II GSK 2605/15
Sądy administracyjne2016-12-15
Sygnatura
II GSK 2605/15
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2016-12-15
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Bartłomiej AdamczakJoanna ZabłockaMałgorzata Rysz
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Joanna Zabłocka Sędzia del. WSA Bartłomiej Adamczak (spr.) Protokolant Marcin Chojnacki po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [A.] Spółki z o.o. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 2891/14 w sprawie ze skargi [A.] Spółki z o.o. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od [A.] Sp. z o.o. we W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2015 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2891/14) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę [A.] Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2014 r. (nr [...]).
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Pismem z dnia 19 września 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we W. (dalej: ZUS) wystąpił do Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji ustalającej obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego Z. C. ZUS wskazał, że Z. C. w okresie od dnia 2 stycznia 2011 r. do dnia 31 grudnia 2011 r. wykonywał pracę na podstawie zawartej ze [A.] Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością we W. (dalej: "spółka", "skarżąca"), umowy cywilnoprawnej o charakterze zlecenia – nazwanej umową o dzieło. Świadczenie umowy polegało na "zapakowaniu 15.000 szt. mix-u". Z tytułu wykonywania pracy w ramach powyższej umowy Z. C. nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2014 r. (nr [...]) Dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że Z. C. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 2 stycznia do 31 grudnia 2011 r. z tytułu zawartej ze spółką umowy cywilnoprawnej o charakterze zlecenia nazwanej "umową o dzieło".
W uzasadnieniu organ pierwszej instancji stwierdził, że analiza zawartej umowy wskazała, iż istotny był nie jej wynik ale podejmowane w jej ramach czynności i działania, tj. zapakowanie 15.000 szt. mix-u, co wskazuje, że zawarta umowa była umową o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 - dalej: "k.c."), stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W umowie o dzieło, określonej w art. 627 k.c. i nast. rezultat musi być z góry określony i obiektywnie osiągalny oraz w konkretnych warunkach pewny. Celem takiej umowy nie jest czynność, która przy zachowaniu należytej staranności ma prowadzić do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie rezultatu. Organ zwrócił również uwagę na fakt braku możliwości poddania rezultatu zawartej umowy testowi na istnienie wad fizycznych.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2014 r. (nr [...]) Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, po rozpatrzeniu odwołania spółki, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Organ odwoławczy wyjaśnił, że - uwzględniając przedłożone przez ZUS dokumenty: umowę o dzieło z dnia 2 stycznia 2011 r., aneks do tej umowy z dnia 1 lutego 2011 r., listy wypłat, na których figuruje także nazwisko uczestnika, zestawienia zapisów kont analitycznych, zastrzeżenia spółki do protokołu kontroli i informację ZUS o sposobie rozpatrzenia tychże zastrzeżeń - zawarta umowa nie może być uznana za umowę o dzieło. Istotny bowiem był nie jej wynik, ale podejmowane w jej ramach czynności i działania powtarzalne, obejmujące zapakowanie towaru. Ostateczne rozliczenie nastąpiło na ostatni dzień trwania umowy. Zamawiający (płatnik) na żądanie wykonawcy wydawał wszelkie materiały i narzędzia niezbędne do wykonania dzieła.
Organ odwoławczy zwrócił także uwagę na brak możliwości poddania rezultatu zawartej umowy testowi na istnienie wad fizycznych oraz powiązanie wynagrodzenia z wykonywaniem określonych czynności i wskazał, że Z. C. nie podlegał odpowiedzialności za wady dzieła wobec osób trzecich. Była to więc umowa o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Oceniając umowę organ odwoławczy stwierdził, że nie może być uznana za umowę o dzieło, gdyż to nie wynik, ale czynności i działania (zapakowanie 15.000 sztuk mix-u) były istotne dla jej realizacji, a zatem jest to umowa o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). W umowie nie sposób bowiem dostrzec zobowiązania do realizacji ściśle określonego rezultatu – działa, a przy tak sformułowanym przedmiocie umowy ("zapakowanie") nie można poddać wyników czynności testowi na istnienie wad fizycznych.
Prezes NFZ wyjaśnił także, że w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm. - dalej zwanej: "ustawa o świadczeniach"), obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Przywołał następnie art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, zgodnie z którym obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W tej sytuacji zobowiązanym do zapłaty składki była spółka (płatnik).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję. W uzasadnieniu stwierdził, że z akt sprawy i ustalonego przez organy stanu faktycznego wynika, iż przedmiotem analizowanej umowy było zapakowanie w okresie od dnia 2 stycznia do dnia 31 grudnia 2011 r. 15.000 sztuk mix-u, obejmujących w rzeczywistości pocięcie i zapakowanie karmy dla zwierząt do woreczków. Umówiona praca sprowadzała się do wykonywania czynności ściśle i zgodnie z poleceniem skarżącej. Pocięcie produktów na karmę następowało według ustalonego schematu (elementy musiały mieć pożądany kształt i określone wymiary). Zatem istotne dla realizacji umowy były czynności i działania (pocięcie produktów i ich zapakowanie) a nie jej wynik.
W ocenie Sądu organ prawidłowo zebrał i ocenił materiał dowodowy oraz doszedł do prawidłowego wniosku, że umowa zawarta między skarżącą a Z. C. składała się z szeregu określonych czynności starannego działania (pocięcia na odpowiednie elementy karmy dla zwierząt i zapakowania ich do woreczków) zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci zapakowania mix-u karmy dla zwierząt do 15.000 sztuk woreczków. Umówiona praca stanowiła więc zespół prostych, zestandaryzowanych i powtarzalnych czynności polegających na pakowaniu towaru, którym nie można przypisać szczególnych cech, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, gdyż prace tego rodzaju mogą zostać wykonane przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przeszkolenia, a z uwagi na towar także szkolenie bhp obejmujące również ryzyko zawodowe występujące przy tego rodzaju pracach (§ 10 umowy). Przy tego rodzaju pracy polegającej na zapakowaniu do woreczka mix-u karmy dla zwierząt, trudno mówić, że polegała ona na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła.
Sąd stwierdził, że w tej sytuacji słuszna była ocena organów, iż Z. C. wykonywał powtarzalne, proste czynności fizyczne, mające charakter usługi. Oznacza to, że nie wykonywał żadnego dzieła, a jedynie uczestniczył w procesie krojenia i pakowania karmy dla zwierząt w określony sposób. Wykonawca otrzymywał zapłatę za wykonanie dzieła w postaci comiesięcznych zaliczek (aneks do umowy), co w powiązaniu z § 5 i 6 umowy oznaczało faktyczną zapłatę za zapakowane woreczki, zważywszy także na charakter pakowanego towaru (karma dla zwierząt). Przy tego rodzaju pracy polegającej na zapakowaniu do woreczka mix-u karmy dla zwierząt, trudno mówić, że polegała ona na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła. Wykonawca umowy przy tym nie podlegał odpowiedzialności za wady dzieła wobec osób trzecich, co odróżnia umowy starannego działania (do których zalicza się umowę zlecenia) od umów rezultatu (jak umowa o dzieło). W konsekwencji zobowiązaniu wynikającemu z przedmiotowej umowy nie można przypisać cech umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., dlatego musi być ona zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu, w myśl art. 750 k.c.
W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji powołał art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej jako "p.p.s.a.".
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła skarżąca wnosząc o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasadzenie kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Na podstawie określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a. skarżąca zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie prawa materialnego, tj.:
1/ art. 627 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. poprzez błędną ocenę, że strony nie zawarły umowy o dzieło, choć jej treść odpowiada wskazanym wyżej normom, lecz zawarły umowę o świadczenie usług albo umowę zlecenia;
2/ art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez błędne zastosowanie tego przepisu i objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym umowy o dzieło, która temu ubezpieczeniu nie podlega.
W uzasadnieniu skarżąca kasacyjnie wskazywała, że Sąd I instancji bezzasadnie przyjął wbrew treści umowy i wbrew jej charakterowi, że nie jest to umowa o dzieło, lecz działania wykonywane w ramach świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Skarżąca kwestionowała stanowisko Sądu I instancji, że przedmiotowa umowa miała charakter działań powtarzalnych, a nie twórczych o utrwalonym rezultacie i nosiła znamiona umowy zlecenia. Przy analizie sprawy pominięto treść zawartych umów, ich charakter prawny oraz wolę stron zawarcia umowy o dzieło. Skarżąca wskazała, że wszystkie czynności określone w umowie o dzieło, zawartej przez skarżącą mają charakter materialny. Wbrew twierdzeniu organów, zaakceptowanemu przez Sąd I instancji umowa o dzieło nie musi być umową o charakterze twórczym, ale istotne jest aby jej rezultat miał charakter materialny oraz był zgodny z wolą stron. Przedmiotem umowy o dzieło mogą być bowiem również proste działania polegające na naprawie obuwia czy też czyszczeniu odzieży (por. wyrok z SN z dnia 20 maja 1986 r., sygn. akt III CRN 82/86, OSN 1987/8/125). W tych wypadkach skutkiem wykonania umowy są dostrzegalne zmiany w świecie zewnętrznym. Tak właśnie umowa zawarta przez skarżącą spółkę powodowała zmiany w świecie zewnętrznym, które miały charakter materialny. Rezultat tych prac był przedmiotem odbioru przez zamawiającego. Wolą stron było w każdym przypadku osiągnięcie konkretnego materialnego rezultatu, a nie dołożenie należytej staranności i nie osiągnięcie rezultatu. Z treści umowy wyraźnie wynika, że jest to umowa o dzieło. Została ona wykonana, dzieło było odebrane i wypłacono wynagrodzenie. Umowa była wykonywana bez jakiegokolwiek nadzoru strony zamawiającej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i podlega oddaleniu.
Zgodnie z przepisem art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występuje jednak żadna z okoliczności stanowiących o nieważności postępowania sądowego prowadzonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, która nakazywałaby zakończenie sprawy już na tym etapie postępowania kasacyjnego.
Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu (pkt 1) albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na podstawie określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., tj. na naruszeniu prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 627 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. i przyjęciu, że zawarta przez strony umowa nie była umową o dzieło lecz nosiła znamiona umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług), co w konsekwencji doprowadziło do błędnego zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach i objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Z. C. z tytułu wykonywania umowy o dzieło, która temu ubezpieczeniu nie podlega.
Kwestia sporna między stronami sprowadza się zatem do oceny, czy zawarta przez strony umowa była w istocie umową o dzieło czy umową zlecenia (umową o świadczenie usług), a w konsekwencji do stwierdzenia, czy organ zasadnie uznał, że uczestnik postępowania podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu tej umowy.
Wobec powyższego stwierdzić należy, że oceniając charakter umowy wiążącej skarżącą i uczestnika postępowania organ, a w ślad za nim sąd administracyjny nie jest związany nazwą tej umowy, lecz powinien ocenić jej charakter, cel i przedmiot. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Przy czym do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność – działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej - o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (zob. L. Ogiegło, op. cit., s. 573 i nast.). Przy tym umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że Sąd I instancji trafnie wskazał, że pakowanie towaru (tj. zapakowanie 15.000 sztuk mix-u - karmy dla zwierząt) stanowiło zespół prostych, zestandaryzowanych i powtarzalnych, faktycznych czynności starannego działania mających charakter usługi, które nie prowadziły do powstania określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wykonanie tego rodzaju pracy, mimo tytułu umowy - tj. "o dzieło" - wskazuje na świadczenie usług, nie zaś realizację (wykonanie) określonego dzieła. W orzecznictwie przyjmuje się, że wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2013 r., sygn. akt II UK 155/12, LEX nr 1619090).
W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji trafnie przyjął, że organy poprawnie oceniły charakter umowy zawartej między spółką a Z. C., świadczącym na jej rzecz określony rodzaj usługi. Tak bowiem należy ocenić podejmowane w ramach realizacji przedmiotowej umowy przez Z. C. działania polegające na cięciu produktów wg ustalonego schematu a następnie ich pakowaniu. Charakter pracy wykonywanej w ramach umowy nie mógł być traktowany jako przedmiot umowy o dzieło, bowiem Z. C. wykonywał powtarzalne, nieskomplikowane czynności związane z pakowaniem określonego towaru i to było podstawą rozliczenia między nim a spółką. Temu procesowi nie można przypisać cech i właściwości związanych z osobistymi predyspozycjami wykonawcy. Taki rodzaj pracy nie prowadzi do wyników, które miałyby cechy dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, zakwestionowana umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Zapakowanie bowiem danego towaru polega na starannym działaniu wykonawcy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 listopada 2016 r., II GSK 3341/15, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych; http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
W konsekwencji, Sąd I instancji nie naruszył art. 627 k.c. w zw. z art. 353¹ k.c., jak również art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, skoro spornej umowie prawidłowo przypisano cechy umowy o świadczenie usług (nie zaś umowy o dzieło), co z kolei musiało skutkować objęciem Z. C. ubezpieczeniem zdrowotnym, jako osobę wykonującą umowę o świadczenie usług.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c w zw. z pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 490 ze zm.).