Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II GSK 3910/16

Sądy administracyjne2018-11-20
Sygnatura
II GSK 3910/16
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2018-11-20
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Dorota DąbekJoanna Kabat-RembelskaSzymon Widłak

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia del. WSA Szymon Widłak (spr.) Protokolant Ewa Czajkowska po rozpoznaniu w dniu 20 listopada 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Sp.j. w B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1258/15 w sprawie ze skargi A. Sp.j. w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. Sp.j. w B. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: "WSA", "sąd I instancji") wyrokiem z 8 stycznia 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 1258/15, po rozpoznaniu na rozprawie sprawy ze skargi spółki [A.] Sp. j. z siedzibą w B. (dalej: "strona", "spółka") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") z [...] lutego 2015 r., nr [...], w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, oddalił skargę. Powyższy wyrok wydany został w następującym stanie faktycznym i prawnym. Pismem z [...] kwietnia 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w A. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A. A. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia – określanych przez spółkę umowami o dzieło – w okresach: od 18 stycznia do 25 czerwca 2010 r., od 28 czerwca do 23 lipca 2010 r., od 26 lipca do 24 września 2010 r. oraz od 27 września do 25 listopada 2010 r. Do wniosku załączono protokół kontroli oraz kopię umów zawartych przez spółkę z ubezpieczonym. Umowy dotyczyły wykonywania usług transportowych dźwigiem typu HDS na terenie budowy. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ decyzją z [...] maja 2014 r., nr [...], na podstawie art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 750 w zw. z art. 734 § 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zm., dalej: "K.c."), stwierdził, że A. A. jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów zlecenia w powyższych okresach podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Na skutek złożonego odwołania Prezes NFZ decyzją z [...] lutego 2015 r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję I instancji. Prezes NFZ, mając na uwadze materiał dowodowy przyjął, że spółka zawarła z ubezpieczonym umowy – nazwane przez strony "umowami o dzieło" – których ubezpieczony był wykonawcą. Zdaniem Prezesa NFZ wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów, tj. w zakresie: "wykonania usług transportowych dźwigiem typu HDS na terenie budowy", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegało wyłącznie na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowy były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych. Nie precyzują czego miał dokonać wykonawca, jako wynik ich realizacji, który byłby weryfikowalny i mierzalny. Wprawdzie wykonywane czynności prowadziły do powstania określonego skutku w postaci przemieszczenia przedmiotów dźwigiem, jednak rezultat pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto czynności te nie mają cech szczególnych związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne i która będzie dysponować odpowiednim urządzeniem technicznym. W ocenie Prezesa NFZ w sprawie zostały podjęte czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Organy obu instancji dokonały analizy umowy oraz wykonywanych przez ubezpieczonego obowiązków w oparciu o przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów. Spółka w skardze do WSA podniosła, że kontrola ZUS była iluzoryczna, a poczynione ustalenia rozmijały się ze stanem faktycznym. Zostały już wydane pierwsze wyroki z odwołań spółki od decyzji ZUS, korzystne dla strony skarżącej. W szczególności z ustaleń sądów powszechnych wynika, że umowy o dzieło były nie tylko zawierane i wykonywane z takim zamiarem przez strony tych umów, ale i wykonywane w warunkach typowych dla umów o dzieło, Tym samym twierdzenia, że umowy polegały wyłącznie na wykonywaniu czynności z należytą starannością rozmija się ze stanem faktycznym i zgromadzonym materiałem dowodowym. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaskarżonym wyrokiem, działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: "P.p.s.a."), oddalił skargę. WSA stwierdził, że kwestią sporną jest to, czy umowy zawarte przez skarżącą spółkę, jako płatnika składek, z A. A. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd przywołał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, a także art. 750, art. 734 § 1 i art. 627 K.c. Sąd I instancji podniósł, że A. A. zawarł ze skarżącą umowy, których przedmiotem było wykonywanie prac transportowych dźwigiem typu HDS na terenie budowy. Wykonanie tego rodzaju prac wskazuje na świadczenie usług, bowiem w umowie o dzieło powinien być z góry określony rezultat. Tymczasem w spornych umowach zawarte są obowiązki ubezpieczonego, które wiążą się z realizacją umowy w ramach starannego działania, co wprost wynika z ich treści. Trudno uznać za trafny zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 K.c., skoro treść umów wyraźnie ujawnia rzeczywistą wolę stron. Samo nazwanie umowy: "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze, bowiem elementem przedmiotowo istotnym było działanie z należytą starannością w celu osiągnięcia skutku, a tego rodzaju zastrzeżenie właściwe jest umowom o świadczenie usług. Zdaniem sądu analiza umów nie pozostawia wątpliwości, że są to umowy o świadczenie usług, polegające na wykonywaniu określonych prac transportowych przy użyciu urządzenia dźwigowego. W przypadku przeprowadzenia określonych rodzajów prac transportowych nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejś konkretnej postaci dzieła. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy (obsługi dźwigu) ma ją wykonać w sposób skuteczny, szybki i bezpieczny. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Co do zasady świadczenie usług transportowych, czy też obsługa dźwigu, nie może być przedmiotem umowy o dzieło. Umówiona praca sprowadzała się do wykonywania typowych czynności na placu budowy, jakie w ramach codziennych obowiązków wykonują zatrudnieni tam robotnicy na podstawie umów o pracę. Nie są to jednak czynności, które mogłyby świadczyć o wypracowywaniu dzieła. W ocenie sądu I instancji stanowisko skarżącej stanowi polemikę z oceną organów NFZ, przy czym jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Sąd nie kwestionuje treści art. 65 § 2 K.c., lecz zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie może służyć obchodzeniu prawa. WSA jest zdania, że badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Tymczasem w sprawie zarówno jej przedmiot, treść, jak i cel takich wątpliwości nie powodują, gdyż ubezpieczony przyjął na siebie obowiązek wykonywania czynności transportowych przy użyciu dźwigu na terenie budowy. Zdaniem sądu powyższych działań nie sposób zakwalifikować jako procesu prowadzącego do stworzenia dzieła. Odnosząc się do zarzutów naruszenia procedury administracyjnej WSA stwierdził, że są one bezzasadne. Nie można zarzucić naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 K.p.a., bowiem orzekające w sprawie organy NFZ w pełni zasadnie przyjęły, iż kwestionowane umowy nie są umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaskarżając powyższy wyrok w całości i wnosząc o jego uchylenie oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji, skarżąca kasacyjnie zarzuciła: 1. w granicach wskazanych w art. 174 pkt 1 P.p.s.a. naruszenie prawa materialnego przez wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o art. 750 K.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, podczas gdy podstawą rozstrzygnięcia w sprawie powinien być art. 627 i nast. K.c., 2. w granicach wskazanych w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania: 1) art. 151 P.p.s.a. przez nieuzasadnione oddalenie skargi skarżącej, oraz 2) art. 145 ust. 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. przez jego niezastosowanie, oraz 3) art. 145 ust. 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. przez jego niezastosowanie, oraz 4) art. 141 § 4 P.p.s.a. przez brak odniesienia się do wszystkich zarzutów zawartych w skardze w szczególności zarzutu naruszenia przez organ art. 75 § 1 K.p.a. w zw. z art. 78 § 1 i § 2 K.p.a., przepisu art. 106 § 3 P.p.s.a., przez nieprzeprowadzenie przez sąd dowodu z wyroków sądów z uzasadnieniami z 24 września 2014 r. w sprawie VIU 2971/12, z 9 grudnia 2013 r. w sprawie VIU 3015/12, z 25 maja 2015 r. w sprawie sygn. VIU 2953/12, wpisu REGON dotyczącego zainteresowanego, dowodów z rachunków z wykonania poszczególnych dzieł, w których pokwitowane zostały jednocześnie odbiory prawidłowego wykonania dzieła ze strony reprezentantów odwołującej się spółki, co miało istotny wpływ na wynik sprawy albowiem nie doprowadziło do uwzględnienia skargi skarżącej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna ze względu na brak usprawiedliwionych podstaw nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie wskazać trzeba, że stosownie do art. 183 § 1 zd. 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, która zachodzi w sytuacjach enumeratywnie wyliczonych w § 2 cytowanego artykułu. Jako że w rozpatrywanej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdził żadnego z przypadków powodujących nieważność postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, pozostał związany granicami skargi kasacyjnej. Skarga kasacyjna oparta została na obydwu podstawach z art. 174 P.p.s.a., to jest zarzucono w niej zarówno naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe jego zastosowanie (pkt 1), jak i naruszenie przepisów postępowania, które w ocenie skarżącej mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Skarżąca kasacyjnie spółka – poprzez wyrażony w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzut naruszenia przez organ NFZ przepisów postępowania w postaci art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., a także podniesiony już w petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 75 § 1 w zw. z art. 78 § 1 i § 2 K.p.a., jak i naruszenia przez sąd administracyjny art. 106 § 3 oraz art. 141 § 4 P.p.s.a. czy art. 145 ust. 1 pkt 1 lit a i c oraz art. 151 P.p.s.a. – stara się wykazać, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nieprawidłowo przyjął, iż z ubezpieczonym (wykonawcą umowy) wiązały ją umowy o świadczenie usług, a nie – jak twierdzi spółka – umowy o dzieło, co prowadzi ją konsekwentnie do wniosku niewłaściwego zastosowania przez sąd I instancji prawa materialnego w postaci art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w zw. z art. 750 K.c. Tak zaprezentowany tok rozumowania skarżącej kasacyjnie spółki nakazuje w pierwszej kolejności odnieść się do przedstawionych zarzutów naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.). Ocenę tę poprzedzić jednak trzeba koniecznym w rozpatrywanym przypadku wyjaśnieniem, stosownie do którego o skuteczności zarzutów z art. 174 pkt 2 P.p.s.a. nie decyduje każde uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko i wyłącznie takie uchybienie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym stanowi przywołany art. 174 pkt 2 P.p.s.a., rozumieć trzeba istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu I instancji, który to związek przyczynowy, nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Znajdującym podstawy w art. 176 P.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest wobec tego nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno wiązać się z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest więc uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, iż kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji, gdyby do nich nie doszło wyrok sądu I instancji byłby inny. W realiach niniejszej sprawy skarżąca kasacyjnie spółka nie sprostała powyższym wymogom. Nie wykazała w sposób przekonujący, że ewentualne błędy organów oraz sądu I-szej instancji miały istotny wpływ na rezultat postępowania jakim jest przyjęcie, że umowy były umowami o świadczenie usług. Zauważyć przede wszystkim trzeba, że argumentacja skarżącej kasacyjnie, zmierzająca do wykazania naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., art. 75 § 1 w zw. z art. 78 § 1 i § 2 K.p.a., jak również art. 106 § 3 oraz art. 141 § 4, czy art. 145 ust. 1 pkt 1 lit a i c oraz art. 151 P.p.s.a., abstrahuje zupełnie od istotnych okoliczności faktycznych, które zadecydowały o uznaniu, że sporne w sprawie umowy stanowiły w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, o których mowa w art. 750 K.c., a nie jak chciałaby tego skarżąca – umowy o dzieło. Skarżąca kasacyjnie spółka w czynionych rozważaniach pomija zwłaszcza ustalenia faktyczne, jakie dokonane zostały odnośnie przedmiotu tych umów, które wynikają expressis verbis z ich postanowień, a które jednoznacznie wykazują, iż przedmiotem tym było – "wykonanie usług transportowych dźwigiem typu HDS na terenie budowy". Aktualna wobec powyższego pozostaje niepodważona skutecznie przez skarżącą spółkę ocena sądu I instancji, zgodnie z którą działań składających się na przedmiot spornych umów nie sposób zakwalifikować, jako procesu prowadzącego do stworzenia dzieła. Nie może bowiem stanowić dzieła samo – "wykonanie usług" transportowych. Zakwestionowanie przez skarżącą tak przeprowadzonej kwalifikacji rzeczonych umów – jako umów o świadczenie usług, o których mowa w art. 750 K.c. – staje się w konsekwencji gołosłowne. Skarżąca kasacyjnie prócz prostego stwierdzenia, jakoby umowy te miały charakter umów o dzieło, a także wyrażenia sprzeciwu wobec nieprzeprowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego odnośnie ich wykonywania jako umów rezultatu, a nie umów starannego działania, nie dąży nawet do wykazania na czym miałby polegać ów rezultat, jaki wynikać ma z ich wykonania. Niewiadomym pozostaje zatem, jakie to "dzieło" z art. 627 K.c. zdaniem skarżącej miałoby być przedmiotem zawartych przez nią umów. Nie sposób w tej sytuacji przyjąć, aby wskazywane w ramach zarzutów z art. 174 pkt 2 P.p.s.a. naruszenia przepisów postępowania mogły mieć jakikolwiek wpływ na wynik sprawy, co czyni te zarzuty bezzasadnymi. Nie można więc sądowi I instancji zarzucić naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w zw. z art. 750 K.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie. Nie budzi bowiem żadnych wątpliwości, że sporne w sprawie umowy nie prowadziły do wykonania dzieła z art. 627 K.c., a oczekiwana przez skarżącą kasacyjnie taka ich kwalifikacja jest całkowicie bezpodstawna. O charakterze tych umów nie mogą przesądzić przy tym inne sygnalizowane przez skarżącą kasacyjnie kwestie, takie jak sposób określenia wynagrodzenia, czy odpowiedzialności za ich wykonanie, które w powyższych okolicznościach pozostają bez istotnego wpływu na zdefiniowanie essentialia negotii rzeczonych umów. W powyższych okolicznościach skarga kasacyjnie podlega oddaleniu, o czym orzeczono w sentencji wyroku na podstawie art. 184 P.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego w punkcie 2 sentencji wyroku orzeczono stosownie do art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.