Ppolska.starec← UrzadnikВойти

I FSK 2133/11

Sądy administracyjne2012-10-09
Sygnatura
I FSK 2133/11
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2012-10-09
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Krzysztof StanikMarek KołaczekRoman Wiatrowski

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Marek Kołaczek, Sędzia NSA Krzysztof Stanik (sprawozdawca), Sędzia WSA (del.) Roman Wiatrowski, Protokolant Dariusz Rosiak, po rozpoznaniu w dniu 9 października 2012 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej D. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 14 września 2011 r. sygn. akt I SA/Gd 287/11 w sprawie ze skargi D. C. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w G. z dnia 24 stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za miesiąc kwiecień 2007 r. 1) oddala skargę kasacyjną, 2) zasądza od D. C. na rzecz Dyrektora Izby Skarbowej w G. kwotę 1800 zł (słownie: jeden tysiąc osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 14.09.2011r., sygn. I SA/Gd 287/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę D. C. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w G. w przedmiocie podatku od towarów i usług za kwiecień 2007 r. Z przedstawionego przez Sąd I instancji stanu sprawy wynikało, że skarżący w spornym okresie rozliczeniowym zawyżył podatek naliczony o kwoty wynikające z faktur wystawionych przez spółkę F., K. Sp. z o.o. w G. oraz z faktur dotyczących zakupu 2 sztuk sof znajdujących się w mieszkaniu skarżącego. Zawyżył również podatek należny wskutek rozliczenia faktur sprzedaży wystawionych na rzecz K. s.c. w G. oraz W. w G. W odniesieniu do zakupu sof organy podniosły, że sofy stały w mieszkaniu skarżącego. W oświadczeniu z dnia 12.09.2008r. skarżący stwierdził, że tylko 50% powierzchni lokalu jest wykorzystywane do prowadzonej działalności gospodarczej. Tym samym podatek naliczony z faktur zakupu sof powinien być odliczony również jedynie w 50%. W zakresie pozostałych zakwestionowanych transakcji organy na wstępie wyjaśniły, że skarżący zawarł z firmą H. umowę, na mocy której skarżącemu zlecono do wykonania usługi doradcze mające na celu pozyskanie potencjalnego inwestora strategicznego/nabywcy dla nieruchomości. Strony ustaliły minimalną wartość nieruchomości na poziomie 25 mln zł, zaś tytułem wynagrodzenia skarżący miał otrzymać prowizję w wysokości uzależnionej od uzyskanej ceny sprzedaży: 2% + VAT od ceny minimalnej (tj. 25 mln zł), w razie uzyskania ceny w przedziale 25-30 mln zł – dodatkowo 5% + VAT liczone od kwoty transakcji, a w przypadku osiągnięcia ceny powyżej 30 mln zł – dodatkowo 60% + VAT liczone od kwoty ponad 30 mln zł. Skarżący miał działać na zasadzie wyłączności, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia także w razie sprzedaży nieruchomości nabywcy niewskazanemu przez skarżącego. Umowa miała obowiązywać do dnia 31.12.2006r. Ze strony zlecającego umowę podpisał prezes zarządu P. T. Spółka H. sprzedała wspomnianą nieruchomość na rzecz firmy M. za cenę 35 mln zł. W konsekwencji spółka H. wypłaciła skarżącemu prowizję w wysokości 6 mln zł, w dwóch transzach po 3.05 mln zł – zgodnie z wystawionymi przez skarżącego fakturami. W związku z powyższą transakcją Prokuratura Okręgowa w G.postanowieniem z dnia 23.03.2009r. (sygn. akt VI Ds. 17/08) przedstawiła skarżącemu zarzuty popełnienia przestępstw polegających na doprowadzeniu prezesa zarządu spółki H. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 6.1 mln zł poprzez wprowadzenie go w błąd co do kwoty możliwej do uzyskania ze sprzedaży nieruchomości i zawarcie umowy zlecenia na opisanych wyżej warunkach co do prowizji, jak również na przekazywaniu uzyskanych w ten sposób kwot na konta różnych podmiotów. Kopie dokumentów zgromadzonych w postępowaniu przygotowawczym zostały przekazane organowi podatkowemu I instancji. W postępowaniu prowadzonym przez prokuraturę przesłuchano osoby zajmujące się działalnością deweloperską oraz pośrednictwem w sprzedaży nieruchomości, które zeznały, że średnie prowizje wypłacane pośrednikom wahają się w przedziale od 1,5% do 3% wartości umowy. Prowizja skarżącego wyniosła zaś ok. 17% ceny sprzedaży. Organ odwoławczy wskazał tu na nieścisłość zeznań skarżącego, który stwierdził, że była to dla niego standardowa umowa, a następnie zeznał, iż umowa ze spółką H. była jego pierwszą umową tego typu, o takich prowizjach; wbrew treści umowy skarżący zeznał też, że nie była to umowa na wyłączność. W zakresie transakcji z firmą F. organy ustaliły, że skarżący zawarł z tym kontrahentem umowę o współpracy w zakresie doradztwa w obrocie nieruchomościami. W aneksie strony postanowiły, że jeżeli dojdzie do transakcji sprzedaży nieruchomości pomiędzy spółkami H. i M., spółka F. otrzyma wynagrodzenie prowizyjne w wysokości 1.8 mln zł + VAT, zaś gdy transakcja zostanie zawarta przez spółkę H. z klientem spółki F., prowizja wyniesie 10% wartości transakcji + VAT. Skarżący zeznał, że spółka F. zabezpieczała inwestorów norweskich na wypadek nie dojścia do skutku transakcji z M., przy czym skarżący kontaktował się tylko z prezesem spółki F. P. K. W szczególności skarżący nie wiedział, jakie oferty spółka ta przedstawiała norwegom, nie był również w posiadaniu żadnej korespondencji, e-maili bądź faksów od tej spółki mogących potwierdzić, że jakiekolwiek usługi były przez nią świadczone. Przesłuchana w charakterze świadka J. G., prowadząca księgowość dla spółki F. zeznała, że spółka ta współpracowała z firmą skarżącego w okresie od lutego do kwietnia 2007 r., co stwierdziła na podstawie zaksięgowanych faktur wystawianych przez spółkę F. dla skarżącego tytułem prowizji zgodnie z umową, której treści jednakże nie znała. Prokuratura postawiła P. K. zarzut popełnienia przestępstwa polegającego na przyjęciu od skarżącego pieniędzy w kwocie 1.975.000 zł pochodzących z korzyści uzyskanych z popełnienia czynu zabronionego, a następnie na dokonaniu dalszych czynności finansowych zmierzających do udaremnienia stwierdzenia przestępnego ich pochodzenia, utrudnienia wykrycia miejsca ich umieszczenia, zajęcia albo orzeczenia przepadku. Z przytoczonych przez organ podatkowy zeznań P. K. złożonych w postępowaniu karnym wynikało, że nie wiedział on nawet, do kogo należy sprzedawana nieruchomość, sam świadczył usługi pośrednictwa, nie wnikał w szczegóły transakcji pomiędzy spółkami H. i M. nie pamiętał powierzchni sprzedawanej działki, jako cenę wskazał kwotę 25-30 mln zł. Zwyczajowo dostawał za swoje usługi od 3,5% do 5% prowizji, a oferta skarżącego była dla niego bardzo atrakcyjna, zaś umówiona prowizja była tak wysoka, bo niosła wysokie ryzyko – poniesienia konsekwencji w razie niewywiązania się z umowy, nie pamiętał jednak jakich. Ze swoimi klientami na zakup nieruchomości spółki H. miał ustne umowy, w dwóch przypadkach umowy na piśmie; klienci byli z zagranicy – z Hiszpanii (R. M. z M.) i z Norwegii (nazwiska nie pamiętał). Organy podniosły ponadto, że analiza dysków komputerów zabezpieczonych w toku postępowania karnego wykazała, że nie zawierały one żadnych innych dokumentów mogących potwierdzić wykonanie spornych usług poza różnymi wersjami umów o współpracy pomiędzy skarżącym a F. W zakresie transakcji z firmą K. organy ustaliły, że podmiot ten nie prowadził działalności pod adresem gdzie skarżący miał spotykać się z T. K. od dwóch lat i że został wykreślony z ewidencji podatników podatku od towarów i usług z dniem 07.04.2008r. z uwagi na nieskładanie deklaracji VAT-7 od czerwca 2006 r. Wedle zeznań skarżącego, powyższa faktura dotyczyła usług prawnych i konsultacji. Spółka K. weryfikowała wiarygodność potencjalnych nabywców, przygotowywała ona także prognozy finansowe oraz analizy finansowe i ekonomiczne. Skarżący nie posiadał żadnych materiałów poświadczających wykonanie usług przez wymienionego kontrahenta. Organ podatkowy wskazał ponadto, że zakres czynności spółki K. pokrywał się z czynnościami wykonywanymi przez Kancelarię Adwokacką L., która za swoje usługi otrzymała od skarżącego wynagrodzenie w kwocie 3.050.000 zł. W zakresie faktur wystawionych na rzecz W. i spółki K. organy ustaliły, że T. K. – wspólnik spółki K. – wyjaśnił, że skarżący był podwykonawcą usługi świadczonej przez spółkę K. na rzecz spółki M. na podstawie umowy pośrednictwa pomiędzy tymi spółkami z dnia 06.12.2006r., w której przewidziano m.in. wynagrodzenie prowizyjne w wysokości 2% kwoty netto sprzedaży nieruchomości w przypadku zawarcia przez spółkę M. umowy sprzedaży. W umowie tej stwierdzono, że spółka K. zawarła w dniu 22.07.2006r. umowę o współpracę z W. W., na podstawie której zobowiązała się do zapłaty na jego rzecz części należnego wynagrodzenia w przypadku sprzedaży nieruchomości. Skarżący zeznał jednak, że nie posiadał materiałów związanych z tą transakcją ani korespondencji ze spółką K., wbrew obowiązkowi umownemu. Przesłuchany w charakterze świadka T. K. zeznał, że spółka K. zawarła ze spółką M. umowę pośrednictwa, ponieważ posiadał on licencję pośrednika w obrocie nieruchomościami, której to licencji nie posiadali W. W. i skarżący. Z ustaleń między nimi wynikało, że otrzymanymi prowizjami, tj. prowizją od spółki M. otrzymaną przez K. oraz prowizją od H. otrzymaną przez W. W. i skarżącego, strony miały się podzielić. Stosownych umów gwarantujących mu część prowizji od W. W. i skarżącego nie zawarł ze względu na zaufanie do ludzi; w konsekwencji nie otrzymał od nich żadnego wynagrodzenia. Organy ustaliły, że spółka K. świadczyła usługi na rzecz spółki M., natomiast za fakturą wystawioną przez skarżącego na spółkę K. nie szły żadne czynności wykonane przez skarżącego, a dotyczyła ona części prowizji T. K. Umowa między nim a skarżącym dotyczyła jedynie podziału prowizji od spółki M., brak było jednak dowodów potwierdzających wykonywanie przez skarżącego jakichkolwiek usług na rzecz spółki K. Kwota wynikająca ze spornej faktury została wypłacona, ponieważ T. K. oczekiwał, iż otrzyma część prowizji wypłaconej skarżącemu przez H. W odniesieniu do faktury wystawionej na rzecz W. organy stwierdziły, że W. W. był czynnym podatnikiem podatku od towarów i usług do dnia 30.04.2004r., po tym dniu wpłynęły do Pierwszego Urzędu Skarbowego pojedyncze deklaracje podatkowe za niektóre miesiące 2008 i 2009 r., zaś w trakcie kontroli podatkowej pełnomocnik W. W. przesłał deklaracje VAT-7 za marzec i kwiecień 2007 r. Jak wynikało zaś z opinii kryminalistycznej z zakresu badań pisma ręcznego i podpisów, wykonanej w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez prokuraturę, podpisy na umowach współpracy z dnia 22.07.2006r. zawartych pomiędzy W. a firmą skarżącego nie były autentycznymi podpisami W. W. Ponadto W. W. otrzymał w dniu 22.04.2007r. od T. K. przelew w kwocie 329.400 zł (wobec przewidzianej w umowie kwoty brutto 427.000 zł) jako część prowizji otrzymanej przez T. K. od spółki M., a następnie dnia 24.04.2007r. dokonał przelewu na rachunek firmowy skarżącego w kwocie 164.700 zł jako zapłatę wynikającą z wystawionej faktury. W. W. zeznał, że skarżący wykonał dla niego operat techniczny, archeologiczny i inny, w związku z transakcją sprzedaży nieruchomości należącej do H., czemu organy nie dały wiary. Nie dały również wiary oświadczeniu pełnomocnika W. W., że skarżący wykonał dla niego opracowanie dotyczące kwestii technicznych. Organy wskazały na rozbieżność z zeznaniami skarżącego, który powiedział, że opracowania były wspólne, i nie były to stricte opracowania, ale argumenty uzasadniające transakcje w trakcie rozmów z klientami. W ocenie organu, kwota przelana przez W. W. na rzecz skarżącego, będąca połową kwoty otrzymanej od T. K., mogła stanowić ukrytą prowizję dla skarżącego. Skarżący i W. W. otrzymali za pośrednictwem spółki K. prowizję od spółki M. pod pozorem zapłaty za rzekome wykonanie operatów. Skarżący nie wykonał na rzecz spółki K. i W. M. żadnych usług. Reasumując organy zauważyły, że umowy pomiędzy skarżącym a poszczególnymi wystawcami i odbiorcami spornych faktur zostały zawarte w tym samym dniu i miejscu (22.07.2006r. w G.), umowy te miały zbieżną treść i objętość, różniły się tylko wysokością prowizji, i zawierały niedatowane aneksy; ponadto procent przewidzianych w nich prowizji był liczony od kwoty 42.7 mln zł, uzasadniającej przypuszczenie, że wymienione podmioty wiedziały przed 22.07.2006r., że cena sprzedaży nieruchomości będzie oscylować wokół tej kwoty. Dokumenty między stronami powstawały zaś później niż daty ich wystawienia, istniały zatem przesłanki wskazujące na świadome, bieżące "dopasowywanie" ich treści do wzajemnych ustaleń między podmiotami. Były to w ocenie organów puste faktury, które nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Skutkowało to zakwestionowaniem prawa do odliczenia z faktur kosztowych oraz nałożeniem na skarżącego, z tytułu faktur wystawionych, obowiązku zapłaty podatku na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy z dnia 11.03.2004r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. Nr 54, poz. 535 ze zm.) – dalej "Uptu". W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wniesionej na decyzję organu odwoławczego skarżący zarzucił szereg naruszeń prawa procesowego, mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy oraz obrazę prawa materialnego. Wskazując na motywy oddalenia skargi Sąd I instancji stwierdził, że stan faktyczny w rozpoznawanej sprawie został ustalony prawidłowo, przy uwzględnieniu wszystkich dowodów zebranych w toku postępowania, zaś uzyskane dowody poddane następnie zostały wnikliwej i poprawnej ocenie. Dokonana przez organ podatkowy ocena dowodów, zdaniem Sądu, nie miała cech dowolności i była zgodna z zasadami wiedzy, doświadczenia i logiki. Na powyższe orzeczenie strona, działająca za pośrednictwem pełnomocnika – adwokata, złożyła skargę kasacyjną, w której wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Jako podstawy kasacyjne powołała: - naruszenie art. 141 § 4, art. 3 § 1, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30.08.2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – dalej "Ppsa", w zw. z art. 187 § 1, art. 191 ustawy z dnia 29.08.1997r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8 poz. 60 ze zm.) – dalej "Op", polegające na tym, że Sąd I instancji w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności organów podatkowych niedostatecznie skontrolował prawidłowość ustaleń faktycznych dokonanych przez te organy, które ustaliły go bez wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego i bez jego właściwej oceny w wyniku czego Sąd I instancji pomijając błędy popełnione przez organy podatkowe przyjął ów stan faktyczny sprawy, choć jest on niezgodny ze stanem rzeczywistym, co miało istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia Sądu I instancji; - naruszenie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa przez oddalenie skargi mimo, że w wyniku właściwej kontroli Sąd I instancji powinien dostrzec, iż organy dopuściły się naruszenia art. 122 w zw. z art. 187 § 1 i art. 191 Op, co winno skutkować uwzględnieniem skargi; - błędne zastosowanie art. 108 ust. 1 Uptu, gdy w świetle błędnie ustalonego stanu faktycznego nie powinien mieć zastosowania. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził co następuje: Skarga kasacyjna jest bezzasadna. Mając na uwadze treść złożonej skargi kasacyjnej należy wpierw zauważyć, że pierwsza z kwestii spornych, którą kastor poddał pod ocenę Naczelnego Sądu Administracyjnego, dotyczyła tego czy w oparciu o zebrany materiał dowodowy słusznie stwierdzono, że sporne faktury wystawione przez i na rzecz skarżącego nie dokumentowały rzeczywiście świadczonych usług niematerialnych. Poruszona wyżej kwestia była już oceniana w dotychczasowym postępowaniu i ocena ta wypadła dla skarżącej negatywnie. Tego generalnego wniosku nie podważa argumentacja przedmiotowej skargi kasacyjnej bowiem w istocie stanowi ona wyłącznie polemikę, która po pierwsze prowadzona jest z punktu widzenia partykularnych interesów skarżącego; po wtóre zaś niczego nowego do sprawy nie wnosi. Stąd też, jako nieuzasadnioną, należy ją ocenić negatywnie. Powołany w petitum skargi kasacyjnej art. 122 Op stanowi zasadę ogólną prawdy obiektywnej, która to zasada nakłada na organy obowiązek podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym. Wpisujące się w tę zasadę art. 187 § 1 oraz art. 191 Op wyznaczają zakres postępowania dowodowego oraz regulują zasadę swobodnej oceny dowodów. Stosownie do powołanych przepisów organ podatkowy ma bowiem obowiązek zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy, ocena zebranych materiałów ma natomiast prowadzić do ustalenia czy dana okoliczność została udowodniona. Odnosząc się do poszczególnych okoliczności powołanych przez kasatora należy zauważyć, że rację miał Sąd I instancji twierdząc, iż zeznania J. G. mogły co najwyżej potwierdzić formalny aspekt zakwestionowanych usług. Usługi niematerialne mają bowiem specyficzny charakter. Ich faktyczne świadczenie musi opierać się na udowodnieniu konkretnych zdarzeń. W sytuacji, gdy tak jak w rozpoznawanej sprawie, nabycie oraz świadczenie usług niematerialnych są wysoce wątpliwe, sama ich formalna poprawność jest niewystarczająca. Organy, a w ślad za nimi Sąd I instancji, nie poddały pod wątpliwość tego, że umowa dotycząca świadczenia spornych usług została zawarta, oraz że sporne usługi zostały potwierdzone fakturami. Niezrozumiałe jest zatem twierdzenie kasatora, który zarzuca Sądowi I instancji nielogiczne działanie. Zakwestionowanie usług świadczonych przez firmę F. zostało bowiem podważone w oparciu o szereg okoliczności faktycznych, którym to kasator przeciwstawił jedynie formalną poprawność transakcji z wymienionym kontrahentem. Nie można podzielić stanowiska kasatora w odniesieniu do przedstawionej opinii kryminalistycznej. Całkowicie bezpodstawne jest natomiast twierdzenie, że nie było logicznego powiązania między "dopasowywaniem" dokumentów a pozornością transakcji. Uwadze kasatora uszło bowiem, że owa opinia stanowiła jedynie wycinek w większości niekwestionowanego materiału dowodowego, w oparciu o który organy skutecznie podważyły sporne transakcje. W ocenie NSA opinia ta, o ile sama nie mogła stanowić dowodu przesadzającego w sprawie, to w kontekście innych ustaleń, doskonale wpisywała się w pogląd organów podatkowych na temat charakteru procederu opartego na fikcyjnych świadczeniach. Analogicznie odnieść należało się do braku zgodności miedzy kwotami przelewów bankowych a kwotami na fakturach. Jest to bowiem kolejny element stanu faktycznego, który w korelacji z innymi dowodami utwierdził organy w przekonaniu, że sporne usługi były fikcyjne. Za całkowicie nieuprawnione i wyrwane z kontekstu uznać należało stwierdzenie kasatora, że w ocenie Sądu I instancji zeznania P. K. były niewiarygodne bowiem były "niepoważne". Sąd I instancji wyczerpująco wyjaśnił powody, dla których nie dał wiary wyjaśnieniom tego świadka podnosząc, że ów świadek uczestnicząc w sprzedaży nieruchomości o wartości 35 mln zł nie znał właściciela nieruchomości, ceny, powierzchni, nazwisk potencjalnych nabywców, o których zabiegał, nie przywiązywał wagi do tego kto ostatecznie kupił nieruchomość itd. Rację miał Sąd I instancji, że wobec uzyskanej prowizji (1.975.000 zł), zeznania P. K., który nie był w stanie opisać szczegółów spornej transakcji, brzmiały niedorzecznie i niewiarygodnie. Podobnie należało potraktować zeznania P. K., który w kontekście wypłat ze swojego prywatnego konta nie potrafił wyjaśnić na co spożytkował niemałą przecież kwotę prowizji otrzymaną od skarżącego. W ocenie NSA również to zeznanie mogło świadczyć o pozorności zawartych umów, których celem było jedynie uzyskanie określonych korzyści podatkowych. Przechodząc do kolejnych argumentów kasatora zwrócić uwagę należy na całkowicie gołosłowne twierdzenie o aktywności firmy F. w zakresie pozyskiwania inwestorów zapasowych w Hiszpanii i Norwegii. Sąd I instancji, przyznając rację organom wskazał na okoliczności, które w jego ocenie potwierdzały tezę organów, czego kasator w żaden sposób się nie zwalcza. W ocenie NSA, brak ofert przedstawianych potencjalnym inwestorom, brak dokumentów na okoliczność wyjazdów pośrednika za granicę, brak dokumentów potwierdzających nawiązanie kontaktów z potencjalnymi inwestorami, wobec jedynie wątpliwych zeznań P. K., przemawiały za uznaniem twierdzeń organów w tym zakresie za spójne, logiczne i w pełni uzasadnione. Nie mogły zasługiwać na uznanie argumenty kasatora skierowane przeciw twierdzeniu o fikcyjności transakcji z firmą K. Skarżący swoje stanowisko w tym zakresie opiera wyłącznie na zeznaniach kontrahenta, w którego partykularnym interesie mieści się uznanie spornej faktury za materialnie poprawną. W ocenie NSA jest to argumentacja wysoce niewystarczająca. Skarżący nie jest bowiem w stanie w ten sposób zwalczyć twierdzeń Sądu I instancji o braku jakichkolwiek konkretnych śladów prowadzonej współpracy, w szczególności w kontekście pokrywania się spornych świadczeń z usługami, które na rzecz kasatora świadczył inny podmiot tj. Kancelaria Adwokacka L., za które to usługi wypłacone zostało wynagrodzenie w kwocie 3.05 mln zł. Analogicznie kasator nie był w stanie przedstawić dowodów współpracy z firmami, na rzecz których wystawiał zakwestionowane faktury. Pisząc o zabezpieczonej dokumentacji przez prokuraturę, uwadze kasatora uszło, że organy dysponowały kopiami tychże materiałów, które to kopie zostały dołączone i ocenione w ramach niniejszego postępowania. Dokumenty te, wbrew twierdzeniu kasatora, zdaniem Sądu I instancji nie zaprzeczyły tezie o fikcyjności transakcji udokumentowanych spornymi fakturami. Z tym stanowiskiem kasator również nie polemizuje wskazując jedynie, że nie mógł przedstawić stosownych dowodów, gdyż te zostały zabezpieczone w ramach prowadzonego postępowania karnego. Rację miał również Sąd I instancji akceptując zaproponowany przez organy sposób rozliczenia podatku z zakupionych sof. Wobec bezspornej okoliczności, że lokal, w którym sofy stoją, jest wykorzystywany zarówno w celach mieszkaniowych jak i w prowadzonej działalności gospodarczej, prawo odliczenia połowy podatku wydaje się w pełni usprawiedliwione. Reasumując należało stwierdzić, że postawione zarzuty naruszenia prawa procesowego (zarówno sądowoadministracyjnego jak i podatkowego) uznać należy za nieusprawiedliwione. Równocześnie wniosek ten przesądza, że w roztrząsanym dotąd zakresie stan faktyczny sprawy potraktować trzeba za bezsporny. Mimo starań skarżącej nie doszło bowiem do jego skutecznego podważenia, która to konkluzja nie będzie obojętna dla oceny, wiążących się z przedmiotowymi okolicznościami faktycznymi, zarzutów naruszenia prawa materialnego. Wobec ustalenia, że Sąd I instancji właściwie ocenił działanie organów w kontekście realizacji zasad wynikających z art. 122, art. 187 § 1 i art. 191 Op nie mogło dojść do naruszenia art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa. Wbrew twierdzeniom zawartym w rozpoznawanej skardze kasacyjnej Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku zastosował się również w pełni do dyspozycji art. 141 § 4 Ppsa, gdyż uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy, jakie wskazuje ustawa. Sąd zawarł również argumentację przemawiającą za przyjętym stanowiskiem, co prowadzi do wniosku, ze okoliczność iż sporne transakcje były fikcyjne została w sposób należyty udowodniona. Z tych względów nie doszło również do naruszenia art. 108 ust. 1 Uptu, który to przepis w odniesieniu do faktur wystawionych przez kasatora, w świetle przyjętego stanu faktycznego, miał pełne zastosowanie. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 oraz 204 pkt 1 Ppsa, orzekł jak w wyroku.