Ppolska.starec← UrzadnikВойти

I ACa 57/20

Sądy powszechne2020-12-09
Sygnatura
I ACa 57/20
Data orzeczenia
2020-12-09
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Marek MachnijMałgorzata Zwierzyńska (PRESIDING_JUDGE)Piotr Daniszewski

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt I ACa 57/20</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 9 grudnia 2020 r.</p> <p>Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny</p> <p>w składzie:</p> <table> <colgroup> <col width="271"/> <col width="435"/> </colgroup> <tr> <td> <p>Przewodniczący:</p> </td> <td> <p>SSA Małgorzata Zwierzyńska (spr.)</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Sędziowie:</p> </td> <td> <p>SA Marek Machnij</p> <p>SA Piotr Daniszewski</p> </td> </tr> <tr> <td> <p>Protokolant:</p> </td> <td> <p>stażysta Mariusz Neumann</p> </td> </tr> </table> <p>po rozpoznaniu w dniu 9 grudnia 2020 r. w Gdańsku</p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">R. S.</span> </p> <p>przeciwko <span class="anon-block">E. Ż.</span> </p> <p>o ochronę dóbr osobistych</p> <p>na skutek apelacji pozwanej</p> <p>od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku</p> <p>z dnia 11 października 2019 r., sygn. akt XV C 391/19</p> <p>I.  zmienia zaskarżony wyrok:</p> <p>1)  w punkcie I (pierwszym) w ten sposób, że oddala powództwo;</p> <p>2)  w punkcie III (trzecim) w ten sposób, że zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 737 zł (siedemset trzydzieści siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu;</p> <p>II.  zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 1.140 zł (jeden tysiąc sto czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.</p> <p>SSA Piotr Daniszewski SSA Małgorzata Zwierzyńska SSA Marek Machnij</p> <p>Sygn. akt I ACa 57/20</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Wyrokiem z dnia 11 października 2019 r. w sprawie z powództwa <span class="anon-block">R. S.</span> przeciwko <span class="anon-block">E. Ż.</span> Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł następująco:</p> <p>I.  nakazał pozwanej <span class="anon-block">E. Ż.</span>, aby w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku złożyła na piśmie i doręczyła powodowi <span class="anon-block">R. S.</span>, <span class="anon-block">K. P.</span>, <span class="anon-block">M. P.</span>, <span class="anon-block">R. W.</span>, <span class="anon-block">K. J.</span>, <span class="anon-block">E. P.</span> oświadczenie „<span class="anon-block">E. Ż.</span> przeprasza <span class="anon-block">R. S.</span> za naruszenie jego dóbr osobistych na spotkaniu w Urzędzie Gminy w <span class="anon-block">(...)</span> w dniu 27 marca 2019 r. poprzez nazwanie go oszustem i osobą pobierającą haracz. Oświadczam, że wypowiedziane przeze mnie słowa nie są prawdziwe. Powyższe oświadczenie składam w wyniku przegranego procesu sądowego. <span class="anon-block">E. Ż.</span>”;</p> <p>II.  oddalił powództwo w pozostałym zakresie;</p> <p>III.  ustalił, że koszty procesu obciążają pozwaną w całości pozostawiając ich wyliczenie referendarzowi sądowemu.</p> <p>Sąd Okręgowy ustalił, że pozwana pozostaje w konflikcie ze swoimi sąsiadami, <span class="anon-block">K. P.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span>.</p> <p>W dniu 27 marca 2019 r. odbyło się spotkanie w Urzędzie Gminy <span class="anon-block">(...)</span>, w związku z toczącym się postępowaniem administracyjnym w sprawie zanieczyszczenia powietrza dymem wydobywającym się z instalacji grzewczej z nieruchomości oznaczonej <span class="anon-block">geodezyjnie numerem (...)</span> w miejscowości <span class="anon-block">W.</span>. W spotkaniu uczestniczyła pozwana <span class="anon-block">E. Ż.</span>, <span class="anon-block">K. P.</span>, <span class="anon-block">M. P.</span>, <span class="anon-block">R. W.</span> – zastępca wójta gminy <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">K. J.</span> – inspektor ds. ochrony przyrody i środowiska oraz <span class="anon-block">E. P.</span> – radca prawny świadczący pomoc prawną na rzecz gminy.</p> <p>Spotkanie nie miało charakteru formalnej mediacji, nie wydano postanowienia o skierowaniu sprawy do mediacji, ani o wyznaczeniu mediatora.</p> <p>Przebieg spotkania był burzliwy, strony się przekrzykiwały. Pozwana <span class="anon-block">E. Ż.</span> prowadziła monolog, w którym stwierdziła, że państwo <span class="anon-block">P.</span> płacą haracz. Padło też sformułowanie „oszust”. Z rozmowy tej wynikało, że Państwo <span class="anon-block">P.</span> płacą haracz mężczyźnie, od którego kupili dom. Pozwana wspominała też o drodze.</p> <p>Osoby postronne odebrały wypowiedź pozwanej w ten sposób, że państwo <span class="anon-block">P.</span> dali się oszukać, skoro nadal płacą coś mężczyźnie, od którego kupili dom. Stwierdzenie pozwanej było bardzo ironiczne. Pozwana w trakcie swojej wypowiedzi mówiła o powodzie, <span class="anon-block">R. S.</span>, co przyznała na wyraźne zapytanie <span class="anon-block">M. P.</span> w tej kwestii. <span class="anon-block">K. P.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span> nie kupowali wprawdzie nieruchomości od powoda, tylko od państwa <span class="anon-block">J.</span>. Niemniej jednak działkę państwu <span class="anon-block">J.</span> sprzedał powód, <span class="anon-block">R. S.</span>, który sprzedawał działki również sąsiadom. Już w momencie nabycia działki, w akcie notarialnym została uregulowana kwestia korzystania z drogi, za co powodowie ponoszą opłaty na rzecz <span class="anon-block">B. S.</span>.</p> <p>Temat nie był kontynuowany, nie był zgodny z tematem spotkania. W trakcie spotkania nie padło imię <span class="anon-block">S. S.</span>, ani nie było mowy o rodzinie powoda.</p> <p>Dalej Sąd a quo ustalił, że <span class="anon-block">M. P.</span> wraz z małżonką udał się do powoda, by wyjaśnić, dlaczego pozwana nazwała go oszustem i o jaki haracz chodzi. Powód jest sąsiadem <span class="anon-block">M. P.</span>, łączą ich dobre relacje. Następnego dnia, tj. w dniu 28 marca 2019 r. powód – wiedząc, że państwo <span class="anon-block">P.</span> pozostają w konflikcie z pozwaną, zwrócił się do zastępcy wójta gminy <span class="anon-block">(...)</span> z zapytaniem, czy miała miejsce sytuacja, w której pozwana go pomówiła. Zastępca wójta potwierdził, że zaszła opisywana przez powoda sytuacja. Z kontekstu całego zdarzenia <span class="anon-block">R. W.</span> – zastępca wójta gminy <span class="anon-block">(...)</span> wiedział, że powód jest osobą, o której mówiła pozwana. Słowa pozwanej nie dotarły jeszcze do innych osób.</p> <p>Powyższy stan faktyczny Sąd a quo ustalił na podstawie dokumentów przedłożonych do akt sprawy, zeznań świadków <span class="anon-block">R. W.</span>, <span class="anon-block">M. P.</span>, <span class="anon-block">T. S.</span>, <span class="anon-block">K. J.</span> oraz <span class="anon-block">K. P.</span>. Sąd a quo uznał zeznania świadków za wiarygodne, złożone w sposób spontaniczny, a ich twierdzenia korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym zebranym w sprawie.</p> <p>Sąd Okręgowy przeprowadził również dowód z przesłuchania stron. Zeznania powoda Sąd a quo uznał za wiarygodne, odmówił natomiast przyznania waloru wiarygodności zeznaniom pozwanej, jako że tylko odbiegały one znacząco od zeznań przesłuchanych w sprawie świadków oraz od zeznań powoda, które Sąd uznał za wiarygodne. Zdaniem Sądu I instancji z zeznań pozwanej wynikało, że w rzeczywistości mogła mieć miejsce sytuacja, którą opisują pozostali świadkowie, niemniej jednak pozwana starała się inaczej zinterpretować bieg wydarzeń i ówczesne znaczenie wypowiedzianych przez siebie słów. Nadto zeznania pozwanej były wprost sprzeczne z zeznaniami świadka <span class="anon-block">M. P.</span> i <span class="anon-block">K. P.</span> w zakresie, w jakim pozwana twierdziła, że nikt nie pytał, czy w jej wypowiedzi chodziło o powoda.</p> <p>Rozpatrując niniejszy spór Sąd a quo obowiązany był ustalić w pierwszej kolejności, czy w istocie zachowanie pozwanej stanowiło naruszenie dóbr osobistych powoda, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi w powyższym zakresie ustalić, czy działanie pozwanej było bezprawne, czy też zostały spełnione przesłanki uchylające bezprawność tych działań. W niniejszej sprawie strona pozwana przede wszystkim kwestionowała istnienie przedstawionych faktów.</p> <p>Sąd I instancji wskazał, że podstawę prawną powództwa w niniejszej sprawie stanowiły przepis z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23)">art. 23 k.c.</a> Sąd a quo podniósł, że na gruncie rozpoznawanej sprawy na wstępie koniecznym było rozważenie, czy w wyniku zachowania pozwanej rzeczywiście doszło do naruszenia dobra osobistego powoda, w szczególności jego dobrego imienia.</p> <p>Sąd Okręgowy przebieg spotkania z dnia 27 marca 2019 r. ustalił w szczególności w oparciu o zeznania świadka <span class="anon-block">R. W.</span> – zastępcy wójta gminy <span class="anon-block">(...)</span>, który uczestniczył w tym spotkaniu i jako osoba obca nie przejawiała w żadnej mierze przychylności, bądź jej braku w stosunku do którejkolwiek ze stron. Świadek ten zeznał natomiast, że spotkanie było burzliwe, a pozwana prowadziła monolog. Świadek zeznał także, że na 100% padło sformułowanie, że państwo <span class="anon-block">P.</span> płacą haracz, a także, że na 90% padło sformułowanie „oszust”. Świadek przyznał, że z rozmowy wynikało, że państwo <span class="anon-block">P.</span> płacą haracz panu, od którego kupili dom i że była mowa o drodze. Jednocześnie świadek wskazał, że świadek wypowiedź pozwanej odebrał w ten sposób, że państwo <span class="anon-block">P.</span> dali się oszukać, skoro do dzisiaj coś płacą panu, który sprzedał im dom. Świadek wypowiedź pozwanej odebrał jako bardzo ironiczną. Nadto świadek zeznał, że gdy powód przyszedł do niego następnego dnia, to z kontekstu całej sytuacji świadek wiedział, że jest to osoba, o której mówiła pozwana.</p> <p>Ze względu na treść zeznań świadka <span class="anon-block">R. W.</span> Sąd a quo uznał za wiarygodne zeznania świadka <span class="anon-block">M. P.</span>, który zeznał, że pozwana powiedziała „ten oszust wam działki posprzedawał i jeszcze musicie haracz płacić”. Świadek był przy tym pewien, że pozwana mówiła o <span class="anon-block">R. S.</span>, gdyż zapytał pozwaną o kogo chodzi, czy o pana <span class="anon-block">R. S.</span>, co pozwana potwierdziła. Jednocześnie świadek wyjaśnił, że nie kupował nieruchomości od powoda, tylko od państwa <span class="anon-block">J.</span>, jednak świadek wie, że państwu <span class="anon-block">J.</span> działkę sprzedawał powód. Nadto świadek zeznał, że po spotkaniu udał się do powoda zapytać o co chodzi, dlaczego pozwana nazwała go oszustem i o jaki haracz chodzi.</p> <p>Sąd I instancji podniósł, że powyższą okoliczność potwierdziły zeznania świadka <span class="anon-block">T. S.</span>, małżonki powoda, która zeznała, że o sytuacji w gminie powiedział powodowi sąsiad. <span class="anon-block">T. S.</span> zeznała też, że sąsiad mówił o oszuście i haraczu.</p> <p>Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że świadek <span class="anon-block">K. J.</span>, która również uczestniczyła w spotkaniu i była osobą obcą dla stron zeznała, że na spotkaniu padły słowa, że państwo <span class="anon-block">P.</span> płacą haracz panu <span class="anon-block">S.</span>, że padło nazwisko powoda. Świadek potwierdziła również, że takie słowa wypowiedziała pozwana oraz, że była mowa o jakiejś drodze. Świadek wprawdzie nie pamiętała, by padły słowa, że powód jest oszustem, niemniej jednak powyższa okoliczność w ocenie Sądu a quo została dostatecznie potwierdzona zeznaniami świadka <span class="anon-block">R. W.</span>, które zostały sprecyzowane zeznaniami świadka <span class="anon-block">M. P.</span>.</p> <p>Ponadto zdaniem Sądu I instancji spójne z tymi zeznaniami były także zeznania świadka <span class="anon-block">K. P.</span>, która przyznała, że na spotkaniu w dniu 27 marca 2019 r. pozwana powiedziała „oszust posprzedawał wam działki i teraz płacicie haracz” oraz, że mąż świadka, <span class="anon-block">M. P.</span> zapytał, czy chodzi o powoda, na co pozwana miała odpowiedzieć „tak, o niego”. Świadek potwierdziła nadto, że po spotkaniu była wraz z mężem u powoda, by wyjaśnić zaistniałą sytuację.</p> <p>Sąd Okręgowy ocenił, że z zeznaniami wyżej wymienionych świadków korespondowały również zeznania powoda, który wskazał, że przyszli do niego państwo <span class="anon-block">P.</span> i powiedzieli, że byli przed chwilą na spotkaniu w urzędzie gminy, gdzie pozwana użyła wobec powoda słowa oszust i stwierdziła, że właściciele działek płacą powodowi haracz. Jednocześnie powód wyjaśnił, że wiedział, że państwo <span class="anon-block">P.</span> mają złe stosunki z pozwaną, dlatego też chciał zweryfikować te informacje u innych uczestników spotkania. Z tego też względu powód rozmawiał z zastępcą wójta, z panią <span class="anon-block">K. J.</span> i z panią mecenas. Powód zeznał, że wszystkie osoby potwierdziły słowa pozwanej, mniej lub bardziej jednoznacznie.</p> <p>Mając na względzie powyżej opisane zeznania świadków oraz zeznania powoda Sąd I instancji uznał, że na spotkaniu w urzędzie gminy <span class="anon-block">(...)</span> w dniu 27 marca 2019 r. pozwana rzeczywiście użyła względem powoda określenia „oszust” i zarzuciła, że pobiera on haracz. Wprawdzie zeznania świadków, którzy byli jednocześnie uczestnikami spotkania nie były zdaniem Sądu a quo identyczne w zakresie tego, jak dokładnie brzmiała wypowiedź pozwanej, niemniej jednak zeznania te były ze sobą w zasadzie spójne i nie pozostawiały wątpliwości, że słowa „oszust” i „haracz” pod adresem powoda rzeczywiście wówczas padły. W przekonaniu Sądu Okręgowego nie miało znaczenia w jakiej konfiguracji dokładnie to stwierdzenie zostało przez pozwaną ujęte, bowiem każdy ze świadków zapamiętał owe zdarzenie w indywidualny sposób, niemniej jednak świadkowie byli zgodni co do tego, że taka sytuacja na spotkaniu w gminie rzeczywiście miała miejsce. Na fakt, iż zeznania te nie były identyczne niewątpliwie wpływ miał burzliwy charakter spotkania, przekrzykiwanie się przez uczestników, wchodzenie sobie w słowo, w takiej sytuacji po fakcie dość trudno odtworzyć co do słowa wypowiedzi jakie padły.</p> <p>Jednocześnie Sąd Okręgowy zaznaczył, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, decydujące znaczenie ma element obiektywny.</p> <p>Zdaniem Sądu a quo formułowanie i przekazywanie innym osobom negatywnych (krytycznych) opinii o powodzie stanowiło naruszenie jego czci, także w przypadku gdy odbiorcy tej opinii nie podzielają. Możliwość domagania się ochrony naruszonej krytyczną opinią czci wyłączyć może korzystanie przez formułującego opinię z prawidłowo ustalonych granic wolności słowa. Sąd I instancji zgodził się z powodem, że negatywny osąd, zawierający jednoznacznie pejoratywne określenia postępowania powoda, jak „oszust”, czy „haracz” naruszają dobre imię powoda. Przypisywały bowiem powodowi postępowanie, mogące poniżyć go w opinii publicznej.</p> <p>Jednocześnie, w ocenie Sądu Okręgowego pozwana nie wykazała po swojej stronie braku bezprawności działania.</p> <p>W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd I instancji podkreślił, że pozwana wyraziła swoją negatywną ocenę względem powoda bez żadnego powodu, w postępowaniu zupełnie niezwiązanym z przedmiotem wypowiedzi pozwanej. Wypowiedź pozwanej, która nazwała powoda oszustem i zarzuciła, że pobiera on haracz Sąd a quo zatem ocenił jako wyraźny przypadek naruszenia godności czy dobrego imienia powoda, nieuzasadniony przedmiotem i potrzebami spotkania, które odbyło się w urzędzie gminy <span class="anon-block">(...)</span> w dniu 27 marca 2019 r. Przede wszystkim zaś Sąd Okręgowy wskazał, iż pozwana nie wykazała, aby podnoszone przez nią twierdzenia dotyczące powoda były prawdziwe. Zdaniem Sądu a quo pozwana w toku procesu nawet nie podtrzymywała twierdzeń, iż powód jest oszustem i pobiera haracz. W tej sytuacji czyn pozwanej był niewątpliwie bezprawny i zawiniony.</p> <p>Jednocześnie Sąd a quo wyjaśnił, że pozwana upatrywała po swojej stronie braku bezprawności działania, podnosząc, że spotkanie w dniu 27 marca 2019 r. było spotkaniem mediacyjnym w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19600300168" title="Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego - Dz. U. z 1960 r. Nr 30, poz. 168 ()">ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego</a>, w którym brało udział wąskie grono podmiotów, tj. organ prowadzący postępowanie, strony oraz pełnomocnik, a przebieg mediacji objęty jest tajemnicą.</p> <p>Sąd I instancji uznał, że spotkanie w dniu 27 marca 2019 r. nie miało charakteru mediacji w rozumieniu przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19600300168" title="Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego - Dz. U. z 1960 r. Nr 30, poz. 168 (art. 96 a;art. 96 n)">art. 96a – 96n ustawy Kodeks postępowania administracyjnego</a>. Świadek <span class="anon-block">R. W.</span> zeznał, że to nie była mediacja formalna, że świadek jako zastępca wójta tylko poprosił dwie strony i radcę prawnego, aby rozwiązać problem zadymiania. Świadek zeznał nadto, że nie wydano postanowienia o skierowaniu sprawy do mediacji, nie wyznaczono również osoby mediatora. Tym samym w ocenie Sądu Okręgowego nie sposób uznać było, że była to mediacja w rozumieniu przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19600300168" title="Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego - Dz. U. z 1960 r. Nr 30, poz. 168 ()">kodeksu postępowania administracyjnego</a>. Z tego też względu Sad a quo uznał, że pozwana nie zdołała wykazać, aby jej zachowanie nie było bezprawne.</p> <p>Stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a> Sąd I instancji uznał, że w niniejszej sprawie zaszła potrzeba modyfikacji oświadczenia wskazanego przez powoda. Powód domagał się bowiem zamieszczenia oświadczenia o treści <em> <!-- -->„<span class="anon-block">E. Ż.</span> przeprasza Pana <span class="anon-block">R. S.</span> oraz jego rodzinę za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez publiczne stwierdzenie, iż ‘Pan <span class="anon-block">R. S.</span> jest oszustem i żąda haraczu za użytkowanie jego drogi’. Oświadczam, iż wypowiedziane przeze mnie słowa są nieprawdziwe. Powyższe oświadczenie publikuję w wyniku przegranego procesu sądowego. <span class="anon-block">E. Ż.</span>”</em>. W ocenie Sądu a quo treść oświadczenia należało skrócić poprzez usunięcie słów „oraz jego rodzinę”, bowiem z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie nie wynikało w żadnej mierze, aby wypowiedź pozwanej dotyczyła także innych osób, poza powodem. Jednocześnie Sąd I instancji uznał, że zamiast określenia <em> <!-- -->„poprzez publiczne stwierdzenie iż ‘Pan <span class="anon-block">R. S.</span> jest oszustem i żąda haraczu za użytkowanie jego drogi’ ”</em> należało użyć słów <em> <!-- -->„na spotkaniu w Urzędzie Gminy w <span class="anon-block">(...)</span> w dniu 27.03.2019 r. poprzez nazwanie go oszustem i osobą pobierającą haracz”</em>. Sąd Okręgowy doszedł bowiem do wniosku, że pozwana swoją ocenę wyraziła jedynie w wąskim gronie osób na spotkaniu w urzędzie gminy, przy czym na rozprawie w dniu 2 października 2019 r. powód przyznał, że nie słyszał, aby słowa pozwanej dotarły do innych osób.</p> <p>Jednocześnie, choć Sąd a quo nie miał wątpliwości co do tego, że pozwana nazwała powoda oszustem i osobą pobierającą haracz, to Sąd nie był w stanie ustalić dokładnego brzmienia wypowiedzi pozwanej i konfiguracji słów, w jakiej tych obraźliwych względem powoda określeń pozwana użyła w swoim wywodzie. Z tego też względu, zdaniem Sądu Okręgowego wystarczające będzie opublikowanie tekstu oświadczenia o treści <em> <!-- -->„<span class="anon-block">E. Ż.</span> przeprasza <span class="anon-block">R. S.</span> za naruszenie jego dóbr osobistych na spotkaniu w Urzędzie Gminy w <span class="anon-block">(...)</span> w dniu 27.03.2019 r. poprzez nazwanie go oszustem i osobą pobierającą haracz. Oświadczam, że wypowiedziane przeze mnie słowa nie są prawdziwe. Powyższe oświadczenie składam w wyniku przegranego procesu sądowego. <span class="anon-block">E. Ż.</span>”</em>. Jednocześnie Sąd a quo uznał, że wystarczające będzie, jak pozwana ww. oświadczenie złoży na piśmie i doręczy powodowi <span class="anon-block">R. S.</span> oraz uczestnikom spotkania z dnia 27 marca 2019 r., tj. <span class="anon-block">K. P.</span>, <span class="anon-block">M. P.</span>, <span class="anon-block">R. W.</span>, <span class="anon-block">K. J.</span> oraz <span class="anon-block">E. P.</span>. Zdaniem Sądu I instancji takie oświadczenie w pełni usunie skutki wywołane naruszeniem dóbr osobistych powoda.</p> <p>Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy na mocy wyżej przywołanych przepisów orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku. W pozostałym zakresie Sąd a quo oddalił powództwo, uznając je za niezasadne. Sąd ten bowiem uznał, że nakazanie przeprosin w kształcie, w jakim domagał się tego powód, to jest po ostatecznym sprecyzowaniu powództwa poprzez złożenie oświadczenia na tablicy ogłoszeń w miejscowości <span class="anon-block">W.</span> oraz poprzez odczytanie na najbliższym zebraniu wiejskim, stanowiłoby nagłaśnianie sprawy ponad miarę, niewspółmiernie do faktycznych skutków, które ta wypowiedź wywołała. Z ustaleń Sądu a quo wynikało bowiem, że wypowiedź pozwanej nie dotarła do innych osób, spoza grona uczestników spotkania z dnia 27 marca 2019 r., oprócz samego powoda i jego małżonki.</p> <p>Jednocześnie Sąd Okręgowy oddalił powództwo również w takim zakresie, w jakim powód domagał się złożenia oświadczenia określonej treści, która wskazywałaby na publiczny charakter wypowiedzi, na konieczność przeproszenia także rodziny powoda oraz w zakresie, w jakim przytoczono cytat mający stanowić wypowiedź pozwanej.</p> <p>O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 100)">art. 100 k.p.c.</a> w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 108;art. 108 § 1)">art. 108 § 1 k.p.c.</a> </p> <p>Apelację od powyższego wyroku wywiodła pozwana zaskarżając go w części, tj. punkcie pierwszym i trzecim. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła naruszenie:</p> <p>1.  prawa materialnego, tj. art. 23 w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a> poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na bezpodstawnym uznaniu, że wypowiedzi pozwanej <span class="anon-block">E. Ż.</span> w trakcie spotkania mediacyjnego w dniu 27 marca 2019 r. dotyczyły i</p> <p>2.  prawa materialnego tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 6)">art. 6 k.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 232)">art. 232 k.p.c.</a>, poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na nieprawidłowym przyjęciu, że w przeprowadzonym postępowaniu dowodowym wykazane zostały wszystkie przesłanki odpowiedzialności pozwanej za naruszenie dóbr osobistych powoda, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika ażeby pozwana <span class="anon-block">E. Ż.</span> w trakcie spotkania mediacyjnego w dniu 27 marca 2019 r. wypowiadała o powodzie <span class="anon-block">R. S.</span> słowa, iż jest oszustem i osobą pobierającą haracz;</p> <p>3.  przepisów postępowania tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na poczynieniu dowolnych a nie swobodnych ustaleń faktycznych w sprzeczności z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy i w konsekwencji tego przyjęcie, że pozwana <span class="anon-block">E. Ż.</span> w trakcie spotkania mediacyjnego w dniu 27 marca 2019 r. użyła wobec powoda <span class="anon-block">R. S.</span> słów, iż „Pan <span class="anon-block">R. S.</span> jest oszustem i żąda haraczu za użytkowanie Jego drogi", czym naruszała dobra osobiste pozwanego <span class="anon-block">R. S.</span>;</p> <p>4.  przepisów postępowania tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 k.p.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na poczynieniu dowolnych a nie swobodnych ustaleń faktycznych w sprzeczności z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy i w konsekwencji tego przyjęcie, że mimo wzajemnych sprzeczności w zeznaniach świadków i stron oraz niejednoznacznych treści w zeznaniach poszczególnych świadków, dokonano ustaleń, że pozwana <span class="anon-block">E. Ż.</span> w trakcie spotkania mediacyjnego w dniu 27 marca 2019 r. wypowiadała o powodzie <span class="anon-block">R. S.</span> słowa, iż jest oszustem i osobą pobierającą haracz.</p> <p>Mając na uwadze powyższe zarzuty na uwadze, pozwana wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz ponowne rozstrzygnięcie o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. Ponadto wniosła o zasądzenie od powoda na swoją rzecz pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego. Ewentualnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.</p> <p> <strong> <!-- --> Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:</strong> </p> <p>Apelacja zasługiwała na uwzględnienie, częściowo zasadny bowiem okazał się zarzut sprzeczności ustaleń faktycznych z zebranym materiałem dowodowym co do słów, których pozwana miała użyć na spotkaniu w dniu 28 marca 2019 r., co zdaniem skarżącej łączy się z naruszeniem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny akceptuje ustalenia faktyczne i czyni je także podstawą własnych rozważań, co tyczy się w szczególności przyczyn zorganizowania spotkania w Urzędzie Gminy z udziałem pozwanej, małżonków <span class="anon-block">P.</span>, zastępcy wójta, urzędniczki i radcy prawnego, oraz co do informacji przekazanych powodowi przez małżonków <span class="anon-block">P.</span> i przypadkowego spotkania małżonki powoda z pozwaną.</p> <p>Odnośnie do zarzutu obrazy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> Sąd Apelacyjny wskazuje, iż w takim wypadku koniecznym jest wykazanie przez skarżącego, że brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub że wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych. <em> <!-- -->(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r. sygn. IV CK 387/04, Lex nr 177263 oraz z dnia 27 września 2002 r. sygn. IICKN 817/00, Lex nr 56906). </em>Zdaniem Sądu Apelacyjnego, skarżąca w znacznej mierze podołała powyższemu obowiązkowi, co pozwala podważyć konkluzję Sądu a quo co do stanu faktycznego o słowach, które miały paść ze strony pozwanej pod adresem powoda.</p> <p>Zeznania świadków, do których odwołał się Sąd Okręgowy są zgodne co do tego, iż padły słowa o płaceniu haraczu przez państwa <span class="anon-block">P.</span> w związku z nabyciem przez nich domu, zeznania te nie są natomiast zgodne co do tego, iż padło również słowo „oszust”. Pewność użycia takiego słowa przez pozwaną mieli jedynie świadkowie <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">K. P.</span>, świadek <span class="anon-block">R. W.</span> - na 90 %, zaś <span class="anon-block">K. J.</span> takiego słowa w ogóle nie pamiętała i jak wynika z jej zeznań – w późniejszej rozmowie z powodem nie potwierdziła, aby takie słowo padło. Świadkowie <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">J.</span> w ogóle nie orientowali, o kim mowa, wypowiedź pozwanej padła w toku burzliwej dyskusji, bez związku z przedmiotem spotkania, świadek <span class="anon-block">J.</span> pamiętała, że wprawdzie wymienione zostało nazwisko <span class="anon-block">S.</span> (bez przytaczania imienia), czego z kolei nie potwierdzał świadek <span class="anon-block">W.</span>. Świadkowie ci nie znali powoda, nie kojarzyli go, poznali dopiero wówczas, gdy następnego dnia zgłosił się do urzędu, aby ustalić przebieg spotkania, zrelacjonowany mu przez małżonków <span class="anon-block">P.</span>.</p> <p>Sąd Okręgowy dając wiarę wersji powoda dostrzegł, że uczestnicy spotkania w Urzędzie Gminy nie relacjonowali jednolicie wypowiedzi pozwanej, co Sąd kładł na karb indywidualnych różnic w postrzeganiu i burzliwego przebiegu spotkania. Co do zasady rację ma Sąd Okręgowy wyjaśniając w ten sposób odmienności w zeznaniach świadków, zwłaszcza że osoby postronne – przedstawiciele Gminy nie mieli wiedzy o stosunkach sąsiedzkich i nie znali powoda, a na spotkaniu skupiali się na zażegnaniu sporu sąsiedzkiego. Nie może to być jednak utożsamiane z całkowitym daniem wiary świadkom <span class="anon-block">P.</span>, z pominięciem tego, co zapamiętali świadkowie <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">J.</span>, oraz z pominięciem zeznań samej pozwanej, które Sąd a quo zanegował i odmówił im waloru wiarygodności.</p> <p>Nie podzielając tej oceny Sąd Apelacyjny wskazuje, że przesłuchanie powoda nie może być uznane za miarodajne dla odtworzenia przebiegu spotkania w dniu 28 marca 2019 r. i słów pozwanej na nim wypowiedzianych, skoro swoją wiedzę czerpał wyłącznie od <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span>. Nie można jednocześnie pominąć, iż pozwana podczas przesłuchania przyznała, iż użyła słów: „państwo <span class="anon-block">P.</span> płacą haracz”, co było poprzedzone słowami „kupili trefny dom”. Pozwana przyznała zatem posłużenie się jednym ze słów, z którymi powód wiąże naruszenie jego dóbr osobistych, zaprzeczyła jedynie użycia słowa „oszust” pod czyimkolwiek adresem. Przyznanie przez pozwaną posłużenia się zwrotem o płaceniu haraczu pozwala przyjąć, iż w sposób szczery relacjonowała zdarzenie, co koreluje z zeznaniami postronnych uczestników - <span class="anon-block">K. J.</span> (nie pamiętającej użycia słowa „oszust”) oraz <span class="anon-block">R. W.</span>, który nie miał w tym względzie 100% pewności. Jedynymi osobami, które stanowczo twierdziły, iż pozwana użyła określenia „oszust”, są świadkowie <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">K. P.</span>. Są oni jednak w konflikcie z pozwaną, z tego zatem względu zdaniem Sądu Apelacyjnego prymat należy dać nie ich zeznaniom, lecz zeznaniom osób postronnych, które – jak wyżej wskazano – pozwalają na przypisanie pozwanej użycia jedynie zwrotu o płaceniu haraczu, i co współgra z przesłuchaniem pozwanej.</p> <p>Co do zeznań świadka <span class="anon-block">T. S.</span>, to całe zajście znała ona z relacji <span class="anon-block">M. P.</span>, nie mogły one zatem być przydatne dla odtworzenia faktycznego przebiegu spotkania.</p> <p>W dalszej kolejności należało rozważyć, czy użycie przez pozwaną zwrotu o płaceniu haraczu mogło stanowić naruszenie dobra osobistego powoda, zważywszy na okoliczności i miejsce, w jakich zwrot ten padł.</p> <p>Dobra osobiste człowieka przybierają postać czci zewnętrznej (dobrego imienia), czyli wyobrażenia i opinii otoczenia na temat konkretnej osoby, oraz czci wewnętrznej związanej z godnością osobistą i poczuciem danej osoby o własnej wartości i oczekiwaniem szacunku ze strony innych ludzi. Na gruncie prawa karnego wiąże się to odpowiednio z przestępstwem zniesławienia i zniewagi <em> <!-- -->(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2014 r., V CSK 361/13, LEX nr 1491264). </em> </p> <p>Powód zarzucał pozwanej naruszenie jego dobrego imienia, godności, czci i wizerunku, a więc obu wymienionych wyżej postaci dóbr osobistych. Zgodnie z ustalonymi poglądami orzecznictwa, trafnie przywołanymi przez Sąd Okręgowy, ocena, czy doszło do naruszenia dobra osobistego poprzez konkretną wypowiedź nie może być dokonywana według subiektywnej, indywidualnej wrażliwości osoby, która czuje się nią dotknięta, lecz według kryterium obiektywnego, uwzględniającego reakcje przeciętnego, rozsądnego człowieka <em> <!-- -->(uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2012 r., V CSK 109/11, LEX nr 1168724 i przywołane w nim orzeczenia).</em> </p> <p>Warto również odwołać się do stanowiska Sądu Najwyższego, wyrażonego między innymi w wyroku z dnia 20 stycznia 2017 r. <em> <!-- -->(sygn. akt I CSK99/16, LEX nr 2209493)</em> zwracającego uwagę na konieczność wyczerpującego rozważenia znaczenia spornych zwrotów, z uwzględnieniem ich możliwych konotacji i odniesień (…) rozpatrując znaczenie słów i sformułowań i dokonując ich oceny trzeba brać ponadto pod uwagę kontekst sytuacyjny lub rodzaj wypowiedzi, w której zostały użyte, a także zastosowany środek komunikacji. Wprawdzie orzeczenie to zapadło na tle wypowiedzi opublikowanych w materiale prasowym, jednak zdaniem Sądu Odwoławczego ma ono charakter na tyle uniwersalny, iż można odnieść je także do innych stanów faktycznych. Co ważne, w powyższej sprawie spór dotyczył określenia „cinkciarski”, a Sąd Najwyższy wskazał, iż dla oceny, czy narusza ono dobro osobiste jako zwrot sugerujący zgromadzenie kapitału w nieuczciwy sposób, koniecznym jest uwzględnienie etymologii słowa „cinkciarz”, czasu jego powstania i realiów ówczesnego funkcjonowania państwa oraz możliwej modyfikacji znaczenia tego słowa po 1989 r.</p> <p>Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny dostrzega, iż wprawdzie rację ma powód twierdząc, iż leksykalna definicja haraczu ma wydźwięk pejoratywny, kojarząc się z działaniem grup przestępczych. Nie można jednak na tej definicji poprzestać, i trzeba odnieść się do okoliczności niniejszej sprawy.</p> <p>Po pierwsze, osoby postronne uczestniczące w spotkaniu z ramienia Urzędu Gminy nie znały powoda, i nawet gdy padło jego nazwisko (bez wymieniania imienia), nie łączyły tego ze sprawą, dla której odbyło się spotkanie, ani z żadną inną. Po drugie, osoby te nie miały wiedzy o szczegółach nabycia domu przez państwo <span class="anon-block">P.</span> i uiszczanych przez nich należnościach, a wypowiedź pozwanej była bez związku z przedmiotem spotkania, dla świadka <span class="anon-block">W.</span> określenie użyte przez pozwaną miało charakter ironiczny. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, biorąc pod uwagę cel spotkania (rozwiązanie sporu sąsiedzkiego) oraz jego burzliwy przebieg, logicznym wydaje się wniosek, iż świadkowie ci nie przywiązywali wagi do wypowiedzianych przez pozwaną słów i nie łączyli ich z konkretną osobą, nie doszukiwali się w tym zwrocie żadnych ukrytych kontekstów; dopiero następnego dnia w związku z wizytą powoda w urzędzie zorientowali się, że chodziło o niego. Jedynie <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span> skojarzyli wypowiedź pozwanej z powodem i z tego względu złożyli mu wizytę relacjonując spotkanie.</p> <p>W przekonaniu Sądu Odwoławczego, nie ma podstaw do przyjęcia, iż użycie słów o płaceniu haraczu mogło w ich oczach wywołać obraz zniesławiający powoda, a więc - aby wypowiedź ta naruszyła dla nich dobre imię i wizerunek powoda, tym bardziej że pozwana mówiąc o haraczu wypowiadała się bezosobowo. Małżonkowie <span class="anon-block">P.</span> wiedzieli natomiast, jakich zasadach nabyli nieruchomość i komu płacą za korzystanie z drogi - <span class="anon-block">B. S.</span>. Z ich zeznań wynika, że z uwagi na słowa pozwanej udali się do powoda celem wyjaśnienia transakcji, bo stroną w umowie z powodem byli ich poprzednicy prawni małżonkowie <span class="anon-block">J.</span>. Nie ma natomiast dowodów na to, aby wskutek słów pozwanej utracili zaufanie do powoda jako sąsiada i zaczęli postrzegać go w złym świetle, świadek <span class="anon-block">M. P.</span> podał, iż ma z powodem dobre relacje. Nie ma również dowodów, aby wypowiedź pozwanej wyszła poza grono uczestników spotkania w Urzędzie Gminy (nie licząc powoda i jego żony).</p> <p>Wykluczając zatem, aby doszło do zniesławienia powoda, Sąd Apelacyjny nie znalazł również podstaw do przypisania pozwanej znieważenia powoda. Przede wszystkim możliwość znieważenia innej osoby pod jej nieobecność (podjęcia działań godzących w cześć wewnętrzną) ogranicza się do przypadków zniewagi dokonanej publicznie lub w zamiarze, aby do tej osoby dotarła. Jedynie bowiem w tych wypadkach - poza znieważeniem osoby w jej obecności – można atak na chronioną sferę osobowości przypisać autorowi wypowiedzi znieważającej. W innych wypadkach, nawet jeśli dana wypowiedź dotrze do osoby, której dotyczy, będzie to wynikiem działania kogoś innego; wówczas co najwyżej może powstać kwestia zniewagi ze strony tego „kogoś” (<em> <!-- -->tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia z dnia 8 maja 2014 r., V CSK 361/13, LEX nr 1491264). </em> </p> <p>W niniejszej sprawie wypowiedź pozwanej, w której powód upatruje naruszenia swojej godności i czci wewnętrznej, została złożona na zamkniętym spotkaniu, i dotarła do powoda wyłącznie dzięki państwu <span class="anon-block">P.</span>. Nawet jeśli z jakichś ważkich dla nich przyczyn świadkowie uznali za konieczną rozmowę z powodem, to zdaniem Sądu Apelacyjnego nie było koniecznym powtarzanie dosłownej wypowiedzi pozwanej, tym bardziej że wątek ten nie był w żaden sposób rozwijany na spotkaniu. Pozwana nie użyła stwierdzenia o haraczu, aby dotarło ono do powoda czy kogokolwiek innego z zewnątrz, spotkanie miało na celu zażegnanie sporu pomiędzy nią a państwem <span class="anon-block">P.</span> na tle sposobu ogrzewania przez nich domu. Jednocześnie nie sposób zgodzić się ze skarżącą, jakoby spotkanie to było objęte tajemnicą mediacji - mimo sporządzenia protokołu oraz pisma zastępcy wójta z dnia 17 kwietnia 2019 r., to z uwagi na brak stosownego postanowienia wydanego na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19600300168" title="Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego - Dz. U. z 1960 r. Nr 30, poz. 168 (art. 96 d;art. 96 d § 1)">art. 96d § 1 k.p.a.</a> o skierowaniu sprawy do mediacji, spotkanie to nie mogło być traktowane jako mediacyjne w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19600300168" title="Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego - Dz. U. z 1960 r. Nr 30, poz. 168 (rozdział 5 a;dział 2)">rozdziału 5a działu II k.p.a.</a> </p> <p>Niemniej jednak, z uwagi na wyżej przedstawione rozważania o braku faktycznych podstaw do przypisania pozwanej naruszenia dóbr osobistych powoda, nie ziściły się warunki do udzielenia powodowi ochrony prawnej na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a> , a zatem podniesiony w apelacji zarzut uchybienia tej normie należało uznać za zasadny.</p> <p>Z tego względu Sad Apelacyjny na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 1)">art. 386 § 1 k.p.c.</a> zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym oddalając powództwo, oraz w punkcie trzecim obciążając powoda koszami postępowania przed Sądem pierwszej instancji poniesionymi przez pozwaną zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 k.p.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 99)">art. 99 k.p.c.</a> </p> <p>O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 k.p.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 99)">art. 99 k.p.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 108;art. 108 § 1)">art. 108 § 1 k.p.c.</a> Na koszty te składało się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego - 540 zł ( <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 108 § 8;art. 108 § 8 ust. 1;art. 108 § 8 ust. 1 pkt. 2)">§ 8 ust. 1 pkt 2</a> w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych Dz. U. z 2018 r., poz. 265) oraz opłata od apelacji 600 zł .</p> <p>SSA Piotr Daniszewski SSA Małgorzata Zwierzyńska SSA Marek Machnij</p> </div>