II GSK 1008/11
Sądy administracyjne2012-12-07
Sygnatura
II GSK 1008/11
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2012-12-07
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Andrzej KubaMarzenna ZielińskaZofia Przegalińska
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Marzenna Zielińska Sędzia NSA Andrzej Kuba (spr.) Sędzia NSA Zofia Przegalińska Protokolant Anna Ważbińska po rozpoznaniu w dniu 7 grudnia 2012 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [..] z o.o. w Z. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia [..] listopada 2010 r. sygn. akt [..] w sprawie ze skargi [..] z o.o. w Z. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [..] lipca 2008 r. nr [..] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 24 listopada 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 2017/10, po rozpoznaniu sprawy ze skargi B. P. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2008 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy VARNA, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia [...] listopada 2007 r. i stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu
Sąd I instancji przyjął za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lipca 2008 r., nr [...], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, po rozpoznaniu wniosku skarżącej spółki B. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Urzędu Patentowego z dnia [...] listopada 2007 r., nr [...] o odmowie udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy VARNA - utrzymał ww. decyzję z dnia [...] listopada 2007 r. w mocy.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Skarżąca spółka B. Polska sp. z o.o. z siedzibą w Z. w dniu [...] października 2002 r. wniosła o udzielenie prawa ochronnego na słowny znak towarowy VARNA przeznaczony do oznaczania win w klasie 33.
W wyniku rozpatrzenia wniosku skarżącej, Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy VARNA.
W uzasadnieniu decyzji organ podkreślił, że słowo Varna jest nazwą okręgu administracyjnego w Bułgarii lub miasta położonego nad brzegiem Morza Czarnego. W ocenie organu znak VARNA będzie informacją o miejscu pochodzenia wina -miejscu hodowli winorośli, jak i ich przetwarzania, nie informując konsumenta o niczym więcej. Organ zauważył, że zgłaszająca spółka importuje wina nie tylko z Bułgarii ale i z Rumunii, Hiszpanii i Węgier i oznaczenie VARNA będzie wprowadzać w błąd konsumentów.
W piśmie z dnia [...] stycznia 2007 r. skarżąca B. Polska sp. z o.o. złożyła wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] lipca 2008 r. utrzymał w mocy ww. decyzję z dnia [...] listopada 2007 r. Organ, powołując się na przepis art. 120 ust. 1 p.w.p., wskazał, że zgłoszony znak VARNA jest oznaczeniem słownym, pozbawionym grafiki i wskazuje na pochodzenie towarów, zatem zgodnie z art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie może być zarejestrowany. Powołując się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości organ wskazał, że przeciętni, właściwie poinformowani, dostatecznie uważni i rozsądni konsumenci towarów uznają znak za informację na temat pochodzenia towarów.
W wyniku rozpatrzenia sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 marca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 2098/08 oddalił skargę.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 13 lipca 2010 r., sygn. akt II GSK 691/09 w wyniku rozstrzygnięcia skargi kasacyjnej B. Polska sp. z o.o., uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wskazał, iż należy uznać, że Sąd I instancji w swoich rozważaniach pominął, iż sporny słowny znak towarowy VARNA nie występuje w języku polskim jako nazwa miasta w Bułgarii. NSA stwierdził, że taka pisownia tego miasta nie występuje również w języku bułgarskim. Natomiast w języku polskim występuje miasto w Bułgarii oznaczone jako "Warna" (por. Encyklopedia PWN - Wydawnictwo Naukowe PWN - SA). Tymczasem, jak wskazał NSA, Sąd I instancji oceniając stan faktyczny sprawy stwierdził, iż "nie jest sporne, że określenie VARNA stanowi nazwę miasta w Bułgarii" oraz że "umieszczenie go na towarach (wina pochodzące z Bułgarii) wskazywać będzie właściwemu kręgowi odbiorców bez trudu i żadnych dodatkowych zabiegów pochodzenie towarów". Naczelny Sąd Administracyjny podniósł, że niezależnie od wskazań zawartych w art. 129 p.w.p., ustawodawca wymaga, aby ocena, czy dane oznaczenie posiada dostateczne znamiona odróżniające, dokonywana była indywidualnie w odniesieniu do każdego oznaczenia. Stąd też, jak wskazał NSA, rzeczą Sądu I instancji powinna być również ocena, czy sporny znak VARNA z uwagi na użycie w nim pierwszej litery "V", a nie "W" (zgodnie z pisownią w języku polskim) posiada dostateczne znamiona odróżniające, mimo iż fonetycznie litery "V" i "W" w języku polskim brzmią tak samo.
Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 24 listopada 2010 r. pełnomocnik skarżącej spółki, podtrzymując dotychczasowe stanowisko strony – wskazał, iż znaki towarowe Melnik, Calama i Beverly Hills, zarejestrowane na rzecz skarżącej - są znakami słownymi i określają miasta z krajów słynących z produkcji win.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylając zaskarżoną decyzję wskazał, że kierując się wytycznymi sformułowanymi przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 lipca 2010 r. - uznał, iż skarga spółki B. Polska sp. z o.o. zasługuje na uwzględnienie.
Zdaniem Sądu, wydając obie sporne decyzje, Urząd Patentowy RP dopuścił się - mającego istotny wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, bez jednoczesnego wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia części twierdzeń i zarzutów strony skarżącej.
Tym samym organ administracji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, dopuścił się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.
Powyższe naruszenie mogło mieć w ocenie Sądu istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny obu spornych decyzji Urzędu Patentowego RP.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że nie zasługują na uwzględnienie zarzuty strony skarżącej dotyczące kwestii związanych z pisownią spornego znaku towarowego VARNA przez literę "V", zamiast – jak wskazuje polska pisownia – przez literę "W", jako okoliczności mającej rzekomo wskazywać na brak podstaw do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak VARNA na podstawie 129 ust. 2 pkt 2 ustawy – Prawo własności przemysłowej.
W ocenie Sądu, wbrew stanowisku strony skarżącej, okoliczność pisowni użytej w spornym znaku nie może mieć jakiegokolwiek istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd zaakcentował, że sam Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku zauważył, iż fonetycznie litery "V" i "W" w języku polskim brzmią tak samo. Sąd wyraził pogląd, że rozstrzygając sprawę w aspekcie fonetycznym, trudno jest przyjąć, aby sporny znak VARNA posiadał dostateczne znamiona odróżniające z uwagi na swój rzekomo fantazyjny charakter wynikający wyłącznie z użycia w nim pierwszej litery "V", a nie "W" (zgodnie z pisownią w języku polskim).
Sąd zauważył, że bułgarskie miasto Warna w wielu językach europejskich, w tym przede wszystkim w języku angielskim i niemieckim (a więc językach dobrze znanych w Polsce) pisane jest również przez "V".
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, nie bez znaczenia dla oceny sprawy winien pozostawać fakt, iż powszechnie w obrocie handlowym (m.in. w działalności polskich biur turystycznych, czy też firm świadczących w Polsce usługi dla osób podróżujących, np. w postaci rezerwacji hoteli, domów letniskowych, apartamentów, etc.) wspomniane miasto bułgarskie leżące nad Morzem Czarnym występuje wyłącznie w postaci wyrazu pisanego przez literę "V", a nie "W".
Zdaniem Sądu przyjąć należy, iż dla dostatecznie rozważnego, należycie poinformowanego, uważnego i racjonalnego konsumenta nabywającego w Polsce towar (wino) oznaczony spornym znakiem VARNA, oczywistym będzie, że słowo (oznaczenie) "VARNA" kojarzyć się będzie wyłącznie z tzw. letnią stolicą Bułgarii, a więc największym bułgarskim portem położonym nad Morzem Czarnym, który leży w regionie słynącym z produkcji wina, nie zaś np. z miejscowością i gminą Varna położoną we Włoszech, w regionie Trydent-Górna Adyga, czy też – jak sugeruje skarżąca – z jakimś niesamowicie fantazyjnym, oryginalnym oznaczeniem przyjętym całkowicie przypadkowo dla towarów (win) znajdujących się w ofercie handlowej spółki B. Polska sp. z o.o.
W konsekwencji w ocenie Sądu należy zgodzić się ze stanowiskiem Urzędu Patentowego RP wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] lipca 2008 r. (vide: s. 10 uzasadnienia), iż dla wyniku sprawy nie ma znaczenia użycie litery "V" zamiast polskiego "W", albowiem litery te dają w ramach omawianego wyrazu (oznaczenia) ten sam dźwięk i nie zmieniają jego znaczenia dla przeciętnego konsumenta.
Sąd stwierdził, że wydając sporne decyzje, Urząd Patentowy RP nie odniósł się w pełni do podnoszonej przez stronę skarżącą okoliczności, iż na mocy wcześniejszych decyzji tego organu strona uzyskała prawa ochronne na znaki towarowe, pomimo że były one nazwami miast (Melnik - miasto w Bułgarii), Calama (miasto w Chile), czy też Beverly Hills (miasto w Kalifornii).
Jako bezzasadne Sąd uznał zarzuty stron dotyczące rzekomego naruszenia zasady niedyskryminacji, z uwagi na zignorowanie dotychczasowej praktyki decyzyjnej Urzędu Patentowego RP. Zgodność z prawem decyzji organu winna być bowiem oceniana wyłącznie na podstawie właściwych przepisów krajowych oraz obowiązujących Polskę unormowań wspólnotowych (unijnych), a nie na podstawie wcześniejszej praktyki decyzyjnej Urzędu Patentowego, czy też innych europejskich organów patentowych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyraził pogląd, iż dotychczasowa praktyka Urzędu Patentowego w rejestrowaniu znaków towarowych zawierających elementy opisowe, rodzajowe, czy też geograficzne była zdecydowanie nazbyt liberalna i w wielu przypadkach niestety contra legem, w szczególności jeśli uznać, że przy ocenie zdolności rejestrowej należy brać pod uwagę przyszły interes innych przedsiębiorców w dostępie do danego oznaczenia. Według Sądu, skutkiem prawidłowego rozumienia funkcji znaku towarowego powinna być znacząca redukcja liczby zarejestrowanych znaków towarowych z elementami opisowymi, geograficznymi, nazwami rodzajowymi, eta, albowiem znak towarowy ma wskazywać przede wszystkim na pochodzenie towaru z określonego przedsiębiorstwa. Jeżeli zatem zgłoszone do Urzędu Patentowego oznaczenie może być postrzegane przez przeciętnego odbiorcę jako informacja o cechach (właściwościach) towaru lub usługi, o pochodzeniu z określonego obszaru geograficznego itp., to nie może być znakiem towarowym ze względu na brak zdolności odróżniania wymaganej od znaków towarowych. Znaczenie zasady swobody dostępu do określonych oznaczeń opisowych winno w konsekwencji doprowadzić do znacznego zredukowania liczby zarejestrowanych, jako indywidualne znaki towarowe, oznaczeń z takimi elementami.
Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, iż Urząd Patentowy RP nie odniósł się w sposób pełny do wszystkich przywołanych przez skarżącą spółkę okoliczności.
W ocenie Sądu, brak pełnego odniesienia się przez organ do przywołanego przez stronę skarżącą materiału dowodowego i wysnutych z niego argumentów, istotnych dla oceny zastosowania norm prawa materialnego, nie dało tej stronie możliwości ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organu. W ocenie organu uchybienie to nie pozwala sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności obu spornych decyzji Urzędu Patentowego RP.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienia spornych decyzji Urzędu Patentowego RP nie spełniają wymogów stawianych przez normę zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawierają pełnych wyjaśnień okoliczności branych pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy VARNA w kontekście wcześniejszych rejestracji udzielonych na rzecz skarżącej spółki.
Sąd uchylając zaskarżoną decyzję, nakazał organowi, by przy ponownym rozpoznaniu sprawy Urząd Patentowy RP dokonał jeszcze raz pogłębionej analizy całego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim odniósł się do wcześniejszych swoich decyzji, w wyniku których skarżąca B. Polska sp. z o.o. uzyskała prawa ochronne na znaki towarowe, mimo iż były one nazwami miast (Melnik - miasto w Bułgarii), Calama (miasto w Chile), czy też Beverly Hills (miasto w Kalifornii).
B. Polska Sp. z o.o. w Z. złożyła skargę kasacyjną, w której zaskarżyła wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Zaskarżonemu orzeczeniu wnosząca skargę kasacyjną zarzuciła naruszenie:
I) przepisów postępowania, mających wpływ na wynik sprawy:
1) art. 3 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 lit. c/ p.p.s.a. w wyniku przekroczenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - zawartych w art. 3 § 1 p.p.s.a. prerogatyw kontrolnych – poprzez nieuprawnione rozstrzygnięcie sprawy de facto i de iure przed ustaleniem stanu faktycznego oraz zajęciem ostatecznego stanowiska przez organ administracyjny – w konsekwencji wskazania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zalecanego rozstrzygnięcia sprawy zamiast wskazań co do dalszego postępowania, co nastąpiło wbrew stanowisku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie wskazującego na konieczność przeprowadzenia przez organ administracji uzupełniającego postępowania wyjaśniającego, niezbędnego w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego – dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego,
2) art. 190 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a. i w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. poprzez przedwczesne (zważywszy na stan sprawy nieprzeprowadzenie ponownego postępowania administracyjnego) przedstawienie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie własnego negatywnego stanowiska w kwestii zdolności ochronnej znaku towarowego VARNA – pozostającego w sprzeczności z wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny (którą to Wojewódzki Sąd Administracyjny jest związany), a zgodnego z uprzednim stanowiskiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zawartym w uchylonym wyroku z dnia 18 marca 2010 r., przed przeprowadzeniem przez stronę przeciwną: organ administracji uzupełniającego postępowania wyjaśniającego niezbędnego – w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego – dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego w niniejszej sprawie,
3) art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w konsekwencji zawarcia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku rozstrzygnięcia ponad granice sprawy, gdyż Sąd oparł swe zapatrywanie m.in. po części na błędnych własnych ustaleniach, tj. na nieprawdziwej okoliczności, że w języku niemieckim odpowiednik nazwy geograficznej miasta BAPHA pisany jest przez literę "V", w sytuacji gdy wyłącznie obowiązującą i poprawną pisownią w języku niemieckim – odpowiednikiem nazwy geograficznej bułgarskiego miasta BARHA jest nazwa WARNA pisana przez podwójne "W" (vide załączona opinia językoznawcy dra Z.T. z dnia [...] marca 2011 r.), pomimo iż nie został zgromadzony nowy lub uprzednio jakikolwiek inny materiał dowodowy pozwalający na sformułowanie tak "wyprzedzającej" stan sprawy i odmiennej oceny od zebranego w sprawie materiału dowodowego i poglądowego,
4) art. 133 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. – poprzez oparcie przez Sąd I instancji – wyrażonego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku – zapatrywania co do skojarzeń, jakie wywołuje dla ogółu odbiorców znak towarowy VARNA, jedynie na niedopuszczalnych domniemaniach faktycznych Sądu I instancji, pomimo iż wyłączną podstawą rozstrzygnięcia w tej części oraz wyrażonego w nim ww. zapatrywania, mogłyby być jedynie znajdujące się w aktach sprawy wyniki badań respondentów,
5) art. 113 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a. i w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a., gdyż ponownie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zawarł, tym razem w samym tylko uzasadnieniu wyroku z dnia 24 listopada 2010 r., niekorzystne dla skarżącego rozstrzygnięcie (co do zasady) sprawy bez uprzedniego ustalenia stanu faktycznego i tym samym nienależytego wyjaśnienia sprawy przed zamknięciem rozprawy, co czyni nadto - mające zostać ponownie przeprowadzone postępowanie administracyjne bezprzedmiotowym;
II) naruszenie prawa materialnego,
- poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 129 ust. 2 pkt. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm. poz.), zwanej dalej p.w.p., w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ p.p.s.a. poprzez wskazanie na jego zastosowanie przed przeprowadzeniem poprzez organ administracji dodatkowego postępowania wyjaśniającego w myśl poglądów i wytycznych zawartych w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 lipca 2010 r., (sygn. akt: II GSK 691/09), bowiem ww. przepis nie znajduje zastosowania w sprawie, gdyż oznaczenie VARNA posiada zdolność odróżniającą jako znak towarowy; oznaczenie VARNA jest różnym znakiem językowym od polskiego odpowiednika nazwy geograficznej bułgarskiego miasta BARHA, tj. od nazwy geograficznej WARNA, zaś same prawne uwarunkowania: iż na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jedynie powszechnie obowiązującym urzędowo jest język polski – w którego alfabecie brak jest litery "V" – przesądzają o dystynktywności znaku towarowego VARNA na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wnosząca skargę zawarła argumenty na poparcie powyższych zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona, gdyż zarzuty skargi kasacyjnej nie zmierzały do zakwestionowania prawidłowości samego rozstrzygnięcia Sądu I instancji, którym uchylono zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego.
Skarżący od początku dążył do uchylenia wadliwej jego zdaniem decyzji Urzędu Patentowego i takie było orzeczenie Sądu I instancji. Rozstrzygnięcie to odpowiada również w zasadniczej części wytycznym Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartych w wyroku NSA z dnia 13 lipca 2010 r., w którym to wyniku uchylono poprzedni wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oddalający skargę skarżącej spółki.
Należy podkreślić, że Naczelny Sąd Administracyjny uchylając poprzedni wyrok z powodu naruszenia przepisów postępowania (art. 134 § 1 p.p.s.a.), w żądnym stopniu nie przesądził w jaki sposób Sąd I instancji rozstrzygnie sprawę, rozpoznając ją po raz drugi i jak swoje rozstrzygnięcie uzasadni.
Zwrócił jedynie uwagę na nierozważnie pisowni słowa Varna przez "V", co nie odpowiada pisowni miasta Warna w języku polskim przez "W".
Z przytoczonych powodów NSA uznał, iż WSA w Warszawie nie dokonał całościowej oceny znamion odróżniających spornego znaku z uwzględnieniem elementów wizualnych, fonetycznych czy też koncepcyjnych.
Ponadto wskazał na niekonsekwencje rejestrowania znaków towarowych stanowiących nazwy miast, jak np. Melnik, Calama.
Sąd I instancji wbrew zarzutom skarżącego zastosował się do wskazań NSA zgodnie z treścią przepisu art. 190 p.p.s.a., chociaż analizując pisownię nazwy miasta Warna przez "V" wyraził stanowisko, że nie zasługują na uwzględnienie zarzuty skarżącego dotyczące kwestii związanych z pisownią spornego znaku towarowego, a to właśnie było jego zadaniem zgodnie ze wskazaniami NSA zawartymi w wyroku NSA z dnia 13 lipca 2010 r., sygn. akt II GSK 691/09.
Naczelny Sąd Administracyjny nie przesądził bowiem czy ta pisownia mogła mieć decydujące znaczenie przy ocenie znamion odróżniających znaku.
Dlatego też zarzuty skargi kasacyjnej kwestionujące uprawnienia Sądu I instancji, dokonujące tego rodzaju oceny bez uprzedniego ostatecznego zajęcia stanowiska w tej kwestii przez organ przy ponownym rozpoznaniu w decyzji administracyjnej, nie mogły być uwzględnione. Naczelny Sąd Administracyjny bowiem nie wskazał na konieczność przeprowadzenia przez organ administracji uzupełniającego postępowania wyjaśniającego w tym zakresie, niezbędnego w ocenie NSA dla prawidłowego ustalenia faktycznego.
Jeszcze raz należy podkreślić, że Sąd I instancji uchylając zaskarżoną decyzję i przekazując sprawę organowi administracji nie naruszył art. 190 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. i w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a., gdyż uzasadniając swoje rozstrzygnięcie oparł się na wskazaniach NSA, a jedną ze spornych kwestii znaczenia litery "V" w słowie Varna rozważył zgodnie z wytycznymi wszystkie aspekty oceny znamion odróżniających przedmiotowego znaku w postaci użycia tej litery, a nie litery "W". Jeśli Sąd I instancji uznał, że posiada wystarczający materiał dowodowy na tę okoliczność, to nic nie stało na przeszkodzie, aby po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności wyraził swój pogląd w tej kwestii.
Należy zauważyć, że nie była to jedyna kwestia objęta zarzutami skarżącej, którą pierwotnie nie zajął się WSA i z którego to powodu NSA uchylił pierwszy wyrok WSA oddalający skargę.
NSA zwrócił uwagę na brak konsekwencji w rejestrowaniu nazw geograficznych jako znaków towarowych i w tym zakresie zalecił szczegółowe odniesienie się przy ponownym rozpoznaniu sprawy i to Sąd I instancji w pełni wykonał.
Nie można zarzucić Sądowi I instancji naruszenia przepisów art. 134 § 1, art. 133 § 1, art. 113 § 1 w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 145 §1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a., gdyż Sąd ten uchylając zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ nie mógł naruszyć tego przepisu.
Sąd I instancji nie wykroczył poza granice sprawy, a ustalenia które przyjął do uzasadnienia zaskarżonego wyroku znajdowały oparcie w dotychczas zebranym materialne dowodowym i zostały podważone tylko w drobnej okoliczności pisowni miasta Warna w języku niemieckim, co nie mogło mieć w tej sprawie istotnego znaczenia.
W żadnym stopniu nie można podzielić zarzutu skarżącej, że rozstrzygnięcie Sądu I instancji czyni ponowne przeprowadzenie postępowania administracyjnego w tej sprawie bezprzedmiotowym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał organowi w jakim zakresie powinien odnieść się on do zarzutów skarżącej i w zależności od swoich ustaleń zastosować przepisy prawa materialnego ewentualnie przepis art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a przede wszystkim swoje rozstrzygnięcie należycie uzasadnić zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a.
Jeśli nawet można by wyrazić pewne zastrzeżenia co do treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku w odniesieniu do wytycznych Naczelnego Sądu Administracyjnego z wyroku NSA i zbyt kategoryczny ton wyrażony w kwestii znaczenia pisowni słowa Varna dla zdolności odróżniającej znaku, to i tak ostatecznie rozstrzygnie tę kwestię organ przy ponownym rozpoznaniu sprawy, mając na uwadze wskazania Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Stad też kwestia zdolności odróżniającej znaku słownego Varna jako kojarzącego się z nazwą geograficzną miasta Warna w Bułgarii pozostaje otwarta i na tym etapie postępowania sądowoadministracyjnego nie została jeszcze przesądzona.
W tych warunkach nie można zarzucić Sądowi I instancji naruszenia przepisu art. 129 § 2 pkt 2 p.p.s.a. poprzez wskazanie na jego zastosowanie przed przeprowadzeniem przez organ dodatkowego postępowania wyjaśniającego zgodnie ze stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartym w wyroku z dnia 13 lipca 2010 r.
W świetle uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sądu I instancji, które powołuje się na wytyczne i wskazania Naczelnego Sądu Administracyjnego z poprzedniego wyroku NSA z dnia 13 lipca 2010 r. i do których Sąd I instancji odniósł się w swojej argumentacji, organ rozpatrując sprawę ponownie będzie dysponował poglądami sądów obu instancji w spornych kwestiach, a wiążące dla niego będzie stanowisko wyrażone przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.