Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II GSK 2436/15

Sądy administracyjne2016-12-15
Sygnatura
II GSK 2436/15
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2016-12-15
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Bartłomiej AdamczakJoanna ZabłockaMałgorzata Rysz

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Joanna Zabłocka (spr.) Sędzia del. WSA Bartłomiej Adamczak Protokolant Marcin Chojnacki po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. Spółki z o.o. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 kwietnia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 2863/14 w sprawie ze skargi P. Spółki z o.o. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [..] lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od P. Sp. z o.o. we W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 15 kwietnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2863/14 oddalił skargę "P" Sp. z o.o. z siedzibą we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2014 r. w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Decyzją z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] Dyrektor [..] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, na podstawie art. 109 ust. 1 i 4 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach), a także art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.), po rozpatrzeniu wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział we W. z dnia [...] września 2013 r., orzekł, że A.C. w okresie od dnia 18 września 2010 r. do dnia 9 listopada 2010 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy o świadczenie usług, zawartej z "P" Sp. z o.o. z siedzibą we W., do której to umowy stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.; dalej: k.c.), dotyczące zlecenia. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że oceniając umowę zawartą przez "P" Sp. z o.o. z siedzibą we W/ z A.C., przyjął, że wbrew jej nazwie, nie może być ona uznana za umowę o dzieło, gdyż to nie wynik, ale czynności i działania były istotne dla jej realizacji. Treścią tej umowy było bowiem zapakowanie 13802 sztuk woreczków karmy dla zwierząt, a w przypadku tego rodzaju czynności chodzi o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 kc). Według organu I instancji tego rodzaju umowie brak jest zobowiązania do wykonania ściśle oznaczonego rezultatu, rozumianego w kategoriach dzieła. Ponadto jak podkreślił organ przedmiot ocenianej umowy ("zapakowanie") świadczy, że ma ona charakter umowy starannego działania, nie zaś umowy rezultatu dlatego też świadczenie tego rodzaju pracy (usług) skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ww. ustawy o świadczeniach. Po rozpoznaniu odwołania, decyzją z dnia [..] lipca 2014 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W motywach rozstrzygnięcia Prezes NFZ wyjaśnił m.in., że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W przypadku spornej umowy taka możliwość nie istniała, dlatego też nie było możliwości zakwalifikowania zawartej umowy jako umowy rezultatu w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie "P" Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu wniosła o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przedstawione w motywach zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie powołanym na wstępie wyrokiem z dnia 15 kwietnia 2015 r. na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej jako p.p.s.a.), oddalił skargę. WSA wyjaśnił, że wprawdzie przedmiotowa umowa zawarta między "P" Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu a A.C. została nazwana "umową o dzieło", to jednak jej treść nie pozwala przyjąć, by przedmiotem umowy było konkretne dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., bowiem w każdej umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. W ocenie Sądu I instancji przedmiotowa umowa takiego rezultatu nie określała, zawarte jest w niej jedynie zobowiązanie zainteresowanego do zapakowania 13802 sztuk woreczków karmy dla zwierząt w okresie od dnia 18 września 2010 r. do dnia 9 listopada 2010 r., co wiąże się z realizacją umowy w ramach starannego działania. Samo nazwanie umowy "umową o dzieło", w ocenie Sądu I instancji nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze, bowiem elementem przedmiotowo istotnym było w tej umowie działanie z należytą starannością w celu zapakowania określonej ilościowo karmy dla zwierząt. WSA stwierdził, że podejmowanie tego rodzaju czynności nie oznacza, że dochodzi do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu właściwego umowie o dzieło, skoro całość czynności składała się jedynie z sumy pewnych prostych i powtarzalnych prac, które z nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania. W ocenie Sądu I instancji skoro czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy były realizowane w ramach umowy starannego działania, która ma charakter umowy o świadczenie usług, to stosuje się do niej odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Dlatego też WSA w Warszawie nie zgodził się z zarzutem naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, bowiem zainteresowany zawarł ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego utworu – dzieła, bowiem zobowiązanie pakowania karmy dla zwierząt w woreczki jest świadczeniem usług. Wobec powyższego Sąd I instancji mając na uwadze art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.) uznał, że skoro pozycja zleceniobiorcy w polskim systemie ubezpieczeniowym jest zbliżona do statusu pracownika to pracownik ten osiąga przychód podlegający opodatkowaniu i podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Ponieważ zainteresowany osiągnął przychód podlegający opodatkowaniu z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług, mylnie nazwanej umową "o dzieło", to podlega on obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. WSA podkreślił, że przyjmując zamówienie, zobowiązał się jedynie do starannego działania, a tak ukształtowane zobowiązanie nie ma cech (essentialia negotii) umowy o dzieło. Oczekiwania stron, towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy, nazwanej przez nie "umową o dzieło", mogły się zmaterializować wyłącznie jako elementy umowy o świadczenie usług, do której to umowy mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego (art. 750 kc) dotyczące zlecenia. "P" Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu w skardze kasacyjnej od powyższego wyroku wniosła o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Wyrokowi zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) poprzez: 1. naruszenie art. 627 k.c. w zw. z art. 353¹ k.c. i błędną ocenę, że strony nie zawarły umowy o dzieło, choć jej treść odpowiada wskazanym wyżej normom a umowę o świadczenie usług ani umowy zlecenia; 2. naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez błędne zastosowanie tego przepisu i objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym umowy o dzieło, która temu ubezpieczeniu nie podlega. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i podlega oddaleniu. Zgodnie z przepisem art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występuje jednak żadna z okoliczności stanowiących o nieważności postępowania sądowego prowadzonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, która nakazywałaby zakończenie sprawy już na tym etapie postępowania kasacyjnego. Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu (pkt 1) albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na podstawie określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., tj. na naruszeniu prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 627 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. i przyjęciu, że zawarta przez strony umowa nie była umową o dzieło lecz nosiła znamiona umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług), co w konsekwencji doprowadziło do błędnego zastosowania art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach i objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A.C. z tytułu wykonywania umowy o dzieło, która temu ubezpieczeniu nie podlega. Kwestia sporna między stronami sprowadza się zatem do oceny, czy zawarta przez strony umowa była w istocie umową o dzieło czy umową zlecenia (umową o świadczenie usług), a w konsekwencji do stwierdzenia, czy organ zasadnie uznał, że uczestnik postępowania podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu tej umowy. Wobec powyższego stwierdzić należy, że oceniając charakter umowy wiążącej skarżącą i uczestnika postępowania organ, a w ślad za nim sąd administracyjny nie jest związany nazwą tej umowy, lecz powinien ocenić jej charakter, cel i przedmiot. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Przy czym do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność – działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej - o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (zob. L. Ogiegło, op. cit., s. 573 i nast.). Przy tym umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że Sąd I instancji trafnie wskazał, że pakowanie karmy dla zwierząt w woreczki stanowiło sumę prostych i powtarzalnych prac, które nie wymagały indywidualizacji, a tylko starannego działania, miały charakter usługi i nie prowadziły do powstania określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu Kodeksu cywilnego. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wykonanie tego rodzaju pracy, mimo tytułu umowy - tj. "o dzieło" - wskazuje na świadczenie usług, nie zaś realizację (wykonanie) określonego dzieła. W orzecznictwie przyjmuje się, że wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2013 r., sygn. akt II UK 155/12, LEX nr 1619090). W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji trafnie przyjął, że organy poprawnie oceniły charakter umowy zawartej między spółką a A.C., świadczącym na jej rzecz określony rodzaj usługi. Tak bowiem należy ocenić podejmowane w ramach realizacji przedmiotowej umowy przez A.C. działania polegające na pakowaniu karmy dla zwierząt w woreczki. Charakter pracy wykonywanej w ramach umowy nie mógł być traktowany jako przedmiot umowy o dzieło, bowiem A.C. wykonywał powtarzalne, nieskomplikowane czynności związane z pakowaniem określonego towaru i to było podstawą rozliczenia między nim a spółką. Temu procesowi nie można przypisać cech i właściwości związanych z osobistymi predyspozycjami wykonawcy. Taki rodzaj pracy nie prowadzi do wyników, które miałyby cechy dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, zakwestionowana umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Zapakowanie bowiem danego towaru polega na starannym działaniu wykonawcy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 listopada 2016 r., II GSK 3341/15, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych; http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W konsekwencji, Sąd I instancji nie naruszył art. 627 k.c. w zw. z art. 353¹ k.c., jak również art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, skoro spornej umowie prawidłowo przypisano cechy umowy o świadczenie usług (nie zaś umowy o dzieło), co z kolei musiało skutkować objęciem A.C. ubezpieczeniem zdrowotnym, jako osobę wykonującą umowę o świadczenie usług. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania NSA orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c w zw. z pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 490 ze zm.).