II GSK 1085/18
Sądy administracyjne2018-12-11
Sygnatura
II GSK 1085/18
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2018-12-11
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Gabriela JyżMałgorzata KorycińskaTomasz Smoleń
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Korycińska sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) sędzia del. WSA Tomasz Smoleń Protokolant Sylwia Nerkowska po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Sz. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 29 listopada 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 1870/17 w sprawie ze skargi A. Sz. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 29 listopada 2017 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę A. Sz. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2015 r., w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
wnioskiem z dnia 27 grudnia 2011 r., A. Sz. wystąpił do Urzędu Patentowego RP o udzielenie prawa ochronnego na oznaczenie słowne "[...]".
Decyzją z [..] grudnia 2013 r., Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia ochrony przedmiotowemu oznaczeniu na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej ( Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, ze zm., dalej p.w.p.).
Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] lutego 2015 r., uchylił w całości zaskarżoną decyzję z dnia 2 grudnia 2013 r. i odmówił udzielenia wnioskowanego prawa na podstawie art.129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 1 i pkt 2 art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. W uzasadnieniu organ ustalił, że zgłoszone oznaczenie nr [...] jest przeznaczone do oznaczania towarów zawartych w klasie: 16, tj. plakaty, foldery, materiały informacyjne i reklamowe, koperty, materiały piśmienne, nalepki, plansze, reprodukcje graficzne, materiały filmowe; usług w klasie 35, tj. reklama; w klasie 41, tj. nauczanie, kształcenie, rozrywka, działalność sportowa i kulturalna. Podkreślił, że zgłoszone oznaczenie "[...]" jest jedynie słowne, a więc nie posiada żadnej wyróżniającej szaty graficznej w postaci np: fantazyjnej czcionki czy rysunku graficznego, nie dysponuje również żadnym wyróżnikiem identyfikującym wskazane towary i usługi z ich oferentem. Oznaczenie składa się z czterech wyrazów, pisanych rozłącznie, tworzących jedno wspólne określenie "[...]" mających konkretne znaczenie w języku polskim. Wyrażenie "[...]" zgodnie z internetowym słownikiem języka polskiego oznacza "uroczystość złożoną z szeregu imprez artystycznych w połączeniu z wykonaniem krótkich utworów muzycznych z tekstem do śpiewania czyli piosenek". Określenie "[...]" określa "gatunek filmowy o charakterze epicko - lirycznym, a wydarzenia koncentrują się głównie wokół osoby bohatera, którego charakterystyczny wizerunek zależy od emploi aktora, a istotną rolę odgrywają w balladach filmowych światło, kolor i muzyka".
Organ powołał się na zakaz udzielania praw ochronnych na oznaczenia, których używanie może wprowadzić nabywców w błąd co do właściwości lub charakteru towaru wynikający z art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Skoro przedmiotowy znak został zgłoszony także dla usług: "działalność sportowa" z klasy 41, organ uznał, że usługi te nie dotyczą jakichkolwiek festiwali piosenki i ich sygnowanie oznaczeniem [...] może wprowadzać odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru.
Urząd Patentowy podtrzymał podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy powołanym w decyzji z [...] grudnia 2013 r., tj. art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. Ocenił, że prekursorem i organizatorem [...] jest Miasto T.. W tworzenie tego projektu był zaangażowany m.in. A. Sz., co potwierdza dokument Zarządzenia nr [...] Prezydenta Miasta T. z dnia 20.06.2008 r. w sprawie ustanowienia Pełnomocnika Prezydenta Miasta T. A. Sz., który sprawował funkcje Dyrektora Biura, z czego jasno wynikają powierzone mu obowiązki, cele i działania. Z zarządzenia nr [...] Prezydenta Miasta T. z dnia 17.09.2008 r. stanowiącego załącznik - Rozdział 3, wynika, że do funkcji Biura Miasta T., którego dyrektorem był A. Sz., należało "prowadzenie działań wzbogacających i podnoszących atrakcyjność oferty kulturalnej T. z wykorzystaniem unikalnych walorów architektonicznych i historycznych obszaru TCM oraz współpraca z Biurem [...]", z którymi ściśle związana jest organizacja imprez kulturalnych, w tym docelowo [...]. W związku z powyższym ocenił, że działanie uprawnionego cechuje zła wiara w powiązaniu z obiektywną oceną jego działań jako pełnomocnika Prezydenta i zarazem Dyrektora Biura Miasta T., które było koordynatorem całej organizacji festiwalu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. w wyroku z 2 października 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 1216/15 uwzględnił skargę i uchylił zaskarżoną decyzję oraz orzekł o kosztach postępowania sądowego. Wskazał, że Urząd Patentowy naruszył art. 139 k.p.a., ponieważ organ odwoławczy nie mógł pogarszać - określonej decyzją organu pierwszej instancji - sytuacji prawnej strony odwołującej się. Uznał, że skoro Urząd Patentowy, ponownie rozpoznając sprawę, jako podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego wskazał poza art. 131 ust. 2 pkt 1 także art.129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 1 i pkt 2 art.131 ust. 1 pkt 3 p.w.p., to tym samym, na skutek złożonego przez stronę wniosku o ponowne rozparzenie sprawy, organ rozszerzył podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Stwierdzenie, że zgłoszony znak nie posiadał znamion odróżniających, ma charakter ogólnoinformacyjny oraz, że jego używanie może wprowadzić nabywców w błąd co do właściwości lub charakteru towaru, a co świadczy o naruszeniu art. 139 k.p.a.
Na skutek wniesionej przez Urząd Patentowy RP skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 9 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 961/16 uchylił punkt 1. zaskarżonego wyroku. NSA stwierdził, że Urząd Patentowy zmieniając swoją wcześniejszą decyzję o odmowie udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy poprzez wskazanie innych podstaw prawnych rozstrzygnięcia, poza podaną w decyzji "pierwszoinstancyjnej" nie naruszył przepisów art. 139 k.p.a. – zakazu reformationis in peius. Ocenił, że organ odwoławczy nie może pogarszać określonej decyzją organu pierwszej instancji sytuacji prawnej strony odwołującej się, ale pogorszenie to powinno być obiektywne, a przesądzać o nim powinno zestawienie treści obu decyzji. Tymczasem przedmiotowe decyzje UP różnią się jedynie przytoczeniem w drugiej decyzji poza powołaną już w pierwszej decyzji podstawą prawną dodatkowych przepisów prawnych stanowiących podstawy prawne tożsamego rozstrzygnięcia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. po ponownym rozpatrzeniu sprawy uznał, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sąd nie zgodził się z zarzutem naruszenia art. 139 k.p.a. stwierdził, że korzystne dla strony było wprawdzie uchylenie zaskarżonej decyzji, ale już niekorzystna ponowna odmowa przyznania prawa ochronnego, rozbudowana o inne podstawy prawne tej odmowy. W konsekwencji powyższego, w istocie nie nastąpiło pogorszenie sytuacji prawnej, skoro skarżący prawa nie uzyskał. Wskazał, że z zestawienia treści obu tych decyzji wynikało jednoznacznie, że odmowa udzielenia prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. (decyzja z 2 grudnia 2013 r.) od odmowy udzielenia prawa ochronnego na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust 2 pkt 1 i pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. (decyzja z 25 lutego 2015 r.) różniła się w istocie wskazaniem dodatkowych podstaw prawnych rozstrzygnięcia i zmianą ich chronologii.
Dalej Sąd I instancji uznał, w świetle wytycznych Naczelnego Sądu Administracyjnego, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił, iż znak towarowy słowny [...] zgłoszony pod numerem [...] nie posiadał dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. w odniesieniu do tych towarów, do których oznaczania został przeznaczony.
Wskazał, że z niewadliwie poczynionych ustaleń Urzędu Patentowego wynikało, iż zgłoszone oznaczenie słowne [...] było przeznaczone do oznaczania towarów zawartych w klasie 16 tj.: plakaty, foldery, materiały informacyjne i reklamowe, koperty, materiały piśmienne, nalepki, plansze, reprodukcje graficzne, materiały filmowe; usług w klasie 35 tj. reklama; w klasie 41 tj. nauczanie, kształcenie, rozrywka, działalność sportowa i kulturalna. Organ trafnie określił przeciętnego odbiorcę tych towarów i usług jako ogół polskojęzycznych konsumentów, również tych znających język angielski, osób fizycznych nabywających wymienione towary i usługi w celach rozrywkowych. Towary tego typu są kierowane do obrotu powszechnego, bez ograniczeń co do spostrzegawczości, poziomu inteligencji czy doświadczenia konsumenckiego. Przyjął zatem prawidłowo, że przeciętnym odbiorcą jest użytkownik języka polskiego, posiadający podstawową znajomość języka angielskiego, a przy tym średnio uważny, rozsądny i należycie poinformowany.
Zdaniem Sądu I instancji, trafna była ocena, że oznaczenie jako słowne nie dysponowało jakimkolwiek wyróżnikiem identyfikującym wskazane towary i usługi ze skarżącym jako ich oferentem. Oznaczenie składa się z czterech wyrazów w języku polskim i odpowiadających im tłumaczeniu w języku angielskim. Wszystkie pisane są rozłącznie i tworzą określenie "[...]", które posiada konkretne znaczenie w języku polskim. Za również prawidłowe Sąd uznał ustalenia, że "festiwal piosenki" oznacza "uroczystość złożoną z szeregu imprez artystycznych w połączeniu z wykonaniem krótkich utworów muzycznych z tekstem do śpiewania czyli piosenek", a określenie "ballady filmowej" określa "gatunek filmowy o charakterze epicko- lirycznym, a wydarzenia koncentrują się głównie wokół osoby bohatera, którego charakterystyczny wizerunek zależy od emploi aktora a istotną rolę odgrywają w balladach filmowych światło, kolor i muzyka". Urząd Patentowy niewadliwie ustalił, że zgłoszone oznaczenie posiada jednocześnie charakter ogólnoinformacyjnego hasła reklamowego, wskazującego grupę odbiorców, do której kierowana jest oferta. Nie sposób zaprzeczyć ocenie, że zgłoszony znak jest informujący dla towarów i usług, które ma oznaczać, nie wyróżnia się oryginalnością, i jak uznał trafnie organ było "banalne". W konsekwencji prawidłowa była ocena UP, że brak jakichkolwiek wyróżników nie daje możliwości jego powiązania z konkretnym oferentem. Oznaczenie "[...]" stanowi prosty komunikat, natychmiast zrozumiały i odczytywany zgodnie z informacją zawartą w jego treści. Bezpośrednie odczytanie tej informacji jednoznacznie opisuje usługi świadczone w klasie 35 i 41. Wskazuje bezpośrednio na rodzaj produkowanych towarów w klasie 16, na ich przeznaczenie, ponieważ będą wytwarzane dla celów marketingowych przy organizacji [...].
Sąd podzielił ocenę, że dodatkowe umieszczenie identycznego określenia pisanego w języku angielskim "[...]" pełniło rolę wzmacniającą przekaz informacyjny oznaczenia, a nie odwrotnie. Wzmacnia tym samym jego niedystynktywność, stanowiąc w swojej pełnej formie jednoznaczną informację skierowaną do ogółu społeczeństwa, także do szerszego gremium znającego język angielski.
Sąd podzielił również w pełni stanowisko organu, że brak jest w przedmiotowym oznaczeniu charakterystycznych cech, które mogłyby pełnić indywidualizujący charakter odróżniający, jak również przekazywane oznaczeniem informacje są o nim samym, a nie o jego pochodzeniu, co uniemożliwia ochronę takiego znaku. Sąd podkreślił przy tym, że organ w swojej ocenie nie pominął także interesu odbiorców towarów, zarówno konsumentów, jak i ich producentów, czy zawodowo zajmujących się dystrybucją wskazanych towarów, słusznie uznając, że oznaczenie "[...]" powinno pozostawać w domenie publicznej, ponieważ inni przedsiębiorcy muszą mieć środki do informowania ogółu odbiorców o takich produktach i usługach. Natomiast nie ma znaczenia, że nikt nie organizuje festiwalu o takim przekroju jaki opisuje przedmiotowy zakres.
Sąd podzielił ocenę co do naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. z tego względu, że przedmiotowe oznaczenie może wprowadzać odbiorców w błąd co do charakteru lub właściwości towarów w sytuacji, gdy klasa 41 obejmuje usługi działalności sportowej. Przedmiotowy znak nie ma bowiem dla działalności sportowej charakteru abstrakcyjnego. Usługi z klasy 41 nie dotyczą festiwali piosenki i ballady filmowej i sygnowanie ich zgłoszonym oznaczeniem może prowadzić w błąd odbiorcę co do ich charakteru.
Stwierdził, że wskutek powziętych w toku postępowania informacji, wskazujących na okoliczności używania przez miasto Toruń oznaczenia "[...]" dla organizowanego przez to miasto festiwalu, zostało obalone domniemanie dobrej wiary zgłaszającego, który domaga się ochrony tego oznaczenia na swoją rzecz.
Zdaniem Sądu, w toku postępowania zostały ustalone, zbadane i ocenione wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą służące przyjęciu wiarygodnego stanu faktycznego, zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej. Urząd Patentowy oparł swoje rozstrzygnięcie na materiale dowodowym prawidłowo zebranym, dokonując jego wszechstronnej oceny w oparciu o zasadę określoną w art. 80 k.p.a. oraz uzasadnił swoje stanowisko w sposób wymagany przez art. 107 § 3 k.p.a.
W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji podał art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2106 r., poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.).
A. Sz., skargą kasacyjną zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji w całości zarzucając mu naruszenie:
1. przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
- art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 139 k.p.a. w zw. z art. 2441 i art. 245 ust. 1 p.w.p. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji uznanie przez WSA w W., że organ nie naruszył zasady reformationis in peius, które to naruszenie przejawiało się w wydaniu decyzji na jej niekorzyść, albowiem odmowa udzielenia prawa w treści zaskarżonej decyzji nastąpiła na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a także art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pakt 1 p.w.p., zaś uchylona decyzja z dnia 2 grudnia 2013 r. została wydana jedynie na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.;
- art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 15 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i uznanie przez WSA w W., że rozstrzygnięcie organu w oparciu o inne przepisy prawa materialnego niż w uchylonej decyzji było prawidłowe, co doprowadziło do zamiany przedmiotu postępowania, zaś decyzja taka wydana narusza zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego;
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 7 i art. 80 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji uznanie przez WSA w W., że organ dochował obowiązku przestrzegania dochodzenia prawdy materialnej pomimo wydania decyzji bez przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego przejawiającego się w niewyczerpującym zebraniu materiału dowodowego, a także naruszeniu swobodnej oceny dowodów;
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 8 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i zaaprobowanie przez WSA w W. prowadzenia przez organ postępowania w sposób niebudzący zaufania strony do władzy publicznej przejawiające się w zmienności poglądów prawnych w zakresie zdolności odróżniającej zgłoszonego oznaczenia;
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 9 k.p.a., poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że nie ma istotnego znaczenia okoliczność niepoinformowania przez organ skarżącego o wypływie do Urzędu Patentowego pisma G. G. z dnia 2 października 2012 r., z którym strona zapoznała się dopiero z własnej inicjatywy w trakcie przeglądania akt przedmiotowej sprawy;
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 11 w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i uznanie przez WSA w W., że organ w pełni wyjaśnił stronie zasadność przesłanek, którymi kierował się przy załatwianiu sprawy pomimo nieodniesienia się przez organ do argumentów przedstawionych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia 16 stycznia 2014 r. w zakresie rzekomej złej wiary zgłaszającego;
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 12 § 1 w zw. z art. 35 § 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i zaaprobowanie przez WSA w W. działania organu w sposób powierzchowny i opieszały, co potwierdza podejmowanie lub pozorowanie czynności przez organ jedynie w razie skierowania do niego pisma przez skarżącego (vide: pisma z dnia 6 sierpnia 2014 r. oraz z dnia 20 stycznia 2015 r.);
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 76 § 1 k.p.a. poprzez jego błędną interpretację i w konsekwencji uznanie przez WSA w W., że organ prawidłowo zgromadził i rozpatrzył materiał dowodowy pomimo zakwalifikowania przez organ zbiorczo "umów, oświadczeń, zarządzeń" jako dokumentów urzędowych bez ich konkretnego wymienienia, co uniemożliwiło odniesienie się przez stronę do każdego z nich z osobna;
2. prawa materialnego w postaci:
- art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 akt 1 i 2 p.w.p. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i uznanie przez WSA w W., że zgłoszone oznaczenie nie ma dostatecznych znamion odróżniających w sytuacji, gdy posiada ono dostateczne znamiona odróżniające w odniesieniu do towarów i usług, do których oznaczania zostało przeznaczone z uwagi na okoliczność, że nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone oraz nie składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności oraz nie weszło do języka potocznego i nie jest zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych;
- art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i uznanie przez WSA w W., że przedmiotowe oznaczenie może wprowadzić odbiorców w błąd co do charakteru lub właściwości towaru w zakresie klasy 41 w sytuacji, gdy klasa ta obejmuje działalność sportową i kulturalną;
- art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i uznanie przez WSA w W., że przedmiotowe oznaczenie zostało zgłoszone w celu uzyskania ochrony w złej wierze jedynie na podstawie treści pisma zgłaszającego uwagi G. G. z dnia 2 października 2012 r. niepopartego żadnym dowodami, co nie może stanowić o skutecznym obaleniu domniemania dobrej wiary;
- art.12 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez jego błędną interpretację i bezpodstawne zastosowanie, a w konsekwencji uznanie przez WSA w W., że przedmiotowe oznaczenie powstało w związku z czynnościami podejmowanymi przez skarżącego na podstawie stosunku pracy przy całkowitym pominięciu przez Sąd celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.
Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi zgodnie z zawartymi w jej petitum, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w W. oraz o zasądzenie kosztów postępowania z uwzględnieniem kosztów zastępstwa radcowskiego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.
W postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, wskazanymi w skardze kasacyjnej. Przytoczone w tym środku prawnym przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia determinują zakres jego kontroli przez Sąd drugiej instancji. Do podjęcia działań z urzędu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie w sytuacjach określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w sprawie nie występują.
Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.
Całkowicie niezasadne są zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazane w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia: a) art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 139 k.p.a. w zw. z art. 2441 i art. 245 ust. 1 p.w.p. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji uznanie przez WSA w W., że organ nie naruszył zasady reformationis in peius, które to naruszenie przejawiało się w wydaniu decyzji na jej niekorzyść, albowiem odmowa udzielenia prawa w treści zaskarżonej decyzji nastąpiła na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a także art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pakt 1 p.w.p., zaś uchylona decyzja z dnia 2 grudnia 2013 r. została wydana jedynie na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., b) art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 15 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i uznanie przez WSA w W., że rozstrzygnięcie organu w oparciu o inne przepisy prawa materialnego niż w uchylonej decyzji było prawidłowe, co doprowadziło do zamiany przedmiotu postępowania, zaś decyzja taka wydana narusza zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego.
Podkreślić należy, iż oba wskazane wyżej zarzuty sprowadzają się do tożsamej kwestii prawnej, a mianowicie do zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji wskazanych przepisów poprzez uznanie przez WSA w W., że organ nie naruszył zasady reformationis in peius. Stwierdzić należy, iż zarzut ten jest niezasadny i stanowi naruszenia art. 190 p.p.s.a., który stanowi, że: "Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Nie można oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustalona w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny." Wskazane zarzuty skargi kasacyjnej są niedopuszczalne, ponieważ oparte zostały na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 9 czerwca 2017 r. (sygn. akt II 961/16).
Rację ma Sąd I instancji stwierdzając, iż uznać należy, że nie jest trafny zarzut naruszenia art. 12 § 1 k.p.a w związku z art. 35 § 1 k.p.a. poprzez działanie organu w sposób powierzchowny i opieszały, skoro w kwestii opieszałości przysługiwała skarżącemu – w odrębnym trybie - skarga na bezczynność organu, czy przewlekłość postępowania. Analizując ten zarzut, Sąd I instancji słusznie stwierdził, że z pola widzenia nie może umknąć, iż postępowanie przed Urzędem Patentowym, co do zasady reguluje ustawa Prawo o własności przemysłowej, zarówno w sprawach zgłoszeniowych jak i spornych, zaś Kodeks postępowania administracyjnego stosuje się jedynie odpowiednio w sprawach nieuregulowanych w ustawie (art. 252 p.w.p., z zastrzeżeniem art. 253). Podkreślić należy, że art. 253 ust. 1 p.w.p. jednoznacznie stanowi, iż przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego o terminach załatwiania sprawy nie stosuje się do rozpatrywania zgłoszeń dokonanych w celu uzyskania patentu, dodatkowego prawa ochronnego, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji.
Przechodząc do pozostałych zarzutów naruszenia przepisów procesowych pomieszczonych w punkcie pierwszym skargi kasacyjnej wskazać trzeba, iż sposób ich sformułowania powoduje, że zasadnym będzie ich rozpatrzenia łącznie z zawartymi punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej zarzutami naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego w tej sprawie. Poczynając od tych ostatnich za niezasadne uznał Naczelny Sąd Administracyjny zarzuty naruszenia przez WSA w niniejszej sprawie: a) art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. poprzez ich bezpodstawne zastosowanie i uznanie przez WSA w W., że zgłoszone oznaczenie nie ma dostatecznych znamion odróżniających w sytuacji gdy, zdaniem autora skargi kasacyjnej, posiada ono dostateczne znamiona odróżniające w odniesieniu do towarów i usług, do których oznaczania zostało przeznaczone z uwagi na okoliczność, że nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone oraz nie składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności oraz nie weszło do języka potocznego i nie jest zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych, b) art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i uznanie przez WSA w W., że przedmiotowe oznaczenie może wprowadzić odbiorców w błąd co do charakteru lub właściwości towaru w zakresie klasy 41 w sytuacji, gdy klasa ta obejmuje działalność sportową i kulturalną.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego rację ma Sąd I instancji, który zaakceptował pogląd organu, iż zgłoszone do Urzędu Patentowego RP oznaczenie nie ma dostatecznych znamion odróżniających w znaczeniu konkretnym – w odniesieniu do wskazanych towarów (usług), stosownie do treści art. 129 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 2 p.w.p. Oznaczenie to jest oznaczeniem opisowym, które przekazuje informację o towarze (usłudze), jego cechach, a nie jego pochodzeniu od oznaczonego przedsiębiorcy. Składa się wyłącznie z wyrazów służących w obrocie do przekazywania informacji o cechach towaru (usługi). Jego ochrona jako znaku towarowego prowadziłaby do zmonopolizowana określenia, którym każdy winien móc się posługiwać w celu podania podstawowych cech produktu czy oferowanych usług. Oznaczenie opisowe przekazuje jedynie informację o nim samym, a nie wskazuje na pochodzenie sygnowanego nim towaru (usługi) z konkretnego źródła. Zatem jak słusznie podkreślił Sąd I instancji, akceptując stanowisko Urzędu Patentowego RP, oznaczenie to powinno pozostać w domenie publicznej, ponieważ udzielenie prawa ochronnego na takie oznaczenie ograniczyłoby nadmiernie swobodę działania innych uczestników obrotu gospodarczego i utrudniałoby normalne funkcjonowanie rynku. Ponadto zamykałoby konkurentom możliwość informowania klientów o cechach towaru, monopolizując używanie takiego oznaczenia na rzecz jednego przedsiębiorcy. Zasadnie Sąd I instancji uznał, że: "W konsekwencji prawidłowa jest ocena UP, że brak jakichkolwiek wyróżników nie daje możliwości jego powiązania z konkretnym oferentem. Oznaczenie [...] stanowi prosty komunikat, natychmiast zrozumiały i odczytywany zgodnie z informacją zawartą w jego treści. Bezpośrednie odczytanie tej informacji jednoznacznie opisuje usługi świadczone w klasie 35 i 41. Wskazuje bezpośrednio na rodzaj produkowanych towarów w klasie 16, na ich przeznaczenie, ponieważ będą wytwarzane dla celów marketingowych przy organizacji [...]. Innymi słowy, organ prawidłowo uznał, że zgłoszone oznaczenie stanowi dla odbiorcy bezpośredni komunikat zawarty w treści informacyjnej hasła "[...]" odnoszącego się wprost do szerokiego wachlarza usług związanych z nauczaniem, rozrywką oraz reklamą tego rodzaju festiwalu prezentującego piosenkę i balladę filmową. Sąd podziela ocenę, że dodatkowe umieszczenie identycznego określenia pisanego w języku angielskim "[...]" pełni rolę wzmacniającą przekaz informacyjny oznaczenia, a nie odwrotnie. Wzmacnia tym samym jego niedystynktywność, stanowiąc w swojej pełnej formie jednoznaczną informację skierowaną do ogółu społeczeństwa, także do szerszego gremium znającego język angielski." (s. 15-16 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA).
Naczelny Sąd Administracyjny podzielił także pogląd Sądu I instancji, iż w niniejszej sprawie udzielenie prawa ochronnego na zgłoszone oznaczenie w klasie 41, która obejmuje również "działalność sportową", stanowiłoby naruszenie art. 129 ust. 2 pkt 1 p.w.p., który stanowi, iż nie udziela się praw wyłącznych na oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone. Nadto stanowiłoby to także naruszenie art. 131 ust.1 pkt 3 p.w.p., czyli byłoby to udzielenie praw ochronnych na oznaczenie, które w zakresie używania go dla oznaczenia towarów (usług) "działalności sportowej", ze swej istoty mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd co do charakteru i właściwości tychże towarów (usług). Przedmiotowe oznaczenie nie ma bowiem dla działalności sportowej charakteru abstrakcyjnego. Usługi z klasy 41 nie dotyczą bowiem festiwali piosenki i ballady filmowej i sygnowanie ich zgłoszonym oznaczeniem może wprowadzić w błąd odbiorcę co do ich charakteru.
W konsekwencji za niezasadne uznał Sąd II instancji zarzuty pomieszczone w skardze kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1 c) p.p.s.a w związku ze wskazanymi wyżej przepisami procesowymi zawartymi w Kodeksie postępowania administracyjnego poprzez uznanie, że Sąd I instancji nieprawidłowo ocenił w niniejszej sprawie, iż organ dochował w tej sprawie obowiązku przestrzegania dochodzenia prawdy materialnej oraz przeprowadził postępowanie wyjaśniające w sposób prawidłowy i wyczerpujący.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał natomiast za częściowo zasadny zarzut naruszenia przez Sąd I instancji "art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i uznanie przez WSA w W., że przedmiotowe oznaczenie zostało zgłoszone w celu uzyskania ochrony w złej wierze jedynie na podstawie treści pisma zgłaszającego uwagi G. G. z dnia 2 października 2012 r. niepopartego żadnym dowodami, co nie może stanowić o skutecznym obaleniu domniemania dobrej wiary" oraz zarzut naruszenia "art.12 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez jego błędną interpretację i bezpodstawne zastosowanie, a w konsekwencji uznanie przez WSA w W., że przedmiotowe oznaczenie powstało w związku z czynnościami podejmowanymi przez skarżącego na podstawie stosunku pracy przy całkowitym pominięciu przez Sąd celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron."
W tym zakresie podkreślić należy, że istotnie rozważania Sądu I instancji dotyczą art. 12 ustawy o prawie autorskim. Ani Sąd I instancji, ani organ (a także skarżący kasacyjnie) nie podjęli próby dokonania rozważań czy mamy do czynienia z oznaczeniem, które powstało w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy w świetle obowiązujących przepisów ustawy - Prawo własności przemysłowej. Podkreślić należy, iż pojęcie "utworu pracowniczego" występuje w treści art. 11 ust. 3 p.w.p., który stanowi, że w razie dokonania wynalazku, wzoru użytkowego albo wzoru przemysłowego w wyniku wykonywania przez twórcę obowiązków ze stosunku pracy albo realizacji innej umowy, prawo do uzyskania patentu na wynalazek albo prawa ochronnego na wzór użytkowy, jak również prawa z rejestracji wzoru przemysłowego przysługuje pracodawcy lub zamawiającemu, chyba że strony umowy ustaliły inaczej. Chociaż przepis ten odnosi się bezpośrednio do wymienionych tam projektów wynalazczych, to należałoby poczynić wywód jurydyczny czy wobec braku analogicznych przepisów dotyczących "pracowniczych znaków towarowych" nie mamy do czynienia z wyraźna luką w prawie i ewentualną możliwością zastosowania "analogii" w celu wypełnienia tejże luki w prawie. Podkreślić należy, iż stwierdzenie czy mamy do czynienia z "utworem pracowniczym" w świetle unormowań zawartych w art. 12 u.p.a. należy do kompetencji sądu powszechnego, a nie organu administracji, czy też sądu administracyjnego. Zatem w konsekwencji kwestia zgłoszenia przedmiotowego oznaczenia przez skarżącego kasacyjnie do Urzędu Patentowego "w złej wierze" nie została zbadana w sposób nie budzący wątpliwości.
Jednak z uwagi na rozstrzygnięcie kwestii procesowej braku naruszenia przez Urząd Patentowy RP zakazu reformationis in peius i zasady dwuinstancyjności postępowania w prawomocnym wyroku NSA z dnia 9 czerwca 2017 r. (sygn. akt II GSK 961/16), którym związany jest także skład orzekający w niniejszej sprawie w oparciu o treść art. 170 p.p.s.a., uznając iż zasadnie WSA w tej sprawie ocenił przeszkody do udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowe oznaczenie w oparciu o art. 129 ust. 1 pkt 2), art. 129 ust. 2 pkt 1) i pkt 2) oraz art. 131 ust. 1 pkt 3) p.w.p., z których każda jest dostateczną przesłanką do odmowy udzielenia prawa ochronnego, co także przesądzono we wskazanym już wyroku NSA z dnia 9 czerwca 207 r. (sygn. akt II GSK 961/16), Naczelny Sąd Administracyjny, nie znalazł podstaw do uchylenia zaskarżonego tu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.