II K 296/17
Sądy powszechne2018-11-28
Sygnatura
II K 296/17
Data orzeczenia
2018-11-28
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Krzysztof Wildowicz (PRESIDING_JUDGE)
Treść orzeczenia
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt II K 296/17 </strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>
<strong>
<!-- -->Dnia 28 listopada 2018 r.</strong>
</p>
<p>Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim w II Wydziale Karnym w składzie:</p>
<p>Przewodniczący: SSR Krzysztof Wildowicz</p>
<p>Protokolant: Karolina Szapiel</p>
<p>przy udziale oskarżycielki prywatnej: <span class="anon-block">A. B.</span>
</p>
<p>po rozpoznaniu w dniach 14 lutego, 11 czerwca, 22 sierpnia, 17 września i 14 listopada 2018 r. sprawy:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">B. C. (1) z domu R.</span>
</strong>, córki <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">H. z domu K.</span>, <span class="anon-block">urodzonej (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonej o to, że:</strong>
</p>
<p>1.
w nieustalonych dniach, od czerwca 2016 r. do połowy maja 2017 r., w miejscowości <span class="anon-block">K.</span> i w okresie od połowy maja 2017 r. do 26 września 2017 r. w miejscowości <span class="anon-block">O.</span>, wielokrotnie, w krótkich odstępach czasu, pomówiła <span class="anon-block">A. B.</span> wykrzykując publicznie, że jest ona złodziejem i dopuściła się na jej szkodę przestępstw kradzieży telefonu, tabletu, złotego łańcuszka i psa, czyli o takie zachowania, które mogły poniżyć <span class="anon-block">A. B.</span> w opinii publicznej,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 212;art. 212 § 1)">art. 212 § 1 k.k.</a>
</strong>
</p>
<p>2.
w bliżej nieustalonym dniu w połowie września 2017 r. w miejscowości <span class="anon-block">O.</span>, na przystanku autobusowym, pomówiła <span class="anon-block">A. B.</span>, wykrzykując do jej syna <span class="anon-block">Ł. B.</span>, że pokrzywdzona jest złodziejem i dopuściła się na jej szkodę kradzieży wskazanych w czynie 1 rzeczy, a dodatkowo dywanów, czyli o takie zachowania, które mogły poniżyć <span class="anon-block">A. B.</span> w opinii publicznej,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 212;art. 212 § 1)">art. 212 § 1 k.k.</a>
</strong>
</p>
<p>3.
w nieustalonym dniu, na przełomie lipca i sierpnia 2017 r. w autobusie PKS jadącym na trasie <span class="anon-block">K.</span> – <span class="anon-block">B.</span>, pomówiła <span class="anon-block">A. B.</span> o to, że jest złodziejem, dopuściła się na jej szkodę przestępstw kradzieży telefonu, tabletu, złotego łańcuszka, jak również dokonywała rozboju i wymuszeń rozbójniczych na jej osobie, czyli o takie zachowania, które mogły poniżyć <span class="anon-block">A. B.</span> w opinii publicznej,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 212;art. 212 § 1)">art. 212 § 1 k.k.</a>
</strong>
</p>
<p>I.
oskarżoną <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">B. C. (2)</span>
</strong> w ramach zarzucanych jej czynów uznaje za winną tego, że w bliżej nieustalonych dniach, w okresie od czerwca 2016 r. do 26 września 2017 r., w <span class="anon-block">K.</span> w gminie <span class="anon-block">O.</span>, w <span class="anon-block">O.</span> i na trasie relacji <span class="anon-block">K.</span> – <span class="anon-block">B.</span>, w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wielokrotnie pomówiła <span class="anon-block">A. B.</span>, że jest ona złodziejem i dopuściła się na jej szkodę przestępstw kradzieży różnych rzeczy, czyli o takie zachowania, które mogły poniżyć <span class="anon-block">A. B.</span> w opinii publicznej, przy czym w czasie popełnienia tego czynu miała w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozmienia jego znaczenia i kierowania swoim postępowaniem, <strong>
<!-- -->to jest popełnienia czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 212;art. 212 § 1)">art. 212 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 31;art. 31 § 2)">art. 31 § 2 k.k.</a> </strong>i za to na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 212;art. 212 § 1)">art. 212 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 31;art. 31 § 2)">art. 31 § 2 k.k.</a> skazuje oskarżoną, a na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 212;art. 212 § 1)">art. 212 § 1 k.k.</a> wymierza jej <strong>
<!-- -->karę 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych grzywny</strong>, ustalając wysokość 1 (jednej) stawki dziennej na <strong>
<!-- -->kwotę 10 zł. (dziesięciu złotych);</strong>
</p>
<p>II.
na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 212;art. 212 § 3)">art. 212 § 3 k.k.</a> orzeka wobec oskarżonej nawiązkę w kwocie 500 zł. (pięćset złotych) na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża;</p>
<p>III.
zasądza od oskarżonej na rzecz oskarżycielki prywatnej <span class="anon-block">A. B.</span> kwotę 1728 zł. (jeden tysiąc siedemset dwadzieścia osiem złotych) tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika oraz kwotę 300 zł. (trzysta złotych) tytułem pozostałych poniesionych przez nią kosztów procesu;</p>
<p>IV.
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata Artura Rozwadowskiego kwotę 974,16 zł. (dziewięćset siedemdziesiąt cztery złotych szesnaście groszy), w tym kwotę 182,16 zł. (sto osiemdziesiąt dwa złotych szesnaście groszy) podatku od towarów i usług, tytułem zwrotu kosztów obrony udzielonej oskarżonej z urzędu;</p>
<p>V.
zwalnia oskarżoną w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.</p>
<p>Sędzia:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sygnatura akt II K 296/17</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Na podstawie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i ujawnionego w toku przewodu sądowego, Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</p>
<p>
<span class="anon-block">B. C. (2)</span> zamieszkiwała w miejscowości <span class="anon-block">K.</span> w gminie <span class="anon-block">O.</span>. Pozostawała w związku małżeńskim z <span class="anon-block">J. C. (1)</span>. W miejscowości tej zamieszkiwała również <span class="anon-block">A. B.</span>, będąca w związku małżeńskim z <span class="anon-block">M. B.</span>.</p>
<p>Wcześniej relacje między w/w rodzinami układały się poprawnie. W pewnym momencie <span class="anon-block">B. C. (2)</span> zaczęła oskarżać <span class="anon-block">A. B.</span> oraz jej rodzinę, że dopuszczają się na jej szkodę kradzieży różnych rzeczy, tj. psa, telefonu, tabletu, złotego łańcuszka i dywanów. Od czerwca 2016 r. zaczęła wielokrotnie mówić o powyższym mieszkańcom wsi <span class="anon-block">K.</span>, nazywając przy tym <span class="anon-block">A. B.</span> złodziejem. Słowa takie wypowiadała również bezpośrednio wobec <span class="anon-block">A. B.</span>. W kwietniu 2017 r. <span class="anon-block">A. B.</span> wyprowadziła się z rodziną do <span class="anon-block">O.</span>. <span class="anon-block">B. C. (2)</span> nie zmieniła swojej postawy, w dalszym ciągu wielokrotnie nazywając <span class="anon-block">A. B.</span> złodziejem i wskazując, że dopuszcza się ona kradzieży różnych rzeczy na jej szkodę. Słowa te wypowiadała wobec osób postronnych, w różnych miejscach publicznych w <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">O.</span>, tj. przy budynku Urzędu Gminy w <span class="anon-block">O.</span>, na przystankach autobusowych, w autobusie relacji <span class="anon-block">K.</span> – <span class="anon-block">B.</span>. <span class="anon-block">A. B.</span> o zachowaniu <span class="anon-block">B. C. (2)</span> wielokrotnie informowała dzielnicowego, którego interwencje nie przyniosły rezultatu. Takie zachowanie <span class="anon-block">B. C. (2)</span> trwało do dnia 26 września 2017 r.</p>
<p>Twierdzenia <span class="anon-block">B. C. (2)</span> były nieprawdziwe. <span class="anon-block">A. B.</span> nigdy nie została ani skazana ani oskarżona o dokonanie kradzieży rzeczy na szkodę <span class="anon-block">B. C. (2)</span>. Nigdy też nie ujawniono u niej rzeczy należących do <span class="anon-block">B. C. (2)</span>.</p>
<p>Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zeznania <span class="anon-block">A. B.</span> (k. 100 – 101), <span class="anon-block">M. B.</span> (k. 114 – 114v), <span class="anon-block">Ł. B.</span> (k. 114v – 115), <span class="anon-block">M. P.</span> (k. 113v – 114), <span class="anon-block">D. P.</span> (k. 115 – 115v), część zeznań <span class="anon-block">J. A.</span> (k. 127 – 127v), część zeznań <span class="anon-block">M. R.</span> (k. 127v – 128), a także dokumenty z akt spraw <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> Prokuratury Rejonowej w <span class="anon-block">B. P.</span> (k. 137 – 146, 148 – 155) oraz dokumenty z akt spraw Prokuratury Rejonowej w <span class="anon-block">B. P.</span> o sygnaturach <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span>.</p>
<p>
<span class="anon-block">B. C. (2)</span> nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania (k. 99v).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd zważył, co następuje:</strong>
</p>
<p>W ocenie w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wina i okoliczności popełnienia przez oskarżoną przypisanego jej czynu nie budziły jakichkolwiek wątpliwości.</p>
<p>O winie oskarżonej świadczą przede wszystkim zeznania pokrzywdzonej <span class="anon-block">A. B.</span>. Z jej zeznań (k. 100 – 101) wynika, że od lata 2016 r. <span class="anon-block">B. C. (2)</span> oskarża ją oraz jej rodzinę o dokonywanie na jej szkodę kradzieży różnych rzeczy, co w rzeczywistości nigdy nie miało miejsca. Zaczęło się od sytuacji kiedy latem 2016 r. do domu pokrzywdzonej przyjechali funkcjonariusze Policji w związku z zawiadomieniem o kradzieży na jej szkodę psa, co nie zostało potwierdzone. Po kilku dniach oskarżona, tym razem osobiście, ponownie oskarżała pokrzywdzoną o kradzież jej psa, co było nieprawdą. Znowu interweniowała Policja. Po niedługim czasie, w wakacje 2016 r., <span class="anon-block">A. B.</span> rozmawiała ze swoją koleżanką oraz z jakimś obcym mężczyzną. Osoby te mówiły, że były świadkami jak <span class="anon-block">B. C. (2)</span> w autobusie jadącym z <span class="anon-block">K.</span> do <span class="anon-block">B.</span> zaczęła ostrzegać ludzi przed rodziną pokrzywdzonej albowiem są oni złodziejami i kradną dywany, laptopy, łańcuszki i telefony. <span class="anon-block">A. B.</span> skontaktowała się w tej sprawie z dzielnicowym, który pouczył by nie zwracała na oskarżoną uwagi. W kwietniu 2017 r. pokrzywdzona wyprowadziła się z rodziną do <span class="anon-block">O.</span> i myślała, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> się uspokoi. Jednakże dalej postępowała w ten sposób. Zaczęła oczerniać <span class="anon-block">A. B.</span> przy obcych ludziach, obok budynku Urzędu Gminy, na przystanku autobusowym, mówić im by uważali na rodzinę <span class="anon-block">B.</span> gdyż kradną, są złodziejami. Robiła to bardzo często, wymieniając pokrzywdzoną z imienia i nazwiska. Wielokrotnie również mówiła bezpośrednio pokrzywdzonej, że jest złodziejem. Na przełomie lipca i sierpnia 2017 r. pokrzywdzona podróżowała z mężem autobusem relacji <span class="anon-block">K.</span> – <span class="anon-block">B. P.</span>. Zajęli miejsce z tyłu. Oskarżona również wsiadła do tego autobusu. W drodze, zaczęła głośno opowiadać pasażerom, że pokrzywdzona i jej rodzina wszystko jej kradną. Z dalszych zeznań pokrzywdzonej wynika, że we wrześniu 2017 r. w jej domach w <span class="anon-block">O.</span> i w <span class="anon-block">K.</span> miały miejsca przeszukania gdyż <span class="anon-block">B. C. (2)</span> zawiadomiła o kradzieży przez rodzinę pokrzywdzonej tabletu, telefonów i łańcuszków. Sprawa ta została umorzona. Oskarżona nie przestała jednak oczerniać <span class="anon-block">A. B.</span>. We wrześniu 2017 r. na przystanku autobusowym w <span class="anon-block">O.</span> zaatakowała jej syna wskazując na niego przy obcych ludziach palcem oraz wykrzykując, że on oraz jego matka są złodziejami. W październiku bądź listopadzie 2017 r. pokrzywdzona dowiedziała się, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> jest stałym bywalcem lombardu i okazało się, że tablet, którym miał być rzekomo skradziony przez <span class="anon-block">A. B.</span> został tam zostawiony. Okazało się, że oskarżona zostawiała tam inne rzeczy, o kradzież których posądzała pokrzywdzoną. Co więcej, jakiekolwiek zgłoszenie oskarżonej dotyczące rzekomej kradzieży, nigdy nie potwierdziło się. <span class="anon-block">A. B.</span> wskazała, że w wyniku zachowania oskarżonej ludzie zaczęli patrzeć na nią dziwnie. Początkowo pokrzywdzona nie wiedziała dlaczego, jednak później dowiedziała się, co na jej temat wypowiada oskarżona. Skutkiem tego było również to, że <span class="anon-block">A. B.</span> nie wiedziała jak ma się zachować w pracy, chociaż osoby, które ją znają, wiedzą, iż nie mogła dopuścić się takich czynów. Zdarzało się, że do pokrzywdzonej podchodziły obce osoby i mówiły jej, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> rozpowiada, iż jest złodziejem. Przez to zdarzało się, że <span class="anon-block">A. B.</span> wstydziła się pokazać w szkole, do której uczęszcza jej syn, niektórzy ludzi zaczęli się od niej odwracać. Ponadto sytuacje te stresują jej syna.</p>
<p>Relacje <span class="anon-block">A. B.</span> znalazły co do zasady potwierdzenie w zeznaniach jej męża <span class="anon-block">M. B.</span> (k. 114 – 114v). Wynika z nich, że oskarżona nawet już od 2015 r. zaczęła posądzać pokrzywdzoną i jej rodzinę o kradzież na jej szkodę rzeczy takich jak dywany, łańcuszki, telefony komórkowe, tablet. Przyjeżdżała do miejsca zamieszkania pokrzywdzonej i robiła z tego tytułu awantury. Mówiła obcym ludziom w <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">O.</span>, że jest ona złodziejem, że kradnie. Robiła to na przystankach, w sklepach, w autobusie. Świadek dowiadywał się o tym od ludzi i od żony. Z zeznań świadka wynika, że słowa wypowiadane przez <span class="anon-block">B. C. (2)</span> spowodowały, iż ludzie zaczęli inaczej traktować pokrzywdzoną, inaczej na nią patrzeć, milkną gdy wchodzi do sklepu. Dodatkowo pokrzywdzona zaczęła się wstydzić tego. <span class="anon-block">M. B.</span> podał również, że żadne z oskarżeń <span class="anon-block">B. C. (2)</span> nigdy się nie potwierdziło.</p>
<p>Również z zeznań świadka <span class="anon-block">Ł. B.</span> – syna pokrzywdzonej, wynika, że oskarżona od 2016 r. do co najmniej września 2017 r., wielokrotnie oskarżała <span class="anon-block">A. B.</span>, iż jest złodziejem i kradnie na jej szkodę różne rzeczy, tj. psa, łańcuszki, telefony komórkowe, dywany. Miała to mówić różnym ludziom w różnych miejscach (k. 114v – 115).</p>
<p>W ocenie Sądu zeznania powyższych świadków należało uznać za wiarygodne. Są one bowiem spójne, zbieżne ze sobą i wzajemnie się uzupełniają. Ponadto z pozytywnym skutkiem poddają się weryfikacji przez pryzmat wskazań wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego. Co więcej, znalazły potwierdzenie w innych dowodach zgromadzonych w sprawie.</p>
<p>Okoliczność, że oskarżona od kilku lat wielokrotnie zgłaszała kradzieże, których miała rzekomo dopuszczać się pokrzywdzona wynika również z zeznań świadka <span class="anon-block">M. P.</span> – dzielnicowego Komendy Powiatowej Policji w <span class="anon-block">B.</span>. Świadek posiadał wiedzę, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> wielokrotnie dokonywała takich zgłoszeń, z czego żadne nigdy się nie potwierdziło, gdyż albo postępowania były umarzane albo oskarżona sama wycofywała zawiadomienia. Zawiadomienia dotyczyły kradzieży łańcuszków, dywanów. laptopów, butów. Z zeznań świadka wynika również, że wielokrotnie informowany był przez <span class="anon-block">A. B.</span> o tym, iż oskarżona notorycznie oczernia, pomawia ją przed mieszkańcami <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">O.</span> o dokonywanie kradzieży. <span class="anon-block">M. P.</span> rozmawiał o tym z <span class="anon-block">B. C. (2)</span> ale nie odnosiło to skutków (k. 113v – 114).</p>
<p>W ocenie Sądu zeznania w/w świadka są wiarygodne. Pochodzą one bowiem od osoby obcej zarówno dla oskarżonej jak i dla pokrzywdzonej, a więc nie mającej jakiekolwiek interesu w podawaniu nieprawdy i przez to wpływaniu na określone rozstrzygnięcie sprawy.</p>
<p>Relacje pokrzywdzonej po części znalazły również potwierdzenie w zeznaniach świadka <span class="anon-block">J. A.</span> (k. 127 – 127v) – mieszkańca <span class="anon-block">K.</span>, który wielokrotnie słyszał, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> oskarżała rodzinę <span class="anon-block">B.</span> o kradzież różnych rzeczy – złotych łańcuszków, chodników, dywanów. Świadek wiedział również o tym, że w miejscu zamieszkania pokrzywdzonej były interwencje Policji dotyczące rzekomych kradzieży laptopa i tabletu.</p>
<p>Zdaniem Sądu jakkolwiek zeznania świadka były dość chaotyczne to jednak, dodatkowo potwierdzają, że oskarżona rozgłaszała publicznie, iż pokrzywdzona, bądź członkowie jej rodziny dopuszczają się przestępstw kradzieży na jej szkodę. W tym zakresie Sąd uznał zeznania świadka za wiarygodne albowiem korespondowały one z innymi omówionymi wyżej dowodami.</p>
<p>Z zeznań <span class="anon-block">D. P.</span> wynika, że była świadkiem zdarzenia kiedy jadąc autobusem z <span class="anon-block">O.</span> do <span class="anon-block">B.</span>, obecna w nim <span class="anon-block">B. C. (2)</span> zaczęła głośno mówić, iż rodzina pokrzywdzonej ukradła na jej szkodę dywany (k. 115 – 115v).</p>
<p>W toku postępowania przesłuchano również szereg świadków zawnioskowanych przez obrońcę oskarżonej, z zeznań których miało wynikać, że zarzuty postawionej <span class="anon-block">B. C. (2)</span> są bezpodstawne.</p>
<p>Z zeznań <span class="anon-block">M. R.</span> (k. 127v – 128) wynika, że oskarżona niejednokrotnie żaliła się jej na trudną sytuację w domu. Wielokrotnie mówiła świadkowi, że rodzina pokrzywdzonych zabierała jej różne rzeczy takie jak psa, dwa łańcuszki, dywany, tablet, telefon i buty. Zdaniem świadka <span class="anon-block">B. C. (2)</span> zwierzała się z tego z pewnością również innym ludziom i na pewno inni ludzie o tym wiedzieli.</p>
<p>Oceniając zeznania w/w świadka podnieść należy, że jakkolwiek <span class="anon-block">M. R.</span> próbowała pomóc oskarżonej w uniknięciu odpowiedzialności karnej to robiła to wyjątkowo nieudolnie. Z jej zeznań bowiem dodatkowo wynika, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> mówiła różnym ludziom o tym, iż pokrzywdzona kradnie należące do niej rzeczy, a więc potwierdziła słowa <span class="anon-block">A. B.</span>.</p>
<p>Z zeznań <span class="anon-block">J. C. (1)</span> (k. 128v – 129v) – męża oskarżonej, wynika, że mniej więcej od wiosny 2015 r. <span class="anon-block">M. B.</span> zaczął zaczepiać go i proponował by wynosił z domu różnego rodzaju rzeczy grożąc przy tym pobiciem. Świadek wystraszył się i wyniósł z domu dywan, złoty łańcuszek, telefony komórkowe. W pewnym momencie oskarżona zorientowała się, że z domu giną rzeczy i zaczęła wszczynać awantury. W trakcie którejś z nich świadek przyznał się jej i opowiedział całą sytuację. Z zeznań świadka wynika, że sytuacja ta ciągnęła się dalej, dalej w domu były awantury. By załagodzić sytuację w domu, <span class="anon-block">J. C. (2)</span> zaczął zaciągać kredyty i odkupywał niektóre z wynoszonych z domu rzeczy. W między czasie oskarżona zaczęła chodzić po sąsiadach w <span class="anon-block">K.</span>, którym żaliła się w związku z tą sytuacją. Żaliła się również w autobusie. Robiła to mniej więcej od 2016 r. do 2017 r. Świadek dodał, że w związku z zastraszaniem i wyłudzaniem przez rodzinę <span class="anon-block">B.</span> były zgłaszane skargi na Policję jednak sprawy były umarzane. Nie były zgłaszane kradzieże. Dodał również, że zdarzało się, iż zostawiał z żoną różne rzeczy w lombardzie. Były to telefony komórkowe, kolczyki, pierścionek. Z zeznań złożonych przez świadka w toku postępowania o sygnaturze <span class="anon-block">(...)</span> Prokuratury Rejonowej w <span class="anon-block">B. P.</span> (k. 3 – 3v akt tejże sprawy; k. 139 – 139v akt niniejszej sprawy) wynika również, że wynosił z domu również także tablet i telefon komórkowy oraz inne rzeczy, lecz nawet nie pamiętał jakie. Nie pamiętał przy tym dlaczego wyniósł tablet, komu go przekazał. Nie pamiętał także faktu wynoszenia innych rzeczy, o których mówiła mu oskarżona.</p>
<p>W ocenie Sądu zeznania świadka nie zasługiwały na uwzględnienie. W pierwszej kolejności wskazać należy, że <span class="anon-block">J. C. (2)</span> jest osobą bliską dla oskarżonej i dlatego niewątpliwie miał interes by podawać nieprawdę i przez pomóc żonie w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Po drugie, do jego relacji należało podejść z dużą ostrożnością gdyż jak sam wskazał, że ma problemy z pamięcią i nie wszystkie szczegóły pamięta, co zresztą zauważalne jest w jego zeznaniach złożonych w sprawie<span class="anon-block">(...)</span>. Po wtóre jego relacje cechują się brakiem logiki. Twierdził bowiem, że wynosił ze swego domu różne rzeczy na polecenie <span class="anon-block">M. B.</span>, po czym część z nich sam odkupywał. Wskazywał również, że niektóre z tych rzeczy zostawiał z żoną w lombardzie. Tak więc nie sposób było przyjąć, że świadek złożył zeznania spójne i zasługujące na uwzględnienie.</p>
<p>Z zeznań <span class="anon-block">M. J.</span> (k. 126v – 127) w istocie nie wynika nic istotnego z punktu widzenia zarzutów postawionych <span class="anon-block">B. C. (2)</span>. Świadek pracowała w sklepie, do którego miała przychodzić oskarżona i żalić się na swój trudny los z wiązany z tym, że jej mąż wynosi z domu różne rzeczy. Z zeznań świadka wynika w zasadzie jedynie to, że w obecności <span class="anon-block">M. J.</span> <span class="anon-block">B. C. (2)</span> nie mówiła, iż pokrzywdzona i jej rodzina są złodziejami. Oskarżona nie zrelacjonowała jej przy tym nic takiego, co mogłoby wskazywać, że postawione jej zarzuty są bezpodstawne.</p>
<p>Z zeznań <span class="anon-block">O. K.</span> (k. 128 – 128) wynika, że oskarżona miała przyjść do sklepu gdzie świadek pracowała i mówić, że znajomi jej męża zmuszają go do wynoszenia rzeczy z domu. Zeznania świadka nie mogły być uznane za mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Po pierwsze, wizyta oskarżonej w sklepie miała mieć miejsce na przełomie lutego i marca 2018 r., a więc długo po okresie, w jakim <span class="anon-block">B. C. (2)</span> miała pomawiać pokrzywdzoną. Po drugie z zeznań świadka nie wynika jakie to osoby miały wpływać na zachowanie męża oskarżonej. Po wtóre, świadek nie dostarczyła żadnych informacji, które przeczyłyby twierdzeniom pokrzywdzonej.</p>
<p>Z powyższych rozważań wynika więc jednoznacznie, że oskarżona w zarzucanym jej okresie wielokrotnie informowała, czy to sąsiadów pokrzywdzonej, czy przypadkowych mieszkańców wsi <span class="anon-block">K.</span> i miejscowości <span class="anon-block">O.</span> o tym, że <span class="anon-block">A. B.</span> jest złodziejem i dopuściła się na jej szkodę przestępstw kradzieży różnych rzeczy.</p>
<p>W dalszej kolejności wskazać należy, że w toku postępowania ustalono, iż <span class="anon-block">A. B.</span> bądź jej mąż nigdy nie zostali oskarżeni, ani tym bardziej skazani za zabór w celu przywłaszczenia, na szkodę <span class="anon-block">B. C. (2)</span> jakiejkolwiek rzeczy. Owszem, <span class="anon-block">J. C. (2)</span> zawiadomił organy ścigania o tym, że <span class="anon-block">M. B.</span> miał groźbami zmuszać go do przekazywania różnych rzeczy, jednak śledztwo w tym zakresie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego, a postanowienie to nie zostało zakwestionowane przez <span class="anon-block">J. C. (2)</span> (por. k. 137 – 146). Z kolei w toku postępowania <span class="anon-block">(...)</span> Prokuratury Rejonowej w <span class="anon-block">B. P.</span> uzyskano informacje, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> od 2015 r. wielokrotnie zostawiała w lombardzie w <span class="anon-block">B.</span> różne rzeczy, w tym telefon, złote pierścionki, kolczyki i tablet.</p>
<p>Z akt spraw o sygnaturach <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> wynika, że oskarżona na przestrzeni 2016 i 2017 r. zawiadamiała organy ścigania o kradzieżach i zaborze różnych rzeczy na jej szkodę, których miał dopuścić się jej mąż <span class="anon-block">J. C. (2)</span>. W istocie uważała więc, że to on dopuścił się tych zachowań. Nie zawiadamiała z kolei o kradzieżach, których mieli dopuścić się <span class="anon-block">A. B.</span>, bądź jej mąż. Skoro więc wielokrotnie, w okresie od czerwca 2016 r. do 26 września 2017 r., mówiła innym ludziom, że kradzieży na jej szkodę miała dopuszczać się pokrzywdzona, doskonale wiedziała, iż jest to nieprawda.</p>
<p>W ocenie Sądu zeznania świadka <span class="anon-block">T. O.</span> (k. 115v) nie wniosły nic istotnego do sprawy. Świadek nie miał bowiem jakiejkolwiek wiedzy na temat zachowań oskarżonej i na temat tego jak miało się zachowywać małżeństwo <span class="anon-block">B.</span>.</p>
<p>Powyższe rozważania wskazują, że nie przyznanie się przez oskarżoną do winy nie zasługiwało na uwzględnienie.</p>
<p>Reasumując, opisane wyżej dowody uzupełniają się i tworzą logiczną całość, nie pozostawiając zdaniem Sądu jakichkolwiek wątpliwości co do tego, że oskarżona dopuściła się przypisanego jej czynu. Dowody te potwierdziły, że w bliżej nieustalonych dniach, w okresie od czerwca 2016 r. do 26 września 2017 r., w <span class="anon-block">K.</span> w gminie <span class="anon-block">O.</span>, w <span class="anon-block">O.</span> i na trasie relacji <span class="anon-block">K.</span> – <span class="anon-block">B.</span>, wielokrotnie pomówiła <span class="anon-block">A. B.</span>, że jest ona złodziejem i dopuściła się na jej szkodę przestępstw kradzieży różnych rzeczy. Nie ulegało wątpliwości, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> działała przy tym w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru. Zdaniem Sądu nie mogło również budzić wątpliwości, że zachowania, które przypisała <span class="anon-block">A. B.</span> były nieprawdziwe, a więc stanowiły pomówienie i co więcej mogły poniżyć ją w opinii publicznej. Niewątpliwie określanie innej osoby, że jest złodziejem, stawia tę osobę w negatywnym świetle i może zmienić sposób jej postrzegania, sposób traktowania jej, czego zresztą doświadczyła pokrzywdzona. Zachowaniem swoim oskarżona wyczerpała więc ustawowe znamiona przestępstwa przewidzianego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 212;art. 212 § 1)">art. 212 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>
</p>
<p>W toku postępowania pojawiły się wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego oskarżonej. Z uzyskanej opinii biegłych psychiatrów i psychologa wynika, że u <span class="anon-block">B. C. (2)</span> rozpoznane zostały organiczne zaburzenia osobowości i zachowania u osoby z upośledzeniem umysłowym lekkim. Zdaniem biegłych oskarżona w czasie popełnienia zarzucanego jej czynu miała w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozumienia jego znaczenia i w znacznym stopniu ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem.</p>
<p>W ocenie Sądu powyższa opinia jest pełna, jasna i rzeczowa w związku z czym zasługiwała na uwzględnienie.</p>
<p>Kierując się wnioskami wynikającymi z w/w opinii biegłych Sąd przyjął, że oskarżona dopuściła się przypisanego jej czynu w warunkach o jakich mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 31;art. 31 § 2)">art. 31 § 2 k.k.</a>
</p>
<p>W ocenie Sądu wymierzona wobec oskarżonej kara grzywny jest odpowiednia biorąc pod uwagę zarówno okoliczności obciążające jak i łagodzące, a także warunki i właściwości osobiste sprawcy oraz stopień jej zawinienia i stopień społecznej szkodliwości czynu. Okolicznością łagodzącą jest niewątpliwie to, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> nie była dotychczas karana sądownie (k. 132).</p>
<p>Niewątpliwie występek, którego dopuściła się oskarżona cechuje wysoki stopień społecznej szkodliwości i wysoki stopień zawinienia. <span class="anon-block">B. C. (2)</span> dopuściła się zamachu na tak istotne dobro chronione prawem jakim jest szacunek, dobre imię innej osoby. Podkreślić należy, że nie było to zachowanie jednostkowe ale powtarzające się, trwające przez kilkanaście miesięcy, realizowane w różnych miejscach, w różnych miejscowościach, a pomówienia kierowane były również do przypadkowych osób. Istotne jest również to, że <span class="anon-block">B. C. (2)</span> nie rezygnowała z tego mimo upomnień przez funkcjonariuszy Policji. Zdawała również sobie doskonale sprawę w jaki sposób należy egzekwować dochodzenie swoich praw w przypadku podejrzenia, że zostało popełnione na jej szkodę przestępstwo, o czym świadczy chociażby to, że składała liczne zawiadomienia do organów ścigania. Istotne jest również to, że oskarżona nie będąc przez nikogo zmuszaną zdecydowała się popełnić przestępstwo.</p>
<p>Przy wymierzaniu oskarżonej kary grzywny Sąd wziął także pod uwagę cele prewencji indywidualnej i generalnej, które winna spełniać ta kara. Zdaniem Sądu orzeczona kara zapobiegnie w przyszłości ponownym czynom oskarżonej i będzie oddziaływać na nią wychowawczo, ponadto ukształtuje wyobrażenie społeczeństwa o konieczności przestrzegania norm prawnych i nieuchronności kary.</p>
<p>Sąd uznał także, że wymierzona ilość stawek dziennych jest adekwatna do stopnia winy oskarżonej.</p>
<p>W ocenie Sądu zasadnym było orzeczenie wobec oskarżonej również nawiązki o jakiej mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 212;art. 212 § 3)">art. 212 § 3 k.k.</a> Sąd uznał, że rozstrzygnięcie to dodatkowo wpłynie wychowawczo na <span class="anon-block">B. C. (2)</span>, a z drugiej strony będzie swego rodzaju rekompensatą dla pokrzywdzonej za doznaną krzywdę. Z wystąpienia końcowego oskarżycielki prywatnej wynika, że zrezygnowała ona z nawiązki na własną rzecz i wskazała by orzeczona została na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. Uznając więc, że zaszły przesłanki do orzeczenia tego środka karnego, Sąd uwzględnił w całości żądanie pokrzywdzonej w tym zakresie.</p>
<p>W toku postępowania oskarżycielka prywatna korzystała z pomocy pełnomocnika ustanowionego z wyboru. O kosztach z tym związanych, obciążających zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 628;art. 628 pkt. 1)">art. 628 pkt 1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 616;art. 616 § 1)">art. 616 § 1 k.p.k.</a> oskarżoną, orzeczono na podstawie § 11 ust. 2 pkt 1 § 17 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.).</p>
<p>O kosztach procesu poniesionych przez oskarżycielkę prywatną orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 628;art. 628 pkt. 1)">art. 628 pkt 1 k.p.k.</a>
</p>
<p>O kosztach obrony udzielonej oskarżonej z urzędu orzeczono na podstawie § 4 ust. 3, § 17 ust. 2 pkt 1 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. z 2016 r., poz. 1714 ze zm.).</p>
<p>O kosztach sądowych orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624;art. 624 § 1)">art. 624 § 1 k.p.k.</a> Mając na uwadze aktualną sytuację majątkową i finansową oskarżonej, Sąd uznał, że uiszczenie kosztów sądowych byłoby dla nie zbyt uciążliwe i dlatego zwolnił ją w całości od ich zapłaty na rzecz Skarbu Państwa.</p>
<p>Sędzia:</p>
</div>