II OZ 527/24
Sądy administracyjne2024-09-17
Sygnatura
II OZ 527/24
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2024-09-17
Rodzaj
Postanowienie NSA
Sędziowie
Leszek Kiermaszek
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie i przywrócono termin
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Leszek Kiermaszek po rozpoznaniu w dniu 17 września 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia J.W. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 maja 2024 r. sygn. akt VII SA/Wa 478/24 o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi J.W. na decyzję Wojewody Mazowieckiego z dnia 27 listopada 2023 r. znak WSO-I.621.1.138.2023 w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego postanawia: 1. uchylić zaskarżone postanowienie, 2. przywrócić J.W. termin do wniesienia skargi.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 27 maja 2024 r., sygn. akt VII SA/Wa 478/24 odmówił J.W. (dalej zwany skarżącym) przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Wojewody Mazowieckiego z dnia 27 listopada 2023 r., znak WSO-I.621.1.138.2023 o wymeldowaniu z pobytu stałego
W uzasadnieniu Sąd podał, że w dniu 19 stycznia 2024 r. (data nadania pisma w urzędzie pocztowym) skarżący, reprezentowany przez pełnomocnika będącego adwokatem, złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jej wniesienia na powołaną na wstępie decyzję Wojewody Mazowieckiego z dnia 27 listopada 2023 r. We wniosku wskazał, że zaskarżoną decyzję doręczono pełnomocnikowi skarżącego w dniu 6 grudnia 2023 r., który w okresie od 2 do 12 stycznia 2024 r. był chory (zakażony COVID-19), co uniemożliwiło mu przygotowanie i wniesienie skargi. Do wniosku dołączył kopie czterech zaświadczeń lekarskich, w tym zaświadczeń od lekarza sądowego, z których wynika, że niezdolność do pracy trwała od 2 do 12 stycznia 2024 r.
Według Sądu skarga została wniesiona z naruszeniem terminu ustawowego przewidzianego na dokonanie tej czynności. Odpis decyzji Wojewody Mazowieckiego z dnia 27 listopada 2023 r. został doręczony pełnomocnikowi skarżącego w dniu 6 grudnia 2023 r., zatem trzydziestodniowy termin upływał 5 stycznia 2024 r. Skarga do sądu administracyjnego została natomiast nadana 19 stycznia 2024 r., a zatem z uchybieniem terminu. Sąd wskazał, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie w przypadku, gdy strona w sposób przekonujący zaprezentowaną argumentacją uprawdopodobni brak swojej winy, a przy tym wskaże, że niezależna od niej przyczyna istniała przez cały czas, aż do wniesienia prośby o przywrócenie terminu. W przypadku, gdy strona jest zastępowana przez profesjonalnego pełnomocnika, to brak jego winy jest warunkiem przywrócenia terminu przez sąd. Za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca.
W ocenie Sądu pierwszej instancji z uzasadnienia wniosku skarżącego nie wynika aby uchybienie terminu nie było zawinione. Nie stanowią bowiem przesłanki uzasadniającej przywrócenie terminu podnoszone przez stronę okoliczności, sprowadzające się do przyczyn zdrowotnych pełnomocnika. Sąd podkreślił, że w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że samo zwolnienie lekarskie, ani zaświadczenie lekarskie nie stanowi potwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu. Niekoniecznie muszą one bowiem oznaczać niemożność dokonania w sposób prawidłowy konkretnej czynności procesowej. Jakkolwiek stan chorobowy, czy ogólnie przebywanie na zwolnieniu lekarskim, mogą w określonych okolicznościach faktycznych uzasadniać przywrócenie terminu procesowego, to powyższe przesłanki oceniane są zawsze indywidualnie, tj. z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy, w oparciu o zebrane w sprawie dokumenty. Sam fakt choroby, nawet poświadczony zaświadczeniem lekarskim, nie jest wystarczający dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Zdaniem Sądu, przedstawione zaświadczenia lekarskie wskazują jedynie, że istniała przeszkoda do dokonania czynności w postępowaniu (choroba), jednak dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu konieczne jest uwiarygodnienie przez stronę jej niemożności działania mimo dołożenia staranności w przezwyciężaniu takiej przeszkody. Natomiast w okolicznościach rozpatrywanej sprawy tym bardziej nie można uznać, że przedstawione zwolnienie lekarskie usprawiedliwia niezachowanie terminu do złożenia skargi, skoro wynika z niego, że pełnomocnik był niezdolny do pracy w okresie od 2 do 12 stycznia 2024 r., tymczasem termin do wniesienia skargi rozpoczął bieg w dniu 6 grudnia 2023 r. Pełnomocnik skarżącego nie przedstawił żadnych wiarygodnych okoliczności wskazujących na brak możliwości wniesienia skargi przed dniem 1 stycznia 2024 r. W ocenie Sądu pierwszej instancji przeszkody uniemożliwiające wniesienie skargi w terminie powinny istnieć przez cały czas biegu terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej, tj. od dnia 6 grudnia 2023 r. do 5 stycznia 2024 r. Sąd nie znalazł podstaw do uznania, że pełnomocnik skarżącego był pozbawiony możliwości wniesienia skargi w przewidzianym przez prawo terminie. Z przedstawionego zaświadczenia lekarskiego nie wynika, by stan zdrowia pełnomocnika skarżącego uniemożliwiał terminowe dokonanie czynności. Nie można zatem przyjąć, że pełnomocnik wykazał, że uchybił terminowi wniesienia skargi bez swojej winy. Okoliczności przedstawione we wniosku nie mogą wywrzeć skutku w postaci przywrócenia terminu do dokonania wnioskowanej czynności.
Zażalenie na powyższe postanowienie z dnia 27 maja 2024 r. wniósł skarżący, zaskarżając je w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu postanowieniu pełnomocnik skarżącego zarzucił naruszenie:
1) art. 87 § 2 w powiązaniu z art. 86 § 1 i art. 53 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935, dalej zwanej P.p.s.a.) przez błędne przyjęcie, że:
a) złożenie przez pełnomocnika czterech zaświadczeń lekarskich, w tym zaświadczeń wydanych przez lekarza sądowego stwierdzające niezdolność do wykonywania pracy zawodowej nie jest wystarczające dla uznania, że pełnomocnik nie miał w okresie objętym zaświadczeniem możliwości świadczenia czynności zawodowych oraz że ze wskazanej wyżej dokumentacji medycznej nie wynika aby stan zdrowia pełnomocnika uniemożliwiał terminowe dokonanie czynności;
b) przeszkody uniemożliwiające wniesienie skargi w terminie powinny istnieć przez cały czas biegu terminu przewidzianego dla czynności procesowej, a także w konsekwencji, że do wzorca należytej staranności wymaganej dla profesjonalnego pełnomocnika należy dokonywanie czynności procesowych w niewskazanych w ustawie terminach;
c) w niniejszej sprawie, aby nie uchybić terminowi na wniesienie skargi, pełnomocnik skarżącego powinien był dokonać tej czynności przed dniem 1 stycznia 2024 r.;
2) art. 86 § 1 P.p.s.a. przez błędne przyjęcie, że pełnomocnik skarżącego nie uzasadnił w dostatecznym stopniu okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminowi, podczas gdy wniosek o przywrócenie terminu zawierał dokumentację medyczną, w której stwierdzono wprost niezdolność do pracy pełnomocnika skarżącego z powodu chorób - zakażenia Covid -19 i zapalenia górnych dróg oddechowych;
3) polegające na błędnym ustaleniu stanu faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia przez nieustalenie, że pełnomocnik skarżącego nie był w stanie dokonać czynności w terminie i tym samym nie ponosi winy w uchybieniu terminowi, w sytuacji gdy z dokumentacji medycznej wynika, że w okresie od 2 do 12 stycznia 2024 r. pełnomocnik był chory na zakażenie COVID-19 oraz zapalenie górnych dróg oddechowych, co uzasadnia przyjęcie, że nie mógł chorując na te choroby, sporządzić skomplikowanego środka zaskarżenia.
W uzasadnieniu zażalenia pełnomocnik skarżącego podniósł, że Sąd pierwszej instancji nie przeprowadził dowodu z opinii biegłego dla wykazania, że mimo treści zaświadczeń pełnomocnik mógł sporządzić skargę, w szczególności, że mógł ją sporządzić będąc chorym, ani też nie uznał zaświadczeń lekarskich za sfałszowane. Za nietrafny uznał również zarzut Sądu pierwszej instancji, że uchybił należytej staranności w ten sposób, że nie sporządził skargi wcześniej, tj. przed zachorowaniem. Takie stanowisko Sądu pierwszej instancji jest równoznaczne z wymaganiem od profesjonalnych pełnomocników, żeby dokonywali czynności procesowych, dla których ustawa przewiduje termin już pierwszego dnia terminu, co jest oczywiście pozbawione podstaw (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z 25 sierpnia 1999 r., sygn. akt III CKN 542/99). Ponadto pełnomocnik skarżącego wyjaśnił, że z uwagi na termin, w jakim należało skargę sporządzić, nie miał on możliwości zlecenia sporządzenia skargi innemu pełnomocnikowi. Termin ten upływał w dniu 5 stycznia 2024 r., na kilkanaście dni poprzedzających ten termin przypadał okres Świąt Bożego Narodzenia i czas po tych świętach, a przed Nowym Rokiem. Doświadczenie życiowe wskazuje, że w tym okresie przypadają liczne wyjazdy, w celu spędzenia świąt z rodzinami, a także wyjazdy wypoczynkowe w okresie po Bożym Narodzeniu, przed Nowym Rokiem i tuż po nim. Pełnomocnik skarżącego, chory od 2 stycznia 2024 r., nie miał nawet komu zlecić sporządzenia skargi, pomijając już to, że musiałby, będąc poważnie chorym, przekazać akta sprawy i udzielić wskazówek. W tym stanie rzeczy uznanie przez Sąd pierwszej instancji, że choroba pełnomocnika nie uprawdopodabnia braku winy w uchybieniu terminowi jest błędne.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 i art. 87 § 2 P.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu, a we wniosku należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Zasadnicze znaczenie dla uznania zasadności wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że uchybienie terminowi nie nastąpiło z winy strony. Dla takiej oceny konieczne jest nie tylko dokonanie analizy okoliczności podnoszonych przez stronę we wniosku, lecz również całości okoliczności sprawy.
Pełnomocnik skarżącego jako przyczynę uchybienia terminu wskazał chorobę, uniemożliwiającą sporządzenie skargi i jej wniesienie. Wbrew twierdzeniom Sądu pierwszej instancji, pełnomocnik dostatecznie uprawdopodobnił okoliczności wskazujące na brak winy w terminowym wniesieniu skargi. Okoliczność ta została nie tylko uwiarygodniona, ale także wykazana zaświadczeniami lekarskimi, w tym również sporządzonymi przez lekarza sądowego, według których w okresie od 2 do 9 stycznia 2024 r. pełnomocnik skarżącego był chory (Inne ostre zakażenia górnych dróg oddechowych o umiejscowieniu mnogim i Wieloukładowy zespół zapalny powiązany z COVID-19). Z zaświadczenia lekarskiego wynika, że w powyższym okresie pełnomocnik skarżącego powinien leżeć, a więc - z uwagi na stan zdrowia - nie powinien podejmować czynności zawodowych. Z kolejnego zaś świadczenia lekarskiego z dnia 8 stycznia 2024 r. wynika natomiast, że pełnomocnik skarżącego w okresie od 10 do 12 stycznia 2024 r. także był chory (Wieloukładowy zespół zapalny powiązany z COVID-19).
Zgodzić się należy z Sądem pierwszej instancji, że od profesjonalnego pełnomocnika można i należy oczekiwać zachowania podwyższonego miernika staranności przy dokonywaniu czynności procesowych. Pełnomocnik powinien tak zorganizować pracę, w tym urządzić sposób funkcjonowania własnej kancelarii, aby czynności podejmowane były terminowo, w szczególności te, których skuteczność uzależniona jest od zachowania ustawowego terminu. Doświadczenie wskazuje, że czasem z powodu nadzwyczajnych okoliczności, pomimo właściwej organizacji pracy, podjęcie w terminie czynności związanych z wypełnieniem udzielonego przez stronę pełnomocnictwa do prowadzenia sprawy może okazać się utrudnione lub nawet czasowo wyłączone.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd wyrażony w orzecznictwie, że jeżeli przyczyną uchybienia terminu była nagła choroba pełnomocnika uniemożliwiająca, w ocenie lekarza, wykonywanie obowiązków zawodowych poprzez stwierdzenie, że jest on niezdolny do pracy, to dokonanie przez sąd orzekający oceny odmiennej wymagałoby istnienia dowodu pochodzącego od osoby posiadającej wiedzę specjalną albo wykazanie fałszu dokumentu - co do treści lub formy wraz z konsekwencjami wykrycia czynu karnego (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2017 r., sygn. akt II OZ 1400/17, postanowienie Sądu Najwyższego z 12 maja 2006 r., sygn. akt V CZ 29/06 (to ostatnie wydane wprawdzie na gruncie art. 168 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego, obecnie Dz. U. z 2023 r. poz. 2760, ze zm., zawierającego jednakże niemal identyczną treść jak art. 86 § 1 P.p.s.a.).
Jeśli więc w rozpoznawanej sprawie przyczyną uchybienia terminu była choroba pełnomocnika, która w ocenie lekarza wymagała leżenia, to uznać należy, że uniemożliwiła mu wykonywanie obowiązków zawodowych, nie tylko nadanie skargi, ale również jej sporządzenie.
Należy również wskazać, że okres pandemii charakteryzował się wyjątkowymi obostrzeniami oraz ograniczeniami, wynikającymi z potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa zdrowia publicznego. W owym okresie w przypadku wystąpienia symptomów chorobowych, zalecano izolację w warunkach domowych oraz obserwację swojego stanu zdrowia, co też (jak wynika ze stanu faktycznego sprawy) pełnomocnik skarżącego uczynił.
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska Sądu pierwszej instancji, że przeszkoda uniemożliwiająca wniesienie skargi w terminie musi istnieć przez cały czas biegu terminu przepisanego dla dokonania danej czynności. Taki wymóg nie wynika z przepisów ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Rację ma pełnomocnik skarżącego, że nie można wymagać od profesjonalnych pełnomocników, żeby dokonywali czynności procesowych, dla których ustawa przewiduje termin z ostrożności już pierwszego dnia terminu. Naczelny Sąd Administracyjny popiera w pełni pogląd Sądu Najwyższego zawarty w postanowieniu z 25 sierpnia 1999 r., sygn. akt III CKN 542/99 (LEX nr 527115), że jeśli ustawa stanowi, że czynność procesową można dokonać w określonym terminie, to samo zwlekanie z dokonaniem tej czynności do ostatniej chwili nie może być poczytane za uchybienie wywołujące negatywne skutki procesowe dla strony, np. w zakresie przywrócenia terminu. O dopuszczalności tego przywrócenia decyduje uprawdopodobnienie braku winy strony w uchybieniu terminu. O braku winy w niedokonaniu czynności procesowej w terminie z reguły świadczy zaś zdarzenie nagłe, uniemożliwiające dokonanie tej czynności, którego strona nie mogła przewidzieć i zabezpieczyć się przed jego skutkami. Nie znaczy to jednak, by w konkretnej sytuacji o braku winy nie mogło świadczyć zdarzenie, niemające takiej cechy.
W efekcie uznać należy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny niezasadnie odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Pełnomocnik skarżącego podanymi we wniosku o przywrócenie terminu okolicznościami (rozwiniętymi w zażaleniu) dostatecznie uprawdopodobnił brak winy w uchybieniu terminu. Wykazał, zarówno we wniosku, jak i zażaleniu, że jego stan zdrowia stanowił przeszkodę uniemożliwiającą dokonywanie czynności procesowych, w tym sporządzenie i złożenie w terminie skargi względnie zlecenie tych czynności innemu pełnomocnikowi.
W związku z powyższym zaskarżone postanowienie podlega uchyleniu, a wobec uznania przez Naczelny Sąd Administracyjny, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona zachodziły podstawy do zastosowania art. 188 P.p.s.a. i rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi i orzeczenia na podstawie art. 86 § 1 w związku z art. 197 § 1 i 2 P.p.s.a.
Odnosząc się do zawartego w zażaleniu wniosku o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania wywołanego wniesionym zażaleniem stwierdzić należy, że nie może on zostać uwzględniony, bowiem brak jest podstawy prawnej do orzekania przez Naczelny Sąd Administracyjny o zwrocie takich kosztów między stronami w postępowaniu zażaleniowym, w szczególności podstawy takiej nie stanowią przepisy art. 203 i art. 204 P.p.s.a.