Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III OSK 336/24

Sądy administracyjne2025-01-15
Sygnatura
III OSK 336/24
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2025-01-15
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Olga Żurawska - MatusiakPaweł MierzejewskiPrzemysław Szustakiewicz

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Olga Żurawska-Matusiak Sędziowie: Sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz Sędzia del. WSA Paweł Mierzejewski (spr.) Protokolant: Starszy asystent sędziego Magdalena Zając po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 15 września 2023 r. sygn. akt II SA/Kr 768/23 w sprawie ze skargi S. M. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 20 lipca 2018 r. nr DSE3-K0383-KT48-42/18 w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę kasacyjną. UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 15 września 2023 r., sygn. akt II SA/Kr 768/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, po rozpoznaniu na rozprawie sprawy ze skargi S. M. (dalej "skarżący") na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie (dalej jako "organ") z dnia 20 lipca 2018 r. nr DSE3-K0383-KT48-42/18 w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich, oddalił skargę. W uzasadnieniu wydanego wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, że decyzją z dnia 7 listopada 2014 r., utrzymaną w mocy decyzją z dnia 8 stycznia 2015 r. organ odmówił przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 22 maja 2015 r., sygn. akt II SA/Kr 243/15, uchylił wydane w sprawie decyzje i nakazał przeprowadzenie dodatkowego postępowania dowodowego. Zdaniem Sądu meriti, wbrew twierdzeniom organu, zgromadzony w sprawie dotychczas materiał dowodowy jest niepełny i nie daje podstaw do wyprowadzenia stanowczego wniosku, że skarżący nie spełnia przesłanek ustawy o kombatantach. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Reprezentowanych w Warszawie decyzją z dnia 7 lutego 2017 r. wydaną na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 5 oraz art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 1255), dalej "ustawa o kombatantach", ponownie odmówił przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich. Ponownie rozpatrując sprawę, organ stwierdził, że złożony przez skarżącego wniosek nie może zostać uwzględniony. Skarżący podnosił, że jesienią 1955 r. wstąpił do organizacji o nazwie "[...]". Działał z L. R. P. oraz A. G. pod dowództwem [...] W. S. Organ ustalił, że wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 9 kwietnia 1959 r., sygn. akt "Dor" IV K98/57, skarżący został skazany za udział w napadach rabunkowych na sklep w B. i listonoszkę w S. Następnie Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, biorąc pod uwagę zeznania skarżącego i L. P., że czyny, za które S. M. został skazany były związane z działalnością w organizacji niepodległościowej (postanowienie z dnia 28 października 2013 r., sygn. akt III Ko 482/12). Kwerenda archiwalna przeprowadzona na wniosek organu orzekającego, w Instytucie Pamięci Narodowej (IPN), zakończyła się wynikiem negatywnym. IPN nie odnalazł materiałów archiwalnych dotyczących działalności w latach 1955-1959 w K. i okolicach organizacji niepodległościowej "[...]". Nie odnalazł również materiałów dotyczących działalności osoby o nazwisku (pseudonimie) [...] W. S. Odnalezione w IPN dokumenty dotyczące A. G. oraz R. ([...]) P.-K. nie potwierdzają działalności tych osób w organizacji niepodległościowej. Organ wskazał, że Sąd Okręgowy w Krakowie udostępnił zeznania L. P. występującego jako świadek w sprawie o unieważnienie wyroku skazującego S. M. za napady rabunkowe. Świadek zeznał, że napady, których dokonał ze skarżącym były inspirowane przez osobę znaną jako [...] W. S.. M. S. odbierał i dzielił zdobyte w napadach pieniądze. Świadek, po przekazaniu mu w latach 50-tych pieniędzy pochodzących z napadu, nie miał kontaktu z [...] S. Przeświadczenie o szlachetnych intencjach [...] S. opierał wyłącznie na swoim przekonaniu. Organ stwierdził, że brak jest dowodów potwierdzających służbę skarżącego w organizacji stawiającej sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej (zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach). Z powyższą decyzją nie zgodził się skarżący, wnosząc o ponowne rozpoznanie sprawy. Decyzją z dnia 27 lipca 2018 r. nr DSE3-K0383-KT48-42/18 Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 1257), dalej "k.p.a.", oraz art. 1 ust. 2 pkt 5 i art. 22 ust. 1 ustawy o kombatantach, utrzymał w mocy decyzję własną z dnia 7 lutego 2017 r. W motywach wydanego rozstrzygnięcia organ wskazał, że kwerenda archiwalna przeprowadzona na wniosek organu orzekającego w IPN zakończyła się wynikiem negatywnym. IPN nie odnalazł materiałów archiwalnych dotyczących działalności w latach 1955-1959 w K. i okolicach organizacji niepodległościowej "[...]". IPN nie odnalazł również materiałów dotyczących działalności osoby o nazwisku (pseudonimie) [...] W. S. Odnalezione w IPN dokumenty dotyczące A. G. oraz R. ([...]) P.-K. nie potwierdzają działalności tych osób w organizacji niepodległościowej. Organ przytoczył zeznania S. M. złożone w dniu 6 lutego 2014 r. w Urzędzie Miasta w W., jak również zeznania złożone przed Sądem Okręgowym w dniu 11 października 2012 r. Przedstawił także zeznania L. R. P. występującego jako świadek w sprawie o unieważnienie wyroku skazującego S. M. przed Sądem Okręgowym, złożone w dniu 27 lutego 2013 r. Organ zwrócił uwagę na rozbieżności w oświadczeniach S. M. i L. P. Skarżący wskazywał bowiem wielokrotnie, że kontakt z [...] S. uzyskał przez matkę P. i to właśnie przez niego został wciągnięty w szeregi organizacji. Świadek miał się spotykać z [...] S., A. G. oraz skarżącym i rozmawiać na temat wolnej Polski. Ponadto rozrzucali ulotki pozyskiwane od [...] S. P. wskazał także, że to [...] S. podsunął im myśl o napadzie na listonoszkę oraz wskazał sklep [...] w B. jako miejsce ewentualnego napadu. Po raz kolejny w zeznaniach świadka i strony pojawia się rozbieżność, gdyż w świetle zeznań S. M. zapoznał się on z A. G. dopiero w 1958 r. i to właśnie G. wskazał sklep jako miejsce napadu. Nieścisłość pojawia się także w kwestii podziału pieniędzy uzyskanych z kasy sklepowej. Według P. przekazał on pieniądze [...] S., który część pozostawił sobie, a część rozdał uczestnikom napadu. O [...] S. świadek wiedział jedynie, że miał stopień [...] i że wcześniej dowodził oddziałem partyzanckim walcząc z [...]. Świadek wskazał także, że byli traktowani przez [...] "jak szeregowcy", nie mieli żadnych rang i stopni. Także w tym wypadku pojawiła się sprzeczność, gdyż skarżący oświadczył, że wszyscy członkowie "trójki" mieli stopnie wojskowe, a nawet awansowali w trakcie działalności. R. P. nie wiedział także, czy "[...]" była częścią jakiejkolwiek większej organizacji. Według wiedzy świadka organizacja miała dokonać tylko tych dwóch napadów i więcej tego typu działań nie podejmowano. Organ podkreślił zatem, że w trakcie przesłuchania w październiku 2012 r. skarżący stwierdził, że w 1957 r. miał dokonać wraz z R. P. dwóch napadów na konwojentów bankowych w K., co stanowi kolejną rozbieżność co do przebiegu zdarzeń. Świadek stwierdził także, że w czasie przesłuchania odniósł "wrażenie, że funkcjonariusze UB nie traktują tych zdarzeń jako czyny kryminalne, ale jako sprawę polityczną. P. wykluczył, że S. był oszustem i wykorzystywał ich wiarę w ideały do tego, by pozyskiwać pieniądze z napadów. Świadek nie miał kontaktu z [...] S. po przekazaniu mu w latach 50-tych pieniędzy pochodzących z napadu. Przeświadczenie o szlachetnych intencjach [...] S. opierał wyłącznie na swoim przekonaniu oraz informacjach uzyskanych od niego samego. W trakcie przeprowadzonego postępowania skarżący przedstawił także oświadczenie H. G. z 3 grudnia 2014 r., która stwierdziła, że w latach 1953-1957 miała otrzymywać od skarżącego ulotki o treści antykomunistycznej z napisem "[...]" oraz czasopisma i książki wydawane przez środowiska polonijne na zachodzie. Informacje o otrzymywaniu od skarżącego w latach 1955-1957 ulotek i plakatów z podpisem "[...]" potwierdził także R. B. w oświadczeniu z dnia 4 grudnia 2014 r. Organ zauważył, że świadkowie potwierdzili jedynie otrzymywanie ulotek, plakatów, książek i czasopism od skarżącego, a nie służbę skarżącego w organizacji niepodległościowej w myśl art. 1 ust.2 pkt 5 ustawy o kombatantach. W skardze kierowanej do WSA w Krakowie w dniu 30 stycznia 2015 r. S. M. potwierdził, że nie informował świadków o swojej działalności konspiracyjnej. Organ podał również, że realizując zalecenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie zawarte w wyroku z dnia 22 maja 2015 r., sygn. akt II SA/Kr 243/15, biorąc pod uwagę dodatkowe wyjaśnienia skarżącego, wystąpił do IPN z prośbą o sprawdzenie, czy w ich zasobach archiwalnych znajdują się informacje dotyczące żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych o nazwisku W. S. (być może nazwisko fałszywe), który w czasie swojej działalności używał pseudonimów "[...]", "[...]", "[...]" i miał być [...] oraz dowódcą oddziału NSZ już w latach 1943-1948. W latach 1945-1947 oddział S. vel [...] miał walczyć głównie z bandami UPA w Bieszczadach i Beskidzie Niskim. Organ przekazał również informacje podawane w tym zakresie przez skarżącego. W odpowiedzi z dnia 28 marca 2018 r. IPN stwierdził, że w toku kwerendy nie odnalazł żadnych dokumentów wytworzonych przez organy bezpieczeństwa państwa lub struktury i formacje komunistycznego resortu spraw wewnętrznych, które zawierają informacje na temat W. S. Odnaleziono natomiast nieznane wcześniej materiały operacyjne Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w W. oraz materiały sprawozdawcze Referatów Służby Bezpieczeństwa w W. i S. B. z lat 1958-1959, które zawierają informacje wskazujące na to, że S. M. wspólnie z R. L. P. vel K. i A. E. G. tworzyli grupę zbrojną rozpracowaną w toku działań operacyjnych przez pion kryminalny MO. Odnalezione materiały nie zawierają informacji wskazujących na niepodległościowy charakter tej grupy, a także informacji wskazujących na to, że miałaby ona stanowić część większego ugrupowania. Przeprowadzona przez IPN kwerenda objęła dokumenty zgromadzone w zasobach archiwalnych tej instytucji, zasobach Komendy Wojewódzkiej Policji w K. oraz archiwach sądowych. Ponadto IPN uwzględnił informacje zawarte w publikacji S. M. "Ostatni żołnierze [...] B." oraz informacje przekazane przez niego w oświadczeniach przekazanych do zasobów IPN w dniu 5 października 2017 r. Na podstawie informacji uzyskanych od Prezesa Sądu Rejonowego w Chrzanowie ustalono także, że brak jest dokumentów potwierdzających postrzelenie S. M. w J. w 1957 r. Organ wskazał, że zasobach IPN znajdują się sprawozdania kwartalne [...] Referatu ds. Bezpieczeństwa w W. z lat 1956-1963 dotyczące badanych przez te jednostki zagrożeń dla systemu władzy komunistycznej w rejonach ich działania, m.in. istniejących organizacji niepodległościowych. Odnaleziono wzmianki dotyczące napadów rabunkowych w tym czasie: sprawozdanie Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w S. z dnia 30 grudnia 1958 r. (akta o sygnaturze IPN Kr 027/1, t.1, strony 126-127), sprawozdanie Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w S. z dnia 1 kwietnia 1959 r. (akta o sygnaturze IPN Kr 027/1, t.2, strona 5) oraz sprawozdanie Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w W. z dnia 30 grudnia 1958 r. (akta o sygnaturze IPN Kr 029/1, t. 19, strona 218), ale dotyczą one jedynie informacji o dokonanych napadach na sklep GS i na pracownicę urzędu pocztowego, prowadzonym śledztwie, ujęciu sprawców oraz odnalezieniu u nich broni skradzionej z wojska. Brak jakichkolwiek wzmianek, że służba bezpieczeństwa uznała sprawców napadu za członków organizacji niepodległościowej. Zupełnie inaczej przebieg śledztwa i jego ustalenia opisywał natomiast S. M. w swojej książce: "Ostatni żołnierze [...] B. - wspomnienia" (sygn. akt IPN Kr 758/1, str. 59). Organ wskazał, że materiały operacyjne dotyczące napadów rabunkowych na sklep spółdzielczy w B. oraz na pracownicę Urzędu Pocztowego w S. z lat 1958-1959 dotyczą przeprowadzonego śledztwa oraz ustaleń dokonanych przez MO: w tym wartości zdobytych łupów i podziału kwot z napadów oraz na co zostały przeznaczone pieniądze z nich uzyskane. W aktach na stronie 231 znajduje się między innymi wzmianka, że w śledztwie pozyskano informacje od Tajnego Współpracownika SB o pseudonimie "[...]". Wynika z nich jedynie, że napady miały charakter wyłącznie rabunkowy. Organ zwrócił uwagę na kolejną rozbieżność w oświadczeniach skarżącego. W trakcie przesłuchania, które odbyło się przed Sądem Okręgowym w Krakowie w dniu 11 października 2012 r. S. M. oświadczył, że organizacja do której miał należeć została zdekonspirowana przez znajomego J. M., który był członkiem ORMO. Wprawdzie w aktach śledztwa (sygnatura IPN KR 771/1, str. 232, str. 242) pojawia się nazwisko J. M., jednak został on przesłuchany jedynie w charakterze świadka na okoliczność wysłania telegramu, który miał ściągnąć L. P. z K. w celu dokonania napadu. Ponadto organ zaakcentował, że w trakcie przeprowadzonego postępowania skarżący wskazywał, że większa część pieniędzy uzyskanych z obu napadów miała trafić do [...] S. Pomijając kwestie dotyczące zasadności rozdzielania części pieniędzy, które miały być przeznaczone wyłącznie na cele działalności organizacji, między osoby dokonujące napadów, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podkreślił, że MO w trakcie śledztwa ustaliło w jaki sposób wykorzystane zostały pieniądze zrabowane w sklepie GS i urzędniczce poczty. W akcie oskarżenia przeciwko sprawcom z dnia 21 marca 1959 r. znalazły się informacje dotyczące skradzionych kwot i towarów. W przypadku sklepu GS w B. była to gotówka i towary o łącznej wartości 10.912 złotych. Natomiast w napadzie na urzędniczkę poczty skradziona kwota wyniosła 145.500 złotych. W trakcie przeprowadzonych rewizji w mieszkaniach podejrzanych odnaleziono ponad 40.000 złotych w gotówce oraz zakupione za zrabowane pieniądze towary: m.in. motor marki Jawa, zegarki, radia, telewizor. Mało prawdopodobne, by organa ścigana w tym czasie nie zwróciły uwagi na zniknięcie znaczących kwot. IPN przesłał także kserokopię pisma skarżącego z dnia 28 lutego 2018 r. dotyczącą jego uwag na temat zgromadzonego materiału dowodowego znajdującego się w zasobach IPN. Organ zwrócił uwagę, że skarżący, poza własnym oświadczeniem, nie przedstawił żadnych dowodów. W aktach paszportowych skarżącego znajduje się jedynie informacja o uzyskaniu paszportu w marcu 1989 r. Organ wskazał także, że z IPN uzyskano także całość akt o unieważnienie wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 9 kwietnia 1959 r., sygn. akt "Dor" IV K98/57. Znajduje się w nich m.in. wniosek skarżącego z dnia 3 czerwca 2012 r. w którym także znajdują się odmienne twierdzenia. S. M. podał bowiem, że w listopadzie 1954 r. w trakcie pracy w N. H. został zwerbowany przez R. P. do organizacji "[...]", a polecenia miał otrzymywać od jego matki. Jesienią 1957 r. (po zwolnieniu z wojska) skontaktował się z nim P. i z polecenia S. wzięli udział w napadach na konwojentów niosących pieniądze do banku na terenie K. W drugiej połowie roku (skarżący nie precyzuje którego) zwerbował do organizacji kuzyna A. G. Napadli na sklep wybrany przez niego sklep GS w B. Towar zabrali dla siebie, a pieniądze przeznaczyli na cele organizacji. Kolejny napad miał miejsce na konwojentkę urzędu pocztowego. Tym razem pieniądze podzielili w następujący sposób: strona i G. po 3 tysiące, a reszta podzielona została między P. i S., który osobiście podziękował skarżącemu. W trakcie postępowania sądowego z 2012 r. usiłowano uzyskać z instytucji archiwalnych (OBUiAD w K., Komenda Główna Straży Granicznej, Centralne Archiwum Wojskowe, Archiwum Akt Nowych) dokumenty potwierdzające istnienie organizacji oraz osoby [...] S. Kwerendy przyniosły wynik negatywny. Organ zauważył, że w aktach IPN w Katowicach (sygn. akt IPN Kr 760/1 III Ko 482/12) znalazły się też zapisy, z których wynika, że S. M. został upoważniony do tajemnicy państwowej przez Wydział "C" Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w B. w listopadzie i grudniu 1987 r. Zdaniem organu wątpliwe jest, aby osoba, co do której powstały podejrzenia o prowadzenie działalności opozycyjnej, została dopuszczona przez służby bezpieczeństwa do tajemnicy państwowej. Z wyjaśnień skarżącego złożonych w sprawie dotyczącej unieważnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 4 marca 1960 r. (sygn. akt IV K 267/59) wynika, że w jego sprawie wyodrębniono odrębne postępowanie dotyczące posiadania broni i latem 1959 r. został skazany na 6 lat za nielegalne posiadanie broni i używanie jej podczas akcji, a w maju 1960 r. został w jego sprawie wydany wyrok łączny 12 lat więzienia. W trakcie postępowania o unieważnienie udało się odnaleźć akt oskarżenia z 23 lipca 1957 r., w którym znalazły się zapisy o skazaniu skarżącego wyrokiem Sądu Powiatowego w C. z dnia 30 lipca 1957 r. za przestępstwo z art. 133 § 1 k.k. na osiem miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na 2 lata oraz zapisy z repertorium Sądu Okręgowego potwierdzające skazanie skarżącego na 6 lat pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 4 § 1 małego kodeksu karnego (nielegalne posiadanie broni). W sprawie skarżącego orzeczono ponadto wyrokiem Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 5 września 2014 r. (sygn. akt III Ko 856/13) odszkodowanie na mocy art. 8 ust. 1 i art. 13 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego odszkodowanie w wysokości 56.100 złotych i zadośćuczynienie za doznaną krzywdę na kwotę 45.000 zł., łącznie 101.100 zł. Ponadto wyrokiem z dnia 2 lutego 2016 r., sygn. akt VI Ko 11/15 Sąd Okręgowy w Krakowie orzekł odszkodowanie na mocy art. 8 ust. 1 i art. 13 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego odszkodowanie w wysokości 145.980 zł oraz zadośćuczynienie w wysokości 108.000 zł, łącznie 253.980 zł. Organ podkreślił, że Sąd Okręgowy w Krakowie, wydając w dniu 28 października 2013 r., sygn. akt III Ko 482/12 postanowienie o stwierdzeniu nieważności wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 9 kwietnia 1959 r., nie dysponował dokumentami odnalezionymi obecnie w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej. Co ważne, w sprawie L. P. ustalono, że nigdy nie ubiegał się o przyznanie uprawnień przewidzianych w przepisach ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego z tytułu służby w organizacji niepodległościowej. W trakcie przeprowadzonego postępowania udało się ustalić, że świadek otrzymał decyzję o przyznaniu uprawnienia do świadczenia pieniężnego przewidzianego w ustawie z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (tekst jedn. Dz. U. z 2014 poz. 1001) z tytułu pobytu na deportacji. Zdaniem organu samo rozdawanie ulotek o których wspomnieli świadkowie nie oznacza, że skarżący był członkiem organizacji niepodległościowej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach. W trakcie przeprowadzonego postępowania dowodowego nie udało się uzyskać żadnych dokumentów, dotyczących organizacji "[...]". Tym samym organ nie miał możliwości weryfikacji stwierdzeń skarżącego, co do działalności w tej organizacji. Organ zwrócił uwagę na rozbieżności w oświadczeniach skarżącego i L. R. P., co do ważnych elementów pozwalających na uznanie, że S. M. pełnił służbę w myśl powołanego przepisu, takich jak złożenie przysięgi wojskowej lub nadanie stopnia wojskowego. Organ ocenił, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na uznanie, że skarżący pełnił służbę w organizacji niepodległościowej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach. W zeznaniach skarżącego, świadka oraz w uzyskanych w trakcie ostatniej kwerendy w IPN dokumentach archiwalnych pojawiły się rozbieżności i sprzeczności, które nie pozwalają na ustalenie, czy skarżący spełnia przesłanki wskazane w ustawie. Brak jakichkolwiek materiałów archiwalnych nie pozwala na zweryfikowanie, czy organizacja ta spełnia przesłanki zawarte w ustawie o kombatantach. Organ zaznaczył, że Sąd Okręgowy nie badał działalności skarżącego pod kątem służby w organizacji niepodległościowej w myśl przepisów ustawy o kombatantach. S. M. nie zgodził się z decyzją Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Reprezentowanych w Warszawie i wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Skarżący zarzucił, że uzasadnienie decyzji "jest tak pogmatwane, że trudno zorientować się o co w nim tak naprawdę chodzi". Skarżący ponownie przedstawił swoją wersję wydarzeń. Wskazał, że o unieważnienie wyroku z 1959 r. zwrócił się dopiero w 2013 r., gdyż do roku 2005 r. przebywał zagranicą. W 2005 r. przekazał do IPN-u kronikę działalności NSZ od lipca 1947 do 1947 r. i inne posiadane dokumenty. Zgromadzenie materiałów zabrało IPN-owi 4 lata, po tym okresie został poinformowany przez J. K. "że wszystko się odnalazło, ale nie wszystko może udostępnić". Skarżący wskazał, że na chwilę obecną nie dysponuje powyższym listem, ale po jego otrzymaniu zamierza go opublikować. Po ciężkiej chorobie w 2013 r. wystąpił do sądu, ale wtedy okazało, że cała dokumentacja zaginęła. Omawiając zeznania R. P. skarżący wskazał, że stając przed Sądem Okręgowym świadek był bardzo chory i niewiele pamiętał, stąd pomylił mu się S. z G. Rozbieżności w zakresie podziału zrabowanej kwoty również są bez znaczenia, albowiem wynikają one z faktu, że nie liczyli się z aresztowaniem, stąd nie uzgodnili wersji. Skarżący przedstawił także posiadane informacje na temat [...] "B." i jego rodziny. Odnosząc się do twierdzeń zaskarżonej decyzji, że w 1987 r. został dopuszczony do tajemnicy państwowej skarżący wskazał, że sądy dwukrotnie odmawiały zatarcia karalności we wcześniejszym niż ustawowym terminie. Ponadto powołał się na poparcie lokalnej społeczności przy warunkowym zwolnieniu (co świadczy o tym, że nie był zwykłym bandytą) oraz trudności w kontunuowaniu edukacji (a to również w związku z działalnością ojca w czasie II wojny światowej). Skarżący, odnosząc się do kwestii skazania go za przestępstwo określone w art. 133 § 1 k.k. oraz postrzelenia go przez milicjanta, opisał okoliczności, w jakich miało to miejsce. Według skarżącego Sąd Okręgowy w 2013 r. dysponował dowodami potwierdzającymi te fakty. W wyniku postrzelenia został kaleką. W ocenie skarżącego z IPN-u zniknęła cała dokumentacja dotycząca jego osoby jak i działalności organizacji. Zdaniem skarżącego zarzucenie mu w 1957 r. działalności kryminalnej a nie politycznej, wynikało z faktu, że po dojściu W. G. do władzy w 1956 r. próbowano przekonać państwa zachodnie, że w Polsce jest wolność słowa. Odtąd sprawcy kradzieży mienia państwowego byli uważani za przestępców gospodarczych, nawet jeżeli ich działalność była polityczna. Skazanie miało miejsce w trybie doraźnym, skarżący pozbawiony był pomocy obrońcy, nie było możliwości odwołania się od wyroku. Końcowo skarżący podał, że świadek R. B. nie miał żadnej wiedzy na temat jego działalności antykomunistycznej. Taką wiedzę miała H. G. W odpowiedzi na skargę Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał stanowisko w sprawie. Wyrokiem z dnia 8 lutego 2019 r., sygn. akt II SA/Kr 1208/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę jako bezzasadną. W wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 26 maja 2023 r., sygn. akt III OSK 2332/21, uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Krakowie. W uzasadnieniu wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że stwierdzona nieważność postępowania (art. 183 § 2 pkt 5 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi) powoduje brak możliwości odniesienia się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, ponieważ ocena wydanego wyroku w nieważnym postępowaniu staje się bezprzedmiotowa, jeżeli niezależnie od jej wyniku orzeczenie podlega uchyleniu. Oddalając skargę opisanym na wstępie wyrokiem z dnia 15 września 2023 r., sygn. akt II SA/Kr 768/23, Sąd pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z przepisem art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej "P.p.s.a.", ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Przepis art. 153 P.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej, ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Ocena ta może się odnosić zarówno do przepisów prawa materialnego jak i procesowego. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych. W przypadku zaskarżenia do sądu administracyjnego decyzji zapadłej w wyniku uprzedniego wydania przez sąd wyroku kasacyjnego i wyrażeniu w nim wiążącej oceny prawnej, ponownie rozpoznając sprawę sąd administracyjny obowiązany jest do dokonania kontroli, czy organ administracji prawidłowo uwzględnił wytyczne zawarte w poprzednim wyroku. Podporządkowanie się wytycznym sądu i wyrażonej przezeń ocenie prawnej jest bowiem głównym kryterium poprawności nowowydanej decyzji. Sąd pierwszej instancji odnotował, że w wyroku o sygn. II SA/Kr 243/15 WSA w Krakowie wytknął organowi, że nie zwracał się o przeprowadzenie kwerendy w archiwum IPN oraz że ograniczył się do przeprowadzenia dowodu tylko z części akt sprawy III Ko 482/12, toczącej się przed Sądem Okręgowym w Krakowie Wydział III Karny, co spowodowało, że nie dysponował zeznaniami świadka L. P. oraz dopuszczonym na posiedzeniu w dniu 11 października 2012 r. dowodem z posiadanych akt IPN. Zdaniem Sądu meriti analiza przedłożonych akt administracyjnych wskazuje, że braki te zostały uzupełnione, co oznacza, że organ zastosował się do wiążącej oceny prawnej wyrażonej przez sąd. Sąd pierwszej instancji wskazał dalej, że podstawą materialnoprawną zaskarżonej decyzji był przepis art. 1 ust. 2 pkt 5 oraz art. 22 ust. 1 (Sąd pierwszej instancji wskazał błędnie "art. 22 § 1 ustawy o kombatantach" – uwaga Naczelnego Sądu Administracyjnego). Zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt 5 tej ustawy za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych na terytorium Państwa Polskiego w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r. oraz w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) do dnia 21 października 1963 r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia "pełnienie służby". Sąd meriti, uwzględniając utrwalone orzecznictwo sądów administracyjnych, wyjaśnił, że pełnienie służby oznacza prowadzenie działalności w sposób stały, zorganizowany, w ściśle określonej strukturze organizacyjnej ukształtowanej na sposób wojskowy, z zachowaniem wojskowej dyscypliny, podporządkowania i tajemnicy. Pełnienie służby powinno mieć postać systematycznej działalności w ramach polskich podziemnych formacji wojskowych i organizacji. Za nieodzowny element, pozwalający na stwierdzenie pełnienia służby w ramach zorganizowanej struktury, uznaje się uprzednie złożenie przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego, jak również wykonywanie obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych i podleganie regułom odpowiedzialności ukształtowanej na wzór wojskowy. Natomiast samo pomaganie podziemnym formacjom wojskowym lub organizacjom niepodległościowym, bez przynależności do określonej formacji lub organizacji, uznać należy za działanie, które nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między pełnieniem służby a działaniem na rzecz podziemnych formacji wojskowych lub organizacji niepodległościowych występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej osoby pełniące służbę. W ocenie Sądu pierwszej instancji dla zastosowania tego przepisu musi zostać wykazane, że w określonym okresie i na określonym terytorium osoba starająca się o status kombatanta pełniła służbę (rozumiejąc tę działalność w sposób wyżej opisany) w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych, jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej. Stosownie do art. 22 ust. 1 ww. ustawy Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych orzeka, w drodze decyzji administracyjnej, o potwierdzeniu działalności kombatanckiej. Decyzję wydaje się na podstawie udokumentowanego wniosku zainteresowanej osoby oraz rekomendacji stowarzyszenia właściwego dla określonego rodzaju działalności kombatanckiej lub represji. Obowiązek wykazania przesłanek uzasadniających przyznanie uprawnień kombatanckich spoczywa zatem na osobie ubiegającej się o te świadczenia. Jednakże wymóg udokumentowania wniosku nie zwalnia organu administracji od obowiązku podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, o czym stanowi przepis art. 7 k.p.a. Zgodnie zaś z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. organ ma obowiązek zebrania całego materiału dowodowego i oceny tego materiału w ramach swobodnej oceny dowodów. Sąd meriti uznał, że organ w prawidłowy sposób zgromadził materiał dowodowy, a jego ocena dokonana została zgodnie z zasadami k.p.a. Rację przyznać należy organowi, że z żadnego zgromadzonego dokumentu nie wynikało istnienie organizacji "[...]" oraz służby w niej S. M., A. G. i L. P. Skoro zatem żadnym dokumentem nie wykazano przesłanek uzasadniających przyznanie S. M. uprawnień kombatanckich, a okoliczności związane z działalnością w organizacji niepodległościowej pochodziły wyłącznie od samego zainteresowanego, konieczna była weryfikacja twierdzeń skarżącego wynikających z jego pism i złożonych zeznań dla oceny ich wiarygodności. Organ w niezwykle drobiazgowy sposób zestawił różne fakty podawane przez skarżącego i jako sprzeczne ze sobą, ocenił je negatywnie. Sąd pierwszej instancji ocenę tę podzielił, wskazując istotne sprzeczności występujące w pismach i zeznaniach skarżącego. Zdaniem Sądu pierwszej instancji materiał dowodowy został wnikliwie oceniony, a z drobiazgowo przeprowadzonej analizy zgromadzonych dowodów, jak i przytoczonych twierdzeń samego skarżącego, wyciągnięty został prawidłowy wniosek, że nie można uznać, aby S. M. pełnił służbę w organizacji niepodległościowej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach. Sąd meriti wskazał, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ podkreślił, że Sąd Okręgowy w Krakowie wydając w dniu 28 października 2013 r., sygn. akt III Ko 482/12 postanowienie o stwierdzeniu nieważności wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 9 kwietnia 1959 r. nie dysponował dokumentami odnalezionymi obecnie w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej. Zaznaczył również odrębność przesłanek niezbędnych dla wydania w oparciu o art.1 ust.1 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego oraz na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach. W pierwszym przypadku wystarczające jest ustalenie, że przypisany czyn był związany z działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego albo orzeczenie wydano z powodu takiej działalności. W drugim – niezbędne jest wykazanie, że ubiegający się o status kombatanta pełnił służbę w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych, jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej. Sąd pierwszej instancji podał, że stosownie do art. 11 P.p.s.a. jedynie ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd administracyjny. Sąd administracyjny nie jest związany ustaleniami zawartymi w uzasadnieniu wyroku karnego, a zatem jest uprawniony do oceny – tak jak innych dowodów w sprawie – ustaleń zawartych w uzasadnieniu wymienionego wyroku. Wprowadzenie do postępowania sądowoadministracyjnego zasady, o jakiej mowa w art. 11, sprawia, że adresatami tej zasady stają się pośrednio organy administracji publicznej, które w kontrolowanej przez sąd administracyjny sprawie czyniły ustalenia faktyczne. Sąd administracyjny jest uprawniony do oceny – tak jak i innych dowodów w sprawie – ustaleń sądu karnego zawartych w uzasadnieniu wyroku. Uzasadnienie nie ma bowiem mocy wiążącej, ponieważ jest jedynie przejawem dochodzenia do rozstrzygnięcia (wskazano wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 27 stycznia 2012 r., sygn. akt II FSK 1307/10 oraz z dnia 25 lipca 2006 r., sygn. akt I FSK 425/05). Z kolei wyrok sądu karnego uniewinniający określoną osobę od zarzutu popełnienia przestępstwa nie jest wiążący; w tym sensie, że sąd administracyjny może zaakceptować ustalenia organu administracji odmienne od tych, które legły u podstaw wydania przez sąd karny wyroku uniewinniającego (wskazano na wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 12 marca 2014 r., sygn. akt I OSK 393/13, z dnia 19 czerwca 2012 r., sygn. akt II OSK 517/11; nadto wskazano wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 2 czerwca 2014 r., sygn. akt I SA/Rz 226/14). Zdaniem Sądu meriti ani organ administracji, ani WSA w Krakowie nie były związane postanowieniem Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 28 października 2013 r., sygn. akt III Ko 482/12 w sprawie uznania za nieważny wyrok z dnia 9 kwietnia1959 r., sygn. "Dor" IV.K.0.98/59. oraz postanowieniem z dnia 17 grudnia 2014 r., sygn. VI. Ko 143/14 w sprawie uznania za nieważny wyrok z dnia 4 marca 1960 r., sygn. IV.K.267/59, zwłaszcza, że po dacie ich wydania uzyskano nowy, istotny materiał dowodowy. W ocenie Sądu pierwszej instancji S. M. razem z R. P. i A. G. tworzyli grupę przestępczą dokonującą napadów rabunkowych na własne potrzeby. Przesądzające w tym zakresie znaczenie mają materiały operacyjne uzyskane przez organ, w tym np. szczegółowe rozliczenie kwoty 145.500 zł zrabowanej podczas napadu na urzędniczkę poczty – zestawienie znalezionej w czasie rewizji gotówki i wartości zakupionych towarów, co wyklucza fakt przekazywania jakichkolwiek pieniędzy (w szczególności 70.000 zł) na potrzeby organizacji. Testem wiarygodności skarżącego było też zadane mu na rozprawie pytanie, czy był w zakładzie poprawczym. S. M. zaprzeczył, podczas gdy zgromadzony przez organ materiał dowodowy potwierdza tę okoliczność. Charakterystyczne jest, że pomimo faktu, że po 1989 r. skarżący miał skontaktować się z kilkoma osobami, które "mniej lub więcej były związane z organizacją" wnioski o uznanie za nieważne wyroków skazujących złożył dopiero wtedy, gdy "został sam ze 100 osobowej organizacji". Końcowo Sąd pierwszej instancji dodał, że również argumenty wskazane w pismach skarżącego, jak i jego pełnomocnika nie dają podstaw do wyrażenia odmiennej oceny niż przedstawiona powyżej. Skarżący wywiódł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając naruszenie: 1. przepisów postępowania, którym uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., poprzez nieuwzględnienie skargi, mimo rażącego naruszenia przez organ przepisów art. 7 i art. 77 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego; - błędnym zastosowaniu art. 151 P.p.s.a., poprzez oddalenie skargi, pomimo istnienia przesłanek do jej uwzględnienia; 2. prawa materialnego, tj. art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez WSA w Krakowie oraz o zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, bowiem koszty te nie zostały opłacone ani w całości, ani w części. Ponadto skarżący kasacyjnie wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, co uzasadnia jej oddalenie. Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r. poz. 935), dalej jako "P.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 P.p.s.a. Nie zachodzi również żadna z przesłanek odrzucenia skargi albo umorzenia postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym, o których mowa w art. 189 P.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli wyroku zaskarżonego skargą kasacyjną. Przed przystąpieniem do oceny zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej odnotować należy, że zgodnie z treścią art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Co istotne, granice skargi kasacyjnej winny być wyznaczane przez stronę skarżącą kasacyjnie w sposób precyzyjny. Obowiązkiem strony składającej środek odwoławczy jest bowiem takie zredagowanie podstaw kasacyjnych, a także ich uzasadnienia, aby nie budziły one wątpliwości interpretacyjnych (zob. w tej materii m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 lutego 2009 r.; sygn. akt II FSK 1688/07). Ważne jest nadto zwrócenie uwagi, że w praktyce orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego nie dochodzi do automatycznego dyskwalifikowania skarg kasacyjnych w sytuacji, gdy zarzuty kasacyjne nie w pełni spełniają wymogi konstrukcyjne określone w art. 176 P.p.s.a., czego potwierdzeniem jest uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09, podjęta w pełnym składzie (publ.: ONSAiWSA z 2010 r. nr 1, poz.1). Naczelny Sąd Administracyjny nie może jednak zasadniczo we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej ani uściślać, bądź w inny sposób ich korygować (zob. w tej materii wyrok Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 27 stycznia 2015 r.; sygn. akt II GSK 2140/13), chyba że umożliwia to powołana choćby niedoskonale podstawa prawna, a wadliwość zarzutu jest możliwa do usunięcia poprzez analizę argumentacji uzasadnienia środka odwoławczego (zob. w tej materii wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 sierpnia 2012 r.; sygn. akt I FSK 1679/11). W sytuacji, kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu winny podlegać zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Przechodząc do oceny zarzutów natury procesowej podniesionych w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. oraz art. 151 P.p.s.a., które zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zostały sformułowane w sposób częściowo wadliwy, wyjaśnić należy, że w przypadku oddalenia skargi można zarzucić sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a albo lit. c P.p.s.a. tylko wówczas, gdy sąd ten stwierdził naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mimo to nie spełnił dyspozycji tej normy prawnej i nie uchylił zaskarżonego rozstrzygnięcia. Natomiast, jeśli z zaskarżonego wyroku wynika, że sąd pierwszej instancji nie dopatrzył się naruszenia takich przepisów, to Naczelny Sąd Administracyjny nie może zarzucić oddalającemu skargę sądowi pierwszej instancji naruszenia zastosowanego unormowania, gdyż rozstrzygnięcie jest zgodne z dyspozycją stosowanej przez wojewódzki sąd administracyjny regulacji prawnej, to jest art. 151 P.p.s.a. Ponadto w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się że wskazane jako naruszone przepisy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c albo art. 151 P.p.s.a., mają charakter ogólny (blankietowy). Przepisy te określają kompetencje sądu administracyjnego w fazie orzekania i nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie, chcąc powołać się na zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, czy też art. 151 P.p.s.a., zobowiązana jest bezpośrednio powiązać omawiane zarzuty z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym – jej zdaniem – Sąd pierwszej instancji uchybił w toku rozpoznania sprawy. Naruszenie tych przepisów jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom, czy to procesowym, czy też materialnym (zob. w tej materii m.in.: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 30 kwietnia 2015 r.; sygn. akt I OSK 1701/14). Mając na uwadze warstwę opisową zarzutów podniesionych w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej wskazać należy, że przepisy powołane w ramach zarzutów naruszenia przepisów postępowania regulują podstawy rozpoznania skargi (jej uwzględnienia z uwagi na naruszenie przez organ przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. oraz jej oddalenia - art. 151 P.p.s.a.) oraz obowiązki organów dotyczących administracyjnego postępowania wyjaśniającego (art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a.; w skardze kasacyjnej przywołano art. 77 k.p.a. bez precyzyjnego wskazania konkretnej jednostki redakcyjnej – uwaga Naczelnego Sądu Administracyjnego). Z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. wynika, że sąd administracyjny uwzględnia skargę w sytuacji stwierdzenia naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia może mieć zatem miejsce w sytuacji, gdy sądowa kontrola wykaże naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Chodzi tu o naruszenie, które skutkuje przyjęciem, że bez jego popełnienia nie doszłoby do wydania rozstrzygnięcia określonej treści. Z kolei z przywołanych w skardze kasacyjnej przepisów k.p.a. wynika, że w toku postępowania organy administracji publicznej zobowiązane są do podejmowania wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy i ocenić na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Autor skargi kasacyjnej naruszenie przepisów postępowania upatruje w tym, że Sąd pierwszej instancji oddalił skargę, mimo naruszenia w zaskarżonej decyzji wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów w zakresie postępowania dowodowego. Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej, Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny zaskarżonej decyzji przez pryzmat wzorców sądowej kontroli i nie stwierdzając uchybień, miał podstawy do zastosowania regulacji zawartej w art. 151 P.p.s.a. Skuteczność zarzutu naruszenia tego przepisu w skardze kasacyjnej zależy - jak wskazano powyżej we wcześniejszych rozważaniach - od wykazania zasadności pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, co w niniejszej sprawie nie nastąpiło. Orzeczenie oddalające skargę nie jest bowiem skutkiem zastosowania jedynie art. 151 P.p.s.a., lecz następstwem ustaleń poprzedzających wydanie wyroku i zastosowania przepisów nakazujących sądowi takie ustalenia poczynić. W realiach rozpatrywanej sprawy nie było zatem podstaw do zastosowania środka prawnego uchylenia zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c. P.p.s.a. Uzasadniało to oddalenie skargi na podstawie art. 151 P.p.s.a., o czym prawidłowo orzekł Sąd pierwszej instancji Zdaniem Naczelnego Sądu Admiracyjnego w świetle okoliczności wynikających z wniosku skarżącego, składanych przez niego oświadczeń i przedłożonych dokumentów, jak również przedstawionego w sprawie stanowiska IPN i zgromadzonych dowodów, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zasadnie uznał, że nie pozwalają one na pozytywne rozpatrzenie zgłoszonego przez skarżącego żądania. Ocena stanu faktycznego została w należyty i przekonujący sposób uzasadniona, nie nosi cech dowolności i znajduje odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd pierwszej instancji miał zatem podstawy do wydania wyroku z odwołaniem się do treści art. 151 P.p.s.a. Zarzucając wady w zakresie ustalonej podstawy faktycznej wyrokowania, autor skargi kasacyjnej nie wskazał, jakie konkretne okoliczności faktyczne zostały pominięte w toku przeprowadzonego dowodzenia, jak i nie podał, na czym polegały wady w przeprowadzonej ocenie tych okoliczności, które zostały ustalone jako podstawa faktyczna wyrokowania. Nie wskazał nadto na wady w ocenie wzajemnych relacji pomiędzy konkretnymi dowodami i nie podważył ich wiarygodności, w szczególności w konfrontacji z zasadami doświadczenia życiowego lub zasadami logiki. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego argumentacja skargi kasacyjnej sprowadza się de facto do gołosłownej polemiki z ustaleniami organu. Nadto nie do przyjęcia jest stanowisko zawarte w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, według którego organ powinien ustalić, czy po śmierci J. K. dokonano jakiejkolwiek formy "rozliczenia" dokumentów "służbowych", jakie mogły być w posiadaniu Prezesa IPN w prywatnych mieszkaniach. Niezależnie od powyższych zapatrywań wymaga również zaakcentowania, że Sąd pierwszej instancji zasadnie wyjaśnił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że działał w warunkach związania oceną prawną, wynikającą z prawomocnego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 22 maja 2015 r., sygn. akt II SA/Kr 243/15. Zgodnie z art. 153 P.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Ocena prawna, o której stanowi zacytowany przepis, to wyjaśnienie treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie. Ocena prawna o charakterze wiążącym musi dotyczyć właściwego zastosowania konkretnego przepisu czy też prawidłowej jego wykładni w o odniesieniu do ściśle określonego rozstrzygnięcia podjętego w konkretnej sprawie; musi pozostawać w logicznym związku z treścią orzeczenia sądu administracyjnego, w którym została sformułowana. Wskazania, co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci na przykład braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych (por. A. Kabat [w:] B. Dauter, M. Niezgódka-Medek, A. Kabat, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, System Informacji Prawnej LEX/el. 2024, komentarz do art. 153). Zarówno organ administracji, jak i sąd rozpoznając sprawę ponownie, obowiązani są zastosować się do tak rozumianej oceny prawnej i wskazań zawartych w uzasadnieniu wyroku. Działania naruszające zasadę wyrażoną w art. 153 P.p.s.a. muszą być konsekwentnie eliminowane przez uchylanie wadliwych z tego powodu rozstrzygnięć administracyjnych, już chociażby z uwagi na związanie wcześniej przedstawioną oceną prawną przez sąd administracyjny (zob. w tej materii m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 1 września 2010 r.; sygn. akt I OSK 920/10 oraz z dnia 28 lutego 2018 r.; sygn. akt II OSK 1690/17). Zasadniczo ocena prawna traci moc wiążącą tylko w przypadku zmiany prawa, zmiany istotnych okoliczności faktycznych sprawy (ale tylko zaistniałych po wydaniu wyroku, a nie w wyniku odmiennej oceny znanych i już ocenionych faktów i dowodów) oraz w wypadku wzruszenia we właściwym trybie orzeczenia, zawierającego ocenę prawną. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego organ administracji należycie odczytał i uwzględnił wiążącą go ocenę prawną i wskazania wyrażone uprzednio przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w ww. wyroku w zakresie dodatkowego postępowania dowodowego. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie budzi wątpliwości, że z żadnego dokumentu nie wynika istnienie organizacji "Polska Walcząca" oraz służby w niej S. M., A. G. i L. P. Organ w drobiazgowy sposób zestawił różne fakty podawane przez skarżącego jako sprzeczne ze sobą i ocenił je negatywnie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie prawidłowo ocenę tę podzielił. W świetle powyższych zapatrywań zarzuty podniesione w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej uznać należało za nie zasadne. W odniesieniu do zarzutu naruszenia prawa materialnego tj. art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach, wymaga podkreślenia, że właściwe sformułowanie tej podstawy kasacyjnej, w przypadku zaskarżania wyroku sądu administracyjnego pierwszej instancji, oprócz wskazania jako naruszonego art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. w związku z odpowiednimi przepisami prawa materialnego, powinno również wskazywać, w jakiej formie i dlaczego te przepisy zostały naruszone (zgodnie z art. 174 pkt 1 P.p.s.a.). Jednocześnie zarzuty dotyczące obu form naruszenia prawa materialnego powinny być formułowane w przypadku, gdy stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób prawidłowy i nie budzi wątpliwości. W ocenie składu orzekającego Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzut naruszenia art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach nie został prawidłowo sformułowany. Przede wszystkim autor skargi kasacyjnej w ogóle nie wskazał, czy naruszenie postanowień ww. przepisu polega jego zdaniem na błędnej jego wykładni, czy niewłaściwym zastosowaniu. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący kasacyjnie wadliwie sformułowanym zarzutem prawa materialnego podważa w istocie ustalenia stanu faktycznego sprawy, które powinny być zwalczane poprzez zarzuty proceduralne (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.). Należy zaakcentować, że zgodnie z ugruntowanymi poglądami prezentowanymi w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego niedopuszczalne jest zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania zarzutem naruszenia prawa materialnego i za jego pomocą kwestionowanie ustaleń faktycznych. Nie można skutecznie powoływać się na zarzut niewłaściwego zastosowania lub niezastosowania prawa materialnego w odniesieniu do stanu faktycznego kwestionowanego w ramach tych zarzutów, o ile równocześnie nie zostaną także skutecznie zakwestionowane, tj. w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, ustalenia faktyczne, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie (zob. w tej materii wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 31 stycznia 2013 r.; sygn. akt I OSK 1171/12). Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji nie może skutecznie nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (tak Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyrokach z dnia: 29 stycznia 2013 r.; sygn. akt I OSK 2747/12 oraz z dnia 6 marca 2013 r.; sygn. akt II GSK 2327/11. Jednocześnie należy podkreślić, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie (również jako konsekwencja błędnej wykładni tego prawa) w realiach danej sprawy może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (zob. w tej materii wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 13 sierpnia 2013 r.; sygn. akt II GSK 717/12 oraz z dnia 4 lipca 2013 r.; sygn. akt I GSK 934/12). Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego skoro kontrola przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji wykazała, że organ podjął wszelkie niezbędne działania służące wyjaśnieniu stanu faktycznego i ustaleniu prawdy obiektywnej, to uzasadniona jest konstatacja Sądu pierwszej instancji, że nie można uznać, aby S. M. pełnił służbę w organizacji niepodległościowej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach. Ujawnione okoliczności faktyczne sprawy bezspornie nie pozwalają na przyznanie skarżącemu uprawnień kombatanckich. Wskazać w tym miejscu należy, że uprawnienia kombatanckie są szczególnym wyróżnieniem za określone zasługi dla Polski. Przyznanie tych uprawnień musi mieć zatem za podstawę między innymi taką działalność, z którą ustawa o kombatantach łączy przedmiotowe uprawnienia. W preambule do ustawy o kombatantach zapisano, że szacunek rodaków oraz szczególna troska i opieka ze strony instytucji państwowych, samorządów terytorialnych i organizacji społecznych jest należny kombatantom oraz ofiarom represji. Kombatantami zgodnie z treścią art. 1 ust. 1 ustawy o kombatantach są osoby, które brały udział w wojnach, działaniach zbrojnych i powstaniach narodowych, wchodząc w skład formacji wojskowych lub organizacji walczących o suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uznanie za kombatanta skarżącego, który razem z R. P. i A. tworzył grupę przestępczą, dokonującą napadów rabunkowych na własne potrzeby, stanowiłoby zaprzeczenie aksjologii leżącej u podstaw ustawy o kombatantach, szczególnie wyartykułowanej w przedstawionej wyżej preambule. W związku z powyższym podniesiony w petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego również nie mógł odnieść zamierzonego skutku. Jak wskazano na wstępie, przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych we wniesionym środku odwoławczym. W realiach rozpatrywanej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, w związku z czym, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku, o jej oddaleniu. Wniosek o przyznanie wynagrodzenia za zastępstwo prawne wykonane na zasadzie prawa pomocy w postępowaniu kasacyjnym (k. 173 v. akt sądowych) Naczelny Sąd Administracyjny pozostawił natomiast do rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Krakowie. Wniosek taki winien być bowiem złożony do właściwego wojewódzkiego sądu administracyjnego (art. 254 § 1 P.p.s.a.), który rozpoznaje ten wniosek w postępowaniu określonym w przepisach art. 250 i art. 258 P.p.s.a.