Ppolska.starec← UrzadnikВойти

II GSK 2876/17

Sądy administracyjne2019-11-07
Sygnatura
II GSK 2876/17
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2019-11-07
Rodzaj
Wyrok NSA

Sędziowie

Andrzej SkoczylasArkadiusz TomczakMałgorzata Rysz

Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Treść orzeczenia

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędzia del. WSA Arkadiusz Tomczak Protokolant Monika Majak po rozpoznaniu w dniu 7 listopada 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej T. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 2218/16 w sprawie ze skargi T. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od T. S. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wyrokiem z 10 kwietnia 2017 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2218/16) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej zwany "WSA"), działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej zwanej "ppsa"), oddalił skargę T. S. (dalej zwanego "Skarżącym") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej zwanego "GITD") z [...] sierpnia 2016 r. (nr [...]) w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym. WSA orzekał w następującym stanie sprawy. W dniu [...] czerwca 2015 r. w miejscowości [...] na drodze krajowej nr 79 (o dopuszczalnym nacisku osi do 10 t) funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli pojazd marki [...] (nr rej. [...]), którym Skarżący we własnym imieniu (jako przedsiębiorca i kierowca zarazem) wykonywał przewóz płyt szalunkowych (ładunek podzielny) na trasie M. - D. Po zważeniu pojazdu ustalono, że: 1) rzeczywista masa całkowita pojazdu wynosi 19,9 t, a zatem przekracza wartość dopuszczalną (18 t) o 1,9 t (tj. o 10,55%), 2) nacisk pojedynczej osi napędowej wynosi 13,85 t, a zatem przekracza wartość dopuszczalną (10 t) o 3,85 t (tj. o 38,5%). Ponadto ustalono, że przewożony ładunek został załadowany na kontrolowany pojazd przez przedsiębiorcę R. M. Decyzją z [...] listopada 2015 r. Małopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej zwany "WITD") nałożył na Skarżącego karę pieniężną w wysokości 15 000 zł jak za brak zezwolenia kategorii VII na wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym. Zdaniem WITD, Skarżący nie przedstawił w toku postępowania administracyjnego dowodów, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania art. 140aa ust. 4 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.; dalej zwanej "prd"). WITD uznał, że wprawdzie załadunek odbywał się w sposób nieprofesjonalny (w zleceniu przewozowym nie wskazano masy załadowanych płyt szalunkowych typu [...], załadowca wskazał nieistniejący rozmiar płyt), jednak załadowca działając w oparciu o swoje doświadczenie nie doprowadził do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej załadowanego pojazdu. WITD ustalił (m.in. na podstawie katalogu z informacjami dotyczącymi płyt typu [...], informacji uzyskanych od H. Spółkę z o.o., która wypożyczała przedmiotowe płyty szalunkowe, fotografii ładunku wykonanych w dniu kontroli, zeznań świadka S. M.), że kontrolowanym pojazdem przewożono płyty jednego typu, ładunek ważył 9936 kg, a płyty nie były zabrudzone betonem w stopniu mającym wpływ na ich wagę, załadowca nakazał Skarżącemu przeładowanie płyt ze stosu znajdującego się z tyłu pojazdu, lecz Skarżący nie zastosował się do polecenia, upewniając załadowcę, że zapewni odpowiednie bezpieczeństwo przewozu. WITD ustalił też, że w momencie pierwszej rejestracji kontrolowanego pojazdu w Polsce jego ładowność wynosiła 10 030 kg. Jednakże w toku kontroli ustalono, że po dokonaniu rejestracji w kraju pojazd został wyposażony w urządzenie dźwigowe typu HDS (co zmniejszyło ładowność pojazdu do 8820 kg), przy czym Skarżący przez ponad pięć lat nie dokonał aktualizacji danych pojazdu zawartych w dowodzie rejestracyjnym. W konsekwencji WITD uznał, że załadowca - dokonując załadunku w zaufaniu do informacji urzędowo poświadczonych - nie przyczynił się do powstania naruszenia. Natomiast do powstania naruszenia przyczynił się Skarżący wskutek zaniechania ciążących na nim obowiązków, skoro suma masy własnej pojazdu po aktualizacji danych w dowodzie rejestracyjnym oraz katalogowej masy ładunku znacznie przekracza wartość dopuszczalnej masy całkowitej wskazanej w przepisach prawa. Skarżący złożył odwołanie od decyzji WITD. Wniósł m.in. o przesłuchanie w charakterze świadka A. B. oraz P. P. na okoliczność ustaleń poczynionych przy ich udziale pomiędzy R. M. a H. Sp. z o.o., których przedmiotem był przewożony ładunek oraz o zwrócenie się do H. Sp. z o.o. o przesłanie wszelkiej dokumentacji z ww. negocjacji. Decyzją z [...] sierpnia 2016 r. GITD utrzymał w mocy decyzję WITD. W podstawie prawnej rozstrzygnięcia GITD wskazał m.in. art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.; dalej zwanej "kpa") oraz art. 64 ust. 1 i 2, art. 140aa ust. 1, 3 i 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. b) oraz ust. 2 prd. GITD stwierdził w szczególności, że podmiot wykonujący przejazd ponosi odpowiedzialność za przejazd, a nie za załadunek, a zatem kwestie załadunkowe nie są istotne dla jego odpowiedzialności administracyjnej. Zdaniem GITD, kwestie związane z tym, kto dopuścił się niewłaściwego rozmieszczenia towaru w pojeździe, jak kształtował się proces załadunku i rozmieszczania towaru nie są okolicznościami istotnymi dla uwolnienia się przez podmiot wykonujący przejazd od odpowiedzialności administracyjnej na podstawie art. 140aa ust. 4 prd. GITD uznał, że nie ma potrzeby przeprowadzenia wnioskowanych przez Skarżącego dowodów z przesłuchania świadków, ponieważ ze znajdującego się w aktach sprawy materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że Skarżący nie dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. Skarżący złożył do WSA skargę na decyzję GITD. Zarzucił naruszenie art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 78 § 1 kpa (przez nieuwzględnienie wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadków A. B. i P. P.) i naruszenie art. 140aa ust. 4 prd (przez błędną wykładnię przejawiającą się w przyjęciu, że nie jest istotne z punktu widzenia tego przepisu, kto niewłaściwie załadował i rozmieścił towar w pojeździe Skarżącego). Skarżący podniósł w szczególności, że GITD nie uwzględnił przy ocenie sprawy tego, że spis przewożonego ładunku nie został sporządzony przez Skarżącego i w żaden sposób nie odzwierciedlał stanu faktycznego, skoro w zleceniu przewozowym znalazły się przedmioty, których Skarżący w ogóle nie przewoził i których R. M. w tamtym czasie w ogóle nie miał. WSA oddalił skargę. WSA stwierdził w szczególności, że na Skarżącego została nałożona kara pieniężna nie za czynności załadunkowe, za które odpowiedzialność ponosi załadowca, lecz za przewóz pojazdem nienormatywnym ładunku podzielnego. WSA zauważył przy tym, że możliwość ukarania załadowcy nie wyklucza odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd. Natomiast zwolnienie przewoźnika od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa jest możliwe po wykazaniu przez niego, że dołożył należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, to znaczy, że organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Zdaniem WSA, o tym, że w tej sprawie Skarżący nie dołożył należytej staranności świadczą jego zeznania z [...] października 2015 r., kiedy to zeznał, że nie decydował o ilości ładunku załadowanego na pojazd. WSA stwierdził, że załadowca sporządził dokument zlecenia po wykonaniu załadunku, a Skarżący miał przy tym świadomość, że czynności załadunkowych dokonywano chaotycznie, a mimo to nie sprawdził zgodności ładunku na pojeździe z zapisami dokumentu zlecenia i dopiero po kontroli dowiedział się, że waga największej płyty szalunkowej wynosi około 340 kg (według specyfikacji firmy wypożyczającej), zaś w chwili załadunku przypuszczał, że płyta waży 300 kg, a opierając się na swoim doświadczeniu oszacował masę ładunku na 8100 kg (tymczasem WITD ustalił, że pojazdem przewożono ładunek o masie 9936 kg). WSA stwierdził też za organami administracji, że zarówno w dniu kontroli, jak i w dniu załadunku dane o ładowności i ciężarze pojazdu Skarżącego (zawarte w dowodzie rejestracyjnym) nie odpowiadały stanowi faktycznemu, gdyż nie uwzględniały, że w pojeździe zamontowano urządzenie HDS, które zwiększało masę pojazdu oraz zmniejszało jego ładowność. Zdaniem WSA, Skarżący nie wykazał, że prawidłowe dane o masie pojazdu i jego ładowności zostały przekazane załadowcy w dniu załadunku, co mogłoby świadczyć o tym, że przewoźnik przejawiał jednak dbałość o zachowanie normatywności pojazdu. WSA zaznaczył, że wprawdzie Skarżący podnosi, że informował pracowników załadowcy o ładowności pojazdu wynoszącej 8500 kg, jednak brak utrwalenia tej okoliczności w dowodach. W ocenie WSA, również podnoszona przez Skarżącego okoliczność, że zlecenie przewozowe nie odzwierciedlało faktycznego stanu rzeczy działa na jego niekorzyść, bowiem świadczy o tym, że zaniedbał obowiązku weryfikacji przewożonego ładunku, co jest istotne z punktu widzenia jego odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. W konsekwencji WSA uznał, że nie było potrzeby przesłuchiwania A. B. na okoliczność przebiegu spotkania między Skarżącym a załadowcą w sprawie nieprawidłowości zapisów w zleceniu. Zdaniem WSA, na zakres obowiązków Skarżącego nie miała też wpływu dokumentacja z negocjacji pomiędzy załadowcą a spółką wypożyczającą płyty i ustalenia tam podjęte. Powyższe zaś zestawione z brakiem wagi na terenie budowy, na której można byłoby sprawdzić parametry samochodu po załadunku świadczy o tym, że Skarżący nie podjął żadnych działań w celu zapewnienia normatywności skontrolowanego pojazdu. WSA dodał, że w sprawie Skarżącego doszło nie tylko do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, ale także do przekroczenia wartości dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi pojazdu na drogę. WSA wskazał, że z zeznań świadka S. M. wynika, że podczas załadunku załadowca nakazał Skarżącemu przeładowanie płyt ze stosu znajdującego się z tyłu pojazdu, uznając że jest on za wysoki, lecz Skarżący nie zastosował się do tej wskazówki, upewniając załadowcę, że zapewni odpowiednie bezpieczeństwo przewozu. Skarżący nie podjął jednak w tym zakresie żadnych czynności w celu zapewnienia zgodności przewozu z obowiązującym prawem. Skarżący złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA oraz o przyznanie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego. Oświadczył też, że zrzeka się rozprawy. Skarżący zarzucił wyrokowi WSA: 1) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie: - art. 140aa ust. 4 prd przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w przyjęciu, że Skarżący nie dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz że miał wpływ na powstanie naruszenia; - art. 43 § 1 i 2 ustawy z 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 915 ze zm.) przez jego niewłaściwą wykładnię przejawiającą się w przyjęciu, że Skarżący ponosi odpowiedzialność za sposób załadunku jego pojazdu; - art. 779 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 380 ze zm.; dalej zwanej "kc"), przez jego niezastosowanie; 2) naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: - art. 233 § 1 ustawy z 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r., poz. 101 ze zm.; dalej zwanej "kpc") w zw. z art. 106 § 5 ppsa przez bezpodstawne przyjęcie, że dowód z przesłuchania świadków A. B. i P. P., na okoliczność ustaleń poczynionych przy ich udziale pomiędzy R. M. a H. Spółką z o.o. jest zbędny; - art. 233 § 1 kpc w zw. z art. 106 § 5 ppsa przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów z zeznań Skarżącego S. M. i przyjęcie, że załadowca działał w oparciu o dokument urzędowy, mimo że na żadnym etapie postępowania świadek ten na takowy się nie powoływał oraz że Skarżący nie informował załadowcy o masie i dopuszczalnej ładowności pojazdu. W uzasadnieniu Skarżący stwierdził w szczególności, że w kontekście poczynionych przez WSA ustaleń faktycznych nie sposób jest uznać, że Skarżący nie dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz że miał wpływ na powstanie naruszenia podczas przewozu. Jeśli bowiem to nie na nim spoczywała odpowiedzialność za załadunek, on sam nie znał ciężaru przewożonego towaru, nie dysponował stosowną wagą, której nie było też na budowie, skąd towar ten przewoził, to nie sposób przypisać mu odpowiedzialności za powstałe naruszenie. W piśmie procesowym z 21 lipca 2017 r. (złożonym w terminie czternastu dni od doręczenia odpisu skargi kasacyjnej) pełnomocnik GITD wniósł o przeprowadzenie rozprawy w niniejszej sprawie. Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik Skarżącego podtrzymał wnioski i stanowisko zawarte w skardze kasacyjnej, a pełnomocnik GITD (radca prawny) wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 183 § 1 ppsa, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 ppsa. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej, wyznaczonymi wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 ppsa - może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powszechnie przyjmowane jest, że naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej, natomiast uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej albo że ustalonego stanu faktycznego nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z 15 października 2001 r., I CKN 102/99 niepublikowane: Jan Paweł Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Komentarz, Wydanie 2, s. 367). Skarga kasacyjna złożona w rozpoznawanej sprawie została oparta na obu podstawach kasacyjnych: naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie oraz naruszenia przepisów postępowania odnośnie do prawidłowości poczynionych ustaleń faktycznych, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W zakresie tych ostatnich zarzutów autor skargi kasacyjnej twierdzi, że doszło do naruszenia art. 233 § 1 kpc w zw. z art. 106 § 5 ppsa, poprzez bezpodstawne przyjęcie, że dowód z zeznań wnioskowanych przez Skarżącego świadków jest zbędny oraz nastąpiło przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów w zakresie zeznań skarżącego S. M. Tak sformułowane zarzuty nie mogły okazać się skuteczne. Stosownie do treści art. 106 § 5 ppsa "Do postępowania dowodowego, o którym mowa w § 3, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego." Z kolei zgodnie z art. 233 § 1 kpc "Sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału." Z przepisów tych wynika więc, że o ile sąd administracyjny zdecyduje się przeprowadzić postępowanie dowodowe, o którym mowa w § 3 artykułu 106 ppsa, to powinien ocenić przeprowadzone przez siebie dowody zgodnie z regułami skodyfikowanymi w kodeksie postępowania cywilnego, w szczególności – według własnego przekonania, w kontekście całego zebranego materiału dowodowego, wszechstronnie rozważając wszystkie dowody. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie WSA nie przeprowadzał postępowania dowodowego, nie mógł zatem ocenić przeprowadzonych przez siebie dowodów z uchybieniem zasad z art. 106 § 5 ppsa w zw. z art. 233 § 1 kpc. Zarzutem naruszenia art. 106 § 5 ppsa (w zw. z art. 233 § 1 kpc) nie można też kwestionować nieprzeprowadzenia przez wojewódzki sąd administracyjny dowodów, które strona uznaje za niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie. W takiej bowiem sytuacji niezbędne byłoby zarzucenie naruszenia, nie art. 106 § 5 ppsa, lecz 106 § 3 ppsa, który wskazuje w jakich warunkach wojewódzki sąd administracyjny powinien przeprowadzić uzupełniające postępowanie dowodowe. Skarżący nie zakwestionował jednak nieskorzystania przez WSA z możliwości, jaką daje art. 106 § 3 ppsa, zatem zarzut dotyczący wadliwości w przeprowadzeniu postępowania dowodowego z tych też przyczyn nie mógł zostać uwzględniony. Na marginesie jeszcze dodać trzeba, że i art. 106 § 3 ppsa nie dopuszcza przesłuchiwania przez sądem administracyjnym świadków, uzupełniające postępowanie dowodowe przed sądem I instancji jest bowiem ograniczone tylko do dowodu z dokumentów. Wobec braku skutecznego zakwestionowania stanu faktycznego przyjętego w sprawie i zaakceptowanego przez WSA, tylko ten stan faktyczny (a nie stan faktyczny przyjmowany za właściwy przez wnoszącego skargę kasacyjną) może być podstawą do oceny dalszych zarzutów postawionych w skardze kasacyjnej. Istotą zarzutów naruszenia prawa materialnego jest stanowisko, zgodnie z którym - skoro z art. 43 § 1 i 2 Prawa przewozowego wynika, że odpowiedzialność za należyte załadowanie pojazdu spoczywa na załadowcy, a w art. 779 kc wskazano na obowiązki wysyłającego (w ramach umowy przewozu rzeczy), to WSA błędnie uznał, że wyłączną odpowiedzialność za naruszenie przepisów regulujących kwestię przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów lub dopuszczalnych nacisków osi ponosi Skarżący. W kontekście ustalonego stanu faktycznego, i uwzględniając, że to nie na wykonującym przewóz Skarżącym spoczywała odpowiedzialność za załadunek, nie znał on też ciężaru przewożonego towaru i nie dysponował stosowną wagą, bezzasadne było przyjęcie, jakoby Skarżący nie dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i miał wpływ na powstanie naruszenia podczas przewozu. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że również tak postawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego również są bezzasadne. Przede wszystkim, nie jest zgodne ze stanem sprawy wskazanie w skardze kasacyjnej, że WSA przyjął, że wyłączną odpowiedzialność za naruszenie przepisów regulujących kwestię przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów lub dopuszczalnych nacisków osi ponosi Skarżący oraz że to Skarżący ponosi odpowiedzialność za sposób załadunku jego pojazdu. WSA stwierdził bowiem, że: - na Skarżącego została nałożona kara pieniężna nie za czynności załadunkowe, za które odpowiedzialność ponosi załadowca, lecz za przewóz pojazdem nienormatywnym ładunku podzielnego; - możliwość ukarania załadowcy nie wyklucza odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd; - nie ma natomiast prawnej możliwości, aby podmiot wykonujący przejazd mógł uniknąć odpowiedzialności z tytułu stwierdzonych naruszeń poprzez "przeniesienie" jej na załadowcę; - przepisy nie wykluczają możliwości wszczęcia odrębnego postępowania i nałożenia kary pieniężnej również na załadowcę, po spełnieniu przesłanek określonych w art. 140 aa ust. 3 pkt 2 prd, wtedy jednak kara pieniężna jest wymierzana załadowcy obok, a nie zamiast kary nakładanej na podmiot wykonujący przejazd. Stanowisko WSA jest prawidłowe. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. wyroki NSA w sprawach o sygn. akt II GSK 1988/15, II GSK 1357/11, II GSK 2560/16) wielokrotnie rozważano i wyjaśniano zagadnienie związane z układem odpowiedzialności poszczególnych podmiotów uczestniczących w wykonywaniu przewozów w ruchu drogowym. Wskazywano, a NSA w składzie orzekającym całkowicie się utożsamia z tym stanowiskiem, że odpowiedzialność za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia ma charakter kaskadowy. Z podmiotowego punktu widzenia możliwa jest więc odpowiedzialność nawet wszystkich uczestników przewozu naruszającego normy dotyczące przeciążenia pojazdu - tak podmiotu wykonującego sam przewóz, jak i załadowcy. Jednak odpowiedzialność przewożącego towar jest w tym układzie pierwszorzędna, przy czym podmiot ten ma możliwość uwolnienia się od niej w przypadkach, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 prd. Natomiast pozostali uczestnicy czynności przewozu (nadawcy, załadowcy, spedytorzy) odpowiadają za zaistniałe naruszenia wyjątkowo, tj. wówczas gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że mieli wpływ lub godzili się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (szerzej na ten temat w wyroku z 11 października 2012 r. o sygn. akt II GSK 1357/11, którego treść jest dostępna w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Nie zmienia tak ukształtowanej, na gruncie prawa administracyjnego, odpowiedzialności treść art. 43 ust. 2 ustawy Prawo przewozowe (w zw. z art. 61 prd, wskazującym jak powinien zostać rozmieszczony ładunek na pojeździe w ruchu drogowym), zgodnie z którym nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynność ładunkowe jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi. Odpowiedzialność wykonującego przewóz za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia nie zostaje automatycznie wyłączona, nawet wówczas, gdy załadowca uchybił swoim obowiązkom, gdyż odpowiedzialność obu tych uczestników jest niezależna od siebie. Ponieważ przedmiotem rozpatrywanej sprawy jest wyłącznie odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd, to ocenie podlegały okoliczności z nim związane i nie pozwoliły na stwierdzenie, że jego odpowiedzialność, sprowadzająca się do zapewnienia, aby pojazd poruszający się po określonej drodze publicznej był normatywny, została wyłączona. WSA wskazywał m.in., że dane o ładowności i ciężarze pojazdu Skarżącego zawarte w dowodzie rejestracyjnym nie odpowiadały stanowi faktycznemu, nie uwzględniały bowiem, że w pojeździe zamontowano urządzenie HDS, które zwiększało masę pojazdu oraz zmniejszało jego ładowność. Skarżący nie wykazał, że prawidłowe dane o masie pojazdu i ładowności zostały przekazane załadowcy w dniu [...] czerwca 2015 r., co mogłoby świadczyć, że przewoźnik przejawiał dbałość o zachowanie normatywności pojazdu. W tym stanie rzeczy organ prawidłowo przyjął, że załadowca dokonując załadunku w zaufaniu do informacji urzędowo poświadczonych nie przyczynił się do powstania naruszenia. Także pozostałe ustalone okoliczności nie pozwalają przyjąć, aby Skarżący działał z należytą starannością przy realizacji czynności związanych z przejazdem lub nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Podnoszona przez Skarżącego okoliczność, że zlecenie z [...] czerwca 2015 r. nie odzwierciedlało faktycznego stanu rzeczy działa wręcz na jego niekorzyść, gdyż świadczy o tym, że zaniedbał on obowiązków co do weryfikacji przewożonego ładunku. Tak samo niezapewnienie wagi w miejscu załadunku nie zwalnia Skarżącego z odpowiedzialności za nienormatywność pojazdu, a powoduje, że przyjmuje on na siebie zwiększone ryzyko, że może dojść do przeładowania pojazdu. Podmiot wykonujący przejazd przed jego rozpoczęciem powinien bowiem zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Natomiast w zakresie nienormatywności pojazdu co do nacisku osi – WSA powołał się na zeznania świadka S. M., z których wynikało, że w toku załadunku załadowca nakazał przewoźnikowi przeładowanie płyt ze stosu znajdującego się z tyłu pojazdu, uznając że jest on za wysoki, przewoźnik nie zastosował się jednak do tej wskazówki, oświadczając tylko, że zapewni odpowiednie bezpieczeństwo przewozu. W rozpatrywanym przypadku oznacza to jednak, że przedsiębiorca nie podjął w ww. zakresie żadnych czynności w celu zapewnienia zgodności przewozu z obowiązującym prawem. Naczelny Sąd Administracyjny podziela te oceny uznając, że nie można w sprawie zarzucić, że doszło do naruszenia wymienionych w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej przepisów prawa materialnego w sposób zarzucany w tej skardze, gdyż prawidłowo stwierdzono, że odpowiedzialność Skarżącego jako wykonującego kontrolowany przejazd drogowy, nie została na podstawie art. 140 aa ust. 4 prd wyłączona. Wobec tego, że zarzuty skargi kasacyjnej okazały się bezzasadne, skarga ta na podstawie art. 184 ppsa podlegała oddaleniu. Na taką ocenę nie ma wpływu zapadły w dniu 21 marca 2019 r. w sprawie C–127/17 wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym Trybunał stwierdził, że nakładając na przedsiębiorstwa transportowe wymóg posiadania specjalnych zezwoleń umożliwiających poruszanie się na niektórych drogach publicznych, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na podstawie przepisów art. 3 i art. 7 dyrektywy Rady 96/53/WE z dnia 25 lipca 1996 r. ustanawiającej dla niektórych pojazdów drogowych poruszających na terytorium Wspólnoty maksymalne dopuszczalne wymiary w ruchu krajowym i międzynarodowym oraz maksymalne dopuszczalne obciążenia w ruchu międzynarodowym, zmienionej dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/719 z dnia 29 kwietnia 2015 r., w związku z pkt 3.1 i 3.4 załącznika I do tej dyrektywy 96/53. I jakkolwiek faktem jest, że przejazd, w związku z wykonywaniem którego nałożono na Skarzącego karę pieniężną, był przejazdem wykonywanym w ruchu krajowym, zaś wymieniony judykat zapadł na tle podnoszonego we wniosku Komisji Europejskiej zagadnienia odnoszącego się do (oceny) wynikających z prawa polskiego ograniczeń w ruchu międzynarodowym pojazdów, to jednak za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że orzeczenie to, co do zasady, ma dalej idące konsekwencje, albowiem prezentowana w jego uzasadnieniu argumentacja ma ten walor, że jest jednak szerzej zorientowana. Z orzeczenia tego bowiem jednoznacznie wynika, że ograniczenie (w jakikolwiek sposób) dopuszczalnego nacisku poniżej 10 t dla pojedynczej osi nienapędowej oraz poniżej 11,5 t dla każdej osi napędowej (por. odpowiednio pkt 3.1 oraz pkt 3.4 załącznika I do dyrektywy) jest niezgodne z prawem unijnym, stanowiąc naruszenie zobowiązań Państwa wynikających z art. 3 i art. 7 dyrektywy 96/53/WE. Jeżeli tak, to za uzasadniony należy uznać wniosek, że jakkolwiek przywołany judykat Trybunału dotyczył formalnie transportu międzynarodowego, co determinowane było wnioskiem Komisji, to jednak w kontekście deklarowanych w dyrektywie celów do osiągnięcia dotyczył wspólnego rynku transportowego UE oraz tej jego zasady, którą jest swoboda konkurencji. Orzeczenie to należy zatem odnieść zarówno do wykonywania międzynarodowego, jak i krajowego ruchu pojazdów. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, w realiach niniejszej sprawy uchybienie dotyczące naruszenia art. 3 i art. 7 dyrektywy 96/53/WE nie miało jednak wpływu na wynik sprawy. Należy bowiem zaznaczyć, że dla uchylenia decyzji sąd administracyjny nie może ograniczyć się do stwierdzenia naruszenia przepisów prawa materialnego lub procesowego, lecz sąd musi dojść do wniosku, że dostrzeżone uchybienie miało wpływ na wynik sprawy (w przypadku naruszenia prawa materialnego), bądź też mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (w przypadku naruszenia przepisów postępowania). Zgodnie bowiem z art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) prd karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, ustala się, za brak zezwolenia kategorii VII, w wysokości 15.000 zł, w pozostałych przypadkach, a więc w przypadku gdy nacisk jednej osi lub wielu osi, przekracza dopuszczalną wartość o więcej niż 20%. Jako że nacisk pojedynczej osi napędowej kontrolowanego pojazdu przekraczał w rozpoznawanej sprawie wartość 20% dopuszczalnej wartości, już z tego tylko tytułu nałożona kara pieniężna powinna wynosić 15.000 zł. Należy bowiem podkreślić, że w wyniku ważenia kontrolowanego pojazdu stwierdzono, że rzeczywisty nacisk pojedynczej osi napędowej wynosi 13,85 t. Wobec powyższego licząc zaistniałe na gruncie niniejszej sprawy naruszenie od wskazanej w orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 marca 2019 r. w sprawie C-127/17 wartości 11,5 t dla każdej osi napędowej (określonej w pkt 3.4 załącznika I do dyrektywy 96/53) uznać należy, że nastąpiło przekroczenie nacisku pojedynczej osi napędowej o 2,35 t., tj. ponad 20%. Stwierdzony w toku kontroli nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu wynoszący 13,85 t uzasadnia bowiem twierdzenie o przekroczeniu maksymalnego dopuszczalnego nacisku osi napędowej pojazdu w relacji do ustanowionego w pkt 3.4.1 załącznika nr I do dyrektywy 96/53/WE poziomu 11,5 t, a więc przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi napędowej pojazdu o więcej niż 20%, co oznacza podstawę do nałożenia kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 ppsa w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.), zasądzając od Skarżącego na rzecz GITD 2700 zł tytułem zastępstwa procesowego udzielonego przez radcę prawnego, który wziął udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym i nie prowadził sprawy w postępowaniu przed WSA.