Ppolska.starec← UrzadnikВойти

V K 161/18

Sądy powszechne2018-11-20
Sygnatura
V K 161/18
Data orzeczenia
2018-11-20
Rodzaj
SENTENCE

Sędziowie

Dorota Scott-Sienkiel (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Streszczenie

skazanie za spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt V K 161/18</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 20 listopada 2018r.</p> <p>Sąd Rejonowy w Giżycku w V Zamiejscowym Wydziale Karnym z siedzibą w Węgorzewie w składzie:</p> <p> <strong> <!-- -->Przewodniczący – SSR Dorota Scott - Sienkiel</strong> </p> <p>Protokolant – st. sekr. sąd. Anna Zaborowska- Przesmycka</p> <p>w obecności Prokuratora<span class="anon-block">U. B.</span> </p> <p>po rozpoznaniu w dniu 22.08.2018r., 19.09.2018r., 22.10.2018r., 13.11.2018r., na rozprawie</p> <p>sprawy <strong> <!-- --> <span class="anon-block">W. K. (1)</span> </strong> </p> <p> <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> </p> <p>syna <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">J. z d. B.</span> </p> <p>oskarżonego o to, że: <strong> <!-- -->I. </strong>W dniach 1/2 marca 2018r. w miejscowości <span class="anon-block"> (...)</span> gm. <span class="anon-block">W.</span> dokonał naruszenia czynności narządów ciała <span class="anon-block">A. L.</span> w ten sposób, że uderzył go pięścią w twarz w wyniku czego doznał on obrażeń ciała w postaci stłuczenia twarzy z krwiakami podskórnymi i obrzękami, podspojówkowym wylewem krwi lewego oka, złamania łuku jarzmowego i zatoki szczękowej po stronie lewej a nadto poprzez uderzanie ostrzem siekiery spowodował on obrażenia ciała w postaci otarć naskórka i płytkich linijnych ran na rękach co spowodowało naruszenie czynności narządu ciała trwające dłużej niż 7 dni przy czym zarzucanego czynu dopuścił się w ciągu pięciu lat po odbyciu co najmniej 1 roku kary pozbawienia wolności będąc uprzednio skazanym w warunkach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 §1 kk</a> </p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 §1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64 §2 kk</a> </em> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> II. </strong>W dniu 2 marca 2018r. w m. <span class="anon-block">(...)</span>, gm. <span class="anon-block">W.</span> trzymając w ręku siekierę groził pozbawieniem życia <span class="anon-block">R. D.</span> czym wzbudził w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, że groźba zostanie spełniona przy czym zarzucanego czynu dopuścił się w ciągu pięciu lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności za umyślne przestępstwo podobne</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 190;art. 190 § 1)">art. 190 §1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 §1 kk</a> </em> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> III. </strong>W dniu 23 lutego 2018r. w m. <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> dokonał naruszenia czynności narządów ciała <span class="anon-block">K. K. (1)</span> w ten sposób, że uderzał go drewnianym przedmiotem po głowie, twarzy i nogach w wyniku czego doznał on obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy z trzema ranami tłuczonymi skóry owłosionej i raną tłuczoną grzbietu nosa oraz stłuczenia lewego podudzia z raną tłuczoną co spowodowało naruszenie czynności narządu ciała na czas nie dłużej niż 7 dni przy czym zarzucanego czynu dopuścił się w ciągu pięciu lat po odbyciu co najmniej 1 roku kary pozbawienia wolności będąc uprzednio skazanym w warunkach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 §1 kk</a> </p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 §2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64 §2 kk</a> </em> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> IV. </strong>W dniu 25 lutego 2018r. w m. <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> pozbawiając wolności <span class="anon-block">G. G.</span> dokonał naruszenia czynności narządów jego ciała poprzez uderzanie go drewnianą nogą od stołu po głowie, nodze, lewej dłoni i ramieniu w wyniku czego doznał on obrażeń ciała w postaci stłuczenia łokcia, przedramienia i ręki lewej oraz prawego podudzia z licznymi sińcami i otarciami naskórka co spowodowało naruszenie czynności narządu ciała na czas nie przekraczający 7 dni a nadto przy użyciu noża groził mu pozbawieniem życia w celu wywarcia wpływu na świadka-pokrzywdzonego <span class="anon-block">G. G.</span> bezpośrednio po dokonaniu przestępstwa na jego osobie w celu niepowiadamiania policji przy czym zarzucanego czynu dopuścił się w ciągu pięciu lat po odbyciu co najmniej 1 roku kary pozbawienia wolności będąc uprzednio skazanym w warunkach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 §1 kk</a> </p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 §2 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 189;art. 189 § 1)">art. 189 §1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64 §2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 §2 kk</a> </em> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> V. </strong>W dniu 25 lutego 2018r. w m. <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> poprzez używanie przemocy oraz groźby bezprawnej pozbawienia życia wywierał wpływ na świadka-pokrzywdzonego <span class="anon-block">M. W.</span> po dokonanym przestępstwie na jego osobie w celu niepowiadamiania policji przy czym zarzucanego czynu dopuścił się w ciągu pięciu lat po odbyciu co najmniej sześciu miesięcy kary pozbawienia wolności za umyślne przestępstwo podobne</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 §1 kk</a> </em> </strong> </p> <p>1.  Oskarżonego <strong> <!-- --> <span class="anon-block">W. K. (1)</span> </strong> uznaje za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów, z tym, że przyjmuje, iż czynu zarzucanego mu w pkt V aktu oskarżenia dopuścił w dniu 23 lutego 2018r. i za to:</p> <p>- za czyn opisany w pkt I aktu oskarżenia na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64§2 kk</a> skazuje go na karę 2 (dwa) lat i 6 (sześć) miesięcy pozbawienia wolności,</p> <p>- za czyn opisany w pkt II aktu oskarżenia na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 190;art. 190 § 1)">art. 190§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§1 kk</a> skazuje go, zaś na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 190;art. 190 § 1)">art. 190§1 kk</a> wymierza mu karę 1 (jeden) roku pozbawienia wolności,</p> <p>- za czyn opisany w pkt III aktu oskarżenia na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64§2 kk</a> skazuje go na karę 1 (jeden) roku i 6 (sześć) miesięcy pozbawienia wolności,</p> <p>- za czyn opisany w pkt IV aktu oskarżenia na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157 §2 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 189;art. 189 § 1)">art. 189 §1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 §2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64 §2 kk</a> skazuje go, zaś na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11§3 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64§2 kk</a> wymierza mu karę 1 (jeden) roku i 8 (osiem) miesięcy pozbawienia wolności,</p> <p>- za czyn opisany w pkt V aktu oskarżenia na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§1 kk</a> skazuje go, zaś na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> wymierza mu karę 1 (jeden) roku i 4 (cztery) miesięcy pozbawienia wolności.</p> <p>2.  Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1;art. 85 § 2)">art. 85§1 i 2 kk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86§1 kk</a> orzeka wobec oskarżonego karę łączną 4 (cztery) lat i 6 (sześć) miesięcy pozbawienia wolności.</p> <p>3.  Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63§1 kk</a> na poczet orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności zalicza okres tymczasowego aresztowania oskarżonego od dnia 2 marca 2018r., godz. 12.20 do 20 listopada 2018r.</p> <p>4.  Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46§1 kk</a> orzeka wobec oskarżonego obowiązek zapłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę pokrzywdzonemu <span class="anon-block">A. L.</span> w wysokości 5.000 (pięć tysięcy) złotych, pokrzywdzonym <span class="anon-block">K. K. (1)</span> oraz <span class="anon-block">G. G.</span> w wysokości po 3.000 (trzy tysiące) złotych.</p> <p>5.  Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 44;art. 44 § 2)">art. 44§2 kk</a> orzeka przepadek dowodu rzeczowego w postaci siekiery zapisanej w wykazie dowodów rzeczowych pod poz. DRZ 226/18.</p> <p>6.  Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 230;art. 230 § 2)">art. 230§2 kpk</a> dowody rzeczowe zapisane w wykazie dowodów rzeczowych pod poz. od DRZ 509/18 do DRZ 515/18 zwraca oskarżonemu, dowody rzeczowe zapisane w wykazie dowodów rzeczowych pod poz. DRZ 516/18 oraz od DRZ 519/18 do DRZ 521/18 zwraca <span class="anon-block">A. L.</span>, dowody rzeczowe zapisane w wykazie dowodów rzeczowych pod poz. od DRZ 517/18 do DRZ 518/18 zwraca <span class="anon-block">R. D.</span>.</p> <p>7.  Zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">T. S.</span> kwotę 1.047,96 (tysiąc czterdzieści siedem 96/100) złotych tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu, w tym kwotę 195,96 (sto dziewięćdziesiąt pięć 96/100) złotych tytułem podatku VAT oraz kwotę 208,95 (dwieście osiem 95/100) złotych tytułem zwrotu kosztów dojazdu.</p> <p>8.  Zwalnia oskarżonego od obowiązku ponoszenia opłat i pozostałych kosztów sądowych.</p> <p>Sygn. akt V K 161/18</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</p> <p> <span class="anon-block">W. K. (1)</span> ostatnią karę pozbawienia wolności orzeczoną wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Giżycku V Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Węgorzewie z dnia 29 listopada 2013r. sygn. akt VK 201/13 w wymiarze 4 lat i 6 miesięcy odbywał do 13 stycznia 2018r. (informacje o wyroku, k. 307-308, odpis wyroku, k. 227-228). Przy zwolnieniu z zakładu karnego otrzymał środki pieniężne w kwocie 4.926,77 zł (zaświadczenie, k. 560).</p> <p>Z Zakładu Karnego w <span class="anon-block">K.</span> oskarżonego odebrali syn <span class="anon-block">R.</span> wraz z konkubiną <span class="anon-block">K. J.</span>. Przez kilka kolejnych dni <span class="anon-block">W. K. (1)</span> mieszkał z nimi na <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>. Później wyprowadził się i nie mając stałego miejsca pobytu koczował u przygodnych znajomych (zeznania <span class="anon-block">K. J.</span>, k. 211-212).</p> <p>W drugiej połowie lutego 2018r. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> pomieszkiwał u braci <span class="anon-block">R.</span> i <span class="anon-block">T. G.</span>. Był tam w towarzystwie <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">Z. O.</span> Czas głównie spędzali na spożywaniu alkoholu. W trakcie libacji, oskarżony pokłócił się z <span class="anon-block">Z. O.</span>, wyrwał nogę ze stołu i zaczął nią okładać wymienionego po całym ciele tak, że zostały krwawe plamy na łóżku, na którym leżał mężczyzna. W obronie <span class="anon-block">Z. O.</span> stanął <span class="anon-block">R. G.</span>, postraszył policją i tylko dlatego oskarżony odstąpił od dalszego bicia mężczyzny. Nikt nie wezwał policji, bo zgodnie z niepisanym kodeksem honorowym, nie wypadało donosić. W nocy z 22 na 23 lutego 2018r. <span class="anon-block">T. G.</span> źle się poczuł, więc jego brat wyprosił towarzystwo. <span class="anon-block">T. G.</span> zmarł w szpitalu w dniu 24 lutego 2018r. (zeznania <span class="anon-block">R. G.</span>, k. 164, <span class="anon-block">Z. O.</span>, k. 265, <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, k. 269-270).</p> <p>W dniu 23 lutego 2018r. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> przeniósł się do <span class="anon-block">W. K. (2)</span>. W mieszkaniu przebywali również <span class="anon-block">S. C.</span>, <span class="anon-block">K. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. W.</span>. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> do mieszkania <span class="anon-block">W. K. (2)</span> zaprosił oskarżony, który spotkał go przy pobliskim sklepie i zachęcił do wspólnego spożywania alkoholu. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> skwapliwie skorzystał z zaproszenia, bo już od rana pił wino. W mieszkaniu <span class="anon-block">W. K. (2)</span> wszyscy spożywali alkohol. Oskarżony dysponując pieniędzmi donosił wina miodowo- lipowe w kartonach. W trakcie spotkania <span class="anon-block">W. K. (1)</span> dominował nad towarzystwem, chwalił się przed nimi swoją kryminalną przeszłością, zapewniał, że nikogo się nie boi i nikt mu nic nie zrobi. W pewnym momencie rozbił taboret o podłogę i na oślep, w szale zaczął okładać obecnych mężczyzn wszędzie, po nogach, po głowie. Kiedy <span class="anon-block">M. W.</span> zasłonił głowę rękami, otrzymał uderzenia również po rękach. Jednocześnie groził, że ich wszystkich pozabija. Zabronił obecnym powiadamiania organów ścigania. <span class="anon-block">M. W.</span> zastraszył mówiąc, że go znajdzie w <span class="anon-block">S.</span> (miejscu zamieszkania pokrzywdzonego). Kiedy ktoś zaczął dobijać się do drzwi, kazał wszystkim siedzieć cicho. Jak dobijanie się ucichło, polecił <span class="anon-block">S. C.</span>, by ten udał się z nim do sklepu. Nieobecność oskarżonego wykorzystali <span class="anon-block">M. W.</span> i <span class="anon-block">K. K. (1)</span> i uciekli z mieszkania <span class="anon-block">W. K. (2)</span>. <span class="anon-block">M. W.</span>, by wydostać się z mieszkania musiał użyć łyżki do otwarcia drzwi wejściowych, które nie miały klamki. Każdy z nich wrócił do siebie do domu. <span class="anon-block">M. W.</span> nie był u lekarza. W wyniku pobicia miał zasinienia na udach, kolanie, pod kolanem, pod prawym okiem i rozcięcie na górnej części głowy. Podobne obrażenia miał <span class="anon-block">S. C.</span> (zeznania <span class="anon-block">M. W.</span>, k. 161, 571). <span class="anon-block">K. K. (1)</span> zgłosił się do lekarza i został przywieziony przez zespół ratunkowy do SOR w <span class="anon-block">G.</span>. Pokrzywdzony doznał stłuczenia i rany tłuczonej okolicy ciemieniowej, potylicznej i grzbietu nosa, stłuczenia i rany tłuczonej goleni lewej. Po toalecie ran i założeniu szwów skórnych zwolniono go do domu. Skutkiem opisanych obrażeń było naruszenie czynności narządu ciała trwające nie dłużej niż 7 dni (zeznania, k. 184, 570v, karta informacyjna szpitalnego, k. 185, materiał poglądowy, k. 186).</p> <p>W niedzielę, w dniu 25 lutego 2018r. <span class="anon-block">W. K. (2)</span> odwiedził <span class="anon-block">G. G.</span>. Przyszedł do wymienionego napić się alkoholu, co zdarzało mu się wcześniej dość często. Właściciel mieszkania leżał na łóżku. Wkrótce dołączył do nich <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, który wszedł do pokoju z drewnianą nogą od stołu i bez powodu zaczął uderzać <span class="anon-block">G. G.</span> po całym ciele. Następnie kazał mu się wynosić do drugiego pokoju. Pokrzywdzony nie mógł opuścić mieszkania, bo oskarżony zapowiedział, że nikt stąd nie wyjdzie, że zaraz wszystkich zabije i spali. W ręku trzymał nóż. Drzwi wejściowe do mieszkania były zamknięte. <span class="anon-block">G. G.</span> obserwował <span class="anon-block">W. K. (1)</span> przez uchylone drzwi do pokoju i widział go w kuchni, jak nad zlewem palił jakieś papiery. Korzystając z okazji, że miał przy sobie telefon, zadzwonił na policje z prośbą o uwolnienie. Po niedługim czasie pokrzywdzony usłyszał pukanie do drzwi. Oskarżony kazał mu siedzieć cicho i zabronił mówić cokolwiek pod groźbą pobicia. W związku z tym, że nikt nie otworzył policjantom drzwi, ci na miejsce wezwali straż pożarną, która je wyważyła. Kiedy do mieszkania weszli policjanci i strażacy, <span class="anon-block">G. G.</span> nie wdawał się w szczegóły zdarzenia, gdyż bał się oskarżonego, zresztą chciał jak najszybciej stamtąd uciec. Do lekarza udał się następnego dnia. Pokrzywdzony w wyniku pobicia doznał stłuczenia łokcia, przedramienia i ręki lewej oraz podudzia prawego, licznych zasinień i otarć naskórka wymienionych okolic. Skutkiem opisanych obrażeń było naruszenie czynności narządu ciała trwające nie dłużej niż 7 dni (zeznania <span class="anon-block">G. G.</span>, k. 192, 570v-571, <span class="anon-block">E. G.</span>, k. 645v, <span class="anon-block">A. O.</span>, k. 657, zaświadczenie lekarskie, k. 195, opinia sądowo- lekarska, k. 279-280).</p> <p>W dniu 26 lutego 2018r. w mieszkaniu <span class="anon-block">W. K. (2)</span> wybuchł pożar, przez co stało się niezdatne do użytku. Oskarżony musiał szukać nowego miejsca pobytu (zeznania <span class="anon-block">W. K. (2)</span>, k. 263-264).</p> <p>W dniu 27 lutego 2018r. (we wtorek) <span class="anon-block">W. K. (1)</span> zamieszkał u <span class="anon-block">A. L.</span>. Był to dzień, w którym <span class="anon-block">A. L.</span> odebrał zasiłek w MGOPS w <span class="anon-block">W.</span>. Pracownik socjalny- <span class="anon-block">U. M.</span> widziała wtedy pokrzywdzonego w pełni zdrowia, bez żadnych obrażeń (zeznania <span class="anon-block">U. M.</span>, k. 196-197). Mężczyźni wykorzystali nieobecność konkubiny<span class="anon-block">A. (...)</span> <span class="anon-block">T. K.</span>, która dzień wcześniej wyjechała do pracy do <span class="anon-block">K.</span>. Od tego dnia cały czas spożywali alkohol.</p> <p>W środę, 28 lutego 2018r. zasiłek odebrał sąsiad<span class="anon-block">A. L.</span> <span class="anon-block">. D.</span>. Do ośrodka pomocy społecznej udał się z <span class="anon-block">M. Z.</span> <span class="anon-block">pseudonim (...)</span>. Po powrocie do domu, mężczyźni wspólnie spożyli wódkę, po czym <span class="anon-block">M. Z.</span> opuścił mieszkanie kolegi (zeznania <span class="anon-block">M. Z.</span>, k. 598). Kiedy wyszedł, <span class="anon-block">R. D.</span> odwiedzili <span class="anon-block">W. K. (1)</span> i <span class="anon-block">A. L.</span> z zamiarem wspólnego spożywania alkoholu. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> przyniósł ze sobą całą reklamówkę win miodowo- lipowych w kartonach.</p> <p>W trakcie pobytu mężczyzn u <span class="anon-block">R. D.</span>, <span class="anon-block">W. K. (1)</span> pokłócił się z <span class="anon-block">A. L.</span> kiedy ten odmówił dalszego spożywania alkoholu. Oskarżony chodził po pokoju z siekierą i nią wymachiwał. W pewnym momencie uderzył nią w telewizor i rozbił kineskop. Później obiecał właścicielowi mieszkania, że odkupi telewizor. W związku z tym, że agresja <span class="anon-block">W. K. (1)</span> rosła wyładował ją wylewając herbatę z fusami po ścianach, po suficie. W końcu pobił <span class="anon-block">A. L.</span> uderzając go co najmniej raz w twarz (zeznania <span class="anon-block">A. L.</span>, k. 57-59, 215-216).</p> <p>Hałas dobiegający z mieszkania <span class="anon-block">R. D.</span> w dniu 1 marca 2018r. przeszkodził w oglądaniu telewizji jego sąsiadce- <span class="anon-block">C. R.</span>. W godzinach od 18.00 do 21.30 dobiegały ją krzyki, walenie w ścianę, ktoś wołał ratunku. Podobne hałasy dobiegały z mieszkania <span class="anon-block">A. L.</span>. Rozważała nawet możliwość zwrócenia sąsiadowi uwagi, w tej sprawie konsultowała się telefonicznie z sąsiadką- <span class="anon-block">D. Ś.</span>, ostatecznie jednak zabrakło jej odwagi i z pomysłu zrezygnowała (zeznania <span class="anon-block">C. R.</span>, k. 7-8, 571v-572, <span class="anon-block">D. Ś.</span>, k. 18-19, 572).</p> <p>W piątek rano, w dniu 2 marca 2018r. kiedy <span class="anon-block">R. D.</span> się obudził zauważył <span class="anon-block">A. L.</span>, który leżał na podłodze. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> w wulgarnych słowach kazał mu wstać, na co jednak pokrzywdzony nie zareagował. Wtedy oskarżony poszedł do kuchni, przyniósł stamtąd siekierę, stanął nad leżącym <span class="anon-block">A. L.</span> i zaczął go tą siekierą uderzać, „dzióbać”. Kiedy <span class="anon-block">R. D.</span> stanął w jego obronie, <span class="anon-block">W. K. (1)</span> kazał mu milczeć i zagroził, że i jego pobije siekierą. Następnie siekierą uderzył kilkakrotnie w ścianę. W związku z tym, że <span class="anon-block">A. L.</span> nadal nie podnosił się z podłogi twierdząc, że nie może, <span class="anon-block">W. K. (1)</span> wziął go za ubrania i wypchnął z mieszkania zamykając za nim drzwi. Kiedy poszedł do łazienki, <span class="anon-block">R. D.</span> obawiając się o swoje bezpieczeństwo, schował siekierę do szafki w kuchni (zeznania <span class="anon-block">R. D.</span>, k. 48-50, 172-174, 267-268).</p> <p>Po wypchnięciu przez <span class="anon-block">W. K. (1)</span> z mieszkania, <span class="anon-block">A. L.</span> miał problemy z poruszaniem się. Kiedy kucając próbował wstać chwytając się futryny drzwi widziała go sąsiadka <span class="anon-block">J. D.</span>, która jednak nie zareagowała, choć widziała siniaki pod oczami pokrzywdzonego (zeznani <span class="anon-block">J. D.</span>, k. 41-42). Pokrzywdzony własnymi siłami przemiesił się dalej na podwórko i zatrzymał przy drzewie. Był bez kurtki i butów. Tam na <span class="anon-block">A. L.</span> natknął się jego sąsiad <span class="anon-block">J. O.</span>. Zwrócił uwagę na opuchliznę i siniaki na jego twarzy oraz pocięte i zakrwawione ręce. Wymieniony natychmiast zadzwonił na numer alarmowy inicjując przyjazd policji. Choć kontakt z pokrzywdzonym był niemożliwy, łatwo można się było domyślić, jaką drogę przebył, gdyż ślady krwi prowadziły prosto do mieszkania <span class="anon-block">R. D.</span>, nadto pokrzywdzony po drodze zgubił jednego klapka. Do czasu przyjazdu karetki pogotowia <span class="anon-block">J. O.</span>pomógł policjantom wnieść pokrzywdzonego z powrotem do mieszkania, które dopiero co opuścił (zeznania <span class="anon-block">J. O.</span>, k.9-10, 572). Świadkiem zdarzeń na podwórku przed <span class="anon-block">budynkiem nr (...)</span> w miejscowości <span class="anon-block">J.</span> była także opiekunka społeczna -<span class="anon-block">A. W. (2)</span>, która około godz. 11.00 przyjechała do swojej podopiecznej. Również ona zwróciła uwagę na obrażenia pokrzywdzonego – nacięcia na dłoni (zeznania <span class="anon-block">A. W. (2)</span>, k. 572).</p> <p>Obecny w mieszkaniu <span class="anon-block">W. K. (1)</span> twierdził, że dzień wcześniej, wieczorem, ktoś wpadł do mieszkania <span class="anon-block">R. D.</span> i pobił <span class="anon-block">A. L.</span>. Oskarżony utrzymywał, że on sam schował się w łazience, gdyż osoby te szukały właśnie jego z uwagi na stare porachunki. Nie był w stanie wskazać, kto to był. Był pod wyraźnym działaniem alkoholu, miał zadrapania na czole oraz dłoniach. <span class="anon-block">R. D.</span>, również pod działaniem alkoholu, stwierdził, że nic nie pamięta z poprzedniego wieczoru (zeznania <span class="anon-block">K. H.</span>, k. 44-45, 571v).</p> <p>Jak wykazały oględziny mieszkania należącego do <span class="anon-block">R. D.</span> i <span class="anon-block">A. L.</span> ślady krwi zostały ujawnione w obu tych miejscach. W mieszkaniu <span class="anon-block">R. D.</span> stwierdzono telewizor z pękniętym kineskopem oraz ślady zachlapania tynku w pokoju (protokół oględzin, k. 15-17, 24-26, dokumentacja fotograficzna, k. 86- 109, 111-128), jak również odpryski tynku w miejscu, gdzie oskarżony uderzał w ścianę siekierą (protokół oględzin, k. 175-176). Na ubraniach <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, skarpetce i spodniach również ujawniono ślady krwi (protokół oględzin, k. 34-35, materiał poglądowy, k. 147-151).</p> <p> <span class="anon-block">W. K. (1)</span> i <span class="anon-block">R. D.</span> zostali poddani badaniu na stan trzeźwości. Pierwszy z nich o godz. 12.44 miał 1,12 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, drugi- o godz. 12.34- 0,78 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (protokół badania trzeźwości, k. 3-4). <span class="anon-block">W. K. (1)</span> został zatrzymany (protokół zatrzymania osoby, k. 5).</p> <p>W wyniku pobicia <span class="anon-block">A. L.</span> doznał stłuczenia twarzy z krwiakami podskórnymi i obrzękami, podspojówkowym wylewem krwi lewego oka, złamaniem łuku jarzmowego i zatoki szczękowej po stronie lewej. Na zdjęciach fotograficznych <span class="anon-block">A. L.</span> wykonanych w dniu 3 marca 2018r. widoczne są obrażenia na grzbiecie prawej ręki- linijne dość szerokie strupy, dwa mniejsze strupy o wydłużonym kształcie i dwa strupy nieregularnego kształtu, na prawym przedramieniu- strup nieregularnego kształtu, zaś w dalszej części przedramienia lewego od strony promieniowej- dwa linijne strupy ułożone w jednej linii. Skutkiem obrażeń było naruszenie czynności narządu ciała trwające dłużej niż 7 dni (opinia wstępna, k. 73-74, opinia, k. 274-276, 413-414, dokumentacja medyczna, k. 330, materiał poglądowy, k. 340).</p> <p>Jak dowiodła opinia z zakresu biologii i genetyki sądowej krew i materiał genetyczny w postaci wymazu z trzonka siekiery, pobrany z zaschniętych plam koloru czerwonego stwierdzonych w śniegu przed przedsionkiem mieszkania <span class="anon-block">R. D.</span>, z gumoleum przed wejściem do tego mieszkania, z zaschniętego rozmazu i strugi koloru czerwonego stwierdzonego na lodówce w kuchni, z zaschniętych plam koloru czerwonego stwierdzonych w łazience na terakocie oraz przy drzwiach łazienki, z czubka noża kuchennego do jarzyn ujawnionego pod stołem w mieszkaniu <span class="anon-block">R. D.</span>, z ostrza i obucha siekiery oraz ze spodni <span class="anon-block">W. K. (1)</span> pochodziły od <span class="anon-block">A. L.</span> (opinia, k. 347-376).</p> <p>Odwzorowania linii papilarnych zabezpieczone na kieliszku i kartonie po winie miodowo- lipowym ujawnionych w mieszkaniu <span class="anon-block">R. D.</span> należały do <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> pozostawił również odwzorowania linii papilarnych na szklance ujawnionej w mieszkaniu <span class="anon-block">A. L.</span> (opinia z zakresu badań daktyloskopijnych, k. 436-439).</p> <p>Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, że kiedy odwiedził <span class="anon-block">A. L.</span>, ten namówił go na wizytę u <span class="anon-block">R. D.</span>. Kiedy razem poszli do wymienionego, zastali tam innych, nieznanym mu młodych mężczyzn. Razem rozpoczęli spożywanie alkoholu, wina i wódki. Oskarżony wychodził z mieszkania tylko po to, by donieść alkohol. Zaopatrywał się w pobliskich sklepach i stacji benzynowej. Noc wszyscy spędzili w mieszkaniu u <span class="anon-block">R. D.</span>. Już po tym jak młodzi mężczyźni opuścili mieszkanie, w nocy, oskarżony poszedł do toalety i tam zasnął. Obudziły go krzyki i awantura, odgłos spadających przedmiotów Nie wychodził z toalety, bo usłyszał, że ktoś się o niego pyta. Zrozumiał wtedy, że szukają go chłopaki z <span class="anon-block">G.</span>, z którymi miał zatarg. Nie rozpoznał ich po głosie. O tym, że ktoś o imieniu <span class="anon-block">B.</span> czy <span class="anon-block">A.</span>go szuka dowiedział się w Parku <span class="anon-block">H.</span>. Wyjść z toalety zdecydował się dopiero rano. Wtedy zobaczył, że <span class="anon-block">A. L.</span> został pobity. Miał siną twarz i mówił, że pobili go mężczyźni, którzy szukali oskarżonego. Nie chciał pomocy medycznej, jedynie prosił o alkohol. Oskarżony udał się więc do sklepu, zakupił kilka wiśniówek. Wracając do mieszkania <span class="anon-block">R. D.</span> przewrócił się i rozbił sobie czoło. Po powrocie wszyscy wypili wiśniówki i położyli się spać. Oskarżony leżał w jednym łóżku z <span class="anon-block">A. L.</span>. Kiedy <span class="anon-block">W. K. (1)</span> się obudził <span class="anon-block">A. L.</span> już nie było, więc tylko zamknął drzwi wejściowe i ponownie się położył. Obudził się kiedy usłyszał dobijanie się do drzwi. Okazało się, że byli to policjanci. Oskarżony podkreślił, że nie uderzył <span class="anon-block">A. L.</span>, nie kłócił się z nim, podnosił go tylko na łóżko. Wyjaśnił, że telewizor uszkodził przypadkowo. Przechodząc obok, zachwiał się i poleciał na odbiornik telewizyjny, który spadł z szafki na garnek, który oskarżony niósł w rekach. Wtedy pękł kineskop. Właściciel mieszkania nie miał o to do niego pretensji a on sam zobowiązał się pokryć koszty (wyjaśnienia oskarżonego, k. 67-70, 75-77, 153, 569v). Oskarżony wyjaśnił nadto, że jeśli chodzi o <span class="anon-block">G. G.</span> i <span class="anon-block">K. K. (1)</span>, to działał w obronie koniecznej, zaś <span class="anon-block">M. W.</span> w ogóle tam nie było (wyjaśnienia, k. 345-346). Swoją wersję zdarzeń oskarżony rozwinął na rozprawie. Przede wszystkim sprostował swoje ostatnie wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego (k. 345) twierdząc, że pomylił osoby <span class="anon-block">M. W.</span> i <span class="anon-block">G. G.</span>. Zatem jego wyjaśnienia odnośnie <span class="anon-block">G. G.</span> w rzeczywistości dotyczyły tego drugiego. Pomyłka wynikała z tego, że wcześniej nie znał pokrzywdzonych, choćby z racji różnicy wieku. Oskarżony wyjaśnił, że jeśli chodzi o czyn zarzucany mu w pkt III aktu oskarżenia to działał tylko i wyłącznie w obronie koniecznej, w obronie swojego życia oraz zdrowia oraz w celu przeciwstawienia się molestowaniu seksualnemu przez <span class="anon-block">K. K. (1)</span>. Podkreślił, że użył przemocy w sposób minimalny, aby napastnik odstąpił od zamierzonego czynu, w tym z użyciem noża. W zakresie czynu zarzucanego mu w pkt IV aktu oskarżenia wyjaśnił, iż nie popełnił żadnego czynu w stosunku do <span class="anon-block">G. G.</span>. Nie miał z pokrzywdzonym nic do czynienia i nie naruszył jego nietykalności cielesnej. W zakresie czynu zarzucanego mu w pkt V aktu oskarżenia <span class="anon-block">W. K. (1)</span> wyjaśnił, że <span class="anon-block">M. W.</span> dokonał na niego napaści, wymuszenia oraz rozboju, przed którym się bronił i też użył siły w sposób minimalny, aby go zmusić do odstąpienia od zamierzonego celu. Przytoczone okoliczności podawał już podczas przesłuchania w dniu 26.04.2018r. w Areszcie Śledczym w <span class="anon-block">S.</span>. Kiedy policjanci zaczęli mu odczytywać zarzut w stosunku do <span class="anon-block">K. K. (1)</span>, którego <span class="anon-block">W. K. (1)</span> zna doskonale od 28 lat, oskarżony poinformował przesłuchujących, że wymieniony jest homoseksualistą. Opowiedział o przebiegu zajścia mówiąc, że <span class="anon-block">K. K. (1)</span> przyszedł do niego do łóżka, dobierał się a przy tym chciał ukraść pieniądze, mówił przy tym do niego ,,skarbeńku”. Przysłuchujący się wyjaśnieniom policjant siedzący koło <span class="anon-block">M. J.</span> powiedział wtedy do oskarżonego ,,<span class="anon-block">B.</span>, na pewno było też rybeńko”. Na pytanie oskarżonego skąd o tym wie, policjant odpowiedział, że pokrzywdzony jest z tego znany. Oskarżony zaznaczył, że w odniesieniu do <span class="anon-block">G. G.</span> oraz <span class="anon-block">M. W.</span> prosił policjantów, żeby mu ich przybliżyli, pokazali zdjęcia. <span class="anon-block">M. J.</span> uwzględniła jego prośbę i wytłumaczyła, że pokrzywdzeni mieszkają za <span class="anon-block">M.</span> w kierunku <span class="anon-block">S.</span>. Na podstawie udzielonych informacji i opisu czynu z pkt IV aktu oskarżenia do zarzutu przyporządkował osobę <span class="anon-block">G. G.</span>, gdyż oskarżony odpierał atak bijąc po nogach tylko jedną osobę. Dlatego powiedział, że w stosunku do <span class="anon-block">G. G.</span> działał w obronie koniecznej kiedy w rzeczywistości działał w obronie koniecznej w odniesieniu do <span class="anon-block">M. W.</span>. Oskarżony podkreślił, że z <span class="anon-block">G. G.</span> nie miał nic wspólnego. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> złożył szczegółowe wyjaśnienia odnośnie przebiegu zdarzenia w dniu 23.02.2018r. Podał, że godzinach południowych kupił w sklepie parę win. Niedaleko sklepu spotkał <span class="anon-block">W. K. (2)</span>, który był skacowany. Zaprosił oskarżonego do swojego domu ciesząc się, że ma okazję wypić z nim alkohol. Po jakimś czasie oskarżony znowu wyszedł do sklepu by uzupełnić zapasy alkoholu i papierosów. Kiedy wychodził ze sklepu spotkał <span class="anon-block">K. K. (1)</span>. Jako starego znajomego zaprosił go do wspólnego picia. Znając jego preferencje seksualne zastrzegł tylko, by <span class="anon-block">K. K. (1)</span> nie wykręcał żadnych numerów. U <span class="anon-block">W. K. (2)</span> spożywali wino, spotkanie przebiegało w przyjaznej atmosferze. Spokój został zaburzony wraz z pojawieniem się <span class="anon-block">M. W.</span>. Wymieniony puszył się mówiąc, że jest panem <span class="anon-block">W.</span>, że on rządzi wszystkimi. Obecne towarzystwo na początku obracało to w żarty, jednak po pewnym czasie oskarżony zwrócił mu uwagę, by ich nie zaczepiał i zabronił mu polewać wina. To zdenerwowało <span class="anon-block">M. W.</span>, który bez ostrzeżenia uderzył oskarżonego z pięści w twarz, następnie rzucił się na niego mówiąc, że mu pokaże. Dopiero wtedy oskarżony uderzył go, co spowodowało, że <span class="anon-block">M. W.</span> upadł przy stoliku. Następnie wymieniony próbował chwycić nóż do otwierania kartoników. Oskarżony w obronie własnej złapał za listwę i uderzył nią <span class="anon-block">M. W.</span> po nogach i po ręce. To spowodowało, że z ręki wypadł mu nóż. <span class="anon-block">M. W.</span> uspokoił się, przeprosił i nie stwarzał więcej problemów. Mężczyźni, z wyjątkiem <span class="anon-block">M. W.</span>, kontynuowali spożywanie alkoholu. Po pewnym czasie postanowili się przespać. Oskarżony zdecydował się pójść do trzeciego pokoju, zabrał ze sobą listwę obawiając się nieprzewidywalnego zachowania <span class="anon-block">M. W.</span>. Obudziły go czyjeś ręce na kieszeni, czuł, że ktoś łapie go za penisa. Kiedy oskarżony otworzył oczy zobaczył <span class="anon-block">K. K. (1)</span> wychodzącego z pokoju. Po jakimś czasie <span class="anon-block">K. K. (1)</span> ponownie zaczął się skradać, przykucnął przy łóżku i zaczął zwracać się do oskarżonego sławami „skarbeńku, rybeńko, kwiatuszku”, jednocześnie wkładał rękę do jego kieszeni. W tym momencie oskarżony się zerwał, wyzwał mężczyznę, na co ten wyciągnął mały scyzoryk. Oskarżony złapał wtedy listwę i chciał uderzyć <span class="anon-block">K. K. (1)</span> w rękę ale że ten się poruszał to trafił go w głowę. Dopiero za drugim czy trzecim razem jak uderzył wymienionego to nóż mu wypadł w ręki. <span class="anon-block">K. K. (1)</span> przeprosił oskarżonego a ten wyraźnie zakomunikował mu, że nie chce więcej mieć z nim nic do czynienia. Później jeszcze razem wypili jedną kolejkę wina i pokrzywdzony opuścił mieszkanie. Oskarżony zwrócił uwagę na sprzeczność pomiędzy zeznaniami <span class="anon-block">M. W.</span> i <span class="anon-block">K. K. (1)</span>, gdyż ten ostatni nie pamiętał obecności <span class="anon-block">M. W.</span> w mieszkaniu <span class="anon-block">W. K. (2)</span>. Nadto zdaniem oskarżonego, zeznania <span class="anon-block">K. K. (1)</span> nie mogą być uznane za wiarygodne, gdyż świadek kłamał w kwestii ich znajomości. Świadek wyparł się znajomości z nim, choć w rzeczywistości znają się od 27-28 lat. Oskarżony zakwestionował wiarygodność zeznań <span class="anon-block">M. W.</span>, który na rozprawie podał, że wyszedł z mieszkania z <span class="anon-block">G. G.</span> kiedy ze zgromadzonego materiału dowodowego, w tym z zeznań interweniujących w dniu 25 lutego 2018r. policjantów jednoznacznie wynika, że <span class="anon-block">M. W.</span> w tym dniu u <span class="anon-block">W. K. (2)</span> w mieszkaniu nie było. Odnośnie <span class="anon-block">G. G.</span> oskarżony wyjaśnił, że pokrzywdzony pomawia go o rzeczy, których nie zrobił. W dniu 25 lutego 2018r. oskarżony przyszedł do <span class="anon-block">W. K. (2)</span> z winami i papierosami. Drzwi to mieszkania były niesprawne od 3 tygodni. Właściciel mieszkania albo podpierał je miotłą albo krzesłem. Oskarżony przyznał, że były dwa sposoby otworzenia tych drzwi od wewnątrz. Jednym z nich było włożenie łyżki w miejsce klamki. Drugim rozwiązaniem było użycie jakiegokolwiek klucza, włożenie go do dolnego zamka i cofnięcie go w prawo. W dniu 25 maja 2018r. oskarżony nie miał świadomości, że ktoś oprócz właściciela przebywał w mieszkaniu. Kiedy we dwójkę spożywali alkohol w małym pokoiku przy łazience do środka weszła policja. Oskarżony nie widział żadnej straży pożarnej. Na pytanie policjantów o <span class="anon-block">G. G.</span> stwierdził, że nie miał pojęcia, że ktoś inny przebywał w mieszkaniu. Wyraził przypuszczenie, że pokrzywdzony mógł spać w innym pokoju. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> podważył wiarygodność zeznań <span class="anon-block">G. G.</span> twierdząc, że interweniujący policjanci nie widzieli u niego żadnych obrażeń ciała. Nadto oskarżony zwrócił uwagę, że <span class="anon-block">G. G.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> są kolegami z jednej miejscowości i mogli między sobą wymieniać informacje na temat zdarzenia z dnia 23 lutego 2018r.</p> <p>Oskarżony nie przyznał się także do pobicia <span class="anon-block">A. L.</span>. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> podkreślił, że przyjechał do niego jako kolega i przyjaciel a nie jako agresor. Wyjaśnił, że spotkanie zaczęli od wypicia wódki w mieszkaniu <span class="anon-block">A. L.</span>. Spotkanie przebiegało w przyjaznej atmosferze, wspominali stare czasy. Już wtedy <span class="anon-block">A. L.</span> wspominał, że ciężko mu się ruszać, bo wracając do domu poobijał się. Następnie poszli do mieszkania <span class="anon-block">R. D.</span>. Tam kontynuowali spożywanie alkoholu. Na miejscu obecni byli inni młodzi mężczyźni, których nazwisk oskarżony jednak nie znał. Oskarżony noc spędził w mieszkaniu <span class="anon-block">R. D.</span>. <span class="anon-block">A. L.</span> na noc gdzieś wyszedł. Kiedy wrócił na drugi dzień miał podsiniaczony policzek. Mówił, że się przewrócił i nawet nie pamiętał jak dotarł do domu. Mężczyźni znowu przystąpili do spożywania alkoholu. Tych młodych mężczyzn już nie było. W końcu <span class="anon-block">A. L.</span> położył się spać, a oskarżony poszedł do łazienki i tam usnął. Jak się obudził słyszał awanturę w domu. Kiedy wyszedł po jakimś czasie z łazienki to <span class="anon-block">A. L.</span> leżał między wersalką a fotelem i był we krwi. Kiedy oskarżony zapytał się pobitego, co się stało, ten odpowiedział, że to jego szukali. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> podniósł pokrzywdzonego na łóżko wywracając się z nim, stąd na jego ubraniu pozostały ślady krwi. Oskarżony pytał się kolegi, czy chce pomocy medycznej, ale ten odmówił. Zażyczył sobie jedynie więcej alkoholu. Oskarżony zamknął drzwi, zasłonił okna i wziął do ręki siekierę obawiając się o swoje bezpieczeństwo. Potem przygotował jedzenie, napalił w piecu. Dalej spożywali alkohol. Oskarżony przyznał się, że uszkodził telewizor, ale zrobił to nieumyślnie -kiedy przechodził obok niego, zachwiał się i uderzył metalowym garnkiem w kineskop. Podkreślił, że <span class="anon-block">R. D.</span> po tym zdarzeniu nie rościł do niego żadnych pretensji. Po jakimś czasie wszyscy położyli się spać. Oskarżony i <span class="anon-block">A. L.</span> leżeli na jednym łóżku, przykryci byli kurtkami i kocem, między nimi leżała siekiera, stąd też pozostały na niej ślady krwi i odciski palców oskarżonego. W pewnym momencie słyszeli łomoty do drzwi i okien, ale nikt z nich nie zareagował, bo się wszyscy bali. Rano oskarżony poszedł do sklepu dokupić wina. Kiedy wchodził pod górę kolejową, pośliznął się i przewrócił uderzając głową w kamienie. Po powrocie do mieszkania <span class="anon-block">R. D.</span>, mężczyźni spożyli przyniesiony alkohol, po czym ponownie usnęli. Jak oskarżony się obudził to <span class="anon-block">A. L.</span> już w mieszkaniu nie było. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> zamknął drzwi i położył się spać. Obudziły go łomoty do drzwi oraz krzyki policja. Oskarżony zwrócił uwagę, że <span class="anon-block">A. L.</span> od początku twierdził, że nie pamięta kto go pobił, ale że nie był to oskarżony. Twierdził, że pokrzywdzony uległ swojej rodzinie, która dążyła do oskarżenia <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. Podobnie, do zmiany zeznań <span class="anon-block">R. D.</span> doszło pod wpływem porozumienia z rodziną <span class="anon-block">A. L.</span> a konkretnie z jego siostrą i konkubiną. <span class="anon-block">R. D.</span> mógł także kierować się chęcią zemsty za zniszczony telewizor lub obawą przed pozbawieniem wszelkich świadczeń socjalnych. Oskarżony podkreślił, że nigdy nie groził <span class="anon-block">R. D.</span>, opiekował się nim jak mógł, podobnie jak <span class="anon-block">A. L.</span>. Przygotowywał im jeść, palił w piecu, pytał, czy wezwać pogotowie. Podkreślił, że nie jest zwyrodnialcem, by pobić <span class="anon-block">A. L.</span> a tym bardziej by wyciągnąć go na mróz i tam zostawić. Zresztą nie miał tyle siły, bo <span class="anon-block">A.</span> jest ciężkim mężczyzną (wyjaśnienia oskarżonego, k. 657v-661).</p> <p>Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom <span class="anon-block">W. K. (1)</span> traktując je jako przyjętą przez niego linię obrony i to nie spontaniczną, lecz szczegółowo opracowaną po zapoznaniu się przez oskarżonego z pełnym materiałem dowodowym. Stan faktyczny Sąd oparł przede wszystkich na zeznaniach pokrzywdzonych. Trzeba mieć na uwadze okoliczność, że oskarżony skutecznie zastraszył pokrzywdzonych tak, że żaden z nich z własnej inicjatywy nie zdecydował się na złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Sprawa ujrzała światło dzienne tylko dlatego, że policja została wezwana z inicjatywy przypadkowego świadka pobicia<span class="anon-block">A. .</span> <span class="anon-block">J. O.</span>, który natknął się na bezbronnego, leżącego na śniegu pokrzywdzonego. Od tego momentu organy ścigania szukając świadków zdarzenia kolejno docierały do pokrzywdzonych zachowaniem oskarżonego. Z tego powodu nie można zarzucićpokrzywdzonym , że składali zeznania dążąc do fałszywego oskarżenia <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. Wręcz przeciwnie, nie byli zainteresowani ściganiem oskarżonego, żadnym odszkodowaniem czy zadośćuczynieniem. Sprawę potraktowali jako przykre życiowe doświadczenie nie czując potrzeby rewanżu i ukarania oskarżonego. <span class="anon-block">M. W.</span> przyznał, że oskarżony skutecznie go przestraszył i swoim zachowaniem i groźbami na tyle, że nie zgłosił się do lekarza ani na policję Co więcej, przesłuchiwany w charakterze świadka wprost oświadczył, że nie żąda ścigania <span class="anon-block">W. K. (1)</span> za groźby i pobicie (zeznania, k. 161). Z podobnych względów sprawy na policję nie zgłosił <span class="anon-block">K. K. (1)</span>. Twierdził, że bał się oskarżonego. (zeznania, k. 184). To samo mówił <span class="anon-block">G. G.</span> (zeznania, k. 192). Zdaniem Sądu, z tego samego powodu <span class="anon-block">S. C.</span> odmówił jakiejkolwiek współpracy z policją. Wolał zasłonić się upojeniem alkoholowym i niepamięcią niż czynnie angażować się w sprawę jako świadek przestępstwa (zeznania, k. 189-190).</p> <p>Sąd dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">M. W.</span> i <span class="anon-block">K. K. (1)</span>, choć ten ostatni nawet nie pamiętał, że w spotkaniu towarzyszył również <span class="anon-block">M. W.</span>. Należy zwrócić uwagę na to, że <span class="anon-block">K. K. (1)</span> spożywał alkohol od rana, a nadto na skutek urazu głowy, przebytego stresu jego pamięć mogła być fragmentaryczna. Niemniej zeznania wymienionych wzajemnie się uzupełniają, tworzą spójny obraz zdarzeń, zgodnie wyjaśniają mechanizm postania obrażeń oraz opisują zachowanie oskarżonego, które począwszy od zdarzeń w mieszkaniu braci <span class="anon-block">G.</span> charakteryzowało się jednakowym modus operandi. Należy zwrócić uwagę, że wymienieni to przypadkowi znajomi, którzy nie mieli żadnego interesu by fałszywie oskarżać <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. Zresztą nawet oskarżony potwierdził, że to 23 lutego 2018r. w mieszkaniu <span class="anon-block">W. K. (2)</span> byli jednocześnie <span class="anon-block">K. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. W.</span>. Mając na uwadze ustalenia faktyczne, Sąd zmienił opis czynu zarzucanego oskarżonemu w pkt V aktu oskarżenia uznając, że do przestępstwa na szkodę <span class="anon-block">M. W.</span> doszło w dniu 23 lutego 2018r., czyli w tym samym dniu, w którym został zaatakowany <span class="anon-block">K. K. (1)</span>.</p> <p>Nie bez znaczenia na ocenę zeznań pokrzywdzonego <span class="anon-block">K. K. (1)</span> pozostaje również treść opinii sądowo- lekarskiej, w której biegły potwierdził, że obrażenia ujawnione na ciele wymienionego mogły powstać w sposób przez niego opisany, tj. w wyniku uderzeń zadanych kawałkiem drewna (opinia, k. 278).</p> <p>Nie jest zasadny zarzut oskarżonego dotyczący zeznań <span class="anon-block">M. W.</span>, który zdaniem <span class="anon-block">W. K. (1)</span> na rozprawie w dniu 22 sierpnia 2018r. (k. 571) mówił o opuszczeniu mieszkania <span class="anon-block">W. K. (2)</span> razem w <span class="anon-block">G. G.</span>. Zarzut ten wynika z niestarannej lektury protokołu rozprawy. Świadek opisując mężczyznę, z którym oddalił się z miejsca zdarzenia mówił o osobie, które zeznawała przed nim, początkowo nie precyzując czy chodziło mu o <span class="anon-block">K. K. (1)</span> czy o <span class="anon-block">G. G.</span>, lecz na pytanie prokuratora doprecyzował, że na myśli miał starszego ze świadków, co w sposób oczywisty wskazywało na <span class="anon-block">K. K. (1)</span>.</p> <p>Sąd również dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">G. G.</span>. Mężczyzna zwrócił się o pomoc do policji tylko po to, by wydostać się z mieszkania <span class="anon-block">W. K. (2)</span>. Jak tylko uzyskał swój cel, to przerażony czym prędzej oddalił się z miejsca zdarzenia nie informując nawet przybyłych policjantów o pobiciu. Z tego względu interweniujący policjanci nie widzieli u niego obrażeń ciała, tym bardziej, że znajdowały się one w miejscach zasłoniętych ubraniem (łokieć, przedramię, podudzie). Z powodu silnej obawy przed oskarżonym nie złożył zawiadomienia o przestępstwie. Ta okoliczność świadczy o tym, że <span class="anon-block">G. G.</span> jako przypadkowa ofiara agresji <span class="anon-block">W. K. (1)</span> jest świadkiem obiektywnym, bo nawet z własnej inicjatywy nie zainteresowanym, by oskarżonego ścigać. Zresztą opis zachowania oskarżonego zawarty w zeznaniach <span class="anon-block">G. G.</span> odpowiada relacjom innych świadków. Opis ten wpisuje się w indywidualny, charakterystyczny sposób działania <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, u którego pod wpływem alkoholu wzbierała agresja i którą rozładowywał bijąc przypadkowych uczestników libacji alkoholowych, najczęściej używając do tego przedmiotów np. nogi od taboretu czy stołu. Gołosłownym jest twierdzenie <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, że pomiędzy <span class="anon-block">G. G.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span>, mieszkańcami <span class="anon-block">S.</span>, doszło do porozumienia zmierzającego do jego fałszywego oskarżenia. Taki zarzut jest niczym nieuzasadniony i sprzeczny z wnioskami płynącymi z analizy treści zeznań pokrzywdzonego, jego zachowania po popełnieniu przestępstwa, łącznie czyniącymi go świadkiem obiektywnym. Biegły potwierdził, że obrażenia ujawnione na ciele <span class="anon-block">G. G.</span> mogły powstać w sposób przez niego opisany, tj. w wyniku uderzeń drewnianą nogą od stołu (opinia, k. 280).</p> <p>Nie można zgodzić się z oskarżonym, że zeznania <span class="anon-block">K. K. (1)</span> nie są wiarygodne. Taką tezę postawił oskarżony twierdząc, że świadek kłamał mówiąc, iż nie znał wcześniej <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. Oskarżony próbował wykazać, że ze świadkiem łączyła go wieloletnia znajomość, co jednak na podstawie zeznań świadków mu się nie udało (zeznania <span class="anon-block">K. Z.</span>, k. 645v, <span class="anon-block">M. P.</span>, k. 646). Przede wszystkim należy zauważyć, że <span class="anon-block">K. K. (1)</span> jest starszy od oskarżonego o 14 lat. Pokrzywdzony zeznał, że znał wcześniej <span class="anon-block">W. K. (1)</span> z widzenia, ale nigdy wcześniej z nim nie pił alkoholu. Przyznał, że oskarżony zwracał się do niego po imieniu. Te okoliczności świadczą o tym, że oskarżony nie był obcy dla <span class="anon-block">K. K. (1)</span>, lecz pokrzywdzony nie traktował go jako dobrego znajomego czy kolegę. Zatem nacisk oskarżonego na kwestię znajomości z <span class="anon-block">K. K. (1)</span> i odmienna interpretacja charakteru tej znajomości przez obu mężczyzn, w żadnym razie nie podważa wiarygodności świadka.</p> <p>Odtworzenie przebiegu zajść w mieszkaniu <span class="anon-block">W. K. (2)</span> w oparciu o jego zeznania było niemożliwe z uwagi na to, że świadek od wielu dni był w ciągu alkoholowym. Jak zeznał, był zamroczony alkoholem. Przez cały dzień pił, spał i znowu pił. Skończyło się tym, że miał dziurę w pamięci. Przyznał, że każdy kto chciał wypić przychodził do jego mieszkania, z którego zrobił melinę. Świadek zapamiętał jednak, że w pokoju, koło łóżka leżała noga od kuchennego stołu. Stwierdził, że <span class="anon-block">W. K. (1)</span> jest mu znany z tego, że dostaje szału i bije ludzi. Jednocześnie potwierdził, że wkładka w zamku w drzwiach wejściowych prowadzących do jego mieszkania była uszkodzona, się zacinała (zeznania, k. 263-264, 272, 646).</p> <p>Zeznania policjantów przesłuchujących oskarżonego w Areszcie Śledczym w <span class="anon-block">S.</span> w dniu 26 kwietnia 2018r.- <span class="anon-block">M. J.</span> i <span class="anon-block">A. M.</span> (k. 646v) nie potwierdziły, by oskarżony wyjaśniał coś więcej ponad to, co zostało zapisane w protokole przesłuchania podejrzanego. Należy w związku z tym uznać, że historia związana z zachowaniem <span class="anon-block">K. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. W.</span> powstała na potrzeby postępowania karnego i została wymyślona przez oskarżonego po szczegółowym zapoznaniu się z materiałem dowodowym, by uniknąć odpowiedzialności za ich pobicie.</p> <p>Przechodząc do wydarzeń, które rozegrały się w mieszkaniu <span class="anon-block">R. D.</span>, należy zauważyć, że <span class="anon-block">A. L.</span> od samego początku starał się utrzymać w tajemnicy rzeczywisty przebieg zajścia. Przesłuchany w Szpitalu w <span class="anon-block">G.</span> dzień po zdarzeniu zbagatelizował zdarzenie. Zeznał, że <span class="anon-block">W. K. (1)</span> uderzył go pięścią w lewy policzek tylko raz. Podał, że rany na rękach nie mają związku z oskarżonym, że zadrapał je na płocie czy żywopłocie. Pokrzywdzony stwierdził, że nie zamierzał informować o zdarzeniu policji. Obiecał sobie jedynie, że nigdy więcej nie wpuści oskarżonego do domu a incydent potraktował jako życiową nauczkę. Zeznał, że oskarżony zranił się w czoło siekierą podczas przygotowywania opału (zeznania <span class="anon-block">A. L.</span>, k. 57-59, 215-216). Takiej wersji się trzymał także podczas przesłuchania w dniu 8 marca 2018r. Jednocześnie stwierdził, że w mieszkaniu <span class="anon-block">R. D.</span> nie było żadnych mężczyzn z <span class="anon-block">G.</span> a tym samym nie oni go pobili. Przyznał, że <span class="anon-block">W. K. (1)</span> jest agresywną osobą. Po pobiciu przepraszał go mówiąc, by pokrzywdzony się nie gniewał, bo jak wypije to „odbija mu szajba i nie ma hamulców” (zeznania, k. 59, 158-160). <span class="anon-block">A. L.</span> niechętnie zwierzał się swojej konkubinie <span class="anon-block">T. K.</span> i siostrze <span class="anon-block">T. J.</span>. Kobiety włożyły dużo wysiłku, by uzyskać od niego jakieś szczegóły o przebiegu zajścia, w szczególności, by dowiedzieć się, kto go pobił. Siostrze, która jako pierwsza odwiedziła go w szpitalu powiedział jedynie, że „zrobił to siekierą”, że „jest to psychol, którego trzeba omijać”. Obu kobietom oświadczył, że boi się oskarżonego, iż ten może mu wsadzić nóż w plecy. Tłumaczył im, że nie chce rozmawiać na temat zdarzenia, gdyż nie zamierza przez całe życie oglądać się za siebie (zeznania <span class="anon-block">T. K.</span>, k. 167-168, 572v-573, <span class="anon-block">T. J.</span>, k. 170-171, 573). Z tego powodu nie jest trafionym zarzut oskarżonego, że to rodzina <span class="anon-block">A. L.</span> naprowadziła go na osobę sprawcy pobicia, wskazała na <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. <span class="anon-block">A. L.</span> już w dniu 3 marca 2018r. w protokole zeznał, że uderzył go oskarżony. Siostra i konkubina wiedzę taką od pokrzywdzonego nabyły dopiero po dłuższym czasie. <span class="anon-block">A. L.</span> na rozprawie potwierdził zeznania złożone w postępowaniu przygotowawczym, choć wyraźnie przejawiał niechęć do składania zeznań niekorzystnych dla oskarżonego (k. 570). Choć można dać wiarę świadkowi, że z racji upojenia alkoholowego nie pamiętał chronologii ani szczegółów spotkania, to brak chęci współpracy świadka w zakresie odtworzenia mechanizmu powstania u niego obrażeń na ciele, należy złożyć na karb, czy to obawy przed oskarżonym, czy też niechęci donoszenia na niego. Taka motywacja, jak chociażby wynika z zeznań <span class="anon-block">R. G.</span> nie jest obca dla „kolegów od kieliszka”. O tym, że <span class="anon-block">A. L.</span> zachował lepszą pamięć na temat zdarzenia niż chciał się do tego przyznać świadczy okoliczność, że dokładnie odtworzył chronologię zdarzeń po upuszczeniu przez niego mieszkania, pamiętał nawet kto wezwał policję.</p> <p>Podobną postawę zaprezentował <span class="anon-block">R. D.</span>, który za wszelką cenę chciał zachować neutralność. Przybyłym na interwencję policjantom powiedział, że nic nie pamięta ze zdarzeń poprzedniego wieczoru. Później zeznał, że nic nie widział, bo leżał na łóżku i nie obejmował zasięgiem wzroku oskarżonego i <span class="anon-block">A. L.</span>, którzy siedzieli na wersalce stojącej za wezgłowiem łóżka. Wprawdzie słyszał, że się pokłócili, lecz nie miał możliwości ich obserwowania. Twierdził, że <span class="anon-block">A. L.</span> sam wyszedł z mieszkania po tym, jak jeszcze rano wspólnie wypili 4 wina. Od samego początku wykluczył udział osób trzecich w pobiciu <span class="anon-block">A. L.</span>, gdyż jak twierdził, nikt inny do jego mieszkania nie przychodził. Zasugerował przesłuchującym go policjantom, że pobicia mógł dokonać <span class="anon-block">W. K. (1)</span>, gdyż jest on agresywny po alkoholu (zeznania, k. 48-50). W kolejnych zeznaniach wyjaśnił, dlaczego nie ujawnił całej prawdy o zdarzeniu. Podał, że wcześniej obawiał się oskarżonego, ta obawa minęła po tym, jak <span class="anon-block">W. K. (1)</span> został aresztowany. Wprawdzie zeznania <span class="anon-block">R. D.</span> nie są do końca spójne, bo świadek mylił chronologię zdarzeń oraz ich przebieg, lecz nie oznacza to, iż nie są wiarygodne w całości. Trzeba pamiętać, że <span class="anon-block">R. D.</span>, jak zresztą również inni uczestnicy zdarzenia spożywali alkohol od kilku dni. Doprowadzali się do takiego stanu, że przysypiali, budzili się i znowu pili. W takich warunkach zachowanie pełnej świadomości nie było możliwe. Z tego względu odtworzenie szczegółowego przebiegu zajścia w oparciu o zeznania <span class="anon-block">R. D.</span> nie było możliwe. W pierwszych swoich zeznaniach, w których zresztą zataił prawdę, wymieniony podał, że w dniu 28 lutego 2018r. oskarżony pokłócił się z <span class="anon-block">A. L.</span>, podszedł do telewizora, owinął rękę w kurtkę i uderzył nią w ekran powodując jego rozbicie. Później wylał herbatę z fusami po ścianach, po suficie. Kiedy wyładował swoją agresję poszedł do kuchni, przygotował zupę, poczęstował nią współbiesiadników, rozpalił w piecu. Około godz. 17.00 razem z <span class="anon-block">A. L.</span> opuścili mieszkanie <span class="anon-block">R. D.</span>. Wrócili do wymienionego na drugi dzień, by kontynuować spożywanie alkoholu. Już wtedy <span class="anon-block">A. L.</span> nosił na twarzy ślady pobicia (zeznania <span class="anon-block">R. D.</span>, k. 48-50). W kolejnych zeznaniach podał, że w piątek rano kiedy się obudził zauważył <span class="anon-block">A. L.</span>, który leżał na podłodze. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> w wulgarnych słowach kazał mu wstać, na co jednak pokrzywdzony nie zareagował. Wtedy oskarżony poszedł do kuchni, przyniósł stamtąd siekierę, stanął nad leżącym <span class="anon-block">A. L.</span> i zaczął go tą siekierą uderzać, „dziubać”. Kiedy <span class="anon-block">R. D.</span> stanął w jego obronie, <span class="anon-block">W. K. (1)</span> kazał mu milczeć i zagroził, że i jego pobije siekierą. Następnie siekierą uderzył w telewizor, uderzył nią też kilkakrotnie w ścianę. Potem wypił ostatni karton wina. W związku z tym, że <span class="anon-block">A. L.</span> nadal nie podnosił się z podłogi twierdząc, że nie może, <span class="anon-block">W. K. (1)</span> wziął go za ubrania i wypchnął z mieszkania zamykając za nim drzwi. Kiedy poszedł do łazienki, <span class="anon-block">R. D.</span> obawiając się o swoje bezpieczeństwo, schował siekierę do szafki w kuchni (zeznania <span class="anon-block">R. D.</span>, k. 172-174). Wprawdzie na rozprawie, pół roku po zdarzeniu, <span class="anon-block">R. D.</span> jeszcze raz zmienił opis zdarzenia oraz zaprzeczył, by oskarżony mu groził (k. 597), jednak po odczytaniu jego zeznań z postępowania przygotowawczego potwierdził przywołane tam okoliczności. Podkreślił, że nadal obawia się oskarżonego. Zdaniem Sądu najbliższe prawdy są zeznania świadka złożone w postępowaniu przygotowawczym, po aresztowaniu oskarżonego. <span class="anon-block">R. D.</span> zyskał wtedy swobodę wypowiedzi po tym, gdy zminimalizowała się jego obawa przed oskarżonym a jednocześnie zdarzenie przez niego opisywane było na tyle świeże, że miał je jeszcze w pamięci.</p> <p>O tym, że <span class="anon-block">R. D.</span> choć nie wszystko, to jednak pamiętał najistotniejsze elementy zachowania oskarżonego świadczą protokoły oględzin jego mieszkania. Potwierdziło się, że <span class="anon-block">W. K. (1)</span> zniszczył telewizor, bo w mieszkaniu znajdował się telewizor z pękniętym kineskopem. Na ścianach pokoju ujawniono ślady zachlapania tynku, jak również odpryski tynku w miejscu, gdzie oskarżony uderzał w ścianę siekierą. Wydaje się, iż wymieniony w pierwszych zeznaniach chcąc zataić udział oskarżonego w pobiciu <span class="anon-block">A. L.</span> przy użyciu siekiery jednocześnie skłamał mówiąc, że oskarżony zniszczył telewizor rozbijając go ręką owiniętą w kurtkę. Niemniej z zeznań <span class="anon-block">R. D.</span> wynika, że <span class="anon-block">A. L.</span> doznał obrażeń ciała na skutek pobicia go przez <span class="anon-block">W. K. (1)</span>. Od samego początku wykluczył udział osób trzecich. I nawet jeśli nie można odtworzyć w oparciu o jego zeznania szczegółowego przebiegu zajścia, to można uczynić oskarżonego odpowiedzialnym za obrażenia ciała <span class="anon-block">A. L.</span> opisane w zarzucie. Należy przyjąć, że oskarżony bił pokrzywdzonego etapami. Taki wniosek można wyciągnąć z tego, że ślady krwi ujawniono również w mieszkaniu <span class="anon-block">A. L.</span>, także z tego, iż <span class="anon-block">C. R.</span> krzyki wołającej o pomoc osoby słyszała wieczorem 1 marca 2018r. Nadto interweniujący policjant- <span class="anon-block">K. H.</span> zeznał, że siniaki na twarzy pokrzywdzonego, te pod oczami i policzkach przechodziły w kolor żółty, co skłoniło go do wniosku, że są co najmniej dwudniowe. Wcześniejsze pobicie <span class="anon-block">A. L.</span> tłumaczyłoby również jego ranną, piątkową niedyspozycję kiedy nie mógł wstać z podłogi a oskarżony chcąc go do tego zmusić uderzał go siekierą. W związku z tym, że rany zadane siekierę były świeże, <span class="anon-block">A. L.</span> zostawił krwawy ślad znaczący jego drogę przejścia z mieszkania <span class="anon-block">R. D.</span> na podwórko. Biegły orzekł (opinia sądowo-lekarska, k. 413-414), że stopień gojenia obrażeń twarzy wskazuje na ich powstanie w czasie do kilku dni przed 3 marca 2018r. (w okresie od 28 lutego do 2 marca 2018r.)</p> <p>Jeżeli chodzi o mechanizm powstania obrażeń na twarzy <span class="anon-block">A. L.</span> to opinia biegłego potwierdziła, że powstały w wyniku działania narzędzi twardych, tępych lub tępokrawędzistych jakimi są ręce zaciśnięte w pięści, stopy, twarde podłoże oraz szereg twardych przedmiotów. Stłuczenie twarzy najprawdopodobniej było skutkiem uderzeń rękoma z zaciśniętymi pięściami (opinia lekarska, k. 274-276). Opinia lekarska potwierdziła więc mechanizm powstania obrażeń, o jakim mówił <span class="anon-block">A. L.</span>. Jeśli chodzi o otarcia naskórka i płytkie, linijne rany pokryte strupami na rękach <span class="anon-block">A. L.</span> mogły również powstać w okresie od 28 lutego do 2 marca 2018r. w wyniku użycia przez sprawcę siekiery w sposób opisany jako dzióbanie, tj. uderzania z niezbyt dużą siłą (opinia sądowo-lekarska, k. 413-414). Te z kolei wnioski pokrywają się z zeznaniami <span class="anon-block">R. D.</span>.</p> <p>Reasumując, Sąd dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">A. L.</span> i <span class="anon-block">R. D.</span> w tym zakresie, w jakim konsekwentnie i zgodnie utrzymywali, iż do mieszkania tego drugiego nikt nie przychodził. To wyklucza wyjaśnienia oskarżonego o rzekomym napadzie przez mężczyzn z <span class="anon-block">G.</span> szukających zemsty na jego osobie. Zresztą nawet w oderwaniu do zeznań pokrzywdzonych, wyjaśnienia <span class="anon-block">W. K. (1)</span> w tym zakresie są nielogiczne. Skoro do parterowego mieszkania <span class="anon-block">R. D.</span>, które składa się z korytarza, kuchni, łazienki i jednego pokoju, mieli wpaść mężczyźni, którzy zadali sobie trud odszukania <span class="anon-block">W. K. (1)</span> i zaplanowali jego pobicie, to niewiarygodna jest wersja, że nie znaleźli oskarżonego w łazience a swoją agresję wyładowali na przypadkowej ofierze. Zdaniem Sądu wyjaśnienia oskarżonego są stworzoną przez niego wersją zdarzeń na potrzeby uniknięcia odpowiedzialności. <span class="anon-block">W. K. (1)</span> nie potrafił nawet sprecyzować kto miałby szukać na nim zemsty i za co, co oczywiście uniemożliwiło jakąkolwiek możliwość weryfikacji jego linii obrony. Natomiast w przypadku silnego konfliktu, skutkującego planowaną zemstą, uzasadnionym jest twierdzenie, że oskarżony powinien wiedzieć, kto chciał dokonać zamachu na jego zdrowie.</p> <p>Wobec wykluczenia wyjaśnień oskarżonego oraz jednoznacznych zeznań <span class="anon-block">A. L.</span> i <span class="anon-block">R. D.</span>, że jedyną osobą, która atakowała <span class="anon-block">A. L.</span> był oskarżony, uzasadnionym jest przypisanie mu odpowiedzialności za obrażenia stwierdzone na ciele pokrzywdzonego w postaci stłuczenia twarzy z krwiakami podskórnymi i obrzękami, podspojówkowym wylewem krwi lewego oka, złamania łuku jarzmowego i zatoki szczękowej po stronie lewej a nadto poprzez uderzanie ostrzem siekiery spowodował on obrażenia ciała w postaci otarć naskórka i płytkich linijnych ran na rękach. Z opisu czynu słusznie wyeliminowano te stwierdzone na ciele pokrzywdzonego obrażenia (złamanie XII prawego żebra oraz wyrostków poprzecznych prawych I i II kręgu lędźwiowego kręgosłupa, stłuczenie prawej stopy z sińcem, obrzękiem i złamaniem II kości śródstopia, stłuczenie prawego kolana z sińcem i obrzękiem), których mechanizm powstania nie znalazł potwierdzenia z zeznaniach pokrzywdzonego i <span class="anon-block">R. D.</span>. Jeśli chodzi o obrażenia stopy <span class="anon-block">A. L.</span> zeznał, iż stopę zranił kiedyś idąc przez tory na skróty do miasta (zeznania, k. 58v-59).</p> <p>Sąd dał wiarę wszystkim sporządzonym w sprawie opiniom, gdyż nie były one kwestionowane, jednocześnie są jasne, pełne, zawierają logiczne i wyczerpujące uzasadnienie wniosków.</p> <p>Zeznania <span class="anon-block">E. B.</span> (k. 38-39, 572v), <span class="anon-block">K. S.</span> (k. 54-55), <span class="anon-block">A. B.</span> (k. 217-218), <span class="anon-block">P. B.</span> (k. 220) nic do sprawy nie wniosły.</p> <p>Mając na uwadze poczynione wyżej ustalenia, należy stwierdzić, że oskarżony dopuścił się przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157§1 kk</a> na szkodę <span class="anon-block">A. L.</span>. Istota tego przestępstwa sprowadza się do spowodowania naruszenia czynności narządu ciała na okres trwający powyżej 7 dni. Przy umyślnych uszkodzeniach ciała przyjmuje się tzw. zamiar ogólny, który obejmuje faktycznie powstałe następstwa zadanych umyślnie obrażeń, zakłada się bowiem, że sprawca nie mógł mieć w świadomości dokładnego obrazu wszystkich następstw swojego działania, gdyż nawet lekarzowi byłoby trudno taki obraz ustalić, ale działał on ze świadomością możliwości powstania daleko sięgającej krzywdy, biorąc pod uwagę rodzaj użytego narzędzia, liczbę i siłę uderzeń, odporność ofiary itp. (zob. wyr. SA w Katowicach z 23.1.1997 r., <span class="underline"> <!-- -->II AKa 283/96</span>, OSPriP 1998, Nr 5, poz. 19).</p> <p>W przypadku pokrzywdzonych <span class="anon-block">K. K. (1)</span> i <span class="anon-block">G. G.</span>, zachowanie oskarżonego wyczerpało znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 kk</a>, gdyż pobicie ich spowodowało naruszenie czynności narządu ciała na okres nie przekraczający 7 dni.</p> <p>Jednocześnie oskarżony dopuścił się przestępstwa groźby karalnej określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 190;art. 190 § 1)">art. 190§1 kk</a> na szkodę <span class="anon-block">R. D.</span>. Istotą tego przestępstwa jest grożenie innej osobie popełnieniem przestępstwa (zbrodni lub występku) na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej. Dla jego bytu nie jest istotny rodzaj przestępstwa, którego popełnieniem sprawca grozi ani cel, w jakim to czyni, a nawet rzeczywisty zamiar spełnienia groźby. Może być ona wyrażona przez każde zachowanie się sprawcy (zapowiedź słowna, zawarta w piśmie, wyrażona gestem), jeżeli uzewnętrznia ono w sposób niewątpliwy groźbę popełnienia przestępstwa (wyr. SN z 24 VIII 1987 r., I KR 225/87, OSNKW 1988, nr 3, poz. 21). Warunkiem przestępności czynu jest, aby groźba wzbudzała uzasadnioną obawę, że będzie spełniona (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 190)">art. 190</a> zd. drugie). Znamię wzbudzenia obawy należy oceniać subiektywnie, nie zaś z punktu widzenia realnego niebezpieczeństwa spełnienia groźby. Dla bytu przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 190;art. 190 § 1)">art. 190§1 kk</a> wystarczy wykazać, iż groźba subiektywnie (w odbiorze zagrożonego) wywołała obawę spełnienia i zweryfikować to obiektywnie (przez sąd), czy zagrożony istotnie mógł w danych okolicznościach w ten sposób groźbę odebrać ( wyr. SN z 17 V 1997 r., II KKN 171/96, Orz. Prok. i Pr. 1997, nr 10; por. A. Marek, Komentarz do art. 190 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553) [w:] Kodeks karny. Komentarz, A. Marek, LEX, 2007, wyd. IV, wyrok SA w Krakowie z 4 lipca 2002 r. II AKa 163/2002, KZS 2002, z. 7-8, poz. 44).</p> <p>Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy, nie budzi wątpliwości, że <span class="anon-block">R. D.</span> mógł realnie obawiać się o swoje życie i zdrowie w momencie kiedy był świadkiem agresji oskarżonego trzymającego w rękach siekierę, którą uderzał <span class="anon-block">A. L.</span> i walił nią w ścianę. O jego strachu świadczy chociażby okoliczność, że przy pierwszej nadarzającej się okazji schował siekierę przed oskarżonym, by pozbawić go dostępu do tego narzędzia.</p> <p>Oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał również znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> działając na szkodę <span class="anon-block">G. G.</span> i <span class="anon-block">M. W.</span>. Czynność sprawcza tego przestępstwa wyraża się w użyciu przemocy lub groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na świadka, biegłego, tłumacza, oskarżyciela albo oskarżonego albo naruszeniu ich nietykalności cielesnej w związku z celem wywarcia wpływu na wymienione osoby. Przestępstwo jest formalne. Do jego znamion nie został zaliczony skutek w postaci rzeczywistego wywarcia wpływu na czynności świadka (zob. wyr. SA w Gdańsku z 8.7.2015 r., <span class="underline"> <!-- -->II AKa 220/15</span>, Legalis). Oskarżony zadając uderzenia wymienionym jednocześnie groził im śmiercią w przypadku ujawnienia przez nich pobicia przed organami ścigania. W momencie dobijania się do drzwi mieszkania <span class="anon-block">W. K. (2)</span> przez osoby trzecie zabronił pokrzywdzonym wołania o pomoc, czy też próby porozumienia się z nimi, przy czym w momencie wypowiadania tych słów do <span class="anon-block">G. G.</span> trzymał w ręku nóż.</p> <p> <span class="anon-block">W. K. (1)</span> dopuścił się również na szkodę <span class="anon-block">G. G.</span> przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 189;art. 189 § 1)">art. 189§1 kk</a>. Czynność sprawcza tego przestępstwa polega na pozbawieniu wolności człowieka. Pozbawienie wolności może także dokonać się przez użycie groźby, której efektem będzie wywołanie u pokrzywdzonego takiego stanu psychicznego, które uczyni z niego osobę niezdolną do przeciwstawienia się woli sprawcy co do fizycznej zmiany miejsca pobytu. (art. 189 KK red. Grześkowiak 2019, wyd. 6/Hypś). I taka sytuacja miała miejsce w przedmiotowej sprawie. Choć <span class="anon-block">G. G.</span> nie był zamknięty na klucz w pokoju, to jednak pod wpływem groźby oskarżonego, który zabronił opuszczać mu mieszkania, nie podjął nawet próby otwarcia drzwi wejściowych do mieszkania, które były pozbawione wewnętrznej klamki. Czuł się bezradny i dlatego zwrócił się do policji z prośbą o uwolnienie.</p> <p>W związku z tym, że oskarżony w jednej sekwencji zdarzeń najpierw pobił <span class="anon-block">G. G.</span>, a następnie używając groźby bezprawnej zabronił mu ujawnienia przestępstwa przed organami ścigania i jednocześnie opuszczenia mieszkania, Sąd zakwalifikował jego zachowanie jako jedno przestępstwo o kumulatywnej kwalifikacji z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 189;art. 189 § 1)">art. 189§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a>.</p> <p>Czynów z pkt II i V aktu oskarżenia <span class="anon-block">W. K. (1)</span> dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§1 kk</a>. Jednym z warunków, od spełnienia którego uzależniona jest możliwość przyjęcia, iż sprawca danego czynu dopuszcza się go w warunkach powrotu do przestępstwa unormowanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§1 kk</a> jest ustalenie, że został on uprzednio skazany za umyślne przestępstwo podobne na karę pozbawienia wolności w wymiarze co najmniej 6 miesięcy i że odbył karę co najmniej w takiej wysokości. Jednocześnie w orzecznictwie przyjmuje się, iż przez tak orzeczoną karę należy rozumieć zasadniczą, jednostkową karę pozbawienia wolności, która to kara w przypadku objęcia jej wyrokiem łącznym musi być wymierzona chociażby za jedno z przestępstw poprzednich, do którego odnosi się podobieństwo przestępstwa ponownego, właśnie w rozmiarze nie niższym niż 6 miesięcy (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 25 czerwca 2012 r. II AKa 126/12 tak też uchwała SN z dnia 24 IV 1985 r. VI KZP 5/85 OSNKW 1985/7-8/54). Podstawę recydywy specjalnej podstawowej określonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§1 kk</a> może stanowić odbycie kary pozbawienia wolności orzeczonej za uprzednie przestępstwo nie tylko w całości, ale także w części, jeżeli tylko sprawca odcierpiał faktycznie co najmniej 6 miesięcy kary. Jest przy tym całkowicie obojętne, jakie były powody nieodbycia kary w całości (uchwała z 30 grudnia 1978 r., VII KZP 45/78, OSNKW 1979, z. 3, poz. 19; uchwała składu siedmiu sędziów z 17 września 1991 r., I KZP 17/91, OSNKW 1992, z. 1-2, poz. 1, Majewski J. komentarz Zakamycze 2004 Komentarz do art. 64 Kodeksu karnego).</p> <p>Oskarżony był uprzednio skazany za przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 193)">art. 193 kk</a> (kara jednostkowa 6 miesięcy pozbawienia wolności) i z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art 245 kk</a> zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§1 kk</a> (kara jednostkowa 1 roku pozbawienia wolności) wyrokiem Sądu Rejonowego w Giżycku V Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Węgorzewie z dnia 20.02.2013r., sygn. akt VK 180/12 na karę łączną 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności, wyrokiem Sądu Rejonowego w Giżycku V Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Węgorzewie z dnia 27.02.2009r., sygn. akt VK 105/12 za przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 193)">art. 193</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 §1 kk</a> (kara jednostkowa 6 miesięcy pozbawienia wolności), z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217§1kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§1kk</a> (kara jednostkowa 10 miesięcy pozbawienia wolności), z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 190;art. 190 § 1)">art. 190§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 §1 kk</a> (kara jednostkowa 10 miesięcy pozbawienia wolności), z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64§2 kk</a> (kara jednostkowa 1 rok pozbawienia wolności), z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207§1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§1 kk</a> (kara jednostkowa 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności) na karę łączną 3 lat pozbawienia wolności oraz wyrokiem Sądu Rejonowego w Giżycku V Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Węgorzewie z dnia 24.06.2013r. sygn. akt VK 19/13 za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 207;art. 207 § 1)">art. 207§1 kk</a> w zb. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 2)">art. 157§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§1 kk</a> na karę 1 roku pozbawienia wolności.</p> <p>Wyrokiem łącznym wydanym przez Sąd Rejonowy w Giżycku V Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Węgorzewie w dniu 29.11.2013r. w sprawie sygn. akt VK 201/13, który połączył kary wymierzone przywołanymi wyżej wyrokami, <span class="anon-block">W. K. (1)</span> został skazany na kare łączną 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, którą odbył w całości. Zakład karny opuścił w dniu 13.01.2018r. (karta karna, k. 612-613). Wszystkich zarzucanych mu czynów dopuścił się po upływie niespełna 2 miesięcy od końca kary.</p> <p>Mając na uwadze, że czyny zarzucane oskarżonemu w pkt I, III i IV aktu oskarżenia są przestępstwami przeciwko zdrowiu i mieszczą się w katalogu przestępstw wymienionych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64 §2 kk</a> i jednocześnie zostały spełnione pozostałe przesłanki wymienione w tym przepisie (uprzednie skazanie w warunkach określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64§ 1kk</a>, odbycie łącznie co najmniej roku kary pozbawienia wolności w ciągu 5 lat po odbyciu w całości lub części ostatniej kary), kwalifikacja prawna przestępstw została uzupełniona o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64§2 kk</a>.</p> <p>Wina <span class="anon-block">W. K. (1)</span> nie budzi wątpliwości. Jak wynika z opinii o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego nie jest on osobą chorą psychicznie ani upośledzoną umysłowo. Rozpoznano u niego uzależnienie od alkoholu oraz zaburzenia o charakterze zaburzeń reaktywnych. W czasie zarzucanych mu czynów rozpoznawał ich znaczenie i mógł pokierować swoim postępowaniem (opinia, k. 401-404, opinia uzupełniającą, k. 423-426).</p> <p>Przy wymiarze kary Sąd miał na uwadze uprzednią wielokrotną karalność oskarżonego (karta karna, k. 612-613). Historia uprzednich skazań i odbytych przez <span class="anon-block">W. K. (1)</span> kar wskazuje, że oskarżony nie wyciągnął żadnych wniosków. W dalszym ciągu nie przestrzega porządku prawnego i obowiązujących norm prawnych, ewidentnie je lekceważąc. Proces resocjalizacji podczas dotychczasowych kar pozbawienia wolności nie powiódł się w przypadku oskarżonego. W zasadzie po każdym opuszczeniu zakładu karnego, <span class="anon-block">W. K. (1)</span> powracał do przestępnego zachowania. Z tego względu, zdaniem Sądu, w pełni uzasadnione jest wymierzenie oskarżonemu kar jednostkowych w wymiarze: 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za czyn z pkt I aktu oskarżenia, 1 roku pozbawienia wolności za czyn z pkt II aktu oskarżenia, 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności za czyn z pkt III aktu oskarżenia, 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności za czyn z pkt IV aktu oskarżenia, 1 roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności za czyn z pkt V aktu oskarżenia oraz kary łącznej 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd wziął pod uwagę, że oskarżony działał bez żadnego powodu wykazując się brakiem poszanowania zdrowia i życia pokrzywdzonych, bez liczenia się z konsekwencjami, w poczuciu bezkarności. Oskarżony wykorzystał swoją dominację i fizyczną i psychiczną nad mężczyznami, z którymi wspólnie spożywał alkohol, po to, by folgować wzbierającej w nim agresji. Nie ma żadnego wytłumaczenia i usprawiedliwienia dla takiego zachowania oskarżonego. Jego rola w zdarzeniach świadczy o jego wysokim zdemoralizowaniu, jednocześnie o bardzo dużej społecznej szkodliwości jego czynów. Wymierzone kary przede wszystkim uzmysłowią oskarżonemu, że jego bezprawne zachowanie spotka się z surową represją. Przy wymiarze kary łącznej Sąd zastosował zasadę asperacji, a jednej strony biorąc pod uwagę, czy wszystkie czyny zostały popełnione w niewielkim odstępie czasowym, z drugiej jednak strony, że oskarżony swoim zachowaniem pokrzywdził aż 5 osób.</p> <p>Zdaniem Sądu długoterminowa kara pozbawienia wolności pozwoli na wdrożenie względem oskarżonego przemyślanego programu oddziaływania mającego na celu wzbudzania w nim woli współdziałania w kształtowaniu jego społecznie pożądanych postaw, w szczególności poczucia odpowiedzialności oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego i tym samym powstrzymania się od powrotu do przestępstwa. Dolegliwość wymierzonej kary, zdaniem Sądu, nie przekracza stopnia winy, uwzględnia stopień społecznej szkodliwości czynu oraz bierze pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do oskarżonego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.</p> <p>Karę za czyn opisany w pkt IV aktu oskarżenia wymierzono, stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11§3 kk</a>, na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą. Wprawdzie i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 189;art. 189 § 1)">art. 189§1 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> przewiduje jednakową sankcję- karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, to zdaniem Sądu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 245)">art. 245 kk</a> pełniej charakteryzuje czyn sprawcy. Pozbawienie <span class="anon-block">G. G.</span> wolności było elementem uniemożliwienia mu reakcji na pobicie i próbą wpłynięcia na świadka w celu odstąpienia przez niego od złożenia zawiadomienia o przestępstwie.</p> <p>Stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63§1 kk</a> Sąd zaliczył na poczet orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania oskarżonego od dnia 2 marca 2018r., godz. 12.20 do dnia wydania wyroku.</p> <p>Funkcję kompensacyjną spełni orzeczony wobec oskarżonego na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46§1kk</a> obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę poprzez zapłatę pokrzywdzonemu <span class="anon-block">A. L.</span> kwoty 5.000 zł, pokrzywdzonym <span class="anon-block">K. K. (1)</span> oraz <span class="anon-block">G. G.</span> kwot w wysokości po 3.000 zł. Koniecznym warunkiem do uzyskania zadośćuczynienia jest istnienie związku przyczynowego między czynem a krzywdą, rozumianą jako szkoda o charakterze niemajątkowym (m.in. życie, zdrowie, wolność), a także samo istnienie krzywdy w momencie orzekania. W przedmiotowej sprawie niewątpliwie istnieje związek przyczynowy między czynem oskarżonego a krzywdą, jaką ponieśli pokrzywdzeni. O wysokości zadośćuczynienia przesądziły rozmiary obrażeń ciała jakich doznali, głębokość urazu psychicznego pokrzywdzonych związana z okolicznościami zajścia.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 44;art. 44 § 2)">art. 44§2 kk</a> Sąd orzekł przepadek siekiery, która służyła oskarżonemu do pobicia <span class="anon-block">A. L.</span> (protokół oględzin, k. 180-181, materiał poglądowy, k. 182).</p> <p>W związku z tym, że dowody rzeczowe zabezpieczone w sprawie w postaci: stały się zbędne dla dalszego postępowania Sąd zwrócił je osobom uprawnionym, i tak <span class="anon-block">W. K. (1)</span> ubrania zatrzymane od niego w dniu 2 marca 2018r. (protokół zatrzymania rzeczy, k. 31-33), przedmioty zabezpieczone podczas oględzin mieszkania w <span class="anon-block"> (...)</span>/16- <span class="anon-block">A. L.</span> (protokół oględzin miejsca, k. 24-26), przedmioty zabezpieczone podczas oględzin mieszkania w <span class="anon-block"> (...)</span>/18- <span class="anon-block">R. D.</span> (protokół oględzin miejsca, k. 15-17), z wyjątkiem klapka, który należał do <span class="anon-block">A. L.</span>.</p> <p>O wynagrodzeniu obrońcy Sąd orzekł zgodnie z przepisami Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3.10.2016r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. z 2016r., poz. 1714).</p> <p>Na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624§1 kpk</a> Sąd zwolnił oskarżonego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych, gdyż nie osiąga on żadnych dochodów a w perspektywie ma do odbycia długoterminową kare pozbawienia wolności.</p> </div>