Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II AKa 111/18

Sądy powszechne2018-11-29
Sygnatura
II AKa 111/18
Data orzeczenia
2018-11-29
Rodzaj
REASONS

Treść orzeczenia

<div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Z uwagi na złożenie wniosków o uzasadnienie wyroku Sądu II instancji przez obrońców <strong> <!-- -->oskarżonych <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">D. B.</span> </strong>, zakresem tego uzasadnienia, zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 423;art. 423 § 1 a)">art. 423 § 1 a k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 458)">art. 458 k.p.k.</a>, objęto analizę zarzutów i argumentacji zawartych w apelacjach wymienionych wnioskujących.</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">D. B.</span> </strong> oskarżony został o to, że w nieustalonych bliżej dniach w okresie od 1 lutego 2016 r. do 30 czerwca 2016 r., w <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">C.</span>, w woj. <span class="anon-block"> (...)</span>, działając w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągniecia korzyści majątkowej i wbrew przepisom <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 ()">ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a>, wprowadził do obrotu substancje psychotropowe i środki odurzające w znacznych ilościach w ten sposób, że <span class="anon-block">P. B.</span> w pięciu transakcjach przekazał łącznie 5.000 gramów amfetaminy i 3.000 gramów marihuany, przeznaczonych do dalszej sprzedaży, tj. o przestępstwo z <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 56;art. 56 ust. 1;art. 56 ust. 3)">art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> </strong> (tekst jednolity Dz. U. 2016.224 z późn. zm.) <strong> <!-- -->w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> </strong> (pkt V części historycznej zaskarżonego wyroku).</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">A. K.</span> </strong> oskarżony został o to, że:</p> <p>- w nieustalonym bliżej dniu, pomiędzy 1 stycznia 2016 r. do 31 stycznia 2016 r., w <span class="anon-block">P.</span>, w woj. <span class="anon-block"> (...)</span>, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wbrew przepisom <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 ()">ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a>, wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">B. B. (1)</span> wprowadził do obrotu substancje psychotropowe w znacznych ilościach w ten sposób, że <span class="anon-block">P. B.</span> przekazał 1.000 gramów amfetaminy, przeznaczonej do dalszej sprzedaży, przy czym zarzucanego czynu dopuścił się przed upływem 5 lat od odbycia w okresie od 24.08.2013 r. do 22.12.2014 r. kary łącznej 1 roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności, orzeczonej wyrokiem Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 12.04.2012r. sygn. akt III K 43/12 m.in. za umyślne przestępstwo podobne z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 204;art. 204 § 2)">art. 204 § 2 k.k.</a>, tj. o przestępstwo z <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 56;art. 56 ust. 1;art. 56 ust. 3)">art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> </strong> (tekst jednolity Dz. U. 2016.224 z późn. zm.) <strong> <!-- -->w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> </strong> (pkt VI części historycznej zaskarżonego wyroku);</p> <p>- w dniu 22 lutego 2017 roku, w <span class="anon-block">P.</span>, prowadził na drodze publicznej samochód marki <span class="anon-block">A. (...)</span>, nie stosując się do decyzji Starosty <span class="anon-block">P.</span> z dnia 19 sierpnia 2016 r. o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii B, tj. o przestępstwo z <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 180 a)">art. 180a k.k.</a> </strong>(pkt VII części historycznej zaskarżonego wyroku).</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy w Poznaniu</strong>, po rozpoznaniu sprawy wymienionych oskarżonych (oraz dwóch innych współoskarżonych), <strong> <!-- -->wyrokiem z dnia14 grudnia 2017 r. w sprawie o sygn. III K 93/17</strong>, w odniesieniu do wymienionych wyżej, orzekł w ten sposób, że:</p> <p>[…]</p> <p>8)  <strong> <!-- -->oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> </strong> uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w akcie oskarżenia, wyżej opisanego w pkt V, z tym ustaleniem, że amfetamina miała wartość łącznie co najmniej 40.000 zł, a marihuana miała wartość łącznie co najmniej 84.000 zł, a także ustalając, że oskarżony uczynił sobie z popełnienia tego przestępstwa stałe źródło dochodu, to jest uznaje go za winnego popełnienia <strong> <!-- -->przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 56;art. 56 ust. 3)">art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> </strong>(t.j. Dz. U. 2016.224)<strong> <!-- --> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 65;art. 65 § 1)">art. 65 § 1 k.k.</a> </strong>i za to <strong> <!-- -->na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 56;art. 56 ust. 3)">art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> </strong> (t.j. Dz. U. 2016.224) <strong> <!-- -->w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 65;art. 65 § 1)">art. 65 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 2)">art. 64 § 2 k.k.</a> </strong>wymierza oskarżonemu <strong> <!-- -->karę 4 (czterech) lat pozbawienia wolności </strong>oraz<strong> <!-- --> karę grzywny w wymiarze 200 (dwustu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej za równoważną kwocie 100 (sto) złotych;</strong> </p> <p>9)  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 45;art. 45 § 1)">art. 45 § 1 k.k.</a> orzeka wobec oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> środek karny w postaci przepadku na rzecz Skarbu Państwa równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa przypisanego mu w punkcie 8 wyroku w łącznej kwocie 124.000,00 zł (sto dwadzieścia cztery tysiące złotych);</p> <p>10)  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> zalicza oskarżonemu <span class="anon-block">D. B.</span> na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 21.02.2017r. godz. 8:15 do dnia 05.10.2017r. godz. 8:15;</p> <p>11)  <strong> <!-- -->oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> </strong> uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w akcie oskarżenia, wyżej opisanego w pkt VI, z tym ustaleniem, że amfetamina miała wartość co najmniej 8000 zł, to jest uznaje go za winnego popełnienia <strong> <!-- -->przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 56;art. 56 ust. 3)">art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> </strong>(t.j. Dz. U. 2016.224)<strong> <!-- --> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> </strong> i za to na podstawie <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 56;art. 56 ust. 3)">art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> </strong>(t.j. Dz. U. 2016.224) wymierza oskarżonemu <strong> <!-- -->karę 2 (dwóch) lat i 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności</strong> oraz <strong> <!-- -->karę grzywny w wymiarze 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej za równoważną kwocie 50 (pięćdziesiąt) złotych;</strong> </p> <p>12)  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 45;art. 45 § 1)">art. 45 § 1 k.k.</a> orzeka wobec oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> środek karny w postaci przepadku na rzecz Skarbu Państwa równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z popełnienia przestępstwa przypisanego mu w punkcie 11 wyroku w kwocie 4.000,00 zł (cztery tysiące złotych);</p> <p>13)  <strong> <!-- -->oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> </strong> uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w akcie oskarżenia, wyżej opisanego w pkt VII, to jest <strong> <!-- -->przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 180 a)">art. 180a k.k.</a> </strong> i za to <strong> <!-- -->na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 180 a)">art. 180a k.k.</a> </strong> wymierza oskarżonemu <strong> <!-- -->karę 4 (czterech) miesięcy pozbawienia wolności;</strong> </p> <p>14)  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1;art. 85 § 2)">art. 85 § 1 i 2 k.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86 § 1 k.k.</a> orzeczone wobec oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> w punktach 11 i 13 wyroku kary jednostkowe pozbawienia wolności łączy i wymierza oskarżonemu w ich miejsce <strong> <!-- -->karę łączną w wymiarze 2 (dwóch) lat i 10 (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności;</strong> </p> <p>15)  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> zalicza oskarżonemu <span class="anon-block">A. K.</span> na poczet orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności okres zatrzymania od dnia 22.02.2017r. godz. 12:00 do dnia 23.02.2017r. godz. 13.00;</p> <p>16)  na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 633)">art. 633 k.p.k.</a>, oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 1;art. 2;art. 2 ust. 1;art. 2 ust. 1 pkt. 5;art. 2 ust. 1 pkt. 6;art. 3;art. 3 ust. 1;art. 6)">art. 1, art.2 ust.1 pkt. 5 i 6, art. 3 ust.1 oraz art. 6 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych</a> zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa w całości koszty procesu i tak:</p> <p>[…]</p> <dl> <dt>⚫</dt> <dd> <p>od oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> wydatki za postepowanie przygotowawcze i sądowe w 1/4 części oraz wymierza mu opłatę w kwocie 4.400,00 zł;</p> </dd> <dt>⚫</dt> <dd> <p>od oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> wydatki za postepowanie przygotowawcze i sądowe w 1/4 części oraz wymierza mu opłatę w kwocie 1.900,00 zł.</p> </dd> </dl> <p> <strong> <!-- -->Apelacje</strong> od powołanego wyżej wyroku Sądu Okręgowego wywiedli obrońcy wszystkich czterech oskarżonych, w tym składający wnioski o sporządzenie uzasadnienia wyroku Sądu II instancji, obrońcy oskarżonych <span class="anon-block">D. B.</span> i <span class="anon-block">A. K.</span>.</p> <p>Pierwszy z obrońców<strong> <!-- --> oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> </strong>, działający na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa, adwokat <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, wyrok ten zaskarżył w całości, zarzucając:</p> <p>I.  w odniesieniu do czynu z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a>:</p> <p>1.  <strong> <!-- -->naruszenie prawa procesowego</strong>, które mogło mieć wpływ na treść wydanego wyroku, a w szczególności:</p> <p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> poprzez błędną ocenę dowodu z przesłuchania <span class="anon-block">P. S.</span>, polegającą na uznaniu jej zeznań lub wyjaśnień za wiarygodne, a nadto korespondujące z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, w tej części, w której dotyczą one sprawstwa <span class="anon-block">A. K.</span>, w sytuacji gdy relacje te są w tym zakresie zmienne, niespójne w kluczowych kwestiach, a w dodatku całkowicie niekonsekwentne i przez to nielogiczne, tym bardziej, jeśli wziąć pod uwagę właściwości osobiste, w tym karalność <span class="anon-block">P. S.</span>, a ponadto co dalece istotne, jej zeznania oraz wyjaśnienia w odniesieniu do czynu zarzucanego oskarżonemu <span class="anon-block">K.</span>, pozostają niepotwierdzone jakimkolwiek innym dowodem, zebranym w toku niniejszego procesu,</p> <p>2.  <strong> <!-- -->błąd w ustaleniach faktycznych</strong>, stanowiący podstawę wydanego orzeczenia, który mógł mieć istotny wpływ na jego treść, a polegający na uznaniu, że <span class="anon-block">A. K.</span> dopuścił się popełnienia zarzuconego mu przestępstwa narkotykowego, podczas gdy jedynym dowodem przeprowadzonym w toku postępowania, który wskazuje na sprawstwo tego oskarżonego, jest dowód z zeznań lub wyjaśnień <span class="anon-block">P. S.</span>, a zatem dowód, który nie przekazuje podstawowych informacji dotyczących rzekomego przestępczego zachowania oskarżonego <span class="anon-block">K.</span>,</p> <p>II.  w odniesieniu do czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 180 a)">art. 180a k.k.</a>:</p> <p>3.  <strong> <!-- -->rażącą niewspółmierność orzeczonej kary</strong>, w sytuacji gdy brak w odniesieniu do tego czynu jakichkolwiek okoliczności uzasadniających odstąpienie przez Sąd od zasady prymatu kar wolnościowych w przypadku przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 5 lat, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę konsekwentne przyznawanie się przez <span class="anon-block">A. K.</span> do popełnienia tego czynu oraz fakt, że znakomita większość okoliczności wpływających niekorzystnie na wymiar kary, dotyczy pierwszego z czynów zarzuconych <span class="anon-block">A. K.</span>.</p> <p>Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:</p> <p>- <strong> <!-- -->uniewinnienie oskarżonego</strong> od zarzutu popełnienia czynu z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 k.k.</a>,</p> <p>- wymierzenie oskarżonemu <strong> <!-- -->kary wolnościowej</strong> za czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 180 a)">art. 180a k.k.</a>.</p> <p>Nadto wniósł o częściowe zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz oskarżonego kosztów procesu według norm przepisanych.</p> <p>Drugi z obrońców <strong> <!-- -->oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> </strong>, działający na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa, adwokat <span class="anon-block">M. P. (2)</span>, wyrok ten zaskarżył w zakresie zarzuconego oskarżonemu czynu z punktu VI w całości, zaś w zakresie czynu z punktu VII co do wymierzonej kary, zarzucając:</p> <p>1.  na zasadzie przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2)">art. 438 pkt 2 k.p.k.</a> obrazę prawa procesowego, mającą istotny wpływ na treść orzeczenia, w postaci <strong> <!-- -->naruszenia przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> </strong> poprzez dokonanie dowolnej, sprzecznej z regułami logicznego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego, nie zaś swobodnej oceny dowodu z zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>, polegającej na przyznaniu im waloru wiarygodności w całości, podczas gdy zeznania te stanowią:</p> <p>- dowód z pomówienia,</p> <p>- jedyny dowód rzekomo wskazujący na sprawstwo <span class="anon-block">A. K.</span> w zakresie czynu opisanego w punkcie VI sentencji wyroku,</p> <p>- dowód nieznajdujący potwierdzenia w żadnym innym elemencie materiału dowodowego,</p> <p>- dowód w żaden sposób niezweryfikowany,</p> <p>- w odniesieniu do oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> tzw. dowód ze słyszenia,</p> <p>w treści natomiast samych zeznań zachodzą istotne sprzeczności wewnętrzne dotyczące w szczególności:</p> <p>- tego czy rzekome substancje odurzające nabywane przez oskarżonego <span class="anon-block">P. B.</span> od <span class="anon-block">A. K.</span> były ważone, a co za tym idzie w jakiej ilości substancje nabyto,</p> <p>- jaka była cena rzekomo sprzedanych substancji odurzających, zarówno za 1 gram, jak i za całość transakcji,</p> <p>- jaka kwota i czy w ogóle została uiszczona przez <span class="anon-block">P. B.</span> na rzecz <span class="anon-block">A. K.</span> lub <span class="anon-block">B. B. (1)</span>,</p> <p>- w jaki sposób strony rzekomej transakcji miały dokonać rozliczenia i na czyją rzecz miały być uiszczane środki finansowe,</p> <p>- w jakim miejscu dokonano rzekomej sprzedaży amfetaminy przez <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">B. B. (1)</span> na rzecz <span class="anon-block">P. B.</span>,</p> <p>- podania osoby, od której miałyby pochodzić substancje odurzające rzekomo sprzedane <span class="anon-block">P. B.</span> przez <span class="anon-block">B. B. (1)</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> (początkowo w relacji świadka był to bowiem <span class="anon-block">D. B.</span>, któremu pomimo przyznania świadkowi waloru wiarygodności nie został w niniejszej sprawie postawiony zarzut obejmujący rzeczoną transakcję),</p> <p>a przy tym jednocześnie ocena rzeczonego dowodu została dokonana w oderwaniu od okoliczności stanu faktycznego, w tym w szczególności:</p> <p>- charakteru relacji pomiędzy świadkiem a oskarżonym <span class="anon-block">P. B.</span>,</p> <p>- faktu, iż pierwsze zeznania w sprawie zostały złożone krótko po zakończeniu związku, w którym pozostawał oskarżony ze świadkiem,</p> <p>- ilości substancji, które zostały zużyte przez świadka <span class="anon-block">P. S.</span> i oskarżonego <span class="anon-block">P. B.</span> na użytek własny, a co za tym idzie, jak ilość substancji rzeczywiście była wprowadzona do obrotu,</p> <p>a także przy braku uwzględnienia wytycznych sformułowanych przez Sąd Najwyższy w zakresie oceny dowodu z pomówienia, który to brak przejawiał się w całkowitym pominięciu uzasadnienia zasadności dokonanej przez Sąd oceny dowodu z zeznań <span class="anon-block">P. S.</span> (co Sąd uczynił z kolei w odniesieniu do wyjaśnień <span class="anon-block">T. Z.</span>), argumentacja Sądu każdorazowo sprowadzała się do stwierdzenia, iż:</p> <p> <em> <!-- -->„<span class="anon-block">P. S.</span> zeznała, że w styczniu 2016 roku, <span class="anon-block">B. B. (1)</span> wspólnie z <span class="anon-block">A. K.</span> przekazali kilogram amfetaminy <span class="anon-block">P. B.</span>. Wskazała również, że do transakcji doszło w mieszkaniu, wynajmowanym przez <span class="anon-block">P. B.</span>. Podała również, że przedmiotowa amfetamina pochodziła od <span class="anon-block">D. B.</span>, a <span class="anon-block">P. B.</span> zapłacił za nią 8 złotych za gram narkotyku, przy czym tego samego dnia oskarżony <span class="anon-block">P. B.</span> przekazał <span class="anon-block">B. B. (1)</span> i <span class="anon-block">A.</span>, <span class="anon-block">K.</span> jedynie część zapłaty w kwocie 3.000 złotych, zaś po resztę pieniędzy mężczyźni pojawiali się co dwa dni.”</em> (tak: s. 22 uzasadnienia wyroku akapit 2, s. 29 uzasadnienia wyroku, akapit 2, s. 43 uzasadnienia wyroku akapit 2),</p> <p>co zaś skutkowało poczynieniem przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w postaci uznania, że w ogóle doszło kiedykolwiek do transakcji, której przedmiotem były substancje odurzające, pomiędzy <span class="anon-block">P. B.</span> a <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">B. B. (1)</span>, jak również, że rzekomym przedmiotem tej transakcji było 1.000 gramów amfetaminy, a w konsekwencji tego należy stwierdzić, iż w przypadku dokonania prawidłowej oceny przedmiotowego dowodu, zaskarżony wyrok nie ostałby się w jego obecnym kształcie i treści;</p> <p>2.  na zasadzie przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 1)">art. 438 pkt 1 k.p.k.</a> obrazę prawa materialnego w postaci . <strong> <!-- -->naruszenia przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53;art. 53 § 2)">art. 53 § 2 k.k.</a> </strong> poprzez jego błędną wykładnię skutkuj uwzględnieniem, jako czynników determinujących zaostrzenie wymiaru kary, ta okoliczności jak:</p> <p>- znaczna ilość substancji odurzających, będąca przedmiotem zarzucanych oskarżonemu czynów,</p> <p>- przypisanie oskarżonemu działania z zamiarem bezpośrednim,</p> <p>podczas gdy okoliczności te stanowią znamiona czynów zabronionych zarzuconych <span class="anon-block">A. K.</span> w niniejszej sprawie, a co za tym idzie ich uwzględnienie jako okoliczności wpływających na wymiar kary jest niedopuszczalne;</p> <p>3.  na zasadzie przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 3)">art. 438 pkt 3 k.p.k.</a> <strong> <!-- -->błąd w ustaleniach faktycznych</strong>, mający istotny wpływ na treść orzeczenia, w postaci:</p> <p>a)  uznania w zakresie zarzuconego <span class="anon-block">A. K.</span> czynu opisanego w punkcie VI sentencji wyroku, iż oskarżony wprowadzał do obrotu substancje psychotropowe w znacznej ilości, podczas gdy nawet przyjmując wskazane przez Sąd I instancji ilości substancji za rzeczywiste i zgodne ze stanem faktycznym sprawy, uznanie, że czyn obejmujący ilość 1.000 gramów amfetaminy stanowi typ kwalifikowany przestępstwa z art. 56 u.p.n. jest niezgodne z regułami logicznego rozumowania, ale również z ugruntowaną linią orzeczniczą i doktrynalną, zaaprobowaną zresztą przez Sąd I instancji, w świetle której znaczna ilość substancji odurzających to ilość:</p> <p>- wynosząca więcej niż dwa kilogramy substancji aktywnej;</p> <p>- pozwalająca na jednorazowe odurzenie się przynajmniej kilkudziesięciu osób;</p> <p>- pozwalająca na wytworzenie kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy porcji;</p> <p>- pojęcie "znaczna ilość" należy odnosić do pojęcia "znaczny rozmiar", zatem co najmniej kilka kilogramów substancji psychoaktywnej realizuje ustawowy wymóg;</p> <p>a co za tym idzie ilość znaczna, to ilość istotnie, wręcz rażąco przewyższająca ilość substancji odurzających objętych zarzutem stawianym oskarżonemu, zaś ilość ta w sposób znaczący różni się od ilości objętych innymi czynami, które za przedmiot ma niniejsze postępowanie, to natomiast doprowadziło do arbitralnego przyjęcia, iż <span class="anon-block">A. K.</span> popełnił zarzucane mu przestępstwo w typie kwalifikowanym, tj. art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, które to przyjęcie nie znajduje odzwierciedlenia w materiale dowodowym, a ukierunkowane jest wyłącznie na możliwość podwyższenia sankcji karnej;</p> <p>b)  przyjęcia, iż oskarżony <span class="anon-block">A. K.</span> uzyskał korzyść majątkową z popełnienia przestępstwa objętego punktem VI sentencji wyroku w wysokości 4.000,00 zł, a w konsekwencji tego orzeczenie przepadku równowartości tejże korzyści majątkowej, przy jednoczesnym pominięciu faktu, iż:</p> <p>- orzeczenie Sądu w tym zakresie ma charakter konstytutywny i musi odnosić się do realnie istniejącego przedmiotu,</p> <p>- wyliczona kwota nie znajduje oparcia w stanie faktycznym ani w materiale dowodowym zebranym w toku postępowania,</p> <p>- przyjęcie wskazanej kwoty nie zostało w żaden sposób uargumentowane przez Sąd I instancji,</p> <p>- kwota korzyści majątkowej została ustalona wyłącznie na podstawie jednego źródła dowodowego - zeznań <span class="anon-block">P. S.</span>, których wiarygodność zgodnie z argumentacją przedstawioną powyżej, winna być poddana pod wątpliwość,</p> <p>- świadek <span class="anon-block">P. S.</span> wskazała, że kwoty te przekazywane były w częściach, a świadek nie ma wiedzy jakie kwoty były oskarżonym wówczas przekazywane, jednocześnie podając, że nie ma wiedzy czy środki finansowe zostały przekazane na rzecz <span class="anon-block">A. K.</span> czy <span class="anon-block">B. B. (1)</span>,</p> <p>- nawet jeżeli były uiszczane jakiekolwiek kwoty pieniężne przez <span class="anon-block">P. B.</span> na rzecz <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">B. B. (1)</span>, to brak jest bezpośredniej łączności transakcji sprzedaży - wymiany towaru oraz zapłaty ceny,</p> <p>- brak również uzasadnienia dla przyjęcia, iż <span class="anon-block">A. K.</span> oraz <span class="anon-block">B. B. (1)</span> mieliby odnieść korzyść majątkową w częściach równych;</p> <p>w konsekwencji tego stwierdzić należy, że w przypadku, gdyby Sąd I instancji poczynił w sprawie odmienne, zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, ustalenia faktyczne, zaskarżony wyrok zawierałby odmienne rozstrzygnięcia, bowiem nie znalazłoby się w nim orzeczenie o przepadku równowartości rzekomej korzyści majątkowej;</p> <p>c)  przyjęcia wysokiej społecznej szkodliwości czynów zarzuconych oskarżonemu w niniejszej sprawie, pomimo braku przeprowadzenia jakiejkolwiek analizy w tym zakresie, a co za tym idzie przy braku uwzględnienia okoliczności ustawowo wskazanych jako konieczne do rozważenia w trakcie ustalania stopnia społecznej szkodliwości czynu, jak również przy braku powołania jakiejkolwiek argumentacji w tym przedmiocie, podczas gdy dokonanie tego rodzaju analizy i odzwierciedlenia toku rozumowania Sądu jest niezbędne nie tylko ze względu na umożliwienie kontroli instancyjnej orzeczenia, ale także z uwagi na powinność takiego sformułowania wyroku, aby zapadłe rozstrzygnięcie było zrozumiałe dla podsądnego, przy czym jednocześnie uznanie, że czyny zarzucane <span class="anon-block">A. K.</span> cechują się wysokim stopniem społecznej szkodliwości nie znajduje uzasadnienia w stanie faktycznym i prawnym niniejszej sprawy, a co za tym idzie należy stwierdzić, iż w wypadku poczynienia przez Sąd prawidłowych ustaleń faktycznych w tym zakresie, zaskarżone orzeczenie zapadłoby w odmiennym od obecnego kształcie i treści;</p> <p>4.  na zasadzie przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 4 k.p.k.</a> <strong> <!-- -->rażącą niewspółmierność kary</strong> w postaci:</p> <p>a)  wymierzenia oskarżonemu kar jednostkowych za poszczególne zarzucone mu czyny w wysokości nieuwzględniającej okoliczności odnoszących się do każdego z czynów, tj.:</p> <p>- wymierzenia kary 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz kary grzywny 150 stawek dziennych po 50,00 złotych stawka za wprowadzenie do obrotu 1.000 gramów amfetaminy (punkt 11 sentencji wyroku),</p> <p>a zatem kary w wysokości znacznie powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, przy nieuwzględnieniu ilości substancji, będącej przedmiotem czynu, która to ilość jest istotnie mniejsza w stosunku do pozostałych czynów objętych niniejszym postępowaniem, oraz nieuwzględnieniu faktu, iż opisany czyn obejmuje pojedynczą czynność, jednorazowe zdarzenie, nie zaś zorganizowaną, szeroko zakrojoną działalność przestępczą w zakresie obrotu narkotykami, prowadzoną przez oskarżonego,</p> <p>- wymierzenia kary 4 miesięcy pozbawienia wolności za czyn prowadzenia pojazdu mechanicznego, wbrew decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami (punkt 13 sentencji wyroku),</p> <p>a zatem kary najsurowszej rodzajowo, podczas gdy możliwe było orzeczenie kary grzywny lub kary ograniczenia wolności albo obu tych kar łącznie albo też kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, a nadto kary w wysokości znacznie powyżej dolnego ustawowego zagrożenia, podczas gdy oskarżony, który nie był wcześniej karany za przestępstwo podobne, przyznał się do przedmiotowego czynu, co Sąd expressis verbis uznał za okoliczność łagodzącą a zatem w pełni uzasadnione byłoby wymierzenie kary łagodniejszego rodzaju,</p> <p>b)  wymierzenia oskarżonemu za wszystkie zarzucone mu czyny kary łącznej pozbawienia wolności w wymiarze 2 lat i 10 miesięcy, a zatem niezastosowanie zasady pełne absorpcji, pomimo że okoliczności sprawy, a w szczególności fakt, iż jeden z zarzucanych czynów obejmuje wyłącznie pojedyncze zdarzenie i dotyczy ilości znacznie mniejszej niż przypisana pozostałym oskarżonym, co do drugiego zaś oskarżony przyznał się do jego popełnienia, w połączeniu z podniesioną przez oskarżonego okolicznością w postaci poszukiwania przez niego pracy, jego stosunkowo młodym wiekiem, umożliwiającym skuteczną resocjalizację, implikować powinny wniosek, że cele zapobiegawcze i wychowawcze kary zostaną zrealizowane tylko przy orzeczeniu kary łącznej oscylującej w granicach dolnego jej wymiaru.</p> <p>Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący obrońca wniósł o:</p> <p>- zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu, III Wydziału Karnego, z dnia 14 grudnia 2017 r. i <strong> <!-- -->uniewinnienie oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> </strong> od zarzucanego mu czynu z punktu VI sentencji wyroku, zaś za czyn z punktu VII <strong> <!-- -->wymierzenie oskarżonemu kary łagodniejszego rodzaju</strong>, pozostawiając jej wymiar do uznania Sądu.</p> <p>Ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd, iż możliwe jest konwalidowanie uchybień Sądu I instancji, a do jego dokonania konieczne jest przeprowadzenie przewodu sądowego w całości, wniósł o:</p> <p>- uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu, III Wydziału Karnego, z dnia 14 grudnia 2017 r. w całości w zakresie oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.</p> <p> <strong> <!-- -->Obrońca oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> </strong>, działający na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa, adwokat <span class="anon-block">A. T.</span>, wyrok ten zaskarżył w całości, zarzucając:</p> <p>I.  rażące <strong> <!-- -->naruszenie przepisów postępowania</strong>, które miały wpływ na treść zaskarżonego wyroku, to jest:</p> <p>1.  <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> </strong> poprzez rozstrzygniecie nie dających się usunąć wątpliwości, jakie zostały stwierdzone przez sam Sąd a quo, na niekorzyść oskarżonego, a w szczególności przyjęcie, iż „Sąd był świadomy istnienia pewnego rodzaju nieścisłości w kolejnych relacjach przedstawionych przez <span class="anon-block">P. S.</span>, zaś co do i ości wyjazdów po narkotyki były one nie do końca konsekwentne, przez co Sąd uznał, że była obecna jedynie przy przekazaniu jednej partii narkotyków, podczas gdy skazanie obejmuje 5 transakcji, przy pozostałe transakcje zostały "przypisane" oskarżonemu <span class="anon-block">B.</span> oświadczeniu "z drugiej ręki", a które przez rzekomego autora oświadczenia – czyli <span class="anon-block">P. B.</span> – nigdy nie zostały potwierdzone;</p> <p>2.  <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 392;art. 392 § 1)">art. 392 § 1 k.p.k.</a> </strong> poprzez przyjęcie, iż bezpośrednie przeprowadź dowodu z zeznań na rozprawie w charakterze świadka <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, co do którego Sąd przyjął w ustaleniach faktycznych (s. 7 uzasadnienia), iż jest to dowód potwierdzający odbiór narkotyków od oskarżonego <span class="anon-block">B.</span> przez oskarżonego <span class="anon-block">P. B.</span>, nie jest niezbędne, co w świetle powyższego ustalenia jawi się jako całkowicie nieuprawnione;</p> <p>3.  <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 366;art. 366 § 1)">art. 366 § 1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2;art. 2 § 2)">art. 2 § 2 k.p.k.</a> </strong> poprzez nie wyjaśnienie, w ramach dążenia do wykrycia prawdy materialnej, na jakiej podstawie Sąd przyjmuje, iż:</p> <p>a)  narkotyki, jakie rzekomo miała porcjować razem z <span class="anon-block">P. B.</span> <span class="anon-block">P. S.</span> były przywiezione od <span class="anon-block">D. B.</span>, w sytuacji gdy osoba, która miała jej te depozycje przekazać, czyli <span class="anon-block">P. B.</span>, faktu tego nie potwierdza, a żaden wyrok skazujący nie może być skonstruowany w oparciu o domniemanie Sądu,</p> <p>b)  numer <span class="anon-block"> (...)</span> należał do <span class="anon-block">D. B.</span> w sytuacji gdy:</p> <p>- nie był to telefon zarejestrowany na <span class="anon-block">D. B.</span> ani na nikogo z jego bliskich,</p> <p>- nie był to telefon zatrzymany przy przeszukaniu osoby <span class="anon-block">D. B.</span> ani miejsca jego zamieszkania,</p> <p>- nie była przeprowadzona względem tego numeru kontrola operacyjna, która umożliwiłaby identyfikację głosu rozmówcy,</p> <p>- na temat tego numeru telefonu nie składała żadnych depozycji <span class="anon-block">P. S.</span>, jakie mogłyby stanowić podstawę ustaleń faktycznych Sądu,</p> <p>- numer telefonu nie był zapisany w książce telefonicznej jako <span class="anon-block">D. B.</span> tylko <span class="anon-block"> (...)</span>,</p> <p>a zatem trudno jest nie przyjąć, że podstawę tych ustaleń Sądu było domniemanie w tym zakresie;</p> <p>4.  <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 167)">art. 167 k.p.k.</a> </strong>poprzez nie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny informatyki w zakresie połączeń telefonicznych na okoliczność ustalenia, jaki zasięg terenu posiada stacja przekaźnikowa <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span>, w której logował się numer <span class="anon-block"> (...)</span>, jaki został przypisany oskarżonemu <span class="anon-block">D. B.</span>, a co jest istotne w świetle konstatacji Sądu, iż fakt logowania się tego telefonu w zasięgu tej stacji pokazuje, że skoro był to mieszkaniec <span class="anon-block">C.</span>, to musiał nim być <span class="anon-block">D. B.</span>,</p> <p>5.  <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424)">art. 424 k.p.k.</a> </strong> poprzez jednostronną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, czego materialnym potwierdzeniem jest uzasadnienie zaskarżonego wyroku, to jest przyjęcie za wiarygodne depozycje <span class="anon-block">P. S.</span> stanowiące podstawę ustaleń faktycznych w sytuacji gdy:</p> <p>- <span class="anon-block">P. S.</span> według twierdzeń Sądu miała być osobiście tylko raz po odbiór narkotyków u oskarżonego <span class="anon-block">B.</span>,</p> <p>- nikt depozycji <span class="anon-block">P. S.</span> nie potwierdza,</p> <p>- depozycje <span class="anon-block">P. S.</span> opiewają na łącznie 5 kg amfetaminy i 3 kg marihuany, podczas gdy ani śledztwo, ani tym bardziej w swoich zeznaniach <span class="anon-block">P. S.</span> była w stanie wskazać, co się stało z tymi narkotykami albowiem nie ustalili ich ani śledczy, ani nie wskazał Sąd, zaś <span class="anon-block">P. S.</span> zeznała, że było to grono zaufanych odbiorców, to jest <span class="anon-block"> (...)</span>, <span class="anon-block">A.</span>, <span class="anon-block">K. M.</span>, <span class="anon-block">(...)</span> (s. 5 i 10 protokołu rozprawy z 17 sierpnia 2017 roku), którzy przychodzili po "pięćdziesiątki" (po 50 gram), a których przesłuchanie dawałoby kolejną przesłankę do oceny wiarygodności zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>, w śledztwie <span class="anon-block">P. S.</span> wyraźnie zaznaczyła, amfetaminy nigdy nie próbowała "ale nie ma wątpliwości, że były to narkotyki" (protokół z dnia października 2016 roku), by w Sądzie zmienić zdań stwierdzić, że wie, że to były narkotyki, bo samej zażywała (protokół z rozprawy z dnia 17 sierpnia roku, s.4),</p> <p>6.  <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> </strong> poprzez:</p> <p>a)  pominięcie tej części depozycji <span class="anon-block">P. S.</span>, z której wynika, iż <span class="anon-block">P. B.</span> sprzedaż 1 kg narkotyku (rozrobionego powiększonego o min. 300 gram kofeiny), zajmowało od miesiąca do półtorej miesiąca (s. 8 protokołu rozprawy z dnia 17 sierpnia 2017 roku, a zatem niemożliwym jest ustalenie Sądu zawarte na s.7 uzasadnienia, iż w okresie od kwietnia do maja miały być kolejne 2 transakcje, albowiem według <span class="anon-block">P. S.</span>, nie był w stanie tych narkotyków <span class="anon-block">P. B.</span> sprzedać,</p> <p>b)  pominięcie tej części okoliczności sprawy, iż według przekazanych przez Sąd meriti <span class="anon-block">P. S.</span> została skazana pomocnictwo do obrotu narkotyków na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na okres 1 roku tytułem próby, a zatem przy zastosowaniu konstrukcji z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 19;art. 19 § 2)">art. 19 § 2 kk</a>, a tym samym nie sposób przeceniać faktu podtrzymania swojego stanowiska w sprawie gdyż karę tę należy oceniać jako znikomą, zwłaszcza w świetle chęci zemsty na swoim byłym partnerze i jego kolegach za znęcanie się nad nią przez <span class="anon-block">P. B.</span>;</p> <p>II.  <strong> <!-- -->błąd w ustaleniach faktycznych</strong> przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku a sprowadzający się do mylnego uznania, iż:</p> <p>a)  oskarżony <span class="anon-block">D. B.</span> uczestniczył w obrocie znacznych środków narkotycznych w postaci 5 kg amfetaminy i 3 kg marihuany, które miał zbyć <span class="anon-block">P. B.</span>, w sytuacji gdy zebrany sprawie materiał dowody ujawniony w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 kpk</a> nie dawał podstaw do takich ustaleń, a co najwyżej do przyjęcia jednej transakcji na 1 kg amfetaminy i marihuany, co ustalił Sąd na podstawie zeznań <span class="anon-block">P. S.</span>, która miała być rzekomo obecna przy przedmiotowej transakcji;</p> <p>b)  przypisana w wyroku w punkcie 9 wyroku (tożsama z punktem dotyczącym <span class="anon-block">P. B.</span>) "osiągnięta z popełnione przestępstwa korzyść majątkowa" określona została w wysoko 124.000 złotych, co stanowi uchybienie dyspozycji art. 45 § 1 albowiem wartość narkotyków nie może być utożsamiana z wartość rzekomo osiągniętej korzyści majątkowej z popełnionego przestępstwa.</p> <p>Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący obrońca wniósł o:</p> <p>- o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez <strong> <!-- -->uniewinnienie oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> </strong> od stawianego mu zarzutu, ewentualnie:</p> <p>- o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Poznaniu.</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:</em> </strong> </p> <p>Apelacje obrońców okazały się bezzasadne w zakresie, w jakim kwestionowały stwierdzenie sprawstwa i winy oskarżonych; celowe i częściowo zasadne okazały się jedynie w zakresie rozstrzygnięcia o karze.</p> <p>W pierwszej kolejności zauważyć należało, że w przypadku apelacji obrońców, podniesione zarzuty dotyczące sprawstwa i winy oskarżonych, jak również uzasadniające je wywody apelujących, pomimo zakwalifikowania ich zarówno jako zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak i błędu w ustaleniach faktycznych, a w przypadku apelacji jednego z obrońców oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, także obrazy prawa materialnego, sprowadzały się w swej istocie do prostej polemiki z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd I instancji. Apelujący bowiem nie tylko zdawali się ignorować istnienie innych niż zeznania świadka <span class="anon-block">P. S.</span> dowodów sprawstwa i winy oskarżonych, ale kwestionowali sądową oceną dowodów, w tym przede wszystkim wymienionego, nie wskazując <em> <!-- -->de facto</em> konkretnych uchybień w procedowaniu Sądu, a ograniczając się do zarzucenia naruszenia generalnych zasad procesowych, bądź też powołując się na uchybienia co prawda skonkretyzowane, ale rzeczywiście nieistniejące.</p> <p>Apelujący dostrzegali zatem wadliwość postępowania dowodowego – a w rezultacie ustaleń faktycznych – tam, gdzie wynik sądowej oceny dowodów różnił się od ich własnej. Poza ową prostą polemiką z wynikiem oceny dowodów, apelujący ograniczyli się do wytknięcia błędów w ustaleniach faktycznych, dla wykazania których przedstawili argumentację sprowadzającą się do forsowania własnej wersji zdarzeń objętych postępowaniem karnym, w szczególności interpretacji okoliczności czynów przypisanych oskarżonym opartej na prostej afirmacji stanowisk procesowych oskarżonych oraz negacji zeznań <span class="anon-block">P. S.</span>. Apelujący nie baczyli przy tym, że to właśnie ich ocena dowodów była dowolna, a wersja zdarzeń – w przeciwieństwie do tej przyjętej przez Sąd Okręgowy – nie znajdowała potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.</p> <p>Taki, czysto polemiczny charakter podniesionych zarzutów i mającej je uzasadniać argumentacji uwidocznił się szczególnie wyraźnie w apelacji jednego z obrońców oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> – adwokata <span class="anon-block">M. P. (2)</span>. W przypadku tej apelacji sformułowanie zarzutów ograniczyło się do drobiazgowego (tyleż obszernego co zaciemniającego myśl autora apelacji) sformułowania wątpliwości obrony co do faktów tudzież streszczenia wszystkich ustalonych przez Sąd I instancji faktów, z którymi nie zgadzał się apelujący, podsumowanych stwierdzeniem apelującego, że dana okoliczność ustalona została przez Sąd w sposób wadliwy i naruszający normę <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> – a jedynym <em> <!-- -->de facto</em> uzasadnieniem wadliwości owych ustaleń Sądu, było – zdaniem apelującego – oparcie ich na treści zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>.</p> <p>Podkreślić zaś należało, że w przypadku sformułowania zarzutu naruszenia procedury, polegającego na wytknięciu naruszenia generalnych zasad procesowych, ujętych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2;art. 2 § 2)">art. 2 § 2 k.p.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a>, czy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> – wykazanie takiego zarzutu wymaga uprzedniego dowiedzenia, że Sąd uchybił konkretnym (szczegółowym) regułom procedowania, w tym np. wymogowi oparcia ustaleń na całości materiału dowodowego wprowadzonego do procesu, czy konieczności oceny poszczególnych dowodów z poszanowaniem zasad wiedzy, doświadczenia życiowego, czy logiki. Bez uprzedniego wykazania takich skonkretyzowanych błędów proceduralnych Sądu, zarzucenie naruszenia generalnych zasad procesowych pozostaje gołosłownym twierdzeniem apelującego, podobnie – jak niewykazanie jakiegokolwiek naruszenia procedury, czyni dowolnym zarzut błędu w ustaleniach faktycznych.</p> <p>Taki sposób sformułowania zarzutów apelacji, ograniczający się <em> <!-- -->de facto</em> do wytknięcia naruszenia generalnych zasad procesowych, szczególnie wyraźną postać przybrał w przypadku apelacji drugiego z obrońców oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, adwokata <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. W jego przypadku treść zarzutów sprowadzała się do wymienienia dowodów, których ocenę apelujący kwestionował (a <em> <!-- -->de facto</em> jednego dowodu – z zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>), a za całe uzasadnienie takiego stanowiska służyło wskazanie, że ocena Sądu odbyła się z naruszeniem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> </p> <p>Odnośnie zaś drugiego z wymienionych na wstępie sposobów formułowania zarzutów naruszenia procedury, to jest wytknięcia przypadków uchybień przez Sąd I instancji skonkretyzowanym (szczegółowym) regułom procesowym, to jakkolwiek i takie zarzuty pojawiły się w apelacjach obrończych (w zdecydowanej większości w apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span>), to – jak nadmieniono powyżej, a co omówione zostanie w dalszej części niniejszych rozważań – wszystkie wytknięte uchybienia procedurze okazały się niebyłe. Stwierdzić zatem należało, że obrońcy dostrzegali wadliwość postępowania dowodowego – a w rezultacie ustaleń faktycznych – tam, gdzie wynik sądowej oceny dowodów różnił się od ich własnej.</p> <p>Wbrew przekonaniu apelującego obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span>, Sąd I instancji nie uchybił regułom procedury <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 392;art. 392 § 1)">art. 392 § 1 k.p.k.</a> </strong>, poprzez uznanie, że bezpośrednie przeprowadzenie dowodu z zeznań <strong> <!-- -->świadka <span class="anon-block">M. K. (2)</span> </strong> nie było niezbędne. Apelujący zdawał się nie pamiętać, że już w akcie oskarżenia – którego treść musiała być wszak obrońcy znana – prokurator, w trybie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 333;art. 333 § 2)">art. 333 § 2 k.p.k.</a>, zawnioskował o zaniechanie wezwania na rozprawę wymienionego świadka i poprzestanie na odczytaniu jego zeznań. Uwzględniając ten wniosek, Sąd I instancji w toku rozprawy w dniu 2 listopada 2017 r., działając na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 391;art. 391 § 1)">art. 391 § 1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 333;art. 333 § 2)">art. 333 § 2 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 394)">art. 394 k.p.k.</a>, zeznania świadka <span class="anon-block">K.</span> uznał za ujawnione, czyniąc to – co należało podkreślić – za zgodą stron (k. 926), przy czym autor omawianego zarzutu osobiście w rozprawie we wskazanym dniu uczestniczył (k. 916). Przyjąć zatem należało, że miał on pełną możliwość zgłoszenia sprzeciwu względem takiego trybu wprowadzenia dowodu do procesu. Fakt, iż tego nie uczynił pozwalał z kolei stwierdzić, że apelujący obrońca nie dostrzegał konieczności bezpośredniego przesłuchania świadka <span class="anon-block">M. K. (2)</span>. Okoliczności uzasadniających taką konieczność nie przedstawił on też w swojej apelacji, w szczególności nie wykazał w żaden sposób, jakoby okoliczności podane przez świadka były na tyle doniosłe, aby konieczne było przesłuchanie świadka na rozprawie.</p> <p>Apelujący obrońca nie miał bowiem racji twierdząc, jakoby Sąd I instancji przyjął w ustaleniach faktycznych (s. 7 uzasadnienia), iż zeznania świadka <span class="anon-block">M. K. (2)</span> były dowodem potwierdzającym odbiór narkotyków od oskarżonego <span class="anon-block">B.</span> przez oskarżonego <span class="anon-block">P. B.</span>. Z opisu stanu faktycznego zawartego na przywołanej w apelacji stronie 7 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, wynikała ta tylko okoliczność, że „partię narkotyków (ten kolejny jeden kilogram amfetaminy) <span class="anon-block">P. B.</span> odebrał przy okazji wspólnego przyjazdu do <span class="anon-block">C.</span> z <span class="anon-block">M. K. (2)</span>”. W przywołanym fragmencie uzasadnienia nie było zatem mowy o tym, jakoby okoliczność odbioru narkotyków wynikała z treści zeznań <span class="anon-block">M. K. (2)</span>. Z kolei – czego apelujący także zdawał sienie dostrzegać – oceniając wiarygodność zeznań świadka <span class="anon-block">M. K. (2)</span> (vide: str. 51 uzasadnienia zaskrzonego wyroku), Sąd I instancji wprost wskazał, że z zeznań tych wynikał ten tylko fakt, że świadek podwiózł <span class="anon-block">P. B.</span> do <span class="anon-block">C.</span>, na jedno z osiedli domów jednorodzinnych, gdzie oskarżony miał coś do załatwienia; przy czym na miejscu <span class="anon-block">P. B.</span> wysiadł z samochodu i udał się w nieznanym kierunku, wracając do auta po kilku minutach; świadek zeznał przy tym – a Sąd I instancji dla mu w tym zakresie wiarę – że <span class="anon-block">P. B.</span> nie ujawnił świadkowi <span class="anon-block">K.</span> powodów, dla których udał się do <span class="anon-block">C.</span>. Dodać należało, że fakt znajomości z <span class="anon-block">M. K. (2)</span>, a także ich wspólny wyjazd do <span class="anon-block">C.</span>, potwierdzał w swoich wyjaśnieniach także oskarżony <span class="anon-block">P. B.</span>.</p> <p>Nieprawdziwe były zatem twierdzenia obrońcy, jakoby Sąd I instancji przyjął, że okoliczność przekazania narkotyków wynikała bezpośrednio z zeznań świadka <span class="anon-block">K.</span>. Zeznania świadka <span class="anon-block">K.</span> potwierdzały natomiast bezpośrednio fakt (potwierdzony także przez <span class="anon-block">P. B.</span>) pobytu oskarżonego <span class="anon-block">P. B.</span> w określonym miejscu i czasie, o których dopiero z zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> wynikało, że były miejscem i czasem odbioru narkotyków przez <span class="anon-block">P. B.</span> od oskarżonego <span class="anon-block">B.</span>.</p> <p>Uwzględniając powyższe okoliczności, nie sposób było podzielić stanowiska apelującego, jakoby zeznania świadka <span class="anon-block">M. K. (2)</span> dotyczyły okoliczności tego typu, izby niezbędnym było przesłuchanie świadka na rozprawie. W tej sytuacji, apelujący nie mógł zasadnie czynić Sądowi I instancji zarzutu z tego, że Sąd skorzystał z proceduralnej możliwości, jaką daje <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 394;art. 394 § 2)">art. 394 § 2 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 392;art. 392 § 1)">art. 392 § 1 k.p.k.</a> Wypełnienie w przedmiotowej sprawie, wskazanych w wymienionych przepisach, ustawowych przesłanek pozwalających na ujawnienie zeznań świadka bez jego bezpośredniego przesłuchania na rozprawie, przeczyło stanowisku obrońcy, jakoby Sąd I instancji dopuścił się naruszenia wskazanego przepisu.</p> <p>Bezzasadny – i to w stopniu oczywistym – okazał się także kolejny, z podniesionych w apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span>, szczegółowy zarzut naruszenia procedury – <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 167)">art. 167 k.p.k.</a> </strong>poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny informatyki w zakresie połączeń telefonicznych na okoliczność ustalenia, <strong> <!-- -->jaki zasięg terenu posiada stacja przekaźnikowa <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span> </strong>, w której logował się numer <span class="anon-block"> (...)</span>, jaki został przypisany oskarżonemu <span class="anon-block">D. B.</span>, a to w kontekście – jak stwierdził apelujący – „konstatacji Sądu, iż fakt logowania się tego telefonu w zasięgu tej stacji pokazuje, że skoro był to mieszkaniec <span class="anon-block">C.</span>, to musiał nim być <span class="anon-block">D. B.</span>”. Przede wszystkim – wbrew przekonaniu apelującego – informacja o zasięgu stacji przekaźnikowej <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span> nie była w żaden sposób istotna dla rozstrzygnięcia, skoro fakt częstego logowania się, przypisanego oskarżonemu <span class="anon-block">B.</span>, numeru <span class="anon-block"> (...)</span>, na stacjach przekaźnikowych <span class="anon-block"> (...)</span> na terenie <span class="anon-block">C.</span>, wynikał wprost z treści bilingów dotyczących tego numeru. Bez względu zatem na to, w jaki sposób zakreślono by teoretyczny obszar zasięgu stacji <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span>, fakt logowania się danego telefonu na terenie tego właśnie obszaru był wprost potwierdzony treścią uzyskanych bilingów. Prowadzenie dowodu na okoliczność wielkości obszaru objętego zasięgiem wskazanych stacji przekaźnikowych było zatem w przedmiotowej sprawie nieprzydatne dla rozstrzygnięcia i jako takie – zbędne. Nie mówiąc o tym, że nie sposób podzielić i tego przekonania apelującego, jakoby informacja o obszarze zasięgu danej stacji przekaźnikowej była informacją z zakresu wiedzy specjalnej, w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 193)">art. 193 k.p.k.</a>, a zatem wymagającej zasięgnięcia opinii biegłego – skoro szczegółowe informacje w tym przedmiocie są ogólnie dostępne, chociażby na stronach internetowych <span class="anon-block"> (...)</span> czy <span class="anon-block"> (...)</span> </p> <p>Bezzasadne było zatem oczekiwanie apelującego obrońcy, że Sąd I instancji będzie na wskazaną okoliczność prowadził, i to z urzędu – jako że obrońca nie wykazał w tym zakresie w postępowaniu przed Sądem I instancji żadnej aktywności – dowód z opinii biegłego.</p> <p>Odnosząc się zaś do kwestionowanego przez apelującego obrońcę wnioskowania Sądu I instancji, iż fakt częstego logowania się numeru <strong> <!-- --> <span class="anon-block"> (...)</span> </strong> w zasięgu stacji <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span>, przemawiał za przyjęciem, że <strong> <!-- -->telefonem tym posługiwał się właśnie mieszkający w <span class="anon-block">C.</span> oskarżony <span class="anon-block">B.</span> </strong> – stwierdzić należało, że wnioskowanie to było w pełni poprawne logicznie. Bazowało ono na modelu wnioskowania redukcyjnego, tzw. wnioskowanie przez analogię, przebiegającego według schematu: skoro telefony mieszkańców <span class="anon-block">C.</span> często logują się na stacjach <span class="anon-block"> (...)</span> położonych na terenie <span class="anon-block">C.</span>, a oskarżony <span class="anon-block">B.</span> jest mieszkańcem <span class="anon-block">C.</span>, to logujący się często na tamtejszych stacjach przekaźnikowych telefon o nr <span class="anon-block"> (...)</span>, należał do oskarżonego <span class="anon-block">B.</span>. Oczywistym było, że wnioskowanie przez analogię nie jest wnioskowaniem niezawodnym. Jako takie nie mogło ono stanowić – i w przypadku kwestionowanej przez obrońcę okoliczności faktycznej bynajmniej nie stanowiło – jedynej podstawy ustalenia danej okoliczności. Było ono – czego apelujący zdawał się nie dostrzegać – jedną tylko z szeregu przesłanek potwierdzających fakt, że to oskarżony <span class="anon-block">B.</span> posługiwał się nr <span class="anon-block"> (...)</span>. A zatem – jak trafnie wskazał Sąd I instancji – nr <span class="anon-block"> (...)</span>, którym do czasu zatrzymania posługiwał się oskarżony <span class="anon-block">P. B.</span> (jak wynikało z analizy danych telekomunikacyjnych), w okresie od marca do maja 2016 r. często logował się na masztach <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span>, następnie – zeznania świadka <span class="anon-block">P. S.</span> potwierdzały, że oskarżony <span class="anon-block">P. B.</span> często spotykał się z oskarżonym <span class="anon-block">D. B.</span>, ponadto – co również wynikało ze wspomnianych bilingów telefonicznych – wymieniony nr telefonu oskarżonego <span class="anon-block">P. B.</span> 154 łączył się w tym czasie z numerem <span class="anon-block"> (...)</span>, ten ostatni zaś numer – co ujawniły oględziny telefonu oskarżonego <span class="anon-block">B.</span> – zapisany był w pamięci tego telefonu jako <span class="anon-block"> (...)</span>. Wszystkie przywołane okoliczności, w połączeniu z treścią (niezasadnie kwestionowanych przez obronę – o czym będzie mowa poniżej) zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>, która rozpoznała na przedstawionej jej tablicy poglądowej oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span>, jako mężczyznę, od którego <span class="anon-block">P. B.</span> nabywał amfetaminę oraz marihuanę – dostarczały wystarczających podstaw dowodowych do przyjęcia, że zapisanym na wspomnianej liście kontaktów <span class="anon-block"> (...)</span> był faktycznie <span class="anon-block">D. B.</span>, a kontaktując się z nr <span class="anon-block"> (...)</span>, oskarżony <span class="anon-block">P. B.</span> kontaktował się z oskarżonym <span class="anon-block">B.</span>.</p> <p>Podkreślenia wymagało przy tym, że wszystkie przywołane powyżej przesłanki kwestionowanego przez obrońcę wnioskowania zostały ustalone i czytelnie opisane przez Sąd I instancji (vide: str. 27 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Przeczyło to jednoznacznie tezie apelującego, jakoby Sąd I instancji naruszył <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 366;art. 366 § 1)">art. 366 § 1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2;art. 2 § 2)">art. 2 § 2 k.p.k.</a> </strong> poprzez niewyjaśnienie, na jakiej podstawie przyjęte zostało, że oskarżony <span class="anon-block">B.</span> posługiwał się nr <span class="anon-block"> (...)</span>.</p> <p>Podobnie, do naruszenia przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 366;art. 366 § 1)">art. 366 § 1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2;art. 2 § 2)">art. 2 § 2 k.p.k.</a>, nie doszło w przypadku przyjętego przez Sąd I instancji ustalenia, że narkotyki, jakie rozprowadzał <span class="anon-block">P. B.</span>, były przywiezione od <span class="anon-block">D. B.</span>. Wbrew stanowisku apelującego obrońcy tego ostatniego, to, że ustalając wskazaną okoliczność, Sąd I instancji nie oparł się na wyjaśnieniach współoskarżonego <span class="anon-block">P. B.</span>, który okoliczności tej nie potwierdzał, ale na zeznaniach świadka <span class="anon-block">P. S.</span>, nie było równoznaczne z niewyjaśnieniem okoliczności sprawy. Ustalenie to było zatem następstwem dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów, których treść dostarczyła podstaw do jego przyjęcia. Zgłoszone zaś przez obronę wątpliwości co do zaistnienia ustalonej przez Sąd I instancji okoliczności, wynikały jedynie z dokonania odmiennej niż sądowa, oceny danego dowodu.</p> <p>Oczywiście bezzasadny był także podniesiony w apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span>, <strong> <!-- -->zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a>,</strong> mającego polegać na pominięciu przez Sąd I instancji wskazywanych w apelacji dowodów (w ocenie apelującego – o korzystnej dla oskarżonego wymowie). Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazywała jednoznacznie, że żaden z wymienionych w apelacjach dowodów nie został przez Sąd I instancji pominięty. O pominięciu dowodu można bowiem mówić w sytuacji, gdy Sąd przeprowadziwszy dowód na rozprawie, nie poddaje go następnie ocenie w procesie wyrokowania. Tymczasem Sąd I instancji odniósł się do wszystkich wprowadzonych do procesu dowodów – także tych eksponowanych w zarzutach apelacji – poddał je analizie i dał temu wyraz w uzasadnieniu rozstrzygnięcia. Jedynie wynik dokonanej przez Sąd oceny dowodów, różnił się od wniosków forsowanych przez obronę. Autor apelacji w sposób oczywiście mylny utożsamił zatem sytuację pominięcia danego dowodu, z przypadkiem różnicy w jego ocenie.</p> <p>Nie mogło być zatem mowy – jak twierdził apelujący obrońca oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> o pominięciu przez Sąd I instancji tych części zeznań <span class="anon-block">P. S.</span>, z których wynikało, że <span class="anon-block">P. B.</span> sprzedaż 1 kg narkotyku zajmowała od miesiąca do półtorej miesiąca, co – w ocenie apelującego – wykluczało ustalenie Sądu I instancji, opisane na str. 7 uzasadnienia, iż w okresie od kwietnia do maja 2016 r. miały miejsce dwie kolejne transakcje narkotykowe pomiędzy oskarżonymi <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">B.</span>. Apelujący zdawał się nie dostrzegać, że chronologia poszczególnych transakcji narkotykowych opisywanych przez <span class="anon-block">P. S.</span> była orientacyjna i podawana w przybliżeniu – co wprost zaznaczała ona, składając swoje relacje procesowe. Nakazywało to przyjąć, że ustalony przez Sąd I instancji okres od kwietnia 2016 r. do maja 2016 r. nie odpowiadał – jak zdawał się twierdzić apelujący – precyzyjnie zakreślonemu odstępowi czasowemu pomiędzy 1 kwietnia a 1 maja 2016 r., ale przybliżonemu czasowi obejmującemu miesiące kwiecień i maj 2016 r. Sprzeczność pomiędzy eksponowanymi w apelacji wypowiedziami świadka <span class="anon-block">P. S.</span>, a ustaleniami Sądu I instancji była zatem pozorna. Prawidłowa – a takiej dokonał Sąd I instancji – analiza zeznań wymienionej dawała wystarczające podstawy do przyjęcia, że nawet potrzebując około jednego miesiąca na dalszą sprzedaż 1 kg amfetaminy, oskarżony <span class="anon-block">B.</span> mógł nabywać narkotyki od oskarżonego <span class="anon-block">B.</span> w okresie od 1 lutego 2016 r. do 30 czerwca 2016 r., w ramach 5 transakcji obejmujących łącznie 5 kg amfetaminy (i dodatkowo w ramach trzech z tych transakcji łącznie 3 kg marihuany). Oznaczało to bowiem, że transakcje te były dokonywane średnio jedna na miesiąc, co pozostawało w zgodzie z przywołanym przez apelującego fragmentem zeznań <span class="anon-block">P. S.</span>.</p> <p>Podniesionych przez obrońcę oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> zarzut naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a>, nie potwierdził się także w odniesieniu do wytkniętego przez apelującego pominięcia przez Sąd I instancji tej okoliczności, że <span class="anon-block">P. S.</span> w innym postępowaniu karnym została skazana w warunkach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 19;art. 19 § 2)">art. 19 § 2 k.k.</a>, za pomocnictwo do obrotu narkotykami na karę bardzo łagodną, bo 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 1 roku tytułem próby, co – w ocenie apelującego – nie pozwalało przeceniać tego, że wymieniona, zeznając w niniejszej sprawie, podtrzymała swoje stanowisko, wyrażone w owej innej sprawie karnej. W tym przypadku uwadze apelującego umknęło wyraźnie, że Sąd I instancji dokonał porównania postawy procesowej <span class="anon-block">P. S.</span> w niniejszej sprawie i w owym innym, prowadzonym przeciwko niej, postępowaniu karnym oraz przeprowadził analizę i ocenę wzajemnych relacji zeznań i wyjaśnień wymienionej (<em> <!-- -->vide:</em> str. 46 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Na marginesie powyższych uwag, dodać należało, że w dniu wyrokowania przez Sąd I instancji, postępowanie karne toczące się w innej sprawie przeciwko świadkowi <span class="anon-block">P. S.</span> nie było jeszcze zakończone, jako że dopiero niespełna miesiąc przez wydaniem zaskarżonego wyroku, bo w dniu 15 listopada 2017 r., wymienionej przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> </p> <p>Przedmiotowa sytuacja, dotycząca relacji procesowych świadka <span class="anon-block">S.</span> w dwóch różnych sprawach karnych, nie dotyczyła zatem pominięcia dowodu o korzystnej dla oskarżonego <span class="anon-block">B.</span> wymowie, ale różnicy pomiędzy obroną a Sądem w ocenie tego dowodu. Przy czym ocena ta, dokonana przez Sąd I instancji – jak będzie o tym mowa dalej – okazała się w pełni prawidłowa.</p> <p>Oceniając zasadność pozostałych zarzutów, podniesionych we wszystkich trzech omawianych apelacjach, a skierowanych przeciwko stwierdzeniu sprawstwa i winy oskarżonych w zakresie czynów narkotykowych, zauważyć należało, że w każdym przypadku koncentrowały się one wyłącznie na kwestionowaniu prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji oceny kluczowego w sprawie dowodu z <strong> <!-- -->zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> </strong>. Zważywszy bowiem na treść wymienionego dowodu – bogatą w szczegóły istotne dla rozstrzygnięcia – co w połączeniu z materiałem z innych (wskazanych częściowo powyżej) źródeł dowodowych, dostarczało wyczerpujących podstaw do odtworzenia zdarzeń składających się na zarzuconą oskarżonym przestępczą działalność narkotykową – stanowisko obrońców, forsujących tezę o niewinności oskarżonych, miało sens jedynie w przypadku wykazania niewiarygodności tych zeznań. W przypadku zaś uznania owego dowodu za wiarygodny, stanowiska apelujących obrońców okazałyby się rażąco dowolne i nieskuteczne. Wbrew jednakże oczekiwaniom apelujących obrońców, kontrola instancyjna wykazała, że we wszystkich przypadkach zarzuty skierowane przeciwko ocenie dowodu z zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> nie zasługiwały na uwzględnienie, a popierająca je argumentacja obrońców okazała się w całości chybiona.</p> <p>Apelujący obrońcy oskarżonych <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">D. B.</span> nie mieli zatem racji zarzucając naruszenie generalnej zasady procesowej ujętej w <strong> <!-- --> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> </strong> – w przypadku ostatniego z wymienionych, powiązane z zarzutem naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424)">art. 424 k.p.k.</a> – mające polegać na wadliwej ocenie <strong> <!-- -->zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> </strong>. Przy czym próby wykazania niewiarygodności jej zeznań oparte zostały nie tylko na wytykaniu nieprawidłowości w rozumowaniu Sądu, ale przede wszystkim – na dążeniu do zdeprecjonowania osoby i zeznań pokrzywdzonej. Cel ten obrona starała się przy tym osiągnąć za pomocą niedopuszczalnego zabiegu myślowego, polegającego na konstruowaniu – na podstawie wybiórczo potraktowanego materiału dowodowego – pewnych dowolnych hipotez, mających obrazować naganną motywację, jaką kierować się miała <span class="anon-block">P. S.</span> składając swoje zeznania, jak również przedstawiać świadka, jako osobę nadzwyczaj wyrachowaną, która zaplanowała złożoną intrygę sądową po to, by zemścić się na swoim byłym konkubencie, <span class="anon-block">P. B.</span>.</p> <p>Tymczasem taki sposób argumentacji obrońców był nie tylko – jak wspomniano – dowolny, ale też wyraźnie tendencyjny. Istotną słabością rozumowania apelujących obrońców w zakresie odwoływania się przez nich do sfery motywacyjnej świadka <span class="anon-block">P. S.</span> było pominięcie oczywistego faktu, że <span class="anon-block">P. S.</span> związana była konkubinatem z oskarżony <span class="anon-block">P. B.</span>, ten też oskarżony, w trakcie trwania ich związku – nie zaś oskarżeni <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">D. B.</span> – znęcał się nad świadkiem. Apelujący obrońcy przechodząc do porządku nad owym faktem, nie wyjaśnili w żaden sposób, dlaczego świadek chcąc zemścić się na <span class="anon-block">P. B.</span>, obciążała swoimi zeznaniami oskarżonych <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">B.</span>, którzy byli dla niej osobami obcymi, z którymi nie była związana prywatnie, którzy nie wyrządzili jej żadnej krzywdy, i o których wiedzę miała jedynie, jako o osobach kontaktujących się z jej konkubentem w ramach ich „działalności zarobkowej”. Omawiana argumentacja apelujących obrońców była zatem pozbawiona logiki.</p> <p>W jeszcze większym stopniu dowolna była argumentacja obrońców, jakob świadek dążąc do wywarcia zemsty na <span class="anon-block">P. B.</span>, nie tylko obciążyła swoimi zeznaniami oskarżonych <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">K.</span>, ale także – jak utrzymywali apelujący – fałszywie oskarżyła samą siebie o udział w działaniach związanych z narkotykami. Przy czym, jak wywodzili apelujący, świadek miałaby w osiągnięcie swojego celu (wywarcia owej zemsty) mieć wręcz wkalkulowane z wyrachowaniem ryzyko, że sama zostanie skazana, licząc, że kara jej wymierzona będzie łagodna. Tak narracja obrońców był nie tylko pozbawiona jakichkolwiek podstaw faktycznych, ale też czysto spekulatywna. W zakresie, w jakim apelujący podjęli próbę wykazania uknucia przez świadka wspomnianej złożonej intrygi sądowej, mającej na celu skazanie <span class="anon-block">P. B.</span>, nawet kosztem skazania innych osób i samej wymienionej – ich wywody były nieprawdopodobne i to w stopniu rażącym.</p> <p>Wbrew zatem oczekiwaniom apelujących – jak trafnie skonstatował Sąd I instancji – fakt, że świadek <span class="anon-block">P. S.</span> w swoich zeznaniach podawała informacje, które ją samą obciążały, jako osobę uczestniczącą w działalności związanej z obrotem narkotykami, przemawiał w sposób istotny za przyjęciem, a nie wykluczeniem, wiarygodności jej zeznań. Przy czym podkreślenia wymagało, że świadek będąc już sama postawiona w stan oskarżenia w innej sprawie karnej, a zatem w sytuacji gdy przysługiwały jej gwarancje wynikające z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 182;art. 182 § 3)">art. 182 § 3 k.p.k.</a>, zeznając ponownie przed Sądem I instancji w przedmiotowej sprawie, w pełni podtrzymała swoje wcześniejsze zeznania. I to również – wbrew stanowisku apelacji – stanowiło istotną przesłankę wiarygodności jej zeznań. Dodać przy tym należało, że relacje procesowe świadka <span class="anon-block">P. S.</span> złożone przez nią w niniejszej sprawie oraz we wspomnianym innym, toczącym się przeciwko niej, postępowaniu karnym, były spójne i w sposób konsekwentny prezentowały role poszczególnych oskarżonych, w tym <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">B.</span> w zarzuconym im przestępczym procederze narkotykowym.</p> <p>W tych samych kategoriach – jako nieudolną próbę podważenia zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>, poprzez dążenie do zdeprecjonowania jej osoby – ocenić należało odwołanie się przez autorów apelacji (co ujawniło się w szczególności w apelacji jednego z obrońców oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, adwokata <span class="anon-block">M. P. (1)</span>) do okoliczności z zakresu właściwości osobistych świadka. Tymczasem, podkreślany przez autora wymienionej apelacji fakt, że świadek była osobą karaną i sama powiązana była z zarzuconym oskarżonym przestępczym procederem, sam w sobie nie powodował wątpliwości co do jej prawdomówności. W sytuacji, gdy – jak wskazano powyżej – świadek nie miała racjonalnej motywacji, ani żadnego znanego interesu w tym, by fałszywie obciążać oskarżonych <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">B.</span>, fakt powiązania świadka z tym samym przestępczym procederem nie dostarczał zasadnych podstaw do poddania w wątpliwość prawdziwości jej relacji procesowych.</p> <p>Omawiane wywody apelacji abstrahowały też od okoliczności, że bezspornie istniejące, osobiste powiązanie świadka <span class="anon-block">P. S.</span> (poprzez osobę <span class="anon-block">P. B.</span>) z tym samym przestępczym procederem, który zarzucony został oskarżonym bronionym przez autorów apelacji – czyniły z jej zeznań dowód szczególnie przydatny dla rozstrzygnięcia. Świadek, z tytułu owych powiązań i relacji osobistych, miała bowiem faktyczne możliwości posiąść wiedzę o czynach tychże oskarżonych. Ze swej istoty błędne logicznie było zatem rozumowanie apelujących obrońców, upatrujących w bezspornym fakcie powiązania świadka, z przestępstwami zarzuconymi oskarżonym, czy nawet jej udziału w dokonywaniu tychże przestępstw, niezawodnej przesłanki wniosku o tym, że obciążając oskarżonych <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">B.</span> w niniejszej sprawie, podawała ona nieprawdę.</p> <p>W szczególności podkreślenia wymagało, że oczywiście niezasadne było stanowisko wyrażone w apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span>, jakoby dowód z zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> był jedynym dowodem potwierdzającym sprawstwo wymienionego w zarzuconym mu czynie. W zakresie poszczególnych objętych tych dowodem faktów, znajdował on potwierdzenie w treści innych dowodów zgromadzonych w sprawie. W tym w szczególności w zakresie potwierdzającym sprawstwo oskarżonego <span class="anon-block">B.</span>, zeznania <span class="anon-block">P. S.</span> potwierdzał przywołany już powyżej materiał z oględzin telefonów komórkowych, bilingów rozmów telefonicznych, czy zeznań świadka <span class="anon-block">M. K. (2)</span>, jak również wynik okazania świadkowi <span class="anon-block">S.</span> wizerunku oskarżonego <span class="anon-block">B.</span>, którego świadek rozpoznała, jako osobę, od której <span class="anon-block">P. B.</span> odbierał narkotyki. Wymienione dowody – niezależnie od zeznań <span class="anon-block">P. S.</span>, ale w sposób z nimi zgodny – potwierdzały takie okoliczności faktyczne, jak znajomość i kontakty, bezpośrednie i telefoniczne, oskarżonego <span class="anon-block">B.</span> z oskarżonym <span class="anon-block">P. B.</span> w czasie objętym postawionymi im zarzutami, spotkania odbywane przez wymienionych, w tym w <span class="anon-block">C.</span>, w miejscu i czasie, o którym z zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> wiadomo, że był miejscem i czasem dokonywania transakcji narkotykowych. Dodać należało, że co do samego faktu, nie zaś celu, wzajemnych kontaktów i spotkań z oskarżonym <span class="anon-block">B.</span>, w sposób zgodny z zeznaniami świadka <span class="anon-block">S.</span>, wyjaśniał też oskarżony <span class="anon-block">P. B.</span>.</p> <p>Z kolei, w przypadku oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, jakkolwiek prawdą było, co podkreślali jego obrońcy, że obciążające go okoliczności wynikały zasadniczo tylko z relacji procesowej <span class="anon-block">P. S.</span>, to – wbrew stanowisku apelujących – fakt ten sam w sobie nie wykluczał przypisania temu oskarżonemu sprawstwa i winy w zakresie zarzuconego mu czynu narkotykowego. Przede wszystkim – jak trafnie podkreślił Sąd I instancji – złożone w niniejszym procesie zeznania świadka <span class="anon-block">P. S.</span>, co do udziału oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> w transakcji mającej miejsce w styczniu 2016 r., której przedmiotem był 1 kg amfetaminy, nie tylko były konsekwentne w toku całego postępowania, podczas kilkukrotnych przesłuchań świadka, ale też znalazły potwierdzenie w tożsamych relacjach procesowych wymienionej, złożonych we wspomnianym wcześniej innym postępowaniu karnym. Zgodność owych pochodzących z różnych etapów niniejszej sprawy oraz z różnych postępowań, relacji procesowych <span class="anon-block">P. S.</span> była o tyle istotna – jako potwierdzenie jej wiarygodności – że świadek co do przebiegu objętego zarzutem zdarzenia ze stycznia 2016 r., podawała wiele charakterystycznych szczegółów, w tym co do miejsca przekazania narkotyku (mieszkanie wynajmowane przez <span class="anon-block">P. B.</span>), osób w nim uczestniczących (w tym <span class="anon-block">B. B. (6)</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> jako dostarczający narkotyk, przekazany <span class="anon-block">P. B.</span>), czy ceny i sposobu zapłaty za narkotyk (w częściach, przekazywanych w parodniowych odstępach). Przemawiało to za przyjęciem, że podawała te szczegóły prawdziwie, tak jak je faktycznie zapamiętała. W przypadku bowiem podawania zmyślonej relacji, bardziej prawdopodobnym byłoby, że szczegółowe informacje podawała by odmiennie.</p> <p>Zauważyć przy tym należało, że konsekwentne podawanie przez świadka wspomnianych charakterystycznych szczegółów zdarzenia, samo w sobie przemawiało za przyjęciem wiarygodności zeznań. Stanowiło bowiem jeden z psychologicznych wykładników prawdomówności świadka. Stąd – wbrew przekonaniu jednego z apelujących obrońców oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, adwokata <span class="anon-block">M. P. (2)</span> – wielokrotne powoływanie się przez Sąd I instancji na tę okoliczność i podkreślanie zgodności wskazanych szczegółów relacji świadka, nie był bynajmniej symptomem wadliwej oceny tego dowodu, ale przeciwnie – potwierdzał prawidłowość rozumowania Sądu I instancji.</p> <p>Zauważyć także należało, że wbrew stanowisku wymienionego wyżej apelującego, wartość dowodowa zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> nie była umniejszona przez sam fakt, że był to swoisty dowód z pomówienia, to jest pochodził od osoby, która choć nie była współoskarżoną w niniejszym procesie, to była bezspornie powiązana z tym samym przestępczym procederem, co zarzucony oskarżonemu <span class="anon-block">K.</span>. Kwestionując przydatność i wiarygodność wymienionych zeznań z tej tylko przyczyny, że nosiły one cechy dowodu z pomówienia, apelujący zdawał się hołdować legalnej teorii dowodowej, nakazującej traktować pewne dowody jako niepełnowartościowe wyłącznie z uwagi na pochodzenie z określonego źródła dowodowego. Teoria ta nie obowiązuje w polskim systemie prawnym, a dowód z pomówienia podlega ocenia, jak każdy inny dowód w procesie karnym. Przy czym – jak była już o tym mowa powyżej – Sąd I instancji słusznie i zasadnie ocenił, że świadek <span class="anon-block">P. S.</span> nie miała żadnego, prywatnego, prawnego, czy procesowego interesu w tym, by fałszywie obciążać oskarżonego <span class="anon-block">K.</span>. Dowód ten spełniał zatem jedno z podstawowych kryteriów wiarygodności pomówienia – podkreślane także w apelacji obrońcy – jakim jest brak własnego interesu i czytelnej motywacji pomawiającego do tego by fałszywie obciążać inną osobę.</p> <p>W tych samych kategoriach ocenić należało argument apelującego obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, jakoby Sąd I instancji wadliwie uznał zeznania <span class="anon-block">P. S.</span> za wiarygodne, pomimo że był to w odniesieniu do oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> dowód ze słyszenia. Zauważyć należało, że apelujący nie wyjaśnił, na jakiej podstawie uznał zeznania wymienionej za dowód ze słyszenia, a <span class="anon-block">P. S.</span> niejednokrotnie w swoich zeznaniach wskazywała, że była świadkiem przekazania narkotyków <span class="anon-block">P. B.</span> przez oskarżonych <span class="anon-block">B. B.</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> (nie zaś – że o transakcji tej słyszała). Abstrahując jednakże od braku owego wyjaśnienia stanowiska apelującego, stwierdzić należało, że – wbrew sugestiom apelującego – pochodzenie relacji procesowej od świadka <em> <!-- -->ex audiatu</em> nie jest równoznaczne z umniejszeniem jej wartości dowodowej.</p> <p>Podkreślenia wymagało w końcu, że świadek <span class="anon-block">P. S.</span> opisała rolę oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> w zdarzeniu objętym postawionym mu zarzutem, obejmującą udział w jednej tylko transakcji narkotykowej, wyraźnie zaznaczając, że jedynie taką wiedzę posiada. Słusznie zatem Sąd I instancji uznał, że świadek nie obciążała oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> nadmiernie, to jest ponad posiadaną przez siebie wiedze. Ta okoliczność również przemawiała za stwierdzeniem wiarygodności jej zeznań w części dotyczącej wymienionego oskarżonego. Wbrew zatem stanowisku apelującego obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">K.</span>, dowód z zeznań <span class="anon-block">P. S.</span> poddany został przez Sąd I instancji starannej weryfikacji, przy zastosowaniu reguł swobodnej oceny dowodów. Pomimo zatem, że był to jedyny dowód wprost wskazujący na sprawstwo oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> w zakresie zarzuconego mu czynu, nie był to bynajmniej – jak twierdził apelujący – „dowód w żaden sposób niezweryfikowany”. Dodać przy tym należało, że – wbrew przekonaniu, które zdawali się żywić obaj apelujący obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> – obowiązująca w naszym systemie prawnym procedura karna dopuszcza oparcie orzeczenia skazującego na jednym dowodzie, o ile przejdzie on pozytywnie weryfikację procesową – a tak było w przypadku zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>.</p> <p>Ocenę Sądu I instancji podzielić należało także w tym zakresie, w jakim uznał, że nieścisłości i pewne wewnętrzne różnice w zeznaniach <span class="anon-block">P. S.</span> – szczególnie eksponowane we wszystkich trzech apelacjach obrończych – nie podważały co do zasady wiarygodności jej zeznań. Jak słusznie wskazał bowiem Sąd I instancji, owe różnice, dotyczące m.in. dokładnej chronologii, czy szczegółów przebiegu kolejnych transakcji narkotykowych pomiędzy <span class="anon-block">P. B.</span>, a <span class="anon-block">D. B.</span>, dawały się zasadnie wytłumaczyć faktem kilkukrotnego składania przez świadka swoich zeznań, w różnym czasie i w różnych sytuacjach procesowych, a upływu czasu w sposób oczywisty osłabiał pamięć świadka co do szczegółów zdarzeń.</p> <p>W tej kategorii – jako generalnie nie podważające wiarygodności zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> – traktować należało eksponowane w apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, adwokata <span class="anon-block">M. P. (2)</span>, rozbieżności w treści zeznań świadka odnośnie źródła pochodzenia narkotyków przekazanych przez oskarżonych <span class="anon-block">B. B. (1)</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> oskarżonemu <span class="anon-block">P. B.</span> w styczniu 2016 r. Podkreślenia wymagało, że świadek ostatecznie stwierdziła – a Sąd I instancji nie miał podstaw by nie dać jej w tym zakresie wiary – że nie wie skąd oskarżeni <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">B. B. (1)</span> uzyskali narkotyki przekazane <span class="anon-block">P. B.</span>. Podkreślenia wymagało, że okoliczność ta, to jest źródło pochodzenia partii narkotyku objętego wymienioną transakcją, nie miała znaczenia dla kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> w ramach postawionego mu w niniejszej sprawie zarzutu. Zarzutem tym objęto bowiem zachowanie oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> polegające na przekazaniu (wspólnie z oskarżonym <span class="anon-block">B. B. (1)</span>), celem dalszej odsprzedaży, oskarżonemu <span class="anon-block">P. B.</span>, 1 kg amfetaminy (a więc <em> <!-- -->nota bene</em> substancji psychotropowej, a nie jak twierdził apelujący – środka odurzającego). Zarzutem w niniejszej sprawie nie było zaś objęte zachowanie oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> mające polegać na nabyciu, czy przyjęciu owych narkotyków.</p> <p>Podobnie – wbrew stanowisku apelującego obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> – dla odpowiedzialności karnej tego oskarżonego w niniejszej sprawie nie miał znaczenia fakt, że świadek <span class="anon-block">P. S.</span> nie wiedziała, jakie dokładnie były dalsze losy partii narkotyków nabytych przez oskarżonego <span class="anon-block">P. B.</span> od oskarżonego <span class="anon-block">B.</span>, w szczególności komu dokładnie były one w dalszej kolejności przekazywane. Dla bytu prawnego zarzuconego oskarżonemu <span class="anon-block">B.</span> czynu z art. 56 ust. 1 i 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, istotne bowiem było to – co wprost wynikało z zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> – że oskarżony <span class="anon-block">B.</span> przekazywał <span class="anon-block">P. B.</span> narkotyki celem ich dalszego rozprowadzenia.</p> <p>Wbrew natomiast twierdzeniom podniesionym w apelacjach obu obrońców oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, Sąd Apelacyjny, podobnie jak wcześniej Sąd I instancji – nie doszukał się w treści zeznań <span class="anon-block">P. S.</span> rozbieżności co do miejsca, w którym doszło do przekazania przez oskarżonych <span class="anon-block">B. B. (1)</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> oskarżonemu <span class="anon-block">P. B.</span> wspomnianego 1 kg amfetaminy, ani też w zakresie wysokości i sposobu uiszczenia przez nabywcę zapłaty za te narkotyki. Analiza treści zeznań świadka wskazywała jednoznacznie, że świadek konsekwentnie podawała, że do transakcji doszło w mieszkaniu wynajmowanym przez <span class="anon-block">P. B.</span>, który zapłacił za nią około 10 zł za gram narkotyku, przy czym w dniu przekazania narkotyku, oskarżony <span class="anon-block">P. B.</span> przekazał <span class="anon-block">B. B. (1)</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> jedynie część zapłaty w kwocie 3 000 zł, a po resztę pieniędzy zbywcy przychodzili co dwa dni.</p> <p>Omawiane stanowiska autorów każdej z apelacji, kwestionujące wiarygodność zeznań <span class="anon-block">P. S.</span>, ignorowały zatem wszystkie ujawnione w toku postępowania przed Sądem I instancji – a omówione także w dotychczasowych rozważaniach – okoliczności wskazujące na pozytywną weryfikację dowodową treści relacji procesowych wymienionej. Z okoliczności tych wynikało, że dowód z zeznań <span class="anon-block">P. S.</span> – wbrew twierdzeniom apelujących obrońców – nie tylko nie był sprzeczny z żadnym innym wiarygodnym dowodem, ale też znajdował potwierdzenie w dowodach pochodzących z innych źródeł, jak również spełniał kryteria wewnętrznej wiarygodności.</p> <p>Podkreślenia wymagało również, iż wiarygodności zeznań <span class="anon-block">P. S.</span> nie podważały skutecznie wyjaśnienia oskarżonych <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">B.</span>, które – choć przeciwne w swej treści – w zakresie przeczenia sprawstwu i winie oskarżonych, prawidłowo uznane zostały przez Sąd I instancji za realizację ich linii obrony i jako takie – za niewiarygodne.</p> <p>Wbrew zatem oczekiwaniom apelujących – jak była o tym mowa powyżej – kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku wykazała, że to ocena dowodów (w tym zeznań <span class="anon-block">P. S.</span>) dokonana przez Sąd I instancji, nie zaś zaprezentowana przez obronę, spełniała wymogi oceny swobodnej. Przeczyło to zasadności wytkniętego w apelacjach zarzutu naruszenia generalnej zasady procesowej ujętej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> Tym samym, Sąd I instancji był w pełni uprawniony do uznania omawianych zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span> za kluczowy dowód w sprawie i uznania ich za miarodajne źródło okoliczności, na których oparto rozstrzygniecie w przedmiocie sprawstwa i winy oskarżonych <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">D. B.</span>.</p> <p>Wskazania wymagało w końcu, że wbrew stanowisku apelujących, najwyraźniej wyrażonemu w apelacji obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span>, w przedmiotowej sprawie nie wystąpiła potrzeba zastosowania <strong> <!-- -->zasady <em> <!-- -->in dubio pro reo</em>, ujętej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> </strong> W odniesieniu do będących przedmiotem osądu czynów przypisanych oskarżonym <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">D. B.</span>, postępowanie dowodowe dostarczyło wystarczających podstaw faktycznych dla potwierdzenia okoliczności owych czynów i pozwalających przypisać im owe czyny i to w kształcie przyjętym w zaskarżonym wyroku. Tym samym, w odniesieniu do oskarżonych nie wystąpiły w ogóle wątpliwości, które winny być rozstrzygnięte na ich korzyść. Wątpliwości takie nie istniały zatem w sprawie obiektywnie, ale sformułowane zostały wyłącznie w stanowiskach obrońców, którzy zdawali się nie dostrzegać, że wynik przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego nie pozostawiał na nie miejsca i był jednoznaczny.</p> <p>Taki jednoznaczny i pewny wynik przeprowadzonego przez Sąd i instancji postepowania dowodowego, przy jednoczesnej konstatacji – wynikającej z przedstawionych powyżej rozważań – że apelujący nie zdołali skutecznie wykazać wadliwości proceduralnych, czynił bezzasadnym sformułowany w każdej z trzech apelacji, <strong> <!-- -->zarzut błędu w ustaleniach faktycznych</strong>. Bowiem uprzednie dowiedzenie, że Sąd I instancji ustalając fakty, naruszył ustalone zasady procesowe, stanowi warunek konieczny wykazania błędów w ustaleniach faktycznych – które licznie wytknęli apelujący. Błąd w ustaleniach faktycznych nie może bowiem wynikać wyłącznie z wątpliwości strony, czy też z przyjęcia przez nią odmiennej wersji zdarzeń, ale musi mieć konkretną przyczynę, a przyczyną taką jest właśnie naruszenie reguł procedowania, w tym np. pominięcie przez sąd niektórych dowodów, albo przeciwnie – oparcie się na dowodach niewprowadzonych do procesu, czy też w końcu dokonanie tychże dowodów wadliwej oceny – to jest odbywającej się z przekroczeniem granice swobodnej ich oceny, a zatem np. obrażającej zasady logicznego rozumowania, zasady wiedzy, czy doświadczenia życiowego. Apelujący jednakże – jak wskazano już powyżej – nie wykazali konkretnych uchybień procesowych Sądu I instancji. Tym samym nie mogli też skutecznie wytykać Sądowi I instancji błędów w ustaleniach faktycznych. Przy czym stanowisko apelujących było tym bardziej nieuprawnione, że głównym <em> <!-- -->de facto</em> argumentem mającym dowodzić wadliwego ustalenia przez Sąd I instancji poszczególnych faktów, na których oparto zaskarżone rozstrzygnięcie, było to, że oskarżeni okoliczności te negowali. Tymczasem prosta afirmacja relacji procesowych oskarżonych nie mogła skutecznie podważyć ustaleń Sądu I instancji. Okoliczności opisane w wyjaśnieniach oskarżonych nie znajdowały bowiem potwierdzenia w innych zgromadzonych w sprawie dowodach, a nawet pozostawały z ich wymową w sprzeczności.</p> <p>I tak, apelujący obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> nie mogli zasadnie kwestionować ustalenia przez Sąd I instancji, że oskarżony ten (wspólnie z oskarżonym <span class="anon-block">B. B. (1)</span>) przekazał oskarżonemu <span class="anon-block">P. B.</span> w styczniu 2016 r. 1 kg amfetaminy, celem dalszej odsprzedaży – skoro okoliczności te wprost wynikały z wiarygodnych (jak wskazano powyżej) zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>.</p> <p>Podobnie, apelujący obrońca oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> nie miał zasadnych podstaw do podważania ustalenia Sądu I instancji, że wymieniony oskarżony pomiędzy 1 lutego 2016 r. a 30 czerwca 2016 r., przekazał <span class="anon-block">P. B.</span> w pięciu transakcjach łącznie 5 kg amfetaminy i 3 kg marihuany, przeznaczonych do dalszej sprzedaży – w sytuacji gdy fakty te jednoznacznie wynikały z wiarygodnych zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>.</p> <p>Wbrew zarzutowi apelującego obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> błędem co do faktów nie było także obarczone ustalenie Sądu I instancji w zakresie <strong> <!-- -->wysokości korzyści majątkowej</strong> uzyskanej przez tego oskarżonego z popełnienia przypisanego mu czynu narkotykowego. I w tym przypadku (podobnie jak w odniesieniu do oskarżonego <span class="anon-block">B.</span>) pewne i miarodajne okoliczności o faktach obejmujących wysokość korzyści majątkowej wynikały z treści zeznań <span class="anon-block">P. S.</span>, która podała, że oskarżony <span class="anon-block">P. B.</span> zapłacił dostawcom 1 kg amfetaminy około 10 zł za każdy gram narkotyku. Dawało to Sądowi I instancji zasadne podstawy do przyjęcia, że ze sprzedaży owego 1 kilogram amfetaminy oskarżeni <span class="anon-block">B. B. (1)</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> otrzymali co najmniej 8 000 zł, przy czym kwota korzyści rozkładała się na dwóch oskarżonych, co dawało w rezultacie kwotę korzyści przypadającą na oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> w przyjętej przez Sąd I instancji wysokości 4 000 zł.</p> <p>Wbrew przekonaniu apelujących obrońców oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, prawidłowe okazały się także ustalenia faktyczne i oceny Sądu I instancji w zakresie <strong> <!-- -->znacznej ilości substancji psychotropowych wprowadzonych </strong>przez wymienionego oskarżonych<strong> <!-- --> do obrotu</strong>. Podkreślenia wymagało, że ustalenia w tym zakresie oparte zostały w szczególności na jednoznacznej w swej wymowie treści zeznań świadka <span class="anon-block">P. S.</span>, która ilość amfetaminy przekazaną przez oskarżonego <span class="anon-block">K.</span> określiła na 1 kg. Zważyć przy tym należało, że w obrębie omawianego zarzutu, apelujący koncentrowali nie tyle na kwestionowaniu wynikającej z zeznań świadka ilości przekazanego narkotyku, ale w pierwszej kolejności na (bezskutecznym – jak wskazano powyżej) negowaniu faktu, że to oskarżony <span class="anon-block">K.</span> dostarczył rzeczoną amfetaminę, w dalszej zaś kolejności na dowodzeniu, że przyjęta przez Sąd I instancji ilość amfetaminy nie mieściła się w zakresie pojęciowym znacznej ilości substancji psychotropowych, w rozumieniu art. 56 ust 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.</p> <p>Takie stanowisko apelujących w sposób oczywisty pozostawało w sprzeczności z utrwalonym w orzecznictwie, niekontrowersyjnym rozumieniem wymienionego pojęcia, definiującym znaczną ilość substancji psychotropowych poprzez odwołanie się do liczby osób mogących się daną ilością substancji narkotycznej odurzyć. Jak prawidłowo stwierdził przy tym Sąd I instancji, przyjmuje się, że liczba ta obejmuje co najmniej kilkadziesiąt osób. Wobec jednoznacznego ustalenia, że czynności sprawcze przypisane oskarżonemu <span class="anon-block">K.</span> obejmowały 1 kg amfetaminy, a jedna porcja tego środka wynosi zwykle 0,1 grama, co dawało nie mniej niż 10 000 porcji niezbędnych do wywołania stanu narkotycznego – wywody apelacji, jakoby nie była to ilość znaczna, uznane być musiały za dywagacje o znacznym stopniu dowolności.</p> <p>Uwzględniając wszystkie przedstawione powyżej okoliczności, Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że – wbrew stanowisku apelujących obrońców – brak było podstaw do zakwestionowania zawartego w wyroku Sądu I instancji zaskarżonego rozstrzygnięcia co do sprawstwa i winy oskarżonych <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">D. B.</span>, w szczególności apelacje nie wykazały zasadnych podstaw do postulowanego przez obrońców uniewinnienia oskarżonych od przypisanych im czynów narkotykowych. Sąd odwoławczy uznał także, że apelujący obrońcy nie wykazali, jakoby postępowanie rozpoznawcze przed Sądem Okręgowym obarczone było wadami i brakami uzasadniającymi potrzebę jego powtórzenia. Z uwagi na to, jak również uwzględniając fakt, że apelujący obrońcy nie negowali sprawstwa i winy oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> w zakresie drugiego z przypisanych mu czynów (z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 180 a)">art. 180a k.k.</a>), konkluzja Sądu I instancji o wypełnieniu przez oskarżonych w sposób zawiniony ustawowych znamion wszystkich przypisanych im czynów – zasługiwała na aprobatę.</p> <p>Częściowo nieprawidłowe okazało się natomiast, stanowiące następstwo rozstrzygnięcia w przedmiocie sprawstwa i winy oskarżonych, <strong> <!-- -->zawarte w zaskarżonym wyroku, orzeczenie o karze</strong>. Wskazać przy tym należało, że w przypadku oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, rozstrzygnięcie w tym przedmiocie na korzyść oskarżonego zostało zaskarżone wprost, zgłoszonymi w apelacjach jego obrońców zarzutami rażącej surowości kary, w tym ewentualnymi; w przypadku zaś oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span>, kwestionowanie rozstrzygnięcia o karze wynikało z zaskarżenia przez jego obrońcę wyroku w całości i nie wiązało się z przytoczeniem na jego poparcie żadnych argumentów. W przypadku apelacji obrońców obu wymienionych oskarżonych, ich autorzy zasadniczo koncentrowali się – jak była o tym mowa powyżej – na podważaniu prawidłowości samego skazania.</p> <p>Sąd Apelacyjny znalazł jednakże podstawy do tego, by dokonać – zgodnej z kierunkiem apelacji obrońcy <strong> <!-- -->oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> </strong> – <strong> <!-- -->modyfikacji rozstrzygnięcia o karze</strong> wymierzonej temu oskarżonemu, a to ze względu na jej rażącą nadmierną surowość.</p> <p>I tak, stwierdzić należało, że Sąd I instancji miarkując wobec wymienionego oskarżonego karę pozbawienia wolności za czyn z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 65;art. 65 § 1)">art. 65 § 1 k.k.</a> i wymierzając mu za to karę 4 lat pozbawienia wolności, nie docenił istotnych okoliczności łagodzących, dużą wagę przywiązując przy tym do obostrzającej wymowy okoliczności w postaci ilości narkotyków będących przedmiotem przypisanego przestępstwa. Tymczasem okoliczność ta stanowiła znamię przypisanego oskarżonemu czynu w jego postaci kwalifikowanej z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W kontekście wymiaru kary mogła ona zatem zostać przywołana jedynie w aspekcie stopniowalnego charakteru pojęcia znacznej ilości narkotyku. Lakoniczne w omawianym zakresie uzasadnienie zaskarżonego rozstrzygnięcia nie wyjaśniało jednakże w sposób wystarczający sposobu rozumowania Sądu I instancji.</p> <p>Wskazać następnie należało, że Sąd I instancji zbyt dużą wagę obciążającą nadał także okoliczności w postaci uprzedniej karalności oskarżonego. Jakkolwiek fakt, że oskarżony w chwili wyrokowania w I instancji był już cztery razy karany za przestępstwa, z całą pewnością przemawiał na jego niekorzyść w kontekście wymiaru kary w niniejszej sprawie, to jednak nie w sposób tak znaczący, by orzec wobec niego – jak uczynił to Sąd I instancji – wieloletnią, a zatem obiektywnie surową, karę 4 lat pozbawienia wolności. Obciążająca wymowa omawianej okoliczności została bowiem w przypadku oskarżonego <span class="anon-block">B.</span> w istotnej mierze zrównoważona jednoznacznie dlań korzystnymi okolicznościami dotyczącymi jego aktualnych właściwości i warunków osobistych.</p> <p>Podkreślenia wymagało zatem, że oskarżony <span class="anon-block">D. B.</span> – co potwierdzone zostało dopuszczonym w toku postępowania odwoławczego wywiadem kuratora sądowego z dnia 11 października 2018 r. (k. 1665-1666), po opuszczeniu izolacji, prowadził spokojny tryb życia, zamieszkiwał ze swoim bratem, utrzymywał prawidłowe kontakty z rodziną, w tym matką, ojczymem, braćmi i dziadkami; pracował dorywczo, w tym u swojego ojczyma, zdobywając w ten sposób środki na swoje utrzymanie; jeszcze w warunkach aresztu podjął naukę w liceum ogólnokształcącym i planował przystąpić do egzaminu dojrzałości, przy czym, jak wynikało z informacji o wynikach nauczania z dnia19 czerwca 2018 r., złożonej do akt w toku rozprawy odwoławczej w dniu 25 października 2018 r. (k. 1680 w zw. z k. 1684), kształcenie oskarżonego przebiegało wzorowo; nadto oskarżony cieszył się aktualnie pozytywną opinią w miejscu zamieszkania, a jego postawa nie budziła zastrzeżeń policji, ani nie wymagała interwencji, w szczególności oskarżony nie był widywany, ani pod wpływem alkoholu, ani w kręgach przestępczych. Wynikający z wywiadu środowiskowego prawidłowy sposób funkcjonowania oskarżonego po popełnieniu przestępstwa, w ty m w szczególności w warunkach wolnościowych, a zatem w warunkach wymagających od oskarżonego większej samokontroli, w połączeniu z jego stosunkowo młodym wiekiem (<span class="anon-block">urodzony w (...)</span> r.), nakazywały przyjąć, że proces poprawy oskarżonego nie wymaga izolowania go przez tak długi czas, znacząco przewyższający ponadto swoją długością i dolegliwością dotychczas stosowane wobec oskarżonego represje karne.</p> <p>Dodać należało, że jakkolwiek wskazane powyżej okoliczności faktyczne, potwierdzone wywiadem środowiskowym, nie ujawniły się jeszcze w chwili orzekania przez Sąd I instancji, jako że oskarżony przebywał wówczas w warunkach izolacji, to jednak będąc istotnymi, w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art. 53 k.k.</a>, przesłankami prawidłowego kształtowania kary, nie mogły zostać przez Sąd odwoławczy pominięte. Przy czym jednoznacznie pozytywny – jak wskazano powyżej – wydźwięk owych okoliczności, dotyczących aktualnego sposobu funkcjonowania oskarżonego, sprzeciwiał się skazywaniu go na czteroletnią izolację.</p> <p>Za obniżeniem wymierzonej oskarżonemu <span class="anon-block">B.</span> kary pozbawienia wolności przemawiał także wzgląd na wymóg wewnętrznej sprawiedliwości wyroku. W sytuacji, gdy Sąd odwoławczy dostrzegł konieczność obniżenia kar pozbawienia wolności orzeczonych zaskarżonym wyrokiem wobec trzech pozostałych współoskarżonych, będących osobami więcej razy karanymi, niż oskarżony <span class="anon-block">B.</span> (w tym jak oskarżeni <span class="anon-block">P. B.</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> w warunkach recydywy), a dokonującymi czynności obejmujących zbliżone ilości narkotyków (jak miało to miejsce w przypadku oskarżonego <span class="anon-block">P. B.</span>) – wymierzona oskarżonemu <span class="anon-block">B.</span> kara 4 lat pozbawienia wolności musiała być uznana za nadmiernie surową. Tak ukształtowana kara pozbawiona była waloru sprawiedliwej i adekwatnej reakcji prawno-karnej.</p> <p>Uwzględniając powyższe, Sąd Apelacyjny w pkt I d) uzasadnianego wyroku, zmienił zaskarżony wyrok w pkt 8) jego części rozstrzygającej, <strong> <!-- -->obniżając karę pozbawienia wolności wymierzoną oskarżonemu <span class="anon-block">D. B.</span> do lat 3</strong>.</p> <p>Zasadny (w odniesieniu do kar jednostkowych, a w konsekwencji kary łącznej) okazał się także <strong> <!-- -->zarzut rażącej niewspółmierności kary, </strong>podniesiony w apelacjach obrońców <strong> <!-- -->oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> </strong>. Poddając analizie kwestię prawidłowości i trafności dotyczącego wymienionego oskarżonego orzeczenia o karze, Sąd odwoławczy doszedł do przekonania, iż kary jednostkowe pozbawienia wolności, to jest wymierzona oskarżonemu w pkt 11 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, za czyn z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a>, kara 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz orzeczona w pkt 13 wymienionego wyroku, za czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 180 a)">art. 180a k.k.</a>, kara 4 miesięcy pozbawienia wolności – były rażąco nadmiernie surowe. Trafne okazało się wyrażone w tym zakresie stanowisko apelujących obrońców, którzy w ramach podniesionego w apelacji zarzutu rażącej surowości kary, wskazywali, że Sąd I instancji nie uwzględnił należycie istniejących w przypadku oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> istotnych okoliczności łagodzących, dotyczących przede wszystkim jego właściwości i warunków osobistych oraz postawy procesowej. Jakkolwiek Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał, że wśród okoliczności łagodzących w kontekście wymiaru kary wobec <span class="anon-block">A. K.</span> uwzględnił to, że oskarżony podjął starania o pracę, co świadczyło o tym, że dążył on do ustabilizowania swojego życia – to jednak stwierdzić należało, że wskazanie to było raczej deklaracją słowną niźli rzeczywistym uwzględnieniem wskazanych okoliczności w kontekście wymiaru kary.</p> <p>Tymczasem oskarżony <span class="anon-block">A. K.</span> – co potwierdzone zostało dopuszczonym w toku postępowania odwoławczego wywiadem kuratora sądowego z dnia 8 października 2018 r. (k. 1663), po zakończeniu okresu izolacji, prowadził spokojny tryb życia, zamieszkiwał ze swoją partnerką, z którą planował zawrzeć małżeństwo, utrzymywał prawidłowe relacje rodzinne z najbliższymi, w tym z matką i rodzeństwem, prowadził własną działalność gospodarczą, świadcząc usługi z zakresu serwisu samochodowego i pomocy drogowej, na którą to działalność środki uzyskał w ramach uczestnictwa w programie unijnym i w ramach której wykonywał usługi w postaci sprowadzania pojazdów z zagranicy, potwierdzone rachunkami, złożonymi do akt na rozprawie odwoławczej w dniu 25 października 2018 r. (k. 1681-1683 w zw. z k. 1684), przy czym oskarżony ponownie uzyskał prawo jazdy (k. 1113).</p> <p>Podkreślenia wymagało zaś, że kara wymierzana sprawcy, który po popełnieniu czynu karalnego, ustabilizował swoje życie, podjął pracę zarobkową, w sposób prawidłowy funkcjonował w społeczeństwie i nie wchodził w konflikt z prawem – i to w blisko 2-letnim okresie, jaki upłynął od popełnienia przestępstwa – winna być karą mniej dolegliwą niż wymierzona oskarżonemu kara 2 lat i 8 miesięcy oraz kara 4 miesięcy pozbawienia wolności.</p> <p>Sąd I instancji nie docenił także należycie okoliczności w postaci przyznania się przez oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> do winy w zakresie czynu polegającego na prowadzeniu pojazdu z naruszeniem decyzji o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii B, za który zaskarżonym wyrokiem wymierzono mu wspomnianą karę 4 miesięcy pozbawienia wolności. Jakkolwiek Sąd I instancji wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że przyznanie owo miało miejsce, to jednak wykluczenie przez Sąd I instancji autentyczności skruchy oskarżonego było zbyt pochopne. Wyrażona w tym zakresie konkluzja Sądu I instancji nie uwzględniała wspomnianego wyżej prawidłowego funkcjonowania oskarżonego po popełnieniu czynu, i jako taka jawiła się jako dowolna.</p> <p>Przede wszystkim jednak, stanowisko Sądu I instancji dotyczące wymiaru kary orzeczonej wobec oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, w szczególności za czyn z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, koncentrowało się <em> <!-- -->de facto</em> głownie na okoliczności w postaci uprzedniej wielokrotnej karalności oskarżonego, popełnieniu wskazanego czynu w warunkach recydywy, o której mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> oraz na ilości objętych tym czynem narkotyków. Pomijało ono natomiast inne – ujęte w stanie faktycznym sprawy – okoliczności przypisanego oskarżonemu przestępstwa, w tym w szczególności ograniczoną, w porównaniu z innymi oskarżonymi w sprawie, liczbę działań sprawczych oskarżonego <span class="anon-block">K.</span>. Konsekwencją niedostrzeżenia przez Sąd I instancji tej okoliczności było z kolei to, że omawiane rozstrzygnięcie w przedmiocie kary nie respektowało należycie wymogu wewnętrznej sprawiedliwości wyroku. Przy uwzględnieniu podkreślanego w apelacjach obrońców faktu, że przypisany oskarżonemu <span class="anon-block">K.</span> czyn narkotykowy obejmował <em> <!-- -->de facto</em> jedną transakcję, zaś czyn przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym był w jego przypadku incydentalny, wymierzone temu oskarżonemu kary pozbawienia wolności musiały być uznane za nadmiernie surowe. Tak ukształtowane kary pozbawione były waloru sprawiedliwej i adekwatnej reakcji prawno-karnej.</p> <p>Prawidłowe uwzględnienie omówionych wyżej okoliczności – którego zabrakło w rozstrzygnięciu Sądu I instancji – nakazywało orzec wobec oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> za przypisany mu czyn z art. 65 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 64;art. 64 § 1)">art. 64 § 1 k.k.</a> oraz za czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 180 a)">art. 180a k.k.</a>, kary łagodniejsze niż 2 lata i 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz 4 miesiące pozbawienia wolności, a zatem kary w obu tych przypadkach bliższe dolnej granicy ustawowego zagrożenia wynikającego z wymienionych przepisów. Podkreślenia wymagało jednakowoż, że nie mieli racji apelujący obrońcy, wywodząc, jakoby w przypadku czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 180 a)">art. 180a k.k.</a>, wystarczającą karą była kara o charakterze wolnościowym. Takie stanowisko obrony nie uwzględniało faktu w postaci dziewięciokrotnej karalności sądowej oskarżonego <span class="anon-block">K.</span>, w ramach której wymierzane mu były także kary łagodniejszego rodzaju niż bezwzględne pozbawienie wolności, co jednak nie było w jego przypadku skuteczną metodą resocjalizacji. Względy poprawcze nakazywały zatem, w przypadku tego oskarżonego, orzec karę izolacyjną, choć w mniejszym rozmiarze, niż uczynił to Sąd I instancji.</p> <p>Wystarczającą – w aspekcie represyjnego, ale także poprawczego oddziaływania na sprawcę, jak i zaspokojenia społecznej potrzeby sprawiedliwości – a zatem prawidłową reakcją prawno-karną w przedmiotowej sprawie, było wymierzenie oskarżonemu kary niższej niż uczynił to Sąd I instancji. Uwzględniając to, Sąd Apelacyjny, orzekając w pkt I e) uzasadnianego wyroku, zmienił zawarte w pkt 11) części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, orzeczenie o karze, <strong> <!-- -->obniżając wymierzoną oskarżonemu <span class="anon-block">A. K.</span> karę do 2 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności</strong>. Zaś orzekając w pkt I f) uzasadnianego wyroku, zmienił zawarte w pkt 13) części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku orzeczenie o karze, <strong> <!-- -->obniżając wymierzoną wymienionemu oskarżonemu karę do 3 miesięcy pozbawienia wolności.</strong> </p> <p>Konsekwencją opisanej powyżej zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie wysokości kar jednostkowych, była konieczność orzeczenia wobec oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> na nowo <strong> <!-- -->kary łącznej</strong>. Wzmiankowana zmiana spowodowała, że modyfikacji uległy granice wymierzanej oskarżonemu kary łącznej pozbawienia wolności. I tak, po dokonanej przez Sąd odwoławczy zmianie, łączeniu podlegały kary pozbawienia wolności orzeczone wobec oskarżonego w pkt I e) i I f) niniejszego wyroku. Były to zatem kary 2 lat i 1 miesiąca oraz 3 miesięcy pozbawienia wolności, co wyznaczało granice kary łącznej od 2 lat i 1 miesiąca do 2 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny uznał przy tym, że związek podmiotowo przedmiotowy pomiędzy poszczególnymi czynami oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span>, za które orzeczono wobec niego wymienione kary jednostkowe był tego rodzaju, że uzasadniał wymierzenie mu kary łącznej przy zastosowaniu metody asperacji, ale zdecydowanie bliższej zasadzie absorpcji, niż kumulacji. Zważyć bowiem należało, że jakkolwiek drugi z tych czynów był przestępstwem o zdecydowanie niższym ciężarze gatunkowym, to jednak oba te czyny nie tylko nie były jednorodzajowe, ale też nie stanowiły realizacji jednego przestępczego przedsięwzięcia oskarżonego. Brak zatem było podstaw ku temu, by wyższa z orzeczonych za nie kar w całości pochłonęła drugą.</p> <p>Uwzględniając powyższe rozważania w przedmiocie kary, Sąd Apelacyjny, orzekając w pkt I g) uzasadnianego wyroku, zmienił zaskarżone orzeczenie w pkt 14) jego części rozstrzygającej i łącząc kary pozbawienia wolności orzeczone w pkt 1e) i 1f) uzasadnianego wyroku, wymierzył <strong> <!-- -->oskarżonemu <span class="anon-block">A. K.</span> karę łączną 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności</strong>.</p> <p>Na aprobatę zasługiwały natomiast <strong> <!-- -->pozostałe rozstrzygnięcia zawierające się w zakresie orzeczenia o karze</strong>. I tak, wymierzone oskarżonym za przypisane im czyny narkotykowe <strong> <!-- -->kary grzywny</strong>, to jest w przypadku oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span> – 200 stawek dziennych po 100 zł, a w przypadku oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> – 150 stawek dziennych po 50 zł – mieściły się w granicach ustawowego zagrożenia, należycie uwzględniały dyrektywy wymiaru kary i jawiły się jako odpowiednia reakcja prawno-karna na popełnione przez oskarżonych bezprawie.</p> <p>Prawidłowe okazało się także, zawarte w pkt 9 i 12 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku, orzeczenie wobec oskarżonych <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">K.</span> środka karnego w postaci <strong> <!-- -->przepadku na rzecz Skarbu Państwa równowartości korzyści majątkowej</strong> osiągniętej z popełnienia przez nich przypisanych im przestępstw narkotykowych, w kwotach odpowiednio: 124 000 zł i 4 000 zł. Rozstrzygnięcie to należycie uwzględniało ustalenia faktyczne potwierdzające sprawstwo oskarżonych w ramach przestępstw z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz odpowiadało – co do wysokości zasądzonych kwot – ustaleniom co do wysokości uzyskanych przez nich korzyści majątkowych. Tym samym spełniało ono warunki wyznaczone w przepisie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 45;art. 45 § 1)">art. 45 § 1 k.k.</a> i jako takie uznane być musiało za w pełni prawidłowe.</p> <p>Uwzględniając całość przedstawionych powyżej rozważań i uznając zarzuty apelacji obrońców oskarżonych w przeważającej części za bezzasadne, podzielając zaś częściowo stanowisko wyrażone w apelacjach obrońców oskarżonego <span class="anon-block">A. K.</span> oraz wynikające z kierunku zaskarżenia apelacją obrońcy oskarżonego <span class="anon-block">D. B.</span>, Sąd Apelacyjny dokonał opisanej wcześniej zmiany rozstrzygnięcia w przedmiocie wymierzonych tym oskarżonym kar (jak również z analogicznych przyczyn w zakresie kar wymierzonych oskarżonym <span class="anon-block">B. B. (1)</span> i <span class="anon-block">P. B.</span>), <strong> <!-- -->w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymując w mocy</strong>.</p> <p>Orzekając <strong> <!-- -->o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze</strong>, Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę wynik sprawy, a zatem to, że apelacje obrończe nie zostały uwzględnione w zakresie sprawstwa i winy oskarżonych, a jedynie w części dotyczącej orzeczenia o karze, skutkując zmianą rozstrzygnięcia w przedmiocie kary na korzyść oskarżonych. W tej sytuacji, w myśl przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 636;art. 636 § 2)">art. 636 § 2 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 633)">art. 633 k.p.k.</a>, koszty procesu obciążały co do zasady wszystkie apelujące strony stosownie do ich udziału w sprawie. Z uwagi jednakże na wspomnianą częściową zmianę wyroku na korzyść oskarżonych, Sąd Apelacyjny kosztami procesu za postępowanie odwoławcze obciążył Skarb Państwa.</p> <p>Uwzględniając natomiast to, że w przypadku obu oskarżonych obniżenie wymiaru kary zasadniczej nastąpiło dopiero w orzeczeniu Sądu odwoławczego, stosownie do dyspozycji art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o kosztach sądowych w sprawach karnych (Dz.U.1983.49.223 ze zmian.), każdemu z tych oskarżonych, wymierzono jedną opłatę za obie instancje, w tym oskarżonemu <span class="anon-block">D. B.</span> w kwocie 4400 zł, uwzględniającej (zgodnie z przepisami art. 2 ust. 1 pkt 5 i art. 3 ust. 1 powoływanej ustawy) stawkę opłaty od kary 3 lat pozbawienia wolności i kary grzywny w rozmiarze 200 stawek dziennych po 100 zł każda, a oskarżonemu <span class="anon-block">A. K.</span> – w kwocie 1 900 zł, uwzględniającej stawkę opłaty od kary łącznej 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności oraz kary grzywny w rozmiarze 150 stawek dziennych po 50 zł każda (art. 2 ust. 1 pkt 5 w zw. z art. 6 i art. 3 ust. 1 powoływanej ustawy).</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- --> Marek Kordowiecki Przemysław Strach Mariusz Tomaszewski </em> </strong> </p> </div>