Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II GZ 257/19

Sądy administracyjne2019-11-15
Sygnatura
II GZ 257/19
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2019-11-15
Rodzaj
Postanowienie NSA

Sędziowie

Dorota Dąbek

Rozstrzygnięcie

Oddalono zażalenie

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Dorota Dąbek po rozpoznaniu w dniu 15 listopada 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia T.W. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 czerwca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1471/18 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do zgłoszenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w sprawie ze skargi T.W. na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] czerwca 2018 r., nr [...] w przedmiocie odmowy ustanowienia biegłym sądowym postanawia: oddalić zażalenie. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, objętym zażaleniem postanowieniem z 11 czerwca 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1471/18, działając na podstawie art. 86 § 1 w związku z art. 87 § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302.; dalej cyt. jako: p.p.s.a.) odmówił T.W. przywrócenia terminu do zgłoszenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w sprawie ze skargi T.W. na decyzję Ministra Sprawiedliwości z [...] czerwca 2018 r., nr [...] w przedmiocie odmowy ustanowienia biegłym sądowym. Z uzasadnienia sądu pierwszej instancji wynika, że WSA w Warszawie wyrokiem z 22 maja 2019 r. oddalił skargę T.W. (dalej: skarżący) na decyzję Ministra Sprawiedliwości z [...] czerwca 2018 r. o odmowie ustanowienia skarżącego biegłym sądowym. Pismem z 3 czerwca 2019 r., nadanym w Urzędzie Pocztowym 4 czerwca 2019 r., pełnomocnik skarżącego złożyła wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego zgłoszenia wskazując, że do uchybienia terminu doszło z przyczyn od niej niezależnych i niezawinionych, gdyż w dniu 29 maja 2019 r., w którym planowała sporządzenie wniosku i wysłanie go do sądu, doznała nagłych dolegliwości żołądkowo-jelitowych (typowej grypy żołądkowej). Reprezentująca stronę adwokat wskazała ponadto, że dotychczas nie zdarzyła jej się konieczność składania tego typu wniosków i uważa, że byłaby to nadmierna dolegliwość, gdyby jej chwilowa niedyspozycja wywołała negatywne skutki procesowe dla skarżącego. Pismem datowanym na 4 czerwca 2019 r. (data nadania w UP 6 czerwca 2019 r.) pełnomocnik skarżącego uzupełniła wniosek o przywrócenie terminu wskazując, że jej niedyspozycja zdrowotna rozpoczęła się 29 maja 2019 r. i trwała przez ponad 2 doby. Uzasadniając odmowę przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie wskazał, że podnoszone przez pełnomocnika skarżącego przyczyny uchybienia terminu nie uzasadniają jego przywrócenia. Pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Nie udokumentowała bowiem w żaden sposób nagłej choroby, która uniemożliwiła jej dokonanie czynności procesowej z zachowaniem ustawowego terminu, poprzestając jedynie na oświadczeniu, że w dniu 29 maja 2019 r. doznała dolegliwości żołądkowo-jelitowych, które utrzymywały się przez ponad dwie doby. Samo twierdzenie skarżącej o wystąpieniu u niej nagłej choroby, niepoparte stosownym zaświadczeniem lekarskim, nie jest wystarczające dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że w tej sprawie skarżący działał przez profesjonalnego pełnomocnika (adwokata), który w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych podlega zdecydowanie większym wymaganiom w związku z posiadaną przez siebie wiedzą w zakresie prawa i procedury sądowej. WSA wskazał, że świadczenie przez pełnomocnika pomocy prawnej w ramach prowadzonej przez niego kancelarii (w tym jednoosobowej) wymusza takie zorganizowanie pracy, żeby nawet nagła choroba nie powodowała przeszkód w dokonaniu czynności procesowej. W ocenie sądu pierwszej instancji, w przypadku profesjonalnego pełnomocnika obiektywny miernik staranności, jaki jest wymagany dla oceny przesłanek przywrócenia terminu, będzie obejmował zarówno sposób organizacji pracy kancelarii, jak i wyższe standardy w zakresie znajomości procedury sądowej (w tym skutków uchybienia terminu). W zażaleniu na powyższe postanowienie pełnomocnik skarżącego domagała się jego uchylenia w całości i zmiany zaskarżonego postanowienia poprzez przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia oraz uwzględnienie złożonego wniosku o sporządzenie uzasadnienia. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucono naruszenie art. 86 § 1 w związku z art. 87 § 2 p.p.s.a. poprzez uznanie, że uprawdopodobnienie może nastąpić tylko na postawie dowodów. W uzasadnieniu pełnomocnik skarżącego podniosła, że zaświadczenie lekarskie stanowi dowód, natomiast dyspozycja art. 87 § 2 p.p.s.a. wskazuje na konieczność uprawdopodobnienia, a nie na udowodnienie okoliczności. Dodała również, że "doznane przez nią dolegliwości były znaczne, jednakże ich rodzaj, przebieg i skutki znane na tyle, że nie wymagały natychmiastowej interwencji lekarskiej. Wystarczyła telefoniczna konsultacja lekarska ze znajomym lekarzem. Zgłaszanie się do lekarza jedynie po uzyskanie zwolnienia lekarskiego w momencie kiedy dolegliwości już ustały nie jest w jej ocenie właściwe, gdyż lekarz w takim przypadku mógłby bazować jedynie na oświadczeniu". Pani pełnomocnik wyjaśniła też, na marginesie, że nie zdążyła złożyć pisma na biurze podawczym zaraz po ogłoszeniu wyroku, gdyż rozprawa była spóźniona o ponad 30 min i była zmuszona natychmiastowo opuścić budynek sądu ze względu na zaplanowane służbowe spotkania. Dodała, że nie zatrudnia pracowników, sekretarek ani nie współpracuje na bieżąco z nikim, kogo mogłaby prosić o udanie się na pocztę w jej imieniu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 85 p.p.s.a. czynność procesowa podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Instytucją procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonania określonej czynności procesowej, jest instytucja przywrócenia terminu. W art. 86 i następnych p.p.s.a. prawodawca przewidział możliwość przywrócenia uchybionego terminu, określając jednocześnie przesłanki, których wystąpienie pozwala na przywrócenie terminu oraz przesłanki, których zaistnienie czyni przywrócenie terminu niedopuszczalnym. W świetle art. 86 i art. 87 p.p.s.a. warunkiem przywrócenia uchybionego terminu do dokonania określonej czynności jest spełnienie łącznie następujących przesłanek: złożenie przez stronę wniosku o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przeszkody, która uniemożliwiła dochowanie terminu, dokonanie jednocześnie czynności, której w zakreślonym terminie nie dokonano, uprawdopodobnienie, iż uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony oraz powstanie w wyniku uchybienia terminu ujemnych dla strony skutków procesowych. Kryterium braku winy, stanowiące przesłankę zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego o braku winy w niedopełnieniu obowiązku zachowania terminu do dokonania czynności procesowej można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody niedającej się przezwyciężyć. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym oraz doktrynie jednolicie przyjmuje się, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem (por. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis 2012, s. 270, uwaga 5; M. Jagielska, A. Wiktorowska, P. Wajda, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod redakcją R. Hausera, M. Wierzbowskiego, C. H. Beck 2013, s. 444-446, nb 4; postanowienie NSA z 17 października 2019 r., sygn. akt I GZ 342/19, LEX nr 2728473). Oznacza to, że strona składająca wniosek, celem uprawdopodobnienia braku swojej winy w uchybieniu terminu, powinna wskazać na okoliczności, które nastąpiły nagle i niespodziewanie, uniemożliwiając prawidłowe dokonanie czynności procesowej. Przy ocenie winy lub jej braku w uchybieniu terminowi do dokonania czynności procesowej, należy brać pod rozwagę także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (postanowienie Sądu Najwyższego z 6 października 1998 r., sygn. akt II CKN 8/98, Lex nr 50679; postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 maja 2014 r., sygn. akt II GZ 211/14, LEX nr 1461887). Pojęcie winy strony w uchybieniu terminowi, o którym mowa w art. 86 § 1 p.p.s.a. obejmuje swym zakresem również działania bądź zaniechania pełnomocnika. To bowiem na będącym profesjonalistą pełnomocniku spoczywa obowiązek takiej organizacji pracy i sprawowania nadzoru nad wykonywanymi czynnościami, aby nie dochodziło do zaniedbywania ciążących na nim obowiązków związanych ze świadczoną obsługą lub pomocą prawną. W orzecznictwie sądów podkreśla się, że na profesjonalnym pełnomocniku ciąży szczególny obowiązek dbałości o terminowość i prawidłowość dokonywanych czynności procesowych. W sytuacjach, gdy od prawidłowego dokonania danej czynności zależy dalszy bieg powierzonej pełnomocnikowi sprawy zasadnym jest wymaganie od tego pełnomocnika maksimum staranności. Rzetelność wykonania czynności procesowych przekładać się będzie bowiem na prawo strony do obrony swoich interesów i ochrony jej praw (por. wyrok NSA z 2 października 2015 r. , sygn. akt II OSK 148/14, LEX nr 1987030). W świetle powyższego, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, sąd pierwszej instancji zasadnie odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z 22 maja 2019 r., bowiem słusznie uznał, że pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do zgłoszenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia. Powołane zarówno we wniosku o przywrócenie terminu, jak i w zażaleniu okoliczności nie uzasadniają braku winy pełnomocnika skarżącego, gdyż nie sposób dopatrzyć się w nich obiektywnych i niezależnych przeszkód w prawidłowym i terminowym złożeniu wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. W przedmiotowej sprawie jako przyczynę uchybienia terminu podano chorobę pełnomocnika skarżącego. Jednakże na potwierdzenie powyższego nie przedłożono ani zaświadczenia lekarskiego, ani jakiegokolwiek innego dokumentu, z którego by wynikało, iż stan zdrowia pełnomocnika nie pozwalał na dokonanie uchybionej czynności procesowej. Wbrew stanowisku autorki zażalenia, słusznie sąd pierwszej instancji podkreślił, że nie sposób uznać, aby podane przez skarżącą przeszkody całkowicie uniemożliwiły jej sporządzenie nieskomplikowanego w istocie pisma, tj. wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku i nadanie go przesyłką pocztową lub wyręczenie się w tej mierze inną osobą. Sam fakt występowania schorzeń, nawet ciężkich, u zainteresowanego przywróceniem terminu nie przemawia, przy zastosowaniu obiektywnego miernika wymaganej staranności, do stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu (zob. postanowienie NSA z 4 września 2013 r., sygn. akt I OZ 744/13, LEX nr 1423882). Również nie każda choroba jest przeszkodą do dokonania określonej czynności procesowej (postanowienie NSA z 5 września 2013 r., sygn. akt II FZ 746/13, LEX nr 1364189). Sama autorka zażalenia w różny sposób opisuje dolegliwości, których doznała. W uzasadnieniu zażalenia raz nazywa je "przejściowymi problemami zdrowotnymi", dalej wskazuje, że: "były one znaczne, ale nie wymagały natychmiastowej interwencji lekarskiej, gdyż wystarczyła telefoniczna konsultacja ze znajomym lekarzem". Z kolei we wniosku o przywrócenie terminu pełnomocnik podnosi, że była to "nagła", ale jednocześnie "chwilowa niedyspozycja". Z powyższego wynika, że nawet autorka wniosku i zażalenia niekonsekwentnie ocenia swój stan zdrowia, a użyte przez nią określenia dolegliwości: "chwilowe", "przejściowe", "niewymagające interwencji lekarskiej" nie mogą świadczyć o tym, że stanowiły one niemożliwą do pokonania przeszkodę. Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, że mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym (zob. postanowienie NSA z 22 października 2014 r., sygn. akt I FZ 336/14, LEX nr 1524624). Nieusprawiedliwione jest również stanowisko, że pełnomocnik nie miała obowiązku złożyć zaświadczenia lekarskiego – które w jej ocenie jest dowodem – w sytuacji, gdy przepis art. 87 § 2 p.p.s.a. nakazuje jedynie uprawdopodobnić, a nie udowodnić podnoszone we wniosku okoliczności braku winy w uchybieniu terminu. W okolicznościach tej sprawy właśnie zaświadczenie lekarskie, które opisywałoby stan zdrowia pełnomocnika np. poprzez wskazanie, że "chory musi leżeć", potwierdzałoby brak winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej (por. postanowienie NSA z 10 czerwca 2015 r., sygn. akt II GZ 265/15, opublikowano: ONSAiWSA 2016/2/19). Autorka zażalenia wskazuje, że jako adwokat sprawuje zawód zaufania publicznego i dlatego wnosi o uwzględnienie przez sąd jej oświadczenia co do tego, że była chora, co uniemożliwiło dochowanie terminu do zgłoszenia wniosku o sprzędzenie uzasadnienia wyroku. Otóż jako profesjonalny pełnomocnik, adwokat tym bardziej powinien mieć świadomość konieczności uprawdopodobnienia okoliczności świadczących o braku winy w dochowaniu terminu procesowego oraz o możliwych – w sytuacji uchybienia terminowi – negatywnych skutków dla mocodawcy. Dlatego trafnie sąd pierwszej instancji uznał, że nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla zaniechań pełnomocnika późniejsze negatywne konsekwencje dla strony. Zważywszy na powyższe stwierdzić trzeba, iż w rozpoznawanej sprawie sąd pierwszej instancji trafnie ocenił, że pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobniła braku swej winy w uchybieniu terminu, gdyż okoliczności podane we wniosku o przywrócenie terminu nie dają podstaw do przyjęcia, że uchybienie to było niezawinione. W rozpoznawanym zażaleniu nie zostały przedstawione żadne takie okoliczności, które poddawałyby w wątpliwość prawidłowość kontrolowanego rozstrzygnięcia, a tym samym zasadnie sąd odmówił przywrócenia terminu do zgłoszenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji postanowienia.