II SA/Ol 536/21
Sądy administracyjne2021-10-12
Sygnatura
II SA/Ol 536/21
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie
Data orzeczenia
2021-10-12
Rodzaj
Wyrok WSA w Olsztynie
Sędziowie
Adam MatuszakS. Beata JezielskaTadeusz Lipiński
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Dnia 12 października 2021 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Sędziowie sędzia WSA Beata Jezielska sędzia WSA Tadeusz Lipiński po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 12 października 2021 roku sprawy ze skargi T. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie warunków zabudowy oddala skargę.
UZASADNIENIE
Decyzją z "[...]" r. Prezydent "[...]" (dalej: "organ pierwszej instancji") ustalił warunki zabudowy na działce nr "[...]", dla inwestycji polegającej na rozbudowie, nadbudowie i przebudowie budynku mieszkalnego jednorodzinnego wolnostojącego.
T.S. (dalej: "skarżąca") wniosła odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego "[...]" (dalej: "Kolegium"), w którym zakwestionowała ww. decyzję
w części dotyczącej wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej (gzymsu) ustalonej do 6,5 m, wysokości głównej kalenicy do 9 m oraz układu połaci dachowych i kierunku głównej kalenicy w stosunku do frontu działki, które nie zostały ustalone.
Następnie, wnioskiem z 23 listopada 2020 r. skarżąca zwróciła się do Kolegium
o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
Stwierdziła, że adresowaną do niej i do jej sąsiadki decyzję otrzymała 27 października 2020 r., a przy kwitowaniu odbioru nie wpisała daty odbioru. Nadając 10 listopada 2020 r. przesyłkę zawierającą odwołanie, była przeświadczona o zachowaniu terminu do wniesienia odwołania. Wyjaśniła, że zapoznała się w siedzibie organu pierwszej instancji z arkuszem pokwitowań, w którym wpisano datę 26 października 2020 r. Skarżąca zaznaczyła, że podczas odbioru korespondencji data ta nie została wpisana. Zdaniem skarżącej, jeśli termin został przekroczony o 1 dzień, to nie było to przez nią zawinione, skoro jest przekonana, że odebrała decyzję 27 października 2020 r. Wskazała, że organ pierwszej instancji nie zamieścił na kopercie daty doręczenia i nie uzyskał potwierdzenia daty od niej, a w momencie składania podpisu na arkuszu - data nie była wpisana. Skarżąca załączyła do wniosku o przywrócenie terminu m.in. oświadczenie wnuka, dotyczące przekazania przesyłki adresowanej do sąsiadki i kopię wydruku biletu z systemu obsługi Kancelarii Ogólnej UM "[...]", mającego potwierdzać fakt jej zapoznania się w wymienionymi dokumentami.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze postanowieniem z "[...]" r. odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Wyjaśniło w uzasadnieniu, że kryterium braku winy, jako przesłanka przywrócenia terminu, przewidziana w art. 58 § 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256, z późn. zm.), dalej: "k.p.a.", wiąże się
z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy prowadzeniu własnych spraw. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku zachowania terminu do dokonania czynności procesowej można zatem mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie dającej się przezwyciężyć. Wskazało ponadto, że okolicznością wskazującą na brak winy osoby zainteresowanej
w dochowaniu terminu jest m.in. nieprawidłowe doręczenie pisma.
Kolegium stwierdziło, że nie budzi wątpliwości, iż decyzja, od której strona wniosła odwołanie, została jej prawidłowo doręczona 26 października 2020 r. (poniedziałek). Decyzję doręczono w trybie art. 39 w zw. z art. 40 § 1 k.p.a., tj. upoważniony pracownik (doręczyciel) oddał ją osobiście adresatowi. Data doręczenia (26 października 2020 r.) widnieje na zwrotnym potwierdzeniu odbioru korespondencji i w książce nadawczej.
W dokumentach tych znajdują się także własnoręczne podpisy wnioskodawczyni. Kolegium stwierdziło, że nie może mieć znaczenia dla ustalenia daty doręczenia okoliczność, że - jak twierdzi skarżąca - nie ona wpisała datę odbioru korespondencji. Zauważyło, że z art. 46 § 1 k.p.a. nie wynika, że skuteczne doręczenie pisma
w postępowaniu administracyjnym wymaga własnoręcznego wpisania przez jego adresata daty doręczenia na zwrotnym potwierdzeniu odbioru. Ustawodawca ustanowił jedynie wymóg własnoręcznego podpisu adresata, służącego potwierdzeniu daty doręczenia pisma, natomiast data doręczenia pisma nie musi być własnoręcznie wpisana przez adresata. Ww. przepis nie wyklucza zatem oznaczenia daty doręczenia pisma także w inny sposób, tj. odciskiem datownika lub wpisaniem tej daty przez inną osobę, jeżeli adresat nie wpisał tej daty. Ponadto, w art. 46 § 2 k.p.a. ustawodawca wyraźnie wskazał na okoliczność braku potwierdzenia przez adresata pisma faktu jego doręczenia, a nie braku wpisania przez adresata pisma daty jego doręczenia. Kolegium dodało, że podana w ww. dokumentach data doręczenia pisma pokrywa się z datą doręczenia przez tego samego pracownika korespondencji w tej sprawie innym stronom postępowania. Brak jest zatem podstaw do zakwestionowania powyższego i nie można stwierdzić, że doręczenie pisma było nieprawidłowe. W tej sytuacji termin do wniesienia odwołania upływał 9 listopada 2020 r. Kolegium oceniło, że błędne przekonanie strony co do daty odbioru decyzji,
a w konsekwencji terminu wniesienia odwołania, nie może zostać potraktowane jako działanie niezawinione w rozumieniu art. 58 k.p.a. Istnienie bowiem po stronie wnioskodawcy chociażby winy nieumyślnej powoduje niemożność przywrócenia terminu. Uwzględniając powyższe, Kolegium stwierdziło, że nie zostały spełnione przesłanki uzasadniające przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
W złożonej skardze skarżąca stwierdziła, że odebrała decyzję o warunkach zabudowy 27 października 2020 r. Odwołanie od decyzji wniosła 10 listopada 2020 r., zatem czternastego dnia od doręczenia. Wyjaśniła, że przy odbiorze nie wskazała daty doręczenia, gdyż doręczający nie wskazał na taki wymóg. Zgodnie z instrukcją doręczającego, skarżąca złożyła podpis na dwóch przedłożonych dokumentach potwierdzających fakt doręczenia. Zarzuciła, że po wniesieniu odwołania okazało się, że data doręczenia została uzupełniona później, niezgodnie z datą doręczenia. Oceniła, że powyższe narusza art. 46 § 2 k.p.a., gdyż nie zaistniała sytuacja braku podpisu odbierającego czy uchylenia się od potwierdzenia doręczenia. Brak było zatem podstaw do uzupełnienia daty doręczenia przez doręczającego i to bez wiedzy i zgody skarżącej, która nie miała informacji o dacie wpisanej przez doręczającego. Skarżąca stwierdziła, że gdyby znała datę wpisaną przez doręczającego w momencie doręczenia, to mogłaby ją skorygować lub złożyć odwołanie o jeden dzień wcześniej. Zauważyła, że trudno założyć, aby racjonalnie działając, celowo czekała jeden dzień, aby przekroczyć termin do złożenia odwołania. Skarżąca zaznaczyła, że potwierdzenie jej wnuka z 23 listopada 2020 r. wskazuje na datę doręczenia 27 października 2020 r. Stwierdziła, że uchybienie terminu nie nastąpiło, a gdyby nawet nastąpiło, to nie wynikło z winy skarżącej, lecz z wadliwości doręczenia. Dodała, że ewentualne wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść,
a uchybienia nie powinny ujemnie skutkować wobec obywatela, stosownie do art. 8 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonym postanowieniu i argumentację tam przedstawioną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, z późn. zm.), dalej: "p.p.s.a.", sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, natomiast art. 135 p.p.s.a. obliguje sąd do wzięcia pod uwagę z urzędu wszelkich naruszeń prawa.
Rozpoznając sprawę w ramach wskazanych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżone postanowienie nie narusza prawa.
Zaskarżonym postanowieniem Kolegium odmówiło przywrócenia terminu do złożenia odwołania, wywodząc, że opóźnienie nie było niezawinione przez skarżącą.
Zgodnie z art. 58 § 1 i § 2 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256, z późn. zm.), dalej: "k.p.a.", w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
Z cytowanego przepisu wynika, że warunkiem dopuszczalności przywrócenia stronie terminu do dokonania czynności procesowej jest łączne spełnienie określonych w tym przepisie przesłanek, tj. uprawdopodobnienie przez stronę, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, wniesienie prośby (wniosku) o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu, dopełnienie czynności, dla której był przewidziany termin jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu.
Zasadnie Kolegium stwierdziło, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy
w uchybieniu terminu.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym podkreśla się, że brak winy w uchybieniu terminu zachodzi, gdy zachowanie strony postępowania odpowiada obiektywnemu miernikowi staranności, a więc staranności w prowadzeniu spraw, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Nawet lekkie niedbalstwo przy dokonywaniu czynności w toku postępowania wyklucza przywrócenie terminu. O braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku było niemożliwe
z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, tj. że strona nie mogła tej przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku i jeśli przeszkoda ta powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej (zob. np. wyrok WSA w Poznaniu z 17 października 2012 r., II SA/Po 648/12). Wskazuje się również, że przywrócenie terminu usprawiedliwia zaistnienie obiektywnych, występujących bez woli strony okoliczności, które mimo dołożenia przez stronę odpowiedniej staranności
w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności w terminie. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu zalicza się, np. przerwy w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar, nieprawidłowe doręczenie pisma (zob. wyrok NSA z 18 października 2012 r., I FSK 2179/11, wyrok WSA w Warszawie z 21 marca 2013 r., I SA/Wa 2210/13). Tylko w takich warunkach można przyjąć brak winy w uchybieniu terminu. Przeszkody powodujące uchybienie terminu powinny mieć nadto, charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej. Przy ocenie winy strony lub jej braku w niedochowaniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać również pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. postanowienie NSA z 30 maja 2008 r.,
I OZ 354/08).
W niniejszej sprawie skarżąca, jako przyczynę uchybienia terminu do wniesienia odwołania, wskazała błędne przekonanie o dacie doręczenia decyzji. Zarzuciła, że doręczenie przedmiotowej decyzji nastąpiło z naruszeniem art. 46 § 2 k.p.a.
Zgodnie z art. 46 § 1 k.p.a. odbierający pismo potwierdza doręczenie mu pisma swoim podpisem ze wskazaniem daty doręczenia. Stosownie zaś do § 2, jeżeli odbierający pismo uchyla się od potwierdzenia doręczenia lub nie może tego uczynić, doręczający sam stwierdza datę doręczenia oraz wskazuje osobę, która odebrała pismo, i przyczynę braku jej podpisu.
Z treści cytowanych przepisów wynika, że obowiązek wskazania daty doręczenia spoczywa na osobie odbierającej pismo. Nie można zaakceptować wyjaśnień skarżącej, że nie wpisała daty doręczenia, gdyż nie została pouczona o tym przez doręczyciela. Zauważyć należy, że na znajdujących się w aktach sprawy kopiach zwrotnych potwierdzeń odbioru przesyłek znajduje się zapis – oświadczenie odbiorcy przesyłki o treści: "Potwierdzam własnoręcznym podpisem, za okazaniem dowodu osobistego, że w dniu dzisiejszym otrzymałem/-am oznaczone wyżej pismo. "[...]", dnia ... podpis adresata ...". Zaznaczyć należy, że w postępowaniu przed organem pierwszej instancji w sprawie
z wniosku o wydanie decyzji ustalającej warunki zabudowy, skarżąca odebrała – za potwierdzeniem odbioru o cytowanej treści - poza decyzją organu, również zawiadomienie o wszczęciu tego postępowania (22 lipca 2020 r.), kopię zgromadzonych przez organ pierwszej instancji dokumentów (30 lipca 2020 r.) i zawiadomienie o możliwości zapoznania się ze zgormadzonym materiałem dowodowym (16 września 2020 r.). Skoro skarżąca podpisywała się pod cytowanym oświadczeniem na każdym z ww. pism, nie można przyjąć, że nie wiedziała o konieczności wpisania daty odbioru pisma lub że brak wiedzy skarżącej o treści podpisywanego oświadczenia nie był przez nią zawiniony. Od osoby należycie dbającej o ochronę własnych praw można wymagać, aby zapoznała się
z treścią składanych oświadczeń przed ich podpisaniem. Okoliczność, że osoba doręczająca skarżącej decyzję nie poinformowała jej o konieczności własnoręcznego wpisania daty doręczenia, nie stanowi o nieprawidłowym doręczeniu przesyłki. Zaniechanie wskazania daty przez skarżącą prawidłowo zostało konwalidowane przez doręczającego, stosownie do art. 46 § 2 k.p.a.
Skarżąca nie podważyła skutecznie prawidłowości daty doręczenia wskazanej na zwrotnym potwierdzeniu odbioru. Nie stanowi dowodu, który mógłby zakwestionować datę odbioru, oświadczenie wnuka skarżącej, że po odebraniu przez babcię przesyłki, decyzję przekazał sąsiadce "na drugi dzień po doręczeniu przez gońca". Z akt sprawy nie wynika, że wnuk skarżącej był świadkiem doręczenia tej decyzji skarżącej. Tym samym informację o dacie doręczenia powziął pośrednio od skarżącej.
Uwzględniając powyższe należy stwierdzić, że błędne przekonanie skarżącej o dacie doręczenia jej decyzji organu pierwszej instancji, nie stanowi okoliczności przez nią niezawinionej w nieterminowym wniesieniu odwołania.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że Kolegium prawidłowo uznało, że skarżąca nie wykazała braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, co skutkowało odmową przywrócenia terminu na podstawie art. 58 k.p.a.
Zaskarżone postanowienie jest więc zgodne z prawem i brak jest podstaw do jego uchylenia.
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę należało oddalić.
Skarga została przez Sąd rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, stosownie do art. 119 pkt 3 p.p.s.a., zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane
w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie.