Ppolska.starec← UrzadnikВойти

I OSK 1466/17

Sądy administracyjne2017-12-15
Sygnatura
I OSK 1466/17
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2017-12-15
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Aleksandra ŁaskarzewskaMirosław WincenciakWiesław Morys

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) sędzia NSA Aleksandra Łaskarzewska sędzia del. WSA Mirosław Wincenciak po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 19 stycznia 2017 r., sygn. akt II SA/Lu 830/16 w sprawie ze skargi J. O. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w L. z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, oddalił skargę J. O. na sprecyzowane w sentencji orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w L. Jak wskazał Sąd pierwszej instancji w jego uzasadnieniu, w wyniku wszczętego z urzędu postępowania dyscyplinarnego Komendant Miejski Policji w C. orzeczeniem z dnia [...] kwietnia 2016 r., nr [...], uznał J. O. winną naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył jej karę dyscyplinarną nagany. Ustalił bowiem, iż skarżąca - będąc wyznaczoną do prowadzenia czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia za numerami RSOW: [...] - nie zakończyła tych czynności w instrukcyjnym terminie 30 dni, do czego była obowiązana. To oznacza, że popełniła przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 2 i ust 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r. poz. 355 ze zm.) w zw. z art. 54 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 1395 ze zm.) oraz § 17 ust. 2 zarządzenia nr 323 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2008 r. w sprawie metodyki wykonywania przez Policję czynności administracyjno-porządkowych w zakresie wykrywania wykroczeń oraz ścigania ich sprawców (Dz. Urz. KGP nr 9, poz. 48 ze zm.). W odwołaniu od tego orzeczenia skarżąca zarzuciła naruszenie: 1. art. 132 ust. 2 i ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, poprzez błędną ich wykładnię oraz niezasadne uznanie, iż jej zachowanie stanowiło zawinione naruszenie dyscypliny służbowej; 2. art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez jednostronną i ukierunkowaną na nałożenie nadmiernej dolegliwości wobec obwinionej ocenę zebranego materiału dowodowego, przejawiającą się w uwypukleniu okoliczności świadczących o jej winie, przy jednoczesnym pominięciu faktów świadczących na jej korzyść, w tym odstąpieniu od wnikliwej oceny notatki służbowej sporządzonej przez skarżącą, w której szczegółowo odniosła się ona do zarzucanych jej czynów; 3. naruszenie art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, poprzez wadliwe sporządzenie uzasadnienia orzeczenia. Zaskarżonym orzeczeniem Komendant Wojewódzki Policji w L. utrzymał w mocy powyższe orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w C., prezentując w jego motywach ustalenia i rozważania zbieżne z poczynionymi przez organ I instancji. Biorąc pod uwagę przytoczone regulacje prawne oraz ustalony stan faktyczny stwierdził, że popełniając zarzucane czyny obwiniona dopuściła się naruszenia dyscypliny służbowej, ponieważ zdarzenie to powstało podczas pełnionej służby i w toku czynności służbowych. Co prawda obwiniona nie miała zamiaru popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, lecz popełniła je na skutek nieprawidłowego wykonywania obowiązków służbowych. Przy odpowiedzialności dyscyplinarnej nie ma jednak znaczenia to, czy działanie lub zaniechanie konkretnej osoby było zamierzone czy też nie. Jeśli dochodzi do przewinienia służbowego, wówczas samo naruszenie obowiązków służbowych może powodować zastosowanie tej odpowiedzialności. Odnosząc się do zarzutów strony, organ odwoławczy uznał je za niezasadne. Jego zdaniem, mając na uwadze całokształt zebranych w sprawie dowodów, prawidłowo organ pierwszej instancji uznał skarżącą winną popełnienia zarzuconych jej czynów. Zastosował również adekwatny środek dyscyplinarny. Podkreślił, że rażąca opieszałość obwinionej w prowadzeniu opisanych wyżej spraw jest oczywista, czemu dał wyraz w uzasadnieniu orzeczenia, które spełnia prawem określone wymogi. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie skarżąca powtórzyła argumentację podniesioną w odwołaniu. Wskazała, iż powodem uchybień w zakresie terminowości prowadzonych przez nią spraw, jak wynika ze złożonych w toku postępowania wyjaśnień, były okoliczności obiektywne, tj. problemy rodzinne oraz wadliwy i nieuwzględniający doświadczenia zawodowego podział obowiązków służbowych wśród funkcjonariuszy pełniących służbę w zespole wykroczeń. O okolicznościach tych skarżąca wielokrotnie informowała swoich przełożonych, jednakże informacje te zostały przez nich całkowicie zignorowane. Jak wskazała, nie jest prawdą, co podał jeden z przesłuchanych przez organ pierwszej instancji funkcjonariuszy Policji, że skarżąca wielokrotnie była upominana przez swoich przełożonych w związku ze sposobem wywiązywania się przez nią z obowiązków służbowych. Zdaniem strony, istotne znaczenie ma w tym zakresie to, że karty nadzoru, dołączone do postępowań, objęte treścią zarzutu jej stawianego, nie są związane w żaden sposób z tym funkcjonariuszem oraz dotyczą spraw zakończonych w 2014 r. Karty te nie zostały przez skarżącą podpisane, a to znaczy, że skarżąca nie zapoznała się z nimi. Ponadto organy obu instancji pominęły fakt, że w okresie objętym stawianym jej zarzutem, praca przez nią wykonywana oceniona została pozytywnie, co potwierdza opinia służbowa z dnia [...] maja 2016 r. Organy nie uwzględniły treści tej opinii, co uzasadnia zarzut niezwykle surowego jej potraktowania. J. O. domagała się uchylenia w całości zaskarżonego orzeczenia. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia. Sąd pierwszej instancji uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Wskazując na treść art. 132 ust. 1, ust. 3 pkt 2 i art. 132a ustawy o Policji podniósł, iż prawidłowe jest stanowisko organów obu instancji co do tego, że skarżąca dopuściła się przewinienia dyscyplinarnego – w rozumieniu powołanych wyżej przepisów, polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej, co uzasadniało wymierzenie jej kary dyscyplinarnej nagany. W jego ocenie, wbrew zarzutom skarżącej, organ odwoławczy w sposób wnikliwy ustalił i ocenił wszystkie istotne okoliczności faktyczne i prawne, dając temu wyraz w prawidłowo sporządzonym uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, które szczegółowo odnosi się do wszystkich aspektów sprawy. Dalej Sąd pierwszej instancji wskazał, iż poza sporem w niniejszej sprawie jest, że w dniach od [...] listopada 2015 r. do [...] listopada 2015 r. oraz w dniu [...] marca 2016 r. Naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w C. przeprowadziła kontrolę prawidłowości prowadzenia wszystkich czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia, przydzielonych do realizacji skarżącej. W trakcie tej kontroli ujawniono szereg błędów i nieprawidłowości w osiemnastu postępowaniach, które dotyczyły niczym nieuzasadnionej przewlekłości prowadzenia postępowań oraz bezczynności funkcjonariuszki. Stwierdzone uchybienia w sposób szczegółowy opisała w notatkach urzędowych z dnia [...] listopada 2015 r. oraz z dnia [...] grudnia 2015 r. Sąd meriti wskazał również, że okoliczności, w następstwie których doszło do naruszenia dyscypliny służbowej wskazują, że zachowanie skarżącej było zawinione. Skarżąca, jako policjantka z kilkuletnim stażem służby, niewątpliwie powinna znać i przestrzegać terminów instrukcyjnych określonych w aktach prawnych, z którymi była zapoznana. Niekwestionowane jest przy tym, że skarżąca od dnia [...] marca 2014 r. pełniła służbę w Policji na stanowisku służbowym referenta Zespołu ds. Wykroczeń Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w C. i tego samego dnia zapoznała się z kartą opisu zajmowanego stanowiska pracy. Jednym z zadań (obowiązków) referenta było prowadzenie czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia. Nadto, w dniu [...] sierpnia 2015 r. skarżąca zapoznała się z zarządzeniem nr 323 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2008 r. w sprawie metodyki wykonywania przez Policję czynności administracyjno-porządkowych w zakresie wykrywania wykroczeń oraz ścigania ich sprawców, co potwierdziła własnoręcznym podpisem na karcie zapoznania z treścią aktu prawnego (k. 273 akt postępowania dyscyplinarnego). Ponadto, w dniach od [...] do [...] listopada 2015 roku oraz [...] marca 2016 r. Naczelnik Wydziału Prewencji KMP w C., przełożona policjantki, przeprowadziła kontrolę przydzielonych skarżącej spraw i ponownie stwierdziła rażącą bezczynność, w związku z czym poleciła zintensyfikowanie czynności dowodowych i procesowych zakreślając termin na ich realizację. Prawidłowo, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, organy obu instancji stwierdziły, że zeznania podinspektora W. P., aspiranta sztabowego P. W. oraz aspiranta K. S. były zbieżne, spójne i wzajemnie się uzupełniające. Oczywiste uchybienia przez skarżącą przepisom dotyczącym obowiązku terminowego i wszechstronnego prowadzenia spraw jej powierzonych, w żadnym razie nie mogą być usprawiedliwione przez wskazane przez nią w toku postępowania okoliczności natury osobistej. Stwierdzone zaniedbania, mając zwłaszcza na uwadze charakter służby pełnionej przez skarżącą, są poważne. Strona nie wykazała przy tym, by podział obowiązków służbowych wśród funkcjonariuszy pełniących służbę w Zespołu ds. Wykroczeń Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w C. był prawnie wadliwy. W szczególności, że opisane przez nią "nieprawidłowości" zostały zignorowane przez jej bezpośrednich przełożonych, ani tego, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym stawiany jej zarzut wielokrotnie informowała swoich zwierzchników o problemach związanych z terminowością oraz sposobem wykonywania poszczególnych zadań służbowych. Jak wskazał przy tym organ odwoławczy, zgłaszane przez skarżącą problemy w wykonywaniu zadań służbowych były uwzględnianie przez jej przełożonych, o czym świadczy bezsporny w sprawie fakt, że w okresie od dnia [...] stycznia 2015 r. do dnia [...] listopada 2015 r., spośród wszystkich policjantów Zespołu ds. Wykroczeń Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w C. skarżąca przeprowadziła najmniejszą liczbę czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia. Sąd meriti podkreślił również, że jak wynika z akt administracyjnych sprawy, skarżąca i jej pełnomocnik w dniu [...] marca 2016 r. zostali zapoznani z aktami postępowania dyscyplinarnego [...] i wykonali fotokopie wybranych kart. W ustawowym terminie 3 dni od dnia zapoznania nie skorzystali z przysługującego im prawa do złożenia wniosku o uzupełnienie akt postępowania dyscyplinarnego (zob. k. 218-219 tom 1 akt administracyjnych sprawy). Sąd pierwszej instancji podkreślił także, że co prawda nie do wszystkich czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia, które prowadziła skarżąca, były wydane karty nadzoru, to jednak nie mogło to mieć wpływu na wynik sprawy. Z tych względów, wobec braku podstaw do uwzględnienia skargi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2016 r. poz. 718 ze zm.), skargę oddalił. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła J. O. Zaskarżając go w całości zarzuciła mu: 1) rażące naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 132 ust. 2 i ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji polegające na błędnej wykładni, a w konsekwencji niezasadnym uznaniu, jakoby zachowanie skarżącej mogło być rozpatrywane jako stanowiące przejaw zawinionego naruszenia przez nią dyscypliny służbowej, w sytuacji gdy analiza przytoczonych przepisów dokonana w sposób prawidłowy oraz przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności ujawnionych w toku postępowania nie pozwala na przyjęcie niniejszego wniosku; 2) naruszenie prawa procesowego, tj. art. 151 P.p.s.a. polegające na jego zastosowaniu, a w konsekwencji niezasadnym oddaleniu skargi, w sytuacji gdy organ w trakcie przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego naruszył przepisy dotyczące oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tj. art. 135g ust. 1 ustawy o Policji. Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, zasądzenie od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych oraz, na podstawie art.182 § 2 P.p.s.a. o rozpoznanie skargi na posiedzeniu niejawnym. Zdaniem autora skargi kasacyjnej w trakcie postępowania dyscyplinarnego nie wykazano w sposób obiektywny i niebudzący żadnych wątpliwości, iż doszło do zawinionego popełnienia przez skarżącą przewinienia dyscyplinarnego. Poczynione w sprawie ustalenia faktyczne opierają się w znacznej mierze na dowodach z zeznań świadków, które to zeznania wywołują uzasadnione wątpliwości co do ich miarodajności dla oceny zachowania skarżącej. Z drugiej strony Sąd pierwszej instancji w sposób nieuzasadniony odmówił wiarygodności wyjaśnieniom złożonym przez skarżącą, a dotyczącym jej problemów rodzinnych, jak i niewłaściwego podziału obowiązków wśród funkcjonariuszy. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komendant Wojewódzki Policji w L. wniósł o jej oddalenie prezentując pogląd, że zaskarżony wyrok jest trafny i odpowiada prawu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Na wstępie godzi się przypomnieć, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.) – dalej: P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania określone w art. 183 § 2 P.p.s.a., a zatem Naczelny Sąd Administracyjny był związany granicami zarzutów skargi kasacyjnej. Przed odniesieniem się do jej zarzutów zauważyć nadto należy, że w myśl art. 176 § 2 P.p.s.a., poza warunkami, o których mowa w § 1, skarga kasacyjna powinna czynić zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma strony oraz zawierać wniosek o jej rozpoznanie na rozprawie albo oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy. W niniejszej sprawie ziściły się warunki odstępstwa od zasady jawności i bezpośredniości postępowania, bowiem pełnomocnik skarżącej kasacyjnie zrzekł się w jej imieniu rozprawy, a organ w terminie 14 dni od doręczenia skargi kasacyjnej nie zażądał przeprowadzenia rozprawy (art. 182 § 2 P.p.s.a.). Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a., a są to: naruszenie prawa materialnego i naruszenie przepisów postępowania. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć wadliwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie nieprawidłowej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący kasacyjnie nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Oparcie skargi kasacyjnej na obu podstawach, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, z reguły wymusza rozpoznanie w pierwszej kolejności zarzutów procesowych. Zarzut naruszenia art. 151 P.p.s.a. okazał się niezasadny. Wyjaśnić należy, iż z przepisu tego wynika, że w razie nieuwzględnienia skargi sąd skargę oddala. Mówiąc w uproszczeniu, ma on charakter swoistej "instrukcji" dla sądu, jakiej treści rozstrzygnięcie ma wydać, gdy uzna, że skarga dotyczy aktu zgodnego z prawem. Przepis ten może być naruszony w przypadku, gdy sąd, dochodząc do przekonania, że skarga zasługuje na uwzględnienie, wydaje orzeczenie oddalające skargę. Zatem jego naruszenie może mieć miejsce wówczas, gdy takie wyrzeczenie okaże się błędne. W niniejszej sprawie sytuacja taka nie wystąpiła. Jest to wszak przepis wynikowy, który ma zastosowanie w razie legalności kontrolowanego aktu. Przede wszystkim jednak postawienie takiego zarzutu wymaga wskazania naruszonego przepisu "właściwego", którego to uchybienia sąd nie dostrzegł, bo samodzielnie art. 151 P.p.s.a. nie może być przedmiotem wytyku kasacyjnego. W tej sprawie powiązano go z art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, który stanowi iż przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Taka konstrukcja zarzutu prowadzi do wniosku, iż skarżąca kasacyjnie zarzuca niewyjaśnienie sprawy, podważa ocenę wiarygodności przeprowadzonych dowodów, wreszcie wymiar kary. W tym miejscu trzeba odeprzeć zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące pominięcia przez Sąd meriti niewyjaśnienia sprawy przez organy orzekające. Oto bowiem, w przekonaniu Naczelnego Sądu Administracyjnego, sprawa dyscyplinarna dojrzała do rozstrzygnięcia, gdyż zebrano dostateczny materiał, pozwalający na poczynienie ustaleń faktycznych, a przynajmniej strona nie podaje, jakie środki dowodowe należało jeszcze dopuścić. Również ocena wiarygodności dowodów nie została w kasacji skutecznie podważona. Objęła ona bowiem wszystkie środki dowodowe, uwzględniając całokształt materiału, zasady logiki, doświadczenia życiowego i zawodowego. Organ zbadał wszystkie aspekty faktyczne sprawy w świetle prawidłowo przyjętego reżimu prawnego. Z niewadliwych ustaleń wynika, iż skarżąca popełniła zarzucane czyny, stanowiące wykroczenie służbowe, czym dopuściła się naruszenia dyscypliny służbowej, przeto trafnie wymierzono jej karę dyscyplinarną. W rezultacie stan faktyczny nie został przez skarżącą kasacyjnie podważony, dlatego rozważania na gruncie materialnoprawnym należało poczynić na jego podstawie. Zarzut zaprezentowany w tym obrębie okazał się niezasadny. Kwalifikacja czynu i wymiar kary są poprawne. Jak wynika z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Jak głosi art. 132 ust. 2 tej ustawy naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Z kolei art. 132 ust. 3 powołanej ustawy o Policji wylicza przykładowo czyny mogące stanowić naruszenie dyscypliny służbowej, wskazując m.in. na odmowę wykonania lub niewykonania rozkazu lub polecenia przełożonego (pkt 1), zaniechanie czynności służbowych albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (pkt 2), niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa (pkt 3). Przytoczone przepisy nie zostały naruszone, gdyż prawidłowo organy zakwalifikowały działanie skarżącej kasacyjnie jako wyczerpujące znamiona czynu ujętego w art. 132 ust. 3 pkt 3 tej ustawy. Po myśli art. 132a ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (pkt 1), jak też gdy nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć (pkt 2). W ustalonym stanie faktycznym można bronić poglądu o zamiarze ewentualnym popełnienia zarzucanych czynów, bo skarżąca kasacyjnie, nie chcąc popełnić przewinienia, mimo wszystko godziła się na to. Byłaby to umyślna podstać deliktu. Nieumyślność polega na tym, że policjant nie chce popełnić przewinienia, nie godzi się na jego popełnienie, lecz mimo to je popełnia. W tej postaci popełnienie przewinienia ma charakter nieumyślności spowodowanej niezachowaniem ostrożności, przy czym mowa tu nie o zwykłej ostrożności (sensu largo), lecz o ostrożności wymaganej w danych okolicznościach (sensu stricto). Są to interpretacje winy panujące w obrębie prawa karnego, wszak w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego można je przenieść na ten grunt. Nie wdając się w głębsze dywagacje w tym temacie, godzi się podkreślić, że dla ustalenia postaci przewinienia najistotniejsze jest to, że skarżąca kasacyjnie miała możliwość przewidywania skutków zdarzenia i powinna je przewidzieć. Organ dyscyplinarny przyjął nieumyślność czynów, czego nie można już podważyć, lecz bezsprzecznie dokonał prawidłowego zastosowania art. 132 ust. 1, 2 i 3 pkt 2 ustawy o Policji, bo uwzględnił ustawowe dyrektywy postępowania dyscyplinarnego, nie uchybił także przy ferowaniu rozstrzygnięcia przepisom prawa materialnego i procesowego. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej dokonał wnikliwej i wszechstronnej oceny zebranego materiału dowodowego pod kątem charakteru czynów, zaś wymierzona kara nagany (będąca najłagodniejszą z wymienionych kar) uwzględnia dyrektywy jej wymiaru. Jak wynika z ustaleń, w dniach od [...] listopada 2015 r. do [...] listopada 2015 r. oraz w dniu [...] marca 2016 r. przeprowadzona kontrola prawidłowości prowadzenia wszystkich czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia, przydzielonych do realizacji skarżącej kasacyjnie, wykazała szereg błędów i nieprawidłowości w osiemnastu postępowaniach, które dotyczyły niczym nieuzasadnionej przewlekłości prowadzenia przezeń postępowań oraz jej bezczynności. Stwierdzone uchybienia w sposób szczegółowy zostały opisane w notatkach urzędowych z dnia [...] listopada 2015 r. oraz z dnia [...] grudnia 2015 r. Nie budzi również wątpliwości, że okoliczności, w następstwie których doszło do naruszenia dyscypliny służbowej wskazują, że zachowanie funkcjonariuszki było zawinione, a uchybienie przepisom dotyczącym obowiązku terminowego i wszechstronnego prowadzenia spraw jej powierzonych, nie może być usprawiedliwione trudną sytuacją rodzinną, czy też niesprawiedliwym przydzielaniem policjantom spraw. W odniesieniu do tego ostatniego zarzutu trafnie Sąd pierwszej instancji wskazał, iż w okresie od dnia [...] stycznia 2015 r. do dnia [...] listopada 2015r., spośród wszystkich policjantów Zespołu ds. Wykroczeń Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w C. skarżąca przeprowadziła najmniejszą liczbę czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia, tak więc nie można uznać, iż skarżącej celowo przydzielano sprawy ponad ustaloną miarę. Stosownie do treści art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Na zaostrzenie wymiaru kary wpływają okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego wskazane w art. 134h ust. 2 ustawy o Policji. Natomiast po myśli ust. 3 tego przepisu na złagodzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia: nieumyślność jego popełnienia, podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków, brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych, dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. Przedstawiona gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił jednak, jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich. Pozostawił to do uznania właściwego organu. Kontrola uznaniowości w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ zbadał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy oraz czy uwzględnił dyrektywy wymiaru kary. Innymi słowy, organ służbowy podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków (obowiązki służbowe sensu stricto, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, m.in. stopień winy funkcjonariusza (wina umyślna w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym, wina nieumyślna w postaci nieostrożności - lekkomyślności). Wymiar kary powinien uwzględniać dyrektywy jej nakładania oraz okoliczności przemawiające tak na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Niepodobna zarzucić organowi orzekającemu w tej sprawie wad w tej materii, w tym pominięcie okoliczności korzystnych dla skarżącej kasacyjnie, gdyż wymierzając karę dokonał właściwej analizy jej zachowania uwzględniając okoliczności obiektywne i subiektywne, jak i cele kary. Wyrazem tego stanowiska jest zastosowanie najłagodniejszej z możliwych kar dyscyplinarnych. Z tych wszystkich przyczyn zarzuty skargi kasacyjnej okazały się nieusprawiedliwione, bowiem ocena legalności zaskarżonego orzeczenia okazała się poprawna, przeto kontrolowany wyrok nie podlegał wzruszeniu. Dlatego skarga ta została oddalona na mocy art. 184 P.p.s.a. ----------------------- 9