VII SA/Wa 193/18
Sądy administracyjne2018-11-20
Sygnatura
VII SA/Wa 193/18
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
2018-11-20
Rodzaj
Wyrok WSA w Warszawie
Sędziowie
Agnieszka Jędrzejewska-JaroszewiczJoanna Gierak-PodsiadłyJolanta Augustyniak-Pęczkowska
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Jędrzejewska - Jaroszewicz, , Sędzia WSA Jolanta Augustyniak – Pęczkowska (spr.), Sędzia WSA Joanna Gierak – Podsiadły, Protokolant sekr. sąd. Anna Tomaszek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 listopada 2018 r. sprawy ze skargi E. W. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] listopada 2017 r. znak: [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności oddala skargę
UZASADNIENIE
Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego (GINB) decyzją z [...] listopada 2017 r. [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257, ze zm. – k.p.a.), po rozpatrzeniu odwołania E. W. – utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...] z [...] listopada 2016 r., [...], odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Starosty T. z [...] lipca 2015 r., nr [...] zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej T. P. S.A. pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej na dachu budynku mieszkalnego, na działce nr ew. [...], obr. [...] w Z.
Organ wyjaśnił zasady postępowania nieważnościowego podkreślając m.in., że stwierdzenia nieważności decyzji może dojść wyłącznie w przypadku bezsprzecznego stwierdzenia którejkolwiek z przesłanek zawartych w art. 156 § 1 k.p.a. Organ nie orzeka zatem co do istoty sprawy rozstrzygniętej kontrolowaną decyzją, lecz orzeka jako organ kasacyjny.
Mając na uwadze zarzuty odwołania organ podkreślił, powołując się na orzecznictwo (wyroki: NSA z 28 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1705/09 oraz wyroki WSA w Warszawie: z 23 października 2008 r., sygn. akt IV SA/Wa 1385/08; z 26 września 2007 r., sygn. akt II SA/Wa 871/07; z 16 kwietnia 2007 r., sygn. akt V SA/Wa 55/07), że zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania (art. 15 k.p.a.) organ odwoławczy obowiązany jest ponownie rozpoznać i rozstrzygnąć sprawę rozstrzygniętą decyzją organu pierwszej instancji.
GINB dalej stwierdził, że organ wojewódzki uzasadnił oddziaływanie inwestycji na środowisko i zdrowie ludzi, prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane i bezpieczeństwo pożarowe.
Następnie podkreślił, że inwestycja obejmuje budowę stacji bazowej telefonii komórkowej na dachu budynku przy ul. M. [...] w Z.
Zgodnie z art. 32 ust. 4 pkt 2 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2013 r., poz. 1409, ze zm.), pozwolenie na budowę może być wydane wyłącznie temu, kto złożył oświadczenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Stosownie zaś do art. 33 ust. 2 pkt 2 Prawa budowlanego, powyższy dokument inwestor winien dołączyć do wniosku o pozwolenie na budowę. T. P. S.A. załączyła oświadczenie z [...] września 2014 r. uzupełnione oświadczeniem z [...] czerwca 2015 r. Tym samym nie naruszono wymagań z art. 32 ust. 4 pkt 2 oraz art. 33 ust. 2 pkt 2 Prawa budowlanego.
Organ zaznaczył, że Prawo budowlane nie nakłada obowiązku nawet uprawdopodobnienia zgodności ww. oświadczenia z rzeczywistym stanem prawnym. Oświadczenie nie musi być poparte dokumentacją, o ile nie budzi wątpliwości. Wprawdzie może ono podlegać badaniu, co do zgodności z rzeczywistym stanem prawnym, niemniej w judykaturze wskazuje się, że wyłącznie w przypadku powzięcia - na etapie postępowania zwykłego - wątpliwości co do tego prawa. Co do zasady nie ma więc podstaw do kwestionowania oświadczenia, złożonego pod rygorem odpowiedzialności karnej (zob. wyroki NSA: z 3 kwietnia 2007 r., sygn. akt II OSK 577/06; z 15 grudnia 2008 r., sygn. akt II OSK 1618/07; z 17 kwietnia 2007 r., sygn. akt II OSK 193/07; z 9 listopada 2005 r., sygn. akt II OSK 179/05; wyrok NSA z 26 lipca 2007 r., sygn. akt I OSK 1099/06; wyrok WSA w Gorzowie Wlkp. z 27 stycznia 2010 r., sygn. akt II SA/Go 906/09)
Skoro nie było takich wątpliwości, a strony nie kwestionowały tego prawa, to organ nie miał obowiązku jego weryfikacji. W aktach znajduje się umowa najmu z [...] sierpnia 2014 r., zawarta pomiędzy W. M. "B. W." a T. P. S.A. dot. powierzchni dachu i poddasza ww. budynku na podstawie uchwały W. M. "B. W." z [...] lutego 2014 r., nr [...], w sprawie zgody na zamontowanie ww. stacji w trybie art. 22 i 23 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. z 2015 r., poz. 1892). Zgodnie z art. 23 ust. 2 cyt. ustawy, co do zasady, uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali, liczoną według wielkości udziałów.
Jeżeli roboty budowlane prowadzone będą w częściach wspólnych budynku, dla podjęcia tzw. czynności przekraczającej zwykły zarząd, wystarczające jest podjęcie uchwały większością głosów. Pozostali lokatorzy muszą się takiej uchwale podporządkować (zob. wyrok SA w Katowicach z 1 grudnia 2015 r., sygn. akt I ACa 388/15). Zgoda każdego z właścicieli wyodrębnionych lokali byłaby wymagana wyłącznie w sytuacji, gdyby roboty obejmowały lokale, co nie miało miejsca.
Organ przytoczył art. 35 ust. 1 pkt 1 i 2 Prawa budowlanego i odnosząc się do zarzutu braku decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego wyjaśnił, że zgodnie z art. 50 ust. 1 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2015 r. poz. 199, ze zm. ) Inwestycja celu publicznego jest lokalizowana na podstawie planu miejscowego, a w przypadku jego braku - w drodze decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego.
Działka nr ew. [...] objęta była uchwałą R. M. Z. z [...] września 2010 r., Nr [...], w sprawie "Miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego S. – K. – S." (Dz. Urz. Woj. Mał. z 2010 r., nr [...], poz. [...], ze zm.) i położona na obszarze o symbolu 5.MW (tereny zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej). Plan nie precyzował lokalizacji inwestycji łączności publicznej stacji bazowej telefonii komórkowej. Zgodnie z § 5 ust. 10 pkt 1 ww. planu "W zakresie zaopatrzenia terenów w sieci teletechniczne obowiązuje realizacja sieci telekomunikacyjnych za pomocą kanalizacji teletechnicznej, przyłączy kablowych ziemnych i innych dostępnych rozwiązań."
Niezależnie organ zauważył, że zgodnie z art. 46 ust. 1 ustawy z 7 maja 2010 r. o wspieraniu rozwoju usługi sieci telekomunikacyjnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 106, poz. 675 ze zm.), plan miejscowy nie może ustanawiać zakazów, a przyjmowane w nim rozwiązania nie mogą uniemożliwiać lokalizowania inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej. Z kolei ust. 2 cyt. przepisu stanowi, że jeżeli lokalizacja inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej nie jest umieszczona w planie miejscowym, dopuszcza się jej lokalizowanie, jeżeli nie jest to sprzeczne z określonym w planie przeznaczeniem terenu ani nie narusza ustanowionych w planie zakazów lub ograniczeń. Przeznaczenie terenu na cele zabudowy wielorodzinnej, rolnicze, leśne, usługowe lub produkcyjne nie jest sprzeczne z lokalizacją inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej, a przeznaczenie terenu na cele zabudowy jednorodzinnej nie jest sprzeczne z lokalizacją infrastruktury telekomunikacyjnej o nieznacznym oddziaływaniu. W orzecznictwie wskazano, że ustalenia planu muszą być wykładane tak, aby usuwać zakazy i przeszkody w lokalizowaniu inwestycji celu publicznego z zakresu łączności publicznej. Skoro w świetle tych przepisów plan miejscowy nie może ustanawiać zakazów w lokalizowaniu tego rodzaju inwestycji i nie może zawierać rozwiązań uniemożliwiających lokalizowania takich inwestycji, to tym bardziej takich zakazów nie można wyprowadzać z niejasnych postanowień planu lub w ogóle braku takich postanowień (por. wyrok NSA z 29 grudnia 2015 r., sygn. akt II OSK 1020/14). Tym samym lokalizacja inwestycji nie narusza rażąco ustaleń ww. planu.
Organ dodał, że zgodnie z art. 71 ust. 2 ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2013 r., poz. 1235, ze zm.), uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach jest wymagane dla planowanych: przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko oraz przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Przytoczył § 2 ust. 1 pkt 7 rozporządzenia Rady Ministrów z 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. z 2010 r. Nr 213, poz. 1397, ze zm.), wymieniający przedsięwzięcia mogące zawsze znacząco oddziaływać na środowisko oraz § 3 ust. 1 pkt 8 ww. rozporządzenia wymieniający przedsięwzięcia mogące potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko oraz wyjaśnił pojęcie "miejsca dostępne dla ludności" wskazując, że są to nie tylko miejsca, w których wzniesiono już legalnie budynki z przeznaczeniem na pobyt ludzi, ale i miejsca, w których budynki mogą powstać zgodnie z prawem (por. wyrok NSA z 12 czerwca 2014 r., sygn. akt II OSK 104/13,).
Dalej organ zaznaczył, że do wniosku dołączono "Kwalifikację przedsięwzięcia dla stacji bazowej" obejmującą: 1. antenę sektorową 80010290v02 o azymucie 11°, o mocy EIRP 9475 W; 2.antenę sektorową 80010291 v02 o azymucie 120°, o mocy EIRP 12992 W; 3.antenę sektorowej 80010291 v02 o azymucie 260°, o mocy EIRP 12992 W. Na rys. 02 "Przekroje pionowe wzdłuż głównej osi promieniowania anten sektorowych - s. 8) podano, że przy ukierunkowaniu anteny sektorowej na: azymut 11° i jej maksymalnym pochyleniu - tilt 1°, oś główna wiązki promieniowania w odległości 200 m od anteny będzie przechodzić najniżej na 14,7 m.; azymut 120° i jej maksymalnym pochyleniu - tilt 2°, oś główna wiązki promieniowania w odległości 300 m od anteny będzie przechodzić najniżej na 4,1 m; azymut 260° i jej maksymalnym pochyleniu - tilt 2°, oś główna wiązki promieniowania w odległości 300 m od anteny będzie przechodzić najniżej na 5,6 m.
Zgodnie z ww. planem obszary, nad którymi przechodzą osie główne wiązek promieniowania, oznaczone są symbolami: 10.MN/U (tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z dopuszczeniem usług komercyjnych), dla którego, zgodnie z § 8 ust. 2 pkt 8 lit. e planu ustalono maksymalną wysokość zabudowy na 13 m - w przypadku anteny skierowanej na azymut 11°. Tym samym oś główna wiązki promieniowania w odległości 200 m od anteny będzie przechodzić na wysokościach wyższych niż dopuszczalna w planie maksymalna wysokość zabudowy, z uwzględnieniem geometrii dachów (wymagane o kącie nachylenia głównych połaci pomiędzy 45° - 54° - 8 ust. 2 pkt 8 lit. g ww. planu ); KDG/1.KDL (tereny komunikacji przeznaczone pod drogi publiczne) - w przypadku anteny skierowanej na azymut 120°; ZC (Tereny czynnego cmentarza parafialnego) - dla którego ustalono generalny zakaz zabudowy kubaturowej z dopuszczeniem realizacji obiektów kubaturowych związanych z funkcjonowaniem cmentarza - w przypadku anteny skierowanej na azymut 260°.
Inwestycja nie należy więc do przedsięwzięć wymienionych w § 2 ust. 1 oraz § 3 ust. 1 ww. rozporządzenia, a zatem zarzut dotyczący konieczności dokonania oceny oddziaływania na środowisko organ uznał za niezasadny i stwierdził, że decyzja nie narusza rażąco art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego w zw. z art. 71 ust. 2 ww. ustawy z 3 października 2008 r.
Organ podkreślił również, że przepisy prawa nie wymagają szczególnych uprawnień do sporządzenia kwalifikacji oddziaływania na środowisko. Nadto, złożona kwalifikacja nie jest wiążąca i zawsze organ sam dokonuje oceny, czy inwestycja zalicza się do ww. przedsięwzięć. Niemniej dane zawarte w kwalifikacji pozwalają na ocenę potencjalnego oddziaływania inwestycji na środowisko.
Dalej organ przytoczył art. 75 § 1 k.p.a., podkreślając, że obowiązek zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie oznacza przerzucenia na organ całego ciężaru dowodzenia. Jeżeli organ ustalił stan faktyczny z nienasuwających zastrzeżeń dokumentów, to ich zakwestionowanie wymaga przeprowadzenia kontrdowodu z inicjatywy strony (por. wyroki NSA z 18 lipca 2007 r., I OSK 1704/06; z 2 lipca 2002 r., I SA 169/02). W tym przypadku, nie ma opracowania podważającego ww. analizę środowiskową. Nie złożyła go też skarżąca, co czyni jej argumentację gołosłowną.
W ocenie GINB, inwestycja nie narusza rażąco przepisów techniczno- budowlanych obowiązujących w dacie jej wydania. Nie wymagała też uzgodnienia w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych. Obowiązku takiego nie można wyprowadzić z § 4 rozporządzenia MSWiA z 16 czerwca 2003 r. w sprawie uzgadniania projektu budowlanego pod względem ochrony przeciwpożarowej (Dz. U. z 2003 Nr 121, poz. 1137, ze zm.).
Odnosząc się do zarzutów dotyczących wyrobów budowlanych, rozwiązań konstrukcyjnych, organ wskazał, powołując się na orzecznictwo, że wyłączną odpowiedzialność za zgodność projektu architektoniczno-budowlanego z przepisami i zasadami wiedzy technicznej ponosi projektant.
GINB zaznaczył, że projekt budowlany został sporządzony i sprawdzony przez osoby uprawnione, a projektanci i sprawdzający złożyli oświadczenia o zgodności projektu z obowiązującymi normami i przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej.
Odpowiadając na zarzut, że część dokumentacji nie została sporządzona przez osobę posiadającą uprawnienia w specjalności telekomunikacyjnej, organ wskazał, że z Prawa budowlanego jak i rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego z [...] kwietnia 2012 r. (Dz. U. z 2012 r. poz. 462), nie wynika obowiązek sporządzenia dla stacji bazowej oddzielnej części telekomunikacyjnej przez osobę z uprawnieniami telekomunikacyjnymi.
Natomiast kwestie wykonywania robót budowlanych i ich zgodności z projektem pozostają we właściwości organów nadzoru budowlanego.
GINB zwrócił uwagę, że skarżąca powołuje się na "liczne doniesienia mieszkańców", "skargi ludności", rezolucje Parlamentu Europejskiego rozporządzenia, ale ich nie przywołuje. Nie sposób się więc odnieść tego zarzutu. Ponadto złożone dokumenty są w języku niemieckim, a zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o języku polskim z 7 października 1999 r. (z 2011 r., Nr 43, poz. 224) "Podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych oraz składają oświadczenia woli w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej." Natomiast stosownie do art. 5 ust 2 ww. ustawy o języku polskim "Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do oświadczeń woli, podań i innych pism składanych organom, o których mowa w art. 4."
Organ nie podzielił zarzutu naruszenia art. 10 k.p.a. wyjaśniając, że brak udziału strony może stanowić podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a), a nie do stwierdzenia nieważności (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 maja 2005 r., sygn. akt VII SA/Wa 826/04).
W konsekwencji – zdaniem organu - decyzja S.T. z [...] lipca 2015 r., nie jest obarczona żadną z wad wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a
Na koniec organ podkreślił, że przedmiotem oceny nie była zasadność, celowość czy estetyka inwestycji, lecz wyłącznie jej ocen pod kątem wad prawnych określonych w art. 156 § 1 k.p.a.
Skargę na powyższą decyzję złożyła E. W. zarzucając naruszenie przepisów:
1. art. 7, 8, 11, 77 § 1 oraz 107 § 3 k.p.a. poprzez nieodniesienie się do części zarzutów z pisma z [...].06.2016r. i z [...].07.2016r. — w rezultacie decyzje mogły zostać wydane bez analizy wszystkich zarzutów dot. naruszenia przepisów prawa i niezasadnego lub przedwczesnego wydania zaskarżonej decyzji;
2. art. 32 ust. 1 pkt 1 Prawo budowlane w zw. z art. 71 ust. 1 ustawy z 3.10.2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku (...) w zw. z § 2 ust. 1 pkt 7 i § 3 ust. 1 pkt 8 cyt. rozporządzenia poprzez ich błędną interpretację i przyjęcie, że sporządzający opracowanie o oddziaływaniu na środowisko nie musi posiadać żadnych uprawnień— gdyż do takich opracowań powinno się stosować w drodze analogii art. 20 Prawo budowlane. Ponadto, Starosta T. nie zweryfikował, czy inwestycja zalicza się do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, a zatem decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa.
3. art. 32 ust. 4 pkt 2 oraz 33 ust. 2 pkt 2 Prawo budowlane w zw. z art. 22 i 23 ustawy z 24.06.1994r. o własności lokali (Dz.U. Nr 85, poz. 388) poprzez ich błędną interpretację i bezzasadne przyjęcie, że S. T. nie miał podstaw do weryfikowania oświadczenia o dysponowaniu nieruchomością na cele budowlane — w sytuacji, gdy inwestor posłużył się uchwałą W. M. wyrażającą zgodę na inwestycję podjętą większością głosów współwłaścicieli nieruchomości zamiast głosami wszystkich właścicieli lokali. Organ powinien powziąć wątpliwości i zweryfikować tą kwestię — a jej brak rażąco narusza prawo.
4. art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. a-e oraz pkt 2, 3, 9 oraz art. 10 i art. 71 ust. 1 - 5 w zw. z art. 81 ust. 1-4 Prawo budowlane poprzez niezasadne przyjęcie, że projekt budowlany jest zgodny z ww. przepisami a inwestycja nie zmienia sposobu użytkowania budynku — w sytuacji, gdy rozwiązania tech. nie spełniają warunków:
a. nośności i statyczności konstrukcji masztu z wyciągami, umocowania i śruby nie posiadają wymaganych certyfikatów CE zgodnych z PN- EN 1090 dla konstrukcji stalowych klasy EXC3 (pkt. art. 5 ust. 1 pkt 1 a);
b. bezpieczeństwa pożarowego, bowiem dla okablowanych urządzeń technicznych nie przewidziano koniecznej obudowy przeciwpożarowej EL90 opóźniającej rozprzestrzenianie się pożaru, nie zaprojektowano również odcinków przeciwpożarowych (pkt 1 b);
c. zdrowia mieszkańców poprzez oddziaływanie pól elektromagnetycznych, opierając się na opinii osoby nieposiadającej uprawnień oraz umieszczenia w projekcie anten bezpośrednio nad lokalem mieszkalnym nr [...] skarżącej bez podstawy żelbetonowej, co naraża mieszkańców na wertykalne promieniowanie, które zagraża ich zdrowiu;
d. bezpieczeństwa użytkowania i dostępności obiektów, bo klatka schodowa nie ma automatycznego wyziewu dymu pożarowego (pkt 1 d);
e. ochrony przed hałasem, bowiem urządzenia techniczne nie posiadają odpowiedniej obudowy, maszt i umocowania nic mają odpowiednich certyfikatów narażając mieszkańców na negatywne skutki związane z hałasem (pkt 1 e);
f. użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, bowiem stacja ma być umieszczona na dachu budynku mieszkalnego, który nie jest przeznaczony do prowadzenia działalności gospodarczej, zwłaszcza w zakresie urządzeń telekomunikacyjnych, a skarżąca jako właścicielka lokalu nr [...] nie wyraziła zgody na zamieszkiwanie w obrębie oddziaływania pól c-m, zwłaszcza o ponadnormatywnym zakresie (pkt 2);
g. możliwości utrzymania właściwego stanu technicznego budynku, gdyż po zamontowaniu urządzeń technicznych na poddaszu, pomieszczenie to utraci funkcje wentylacyjną co jest niezgodne z jego przeznaczeniem (pkt. 3);
h. poszanowania, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich, bowiem organ I instancji nie ustalił oddziaływania stacji na sąsiednie nieruchomości, a okolicznym mieszkańcom nie zapewniono czynnego udziału — co może narażać ich na negatywne skutki zdrowotne i obniżenie wartości nieruchomości ze względu na te negatywne skutki (pkt 9);
Ponadto, inwestycja zmierzała do zmiany sposobu użytkowania budynku, dla której konieczna była ekspertyza osoby uprawnionej (art. 71 ust. 1 pkt 5 P.b.) — a Starosta nie wezwał do uzupełnienia tego braku zgodnie z art. 71 ust. 3 P.b.
Starosta T. zgodnie z art. 81 ust. 1-5 P.b. powinien skontrolować zgodność zagospodarowania przestrzennego, ochrony środowiska oraz warunków bezpieczeństwa ludzi i mienia, zgodnie z art. 10 Prawa budowlanego.
5. art. 35 ust. 1 pkt 1 i 2 Prawo budowlane w zw. z art. 46 ust. 1 i 2 ustawy z 7.05.2010r. o wspieraniu rozwoju usługi sieci telekomunikacyjnych (Dz. U. z 2010r. Nr 106, poz. 675 ze zm.) poprzez ich błędną interpretację i niezasadne przyjęcie, że inwestycja nie wymaga decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, w sytuacji nieprecyzyjnego określenia w planie dopuszczalności lokalizacji stacji telefonii komórkowych (§ 5 ust. 10 pkt 1 uchwały R. M. Z. z [...].09.2010r. nr [...]), gdyż wiąże się z obowiązkiem ustalenia ewentualnego oddziaływania stacji na środowisko oraz mieszkańców;
6. art. 10 § 1 w zw. z art. 61 § 4 i 75 § 1 k.p.a. poprzez brak stwierdzenia naruszeń ww. przepisów — a w rezultacie pozbawienie skarżącej czynnego udziału w sprawie, jak i mieszkańców budynku i zabudowań sąsiednich. Nie brano pod uwagę kontrowersyjnego charakteru inwestycji, pomijając zasady prewencji i przezorności prowadzenia postępowania rezygnując z czynności mogących poszerzyć materiał dowodowy, co mogło mieć istotny wpływ na wynik decyzji, którą wydano z rażącym naruszeniem prawa.
7. art. 156 § 1 pkt 2 w zw. z art. 158 § 1 k.p.a. wobec ich błędnej interpretacji.
Skarżąca wniosła o uchylenie decyzji obu instancji wskazując, że organy nie ustosunkowały się do wszystkich zarzutów zawartych w pismach – [...].06.2016, [...].07.2016r. Natomiast GINB uczynił to częściowo — błędnie przyjmując, że zarzuty odwołania pokrywają się z zarzutami pełnomocnika. Ustanowienie pełnomocnika nie może oznaczać, że strona nie może działać obok pełnomocnika. Powyższe może świadczyć o przedwczesnym wydaniu zaskarżonej decyzji. Dlatego skarga zawiera również zarzuty zgłaszane w pismach— przy czym części z nich, tj. naruszenia słusznego interesu mieszkańców i interesu społecznego, wpływu inwestycji na pogorszenie właściwości użytkowych i estetycznych oraz potencjalnego wyrządzenia szkody w majątku mieszkańców i obniżenia wartości lokali nie wzięto pod uwagę.
Skarżąca wskazała, że:
- decyzję oparto na opracowaniu mgr inż. R. B. dot. "Kwalifikacji przedsięwzięcia pod względem konieczności sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko" i przyjęto na jej podstawie, że inwestycja nie kwalifikuje się do przeprowadzenia postępowania środowiskowego. Organ powinien rozstrzygnąć czy ww. opracowanie sporządziła osoba o odpowiednich kwalifikacjach.
- GINB błędnie zinterpretował art. 32 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego i przyjął, że zestawienie tego przepisu z innymi regulacjami (w tym o Ochronie środowiska) pozwala przyjąć, że do sporządzenia oceny wpływu przedsięwzięcia na środowisko nie są wymagane uprawnienia. Taka interpretacja prowadzi do tego, że każdy inwestor mógłby przedstawiać korzystne, a jednocześnie niezgodne ze stanem faktycznym opinie dla korzyści — bez możliwości ich weryfikacji przez organy. Rozumienie tego przepisu powinno być analogiczne z przepisami dotyczącymi autorów projektów budowlanych i konieczności złożenia oświadczenia o zgodności projektu z przepisami prawa oraz art. 20 Prawa budowlanego).
- rolą organu zgodnie z art. 32 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego było przeprowadzenie oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko oraz na obszar Natura 2000. Oparcie się na ww. opracowaniu, bez zweryfikowania uprawnień autora narusza ww. przepis.
- nie udokumentowano kwalifikacji przedsięwzięcia i oddziaływania na środowisko, tylko wskazano, na brak konieczności uzyskania decyzji środowiskowej przyjmując zaniżony obszar oddziaływania do 50 m. Starosta winien przeprowadzić dowód z opinii biegłego. Ponadto, inwestycja ma o wiele większy zasięg oddziaływań. Ustalenie znacznego oddziaływania spowodowałoby konieczność uzyskania decyzji środowiskowej.
- organ błędnie zinterpretował art. 32 ust. 4 pkt. 2 oraz 33 ust. 2 Prawo budowlane w zw. z art. 22 i 23 ustawy o własności lokali i przyjął, że Starosta T. nie miał obowiązku weryfikować oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, gdyż przy współwłasności, zobowiązany jest posiadać zgodę wszystkich współwłaścicieli. Z załącznika nr 2 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12.08.2015r. formularza oświadczenia (PB-2) - w przypadku współwłasności "konieczne jest uzyskanie zgody wszystkich współwłaścicieli na wykonanie robót budowlanych" (pkt. D formularza). Zawarcie takiego określenia w formularzu stanowiącym załącznik do aktu prawnego powszechnie obowiązującego wskazuje, że przepisy prawa budowlanego są uregulowaniami szczególnymi wyłączającymi stosowanie ustawy o własności lokali. Przekazanie części nieruchomości jest wyjątkowe i istotne dla wszystkich współwłaścicieli — zmienia bowiem zagospodarowanie nieruchomości, jej przeznaczenie, wartość rynkową i wpływa na bezpieczeństwo użytkowania nieruchomości (w tym lokalu nr [...]).
- niesłusznie organ przyjął, że Starosta T. nic miał podstaw weryfikować oświadczenia o dysponowaniu nieruchomością na cele budowlane — w sytuacji, gdy z uchwały nr [...] W. M. "B. W." z [...].02.2014r. wynikało, że nie została podjęta głosami wszystkich właścicieli lokali. Starosta wezwać do przedstawienia uchwały wyrażającej zgodę przez wszystkich członków z uwzględnieniem celu inwestycji. Nie powiadomiono wszystkich właścicieli, nie rozpoznano sprzeciwów mieszkańców.
Dalej skarżąca powtórzyła argumentację przedstawioną w pozostałych zarzutach skargi, podkreślając, że w świetle badań naukowych dostrzega się związek pomiędzy oddziaływaniem fal e-m, a podwyższonym ryzykiem zachorowań ludzi mieszkających w bliskim sąsiedztwie urządzeń emitujących wiązki fal. W raportach NIK-u odnotowano nieprawidłowości wynikających ze zwiększania parametrów stacji, które emitowały fale przekraczające normy określone w rozporządzeniu w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko opracowanie. Zdaniem skarżącej nisko umieszczone anteny emitują przekraczające dopuszczalne wartości w miejscach dostępnych dla ludzi (jak np. w mieszkaniach znajdujących się pod stacją telefonii komórkowej), gdyż nie sprawdzono wertykalnego rozchodzenia się pól e-m i występowania promieniowania ponadnormatywnego oraz nic przedstawiono obliczeń i charakterystyk pól c-m. Nie można w tak istotnej materii oprzeć się jedynie na opinii przedłożonej przez inwestora, która nie może być uznana za obiektywny środek dowodowy (vide zarzut 2).
Decyzja narusza zasadę przezorności i jest eksperymentem na zdrowiu ludzi. Prawo ani nauka nie określa poziomów pól e-m bezpiecznych dla ludzi. Przyjmuje się najniższą moc wejściową, a faktycznie antena jest tak skonstruowana, iż ma znacznie większą moc wejściową. Ta moc powinna być zadeklarowana jako maksymalna i być podstawą oceny w raportach o oddziaływaniu na środowisko.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje.
Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
W świetle zrzutów skargi, podkreślić na wstępie trzeba, że kluczowe znaczenie dla przyjętych przez organy ustaleń i ich oceny jako trafnych ma rodzaj postępowania, w którym rozpatrywana była niniejsza sprawa. Koncepcja wadliwości decyzji jest oparta na gradacji wad oraz zróżnicowaniu sankcji obwarowanych danym naruszeniem prawa (por. uchwała składu siedmiu sędziów NSA z dnia 13 listopada 2012 r. sygn. I OPS 2/12, ONSAiWSA 2013/1/1). Sankcja nieważności w odróżnieniu od sankcji zwykłej wzruszalności decyzji ogranicza się wyłącznie do wad o kardynalnym znaczeniu, co oznacza, że nie każde naruszenie prawa – nawet oczywiste - przybiera postać kwalifikowaną i może być utożsamiane z "rażącym" naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
Przypomnieć ponadto należy, że rażące naruszenie prawa można stwierdzić jedynie wówczas, gdy spełnione są kumulatywnie trzy przesłanki: naruszenie prawa ma charakter oczywisty, charakter przepisu, który został naruszony pozwala na uznanie oczywistości naruszenia oraz przemawiają za tym skutki, które wywołuje rozstrzygnięcie, niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności. Chodzi zatem wyłącznie o przypadki ewidentnego bezprawia, którego nie można tolerować w państwie prawa (por. wyroki NSA: z 14 kwietnia 2017 r. sygn. I OSK 2810/15; z 14 czerwca 2016 r. sygn. II OSK 2416/14; z 12 stycznia 2016 r. sygn. II OSK 1098/14). W konsekwencji pojęcie rażącego naruszenia prawa nie może być interpretowane rozszerzająco.
W postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji nie można zatem organowi nadzoru budowlanego odmawiającemu stwierdzenia nieważności decyzji przypisać błędu wskutek wykazania, że przyjęta w postępowaniu zwyczajnym wykładnia, czy też jak wskazuje skarżąca interpretacja przepisu prawa materialnego była wadliwa, nawet gdy błąd ten miał charakter jednoznaczny.
W świetle zarzutów skargi podkreślenia wymaga również to, że postępowanie o stwierdzenie nieważności decyzji nie może być traktowane jako przedłużenie postępowania zwykłego, w którym strona ponownie domaga się pełnego gromadzenia materiału dowodowego. Aby mogło dojść do odstąpienia od zasady trwałości decyzji (art. 16 k.p.a.), wady prawne orzeczenia muszą znajdować potwierdzenie w już zgromadzonym materiale dowodowym, ewentualnie tylko uzupełnionym w pewnym zakresie. Innymi słowy brak dowodów pozwalających na jednoznaczne stwierdzenie istnienia wad kwalifikowanych decyzji, wyklucza możliwość jej eliminacji z obrotu prawnego w tym trybie. Decyzja ostateczna korzysta bowiem z domniemania legalności - co ma podstawowe znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa obrotu prawnego i stabilności ukształtowanych w przeszłości stosunków administracyjnoprawnych. Zarzuty naruszenia prawa w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy przez niewyczerpujące zgromadzenie, czy też niewyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego, należą – co do zasady - do takich wadliwości, które mogą prowadzić do wzruszenia decyzji w trybie zwykłym. Nie stanowią natomiast rażącego naruszenia prawa, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Tego typu naruszenia nie dają podstaw do stwierdzenia oczywistej sprzeczności między rozstrzygnięciem, a treścią przepisu, chyba że organ zaniechał dokonania w ogóle czynności dowodowych (por. wyrok WSA w Gliwicach z 12 sierpnia 2014 r. sygn. akt IV SA/G1 835/13, publ. cbois).
Mając na uwadze powyższe stanowisko, nie można było zgodzić się z zarzutem naruszenia art. 32 ust. 4 pkt 2 Prawa budowlanego, poprzez nierozpatrzenie materiału dowodowego i nieustalenie czy inwestor ma prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, w sytuacji, gdy w ocenie skarżącej budzi to – w ocenie skarżącej - wątpliwości.
W orzecznictwie przyjmuje się, że organ administracji architektoniczno-budowlanej nie ma obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego sprawdzającego prawdziwość twierdzenia inwestora, że legitymuje się prawem do terenu na cele budowlane. Złożenie oświadczenia, na odpowiednim formularzu – co wymaga podkreślenia - pod rygorem odpowiedzialności karnej, jest czynnością dowodową, procesową, która prowadzi do wykazania okoliczności spełniania przesłanki wymaganej ww. przepisem. W oświadczeniu o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane inwestor musi jedynie wymienić dokumenty potwierdzające to prawo bez obowiązku ich dołączenia do wniosku o pozwolenie na budowę. Innymi słowy, przepisy prawa nie wymagają, aby inwestor wykazał, że posiada to prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane (wyrok WSA w Warszawie z dnia 4 stycznia 2018 r., sygn. akt VII SA/Wa 567/17, dostępny w cbois.).
Tylko w przypadku powzięcia wątpliwości co do tego prawa organ winien informacje inwestora zweryfikować. Takich wątpliwości nie mógł mieć Starosta T. w postępowaniu zwyczajnym, skoro inwestor złożył stosowne oświadczenie, powołując się na umowę najmu powierzchni dachu i poddasza zawartą [...] sierpnia 2014 r. (w aktach sprawy) ze W. M. "B. W." działającą w budynku przy ul. M. [...] w Z. O zgodzie członków W. na zawarcie takiej umowy świadczy uchwała z [...] lutego 2014 r., nr [...].
W tym miejscu wyjaśnić trzeba, że pośród czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu w art. 22 ust. 3 pkt 5 ustawy o własności lokali (Dz. U. z 2015 r. poz. 1892 ze zm.) ustawodawca wymienia expressis verbis prawo do udzielenia w drodze uchwały zgody na nadbudowę lub przebudowę nieruchomości wspólnej. Przy czym ustawa nie nakłada obowiązku określonego quorum, a zatem obecności określonej liczby właścicieli potrzebnej do podjęcia ważnej uchwały. W świetle art. 23 ust. 2 ww. ustawy decydujące znaczenie ma tylko to, czy za podjęciem uchwały wypowiedziała się większość właścicieli obliczana w stosunku do wszystkich osób wchodzących w skład wspólnoty mieszkaniowej, to jest czy opowiedzieli się za nią właściciele reprezentujący większość udziałów. Wspólnocie pozostawiono zatem sporą swobodę w zakresie przeprowadzenia głosowania.
Wbrew zatem twierdzeniom skarżącej, w powyższym przepisie została uregulowana kwestia realizacji uprawnień właścicielskich członków wspólnoty mieszkaniowej w zakresie współzarządzania (współdziałania w zarządzie) wspólnotą mieszkaniową. W formie uchwał członkowie wspólnoty podejmują najważniejsze dla funkcjonowania wspólnoty, których zarząd nie jest władny podjąć samodzielnie. Powyższe nie pozostawia zatem wątpliwości, że uchwałą większości członków wspólnoty mieszkaniowej podjętą - w trybie art. 23 ust. 2 ustawy o własności lokali - mogła być wyrażona zgoda na przeprowadzenie objętych wnioskiem robót budowlanych na nieruchomości wspólnej. Za uchwałą w ww. przedmiocie nie musieli zatem głodować wszyscy właściciele lokali, jak wywodziła strona.
Nie ma racji skarżąca również co do tego, że w postępowaniu zwyczajnym wymagana była decyzja o lokalizacji inwestycji celu publicznego, z uwagi na nieprecyzyjne zapisy planu w zakresie możliwości sytuowania stacji bazowych telefonii komórkowych. Stanowisko to nie wymaga szerszego komentarza, bowiem wyłącznie fakt nieobowiązywania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oznaczałby, iż przed realizacją stacji bazowej telefonii cyfrowej konieczne było uzyskanie decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, o czym stanowi jednoznacznie art. 50 ust. 1 u.p.z.p. Zasadą planowania przestrzennego jest dopuszczalność sytuowania wszystkich przedsięwzięć, które nie są sprzeczne z postanowieniami planu miejscowego. Skoro na terenie o symbolu 5.MW - tereny zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej - obowiązujący wówczas miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego S. – K. – S." w § 5 ust. 10 pkt 1 wskazywał, że obowiązuje realizacja sieci telekomunikacyjnych za pomocą kanalizacji teletechnicznej, przyłączy kablowych ziemnych i innych dostępnych rozwiązań, to nie było podstaw do żądania przedstawienia decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego.
Przechodząc do wyjaśnienia zagadnień prawnych w zakresie zgodności budowy stacji bazowej w wymogami dotyczącymi ochrony środowiska wskazać trzeba, że – wbrew zarzutom skargi - organy architektoniczno budowlane mogły oprzeć się tylko na złożonej przez inwestora kwalifikacji przedsięwzięcia, pod warunkiem przeprowadzenia właściwej, własnej oceny i umotywowania, czy kwalifikacja ta zawiera fachowe i przekonywujące uzasadnienie, czy są dostatecznie wyjaśnione kwestie istotne dla możliwości oceny inwestycji w świetle przepisów rozporządzenia. Kwalifikacja przedsięwzięcia stanowi bowiem materiał dowodowy, który stosownie do art. 80 k.p.a. podlega swobodnej ocenie organu. Natomiast ocena ta, w świetle k.p.a., nie będzie dowolna tylko wtedy, jeżeli organ dokona jej również na podstawie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu zwyczajnym.
W konsekwencji obowiązkiem organów orzekających w postępowaniu zwyczajnym było sprawdzenie również w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, czy inwestycja jest przedsięwzięciem wymagającym przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko zgodnie z art. 59 ustawy z dnia 3 października 2008 r. ustawy środowiskowej i przepisami rozporządzenia w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. W przypadku inwestycji dotyczącej stacji bazowej telefonii komórkowej chodzi o dwa kryteria określone w § 2 ust. 1 pkt 7 oraz § 3 ust. 1 pkt 8 ww. rozporządzenia, tj. równoważną moc promieniowaną izotropowo wyznaczoną dla pojedynczej anteny i odległość miejsc dostępnych dla ludności od ośrodka elektrycznego w osi głównej wiązki promieniowania anteny.
Z kolei na ocenę powyższych kryteriów w postępowaniu nieważnościowym będzie miał wpływ również fakt, że z uwagi na rozbieżności ukształtowało je orzecznictwo sądów administracyjnych, w którym obecnie dominuje pogląd, że dla właściwego zbadania, czy inwestycja może potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko niezbędne jest dokładne określenie parametrów nie tylko poszczególnych urządzeń, ale i ich sumy (por. wyrok NSA z dnia 9 czerwca 2017 r. sygn. akt II OSK 1839/16, wyrok NSA z 19 stycznia 2016 r. sygn. akt II OSK 1162/14, LEX nr 2033968). Ponadto, jeżeli anteny wyposażono w mechanizmy pozwalające na automatyczną zmianę ich pochylenia (zmiany kierunku wiązki promieniowania), to niezbędne jest dokonanie ustaleń od minimalnego do maksymalnego pochylenia, w celu sprawdzenia od jakiej wysokości terenu i w jakiej odległości od anten możliwe jest oddziaływanie ich promieniowania na miejsca dostępne dla ludności.
Podkreśla się przy tym od dawna judykaturze, że miejsca dostępne dla ludności, to takie tereny, na których choćby potencjalnie może powstać zabudowa zgodnie z obowiązującymi przepisami (art. 124 ust. 2 ustawy Prawo ochrony środowiska oraz cyt. rozporządzeniu z 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko).
Wobec powyższego zasadnie zwrócono uwagę w zaskarżonej decyzji, że do dokumentacji projektowej inwestor dołączył "Kwalifikację przedsięwzięcia dla stacji bazowej" obejmującą: 1. antenę sektorową 80010290v02 w strefie o azymucie 11°, o mocy EIRP 9475 W; 2. antenę sektorową 80010291 v02 w strefie o azymucie 120°, o mocy EIRP 12992 W; 3.antenę sektorową 80010291v02 o azymucie 260°, o mocy EIRP 12992 W. Na stronie 8, na rysunku nr 2 pt. "Przekroje pionowe wzdłuż głównej osi promieniowania anten sektorowych, stwierdzono, że przy ukierunkowaniu anteny sektorowej na: azymut 11° i jej maksymalnym pochyleniu - tilt 1°, oś główna wiązki promieniowania w odległości 200 m od anteny będzie przechodzić najniżej na wysokości 14,7 m.; na azymut 120° i jej maksymalnym pochyleniu - tilt 2°, oś główna wiązki promieniowania w odległości 300 m od anteny będzie przechodzić najniżej na wysokości 4,1 m; natomiast na azymucie 260° przy maksymalnym pochyleniu - tilt 2°, oś główna wiązki promieniowania w odległości 300 m od anteny będzie przechodzić najniżej na 5,6 m. Zestawienie parametrów stacji bazowej z zapisami cyt. uchwały R. M. Z. z [...] września 2010 r. w sprawie "Miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego S. – K. - S." (Dz. Urz. Woj. Mał. z 2010 r., nr [...], poz. [...], ze zm.) wskazuje, że obszary, nad którymi przebiegają osie główne wiązek promieniowania, o symbol: 10.MN/U obejmują tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z dopuszczeniem usług komercyjnych. Niemniej zgodnie z § 8 ust. 2 pkt 8 lit. e planu na tym obszarze ustala się maksymalną wysokość zabudowy na 13 m – co w przypadku anteny skierowanej na azymut 11° wskazuje, że oś główna wiązki promieniowania w odległości 200 m od anteny będzie przechodzić na wysokościach wyższych niż dopuszczalna w planie maksymalna wysokość zabudowy, z uwzględnieniem przy tym geometrii dachów (wymagane o kącie nachylenia głównych połaci pomiędzy 45° - 54° - 8 ust. 2 pkt 8 lit. g ww. planu); na terenach o symbolu KDG/1.KDL, obejmujących obszary przeznaczone pod drogi publiczne, natomiast w przypadku anteny skierowanej na azymut 120°; w zakresie natomiast anteny skierowanej na azymut 2600 to jest na terenach o symbolu ZC tj. czynnego cmentarza parafialnego – plan w ogóle zakazuje zabudowy kubaturowej, dopuszczając wyłącznie realizację obiektów kubaturowych związanych z funkcjonowaniem cmentarza. Wprawdzie organ nie przedstawił stanowiska, czy obiekty kubaturowe, o których mowa w ww. zapisie planu stanowią miejsca dostępne dla ludności, w rozumieniu art. 124 ust. 2 ustawy Prawo ochrony środowiska oraz cyt. rozporządzeniu z 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, niemniej skoro pojęcie to, jako niejednoznaczne, podlegało wykładni sądów administracyjnych, to nie można w sposób oczywisty stwierdzić, że doszło do rażącego naruszenia prawa w tym zakresie. W konsekwencji podzielić trzeba stanowisko GINB, że inwestycja nie należy do przedsięwzięć wymienionych w § 2 ust. 1 oraz § 3 ust. 1 ww. rozporządzenia i jako taka nie narusza rażąco art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego w zw. z art. 71 ust. 2 ww. ustawy z 3 października 2008 r.
Odnosząc się natomiast do zarzutu skargi dotyczącego konieczności posiadania stosownych uprawnień przez autora "Kwalifikacji przedsięwzięcia dla stacji bazowej" Sąd wyjaśnia, że dopiero w dniu 1 stycznia 2017 r. weszła w życie nowelizacja ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, wprowadzająca wiele nowych wymagań dotyczących Karty Informacyjnej Przedsięwzięcia oraz Raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko. Powyższą nowelą do ustawy dodany został art. 74a, w którym podano szczegółowe wymagania dotyczące posiadanego wykształcenia i doświadczenia, jakie będą musieli spełniać autorzy dokumentacji środowiskowych. Autorami raportów OOŚ (w przypadku zespołu – osobą kierującą zespołem) mogą być więc od tej daty osoby, które wykażą odpowiednie wykształcenie lub wykształcenie oraz doświadczenie w zakresie sporządzania dokumentacji środowiskowej (Dz.U. z 2015r. poz. 1936).
Prawidłowa jest również argumentacja organu odwoławczego, że przedmiotowa inwestycja nie wymagała uzgodnienia w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych. Przepis § 4 rozporządzenia MSWiA z 16 czerwca 2003 r. w sprawie uzgadniania projektu budowlanego pod względem ochrony przeciwpożarowej (Dz. U. z 2003 Nr 121, poz. 1137, ze zm.), w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania weryfikowanej decyzji, dotyczy bowiem obiektów budowlanych będących budynkami.
Sąd wyjaśnia ponadto, że w art. 35 Prawa budowlanego został ściśle określony zakres działania organu administracji architektoniczno - budowlanej w postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę. W świetle treści tego przepisu organ ten został pozbawiony możliwości ingerencji w zawartość merytoryczną projektu budowlanego. Tym samym ocenie organu może podlegać jedynie zgodność przyjętych rozwiązań z prawem i tylko w zakresie ściśle określonym w ustawie. Dopuszczalne jest jedynie sprawdzenie zgodności projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy oraz wymaganiami ochrony środowiska. Projekt zagospodarowania działki lub terenu podlega sprawdzeniu tylko pod kątem zgodności z przepisami, w tym zwłaszcza techniczno - budowlanymi określonymi w rozporządzeniu. Do obowiązków organu należy również sprawdzenie kompletności projektu budowlanego, w tym czy posiada on wszystkie wymagane opinie, uzgodnienia, pozwolenia i sprawdzenia, a także sprawdzenie, czy projekt ten został sporządzony przez osobę posiadającą właściwe uprawnienia budowlane. Nie mogły zatem odnieść zamierzonego skutku, zważywszy przy tym na specyfikę postępowania nieważnościowego, zarzuty dotyczących wyrobów budowlanych, rozwiązań konstrukcyjnych. Za zgodność projektu architektoniczno-budowlanego z przepisami i zasadami wiedzy technicznej – jak słusznie wyjaśnił organ odwoławczy -ponosi projektant.
Poza zakresem tego postępowania, pozostawały również sygnalizowane w skardze zagadnienia związane z prawidłowością wykonywania robót budowlanych i ich zgodności z zatwierdzonym projektem budowlanym, bowiem do ich weryfikowania uprawnione są wyłącznie organy nadzoru budowlanego w postępowaniach naprawczych.
Podobnie bez wpływu na wynik rozstrzygnięcia w postępowaniu nieważnościowym pozostawały zarzuty odnośnie obniżenia wartości nieruchomości.
Kończąc rozważania należy zauważyć, że wszystkie nadzwyczajne tryby postępowania administracyjnego stosowane są w odmiennych, ściśle określonych przypadkach. Celem niniejszego postępowania – jak to już zostało wyjaśnione na wstępie - jest zweryfikowanie, czy decyzja jest obarczona którąkolwiek z wad wymienionych w art. 156 § 1 K.p.a. Wady wyliczone w ww. przepisie mają w przeważającej mierze charakter materialnoprawny. Wady tkwią w samej decyzji i godzą w elementy podmiotowe stosunku prawnego, jego przedmiot lub w podstawę prawną. Nie są to wady ze swojej istoty o charakterze proceduralnym, gdyż usuwanie takich wad dokonywane jest na podstawie przepisów o wznowieniu postępowania. Wady postępowania mogą być źródłem wadliwości decyzji, ale ostatecznej weryfikacji podlega to przy ocenie decyzji pod kątem wad nieważności z art. 156 § 1 K.p.a., ponieważ w tym trybie ocenie podlega sama decyzja (patrz: B. Adamiak, J. Borkowski. Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Wyd. C.H. Beck wydanie 9, str. 737; zobacz także wyrok NSA z 3 września 2013 r. sygn. akt I OSK 950/12 12 zam. - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA). a zatem nie są konkurencyjne. Ze względu na niekonkurencyjność trybów nadzwyczajnych rektyfikacji decyzji administracyjnej, przypadek naruszenia procedury, wynikiem którego jest pozbawienie strony możliwości udziału w postępowaniu, nie może stanowić podstawy stwierdzenia nieważności na podstawie omawianego przepisu, gdyż stanowi podstawę wznowienia postępowania administracyjnego, uregulowaną w art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. Zasadnie zatem stwierdził organ II instancji, że zarzut naruszenia art. 10 k.p.a. może stanowić podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a), a nie do stwierdzenia nieważności.
W konsekwencji, decyzja Starosty T. z [...] lipca 2015 r., nie jest obarczona żadną z wad wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a.
W tym stanie rzeczy, Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.) oddalił skargę.