Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III K 32/18

Sądy powszechne2018-11-08
Sygnatura
III K 32/18
Data orzeczenia
2018-11-08
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Barbara CisekBarbara WoźnickaKarin KotRobert Bednarczyk (PRESIDING_JUDGE)Roman Kowalik

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt III K 32/18</strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p> <strong> <!-- --> Dnia 8 listopada 2018 r. </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze III Wydział Karny w składzie:</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Przewodniczący SSO Robert Bednarczyk</strong> </p> <p>SSO Karin Kot</p> <p>Ławnicy Barbara Cisek, Roman Kowalik, Barbara Woźnicka</p> <p>Protokolant Emilia Tkacz</p> <p>w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze – Magdaleny Kolasińskiej</p> <p>po rozpoznaniu w dniu: 26 kwietnia 2018 r., 23 maja 2018 r., 13 czerwca 2018 r., 23 lipca 2018 r., 28 września 2018 r., 29 października 2018 r.</p> <p>sprawy karnej</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">M. S.</span> <span class="anon-block">ur. (...)</span> r. w <span class="anon-block">J.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> syna <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">H. z domu G.</span> </strong> </p> <p> <span class="underline"> <!-- -->oskarżonego o to, że:</span> </p> <p>1.  w marcu 2017r. w <span class="anon-block">J.</span> uderzył <span class="anon-block">Ł. N.</span> butelką szklaną w głowę, czym spowodował obrażenia ciała w postaci obrażenia głowy, skutkującego naruszeniem czynności narządu ciała na okres poniżej dni 7-miu,</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 § 2 kk</a>,</strong> </p> <p>2.  od stycznia do grudnia 2017r. w <span class="anon-block">J.</span> działając z góry powziętym zamiarem i w krótkich odstępach czasu groził <span class="anon-block">Ł. N.</span> pobiciem w celu wywarcia wpływu na pokrzywdzonego, który jest oskarżony w postępowaniu o sygn. PR 1 Ds.115.2017.D o czyny z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 279;art. 279 § 1)">art. 279 § 1 kk</a> i inne oraz tego, aby pokrzywdzony nie wyjawił w postępowaniu o podanej wyżej sygnaturze roli podejrzanego w zarzucanych mu przestępstwach kradzieży,</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 kk</a>,</strong> </p> <p>3.  w czerwcu 2017r. w <span class="anon-block">J.</span> uderzył <span class="anon-block">Ł. N.</span> w twarz, w wyniku czego <span class="anon-block">Ł. N.</span> poniósł obrażenia ciała w postaci wybicia zęba nr 11, skutkującego naruszeniem czynności narządu ciała na okres powyżej dni 7-miu,</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a>,</strong> </p> <p>4.  w październiku-listopadzie 2017r. w <span class="anon-block">J.</span> naruszył nietykalność cielesną <span class="anon-block">Ł. N.</span> w ten sposób, że bił go rękoma po całym ciele,</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 kk</a>,</strong> </p> <p>5.  w październiku-listopadzie 2017r. w <span class="anon-block">J.</span> naruszył nietykalność cielesną <span class="anon-block">M. N. (1)</span> w ten sposób, że uderzył go w klatkę piersiową,</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 kk</a>,</strong> </p> <p>6.  w dniu 17 grudnia 2017r. w <span class="anon-block">J.</span> działając w zamiarze bezpośrednim usiłował pozbawić życia <span class="anon-block">Ł. N.</span> uderzając go nożem w okolice żuchwy, uda i głowy spowodował ciężkie obrażenia ciała w postaci rany kłuto ciętej 1/3 bliższej uda na powierzchni przyśrodkowej prowadzącą do uszkodzenia tętnicy udowej powierzchniowej i powodującej krwotok z rany, rany ciętej okolicy kąta żuchwy po stronie prawej oraz rany ciętej głowy, które to obrażenia spowodowały chorobę realnie zagrażającą życiu w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 kk</a>,</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 148;art. 148 § 1)">art. 148 § 1 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 kk</a>.</strong> </p> <p>I. uznaje oskarżonego <span class="anon-block">M. S.</span> za winnego popełnienia czynu, opisanego w punkcie 1 części wstępnej wyroku ustalając, że pokrzywdzony doznał urazu głowy, stanowiącego przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 § 2 kk</a> i za to na podstawie tego przepisu wymierza mu karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;</p> <p>II. uznaje oskarżonego <span class="anon-block">M. S.</span> za winnego popełnienia czynu, opisanego w punkcie 2 części wstępnej wyroku, stanowiącego przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> i za to na podstawie tego przepisu wymierza mu karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności;</p> <p>III. uznaje oskarżonego <span class="anon-block">M. S.</span> za winnego popełnienia czynu, opisanego w punkcie 3 części wstępnej wyroku, stanowiącego przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> i za to na podstawie tego przepisu wymierza mu karę 1 (jednego) roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;</p> <p>IV. uznaje oskarżonego <span class="anon-block">M. S.</span> za winnego popełnienia czynów, opisanych w punkcie 4 i 5 części wstępnej wyroku, stanowiących przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 kk</a> i ustalając, że pozostają one ze sobą w ciągu na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 1)">art. 91 § 1 kk</a> wymierza mu karę 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności;</p> <p>V. uznaje oskarżonego <span class="anon-block">M. S.</span> za winnego popełnienia czynu, opisanego w punkcie 6 części wstępnej wyroku ustalając, że oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim spowodowania u <span class="anon-block">Ł. N.</span> ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, stanowiącego przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 kk</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art. 156 § 1 kk</a> wymierza mu karę 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności;</p> <p>VI. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86 § 1 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 2)">art. 91 § 2 kk</a> wymierza oskarżonemu <span class="anon-block">M. S.</span> karę łączną 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności;</p> <p>VII. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 kk</a> na poczet wymierzonej kary łącznej pozbawienia wolności zalicza oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania od dnia 18 grudnia 2017r. godz. 14.00 do dnia 8 listopada 2018r.;</p> <p>VIII. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 kk</a> orzeka od oskarżonego <span class="anon-block">M. S.</span> na rzecz pokrzywdzonego <span class="anon-block">Ł. N.</span> zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w kwocie 8 000 zł;</p> <p>IX. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 230;art. 230 § 2)">art. 230 § 2 kpk</a> zwraca <span class="anon-block">Ł. N.</span> dowody rzeczowe, opisane na karcie 362 akt sprawy pod pozycjami od 1 do 6, zaś oskarżonemu <span class="anon-block">M. S.</span> zwraca dowody rzeczowe, opisane na kartach 362-364 akt sprawy pod pozycjami od 8 do 25;</p> <p>X. na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 44;art. 44 § 2)">art. 44 § 2 kk</a> orzeka przepadek dowodu rzeczowego w postaci noża, opisanego na karcie 362 akt sprawy pod pozycją 7;</p> <p>XI. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">I. J.</span> kwotę 1380zł oraz dalsze 317 zł 40 gr tytułem podatku VAT;</p> <p>XII. zwalnia oskarżonego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych i nie wymierza mu opłaty.</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">M. S.</span> znał się z pokrzywdzonym <span class="anon-block">Ł. N.</span> od przełomu lat 2015-2016. Obaj nadużywali alkoholu, dokonywali również wspólnie czynów zabronionych. Na początku stycznia 2017r. na terenie <span class="anon-block">J.</span> <span class="anon-block">Ł. N.</span> wraz ze swoim kolega <span class="anon-block">M. P.</span> dokonał szeregu kradzieży z włamaniami do piwnic, udział w tych czynach brał także oskarżony <span class="anon-block">M. S.</span>.</p> <p>(dowód: zeznania świadków: <span class="anon-block">Ł. N.</span> k. 494-495; <span class="anon-block">M. N. (2)</span> k. 493-494; <span class="anon-block">M. G.</span> k. 476-477; częściowo wyjaśnienia oskarżonego <span class="anon-block">M. S.</span> k.474-475)</p> <p> <span class="anon-block">Ł. N.</span> chciał, by oskarżony potwierdził przed organami ścigania oraz przed sądem swój udział w opisanych wyżej czynach. Ten jednak odmówił i w okresie od stycznia 2017r. do grudnia 2017r., w trakcie postępowania przygotowawczego, prowadzonego przez Prokuratora Rejonowego w Jeleniej Górze w sprawie PR 1 Ds. 115.2017oraz przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze w sprawach II K 972/17 i II K 842/17 wielokrotnie groził pokrzywdzonemu pobiciem po to, by <span class="anon-block">Ł. N.</span> nie ujawnił jego udziału w dokonywaniu kradzieży z włamaniami. Z czasem agresja oskarżonego wobec pokrzywdzonego się nasilała. W marcu 2017r. <span class="anon-block">M. S.</span> podczas wspólnej libacji alkoholowej uderzył <span class="anon-block">Ł. N.</span> butelką w głowę, czym naruszył czynności narządów jego ciała na okres poniżej 7 dni, zaś w czerwcu 2017r. uderzył go pięścią w twarz, wybijając mu zęba. Ten uraz naruszał funkcje narządów ciała ofiary na okres powyżej 7 dni.</p> <p>(dowód: zeznania świadków: <span class="anon-block">Ł. N.</span> k. 494-495; <span class="anon-block">M. N. (1)</span> k. 53-55, 123-124; opinia sądowo- lekarska k. 227; protokół oględzin ciała pokrzywdzonego k. 175-177, 202-203; odpisy wyroków Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze k. 518-525)</p> <p> <span class="anon-block">Ł. N.</span> od początku 2017r. bał się oskarżonego. Było to o tyle uzasadnione, że <span class="anon-block">M. S.</span> był od niego znacznie wyższy, cięższy i silniejszy. W październiku lub listopadzie 2017r. <span class="anon-block">M. S.</span> przyszedł do mieszkania pokrzywdzonego, jednak nie został wpuszczony do środka przez przebywających w nim <span class="anon-block">Ł. N.</span> i jego ojca <span class="anon-block">M. N. (1)</span>. Kopnięciem wyważył on drzwi, wszedł do środka i rękami zaczął bić obu pokrzywdzonych, po czym po krótkim czasie opuścił to mieszkanie. Nie spowodował u żadnego z zaatakowanych mężczyzn jakichkolwiek obrażeń ciała.</p> <p>(dowód: : zeznania świadków: <span class="anon-block">Ł. N.</span> k. 494-495; <span class="anon-block">M. G.</span> k. 476-477; <span class="anon-block">H. G.</span> k. 478-479; <span class="anon-block">M. N. (1)</span> k. 53-55, 123-124; protokół oględzin ciała pokrzywdzonego k protokół oględzin ciała oskarżonego k. 38)</p> <p>W dniu 17 grudnia 2017r. <span class="anon-block">Ł. N.</span> spotkał <span class="anon-block">M. S.</span> w <span class="anon-block"> sklepie (...)</span> w <span class="anon-block">J.</span>. Ten ostatni poprosił go o rozmowę, pokrzywdzony natomiast chciał ponownie nakłonić oskarżonego do potwierdzenia przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze udziału w opisanych wyżej kradzieżach z włamaniami. Obaj mężczyźni weszli do pobliskiej klatki schodowej, gdzie <span class="anon-block">Ł. N.</span> usiadł na stopniu. <span class="anon-block">M. S.</span> wyjął wówczas z kieszeni nóż, który wbił w udo pokrzywdzonego a następnie wykonał tymże nożem cięcie, ukierunkowane na jego żuchwę , po czym uderzył <span class="anon-block">Ł. N.</span> trzonkiem noża w głowę i zbiegł.</p> <p>(dowód: <span class="anon-block">Ł. N.</span> k. 494-495; <span class="anon-block">M. N. (2)</span> k. 493-494; <span class="anon-block">M. R.</span> k.475-476; <span class="anon-block">M. N. (1)</span> k. 53-55, 123-124; protokół oględzin miejsca zdarzenia k. 8-12, 152-154; protokół oględzin ciała pokrzywdzonego k 40-41,175-177, 202-203)</p> <p>W wyniku dokonanego przez oskarżonego zamachu <span class="anon-block">Ł. N.</span> doznał rany kłuto- ciętej uda z uszkodzeniem tętnicy udowej powierzchniowej, powodującej krwotok, rany ciętej okolicy kąta żuchwy oraz rany tłuczonej głowy. Uraz uda połączony z krwotokiem realnie zagrażały życiu ofiary, bowiem gdyby nie szybko udzielona mu pomoc medyczna <span class="anon-block">Ł. N.</span> poniósłby śmierć na skutek wykrwawienia.</p> <p>( dowód: opinia biegłego z zakresu medycyny k. 44, 545; protokół oględzin ciała pokrzywdzonego k. 40-41,175-177, 202-203)</p> <p> <span class="anon-block">M. S.</span> był w przeszłości wielokrotnie karany. W miejscu zamieszkania posiada on przeciętną opinię środowiskową, jest on osobą w pełni poczytalną.</p> <p>( dowód: dane o karalności k. 118-119, 64-68, 192-195, wywiad środowiskowy k. 166-168; opinia sądowo- psychiatryczna k. 130-131)</p> <p>Oskarżony <span class="anon-block">M. s. (1)</span>nie przyznał się do żadnego z zarzucanych mu czynów. W toku śledztwa wyjaśnił ( k. 37-38), że <span class="anon-block">Ł. N.</span> zna od około 3 miesięcy i raz tylko był u niego w mieszkaniu. Zanegował, by był kiedykolwiek z pokrzywdzonym w <span class="anon-block"> sklepie (...)</span>. W dniu 17 grudnia 2017r. z domu wyszedł, jak stwierdził, wstał około godz. 15.30, zaś około godz. 16.00, udał się do <span class="anon-block"> sklepu (...)</span> po papierosy a następnie do matki swojego dziecka. Nie został jednak wpuszczony i wrócił do domu, zaś po drodze spotkał <span class="anon-block">Ł. N.</span>, który poprosił o papierosa. Około godz. 18.00 ponownie udał się do swojego dziecka i do godz. 24.00 przebywał w towarzystwie <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, z którą jeździł po terenie <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">S.</span>. Przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze oskarżony potwierdził prawdziwość swoich poprzednich twierdzeń (k.105). Przesłuchany ponownie zmienił on treść swoich poprzednich wyjaśnień. Stwierdził (k. 252-254), że od soboty do poniedziałku (to jest od 16 do 18 grudnia 2017r) niemal nieprzerwanie przebywał w towarzystwie swojej dziewczyny <span class="anon-block">A. S. (1)</span>. Noc z soboty na niedzielę spędzili razem w mieszkaniu oskarżonego, po czym około godz. 14. 00 w dniu 17 grudnia oskarżony odwiózł ja do domu. Przyjechał do niej tak jak się umówili o dodz. 16.00, jednak nie został wpuszczony. W <span class="anon-block"> sklepie (...)</span> nabył zatem papierosy i wówczas spotkał <span class="anon-block">Ł. N.</span> w towarzystwie <span class="anon-block">M. P.</span>i innych mężczyzn, spożywających alkohol. Ponownie udał się on do <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i ponownie spotkał pokrzywdzonego, który zaproponował mu nabycie kradzionego alkoholu. Pokrzywdzony oznajmił mu, że idzie nabyć bliżej nieokreślone narkotyki. Od godz. 16. 30 przebywał w towarzystwie <span class="anon-block">A. S. (1)</span>. W ocenie oskarżonego pokrzywdzony pomawia go o atak nożem, gdyż boi się wskazać rzeczywistych sprawców, w szczególności <span class="anon-block">M. P.</span>. <span class="anon-block">M. S.</span> naprowadził, że jego matka widziała pewnego dnia w budynku, w jakim zamieszkuje z oskarżonym <span class="anon-block">M. P.</span> podczas czynności z policją. Związane one były ze sprawą karną <span class="anon-block">Ł. N.</span> i <span class="anon-block">M. P.</span> o włamanie do tych piwnic. <span class="anon-block">M. P.</span> również ją dostrzegł i w ocenie oskarżonego pomyślał, że to <span class="anon-block">M. S.</span> ujawnił ich policji jako sprawców. Ojciec pokrzywdzonego w nieokreślonym czasie zapowiedział oskarżonemu zemstę z tego tytułu. W toku rozprawy głównej <span class="anon-block">M. S.</span> ponownie zmienił treść swoich wyjaśnień. Podał w fazie swobodnej wypowiedzi (k.474-475), że miał z <span class="anon-block">Ł. N.</span> konflikt. W przeszłości bowiem dowiedział się od swojej matki o nieokreślonej kartce informacyjna o włamaniu do piwnicy a od sąsiada powziął informację, że sprawcy zostali ujawnieni. Jednym z nich miał być <span class="anon-block">Ł. N.</span>. Ów sąsiad również przyznał się do tej kradzieży i powiedział, że zrobił to razem z <span class="anon-block">Ł. N.</span>. Oskarżony, jak stwierdził, poznał pokrzywdzonego 3 miesiące przed aresztowaniem, zaś po paru dniach został przezeń zaproszony na piwo. W mieszkaniu <span class="anon-block">Ł. N.</span> byli <span class="anon-block">M. P.</span> i inne, nieznane oskarżonemu osoby, w tym ojciec pokrzywdzonego.. Po kilku dniach <span class="anon-block">M. P.</span> zarzucił oskarżonemu, że ,,doniósł z mamą na policję” na co rozmówca zapowiedział, że się zemści. Po jakimś czasie także i <span class="anon-block">Ł. N.</span> zapowiedział odwet za ,,doniesienie na policję” a w innym czasie to samo uczynił ojciec pokrzywdzonego. <span class="anon-block">M. S.</span> powołał się na konflikt pokrzywdzonego z <span class="anon-block">M. P.</span>, zastraszanie ze strony <span class="anon-block">Ł.</span> i <span class="anon-block">M. N. (1)</span> oraz żądanie od niego kwoty 10 000zł, w bardzo negatywnym świetle opisywał on także osobe pokrzywdzonego. Powtórzył okoliczności spotkania w dniu 17 grudnia 2017r. <span class="anon-block">Ł. N.</span>, zaś co do pozostałych zarzutów stwierdził, że był od września 2016r. do kwietnia 2017r. pod dozorem elektronicznym i tylko między godz. 10:00 a 14:00 mógł się swobodnie przemieszczać. Później pracował, na dojście do pracy miał zaledwie 10 minut a co za tym idzie nie miał możliwości pójścia do mieszkania pokrzywdzonego. W odniesieniu do swoich pierwotnych wyjaśnień stwierdził, że nie są one prawdziwe do końca, bo oskarżony był wówczas w bliżej nieokreślonym szoku. Oskarżony bał się <span class="anon-block">Ł. N.</span> i dlatego podał, że nie jest z nim w konflikcie. Odnośnie kolejno złożonych w śledztwie wyjaśnień <span class="anon-block">M. S.</span> potwierdził ich prawdziwość dodając, że przed Sądem nie powiedział nic o <span class="anon-block">A. S. (1)</span> i przejażdżce samochodem, bo pamiętał, że już o tym już mówił poprzednio, chciał jedynie uzupełnić swoje poprzednie twierdzenia. Z kolei próbę wymuszenia kwoty 10 000 zł w śledztwie pominął, bo się bał a nadto powołał się na swój ,,szok”. Pytany przez prokuratora o szczegóły zastraszania <span class="anon-block">M. S.</span> wypowiadał się chaotycznie, z powołaniem na brak pamięci. Nie pamiętał on ani czasu, ani miejsca ani kolejności zdarzeń z tym związanych. Dodał, że nadal obawia się ,,ich”, zaś <span class="anon-block">Ł. N.</span> trenuje niesprecyzowane ,,sztuki walki”.</p> <p>Przytoczone obszernie relacje, jakie składał oskarżony rażą niekonsekwencją, są ze sobą niemal w całości sprzeczne, zaś co do obawy przed represjami ze strony <span class="anon-block">Ł. N.</span>, trywialnie rzecz ujmując- infantylne. Nawet pobieżne porównanie wymiarów fizycznych obu mężczyzn (a wynika to także z protokołów oględzin obu tych osób) prowadzi do jednoznacznego wniosku o znaczącej przewadze fizycznej oskarżonego nad pokrzywdzonym. Pierwszy z wymienionych oczywiście zdawał sobie z tego faktu sprawę, dlatego w ocenie Sądu wplótł do swoich twierdzeń w fazie rozprawy głównej zupełnie gołosłowną, niczym nie potwierdzoną tezę o rzekomej znajomości ze strony <span class="anon-block">Ł. N.</span> nieokreślonych ,,sztuk walki”. Dobrym prawem każdego oskarżonego jest podawanie korzystnej dla siebie i nieprawdziwej wersji przebiegu zdarzeń, co jednak rodzi obowiązek Sądu do dokonania oceny przyczyn składania nieprawdziwych wyjaśnień. Zasady doświadczenia życiowego wskazują, że podanie nieprawdy zawsze wiąże się z wolą ukrycia rzeczywiście przebiegających zdarzeń. <span class="anon-block">M. S.</span> oskarżony był wszakże o jedna z najpoważniejszych zbrodni, gdyby zatem nie był sprawcą tego czynu, to z pewnością w sposób konsekwentny i prawdziwy opisałby to, co w istocie zaszło. W toku rozprawy Sąd nie zdołał wprawdzie bezpośrednio przesłuchać <span class="anon-block">A. S. (1)</span>, jednak podczas śledztwa złożyła ona inną, aniżeli twierdzenia oskarżonego relację. Podała (k.309-310), że w dniu 17 grudnia 2017r. przyszedł do niej około godz. 17.00-18.00 oskarżony wraz z <span class="anon-block">Ł. N.</span> i innym mężczyzną. Czekali oni przed <span class="anon-block"> sklepem (...)</span>, <span class="anon-block">A. S. (1)</span> natomiast zrobiła zakupy, po czym odwieźli owego nieznanego osobnika i już się nie rozstawali do południa następnego dnia. Świadek, o którym mowa nie prowadziła wprawdzie z oskarżonym wspólnego pożycia, nie przysługiwało jej zatem prawo do odmowy składania zeznań (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 115;art. 115 § 11)">art. 115 § 11</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 182;art. 182 § 1)">art. 182 § 1 kpk</a>). Jak sama jednak stwierdziła, była ,,dziewczyna” oskarżonego, miała zatem interes w składaniu nieprawdziwych, korzystnych dla <span class="anon-block">M. S.</span> zeznań. Co więcej, potwierdziła ona, że od matki oskarżonego wiedziała, z jakiego powodu <span class="anon-block">M. S.</span> jest tymczasowo aresztowany a co za tym idzie wiedziała, że wytworzenie mu tzw. alibi może jego sytuacje procesową poprawić. Nie miała ona jednak możliwości szczegółowego ustalenia z <span class="anon-block">M. S.</span> wersji zdarzeń i tym właśnie tłumaczyć należy istotne sprzeczności obu ocenianych relacji. To z kolei prowadzi do wniosku, że nie są one prawdziwe, bo w przeciwnym wypadku twierdzenia te z pewnością pozostawałyby wzajemnie zgodne. Sąd nie zdołał ustalić miejsca pobytu <span class="anon-block">M. P.</span>, co z kolei wyłączyło możliwość jego przesłuchania. Wszystkie pozostałe przeprowadzone dowody wskazują jednak na sprawstwo <span class="anon-block">M. S.</span> w zakresie wszystkich zarzucanych mu czynów.</p> <p>Z uwagi na zgon świadka nie został przesłuchany przed Sądem <span class="anon-block">M. N. (1)</span>. W toku śledztwa zeznał on jednak, że jego syn <span class="anon-block">Ł. N.</span> od kilku miesięcy utrzymywał znajomość z oskarżonym. <span class="anon-block">M. S.</span> bywał w mieszkaniu świadka i zachowywał się agresywnie. W 2017r. uderzył on <span class="anon-block">Ł. N.</span> butelką w głowę a po jakimś czasie wyważył kopnięciem drzwi do mieszkania świadka i uderzył go, jak również jego syna. W ocenie <span class="anon-block">M. N. (1)</span> powodem tej agresji był konflikt o dziewczynę. Świadek nie ukrywał, że oskarżony wraz z jego synem dokonywali kradzieży, przy czym <span class="anon-block">M. S.</span> przynosił do mieszkania świadka skradzione przedmioty. W dniu 18 grudnia 2017r. <span class="anon-block">M. N. (1)</span> odwiedził syna w szpitalu i dowiedział się od niego, że osoba, która zaatakowała go i raniła nożem był oskarżony (k.54-55, 123-124). W ocenie Sądu <span class="anon-block">M. N. (1)</span> nie miał powodu, by podawać w swoich zeznaniach nieprawdę. Z jego wypowiedzi wyraźnie co prawda przebija zdecydowanie negatywny stosunek do oskarżonego, lecz był on spowodowany opisywana przez świadka agresją oskarżonego wobec <span class="anon-block">M.</span> a przede wszystkim <span class="anon-block">Ł. N.</span>. Taka jego postawa jest w ocenie Sądu zrozumiała, przy czym świadek nie wskazał na żadną inną jej przyczynę. Jest przy tym rzeczą zrozumiałą, że <span class="anon-block">M. N. (1)</span> – jako ojciec- z pewnością chciał, by rzeczywisty sprawca spowodowania uszkodzenia ciała jego syna poniósł odpowiedzialność a co za tym idzie nie sposób zasadnie suponować, aby jego wolą było bezpodstawne obciążenie oskarżonego a tym samym ochrona faktycznego sprawcy. Relacja powyższa pozostaje w zgodzie z zeznaniami pozostałych przesłuchanych w sprawie świadków, w szczególności policjantów, przeprowadzających z <span class="anon-block">Ł. N.</span> początkowe czynności w szpitalu i sąsiadów pokrzywdzonego. Faktem jest, bo wynika to z wiarygodnych zeznań <span class="anon-block">K. T.</span>, że <span class="anon-block">Ł. N.</span> bezpośrednio po zdarzeniu nie zgłaszał zawiadomienia o przestępstwie, twierdził że obrażeń ciała doznał bez żadnego udziału osób trzecich i nie było widać, żeby przeżywał tę sytuację; był wówczas nietrzeźwy i mało komunikatywny. W szpitalu na podstawie badań ustalone zostało, że jest także pod działaniem substancji psychotropowych. Już jednak następnego dnia w szpitalu <span class="anon-block">Ł. N.</span>opisal zaistniałą dnia 17 grudnia 2017r. sytuację. <span class="anon-block">M. R.</span> zeznał bowiem ( k. 297-298, 475-476), że to sam pokrzywdzony wytypował oskarżonego jako sprawcę i od razu podał jego imię i nazwisko bez jakichkolwiek sugestii ze strony policjantów. W formie swobodnej wypowiedzi opisał on również przebieg zdarzenia dodając, że zna oskarżonego, że mieli konflikt, że tam było ze strony oskarżonego najście mieszkania, które zajmował. <span class="anon-block">M. R.</span> dokonywał również zatrzymania oskarżonego, w trakcie którego <span class="anon-block">M. S.</span> twierdził, że nie zna pokrzywdzonego, w momencie zajścia jeździł on po <span class="anon-block">P.</span> i nie chciał udzielać dalszych informacji. Relacje te potwierdził kolejny policjant, <span class="anon-block">M. N. (2)</span>. Stwierdził on (493-494), że na drugi dzień po zajściu w szpitalu <span class="anon-block">Ł. N.</span>bez żadnych sugestii wskazał, że sprawcą zdarzenia jest jego znajomy <span class="anon-block">M. S.</span>. Ten ostatni podczas jego zatrzymywania podał natomiast świadkowi, że w tym czasie jeździł samochodem w <span class="anon-block">P.</span> i że nie zna <span class="anon-block">Ł. N.</span>. Z racji pełnionych obowiązków służbowych świadek <span class="anon-block">M. N. (2)</span> wiedział jednak, że obaj mężczyźni się znali, dokonywał bowiem ich legitymowania a także przeprowadzał interwencje z ich udziałem, w tym także w mieszkaniu oskarżonego. <span class="anon-block">M. N. (2)</span> znał również <span class="anon-block">M. P.</span>, który choć jest wysokim mężczyzną, to jednak nie jest podobny do oskarżonego i nie można by ich pomylić. Z kolei sąsiadka pokrzywdzonego, <span class="anon-block">M. G.</span> ( k. 229-230, 316-317, 476-477)niejednokrotnie widywała oskarżonego u <span class="anon-block">Ł. N.</span>. W jej ocenie obaj byli wulgarni i agresywni, często również interweniowała policja. <span class="anon-block">M. G.</span> zeznała również, że widziała jak oskarżony kopnięciem rozwalił drzwi do mieszkania <span class="anon-block">N.</span>, wbiegł do środka, po czym usłyszała krzyki <span class="anon-block">Ł. N.</span>: „nie bij, nie bij”. Świadek podała, że nie widziała, co się działo w mieszkaniu, zaś po krótkim czasie oskarżony zbiegł. Również i w jej ocenie <span class="anon-block">M. P.</span> nie jest podobny do oskarżonego, nie można ich pomylić. W ocenie Sądu z kolei <span class="anon-block">M. G.</span> nie miała powodu, by podawać nieprawdę tym bardziej, że według niej <span class="anon-block">Ł. N.</span> to ,,chuligan”, zaś jego ojciec ,,zatruwał” lokatorom budynku ,,życie” i obaj nie byli przez nią lubiani. Analogiczne zeznania złożyła i <span class="anon-block">H. G.</span>. Wprawdzie opisana przez córke sytuacje jedynie słyszała, sama bowiem nie podeszła do drzwi, jednak od <span class="anon-block">M. G.</span> dowiedziała się, że sprawcą wtargnięcia był kolega pokrzywdzonego.</p> <p>Zarówno twierdzenia obu sąsiadek, jak też funkcjonariuszy policji pozostają zbieżne z relacjami <span class="anon-block">M. N. (1)</span> a także <span class="anon-block">Ł. N.</span>. Ten ostatni podał (k. 18-19, 45-46, 99, 157-159, 494-495), że w dniu 17 grudnia 2017r. spotkał oskarżonego i zażądał, by ten przyznał się do współudziału w zakresie włamań do piwnic. <span class="anon-block">M. S.</span> wszedł z nim na klatkę schodową pobliskiego budynku, gdzie nagle zaatakował nożem, wbijając ostrze w udo ofiary. Następnie oskarżony trzymanym w ręku nożem ugodził zaatakowanego w kierunku brody, uderzył go trzonkiem w głowę, po czym zbiegł. Świadek szeroko opisywał konflikt z oskarżonym, dotyczący dokonywania kradzieży i składowania skradzionych rzeczy, opisywał również agresję <span class="anon-block">M. S.</span>, kierowaną tak do niego, jak tez jego ojca. Podał, że podczas owych sporów <span class="anon-block">M. S.</span> w marcu 2017r, uderzył go szklana butelka w głowę, powodując rozcięcie skóry, przez cały 2017r. groził mu pobiciem żądając, by nie wyjawił roli oskarżonego w popełnianiu kradzieży z włamaniami, w czerwcu 2017r. uderzył go ręką w twarz tak silnie, że wybił mu ząb, opisał również zdarzenie mające postać wyłamania drzwi, wtargnięcia do mieszkania i zaatakowania tak jego, jak i ojca. <span class="anon-block">Ł. N.</span> nie krył przy tym przed Sądem swoich pretensji do oskarżonego. Jego zeznania co do opisywanych w nich zdarzeń z udziałem oskarżonego są w ocenie Sądu prawdziwe i potwierdzają niemal w całości zasadność sformułowanych w akcie oskarżenia zarzutów. Wyjątek dotyczy zamiaru <span class="anon-block">M. S.</span> w zakresie zdarzenia z dnia 17. 12 2017r., o czym mowa niżej. Twierdzenia <span class="anon-block">Ł. N.</span> są zgodne z zeznaniami świadków, o których była mowa wyżej, konweniują z zasadami doświadczenia życiowego jak również są wewnętrznie niesprzeczne. Faktem jest, że w swoim mniemaniu <span class="anon-block">Ł. N.</span> odbywa karę pozbawienia wolności ,,za oskarżonego”, lecz w swoich relacjach nie ukrywał on tego, wyjawił także szereg sytuacji, o jakie ma do <span class="anon-block">M. S.</span> pretensje. Jego szczerość w tym zakresie upewnia o wiarygodności jego zeznań co do sprawstwa oskarżonego tym bardziej, że oceniane zeznania zgodne są także z opiniami biegłych z zakresu medycyny, protokołem oględzin miejsca zdarzenia i zeznaniami <span class="anon-block">L.</span> oraz <span class="anon-block">A. S. (2)</span>. Co do charakteru znajomości i poprzedzającego atak na klatce schodowej spotkania w <span class="anon-block"> sklepie (...)</span> są one także zgodne z zeznaniami <span class="anon-block">A. K.</span> i zabezpieczonym monitoringiem z tegoż sklepu. Co równie istotne ani tło, ani też przebieg konfliktu <span class="anon-block">Ł. N.</span> z <span class="anon-block">M. S.</span> nie uzasadniają- w świetle zasad doświadczenia życiowego pomawiania oskarżonego z jednoczesnym zatajaniem faktycznego sprawcy, gdyby nie był nim ów <span class="anon-block">M. S.</span>. Pokrzywdzony, chcąc bezzasadnie oskarżonego pomówić mógł wszakże bez przeszkód podać, że zaatakował go nieznany osobnik, który w chwili ataku powołał się na zlecenie mu tej czynności oskarżonemu. Pamiętać należy, że podając co do osoby napastnika nieprawdę <span class="anon-block">Ł. N.</span> mógł sam narazić się na odpowiedzialność karna. Byłoby to stosunkowo łatwe do wykazania w sytuacji, gdyby istotnie nie wiedział on, gdzie w owym czasie oskarżony przebywa. Faktem jest, że <span class="anon-block">Ł. N.</span> początkowo nie ujawnił wobec <span class="anon-block">K. T.</span> danych napastnika, zataił również przyjmowanie tego dnia narkotyków. Nie są to jednak elementy wyłączające wiarygodność jego późniejszych twierdzeń. Kwestia narkotyków mogła bowiem narazić pokrzywdzonego na odpowiedzialność karną, zaś podczas rozmowy z <span class="anon-block">K. T.</span> pokrzywdzony ze zrozumiałych powodów mógł być zdezorientowany i przestraszony. Brak interesu w bezzasadnym pomawianiu <span class="anon-block">M. S.</span> o tak poważne, jak usiłowanie zabójstwa przestępstwo, zgodność jego zeznań z relacjami pozostałych przesłuchanych świadków- poza <span class="anon-block">A. S. (1)</span> a także innymi, wskazanymi już dowodami, ujawnianie konfliktu z oskarżonym i konsekwencja co do opisanych w zeznaniach okoliczności to w ocenie Sądu czynniki wskazujące na wiarygodność zeznań <span class="anon-block">Ł. S.</span> a co za tym idzie również na sprawstwo oskarżonego w zakresie wszystkich zarzuconych mu zachowań. Oceny tej nie zmienia pozyskana w jurysdykcyjnej fazie postępowania opinia biegłego z zakresu stomatologii (k.610). Z uwagi na upływ czasu biegły nie zdołał kategorycznie określić, czy utrata przez <span class="anon-block">Ł. N.</span> zęba nastąpiła wskutek mechanicznego urazu typu uderzenie, czy też przyczyny endogennej. Z jej treści- a brak jest podstaw, by zasadność opinii kwestionować- wynika jednak większe prawdopodobieństwo urazu, niż przyczyny endogennej, co wszakże nie neguje wiarygodności złożonych przez pokrzywdzonego w tym zakresie zeznań. To samo spostrzeżenie odnieść należy i do zeznań przesłuchanego przed Sądem <span class="anon-block">M. P.</span> (k.624-625). Świadek ten nie miał wprawdzie żadnej wiedzy co do kierowanej przez oskarżonego wobec <span class="anon-block">Ł. N.</span> agresji, lecz w swojej relacji potwierdził on to, co na temat skradzionych a pozostawionych w jego mieszkaniu przedmiotów mówił <span class="anon-block">Ł. N.</span>. <span class="anon-block">M. P.</span> znał obu wymienionych mężczyzn, acz z żadnym z nich nie pozostawał w przyjaźni. Nie pamiętał on spotkania z oskarżonym w pobliżu <span class="anon-block"> sklepu (...)</span>, stanowczo jednak wykluczył, aby posiadał wiedzę co do opisywanego w wyjaśnieniach <span class="anon-block">M. S.</span> pomawiania o kradzieże lub informowanie o nich policji. W ocenie Sądu wiarygodne zeznania <span class="anon-block">M. P.</span> korelują z relacjami <span class="anon-block">Ł. N.</span> i stanowią kolejny asumpt do uznania zeznań pokrzywdzonego za wiarygodnych. Co równie istotne, Sąd w toku przesłuchania <span class="anon-block">M. P.</span> porównał jego wygląd z wyglądem oskarżonego i na tej bazie jednoznacznie wykluczył, by mężczyzn tych można ze sobą pomylić.</p> <p>Najpoważniejszym spośród przedstawionych oskarżonemu zarzutów jest bez wątpienia usiłowanie zabójstwa <span class="anon-block">Ł. N.</span> i od niego rozpocząć należy rozważania w zakresie kwalifikacji prawnej ujętych w akcie oskarżenia zachowań. Trafnie Sąd Apelacyjny w Krakowie podkreśla, że szczególna ostrożność w ustalaniu zamiaru powinna cechować stadium usiłowania. W wyroku z dnia 27 lutego 2007 r., II AKa 21/07, KZS 2007, z. 3, poz. 26, sąd ten stwierdził, że <em> <!-- -->dokonując ustaleń związanych z zamiarem ewentualnym pozbawienia człowieka życia, potrzeba, by sąd zachował szczególną ostrożność, zwłaszcza gdy idzie o usiłowanie pozbawienia życia z zamiarem ewentualnym, bowiem sąd powinien dokonać precyzyjnego, a niezwykle trudnego rozróżnienia pomiędzy zamiarem pozbawienia człowieka życia, które nie nastąpiło z przyczyn obiektywnych, a zamiarem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który mógł również spowodować śmierć u ofiary, nieobjętą jednak zamiarem sprawcy (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 3)">art. 156 § 3 k.k.</a>).</em> Zasadnicza trudność w tej materii polega na konieczności odtworzenia zachodzących po stronie sprawcy procesów psychicznych a ściślej rzecz ujmując ustalenia jego strony wolicjonalnej. <span class="anon-block">M. S.</span> nie przyznał się do tego, by w ogóle zaatakował nożem <span class="anon-block">Ł. N.</span>, co ogranicza możliwości dowodowe do badania strony wolicjonalnej sprawcy na podstawie uzewnętrznionych aspektów jego zachowania. Bez wątpienia obu mężczyzn dzielił konflikt na kanwie popełnianych wcześniej przestępstw. Równie niewątpliwe jest i to, że oskarżony użył noża a zatem przedmiotu nadającego się do pozbawienia innej osoby życia, zaś gdyby nie pomoc medyczna, to <span class="anon-block">Ł. N.</span> prawdopodobnie nie przeżyłby. Te elementy nie są jednak w ocenie Sądu wystarczające, by przypisać sprawcy najdalej idący zamiar, jakim jest zamiar- choćby ewentualny- pozbawienia pokrzywdzonego życia. Słusznie stwierdził Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 11.10 2017r. (II AKa 265/17, LEX nr 2402342), że <em> <!-- -->ani zadanie ciosu w miejsce dla życia ludzkiego niebezpieczne, ani nawet użycie narzędzia mogącego spowodować śmierć człowieka, same przez się nie decydują jeszcze o tym, że sprawca działa w zamiarze zabicia człowieka, chociażby ewentualnym. Za przyjęciem takiego zamiaru powinny przemawiać - poza użyciem narzędzia - jeszcze inne przesłanki zarówno podmiotowe, jak i przedmiotowe, a w szczególności zaś pobudki działania sprawcy, jego stosunek do pokrzywdzonego przed popełnieniem przestępstwa, sposób działania, a zwłaszcza miejsce i rodzaj uszkodzenia ciała oraz stopień zagrożenia dla życia pokrzywdzonego.</em> W przedmiotowej sprawie <span class="anon-block">M. S.</span> co prawda trzykrotnie uderzył pokrzywdzonego nożem, skierował jednak swoje ciosy na udo i żuchwę ofiary, zaś w głowę ugodził go trzonkiem noża. Takie umiejscowienie uderzeń przeczy w ocenie Sądu tezie o chociażby ewentualnym zamiarze zabójstwa. Pamiętać trzeba, że <span class="anon-block">Ł. N.</span> atakiem został zaskoczony i nie zdołałby się skutecznie obronić, gdyby oskarżony już pierwsze uderzenie zadał mu w jamę brzuszną lub klatkę piersiową. Oskarżony mógł zatem bez przeszkód wyprowadzić uderzenie, kierunkowane na jamę brzuszną lub klatkę piersiową zaatakowanego i z pewnością uczyniłby tak, gdyby co najmniej godził się na spowodowanie jego śmierci. Te części ciała pokrzywdzonego cechują się znacznie większą powierzchnią, aniżeli udo a co za tym idzie znacznie łatwiej jest w nie utrafić. Mierząc w udo a zatem miejsce w jakim znajdują się mniej istotne dla życia organy ciała <span class="anon-block">M. S.</span> wykazał, że jego wolą nie było pozbawienie pokrzywdzonego życia. To samo odnosi się do zadanego uderzenia w okolicę żuchwy. Kolejna forma aktywności sprawcy a zatem cios trzonkiem noża w głowę także w ocenie Sądu dowodzi, że zamiarem oskarżonego było spowodowanie jedynie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który to skutek w istocie nastąpił. Nic także nie stało na przeszkodzie, by oskarżony- o ile zamierzał spowodować jeszcze dalej idące następstwo ponowił atak, co jednak nie nastąpiło. Wszak na klatce schodowej budynku, gdzie omawiane zajście miało miejsce, nie było nikogo a co więcej nie wydarzyło się nic, co mogłoby sprawce przed dalszym atakiem powstrzymać. <span class="anon-block">M. S.</span> jednak dalszych działań przeciwko <span class="anon-block">Ł. N.</span> poniechał, pozostawił go bowiem i zbiegł. Owo pozostawienie ciężko rannej ofiary także w ocenie Sądu nie wskazuje, by oskarżony godził się na jej śmierć. Budynek, o jakim mowa był bowiem zamieszkały przez wiele osób, mogących skutecznie wezwać pomoc medyczną, z czego atakujący zdawał sobie sprawę. Sytuacja taka nastąpiła, <span class="anon-block">Ł. N.</span> bowiem poprosił o pomoc jednego z lokatorów, w następstwie czego został on przewieziony do szpitala. Faktem jest, że gdyby nie szybka i skuteczna pomoc medyczna, to pokrzywdzony zapewne nie przeżyłby. Trzeba jednak pamiętać, że choroba realnie zagrażająca życiu, to takie następstwo obrażeń ciała czy rozstroju zdrowia, które nawet w wypadku szybkiego i intensywnego postępowania leczniczego z reguły i w każdej chwili prowadzić może do śmierci. Konkludując stwierdzić zatem należy, że ukierunkowanie zadawanych uderzeń, wykorzystanie w końcowej fazie zdarzenia trzonka, nie zaś ostrza użytego noża, zaniechanie dalszej agresji pomimo sprzyjających warunków i pozostawienie zaatakowanego w miejscu, w jakim realnie mógł on liczyć na uzyskanie pomocy to elementy, jakie w ocenie Sądu eliminują możliwość przypisania <span class="anon-block">M. S.</span> zamiaru- nawet ewentualnego- pozbawienia pokrzywdzonego życia. Z tego powodu Sąd jego zachowanie, o jakim mowa zakwalifikował z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 kk</a>.</p> <p>Istotna trudność w kwalifikowaniu pozostałych, skierowanych przeciwko zdrowiu <span class="anon-block">Ł. N.</span> działań polega na tym, że miały one miejsce stosunkowo dawno, zaś pokrzywdzony nie korzystał w tym zakresie z żadnej pomocy medycznej. Powinnością Sądu było zatem posiłkowanie się zawartą w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 kpk</a>, lecz w tym zakresie oskarżyciel publiczny również z przepisu tego korzystał, formułując treść poszczególnych zarzutów i przedstawiając w akcie oskarżenia propozycje co do kwalifikacji prawnej. W świetle wiarygodnych, o czym była już mowa zeznań pokrzywdzonego i jego ojca oraz protokołu oględzin ciała <span class="anon-block">Ł. N.</span> uderzenie go przez oskarżonego butelką w głowę spowodowało co najmniej rozcięcie skóry na głowie i bliznę (k.170). Brak jest dowodów, uzasadniających by uderzenie to pociągnęło za sobą następstwa w postaci tzw. średniego uszkodzenia ciała, Sąd zatem ustalił, że skutki na zdrowiu, jakich doznał pokrzywdzony nie utrzymały się dłużej, aniżeli 7 dni. Za zasadną w tej sytuacji uznać należy zaproponowana w akcie oskarżenia kwalifikację z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 § 2 kk</a>. Podobnie rzecz się przedstawia w zakresie ataku, skierowanego przeciwko <span class="anon-block">Ł. N.</span> i <span class="anon-block">M. N. (1)</span> w mieszkaniu tego ostatniego. Nie ma dowodów, by zadawane tym osobom uderzenia w ogóle spowodowały jakiekolwiek następstwa na ich zdrowiu a co za tym idzie zachowania te traktować należy jako naruszenie nietykalności cielesnej obu wymienionych mężczyzn, o jakich mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 kk</a>. Z kolei z miarodajnej opinii sądowo- lekarskiej (k. 227) wynika, że doznana przez pokrzywdzonego utrata zęba 11 jest urazem, jaki naruszył czynności narządów ciała ofiary na czas powyżej 7 dni. W tej sytuacji opisane w punkcie 7 aktu oskarżenia zachowanie zakwalifikować należało z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a>. Trafnie zaproponował oskarżyciel publiczny kwalifikację prawną zachowań oskarżonego, polegających na grożeniu <span class="anon-block">Ł. N.</span> w celu odstąpienia przezeń w prowadzonym pod sygnaturą PR 1 Ds.115.2017 postępowaniu przygotowawczym od ujawnienia roli <span class="anon-block">M. S.</span> w popełnionych przestępstwach. Penalizacji zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> podlega bowiem używanie groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na oskarżonego, przy czym nie ulega wątpliwości, że użyte w tym przepisie pojęcie "oskarżony" interpretować należy z uwzględnieniem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 71;art. 71 § 3)">art. 71 § 3 k.p.k.</a> Oznacza to, że ów przepis obejmuje ochronę również podejrzanego (por.: wyrok SN z dnia 8 kwietnia 2002 r., V KKN 281/00, OSNKW 2002, nr 7-8, poz. 56). Jednolitym i niezmiennym celem, z powodu którego oskarżony kierował wobec pokrzywdzonego groźby uszkodzenia ciała było to, by <span class="anon-block">Ł. N.</span> nie wskazał <span class="anon-block">M. S.</span> jako sprawce kradzieży. To z kolei obliguje do zastosowania w omawianym zakresie konstrukcji czynu ciągłego.</p> <p>Rozważania w zakresie wymiaru kary rozpocząć należy od wskazania katalogu okoliczności, dotyczących każdego z popełnionych przez oskarżonego przestępstw. Jako podstawową okoliczność obciążającą wskazać należy uprzednią wielokrotną karalność <span class="anon-block">M. S.</span>, jaka wskazuje na znaczny i stale postępujący stopień jego demoralizacji. Spostrzeżenie to konweniuje i z tym zakresem przestępczej jego działalności, jaki jest przedmiotem rozpoznawania w przedmiotowej sprawie. Oskarżony bowiem początkowo kierował pod adresem <span class="anon-block">Ł. N.</span> jedynie groźby, ukierunkowane na złożenie przezeń korzystnych dla siebie wyjaśnień, później zaczął stosować wobec oskarżonego przemoc fizyczną, by na końcu wyrządzić mu poważną krzywdę na zdrowiu. Rzeczą Sądu jest w tej sytuacji zahamować ów postępujący proces demoralizacji sprawcy, zaś cel taki osiągnąć można jedynie poprzez wymierzenie odpowiednio surowej kary. Obciąża <span class="anon-block">M. S.</span> bardzo długi okres jego przestępczej działalności na szkodę <span class="anon-block">Ł. N.</span> a częściowo i na szkodę jego ojca. Dotyczy to w szczególności czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a>, jaki był wykonywany przez cały rok 2017. Na powinność zaostrzenia wymiaru kary za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> wpływa użycie stosunkowo niebezpiecznego narzędzia, za jakie uznać należy szklaną butelkę, zaś w zakresie występków z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 kk</a> miejsce popełnienia tych czynów, jakim było mieszkanie obu pokrzywdzonych. Z kolei duże natężenie agresji w zakresie ciężkiego uszkodzenia ciała <span class="anon-block">Ł. N.</span>, przejawiające się zadaniem ofierze trzech uderzeń, z których dwa zadane zostały niebezpiecznym narzędziem w postaci ostrza noża również w ocenie Sądu wpływa na potrzebę wymierzenia oskarżonemu kary odpowiednio surowej. Okoliczność ta wprost bowiem przekłada się na znaczny stopień jego winy, podobnie jak i swoisty, użyty przez sprawce podstęp, za pomocą którego zwabił on pokrzywdzonego w ustronne miejsce- klatkę schodową budynku. Znacznie natężona agresja sprawcy wobec ofiary a także znaczny stopień szkodliwości społecznej czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1;art. 156 § 1 pkt. 2)">art. 156 § 1 pkt 2 kk</a> to elementy również wpływające na potrzebę odpowiedniego zaostrzenia wymiaru kary. Nie można tracić z pola widzenia i tego, że oskarżony dokonał zamachów na jedno z podstawowych dóbr prawem chronionych, jakim bez wątpienia jest zdrowie indywidualne. Jedyną w zasadzie okolicznością łagodzącą, jaka odnosi się do każdego z popełnionych przez <span class="anon-block">M. S.</span> przestępstw jest aspekt wiktymologiczny. Wszak gdyby <span class="anon-block">Ł. N.</span> przestrzegał porządku prawnego i nie dokonywał w przeszłości żadnych kradzieży, do nie doszłoby do jego konfliktu z oskarżonym a w efekcie i do opisanych w wyroku zdarzeń. Nie chodzi tutaj o osobę <span class="anon-block">Ł.</span>, ani <span class="anon-block">M. N. (1)</span>, jednoznacznie negatywnie postrzeganych przez sąsiadów, bo ustawodawca nie różnicuje dóbr prawem chronionych ze względu na kryterium właściwości i warunków osobistych ofiar przestępstw. Jedyna, acz o znaczącej wymowie okoliczność łagodząca sprowadza się do konstatacji, że gdyby <span class="anon-block">Ł. N.</span> nie dokonał kradzieży, to <span class="anon-block">M. S.</span> nie dokonałby na jego szkodę i szkodę jego ojca żadnej przestępczej akcji, bo te warunkowane były konfliktem na kanwie owych kradzieży. Element ten co prawda nie usprawiedliwia agresji oskarżonego, lecz bez wątpienia był jej przyczyną. Nie sposób przy tym nie dostrzec, że gdyby pokrzywdzony od razu, już na początku roku 2017 powiadomił organy ścigania co do kierowanych przez oskarżonego gróźb, to prawdopodobnie zapobiegłoby to dalszej agresji ze strony <span class="anon-block">M. S.</span> a w każdym razie znacznie by ją ograniczyło. To przyczynienie się pokrzywdzonego w ocenie Sądu jest przeszkodą co do dalszego zaostrzania wymiaru kary tak za poszczególne popełnione przez oskarżonego przestępstwa, jak też uzasadnia zastosowanie przy wymiarze kary łącznej zasady częściowej tylko kumulacji kar. Istotne jest przy tym również i to, że <span class="anon-block">Ł. N.</span> nie poniósł trwałych skutków na zdrowiu. Niewątpliwie jednak doznał on znacznej krzywdy, rozumianej jako ból i cierpienie fizyczne, lecz także moralne. Wszak zachował on życie jedynie dzięki pomocy, wezwanej przez lokatora budynku, w jakim doszło do popełnienia na jego szkodę przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art. 156 § 1kk</a> oraz sprawnej pracy lekarzy i personelu medycznego. W ocenie Sądu należy mu się z tego tytułu zadośćuczynienie od sprawcy, zaś odpowiednią kwotą- zważywszy na znaczny rozmiar krzywdy z jednej, zaś przyczynienie się z drugiej strony jest 8000zł.</p> <p>Zaliczenie na poczet kary łącznej pozbawienia wolności okresu tymczasowego aresztowania jest obligatoryjne, podobnie jak przyznanie obrońcy z urzędu nieopłaconych kosztów z tego tytułu. Użyty do ataku na pokrzywdzonego nóż podlega w ocenie Sądu przepadkowi, pozostałe natomiast zabezpieczone dowody rzeczowe należy zwrócić właścicielom. <span class="anon-block">M. S.</span> nie posiada dochodów ani majątku, co uzasadnia powinność odstąpienia od obciążania go kosztami sądowymi, w tym opłatą.</p> </div>