I OZ 1808/17
Sądy administracyjne2017-12-14
Sygnatura
I OZ 1808/17
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2017-12-14
Rodzaj
Postanowienie NSA
Sędziowie
Jan Paweł Tarno
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w...
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno po rozpoznaniu w dniu 14 grudnia 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia Prezesa Najwyższej Izby Kontroli na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 października 2017 r., sygn. akt II SA/Wa 1768/16 o przywróceniu A. R. terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 sierpnia 2017 r. oddalającego skargę A. R. na decyzję Prezesa Najwyższej Izby Kontroli z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie negatywnej oceny kwalifikacyjnej postanawia: uchylić zaskarżone postanowienie i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z 17 października 2017 r., II SA/Wa 1768/16, przywrócił A. R. terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku tego Sądu z 17 sierpnia 2017 r. oddalającego skargę A. R. na decyzję Prezesa Najwyższej Izby Kontroli z [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie negatywnej oceny kwalifikacyjnej. W uzasadnieniu Sąd I instancji podniósł, że w niniejszej sprawie przyczyna uchybienia terminowi ustała, zgodnie z oświadczeniem skarżącego, 22 września 2017 r., kiedy to dowiedział się o wydaniu wyroku. Do wniosku o przywrócenie terminu skarżący dołączył zaświadczenie lekarskie z 22 września 2017 r. wydane przez lekarza psychiatrę informujące, że skarżący otrzymuje leki wpływające na jego świadomość. Zdaniem Sądu I instancji, wniosek o przywrócenie terminu złożony 27 września 2017 r. wniesiony został z zachowaniem 7-dniowego terminu, o którym mowa w art. 87 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm., dalej jako: "p.p.s.a."). W ocenie Sądu skarżący wykazał zatem, że uchybienie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku nastąpiło bez jego winy. Z zaświadczenia dołączonego do wniosku o przywrócenie terminu bezspornie wynika, że skarżący pozostaje pod opieką lekarza psychiatry. Jednocześnie przyjmuje leki, które wpływają na świadomość chorego. Wskutek czego, doszło do uchybienia terminowi, jednakże bez winy skarżącego.
Zażalenie na powyższe postanowienie złożył Prezes Najwyższej Izby Kontroli, zaskarżając je w całości i wnosząc o jego uchylenie. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie art. 86 § 1 p.p.s.a. W uzasadnieniu podniesiono, że ogólnikowe sformułowanie skarżącego, że jego choroba nie polegała jedynie "na złym samopoczuciu", ale uniemożliwiała mu działanie nie pozwala stwierdzić w jaki konkretnie sposób choroba miałaby uniemożliwiać mu zachowanie terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku. Okoliczność ta jest tymczasem w sprawie kluczowa. Skarżący powinien wyjaśnić, jakie konkretnie okoliczności choroby sprawiły, że nie mógł dochować terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku. Dodatkowo, w zaświadczeniu lekarskim z 4 sierpnia 2017 r. stwierdzono, że niewskazany jest jego udział w postępowaniu sądowym do 30 września 2017 r. Nie wynika z niego zatem, że stan zdrowia uniemożliwiał mu dochowanie terminu do wniesienia wniosku o uzasadnienie wyroku. Skarżący stara się wywieść, że przebywanie przez niego na zwolnieniu lekarskim uniemożliwiło zachowanie terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku. Dla poparcia swoich twierdzeń przywołuje wyrok Sądu Najwyższego z 19 maja 1976 r., IV PRN 8/76, zgodnie z którym "choroba strony działającej osobiście, jeżeli uniemożliwia stronie zachowanie terminu procesowego, z reguły stanowi okoliczność uzasadniającą przywrócenie uchybionego terminu". Orzeczenie SN potwierdza jednak, że choroba strony sama w sobie nie może stanowić samodzielnej przesłanki uzasadniającej automatycznie przywrócenie terminu, albowiem aby choroba mogła być przyczyną przywrócenia terminu do dokonania czynności musi uniemożliwiać stronie zachowanie terminu. A zatem, skarżący poza wykazaniem, że był chory, powinien dodatkowo wyjaśnić, w jaki sposób choroba uniemożliwiła mu zachowanie terminu, czego jednak nie uczynił. Organ zwrócił również uwagę na pewną nieścisłość. Z jednej strony skarżący do wniosku dołącza zaświadczenie lekarza psychiatry z 22 września 2017 r. o tym, że przyjmuje leki wpływające na świadomość, z drugiej jednak strony – pomimo choroby i przyjmowania leków – informuje, że o wyroku dowiedział się 22 września 2017 r., w następstwie czego 26 września złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia wniosku o uzasadnienie. Skoro zatem, skarżący pomimo tego, że w dniu w którym dowiedział się o wyroku przyjmował leki wpływające na świadomość, był jednak w stanie 26 września 2017 r. złożyć wniosek o przywrócenie terminu, trudno dać wiarę, jakoby ta sama choroba mogła skarżącemu uniemożliwić miesiąc wcześniej uzyskanie informacji o wyroku w sprawie i złożenie wniosku o uzasadnienie wyroku z zachowaniem terminu. Pojawia się tym samym wątpliwość, jakie inne okoliczności związane z jego chorobą mogły spowodować, że w dniu wydania wyroku nie był w stanie dowiedzieć się o nim i w terminie złożyć wniosek o jego uzasadnienie. Nie jest jasne jaka była przyczyna uchybienia terminowi do wniesienia wniosku o uzasadnienie wyroku. Skarżący powinien wskazać jakie okoliczności choroby spowodowały, że nie był w stanie dochować terminu. Wątpliwości budzi również spełnienie przez skarżącego przesłanki z art. 87 § 1 p.p.s.a. W swoim wniosku o przywrócenie terminu skarżący wskazuje, że o treści wyroku dowiedział się 22 września 2017 r., a przyczyna uchybienia terminowi ustała 21 września 2017 r. Nie wyjaśnia jednak na czym polegała przeszkoda uniemożliwiająca mu dokonanie czynności w terminie, oraz skąd wynika to, że przyczyna uchybienia ustała 21 września 2017 r. W ocenie organu samo twierdzenie strony o tym, że przyczyna uchybienia ustała 21 września 2017 r. jest niewystarczająca, albowiem powinien przedstawić okoliczności potwierdzające ten fakt. Skarżący nie wykazał także na czym polegało ustanie przyczyny uchybienia terminowi. Co więcej, skarżący nie dołożył wszelkich możliwych starań, aby uniknąć uchybienia terminowi do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku. WSA wydając postanowienie o przywróceniu terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku pominął okoliczność, że skarżący o przebiegu postępowania i o treści rozstrzygnięcia mógł przecież dowiedzieć się telefonicznie oraz poprosić o to któregoś z domowników. Z okoliczności sprawy nie wynika bowiem, aby jego choroba uniemożliwiała uzyskanie informacji o sprawie. Warto podkreślić, że skarżący był przecież w stanie, pomimo przebywania na zwolnieniu, sporządzać do Sądu pisma z wnioskiem o odroczenie rozpraw. Oznacza to, że byłby również niewątpliwie w stanie napisać w terminie wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Ponadto, skarżący przedkładał zwolnienia lekarskie od lekarza mającego praktykę w Krakowie, a więc w miejscowości oddalonej o 200 km od Rzeszowa – miejsca zamieszkania skarżącego. Powyższe potwierdza zatem, że skarżący był zdolny do przemieszczania się.
W odpowiedzi na zażalenie A. R. wniósł o jego oddalenie i utrzymanie w mocy zaskarżonego postanowienia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 86 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Wniosek ten powinien powoływać okoliczności wskazujące na brak winy strony w uchybieniu terminu, które zapewniają uprawdopodobnienie zasadności tego wniosku. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być przy tym oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem. Przywrócenie terminu ma bowiem, charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Może mieć zatem miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadniają niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw, czy też nieznajomość prawa. Z brakiem winy mamy bowiem do czynienia tylko w przypadku zaistnienia niezależnych od strony, która uchybiła terminowi i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności z powodu, których doszło do przekroczenia wyznaczonego przepisami prawa terminu.
Oceniając okoliczności mające uprawdopodobnić brak winy w naruszeniu terminu sąd powinien uwzględnić wszystkie okoliczności konkretnej sprawy oraz brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Instytucja przywrócenia terminu jest bowiem stosowana jedynie w sytuacjach wyjątkowych, tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu nie jest zatem możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (zob. postanowienie NSA z 10 września 2010 r., II OZ 849/10). Podkreślenia wymaga, że choroba nie stanowi samodzielnej przesłanki przywrócenia terminu, w tym sensie, że musi ona stanowić przeszkodę w podjęciu czynności procesowej, której przy dołożeniu należytej staranności nie dało się usunąć (por. np. postanowienia NSA: z 25 listopada 2011 r., II FZ 643/11 i z 24 lutego 2012 r., II FZ 858/11). Konieczne jest zatem uprawdopodobnienie nie tylko samego faktu choroby, ale także wpływu stanu zdrowia strony na niemożność działania.
W niniejszej sprawie, Sąd I instancji, nieprawidłowo przyjął, że A. R. składając wniosek o przywrócenie terminu uprawdopodobnił brak winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku z 17 sierpnia 2017 r., albowiem o wyroku i jego treści dowiedział się 22 września 2017 r., a do wniosku dołączył zaświadczenie lekarskie z 22 września 2017 r., z którego wynika, że "pozostaje w leczeniu i otrzymuje leki wpływające na świadomość chorego (...) uczestnictwo w sprawach procesowych w terminie ostatnich 2ch miesięcy do czasu obecnego było przeciwwskazane". Niemniej jednak, uwadze Sądu uszło, że Sąd ten nie uwzględnił wniosku skarżącego z 8 sierpnia 2017 r. o odroczenie rozprawy przewidzianej na 17 sierpnia 2017 r. Do złożonego wówczas wniosku skarżący, oprócz zaświadczenia lekarskiego, z którego wynika, że jego uczestnictwo w postępowaniu sądowym do 30 września 2017 r. nie jest wskazane, załączył 2 druki zwolnień lekarskich, z których jasno wynikało, że po pierwsze jego niezdolność do pracy dotyczy okresów: 14-27 lipca 2017 r. oraz 28 lipca – 10 sierpnia 2017 r. oraz po drugie, że w rubryce wskazania lekarskie wpisano cyfrę 2, która zgodnie z objaśnieniami oznacza, że chory może chodzić. Już samo to świadczy o tym, że skarżący z dniu 17 sierpnia 2017 r. nie był ani na zwolnieniu ani nie był tak chory, aby musiał leżeć i nie mógł chociaż uzyskać informacji o sprawie, np. telefonując do Wydziału Informacji Sądowej.
Co więcej, jak trafnie podniesiono w uzasadnieniu zażalenia, skarżący do wniosku o przywrócenie terminu dołączył zaświadczenie lekarza psychiatry wystawione 22 września 2017 r., a zatem przeszło miesiąc po wydaniu wyroku, z którego wynika, że przyjmuje leki wpływające na świadomość. Jednakże pomimo choroby i przyjmowania leków poinformował, że o wyroku dowiedział się 22 września 2017 r. Skoro zatem, skarżący pomimo tego, że w dniu w którym dowiedział się o wyroku przyjmował leki wpływające na świadomość, był jednak w stanie 26 września 2017 r. złożyć wniosek o przywrócenie terminu, trudno przyjąć, aby ta sama choroba i przyjmowane leki mogły uniemożliwić mu miesiąc wcześniej uzyskanie informacji o wyroku w sprawie i złożenie wniosku o uzasadnienie wyroku z zachowaniem terminu, o czym notabene został pouczony w treści zawiadomienia o rozprawie.
Ponadto, warto podkreślić, że z treści zaświadczenia lekarskiego z 22 września 2017 r. wynika, że "uczestnictwo w sprawach procesowych w terminie ostatnich 2ch miesięcy do czasu obecnego było przeciwwskazane". A zatem choroba i zażywane przez skarżącego leki stanowiły przeszkodę uniemożliwiającą jedynie uczestnictwo w czynnościach procesowych, ale w żaden sposób nie pozbawiły go możliwości/zdolności należytego dbania o własne interesy, chociażby poprzez uzyskanie informacji o wyroku czy też złożenie wniosku o jego uzasadnienie. Jak trafnie wskazał organ w zażaleniu skarżący był przecież w stanie, pomimo przebywania na zwolnieniu, sporządzać do Sądu pisma z wnioskiem o odroczenie rozpraw oraz przemieszczać się do lekarza psychiatry mającego praktykę w Krakowie, czyli w miejscowości oddalonej o 200 km od swojego miejsca zamieszkania. Również samo stwierdzenie, że przyczyna uchybienia ustała 21 września 2017 r. jest niewystarczające, albowiem skarżący powinien przedstawić okoliczności potwierdzające ten fakt, czego jednak nie uczynił. Tym samym, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, a zatem zaskarżone postanowienie należało uchylić.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.