I OSK 883/17
Sądy administracyjne2018-11-16
Sygnatura
I OSK 883/17
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2018-11-16
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Aleksandra ŁaskarzewskaMariusz KotulskiOlga Żurawska - Matusiak
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Aleksandra Łaskarzewska Sędziowie: Sędzia NSA Olga Żurawska - Matusiak (spr.) Sędzia del. WSA Mariusz Kotulski Protokolant sekretarz sądowy Anna Stachnik po rozpoznaniu w dniu 16 listopada 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S. L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2017 r. sygn. akt II SA/Wa 1534/16 w sprawie ze skargi S. L. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od S. L. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 24 stycznia 2017 r., sygn. akt II SA/Wa 1534/16, oddalił skargę S. L. (dalej: "skarżący") na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z [...] czerwca 2016 r., nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji.
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku skarżący wniósł o jego zmianę przez uwzględnienie skargi i uchylenie rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji z [...] czerwca 2016 r. wraz z poprzedzającym go rozkazem personalnym Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z [...] kwietnia 2016 r., nr [...]. Jednocześnie wniósł o zasądzenie od organu na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Sądowi I instancji zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 145 § 1 ust. 1 lit. a w zw. z art. 276 Kodeksu karnego, przez jego błędną wykładnię skutkujące oddaleniem skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej: "P.p.s.a."), a polegające na przyjęciu, że czyn skarżącego spełnił znamiona czynu zabronionego z art. 276 Kodeksu karnego, co w efekcie doprowadziło do uznania, iż organ właściwie zastosował art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.).
W uzasadnieniu skarżący podniósł, że przetrzymywanie przez niego w schowku samochodu dowodu osobistego I. K., nie zawierało znamion występku z art. 276 Kodeksu karnego.
Podniósł, że powyższa okoliczność była już przedmiotem analizy Sądu. W ramach postępowania przygotowawczego [...], przeprowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w [...], postawiono skarżącemu ww. zarzut oraz skierowano wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Wniosek ten nie został uwzględniony przez Sąd Rejonowy w [...] z powodu braku wystarczających dowodów, aby uznać, iż zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że skarżący dopuścił się ww. czynu, przy czym stan faktyczny jest tożsamy z ustalonym przez Sąd I instancji w niniejszej sprawie.
W ocenie skarżącego przestępstwo ukrywania dokumentu, którym sprawca nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, polega na podjęciu tego rodzaj działań, w wyniku których dokument znajdzie się w miejscu znanym sprawcy, nieznanym zaś osobom, którym przysługują prawa do rozporządzania dokumentem, choćby nie wyłącznie (utajnienie miejsca jego przechowywania). Nie można zatem zrównywać pojęcia "ukrywania" z pojęciem "przechowywania" lub "posiadania" w sytuacji, gdy zakresy tych pojęć nie są tożsame, a ustawodawca nie przewiduje w art 276 Kodeksu karnego prawno karnych konsekwencji wynikających z posiadania rzeczy. Co więcej, nie można utożsamiać pojęcia posiadania dokumentów, nawet jeśli jest ono bezprawne, czy też posługiwania się nim wbrew woli lub wiedzy posiadacza, z wyczerpaniem znamion przestępstwa z art, 276 Kodeksu karnego.
W ocenie skarżącego ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w żaden sposób nie wynika, aby w sposób świadomy, z zamiarem bezpośrednim, ukrył dowód osobisty I. K. przed nim samym jako osobą mającą wyłączne prawo do jego rozporządzaniem. Skarżący w toku przesłuchania zaznaczył, że jak tylko się zorientował o fakcie posiadania przedmiotowego dokumentu, to miał zamiar go zwrócić właścicielowi. W tym celu umieścił go w samochodowym schowku. Co prawda nie sposób wskazać precyzyjnej daty, od której skarżący wszedł w posiadanie tego dokumentu, to uwypuklić należy, że nie mogło to mieć miejsca długo przed śmiercią I. K. Świadczy o tym fakt, że nigdy nie zgłosił on jego zaginięcia ani kradzieży, jak również nie złożył wniosku o wyrobienie nowego dowodu osobistego, co z całą pewnością miałoby miejsce wówczas, gdyby I. K. zorientował się, że dokumentem tym nie dysponuje. W związku z tym, że dowód osobisty jest dokumentem z którego korzysta się regularnie, m. in, przy odbiorze przesyłek pocztowych czy w placówkach bankowych, to słusznym wydaje się być wniosek, że I. K. powinien stosunkowo wcześnie ustalić, że nie dysponuje swoim dowodem tożsamości. Konkludując, bezspornym jest, że skarżący chciał oddać dowód osobisty I.owi K. w którego był posiadaniu, jednak nie zdążył tego zrobić z uwagi na śmierć osoby uprawnionej. O ile można przypisać winę skarżącemu w tym, że nie oddał dowodu osobistego I.owi K. niezwłocznie po powzięciu wiadomości o wejściu w jego posiadanie, to nie można na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uznać, że ten czyn - zaniechanie natychmiastowego zwrócenia dokumentu - realizuje znamiona czynu zabronionego z art. 276 Kodeksu karnego.
Dodatkowo skarżący podał, że po śmierci I. K. jako osoby wyłącznie uprawnionej do rozporządzania przedmiotowym dowodem osobistym, nie może już być mowy o spełnieniu przesłanek z art 276 Kodeksu karnego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie na jego rzecz od skarżącego kosztów postępowania.
Organ podniósł, że Sąd I instancji nie stosował art. 276 Kodeksu karnego. Nie dokonywał wykładni tego przepisu. Sąd oceniał zgodność z prawem rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji z [...] czerwca 2016 r. na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest znacznie sformalizowanym środkiem zaskarżenia określonych orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych. Zgodnie z art. 176 P.p.s.a. skarga kasacyjna powinna spełniać wymogi formalne przewidziane dla pism procesowych w postępowaniu sądowym, a ponadto musi zawierać także wskazanie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie. Przez przytoczenie podstaw kasacyjnych rozumie się wskazanie wszystkich przepisów, które – zdaniem strony skarżącej kasacyjnie – miał złamać sąd I instancji. Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej winno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym miało polegać naruszenie przez sąd I instancji wszystkich kwestionowanych przepisów. Prawidłowe sformułowanie i uzasadnienie zarzutów kasacyjnych ma istotne znaczenie z uwagi na zakres postępowania kasacyjnego wyznaczony art. 183 § 1 zdanie pierwsze P.p.s.a. W myśl tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie zostały wymienione w § 2 art. 183 P.p.s.a. Nie rozpoznaje on zatem sprawy na nowo, w takim zakresie, jak czyni to sąd I instancji. Kierunek czynności kontrolnych, jakie Naczelny Sąd Administracyjny może podjąć w celu stwierdzenia ewentualnej wadliwości zaskarżonego orzeczenia, wyznaczają podstawy sformułowane w skardze kasacyjnej. Sąd II instancji może więc uwzględnić tylko te przepisy, których złamanie wyraźnie w skardze kasacyjnej zarzucono. Nie może on domniemywać intencji skarżącego kasacyjnie i samodzielnie zmieniać czy uzupełniać postawionych przez niego zarzutów kasacyjnych, a tym bardziej nie jest uprawniony, ani zobowiązany poszukiwać za stronę naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny.
Jeżeli zatem – tak jak w niniejszej sprawie – nie zachodzi nieważność postępowania sądowego, skuteczność omawianego środka zaskarżenia zależy od tego, w jaki sposób sformułowane oraz uzasadnione zostały postawione w skardze kasacyjnej zarzuty.
Zgodnie z art. 174 P.p.s.a. skarga kasacyjna może być oparta na zarzucie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), albo na zarzucie złamania przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Naruszenie prawa materialnego może przejawiać się w dwóch odrębnych postaciach, to jest błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu. Ocena zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie konkretnego stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy.
Rozpatrując skargę kasacyjną w omówionych granicach, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, gdyż jej zarzuty nie zawierają usprawiedliwionych podstaw.
W skardze przedstawione zostały jedynie zarzuty naruszenia prawa materialnego, co oznacza, że skarżący kasacyjnie nie kwestionuje ustaleń faktycznych przyjętych przez Sąd I instancji. Sąd ten uznał, że organy Policji zasadnie – na podstawie materiału dowodowego – przyjęły, że popełnienie przez policjanta czynu o znamionach przestępstwa z art. 276 Kodeksu karnego w postaci ukrywania dokumentu, którym nie miał on prawa wyłącznie rozporządzać, jest oczywiste. Nie budzi przy tym wątpliwości – w świetle zgromadzonego materiału dowodowego – że przetrzymywanie przez policjanta w schowku samochodu dowodu osobistego I. K., stanowiło w stanie faktycznym tej sprawy ukrywanie dokumentu, co prawidłowo przyjęły organy Policji. Ukrywanie dokumentu nie zawsze bowiem wiąże się ze szczególną formą ukrycia, a odnoszone być musi do okoliczności danego przypadku. Skarżący potwierdził w toku postępowania fakt "przechowywania" wymienionego dowodu osobistego przez około 4 lata, potwierdził także, iż wiedział, że osoba, którą znał i do której ten dowód osobisty należał, zmarła. Sąd nie podzielił przekonania pełnomocnika skarżącego, iż w stanie faktycznym tej sprawy nie mamy do czynienia z ukrywaniem dokumentu, albowiem osoba, do której należał dowód osobisty, zmarła. Nieujawnienie faktu posiadania cudzego dowodu osobistego, zaniechanie oddania tego dowodu osobistego właściwym organom (organowi gminy, ale także organowi Policji), w sytuacji, gdy policjant nie tylko nie miał prawa dysponowania tym dokumentem, ale miał obowiązek niezwłocznego przekazania go organowi gminy bądź organowi Policji, stanowi o prawidłowym stanowisku organu, tak co do popełnienia przez policjanta czynu o znamionach przestępstwa, jak i oczywistości jego popełnienia.
Na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut naruszenia art. 276 Kodeksu karnego przez jego błędną wykładnię. Błędna wykładnia polega na mylnym zrozumieniu poszczególnego zwrotu lub treści i tym samym znaczenia przepisu lub tylko jakiegoś określenia (zwrotu) występującego w jego treści. W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji nie dokonywał wykładni przywołanego przepisu, wobec czego nie mógł go naruszyć w sposób opisany w skardze kascyjnej. Sąd meriti oceniał natomiast zgodność z prawem rozstrzygnięcia organu, w którym podstawę materialnoprawną zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji stanowił przepis art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji. Zasadnie uznał, że o oczywistości popełnienia czynu można mówić wówczas, gdy stan faktyczny danej sprawy pozwala na stwierdzenie, kto dopuścił się danego czynu, zaś popełniony czyn musi stanowić czyn o znamionach przestępstwa. Oceny zaistnienia tych przesłanek muszą dokonać samodzielnie organy Policji. Uprawnione są zatem do samodzielnego ustalenia, czy dane zachowanie policjanta stanowi oczywisty czyn o znamionach przestępstwa. Wskazać należy, iż słowo "oczywistość" to coś pewnego i niebudzącego wątpliwości. W judykaturze przyjmuje się, że oczywistość popełnienia czynu ustala się na podstawie analizy okoliczności konkretnego przypadku. Ocena taka jest możliwa nie tylko wówczas, gdy sprawca został złapany na gorącym uczynku lub przyznał się do popełnienia czynu o znamionach przestępstwa, ale także w sytuacji, gdy stan faktyczny danej sprawy pozwala na stwierdzenie, kto dopuścił się takiego czynu. Każdorazowo "oczywistość" musi znajdować potwierdzenie w okolicznościach faktycznych i można mówić o niej jedynie wówczas, gdy wynika z ustalonych okoliczności w sposób ewidentny, "na pierwszy rzut oka", co nie wyklucza prowadzenia nawet obszernego postępowania dowodowego w tym zakresie (por. wyrok NSA z 13 grudnia 2012 r., I OSK 735/12). Należy przy tym zauważyć, iż oczywistość musi być przekonująca dla organu, nie jest jednak konieczne wykazanie winy w rozumieniu prawa karnego. Postępowanie w tej materii nie jest bowiem postępowaniem karnym.
Użyte w przepisie art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji sformułowanie "o znamionach przestępstwa" oznacza konieczność sięgnięcia do przepisów Kodeksu karnego celem odkodowania dyspozycji danej normy karnej. I tylko w tym kontekście Sąd obowiązany był, kontrolując legalność zaskarżonej decyzji, odwołać się do przepisu art. 276 Kodeksu karnego. Zachodziła bowiem konieczność zbadania, czy ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada opisowi dyspozycji tej normy prawa karnego. Ani organ, ani Sąd nie byli natomiast uprawnieni do badania winy skarżącego i oceny, czy skarżący popełnił przestępstwo stypizowane w art. 276 Kodeksu karnego.
W ramach ustaleń faktycznych, niezakwestionowanych skutecznie przez skarżącego, Sąd I instancji w ślad za organem przyjął, że skarżący ukrył dowód osobisty I. K., nie mając prawa dysponowania tym dokumentem. Te ustalenia faktyczne pozwoliły na uznanie, że skarżący popełnił czyn o znamionach przestępstwa określonego w art. 276 kodeksu karnego, a popełnienie czynu było oczywiste, skoro skarżący miał świadomość posiadania w samochodzie cudzego dowodu osobistego. Takie stanowisko Sądu I instancji zasługuje na aprobatę, co prowadzi do wniosku, że zarzut niewłaściwego zastosowania art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji nie został oparty na usprawiedliwionych podstawach, zauważając dodatkowo, że skarżący kasacyjnie w ramach zarzutu naruszenia tego przepisu nie kwestionował stanowiska, zgodnie z którym popełnienie tego rodzaju czynu uniemożliwia pozostanie w służbie.
Mając wszystkie powyższe względy na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., skargę kasacyjną oddalił. O zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego orzeczono na zasadzie art. 204 pkt 1 P.p.s.a.