Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II SA/Bk 470/24

Sądy administracyjne2024-10-17
Sygnatura
II SA/Bk 470/24
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku
Data orzeczenia
2024-10-17
Rodzaj
Wyrok WSA w Białymstoku

Sędziowie

Anna BartłomiejczukElżbieta TrykoszkoMarek Leszczyński

Rozstrzygnięcie

Uchylono zaskarżone postanowienie

Treść orzeczenia

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Marek Leszczyński (spr.), Sędziowie asesor sądowy WSA Anna Bartłomiejczuk, sędzia NSA Elżbieta Trykoszko, , po rozpoznaniu w Wydziale II na posiedzeniu niejawnym w dniu 17 października 2024 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi J. U. na postanowienie Wojewody Podlaskiego z dnia 20 maja 2024 r. nr AB-II.7840.7.6.2023.KG w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę 1. uchyla zaskarżone postanowienie; 2. zasądza od Wojewody Podlaskiego na rzecz skarżącego J. U. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. UZASADNIENIE Wnioskiem z dnia 25 stycznia 2023 r. O. U. i J. U. zwrócili się do Starosty Sejneńskiego (dalej: "Starosta") o udzielenie pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego na działce nr [...] w obrębie [...]. Do wniosku dołączyli pełnomocnictwo z dnia 20 września 2022 r. udzielone A. B., upoważniające go do reprezentowania wnioskodawców przed Starostą celem uzyskania pozwolenia na budowę lub zgłoszenia budowy ww. inwestycji. Decyzją z dnia 6 czerwca 2023 r., nr AB.6740.10.2023, Starosta odmówił wnioskodawcom udzielenia pozwolenia na budowę i zatwierdzenia projektu zagospodarowania terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego budynku mieszkalnego jednorodzinnego w [...] na działce nr [...] w obrębie [...]. Decyzję tą doręczono drogą elektroniczną pełnomocnikowi wnioskodawców w dniu 7 czerwca 2023 r. W dniu 20 czerwca 2023 r. odwołanie od powyższej decyzji złożył drogą elektroniczną (przez ePUAP) adwokat K. P. działający w imieniu J. U. W dniu 19 lipca 2023 r. ww. pełnomocnik uzupełnił odwołanie o pismo zawierające zarzuty wywiedzione względem ww. decyzji oraz argumentację na ich poparcie. Załączył także pełnomocnictwo z dnia 20 czerwca 2023 r. upoważniające go do reprezentowania J. U. w sprawie odwołania od decyzji Starosty z dnia 6 czerwca 2023 r. Decyzją z dnia 4 października 2023 r., nr AB-II.7840.7.6.2023.KG, Wojewoda Podlaski (dalej: "Wojewoda") uchylił ww. decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Decyzję tą doręczono w dniu 13 października 2023 r. pełnomocnikowi J. U. – adwokatowi K. P. oraz w dniu 9 listopada 2023 r. O. U.(pocztą tradycyjną). Postanowieniem z dnia 15 listopada 2023 r. Starosta nałożył na wnioskodawców obowiązek usunięcia określonych nieprawidłowości w przedłożonym do zatwierdzenia projekcie budowlanym w terminie 60 dni od dnia otrzymania tego postanowienia. Postanowienie doręczono w dniu 16 listopada 2023 r. drogą elektroniczną pełnomocnikowi wnioskodawców – A. B. Pismem z dnia 14 listopada 2023 r. adwokat K. P. zgłosił się do udziału w sprawie w charakterze pełnomocnika J. U., załączając pełnomocnictwo udzielone mu w dniu 26 października 2023 r. przez J. U., upoważniające go do reprezentowania strony: "(...) przed wszystkimi właściwymi organami w postępowaniu administracyjnym przed Starostą Sejneńskim, po odwołaniu od decyzji Starosty (...) z dnia 6 czerwca 2023 r.". W dniu 14 stycznia 2024 r. pełnomocnik wnioskodawców A. B. złożył do akt poprawioną dokumentację projektową. Zawiadomieniem z dnia 18 stycznia 2024 r. Starosta poinformował o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, doręczając je dnia 19 stycznia 2024 r. pełnomocnikowi wnioskodawców A. B.. Decyzją z dnia 12 lutego 2024 r., nr AB.6740.10.2023, Starosta odmówił udzielenia wnioskodawcom pozwolenia na budowę i zatwierdzenia projektu zagospodarowania terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego budynku mieszkalnego jednorodzinnego w [...] na działce nr [...]. Decyzję doręczono dnia 13 lutego 2024 r. pełnomocnikowi wnioskodawców A. B.. W dniu 8 marca 2024 r. adwokat K. P. złożył, za pośrednictwem systemu ePUAP, wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji Starosty z dnia 12 lutego 2024 r. oraz odwołanie od tej decyzji. Do wniosku załączył zaświadczenie o niezdolności do pracy w dniach 27 lutego 2024 r. – 1 marca 2024 r. wystawione przez lekarza P. B., argumentując, że z powodu choroby nie mógłby dokonać czynności w dniu przypadającym na upływ terminu do wniesienia odwołania oraz w dniach kolejnych, zaś pojawienie się trudności uniemożliwiającej podjęcie czynności procesowej w ostatnich dniach stosownego terminu, nie może być dyskwalifikowane tylko z tego powodu, że hipotetycznie strona mogła podjąć działania przed zaistnieniem utrudnień. W jego ocenie zakreślenie przez ustawę terminu do dokonania czynności procesowej przez stronę oznacza, że strona ta ma do dyspozycji cały tak oznaczony termin, zaś podjęcie zachowań zmierzających do dokonania czynności ostatniego dnia terminu, nie można traktować jako zawinionego działania strony. Do wniosku pełnomocnik załączył ponownie pełnomocnictwo udzielone mu przez J. U. dnia 26 października 2023 r. W związku z tym, że w ocenie Starosty ww. pełnomocnictwo nie upoważnia pełnomocnika do reprezentowania J. U. przed organem II instancji, Starosta wezwał J. U. do potwierdzenia czynności dokonanej przez nieumocowanego pełnomocnika w postaci złożenia wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji Starosty z dnia 12 lutego 2024 r. oraz wniesienia odwołania od tej decyzji. Pismem z dnia 14 maja 2024 r. J. U. potwierdził czynności dokonane w jego imieniu przez adwokata K. P., wyjaśniając, że udzielone mu w dniu 26 października 2024 r. pełnomocnictwo, obejmuje umocowanie do działania przed wszystkimi właściwymi organami. Postanowieniem z dnia 20 maja 2024 r., nr AB-II.7840.7.6.2023.KG, Wojewoda odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty z dnia 12 lutego 2024 r. W uzasadnieniu postanowienia organ odwoławczy wyjaśnił, że pełnomocnik strony nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. W ocenie organu II instancji przebywanie przez pełnomocnika strony na zwolnieniu lekarskim od dnia 27 lutego 2024 r., w którym to dniu przypadał ostatni dzień terminu na złożenie odwołania od ww. decyzji, nie może uzasadniać braku winy w niedotrzymaniu terminu do wniesienia odwołania. Z informacji wynikających z zaświadczenia lekarskiego nie wynika bowiem, aby pełnomocnik nie był w stanie dokonywać czynności prawnych, czy też zlecić dokonania czynności innej osobie. Z samego zaś zaświadczenia lekarskiego wynika, że pełnomocnik mógł chodzić, co oznacza, że rodzaj choroby nie był obłożny, tj. uniemożliwiający dokonywanie czynności procesowych. W samym zaś wniosku strona nie wskazała na okoliczności (rodzaj choroby), które mogłyby być rozważone przez organ przy ustalaniu uprawdopodobnienia braku winy. Ponadto, z pełnomocnictwa z dnia 26 października 2023 r. wynika, że obejmuje ono prawo substytucji, co oznacza, że wnioskodawca upoważnił pełnomocnika do udzielenia substytucji innej osobie, w sytuacji, gdyby nie mógł on dopełnić określonych pełnomocnictwem czynności. Posiłkując się orzecznictwem NSA, organ odwoławczy podkreślił w tym względzie, że tylko choroba nagła, która uniemożliwia osobiste działanie, przy braku możliwości skorzystania z pomocy lub zastępstwa innych osób, usprawiedliwia niedochowanie terminu do dokonania czynności. Sam fakt choroby, nawet poświadczony zaświadczeniem lekarskim, nie jest zatem wystarczający dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Z przedłożonego zaświadczenia lekarskiego pełnomocnika nie wynika ponadto, aby jego niezdolność do pracy była spowodowana nagłym, niedającym się wcześniej przewidzieć zdarzeniem, lecz że niedyspozycja pozwalała pełnomocnikowi na poruszanie się. Organ odwoławczy podkreślił również, że wedle poglądu przyjętego w orzecznictwie, przywrócenie terminu do wniesienia odwołania nie jest dopuszczalne, gdy strona poczyniła choćby lekkie zaniedbanie, przy przyjęciu obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy. Tymczasem pełnomocnik przebywał na zwolnieniu lekarskim jedynie w ostatnim dniu biegu 14-dniowego terminu na złożenie odwołania. Gdyby zatem pełnomocnik ów należycie dbał o interes mocodawcy, to w ocenie organu, mógł dokonać czynności procesowej wcześniej - w trakcie pozostałych 13 dni. Wojewoda odnotował również, że pełnomocnik złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania i samo odwołanie za pośrednictwem systemu ePUAP, która to czynność nie wymagała od niego nadmiernego wysiłku - ani osobistego udania się na pocztę, ani do organu I instancji. Strona miała bowiem możliwość złożenia odwołania drogą elektroniczną, co ostatecznie uczyniła. W ten sposób pełnomocnik dokonywał dotychczas czynności procesowych przed organami obu instancji. Końcowo organ odwoławczy podkreślił, że pełnomocnik jest pełnomocnikiem profesjonalnym (tj. adwokatem), od którego należałoby wymagać należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych. Skargę na ww. postanowienie wniósł do sądu administracyjnego J. U., zaskarżając je w całości i zarzucając mu naruszenie następujących przepisów postępowania: 1. art. 58 § 1 i 2 k.p.a. przez odmowę przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, mimo tego, że skarżący spełnił wszystkie przesłanki implikujące przywrócenie tego terminu, w tym uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy; 2. art. 81a § 1 k.p.a. przez jego niezastosowanie i rozpatrzenie wątpliwości dotyczących uprawdopodobnienia w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania na niekorzyść skarżącego; 3. art. 86 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2024 r., poz. 935; dalej: "p.p.s.a.") przez błędne przyjęcie, że pełnomocnik profesjonalny ponosi winę za uchybienie terminu do wniesienia odwołania, spowodowane nieprzewidywalnym zdarzeniem jakim jest choroba oraz poważna niedyspozycja zdrowotna; 4. art. 7 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz rozpoznania sprawy, a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że: a) pełnomocnik przebywał na zwolnieniu lekarskim jedynie w czasie ostatniego dnia 14-dniowego terminu na złożenie odwołania. Jeżeli pełnomocnik należycie dbałby o interes mocodawcy, to miał jeszcze pozostałe 13 dni, w ciągu których mógł dopełnić czynności procesowych, podczas gdy nie może stanowić podstawy do odmowy przywrócenia terminu fakt, że przeszkoda uniemożliwiająca terminowe dopełnienie czynności wystąpiła dopiero w ostatnich dniach terminu. Okoliczność, że pełnomocnik strony mógł wcześniej dokonać czynności, lecz zwlekał z tym do ostatnich dni ustawowego terminu, w których zaistniała przeszkoda do dokonania tej czynności, nie może w ocenie skarżącego stanowić podstawy do nieuwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu; b) wniesienie odwołania za pośrednictwem systemu ePUAP nie wymagało od pełnomocnika nadmiernego wysiłku, podczas gdy pełnomocnik skarżącego z powodu choroby nie mógł dokonać czynności w dniu przypadającym na upływ terminu oraz w dniach kolejnych, a pojawienie się trudności, uniemożliwiającej podjęcie czynności procesowej, zarówno w sporządzeniu pisma, jak również jego wysłania, nie może być dyskwalifikowane z tego tylko powodu, że hipotetycznie strona mogła wnieść odwołanie za pośrednictwem systemu ePUAP, dzięki czemu nie musiałaby wyjść na pocztę celem wysłania korespondencji. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i pozytywne rozpoznanie wniosku skarżącego o przywrócenie terminu do wniesienie odwołania od decyzji Starosty z dnia 12 lutego 2024 r. W uzasadnieniu skargi skarżący przedstawił argumentację na poparcie ww. zarzutów, wspartą orzecznictwem. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie jako niezasadnej, podtrzymując uprzednio wyrażone stanowisko. Dodatkowo zaś umotywował je powołaniem się na art. 128 k.p.a., zgodnie z którym odwołanie nie wymaga szczegółowego uzasadnienia i wystarczającym jest, że z odwołania wynika niezadowolenie strony z wydanej decyzji. W świetle zasady dwuinstancyjności postępowania, organ II instancji nie jest związany zarzutami ani wnioskami odwołania i zawartą w nim argumentacją, co oznacza, że podniesione w odwołaniu zarzuty i ich uzasadnienie nie są wyłącznym kryterium badania prawidłowości zaskarżonej decyzji. Organ odwoławczy ma bowiem obowiązek jeszcze raz całościowo przeanalizować materiał dowodowy w sprawie dotyczący danego rozstrzygnięcia. Zatem w niniejszej sprawie do skutecznego wniesienia odwołania wystarczyłoby, gdyby skarżący w odwołaniu wyraził swoje niezadowolenie z podjętej przez organ I instancji decyzji. Tak wniesione odwołanie mogłoby zostać dodatkowo uzupełnione już w trakcie prowadzonego przez Wojewodę postępowania odwoławczego. W związku z powyższym organ odwoławczy podkreślił, że do prawidłowego wniesienia odwołania wystarczającym było jedynie zachowanie przewidzianego przepisami 14-dniowego terminu na jego wniesienie. Czynność ta nie była zaś niemożliwa do przezwyciężenia przez pełnomocnika strony. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje: Skarga jest zasadna. Sprawa niniejsza została rozpoznana przez Sąd na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym na zasadzie art. 119 pkt 3 p.p.s.a., wedle którego sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty. Zaskarżonym postanowieniem Wojewoda odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty z dnia 12 lutego 2024 r. odmawiającej udzielenia wnioskodawcom (tj. J. U. i O. U.) pozwolenia na budowę i zatwierdzenia projektu zagospodarowania terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego jednorodzinnego budynku mieszkalnego w [...] na działce nr [...]. Decyzję tą doręczono drogą elektroniczną (przez ePUAp) pełnomocnikowi wnioskodawców A. B. dnia 13 lutego 2024 r. Czternastodniowy termin do wniesienia odwołania upływał zatem we wtorek 27 lutego 2024 r. W dniu 8 marca 2024 r. profesjonalny pełnomocnik ustanowiony przez skarżącego, złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji, składając jednocześnie odwołanie. Wniosek ów umotywował nagłą niedyspozycją zdrowotną, która skutkowała jego niezdolnością do pracy i brakiem możliwości wykonywania czynności zawodowych w dniach od 27 lutego 2024 r. do 1 marca 2024 r. Na potwierdzenie powyższej okoliczności pełnomocnik załączył do wniosku zaświadczenie o niezdolności do pracy w ww. dniach wystawione przez lekarza P. B. Organ odwoławczy uznał, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji, bowiem z treści zaświadczenia lekarskiego nie wynika, aby pełnomocnik ów nie był w stanie dokonać przedmiotowej czynności procesowej, czy też zlecić jej dokonanie innej osobie. Po pierwsze bowiem zaświadczenie lekarskie poświadcza, że mógł on chodzić, co oznacza, że choroba nie miała charakteru obłożnego, który uniemożliwiałby lub wykluczał dokonanie czynności procesowej. Nie wynika z niego, aby niezdolność pełnomocnika do pracy była spowodowana nagłym, niedającym się wcześniej przewidzieć zdarzeniem, które wykluczało możliwość poruszania się. Po drugie, z treści pełnomocnictwa wynika, że obejmuje ono zastępstwo substytucyjne, co umożliwiało upoważnienie innej osoby do dokonania przedmiotowej czynności procesowej w terminie. Organ odwoławczy dostrzegł również, że zwolnienie lekarskie obejmowało jedynie ostatni dzień terminu przewidzianego na wykonanie rzeczonej czynności procesowej, a zatem skoro pełnomocnik dysponował uprzednio 13 dniami, w których owej czynności mógł dokonać, to zaniechanie w tym względzie świadczy o nienależytym dbaniu o interes mocodawcy, a tym samym niedochowaniu przez pełnomocnika staranności wymaganej od pełnomocnika profesjonalnego. Końcowo organ odwoławczy zwrócił uwagę na możliwość wniesienia odwołania drogą elektroniczną, tj. nie wymagającą stawiennictwa w placówce pocztowej, czy też w siedzibie organu, a którą to drogą pełnomocnik dokonywał uprzednio każdej czynności procesowej, w tym ostatecznie złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania oraz samo odwołanie. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy doprecyzował dodatkowo, że złożenie odwołania nie jest czynnością procesową wymagającą wysiłku, bowiem w świetle art. 128 k.p.a., wystarczające jest samo wyrażenie niezadowolenia z zapadłego w I instancji rozstrzygnięcia. Jakkolwiek argumentacja przemawiająca, w ocenie organu, za prawidłowością zaskarżonego postanowienia, wyrażona w odpowiedzi na skargę nie może stanowić wiążącego prawnie doprecyzowania tej zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia (zważywszy na jej sformułowanie już po wydaniu postanowienia - w treści pisma procesowego stanowiącego odpowiedź na skargę), to Sąd odniesie się również do niej mając na celu kompleksowe wyjaśnienie motywów, dla których stanowiska zaprezentowanego przez organ nie można uznać za uzasadniającego odmowę przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie. Jak stanowi przy tym art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (art. 58 § 2 k.p.a.). O przywróceniu terminu do wniesienia odwołania postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania (art. 59 § 2 k.p.a.). Z brzmienia ww. przepisów prawa wynika, że przywrócenie terminu do dokonania uchybionej czynności procesowej jest uzależnione od łącznego spełnienia następujących przesłanek: złożenia wniosku o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; dokonania czynności, której terminowi uchybiono; uprawdopodobnienia braku winy w niedochowaniu terminu. W przypadku niespełnienia choćby z nich, wniosek nie może być uwzględniony. O ile kwestia spełnienia pierwszych dwóch ww. przesłanek nie jest w sprawie sporna (a przy tym nie budzi wątpliwości Sądu), to dokonana przez organ ocena spełnienia trzeciej z nich, spotkała się z uzasadnionym sprzeciwem strony skarżącej. Przesłanką tą jest uprawdopodobnienie uchybienia terminu bez winy strony, a w przypadku działania strony przez pełnomocnika – bez winy pełnomocnika. Skoro bowiem pojęcie winy strony w uchybieniu terminu obejmuje swym zakresem także winę osób trzecich, upoważnionych przez stronę do dokonania określonej czynności, uznać należy, że to na mocodawcy ciąży ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania reprezentującego go pełnomocnika. Stanowisko, zgodnie z którym mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się swego pełnomocnika, jest ugruntowane w orzecznictwie sądów administracyjnych i nie budzi wątpliwości (por. m.in. postanowienia NSA z dnia 9 stycznia 2013 r., I OZ 958/13; czy z dnia 19 grudnia 2012 r., I FZ 566/12, dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń i Informacji o Sprawach pod adresem: www.cbois.nsa.gov.pl, zwanej dalej: "CBOSA"). Zauważyć przy tym należy, że ustawodawca, określając przesłankę braku winy strony, nie wprowadził wymogu udowodnienia tej okoliczności, a jedynie jej uprawdopodobnienia. Nałożony na wnioskodawcę obowiązek uprawdopodobnienia braku winy świadczy niewątpliwie o odformalizowaniu i uproszczeniu postępowania prowadzonego na podstawie art. 58 k.p.a. i art. 59 k.p.a., mające na celu ułatwienie osobie zainteresowanej przywróceniem terminu do dokonania czynności procesowej, przedstawienia swych racji. Jednocześnie w orzecznictwie podkreśla się, że uprawdopodobnienie przyczyny spóźnienia zastępuje formalny dowód, lecz nie jest równoznaczne z gołosłownym podaniem przez wnioskodawcę przyczyny niezachowania terminu, chyba że przyczyna ta jest powszechnie znana (por. m.in. wyroki: WSA w Gliwicach z 28 marca 2019 r., IV SA/Gl 1064/18; WSA w Łodzi z 21 lutego 2019 r., II SA/Łd 1008/18; WSA w Warszawie z 30 stycznia 2019 r., VIII SA/Wa 812/18; CBOSA). Obowiązkiem osoby ubiegającej się o przywrócenie terminu jest zatem uwiarygodnienie, a nie udowodnienie istnienia okoliczności uzasadniających przywrócenie terminu. W orzecznictwie wiodący jest pogląd, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany w sposób uwzględniający wszystkie okoliczności sprawy oraz obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy, co oznacza, że jedynie stwierdzenie, że strona danej przeszkody nie była w stanie przewidzieć, uzasadnia uwzględnienie wniosku. Chodzi więc o okoliczności całkowicie od strony niezależne i nieprzewidywalne. O ich wystąpieniu można mówić jedynie wówczas, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, tj. nie miała możliwości przezwyciężenia niezależnych od niej okoliczności powodujących niemożność dotrzymania terminu do dokonania określonej czynności (por. m.in. postanowienie NSA z dnia 25 listopada 2014 r. I GZ 517/14, Lex nr 1546013). Przywrócenie terminu ma więc charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Podkreślić przy tym należy, że przeszkody uniemożliwiające stronie dochowanie czynności, nie muszą mieć charakteru zdarzeń nadzwyczajnych, zaś przy stosowaniu przepisów procesowych regulujących instytucję przywrócenia terminu należy zaś mieć na uwadze ich funkcję ochronną. Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy zaś brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (zob. wyrok NSA z dnia 12 lipca 2017 r., sygn. akt II GSK 3163/15). Sąd przyznaje, że wskazane powyżej kryteria ujmowane są szczególnie surowo względem osób, które z racji wykonywanego zawodu występują jako pełnomocnicy stron (por. wyrok NSA z dnia 11 sierpnia 1999 r., sygn. akt I SA/Gd 745/98). Osoby te zobowiązane są bowiem do zachowania podwyższonej staranności, jakiej można wymagać od profesjonalnych uczestników obrotu prawnego. Istotą pracy profesjonalnego pełnomocnika jest bowiem rzetelne dbanie o interesy mocodawcy, między innymi poprzez wypełnianie w terminie wszystkich wymogów proceduralnych umożliwiających stronie pełny udział w postępowaniu. Pełnomocnik reprezentujący stronę, ma obowiązek działania w imieniu i na jej rzecz z równą starannością, tak jakby działał na własny rachunek. Nie oznacza to jednak, jak sugeruje organ odwoławczy, że pełnomocnik należycie dbający o interes mocodawcy, nie może wstrzymać się z dokonaniem czynności procesowej do ostatniego dnia biegnącego terminu. Jeżeli bowiem przepis prawa wyznacza dla dokonania określonej czynności procesowej konkretny termin (w tym przypadku 14-dniowy termin uregulowany w art. 129 § 2 k.p.a.), oznacza to, że czynności tej można dochować zarówno pierwszego dnia biegu tego terminu, jak i ostatniego dnia. W orzecznictwie podkreśla się, że fakt, że strona mogła wcześniej dokonać czynności, lecz zwlekała z tym do ostatniego dnia ustawowego terminu, w którym zaistniała przeszkoda do dokonania tej czynności, nie może stanowić podstawy odmowy uwzględnienia wniosku z art. 58 k.p.a., bowiem strona nie może przewidywać, że w ostatnim dniu terminu zaistnieje nieprzewidziana sytuacja uniemożliwiająca jej dokonanie czynności procesowej (por. wyrok NSA z dnia 23 kwietnia 2008 r., sygn. II OSK 472/07, CBOSA). Okoliczność uprawdopodabniająca brak winy nie musi istnieć więc w całym okresie biegu terminu. Przywrócenie terminu jest dopuszczalne także wówczas, gdy strona odkładała dokonanie czynności do ostatniego dnia terminu, ale tego dnia pojawiła się przeszkoda uniemożliwiająca terminowe dopełnienie czynności. Nie ma przy tym znaczenia, czy strona była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, czy nie. Przepisy k.p.a. ani nie ustanawiają bowiem odrębnych terminów procesowych dla pełnomocników profesjonalnych i odrębnych dla stron niereprezentowanych przez profesjonalnych pełnomocników, ani też nie nakładają na pełnomocników rygoru szybkości działania. Oznacza to, że nie jest dopuszczalna generalna ocena staranności działania pełnomocnika (w kontekście art. 58 § 1 k.p.a.) przez pryzmat tego, którego dnia biegnącego terminu zamierzał on dokonać czynności procesowej obwarowanej tym terminem. Skoro zatem w dniu zachorowania przez pełnomocnika skarżącego termin do wniesienia odwołania jeszcze nie zakończył biegu, a tym samym odwołanie mogło być wówczas wniesione w terminie, uznać należy, że pełnomocnik nie ponosi winy w zamiarze dokonania czynności procesowej ostatniego dnia biegnącego terminu. Jak wynika zaś z treści wniosku o przywrócenie terminu przyczyną niedochowania przez pełnomocnika skarżącego terminu przewidzianego do wniesienia odwołania, była jego nagła choroba uniemożliwiająca wykonywanie czynności zawodowych, co znajduje potwierdzenie w zaświadczeniu lekarskim załączonym do wniosku. Wynika z niego, że w dniach 27 lutego 2024 r. – 1 marca 2024 r. pełnomocnik skarżącego nie był zdolny do pracy. Sąd podziela w tym względzie pogląd podnoszony w orzecznictwie, że jeżeli przyczyną uchybienia terminu była choroba pełnomocnika uniemożliwiająca, w ocenie lekarza, wykonywanie obowiązków zawodowych poprzez stwierdzenie, że jest on niezdolny do pracy, to dokonanie oceny odmiennej wymagałoby istnienia dowodu pochodzącego od osoby posiadającej wiedzę specjalną albo wykazanie fałszu dokumentu – co do treści lub formy, wraz z konsekwencjami wykrycia czynu karnego (por. postanowienie NSA z dnia 16 listopada 2017 r. sygn. akt II OZ 1400/17, czy postanowienie SN z dnia 12 maja 2006 r. sygn. akt V CZ 29/06, Lex). Przedmiotowe zaświadczenie stanowi zatem dowód potwierdzający (przez osobę do tego uprawnioną), że pełnomocnik nie był w ww. okresie zdolny do pracy, a tym samym i do sporządzenia oraz wniesienia odwołania od decyzji, skoro taki właśnie zakres czynności mieści się w jego specjalizacji zawodowej. Nie ma przy tym znaczenia ani fakt, że wedle art. 128 k.p.a. odwołanie nie wymaga szczegółowego uzasadnienia i wystarczy, że wynika z niego, że strona jest niezadowolona z wydanej decyzji, ani możliwość wniesienia odwołania drogą elektroniczną, ani też zawarte w zaświadczeniu lekarskim wskazanie, że chory może chodzić. Sama bowiem okoliczność wystąpienia w trakcie biegu terminu procesowego choroby nagłej, potwierdzona zaświadczeniem lekarskim o niezdolności pełnomocnika procesowego do pracy w okresie nakładającym się na bieg ww. terminu, świadczy o tym, że pełnomocnik nie ma w tym okresie możliwości wykonywania czynności zawodowych - i to niezależnie od ich charakteru, stopnia skomplikowania, nakładu pracy, czy możliwości ich dokonania bez konieczności chodzenia. Fakt, że w okresie zwolnienia lekarskiego pełnomocnik skarżącego mógł fizycznie chodzić, nie oznacza sam przez się, że mógł on – mimo stanu jego zdrowia i stwierdzonej niezdolności do pracy – sporządzić i wnieść odwołanie od decyzji, bowiem dokonanie jakiejkolwiek czynności procesowej wymaga wysiłku fizycznego i intelektualnego i nie jest uzależnione jedynie od możliwości chodzenia chorego. Co więcej, dokonując czynności procesowej w imieniu i na rzecz swojego mocodawcy, mimo stwierdzonej przez lekarza niezdolności do pracy zgłoszonej do ZUS, pełnomocnik skarżącego mógłby narazić się na sankcje określone w przepisach o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, za dokonanie czynności zawodowych mimo uzyskanego zwolnienia lekarskiego. Na nikogo nie można nakładać obowiązku nierespektowania tych przepisów, niezależnie od dolegliwości i jednostki chorobowej, która spowodowała niedyspozycję zdrowotną, bowiem te okoliczności – jako należące do sfery osobistej każdego człowieka, nie powinny podlegać ocenie, a przy tym stanowić przedmiotu zainteresowania organu. Nie budzi zatem wątpliwości Sądu, że podana we wniosku oraz odpowiednio udokumentowana przez pełnomocnika okoliczność choroby, miała charakter obiektywnie istniejącej przeszkody, która uniemożliwiała mu wykonywanie w dniu 27 lutego 2024 r. czynności zawodowych - w tym przypadku sporządzenia i wniesienie w terminie odwołania od decyzji Starosty z dnia 12 lutego 2024 r. Pełnomocnik podkreślił przy tym niespodziewany charakter choroby oraz udokumentował skutek nią wywołany w postaci niezdolności do pracy i podejmowania w tym czasie czynności zawodowych. Uprawdopodobnił zatem, że do uchybienia terminu na dokonanie rzeczonej czynności procesowej doszło bez jego winy. Końcowo jeszcze należy zauważyć, że nie można zakładać automatyzmu w ocenie możliwości ustanowienia pełnomocnika substytucyjnego, z samego tylko faktu, że treść pełnomocnictwa jego ustanowienie dopuszcza. Skoro bowiem na skutek nagłej choroby pełnomocnik takiego substytuta nie ustanowił, oznacza to, że nie miał takiej możliwości. Sąd podkreśla, że pełnomocnictwo udzielone przez skarżącego dnia 26 października 2023 r. jedynie dopuszcza prawo substytucji, a nie nakazuje pełnomocnikowi działanie przez substytuta. Reasumując, organ dokonał nieprawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminowi wniesienia odwołania od decyzji Starosty z dnia 12 lutego 2024 r. nastąpiło bez jego winy. W ocenie Sądu organ podjął niedopuszczalną próbę samodzielnej oceny stanu zdrowia pełnomocnika skarżącego, polemiczną z dokumentem medycznym, którego prawidłowości ani rzetelności skutecznie nie obalił. Niezasadnie również uznał, aby w związku z nieskomplikowaniem rzeczonej czynności procesowej i możliwością jej dokonania drogą elektroniczną, pełnomocnik mógł jej zadośćuczynić pozostając niezdolnym do pracy, wchodząc tym samym w kompetencje lekarskie, których organ nie posiada. Co więcej, oceniając staranność pracy pełnomocnika, organ dokonał niedopuszczalnego skrócenia ustawowego terminu procesowego, kwestionując możliwość dokonania czynności procesowej ostatniego jego dnia. Sąd uznał zatem, że w wyniku nieprawidłowej oceny dowodów oraz niewłaściwej interpretacji ww. przepisów prawa, organ wadliwie ocenił przesłankę z art. 58 § 1 k.p.a., co niewątpliwie mogło mieć istotny wpływ na wynik kontrolowanej sprawy. Niezasadny okazał się natomiast drugi zarzut postulujący naruszenie przez Wojewodę art. 81a § 1 k.p.a., bowiem w sprawie nie zaistniały przesłanki uzasadniające sięgnięcie przez organ do dyspozycji tego przepisu, normującego zasadę rozstrzygania wątpliwości faktycznych na korzyść strony w sprawach, których przedmiotem jest nałożenie na stronę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie jej uprawnienia. Także trzeci zarzut, dotyczący naruszenia art. 86 p.p.s.a., nie jest trafiony, bowiem postępowanie przed organem administracji toczy się na zasadach uregulowanych w k.p.a., a nie w p.p.s.a. – regulujących tryb niniejszego postępowania sądowego. Tym samym organ nie mógł naruszyć przepisu procesowego, który nie ma zastosowania w postępowaniu toczącym się przed organem administracji publicznej. Mając na uwadze powyższe, Sąd uchylił zaskarżone postanowienie orzekając w tym przedmiocie w pkt 1 wyroku na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Zaś w pkt 2 wyroku orzeczono o zwrocie kosztów postępowania sądowego od organu odwoławczego na rzecz skarżącego, w wysokości 100 zł z tytułu uiszczonego przez skarżącego wpisu sądowego, na mocy art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a.