany był wykonać zlecone mu prace sumiennie, według jego najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymagał zakres i charakter poszczególnych prac. Prace wykonywane w ramach analizowanych umów były ściśle związane z zakresem bieżącej działalności spółki lub były niezbędne dla prowadzenia przez skarżącą działalności o wskazanym profilu. Prace wykonywane w ramach zawartych umów stanowiły niewątpliwie część większej całości procesu zabezpieczania brzegu Wisły w okolicy miejscowości [...]. Zatem zainteresowany nie wykonywał dzieła, a jedynie uczestniczył/współuczestniczył w elementach/etapach procesu robót składających się na pewną całość (por. wyjaśnienia spółki zawarte w zastrzeżeniach do protokołu kontroli, s. 16, 18). Stąd też swoje czynności musiał wykonywać według tych samych zasad jak inni wykonawcy. Nadto uczestnik wykonywał swoje zadanie na podstawie kilku umów a nie jednej, co tylko potwierdza, że poszczególne prace mogły być wykonywane odrębnie jako osobne etapy i mogłyby być wykonywane niekoniecznie przez zainteresowanego, co też potwierdziły ustalenia kontroli, gdyż podobne umowy wykonywały także inne osoby. Kontrolowane umowy nie precyzują, czym miałby się odróżniać rezultat prac wykonanych przez zainteresowanego od innych tego typu prac i w którym momencie miałoby powstać dzieło, czy po wykonaniu każdej z umów z osobna, czy też po realizacji wszystkich umów, skoro wszystkie miały za zadanie zabezpieczenie pewnego odcinka brzegu Wisły. Sąd podziela stanowisko, że czynności wykonywane przez zainteresowanego (w ramach zawartych umów) nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza wyuczonymi umiejętnościami zawodowymi. Tym samym wkład w postaci wykorzystania umiejętności praktycznych wykonawcy (zainteresowanego), wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, był elementem obowiązku starannego działania, bowiem jak wskazano już powyżej, nie doprowadził do powstania nowego lub zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny - stanowiący o jego indywidualnym charakterze - samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Podkreślenia wymaga również, że przedmiot umów został określony w sposób ogólny, abstrakcyjny i bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miałyby się charakteryzować ich rezultaty, jak również bez wskazania, w oparciu o jakie parametry miałaby następować weryfikacja pod względem wad fizycznych i w jaki sposób następowałby odbiór tego "dzieła". Uczestnik miał wykonać prace w stanie kompletnym i jakościowo dobrym (§ 1 umów), co wskazywało właśnie obowiązek starannego wykonania prac. Niewątpliwie staranne działania zainteresowanego poprzez świadczenie określonych powtarzalnych czynności na rzecz płatnika, według z góry określonych norm, instrukcji, wytycznych nałożonych przez obowiązujące przepisy bądź zamawiającego nie zmierzały do osiągnięcia konkretnego rezultatu charakterystycznego dla umowy o dzieło. Są to elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia, gdzie zlecone czynności faktyczne często wymagają ich powtarzalności. Z uwagi na powyższe, zainteresowanemu nie towarzyszyła swoboda w wykonywaniu spornych umów. Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu organów Narodowego Funduszu Zdrowia nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie składu orzekającego motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów w tym zakresie jest wyczerpująca i prawidłowa. Nieprzeprowadzenie przez organy NFZ dowodów z wnioskowanych przez spółkę świadków: A. K. i M. S. nie stanowiło naruszenia przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a. Nie były to dowody, które miałyby istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Umowy zostały w taki sposób skonstruowane, że na podstawie analizy ich treści można było ustalić charakter tychże umów, zważywszy także na to, że skontrolowano co najmniej kilkadziesiąt umów cywilnoprawnych zawartych w ramach prowadzonej przez spółkę działalności gospodarczej (protokół kontroli w aktach adm.). Ponadto prezes zarządu spółki – M. S. złożył obszerne zastrzeżenia do protokołu kontroli (w aktach adm.), czyli dowodu wraz z kopiami umów o zasadniczym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd dopuścił dowód z kopii wyroków Sądu Apelacyjnego w Krakowie dołączonych do pisma skarżącej z 3 wrzesnia 2019 r., oceniających w konteście obowiązkowego ubezpieczenia społecznego chrakter umów zawartych przez spółkę w ramach jej działalności z innymi wykonawcami. Nie budzi wątpliwości, że w sprawach podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stosuje się przepisy podobne jak w sprawach dotyczących ubezpieczeń społecznych (por. art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowiący, że obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osób, o których mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. a i c-i, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych). Jednakże należy zauważyć, że organy NFZ mają prawo i obowiązek dokonania samodzielnej oceny okoliczności decydujących o ewentualnym podleganiu obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (por. art. 102 ust. 5 pkt 24 ustawy o świadczeniach). Organy dokonały oceny umów zawartych przez spółkę z zainteresowanym i uznały, że nie są to umowy o dzieło. Organy NFZ, przy analizie wspomnianych przepisów i ocenie poczynionych ustaleń odwołały się do szeregu orzeczeń sądowych, potwierdzających prawidłowość stanowiska tychże organów. Przedstawione przez skarżącą wyroki nie mają mocy wiążącej dla organów ani WSA. Dlatego prawidłowa jest samodzielna ocena zaskarżonych decyzji. W konsekwencji należy uznać, że organy Narodowego Funduszu Zdrowia zasadnie stwierdziły, że uczestnik podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów zawartych ze skarżącą, będąca płatnikiem składek we wskazanym w decyzji okresach. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (DZ. U. z 2018 r., poz. 1302 z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.