Ppolska.starec← UrzadnikВойти

III K 677/16

Sądy powszechne2017-12-18
Sygnatura
III K 677/16
Data orzeczenia
2017-12-18
Rodzaj
REASONS

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt: 677/16</p> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p> <strong> <!-- -->Rozpoznając przedmiotową sprawę, Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</strong> </p> <p> <span class="anon-block">M. P. (1)</span> od 2013 roku do 23 października 2015 roku była w związku z <span class="anon-block">P. K.</span>. Ich związek miał burzliwy charakter. Kilkakrotnie rozstawali się i wracali do siebie. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy był fakt, iż <span class="anon-block">P. K.</span> znęcał się nad kobietą psychiczne, ponadto dwukrotnie uderzył ją w twarz. <span class="anon-block">M. P. (1)</span> w czasie trwania związku zaszła z nim w ciążę, o czym poinformowała go w czerwcu 2015 roku. Pod koniec tego miesiąca <span class="anon-block">M. P. (1)</span> poroniła, a mężczyzna kazał jej wówczas opuścić zajmowane mieszkanie. Po jakimś czasie wrócili do siebie i spotykali się do 23 października 2015 roku, kiedy to definitywnie się rozstali. W tym okresie, tj. od czerwca 2015 r. <span class="anon-block">P. K.</span> utrzymywał intymne stosunki z <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, która była przekonana że jest jedyną partnerką mężczyzny.</p> <p>W czasie trwania związku z <span class="anon-block">P. K.</span>, <span class="anon-block">M. P. (1)</span> domyślała się, że spotykał się on z <span class="anon-block">N. K. (2)</span>. <span class="anon-block">P. K.</span> przyznał się, że zdradził ją raz z <span class="anon-block">N. K. (1)</span>. Potem twierdził że jest ona tylko jego koleżanką. Po zakończeniu związku z <span class="anon-block">P. K.</span>, <span class="anon-block">M. P. (1)</span> od nieznanej osoby, która napisała do niej za pośrednictwem serwisu społecznościowego <span class="anon-block">I.</span>, dowiedziała się że jej przypuszczenia dotyczące zdrady były słuszne. Korespondencja pomiędzy ową nieznaną osobą, a <span class="anon-block">M. P. (1)</span> trwała od połowy stycznia 2016 r. do połowy lutego 2016 r.</p> <p> <span class="anon-block">M. P. (1)</span> dowiedziała się też, że wówczas <span class="anon-block">P. K.</span> spotykał się z inną kobietą. Osoba, od której <span class="anon-block">M. P. (1)</span> dowiedziała się o <span class="anon-block"> związku (...)</span> z <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, twierdziła że zna mężczyznę, ale przede wszystkim jest zaprzyjaźniona z <span class="anon-block">N. K. (1)</span>. Próbowała ona namówić <span class="anon-block">M. P. (1)</span> do nawiązania kontaktu z <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, uzasadniając to faktem że ona również czuje się dotknięta zachowaniem <span class="anon-block">P. K.</span>. <span class="anon-block">N. K. (1)</span> nie wiedziała też, że w czasie trwania związku z pokrzywdzonym, spotykał się on również z <span class="anon-block">M. P. (1)</span>.</p> <p> <span class="anon-block">M. P. (1)</span> ostatecznie odezwała się za pośrednictwem facebooka do <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, zaproponowała jej spotkanie, do którego doszło w dniu 14 lutego 2016 roku w kawiarni sieci <span class="anon-block">S.</span> w centrum <span class="anon-block">W.</span>. W czasie rozmowy <span class="anon-block">M. P. (1)</span> ujawniła <span class="anon-block">N. K. (1)</span> szczegóły związku z <span class="anon-block">P. K.</span>. Po tej rozmowie <span class="anon-block">M. P. (1)</span> zamierzała wrócić do domu, ale <span class="anon-block">N. K. (1)</span> zachęciła ją by napiły się razem alkoholu. Kobiety udały się w tym celu do pobliskiego <span class="anon-block"> baru (...)</span>, znajdującego się przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>. W tym barze pracowała wcześniej <span class="anon-block">N. K. (1)</span>. Na miejscu spotkały znajomego <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, <span class="anon-block">W. M.</span>, który przysiadł się do ich stolika. Po jakimś czasie mężczyzna poszedł na mecz <span class="anon-block"> (...)</span>. Po czym wrócił do <span class="anon-block"> baru (...)</span>, gdzie w dalszym ciągu przebywały <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. <span class="anon-block">W. M.</span> rozmawiał również z innymi znajomymi siedzącymi w barze. <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">W. M.</span> spożywali alkohol. <span class="anon-block">N. K. (1)</span> przy tym opowiedziała mężczyźnie, że ona i jej nowo poznana znajoma spotykały się w tym samym czasie z jednym mężczyzną, pośrednio wskazując, iż był nim <span class="anon-block">P. K.</span>. Kobiety twierdziły, że mężczyznę powinna spotkać jakaś kara. <span class="anon-block">W. M.</span> traktował ich uwagi jako żart. W czasie dalszej rozmowy padła propozycja zarysowania samochodu <span class="anon-block">P. K.</span>. <span class="anon-block">W. M.</span> znał słabo <span class="anon-block">P. K.</span>, jedynie ze spotkań w <span class="anon-block"> barze (...)</span> po meczach <span class="anon-block"> (...)</span>, dlatego też nie domyślał się o jakim mężczyźnie mówią kobiety, poruszając temat w/w rewanżu.</p> <p>Po godzinie 22.00 klienci zaczęli opuszczać lokal. Wtedy <span class="anon-block">W. M.</span> zaprosił kobiety do jego mieszkania. <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. P. (1)</span> przyjęły propozycję. Poinformowały go przy tym, że po drodze chciałyby zatrzymać się jeszcze w jednym miejscu. <span class="anon-block">W. M.</span> zgodził się na to. We trójkę wyszli z baru. <span class="anon-block">N. K. (1)</span> tuż przed wyjściem z baru, zajrzała do kuchni i wzięła stamtąd nożyk. Wsiedli oni do taksówki i pojechali w kierunku <span class="anon-block">W.</span>, gdzie mieszkał <span class="anon-block">W. M.</span>. <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> zajęły tylne siedzenia pojazdu, a <span class="anon-block">W. M.</span> zajął miejsce obok kierowcy. W czasie jazdy kobiety śmiały się i szeptały między sobą. W międzyczasie <span class="anon-block">W. M.</span> na prośbę <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. P. (1)</span> poprosił taksówkarza o zatrzymanie pojazd niedaleko bloku znajdującego się przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>, gdzie mieszkał <span class="anon-block">P. K.</span>. Opuścili oni pojazd i udali się na klatkę schodową bloku. Przez pewien czas wszyscy jeździli windą. Kobiety chciały powiedzieć <span class="anon-block">P. K.</span>, iż wiedzą o jego nielojalności względem nich. Jednak zrezygnowały. Po czym udały się do garażu podziemnego, w którym był zaparkowany samochód <span class="anon-block">P. K.</span> marki <span class="anon-block">S. (...)</span> o <span class="anon-block">numerze rejestracyjnym (...)</span>. <span class="anon-block">W. M.</span> pozostał przed drzwiami do garażu, gdzie miał na nie poczekać. Po wejściu na parking <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. P. (1)</span> podeszły do samochodu <span class="anon-block">P. K.</span> i zaczęły rysować powierzchnię lakierniczą pojazdu. <span class="anon-block">M. P. (1)</span> użyła do tego celu kluczy od swojego mieszkania., a <span class="anon-block">N. K. (3)</span> nożyka, który zabrała z baru.</p> <p> <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> zarysowały dookoła powierzchnię lakierniczą auta, w tym na wszystkich błotnikach, drzwiach, pokrywach tylnej i przedniej. W wyniku ich wspólnego działania powstały np. rysy na masce pojazdu, gdzie swoim kształtem przypominały męskie organy płciowe. Widoczne były również zarysowania w postaci kresek o długości kilkudziesięciu centymetrów na lewym boku pojazdu. Na przednich prawych drzwiach pojazdu, jedna z nich narysowała także męskie organy płciowe oraz kilkudziesięciocentymetrowe kreski.</p> <p>Po dokonaniu ww. uszkodzeń <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> dołączyły do czekającego na nie <span class="anon-block">W. M.</span> i wraz z nim wsiadły to taksówki. Po czym pojechali oni do mieszkania <span class="anon-block">W. M.</span>. W czasie jazdy <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> nie rozmawiały z mężczyzną na temat zdarzenia. Szeptały piędzi sobą i śmiały się. Potem wraz z <span class="anon-block">W. M.</span> udały się do jego mieszkania, skąd po krótkim czasie znajomy odwiózł je do ich mieszkań.</p> <p>Następnego dnia, tj. 15 lutego 2016 roku około godziny 06:00 <span class="anon-block">P. K.</span> wychodząc na spacer z psem, został poinformowany przez ochroniarza, że należący do niego pojazd został zarysowany. Niezwłocznie przejrzał nagrania z monitoringu, na których rozpoznał <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span>. Następnie mężczyzna poprosił znajomą prawniczkę o telefoniczną rozmowę z <span class="anon-block">M. P. (1)</span> na temat zdarzenia. Po tej rozmowie <span class="anon-block">M. P. (1)</span> zadzwoniła do <span class="anon-block">P. K.</span> z propozycją ugody, do której jednak nie doszło.</p> <p> <span class="anon-block">N. K. (1)</span> kontaktował się z <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, proponując w rozmowie telefonicznej ustalenie wspólnej wersji wydarzeń, jednak <span class="anon-block">M. P. (1)</span> nie była zainteresowana propozycją znajomej. <span class="anon-block">N. K. (1)</span> kontaktowała się również z <span class="anon-block">W. M.</span> rozmawiając z nim o zdarzeniu z dnia poprzedniego.</p> <p>Uszkodzenia dokonane w pojeździe marki <span class="anon-block">S. (...)</span> skutkowały koniecznością naprawy pojazdu, za którą <span class="anon-block">P. K.</span> uiścił kwotę 8.007,30 zł.</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie materiału dowodowego w postaci:</span> </strong> wyjaśnień oskarżonej <span class="anon-block">M. P. (1)</span> (k. 28-29, 181-182v) i zeznań <span class="anon-block">P. K.</span> (k. 204 – 205, 5) <span class="anon-block">W. M.</span> (k. 15v-16, 205-206) oraz na podstawie dowodów z dokumentów takich jak: zawiadomienie (k.1-3), faktura za naprawę auta (k.8), zdjęcia uszkodzeń auta (k.10), notatki urzędowe (k.25,44), protokół zatrzymania (k.45-45v), opinia biegłego (k.188-197). Uzupełniająco oparł się na wyjaśnieniach oskarżonej <span class="anon-block">N. K. (1)</span> (k. 49, k. 150).</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">N. K. (1)</span> </strong> ma 23 lata i pracuje jako barmanka, osiągając z tego tytułu wynagrodzenie w kwocie 300-400 zł netto miesięcznie. Nie była wcześniej karana, nie leczyła się też psychiatrycznie ani odwykowo.</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">M. P. (1)</span> </strong> ma 29 lat i pracuje na stanowisku koordynatora w <span class="anon-block"> firmie (...)</span> osiągając z tego tytułu wynagrodzenie w kwocie 3.500 zł netto miesięcznie. Podobnie, jak <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, nie była wcześniej karana ani leczona psychiatrycznie lub odwykowo.</p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">N. K. (1)</span> </strong> przesłuchana w charakterze podejrzanej (k. 49) nie przyznała się do zarzucanego jej czynu, odmawiając składania wyjaśnień.</p> <p>Wyjaśniając na rozprawie (k. 150) oskarżona podtrzymała swoje stanowisko w zakresie nie przyznania się do czynu wskazanego w akcie oskarżenia. Zdecydowała się jednak na złożenie wyjaśnień. Wskazała, że najpierw spotkała się z <span class="anon-block">M. P. (2)</span> w lokalu sieci <span class="anon-block">S.</span>. Następnie przeniosły się do lokalu <span class="anon-block"> (...)</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Do spotkania doszło z inicjatywy <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. W czasie rozmowy <span class="anon-block">M. P. (1)</span> powiedziała jej, że obydwie w tym samym czasie spotykały się z <span class="anon-block">P. K.</span>. Dla oskarżonej powyższa okoliczność była wtedy obojętna, w listopadzie 2015 roku przestała spotykać się z ww. mężczyzną, a w dniu spotkania nie interesowała się relacjami pomiędzy <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, a <span class="anon-block">P. K.</span>. Podczas rozmowy do kobiet przysiadł się znajomy oskarżonej, <span class="anon-block">W. M.</span>. W rozmowie z nim <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. P. (1)</span> powiedziały mu o tym, że spotykały się w tym samym czasie, z jednym mężczyzną. W czasie spotkania oskarżone nie spożywały alkoholu. <span class="anon-block">M. P. (1)</span> zaproponowała żeby pojechać do <span class="anon-block">P. K.</span>, na co oskarżona zgodziła się. Kobietom towarzyszył <span class="anon-block">W. M.</span>, który wcześniej zaprosił je do swojego mieszkania. Kiedy taksówka zatrzymała się przed blokiem <span class="anon-block">P. K.</span>, obydwie kobiety weszły na klatkę schodową bloku, w którym mieszkał pokrzywdzony. <span class="anon-block">M. P. (1)</span> najpierw chciała pojechać windą do jego mieszkania, ale potem, zmieniła zdanie i kobiety zjechały na poziom, na którym znajdował się garaż podziemny. Oskarżona nie wiedziała wówczas, w jakim celu udają się w to miejsce. Kiedy znalazły się w garażu <span class="anon-block">M. P. (1)</span> stwierdziła, że porysuje samochód należący do <span class="anon-block">P. K.</span>. Oskarżona na początku stwierdziła, że to głupi pomysł, jednak <span class="anon-block">M. P. (1)</span> przystąpiła do realizacji swojego zamiaru i zaczęła rysować powłokę lakierniczą pojazdu niewidocznym dla oskarżonej narzędziem. <span class="anon-block">N. K. (1)</span> ponownie stwierdziła, że nie jest to dobry pomysł i odeszła w inne miejsce, gdzie czekała na <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, przeglądając facebook i Snap-chat w swoim telefonie. Oskarżona stała kilka metrów od pojazdu pokrzywdzonego i nie widziała jakiego narzędzia <span class="anon-block">M. P. (1)</span> używa do zarysowanie pojazdu.</p> <p>Kiedy <span class="anon-block">M. P. (1)</span> skończyła zarysowywanie pojazdu marki <span class="anon-block">S. (...)</span>, obie wyszły z bloku w <span class="anon-block"> towarzystwie (...)</span>, oczekującego na nie przy windzie. Następnie we trójkę wsiedli do taksówki i udali się do mieszkania mężczyzny. Podczas jazdy oskarżone nie rozmawiały o zdarzeniu. Oskarżone w dniu zdarzenia spotkały się pierwszy i ostatni raz. <span class="anon-block">N. K. (1)</span> wiedziała o tym, że <span class="anon-block">M. P. (1)</span> była w ciąży z <span class="anon-block">P. K.</span> i poroniła, wiedziała też że pokrzywdzony źle traktował oskarżoną, bijąc ją i poniżając. <span class="anon-block">N. K. (1)</span> wyjaśniła, że nie pożyczała żadnego noża od osoby pracującej w lokalu <span class="anon-block"> (...)</span>.</p> <p> <strong> <!-- -->Oskarżona <span class="anon-block">M. P. (1)</span> </strong> w postępowaniu przygotowawczym przyznała się w części do zarzucanego jej czynu (k. 28-29) i złożyła wyjaśnienia. Podała, że działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">N. K. (1)</span> dokonała uszkodzenia pojazdu marki <span class="anon-block">S. (...)</span> na szkodę <span class="anon-block">P. K.</span>. Stwierdziła jednak, że wskazana w akcie oskarżenia kwota szkody, jaką pokrzywdzony poniósł w wyniku zdarzenia będącego przedmiotem postępowania, jest wygórowana. Oskarżona dodała, że dokonane przez nią uszkodzenia powłoki lakierniczej karoserii pojazdu pokrzywdzonego powstały wskutek zarysowania kluczem do mieszkania. Używając tego przedmiotu oskarżona zarysowała powłokę lakierniczą karoserii pojazdu na powierzchni drzwi od strony kierowcy i części powierzchni tylnej klapy bagażnika, ale nie pamiętała dokładnie w którym miejscu. Oskarżona wskazała, że pozostałe ślady uszkodzeń nie stanowią efektu jej działania. <span class="anon-block">M. P. (1)</span> dodała, że dokonała uszkodzeń, będąc pod wpływem silnego wzburzenia emocjonalnego, spowodowanego długotrwałym zachowaniem pokrzywdzonego, który znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Decydująca była przy tym reakcja pokrzywdzonego na utratę przez nią ciąży, w której była ona z <span class="anon-block">P. K.</span>. Dodała, że nie zgłaszała nigdy na Policję przypadków znęcania się nad nią przez pokrzywdzonego, a on sam jest człowiekiem niepoważnym i nieodpowiedzialnym.</p> <p>Wyjaśniając na rozprawie (k. 181-182v) oskarżona potwierdziła wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego. Dodała, że w dniu zdarzenia spotkała się z <span class="anon-block">N. K. (1)</span> w kawiarni sieci <span class="anon-block">S.</span>. Oskarżona zainicjowała spotkanie po namowach ze strony znajomych <span class="anon-block">N. K. (1)</span>. Po rozmowie w kawiarni oskarżona chciała iść do domu, jednak ostatecznie zgodziła się na propozycję <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, żeby pójść z nią do <span class="anon-block"> baru (...)</span> znajdującego się przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span> i napić się z nią alkoholu. Będąc w barze kobiety rozmawiały m. in. o <span class="anon-block">P. K.</span>. Oskarżona ujawniła szczegóły związku z <span class="anon-block">P. K.</span>, trwającego około 2,5 roku. Pokrzywdzony stosował wobec niej przemoc psychiczną, ponadto dwukrotnie uderzył ją w twarz. W czasie trwania związku z oskarżoną, pokrzywdzony spotykał się również z <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i zdradzał z nią oskarżoną. Pokrzywdzony kontynuował związek z <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, nawet gdy była ona z nim w ciąży, która zakończyła się poronieniem. W czasie trwania związku z oskarżoną, pokrzywdzony wielokrotnie rozstawał się z nią i wracał do niej. Miało to miejsce również po utracie dziecka przez oskarżoną w lipcu 2015 roku. Oskarżona i pokrzywdzony spotykali się do 23 października 2015 roku, przy czym od czerwca 2015 roku pokrzywdzony spotykał się również z <span class="anon-block">N. K. (1)</span>.</p> <p>Kiedy oskarżone przebywały w <span class="anon-block"> barze (...)</span> dołączył do nich <span class="anon-block">W. M.</span>, znajomy <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, którego wcześniej oskarżona nie znała. Kobiety podczas rozmowy spożywały alkohol w dużych ilościach.</p> <p>Oskarżona nie pamiętała, kto wpadł na pomysł porysowania samochodu pokrzywdzonego, potem stwierdziła jednak że był to pomysł <span class="anon-block">N. K. (1)</span>. Podkreśliła, że to <span class="anon-block">N. K. (1)</span> zamówiła taksówkę i po przyjeździe poinformowała oskarżoną, że mają jechać do mieszkania pokrzywdzonego. Ponadto przed wyjściem z lokalu, poprosiła ona pracownicę kuchni żeby dała jej jakiś nóż. Wcześniej <span class="anon-block">N. K. (1)</span> pracowała w <span class="anon-block"> barze (...)</span>. We tróję przyjechali taksówką przed blok, w który mieszkał <span class="anon-block">P. K.</span>. Oskarżone weszły na klatkę schodową, a następnie do windy, którą zjechały na parking podziemny. <span class="anon-block">W. M.</span> został zaś przed drzwiami wejściowymi prowadzącymi na parking, nie wchodząc na jego teren. Jako pierwsza do samochodu pokrzywdzonego podeszła <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i wykonując zamaszyste ruchy, zarysowała nożem powłokę lakierniczą pojazdu. <span class="anon-block">M. P. (1)</span> również zaczęła rysować powłokę pojazdu, przy użyciu klucza do swojego mieszkania. Oskarżona wskazała, że porysowała przednie lewe drzwi pojazdu, mogła też zrobić jedną rysę na tylnej klapie, pozostałych uszkodzeń dokonała zaś <span class="anon-block">N. K. (1)</span>. Po tym jak oskarżona porysowała pojazd pokrzywdzonego, zaczekała ona na <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i potem obydwie wsiadły do taksówki. Oskarżona dodała, że znajomy <span class="anon-block">N. K. (1)</span> nie uczestniczył w zdarzeniu. W czasie zdarzenia <span class="anon-block">M. P. (1)</span> odczuwała stres, przyznała również że jej działanie było efektem zbiegu okoliczności, emocji i spożycia przez nią alkoholu.</p> <p>Na drugi dzień po zdarzeniu oskarżona żałowała tego, co zrobiła. Nie chciała ustalać wspólnej wersji zdarzenia razem z <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, zamierzała opisać Policji przebieg zdarzenia.</p> <p>Proponowała również pokrzywdzonemu pokrycie kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu w kwocie 4.000 zł, ale pokrzywdzony odmówił bo stanowiło to połowę poniesionych kosztów, a nie miał pewności czy druga z oskarżonych pokryje pozostałą część kosztów naprawy jego pojazdu.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd zważył, co następuje:</strong> </p> <p>Odnosząc się <strong> <!-- -->do wyjaśnień <span class="anon-block">N. K. (1)</span> </strong> polegały one na prawdzie w zakresie, w którym podała ona, iż spotykała się z <span class="anon-block">P. K.</span>, który jednocześnie był w związku z <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. O czym dowiedziała się ona jednak później od samej <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. Walor wiarygodności posiadały jej wyjaśnienia także w zakresie okoliczności spotkania przed zdarzenia z <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i ich rozmowy na temat pokrzywdzonego. W tym spotkaniu uczestniczył również jej kolega <span class="anon-block">W. M.</span>. We trójkę byli oni w bloku, w którym mieszkał pokrzywdzony. Jednakże w garażu, w którym było zaparkowane auto pokrzywdzonego była ona jedynie z <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. Wówczas widziała jak ta druga zarysowała auto. Po zdarzeniu we trójkę udali się do mieszkania <span class="anon-block">W. M.</span>.</p> <p>Wyjaśnienia <span class="anon-block">N. K. (1)</span> w powyższym zakresie są zgodne z wyjaśnieniami <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, a także zeznaniami świadka <span class="anon-block">W. M.</span>. Jej ogólny opis czynności, towarzyszących zdarzeniu nie budzi przy tym wątpliwości pod względem logicznym.</p> <p>Należało zaś odmówić wiarygodności wyjaśnieniom <span class="anon-block">N. K. (1)</span> w zakresie, w którym zanegowała ona własne działanie wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">M. P. (1)</span> przy uszkodzeniu auta pokrzywdzonego. Oskarżona nieskutecznie próbowała przy tym ukazać Sądowi, iż nie miała ona motywu w tym sprawstwie, gdyż pokrzywdzony był już dla niej obojętny. Gdyby tak było, to z pewnością nie spotkałaby się ona z <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, od której propozycję spotkania przyjęła. Oskarżona z pewnością zdawała sobie sprawę z faktu, iż w czasie spotkania dowie się o szczegółach <span class="anon-block"> związku (...)</span> z <span class="anon-block">P. K.</span>. Trudno uznać za prawdziwe jej twierdzenie, iż zgodziłaby się ona na to spotkanie i wspólną wizytę w bloku, zamieszkałym przez pokrzywdzonego i w garażu, gdzie stało jego auto, gdyby kwestia ta znajdowała się poza obszarem jej zainteresowań. Brak jest zatem podstaw do uznania wiarygodności jej wyjaśnień w przedmiocie jej obojętnego stosunku do faktu, że w okresie jej związku z pokrzywdzonym, zdradzał on ją z <span class="anon-block">M. P. (1)</span>.</p> <p>Oskarżone poznały się tego samego dnia, w którym doszło do zdarzenia, długo rozmawiały o pokrzywdzonym i ewentualnym rewanżu wobec niego, co słyszał <span class="anon-block">W. M.</span>. Dlatego należy stwierdzić, że w razie braku zainteresowania kwestiami <span class="anon-block"> związku (...)</span>, <span class="anon-block">N. K. (1)</span> nie poszłaby na parking podziemny znajdujący się w bloku przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>, a np. zaczekałaby z jej znajomym <span class="anon-block">W. M.</span> przed drzwiami prowadzącymi na ten parking. Fakt, iż zdecydowała się na towarzyszyć <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, zamiast pozostać z kolegą, wyklucza jej obojętny stosunek do relacji pomiędzy <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">M. P. (1)</span>.</p> <p>Sąd nie podzielił również wyjaśnień oskarżonej, w których twierdziła ona, że w czasie spotkania w <span class="anon-block"> barze (...)</span> oskarżone nie piły alkoholu. Twierdzenie oskarżonej pozostaje w sprzeczności z wyjaśnieniami <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, która wskazała, że propozycja wspólnego napicia się alkoholu padła ze strony <span class="anon-block">N. K. (1)</span>. <span class="anon-block">M. P. (1)</span> stwierdziła także, że wraz z oskarżoną spożyły w dniu zdarzenia znaczą ilość alkoholu. Zdaniem Sądu brak jest podstaw do stwierdzenia, że wyjaśnienia <span class="anon-block">M. P. (1)</span> w powyższym zakresie są niezgodne z prawdą. Należy podkreślić, że druga z oskarżonych nie miała żadnych podstaw do fałszywego obciążania pierwszej z nich o to, że ta piła alkohol. Powyższy fakt w oderwaniu od innych okoliczności sprawy, nie miał bowiem większego znaczenia dla kwestii sprawstwa oskarżonej. To samo należy zresztą stwierdzić również w odniesieniu do <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. Sąd nie dopatrzył się również powodu, dla którego świadek <span class="anon-block">W. M.</span>, będący znajomym oskarżonej, miałby fałszywie wskazywać że spożywała ona alkohol. Świadek w swoich zeznaniach twierdził zaś, że pił alkohol wraz z oskarżonymi.</p> <p>Zdaniem Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na sprawstwo oskarżonej. Sama oskarżona nie zaprzeczała bowiem, iż była obecna w miejscu zdarzenia. Ponadto oskarżona <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, zarówno wyjaśniając w postępowaniu przygotowawczym, jak i na rozprawie, twierdziła spójnie i konsekwentnie, że zarzucanego jej czynu dopuściła się wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">N. K. (1)</span>.</p> <p>Sąd nie dopatrzył się powodu, dla którego <span class="anon-block">M. P. (1)</span> miałaby fałszywie obciążać, <span class="anon-block">N. K. (1)</span> o dokonanie czynu. Należy zatem stwierdzić, że obecność obydwu oskarżonych na miejscu zdarzeniu, w połączeniu z innymi dowodami świadczącymi o uszkodzeniach (wiarygodna część wyjaśnień oskarżonej <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, zdjęcia uszkodzonego samochodu, zeznania pokrzywdzonego, zeznania świadka <span class="anon-block">W. M.</span>, opinia biegłego), świadczy o tym, że przestępstwa dopuściły się obydwie oskarżone, działając wspólnie i w porozumieniu.</p> <p>Jeśli chodzi o wyjaśnienia drugiej z oskarżonych, tj. <strong> <!-- --> <span class="anon-block">M. P. (1)</span> </strong>, to Sąd uznał je za wiarygodne w przeważającej części. Oskarżona spójnie i rzeczowo podała, iż spotkała się z <span class="anon-block">N. K. (1)</span> w kawiarni sieci <span class="anon-block">S.</span>, a potem udały się wspólnie do <span class="anon-block"> baru (...)</span>, gdzie spotkały <span class="anon-block">W. M.</span>. Ten fragment wyjaśnień oskarżonej korelował z wiarygodną częścią wyjaśnień <span class="anon-block">N. K. (1)</span> oraz zeznaniami ww. świadka.</p> <p>Oskarżona szczerze przy tym wskazała, iż powodem spotkania z drugą oskarżoną była chęć zrewanżowania się <span class="anon-block">P. K.</span>, który ją skrzywdził. Prawdziwe wskazała ona na towarzyszącej jej emocje i to, że w dniu zdarzenia wypiła sporą ilość alkoholu. W tym zakresie wyjaśnienia <span class="anon-block">M. P. (1)</span> korespondowały z zeznaniami <span class="anon-block">W. M.</span>.</p> <p>Odnosząc się do wyjaśnień oskarżonej dotyczących jej zachowania na miejscu zdarzenia, Sąd nie dopatrzył się powodów, dla których miałaby ona fałszywie oskarżać samą siebie o porysowanie pojazdu pokrzywdzonego kluczem do mieszkania. Ponadto na zdjęciach uszkodzonego pojazdu widoczne są ślady mogące wskazywać na użycie tego rodzaju narzędzia. Należy w tym miejscu wskazać, że na miejscu zdarzenia nie ujawniono żadnych przedmiotów mogących służyć do zarysowania powłoki lakierniczej pojazdu marki <span class="anon-block">S. (...)</span>.</p> <p>Wyjaśnienia obydwu oskarżonych dotyczące czynności zarysowania aut są zaś sprzeczne. <span class="anon-block">N. K. (1)</span> wyjaśniła niewiarygodnie, że całości uszkodzeń dokonała <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. Ta ostatnia zaś wskazywała spójnie w toku całego postępowania na ich wspólne działanie oraz na okoliczność, iż większą ilość zarysowań dokonała <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, która nawet wzięła z baru nożyk do tego celu. Oskarżona konsekwentnie podawała, że posłużyła się kluczem od mieszkania. Wskazała też jakie elementy auta uszkodziła. Wyjaśnienia <span class="anon-block">N. K. (1)</span> ograniczały się zaś do stwierdzenia, że całości uszkodzeń dokonała <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. Twierdzenie to nie znalazło jednak potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym.</p> <p>Wyjaśnienia <span class="anon-block">M. P. (1)</span> korespondowały także z zeznaniami <span class="anon-block">P. K.</span>, który rzeczowo podał, że do uszkodzenia jego pojazdu doszło w przedziale czasowym pomiędzy dniem 14 lutego 2016 roku, godziną 23:00, a 15 lutego 2016 roku, godziną 6:00.</p> <p>Z materiału poglądowego w postaci zdjęć uszkodzonego pojazdu bezsprzecznie wynika natomiast, że zarysowania jego powłoki lakierniczej dokonane były dwoma rodzajami narzędzi, jednym o ostrym zakończeniu (np. nóż), a drugie o zakończeniu bardziej płaskim. Wskazują na to zwłaszcza uszkodzenia powłoki lakierniczej karoserii pojazdu marki <span class="anon-block">S. (...)</span> widoczne na zdjęciach 1 i 6 (gdzie widoczne są rysy dokonane przedmiotami o różnych zakończeniach, o czym świadczy grubość rys i pojawienie się przy niektórych, grubszych nich z nich, charakterystycznych „odprysków”). Na pozostałych zdjęciach (tj. 2, 3, 4 ,5, 7 i 8) widoczne są zaś rysy wykonane narzędziem o ostrym zakończeniu.</p> <p>Biorąc pod uwagę fakt obecności obydwu oskarżonych na miejscu zdarzenia oraz ślady wskazujące na użycie dwóch różnych narzędzi, nie sposób przypisać dokonania wszystkich uszkodzeń powłoki lakierniczej karoserii pojazdu <span class="anon-block">S. (...)</span>, wyłącznie jednej oskarżonej, tj. <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. Materiał dowodowy wykazuje bowiem, iż działały one wspólnie i w porozumieniu. Wyjaśnienia <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, w których wskazuje ona, że stała wówczas kilka metrów od pojazdu, przeglądając snapchat i facebook w telefonie i nie polegały zaś na prawdzie.</p> <p>Trzeba przy tym wskazać, iż z istoty konstrukcji współsprawstwa wynika, że każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność za całość popełnionego (wspólnie i w porozumieniu) przestępstwa a więc także i w tej części, w jakiej znamiona czynu zabronionego zostały wypełnione zachowaniem innego ze współsprawców (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2006 r., V KK 391/05, także wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 9 stycznia 2014 roku, II Aka 477/13 ). Ponadto Zdaniem Sądu Najwyższego za utrwalony w orzecznictwie należy uznać pogląd, iż dla przyjęcia konstrukcji współsprawstwa nie jest konieczne, aby każdy z współdziałających w ramach porozumienia realizował własnoręcznie czasownikowe znamię czynności wykonawczej; wystarczy, że swoim zachowaniem które stanowi istotny wkład we wspólne działanie objęte porozumieniem, zapewnia lub ułatwia realizację uzgodnionego w ramach porozumienia wspólnego przestępczego zamachu (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2015 r., III KK 159/15).</p> <p>Z zeznań świadka <span class="anon-block">W. M.</span> wynika przy tym, że obydwie oskarżone rozmawiały o tym, że chcą się zemścić na <span class="anon-block">P. K.</span> za zachowanie, którego dopuścił się wobec nich, m. in. utrzymując intymne stosunki z obydwiema oskarżonymi w tym samym czasie. Świadek zeznał wprawdzie, że traktował wypowiedzi oskarżonych nie do końca poważnie („trochę jako żart” – k. 205v), niemniej jednak przyznał też, że obydwie miały do niego pretensje. Świadek oświadczył też, że od początku założył, że oskarżone żartują i wolał nie wiedzieć o co dokładnie im chodzi, przy czym wpływ na bagatelizowanie wypowiedzi oskarżonych miała duża ilość alkoholu wypitego przez świadka w dniu zdarzenia. Co istotne, w każdym fragmencie zeznań <span class="anon-block">W. M.</span> opisującego rozmowę oskarżonych na temat zemsty na osobie pokrzywdzonego, używał on liczby mnogiej.</p> <p>Zdaniem Sądu powyższa okoliczność świadczy o tym, że zachowanie polegające na uszkodzeniu pojazdu będącego własnością pokrzywdzonego zaplanowane zostało zarówno przez <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, jak i przez <span class="anon-block">N. K. (1)</span>.</p> <p>Należy wskazać, że w ocenie Sądu zeznania świadka <span class="anon-block">W. M.</span> były wiarygodne. Świadek w szczegółowy sposób opisał zachowanie <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, wskazując że najpierw rozmawiały one z nim o pokrzywdzonym i jego postępowaniu, unikając podania mu jego bliższych danych. Świadek wskazał również, że oskarżonym zdarzało się rozmawiać szeptem, w sposób uniemożliwiający mu uzyskanie wiedzy o temacie rozmów. Zeznania świadka oprócz szczegółowości, cechowała konsekwencja, a także obiektywizm. <span class="anon-block">W. M.</span> nie próbował przedstawiać okoliczności zdarzenia w sposób korzystny dla <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, której był znajomym. Jednocześnie nie zeznawał on w sposób niekorzystny dla <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, mimo że mógłby w ten sposób uprawdopodobnić wersję korzystną dla swojej znajomej, a jednak zdaniem Sądu skupił się on na przedstawieniu okoliczności towarzyszących zdarzeniu w sposób zgodny z prawdą. Z powyższych względów Sąd w oparciu o zeznania świadka, ustalił istotną część stanu faktycznego, uznając że obydwie oskarżone miały zamiar dokonania rewanżu na pokrzywdzonym <span class="anon-block">P. K.</span>. W tym zakresie Sąd nie podzielił również stanowiska obrońcy oskarżonej <span class="anon-block">N. K. (1)</span>, który podnosił że załączony do akt wydruk rozmowy oskarżonej <span class="anon-block">M. P. (1)</span> na <span class="anon-block">I.</span> (k. 244-293) świadczy o tym, że w przeciwieństwie do <span class="anon-block">N. K. (1)</span> miała tylko ona motyw do dokonania zarzucanego jej czynu.</p> <p>Wiarygodne były również zeznania pokrzywdzonego <span class="anon-block">P. K.</span>, których wartość dowodowa sprowadzała się do podjętych przez niego czynności po zdarzeniu, którego bowiem nie widział. Pokrzywdzony spójnie wskazał na rozmiar szkody i jej koszt, co potwierdził zdjęciami auta (k. 10) i fakturą za naprawę auta. Za nieprawdziwe Sąd zaś uznał zeznania oskarżyciela posiłkowego w części dotyczącej jego negacji motywu, jakim pokierowały się oskarżone w sprawstwie. Świadek zeznał, że nie było sytuacji, w której utrzymywał intymne relacje z obydwiema oskarżonymi w tym samym czasie. Zeznania te sprzeczne były zarówno z wyjaśnieniami oskarżonych, jak też z zapisem rozmowy <span class="anon-block">M. P. (1)</span> z nieznanym z imienia i nazwiska znajomym <span class="anon-block">N. K. (1)</span>. Treść tego zapisu nie budziła wątpliwości Sądu i stanowiła uzupełnienie okoliczności dotyczących postępowania pokrzywdzonego wobec obydwu oskarżonych, skutkujących powstaniem po ich stronie chęci rewanżu,</p> <p>Na podstawie omówionych wyżej dowodów Sąd uznał oskarżone za winne tego, że w dniu 14/15 lutego 2016 roku w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w garażu podziemnym działając wspólnie i w porozumieniu dokonały uszkodzenia pojazdu marki <span class="anon-block">S. (...)</span> o <span class="anon-block">numerze rejestracyjnym (...)</span> poprzez porysowanie powłoki lakierniczej karoserii, czym spowodowały straty o wartości 8.007,30 zł na szkodę <span class="anon-block">P. K.</span>, a zatem dopuściły się zarzucanego im czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 288;art. 288 § 1)">art. 288 § 1 k.k.</a> </p> <p>Wysokość szkody ustalona została w oparciu o wnioski wynikające z pisemnej opinii biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej i ruchu drogowego, <span class="anon-block">H. S.</span> (k. 188-190), a także ustnej opinii tego biegłego wygłoszonej na rozprawie (k. 294-295), w której odniósł się on do zastrzeżeń przedstawicieli stron postępowania.</p> <p>Zasięgnięcie opinii biegłego podyktowane zostało koniecznością weryfikacji kwoty wskazanej w fakturze (8.007,30 zł – k. 8), załączonej do akt przez oskarżyciela posiłkowego.</p> <p>Biegły jasno wskazał, że kwota (100 zł netto), jaką przyjął za roboczogodzinę pracy, jest aktualna biorąc pod uwagę wysokość stawek obowiązujących na rynku. Zaznaczył przy tym, iż naprawa pojazdu nie była możliwa w technologii <span class="anon-block">S.</span>, która stosowana jest tylko przy niewielkim zakresie uszkodzeń i odbywa się poprzez gubienie lakierowania uszkodzonego elementu. W pojeździe pokrzywdzonego zastosowanie tej technologii nie było zaś możliwe, z uwagi na fakt że uszkodzeniom uległa cała powłoka lakiernicza drzwi pojazdu, w podobnym zakresie uszkodzone drzwi pojazdu oraz błotnik. Z kolei w przypadku tylnej klapy zastosowanie technologii <span class="anon-block">s.</span> nie było możliwe z uwagi na brak ostrej krawędzi tego elementu pojazdu, co uniemożliwiało zgubienie odcienia lakieru.</p> <p>Wnioski wynikające z opinii biegłego umożliwiły ustalenie i weryfikację wysokości szkody, jaką poniósł pokrzywdzony w wyniku działania oskarżonych. Sąd nie miał zastrzeżeń do ww. opinii sporządzonych przez podmiot profesjonalny, posiadający wiedzę i doświadczenie niezbędne do szczegółowego ustalenia kwoty naprawy pojazdu, wykorzystujący specjalistyczne oprogramowanie (<span class="anon-block">A.</span>). Jakkolwiek pisemna opinia biegłego nie była zbyt obszerna, to wątpliwości jakie zgłaszały do niej strony postępowania (k. 106, 215-216) biegły rozwiał poprzez wyczerpującą wypowiedź na rozprawie.</p> <p>Uzupełniającą wartość dowodową posiadały dokumenty takie jak notatki urzędowe funkcjonariuszy Policji, opisujące czynności podjęte przez nich w postępowaniu przygotowawczym (k. 25, 44). Dokument w postaci pisma pełnomocnika pokrzywdzonego (k. 9), stanowił natomiast potwierdzenie próby polubownego załatwienia kwestii uszkodzeń pojazdu <span class="anon-block">S. (...)</span> przez pokrzywdzonego i oskarżoną <span class="anon-block">M. P. (1)</span>. Odnosząc się do pendrive, na którym umieszczono nagranie z monitoringu z miejsca zdarzenia (k. 37) wskazać należy, że nie było możliwe jego odczytanie, dlatego nie stanowił on podstawy ustalenia faktycznego, również na podstawie protokołu oględzin nagrania (k. 57-58v) nie było możliwe ustalenie, czy oskarżone znajdowały się na miejscu zdarzenia. Niemniej jednak oskarżone nie kwestionowały tej okoliczności, dlatego Sąd uznał ją za prawdziwą.</p> <p>Sąd uznał <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> za winne tego, że w dniu 14/15 lutego 2016 roku w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w garażu podziemnym działając wspólnie i w porozumieniu dokonały uszkodzenia pojazdu marki <span class="anon-block">S. (...)</span> o <span class="anon-block">numerze rejestracyjnym (...)</span> poprzez porysowanie powłoki lakierniczej karoserii, czym spowodowały straty o wartości 8.007,30 zł na szkodę <span class="anon-block">P. K.</span>, a zatem dopuściły się zarzucanego im czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 288;art. 288 § 1)">art. 288 § 1 k.k.</a> </p> <p>W zakresie podstaw prawnych, na których oparł się Sąd przy analizie przedmiotowej sprawy, należało w pierwszej kolejności wskazać, że przestępstwa stypizowanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 288;art. 288 § 1)">art. 288 § 1 k.k.</a>, dopuszcza się ten kto, cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku. Przedmiotem ochrony z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 288;art. 288 § 1)">art. 288 § 1 k.k.</a> są rzeczy ruchome w szerokim znaczeniu, wynikającym z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 115;art. 115 § 9)">art. 115 § 9 k.k.</a> Uszkodzenie rzeczy polega na spowodowaniu fizycznych zmian w strukturze tej rzeczy bez jej unicestwienia, odmiennie niż w przypadku zniszczenia. Przestępstwo uszkodzenia rzeczy ma charakter materialny; jego dokonanie wymaga skutku w postaci uszkodzenia jej substancji albo spowodowania niezdatności do użytku. Jest to przestępstwo umyślne, które można popełnić w obu formach zamiaru.</p> <p>W realiach niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że oskarżone <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> uszkodziły pojazd <span class="anon-block">S. (...)</span> o <span class="anon-block">numerze rejestracyjnym (...)</span>. Jakkolwiek uszkodzenie powyższego samochodu nie uniemożliwiało korzystania z niego, to jednak wiązało się z koniecznością dokonania jego poważnej i obszernej naprawy. Nieusunięcie uszkodzeń w postaci zarysowań stwarzałby niebezpieczeństwa dalszych naruszeń ciągłości powłoki lakierniczej karoserii pojazdu (m.in. korozji), co z kolei narażałoby pokrzywdzonego na konieczność wydatkowania znacznych środków finansowych.</p> <p>Z całą pewnością oskarżone działały umyślnie z zamiarem bezpośrednim, ponieważ już rozmawiając podczas spotkania w <span class="anon-block"> barze (...)</span> chciały zrewanżować się mu za to, że skrzywdził je nawiązując bliskie relacje z każdą z nich w tym samym czasie. W tym celu udały się do bloku, w którym mieszkał pokrzywdzony i do garażu, gdzie parkował one swoje auto i dokonały uszkodzenia tego pojazdu.</p> <p>Ponadto oskarżona <span class="anon-block">M. P. (1)</span> czuła się zraniona przez pokrzywdzonego, który znęcał się nad nią psychicznie i nie był jej wierny, nawet wtedy kiedy była z nim w ciąży. Oskarżona <span class="anon-block">N. K. (1)</span> również czuła do <span class="anon-block">P. K.</span> urazę, ponieważ mimo zapewnień o swojej wierności, w stosunku do niej, prowadził „podwójne życie” spotykając się z <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, co było zachowaniem dalekim od uczciwego.</p> <p>Działanie oskarżonych było zaplanowane, poprzedziło je długie spotkanie, na którym rozważały zemstę i zadecydowały, że pojadą do niego celem uświadomienia mu, że wiedzą o jego nielojalnym zachowaniu wobec nich.</p> <p>Wymierzając oskarżonym karę, Sąd kierował się dyrektywami, zawartymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53;art. 53 § 1;art. 53 § 2)">art. 53 § 1 i 2 k.k.</a> Analizował zarówno elementy przedmiotowe, jak i podmiotowe czynu, uwzględniając, aby wymiar kary spełnił poczucie społecznej sprawiedliwości kary, był adekwatny do stopnia winy i osiągnął wobec oskarżonych cele zapobiegawcze i wychowawcze.</p> <p>Do okoliczności wpływających obciążająco na wymiar kary należało przyjąć znaczny stopień winy oskarżonych, które dopuściły się uszkodzenia pojazdu pokrzywdzonego w sposób świadomy i zamierzony. Sąd nie dopatrzył się żadnej okoliczności mogącej świadczyć o tym, że <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> nie mogły w sytuacji będącej przedmiotem postępowania zachować się zgodnie z prawem i nie mogły przewidzieć skutków swojego działania. Również stopień społecznej szkodliwości czynu był wysoki. Nawet odczuwane przez obydwie oskarżone uczucie zdrady i poniżenia nie może usprawiedliwiać niszczenia mienia stanowiącego własność oskarżyciela posiłkowego.</p> <p>Napiętnowanie zachowania, którego dopuściły się oskarżone jest konieczne, z uwagi na potrzebę utrwalenia w społeczeństwie przekonania o niedopuszczalności dokonywania sprzecznych z prawem zachowań, usprawiedliwionym chęcią rewanżu za naganne postępowanie innych osób.</p> <p>Szkoda powstała poprzez zarysowanie powłoki lakierniczej karoserii auta z pewnością była dla pokrzywdzonego dotkliwa. <span class="anon-block">P. K.</span> z racji faktu, iż samochód służył mu do prowadzenia działalności gospodarczej, zmuszony został do dokonania wydatków w kwocie, które w obecnych realiach społeczno-gospodarczych nie może być uznana za błahą. Powstałe uszkodzenia wymagały zaś rychłej naprawy, ze względu na ryzyko dalszych uszkodzeń, które zwłaszcza zimą, kiedy doszło do popełnienia przestępstwa, z uwagi na warunki atmosferyczne, z pewnością byłoby większe niż o innej porze roku. Z pewnością również kształt niektórych zarysowań umieszczonych na masce pojazdu, a więc jego najbardziej widocznym elemencie, mógł wpłynąć niekorzystnie na jego wizerunek w oczach potencjalnych kontrahentów.</p> <p>Okolicznościami łagodzącymi z pewnością było to, że oskarżone czuły się poniżone i zdradzone przez oskarżyciela posiłkowego, który potraktował je nielojalnie. Gdyby <span class="anon-block">P. K.</span> zachowywałby się wobec każdej z nich uczciwie, do przestępstwa najprawdopodobniej w ogóle by nie doszło. Należy pamiętać, że oskarżona <span class="anon-block">M. P. (1)</span> zdecydowała się na nawiązanie znajomości z <span class="anon-block">N. K. (1)</span> dzięki namowom nieznanej osoby z jej otoczenia, oburzonej postępowaniem <span class="anon-block">P. K.</span>.</p> <p>Zachowanie pokrzywdzonego, jak też fakt iż żadna z oskarżonych nie była wcześniej karana, stanowiło dla Sądu asumpt do zastosowania w stosunku do oskarżonych możliwości, jakie przewiduje <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 37 a)">art. 37a k.k.</a>, którego treść stanowi, iż jeżeli ustawa przewiduje zagrożenia karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, można zamiast tej kary orzec grzywnę lub karę ograniczenia wolności, o której mowa w art. 34 § 1a pkt 1 lub 4. Górna granica zagrożenia za czyn zarzucany oskarżonym wynosi 5 lat. Sąd wymierzył zatem <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> karę 2 (dwóch) miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na obowiązku wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne, w wymiarze 20 (dwudziestu) godzin w stosunku miesięcznym (pkt. I-II wyroku)</p> <p>Orzekając kary ograniczenia wolności w tym wymiarze, Sąd miał również na uwadze cele zapobiegawcze i wychowawcze kary w ramach prewencji indywidualnej oraz potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej w społeczeństwie i cele prewencji generalnej, której zadaniem jest wyrobienie u sprawczyń przekonania o nieuchronności kary. Zdaniem Sądu orzeczona kara jest wystarczająca dla osiągnięcia powyższych celów, ponieważ popełniony występek, biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób życia <span class="anon-block">N. K. (1)</span> i <span class="anon-block">M. P. (1)</span>, miał charakter incydentalny.</p> <p>Sąd na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> orzekł względem obydwu oskarżonych obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, poprzez zapłatę przez <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> kwot, po 4.003,65 zł na rzecz pokrzywdzonego, co oznacza że łączna kwota zapłaty, jaką otrzyma z tego tytułu pokrzywdzony wyniosła 8.007,30 zł.</p> <p>Wprawdzie biegły wskazał, że koszt naprawy pojazdu był wyższy i wyniósł 8.046,40, niemniej jednak Sąd nie mógł orzec kwoty wyższej niż realnie poniesiona przez pokrzywdzonego.</p> <p>Z uwagi na fakt, iż oskarżona <span class="anon-block">N. K. (1)</span> była w niniejszej sprawie zatrzymana, Sąd na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 5)">art. 63 § 5 k.k.</a> zaliczył jej na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności, okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od godziny 10.00 w dniu 13 lipca 2016 roku do godziny 12.30 w dniu 13 lipca 2016 roku;</p> <p>Mając zaś na względzie, że oskarżone zostały w niniejszej sprawie już obciążane obowiązkiem naprawienia szkody, a ich dochody nie są wysokie, Sąd zwolnił <span class="anon-block">M. P. (1)</span> i <span class="anon-block">N. K. (1)</span> od ponoszenia kosztów sądowych, przejmując je na rachunek Skarbu Państwa.</p> </div>