III SA/Gd 306/11
Sądy administracyjne2011-09-22
Sygnatura
III SA/Gd 306/11
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Data orzeczenia
2011-09-22
Rodzaj
Wyrok WSA w Gdańsku
Sędziowie
Alina DominiakJacek HylaMarek Gorski
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Jacek Hyla (spr.) Sędziowie: NSA Marek Gorski WSA Alina Dominiak Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Wioleta Gładczuk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 września 2011 r. sprawy ze skargi J. R. na orzeczenie Komendanta Policji z dnia 20 maja 2011 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany 1) uchyla zaskarżone orzeczenie, 2) stwierdza, że zaskarżone orzeczenie nie może być wykonane.
UZASADNIENIE
Orzeczeniem z dnia 13 kwietnia 2011 r. nr [...] Komendant Miejski Policji działając na podstawie art. 133 ust. 6 i art. 135j ust. 1 pkt 1 i 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277) uznał starszego sierżanta J. R. winnym popełnienia czynu z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji w zw. z § 15 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 2 września 2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów tj. przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej przez to, że w obecności innych funkcjonariuszy wyzwał Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego kom. T. K. słowami wulgarnymi tj. "... co to kurwa jest, weź się jebnij, człowieku ty pojebany jesteś...". i wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany.
Co do popełnienia przewinień dyscyplinarnych w dniu 28 lipca 2010 r., polegających na naruszeniu dyscypliny służbowej przez to, że:
- będąc wyznaczony grafikiem służby na miesiąc lipiec 2010 r. do pełnienia służby w WRD KMP w godz. 6:00 – 14:00 nie uprzedził bezpośredniego przełożonego o spóźnieniu do służby, a stawiając się o godz. 7:00 zdezorganizował zaplanowane działania służbowe,
- będąc zobowiązanym do wykonywania zadań zgodnie z kartą opisu pracy na stanowisku nie wypełnił statystycznej karty czynności policjanta ruchu drogowego,
organ uznał obwinionego za niewinnego popełnienia zarzucanych mu czynów.
Odwołanie od powyższego orzeczenia wniósł obwiniony J. R.. Wyjaśnił, w zakresie czynów, od których popełnienia został uniewinniony, że o spóźnieniu się do służby w dniu 28 lipca 2010 r. poinformował telefonicznie prowadzącego odprawę do służby mł. asp. G. B., natomiast niewypełnienie statystycznej karty pracy czynności policjanta ruchu drogowego po zakończeniu służby w dniu 28 lipca 2010r., wynikało z przyjętego w Wydziale trybu wprowadzania do godz. 15:30 danych z kart pracy do systemu SESPOL przez osoby upoważnione, podczas gdy policjanci kończyli służbę o godzinie 14:00 i uzupełniali wpisy w karcie podczas kolejnej służby.
J. R. podniósł, że nie pamięta jaki przebieg miało zdarzenie z dnia 30 lipca 2010 r., podczas którego miał znieważyć przełożonego - kom. T. K., w obecności innych policjantów, słowami wulgarnymi i niecenzuralnymi. Podkreślił natomiast, że niezwłocznie po zajściu udał się do lekarza, który stwierdził, iż nie może wykonywać czynności służbowych i wydał mu zwolnienie lekarskie. Odwołujący się stwierdził, że od dłuższego czasu wraz z małżonką sierż. H. R., był szykanowany przez kom. T. K..
W treści odwołania skarżący zarzucił nierzetelne i stronnicze prowadzenie postępowania dyscyplinarnego przez rzeczników dyscyplinarnych. Rzecznicy przesłuchali w sprawie wyłącznie świadków zeznających na jego niekorzyść, natomiast odmownie rozpatrzyli wnioski dowodowe w zakresie przesłuchania wskazanych przez skarżącego funkcjonariuszy i pracownika cywilnego Wydziału Ruchu Drogowego KMP oraz uzyskania i włączenia do materiałów postępowania dyscyplinarnego kserokopii zeznań świadków z postępowania prowadzonego przez Wydział Kontroli KWP w sprawie doniesienia o stosowanie mobbingu przez kom. T. K. wobec skarżącego.
Odwołujący się podkreślił, że żaden z funkcjonariuszy prowadzących postępowanie dyscyplinarne nie zbadał jaki wpływ na wybuch złości w dniu 30 lipca 2010 roku, miał jego stan psychiczny spowodowany długotrwałym konfliktem z przełożonym, co jego zdaniem stanowi kluczowy element do przypisania winy za popełnione przewinienie dyscyplinarne.
Orzeczeniem nr [...] z dnia 20 maja 2011 r. Komendant Wojewódzki Policji na podstawie art. 135 n ust. 4 pkt 1 i art. 133 ust. 6 ustawy o Policji utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie organu I instancji.
Organ odwoławczy dokonał analizy sprawy na podstawie zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego i wskazał, iż w dniu 28 lipca 2010 roku kom. T. K. - Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP wspólnie z asp. M. D. - kierownikiem Referatu ds. Kontroli Ruchu Drogowego WRD KMP, dokonali kontroli zapisów st. sierż. J. R. w notatniku służbowym i innej dokumentacji służbowej dotyczących służby pełnionej w dniu 28 lipca 2010r., do której wymieniony policjant spóźnił się o godzinę.
Podczas kontroli kom. T. K. stwierdził, że w statystycznej karcie czynności policjanta ruchu drogowego st. sierż. J. R. znajdują się poprawki dotyczące służby z dnia 28 lipca 2010 r. w rubryce "ogólnej liczby godzin" oraz "nadzór i kontrola na trasie w rejonie", a także brak jakiejkolwiek adnotacji w liście obecności na miesiąc lipiec 2010 roku w okresie 28-30 lipca 2010 r.
W dniu 30 lipca 2010 roku około godziny 9:10 kom. T. K., polecił st. sierż. J. R., aby stawił się w jego gabinecie w celu doręczenia Rozkazu Personalnego nr [...] z dnia 28 lipca 2010 roku Komendanta Miejskiego Policji dotyczącym powierzenia policjantowi w okresie od 1 sierpnia 2010r. – 31 stycznia 2011r. obowiązków na stanowisku referenta w Referacie Interwencyjnym Wydziału Prewencji KMP. Oprócz wymienionych policjantów w pomieszczeniu znajdował się również asp. M. D., st. asp. Z. K. - zastępca naczelnika WRD KMP oraz mł. asp. G. B. - kierownik Referatu ds. Obsługi Zdarzeń Drogowych.
Wręczając rozkaz personalny kom. T. K. polecił policjantowi rozliczenie się ze służby i zgodnie z kartą przeniesienia zdanie mandatów karnych, pokwitowań na dowody rejestracyjne i notatnika służbowego, ponadto oświadczył, iż pozostałą część służby ma poświęcić na sprawy organizacyjne tj. przewiezienie umundurowania, pobrania szafki ubraniowej i stosownej dokumentacji w Referacie Interwencyjnym. Polecił również, aby policjant udał się do radiowozu po notatnik służbowy celem odnotowania zakończenia służby.
Po powrocie do gabinetu, kom. T. K. przedstawił st. sierż. J. R. nieprawidłowści, których dopuścił się w związku z wykonywaniem czynności służbowych w dniu 28 lipca 2010r., w szczególności spóźnienia się o jedną godzinę do służby oraz niewypełnienia statystycznej karty czynności policjanta ruchu drogowego i nierzetelne wpisy dotyczące rozliczenia służby. W związku z powyższym kom. T. K. oświadczył, że w związku ze stwierdzonymi uchybieniami skieruje do Komendanta Miejskiego Policji wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego.
Wówczas st. sierż. J. R. nagle wstał i w obecności wymienionych powyżej osób zaczął wykrzykiwać pod adresem kom. T. K. cyt. "...co to jest kurwa, weź się jebnij, człowieku ty pojebany jesteś...", po czym wyszedł z pokoju i na korytarzu krzyknął cyt. "ja was wszystkich zabiję". Po opisanym zdarzeniu st. sierż. J. R. udał się do lekarza gdzie uzyskał zaświadczenie o niezdolności do pracy w okresie od 30 lipca 2010r. do 27 sierpnia 2010r. Ze zwolnienia lekarskiego funkcjonariusz powrócił do służby w lutym 2011 roku.
Zgodnie z dyspozycją art. 132 ust 1 ustawy o Policji - policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta, które to zasady zostały wprowadzone do stosowania jako załącznik do Zarządzenia nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz.Urz. KGP z dnia 7 stycznia 2004r.).
Organ podkreślił, iż w § 21 cyt. "Zasad etyki zawodowych policjanta" określono, że "policjant powinien rzetelnie wykonywać polecenia przełożonego oraz odnosić się do niego z szacunkiem.", tak więc naruszenie wskazanej zasady, zgodnie z przywołaną powyżej definicją, stanowi przewinienie dyscyplinarne.
Zdaniem organu odwoławczego prawidłowo oceniono zachowanie policjanta uznając go winnym popełnienia zarzucanego czynu i wymierzając mu karę dyscyplinarną nagany.
Organ podkreślił także, że skarżący nie neguje faktu znieważenia T. K.. Jak wynika z jego wyjaśnień, nie pamięta okoliczności w jakich doszło do tego zajścia, ale zaznacza, iż działania te mogły mieć podłoże wynikające ze stanu psychicznego spowodowanego długotrwałym konfliktem z przełożonym.
Ustalony stan faktyczny świadczy o tym, iż st. sierż. J. R. działał w stanie emocjonalnego wzburzenia, który objawiał się krzykiem, nagłym wyjściem z gabinetu przełożonego, trzaskaniem drzwiami, jednak zdaniem wyższego przełożonego dyscyplinarnego stan emocjonalny wymienionego nie może stanowić usprawiedliwienia dla znieważenia przełożonego, w związku z realizowaniem przez niego czynności służbowych.
Organ odwoławczy argumenty skarżącego uznał za chybione, szczególnie w kontekście ustaleń postępowania wyjaśniającego (przeprowadzonego w trybie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego w Wydziale Kontroli KWP ) w związku ze skargą obwinionego z dnia 2 sierpnia 2010r. w treści której sformułował zarzuty pod adresem kom. T. K.. W odpowiedzi na skargę z dnia 8 października 2010r. jednoznacznie stwierdzono, że na podstawie poczynionych w sprawie ustaleń zarzuty przedstawione przez skarżącego uznano za niepotwierdzone. Jak podkreślono, na podstawie zebranego w sprawie materiału ustalono bowiem, że działania kom. T. K. nie miały charakteru "mobbingowego", a wynikały z prawidłowo realizowanej funkcji nadzoru sprawowanego przez przełożonego. Na szczególną uwagę zasługuje również fakt, że wskazani przez st. sierż. J. R. policjanci nie potwierdzili okoliczności dotyczących jego poniżania i systematycznego oraz długotrwałego nękania przez kom. T. K. w trakcie odpraw do służby.
Organ wskazał także, że wyjaśnienia obwinionego z dnia 24 lutego 2011r. nie korespondują z całością zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wymieniony opisując przebieg zdarzenia z dnia 30 lipca 2010r. stwierdził, iż jego zachowanie mogło być spowodowane długotrwałym stresem spowodowanym przez około dwuletnie działania mobbingowe ze strony przełożonego – T. K..
Ustalenia co do przebiegu służby J. R. pozwalają na stwierdzenie, że argumenty skarżącego w zakresie rzekomych długotrwałych działań mobbingowych skierowanych na jego osobę przez kom. T. K., nie znajdują uzasadnienia w całości zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego i stanowią przyjętą przez niego linię obrony.
Organ zaznaczył nadto, że st. sierż. J. R. po stawieniu się do służby w dniu 30 lipca 2010r. nie sygnalizował w jakikolwiek sposób złego samopoczucia i konieczności udania się do lekarza, natomiast po zdarzeniu, którego jak stwierdził nie pamięta, pośpiesznie udał się do lekarza psychiatry uzyskując zaświadczenie o niezdolności do pracy w okresie od 30 lipca 2010r. do 28 sierpnia 2010r. W trakcie przesłuchania obwiniony stwierdził również, że aktualnie swój stan psychiczny ocenia jako bardzo dobry, co potwierdzają przebyte w Poliklinice MSWIA badania psychologiczne i psychiatryczne.
Policjant wyjaśnił, że podczas badania w dniu 30 lipca 2010r. dr T. P. stwierdził u niego chwilową niepoczytalność spowodowaną załamaniem nerwowym, spowodowanym długotrwałym stresem w związku z mobbingiem. Takie przedstawienie sprawy przez obwinionego, budzi uzasadnione wątpliwości co do wiarygodności, bowiem na podstawie tych wyjaśnień można jedynie stwierdzić, że lekarz ocenił stan policjanta wyłącznie na podstawie przedstawionej przez niego relacji ze zdarzenia.
W tym zakresie organ odwoławczy stwierdził, że należy uwzględnić stanowisko organu I instancji, który odmówił rozpoznania wniosków dowodowych skarżącego w zakresie: przesłuchania wyżej wymienionego lekarza celem określenia jego stanu zdrowia w dniu 30 lipca 2010r. oraz powołania biegłego lekarza celem określenia czy w chwili popełnienia zarzucanego czynu był poczytalny i czy miał zdolność jego rozpoznawania, ponieważ powyższe okoliczności nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Podniesiony przez skarżącego argument o działaniu w stanie chwilowej niepoczytalności, który to stan nie daje podstaw do przypisania winy za popełniony czyn, nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem nie można akceptować sytuacji w relacjach służbowych między podwładnym i przełożonym, gdzie reakcją na polecenia i zastrzeżenia przełożonego jest znieważenie przez podległego policjanta. Takie zachowanie jest niedopuszczalne i stanowi nie tylko naruszenie "Zasad etyki zawodowej policjanta", ale wyczerpuje także ustawowe znamiona przestępstwa określonego w art. 216 § 1 Kodeksu karnego. W tym przedmiocie powoływanie się na chwilową niepoczytalność, zdaniem organu odwoławczego jest wyłącznie przyjętą przez obwinionego linią obrony.
Organ odwoławczy analizując materiały postępowania dyscyplinarnego nie zgadza się z zarzutami skarżącego w przedmiocie nierzetelnego i nieobiektywnego prowadzenia czynności dowodowych przez rzeczników dyscyplinarnych. Całokształt dokumentacji znajdującej się w aktach postępowania pozwala na stwierdzenie, że rzecznicy zebrali materiał dowodowy i wykonali czynności niezbędne do wyjaśnienia przedmiotowej sprawy, w szczególności poprzez uzyskanie dowodów z zeznań świadków, przesłuchania obwinionego, a także załączenie stosownej dokumentacji służbowej, natomiast uchybienia wynikające z nieprawidłowej interpretacji przepisów prawa zostały konwalidowane w trybie odwoławczym na zasadzie art. 135f ust. 2 ustawy o Policji przez przełożonego dyscyplinarnego.
Zdaniem organu odwoławczego w kontekście okoliczności popełnienia czynu, wymierzona przez orzekającego kara dyscyplinarna nagany, jest współmierna do popełnionego przez obwinionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniósł J. R. wskazując, że postępowanie dyscyplinarne przeciwko niemu było prowadzone nieprawidłowo ze względu na stronniczość rzeczników dyscyplinarnych jak i przełożonego dyscyplinarnego.
W uzasadnieniu skargi skarżący opisał przebieg zdarzenia będącego przedmiotem zaskarżonego rozstrzygnięcia, przedstawiając jednocześnie zarzuty w zakresie sposobu prowadzenia czynności dowodowych przez rzeczników dyscyplinarnych, a także zastrzeżenia co do rzetelności i obiektywizmu przy ocenie materiału dowodowego zarówno przez Komendanta Miejskiego Policji jak i wyższego przełożonego dyscyplinarnego.
Skarżący podkreślił, że rzecznicy dyscyplinarni prowadzący postępowanie dyscyplinarne celowo nie zmierzali do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, bowiem czynności dowodowe prowadzili w sposób nierzetelny i stronniczy, z naruszeniem zasad prowadzenia postępowania, działając tym samym na niekorzyść obwinionego, na co wskazuje fakt odrzucenia wszystkich wniosków dowodowych złożonych przez niego w sprawie. Skarżący zaznaczył również, iż niezrozumiałe są dla niego kryteria jakimi kierował się przełożony dyscyplinarny przy wyznaczaniu rzeczników dyscyplinarnych do prowadzenia postępowania, natomiast samo zachowanie rzeczników, którzy od początku nie kryli, że nie mają żadnych wątpliwości co do jego winy, byłoby nieobiektywne i stronnicze.
Skarżący stwierdził, że wszystkie osoby występujące w sprawie są w mniejszym lub większym stopniu powiązane z kom. T. K., a z okoliczności ustalonych w sprawie wynika, że zależy im na ukaraniu skarżącego za jakiekolwiek przewinienie. Skarżący wskazał również, że podstawowymi dowodami, na których oparł się przełożony dyscyplinarny oraz w postępowaniu odwoławczym wyższy przełożony dyscyplinarny były dowody z zeznań kom. T. K. i policjantów kadry kierowniczej bezpośrednio podległej wymienionemu. J. R. podkreślił, że prowadzący postępowanie dyscyplinarne pominęli sprawdzenie przyczyn konfliktu jaki miał miejsce od dłuższego czasu pomiędzy nimi, a przełożonym kom. T. K..
Skarżący w treści uzasadnienia podniósł również, że nie zrealizowano jego wniosku dowodowego w zakresie zgromadzenia dokumentacji medycznej oraz powołania biegłego lekarza psychiatrii celem ustalenia czy w dniu 30 lipca 2010 r. w chwili popełnienia zarzucanego czynu był poczytalny i miał zdolność rozpoznania popełnionego czynu, natomiast wyższy przełożony dyscyplinarny bezpodstawnie stwierdził, że powoływanie się na zły stan psychiczny jest tylko przedstawioną linią obrony. Skarżący stwierdził, iż faktycznie podczas odprawy do służby w dniu 30 lipca 2010 r. czuł się dobrze, a dopiero spotkanie z kom. T. K. i jego celowe działanie wzbudziło w nim złe samopoczucie.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz.1270 ze zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Skarga zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne decyzja zostało wydane z naruszeniem prawa.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (t.j Dz.U. z 2007 nr 43 poz. 277 ze zmianami) policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Art. 132a ustawy stanowi zaś, że przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant:
1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi;
2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
Skoro policjant odpowiada dyscyplinarnie wyłącznie za czyny zawinione (zarówno w formie winy umyślnej jak i nieumyślnej), to stan wyłączający świadomość popełnianych czynów (niepoczytalność) wyklucza taką odpowiedzialność. Zatem powołanie się przez obwinionego policjanta na okoliczności wyłączające jego zawinienie nakłada na organ prowadzący postępowanie obowiązek wyjaśnienia tych okoliczności.
W niniejszej sprawie, bezpośrednio po zdarzeniu w związku z którym skarżący został ukarany dyscyplinarnie skorzystał on z pomocy lekarza psychiatry, który skierował go na kilkutygodniowe zwolnienie lekarskie. Skarżący przesłuchiwany przez organ dyscyplinarny oświadczył, że zdarzenia nie pamięta. Fakty te uprawdopodobniają możliwość występowania u skarżącego zaburzeń natury psychicznej. Skoro zatem składał on wnioski dowodowe zmierzające do wyjaśnienia swego stanu psychicznego (możliwości rozpoznania znaczenia swego czynu) w dacie zdarzenia, którego dotyczyło oskarżenie dyscyplinarne, to organ prowadzący postępowanie powinien dowody te przeprowadzić. Przedwczesne i bezpodstawne w okolicznościach sprawy jest twierdzenie zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, jakoby niepoczytalność skarżącego była podnoszona jedynie jako linia obrony w sprawie.
Nie sposób uznać za uzasadnioną odmowę przeprowadzenia przez organ dowodów (k-82 akt postępowania dyscyplinarnego) na okoliczność stanu poczytalności skarżącego motywowaną tym, że przed zdarzeniem skarżący nie zgłaszał żadnych dolegliwości, skoro niewątpliwie to właśnie incydent, który nastąpił po przybyciu skarżącego do pracy spowodował wybuch emocji, który mógł mieć wpływ na stan poczytalności skarżącego. Oczywiście relacja lekarza, który udzielał skarżącemu pomocy psychiatrycznej bezpośrednio po zdarzeniu mogła mieć znaczenie dla oceny stanu psychicznego skarżącego także i w momencie zdarzenia, w związku z którym wszczęto postępowanie dyscyplinarne.
Skoro zatem nie zostały wyjaśnione wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, to uznać należało, że zaskarżone orzeczenie wydane zostało z naruszeniem art. 135 i oraz 135 l ust. 1 ustawy o Policji, które to przepisy nakładają na rzecznika dyscyplinarnego oraz organ odwoławczy obowiązki dotyczące wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych sprawy.
Mając powyższe na uwadze, Sąd na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit c ustawy. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.