Ppolska.starec← UrzadnikВойти

VI SA/Wa 1275/11

Sądy administracyjne2011-10-21
Sygnatura
VI SA/Wa 1275/11
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2011-10-21
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie

Sędziowie

Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Rozstrzygnięcie

Uchylono zaskarżoną decyzję

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 października 2011 r. sprawy ze skargi L. K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy słowno-graficzny [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej L. K. kwotę 1600 (jeden tysiąc sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. UZASADNIENIE Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (nazywany dalej "UP") decyzją z dnia [...] września 2010 r. Nr [...], na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm., nazywanej dalej "p.w.p."), art. 129 ust. 1 pkt 2, 131 ust. 1 pkt 1, 2 i 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a także art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "KardioMed" o numerze [...], udzielonego na rzecz M.Z. i M.B., prowadzących działalność gospodarczą w T. pod nazwą C. M.Z. M.B., oddalił jako bezzasadny sprzeciw L.K., prowadzącej działalność gospodarczą w S., pod nazwą C. L.K. (nazywanej dalej "skarżącą"). Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Pismem z dnia 4 maja 2007 r. skarżąca wniosła do UP sprzeciw wobec prawomocnej decyzji UP z dnia [...] sierpnia 2004 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny KardioMed o numerze [...] (dalej: sporne prawo), na rzecz M.Z. i M.B., prowadzących działalność gospodarczą w T. pod nazwą C. M.Z. M.B. Znak przeznaczony jest do oznaczania następujących usług: wynajem lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajem sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej. W uzasadnieniu sprzeciwu skarżąca podała, że począwszy od dnia 1 marca 2001 r. prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą C. L.K. W dniu 8 sierpnia 2001 dokonała zgłoszenia znaku towarowego KARDIOMED, przeznaczonego do oznaczania usług: usługi medyczne dla ludzi w gabinetach lekarskich, porady i opieka lekarska, diagnostyka medyczna, echokardiografia, ultrasonografia, elektrokardiografia, próby wysiłkowe, zapis pracy serca i ciśnienia, analizy medyczne, fizjoterapia, psychoterapia, usługi paramedyczne, uzyskując na ten znak prawo ochronne o numerze [...]. Skarżąca, powołując się na art. 129 ust. 1 pkt 2,131 ust. 1 pkt 1, 2 i 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wskazała, że sporny znak towarowy nie spełnia wskazanych w w/w przepisach ustawowych warunków wymaganych do udzielenia prawa ochronnego. Zdaniem skarżącej, w świetle art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p., sporny znak towarowy pozbawiony jest dostatecznych znamion odróżniających w stosunku do znaku towarowego "kardiomed" o numerze [...] należącego do skarżącej, na który udzielono z wcześniejszym pierwszeństwem prawa ochronnego. Wskazując na naruszenie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., skarżąca podała, że używanie spornego znaku towarowego narusza jej prawa osobiste i majątkowe, wynikające z prawa do nazwy i logo firmy, pod którą strona prowadzi działalność gospodarczą od dnia 1 marca 2001 r. Skarżąca uznała również, że sporny znak towarowy został zgłoszony z naruszeniem dobrych obyczajów, co stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności spornego prawa zgodnie z art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. skarżąca podała, że sporny znak może ze swej istoty wprowadzać odbiorców w błąd co do jego charakteru. Ponadto, w ocenie skarżącej, sporny znak towarowy został zgłoszony w złej wierze, w rozumieniu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., z przyjętym z góry zamysłem używania go do oznaczania gabinetów lekarskich wykonujących usługi leczenia ludzi w szczególności w zakresie obejmującym choroby serca, nie zaś w charakterze nazwy firmy wynajmującej pomieszczenia na gabinety lekarskie oraz wyposażenie tych gabinetów. Uprawnieni z tytułu spornego prawa ochronnego zgłosili sporny znak towarowy, wiedząc o wcześniejszym zgłoszeniu znaku towarowego przez skarżącą oraz o tym, że "KARDIOMED" jest nazwą jej przedsiębiorstwa. Ponadto, okolicznością potwierdzającą złą wiarę uprawnionych jest zarejestrowanie w dniach 19 kwietnia 2002 r. oraz 10 września 2002 r. domen internetowych [...]. Odnośnie naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. skarżąca podała, że sporny znak towarowy zawiera identyczne elementy, jak wcześniejszy znak towarowy strony, na który udzielono prawo ochronne o numerze [...]. Sytuacja taka, w ocenie skarżącej, rodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych usług. W odpowiedzi na sprzeciw uprawnieni z tytułu spornego prawa ochronnego podnieśli zarzut bezzasadności sprzeciwu, wskazując, że nie zostały spełnione przesłanki, o których mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Na rozprawie w dniu 25 maja 2009 r. uprawnieni podkreślili, że pojęcia niedystynktywności znaku towarowego, o którym mowa art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. nie należy utożsamiać z podobieństwem znaku towarowego ani naruszeniem prawa do nazwy innego podmiotu. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. stwierdzili, że zarówno skarżąca jak i uprawnieni w swoich firmach mają słowo "Kardiomed", jednakże nie są konkurentami skarżącej, albowiem nie prowadzą wspólnie pod nazwą Kardiomed działalności o charakterze medycznym, a jedynie są właścicielami sprzętu medycznego oraz dzierżawcami pomieszczeń przeznaczonych do działalności medycznej, który to sprzęt i pomieszczenia wynajmują lekarzom prowadzącym indywidualne lub grupowe praktyki lekarskie. Ich oferta jest skierowana do lekarzy, pielęgniarek i specjalistów do spraw rehabilitacji. Uprawnieni zwrócili uwagę, że w Internecie można znaleźć co najmniej kilkanaście polskich przychodni lub gabinetów używających w swej działalności nazwy "Kardiomed", np. M. w M., który rozpoczął swoją działalność wcześniej niż skarżąca. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., uprawnieni podali, że sporny znak towarowy nie pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, albowiem sprzeczność w rozumieniu tego przepisu może dotyczyć wyłącznie samej postaci znaku towarowego. Znak ten także, zdaniem uprawnionych, nie wprowadza w błąd w rozumieniu art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p., gdyż prowadzona przez nich działalność skierowana jest do osób wykonujących zawody medyczne, tj. profesjonalistów, a nie potencjalnych pacjentów mogących być odbiorcami usług skarżącej. Zdaniem uprawnionych, sporny znak towarowy został zgłoszony w dobrej wierze, nie zachodzą również podstawy do unieważnienia spornego prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., gdyż twierdzenie o podobieństwie oznaczeń nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości, a ponadto, oba znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania różnych usług. Na rozprawie w dniu 13 września 2010 r. strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska. Skarżąca podkreśliła, że oba znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania usług mających tę samą grupę odbiorców - lekarzy. Biorąc powyższe pod uwagę UP wydał decyzję z dnia [...] września 2010 r., stwierdzając bezzasadność zarzutu o naruszeniu art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. UP przyjął, że przy ocenie dystynktywności znaku towarowego istotne jest w szczególności ustalenie, dla jakiej grupy odbiorców przeznaczone są towary tym znakiem oznaczane, jaki jest stopień uwagi konsumentów oraz jakiego rodzaju relacja zachodzi pomiędzy oznaczeniem, a towarami objętymi spornym prawem ochronnym. Ponadto, ustalenia wymaga, jak ta relacja postrzegana jest z punktu widzenia przeciętnego konsumenta. Równocześnie ocena dostatecznych znamion odróżniających musi być dokonywana przy uwzględnianiu towarów i usług, do których oznaczenia przeznaczony jest dany znak (wyrok NSA z 14 grudnia 2001 r. sygn. akt II SA 3446/01, wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 2 czerwca 2005 r. w sprawie BiolD AG przeciwko OHIM, sygn. C-37/03 P, dalej BiolD, par 48; wyrok SPI z dnia 27 listopada 2003 r. w sprawie Quick Restaurants SA przeciwko OHIM, T 348-02, dalej Quick, par. 29). UP podał, ze w wyroku z dnia 12 stycznia 2005 r. Sąd Pierwszej Instancji Wspólnot Europejskich w sprawie Wieland-Werke AG przeciwko OHIM (sygn. akt T-367/02, dalej SnTEM, par. 17). Istotne jest odniesienie się do towarów lub usług, do oznaczania których służy dany znak (element obiektywny) oraz sposobu postrzegania tego oznaczenia przez docelowy krąg odbiorców, który tworzą konsumenci tych towarów i usług (element subiektywny). Zdaniem UP, w ramach zarzutu niedystynktywności w żadnej mierze mieścić się nie mogą, jak zasadnie podnieśli uprawnieni, kwestie dotyczące podobieństwa danego znaku towarowego do oznaczeń używanych przez inne podmioty. Sporny znak towarowy, w swej warstwie słownej będący oznaczeniem fantazyjnym - KARDIOMED - nie wskazuje na żadną z cech lub właściwości oznaczanych nim usług, takich jak: wynajem lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajem sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej. Także skarżąca nie zarzuca spornemu znakowi towarowemu charakteru opisowego (informacyjnego), którego skutkiem winna być ogólnodostępność tego oznaczenia dla wszystkich podmiotów. Przeciwnie, skarżąca powołuje się na swoje prawa o charakterze wyłącznym do oznaczenia "Kardiomed" i stawia zarzuty z art. 131 ust. 1 pkt 1 i 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., co stoi w sprzeczności z zarzutem niedystynktywności spornego znaku towarowego. W związku z powyższym, UP stwierdził brak podstaw do unieważnienia spornego prawa ochronnego na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. W tym stanie rzeczy, wszelkie zarzuty skarżącej opierające się na prawie do firmy, zawierającej słowo "Kardiomed" oraz na prawach do znaku towarowego KARDIOMED, objętego wcześniejszym prawem ochronnym, UP poddał ocenie w zakresie zarzutów z art. 131 ust. 1 pkt 1 i 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. (według stanu prawnego, obowiązującego w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego) nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Wśród praw o charakterze osobistym należy wyróżnić dobra osobiste w rozumieniu art. 23 k.c., wśród których mieści się firma, jako oznaczenie przedsiębiorcy, pod którym wykonuje on działalność gospodarczą. UP odwołał się do poglądu doktryny i orzecznictwa (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 stycznia 2002 r., II SA 3390/2001), zgodnie z którym rejestracja słownego znaku towarowego, odpowiadającego oznaczeniu innego przedsiębiorstwa, używanemu przez nie przed zarejestrowaniem znaku, narusza dobra osobiste tego przedsiębiorstwa. Ingerencja w sferę dóbr osobistych, a konkretnie prawa do nazwy przedsiębiorcy (firmy) może nastąpić także w przypadku wykorzystania części tej nazwy, jeżeli jest to część spełniająca w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą danego przedsiębiorcę, umożliwiająca jego jednoznaczną identyfikację i odróżnianie od innych osób (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1998 r. II CKN 25/98). W orzecznictwie sądowym przyjęto, iż w przypadku kolizji między firmą (nazwą) przedsiębiorstwa a zarejestrowanym z "gorszym pierwszeństwem" znakiem towarowym priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia z dnia 10 stycznia 2002 r. II SA 3390/2001). UP, odwołując się do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1994 r. sygn. akt III CZP 109/94 stwierdził, iż w przypadku kolizji prawa do firmy z prawem do znaku towarowego, priorytet trzeba przyznać ochronie istniejącego już w chwili rejestracji znaku towarowego prawa podmiotowego powoda do nazwy przedsiębiorstwa, oczywiście, jeżeli na nią zasługuje. W przypadku kolizji pomiędzy prawem do firmy a prawem ochronnym na znak towarowy, granice wyłączności prawa do firmy wyznacza zakres działalności (terytorialny, przedmiotowy) podmiotu, któremu prawo to posługuje (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 kwietnia 2006 r. II GSK 31/06). W ocenie UP, bezsporne jest, że obie strony sporu są osobami fizycznymi, prowadzącymi działalność gospodarczą, pod nazwami odpowiednio: C. L.K. oraz C. M.Z. M.B. Sporny znak towarowy w swojej warstwie słownej zawiera więc jedynie część firmy skarżącej. Zgodnie natomiast z art. 434 k.c. firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko. Nie wyklucza to włączenia do firmy pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsce jej prowadzenia oraz innych określeń dowolnie obranych. Zatem, skarżąca będzie mogła skutecznie powoływać się na część (fragment) swojej nazwy (firmy) dopiero wówczas, gdy wykaże, że element ten zdolny jest per se do jej identyfikowania na rynku. UP zauważył, że pomimo wezwania skarżącej do przedłożenia właściwych dowodów na okoliczność twierdzeń podnoszonych w toku postępowania (postanowienie Kolegium Orzekającego z dnia 25 maja 2009 r.), strona nie przedłożyła żadnych materiałów dowodowych, w oparciu o które można by ustalić, że samodzielny wyraz "Kardiomed" identyfikuje skarżącą na rynku jako przedsiębiorcę. Uprawnieni natomiast przedłożyli materiały, na podstawie których można ustalić, że niewielkie jest prawdopodobieństwo, by słowo to było utożsamiane wyłącznie z osobą skarżącej, jako przedsiębiorcy. Jak wynika, z niezakwestionowanych przez stronę skarżącą wydruków z Księgi Rejestrowej niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej, w dniu 10 listopada 1998 r. do Księgi wpisano między innymi N., należący do wspólników spółki cywilnej, używających w nazwie firmy oznaczenia "Kardiomed" oraz K., wpisany w dniu 23 lutego 2001 r., należący do A.S. z B. W ocenie UP, nawet uznanie, że oznaczenie "Kardiomed" identyfikuje wyłącznie skarżącą jako przedsiębiorcę, to brak jest podstaw do stwierdzenia, że w sprawie zachodzą przesłanki unieważnienia spornego prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. ze względu na kolizję z jej prawem do firmy, albowiem kluczowym i zasadniczym elementem decydującym o naruszeniu prawa osobistego lub majątkowego osób trzecich jest niebezpieczeństwo wprowadzenia klienta w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa, to zaś determinuje terytorialny i przedmiotowy zasięg faktycznej działalności podmiotu używającego nazwy, stanowiącej przedmiot znaku towarowego, na który zostało udzielone prawo ochronne. W przedmiotowej sprawie bezsporne jest natomiast to, że przedmiotem działalności skarżącej jest prowadzenie zakładu opieki zdrowotnej. Nie prowadzi ona natomiast działalności polegającej na wynajmie pomieszczeń, ani też sprzętu medycznego. Zatem, różny zakres przedmiotowy faktycznej działalności skarżącej oraz zakres, w jakim zostało udzielone sporne prawo ochronne nie pozwolił stwierdzić, że używanie spornego znaku towarowego może w jakikolwiek sposób naruszać prawo do firmy skarżącej w rozumieniu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Za chybiony UP uznał zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., gdyż zarzuty skarżącej odnoszą się do okoliczności jego zgłoszenia, a nie do formy czy treści spornego znaku towarowego. Bezsprzecznie, sporny treść i forma znaku towarowego, na który składa się słowno-graficzne oznaczenie Kardiomed, jak również używanie oznaczenia o takiej postaci nie pozostaje w jakiejkolwiek sprzeczności z prawem lub dobrymi obyczajami. UP odrzucił jako niezasadny zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p., przyjmując, że błąd co do właściwości towaru (usługi), o którym stanowi powołany przepis należy rozumieć jako błąd co do jego właściwości fizycznych. Właściwości to cechy postrzegalne zmysłowo natomiast pojęcie charakteru towaru należy rozumieć szerzej, odnosząc do cech niezwiązanych z fizykalnymi właściwościami towaru, lecz wynikających z postrzegania danego towaru w obrocie np. jako towaru luksusowego. Przepis ten w szczególności nie obejmuje sytuacji, w których znak towarowy (jego używanie) mogłoby prowadzić do błędu co do pochodzenia usług lub towarów nim oznaczanych, albowiem kwestia ta została w sposób pełny uregulowana art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zdaniem UP, bezzasadny był także zarzut sformułowany w oparciu o art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. W związku z tym, że przepisy p.w.p. nie określają pojęcia złej wiary, UP odwołał się do jego rozumienia ukształtowanego na gruncie prawa cywilnego. W złej wierze - według tradycyjnej formuły - jest ten, kto "wie albo powinien wiedzieć", przy czym "powinien wiedzieć" nie oznacza obowiązku prawnego, ale negatywną ocenę stanu niewiedzy, wyrażającą się w zarzucie, że dana osoba wiedziałaby o prawdziwym stanie rzeczy, gdyby zachowała się należycie. O złej wierze podmiotu będzie zatem rozstrzygało to, że jego niewiedza o istnieniu bądź nieistnieniu jakiegoś prawa wynika z niedołożenia należytej staranności Ocena dobrej lub złej wiary powinna polegać zatem na stworzeniu wzorca odpowiedniego zachowania się w danej sytuacji (zachowania, jakie w identycznej sytuacji osoba rozsądna, sumienna, przezorna, wyposażona we właściwe w danej sytuacji cechy i kwalifikacje powinna podjąć, aby powziąć wiedzę o rzeczywistym stanie prawnym) i porównaniu postępowania ocenianej osoby z tym wzorcem. UP zauważył, że na gruncie prawa własności przemysłowej, pojawiają się jednak postulaty autonomizacji pojęcia złej wiary w prawie znaków towarowych w stosunku do tradycyjnego, cywilistycznego ujęcia. Zgodnie z takim stanowiskiem (por. R. Skubisz, "Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze, wybrane problemy", Rozprawy prawnicze, Księga pamiątkowa prof. M. Pazdana, Zakamycze 2005, str. 1342), zła wiara zgłaszającego obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych. W piśmiennictwie dotyczącym pojęcia złej wiary w odniesieniu do prawa znaków towarowych prezentowany jest także pogląd, zgodnie z którym pojęcie złej wiary należy doprecyzować i przyjąć, iż dla ustalenia istnienia złej wiary podmiotu ubiegającego się o ochronę znaku towarowego, winno dojść do zgłoszenia tego znaku z innych powodów aniżeli chęć posiadania wyłączności jego używania dla własnych towarów, wskutek czego dochodzi do naruszenia cudzych praw podmiotowych (E. Nowińska, M. du Vail, Pojęcie złej wiary w prawie znaków towarowych, Księga Pamiątkowa z okazji 85-lecia ochrony własności przemysłowej w Polsce, Warszawa 2003, str. 143, 145). UP podkreślił, że z przedstawionych poglądów, dokonanie oceny istnienia złej wiary po stronie podmiotu zgłaszającego znak towarowy wymaga łącznej analizy zarówno okoliczności o charakterze obiektywnym, jak i subiektywnym. Po pierwsze konieczne jest dokonanie ustalenia istnienia po stronie osoby trzeciej prawa lub też interesu godnego ochrony, który może być zagrożony na skutek zgłoszenia spornego znaku towarowego. Po drugie konieczne jest dokonanie oceny zamiaru podmiotu dokonującego zgłoszenia, stanu jego wiedzy na temat wskazanych praw służących osobie trzeciej oraz okoliczności usprawiedliwiających ewentualną niewiedzę, ocenianych według kryterium należytej staranności. W ocenie UP, kwestią o znaczeniu fundamentalnym, także w rozpatrywanej sprawie jest wynikające z art. 7 k.c. domniemanie dobrej wiary, które nakazuje rozstrzygnąć na korzyść strony sytuację, gdy zgromadzony i prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie wystarcza do usunięcia niepewności co do dobrej lub złej wiary. W postępowaniu spornym w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, także w przypadku, gdy postępowanie toczy się na skutek sprzeciwu wniesionego w trybie art. 246 p.w.p. i uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, ciężar obalenia domniemania spoczywa na wnioskodawcy. Zgodnie bowiem z art. 164 p.w.p. w związku z art. 246 ust. 2 p.w.p. na wnoszącym sprzeciw spoczywa ciężar dowodu i obowiązek wykazania okoliczności, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane, dla udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. UP uznał, że w rozpatrywanej sprawie, zarzut zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze miał dwa aspekty, albowiem skarżąca zarzuca, że uprawnieni z tytułu spornego prawa ochronnego zgłosili przedmiotowy znak towarowy, wiedząc o tym, że strona posługuje się tym oznaczeniem w ramach wykonywanej przez siebie działalności, wskazując jednocześnie na okoliczności związane z faktycznym używaniem znaku przez uprawnionych oraz samodzielnie przez M.Z., dla oznaczania usług medycznych oraz umieszczaniu tego oznaczenia na budynku placówki, w której te usługi są świadczone. W ocenie UP, brak jest podstaw do stwierdzenia, że uprawnieni w chwili zgłoszenia spornego znaku towarowego działali w złej wierze. Zarówno uprawnieni, jak i skarżąca, w nazwach, pod którymi prowadzą działalność gospodarczą, posługują się słowem "Kardiomed". Nie można zatem czynić zarzutu działania w złej wierze przedsiębiorcy, dokonującemu zgłoszenia znaku towarowego na oznaczenie, będące elementem używanej przez niego firmy, w sytuacji w której nie istnieje wynikający np. z umowy, ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu, zakaz posługiwania się przez niego tym oznaczeniem w obrocie i zgłaszania go w charakterze znaku towarowego oraz gdy zakres ochrony objętej zgłoszeniem znaku towarowego nie pokrywa się z faktycznym przedmiotem działalności innego przedsiębiorcy, tu - wnoszącej sprzeciw. Zgodnie z domniemaniem dobrej wiary, UP zobowiązany jest wszystkie wątpliwości rozstrzygnąć na korzyść tego podmiotu, którego dobra (lub zła) wiara jest przedmiotem oceny, a zatem uprawnionych. Wszelkie działania uprawnionych, mające miejsce już po zgłoszeniu spornego znaku towarowego, nie mają znaczenia dla oceny dobrej wiary tych podmiotów w chwili zgłoszenia spornego znaku towarowego, albowiem momentem, w którym ocenia się istnienie złej wiary uprawnionego z tytułu prawa ochronnego na znak towarowy jest - najpóźniej - data zgłoszenia tego znaku towarowego. Data późniejsza w stosunku do dnia zgłoszenia może uzasadniać nie zgłoszenie w złej wierze, a jedynie niezgodne z prawem lub dobrymi obyczajami wykonywanie formalnie powstałego prawa. Kwestie ewentualnego faktycznego używania oznaczenia "Kardiomed", w tym także w zakresie nieobjętym spornym prawem, a mogącego naruszać prawa skarżącej, pozostają całkowicie poza kognicją UP i są poza granicami sprawy. Inny charakter ma postępowanie przed UP w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, a inny postępowanie przed sądem powszechnym w sprawie o zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., UP stwierdził, że pierwszym elementem oceny jego zasadności jest ustalenie podobieństwa towarów i usług, do oznaczania których służą dane znaki towarowe, które zawsze musi odnosić się do wszystkich towarów, objętych spornym prawem ochronnym w zakresie objętym żądaniem podmiotu domagającego się unieważnienia tego prawa, nie zaś do towarów lub usług, w odniesieniu do których znak ten jest faktycznie używany w obrocie. Przedmiotem oceny UP jest kolizja pomiędzy spornym prawem ochronnym a znakiem wcześniejszym w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i w zakresie objętym hipotezą tego przepisu, nie zaś ocena konkretnych zdarzeń mających miejsce na rynku, związanych z faktyczną działalnością uprawnionych z tytułu spornego prawa ochronnego. Powołując się na stanowisko Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości zawarte w wyroku z dnia 29 wrześnial998 r., w sprawie Canon Kabushiki Kaisha przeciwko Metro-Goldwyn-Mayer Inc, sygn. C-39/97, dalej "Canon", UP podał, że dokonując oceny podobieństwa towarów lub usług należy brać pod uwagę wszystkie istotne czynniki odnoszące się do tych towarów lub usług. Wśród tych czynników należy uwzględnić między innymi naturę towarów lub usług, ich końcowych odbiorców, sposób ich użycia oraz ocenić, czy są one względem siebie komplementarne oraz to, czy podmioty je wytwarzające konkurują ze sobą. W ocenie UP, znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania całkowicie różnych usług i niespełniających kryterium podobieństwa, o którym stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Usługi objęte prawem wcześniejszym są skierowane do grupy odbiorców, w grono której wchodzą w zasadzie wyłącznie pacjenci - osoby fizyczne - korzystający z różnego rodzaju usług związanych z diagnostyką i leczeniem chorób w przychodniach, szpitalach lub innych placówkach opieki zdrowotnej. Podmiotami świadczącymi tego rodzaju usługi są natomiast różnego rodzaju przychodnie, szpitale, lecznice oraz laboratoria diagnostyczne, które ofertę swoją kierują do osób, chcących odpłatnie lub w ramach posiadanego ubezpieczenia, skorzystać z opieki zdrowotnej, poddać się leczeniu lub badaniom diagnostycznym. Jednocześnie brak jest jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia, że usługi te przeznaczone są dla lekarzy, jako ogólnej grupy. Lekarz udający się po poradę medyczną we własnej sprawie działa jako osoba prywatna i w tym wypadku jest takim samym pacjentem, jak pozostałe osoby fizyczne korzystające z usług wnoszącej sprzeciw. Usługi objęte prawem spornym natomiast, mają charakter szczególny. Usługi wynajmu pomieszczeń, świadczone są przez właścicieli nieruchomości i skierowane są albo do przedsiębiorców, chcących wynająć lokal na potrzeby wykonywanej przez siebie działalności, a tylko w przypadku lokali mieszkalnych usługi te adresowane są do osób fizycznych. Generalnie jednak, usługi te nie mają jakiegokolwiek związku z usługami związanymi z leczeniem i diagnostyką schorzeń, objętymi prawem wcześniejszym. Także usługi wynajmu gabinetów do celów medycznych są usługami całkowicie odmiennymi wobec usług objętych prawem wcześniejszym. Usługi tego rodzaju adresowane są bowiem wyłącznie do lekarzy lub przedsiębiorców, będących właścicielami niepublicznych placówek medycznych. Podmiotami świadczącymi tego rodzaju usługi są natomiast właściciele lokali w odpowiednio wyposażonych budynkach. Niewątpliwie jednak pacjenci, chcący zasięgnąć porady lekarskiej, z tego rodzaju usługodawcami, zasadniczo w obrocie rynkowym kontaktu mieć nie będą, a ofert niepublicznych przychodni, lecznic lub szpitali będą poszukiwać na rynku całkowicie różnym od profesjonalnego rynku najmu wyspecjalizowanych nieruchomości. Podobnie, usługi najmu specjalistycznego sprzętu, urządzeń i aparatury medycznej nie pozostają w istocie w żadnym związku, o którym stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. z usługami skarżącej, bowiem usługi te skierowane są wyłącznie do grona profesjonalistów - lekarzy, właścicieli placówek medycznych, potrzebujących czasowo skorzystać z określonego rodzaju urządzeń, sprzętu lub wyposażenia o przeznaczeniu medycznym. Podmiotami świadczącymi tego rodzaju usługi są natomiast wysoko wyspecjalizowani przedsiębiorcy, dysponujący odpowiednim sprzętem, adresujący swoją ofertę w zasadzie wyłącznie do profesjonalistów, nie zaś do osób fizycznych - pacjentów. Wobec faktu, że usługi objęte spornym prawem oraz prawem wcześniejszym świadczone są przez różne grupy przedsiębiorców i jednocześnie adresowane są do dwóch rozłącznych grup odbiorców, to pomimo ogólnego, ale jedynie pojęciowego ich związku z medycyną jako nauką, UP nie stwierdził podstaw do uznania ich za podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Mając na uwadze drugą z przesłanek, o której stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. – przesłankę identyczność lub podobieństwa oznaczeń, UP podał, że ocena ta winna mieć całościowy charakter (wyrok Sądu Pierwszej Instancji Wspólnot Europejskich w sprawie Philips-Van Heusen Corp, OHIM i Pash Textilvertrieb und Einzelhandel GmbH, z dnia 14 października 2003 r., sygn. akt T- 292/01, dalej BASS, pkt. 47 i cytowane tam orzecznictwo) i powinna być dokonana na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz konceptualnej (znaczeniowej), winna opierać się na całościowym wrażeniu wywoływanym przez porównywane znaki, z uwzględnieniem w szczególności ich elementów o dystynktywnym i dominującym charakterze (wyrok Sądu Pierwszej Instancji WE z dnia 16 stycznia 2008 r. w sprawie Inter-lkea Systems BV przeciwko OHIM, sygn. akt T-112/06, dalej Idea/lkea, par. 39 i cytowane tam orzecznictwo). Ponadto, całościowa ocena podobieństwa znaków, dokonywana na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz konceptualnej, winna uwzględniać ogół czynników istotnych w danej sprawie, w tym w szczególności stopień uwagi przeciętnego konsumenta, tj. osoby należycie poinformowanej, uważnej i rozsądnej. UP przyznał, że pomiędzy spornymi znakami towarowymi występuje pewien stopień podobieństwa, z uwagi na wspólny element występujący na płaszczyźnie słownej, odpowiednio słowo "KardioMed" w spornym znaku towarowym oraz "KARDIOMED" w znaku wcześniejszym. Także na płaszczyźnie konceptualnej istnieje pewien stopień podobieństwa pomiędzy przedmiotowymi znakami, wynikający z zastosowania w obu znakach graficznego motywu serca oraz skojarzeń z kardiologią (KARDIO-) i medycyną (MED-). Jednocześnie, w przypadku znaku wcześniejszego, przeznaczonego do oznaczania usług związanych z prowadzeniem placówek służby zdrowia, elementy te mają charakter w znacznym stopniu sugerujący charakter usług tym znakiem oznaczanych, bowiem kojarzą się z kardiologią, medycyną i sercem, jako organem ciała ludzkiego, którego schorzeniami zajmuje się kardiologia, jako dziedzina medycyny. UP zauważył, że im słabszą zdolność odróżniającą posiada dany element znaku towarowego, tym mniejsze jest znaczenie tego elementu dla całościowej oceny podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi (wyrok Sądu Pierwszej Instancji Wspólnot Europejskich z dnia 22 marca 2007 r. w sprawie Saint-Gobain Pam SA przeciwko OHIM, sygn. akt T-364/05, par. 97 i cytowane tam orzecznictwo oraz wyrok tego Sądu z dnia 23 października 2003 r. w sprawie Matratzen Concord GmbH przeciwko OHIM, (sygn. akt T-6/01, dalej Matratzen, par. 41). UP zawrócił uwagę, że w rozpatrywanej sprawie w związku z odmienną - całościową - kompozycją spornego znaku towarowego, zawierającego dodatkowe elementy w postaci między innymi realistycznego rysunku dłoni, zatem podobieństwo pomiędzy spornymi oznaczeniami, wynikające ze zbieżności na płaszczyźnie słownej oraz wskazanych, wspólnych skojarzeń, istnieje, jednakże stopień jego nie jest szczególnie wysoki. W ocenie UP, samo wystąpienie pewnego choćby nawet wysokiego stopnia podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi samo w sobie nie jest wystarczające dla wystąpienia podstawy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W świetle tego przepisu bowiem konieczne jest kumulatywne spełnienie trzech, autonomicznych względem siebie przesłanek - podobieństwa towarów, oznaczeń oraz istnienia ryzyka wprowadzenia w błąd. UP podkreślił, że ostatnią, mającą fundamentalne znaczenie w aspekcie rozstrzygnięcia zarzutu przesłanką, o której mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jest istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów, które należy oceniać całościowo, z uwzględnieniem wszystkich czynników istotnych w danej sprawie: stopnia rozpoznawalności wcześniejszego znaku na rynku, skojarzenia jakie może wystąpić pomiędzy tym znakiem, a przeciwstawionym mu znakiem towarowym należącym do innego podmiotu, stopnia podobieństwa pomiędzy tymi znakami oraz towarami i usługami. Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd może mieć dwojaki charakter: bezpośredni albo niebezpośredni. Po pierwsze, odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie oznaczeniem, a wcześniejszym znanym znakiem towarowym i nabyć towar lub usługę oznaczane tym znakiem pod wpływem błędnego przekonania, iż pochodzą one od uprawnionego do znaku wcześniejszego. Po drugie zaś, odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów albo usług oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, iż towary lub usługi oznaczane nowo napotkanym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego zgodą. Pierwszym elementem oceny istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów jest ustalenie kręgu odbiorców, dla których przeznaczone są towary oznaczane spornym znakiem towarowym. Dla zaistnienia przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie jest konieczne ustalenie konkretnego faktu wystąpienia pomyłki co do pochodzenia danych towarów, a wystarczy jedynie stwierdzenie prawdopodobieństwa jej wystąpienia. Kognicja UP w przedmiotowej sprawie jest ograniczona wyłącznie do porównania, na gruncie wskazanych przepisów, spornego prawa ochronnego oraz przeciwstawionego mu prawa wcześniejszego wyłącznie w odniesieniu do tych usług, które zakresem każdego z tych praw zostały objęte. UP, wbrew żądaniom skarżącej, nie może wykraczać poza wskazane granice i dokonywać oceny faktycznych zachowań uprawnionych na rynku i tego, w jaki sposób faktycznie posługują się oznaczeniem "Kardiomed". UP podkreślił, że poza granicami sprawy mieszczą się zatem okoliczności podnoszone przez stronę skarżącą, dotyczące faktycznego prowadzenia przez uprawnionych placówki medycznej pod szyldem "Kardiomed", czy też fakt używania przez M.Z., jednego ze współuprawnionych, nazwy "Kardiomed" dla oznaczania własnej praktyki lekarskiej. Okoliczności te pozostają bez związku z ustawowymi warunkami wymaganymi dla udzielenia spornego prawa ochronnego, nie dotyczą usług objętych spornym prawem ochronnym. Jeśli natomiast określone, faktyczne działania uprawnionych naruszają prawa skarżącej lub prawom tym zagrażają, ma ona możliwość wszczęcia i prowadzenia przed właściwymi organami i sądami odrębnych postępowań. UP, pomimo stwierdzenia pewnego stopnia podobieństwa pomiędzy samymi oznaczeniami, z uwagi na brak podobieństwa usług objętych przedmiotowymi prawami, nie znalazł podstaw do stwierdzenia istnienia jakiegokolwiek ryzyka wprowadzenia w błąd co do pochodzenia usług, skierowanych do dwóch różnych, w istocie nie pokrywających się grup odbiorców. Pismem z dnia 26 kwietnia 2011 r. skarżąca wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję UP z dnia [...] września 2010 r., wnosząc o jej uchylenie w całości. Zaskarżonej decyzji strona zarzuciła: 1. Sprzeczność istotnych ustaleń UP działającego w trybie postępowania spornego z treścią zebranego w sprawie materiału poprzez uznanie, że w rozpatrywanej sprawie nie zachodzą przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy słowno - graficzny "KardioMed" Nr [...] na rzecz C. M.Z. M.B., w związku z art. 129 ust.l pkt 2, art. 131 ust. 1 pkt 1,2,3, art. 131 ust. 2 pkt 1. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., 2. Niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego, a mianowicie błędne zastosowanie treści art. 132.ust. 2 pkt 2 p.w.p., tj. w odniesieniu do tekstu jednolitego Dz.U. z 2003 roku Nr.119, poz. 1117 ze zm., podczas gdy zgłoszenie spornego znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" nastąpiło w dniu 30 października 2002 r, czyli w czasie obowiązywania tekstu ustawy z 2001 r. ( Dz. U. nr 49 poz.508) 3. Naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w przyjęciu, że przy ocenie dystynktywności znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" znak ten posiada dostateczne znamiona odróżniające w świetle art. 129 ust. 1 pkt 2, mimo przywołania orzecznictwa świadczącego o braku dostatecznych znamion odróżniających ten znak, zwłaszcza w obrocie towarów i usług, dla których został zgłoszony, przy uwzględnieniu "sposobu postrzegania tego oznaczenia przez docelowy krąg odbiorców, który tworzą konsumenci tych towarów i usług", 4. Naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w przyjęciu, że podobieństwo znaków towarowych, których przedmiotowa sprawa dotyczy, nie jest tego rodzaju, że jego używanie może spowodować wprowadzenie części odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia między znakami, w związku z art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p., 5. Naruszenie prawa materialnego, przejawiające się w przyjęciu, że: a) używanie znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" nie narusza praw osobistych ani majątkowych skarżącej, mimo przywołania orzecznictwa przyznającego pierwszeństwo firmie, która pierwsza zarejestrowała swoją firmę i pierwsza zgłosiła swój znak towarowy słowno - graficzny o grafice i kolorystyce bardzo podobnej oraz o identycznym brzmieniu fonetycznym "kardiomed", b) używanie znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, podczas, gdy było wielokrotnie podkreślane, że został zgłoszony do oznaczania tą nazwą i zgłoszonym do ochrony spornym znakiem wynajmowanych lokali dla lekarzy na gabinety lekarskie i na to złożono odpowiednie dokumenty potwierdzające te fakty oraz, że jeden z właścicieli tj. M. Z. pod nazwą "KardioMed" został wymieniony jako działający lekarz w załączonej przez skarżącą publikacji stanowiącej wydruk z Internetu, c) używanie znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" nie wprowadza nabywców w błąd co do charakteru wykonywanej usługi, d) nie stwierdzono faktu, że znak towarowy słowno-graficznego "KardioMed" został zgłoszony w złej wierze do UP, w celu uzyskania ochrony, mimo, że w wypowiedziach Uprawnionego z prawa ochronnego na sporny znak towarowy "KardioMed" były wielokrotne zapewnienia, że nie jest używany do oznaczania gabinetów lekarskich zwłaszcza świadczących usługi leczenia chorób serca, a załączone przez skarżącą dowody potwierdziły, że jest to nieprawda, 6. Naruszenie prawa procesowego tj. art.7, art. 77 §1, art. 80 k.p.a: - poprzez nie rozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego na okoliczność, że: a) sporny znak towarowy słowno-graficznego "KardioMed" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w obrocie towarów i usług, dla których został zgłoszony, w świetle faktu wystąpienia zbieżności takich samych elementów graficznych, ich rozmieszczenia w znaku oraz kolorystyki pokrywającej się i zapisu poniżej grafiki słowa "kardiomed" ze znakiem skarżącej z wcześniejszym pierwszeństwem, przy równoczesnym pokrywaniu się w "szerokim zakresie" usług w odniesieniu do "branży medycznej" (usługi są zgłoszone w klasie 44) oraz nazwie uprawnionego ze spornego znaku wskazującej wprost na wykonywanie usług medycznych , w szczególności z zakresu chorób serca jak skarżąca, b) ze swojej istoty jego używanie może wprowadzać nabywców w błąd. w szczególności co do charakteru oferowanej usługi, w świetle mylącego charakteru tego znaku, c) wcześniej został zgłoszony do ochrony do UP w odniesieniu do usług czysto medycznych, tj. dnia 8 sierpnia 200l r. znak towarowy słowno-graficzny "KARDIOMED" przez skarżącą, która również wcześniej zarejestrowała swoją firmę w Polsce niż uprawniony z prawa ochronnego nr [...], d) sporny znak towarowy słowno-graficzny "KardioMed" został świadomie zgłoszony do ochrony przez Uprawnionego z prawa ochronnego nr [...] w złej wierze, w celu nie tylko używania go w odniesieniu do usług wynajmu lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajmu sprzętu medycznego, urządzeń aparatury medycznej, tj. zgodnie ze zgłoszeniem w dniu 30 października 2002 r., lecz do wykorzystywania tego znaku do oznaczania lokali do celów medycznych, do czego z kolei uprawnionym jest skarżąca, mimo załączenia na to dowodów takiego postępowania, e) używanie znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich poprzez niewłaściwe dokonanie oceny jednorodzajowości usług, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem skarżącej, UP, stwierdzając brak podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p., nie uwzględnił: relacji zachodzącej między zgłoszonym spornym znakiem towarowym przedstawiającym serce na dłoni z umieszczonym poniżej napisem "KardioMed", a postrzeganiem tego znaku z punktu widzenia przeciętnego konsumenta, w świetle rodzaju oferowanych usług, które będą się kojarzyć wyłącznie z usługami medycznymi, kardiologicznymi, a nie usługami wynajmu, oddziaływania znaku towarowego na świadomość odbiorców – uczestników obrotu gospodarczego, sposobu postrzegania tego oznaczenia przez krąg odbiorców, którymi są lekarze wykonujący usługi medyczne w gabinetach lekarskich. Powołując się na art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., skarżąca zauważyła, że UP przy rozpatrywaniu zasadności zarzutów strony, pominął fakt, że zgłoszony znak towarowy "KardioMed" Nr [...] jest znakiem towarowym słowno-graficznym, który: zawiera umieszczony w górnej części znaku symbolicznie przedstawione serce, o takiej samej kolorystyce co znak towarowy słowno-graficzny skarżącej, zawiera umieszczony pod graficzną częścią z sercem napis w jednym ciągu "Kardiomed" brzmiący fonetycznie identycznie jak w znaku słowno- graficznym KARDIOMED. Ponadto, UP, mimo przywołania orzecznictwa, nie wziął pod uwagę następujących faktów: nazwy firmy uprawnionego ze spornego znaku towarowego Nr [...], wskazującej wprost na działalność medyczną zgodnie z wykazem usług medycznych strony, niebezpieczeństwa wprowadzania klienta w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa, co determinuje terytorialny i przedmiotowy zasięg faktycznej działalności podmiotu używającego zarówno nazwę jak i cały przedmiotowy znak słowno-graficzny. Skarżąca zarzuciła, że UP w złożonych przez stronę dokumentach otrzymanych z Urzędu Miejskiego w T. zawierających zapis prowadzonej przez poszczególnych wspólników spółki cywilnej działalności gospodarczej pod nazwą C. w T., nie wziął pod uwagę faktu, że wspólnik M.Z. prowadzi działalność na terenie całego kraju. A to rodzi obawę zetknięcia znaków umieszczonych na wywieszkach zakładów, co może skutkować wprowadzeniem klienta w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa w sytuacji, gdyby działałyby one obok siebie. Skarżąca zaznaczyła, że sporny znak towarowy "KardioMed" Nr [...] został zgłoszony dla usług wynajmu lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajmu sprzętu medycznego, urządzeń, aparatury medycznej, umieszczonych w klasie usługowej 44 tj. "usługi medyczne". W przypadku znaku towarowego słowno-graficznego skarżącej z wcześniejszym pierwszeństwem i uprawnionego ze spornego znaku towarowego słowno-graficznego występuje ta sama klientela, którą są lekarze. Działalność uprawnionych z obu znaków towarowych dotyczy tej samej branży medycznej, tej samej dziedzinie medycyny tj. chorób serca, przy bardzo podobnych znakach towarowych pod względem graficznym i kolorystycznym i tej samej fonetyce obu znaków. Pomimo wcześniejszej rejestracji firmy skarżącej i wcześniejszego zgłoszenia przez nią do ochrony znaku towarowego słowno-graficznego, UP nie stwierdził, że używanie spornego znaku narusza prawa osobiste i majątkowe skarżącej i podstaw do unieważnienia znaku w oparciu o art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Odnośnie mylącego charakteru znaku słowno-graficznego "KardioMed" w świetle art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p., skarżąca wskazała na treść tego znaku, kojarzącą się z usługami czysto medycznymi w zakresie leczenia chorób serca, zwłaszcza w zestawieniu z nazwą firmy skarżącej do tego znaku. Zdaniem skarżącej, treść znaku nie wywołuje skojarzenia z zakresem usług wynajmu lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajmu sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej. Sporny znak towarowy słowno-graficzny przedstawiający serce umieszczone na dłoni, poniżej zaś wykres kardiogramu oraz zapis "KardioMed" jest znakiem mylącym, zawierającym niezgodność danych w nich zawartych z rzeczywistością. Taki znak powoduje w połączeniu z nazwą zgłaszającego w świadomości konsumenta błędne rozumienie o usłudze, dla której znak jest przeznaczony, tj. powoduje błędne rozumienie o usłudze medycznej, a konkretnie kardiologicznej, a nie usłudze wynajmu pomieszczeń dla lekarzy oraz wynajmu sprzętu medycznego. Używanie tego znaku może wprowadzać nabywców w błąd w szczególności co do charakteru oferowanych usług. Uzasadniając zarzuty naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., skarżąca podała, że zła wiara powinna być ujęta obiektywnie, a więc z odwołaniem się do okoliczności w jakich działał zgłaszający. Zarówno przedstawione przez skarżącą okoliczności jak i potwierdzone fakty oznaczania przez uprawnionego do spornego znaku towarowego słowno-graficznego "KardioMed" placówki wykonującej usługi medyczne dla ludzi podobnie jak firma skarżącej, w pełni potwierdzają złą wiarę zgłaszającego sporny znak towarowy, na który zostało udzielone prawo ochronne Nr [...]. Skarżąca powołała się na dowód w postaci wydruku z Internetu. Uprawniony do spornego znaku dołączył do akt dokumenty świadczące o wynajmowaniu gabinetów (lokali) innym podmiotom, natomiast skarżąca załączyła dowody na to, że znak ten jest wykorzystywany do oznaczania placówki medycznej świadczącej usługi medyczne dla ludzi i to pod kątem chorób serca. Dokument ten UP przy podjęciu decyzji z dnia [...] września 2010 r pominął, nie przeanalizował dokumentów wydanych przez Urząd Miasta w odniesieniu do M. Z., pod kątem wszystkich faktycznie wykazywanych i zarejestrowanych usług uprawnionego ze spornego znaku, a zwłaszcza pod kątem wykonywanych usług medycznych w zakresie leczenia ludzi. UP przy ocenie zgłoszenia spornego znaku towarowego w świetle art. 131 ust.2 pkt 1 p.w.p., mimo dostarczenia przez skarżącą dowodów potwierdzających, że zgłoszenie zostało dokonane z innych powodów niż chęć posiadania wyłączności jego używania tylko dla własnych towarów i usług (wynajmu pomieszczeń i sprzętu, aparatury medycznej) lecz również do oznaczania nim właśnie tych wynajmowanych lokali, a więc usług medycznych, nie dokonał łącznej całościowej analizy wszystkich dowodów i faktów. W ocenie skarżącej, na brak dobrej wiary w dacie zgłoszenia spornego znaku słowno-graficznego świadczy również fakt zgłoszenia w tej samej dacie również do tego samego rodzaju usług znaku słownego "kardiomed", na który zostało udzielone prawo ochronne Nr [...]. Skarżąca podała, że zgodnie z art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., sporny znak towarowy słowno-graficzny Nr [...] "KardioMed" jest w swej treści identyczny z częścią słowną znaku słowno-graficznego Nr [...] "KARDIOMED" wcześniej zgłoszonego i chronionego na rzecz skarżącej oraz bardzo podobny w grafice i kolorystyce. Sporny znak towarowy "KardioMed" służy do oznaczania usługi "wynajmu" zarówno lokali na gabinety lekarskie, wynajmu sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej. Analizując wykaz wymienionych usług w świetle wykazu usług służących do oznaczania znaku towarowego skarżącej o Nr [...], strona zauważyła, że właśnie usługi medyczne dla ludzi są wymienione w gabinetach lekarskich, a usługi wymienione jako "diagnostyka medyczna, echokardiografia, ultrasonografia, elektrokardiografia, próby wysiłkowe, zapis pracy serca i ciśnienia, analizy medyczne, fizjoterapia" są wykonywane przy pomocy wynajmowanego lub kupowanego sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej zgodnie z wykazem w klasie 44 spornego znaku towarowego i to w wynajmowanych lokalach (gabinetach) do celów medycznych wymienionych w klasie 36. Dlatego bezspornym, zdaniem skarżącej, jest fakt, że "używanie" tego znaku może spowodować wśród części odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami, o czym mówi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Tak więc stwierdzenie UP, że zakres usług wymienionych w wykazach towarów i usług obu znaków dowodzi, że adresowane są do zupełnie innego odbiorcy, nie pokrywa się z prawdą. Właśnie usługi te mieszczą się w klasie usług 44: "Usługi medyczne". Skarżąca podkreśliła, że o podobieństwie towarów i usług decyduje nie tylko materiał, z którego towary wytworzono, ale również przeznaczenie towarów i usług, krąg adresatów, uzupełniający ich charakter. Przyjmuje się również, iż mniejszy stopień podobieństwa może być rekompensowany bardzo wysokim stopniem podobieństwa oznaczeń ( w tym przypadku jest "KardioMed" i "KARDÍOMED") i odwrotnie (wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 29 września 1998r w sprawie C-39/97 Canon, Rec. str. 1-5507, pkt 17, wyrok ETS z dnia 09.07.2003r w sprawie T-156/01 Laboratorios RTB przeciwko OHIM-Giorgio Beverly Hills, Rec. str. 11-2789, pkt 32 oraz wyrok ETS z dnia 12 stycznia 2006r, sygn. T-147/03, pkt. 96). Towary i usługi nie muszą występować w jednej klasie by uznano je za podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., na co na gruncie Rozporządzenia 40/94 zwrócił uwagę Sąd I Instancji w orzeczeniu z dnia 9 marca 2005 r. sygn. akt T-33/03, pkt 41-46 (wyrok Trybunału z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 Canon, Rec. str 1-5507, pkt 23). Zdaniem skarżącej, UP, dokonując oceny podobieństwa oznaczeń w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej nie dokonał jej w świetle właściwych przepisów p.w.p. Strona zwróciła uwagę, że głównymi elementami obu znaków towarowych, najbardziej widocznymi i przykuwającymi uwagę przeciętnego odbiorcy jest na górze serce, a pod spodem jednakowo brzmiący zapis "KARDIOMED" i "KardioMed". Oba znaki utrzymane są w takiej samej niebiesko-czerwonej kolorystyce. Środkowe elementy spornego znaku są mało dostrzegalne. Oba znaki są zatem podobne w płaszczyźnie wizualnej i takie same w płaszczyźnie fonetycznej i znaczeniowej. W płaszczyźnie znaczeniowej kojarzą się z kardiologią , medycyną i sercem. Z uwagi na to, że sporny znak towarowy i znak towarowy skarżącej są wykorzystywane w tej samej branży, a nawet w tej samej specjalności branży medycznej, używanie spornego znaku może wśród części odbiorców spowodować błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami, a na takie znaki towarowe nie udziela się prawa ochronnego w świetle art. 13.ust.2 pkt.2 p.w.p. W odpowiedzi na skargę UP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przestawione w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), dalej "p.p.s.a.". Rozpoznając sprawę w świetle powołanych kryteriów, skarga zasługuje na uwzględnienie bowiem zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa. Naruszenie polegało na naruszeniu zarówno przepisów procedury administracyjnej jak i prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Zgodnie z art. 246 ust. 1 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu 6 miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. W przedmiotowej sprawie ogłoszenie o udzieleniu prawa ochronnego znaku KardioMed zostało zamieszczone w WUP-ie nr 4 z 2007 r. Zgodnie z art. 247 ust. 2 p.w.p., jeżeli uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie, podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. W myśl art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na skutek złożonego sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny, UP rozpatruje w trybie postępowania spornego. Stosownie do art. 164 p.w.p. prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa. Według art. 144 p.w.p. wydanie decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy następuje po sprawdzeniu przez Urząd Patentowy, czy są spełnione ustawowe warunki wymagane dla uzyskania prawa. W myśl art. 123 ust. 1 p.w.p. pierwszeństwo do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy oznacza się, z zastrzeżeniem art. 124 i 125, według daty zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę (art. 255 ust. 4 p.w.p.). Zgłoszenie spornego znaku towarowego zostało dokonane w dniu 30 października 2002 r. Zatem zgodnie z regułami wskazanymi w powołanych przepisach p.w.p. ocena, czy nie zostały naruszone ustawowe warunki wymagane dla uzyskania tego prawa, wskazane w sprzeciwie, powinna nastąpić na podstawie przepisów obowiązujących w dacie zgłoszenia. Skarżąca sprzeciwiając się rejestracji wskazała podstawy prawne i zakres według przepisów Prawa własności przemysłowej w brzmieniu z daty składania sprzeciwu. W toku postępowania administracyjnego skarżąca doprecyzowała swoje stanowisko i jako podstawę sprzeciwu powoływała uregulowania Prawa własności przemysłowej w brzmieniu obowiązującym w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, iż organ w zakresie zarzutów związanych z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1, 2 i 3 p.w.p. uznał, że należy brać pod uwagę brzmienie tego przepisu z dnia 30 października 2002 r. i w takiej wersji je cytował. Jednakże dokonując interpretacji poszczególnych przesłanek z art. 131 p.w.p. analizował je według aktualnego brzmienia tego przepisu. Co do art. 131 ust 1 pkt 1 p.w.p. po zmianie w 2004 r. przepis ten zawiera tę sama treść. Natomiast zasadniczej zmianie uległo uregulowanie z art. 131 ust.1 pkt 2 i 3 p.w.p. Organ wskazywał bowiem, że "przedmiotem oceny jest sam znak towarowy, nie zaś okoliczności jego zgłoszenia". R. Okoń w Komentarzu do ustawy z dnia 23 stycznia 2004 r. o zmianie ustawy – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. Nr 33, poz. 286), LEX/El.2004 stwierdził: "Wszystkie więc wymienione w art. 131 ust. 1 p.w.p. bezwzględne przeszkody uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy uznawane były przez ustawodawcę nie za przeszkody tkwiące w znaku jako takim, ale w jego używaniu. Artykuł 131 ust. 1 w kształcie nadanym przez komentowaną nowelizację z 23 stycznia 2004 r. zrywa z dotychczasową konwencją. (...) Odmiennie niż w dotychczasowym stanie prawnym, ujęte zostały natomiast bezwzględne przeszkody w rejestracji znaku, o których mowa w art. 131 ust. 1 pkt 2 i 3 p.w.p. Ustawodawca uznał te przeszkody za tkwiące w samym znaku, a nie wynikające z jego używania.". Ponadto organ do analizy zarzutów z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przyjął brzmienie tego przepisu z daty złożenia sprzeciwu, a nie z daty zgłoszenia spornego znaku towarowego. W uzasadnieniu powołał bowiem, że nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, zamiast "Nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli jego używanie spowodować może wśród części odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami.". Organ nie wyjaśnił przyczyn odstąpienia od zasady wynikającej z art. 123 ust. 1 p.w.p. i jaki to miało wpływ na wynik sprawy. W tej sytuacji faktyczne zastosowanie przepisów art. 131 ust. 1 i art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w brzmieniu obowiązującym w dacie składania sprzeciwu i w dacie wydania zaskarżonej decyzji, a nie w dacie zgłoszenia znaku stanowiło naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. Ponadto należy zauważyć, że skarżąca sprzeciwiając się udzielonemu prawu podnosiła, iż usługi w spornym znaku, jak i objętych jej prawem są usługami tego samego rodzaju z racji skierowania ich m. in. do tej samej grupy odbiorców, tj. lekarzy. Dla oceny podobieństwa znaków towarowych niezbędne jest dokonanie oceny podobieństwa (jednorodzajowości) towarów (usług). Przy ocenie podobieństwa (jednorodzajowości) towarów stosuje się różnorakie kryteria, takie jak: rodzaj towarów, przeznaczenie towarów, zasada działania, krąg odbiorców do których są skierowane towary, sposób działania, sposób sprzedaży (dystrybucji) towarów, czas użytkowania, pomocniczo wygląd wyrobów. Oceny podobieństwa towarów należy dokonywać w powiązaniu z podobieństwem oznaczeń. Im bardziej podobne porównywane znaki (oznaczenia) tym większa istnieje możliwość skojarzenia znaków przez odbiorców. Im większa zdolność odróżniająca znaku towarowego tym większy zakres ochrony i ryzyko pomylenia porównywanych znaków. Spornemu znakowi zostało udzielone prawo na usługi: wynajem lokali, w tym gabinetów do celów medycznych, wynajem sprzętu medycznego, urządzeń i aparatury medycznej, a znakowi skarżącej: usługi medyczne dla ludzi w gabinetach lekarskich, porady i opieka lekarska, diagnostyka medyczna, echokardiografia, ultrasonografia, elektrokardiografia, próby wysiłkowe, zapis pracy serca i ciśnienia, analizy medyczne, fizjoterapia, psychoterapia, usługi paramedyczne. Podstawowe znaczenie przy ocenie podobieństwa usług ma rodzaj porównywanych usług oraz miejsce ich świadczenia. Należy rozróżnić usługi materialne i usługi niematerialne, następnie ocena, czy mogą być świadczone przez to samo przedsiębiorstwo, przy badaniu jednorodzajowości należy również porównać wszystkie cechy porównywanych usług. W ocenie Sądu, organ porównując usługi objęte prawem skarżącej i uczestnika postępowania, mimo obszernego uzasadnienia, kierował się wyłącznie literalnym brzmieniem usług, pominął wszystkie okoliczności, podnoszone przez stronę w sprzeciwie, w tym: nazwę uczestnika postępowania, pod którą występuje w obrocie, wskazującą na przedmiot działalności pokrywający się z chronionymi usługami skarżącej, rodzaj usług świadczonych w wynajmowanych gabinetach i przy użyciu wynajmowanego sprzętu, krąg odbiorów usług pokrywający się w obydwu prawach, zamieszczania znaku jako nazwy gabinetu lekarskiego, w którym świadczone są identyczne usługi leczenia chorób serca. W literaturze podkreśla się, że w praktyce powinna być stosowana zasada, zgodnie z którą "wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść uprawnionego do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem. Powyższa zasada jest konsekwencją przekonania, że przedsiębiorca, który dla towarów tego samego rodzaju wybiera znak towarowy podobny do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem działa na własne ryzyko i wątpliwości powinny być rozstrzygane na jego niekorzyść. Ten przedsiębiorca ma bowiem do dyspozycji wiele innych oznaczeń, a wybiera znak towarowy, którego możliwość użycia jest dyskusyjna." (zob. R. Skubisz: Prawo znaków towarowych. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze Warszawa 1997, str. 97 i 98). Prawidłowa ocena podobieństwa usług ma w przedmiotowej sprawie kluczowe znaczenie, z racji konsekwencji tej oceny - uznania, czy przepisy, powołane przez skarżącą we wniosku (sprzeciwie) o unieważnienie prawa ochronnego, zostały naruszone przy rejestracji spornego znaku towarowego. Ocena jednorodzajowości usług jest ustaleniem stanu faktycznego w sprawie, niewłaściwie dokonana ocena stanowi naruszenie przepisów procesowych, które miało istotny wpływ na wynik w sprawie. W tej sytuacji Sąd nie badał dalszych zarzutów podnoszonych w skardze, organ ponownie rozpatrując sprawę uwzględni ocenę prawną i wskazania zawarte w niniejszym wyroku oceniając w całości zgromadzony materiał dowodowy. Mając powyższe na uwadze skargę uznano za zasadną. Dlatego też Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję. Na zasadzie art. 152 p.p.s.a. Sąd orzekł, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 2, 3 i 4 p.p.s.a. oraz na podstawie § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. Nr 212, poz. 2076 z późn. zm.).