Ppolska.starec← UrzadnikВойти

I Ca 165/17

Sądy powszechne2017-12-19
Sygnatura
I Ca 165/17
Data orzeczenia
2017-12-19
Rodzaj
DECISION

Sędziowie

Edward PanekWiesław Zachara (PRESIDING_JUDGE)

Podstawa prawna

Treść orzeczenia

<p>Sygn. akt I Ca 165/17</p> <div> <h2>POSTANOWIENIE</h2> <p>Dnia 19 grudnia 2017 r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Tarnowie – I Wydział Cywilny</p> <p>w składzie:</p> <table> <colgroup> <col width="167"/> <col width="431"/> </colgroup> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->Przewodniczący:</strong> </p> </td> <td> <p> <strong> <!-- --> SSO Wiesław Zachara</strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> <p> <strong> <!-- -->Sędziowie:</strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Protokolant: </strong> </p> </td> <td> <p> <strong> <!-- --> SSO Edward Panek</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> SSO Marek Syrek (sprawozdawca)</strong> </p> <p> <strong> <!-- --> starszy sekretarz sądowy Paweł Chrabąszcz </strong> </p> </td> </tr> <tr> <td> </td> <td> </td> </tr> </table> <p>po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2017 r. w Tarnowie</p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy z wniosku <span class="anon-block">M. L.</span> i <span class="anon-block">Z. L.</span> </p> <p>przy uczestnictwie <span class="anon-block">M. G.</span>, <span class="anon-block">A. K. (1)</span>, <span class="anon-block">H. N.</span>, <span class="anon-block">E. G.</span>, <span class="anon-block">R. G.</span>, <span class="anon-block">A. G. (1)</span>, <span class="anon-block">D. G. (1)</span>, <span class="anon-block">G. G. (1)</span>, <span class="anon-block">R. L.</span>, <span class="anon-block">A. L.</span>, <span class="anon-block">D. K.</span>, <span class="anon-block">E. K.</span>, <span class="anon-block">D. L.</span>, <span class="anon-block">J. L. (1)</span>, <span class="anon-block">D. G. (2)</span>, <span class="anon-block">J. Ś.</span>, <span class="anon-block">P. Ś.</span>, <span class="anon-block">K. L.</span>, <span class="anon-block">J. L. (2)</span>, <span class="anon-block">G. L. (1)</span>, <span class="anon-block">A. K. (2)</span>, <span class="anon-block">C. A.</span>, <span class="anon-block">W. G. (1)</span>, <span class="anon-block">A. M.</span>, <span class="anon-block">M. K.</span>, <span class="anon-block">W. Z.</span>, <span class="anon-block">J. L. (3)</span>, <span class="anon-block">E. P.</span>, <span class="anon-block">G. M.</span>, <span class="anon-block">A. S.</span>, <span class="anon-block">B. S. (1)</span>, <span class="anon-block">A. N.</span>, <span class="anon-block">P. Ł.</span>, <span class="anon-block">K. F.</span>, <span class="anon-block">S. S. (1)</span>, <span class="anon-block">J. Ł.</span> i <span class="anon-block">M. R.</span> </p> <p>o zasiedzenie</p> <p>na skutek apelacji uczestniczki <span class="anon-block">A. K. (2)</span> </p> <p>od postanowienia Sądu Rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej</p> <p>z dnia 30 grudnia 2016 r., sygn. akt I Ns 130/15</p> <p> <strong> <!-- -->postanawia: </strong> </p> <p>1.  <strong> <!-- --> <em> <!-- -->oddalić apelację; </em> </strong> </p> <p>2.  <strong> <!-- --> <em> <!-- --> zasądzić od uczestniczki <span class="anon-block">A. K. (2)</span> na rzecz wnioskodawczyni <span class="anon-block">Z. L.</span> kwotę 900 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. </em> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->Sygn. akt: I Ca 165/17</strong> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p> <strong> <!-- -->postanowienia Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia 19 grudnia 2017 roku</strong> </p> <p>Postanowieniem z dnia 30 grudnia 2016 roku Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej stwierdził, że wnioskodawcy <span class="anon-block">M. L.</span> syn <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">G.</span> oraz <span class="anon-block">Z. L.</span> córka <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">A.</span> nabyli z mocy samego prawa przez zasiedzenie z dniem 1 stycznia 2010 roku własność nieruchomości położonej w <span class="anon-block">L.</span> gm. <span class="anon-block">G.</span> składającej się z:</p> <p>- <span class="anon-block">działki nr (...)</span> o powierzchni 9.400 m<sup> <!-- -->( 2)</sup> zabudowanej budynkiem mieszkalnym i budynkiem gospodarczym, objętej LWH <span class="anon-block">(...)</span>gm. kat. <span class="anon-block">L.</span>,</p> <p>- <span class="anon-block">działki nr (...)</span> o powierzchni 600 m<sup> <!-- -->2</sup>, objętej <span class="anon-block">KW (...)</span> prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej IV Wydział Ksiąg Wieczystych,</p> <p>- <span class="anon-block">działki nr (...)</span> o powierzchni 3.000 m<sup> <!-- -->( 2)</sup>, objętej LWH <span class="anon-block">(...)</span> gm. kat. <span class="anon-block">L.</span>,</p> <p>- <span class="anon-block">działki nr (...)</span> o powierzchni 11.400 m<sup> <!-- -->2</sup>, objętej <span class="anon-block">KW (...)</span> prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej IV Wydział Ksiąg Wieczystych,</p> <p>- na prawach wspólności ustawowej małżeńskiej.</p> <p>Przytoczone rozstrzygnięcie poprzedzone było następującymi ustaleniami w zakresie stanu prawnego i faktycznego nieruchomości objętych wnioskiem o zasiedzenie:</p> <p>- nieruchomość stanowiąca <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> o powierzchni 0,94 ha położona w miejscowości <span class="anon-block">L.</span> jest objęta Lwh <span class="anon-block">(...)</span>gm. kat. <span class="anon-block">L.</span>, w której jako właściciel figuruje <span class="anon-block">Z. G. (1)</span>.;</p> <p>- nieruchomość stanowiąca <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> o powierzchni 0,06 ha położona w miejscowości <span class="anon-block">L.</span> jest objęta <span class="anon-block"> (...)</span> prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej, w której jako właściciele figurują między innymi <span class="anon-block">L. G.</span>, <span class="anon-block">G. G. (2)</span>, <span class="anon-block">F. G.</span>, <span class="anon-block">Z. G. (1)</span>, <span class="anon-block">S. G. (1)</span>, <span class="anon-block">W. G. (2)</span> po 15/14668 częściach;</p> <p>- nieruchomość stanowiąca <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> o powierzchni 0,30 ha położona w miejscowości <span class="anon-block">L.</span> jest objęta Lwh <span class="anon-block">(...)</span> gm. kat. <span class="anon-block">L.</span>, w której jako właściciel figuruje <span class="anon-block">S. G. (2)</span>, <span class="anon-block">A. G. (2)</span>;</p> <p>- nieruchomość stanowiąca <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> o powierzchni 1,14 ha położona w miejscowości <span class="anon-block">L.</span> jest objęta <span class="anon-block"> (...)</span> prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej, w której jako właściciel figuruje <span class="anon-block">S. W.</span>;</p> <p>- <span class="anon-block">działka nr (...)</span> jest zabudowana budynkiem mieszkalnymi i budynkiem gospodarczym i razem z pozostałymi <span class="anon-block">działkami nr (...)</span> stanowiły gospodarstwo rolne, w którym mieszkał i prowadził je mąż <span class="anon-block">A. G. (3)</span> – <span class="anon-block">Z. G. (1)</span> do swojej śmierci ok. 1970 roku. Po śmierci <span class="anon-block">Z. G. (1)</span> gruntami rolnymi wchodzącymi w skład jego gospodarstwa rolnego władała jego rodzina.</p> <p>Sąd a <em> <!-- -->quo</em> ustalił kolejno, że <span class="anon-block">G. L. (2)</span> - matka wnioskodawcy <span class="anon-block">M. L.</span> około 1977 r. lub 1978 r. zakupiła od <span class="anon-block">A. K. (2)</span> nieformalną ustną umową dla wnioskodawcy nieruchomości objęte wnioskiem, tj. <span class="anon-block">działki nr (...)</span>. Umowa została zawarta w USA, gdzie przebywały <span class="anon-block">G. L. (2)</span> i <span class="anon-block">A. K. (2)</span>. <span class="anon-block">A. K. (2)</span> wyjechała do USA jeszcze za życia swojego męża <span class="anon-block">Z. G. (1)</span>.</p> <p>Sąd Rejonowy wskazał również, że matka <span class="anon-block">A. K. (2)</span> - <span class="anon-block">B. S. (2)</span> pokazała pole <span class="anon-block">M. L.</span> i wprowadziła wnioskodawcę w posiadanie tych nieruchomości pod koniec lat 70-tych XX wieku. O sprzedaży tego gospodarstwa wiedzieli mieszkańcy <span class="anon-block">L.</span> oraz rodzina zmarłego męża <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">Z. G. (1)</span>. <span class="anon-block">M. L.</span> i <span class="anon-block">Z. L.</span> zaczęli uprawiać niezabudowane <span class="anon-block">działki nr (...)</span> oraz niezabudowaną część <span class="anon-block">działki (...)</span> za domem i budynkiem gospodarczym – stanowiące pole uprawne pod koniec lat 70-tych XX wieku i od tamtej pory uprawiają je cały czas do chwili obecnej. Na <span class="anon-block">działce nr (...)</span> stanowiącej długi wąski prostokąt rośnie obecnie pszenica, a wcześniej też było tam pole uprawne, które wnioskodawcy uprawiają od końca lat 70-tych XX wieku. Wcześniej <span class="anon-block">działki nr (...)</span> uprawiała <span class="anon-block">B. S. (2)</span> – matka uczestniczki <span class="anon-block">A. K. (2)</span>. <span class="anon-block">Działkę nr (...)</span> dzierżawi od wnioskodawców <span class="anon-block">M. G.</span> i cały czas ma tam pole uprawne. <span class="anon-block">M. G.</span> oddaje za uprawę tej działki wnioskodawcy czasami płody rolne, nie ustalali żadnego wynagrodzenia pieniężnego. Wcześniej <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> dzierżawił od <span class="anon-block">Z. G. (1)</span> ojciec <span class="anon-block">M. G.</span> - <span class="anon-block">E. G.</span>. <span class="anon-block">M. G.</span> po śmierci swojego ojca w 1988 r. nie dokonywał z <span class="anon-block">M. L.</span> żadnych nowych ustaleń co do umowy dzierżawy, ustalili ustnie, że będzie kontynuować uprawę na dotychczasowych zasadach. Wnioskodawcy nigdy <span class="anon-block">działki nr (...)</span> nie uprawiali. Nikt nie utrudniał wnioskodawcom czy zakazywał upraw pozostałych gruntów. Wnioskodawcy nie płacili nikomu żadnego czynszu ani wynagrodzenia za korzystanie z gruntów objętych wnioskiem. Na początku lat 80-tych wnioskodawcy przystąpili do remontu domu na <span class="anon-block">działce nr (...)</span>, w którym zamieszkali w styczniu 1986r. i od tamtej pory mieszkają tam do chwili obecnej. Remont sfinansowali wnioskodawcy.</p> <p>Zdaniem Sądu Rejonowego wykazano dowodowo także, że wnioskodawcy od końca lat 70-tych XX wieku opłacali podatki od nieruchomości będących przedmiotem niniejszego postępowania. <span class="anon-block">M. L.</span> w latach 2004-2013 otrzymywał dopłaty w ramach systemów wsparcia bezpośredniego na <span class="anon-block">działki nr (...)</span> położone w miejscowości <span class="anon-block">L.</span>. Na nieruchomościach tych nie ciążą obecnie żadne zaległości podatkowe. Działki objęte wnioskiem nie były przedmiotem postępowania uwłaszczeniowego.</p> <p>Sąd I Instancji wskazał w oparciu o dokument „zrzeczenia-upoważnienia”, że <span class="anon-block">A. K. (2)</span>, <span class="anon-block">C. G.</span>, <span class="anon-block">W. G. (1)</span>, <span class="anon-block">A. G. (3)</span> w dniu 31.01.1983 r. złożyli oświadczenie o zrzeczeniu się wszelkiego prawa do posiadłości, która znajduje się w <span class="anon-block">L.</span> składającej się z budynku mieszkalnego i budynku gospodarczego oraz gruntu do nich należącego na rzecz <span class="anon-block">M. L.</span> i upoważnili go do przeprowadzenia wszelkich spraw prawnych związanych z tą posiadłością oraz reprezentowania ich przed urzędami państwowymi.</p> <p> <span class="anon-block">M. L.</span> i <span class="anon-block">Z. L.</span> od 1976 r. pozostają w związku małżeńskim i ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej.</p> <p>Powyższej rekonstrukcji stanu faktycznego Sąd Rejonowy dokonał w oparciu o dowody z dokumentów zgromadzonych w sprawie oraz zeznań wnioskodawców i świadków. Sąd Rejonowy ocenił, że zasługiwały w całości na wiarę, nie ujawniły się żadne okoliczności podważające autentyczność oraz prawdziwość treści tych dokumentów, zaś zarówno świadkowie jak i wnioskodawcy deponowali wiarygodnie, szczerze, logicznie i spontanicznie. Sąd odmówił wiarygodności zeznaniom uczestniczki <span class="anon-block">A. K. (2)</span> co do treści zawartej umowy sprzedaży nieruchomości, iż obejmowała jedynie <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> z zabudowaniami, a nie obejmowała pozostałych nieruchomości objętych wnioskiem bowiem w tym zakresie zeznania te były odosobnione.</p> <p>Oceniając dowód z dokumentu w postaci zrzeczenia - upoważnienia z 31.01.1983r. Sąd uznał jedynie, że stanowi on dowód złożenia przez <span class="anon-block">A. K. (2)</span> i jej dzieci oświadczenia zawartego w nim w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 245)">art. 245 k. p. c.</a> </p> <p>W opisanych powyżej realiach sprawy Sąd Rejonowy rozstrzygnął, że wniosek o zasiedzenie zasługiwał na uwzględnienie.</p> <p>Sąd I instancji uznał, że w niniejszej sprawie nie było sporu co tego, że <span class="anon-block">G. L. (2)</span> zakupiła od <span class="anon-block">A. K. (2)</span> dla wnioskodawcy <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> wraz z zabudowaniami, w tym zakresie stanowisko stron było zgodne. Sporny w sprawie był charakter i treść nieformalnej umowy przenoszącej własność gospodarstwa rolnego. Wnioskodawcy zeznali, że nabyli całe gospodarstwo rolne, a uczestniczka <span class="anon-block">A. K. (2)</span> temu zaprzeczyła. Mając jednak na uwadze zeznania wnioskodawców i świadków: <span class="anon-block">M. G.</span>, <span class="anon-block">E. G.</span>, <span class="anon-block">J. Ł.</span>, <span class="anon-block">W. Z.</span>, <span class="anon-block">B. M.</span>, <span class="anon-block">S. J.</span>, <span class="anon-block">J. D.</span>, <span class="anon-block">M. K.</span> Sąd Rejonowy konstatował, że wnioskodawcy od końca lat 70-tych XX wieku weszli w posiadanie wszystkich nieruchomości objętych wnioskiem, tj. <span class="anon-block">działek nr (...)</span> i od tego okresu posiadali je w sposób niezakłócony. Sąd powtórzył, że <span class="anon-block">M. L.</span> został wprowadzony w posiadanie przez matkę <span class="anon-block">A. K. (2)</span>, która pokazała mu pole. W tym czasie na terenie miejscowości mieszkała liczna rodzina uczestniczki <span class="anon-block">A. K. (2)</span> i w sytuacji, gdyby doszło do bezprawnego zagarnięcia mienia to na pewno rodzina ta zareagowałaby. Za samoistnością posiadania prowadzącą do zasiedzenia przemawiała zdaniem Sądu również okoliczność, że <span class="anon-block">M. G.</span> - posiadacz zależny <span class="anon-block">działki nr (...)</span> zasady dalszej dzierżawy tej działki uzgadniał już z wnioskodawcami, których uznawał za właścicieli. Wnioskodawcy zachowywali się więc jak właściciele całości gospodarstwa. Wnioskodawcom nikt nie zabraniał korzystania z tej nieruchomości, nikt nie utrudniał im samoistnego posiadania, nigdy nie było sporu na tle korzystania i czują się jej właścicielami. Korzystali przy tym z <span class="anon-block">działek nr (...)</span> w ujęciu gospodarczym, a wolę władania uzewnętrzniali wyraźnie osobom postronnym. Wnioskodawcy podejmowali również decyzje właścicielskie odnoszące się do zagospodarowania przedmiotowej nieruchomości. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, że wnioskodawcy od końca lat 70-ych XX wieku nie doznają żadnych przeszkód w posiadaniu zatem charakter ich władztwa jest samoistny i nieprzerwalny.</p> <p>W rezultacie Sąd I instancji przypisał wnioskodawcom corpus, a więc efektywne korzystanie z rzeczy w sensie gospodarczym i animus - wolę władania rzeczą jak właściciele w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 336)">art. 336 k.c.</a> </p> <p>Kolejną konieczną przesłanką potrzebną do nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia jest upływ określonego czasu, którego wielkość zależna jest od dobrej lub złej wiary posiadacza. W niniejszej sprawie wnioskodawców, jako nieformalnych nabywców, Sąd Rejonowy potraktował jako będących w złej wierze. Tym samym licząc terminy zasiedzenia wziął pod uwagę okres 30-letni. W niniejszej sprawie nie było wprawdzie możliwe ustalenie konkretnej daty kalendarzowej początku biegu zasiedzenia, ale Sąd I instancji ustalił jako początek biegu zasiedzenia dzień 1 styczeń 1980 r. bowiem wówczas niewątpliwie wnioskodawcy byli już posiadaczami nieruchomości, gdyż rozpoczęli uprawę pola pod koniec lat 70-tych XX wieku, zaś w 1986 r. zamieszkali w budynku mieszkalnym na <span class="anon-block">działce nr (...)</span> po trwającym kilka lat remoncie.</p> <p>Z uwagi na powyższe Sąd I instancji stwierdził, że wnioskodawcy <span class="anon-block">M. L.</span> oraz <span class="anon-block">Z. L.</span> nabyli z mocy samego prawa przez zasiedzenie z dniem 1 stycznia 2010 roku własność objęte wnioskiem nieruchomości położone w <span class="anon-block">L.</span>, a to na prawach wspólności ustawowej małżeńskiej.</p> <p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a> Sąd koszty postępowania między stronami wzajemnie zniósł uznając, że interesy uczestników były jedynie częściowo sprzeczne bowiem spór dotyczył działek niezabudowanych. Sąd nie znalazł podstaw do obciążenia uczestników kosztami postępowania. Z uwagi na trudną sytuację majątkową na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 102)">art. 102 k.p.c.</a> Sąd odstąpił od obciążania wnioskodawców kosztami postępowania.</p> <p>Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodziła się uczestniczka <span class="anon-block">A. K. (2)</span> zaskarżając postanowienie w części dotyczącej stwierdzenia nabycia przez zasiedzenie nieruchomości stanowiących <span class="anon-block">działki nr (...)</span>.</p> <p>Orzeczeniu apelacja zarzuciła błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, zaistniały poprzez przyjęcie, że wnioskodawcy na wskutek nieformalnej umowy stali się samoistnymi posiadaczami nieruchomości obejmujących w/w działki. Tymczasem w ocenie uczestniczki:</p> <p>- z treści dokumentu „zrzeczenie – upoważnienie” datowanego na 31 stycznia 1983 roku wynika, iż przedmiotem nieformalnej sprzedaży była wyłącznie działka siedliskowa odpowiadająca <span class="anon-block">działce ewidencyjnej nr (...)</span>;</p> <p>- matka wnioskodawcy <span class="anon-block">G. L. (2)</span> wypłaciła uczestniczce <span class="anon-block">A. K. (2)</span> wyłącznie część uzgodnionej ceny to jest 3.000 USD zamiast 5.000 USD;</p> <p>- zamiarem uczestniczki było dokonanie nieformalnego zbycia jedynie tej części gospodarstwa, co do której prawo własności przysługiwało mężowi <span class="anon-block">Z. G. (2)</span>;</p> <p>- z treści materiału dowodowego – wbrew stanowisku Sądu – nie wynika, iż wnioskodawcy byli powszechnie uważani przez mieszkańców <span class="anon-block">L.</span> za właścicieli wszystkich nieruchomości objętych wnioskiem.</p> <p>Wskazując na powyższe apelująca wniosła o zmianę postanowienia i oddalenie wniosku o zasiedzenie w stosunku do <span class="anon-block">działek nr (...)</span> względnie uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.</p> <p>W uzasadnieniu środka odwoławczego uczestniczka rozwinęła przytoczone powyżej zarzuty. Wskazała na treść dokumentu „zrzeczenia-upoważnienia” wywodząc, że gdyby miał stanowić on potwierdzenie ustnego przekazania całej nieruchomości tj. wszystkich działek, zawierałby ich szczegółowe określenie. Tymczasem wskazuje on jedynie na działkę siedliskową i „grunt” należący do uczestniczki, co świadczy o objęciu dokumentem tylko jednej działki (liczba pojedyncza). W przeciwnym razie wnioskodawca przygotowując dokument, świadom jego prawnej niedoskonałości, wykazałby się większą precyzyjnością. Apelująca wskazała również na niewłaściwą ocenę własnych zeznań, z których wyraźnie wynika, że wolą uczestniczki była sprzedaż wyłącznie posiadłości należącej do jej męża <span class="anon-block">Z. G. (1)</span>. Wiązało się to z brakiem uregulowania prawnej sytuacji pozostałych działek, które figurowały wciąż jako własność poprzedników prawnych rodziny <span class="anon-block">G.</span>. Dodatkowo uczestniczka nie otrzymała całości ceny zakupu, więc nieracjonalnym byłoby potwierdzanie przez nią sprzedaży wszystkich gruntów. Apelująca podkreśliła również, że po śmierci <span class="anon-block">G. L. (2)</span> to ona jest jedyna osobą mająca bezpośrednią wiedzę o treści ustaleń dotyczących nieformalnej sprzedaży. W toku sprawy konsekwentnie wskazywała, że treścią porozumienia była tylko działka siedliskowa, czego świadomość musieli mieć również wnioskodawcy. Ocena ich zeznań w tym zakresie jest zdaniem uczestniczki powierzchowna i bezkrytyczna. O wiedzy wnioskodawców świadczy fakt, że dotychczas nie dążyli do uregulowania stanu prawnego nieruchomości, co wiązałoby się z przerwaniem biegu zasiedzenia. Na koniec uczestniczka wskazała, że nie jest prawdą, że wszyscy okoliczni mieszkańcy uważali wnioskodawców za właścicieli. Przeciwne temu stanowisko zajęli uczestnicy postępowania <span class="anon-block">M. K.</span>, <span class="anon-block">E. G.</span>, <span class="anon-block">P. Ł.</span>, <span class="anon-block">A. N.</span>, <span class="anon-block">H. N.</span> i <span class="anon-block">W. Z.</span>.</p> <p>W odpowiedzi na apelację uczestniczki wnioskodawcy wnieśli o oddalenie środka odwoławczego w całości i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.</p> <p>W uzasadnieniu wyjaśnili, że zarzuty uczestniczki stanowią jedynie polemikę z ustaleniami Sądu I instancji, których w żaden sposób skutecznie nie podważają. Zdaniem wnioskodawców Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej konfrontacji stanowiska i zeznań uczestniczki z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. Cena uiszczona za nieruchomości przy uwzględnieniu wartości dolara amerykańskiego w tamtym czasie była w ocenie wnioskodawców właściwa i nie podważa ich depozycji w zakresie przedmiotu i treści nieformalnej umowy. Wnioskodawcy nie podzielają również interpretacji przedstawionej przez uczestniczkę w kontekście słowa „grunt” użytego w dokumencie „zrzeczenia – upoważnienia”. Z kontekstu dokumentu można wnioskować, że dokument dotyczył całego gospodarstwa. Skoro bowiem mowa o posiadłości to sugeruje to większy areał. Dodatkowo w dacie wystawienia dokumentu wnioskodawcy już weszli w posiadanie gruntów. Dokument nie był też redagowany przez wnioskodawcę, ale notariusza publicznego w USA na jego prośbę. Na koniec wskazali, że już sam fakt władania cudzą nieruchomością przez okres wymagany do zasiedzenia prowadzi do zmiany stanu prawnego, ten zaś wynikał z zeznań licznych świadków oraz postawy uczestniczki, która nie kwestionowała władania wnioskodawców przez 30 lat.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy zważył, co następuje.</strong> </p> <p>Apelacja uczestniczki nie zasługiwała na uwzględnienie.</p> <p>Sąd Okręgowy w pełni podziela prawidłowe ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy uznając je za własne, co równoznacznym jest z odrzuceniem zarzutów apelacyjnych. W ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy dokonał oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie zgodnie z regułami ustanowionymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> W naruszeniu tego przepisu należało bowiem upatrywać błędów w ustaleniach faktycznych, na które powoływała się uczestniczka. Treść środka odwoławczego wskazywała bowiem na nieprawidłową interpretację znaczenia dowodów z przesłuchania uczestniczki i wnioskodawców, dokumentu „zrzeczenia-uposażenia” oraz zeznań świadków.</p> <p>Z utrwalonego już orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, iż skuteczne postawienie zarzutu naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> przez Sąd I instancji wymaga wykazania, że ocena dowodów uchybia zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, Jedynie taki zarzut może być przeciwstawiony uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony apelującej o innej niż przyjął sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2009 roku, sygn. akt: II PK 261/08). Skarżący podnosząc tego rodzaju argument winien zatem wskazać konkretne zasady lub przepisy, które naruszył sąd przy ocenie określonych dowodów.</p> <p>Pomimo wypełnienia powyższych powinności w formułowaniu zarzutu, uczestniczka nie dostarczyła wystarczających argumentów o poprawności ferowanych wniosków. W ocenie Sądu zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia miała jedynie kwestia objęcia w posiadanie samoistne działek, których dotyczył wniosek o zasiedzenie i kontynuowanie tego posiadania przez okres niezbędny do zasiedzenia. Wątpliwości uczestniczki w żadnym zakresie nie podważały rezultatu postępowania dowodowego Sądu I instancji w tym, relewantnym dla sprawy zakresie.</p> <p>W pierwszej kolejności wskazać należy, że znaczenie dokumentu zatytułowanego „zrzeczenie – upoważnienie” nie jest zasadniczym argumentem w sporze o objęcie posiadaniem samoistnym <span class="anon-block">działek nr (...)</span>. Do nieformalnego zbycia nieruchomości doszło bowiem kilka lat wcześniej, a potwierdzenie transakcji miało na celu uzyskanie formalnych uprawnień do gruntu, gdyż brak właściwej umowy uniemożliwiał doprowadzenie do zgodności stanu prawnego nieruchomości ze stanem faktycznym. Podpisanie dokumentu miało więc miejsce już po objęciu działek we władanie wnioskodawców i nie mogło konwalidować rzeczywistego stanu na gruncie. Ten ostatni kształtował się natomiast w istotnym dla zasiedzenia okresie jako posiadanie samoistne, które stanowi stan faktyczny a nie prawny nieruchomości. Brak precyzji dokumentu nie pozwala przy tym na usunięcie w oparciu o jego treść wszelkich wątpliwości, których źródłem są przeciwstawne stanowiska części uczestników postępowania i wnioskodawców. Powyższe w ocenie Sądu nie świadczy jednak o celowym działaniu wnioskodawcy (nawet gdyby przyjąć, że to on był odpowiedzialny za redakcję), ale o braku sporu co do posiadania w sposób uprawniony wszystkich działek przez wnioskodawców. Brak precyzji w określeniu przedmiotu dokumentu zdaniem Sądu, kształtowanym w tym zakresie przez pryzmat dowodów osobowych, jest również wynikiem traktowania posiadłości <span class="anon-block">Z. G. (3)</span> jako jednej całości, obejmującej zarówno działkę siedliskową jak i pozostałe grunty. Zgodzić należy się z wnioskodawcami, że z samego faktu posłużenia się tutaj liczbą pojedynczą nie można wywieść wniosku o ograniczeniu umowy sprzedaży wyłącznie do jednej działki, gdyż tożsama nieprecyzyjność słownictwa i sformułowań występuje w całym dokumencie „zrzeczenia-upoważnienia”. Nie wiadomo bowiem w jaki sposób należy rozumieć tytuł dokumentu czy właśnie słowo „posiadłość”. Równie poprawnym jest ustalenie, że to ostatnie określenie przedmiotu pisma dotyczy większego obszaru ziemskiego. Zważyć należy, że w tamtych czasach, zwłaszcza w środowiskach wiejskich, mniejszą wagę przywiązywano do regulacji prawnej nieruchomości (także w zakresie jej oznaczenia), a istotnym dla społeczności lokalnej ograniczeniem prawa własności nieruchomości był jedynie sposób gospodarczego wykorzystania gruntu.</p> <p>W ocenie Sądu nie można było również zgodzić się z zarzutem, że właściwa ocena zarówno zeznań apelującej uczestniczki jak i części pozostałych uczestników prowadziła do wniosku przeciwnego ustaleniom Sadu Rejonowego. Zdaniem Sądu Okręgowego całokształt materiału dowodowego ocenianego zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> przeczył możliwości oparcia rozstrzygnięcia wyłącznie o stanowisko procesowe <span class="anon-block">A. K. (2)</span> i wymienionych przez nią w apelacji uczestników. Sąd II instancji wnikliwie, choć w sposób pośredni, zapoznał się z materiałem dowodowym przeprowadzonym w toku sprawy, czego efektem było potwierdzenie przekonania Sądu I instancji, że w ocenie świadków – mieszkańców miejscowości <span class="anon-block">L.</span> – wnioskodawcy byli posiadaczami samoistnymi wszystkich działek objętych wnioskiem o zasiedzenie. Świadek <span class="anon-block">W. P.</span> wprost opisywał, że wnioskodawcy mieli gospodarstwo rolne w <span class="anon-block">L.</span> także w innym miejscu niż posadowiony był dom mieszkalny. Wskazał, że było ono porozrzucane różnych miejscach. Podobnie o obszarze władztwa nad gruntami wypowiadał się świadek <span class="anon-block">J. D.</span>, wskazując wprost na sąsiadującą z jego nieruchomością działkę, jako uprawianą przez wnioskodawców. Również świadkowie <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">J.</span> opisywali sporne działki jako w sposób oczywisty uprawniane przez wnioskodawców, wskazując nawet dokładnie na zmiany własnościowe. O wiarygodność wymienionych źródeł dowodowych świadczy fakt, że podawali oni jedynie fakty, o których wiedzieli, szczerze przyznając się do braków w tym zakresie. Wszyscy świadkowie zamieszkiwali przy tym w miejscowości <span class="anon-block">L.</span> w relewantnym okresie, w przeciwieństwie od części uczestników sprzeciwiających się wnioskowi. W swoich depozycjach świadkowie w sposób prosty i w ich własnym przekonaniu oczywisty wskazywali na wnioskodawców jako właścicieli spornych gruntów, czego dowodem było dla nich gospodarcze ich wykorzystanie na cele rolnicze. W sposób bezpośredni podsumowała rozumowanie Sądu I instancji świadek <span class="anon-block">B. M.</span>, która powiedziała, że „<em> <!-- -->Uważam, że skoro kupiła </em>(mama <span class="anon-block">L.</span> – dop. SO<em> <!-- -->) dom to i pole.”, „kto by kupował sam dom bez pola (…)”</em>. Poza omówionymi zeznaniami świadków, popartymi spójnymi i logicznymi depozycjami wnioskodawców, stan faktyczny na nieruchomości potwierdzały także obiektywne dokumenty, w tym sięgające lat 80-tych XX wieku. W szczególności wpłaty na fundusz ochrony zdrowia odzwierciedlały obszar nieruchomości wnioskodawców o areale 2,44 ha. Podobnie nakazy płatnicze za podatek odnosiły się co całego gospodarstwa, nie zaś wyłącznie do działki siedliskowej. W ostatnim okresie (lata 2004-2013) o wielkości gospodarstwa wnioskodawców zaświadczały również dokumenty dotyczące dopłat w ramach systemów wsparcia bezpośredniego na <span class="anon-block">działki nr (...)</span> położone w miejscowości <span class="anon-block">L.</span>. W tej sytuacji ocena stanu faktycznego dokonana przez Sąd Rejonowy, który opierał się na spójności wywodów świadków, wnioskodawców i w/w dokumentów nie może być oceniana jako błędna. Przeciwnie - cechuje się rzetelnym rozważeniem całokształtu materiałów sprawy i poparta jest zasadami doświadczenia życiowego i logiki.</p> <p>Wbrew twierdzeniom apelacji konfrontacja stanowiska części uczestników, w tym uczestniczki <span class="anon-block">A. K. (2)</span> z pozostałym, omówionym powyżej materiałem dowodowym, nie wypada na korzyść tego pierwszego. Wyjaśnić należy, że ocena czy doszło do sprzedaży całej czy też części nieruchomości i jakie wywarła ona skutki w zakresie posiadania gruntów, nie mogła być przedmiotem bezpośredniej transpozycji z treści przesłuchania uczestników. Uczestniczka <span class="anon-block">M. K.</span> nie miała zasadniczej wiedzy w zakresie obszaru władztwa wnioskodawców nad nieruchomością, a jedynie wskazywała na wiadome jej od uczestniczki ustalenia dotyczące umowy. Również uczestniczka <span class="anon-block">W. Z.</span> posiadał jedynie pośrednie wiadomości o sprawie, pochodzące od apelującej. Z kolei stanowisko uczestnika <span class="anon-block">E. G.</span> nie było stanowcze i wręcz określił on, że to <em> <!-- -->Sąd zdecyduje kto jest właścicielem</em> on bowiem tego określić nie może , przy czym podawane przez niego fakty w zakresie uprawnia działek przez wnioskodawców świadczyły o ich posiadaniu samoistnym. Wskazać należy, że sama apelująca również nie miała dostatecznej wiedzy w zakresie sposoby wykorzystywania poszczególnych działek przez wnioskodawców. W tym okresie pozostawała poza granicami kraju, a w Polsce bywała sporadycznie.</p> <p>Poza zainteresowaniem Sądu pozostawał natomiast w tej sprawie zarysowany w zeznaniach uczestników postępowania konflikt w zakresie zapłaty za sprzedaż nieruchomości. Sądy zarówno I jak i II instancji nie były upoważnione zakresem rozstrzygnięcia do ustalenia tejże kwestii. Sama ta okoliczność w ocenie Sądu Okręgowego w żaden sposób nie świadczyła natomiast ani o przedmiocie rozporządzenia, które miało miejsce na końcu lat 70-tych XX wieku, ani wreszcie o istocie posiadania działek przez wnioskodawców.</p> <p>W świetle zarzutów apelacyjnych oraz stanowiska uczestniczki prezentowanego w toku sprawy istotnym wydaje się wyjaśnienie, iż postępowanie w sprawie zasiedzenia nieruchomości nie było w realiach niniejszej sprawy uwarunkowane ustaleniem treści umowy sprzedaży nieruchomości pomiędzy <span class="anon-block">G. L. (2)</span> a <span class="anon-block">A. K. (2)</span>. Ostatecznie o powodzeniu wniosku decydował wyłącznie stan posiadania nieruchomości oraz jego rodzaj. Przedmiotem postępowania o zasiedzenie nie jest bowiem ustalenie treści nieformalnej umowy przenoszącej własność, która dokonana został w sposób nieważny z uwagi na formę, ale stwierdzenie czy wnioskujący posiadali nieruchomość przez wymagany prawem okres i to posiadanie miało charakter właścicielski. Nawet więc ustalenie, że przedmiotem nieformalnej umowy była - zgodnie z wolą stron - wyłącznie działka siedliskowa, samo w sobie nie przeczy możliwości objęcia pozostałych gruntów przez wnioskodawców we władztwo samoistne prowadzące do zasiedzenia. Zdaniem Sądu II instancji materiał dowodowy zgromadzony w sprawie pozwalał na przyjęcie, że z początkiem lat 80-tych wnioskodawcy traktowali również <span class="anon-block">działki nr (...)</span> jako własne i gospodarowali nimi bez udziału właścicieli. Znaczenia dowodów, które wskazywały na zakres posiadania i jego właścicielski charakter nie podważały w żądnym zakresie informacje pozostałych uczestników, w tym apelującej, a zauważyć należy, że wnioskodawcy korzystali w tym zakresie z domniemania samoistności posiadania wynikającego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 339)">art. 339 k.c.</a> W tej sytuacji to pozostali uczestnicy sprzeciwiający się treści wniosku winni zaoferować Sadowi Rejonowemu kontrdowód zmierzający do wykazania, że <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">Z. L.</span> nie władali gruntami, albo władali nimi nie „jak właściciel”. Nieścisłość wynikająca z umowy, niezależnie od formy, świadczyć mogła jedynie o złej wierze wnioskodawców, którzy obejmując grunty we władanie wiedzieli, że nie są „w prawie”. Fakt ten wpływa jednak jedynie na przyjęty prawidłowo przez Sąd I instancji termin zasiedzenia i nie pozwala na uwzględnienie apelacji uczestniczki. Z przytoczonych względów apelacja podlegała oddaleniu w całości na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a>, o czym orzeczono jak w punkcie 1 wyroku.</p> <p>O kosztach postępowania apelacyjnego, należnych od uczestniczki na rzecz wnioskodawczyni Sąd Okręgowy orzekł w punkcie 2 wyroku, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 3)">art. 98 § 1 i 3 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 99)">art. 99 k.p.c.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 391;art. 391 § 1)">art. 391 § 1 k.p.c.</a>, tj. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania, które uczestniczka przegrała w instancji odwoławczej w całości. Sąd zasądził więc od uczestniczki na rzecz wnioskodawczyni <span class="anon-block">Z. L.</span> kwotę 900 zł z tytułu kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu apelacyjnym.</p> </div>