VI SA/Wa 1797/21
Sądy administracyjne2021-10-27
Sygnatura
VI SA/Wa 1797/21
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2021-10-27
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie
Sędziowie
Dorota Dziedzic-ChojnackaJoanna WegnerSławomir Kozik
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Joanna Wegner Sędziowie: Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 27 października 2021 r. sprawy ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
UZASADNIENIE
Zaskarżoną decyzją z [...] kwietnia 2021 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i ust. 7, art. 109 i, art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. 2020 r. poz. 1398 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), orzekł, że G. K. (dalej: "Zainteresowany", "Uczestnik"), jest objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz płatnika składek: UNIWERSYTET [...] W [...] (dlej:, "Płatnik", "Skarżący"), w okresie: od 19 lutego 2016 r. do 19 lutego 2016 r.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] pismem z 7 października 2020 r., wystąpił z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez Zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej "umową o dzieło", u Płatnika w okresie: od 19 lutego 2016 r. do 19 lutego 2016 r.
Organ wskazał, że z przekazanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych dokumentacji wynika, iż Płatnik zawarł z Zainteresowanym umowę nazwaną "umową o dzieło" 19 lutego 2016 r., której przedmiotem było wygłoszenie wykładów na szkoleniu w zakresie "stosowania środków ochrony roślin sprzętem agrolotniczym" pt.: 1) wybrane zagadnienia w zakresie obowiązujących przepisów prawnych, ze szczególnym uwzględnieniem zmian tych przepisów 2) zapobiegania negatywnemu wpływowi środków ochrony roślin na środowisko, w tym na organizmy pożyteczne w uprawach, lasach i strefach ekotonowych. Wykonawcy za wykonane dzieło przysługiwało wynagrodzenie w wysokościach 200 zł brutto, płatne po protokolarnym odbiorze dzieła. Wykonanie umowy potwierdzone zostało protokołem odbioru dzieła z 19 lutego 2016 r.
Organ opisał przebieg postępowania, przytoczył mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa oraz przedstawił ich interpretację. Organ wyjaśnił następnie, że w przypadku czynności polegających na przeprowadzeniu wykładu dla słuchaczy szkoły wyższej nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Są to wyłącznie staranne działania prowadzącego zajęcia, składające się na proces dydaktyczny. Przygotowanie materiałów szkoleniowych i przeprowadzenie szkolenia/prelekcji/wykładów nie mogą być utożsamiane z wymaganym rezultatem. Zdaniem Prezesa NFZ, Zainteresowany zobowiązał się na mocy umowy do starannego działania, a nie do powstania pewnego, osiągalnego i konkretnie zindywidualizowanego rezultatu w postaci np. "nauczenia" uczestników zajęć. W przypadku umowy wykonanie przedmiotu umów nie pozwalało na znaczną swobodę wykonawcy, a zamykało się w ramach ścisłych oczekiwań zleceniodawcy związanych z profesjonalnym, rzeczowym i starannym przygotowaniem i przeprowadzeniem zajęć w oparciu o istniejące ramy i oczekiwania zlecającego. Rolą Zainteresowanego było przekazanie swojej wiedzy w praktyczny sposób lecz bez gwarancji iż wiedza ta zostanie opanowana przez uczestników zajęć. Organ dodatkowo podkreślił zdawkowość i uogólnienie przedmiotu umowy. Strony nie określiły swoich oczekiwań co do wykładu. Zdaniem organu, świadczy o tym również fakt, iż pełnomocnik dostarczył organowi niepodpisaną kopię konspektu szkolenia z 19 lutego 2016 r. Prezes NFZ stwierdził, że już wstępna analiza dokumentu pozwala wysnuć wniosek, iż wykłady Zainteresowanego nie niosą ze sobą elementu autorskości i oryginalności, a bazują w głównej mierze na informacjach ogólnie dostępnych, w tym o charakterze statystycznym i prawnym (omówienie zmian w przepisach). Prezes NFZ uznał, że rolą wykładowcy było w tym przypadku zebranie tych danych i przedstawienie ich odbiorcom w krótkiej i przystępnej formie.
Organ stwierdził także, że w niniejszym wypadku, nazywając sporne umowy przy ich zawieraniu umowami o dzieło, w sytuacji gdy rzeczywistym zadaniem przyjmującego zamówienie było staranne wykonywanie powierzonych czynności, a nie osiągnięcie zindywidualizowanego rezultatu, strony sprzeciwiły się właściwości i celowi stosunku prawnego, jakim jest umowa o dzieło.
Prezes NFZ wskazał, że gdy granica między usługami a dziełem jest płynna, to za kryterium odróżniające uznaje się możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły, jak ma to miejsce w niniejszym przypadku, w umowach cech i parametrów indywidualizujących dzieło. W analizowanej umowie ta kwestia została potraktowana szablonowo i ogólnikowo. Jest co prawda zapis § 7 o udzieleniu gwarancji na wykonane dzieło przez wykonawcę ale nie wynika z postanowień umowy, jakie okoliczności (przesłanki) miałyby prowadzić do uznania, że "dzieło" wykonane przez Zainteresowanego zawiera wady. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umów prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego było wykonanie określonych czynności faktycznych mających na celu staranne działanie, a nie ich rezultat.
Zdaniem Prezesa NFZ, z charakteru czynności wykonywanych w ramach analizowanej umowy nazwanej "umową o dzieło" bezsprzecznie wynika, iż była ona wykonywana w ramach umowy starannego działania.
Na powyższą decyzję Prezesa NFZ z [...] kwietnia 2021 r., Skarżący, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, zaskarżając ją w całości i wnosząc o jej uchylenie w całości, a także o zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:
1) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r., poz. 256 z późn. zm., dalej: "K.p.a."), poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego, a w konsekwencji nieustalenia stanu faktycznego sprawy, przejawiającego się:
a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach,
b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów),
c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed ZUS i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania,
d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieł stanowiących przedmiot umowy,
e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego,
f) nieumożliwieniem Skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb Skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego),
g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy,
- co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej pomiędzy stronami umowy i w konsekwencji przyjęcie, że w niniejszej sprawie zawarta została umowa zlecenia, (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne).
2) art. 8, art. 9 i art. 11 K.p.a., poprzez prowadzenie postępowania w sposób niepogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zaufania do prawa, przejawiający się:
a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego,
b) nieumożliwieniem Skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska,
c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę);
d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło,
e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło,
f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej),
- co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne),
3) art. 79a K.p.a., polegające na niepoinformowaniu Skarżącego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony,
4) art. 107 § 1 pkt 6 w zw. z art. 107 § 3 w zw. z art. 6 K.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji, przejawiające się:
a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami;
b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy,
c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia),
5) art. 734 § 1 oraz art. 627 K.c. w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne).
W uzasadnieniu skargi Skarżący obszernie rozwinął powyższe zarzuty, przedstawiając argumentację prawną na ich poparcie. Skarżący podkreślił m.in., że w zakresie elementów umowy o dzieło, w szczególności należy zwrócić uwagę na kwestię "rezultat pracy umysłowej", co z całą pewnością jest przypisane do wszelkich efektów pracy akademickiej. Wskazuje na to również m.in. oznaczony w umowie rezultat, ściśle oznaczony czas trwania, brak stosunku zależności, charakter wynagrodzenia określonego w umowie, indywidualny, twórczy charakter dzieła oraz jego byt samoistny. Określone elementy składają się w konsekwencji na istotę umowy o dzieło. Umowa ta jako jej przedmiot stawia pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich. Nie jest zatem konieczne określenie charakteru tego dzieła umowie zawieranej z Uniwersytetem, bowiem wynika to z przepisów ustawy. Dzieło stanowiące przedmiot zawartej umowy z całą pewnością jest również utwór w rozumieniu ustawy prawo autorskie, jest bowiem przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, utrwalonym na piśmie. Dodatkowo umowa zawarta pomiędzy stronami miała ściśle określony czas sporządzenia dzieła. Przedmiotowa umowa charakteryzowała się również brakiem wpływu Skarżącego na realizację umowy, nie był on również uprawniony do wydawania Wykonawcy zaleceń, co do treści dzieła. Wynagrodzenie określone w umowie miało charakter ryczałtowy, co oznacza, że niedopuszczalne było zarówno jego podwyższenie, jak też obniżenie (art. 632 § 1 K.c.). W orzecznictwie jednolicie uznaje się, że dzieło nie musi mieć cech indywidualności w takiej mierze jak utwór. Nie zawsze też musi być tworem jedynym, niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Musi być natomiast wynikiem jednorazowym, oddającym zaangażowanie i umiejętności wykonawcy, a przed wszystkim musi być przedmiotem zindywidualizowanym już w samej umowie.
Zdaniem Skarżącego, treść zawartej między stronami umowy, jak i okoliczności jej realizacji nie nasuwają wątpliwości, co do jej charakteru prawnego. Jest to umowa o dzieło, która nie podlega obowiązkowi ubezpieczeni zdrowotnego. Powzięcie przez organ wątpliwości co do charakteru prawnego umowy, wynika wyłącznie z przeprowadzenia postępowania w sposób niewszechstronny i nierzetelny.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas wyrażone stanowisko w treści zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umowy zawartej przez Skarżącego z Uczestnikiem. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Uwzględniając powyższe, Sąd uznał, że organ dokonał prawidłowej analizy oraz oceny spornej w niniejszej sprawie umowy, poprzez dokonanie odpowiednich i wyczerpujących ustaleń faktycznych oraz prawidłowe zastosowanie obowiązujących przepisów prawa, co doprowadziło do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowana umowa zawarte przez Skarżącego z Zainteresowanym była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło.
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy Skarżącym a Uczestnikiem było wygłoszenie wykładów na szkoleniu w zakresie "stosowania środków ochrony roślin sprzętem agrolotniczym" pt.: 1) wybrane zagadnienia w zakresie obowiązujących przepisów prawnych, ze szczególnym uwzględnieniem zmian tych przepisów 2) zapobiegania negatywnemu wpływowi środków ochrony roślin na środowisko, w tym na organizmy pożyteczne w uprawach, lasach i strefach ekotonowych.
Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060). Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Z umowy wynika, że Zainteresowany miał w ramach jej wykonania przeprowadzić wykłady dotyczące konkretnych zagadnień związanych ze stosowaniem środków ochrony roślin sprzętem agrolotniczym dla uczestników szkolenia. Sąd stwierdza, że z postanowień spornej umowy jednoznacznie wynika, że zawarciu umowy przyświecał cel edukacyjny. Szkoła zawarła z Zainteresowanym umowę na podstawie, której uczestnikom wykładu miała zostać przekazana wiedza teoretyczna na konkretny temat. W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd nie kwestionuje stanowiska Skarżącego, że realizacja spornej umowy wymagała od Zainteresowanego zaangażowania, określonych umiejętności i twórczego wkładu. Sąd stoi jednak na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów – uczestników szkolenia.
Należy zauważyć, że sama czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć, pozostaje w ścisłym związku z osobą przeprowadzającą wykład/zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład/zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Nie można uznać za rezultat w rozumieniu umowy o dzieło, wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów, uczestników szkolenia, nie da się jej bowiem z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy osoby przeprowadzającej wykłady, prowadzącej dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników szkolenia ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych.
Z tych względów nie można uznać, że w niniejszej sprawie zarówno przedmiot umowy, jak i sposób oraz okoliczności jej wykonania determinują jej kwalifikację jako umowy o dzieło. Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa dotycząca, najogólniej rzecz ujmując, prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą wykłady, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 K.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykłady lub dane zajęcia.
Sąd stwierdza zatem, że z powyżej wskazanych względów, organ prawidłowo ocenił charakter spornej umowy, zaliczając ją do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia 734 § 1 oraz art. 627 K.c., w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Sporna bowiem umowa nie dotyczyła twórczego indywidualnego wykładu naukowego lecz edukacyjnych działań mających na celu przekazanie uczestnikom szkolenia, słuchaczom wykładów, konkretnej wiedzy na dany temat. Uwzględniając treść art. 3531 K.c., Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie przedmiotowej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. Skoro jednak sporna w niniejszej sprawie umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organ słusznie uznał, że Uczestnik podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie przedmiotowej umowy, zawartej ze Skarżącym, co obligowało Płatnika do zgłoszenia Uczestnika do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego i odprowadzenia w związku z tym stosownych składek.
Za niezasadne Sąd uznał również zarzuty naruszenia przepisów postępowania. W kwestii posłużenia się przez organ kserokopiami dokumentów wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 14 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2174/11, (LEX nr 1340206), stwierdzając, że: "Nieuwierzytelniona kserokopia dokumentu urzędowego nie może korzystać z mocy dowodowej oryginału dokumentu. Nie oznacza to jednak, że kserokopia dokumentu urzędowego nie może być środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym. Różnica w mocy dowodowej polega na tym, że kserokopia właściwie uwierzytelniona korzysta z mocy dokumentu oryginalnego, natomiast brak właściwego uwierzytelnienia powoduje, że taki dokument musi być oceniany w świetle całego materiału dowodowego". W przedmiotowej sprawie Skarżący, posiadając oryginał umowy, protokół odbioru i rachunek, miał możliwość skutecznego zakwestionowania kopii dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawie, gdyby były one nierzetelne i nie odpowiadały oryginałom. Samo jednak podniesienie, iż są to jedynie kopie oryginalnych dokumentów, nie przekreśla ich waloru dowodowego w sprawie, który Sąd ocenił w świetle całości zebranego materiału dowodowego.
Sąd stwierdza również, że organ zebrał wystarczający materiał do podjęcia decyzji, który należycie przenalizował i ocenił, co zostało wyjaśnione powyżej. Nie można także zgodzić się ze Skarżącym, że był pozbawiony prawa czynnego udziału w postępowaniu, bo z tego prawa aktywnie korzystał, czego dowodem jest choćby złożenie pisma z 30 stycznia 2021 r., w którym Płatnik przedstawił swoje stanowisko w sprawie. Na ocenę organu nie mogły wpłynąć także poglądy wyrażone przez inne podmioty, w szczególności Najwyższa Izba Kontroli bądź Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Przede wszystkim stanowiska te nie były w tej sprawie wiążące, a co istotniejsze – podstawowym obowiązkiem organu jest działanie zgodne z prawem. Niedostrzeżenie przez inne podmioty wadliwego zakwalifikowania przez strony zawartej umowy o wygłoszenie wykładu nie zwalnia organu z przestrzegania prawa i wydania decyzji prawidłowo szeregującej tę umowę. Nie było też w tej sprawie podstaw do tego, by badać to w jaki sposób organy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zakwalifikowały sporną umowę, bo jej charakter w świetle niebudzących ustaleń organu jawi się jednoznacznie.
Z tych powodów niezasadne są zarzuty naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., jak również art. 8, art. 9 i art. 11 K.p.a. Organ nie naruszył zasady zaufania, co wiąże się przede wszystkim z podjęciem prawidłowego rozstrzygnięcia w postępowaniu prowadzonym zgodnie z wymogami procedury. Organ nie naruszył również obowiązków informacyjnych względem Skarżącego, jak również zasady przekonywania. Prowadził postępowanie nie naruszając obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej ani zapewnienia stronie możliwości korzystania z przysługujących jej gwarancji procesowych.
Zaskarżona decyzja zawiera także wyczerpujące uzasadnienie, wyjaśnia powody jej podjęcia z podaniem konkretów i przyczyn zakwestionowania spornej umowy, jak umowy o dzieło. Nie można zatem organowi przypisać naruszenia art. 107 § 1 pkt 6, art. 107 § 3 w związku z art. 6 K.p.a. i art. 7 Konstytucji RP.
Za niezasadny należy również uznać zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organ art. 79a K.p.a., zgodnie z którym w postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Przepisy art. 10 § 2 i 3 stosuje się (§ 1). W terminie wyznaczonym na wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, strona może przedłożyć dodatkowe dowody celem wykazania spełnienia przesłanek, o których mowa w § 1 (§ 2). Przytoczony przepis nie znajduje zastosowania w niniejszym postępowaniu, gdyż nie było ono wszczęte z wniosku Skarżącego.
Sąd nie stwierdził w przedmiotowej sprawie naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, jak również przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W świetle powyższego, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.), Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Sprawa niniejsza została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału VI.