Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II OZ 393/23

Sądy administracyjne2023-07-06
Sygnatura
II OZ 393/23
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2023-07-06
Rodzaj
Postanowienie NSA

Sędziowie

Leszek Kiermaszek

Rozstrzygnięcie

Oddalono zażalenie

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Leszek Kiermaszek po rozpoznaniu w dniu 6 lipca 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia Z. Ł. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 10 stycznia 2023 r. sygn. akt II SA/Łd 989/22 o odmowie wstrzymania wykonania decyzji w sprawie ze skargi Z. Ł. na decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia 30 września 2022 r. nr 251/2022 w przedmiocie zatwierdzenia projektu zagospodarowania działki i udzielenia pozwolenia na budowę postanawia: oddalić zażalenie. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi postanowieniem z dnia 10 stycznia 2023 r., sygn. akt II SA/Łd 989/22, po rozpoznaniu w wniosku Z. Ł. (dalej określanej jako skarżąca), odmówił wstrzymania wykonania decyzji Wojewody Łódzkiego z dnia 30 września 2022 r., nr 251/2022 w przedmiocie zatwierdzenia projektu zagospodarowania działki i udzielenia pozwolenia na budowę. Sąd odmowne załatwienie wniosku uzasadnił tym, że skarżąca nie uprawdopodobniła istnienia przesłanek wymienionych w art. 61 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r. poz. 329, ze zm., obecnie Dz. U. z 2023 r. poz. 259, ze zm.; dalej zwanej P.p.s.a.). Stwierdził bowiem, że nie dostarczyła merytorycznych argumentów, których istnienie pozwalałoby na uznanie, że wykonanie zaskarżonej decyzji narazi ją na niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Podkreślił, że według skarżącej za uwzględnieniem wniosku przemawia interes publiczny, związany z ochroną przyrody. Tymczasem uzasadnienie wniosku powinno odnosić się do konkretnych okoliczności związanych z samą stroną wnioskującą, a nie opartych na interesie publicznym. Stwierdził także, że ryzyko prowadzenia robót budowlanych, w sytuacji złożenia skargi na decyzję dotyczącą pozwolenia na budowę, spoczywa na inwestorze, prowadzi on bowiem swoją inwestycję w sytuacji niepewnej, jaką jest możliwość uchylenia decyzji przez sąd. To zatem inwestor zobowiązany będzie do przywrócenia stanu poprzedniego na własny koszt. Zażalenie na to postanowienie wniosła skarżąca. Podnosząc naruszenie art. 61 § 3 P.p.s.a. wskazała, że w sprawie występuje niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. W ocenie skarżącej z treści postanowienia nie wynika, aby zindywidualizowała wniosek w kwestii wpływu nieprawidłowości na swoją nieruchomość czy przedstawiła jakiekolwiek dowody, np. w postaci ekspertyz na poparcie potencjalnego zaistnienia zagrożeń. Wykazała zaś realną, a nie potencjalną dewastację przyrody mającą wpływ na jej dobrostan i sąsiedztwa. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zasadą jest, stosownie do art. 61 § 1 P.p.s.a., że wniesienie skargi nie wstrzymuje wykonania aktu lub czynności. Sąd może jednak, na wniosek skarżącego, wydać postanowienie o wstrzymaniu wykonania w całości lub w części zaskarżonego aktu lub czynności, jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków, o czym stanowi art. 61 § 3 P.p.s.a. Prawidłowa jest konstatacja Sądu pierwszej, że skarżąca nie zdołała wykazać wystąpienia przesłanek warunkujących możliwość wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji. Wskazać trzeba, że o ile realizacja zamierzenia budowlanego prowadzi często do trwałej zmiany - chociaż na różną skalę - otoczenia inwestycji, to w ramach rozpoznania wniosku o udzielenie ochrony tymczasowej poprzez wstrzymanie wykonania decyzji o pozwoleniu na budowę sąd nie ocenia prawidłowości wydania tej decyzji w aspekcie jej zgodności z prawem. Kontrola w tym zakresie dokonywana jest w orzeczeniu kończącym postępowanie sądowe. Przedmiot oceny na etapie rozpoznania wniosku stanowi jedynie to, czy jej wykonanie, jeszcze przed prawomocnym jej skontrolowaniem, może doprowadzić do sytuacji wyjątkowych, zagrażających chronionym dobrom strony. Nie chodzi tutaj o niebezpieczeństwo wyrządzenia jakiejkolwiek szkody, ale takiej, która może przybrać znaczne rozmiary, a także o sytuację taką, w której powrót do stanu poprzedniego, zmienionego w sposób istotny i trwały będzie w zasadzie niemożliwy lub będzie wymagał znacznych nakładów sił i środków. W ocenie tej sąd zobowiązany jest ważyć interes zarówno strony występującej z wnioskiem, jak i inwestora. O ile zatem można przyjąć uwagi skarżącej, że realizacja przedmiotowej inwestycji będzie się wiązać z jakimś rodzajem szkód (wycinką drzew), o tyle nie można uznać, że okoliczności te mają charakter przewidziany w art. 61 § 3 P.p.s.a. Wykonanie obiektu budowlanego na podstawie pozwolenia na budowę, które może zostać usunięte z mocą wsteczną z obrotu prawnego, odbywa się - jak słusznie zauważył to Sąd pierwszej instancji - głównie na ryzyko inwestora. Zatem to inwestor może być zobowiązany do przywrócenia stanu poprzedniego na własny koszt. W tej sytuacji, w ocenie Sądu, znaczna szkoda powstanie przede wszystkim po jego stronie. Wyjaśnienie to jest istotne z uwagi na podniesioną zarówno we wniosku, jak i zażaleniu argumentację. Zasadniczo można powoływać się na zagrożenie z art. 61 § 3 P.p.s.a. jeśli ma ono charakter aktualny, realny i indywidualny, bezpośrednio związany z wykonaniem zaskarżonej decyzji. Charakter indywidualny zagrożenia oznacza natomiast, że zagrożenie, o którym mowa w powołanym przepisie powinno odnosić się konkretnie do strony występującej z wnioskiem o ochronę tymczasową. Tymczasem w niniejszej sprawie skarżąca kładzie nacisk na ochronę środowiska, która dotyczy wszystkich mieszkańców. Załączona do zażalenia wycena ponownego zasadzenia przewidzianych do wycinki drzew również nie dotyczy indywidualnego interesu skarżącej. W wypadku potencjalnych nieprawidłowości związanych z usunięciem drzew to nie skarżąca, tylko inwestor poniesie finansową stratę. Co jednak kluczowe, zaskarżona decyzja i decyzja ją poprzedzająca dotyczy procesu budowlanego, a nie wycinki drzew, zatem z decyzji zagrożenie to bezpośrednio nie wynika. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w związku art. 197 § 2 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.