Ppolska.starec← UrzadnikВойти

VI SA/Wa 2223/21

Sądy administracyjne2021-12-16
Sygnatura
VI SA/Wa 2223/21
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2021-12-16
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie

Sędziowie

Dorota Dziedzic-ChojnackaMagdalena MaliszewskaTomasz Sałek

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka (spr.) Sędzia WSA Tomasz Sałek po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 16 grudnia 2021 r. sprawy ze skargi V. M. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2021 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę UZASADNIENIE Zaskarżoną decyzją z [...] czerwca 2021 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 109 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. 2020 r., poz. 1398 z późn. zm., dalej "ustawa o świadczeniach") w związku z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735, dalej: "K.p.a."), stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym A. S. (dalej: "Zainteresowana" lub "Uczestniczka") z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz V. M. (dalej: "Skarżący" lub "Płatnik") w okresach: od 10.06.2016 r. do 18.06.2016 r., od 04.07.2016 r. do 19.07.2016 r., od 02.08.2016 r. do 13.08.2016 r., od 13.09.2016 r. do 23.09.2016 r., od 16.10.2016 r. do 25.10.2016 r., od 07.11.2016 r. do 14.11.2016 r., od 01.12.2016 r. do 09.12.2016 r. oraz od 09.01.2017 r. do 20.01.2017 r. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej: "ZUS") wnioskiem z 18 grudnia 2020 r. wystąpił do NFZ o rozstrzygnięcie istnienia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Uczestniczki z tytułu zatrudnienia na podstawie umów cywilnoprawnych, nazwanych "umowami o dzieło", na rzecz Płatnika w powyżej wskazanych okresach. W toku kontroli przeprowadzonej przez ZUS ustalono, że Płatnik zawarł z Zainteresowaną umowy cywilnoprawne, kwalifikując je jako umowy o dzieło, tymczasem w ocenie ZUS umowy posiadały charakter umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przedmiotem umów było: "(...) uszycie poduszek z satyny o rozmiarze (...) w ilości (...) kpl ", "(...) uszycie pościeli z satyny o rozmiarze (...) w ilości (...) kpl", "(...) uszycia pościeli z satyny o rozmiarze (...) w ilości (...) kpl", "(...) uszycie pościeli z jerseju o rozmiarze (...) w ilości (...) kpl". ZUS jednocześnie poinformował, że płatnik nie dokonał zgłoszenia Zainteresowanej do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania spornych umów. ZUS do wniosku załączył kopie następujących dokumentów: umów o dzieło zawartych z Uczestniczką, rachunków do umów, protokołów odbioru dzieł, fragmentów protokołu kontroli z 30 listopada 2018 r., zastrzeżeń do protokołu kontroli z 17 grudnia 2018 r., informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń z dnia 3 stycznia 2019 r. Prezes NFZ, po przytoczeniu obowiązujących przepisów prawa oraz orzecznictwa, stwierdził, że w ramach badanych umów Zainteresowana dokonywała szeregu czynności faktycznych, które nie mają innowacyjnego charakteru. Prace miały charakter powtarzalnych, realizowanych w określonym czasie, w sposób typowy i przewidywalny. Zakresy umów wskazują, że czynności wykonywane przez Zainteresowaną nie prowadziły do powstania określonego dzieła. Zdaniem organu zamówienia, w treści których nie dookreślono szczegółów, ale prowadziły do wytworzenia rzeczy - uszycia pościeli lub poduszek według ustalonych zasad, nie są umowami o dzieło. W ocenie organu wykonywane przez Zainteresowaną prace, choć zakładały dążenie do osiągnięcia pewnego rezultatu, to jednak nie stanowiły dzieła, które Zainteresowana samodzielnie dostarczyłaby na indywidualne zamówienie. W treści umów strony nie wskazały indywidualnych cech, którymi miałyby charakteryzować się rezultaty prac wykonywanych przez Zainteresowaną, nie określiły też, o jakie dzieło czy rezultat chodzi. Chodziło więc wyłącznie o staranne działanie wykonawcy. Umowa, w której nie dookreślono szczegółów, ale prowadząca do wytworzenia rzeczy - uszycia pościeli czy poduszek w dużych ilościach według ustalonych zasad, nie jest, zdaniem Prezesa NFZ, umową o dzieło. Wykonawca ma wykonać wiele rzeczy określonych co do gatunku, które to z racji swej powtarzalności, ciągłości i systematyczności procesu wytwarzania nie prowadzą do powstania dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. - bo "sam fakt zachowania standardów produkcji, jego zwielokrotnienie, akcentują rolę czynności, a nie jej rezultat" (wyrok Sądu Najwyższego z 26 styczna 2017 r., II UK 639/15). W tej sytuacji Zainteresowana zobowiązana była wyłącznie do dołożenia należytej staranności i wykonania zleconych czynności. Czynności wykonywane przez nią nie wyróżniały się od innych rezultatów tego typu działalności szczególną formą, ani treścią. Ponadto Prezes NFZ podkreślił, że usługi wykonywane przez Zainteresowaną miały powtarzalny charakter. Organ przywołał postanowienie Sądu Najwyższego z 25 lipca 2012 r., sygn. II UK 70/12 (LEX nr 1318380), zgodnie z którym wykonanie określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia, gdy chodzi o czynności prawne (art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami, gdy chodzi czynności faktyczne (art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. Oceny charakteru przedmiotowej umowy nie zmienia fakt, że Zainteresowana zobowiązana była do jej wykonania zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem płatnika oraz bez jego nadzoru. Treść umowy wskazuje, że realizowane czynności nie mają charakteru innowacyjnego oraz nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech bądź umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Organ zaznaczył, że wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, oraz wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, jest elementem obowiązku starannego działania. Organ podkreślił, że umowa skonstruowana została lakonicznie, brak jest także załączników określających, czy doprecyzowujących jej przedmiot, który to umożliwiałby weryfikację poprawności wykonania dzieła i zgodności wykonanego świadczenia z umową (art. 636 k.c.). Organ zaznaczył, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług w myśl przepisów ustawy k.c., które znajdują swoje potwierdzenie w orzecznictwie sądów, jest możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63). Natomiast w przypadku spornych umów obiektywnie taka możliwość nie istnieje, bowiem strony nie określiły w niej cech indywidualizujących zamówione dzieło. Zatem brak kryteriów określających rezultat umowy daje podstawę do uznania, że zamawiającemu chodziło o wykonanie określonych czynności, a nie o ich rezultat. W niniejszym przypadku można przyjąć, że Zainteresowana dokonywała czynności, które nie mogą być utożsamiane wymaganym rezultatem w znaczeniu art. 627 k.c. Na powyższą decyzję Prezesa NFZ Skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając: 1) naruszenie art. 109 ust. 1-4 ustawy o świadczeniach, polegające na stwierdzeniu istnienia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług w okresach objętych decyzją w sytuacji, gdy Zainteresowana wykonywała w ww. czasie umowę o dzieło; 2) naruszenie art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. 2020 r., poz. 266 z późn. zm, dalej: "u.s.u.s."), poprzez uznanie, że z wykonującą dzieło została zawarta umowa o świadczenie usług i w związku z tym podlega ona obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu; 3) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na zebraniu, rozpatrzeniu oraz dokonaniu przez ten organ oceny materiału dowodowego wbrew regułom wynikającym z art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a., w szczególności poprzez nie dość dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego w sposób zbyt dowolny. Mając na uwadze powyższe, Skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania, a ponadto dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka P. B. celem wykazania faktu zawarcia z Zainteresowaną umowy o dzieło, jej zakresu, wytycznych, parametrów dzieła, kontroli jakości działa. W uzasadnieniu skargi Skarżący obszernie rozwinął i uargumentował podniesione zarzuty. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zainteresowana nie zajęła stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest to, czy umowy zawarte przez Skarżącego z Uczestniczką dotycząca uszycia pościeli czy poduszek z różnych materiałów (satyny lub jerseju) o określonym w umowach rozmiarze oraz w określonych w umowach ilościach (od 215 do 420 kompletów) były umowami o dzieło czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Podstawę prawną skarżonego rozstrzygnięcia organu stanowił bowiem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. U.s.u.s. stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowy świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany jako płatnik składek do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Przede wszystkim należy wskazać, że samo nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze. Choć Skarżący podnosi, że strony w ramach zawartych umów zmierzały do wykonania i osiągnięcia konkretnego celu (rezultatu), to jednak Sąd uważa, że w rozpoznawanej sprawie wykonywania czynności faktycznych, polegających na uszyciu określonej i w dodatku znacznej – co należy podkreślić - ilości kompletów pościeli lub poduszek nie można utożsamiać z konkretnym i zindywidualizowanym dziełem. W tym kontekście sprawy należy podkreślić, że punktem wyjścia dla oceny każdej umowy cywilnoprawnej jest przepis art. 353 § 1 k.c., który definiuje zobowiązanie jako stosunek prawny polegający na tym, że jedna osoba (wierzyciel) jest uprawniona do żądania spełnienia świadczenia, natomiast druga (dłużnik) jest obowiązana świadczenie spełnić. Świadczeniem jest takie zachowanie dłużnika, które jest zgodne z treścią zobowiązania. Dłużnik ma wykonać zobowiązanie nie tylko zgodnie z jego treścią, ale jednocześnie w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje, w sposób odpowiadający tym zwyczajom (art. 354 § 1 k.c.). Pośród wymienionych kryteriów określających powinność dłużnika zasadnicze znaczenie ma treść zobowiązania, którą określa źródło powstania zobowiązania, a więc w przypadku zobowiązań umownych – umowa, w razie potrzeby dookreślana przez przepisy kodeksu cywilnego albo innych ustaw. Przepis art. 3531 k.c. pozostawia stronom swobodę ułożenia stosunku umownego co do kwestii regulowanych w przepisach dyspozytywnie. Sprecyzowanie praw i obowiązków stron konkretnego stosunku zobowiązaniowego powstałego z czynności prawnej wymaga, w razie wątpliwości co do treści kreujących ten stosunek oświadczeń woli, ich wykładni zgodnie z regułami określonymi w art. 65 k.c. (wyrok SN z 24 stycznia 2017 r., V CSK 207/16, LEX nr 2255336), por. Ciszewski Jerzy (red.), Nazaruk Piotr (red.), Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, Opublikowano: LEX/el. 2021. Z tego punktu widzenia słuszne jest stanowisko organu, że wykonanie spornej umowy w rozumieniu art. 353 k.c. polegało na świadczeniu usług, nie zaś zrealizowaniu dzieła. W tym kontekście Sąd podnosi, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), w uzasadnieniu którego stwierdził, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że Uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornych umów o świadczenie usług zawartych ze Skarżącym. Sąd podzielił stanowisko organu, że realizacja zawartych umów nie prowadziła do stworzenia żadnego wytworu o zindywidualizowanych cechach a jedynie do wytworzenia określonych w umowach ilości produktów - kompletów pościeli lub poduszek o określonych z góry parametrach (por. wyroki NSA o sygn. akt II GSK 1026/17, II GSK 1376/17 dotyczące m.in. szycia welonów). Efektem takiej umowy była produkcja, nie zaś wytworzenie jednostkowego niepowtarzalnego przedmiotu, zwłaszcza, że sama znaczna ilość kompletów pościeli czy poduszek objętych każdą umową świadczy o tym, że chodziło o wytworzenie rzeczy oznaczonych co do gatunku, nie zaś co do tożsamości. Niewątpliwie wykonane produkty - komplety pościeli i poduszek wymagały przy ich uszyciu/produkcji wysokich umiejętności zawodowych i praktycznych, ale w swej istocie praca Zainteresowanej była pozbawiona innowacyjności, elementu własnej twórczości, co jest istotną cechą wyróżniającą umowę o dzieło. Idąc tym tokiem rozumowania, Sąd stanął na stanowisku, że takie określenie przedmiotu umów oznacza, że Uczestniczka świadczyła na rzecz Skarżącego usługę krawiecką, zatem nie występuje tu "rezultat", o jaki chodzi w umowie o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło winno być dzieło konkretne, zindywidualizowane. Uczestniczka, zgodnie z zawartą umową, wykonywała zaś określone czynności techniczne, związane z szyciem, co nie może być utożsamiane z wymaganym rezultatem w znaczeniu art. 627 k.c. Czynności wykonywane przez Uczestniczkę nie mogą więc zostać zaklasyfikowane jako przedmiot umowy o dzieło, ale muszą być traktowane jako wykonanie określonych usług stosownie do art. 353 § 1 k.c. w zw. z art.750 k.c. Uzupełnieniem tej argumentacji rozróżniającej cechy umów o dzieło i umów zlecenia na tle konkretnego stanu faktycznego, z jakim mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie, jest wyrok Sądu Najwyższego z 26 września 2019 r. (sygn. akt III UK 252/18). Sprawa ta dotyczyła między innymi uszycia określonej ilości ubrań (tzw. kasaków, fartuchów, innej odzieży roboczej) w ściśle oznaczonym przedziale czasowym. W tym wyroku Sąd Najwyższy uznał, że: "Jeśli umowa wykazuje cechy wspólne dla co najmniej dwóch różnych rodzajów (typów) umów np. umowy rezultatu i umowy starannego działania), to w celu dokonania jej właściwej kwalifikacji prawnej należy posłużyć się metodą typologiczną, której istota sprowadza się do poczynienia ustaleń w kierunku, jakie cechy przeważają (dominują) w umowie. W razie wątpliwości, czy dana umowa jest umową o dzieło czy umową zlecenia, należy ustalić, czy w treści i sposobie jej wykonywania przeważają cechy jednej z tych umów. Dopiero wówczas, gdy umowa poddawana analizie (w swej treści, a zwłaszcza w sposobie wykonywania) wykazuje z ich jednakowym nasileniem cechy wspólne dla co najmniej dwóch różnych wzorców umownych, o jej typie (rodzaju) decyduje zgodny zamiar stron i cel umowy, który może (ale wcale nie musi) wyrażać się także w nazwie umowy. Istotne (pomocne) przy kwalifikacji takiej umowy jest też uwzględnienie okoliczności towarzyszących jej zawarciu. Nazwa umowy z eksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu charakteru umowy jako umowy zlecenia lub umowy o dzieło, nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej zawarcia i wykonania". W tych okolicznościach rację ma organ, że skoro Uczestniczka wykonywała konkretną ilość sztuk pościeli lub poduszek, w oparciu o konkretne wytyczne zlecającego np. co do wymiarów i materiału, z którego uszyto pościel czy poduszki; szycie odbywało się w oparciu o ustalony przez producenta konkretny szablon; pościel lub poduszka opatrywana była także indywidualnymi, charakterystycznymi dla danej marki, elementami, naszywkami na pościel, zawierającymi często logo producenta, to nie mamy do czynienia z powstaniem dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Dlatego Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że w niniejszej sprawie Uczestniczka miała wykonać czynności mające charakter usługowy/krawiecki oraz wymagające umiejętności zawodowych i wyuczonych. Sąd oddalił wniosek Skarżącego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka wskazanego w skardze. Należy wyjaśnić, że sąd administracyjny co do zasady nie przeprowadza postępowania dowodowego, albowiem dokonuje kontroli legalności decyzji administracyjnej w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu przed organem administracji wydającym zaskarżone rozstrzygnięcie (art. 133 § 1 p.p.s.a.). Wyjątek od tej zasady zawiera art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd administracyjny może przeprowadzić jedynie i wyłącznie dowody z dokumentów, zaś przepisy p.p.s.a. nie przewidują możliwości przeprowadzania dowodów z zeznań świadków. W związku z tym wniosek Skarżącego o przesłuchanie świadka nie mógł być uwzględniony. Sąd stwierdza, że wbrew zarzutom skargi, wydając zaskarżoną decyzję, Prezes NFZ prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego oraz nie dopuścił się także naruszeń procedury administracyjnej, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu Prezes NFZ wyczerpująco zbadał wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej. Organ oparł swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny, w szczególności prawidłowej analizy postanowień spornych umów. W związku z czym organ nie były zobligowane do przeprowadzenia dodatkowych dowodów. Prezes NFZ prawidłowo ocenił, że zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający i pozwalał na przyjęcie, że sporne w niniejszej sprawie umowy były umowami o świadczenie usług. Ponadto Sąd stwierdza, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach zostało przedstawione w sposób jasny, szczegółowy i wyczerpujący – odpowiadający przy tym wymogom art. 107 § 3 k.p.a. Z tych wszystkich względów zarzuty skargi dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego oraz naruszenia przepisów postępowania nie mogły odnieść zamierzonego skutku. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.