III OSK 7680/21
Sądy administracyjne2022-12-14
Sygnatura
III OSK 7680/21
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2022-12-14
Rodzaj
Wyrok NSA
Sędziowie
Grzegorz JankowskiPrzemysław SzustakiewiczTamara Dziełakowska
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Tamara Dziełakowska Sędziowie: Sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz (spr.) Sędzia del. NSA Grzegorz Jankowski po rozpoznaniu w dniu 14 grudnia 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A.M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 września 2021 r., sygn. akt II SA/Wa 2657/21 w sprawie ze skargi A.M. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 17 czerwca 2019 r., nr 2085 w przedmiocie zwolnienia ze służby 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A.M. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 września 2021 r., sygn. akt II SA/Wa 2657/21, oddalił skargę A.M. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 17 czerwca 2019 r., nr 2085 w przedmiocie zwolnienia ze służby. W sprawie ustalono następujący stan faktyczny i prawny:
Komendant Stołeczny Policji postanowieniem z dnia 10 marca 2019 r., nr 35/19, wszczął przeciwko A.M. postępowanie dyscyplinarne. Policjantowi przedstawiono zarzut przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 132 ust. 3 pkt 3 w zw. z art. 58 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2019 r., poz. 161 ze zm., dalej "ustawa o Policji") oraz § 2 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta (Dz. Urz. KBP z 2004 r. Nr 1, poz. 3).
W związku z powyższym, Komendant Stołeczny Policji, rozkazem personalnym z dnia 10 marca 2019 r., nr 7/Z, wydanym na podstawie art. 39 ust. 2 ustawy o Policji, zawiesił policjanta w czynnościach służbowych na okres trzech miesięcy. Komendant Główny Policji, rozkazem personalnym z dnia 4 marca 2019 r., nr 1042, utrzymał w mocy rozkaz personalny z dnia 10 marca 2019 r.
Wnioskiem z dnia 10 marca 2019 r. Zastępca Naczelnika Wydziału [...] Komendy Stołecznej Policji wystąpił do Komendanta Stołecznego Policji o zwolnienie policjanta ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, ponieważ zarzucony policjantowi czyn ma charakter szczególnie naganny i skutkuje utratą do niego zaufania przez bezpośredniego przełożonego, co uniemożliwia dalsze kompetentne i rzetelne wykonywanie obowiązków służbowych.
Pismem z dnia 10 marca 2019 r., Komendant Stołeczny Policji zawiadomił policjanta o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Jednocześnie wezwano stronę do złożenia stanowiska w sprawie.
Następnie Komendant Stołeczny Policji, rozkazem personalnym z dnia 16 kwietnia 2019 r., nr 1289, wydanym na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, zwolnił policjanta ze służby w Policji z dniem 30 kwietnia 2019 r., nadając decyzji rygor natychmiastowej wykonalności.
Komendant Główny Policji, po rozpoznaniu odwołania, rozkazem personalnym z dnia 17 czerwca 2019 r., nr 2085, utrzymał w mocy rozkaz personalny z dnia 16 kwietnia 2019 r.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Jest to jedyne i wyłączne kryterium, do wykazania którego zobowiązany jest organ administracji publicznej prowadzący postępowanie na podstawie tego przepisu. KGP podkreślił, że policjant w dniu 18 lutego 2019 r. podjął czynności służbowe w czasie wolnym od służby, polegające na przeprowadzeniu kontroli drogowej i badaniu trzeźwości kierowców z wykorzystaniem służbowego sprzętu transportowego. Uznano, że policjant świadomie podjął działania kwalifikowane jako niezgodne z przepisami prawa, a także zasadami etyki służbowej. Istotny jest fakt nieuprawnionego podjęcia takich czynności. Takie zachowanie umożliwia jednoznaczną ocenę postawy moralnej i etycznej policjanta. KGP wskazał, że podstawą do zwolnienia policjanta ze służby było ustalenie braku przymiotu nieposzlakowanej opinii. Fakt ten potwierdzały okoliczności towarzyszące zdarzeniu polegającym na samowolnym podjęciu czynności służbowych poza obszarem podległym Komendzie Stołecznej Policji, bez zgody i wiedzy przełożonego, bez poinformowania kierownika lub dyżurnego tej jednostki o podjętych działaniach, a także z wykorzystaniem sprzętu służbowego. W rozpatrywanej sprawie istota rozstrzygnięcia sprowadza się do wyjaśnienia i oceny, czy w obecnym stanie faktycznym pozostawienie policjanta w służbie narusza jej ważny interes. Przedmiotem tego postępowania nie jest wyłącznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez stronę przewinienia dyscyplinarnego, chociaż czyn ten ma istotne znaczenie w kontekście spełnienia przesłanki wynikającej z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Należy mieć bowiem na uwadze całokształt okoliczności zaistniałych w tej sprawie i wziąć pod uwagę wszelkie okoliczności jemu towarzyszące (i to zarówno te, które nastąpiły przed jak i po zdarzeniu), a w szczególności zachowanie policjanta wykonującego w nieuprawniony i samowolny sposób czynności służbowe na terenie podległym innej jednostce Policji niż ta, w której policjant pełnił służbę oraz jego postawę w dniu zdarzenia, a także w trakcie prowadzonych czynności mających na celu wyjaśnienie wszelkich istotnych okoliczności tej sprawy. Organ prowadzący to postępowanie nie badał i nadal nie bada czy w istocie przewinienie dyscyplinarne zostało popełnione, a także czy w wyniku jego popełnienia policjant może pełnić dalej służbę, ale czy okoliczności stanowiące pewien ciąg zdarzeń (zależnych oraz niezależnych od woli policjanta) spowodowały konieczność wykluczenia tego policjanta z szeregów formacji policyjnej, z uwagi na "ważny interes służby". Zatem punktem odniesienia (punktem centralnym) tego postępowania nie jest wyłącznie sam policjant, ale przede wszystkim dobro formacji konkretyzujące się w pojęciu ważnego interesu służby. Organ odwoławczy podkreślił, że policjantów obowiązują szczególnie rygorystyczne wymagania w zakresie przestrzegania prawa i zasad etycznych. Zgodnie bowiem z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji, Policja jest umundurowaną i uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Do podstawowych zadań tej formacji, w myśl art. 1 ust. 2 ustawy o Policji, należy m.in. ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia, ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, a ponadto wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. Realizacja tak ważnych zadań wymaga, aby funkcjonariuszami Policji były osoby o odpowiednich kwalifikacjach merytorycznych oraz posiadające niezbędną zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach mundurowych. Służbę w Policji mogą przy tym pełnić wyłącznie obywatele polscy o nieposzlakowanej opinii (art. 25 ust. 1 ustawy o Policji). Jakiekolwiek wątpliwości co do posiadania takiego przymiotu dyskwalifikują funkcjonariusza jako osobę zdolną do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych. Każdy kto decyduje się na dobrowolne podjęcie służby w Policji musi zdawać sobie z powyższego sprawę. Składa bowiem ślubowanie (o treści wskazanej w art. 27 ust. 1 ustawy o Policji), podczas którego zobowiązuje się między innymi do godnego zachowania w służbie i poza nią oraz należytej dbałości o dobro formacji, do której przystępuje. Stosunek służbowy funkcjonariusza Policji generuje pewne ograniczenia dla osoby będącej policjantem. Rezygnacja z praw przysługujących innym członkom społeczeństwa oparta jest na dobrowolności funkcjonariusza, związanej ze zgłoszeniem się do służby. Istotne jest to, że prawa i obowiązki wynikające z istniejącej więzi prawnej pomiędzy jednostką a podmiotem zatrudniającym (policjantem i właściwym przełożonym) rozciągają się zarówno na czas w jakim osoba, której przysługuje przymiot funkcjonariusza Policji, wykonuje czynności służbowe (w czasie pełnienia służby), jak i w czasie gdy czynności tych nie wykonuje (w czasie, który jest jego czasem prywatnym). W obu przypadkach policjant musi mieć świadomość kim jest, jakie prawa i obowiązki są z tym związane, jaką formację reprezentuje oraz jakie musi w związku z tym dawać świadectwo w swoim otoczeniu, rodzinie, społeczności lokalnej czy wobec innych środowisk lub grup społecznych, a przede wszystkim wobec innych członków tej organizacji, tj. wobec innych policjantów i pracowników Policji. Funkcjonariusz Policji ma obowiązek dochowania wierności deklaracjom, które złożył składając ślubowanie, a także postępować w sposób, który nie budzi wątpliwości co do jego kwalifikacji etycznych, i to niezależnie od miejsca czy okoliczności w jakich się w danym czasie znajdzie. Policjantem nie może być osoba, która nie zdaje sobie sprawy z tego jakie posiada w związku z pełnioną funkcją obowiązki. Funkcjonariusz musi mieć świadomość tego, że sprawowanie funkcji publicznej łączy się nie tylko z pewnymi przywilejami, ale i ze zwiększonymi obowiązkami oraz pewnymi ograniczeniami nieznanymi innym grupom zawodowym. Każdy policjant zobowiązany jest do podjęcia działań służących budowaniu zaufania do Policji, a także dbałości o społeczny wizerunek Policji jako formacji. Funkcjonariuszom Policji przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego, jednakże nie ma ona charakteru bezwzględnego. Ustawodawca w interesie policjantów reglamentuje dopuszczalne przyczyny zwolnienia ich ze służby. Jednocześnie dostrzega również potrzebę prowadzenia racjonalnej polityki kadrowej w interesie Policji oraz konieczność wyposażenia organów tej formacji w instrumenty prawne niezbędne do podejmowania działań zmierzających do budowania autorytetu Państwa i zaufania obywateli do jego organów. KGP zauważył, że funkcjonariusz był policjantem doświadczonym. Pełnił bowiem służbę w Wydziale [...] Komendy Stołecznej Policji od 2009 r. Winien mieć zatem świadomość jakie obowiązki na nim spoczywają oraz jakie są konsekwencje ich niewypełnienia. Bezsporne jest także to, że wobec policjanta zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne, w którym zakwalifikowano wykonywane przez niego czynności służbowe w czasie wolnym od służby, a także wykorzystywanie sprzętu służbowego jako nieuprawnione. Nie zaprzecza temu ani strona, ani jej pełnomocnik. Uznano zatem, że świadomie podjął on działania kwalifikowane jako niezgodne z przepisami prawa, a także zasadami etyki zawodowej policjanta. Irrelewantne są natomiast motywy, dla których policjant tego dokonał. Istotny jest sam fakt nieuprawnionego podjęcia takich czynności, zwłaszcza, że policjant wykorzystywał w trakcie przeprowadzania kontroli drogowej i badania stanu trzeźwości kierujących pojazdami radiowóz oznakowany, stanowiący mienie Policji. Okoliczność, że policjant posiada ponad 10-letni staż służby, jeszcze bardziej go obciąża. Jako doświadczony funkcjonariusz musi być bowiem przez przełożonego oceniany nie tylko w aspekcie posiadanej wiedzy fachowej, ale przede wszystkim przez pryzmat posiadanych przymiotów etyczno-moralnych. Postawa prezentowana przez policjanta z takim doświadczeniem służbowym musi być przykładem dla innych policjantów, w tym w szczególności o mniejszym doświadczeniu i stażu służby. Bez tego może się okazać, że odpowiednie algorytmy zachowań wymagane przez przełożonych wobec nich nie będą miały właściwego podbudowania instrumentalnego. Zakotwiczenie wiedzy zawodowej w środowisku etosu zawodu policjanta stanowi zatem priorytet dla każdego przełożonego jednostki Policji. Nie może być zatem mowy o nieadekwatności podjętych działań wobec policjanta. Brak stosownych (zdecydowanych) kroków ze strony przełożonego właściwego w sprawach osobowych stanowiłby przejaw irracjonalnego, bo nierównego traktowania poszczególnych członków tej formacji. Wpłynąłby z pewnością także na rozluźnienie dyscypliny służbowej, co z kolei skutkowałoby niemożnością egzekwowania obowiązków wobec funkcjonariuszy, które wynikają z charakteru i właściwości pełnionej służby, a także z przyjętej hierarchicznej struktury organizacyjnej Policji. Przedmiotem oceny organu administracyjnego, z punktu widzenia spełnienia przesłanek wynikających z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, nie może być wyłącznie czyn polegający na popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, ale całokształt zachowań i postawa funkcjonariusza, jaką przejawiał w dniu zdarzenia. Ocena tego zachowania stanowi nie tylko dobitny przykład naruszenia przepisów prawa, ale przede wszystkim jest zaprzeczeniem etosu zawodu policjanta. Policjant jest zobowiązany do znajomości przepisów dotyczących praw i obowiązków funkcjonariusza Policji. Ich znajomość, przestrzeganie oraz stałe podnoszenie własnej świadomości prawnej należy bowiem do jego obowiązków (§ 22 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"). W formacji mającej strukturę hierarchiczną rzeczą nie mniej istotną od posiadanych kwalifikacji i doświadczenia zawodowego jest zdolność do podporządkowania się rozkazom i poleceniom przełożonych. Te z kolei mogą być wyrażane nie tylko w formie ustnej, ale wynikać z przepisów prawa powszechnie obowiązującego, a także wewnętrznego, tj. zarządzeń, rozkazów personalnych, instrukcji, wytycznych etc. Wykorzystywanie w czasie pozasłużbowym jakichkolwiek atrybutów związanych z pełnioną funkcją policjanta jest nie tylko niedopuszczalne przez przepisy prawa, niezgodne z zasadami etyki zawodowej, ale przede wszystkim narusza zasady współżycia społecznego i reguły bezpieczeństwa. Wykonywanie czynności służbowych na obszarze innej jednostki organizacyjnej Policji, jeśli nie jest uprzednio zgłoszone przełożonemu, a także kierownikowi tej innej jednostki Policji lub dyżurnemu tej jednostki, może w sposób bezpośredni zagrażać życiu i zdrowiu nie tylko policjanta, który je wykonuje, innych policjantów, którzy albo sami ujawnili takie zdarzenie, albo zostali o nim poinformowani przez osoby trzecie, ale przede wszystkim osób postronnych, którym Policja, jako formacja, zobowiązana jest zapewnić bezpieczeństwo. Nie może być argumentem przemawiającym na korzyść policjanta, że w tym przypadku do zdarzenia powodującego bezpośrednie niebezpieczeństwo dla funkcjonariuszy lub osób trzecich nie doszło. Istotne jest to, że działania podjęte przez policjanta mogły takie niebezpieczeństwo sprowadzić. Mogło bowiem dojść do sytuacji, w której policjanci ujawniając funkcjonariuszy wykonujących samowolnie czynności służbowe poza obszarem jednostki Policji, w której pełnią służbę, uznaliby ich za przestępców wykorzystujących atrybuty funkcjonariuszy Policji (umundurowanie, radiowóz, środki przymusu bezpośredniego). Skutkiem tego mogłoby dojść do eskalacji zdarzenia, w sytuacji gdyby policjanci ci, w błędnym, ale usprawiedliwionym okolicznościami zdarzenia przekonaniu podjęliby adekwatne działania zmierzające do obezwładnienia uzbrojonych w broń palną osób. Podkreślenia wymaga to, że brak zgłoszenia podjętych czynności na obszarze podległym innej jednostce Policji w bezpośredni sposób samo w sobie wywołuje takie niebezpieczeństwo. Skutki jakie mogłoby takie zdarzenie wywołać nie są możliwe do oszacowania, bowiem mogłoby się to wiązać z uszczerbkiem na zdrowiu, a nawet z utratą życia. Tym samym, funkcjonariusz zamiast pozostawać w pełnej gotowości do podjęcia czynności służbowych, sprokurował sytuację, która mogła zobligować innych do niesienia mu pomocy. To z kolei mogło mieć bezpośrednie odzwierciedlenie w braku pełnej gotowości danej jednostki Policji, lub też komórki organizacyjnej do podjęcia działań, dla których Policja została ustanowiona. Mimo, że w tym przypadku takie skutki nie nastąpiły, to jednak zdarzenie to naruszyło w istotny sposób wizerunek Policji. Wykreowało nieprawdziwy obraz Policji, jako organizacji, która nie jest zdolna do koordynowania swoich działań, w której kierownicy jednostki Policji nie posiadają wiedzy o czynnościach podejmowanych na obszarze podległym tej jednostce, a przełożeni o czynnościach swoich podwładnych. Należy bowiem mieć na uwadze fakt, że zdarzenie, o którym mowa, zostało ujawnione przez osobę trzecią, która zwracała się do Komendy Powiatowej Policji [...] o wyjaśnienie tej sytuacji. Wystąpienie to sprokurowało w konsekwencji szereg czynności mających na celu wyjaśnienie całego zdarzenia, a tym samym zaangażowało funkcjonariuszy do ustalenia okoliczności, które bezpośrednio nie są związane z zapewnieniem bezpieczeństwa i porządku publicznego. Struktura hierarchiczna Policji ma z kolei zapewnić m.in. realizację zadań w sposób uporządkowany, a także ułatwiać ustalenie osób odpowiedzialnych za podjęcie określonej aktywności służbowej. Tymczasem działania funkcjonariusza stanowią zaprzeczenie tej zasadzie, bowiem ustalenie tożsamości policjantów uczestniczących w zdarzeniu możliwe było dopiero po analizie nagrania rejestrującego obraz przejazdu kolejowego w kierunku ul. [...]. W ocenie organu odwoławczego, takie z kolei zachowanie funkcjonariusza Policji umożliwia jednoznaczną ocenę jego postawy moralnej i etycznej. Stanowi jaskrawy przykład lekceważącego traktowania funkcji, którą skarżący pełnił jako policjant, a także o braku szacunku do tego zawodu oraz etosu z nim związanego. Nie ma bowiem dostatecznego usprawiedliwienia dla takiego zachowania policjanta. Osoba dobrowolnie wstępująca do służby w Policji poddaje się szczególnego rodzaju reżimowi zobowiązującemu do posłuszeństwa wobec przełożonych, a także innych policjantów starszych stopniem. Zwrócić tutaj należy także szczególną uwagę na konstrukcję czasu służby policjantów, która różni się diametralnie od pojęcia czasu pracy. Treść art. 33 ust. 1 ustawy o Policji wyraźnie stanowi, że czas pełnienia służby policjanta jest określony wymiarem jego obowiązków. Zatem istotą tego czasu nie jest faktyczne i rzeczywiste wykonywanie określonych czynności służbowych, czy też przystąpienie do ich wykonania, ale prawny obowiązek do działania, zaniechania lub znoszenia, którego źródłem jest przede wszystkim zakres zadań wynikający z pragmatyki służbowej (w szczególności z art. 1 ustawy o Policji), zakres obowiązków wynikających z karty opisu stanowiska pracy, a także obowiązków wynikających z wydanego policjantowi polecenia lub rozkazu przez uprawnionego przełożonego. Obowiązek polegający na niezwłocznym powiadamianiu przełożonego o okolicznościach, które skutkowałyby wydaniem przez przełożonego polecenia o określonej treści, a tym samym o konieczności podjęcia służby w celu wykonania określonych czynności służbowych (obowiązków) wynika nie tylko z roty złożonego ślubowania (art. 27 ustawy o Policji), ale także z § 15 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej Policji (Dz. Urz. KGP z 2013 r., poz. 99 ze zm.). Taka informacja nie została przez policjanta przekazana jego przełożonemu. W sytuacji, o której mowa, policjant zobowiązany był zatem do poinformowania przełożonego o okolicznościach, które zobowiązują go do podjęcia w tym dniu służby. Z faktu, że o takich okolicznościach policjant nie informował, wnioskować można, że w istocie one nie zaistniały, a podjęta przez niego decyzja była arbitralna. Uzasadnione wątpliwości budzi zatem opis przebiegu zdarzeń podany przez policjanta - jego wersja przebiegu zdarzenia. Każe przyjąć, że w istocie przedstawiony przebieg zdarzeń oraz wskazane okoliczności, nie odzwierciedlają rzeczywistej sekwencji zdarzeń, ale są jedynie wersją zdarzeń podaną przez policjanta, wobec którego istniały nie tylko podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, ale także postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia ze służby w Policji. Warto również dodać, że jakikolwiek incydent wywołany działaniem tego policjanta mający związek z podjętymi przez niego czynnościami służbowymi naraziłby bezpośrednio jego przełożonego na odpowiedzialność dyscyplinarną za brak właściwego nadzoru nad podległym mu funkcjonariuszem. Konsekwencje mogłyby być jeszcze dalej idące jeśli wskutek podjętych działań przez takiego policjanta wyrządziłby on szkodę (zarówno w sferze materialnej, jak i niematerialnej) sobie lub innym policjantom, bądź osobom trzecim. Z tego względu istotne jest by czynności służbowe były wykonywane przez policjantów za zgodą i wiedzą ich przełożonych. Wiedza, w tym zakresie, osoby posiadającej wieloletni staż służby w Policji, jaką powinna posiadać strona, nie powinna budzić wątpliwości. Kluczowy w tym przypadku jest sam fakt wykonywania czynności służbowych bez zgody i wiedzy przełożonego, na obszarze podległym innej jednostce Policji, bez poinformowania o podjętych czynnościach kierownika lub dyżurnego tej jednostki, a także budzące uzasadnione wątpliwości relacje policjanta co do okoliczności związanych z tymi czynnościami. Stąd też w pełni zasadne jest twierdzenie, że mogło to stanowić, a w tych okolicznościach stanowiło, jaskrawy przykład złamania dyscypliny służbowej, a także świadczy w sposób bezpośredni o podejmowanych "podstępnych" zabiegach policjanta, mających na celu utrudnienie lub uniemożliwienie prawidłowej oceny całokształtu zdarzenia, w kontekście ustalenia prawdy materialnej. Organ odwoławczy nie zgodził się z zarzutami policjanta, który kwestionuje poczynione w sprawie ustalenia, wskazując na wątpliwości, które nie zostały w sposób dostateczny wyjaśnione. Powyższe, jego zdaniem, wynika z niezrozumienia celu postępowania w sprawie zwolnienia ze służby w Policji, jaki należy osiągnąć by można było stwierdzić, że ustalono prawdę materialną. Organ administracyjny nie dąży bowiem do ustalenia czy w istocie przewinienie dyscyplinarne miało miejsce, nie dokonuje oceny dowodów, stanowiących podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, winy lub odpowiedzialności za popełnione przewinienie dyscyplinarne. Czynności te zastrzeżone są wyłącznie dla przełożonego dyscyplinarnego i prowadzącego w jego imieniu postępowanie dyscyplinarne rzecznika dyscyplinarnego. To ten podmiot posiada fachową wiedzę w tym zakresie i to on na podstawie dokonanych ustaleń podejmuje decyzje co do zasadności prowadzenia czynności wyjaśniających, a następnie postępowania dyscyplinarnego. Tym samym minimalizuje prawdopodobieństwo popełnienia błędu, w kontekście prawidłowej oceny faktów i dowodów, zastosowanej kwalifikacji prawnej czynu, a także osobistej zarzucalności określonego czynu konkretnej osobie. Konsekwencją natomiast ustalenia stanu faktycznego zaistniałego w dniu zdarzenia, zachowania policjanta i jego postawy, zmiany wersji przebiegu wydarzeń - osoby pełniącej służbę w Policji, jest utrata przez nią nieposzlakowanej opinii. Porównywanie czynności wykonywanych w toku postępowania dyscyplinarnego lub decyzji tam zapadłych, albo polemika z dokonaną oceną faktów i dowodów, których zebranie jest konieczne w sprawie dyscyplinarnej, byłoby nieuprawnionym wkroczeniem w sferę kompetencji przełożonego dyscyplinarnego. W ocenie KGP, przedstawione okoliczności sprawiają, że policjant niewątpliwie utracił przymioty konieczne do pozostawania w szeregach formacji służącej społeczeństwu. Tym samym uznać należy, że strona nie cieszy się już nieposzlakowaną opinią, zatem nie spełnia podstawowego warunku wskazanego w art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, niezbędnego do pełnienia służby w Policji. Okoliczności te uniemożliwiają natomiast pozostawienie policjanta w służbie. Brak stosownych działań wobec policjanta, którego zachowanie oceniono w sposób bezsporny jako naganne, mógłby mieć w dłuższym okresie czasu niekorzystny wpływ na wizerunek i dobre imię Policji oraz niewątpliwie nie sprzyjałby budowaniu autorytetu omawianej formacji zwłaszcza w oczach samych funkcjonariuszy. Sami policjanci muszą mieć uzasadnione podstawy do przekonania, że służbę w Policji pełnią i pełnić będą wyłącznie osoby o nieposzlakowanej opinii i pozostające poza sferą jakichkolwiek podejrzeń o łamanie przepisów prawa i przestrzegający zasad etyki zawodowej, a ponadto, że formacja ta jest w stanie zwalczać i zapobiegać wszelkim przejawom patologii społecznej, nawet we własnych szeregach. Zdolność do natychmiastowej reakcji na takie zjawiska jest przy tym niezbędna nie tylko do umacniania autorytetu Policji i Państwa, w imieniu którego formacja ta realizuje powierzone jej zadania. Jest ona niezbędna także do umacniania dyscypliny i zapewnienia odpowiedniego poziomu etycznego wszystkich funkcjonariuszy Policji. Policjanci muszą mieć świadomość, że w omawianej formacji nie można tolerować żadnych zachowań nielicujących z honorem, godnością i dobrym imieniem służby oraz, że podejrzenia o działania niezgodne z prawem, powinny być przez właściwych przełożonych surowo sankcjonowane. Policjant utracił przymiot "nieskazitelności charakteru", jak również autorytet oraz wiarygodność w odbiorze swoich przełożonych, które to elementy są niezbędne do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków łączących się ze służbą w organach władzy publicznej. Pozostawanie zaś w służbie policjanta, który nie legitymuje się wskazanymi przymiotami, narusza ważny interes służby. Biorąc pod uwagę zaistniałe okoliczności oraz stan faktyczny i prawny sprawy, w pełni zasadnym było zwolnienie policjanta ze służby w Policji, na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Organ I instancji słusznie też nadał swojemu rozstrzygnięciu rygor natychmiastowej wykonalności. KSP miał bowiem na uwadze ważny interes społeczny przejawiający się szczególnym statusem i zadaniami Policji, będącej formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Policja jest jedną z instytucji o szczególnej roli i zhierarchizowanej strukturze, wymagającą skutecznego i prawidłowego działania. Roli swej nie może wypełniać w przypadku, gdy w jej szeregach znajdują się funkcjonariusze, którzy tej służby z przyczyn pozamerytorycznych nie mogą pełnić. KSP mógł i powinien był użyć wszelkich przewidzianych prawem środków, aby jak najszybciej rozwiązać stosunek służbowy z osobą, której pozostawanie w służbie jest sprzeczne z ważnym interesem tej służby.
Z powyższym rozkazem personalnym nie zgodził się policjant, który wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i potrzymał stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z dnia 22 lipca 2020 r, sygn. akt II SA/Wa 1840/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznając, że skarga zasługuje na uwzględnienie, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny KSP.
W uzasadnieniu wyroku wskazał, że prawidłowe zastosowanie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji wymaga wykazania, że rozwiązanie z policjantem stosunku służbowego nastąpiło z uwagi na ważny interes służby. Z uzasadnienia zaskarżonego rozkazu personalnego wynika, że podstawą zwolnienia skarżącego ze służby "było ustalenie braku przymiotu nieposzlakowanej opinii". W ocenie Sądu, takie stanowisko organu nie znajduje uzasadnienia w zebranym w sprawie materiale dowodowym, jego analizie i jest co najmniej przedwczesne. Zdaniem Sądu, analizując sekwencję zdarzeń przedstawioną w zaskarżonym rozstrzygnięciu, nie sposób nie zauważyć braku konsekwencji w działaniu organu i chaos decyzyjny. Sąd podkreślił, że celem postępowania dyscyplinarnego jest ustalenie okoliczności uzasadniających odpowiedzialność dyscyplinarną policjanta, wyjaśnienie okoliczności i przyczyn popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej oraz nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej i orzeczenia kary współmiernej do zaistniałego czynu policjanta. Oczywiście dopuszczalne jest równoczesne prowadzenie postępowania dyscyplinarnego i postępowania administracyjnego. Jednakże, skoro organ Policji zdecydował się na takie działanie, to miał obowiązek podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. W ocenie Sądu, zebrany w sprawie materiał dowodowy był niewystarczający i nie dający podstaw do przyjęcia, że skarżący utracił przymiot nieposzlakowanej opinii. Organ, wydając rozstrzygnięcie w ramach uznania administracyjnego, zobowiązany był w sposób czytelny, umożliwiający kontrolę poszczególnych etapów rozumowania, przedstawić wszystkie przesłanki faktyczne i interpretacyjne wnioskowania. Organy orzekające w niniejszej sprawie nie sprostały tym obowiązkom. Sąd wskazał, że również uzasadnienia wydanych przez organy decyzji cechują się wysokim stopniem ogólnikowości i odstają od wzorca prawidłowego uzasadnienia, jakie ustanawia art. 107 § 3 k.p.a. Ponadto doszło do naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., gdyż organ odwoławczy utrzymał w mocy wadliwy prawnie rozkaz personalny organu I instancji. Końcowo Sąd podał, że rozpatrując ponownie sprawę organ zobowiązany jest do uzupełnienia materiału dowodowego, a w szczególności w zakresie okoliczności związanych z przedmiotowym zdarzeniem, roli skarżącego w tym zdarzeniu w sytuacji gdy uczestniczył w nim inny policjant. Te okoliczności zostały bowiem przez organ całkowicie pominięte w niniejszym postępowaniu. Ponadto organ wystąpi o opinię do związku zawodowego policjantów, którego członkiem był skarżący. KGP na powyższy wyrok złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w której wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, względnie uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 13 lipca 2021 r., sygn. akt III OSK 347/21, uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 lipca 2020 r., sygn. akt II SA/Wa 1840/19 i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji poczynił szereg rozważań natury ogólnej, odnoszących się tak do rozumienia pojęcia "ważnego interesu służby", jak i do zakresu kontroli decyzji uznaniowej oraz powinności organu w zakresie wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Rozważania te należy w pełni podzielić, zauważając jednak, że nie zostały one odniesione w sposób dostateczny do okoliczności sprawy. Wbrew bowiem ocenie Sądu pierwszej instancji uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie cechuje się wysokim stopniem ogólnikowości i nie odstaje od wzorca prawidłowego uzasadnienia ustanowionego w art. 107 § 3 k.p.a. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, jest wprost przeciwnie. Uzasadnienie to jest szczegółowe, podane w nim zostały istotne - według organu - okoliczności stanu faktycznego sprawy i okoliczności te zostały skonfrontowane z pojęciem "ważnego interesu służby". Te rozważania organu nie zostały jednak poddane ocenie Sądu pierwszej instancji. Organ wskazał m.in. że przedmiotem oceny, z punktu widzenia spełnienia przesłanek wynikających z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, nie może być wyłącznie czyn polegający na popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, ale całokształt zachowań i postawa funkcjonariusza, jaką przejawiał w dniu zdarzenia. Ocena tego zachowania stanowi nie tylko dobitny przykład naruszenia przepisów prawa, ale jest przede wszystkim zaprzeczeniem etosu zawodu policjanta. Organ podkreślił, że wykorzystywanie w czasie pozasłużbowym jakichkolwiek atrybutów związanych z pełnioną funkcją policjanta jest nie tylko niedopuszczalne przez przepisy prawa, niezgodne z zasadami etyki zawodowej, ale przede wszystkim narusza zasady współżycia społecznego i reguły bezpieczeństwa. Wykonywanie czynności służbowych na obszarze innej jednostki organizacyjnej Policji, jeśli nie jest uprzednio zgłoszone przełożonemu, a także kierownikowi tej innej jednostki Policji lub dyżurnemu tej jednostki, może w sposób bezpośredni zagrażać życiu i zdrowiu nie tylko policjanta, który je wykonuje, innych policjantów, którzy albo sami ujawnili takie zdarzenie, albo zostali poinformowani przez osoby trzecie, ale przede wszystkim osób postronnych, którym Policja jako zobowiązana jest zapewnić bezpieczeństwo. Ta argumentacja organu, jak i motywy decyzji w szerszym zakresie nie zostały przez Sąd pierwszej instancji zauważone. Sąd pierwszej instancji ocenił natomiast, że stanowisko organu co do braku przez skarżącego przymiotu nieposzlakowanej opinii jest przedwczesne i nakazał uzupełnić materiał dowodowy w sprawy. Nie wytłumaczył jednak na czym opiera swoją ocenę, dlaczego argumentacja organu jest nieprzekonywająca i jakie okoliczności należy jeszcze w sprawie wyjaśnić. Istotne jest bowiem, że organ w sposób jednoznaczny określił jakie czynności były relewantne z punktu widzenia decyzji merytorycznej, pozostawiając poza tym zakresem rolę skarżącego w zdarzeniu z dnia 18 lutego 2019 r. w kontekście udziału w nim innego policjanta. Tymczasem zakres postępowania dowodowego determinowany jest przedmiotem postępowania administracyjnego. Sąd pierwszej instancji nakazując wyjaśnienie tych okoliczności nie określił, jaką rolę odgrywają one w rozpoznawanej sprawie, zważywszy, że okoliczności te nie stanowiły przyjętej przez organ podstawy faktycznej zwolnienia skarżącego ze służby. Powinnością Sądu było natomiast dokonanie oceny, czy te okoliczności faktyczne, które w ramach stanu faktycznego przyjął organ, mogły stanowić podstawę dla oceny, że ważny interes służby został naruszony. Stwierdzenie, że pogląd o braku przez skarżącego przymiotu nieposzlakowanej opinii jest przedwczesny w konfrontacji z ustaleniami decyzji i argumentacją organu, w istocie niczego nie wyjaśnia. Braki argumentacyjne stanowiska Sądu pierwszej instancji w sposób znaczący uniemożliwiają dokonanie oceny legalności zaskarżonego wyroku, w tym dokonanej przez Sąd oceny co do naruszenia granic uznania administracyjnego. Nie jest przy tym jasne, które dowody w sprawie organ błędnie, niewłaściwie czy też dowolnie ocenił, wszystkie, czy tylko niektóre. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że nie można przy tym podzielić przekonania Sądu pierwszej instancji, że działania organu w ramach zaistniałego stanu faktycznego i wydarzenia z dnia 18 lutego 2017 r. były niekonsekwentne i cechował je chaos decyzyjny. Z pewnością nie wskazuje na to przedstawiona przez Sąd pierwszej instancji chronologia zdarzeń. Przedmiot każdego ze wszczętych i prowadzonych postępowań był inny, inny był też oczekiwany przez organ rezultat. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, dopuszczalne jest równoczesne prowadzenie postępowania dyscyplinarnego i administracyjnego, zwłaszcza przy założeniu, że cel każdego z tych postępowań jest inny. Stąd niezrozumiałe są formułowane przez Sąd pierwszej instancji zarzuty w powyższym zakresie.
Zdaniem NSA, nie jest do końca jasne stanowisko WSA w Warszawie nakazujące organowi wystąpienie o opinię do związku zawodowego policjantów. Jest to wprawdzie warunek niezbędny wydania decyzji o zwolnieniu ze służby w oparciu o przepis art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, ale jak podnosi organ, w rozpoznawanej sprawie o wyrażenie stosownej opinii do związku zawodowego policjantów występował. Brak stanowiska organizacji związkowej nie tamuje toku postępowania i nie stanowi przeszkody w wydaniu merytorycznego rozstrzygnięcia. Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił natomiast, w jakiej regulacji prawnej upatruje konieczność ponownego wystąpienia o opinię organizacji związkowej policjantów. Wprawdzie jak wynika z protokołu rozprawy przed WSA w Warszawie skarżący na rozprawie zwrócił uwagę, że organ zwrócił się do niewłaściwej organizacji związkowej o opinię w przedmiocie zwolnienia ze służby. Skarżący był członkiem oddziału terenowego NSZZP Solidarność Wydziału [...] Komendy Stołecznej Policji. Stanowisko to jednak nie zostało uwzględnione przez Sąd pierwszej instancji w części sprawozdawczej uzasadnienia, nie odniesiono się też do niego w rozważaniach prawnych. Nie jest zatem oczywiste, czy to podana przez skarżącego okoliczność skłoniła Sąd pierwszej instancji do nakazania organowi wystąpienia do związku zawodowego policjantów, którego członkiem był skarżący.
W wytycznych dla Sądu pierwszej instancji NSA wskazał, że rozpoznając ponownie sprawę WSA w Warszawie przeprowadzi pełną kontrolę legalności zaskarżonej decyzji, uwzględniając przedmiot postępowania i podstawę faktyczną i prawną kontrolowanej decyzji, zaś rozstrzygnięcie uzasadni w sposób spełniający wymogi art. 141 § 4 P.p.s.a. i umożliwiający przeprowadzenie kontroli instancyjnej.
W piśmie procesowym z dnia 20 sierpnia 2021 r., skarżący reprezentowany przez pełnomocnika podtrzymał w całości zarzuty i wnioski, zawarte w skardze. Wskazał, że stanowiska skarżącego nie zmienia orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w którym nie zakwestionowano zasadności rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji, ale zwrócono uwagę na brak wystarczającego wyjaśnienia podjętej decyzji.
Ponownie rozpoznając sprawę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, powołanym na wstępie wyrokiem, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej "P.p.s.a.") uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, brak było okoliczności pozwalających mu przy ponownym rozpoznaniu sprawy na odstąpienie od oceny prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 lipca 2021 r., sygn. akt III OSK 3471/21 i dlatego obowiązany był orzekać w warunkach związania wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny. Natomiast istota sprawy sprowadzała się do ustalenia, czy w realiach faktycznych sprawy istniał ważny interes służby, uzasadniający zwolnienie skarżącego ze służby w Policji. Na tę okoliczność powołuje się art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, będący materialnoprawną podstawą wydania zaskarżonego oraz poprzedzającego go rozkazu personalnego.
Rozkaz personalny wydany na podstawie powyższego przepisu ma charakter fakultatywny i podejmowany jest w ramach uznania administracyjnego. Wprawdzie akt o charakterze uznaniowym pozostaje pod kontrolą Sądu, jednak zakres tej kontroli jest ograniczony, bowiem Sąd bada wyłącznie zgodność z prawem podjętego rozstrzygnięcia, nie wnikając natomiast w jego celowość. Z tego względu kontrola sądowa decyzji uznaniowych zmierza do ustalenia, czy na podstawie obowiązujących przepisów prawa dopuszczalne było wydanie decyzji, czy organ przy jej wydaniu nie przekroczył granic uznania administracyjnego oraz czy uzasadnił rozstrzygnięcie dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami, w taki sposób, aby nie można mu było zarzucić dowolności. Badaniu podlega zatem, czy przy podjęciu decyzji spełniona została, zawarta w art. 7 k.p.a., powinność uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu strony. Ponadto, zaakceptowanie zakresu, w jakim organ uczynił użytek z przyznanego mu uprawnienia, zależy od ustalenia, czy stan faktyczny sprawy został wszechstronnie wyjaśniony w świetle przepisów prawa materialnego, mających zastosowanie w sprawie. Sam wybór rozstrzygnięcia, dokonywany przez organ na podstawie kryteriów słuszności i celowości, pozostaje już jednak poza granicami kontroli sądowej. Sądy administracyjne nie są bowiem uprawnione do dokonywania oceny tego, w jaki sposób organy administracji wypełniają treści pozasystemowych kryteriów słusznościowych, czy celowościowych dotyczących realizacji określonej polityki stosowania prawa administracyjnego.
Powołany art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji mówi o możliwości zwolnienia funkcjonariusza Policji ze służby, gdy wymaga tego ważny interes służby. Choć prawodawca w ustawie o Policji nie określił, co należy rozumieć przez pojęcie "ważny interes służby", to jednak nie powinno budzić wątpliwości, że chodzi tu o dobro interesu służby, rozumianego jako interes społeczny. Z uwagi na nieporównywalność sytuacji faktycznych, jakie mogą zaistnieć, użycie przez ustawodawcę zwrotu niedookreślonego "ważny interes służby" jest w pełni uzasadnione. Pojęcie ważnego interesu służby nie zostało bliżej określone w przepisach prawnych. W praktyce na podstawie tego przepisu dokonuje się zwolnień takich funkcjonariuszy, którzy w ocenie przełożonych nie powinni z przyczyn pozamerytorycznych pełnić dalszej służby, ale nie można ich zwolnić na innej podstawie prawnej.
W interesie służby leży, aby każdy funkcjonariusz był nieskazitelny w zakresie przestrzegania przepisów prawa (art. 27 ust. 1 ustawy o Policji), aby strzegł on tajemnicy prawnie chronionej, honoru i godności Policji, a także aby dbał o dobre imię służby. Interes służby przejawia się ponadto w stałym spełnianiu przez policjanta wymogów stawianych osobie ubiegającej się o przyjęcie do służby w Policji, określonych w art. 25 ust. 1 ustawy o Policji (nieposzlakowana opinia, brak nagannych postaw wobec państwa, społeczeństwa, przełożonych). Zauważyć należy, że interes służby (interes Policji) jest dobrem prawnie chronionym, które wchodzi w skład innego dobra, a mianowicie określonego w art. 7 k.p.a. jako interes społeczny. Nie każdy naruszony interes służby może prowadzić do zwolnienia ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, bowiem przepis ten wymaga, aby była to kwalifikowana forma interesu służby w postaci ważnego interesu służby. Na uwagę zasługuje tutaj również stwierdzenie, że podstawą zwolnienia policjanta w trybie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji mogą być także zdarzenia niezawinione przez policjanta, nie związane z jego nagannym postępowaniem i wskutek niefortunnego zbiegu wydarzeń prowadzące do konieczności usunięcia go ze służby (vide: wyrok NSA z 21 kwietnia 1999 r., sygn. akt II SA 426/99). Stwierdzenie nieprzydatności policjanta do służby w Policji nie musi więc ograniczać się do przypadków naruszenia obowiązków służbowych. Może być również uzasadnione każdym innym zachowaniem policjanta, które uniemożliwia kontynuowanie służby bez uszczerbku dla jej ważnych interesów. Użyty w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji zwrot "można zwolnić" oznacza, że zwolnienie takie ma charakter fakultatywny i pozostawione zostało tzw. uznaniu administracyjnemu. Stąd też decyzja podejmowana na podstawie tego przepisu powinna uwzględnić zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony. Należy wskazać, że przyczyny zwolnienia ze służby policjanta ustanowione w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji zawierają tę wspólną cechę, że odwołują się one nie tylko do okoliczności lub zdarzeń związanych z zachowaniem policjanta podczas wypełniania obowiązków służbowych ale również w życiu prywatnym. Ocena końcowa zatem poprzedzająca decyzję o zwolnieniu policjanta ze służby powinna uwzględniać okoliczności konkretnego, indywidualnego przypadku.
W ocenie Sądu, w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia KGP w przekonywujący sposób wykazał, że podstawą do zwolnienia skarżącego ze służby było ustalenie braku przymiotu nieposzlakowanej opinii. Fakt ten potwierdzają bowiem przede wszystkim okoliczności towarzyszące zdarzeniu mającym miejsce w dniu 18 lutego 2019 r. które polegało na samowolnym podjęciu przez skarżącego czynności służbowych poza obszarem podległym Komendzie Stołecznej Policji, bez zgody i wiedzy przełożonego, bez poinformowania kierownika lub dyżurnego tej jednostki o podjętych działaniach, a także z wykorzystaniem sprzętu służbowego. Policjantów zaś obowiązują zaś szczególnie rygorystyczne wymagania w zakresie przestrzegania prawa i zasad etycznych. Słusznie przy tym organ odwoławczy podkreślił, że skarżący służbę w Wydziale [...] Komendy Stołecznej Policji pełnił od 2009 r., był zatem policjantem doświadczonym. Winien mieć więc świadomość jakie obowiązki na nim spoczywają oraz jakie są konsekwencje ich niewypełnienia. Poza sporem jest, że wobec skarżącego zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne, w którym zakwalifikowano wykonywane przez niego czynności służbowe w czasie wolnym od służby, a także wykorzystywanie sprzętu służbowego jako nieuprawnione. Słusznie też uznano, że skarżący świadomie podjął działania kwalifikowane jako niezgodne z przepisami prawa, a także zasadami etyki zawodowej policjanta. Istotny jest bowiem sam fakt nieuprawnionego podjęcia takich czynności, zwłaszcza, że skarżący wykorzystywał w trakcie przeprowadzania kontroli drogowej i badania stanu trzeźwości kierujących pojazdami radiowóz oznakowany, stanowiący mienie Policji. Prawidłowo organ odwoławczy przyjął, że okoliczność, iż skarżący posiada ponad 10-letni staż służby, jeszcze bardziej go obciąża. Nie może być zatem mowy o nieadekwatności podjętych działań wobec policjanta. Brak bowiem stosownych, zdecydowanych kroków ze strony przełożonego właściwego w sprawach osobowych stanowiłby przejaw irracjonalnego, bo nierównego traktowania poszczególnych członków tej formacji. Wpłynąłby z pewnością także na rozluźnienie dyscypliny służbowej, co z kolei skutkowałoby niemożnością egzekwowania obowiązków wobec funkcjonariuszy, które wynikają z charakteru i właściwości pełnionej służby, a także z przyjętej hierarchicznej struktury organizacyjnej Policji. Trafnie też zauważył organ odwoławczy, że przedmiotem oceny z punktu widzenia spełnienia przesłanek wynikających z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, nie może być wyłącznie czyn polegający na popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, ale całokształt zachowań i postawa skarżącego, jaką przejawiał w dniu zdarzenia. Ocena tego zachowania stanowi nie tylko dobitny przykład naruszenia przepisów prawa, ale przede wszystkim jest zaprzeczeniem etosu zawodu policjanta. Skarżący, jako policjant, zobowiązany był do znajomości przepisów dotyczących praw i obowiązków funkcjonariusza Policji. Ich znajomość, przestrzeganie oraz stałe podnoszenie własnej świadomości prawnej należy bowiem do jego obowiązków (§ 22 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"). W formacji mającej strukturę hierarchiczną rzeczą nie mniej istotną od posiadanych kwalifikacji i doświadczenia zawodowego jest zdolność do podporządkowania się rozkazom i poleceniom przełożonych. Te z kolei mogą być wyrażane nie tylko w formie ustnej, ale wynikać z przepisów prawa powszechnie obowiązującego, a także wewnętrznego, tj. zarządzeń, rozkazów personalnych, instrukcji, wytycznych etc. Wykorzystywanie zaś w czasie pozasłużbowym jakichkolwiek atrybutów związanych z pełnioną funkcją policjanta jest nie tylko niedopuszczalne przez przepisy prawa, niezgodne z zasadami etyki zawodowej, ale przede wszystkim narusza zasady współżycia społecznego i reguły bezpieczeństwa. Wykonywanie czynności służbowych na obszarze innej jednostki organizacyjnej Policji, jeśli nie jest uprzednio zgłoszone przełożonemu, a także kierownikowi tej innej jednostki Policji lub dyżurnemu tej jednostki, może w sposób bezpośredni zagrażać życiu i zdrowiu nie tylko policjanta, który je wykonuje, innych policjantów, którzy albo sami ujawnili takie zdarzenie, albo zostali o nim poinformowani przez osoby trzecie, ale przede wszystkim osób postronnych, którym Policja, jako formacja, zobowiązana jest zapewnić bezpieczeństwo. Nie może być argumentem przemawiającym na korzyść skarżącego, że w tym przypadku do zdarzenia powodującego bezpośrednie niebezpieczeństwo dla funkcjonariuszy lub osób trzecich nie doszło. Istotne jest bowiem to, że działania podjęte przez policjanta mogły takie niebezpieczeństwo sprowadzić. Brak zgłoszenia podjętych czynności na obszarze podległym innej jednostce Policji w bezpośredni sposób samo w sobie wywołuje takie niebezpieczeństwo. Skarżący zamiast pozostawać w pełnej gotowości do podjęcia czynności służbowych, sprokurował sytuację, która mogła zobligować innych do niesienia mu pomocy. To z kolei mogło mieć bezpośrednie odzwierciedlenie w braku pełnej gotowości danej jednostki Policji, lub też komórki organizacyjnej do podjęcia działań, dla których Policja została ustanowiona. Mimo, że w tym przypadku takie skutki nie nastąpiły, to jednak zdarzenie to naruszyło w istotny sposób wizerunek Policji. Wykreowało nieprawdziwy obraz Policji, jako organizacji, która nie jest zdolna do koordynowania swoich działań, w której kierownicy jednostki Policji nie posiadają wiedzy o czynnościach podejmowanych na obszarze podległym tej jednostce, a przełożeni o czynnościach swoich podwładnych. Słusznie zauważył organ odwoławczy, że obowiązek polegający na niezwłocznym powiadamianiu przełożonego o okolicznościach, które skutkowałyby wydaniem przez przełożonego polecenia o określonej treści, a tym samym o konieczności podjęcia służby w celu wykonania określonych czynności służbowych (obowiązków) wynika nie tylko z roty złożonego ślubowania (art. 27 ustawy o Policji), ale także z § 15 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej Policji (Dz. Urz. KGP z 2013 r., poz. 99, z późn. zm.). Taka informacja nie została jednak przez skarżącego przekazana jego przełożonemu. Skarżący zobowiązany był do poinformowania przełożonego o okolicznościach, które zobowiązują go do podjęcia służby w dniu, w którym miało miejsce zdarzenie z dnia 18 lutego 2019 r. Skoro zaś o takich okolicznościach nie informował, wnioskować można, że w istocie one nie zaistniały, a podjęta przez skarżącego decyzja była arbitralna. Wobec tego zaistniały nie tylko podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, ale także postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia ze służby w Policji. Jakikolwiek bowiem incydent wywołany działaniem skarżącego ,mający związek z podjętymi przez niego czynnościami służbowymi, naraziłby bezpośrednio jego przełożonego na odpowiedzialność dyscyplinarną za brak właściwego nadzoru nad podległym mu funkcjonariuszem. Konsekwencje mogłyby być jeszcze dalej idące jeśli wskutek podjętych działań przez skarżącego wyrządziłby on szkodę (zarówno w sferze materialnej, jak i niematerialnej) sobie lub innym policjantom, bądź osobom trzecim.
Z tego względu istotne jest więc by czynności służbowe były wykonywane przez policjantów za zgodą i wiedzą ich przełożonych. Wiedza w tym zakresie, osoby posiadającej wieloletni staż służby w Policji, jakim jest skarżący, nie powinna budzić wątpliwości. Kluczowy w tym przypadku jest więc sam fakt wykonywania czynności służbowych bez zgody i wiedzy przełożonego, na obszarze podległym innej jednostce Policji, bez poinformowania o podjętych czynnościach kierownika lub dyżurnego tej jednostki, a także budzące uzasadnione wątpliwości relacje skarżącego co do okoliczności związanych z tymi czynnościami. Stąd też w pełni zasadne należy uznać twierdzenie organu odwoławczego, że stanowiło to jaskrawy przykład złamania dyscypliny służbowej, a także świadczy o podejmowanych przez skarżącego zabiegach, mających na celu utrudnienie lub uniemożliwienie prawidłowej oceny całokształtu zdarzenia. Zdaniem Sądu, organ odwoławczy, biorąc pod uwagę zaistniałe okoliczności oraz stan faktyczny i prawny sprawy, prawidłowo uznał, że skarżący utracił przymiot "nieskazitelności charakteru", jak również autorytet oraz wiarygodność w odbiorze swoich przełożonych. Elementy te są zaś niezbędne do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków łączących się ze służbą w organach władzy publicznej. Pozostawanie bowiem w służbie policjanta, który nie legitymuje się wskazanymi przymiotami, narusza ważny interes służby. Organ I instancji słusznie też nadał swojemu rozstrzygnięciu rygor natychmiastowej wykonalności, mając przy tym na uwadze ważny interes społeczny przejawiający się szczególnym statusem i zadaniami Policji, będącej formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Za niezasadny należy uznać zarzut skarżącego dotyczący nie zasięgnięcia przez organ I instancji opinii wydanej przez właściwą organizację związkową, co stanowi niezbędny warunek wydania decyzji o zwolnieniu ze służby w oparciu o przepis art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Jak wynika bowiem z akt administracyjnych sprawy, organ wystąpił do właściwej organizacji, zgodnie z art. 43 ust. 3 ustawy o Policji obowiązującym na dzień 17 czerwca 2019 r. Jak zaś wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 13 lipca 2021 r., sygn. akt III OSK 3471/21 brak stanowiska organizacji związkowej nie tamuje toku postępowania i nie stanowi przeszkody w wydaniu merytorycznego rozstrzygnięcia. Reasumując, decyzja o zwolnieniu skarżącego ze służby w Policji, została podjęta zgodnie z art. 7 i art. 77 k.p.a. na podstawie wyczerpująco wnikliwej analizy całokształtu sprawy w kontekście specyfiki służby i sytuacji kadrowej policjanta. Zgromadzony materiał dowodowy dał zaś wystarczające podstawy do podjęcia decyzji. Organy dokonały przy tym, zgodnie z art. 80 k.p.a. swobodnej, a nie dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Również uzasadnienia obu rozstrzygnięć odpowiadają art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 11 k.p.a. Organy obu instancji w przekonywujący sposób wyjaśniły bowiem przyczyny, z powodu których uznały, że zachowanie skarżącego naruszyło chroniony prawnie ważny interes służby oraz powody z przyczyn których nadany został rygor natychmiastowej wykonalności.
Skargę kasacyjną na powyższy wyrok złożył policjant, wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji celem ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c w zw. z art. 141 § 4 oraz art. 134 § 1 P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi od wadliwego i wydanego z naruszeniem przepisów k.p.a., rozkazu personalnego z dnia 17 czerwca 2019 r. Komendanta Głównego Policji wraz z poprzedzającym go rozkazem organu I instancji;
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 134 § 1 i art. 151 P.p.s.a. poprzez utrzymanie w mocy rozkazu organu I instancji o zwolnieniu ze służby odwołującego, i dowolne uznanie, że organy administracji przeprowadziły postępowanie dowodowe w niezbędnym zakresie, podczas gdy postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia policjanta ze służby zostało przeprowadzone z rażącym naruszeniem zasad k.p.a., w tym zasady praworządności, prawdy obiektywnej, uwzględnienia z urzędu interesu społecznego i słusznego interesu strony; prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej; zasady czynnego udziału strony w postępowaniu oraz zasady przekonywania;
3. art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez zaniechanie wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia;
4. art. 6, art. 7, art. 8, art. 9, art. 11 oraz art. 133, art. 107 § 3 oraz art. 108 k.p.a. poprzez:
a. zaniechanie wyjaśnienia istotnych okoliczności w sprawie, co doprowadziło do naruszenia zasady prawdy materialnej i obowiązku działania przez organy obu instancji na podstawie przepisów prawa, jak również wbrew ustawowemu obowiązkowi należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego, w szczególności poprzez zaniechanie przeprowadzenia niezbędnych dowodów,
b. zaniechanie należytego i wyczerpującego informowania strony o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego,
c. rażące naruszenie art. 7 i art. 77 oraz art. 10 w zw. z art. 75 § 1, art. 77 § 1 k.p.a. poprzez:
✓ nierozpoznanie zarzutów sformułowanych w skardze od rozkazu Komendanta Głównego Policji, w szczególności dotyczących poczynienia całkowicie dowolnych ustaleń faktycznych, jak również zaniechania ustalenia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy; utrzymanie w mocy zaskarżonych rozkazów personalnych pomimo zaniechania przeprowadzenia przez organy administracji postępowania dowodowego w niezbędnym zakresie;
✓ utrzymanie w mocy rozkazów wydanych przez organy administracji, pomimo dokonania przez organy I i II instancji dowolnych i sprzecznych z ustaleń w szczególności w zakresie celu wykonywanych przez skarżącego czynności w dniu 18 lutego 2019 r.; pominięcia obowiązującej w dacie zdarzenia hierarchii służbowej i obowiązków spoczywających na przełożonym skarżącego; wydania rozkazu o zwolnieniu skarżącego ze służby pomimo wykonywania przez skarżącego czynności objętych rotą przysięgi; dowolne uznanie iż relacje skarżącego co do okoliczności związanych z czynnościami budzą wątpliwości, bez należytego wyjaśnienia istotnych okoliczności w sprawie; dowolne i nie znajdujące potwierdzenia w materiale dowodowym uznanie, że skarżący miał rzekomo podejmować "podstępne zabiegi, mające na celu utrudnienie lub uniemożliwienie prawidłowej oceny całokształtu zdarzenia w kontekście ustalenia prawdy materialnej; dowolne i sprzeczne z przytoczonymi wyżej zasadami kpa uznanie, że organy dokonały w niniejszej sprawie ustalenia stanu faktycznego zaistniałego w dniu zdarzenia, zachowania policjanta i jego postawy, dowolnego i sprzecznego z obiektywną oceną zebranych w sprawie dowodów uznania, iż doszło do zmiany wersji przebiegu wydarzeń, pomimo nie przeprowadzenia postępowania dowodowego w niezbędnym zakresie;
5. art. 25 ust. 1 w zw. z art. 27 ust. 1 ustawy o Policji poprzez dowolne i sprzeczne z prawidłową oceną zgromadzonych w sprawie dowodów uznanie, że policjant nie ma przymiotu nieposzlakowanej opinii oraz, że nie zachował się w sposób zgodny z zasadami etyki zawodowej;
6. art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 45 ust. 1 ustawy o Policji poprzez utrzymanie w mocy zaskarżonych rozkazów personalnych, pomimo braku podstaw do zwolnienia odwołującego ze służby;
7. art. 43 ust. 3 ustawy o Policji poprzez niezasięgnięcie opinii wydanej przez właściwą organizację związkową opinii w niniejszej sprawie, co ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie jako niezasadnej oraz o zasadzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki określone w § 2 art. 183 P.p.s.a. w rozpoznawanej sprawie nie występują.
Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Należy zatem wskazać konkretne przepisy prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd i zamieścić uzasadnienie podstawy kasacyjnej, czyli uzasadnić uchybienia zarzucane sądowi. Uzasadnienie podstaw kasacyjnych polega na wykazaniu przez autora skargi kasacyjnej, że stawiane przez niego zarzuty mają usprawiedliwioną podstawę i zasługują na uwzględnienie. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji czyli, że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi ponadto w uzasadnieniu, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia bądź jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy, a w przypadku zarzutu niezastosowania przepisu - dlaczego powinien być zastosowany. Uzasadniając zaś naruszenie przepisów postępowania wykazać należy, że uchybienie im mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna nieodpowiadająca powyższym wymaganiom uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności.
W rozpoznawanej sprawie zarzuty skargi kasacyjnej obejmują zarówno naruszenie przepisów postępowania, jak i przepisów prawa materialnego, aczkolwiek nie określają formy naruszeń.
W pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegały zarzuty naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób prawidłowy, możliwe jest badanie zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Trzy pierwsze zarzuty procesowe skargi kasacyjnej odnoszą się do naruszenia przez WSA w Warszawie przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c, art. 151 w zw. z art. 141 § 4 oraz art. 134 § 1 P.p.s.a. przez oddalenie skargi i uznanie, że organy administracji publiczne prawidłowo przeprowadziły postępowanie dowodowe - są niezasadne. Wskazać bowiem należy, że wskazane art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. oraz art. 151 P.p.s.a. są przepisami wynikowymi, których nie można naruszyć w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż regulują one sposób rozstrzygnięcia sprawy. Skuteczność skargi kasacyjnej w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego zależy zaś od wykazania, że sąd administracyjny popełnił błąd w procesie dochodzenia do rozstrzygnięcia, oceniając wadliwie przepisy regulujące materię lub tryb postępowania zakończonego wydaniem zaskarżonego aktu. (por. wyrok NSA z dnia 8 lipca 2022 r., sygn. akt I OSK 1067/21). Tymczasem w skardze kasacyjnej poprzestano na ogólnym wskazaniu, że Sąd pierwszej instancji naruszył przepisy o postępowaniu administracyjnym ogólnym bez wykazania o jakie konkretnie przepisy k.p.a. nie zostały błędnie zastosowane. Nie można również zgodzić się z zarzutem, że WSA w Warszawie naruszył art. 134 § 1 P.p.s.a. który stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. oraz art. 141 § 4 P.p.s.a. określający treść uzasadniania wyroku sądu administracyjnego. W tym zakresie skarżący kasacyjnie w żaden sposób nie wyjaśnił zakresu wyjścia WSA w Warszawie poza granice sprawy, a także nie wyjaśnił i nie doprecyzował, dlaczego zaskarżony wyrok na skutek naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie nadaje się do kontroli instancyjnej.
Przypomnieć w tym miejscu należy, że zgodnie z art. 141 § 4 P.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisko pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Powołany przepis określa elementy, z jakich powinno składać się uzasadnienie wyroku. Jest to przepis o charakterze formalnym. O jego naruszeniu można mówić w przypadku, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia jednego z ustawowych, wyżej wymienionych warunków. Na gruncie uchwały NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 9/09 (publik. ONSAiWSA 2010/3/39) przyjmuje się, że przepis art. 141 § 4 P.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Ponadto, aby taki zarzut mógł stanowić samodzielną podstawę skargi kasacyjnej, wskazana wada uzasadnienia musi być na tyle istotna, że może to mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a samo uchybienie musi uniemożliwiać kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku (por. wyroki NSA z dnia 28 września 2010 r., sygn. akt I OSK 1605/09; z dnia 13 października 2010 r., sygn. akt II FSK 1479/09, publik. CBOSA). Oznacza to, że wyrok sądu pierwszej instancji nie będzie się poddawał takiej kontroli w przypadku braku wymaganych prawem części (np. nieprzedstawienia stanu sprawy, czy też niewskazania lub niewyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia), a także wówczas, gdy będą one co prawda obecne, niemniej jednak obejmować będą treści podane w sposób niejasny, czy też nielogiczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego wyroku sądu (por. wyroki NSA z dnia 15 czerwca 2010 r., sygn. akt II OSK 986/09; z dnia 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13, publik. CBOSA).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, w niniejszej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi, o których stanowi art. 141 § 4 P.p.s.a. Przedstawiono w nim stan faktyczny sprawy, zrelacjonowano sformułowane w skardze zarzuty oraz wskazano podstawę prawną oddalenia skargi. Sąd pierwszej instancji w dostateczny sposób wyjaśnił motywy podjętego rozstrzygnięcia. Okoliczność, że stanowisko zajęte przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie jest odmienne od prezentowanego przez autora skargi kasacyjnej nie oznacza, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wady konstrukcyjne oraz nie poddaje się kontroli kasacyjnej.
Nie można uznać za uprawniony zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów o postępowaniu administracyjnym ogólnym, tj.: art. 6, art. 7, art. 8, art. 9, art. 11 oraz art. 133, art. 107 § 3 oraz art. 108 k.p.a. polegający na niewystarczającym i niedokładnym zbadaniu sprawy, pominięciu pewnych faktów itd. Sąd nie stosuje wprost przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej, stąd też jego związanie tymi przepisami sprowadza się do obowiązku sformułowania oceny prawnej, czy proces podjęcia decyzji stosowania prawa przez organ administracji był prawidłowy. Nie budzi wątpliwości, że sformułowanie tej oceny wymaga odpowiedzi na szereg pytań, pytań takich samych jak te, na które musi odpowiedzieć organ administracji bezpośrednio stosujący te przepisy. To nie wojewódzki sąd administracyjny stosuje te przepisy, lecz posługuje się nimi jedynie, jako matrycą porównawczą, w celu ustalenia, czy postępowanie organu w tym zakresie jest zgodne z ustalonym porządkiem prawnym. I w uzasadnieniu kontrolowanego wyroku Sąd pierwszej instancji dał wyraz swojej argumentacji, odnosząc się do całokształtu sprawy i zgromadzonego przez organy administracyjne materiału dowodowego. Uchybienie przez sąd przepisom regulującym postępowanie organów administracji publicznej ma charakter pośredni i wynikać może jedynie z uchybienia przez sąd pierwszej instancji przepisom P.p.s.a. Oznacza to, że procedując wojewódzki sąd administracyjny nie stosuje przepisów k.p.a., lecz kontroluje, czy postępowanie organów odpowiadało tym przepisom. Wszystkie elementy stanu faktycznego powoływane przez pełnomocnika skarżącego zostały ustalone i udokumentowane w zgromadzonym materiale dowodowym oraz znalazły wyraz w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W tym kontekście podzielić należy stanowisko Sądu pierwszej instancji, że wyjaśniono wszystkie istotne dla sprawy okoliczności, a materiał dowodowy w sprawie został zgromadzony w sposób wyczerpujący, na co zwrócił już uwagę NSA w wyroku z dnia 13 lipca 2021 r., sygn. akt III OSK 3471/21.
Przechodząc do rozpoznania zarzutów odnoszących się do naruszenia przepisów prawa materialnego podnieść należy, że zarzuty naruszania art. 26 ust. 1 w zw. z art. 27 ust. 1 oraz art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 45 ustawy o Policji sprawdzają się do zakwestionowania podstawy zwolnienia funkcjonariusza ze służby. Warto w tym miejscu podkreślić, że przy odczytywaniu treści zawartego w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji pojęcia "ważnego interesu służby" przede wszystkim należy sięgnąć do przepisów określających cele i zadania Policji oraz szczególny status policjantów oraz wskazać, że brak wiarygodności osób realizujących służbę publiczną szkodzi zaufaniu publicznemu i podważa autorytet państwa. Służbę w Policji mogą pełnić wyłącznie obywatele polscy o nieposzlakowanej opinii (art. 25 ust. 1 ustawy o Policji). Policjanta, jako osobę zdolną do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych, dyskwalifikują zatem jakiekolwiek wątpliwości co do posiadania przez niego przymiotu nieposzlakowanej opinii. Każdy, kto decyduje się na dobrowolne podjęcie służby w Policji, musi zdawać sobie z tego sprawę. Składa on ślubowanie, w którym zobowiązuje się między innymi do godnego zachowania w służbie i poza nią oraz należytej dbałości o dobro formacji, do której przystępuje. Samo już zatem istnienie wątpliwości co do zachowania przymiotów niezbędnych do sprawowania funkcji publicznych nie może pozbawiać właściwych organów możliwości stosowania wobec funkcjonariuszy publicznych dolegliwości o charakterze pozakarnym, które nie są tożsame ze stosowaniem sankcji karnych czy dyscyplinarnych. W konsekwencji, oznacza to, że w przypadku zwolnienia policjanta z uwagi na ważny interes służby w rachubę może wchodzić realnie istniejąca przyczyna albo szereg okoliczności czy zdarzeń świadczących o tym, że dalsze pozostawanie policjanta w służbie koliduje z interesami Policji, a zatem że policjant z określonych przyczyn dla dobra tej formacji nie powinien kontynuować w niej służby. Przy czym ta przesłanka zwolnienia powinna być w każdej indywidualnej sprawie skonkretyzowana przez wskazanie okoliczności faktycznych składających się na taką ocenę.
W rozpoznawanej sprawie WSA w Warszawie dokonał prawidłowej wykładni art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji i zasadnie zaaprobował stwierdzenie organów Policji, które uznały, że w sprawie zaistniała podstawa do zwolnienia funkcjonariusza ze służby. Zachowanie policjanta pozwalało na zastosowanie wobec niego przywołanego przepisu. Organy orzekające w sprawie, a za nimi WSA w Warszawie wykazały, że zdarzenie, które miało miejsce w dniu 18 lutego 2019 r. polegające na samowolnym podjęciu czynności służbowych poza obszarem podległym jednostce, w której pełnił służbę i niepoinformowanie o tym kierownika jednostki lub dyżurnego naruszało zasady hierarchicznej organizacji Policji wyznaczone w art. 1 ust. 1 ustawy o Policji, łamało obowiązek wykonywania poleceń przełożonych statuowany w treści ślubowania policjanta – art. 27 ust. 1 ustawy o Policji oraz § 15 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej Policji określającego obowiązek podwładnych poinformowania przełożonych o zmianach w zakresie wykonywanych przez nich czynności służbowych lub zadań stałych.
Zgodzić się należy ze skarżącym kasacyjnie, że w sprawie skoro skarżący był członkiem NSZZ Solidarność policjantów, wobec tego organ w istocie powinien zwrócić się do tego związku zawodowego na podstawie art. 43 ust. 3 ustawy o Policji o zasięgniecie opinii w sprawie jego zwolnienia. Tymczasem organ zwrócił się o wyrażenie opinii do NSZZ Policjantów, a więc do innego związku zawodowego (k-13 akt administracyjnych sprawy). Należy jednak podkreślić, że wobec niezobowiązującego stanowiska związku zawodowego – brak opinii właściwego zawiązku zawodowego nie ma charakteru istotnego błędu dla rozstrzygnięcia sprawy, szczególnie wobec potwierdzenia w toku postępowania przebiegu zdarzenia, które było przyczyną zwolnienia skarżącego kasacyjnie ze służby.
Biorąc zatem pod uwagę, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2018 r., poz. 265). Koszty te wynoszą 240 zł i obejmują wynagrodzenie pełnomocnika organu z tytułu sporządzenia i wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną z zachowaniem terminu przewidzianego w art. 179 P.p.s.a.