Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II OSK 1640/12

Sądy administracyjne2013-12-19
Sygnatura
II OSK 1640/12
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2013-12-19
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Wanda Zielińska - BaranWojciech MazurZbigniew Ślusarczyk

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędziowie Sędzia NSA Wojciech Mazur (spr.) Sędzia del. WSA Wanda Zielińska-Baran Protokolant asystent sędziego Dominika Człapińska po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej J.M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 8 lutego 2012 r., sygn. akt II SA/Bd 1267/11 w sprawie ze skargi J.M. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] września 2011 r. nr [...] w przedmiocie przyznania uprawnień kombatanckich 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od J.M. na rzecz Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 8 lutego 2012 r., sygn. akt II SA/Bd 1267/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy oddalił skargę J.M. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] września 2011 r. nr [...] w przedmiocie przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd I instancji przedstawił następujący stan faktyczny i prawny sprawy. W dniu 1 sierpnia 2011 r. wpłynął do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniosek J.M. o przyznanie uprawnień kombatanckich określonych w ustawie o kombatantach. Wnioskodawca stwierdził, że w okresie od stycznia 1943 r. do końca 1945 r. współdziałał z oddziałem Armii Krajowej wykonując czynności kurierskie polegające na przenoszeniu rozkazów, żywności i amunicji, a także "stojąc na czatach" w czasie spotkań uczestników ruchu oporu. W okresie powojennym był wielokrotnie karany i represjonowany przez władze komunistyczne za swoją działalność w czasie wojny i poglądy polityczne, co trwało do czerwca 1986 r. Represje polegały na tym, iż w okresie aktywności zawodowej był wskutek nacisków ze strony lokalnych władz PZPR wielokrotnie zwalniany z zajmowanych stanowisk w zakładach pracy i nie otrzymywał przysługujących mu przydziałów mieszkaniowych. W załączonym do wniosku życiorysie wnioskodawca wskazał ponadto, że w 1964 r. postawiono mu zarzut "sabotażu", ponieważ złamało się kilka spośród wykonanych przez niego 200 sztuk drzewców do flag narodowych ZSRR, wywieszonych na trasie przejazdu ministra Zawadzkiego przez Toruń. W okresie prowadzenia własnego zakładu stolarskiego (lata 1982-1986) natrafił natomiast na trudności przy zakupie materiałów, narzędzi i maszyn potrzebnych do produkcji, a także miały miejsce częste wizyty funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej w jego zakładzie, co związane było z zatrudnianiem przez niego osób związanych z "Solidarnością." J.M. podkreślił jednocześnie, że nigdy nie był aresztowany ani skazany wyrokiem sądowym. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2011 r., nr [...], Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 oraz art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t. j.: Dz.U. z 2002 r., Nr 42, poz. 371 ze zm.; powoływanej dalej jako "ustawa o kombatantach"), odmówił J.M. przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu w/w decyzji wskazano, iż strona nie przedstawiła dowodów działalności kombatanckiej lub podlegania represjom w rozumieniu art. 1-4 ww. ustawy, w związku z czym nie ma podstaw do przyznania jej uprawnień kombatanckich. Organ zwrócił uwagę, że ponieważ strona podczas wojny miała zaledwie 11-15 lat., z uwagi na wiek nie mogła pełnić służby w Armii Krajowej, lecz co najwyżej mogła dorywczo wykonywać na rzecz tej organizacji czynności pomocnicze. Podkreślono, iż przy ocenie czy okoliczność przedstawiona we wniosku spełnia warunki art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oparto się m.in. na powszechnie dostępnych źródłach historycznych. Wynika z nich jednoznacznie, iż Związek Walki Zbrojnej, przekształcony w 1941 r. w Armię Krajową, był częścią Polskich Sił Zbrojnych podlegających przebywającemu na emigracji Naczelnemu Dowództwu. Dla ZWZ-AK podstawowe znaczenie miała zaś Instrukcja gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., która w punkcie 5 stanowiła, iż członkiem ZWZ może być każdy Polak, poczynając od wieku lat 17-stu. W późniejszym okresie granicę wieku dla osób wstępujących obniżono do ukończenia 16 roku życia. Pismem z dnia 23 sierpnia 2011 r. J.M. zwrócił się do Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych o ponowne rozpatrzenie sprawy dotyczącej przyznania mu uprawnień kombatanckich. Wskazał, że w latach 1943-1945 pełnił funkcję małego kuriera dostarczającego przesyłki do oddziału Armii Krajowej, co należy uznać za działanie w ramach tej organizacji. Jego działalność w czasie wojny została potwierdzona zeznaniami świadków R.P. - członka Szarych Szeregów, oraz C.M., ur. 08.08.1922 r. we wsi Łuby, gmina Miastkowo (przypadkowa zbieżność nazwisk). W latach powojennych był zaś represjonowany przez władze komunistyczne za odmowę wstąpienia do PZPR. W latach 1957-1959, gdy pracował na podstawie nakazu pracy w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Wąbrzeźnie, mieście oddalonym od jego miejsca zamieszkania o 280 km, dotknęły go represje opisane w życiorysie, potwierdzone zeznaniami świadka T.K. Natomiast w okresie zatrudnienia w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego w Toruniu, tj. w latach 1962-1970, postawiono mu zarzut "sabotażu", w wyniku czego na mocy prawomocnego wyroku sądowego został skazany na karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Strona wyjaśniła, że wzmiankę o skazaniu wykreślono z rejestru po 10 latach, w związku z czym nie ma obecnie żadnego dowodu potwierdzającego fakt skazania. W styczniu 1982 r. wypowiedziano mu zatrudnienie w Polskim Związku Motorowym, co było rezultatem odmowy przekazania władzom listy członków koła "Solidarności", które powstało w Zakładzie w Toruniu. Z kolei w latach 1982-1986, w okresie prowadzenia własnego zakładu stolarskiego, doświadczał ciągłej inwigilacji ze strony Milicji Obywatelskiej i nie otrzymywał przydziałów ani zamówień, co utrudniało mu prowadzenie działalności. Wnioskodawca ocenił, że powyższe fakty dowodzą tego, iż doznał represji i prześladowań ze strony władz komunistycznych. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2011 r., Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, na podstawie art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.; dalej jako "k.p.a.") oraz art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, po ponownym rozpatrzeniu sprawy J.M. utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] sierpnia 2011 r., którą odmówiono w/w wnioskodawcy przyznania uprawnień kombatanckich. Organ przytaczając treść art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach wyjaśnił, iż przesłanką decydującą o tytule do przyznania uprawnień kombatanckiej jest "służba", nie zaś jakakolwiek "współpraca". Z pojęciem "służby" nierozerwalnie wiążą się takie elementy jak: fakt zaprzysiężenia, przynależność organizacyjna, podporządkowanie służbowe, wyznaczenie służbowego stanowiska i wykonywanie zakreślonych czynności. Wskazując na powyższe organ ocenił, iż wnioskodawca w toku postępowania nie uprawdopodobnił żadnej przesłanki niezbędnej do potwierdzenia okoliczności pełnienia służby w oddziale partyzanckim. Strona poza oświadczeniami świadków nie przedstawiła żadnych dowodów na potwierdzenie pełnienia służby w organizacji AK. Zwrócono uwagę, że pomoc przy przenoszeniu żywności, odzieży itd. nie może być utożsamiana z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Działalność taka stanowiła jedynie cenną pomoc świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Tym samym w pełni uzasadnione jest przyjęcie, iż J.M. nie pełnił służby w Armii Krajowej, lecz co najwyżej współpracował okresowo z wymienioną organizacją wykonując na jej rzecz czynności pomocnicze. Podkreślono ponadto, że strona mogła ubiegać się o przyznanie uprawnień kombatanckich już na początku lat 90-tych XX wieku, gdy istniały większe możliwości w zakresie udowodnienia wskazywanych przez nią okoliczności. Organ ocenił, iż w rozpatrywanej sprawie dowody z zeznań świadków dotyczące zdarzeń sprzed około 60-ciu lat mają niską wartość dowodową ze względu na znaczny upływ czasu, subiektywizm świadków i wykazywany przez nich zamiar pomocy w uzyskaniu świadczeń związanych ze statusem kombatanta. Na ostateczną decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych J.M. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy, domagając się uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia. Skarżący podniósł, iż organ odmawiając mu przyznania uprawnień kombatanckich oparł się wyłącznie na przepisie art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, natomiast nie rozważył możliwości przyznania mu wnioskowanych uprawnień na podstawie innych przepisów, które za wystarczającą przesłankę do przyznania uprawnień kombatanckich uznają uczestniczenie w działaniach określonych formacji zbrojnych. Wskazując na powyższe wnioskodawca podkreślił, że uczestniczył w działaniach oddziału Armii Krajowej zgodnie z jego potrzebami i wyznaczoną mu rolą (zadaniami) w latach 1943-1945, mając wówczas 6-8 lat. Zaznaczył, iż polecenia otrzymywał nie tylko od rodziców, lecz również od członka AK E.M. Skarżący zwrócił również uwagę, że Związek Więźniów Politycznych i Represjonowanych Okresu Stalinowskiego 1939-1956 z siedzibą w Kaliszu, którego jest członkiem, wystawił mu rekomendację popierającą jego starania o przyznanie uprawnień kombatanckich. W wystawionej rekomendacji ww. Związek komisyjnie potwierdził, że mogą mu zostać przyznane uprawnienia kombatanckie w oparciu o art. 4 ustawy o kombatantach - za czyny związane z walką o suwerenną Polskę. Wnioskodawca ocenił, iż przedstawił wystarczające dowody inwigilacji oraz represji stosowanych wobec jego osoby przez władze komunistyczne. Skarżący zaznaczył, iż niezasadne są sugestie organu o tym, jakoby zamierzał wyłudzić od Państwa pieniądze składając wniosek o przyznanie uprawnień kombatanckich po prawie 20 latach od momentu pojawienia się możliwości uzyskania takich uprawnień. Podkreślił, że w rezultacie tego, iż dotychczas nie wnosił o przyznanie mu uprawnień kombatanckich, Państwo Polskie zaoszczędziło kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ponadto skarżonemu organowi zarzucono niestosowanie się do przepisów art. 139 oraz art. 220 § 1 k.p.a. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, powtarzając argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W piśmie procesowym z dnia 30 grudnia 2011 r. skarżący zwrócił uwagę, że ustawodawca w treści ustawy o kombatantach używa przemiennie słów: "udział", "uczestniczenie", "pełnienie służby". Świadczyć to może o szerszym interpretowaniu ustawy, a nie jej zawężaniu, co usilnie czyni organ. Wyjaśnił, iż w swoich pismach użył sformułowania "współdziałanie z oddziałem AK", ponieważ uważał, że pełnienie funkcji łącznika czy też kuriera w formacji oddziału AK nie jest zadaniem pierwszoplanowym. Jednak w szerszym aspekcie sprawy między "współdziałaniem" a "pełnieniem służby" należy postawić znak równości. Wnioskodawca zaznaczył, że jego działalność w oddziale AK obejmowała wszystkie elementy wskazujące na pełnienie służby. Wskazał, iż był zaprzysiężony, a dodatkowo przed wykonaniem ważniejszego zadania (np. przenoszenia amunicji) składał przyrzeczenie, powtarzał hasło i odzew, otrzymywał instrukcje, jak się zachować w czasie wykonywania zadania. Przynależał organizacyjnie zawsze do tego samego oddziału AK i był podporządkowany służbowo E.M., który wydawał mu rozkazy i polecenia. Miał również wyznaczone stanowisko służbowe - pełnił rolę kuriera, łącznika oraz "stał na czatach", używając pseudonimu "Mały". Ponadto wyznaczano mu zadania, które stale wykonywał przez okres 3 lat (1943 -1945). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zaskarżanym wyrokiem z dnia 8 lutego 2012 r. oddalił skargę. W ocenie Sądu I instancji, przy wydaniu kwestionowanej decyzji nie doszło do naruszenia przepisów, które w myśl art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej: "p.p.s.a."), skutkować winno jej uchyleniem. Sąd I instancji przytaczając treść art. 21 i art. 22 ustawy o kombatantach przypomniał, iż skarżący we wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich oświadczył, że w okresie od 1 stycznia 1943r. do 1944r. do końca 1945r. współpracował z oddziałami Armii Krajowej - jako mały kurier. Sąd I instancji wskazał, iż tak jak organy nie kwestionuje oświadczeń skarżącego oraz świadków. Podkreślił jednak, że działalność w charakterze kuriera, czy łącznika na polecenie rodziców, czy nawet członków AK nie jest w rozumieniu ustawy działalnością kombatancką, ani też działalnością uznawaną za działalność kombatancką. Ustawa o kombatantach enumeratywnie w art. 1 ust. 1 wyraźnie określa kto jest w rozumieniu ustawy kombatantem. Natomiast w art. 1 ust. 2 pkt od 1 do 7 ustawy wymienione zostały sytuacje, które uznawane są za działalność kombatancką. Pełnienie służby w AK uznawane jest za działalność na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy. Chodzi mianowicie o pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Sąd I instancji zaznaczył, że organ z uwagi na szeroki zakres wniosku skarżącego był zobligowany zbadać zaistnienie przesłanek przyznania uprawnień kombatanckich opisanych przez skarżącego. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wprost wypowiedział się, że strona nie przedstawiła dowodów działalności kombatanckiej lub podlegania represjom w rozumieniu art. 1-4 ustawy. Organ zatem badał, czy można przyznać skarżącemu uprawnienia w związku zapisanymi we wniosku sytuacjami potwierdzającymi działalność kombatancką i represje okresu powojennego. W ocenie Sądu I instancji stanowisko organu odpowiada przepisom prawa, bowiem żadna z przesłanek wymienionych w art. od 1 do 4 ustawy nie uprawnia skarżącego do przyznania uprawnień kombatanckich. Sąd I instancji cytując treść art. 4 ust. 1 ustawy uznał, iż represje opisane przez skarżącego we wniosku nie stanowią represji opisanych w powyższym przepisie. Ponieważ represjami w rozumieniu ustawy są np. okresy przebywania z przyczyn politycznych, narodowościowych, religijnych i rasowych w hitlerowskich więzieniach, obozach koncentracyjnych i ośrodkach zagłady (art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. a). Bądź w więzieniach lub innych miejscach odosobnienia na terytorium Polski na mocy skazania w latach 1944-1956, na podstawie przepisów wydanych przez władze polskie, przez sądy powszechne, wojskowe i specjalne albo w latach 1944-1956 bez wyroku - za działalność polityczną bądź religijną, związaną z walką o suwerenność i niepodległość. Sąd I instancji wskazał, iż z akt sprawy nie wynika, aby skarżący przebywał w więzieniu lub innym miejscu odosobnienia. Natomiast brak stanowiska organu co do represji okresu powojennego doznanych przez skarżącego nie ma wpływu na wynik sprawy, bowiem zgodnie z art. 134 p.p.s.a sąd orzeka na podstawie akt sprawy. W ocenie Sądu I instancji analiza materiału dowodowego w tym oświadczenia skarżącego i świadków nie potwierdzają, aby skarżący doznał represji w rozumieniu ustawy, a tylko takie dają podstawy do przyznania uprawnień. Odnośnie zaś podnoszonych przez skarżącego okoliczności pełnienia funkcji łącznika w organizacji konspiracyjnej Sąd I instancji zauważył, iż uprawnienia kombatanckie wywodzi się z działalności kombatanckiej rozumianej jako służba w ruchu oporu tożsamej z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. Taka działalność wiązała się z przynależnością do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu stanowiska służbowego i wykonywaniu zakreślonych czynności. Nieodzownym elementem pozwalającym na stwierdzenie istnienia podporządkowania jest uprzednie złożenie przysięgi. Wyżej wskazana forma działań w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową była odmienna od aktywności osób świadczących dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacji oporu, która to pomoc nie była jednak ani wymuszana ani też rozliczana według zasad dyscypliny, obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Sąd I instancji uznał, że z twierdzeń skarżącego nie sposób wywieść, iż w istocie odbył on służbę, pojmowaną jak wyżej, która dałaby mu podstawę do uzyskania uprawnień kombatanckich. W ocenie Sądu I instancji skarżący nie zdołał udowodnić swoich twierdzeń w postępowaniu przed organem. Oświadczenie strony może być dowodem w sprawie, to jednak jego wiarygodność podlega ocenie, a więc w przypadku niemożności weryfikacji tego oświadczenia nie może ono stanowić wyłącznej podstawy do stwierdzenia, że skarżący istotnie pełnił służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach. Oświadczenia stron, stosownie do art. 75 § 2 k.p.a., mogą jedynie zastąpić inne dowody i to tylko w sytuacjach nie budzących wątpliwości, a zatem organ mógłby poprzestać na odebraniu od strony oświadczenia, gdyby nie rodziło ono zastrzeżeń co do jego zgodności z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń. Sąd I instancji wskazał, że oświadczenie strony nie ma charakteru szczególnego środka dowodowego, a w razie powziętej niepewności okoliczność faktyczna stwierdzona w oświadczeniu może być poddana ocenie z użyciem innych środków dowodowych. W ocenie Sądu I instancji skarżący jednak nie wskazał okoliczności, które dałyby podstawę do przyznania uprawnień kombatanckich. Sąd I instancji stwierdził, iż organ w sposób wyczerpujący dokonał ustaleń wszystkich okoliczności, od jakich w świetle ustawy uzależnione jest przyznanie uprawnień kombatanckich, a podniesionych przez skarżącego. Natomiast argument organu, iż skarżący dopiero po ponad 60 latach od zakończenia wojny rozpoczął starania o uzyskanie uprawnień nie jest prawnie relewantny i nie znajduje oparcia w przepisach analizowanej ustawy. W ocenie Sądu I instancji stan faktyczny przedmiotowej sprawy został właściwie ustalony zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów w świetle dyspozycji art. 75 § 1 k.p.a. w związku z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Skarżący jako dziecko 5-7 letnie (urodził się w 1938 r., był łącznikiem w okresie 1943-1945) nie mógł pełnić służby w AK lecz mógł pomagać tej organizacji podziemnej, co także zasługuje na wyróżnienie i szacunek. Natomiast nie był członkiem AK co wymagałoby potwierdzenia – złożenia stosownej przysięgi, podporządkowania służbowego, wyznaczenia służbowego stanowiska i wykonywania określonych obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych. Ponadto tego rodzaju służba wymagała także posiadania przez skarżącego stosownego pseudonimu jak i stopnia wojskowego, ze stałym przydziałem mobilizacyjnym oraz poddaniem rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Dlatego też tylko osoby w określonym wieku, ze względu na osiągnięty poziom rozwoju psychofizycznego mogły taką służbę pełnić. Ponadto z wyłączeniem okresu Powstania Warszawskiego w świetle obowiązującej w Armii Krajowej Instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., członkiem ZWZ-AK mógł być Polak (Polka), którzy ukończyli 17 rok życia, przy czym później granicę wieku dla osób wstępujących do organizacji obniżono do 16 lat. Dodatkowo Sąd I instancji wskazał, iż nie ma wpływu na wynik sprawy błędnie podany wiek w uzasadnieniu decyzji w okresie okupacji. Na podstawie daty urodzenia skarżącego można ustalić, że był on w omawianym okresie dzieckiem 5-7 letnim. Ponadto Sąd I instancji dodał, że przynależność do Związku Więźniów Politycznych i Represjonowanych Okresu Stalinowskiego 1939-1956 nie daje uprawnień z ustawy o kombatantach. Sąd nie posiada również uprawnień do prostowania rekomendacji ww. Związku. W konsekwencji Sąd I instancji działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł J.M. reprezentowany przez radcę prawnego. Wyrok zaskarżono w całości zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania tj.: - art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz 80 k.p.a., polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo że organ nie wyjaśnił dokładnie stanu faktycznego sprawy, a zebrany przez organ materiał dowodowy okazał się być niewystarczający i budzący wątpliwości, a ponadto nie został on w sposób wyczerpujący rozpatrzony, a jego ocena dokonana przez organ narusza zasadę swobodnej oceny dowodów albowiem nosi cechę dowolności, co doprowadziło w konsekwencji do błędnego ustalenia, że skarżący nie pełnił służby w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Organ nie podjął wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy albowiem zaniechał przesłuchania świadka R.P., który mógł potwierdzić, iż skarżący wykonując działalność łącznika z oddziałem AK pełnił służbę w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ww. ustawy. Organ dokonując ustaleń faktycznych tylko na podstawie pisemnego oświadczenia świadka R.P. naruszył wynikającą z art. 7 k.p.a. zasadę bezpośredniości nakazującą organowi orzekającemu w sprawie, aby opierał ustalenia faktyczne na dowodach pierwotnych. Organ administracji naruszył też zasadę swobodnej oceny dowodów, albowiem dokonał oceny materiału dowodowego, który nie był kompletny, ponadto oceny tej dokonał w oparciu o błędne założenie dotyczące kryterium dopuszczalnego wieku kombatanta oraz bezpodstawne i arbitralne założenie, że zeznania świadków dotyczące zdarzeń sprzed około sześćdziesięciu lat mają niską wartość dowodową; - art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na nie dokonaniu przez Sąd I instancji w uzasadnieniu pełnego przedstawienia i oceny stanu sprawy, przejawiające się w całkowitym pominięciu dowodu z oświadczeń świadków C.M. i R.P. i w konsekwencji zaniechaniu przeprowadzenia przez Sąd oceny ich wiarygodności; nie wskazaniu w uzasadnieniu na jakich dowodach się oparł, a którym odmówił mocy dowodowej oraz jakie ustalenia przyjął, a jakich nie przyjął, nadto przedstawieniu stanu sprawy w sposób niezgodny z rzeczywistością poprzez podanie, iż organ administracji nie kwestionował oświadczeń ww. świadków, podczas gdy organ uznał oświadczenia tych świadków za niewiarygodne; a ponadto sporządzeniu uzasadnienia wyroku zawierającego wewnętrzne sprzeczności, co utrudniało prześledzenie toku rozumowania Sądu I instancji, a w rezultacie utrudniało sformułowanie zarzutów skargi kasacyjnej oraz kontrolę instancyjną wyroku; oraz naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię: - art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach poprzez nietrafne przyjęcie, iż przepis ten nie dopuszcza możliwości uznania skarżącego za pełniącego służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939 - 1945, ze względu na jego młody wiek, podczas gdy w przepisie nie określono minimalnego wieku koniecznego dla pełnienia służby. Wskazując na powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, iż Sąd I instancji nie dostrzegł, iż materiał dowodowy jest niekompletny, a organ nie podjął wszelkich niezbędnych kroków do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Bowiem oświadczenia dwóch świadków tj. R.P. i C.M. potwierdzają współpracę skarżącego z oddziałem Armii Krajowej, która miała charakter służby, a nie doraźnej pomocy świadczonej oddziałowi wojskowemu. Z treści oświadczeń tychże świadków wynikało jednoznacznie, iż skarżący miał wyznaczone stanowisko służbowe, na którym wykonywał określone obowiązki wynikające z rozkazów przełożonych oraz posiadał stosowny pseudonim. Świadek R.P. podał mianowicie, iż skarżący pełnił funkcję "czatowego, łącznika" Oddziałów AK, określony zakres zadań do wykonania tj. "stał na czatach" oraz przenosił amunicję strzelecką, odzież oraz artykuły spożywcze", ponadto posiadał pseudonim "Jurek lub mały. Również z oświadczenia C.M. wynikało, że skarżący przez okres dwóch lat pełnił funkcję łącznika z oddziałem AK. Podniesiono, iż przedstawione oświadczenia ww. świadków, mimo iż były szczegółowe i spójne budziły nieuzasadnioną wątpliwość organu i nie zostały uznane za wystarczające dowody działalności kombatanckiej w rozumieniu art. 1-4 ustawy o kombatantach. Wskazano również, iż organ zaniechał możliwości przesłuchania świadka R.P. wbrew nakazowi wynikającemu z art. 7 k.p.a., zaś wątpliwości co do jego oświadczenia rozstrzygnął na niekorzyść skarżącego. Zdaniem skarżącego ocena zeznań ww. świadka miała zasadnicze znaczenie dla oceny czy skarżący pełnił służbę w oddziale AK. Zdaniem skarżącego kasacyjnie uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia przesłanek określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a., gdyż z jego lektury wynika, że Sąd odniósł się jedynie do oświadczeń skarżącego pomijając oświadczenia świadków. W odniesieniu do zarzutu naruszenia prawa materialnego podniesiono, iż żaden przepis ustawy o kombatantach nie określa kryterium wieku kombatanta. Zdaniem skarżącego kasacyjnie z treści art. 1 ust. 2 pkt 3 ww. ustawy wynika, że za kombatanta można uznać również osobę, która z racji wieku nie mogła wprawdzie uczestniczyć w walce lub działaniach zbrojnych, ale wykonywała czynności usługowe czy pomocnicze. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie żadna z wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zaistniała, wobec czego Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do zbadania zarzutów kasacyjnych. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), oraz naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Naczelny Sąd Administracyjny kontroluje zgodność zaskarżonego orzeczenia z prawem materialnym i procesowym w granicach skargi kasacyjnej. Oznacza to, że zakres rozpoznania sprawy wyznacza strona wnosząca skargę kasacyjną przez przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty zostały oparte na obydwu podstawach wymienionych w art. 174 p.p.s.a. W przedmiotowej sprawie występuje wzajemne powiązanie zarzutów z obydwu podstaw kasacyjnych wymienionych w art. 174 p.p.s.a., gdyż prawidłowa wykładnia odpowiednich przepisów prawa ma zasadnicze znaczenie dla oceny rozstrzygnięcia przyjętego w zaskarżonym wyroku. Dlatego też Naczelny Sąd Administracyjny odniesie się do istoty sprawy, która w niniejszej sprawie dotyczy wieku skarżącego. Podstawowa wątpliwość wyłaniająca się na gruncie rozpatrywanej sprawy dotyczy tego, czy charakter tej współpracy można uznać za pełnienie służby w oddziale Armii Krajowej. Tylko bowiem oparcie swojego działania na stosunku służbowym może stanowić podstawę do ubiegania się o uznanie spornego okresu za okres działalności kombatanckiej, a w konsekwencji – o związane z tego rodzaju działalnością uprawnienia kombatanckie przewidziane przez ustawę o kombatantach. Stosunek służby nawiązywany przez żołnierza-członka Armii Krajowej to stosunek prawny, którego treścią było świadome, wynikające z woli wstępującego do służby kandydata, poddanie się władztwu organizacyjnemu organu wojskowego oraz wykonywanie władczych aktów (rozkazów, poleceń służbowych) wydawanych przez właściwe organy wojskowe. Wstąpienie do Armii Krajowej uzależnione było od uroczystego aktu złożenia przysięgi. Jakkolwiek przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach nie przewiduje kryterium wieku osoby deklarującej legitymowanie się okresem działalności kombatanckiej, to jednak właściwy w tych sprawach Kierownik Urzędu jest uprawniony do przeprowadzania wszelkich dowodów pozwalających obiektywnie ocenić, czy uczestnik działań w istocie był związany stosunkiem służby. Podstawę do ustaleń w tym względzie może stanowić wiek osoby współdziałającej z Armią Krajową. J.M., jako osoba urodzona 10 stycznia 1938 r., w okresie współdziałania z Armią Krajową (lata 1943-1945), był dzieckiem w wieku 5-7 lat. Nie można zatem dać wiary twierdzeniom skarżącego, że był zaprzysiężony ze skutkiem wstąpienia do służby w tej militarnej organizacji. Istotą pełnienia służby z jednostkach Polskich Sił Zbrojnych było stałe podleganie sformalizowanym regułom wynikającym z dyscypliny wojskowej. Ta podległość służbowa wyrażała się w szczególności stałą gotowością do wykonywania rozkazów, niezawodnością i sumiennością, egzekwowaną przymusowo. W przypadku osób wstępujących do Związku Walki Zbrojnej, a następnie do Armii Krajowej, dodatkowo działania żołnierza-członka organizacji musiały wynikać z wewnętrznego przekonania o słuszności celu, jakim była walka o suwerenność i niepodległość Ojczyzny. Element świadomości i dobrowolności wstąpienia do organizacji był o tyle istotny, że osoba nawiązująca stosunek służby nieobligatoryjnie narażała się na represje z tym związane. Jak wynika z preambuły do ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, świadomość narażenia się na represje, a więc wiedza co do konsekwencji, z jakimi wiązało się podjęcie walki zbrojnej, było obligatoryjnym warunkiem uznania osoby za kombatanta. Dziecko w wieku 5-7 lat, jakkolwiek zdolne do służebnego wypełniania niektórych zadań lub czynności pomocnych organom wojskowym, z racji niedostatecznego poziomu doświadczenia życiowego, świadomości i odpowiedzialności za własne działania nie mogło skutecznie wstąpić do Armii Krajowej, złożyć wiążącej je przysięgi, uzyskać stopnia służbowego (wojskowego) oraz podlegać władztwu organów wojskowych. Dyspozycyjność tego rodzaju w przypadku skarżącego nie powstała właśnie z uwagi na zbyt młody wiek. Sposób współpracy skarżącego z oddziałem Armii Krajowej, sam skarżący oraz świadkowie (C.M. - k. 7, R.P. k-13 akt administracyjnych) zgodnie określają jako "wykonywanie czynności kurierskich polegające na przenoszeniu rozkazów, żywności i amunicji, a także stanie na czatach w czasie spotkań uczestników ruchu oporu". Zatem stwierdzić należy, iż zakres świadczonej na rzecz organów Armii Krajowej pomocy oraz jej częstotliwość nie pozwalają na uznanie skarżącego za kombatanta. Jego pomoc z pewnością cenna, motywowana szczytnymi intencjami i zgodna z celami organizacji, miała wyłącznie charakter okazjonalny i niesformalizowany. Ograniczała się do wykonywania niezagrożonych sankcją służbową, doraźnych czynności przenoszenia korespondencji do innych jednostek organizacyjnych Armii Krajowej. Nie jest wykluczone, że skarżący jako dziecko mógł w sposób dobrowolny i okazjonalny wypełniać niektóre zadania na rzecz organów Armii Krajowej, w tym także realizować zadania ułatwiające łączność jednostek organizacyjnych Armii Krajowej. Nie mógł jednak, jak właściwie ustalił to Sąd I instancji w świadomy, sformalizowany i odpowiedzialny sposób pełnić służby jako żołnierz-członek Armii Krajowej. Nie tylko stopień świadomości czynności podejmowanych we współpracy z organami Armii Krajowej skarżącego jako dziecka, ale także zakres i częstotliwość świadczonej pomocy uniemożliwia uznanie J.M. za kombatanta. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko prezentowane w swoim orzecznictwie, iż za pełnienie służby nie można uznać sporadycznie i okazjonalnie udzielanej pomocy formacjom i organizacjom, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, przez ludność cywilną, w tym dzieci (por. wyroki NSA: z dnia 18 września 2009 r., sygn. akt II OSK 1457/12, z dnia 12 maja 2010 r., sygn. akt II OSK 817/09, z dnia 24 lipca 2009 r., sygn. akt II OSK 1225/08, z dnia 21 stycznia 2009 r., sygn. akt II OSK 1902/07, z dnia 6 marca 2007 r., sygn. akt II OSK 409/05, z dnia 8 września 2004 r., OSK 557/04). Z tych względów Sąd I instancji nie naruszył art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach poprzez przyjęcie, że wiek oraz zakres współpracy J.M. z władzami Armii Krajowej stanowią przeszkodę do uznania okresu od maja 1943 do końca 1945 r. za pełnienie służby w tej organizacji. W tym zakresie prawidłowe jest stanowisko Sądu I instancji, iż "tylko osoby w określonym wieku, ze względu na osiągnięty poziom rozwoju psychofizycznego mogły taką służbę pełnić". Stanowisko powyższe znajduje potwierdzenie w świetle obowiązującej w Armii Krajowej Instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., członkiem ZWZ-AK mógł być Polak (Polka), którzy ukończyli 17 rok życia, przy czym później granicę wieku dla osób wstępujących do organizacji obniżono do 16 lat. W tym miejscu zgodzić się należy z zarzutem skargi kasacyjnej dotyczącym naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 § 1 art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., poprzez niedostrzeżenie przez Sąd I instancji, iż organ nie podjął wszelkich kroków niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy poprzez zaniechanie przesłuchania świadka R.P. Podkreślić należy, iż w przypadku zeznań świadków, którzy relacjonują określone zdarzenia nie można poprzestać na oświadczeniu świadka złożonym na piśmie, lecz konieczne jest przesłuchanie świadka według reguł określonych w procedurze administracyjnej, ponieważ w toku bezpośredniego przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka, w drodze zadawania pytań i odpowiedzi, organ może uzyskać wiedzę umożliwiającą ocenę wiarygodności świadka. Mając powyższe na uwadze za wadliwe należy uznać działanie organu polegające na arbitralnym przyjęciu, iż "dowody z zeznań świadków dotyczące zdarzeń sprzed około 60-ciu lat mają niską wartość dowodową ze względu na znaczny upływ czasu, subiektywizm świadków i wykazywany przez nich zamiar pomocy w uzyskaniu świadczeń związanych ze statusem kombatanta". Racje ma również skarżący kasacyjnie, iż uzasadnienie decyzji zawiera braki co do ustalonego przez organ stanu faktycznego i zawiera błędy (np. co do ustalenia wieku skarżącego w okresie wojny 11-15 lat). Jednakże wyjaśnić należy, iż mimo trafności ww. zarzutu skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie nie mogła zostać uwzględniona, albowiem wyrok Sądu I instancji co do istoty odpowiada prawu. Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach i właściwie odczytał rozumienie tej normy prawnej. Bowiem uprawnienia kombatanckie mogą być przyznane wyłącznie osobie, która wykaże, że prowadziła działalność kombatancką w rozumieniu przepisów ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Zdaniem składu orzekającego w niniejszej sprawie, Sąd I instancji prawidłowo ocenił stan faktyczny i prawny w sprawie z uwzględnieniem wszelkich istotnych dla niej okoliczności, a dokonana przez ten Sąd kontrola legalności zaskarżonej decyzji nie wykazuje wad, w świetle których uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest niejasne i może powodować wątpliwości interpretacyjne. Z przytoczonych wyżej względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.