Ppolska.starec← UrzadnikВойти

VI SA/Wa 1828/21

Sądy administracyjne2021-10-27
Sygnatura
VI SA/Wa 1828/21
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2021-10-27
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie

Sędziowie

Dorota Dziedzic-ChojnackaJoanna WegnerSławomir Kozik

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Joanna Wegner Sędziowie: Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 27 października 2021 r. sprawy ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę UZASADNIENIE Zaskarżoną decyzją z [...] kwietnia 2021 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i ust. 7 oraz art. 109 i art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. 2020 r. poz. 1398 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), orzekł, że M. S. (dalej: "Zainteresowana", "Uczestniczka"), jest objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz płatnika składek: UNIWERSYTET [...] W [...] (dlej:, "Płatnik", "Skarżący"), w okresie: od 7 marca 2016 r. do 13 marca 2016 r. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] pismem z 5 października 2020 r., wystąpił z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez Zainteresowaną z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej "umową o dzieło", u Płatnika w okresie: od 7 marca 2016 r. do 13 marca 2016 r. Organ wskazał, że z przekazanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych dokumentacji wynika, iż Płatnik zawarł z Zainteresowaną 7 marca 2016 r., umowę nr [...], przedmiotem której było: opracowanie w terminie od 7 marca 2016 r. do 13 marca 2016 r. konspektu wykładu, przygotowanie materiałów pisemnych dla słuchaczy, przygotowanie prezentacji multimedialnej i wygłoszenie wykładu: "Niektóre systemy informatyczne wykorzystywane w inspekcji weterynaryjnej". Zgodnie z § 1 umowy czynności wykonywane przez Zainteresowaną były przedmiotem prawa autorskiego zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wykonawca oświadczył, iż posiada wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnienia konieczne do wykonania dzieła. Z kolei, na podstawie ust. 4 wskazanego przepisu umowy wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową. W myśl § 3 umowy wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło osobiście. Nie mógł powierzyć wykonania całości lub części dzieła osobie trzeciej bez zgody zamawiającego wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności. Wykonawca umowy, będący pracownikiem Uniwersytetu [...] zobowiązany był wykonać dzieło poza zakresem obowiązków służbowych realizowanych w ramach stosunku pracy z Uniwersytetem, poza obowiązującym go czasem pracy wynikającym ze stosunku pracy z [...] (§ 4 umowy). Strony zawarły w § 5 ust. 7 umowy również zapisy dotyczące przeniesienia autorskich praw majątkowych do dzieła, będącego utworem w rozumieniu Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ze wskazaniem w szczególności pół eksploatacji. W umowie strony uregulowały ponadto kwestie dotyczące warunków kar umownych za: zwłokę w wykonaniu przez wykonawcę umowy, zwłokę w usunięciu wad dzieła stwierdzonych przy odbiorze lub w okresie gwarancji, jeżeli jej udzielono oraz warunki odstąpienia przez zamawiającego od umowy, wskutek okoliczności, za które odpowiada wykonawca umowy (vide § 8 umowy). W przypadku, gdy z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy po stronie zamawiającego powstała szkoda, której wartość przekracza wysokość naliczonych kar umownych, zamawiający zastrzegł sobie prawo dochodzenia odszkodowania uzupełniającego na zasadach ogólnych. Wykonawcy za wykonanie dzieła przysługiwało wynagrodzenie w kwocie 300 zł brutto. Wynagrodzenie obejmowało wszystkie koszty związane z wykonywaniem dzieła wraz z wynagrodzeniem z tytułu przeniesienia autorskich praw majątkowych, jeżeli dzieło jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Strony podpisały protokół odbioru dzieła 13 marca 2016 r. Zainteresowana wystawiła 13 marca 2016 r. rachunek na kwotę 300 zł brutto. Organ opisał przebieg postępowania, przytoczył mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa oraz przedstawił ich interpretację. Organ stwierdził następnie, że zawarta przez strony umowa była typową umową starannego działania. Celem analizowanej umowy było zapoznanie słuchaczy z niektórymi narzędziami informatycznymi obsługującymi inspekcję weterynaryjną. Czynności wykonywane w ramach tej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny czy niematerialny rezultat. Zainteresowana w ramach tej umowy wykonywała czynności faktyczne w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu na uzgodniony z Płatnikiem temat, dotyczący systemów informatycznych, formularzy wykorzystywanych w pracy przez inspekcję weterynaryjną. Z treści analizowanej umowy (§ 1 ust. 4) wynika też, że "wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową". Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była więc umową o "dzieło", lecz polegała na świadczeniu usług na rzecz Płatnika, których celem było zaznajomienie słuchaczy - z systemem informatycznym wykorzystywanym w inspekcji weterynaryjnej. Zdaniem organu, wszelkie działania wykonawcy, które doprowadziły do opracowania konspektu, przygotowania materiałów, prezentacji multimedialnej na wykład sprowadzały się jedynie do celu zawartej umowy, jakim było zaprezentowanie słuchaczom w efektywniejszy i lepszy sposób wykładu. Z treści umowy nie wynikało, by Zainteresowana zobowiązała się do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zasadne jest tym samym przyjęcie, że zobowiązania strony dotyczyły przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, które w świetle treści umowy należało zakwalifikować do kategorii świadczenia usług. Nie był to wykład, który przekazywałby zupełnie nowe treści, stanowiące wkład twórczy wykładowcy. Był to bowiem wykład przedstawiający funkcjonujące już na rynku, "niektóre" systemy informatyczne obsługiwane przez inspekcję weterynaryjną i dlatego nie posiadał on charakteru twórczego, tylko charakter odtwórczy. Organ stwierdził także, że w niniejszym wypadku, nazywając sporną umowę przy jej zawieraniu umową o dzieło, w sytuacji gdy rzeczywistym zadaniem przyjmującego zamówienie było staranne wykonywanie powierzonych czynności, a nie osiągnięcie zindywidualizowanego rezultatu, strony sprzeciwiły się właściwości i celowi stosunku prawnego, jakim jest umowa o dzieło. Prezes NFZ wskazał, że jednym z kryteriów, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Wobec tego, w sytuacji gdy w rozpoznawanej sprawie, przedmiotem umowy było przeprowadzenie wykładu, to zdaniem organu, nie budzi wątpliwości, że jej wykonanie przez wykładowcę stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom wykładu, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy teoretycznej i praktycznej z zakresu funkcjonowania systemów informatycznych w inspekcji weterynaryjnej. Istotne jest, jak wskazał organ, że wykonujący umowę nie miał żadnego wpływu na nabycie przez słuchaczy wiedzy czy umiejętności z zakresu przekazywanych treści z przedmiotu wykładu, ale także osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy, nie stanowiło również przedmiotu jej świadczenia. Organ podkreślił, że wykład, dotyczył wskazania niektórych narzędzi informatycznych wykorzystywanych w pracy przez inspekcję weterynaryjną. Przyjmująca zamówienie mogła zatem, zobowiązać się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności -przygotowania materiałów dydaktycznych, prawidłowego przeprowadzenia wykładu, przedstawienia systemów informatycznych, które słuchaczom umożliwią zaznajomienie się z tą problematyką. Jednakże prowadząca wykład, nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat wykładu. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas wykładu i umiejętności nabyte przez słuchaczy nie mogą być, zdaniem organu, w realiach przedmiotowej sprawy, oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 K.c. Zdaniem Prezesa NFZ, z charakteru czynności wykonywanych w ramach analizowanej umowy nazwanej "umową o dzieło" bezsprzecznie wynika, iż była ona wykonywana w ramach umowy starannego działania. Na powyższą decyzję Prezesa NFZ z [...] kwietnia 2021 r., Skarżący, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, zaskarżając ją w całości i wnosząc o jej uchylenie w całości, a także o zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie: 1) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r., poz. 256 z późn. zm., dalej: "K.p.a."), poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego, a w konsekwencji nieustalenia stanu faktycznego sprawy, przejawiającego się: a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach, b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów), c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed ZUS i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania, d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieł stanowiących przedmiot umowy, e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego, f) nieumożliwieniem Skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb Skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego), g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, - co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej pomiędzy stronami umowy i w konsekwencji przyjęcie, że w niniejszej sprawie zawarta została umowa zlecenia, (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne). 2) art. 8, art. 9 i art. 11 K.p.a., poprzez prowadzenie postępowania w sposób niepogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zaufania do prawa, przejawiający się: a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego, b) nieumożliwieniem Skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska, c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę); d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło, e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej), - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne), 3) art. 79a K.p.a., polegające na niepoinformowaniu Skarżącego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony, 4) art. 107 § 1 pkt 6 w zw. z art. 107 § 3 w zw. z art. 6 K.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji, przejawiające się: a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami; b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy, c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia), 5) art. 734 § 1 oraz art. 627 K.c. w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne). W uzasadnieniu skargi Skarżący obszernie rozwinął powyższe zarzuty, przedstawiając argumentację prawną na ich poparcie. Skarżący podkreślił m.in., że w zakresie elementów umowy o dzieło, w szczególności należy zwrócić uwagę na kwestię "rezultat pracy umysłowej", co z całą pewnością jest przypisane do wszelkich efektów pracy akademickiej. Wskazuje na to również m.in. oznaczony w umowie rezultat, ściśle oznaczony czas trwania, brak stosunku zależności, charakter wynagrodzenia określonego w umowie, indywidualny, twórczy charakter dzieła oraz jego byt samoistny. Określone elementy składają się w konsekwencji na istotę umowy o dzieło. Umowa ta jako jej przedmiot stawia pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich. Nie jest zatem konieczne określenie charakteru tego dzieła umowie zawieranej z Uniwersytetem, bowiem wynika to z przepisów ustawy. Dzieło stanowiące przedmiot zawartej umowy z całą pewnością jest również utwór w rozumieniu ustawy prawo autorskie, jest bowiem przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, utrwalonym na piśmie. Dodatkowo umowa zawarta pomiędzy stronami miała ściśle określony czas sporządzenia dzieła. Przedmiotowa umowa charakteryzowała się również brakiem wpływu Skarżącego na realizację umowy, nie był on również uprawniony do wydawania Wykonawcy zaleceń, co do treści dzieła. Wynagrodzenie określone w umowie miało charakter ryczałtowy, co oznacza, że niedopuszczalne było zarówno jego podwyższenie, jak też obniżenie (art. 632 § 1 K.c.). W orzecznictwie jednolicie uznaje się, że dzieło nie musi mieć cech indywidualności w takiej mierze jak utwór. Nie zawsze też musi być tworem jedynym, niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Musi być natomiast wynikiem jednorazowym, oddającym zaangażowanie i umiejętności wykonawcy, a przed wszystkim musi być przedmiotem zindywidualizowanym już w samej umowie. Zdaniem Skarżącego, treść zawartej między stronami umowy, jak i okoliczności jej realizacji nie nasuwają wątpliwości, co do jej charakteru prawnego. Jest to umowa o dzieło, która nie podlega obowiązkowi ubezpieczeni zdrowotnego. Powzięcie przez organ wątpliwości co do charakteru prawnego umowy, wynika wyłącznie z przeprowadzenia postępowania w sposób niewszechstronny i nierzetelny. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas wyrażone stanowisko w treści zaskarżonego rozstrzygnięcia. Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umowy zawartej przez Skarżącego z Uczestniczką. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy. Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Uwzględniając powyższe, Sąd uznał, że organ dokonał prawidłowej analizy oraz oceny spornej w niniejszej sprawie umowy, poprzez dokonanie odpowiednich i wyczerpujących ustaleń faktycznych oraz prawidłowe zastosowanie obowiązujących przepisów prawa, co doprowadziło do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowana umowa zawarta przez Skarżącego z Zainteresowaną była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło. Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy Skarżącym a Uczestniczką było opracowanie konspektu wykładu, przygotowanie materiałów pisemnych dla słuchaczy, przygotowanie prezentacji multimedialnej i wygłoszenie wykładu: "Niektóre systemy informatyczne wykorzystywane w inspekcji weterynaryjnej". Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060). Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Z umowy wynika, że Zainteresowana miała w ramach jej wykonania przeprowadzić wykład dotyczący konkretnego zagadnienia dotyczącego niektórych systemów informatycznych wykorzystywanych w inspekcji weterynaryjnej dla uczestników wykładu. Sąd stwierdza, że z postanowień spornej umowy jednoznacznie wynika, że zawarciu umowy przyświecał cel edukacyjny. Szkoła zawarła z Zainteresowaną umowę na podstawie, której uczestnikom wykładu miała zostać przekazana wiedza teoretyczna na konkretny temat. W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd nie kwestionuje stanowiska Skarżącego, że realizacja spornej umowy wymagała od Zainteresowanej zaangażowania, określonych umiejętności i twórczego wkładu. Sąd stoi jednak na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów. Należy zauważyć, że sama czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć, pozostaje w ścisłym związku z osobą przeprowadzającą wykład/zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład/zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Nie można uznać za rezultat w rozumieniu umowy o dzieło, wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów, nie da się jej bowiem z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy osoby przeprowadzającej wykłady, prowadzącej dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy wykładu, ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Z tych względów nie można uznać, że w niniejszej sprawie zarówno przedmiot umowy, jak i sposób oraz okoliczności jej wykonania determinują jej kwalifikację jako umowy o dzieło. Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa dotycząca, najogólniej rzecz ujmując, prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą wykład, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych, w tym przypadku materiałów pisemnych dla słuchaczy i prezentacji multimedialnej. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 K.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykłady lub dane zajęcia. Sąd stwierdza zatem, że z powyżej wskazanych względów, organ prawidłowo ocenił charakter spornej umowy, zaliczając ją do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia 734 § 1 oraz art. 627 K.c., w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Sporna bowiem umowa nie dotyczyła twórczego indywidualnego wykładu naukowego lecz edukacyjnych działań mających na celu przekazanie słuchaczom wykładu, konkretnej wiedzy na dany temat. Uwzględniając treść art. 3531 K.c., Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie przedmiotowej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. Skoro jednak sporna w niniejszej sprawie umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organ słusznie uznał, że Uczestniczka podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie przedmiotowej umowy, zawartej ze Skarżącym, co obligowało Płatnika do zgłoszenia Uczestniczki do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego i odprowadzenia w związku z tym stosownych składek. Za niezasadne Sąd uznał również zarzuty naruszenia przepisów postępowania. W kwestii posłużenia się przez organ kserokopiami dokumentów wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 14 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2174/11, (LEX nr 1340206), stwierdzając, że: "Nieuwierzytelniona kserokopia dokumentu urzędowego nie może korzystać z mocy dowodowej oryginału dokumentu. Nie oznacza to jednak, że kserokopia dokumentu urzędowego nie może być środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym. Różnica w mocy dowodowej polega na tym, że kserokopia właściwie uwierzytelniona korzysta z mocy dokumentu oryginalnego, natomiast brak właściwego uwierzytelnienia powoduje, że taki dokument musi być oceniany w świetle całego materiału dowodowego". W przedmiotowej sprawie Skarżący, posiadając oryginał umowy, protokół odbioru i rachunek, miał możliwość skutecznego zakwestionowania kopii dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawie, gdyby były one nierzetelne i nie odpowiadały oryginałom. Samo jednak podniesienie, iż są to jedynie kopie oryginalnych dokumentów, nie przekreśla ich waloru dowodowego w sprawie, który Sąd ocenił w świetle całości zebranego materiału dowodowego. Sąd stwierdza również, że organ zebrał wystarczający materiał do podjęcia decyzji, który należycie przenalizował i ocenił, co zostało wyjaśnione powyżej. Nie można także zgodzić się ze Skarżącym, że był pozbawiony prawa czynnego udziału w postępowaniu, bo z tego prawa aktywnie korzystał, czego dowodem są choćby złożene pisma z 15 grudnia 2020 r. i z 30 stycznia 2021 r., w których Płatnik m.in. przedstawił swoje stanowisko w sprawie. Na ocenę organu nie mogły wpłynąć także poglądy wyrażone przez inne podmioty, w szczególności Najwyższa Izba Kontroli bądź Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Przede wszystkim stanowiska te nie były w tej sprawie wiążące, a co istotniejsze – podstawowym obowiązkiem organu jest działanie zgodne z prawem. Niedostrzeżenie przez inne podmioty wadliwego zakwalifikowania przez strony zawartej umowy o wygłoszenie wykładu nie zwalnia organu z przestrzegania prawa i wydania decyzji prawidłowo szeregującej tę umowę. Nie było też w tej sprawie podstaw do tego, by badać to w jaki sposób organy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zakwalifikowały sporną umowę, bo jej charakter w świetle niebudzących ustaleń organu jawi się jednoznacznie. Z tych powodów niezasadne są zarzuty naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., jak również art. 8, art. 9 i art. 11 K.p.a. Organ nie naruszył zasady zaufania, co wiąże się przede wszystkim z podjęciem prawidłowego rozstrzygnięcia w postępowaniu prowadzonym zgodnie z wymogami procedury. Organ nie naruszył również obowiązków informacyjnych względem Skarżącego, jak również zasady przekonywania. Prowadził postępowanie nie naruszając obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej ani zapewnienia stronie możliwości korzystania z przysługujących jej gwarancji procesowych. Zaskarżona decyzja zawiera także wyczerpujące uzasadnienie, wyjaśnia powody jej podjęcia z podaniem konkretów i przyczyn zakwestionowania spornej umowy, jak umowy o dzieło. Nie można zatem organowi przypisać naruszenia art. 107 § 1 pkt 6, art. 107 § 3 w związku z art. 6 K.p.a. i art. 7 Konstytucji RP. Za niezasadny należy również uznać zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organ art. 79a K.p.a., zgodnie z którym w postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Przepisy art. 10 § 2 i 3 stosuje się (§ 1). W terminie wyznaczonym na wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, strona może przedłożyć dodatkowe dowody celem wykazania spełnienia przesłanek, o których mowa w § 1 (§ 2). Przytoczony przepis nie znajduje zastosowania w niniejszym postępowaniu, gdyż nie było ono wszczęte z wniosku Skarżącego. Sąd nie stwierdził w przedmiotowej sprawie naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, jak również przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W świetle powyższego, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.), Sąd orzekł jak w sentencji wyroku. Sprawa niniejsza została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału VI.