IV K 1024/16
Sądy powszechne2017-12-22
Sygnatura
IV K 1024/16
Data orzeczenia
2017-12-22
Rodzaj
SENTENCE
Sędziowie
Małgorzata Nowak-Januchta (PRESIDING_JUDGE)
Treść orzeczenia
<p>Sygn. akt IV K 1024/16</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 22 grudnia 2017 r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Północ w Warszawie w IV Wydziale Karnym w składzie:</strong>
</p>
<p>Przewodniczący: SSR Małgorzata Nowak - Januchta</p>
<p>Protokolant: Monika Kurek</p>
<p>w obecności Prokuratora: ------------</p>
<p>po rozpoznaniu rozprawie w dniach: 03.04.2017 r., 10.05.2017r., 04.08.2017r., 08.09.2017r., 26.10.2017r. i 19.12.2017r.</p>
<p>sprawy :</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. M. (1)</span> s. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B.</span> zd. <span class="anon-block">G.</span>, <span class="anon-block">urodz. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span> </strong>
</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->oskarżonego o to, że:</span>
</p>
<p>w dniu 14 lutego 2013 r. w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, poprzez wzajemne szarpanie się i popychanie ze sobą, doprowadził do potrącenia, a następnie upadku <span class="anon-block">R. S. (1)</span>, czym spowodował nieumyślne obrażenia ciała w/w pokrzywdzonej w postaci wieloodłamowego złamania przezkrętarzowego kości udowej lewej, stłuczenia głowy, skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała <span class="anon-block">R. S. (1)</span> trwającym dłużej niż 7 dni</p>
<p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1;art. 157 § 3)">art. 157 § 1 i 3 k.k.</a>
</p>
<p>oraz sprawy:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. D. (1)</span> s. <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">A.</span> zd. <span class="anon-block">D.</span>, <span class="anon-block">urodz. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>
</strong>
</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->oskarżonego o to, że:</span>
</p>
<p>w dniu 14 lutego 2013 r. w <span class="anon-block">W.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, poprzez wzajemne szarpanie się i popychanie ze sobą, doprowadził do potrącenia, a następnie upadku <span class="anon-block">R. S. (1)</span>, czym spowodował nieumyślne obrażenia ciała w/w pokrzywdzonej w postaci wieloodłamowego złamania przezkrętarzowego kości udowej lewej, stłuczenia głowy, skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała <span class="anon-block">R. S. (1)</span> trwającym dłużej niż 7 dni</p>
<p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1;art. 157 § 3)">art. 157 § 1 i 3 k.k.</a>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->orzeka</strong>
</p>
<p>I.
ustalając, że oskarżony <span class="anon-block">M. M. (1)</span> spowodował nieumyślnie obrażenia ciała u pokrzywdzonej <span class="anon-block">R. S. (1)</span> oraz, że czyn przypisany oskarżonemu wyczerpuje dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 kk</a> na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 1;art. 66 § 2)">art. 66 § 1 i 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 1)">art. 67 § 1 k.k.</a> postępowanie karne wobec oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> warunkowo umarza na okres próby 3 (trzech) lat;</p>
<p>II.
oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu z tym, że ustala, iż oskarżony <span class="anon-block">E. D. (2)</span> spowodował nieumyślnie obrażenia ciała u pokrzywdzonej <span class="anon-block">R. S. (1)</span> oraz, że czyn ten wyczerpuje dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 kk</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 kk</a> skazuje go, a na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 kk</a> wymierza mu karę 11 (jedenastu) miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym;</p>
<p>III.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 3)">art. 67 § 3 k.k.</a> orzeka wobec oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę poprzez zapłatę na rzecz <span class="anon-block">H. W. (1)</span> kwoty 2500 (dwa tysiące pięćset) złotych w terminie 1 (jednego) roku od uprawomocnienia się orzeczenia;</p>
<p>IV.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 kk</a> orzeka wobec oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę poprzez zapłatę na rzecz <span class="anon-block">H. W. (1)</span> kwoty 2500 (dwa tysiące pięćset) złotych;</p>
<p>V.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 kk</a> na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności zalicza oskarżonemu <span class="anon-block">E. D. (1)</span> okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia 14.02.2013r. godz. 13.30 do dnia 15.02.2013r. godz. 06.28;</p>
<p>VI.
zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">M. M. (2)</span> kwotę 1136,52 (tysiąc sto trzydzieści sześć złotych pięćdziesiąt dwa grosze) powiększoną o należny podatek VAT tytułem wynagrodzenia za zastępstwo procesowe oskarżycielki posiłkowej świadczone z urzędu;</p>
<p>VII.
zasądza na rzecz Skarbu Państwa od oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> kwotę 1041,96 (tysiąc czterdzieści jeden złotych i 96/100) złotych tytułem zwrotu kosztów sądowych, w tym kwotę 100 (sto) zł opłaty, zaś od oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> kwotę 1121,96 (tysiąc sto dwadzieścia jeden złotych 96/100) w tym kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem opłaty.</p>
<p>Sygn. akt IV K 1024/16</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->Na podstawie całokształtu materiału dowodowego ujawnionego w toku rozprawy głównej Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:</strong>
</p>
<p>W dniu 14 lutego 2013 r. w godzinach porannych, <span class="anon-block">E. D. (1)</span> wraz z <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span>, postanowili udać się do <span class="anon-block"> Centrum Handlowego (...)</span> zlokalizowanego przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>. Mężczyźni, znali się z osiedla. Wszyscy ww. znajdowali w stanie nietrzeźwości; zarówno w nocy poprzedzającej wyprawę do centrum handlowego, jak i w godzinach porannych dnia 14 lutego 2013 r. spożywali alkohol w postaci wódki i piwa. Na teren hal targowych mężczyźni przybyli około godz. 10:00. <span class="anon-block">E. D. (1)</span> miał wówczas na sobie czerwono-zielony szalik z barwami klubu sportowego „<span class="anon-block"> (...)</span>”.</p>
<p>W tym samym czasie w CH <span class="anon-block"> (...)</span> przebywał <span class="anon-block">M. M. (1)</span> wraz z dziewczyną <span class="anon-block">K. G.</span>. Para przechadzała się wspólnie pomiędzy alejkami handlowymi, robiła drobne zakupy. <span class="anon-block">M. M. (1)</span> miał na sobie zimową kurtkę koloru czerwonego. W pewnym momencie ww. napotkali na swojej drodze trzech, nieznanych im mężczyzn – <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span>, którzy zwracali na siebie uwagę innych kupujących głośnym zachowaniem. Wówczas to <span class="anon-block">E. D. (1)</span> zaczepił <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, zwracając się do niego słowami: „co się tak patrzysz?”. <span class="anon-block">M. M. (1)</span> odpowiedział na to: „a ty po co się patrzysz?”, po czym wraz z konkubiną oddalił się w innym kierunku.</p>
<p>Po upływie około 10 minut wszyscy ww. spotkali się ponownie w głównej alei handlowej. <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, rozeźlony wcześniejszym zajściem, ponownie zaczął naprzykrzać się słownie <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, który początkowo - odciągany przez <span class="anon-block">K. G.</span> - starał się ignorować prowokatora. Wulgarne zachowania wobec mężczyzny prezentowali również <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span>, którzy idąc za ww. wyzywali go słowami: „ty kurwo, ty chuju”. Po chwili <span class="anon-block">E. D. (1)</span> dodatkowo popchnął mężczyznę. Któryś z inicjatorów zajścia usiłował go również kopnąć; czyniąc powyższe trafił jednak w torebkę trzymaną przez <span class="anon-block">K. G.</span>. <span class="anon-block">M. M. (1)</span> ruszył wtedy w kierunku <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, między mężczyznami wywiązała się obopólna szarpanina. <span class="anon-block">K. G.</span> próbowała interweniować i rozdzielić uczestników bójki, ciągnąc w tym celu za rękaw kurtki swojego partnera, co okazało się jednak bezskuteczne. Mężczyźni w szamotaninie nie zwracali uwagi na otoczenie i przemieszczali się w głąb korytarza, w kierunku boksów handlowych. Zadając sobie kolejne ciosy, wpadli z impetem na <span class="anon-block">R. S. (1)</span>, niezaangażowaną w konflikt klientkę centrum handlowego, która oglądała odzież na pobliskim stoisku. Wskutek potrącenia kobieta przewróciła się na ziemię. <span class="anon-block">E. D. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, deptali zaś po niej, kontynuując wzajemną szarpaninę. Następnie sami również upadli, przygniatając kobietę swoimi ciałami. <span class="anon-block">R. S. (1)</span> krzyczała z bólu i wzywała pomocy. Na ratunek kobiecie ruszyła towarzysząca jej w zakupach córka, <span class="anon-block">H. W. (1)</span>, która obserwowała całe zajście z odległości kilku metrów. Sama nie była jednak w stanie podnieść matki. Wówczas to z pomocą przyszli inni klienci centrum handlowego oraz sprzedawcy. Do bijących się <span class="anon-block">E. D. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> podbiegli nadto <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span>, stojący w trakcie szarpaniny na uboczu. Jeden ze sprzedawców, z obawy o dalszą eskalację konfliktu, odpędził ich jednak z miejsca zdarzenia przy użyciu parasola. <span class="anon-block">E. D. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> dopiero słysząc krzyki zgromadzonego tłumu opanowali się i podnieśli z podłogi. Wtedy też po raz pierwszy zauważyli <span class="anon-block">R. S. (1)</span>, która przeniesiona została na pobliską ławkę, celem oczekiwania na przyjazd pogotowia ratunkowego.</p>
<p>Na miejscu zdarzenia pojawili się <span class="anon-block">M. D.</span> i <span class="anon-block">A. P.</span>, pracownicy <span class="anon-block"> (...)</span>, tj. firmy ochraniającej obiekt <span class="anon-block"> Centrum Handlowego (...)</span>. Mężczyźni ujęli <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span>, a następnie zaprowadzili do pomieszczenia ochrony, celem oczekiwania na przyjazd służb porządkowych. Wezwani na miejsce funkcjonariusze Policji, st. post. <span class="anon-block">M. W.</span> i post. <span class="anon-block">E. S.</span> dokonali legitymowania, a następnie zatrzymania mężczyzn, których przewieziono do Komisariatu Policji <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">B.</span>, celem przeprowadzenia dalszych czynności procesowych z ich udziałem. Wykonane badania stanu trzeźwości wykazały odpowiednio: u <span class="anon-block">E. D. (1)</span> – 0,90 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, u <span class="anon-block">A. S.</span> – 1,00 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, zaś u <span class="anon-block">M. M. (3)</span> – 0,30 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.</p>
<p>
<span class="anon-block">R. S. (1)</span> została niezwłocznie przetransportowana na Szpitalny Oddział Ratunkowy <span class="anon-block"> Szpitala (...)</span>, w którym przebywała od dnia 14 lutego 2013 r. do dnia 20 lutego 2013 r. z rozpoznaniem wieloodłamowego złamania przezkrętarzowego kości udowej lewej i stłuczenia głowy. Doznany przez ww. uraz wymagał leczenia operacyjnego, w dniu 16 lutego 2013 r. wykonano więc repozycję i stabilizację złamania kości udowej śrubą szyjkową. <span class="anon-block">E. D. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> swym zachowaniem nieumyślnie spowodowali u ww. obrażenia ciała skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie następujących dowodów:</strong>
</p>
<p>częściowo wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> (k. 148-148v, 237-238), częściowo wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> (k. 162, 248-249), zeznań oskarżycielki posiłkowej <span class="anon-block">R. S. (1)</span> (k. 62v -63, 91v-92v, 239), zeznań świadków: <span class="anon-block">H. W. (1)</span> (k. 23v, 240-243, 333-334), <span class="anon-block">K. G.</span> (k. 9v-10, 250-252), <span class="anon-block">K. W.</span> (k. 8v, 252), <span class="anon-block">M. D.</span> (k. 65v-66, 254), <span class="anon-block">A. P.</span> (k. 59v-60, 255), <span class="anon-block">M. W.</span> (k. 16v, 280-281), oraz częściowo zeznań świadków <span class="anon-block">A. S.</span> (k. 22v, 308-310, 331-333) i <span class="anon-block">M. M. (3)</span> (k. 18-19, 330), a nadto: protokołów zatrzymania osób (k. 2-2v , 4-4v, 6-6), protokołów użycia alkometrów (k. 3-3v, 5-5v, 7-7v, 11-11v), kopii dokumentacji medycznej (k. 29-35), opinii sądowo - lekarskiej (k. 53, 123), protokołu oględzin zapisu z nagrania monitoringu wraz z dokumentacją fotograficzną (k. 55-56), nagrania z monitoringu (k. 120), dokumentacji medycznej (k. 126), informacji z <span class="anon-block">K.</span> (k. 136-140, 183-191, 207-209, 224-229, 266-268, 317, 321-322).</p>
<p>Oskarżony <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. M. (1)</span>
</strong> przesłuchany w toku postępowania przygotowawczego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jak wyjaśnił, w dniu 14 lutego 2013 r. wraz ze swoją dziewczyną, <span class="anon-block">K. G.</span> pojechał na zakupy do <span class="anon-block"> Centrum Handlowego (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>. W momencie, w którym oskarżony szedł alejką główną, z niewyjaśnionych przyczyn, odezwał się do niego nieznany mu mężczyzna. <span class="anon-block">M. M. (1)</span> obejrzał się wtedy i zauważył trzech nieznanych mu mężczyzn, spośród których jeden (<span class="anon-block">E. D. (1)</span>) zaczepiał go słownie. Oskarżony odpowiedział mu coś, nie pamiętał jednak co, po czym poszedł z partnerką dalej. Trzej mężczyźni udali się natomiast w innym kierunku. Po upływie około 10 minut, oskarżony ponownie spostrzegł ww. mężczyzn, nie zwracał jednak na nich uwagi. Wówczas to, ten sam co uprzednio nieznajomy podszedł od niego jako pierwszy i zaczął do niego coś mówić, prowokować go. <span class="anon-block">M. M. (1)</span> nie chciał nawiązywać z nim rozmowy, chciał odejść. Wtedy to, mężczyzna zamachnął się nogą, aby go kopnąć; nie trafił jednak w oskarżonego, ale w jego dziewczynę. Widząc powyższe, oskarżony cofnął się. Następnie pomiędzy nim, a <span class="anon-block">E. D. (1)</span> wywiązała się szarpanina. Oskarżony nie wykluczał, iż podczas zdarzenia obaj ww. mogli zadawać sobie wzajemnie ciosy. Wyjaśnił również, iż bijąc się obaj przewrócili się, kontynuując szarpaninę. W dalszej kolejności, oskarżony usłyszał krzyk ludzi i zobaczył, że podchodzi do niego ochrona. Pracownicy ochrony zaprowadzili <span class="anon-block">E. D. (1)</span> i jego dwóch kolegów do swojego pomieszczenia. Oskarżony podniósł się zaś z podłogi i zobaczył wówczas, że na ławce, w odległości około 3 metrów siedziała starsza kobieta, nad którą stały inne osoby. <span class="anon-block">M. M. (1)</span> udał się więc do ochrony celem ustalenia, co stało się ww. kobiecie. Pracownik <span class="anon-block"> (...)</span> zapytał wówczas, dlaczego go to interesuje. Oskarżony poinformował więc, że brał udział w bójce, że to nieznany mu mężczyzna zaatakował go jako pierwszy. Ochroniarz wziął od oskarżonego numer telefonu, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> oddalił się zaś z miejsca zdarzenia i kontynuował zakupy. Po niedługim czasie, na pozostawiony numer telefonu zadzwonił ochroniarz. Oskarżony udał się więc ponownie do pomieszczeń ochrony, gdzie obecni byli już funkcjonariusze Policji. Jak stwierdził oskarżony, to nie on, lecz <span class="anon-block">E. D. (1)</span> był prowokatorem szarpaniny, podczas której on sam wyłącznie bronił się, odpierał atak. Oskarżony nie był w stanie wskazać, który z uczestników bójki potrącił kobietę, która w wyniku powyższego upadła, jednakże nie czuł się temu winny. Jak wskazał, ewentualne potrącenie nie miało charakteru celowego czy zamierzonego. Ww. oświadczył natomiast, że jest mu przykro z powodu obrażeń, jakich doznała <span class="anon-block">R. S. (1)</span> w wyniku zdarzenia (k. 148-148v).</p>
<p>W toku postępowania jurysdykcyjnego oskarżony ponownie nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu oraz skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. Jedynie na pytanie obrońcy wskazał, że przed rozpoczęciem szarpaniny został popchnięty przez drugiego ze sprawców – <span class="anon-block">M. M. (1)</span> nie pamiętał jednak w jaką część ciała. Następnie, na krótko po rozpoczęciu bójki, został popchnięty na ziemię, trwało to sekundy. W chwili, w której leżał, został kopnięty w głowę, nie pamiętał przez kogo, bo napastników było trzech. Jeden z nich go przewrócił, inny zaś podbiegł i kopnął. W trakcie szarpaniny oskarżony nie mógł się podnieść (k. 237-238).</p>
<p>Oskarżony <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. D. (1)</span> </strong>przesłuchany w toku postępowania przygotowawczego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Oskarżony wyjaśnił natomiast, ze w dniu 14 lutego 2013 r. doszło do zdarzenia z jego udziałem, podczas którego szarpał się z nieznanym mu mężczyzną. Szczegółów tego zdarzenia oskarżony nie pamiętał; jak wskazywał na powyższe okoliczności był już przesłuchiwany (w charakterze świadka) na Komisariacie Policji <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">B.</span>. <span class="anon-block">E. D. (1)</span> nie pamiętał kto był prowokatorem przepychanki, nie pamiętał czy on sam lub osoba, z którą się bił doznała jakichkolwiek obrażeń. Nie był też w stanie przypomnieć sobie, w którym momencie popchnięta została pokrzywdzona <span class="anon-block">R. S. (1)</span>. Jak jednak oświadczył, z pewnością nie popchnął ww. celowo. Oskarżony nie widział również, aby kobietę popychał mężczyzna, z którym się szarpał. <span class="anon-block">E. D. (1)</span> wyraził żal z powodu całego zajścia, zwłaszcza wobec faktu, że pokrzywdzona doznała w związku z nim obrażeń ciała (k. 162).</p>
<p>W toku postępowania jurysdykcyjnego oskarżony ponownie nie przyznał się do winy. Jak wyjaśnił, z uwagi na znaczny upływ czasu, nie pamiętał w jaki sposób doszło do przepychanki ze współoskarżonym. Nie pamiętał, czy wymieniał z nim jakieś słowa, czy rozmawiał, nie pamiętał również kto wszczął bójkę – nie znał wcześniej <span class="anon-block">M. M. (1)</span>. Wykluczył stanowczo sytuację, aby pierwszy kopnął lub popchnął współoskarżonego. Zaprzeczył również temu, ażeby zwracał się do partnerki <span class="anon-block">M. M. (1)</span> albo używał w stosunku od niej przemocy fizycznej. Zgodnie z jego relacją, do zdarzenia doszło „niechcący” – mężczyźni po prostu wpadli na siebie i zaczęli przepychać. <span class="anon-block">E. D. (1)</span> nie pamiętał w co był wówczas ubrany, w szczególności czy miał na sobie szalik klubu sportowego „<span class="anon-block"> (...)</span>”. Wskazał natomiast, że jest kibicem <span class="anon-block">(...)</span>, na której mecze chadza w szaliku w barwach klubowych. W dniu zdarzenia był w CH <span class="anon-block"> (...)</span> z kolegą bądź dwoma; jednym z nich był <span class="anon-block">A. S.</span>. Według relacji oskarżonego, jego znajomy nie brał udziału w przepychance. Oskarżony był tego dnia pod wpływem alkoholu, wypił piwo lub dwa, nie czuł się jednak pijany. Jak oświadczył, nie zgadzał się z treścią aktu oskarżenia, albowiem wynikało z niego, iż zarzucanego mu czynu dopuścił się celowo, a nadto działając wspólnie i w porozumieniu z współoskarżonym, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> – podczas gdy nie znał wcześniej współoskarżonego, zaś przewrócenie oskarżycielki posiłkowej było niefortunnym przypadkiem. Oskarżony nie pamiętał, aby podejmował jakieś działania celem udzielenia pomocy pokrzywdzonej. Nie interesował się jej losem, z tego co słyszał sprawa została umorzona. O obrażeniach, jakie poniosła <span class="anon-block">R. S. (1)</span> oskarżony dowiedział się dopiero podczas przesłuchania na <span class="anon-block">K.</span>, tj. na 2-3 miesiące przed pierwszym terminem rozprawy. <span class="anon-block">E. D. (1)</span> wyraził jednocześnie wolę przeproszenia oskarżycielki posiłkowej (k. 248-249).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy zważył co następuje:</strong>
</p>
<p>Uwzględniając przeprowadzone i ujawnione w sprawie dowody, Sąd uznał, iż potwierdziły one ponad wszelką wątpliwość sprawstwo i winę <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">E. D. (1)</span> w odniesieniu do zarzucanych im czynów. Za przyjęciem ich odpowiedzialności przemawiała zarówno treść złożonych przez oskarżonych wyjaśnień – albowiem ci, mimo braku formalnego przyznania się do winy, potwierdzili swój udział w szarpaninie, w następstwie której doszło do tragicznego w skutkach przewrócenia na ziemię <span class="anon-block">R. S. (1)</span> – jak również treść pozostałych dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie, w szczególności zaś zeznań oskarżycielki posiłkowej <span class="anon-block">R. S. (1)</span> i wstępującej w prawa pokrzywdzonej córki, <span class="anon-block">H. W. (1)</span> oraz korespondujących z nimi zeznań świadków: <span class="anon-block">K. G.</span>, <span class="anon-block">K. W.</span>, <span class="anon-block">M. D.</span>, <span class="anon-block">A. P.</span>, <span class="anon-block">M. W.</span> oraz częściowo <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span>.</p>
<p>Wyjaśnienia oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> (k. 148-148v, 237-238) Sąd uznał za wiarygodne w tej części, w której odnosiły do się zdarzeń poprzedzających szarpaninę ze współoskarżonym <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, albowiem w tym zakresie były one logiczne i zasadniczo spójne z pozostałymi dowodami, które Sąd uznał za polegające na prawdzie. Oskarżony wskazał bowiem, że w dniu 14 lutego 2013 r. przebywał w <span class="anon-block"> Centrum Handlowym (...)</span> wraz ze swoją partnerką, <span class="anon-block">K. G.</span> – co potwierdza treść zeznań wszystkich uczestników postępowania przesłuchanych w niniejszej sprawie. Sąd zgodził się również z przedstawioną przez oskarżonego wersją zdarzeń, wedle której w bójkę ze współoskarżonym wdał się będąc uprzednio przez tego mężczyznę sprowokowany. W ocenie Sądu zgodne z prawdą było, iż to <span class="anon-block">E. D. (1)</span> jako pierwszy zaczepił słownie <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, następnie zaś – widząc, że nie odnosi to żadnego skutku, albowiem <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, uspokajany przez konkubinę początkowo starał się w żaden sposób nie reagować – popchnął mężczyznę. Jakkolwiek bowiem oskarżony <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, a nadto przesłuchani w charakterze świadków <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span> przedstawiali odmienną wersję zdarzenia deklarując, że to <span class="anon-block">M. M. (1)</span> jako pierwszy zwrócił się do współoskarżonego słowami „na co się parzysz?”, powyższe sprzeczne jest z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, jak również przeczą temu zeznania <span class="anon-block">H. W. (1)</span>, które sąd uznał za wiarygodne. Sąd nie dopatrzył się bowiem żadnego powodu, dla którego <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, będąc w centrum handlowym ze swoją konkubiną miałby zaczepiać nieznanych sobie mężczyzn, którzy nie dość, że pozostawali w przewadze liczebnej, to również zachowywali się w sposób, który mógłby wskazywać na to, iż są oni pod wpływem alkoholu. Każdy rezolutnie rozumujący człowiek pomiarkowałby bowiem w takich okolicznościach, że ich reakcja na podobną uwagę, może być nieobliczalna. Przeciwnie natomiast, oskarżony <span class="anon-block">E. D. (1)</span> miał wszelkie powody, by sprowokować do bójki współoskarżonego - znajdował się bowiem w stanie znacznej nietrzeźwości, który wpływał na jego zaczepne i prowokujące zachowanie.</p>
<p>Za wiarygodne Sąd uznał również te wyjaśnienia oskarżonego, w których odniósł się on do momentu, w którym po raz pierwszy zauważył pokrzywdzoną <span class="anon-block">R. S. (1)</span>. Zarówno bowiem z wyjaśnień oskarżonego, jak i zeznań świadków <span class="anon-block">H. W. (1)</span> i <span class="anon-block">K. W.</span> wynikało, że szarpanina wynikła pomiędzy <span class="anon-block">M. M. (1)</span> a <span class="anon-block">E. D. (1)</span> miała charakter niezwykle dynamiczny. Mężczyźni pochłonięci bijatyką nie zwracali uwagi na otoczenie, w którym się znajdowali i nawet po upadku na podłogę kontynuowali szarpaninę, na nic nie zważając. W tych okolicznościach zrozumiałe wydaje się, że oskarżony mógł nie zwrócić uwagi, kiedy ze współoskarżonym potrącił, a następnie przewrócił na ziemię pokrzywdzoną, co nie zwalnia go jednak w żadnym stopniu z odpowiedzialności za wywołany tym zachowaniem skutek w postaci średniego uszczerbku na zdrowiu <span class="anon-block">R. S. (1)</span>.</p>
<p>Sąd nie dał natomiast wiary tym wyjaśnieniom <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, w których wskazywał on, że bezpośrednią przyczyną, dla której ostatecznie użył przemocy fizycznej w stosunku do <span class="anon-block">E. D. (1)</span> było uprzednie kopnięcie przez niego torebki należącej do <span class="anon-block">K. G.</span>. O ile bowiem jest to bardzo prawdopodobna wersja zdarzenia i nie da jej się wykluczyć z całą pewnością, w sprawie brak było jednoznacznych dowodów, które zezwoliłyby na ustalenie takiego przebiegu wydarzeń, że kopiącym był <span class="anon-block">E. D. (1)</span>. Przesłuchana w charakterze świadka konkubina oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> w swych zeznaniach – zarówno składanych na etapie postępowania przygotowawczego, jak i w postępowaniu sądowym – choć potwierdziła, że samo kopnięcie faktycznie miało miejsce, nie potrafiła z całą pewnością wskazać, który z mężczyzn owej czynności się dopuścił. Świadek <span class="anon-block">H. W. (2)</span> przekonana o tym, iż za kopnięcie odpowiedzialny był oskarżony <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, ostatecznie przyznała jednak, że wiedzę w powyższym zakresie czerpała z wiadomości przekazanych jej przez <span class="anon-block">K. G.</span> bezpośrednio po zdarzeniu, nie zaś z własnych obserwacji – stąd zeznanie świadka również obarczone było niepewnością. W depozycjach przesłuchanego na powyższą okoliczność świadka <span class="anon-block">K. W.</span> także brak jest szczegółowych danych w zakresie opisu wyglądu lub ubioru sprawcy odpowiedzialnego, za kopnięcie przedmiotowej torebki damskiej. Świadek ten wskazał, że widział zdarzenie z niewielkiej odległości około 5 metrów, z uwagi jednak na dynamikę sytuacji nie był w stanie zarejestrować, a następnie odtworzyć dokładnego jego przebiegu. Przesłuchany w postępowaniu jurysdykcyjnym w obecności oskarżonych nie rozpoznał żadnego z nich. Ostatecznie stwierdził, iż nie jest w stanie jednoznacznie określić czy pośród osób biorących udział w bójce znajdowała się osoba odpowiedzialna za kopniecie torebki. Z uwagi na istniejące wątpliwości, których nie sposób było usunąć w wyniku przeprowadzonych dowodów, Sąd nie był w stanie ustalić osoby odpowiedzialnej za opisywane zachowanie, a w szczególności przypisać go oskarżonemu <span class="anon-block">E. D. (1)</span>. Niezależnie jednak od powyższego stwierdzić należy, iż żadnych wątpliwości nie budziła okoliczność, że oskarżony <span class="anon-block">E. D. (1)</span> wraz z <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span> swym wulgarnym zachowaniem sprowokowali <span class="anon-block">M. M. (1)</span> do bójki. Kopnięcie torebki należącej do jego partnerki było jedynie ostatnim czynnikiem sprawczym, który wywołał w oskarżonym wybuch agresji.</p>
<p>W tym miejscu odnieść się również należy do tej części wyjaśnień <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, w której argumentował on, że nie powinien ponosić odpowiedzialności za obrażenia ciała powstałe u pokrzywdzonej <span class="anon-block">R. S. (1)</span>, albowiem jego udział w szarpaninie był niezamierzony i stanowił wyłącznie przejaw obrony przeciwko atakowi ze strony oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span>. O ile twierdzeniom oskarżonego nie można po części odmówić słuszności – faktem bowiem jest, że <span class="anon-block">M. M. (1)</span> nie planował swojego udziału w bójce, a tym bardziej nie chciał swym działaniem wyrządzić krzywdy pokrzywdzonej – to jednak wskazać trzeba, że jego rola w zdarzeniu nie ograniczała się wyłącznie do obrony. Świadkowie zdarzenia, w tym zwłaszcza <span class="anon-block">H. W. (2)</span>, której zeznania Sąd uznał za najbardziej obiektywne, konsekwentnie wskazywała, że oskarżeni podczas szarpaniny byli w tym samym stopniu aktywni, żaden z nich nie pozostawał dłużny drugiemu. Na podstawie ich zachowania nie sposób było określić, który jest stroną dominującą (atakującą), a który jedynie odpiera bezprawny zamach, bo ich stopień agresji względem siebie był jednakowo wysoki. Oskarżony <span class="anon-block">M. M. (1)</span> dobrowolnie podjął decyzję o użyciu siły fizycznej wobec współoskarżonego, podczas gdy obiektywnie miał możliwość uniknięcia takiego zachowania. Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że oskarżony pozostawał w miejscu publicznym, bo za takie należy uważać teren centrum handlowego, na terenie którego znajdowała się duża ilość osób. Tym samym oskarżony mógł zwrócić się o pomoc do innych osób tam przebywających w szczególności pracowników ochrony. Oskarżony mógł również wezwać na miejsce zdarzenia właściwe służby porządkowe. Mimo to, oskarżony wdał się w bójkę, nie bacząc na to, że swoim zachowaniem może wyrządzić krzywdę osobom postronnym – do czego w istocie doszło. Z uwagi na powyższe, Sąd stanął na stanowisku, iż oskarżeni w równym stopniu odpowiedzialni są za spowodowanie obrażeń ciała u pokrzywdzonej <span class="anon-block">R. S. (1)</span> i obaj powinni ponieść tego prawnokarne konsekwencje.</p>
<p>Za niewiarygodne Sąd uznał nadto te wyjaśnienia <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, z których wynikało, że podczas gdy leżał na ziemi został kopnięty w głowę przez <span class="anon-block">A. S.</span> lub <span class="anon-block">M. M. (3)</span>. Powyższemu przeczy treść zeznań ww. świadków, a nadto depozycje świadka <span class="anon-block">H. W. (1)</span>, z których jednoznacznie wynikało, że towarzysze oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> przez cały czas trwania szarpaniny pozostawali na uboczu i nie angażowali się w nią osobiście. Do bijących się mężczyzn podeszli dopiero w końcowej fazie potyczki, celem ich rozdzielenia, zostali jednak odpędzeni przez jednego ze sprzedawców, który najprawdopodobniej obawiał się dalszej eskalacji zdarzenia. Informacja o rzekomym kopnięciu w głowę oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> nie wynika z żadnego innego dowodu – oskarżony nie przeprowadził bowiem obdukcji lekarskiej. W ocenie Sądu, gdyby przyjąć powyższe za zgodne z prawdą oskarżony winien nosić jakieś ślady kopnięcia w obrębia twarzoczaszki lub co najmniej uskarżać się na ból głowy. Nic takiego nie wynika zaś z akt sprawy.</p>
<p>Wyjaśnienia oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> (k. 162, 248-249) Sąd uznał za wiarygodne jedynie w tej części, w której ww. potwierdził swoją obecność z <span class="anon-block"> Centrum Handlowym (...)</span> w dniu 14 lutego 2013 r., udział w szarpaninie ze współoskarżonym <span class="anon-block">M. M. (1)</span> oraz fakt posiadania czerwono – zielonego szalika w barwach klubu sportowego „<span class="anon-block"> (...)</span>”. Powyższe znajdowało bowiem potwierdzenie w pozostałym, zabezpieczonym materiale dowodowym w postaci wyjaśnień współoskarżonego, zeznań licznie przesłuchanych świadków, a nadto w treści protokołu zatrzymania <span class="anon-block">E. D. (1)</span>.</p>
<p>W pozostałym zakresie oskarżony zasłaniał się niepamięcią co do analizowanych zdarzeń, co mogło polegać na prawdzie z uwagi na znaczny upływ czasu oraz stan upojenia alkoholowego oskarżonego w chwili zdarzenia, bądź stanowić przyjętą przez niego linię obrony. Bez względu na faktyczne motywy leżące u podstaw złożenia wyjaśnień o przytoczonej na wstępie treści, nie sposób jest przyznać im prawdziwości. Kuriozalne w ocenie Sądu było tłumaczenie oskarżonego, iż do przepychanki pomiędzy nim a <span class="anon-block">M. M. (1)</span> doszło „przypadkiem”, albowiem obaj mężczyźni po prostu wpadli na siebie. Powyższe kłóci się z zasadami logicznego rozumowania, a nadto pozostaje w opozycji do wyjaśnień <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i zeznań <span class="anon-block">K. G.</span>. Sąd przekonany był o tym – co zostało już szeroko omówione – iż to właśnie zachowanie <span class="anon-block">E. D. (1)</span> stało się czynnikiem zapalnym, z powodu którego pomiędzy oskarżonymi w ogóle doszło do rękoczynów. Odmienna wersja zdarzenia nie znajdowała żadnego oparcia w zgromadzonych dowodach. Odnośnie pozostałych wyjaśnień oskarżonego, Sąd zasadniczo omówił ich treść poprzez skonfrontowanie ich z wyjaśnieniami <span class="anon-block">M. M. (1)</span> - z uwagi na co brak potrzeby ponownego ich przytaczania.</p>
<p>W ocenie Sądu kluczowe znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego miały zeznania pokrzywdzonej <span class="anon-block">R. S. (1)</span> (k. 62v -63, 91v-92v, 239) oraz jej córki, a jednocześnie naocznego świadka zdarzenia, <span class="anon-block">H. W. (1)</span> (k. 23v, 240-243, 333-334). Pokrzywdzona <span class="anon-block">R. S. (1)</span> emocjonalnie przedstawiła przebieg zdarzenia, w wyniku którego doznała średniego uszczerbku na zdrowiu, była hospitalizowana i poddana zabiegowi operacyjnemu. Ww. rozpoznała nadto obu oskarżonych w toku postępowania jurysdykcyjnego wskazując, iż to właśnie zachowanie <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">E. D. (1)</span> miało bezpośredni związek z odniesionymi przez nią obrażeniami. <span class="anon-block">R. S. (1)</span> opisała również ubiór oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> z chwili zdarzenia wskazując, że był on ubrany w czerwoną kurtkę – co do czego brak było jakichkolwiek wątpliwości. Sąd dał wiarę pokrzywdzonej, albowiem zeznawała ona logicznie i spójnie z pozostałym materiałem dowodowym. Jednocześnie ww. opierała się wyłącznie na własnych obserwacjach, mówiąc otwarcie o tym, że do szarpiących się mężczyzn podczas swojego pobytu w centrum handlowym była zwrócona tyłem, z uwagi na co nie widziała, który z nich był prowodyrem bójki, ani co przyczyniło się do jej rozpoczęcia. Drobne sprzeczności w zeznaniach świadka (np. wskazanie, iż zdarzenie miało miejsce na Hali <span class="anon-block">M.</span> – k. 239). Sąd tłumaczył zaawansowanym wiekiem <span class="anon-block">R. S. (1)</span> oraz stresem, jaki ww. niewątpliwie przeżywała w związku z koniecznością odtworzenia traumatycznego dla niej zdarzenia przed Sądem. Pokrzywdzona szczegółowo opisała odniesione przez siebie obrażenia ciała i związany z nimi długotrwały proces rekonwalescencji. Na potwierdzenie swoich twierdzeń do akt dołączyła kopię dokumentacji medycznej, potwierdzającą opisywane dolegliwości (k. 29-35).</p>
<p>Obrażenia ciała powstałe u pokrzywdzonej wskutek działania oskarżonych oraz ich rodzaj – w rozumieniu przepisów prawa karnego materialnego – potwierdziła także treść opinii sądowo-lekarskiej z dnia 27 marca 2013 r., sporządzonej przez biegłego sądowego <span class="anon-block">J. M.</span> na podstawie informacji z akt sprawy (k. 53, 123). Na jej podstawie Sąd ustalił, iż u pokrzywdzonej rozpoznano w wyniku przeprowadzonych badań wieloodłamowe złamanie przezkrętarzowe kości udowej lewej oraz stłuczenie głowy. Z uwagi na powyższe pokrzywdzona była hospitalizowana w okresie od dnia 14 lutego 2013 r. do dnia 20 lutego 2013 r. Doznany przez ww. uraz wymagał leczenia operacyjnego, w dniu 16 lutego 2013 r. wykonano więc repozycję i stabilizację złamania kości udowej śrubą szyjkową. Biegły nie miał żadnych wątpliwości co do tego, że opisane obrażenia mogły powstać w okolicznościach opisywanych przez pokrzywdzoną i powodowały naruszenie narządu czynności ciała powyżej siedmiu dni, wyczerpując znamiona z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> Jednocześnie jednak obrażenia te nie naraziły pokrzywdzonej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Zdaniem Sądu, brak jest jakichkolwiek podstaw do zakwestionowania wniosków płynących z opinii sporządzonej w przedmiotowej sprawie przez biegłego chirurga, albowiem opinia ta została sporządzona w sposób rzetelny i prawidłowy. Nadto nie zawiera żadnych braków i jest jednoznaczna w swych wnioskach. Co więcej, oskarżeni ani ich obrońcy nie podnieśli żadnych obiektywnych i rzeczowych zarzutów co do fachowości lub bezstronności biegłego, tym samym Sąd powyższy dowód uznał za w pełni wiarygodny.</p>
<p>W całości Sąd uwzględnił zeznania świadka <span class="anon-block">H. W. (1)</span>. Ww. uczestniczyła bezpośrednio w opisywanych przez siebie zdarzeniach, jej zeznania były obszerne, szczegółowe, a przede wszystkim logiczne i uporządkowane. W ocenie Sądu świadek nie miała powodu, by przedstawiać fakty w sposób odbiegający od rzeczywistości lub niesłusznie pomawiać oskarżonych o zachowania, których ww. w istocie się nie podejmowali. Wskazać należy, że ww. właściwie od początku obserwowała rozwój wypadków; słyszała jak <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span> obrażają <span class="anon-block">M. M. (1)</span> słowami obelżywymi, widziała początek szarpaniny, jaka wywiązała się między oskarżonymi, a w dalszej kolejności moment, w którym mężczyźni – w ferworze walki – potrącili jej matkę, w wyniku czego ta przewróciła się na ziemię. Świadek <span class="anon-block">H. W. (1)</span> potwierdziła także, iż mężczyźni nie spostrzegli pozostającej w pozycji leżącej pokrzywdzonej i kontynuowali przepychankę, stąpając po niej, aż wreszcie sami się przewrócili, przygniatając kobietę ciężarem swoich ciał. Świadek nie miała żadnych wątpliwości, iż osobami winnymi powstania obrażeń ciała <span class="anon-block">R. S. (1)</span> byli <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">E. D. (1)</span>. <span class="anon-block">H. W. (1)</span> rozpoznała obu sprawców przed sądem, opisała również cechy charakterystyczne ich ubioru z dnia zdarzenia, w tym czerwoną kurtkę pierwszego z oskarżonych oraz szalik w barwy klubu sportowego „<span class="anon-block"> (...)</span>” należący do drugiego z mężczyzn. Wszelkie twierdzenia świadka potwierdzone zostały przy pomocy zapisu z nagrania z monitoringu, zabezpieczonego na miejscu zdarzenia (k. 120). Na omawianym nagraniu – jakkolwiek jest ono niskiej jakości – świadek rozpoznała sylwetkę pokrzywdzonej <span class="anon-block">R. S. (1)</span> oraz sylwetki oskarżonych. Swego rozpoznania była całkowicie pewna. Sąd nie kwestionował przedmiotowego nagrania, albowiem w sprawie nie ujawniły się żadne okoliczności na podstawie których można by przypuszczać, iż ktokolwiek ingerował w jego integralność. Podobnego zarzutu nie podnosiły również strony postępowania. Co istotne, i co wymaga zaznaczenia, świadek <span class="anon-block">H. W. (1)</span> stanowczo wykluczyła taką ewentualność, aby jeden z oskarżonych popchnął drugiego, w efekcie czego osoba popychana wpadła na pokrzywdzoną, doprowadzając do jej przewrócenia. Z jej zeznań bezspornie wynikało, że oskarżeni dopuścili się powyższego wspólnie, stąd brak jest podstaw by winy upatrywać wyłącznie w zachowaniu jednego z nich. Sąd dał wiarę zeznaniom <span class="anon-block">H. W. (1)</span>, albowiem cechował je wysoki stopień obiektywizmu, a nadto konsekwencja w toku całego postępowania. Spójne z zeznaniami ww. były nadto depozycje świadka <span class="anon-block">K. W.</span> (k. 8v, 252) uznane przez Sąd za wiarygodne w całości. Świadek ten był osobą obcą w stosunku do stron postępowania, a zatem nie był w żaden sposób zainteresowany ewentualnym sposobem rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Z uwagi na powyższe nie miał powodu by nieprawdziwie przedstawiać fakty w konfiguracji korzystniejszej, dla którejkolwiek ze stron.</p>
<p>Za wiarygodne w przeważającej części Sąd uznał zeznania świadka <span class="anon-block">K. G.</span> (k. 9v-10, 250-252). Ww. jako dziewczyna oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> szczegółowo opisała okoliczności związane z ich pobytem w dniu 14 lutego 2013 r. w <span class="anon-block"> Centrum Handlowym (...)</span>, zaczepki słowne ze strony <span class="anon-block">E. D. (1)</span> oraz jego kolegów, wreszcie przebieg bójki jaka wywiązała się między oskarżonymi – czego wobec treści omówionych już dowodów, nie sposób było zanegować. Sąd nie dał natomiast świadkowi wiary w tym zakresie, w jakim ww. wskazywała, że <span class="anon-block">E. D. (1)</span> prawdopodobnie dopuścił się kopnięcia jej torebki, zaś <span class="anon-block">A. S.</span> lub <span class="anon-block">M. M. (3)</span> kopnął w głowę <span class="anon-block">M. M. (1)</span> – a to z powodów już uprzednio omówionych. Zdaniem Sądu, zeznania świadka w tej części mogły być zniekształcone przez dynamikę zdarzenia i co za tym idzie zaburzoną zdolność spostrzegania i zapamiętywania pewnych faktów. Możliwe również jest, że świadek sympatyzująca bądź co bądź z oskarżonym <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, usiłowała przedstawiać oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> w jak najmniej korzystnym dla niego świetle, co w jej mniemaniu mogło umniejszyć znaczenie czynu <span class="anon-block">M. M. (1)</span>.</p>
<p>W poczet materiału dowodowego Sąd zaliczył zeznania świadków <span class="anon-block">M. D.</span> (k. 65v-66, 254) oraz <span class="anon-block">A. P.</span> (k. 59v-60, 255). Ww. jako pracownicy <span class="anon-block"> (...)</span> – firmy ochraniającej obiekt handlowy przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>, dokonali ujęcia na miejscu zdarzenia oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> oraz towarzyszących mu <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span>, których następnie zaprowadzili do pomieszczenia ochrony, gdzie wspólnie z nimi oczekiwali na przyjazd funkcjonariuszy Policji. Świadek <span class="anon-block">M. D.</span> zeznał, że zaalarmowany krzykami zjawił się w miejscu zdarzenia, gdzie zauważył szarpiących się oskarżonych, który w trakcie przepychanki wspólnie wpadli na osobę pokrzywdzonej, przewracając ją na ziemię. Kobieta wskutek gwałtownego popchnięcia upadła na plecy, uderzając głową o podłoże, z uwagi na co była oszołomiona, odczuwała ból i wymagała pomocy lekarskiej. Bezpośrednio po przewróceniu <span class="anon-block">R. S. (2)</span> oskarżeni wciąż bili się, świadek pomagał ich rozdzielać. W świetle zeznań świadka nie mogło budzić wątpliwości, iż zarzucanego czynu <span class="anon-block">E. D. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> dopuścili się wspólnie i w porozumieniu. Co zaś dotyczy zeznań świadka <span class="anon-block">A. P.</span>, wskazać należy iż nie był on bezpośrednim świadkiem zajścia, a całą wiedze o nim posiadał z wiadomości przekazanych mu przez innych pracowników ochrony. Niemniej jednak treść jego depozycji zgodna była z pozostałymi zeznaniami świadków, z uwagi na co Sąd uwzględnił je w całości.</p>
<p>Zdaniem Sądu, na prawdzie polegały również zeznania świadka <span class="anon-block">M. W.</span> (k. 16v, 280-281). Ww. jako wezwany na miejsce zdarzenia funkcjonariusz Komisariatu Policji <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">B.</span> dokonał legitymowania, a następnie zatrzymania oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, a nadto <span class="anon-block">A. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (3)</span>. Zeznania świadka, należycie wykonującego powierzone mu obowiązki były spójne i logiczne. Stwierdzić należy, iż ww. w sposób prawidłowy zareagował na popełnione przez oskarżonego przestępstwo, co potwierdza treść dokumentacji z czynności procesowych, przeprowadzonych z udziałem <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, w tym treść protokołu zatrzymania jego osoby oraz badania stanu trzeźwości. Świadek <span class="anon-block">M. W.</span>, jako osoba obca i postronna, nie był zainteresowany rozstrzygnięciem, jakie ewentualnie mogło zapaść w sprawie. W związku z powyższym, w ocenie Sądu brak było podstaw aby uznać, że świadek ten mógł fałszywie przedstawiać opisywany przebieg zdarzeń. Jednocześnie jednak stwierdzić należy, że funkcjonariusz Policji nie był naocznym świadkiem szarpaniny obu oskarżonych, nie widział również momentu upadku <span class="anon-block">R. S. (1)</span>, w związku z czym jego zeznania miały mniej istotny charakter dla ustalenia winy i sprawstwa oskarżonych.</p>
<p>W zakresie zeznań świadków <span class="anon-block">A. S.</span> (k. 22v, 308-310, 331-333) i <span class="anon-block">M. M. (3)</span> (k. 18-19, 330) wskazać należy, iż Sąd dał im wiarę w ograniczonym zakresie. Świadek <span class="anon-block">A. S.</span> wielokrotnie zmieniał przedstawianą przez siebie wersję zdarzenia, analizowaną sytuację mylił z innymi, podobnymi, których jak twierdził był uczestnikiem. Podczas swobodnej wypowiedzi na rozprawie głównej w dniu 08 września 2017 r. początkowo twierdził nawet, iż to on sam bił się z <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, negując udział oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> w szarpaninie – co w sposób oczywisty niezgodne było ze stanem faktycznym. Świadek <span class="anon-block">M. M. (3)</span> nie chciał natomiast w ogóle składać zeznań przez Sądem, prezentując arogancką postawę wobec składu orzekającego i prowadzonego postępowania. Poprzestał jedynie na potwierdzeniu swoich zeznań złożonych na etapie postępowania przygotowawczego. W świetle powyższego wskazać należy, iż świadkowie całkowicie bezzasadnie usiłowali przerzucić ciężar winy na oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> obwiniając go o sprowokowanie bójki z oskarżonym <span class="anon-block">E. D. (1)</span>. Zdaniem Sądu, zeznania świadków miały na celu wyłącznie ochronę ich znajomego, poprzez umniejszenie jego roli w czynie przestępczym. W uwagi jednak na pozostałe ujawnione w sprawie dowody, nie mogły się one ostać jako prawdziwe. Należy również pamiętać o tym, iż świadkowie ci w chwili zdarzenia znajdowali się w stanie nietrzeźwości, co również mogło mieć wpływ na ich zdolność zapamiętywania i odtwarzania faktów.</p>
<p>Z uwagi na powziętą informację o możliwej chorobie psychicznej świadka <span class="anon-block">M. M. (3)</span>, Sąd przesłuchał ww. udziałem biegłego psychologa <span class="anon-block">W. G.</span> oraz dopuścił dowód z pisemnej opinii sądowo-psychologicznej. Na podstawie opinii złożonej przez biegłego w dniu Sąd ustalił, że sprawność umysłowa <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block"> (...)</span> jest na przeciętnym poziomie. Świadek ten ma sprawnie funkcjonujące procesy spostrzegania, zapamiętywania i o odtwarzania zapamiętanych spostrzeżeń. Biegły wskazał również, że w zeznaniach świadka złożonych na etapie postępowania przygotowawczego nie występują deformacje pochodne od emocji, agresji, fantazji czy konfabulacji. Informacje zawarte w tych zeznaniach – z psychologicznego punktu widzenia – mogą być traktowane jako wartościowy materiał dowodowy. Z uwagi na powyższe Sąd brał je pod uwagę podczas ustalania prawdy materialnej.</p>
<p>Odnośnie pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie, zaliczonych na poczet materiału dowodowego na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 394;art. 394 § 1;art. 394 § 2)">art. 394 § 1 i 2 k.p.k.</a>, Sąd uwzględnił je przy ustalaniu stanu faktycznego, nie znajdując podstaw do zakwestionowania ich autentyczności, ani prawdziwości zawartych w nich treści.</p>
<p>Ocena całości materiału dowodowego w oparciu o kryteria wskazane w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> pozwoliła na przyjęcie w stopniu nie budzącym wątpliwości, że oskarżeni dopuścili się zarzucanych im czynów. Z uwagi jednak na konieczność doprecyzowania ich opisu w zakresie znamienia nieumyślności w działaniu, a następnie prawidłowego oddania ich kwalifikacji prawnej, Sąd ustalił, iż <span class="anon-block">E. D. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> spowodowali <span class="underline">
<!-- -->nieumyślnie</span> (nie zaś nieumyślne) obrażenia ciała u pokrzywdzonej <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, zaś czyn im zarzucony wyczerpywał dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 k.k.</a>
</p>
<p>Wyjaśniając podstawę prawną skazania w pierwszej kolejności wskazać należy, iż sprawcą przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> może być każdy, kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia lub innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała. Uszczerbek na zdrowiu determinowany jest przy tym czasem trwania naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia pokrzywdzonego, który w przypadku występku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> musi przekraczać 7 dni. Nadto zachowanie sprawcy musi obiektywnie naruszać wynikającą z wiedzy i doświadczenia życiowego regułę postępowania z dobrami prawnie chronionymi, jakimi są życie i zdrowie innego człowieka. Odnośnie strony podmiotowej wyjaśnić należy, że omawiany występek może być popełniony umyślnie, zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i z zamiarem ewentualnym, przy czym sprawca nie musi uświadamiać sobie ani chcieć, aby powodowany przez niego uszczerbek na zdrowiu trwał dłużej niż 7 dni. Wystarczy bowiem, że przewidując możliwość, iż spowodowany uszczerbek na zdrowiu nie będzie lekki – na powyższe się godził. Granicą odpowiedzialności za spowodowanie opisanego w ustawie skutku jest obiektywna przewidywalność jego wystąpienia. W orzecznictwie wskazuje się na konieczność dokonywania tej oceny w odniesieniu do konkretnej sytuacji, przy sięgnięciu do porównywalnego z osobą sprawcy wzorca osobowego. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy, <em>
<!-- -->sprawcę można obciążyć możliwością przewidywania tylko normalnych, typowych następstw, nie zaś następstw zupełnie wyjątkowych, uwzględniając osobowość sprawcy, jego wiek, doświadczenie życiowe, wykształcenie i poziom intelektualny </em>(wyr. SN z 20.6.1972 r., V KRN 173/72, OSNKW 1972, Nr 11, poz. 176). Co z kolei dotyczy przestępstwa stypizowanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 k.k.</a> wyjaśnić należy, iż sprawca popełnia je wówczas, gdy nie mając zamiaru spowodowania skutku określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157 § 1)">§ 1</a>, powoduje go w wyniku niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że przewidywał możliwość takiego skutku swojego zachowania albo skutek taki był obiektywnie przewidywalny.</p>
<p>Przenosząc powyższe zważania na grunt niniejszej sprawy, Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że oskarżeni <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">E. D. (1)</span> w dniu 14 lutego 2013 r. w <span class="anon-block">W.</span> na <span class="anon-block">ul. (...)</span>, działając wspólnie i w porozumieniu, poprzez wzajemne szarpanie się i popychanie doprowadzili do potrącenia, a następnie upadku oskarżycielki posiłkowej <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, czym spowodowali u niej nieumyślnie obrażenia ciała w postaci wieloodłamowego złamania przezkrętarzoweo kości udowej lewej i stłuczenia głowy, skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała trwającym dłużej niż 7 dni. Okoliczność, że oskarżeni nie obejmowali swym zamiarem wystąpienia ww. skutku – co wielokrotnie podkreślali w toku postępowania – nie mogła w żadnym stopniu zwolnić ich z odpowiedzialności karnej za popełniony czyn. Przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 k.k.</a> penalizuje bowiem nieumyślne spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu, czego oskarżeni niewątpliwie się dopuścili. Zdaniem Sądu, oskarżeni wdając się w bójkę w głównej alei targowej centrum handlowego winni uświadamiać sobie lub co najmniej przewidywać, że ich zachowanie może sprowadzać realne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia innych osób przebywających na terenie ww. obiektu. Oskarżeni wdali się tymczasem w szarpaninę pomimo tego, że otoczeni byli przez osoby postronne, w żaden sposób niezaangażowane w ich wzajemny konflikt. Niczego nie robili sobie z faktu, że wśród innych kupujących znajdować się mogły osoby starsze lub dzieci, najbardziej bezbronne wobec ich gwałtownych i agresywnych zachowań. Co istotne, eskalacji wybuchłego pomiędzy nimi konfliktu można było zapobiec. Po pierwsze bowiem, <span class="anon-block">M. M. (1)</span> mógł zignorować zaczepki ze strony nietrzeźwych mężczyzn. Po wtóre, jeśli już zdecydował się stanąć w obronie swojej konkubiny, mógł a nawet powinien zwrócić się o pomoc do ochrony obiektu lub połączyć się naprędce z numerem alarmowym i wezwać na miejsce stosowne służby porządkowe. Oskarżony tymczasem, niewiele myśląc, przystąpił do bijatyki z <span class="anon-block">E. D. (1)</span>. Mężczyźni byli tak pochłonięci zdarzeniem, iż nie zauważyli oskarżycielki posiłkowej <span class="anon-block">R. S. (1)</span>, a nawet więcej, nie poczuli że na nią wpadli, przewracając kobietę na ziemię - z czego zdali sobie sprawę dopiero po fakcie. Żaden z oskarżonych nie udzielił pomocy ww., ani nie wyraził szczególnego zainteresowania jej samopoczuciem czy stanem zdrowia. <span class="anon-block">E. D. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> w chwili popełnienia zarzucanego im czynu byli osobami pełnoletnimi, mieli niczym niezakłóconą zdolność rozpoznania znaczenia swoich czynów i pokierowania własnym postępowaniem<em>
<!-- -->. </em>Tym samym zachowanie oskarżonych – stanowiące przejaw ich wolnej woli – należało uznać za bezprawne i w pełni zawinione.</p>
<p>Rozstrzygając w przedmiotowej sprawie Sąd ustalił, że oskarżeni spowodowali nieumyślnie obrażenia ciała u pokrzywdzonej <span class="anon-block">R. S. (1)</span>. Treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 k.k.</a> nie pozostawia bowiem wątpliwości, że cecha nieumyślności odnosi się bezpośrednio do strony podmiotowej przestępstwa, a więc świadomości i sposobu działania sprawców, nie zaś spowodowanych przez ich działanie obrażeń ciała.</p>
<p>Nadto Sąd dokonał korekty kwalifikacji prawnej zarzuconych oskarżonym czynów poprzez ustalenie, że wyczerpywały one dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 k.k.</a> Powyższe najpełniej oddaje zawartość bezprawia analizowanego występku, a nadto pozostaje w zgodzie z metodologią poprawnego dokonywania kwalifikacji prawnej czynów zabronionych. Niewątpliwie bowiem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 k.k.</a> traktujący o nieumyślnym sposobie działania sprawcy, pozostaje w związku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a>, zawierającym pełny opis czynu zabronionego polegającego na spowodowaniu średniego uszczerbku na zdrowiu, do którego treści bezpośrednio się odwołuje.</p>
<p>Wymierzając oskarżonym karę Sąd kierował się dyrektywami określonymi w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 53)">art. 53 k.k.</a>
</p>
<p>Mając na uwadze okoliczności niniejszej sprawy i uznając, że zostały spełnione przesłanki określone w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 1)">art. 66 § 1 k.k.</a> – w szczególności, zaś że wina i społeczna szkodliwość czynu zarzucanego oskarżonemu <span class="anon-block">M. M. (1)</span> nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy nie karanego jak dotąd za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie on przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa – Sąd zastosował wobec ww. oskarżonego środek probacyjny w postaci warunkowego umorzenia postępowanie karnego na okres próby 3 lat.</p>
<p>Zdaniem Sądu w przedmiotowej sprawie spełnione zostały zarówno ogólne przesłanki warunkowego umorzenia postępowania opisane w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 1)">art. 66 § 1 k.k.</a>, jak i przesłanka szczególna z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 66;art. 66 § 2)">art. 66 § 2 k.k.</a> Czyn zarzucony oskarżonemu zagrożony jest bowiem karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Oskarżony <span class="anon-block">M. M. (1)</span> posiada wykształcenie średnie, stałe zatrudnienie oraz dochody. Nie był nigdy karany oraz nie utrudniał swoim zachowaniem postępowania karnego; stawiał się w Sądzie, pomimo iż uczestnictwo w rozprawie głównej było jego prawem, nie zaś obowiązkiem. Oskarżony przestrzegał jak dotąd porządku prawnego, należy zatem przyjąć, iż czyn którego się dopuścił miał charakter incydentalny. W ocenie Sądu nie zachodzi też ryzyko, że oskarżony popełni podobny czyn w przyszłości. W toku postępowania ww. wyraził żal z powodu swego postępowania oraz krzywd, które wyrządził <span class="anon-block">R. S. (1)</span>. W ocenie Sądu fakt, iż oskarżonemu przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa oraz skierowano przeciwko niemu akt oskarżenia, stanowił dla <span class="anon-block">M. M. (1)</span> wystarczającą dolegliwość psychiczną. Nadto Sąd uwzględnił okoliczność, że działanie oskarżonego miało charakter nieumyślny, szarpanina z udziałem <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, została zaś sprowokowana przez naganne zachowanie tego drugiego.</p>
<p>Sąd, celem umocnienia oskarżonego w postawie zmierzającej ku przestrzeganiu obowiązujących norm prawa, jak również zwiększenia kontroli nad oskarżonym, z uwagi na możliwość podjęcia postępowania warunkowo umorzonego, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 1)">art. 67 § 1 k.k.</a> ustalił w stosunku do niego okres próby w wymiarze 3 lat. Oskarżony winien w tym czasie dogłębnie przemyśleć swoje zachowanie, w szczególności zaś podjąć działania zmierzające do zapanowania nad własnymi emocjami. Przede wszystkim jednak oskarżony winien zdać sobie sprawę z tego, jak poważne konsekwencje dla drugiego człowieka mogą nieść za sobą jego nieprzemyślane działania. W tym miejscu wskazać należy, iż orzekając w przedmiocie warunkowego umorzenia postępowania Sąd – wobec zmiany przepisów dotyczących stosowania ww. środka probacyjnego w dacie popełnienia czynu oraz w dacie orzekania – stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 k.k.</a> zobowiązany był zbadać, które przepisy należało stosować jako względniejsze dla sprawcy. Wyjaśnić należy, iż <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 1)">art. 67 § 1 k.k.</a> w brzmieniu uprzednio obowiązującym dopuszczał możliwość warunkowego umorzenia postępowania na okres próby wynoszący od 1 roku do 2 lat, w ocenie Sądu okres ten byłby jednak zbyt krótki by dokonać weryfikacji zachowania oskarżonego po uprawomocnieniu się wyroku, a zatem mógłby poddawać pod wątpliwość zasadność zastosowania owego środka probacyjnego w stosunku do <span class="anon-block">M. M. (1)</span>. Przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 1)">art. 67 § 1 k.k.</a> w brzmieniu obecnie obowiązującym przewiduje natomiast wydłużenie okresy próby do lat 3. W ocenie Sądu tylko okres 3-letni, a więc orzeczony w najwyższym możliwym wymiarze pozwoli realnie zrewidować postawę oskarżonego w przyszłości, w szczególności zaś zmotywuje go do życia w zgodzie z obowiązującymi normami.</p>
<p>Wymierzając karę za popełnione przestępstwo oskarżonemu <span class="anon-block">E. D. (1)</span>, Sąd kierował się przede wszystkim rodzajem naruszonego dobra (zdrowie człowieka oraz nienaruszalność integralności i prawidłowości funkcjonowania jego ciała), stopniem społecznej szkodliwości czynu oraz rozmiarem ujemnych następstw. W tym kontekście wskazać należy, iż <span class="anon-block">E. D. (1)</span> sprowokował swym zachowaniem całe zajście, albowiem jako pierwszy zaczepił słownie współoskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span>, następnie zaś jako pierwszy zastosował wobec niego przemoc fizyczną. Skutkiem powyższego pokrzywdzona <span class="anon-block">R. S. (1)</span> odniosła tzw. średnie obrażenia ciała, w postaci wieloodłamowego złamania przezkrętarzowego kości udowej lewej i stłuczenia głowy, trwające dłużej niż 7 dni. W świetle powyższego przyjąć należało, iż jego czyn cechował stosunkowo duży stopień zawinienia. Okolicznością wpływającą obciążająco na wymiar kary była również uprzednia karalność oskarżonego, trzykrotnie skazywanego za przestępstwa przeciwko mieniu i zdrowiu publicznemu na kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania.</p>
<p>Przy wymiarze kary Sąd miał jednocześnie na uwadze młody wiek oskarżonego i stosownie do niego uwzględnił wychowawczy charakter kary. W charakterze okoliczności łagodzącej Sąd potraktował także właściwości i warunki osobiste oskarżonego, prowadzącego obecnie ustabilizowany tryb życia, oskarżony kontynuuje bowiem naukę oraz pracuje zawodowo, z tytułu czego osiąga stałe dochody. Sąd uwzględnił nadto wyrażoną przez oskarżonego skruchę wierząc, że oskarżony faktycznie żałuje swojego postępowania, a wyrażony przez niego żal nie jest jedynie deklaracją złożoną na potrzeby niniejszego postępowania.</p>
<p>Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 3)">art. 157 § 3 k.k.</a> wymierzył <span class="anon-block">E. D. (1)</span> karę 11 miesięcy pozbawienia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin w stosunku miesięcznym. Zdaniem Sądu, zaproponowana kara będzie wystarczająca dla osiągnięcia względem oskarżonego celów wychowawczych i prewencyjnych kary, a nadto sprawiedliwa w odczuciu społecznym. Stopień dolegliwości kary jest zaś proporcjonalny do winy i społecznej szkodliwości zarzuconego oskarżonemu czynu. Oskarżony wykonując pracę na wskazany przez Sąd cel społeczny, będzie zaś miał okazję spłacić swój dług, poniekąd zaciągnięty wobec społeczeństwa. Zważyć bowiem należy, iż ww. dopuścił się przestępstwa na szkodę zupełnie przypadkowej i nieznanej mu osoby, co uczynił w miejscu publicznym. Zdaniem Sądu, w realiach niniejszej sprawy orzeczenie innej kary byłoby wobec oskarżonego niecelowe. Kara grzywny, z uwagi na uprzednią karalność <span class="anon-block">E. D. (1)</span> byłaby bowiem karą zbyt łagodną rodzajowo. Kara pozbawienia wolności, gdy zważy się, że oskarżony dopuścił się czynu zabronionego w sposób nieumyślny, byłaby z kolei nazbyt surowa.</p>
<p>Na postawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art. 63 § 1 k.k.</a> na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności Sąd zaliczył oskarżonemu <span class="anon-block">E. D. (1)</span> okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 14 lutego 2013 r. o godz. 13:30 do dnia 15 lutego 2013 r. o godz. 06:28.</p>
<p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 3)">art. 67 § 3 k.k.</a> Sąd zobligowany był nadto do nałożenia na oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> obowiązku zadośćuczynienia za krzywdy doznane przez <span class="anon-block">H. W. (1)</span> - wstępującą w prawa zmarłej oskarżycielki posiłkowej <span class="anon-block">R. S. (1)</span> - poprzez zapłatę na jej rzecz kwoty 2.500 zł. Wskazać w tym miejscu należy, że nakładanie na sprawcę czynu zabronionego obowiązku zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w ramach warunkowego umorzenia postępowania następuje według ogólnych zasad orzekania określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 56)">art. 56 k.k.</a> in fine. W szczególności, sąd nie jest związany zasadami wymiaru kary i stosuje przepisy prawa cywilnego z wyłączeniem przepisów przewidujących możliwość zasądzenia renty. Ustanowiony w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 3)">art. 67 § 3 k.k.</a> wymóg nałożenia na sprawcę, w razie stosowania do niego warunkowego umorzenia postępowania, obowiązku zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wiąże – podobnie jak wymóg nałożenia na niego obowiązku naprawienia szkody – o tyle, o ile sprawca wyrządził przypisanym mu przestępstwem krzywdę i do chwili wyrokowania nie została ona wyrównana. Odmiennie jednak aniżeli w wypadku obowiązku naprawienia szkody, obligatoryjny charakter orzeczenia na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 67;art. 67 § 3)">art. 67 § 3 k.k.</a> obowiązku zadośćuczynienia został opatrzony dodatkowym zastrzeżeniem „w miarę możliwości". Nie oznacza to, że obowiązek nałożenia na sprawcę drugiego z wymienionych środków jest w jakimkolwiek sensie słabszy. Sąd powinien bowiem w toku postępowania sądowego ustalić na podstawie materiałów sprawy, czy a jeżeli tak, to jaką krzywdę i w jakim rozmiarze wyrządziło przestępstwo przypisane sprawcy, a nadto czy podjęcie rozstrzygnięcia o nałożeniu na sprawcę obowiązku zadośćuczynienia za doznaną krzywdę będzie obiektywnie możliwe.</p>
<p>Jednocześnie stwierdzić należało, że obowiązek orzeczenia zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wobec oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (3)</span> wynikał z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a>
</p>
<p>Sąd orzekając w przedmiocie obowiązku zadośćuczynienia za doznane krzywdy miał na względzie zgłoszony w tym zakresie wniosek <span class="anon-block">H. W. (1)</span> oraz jej pełnomocnika oraz okoliczność, że roszczenie wynikające z popełnienia przestępstwa nie jest, ani nie było przedmiotem innego postępowania. Miarkując wysokość zadośćuczynienia, Sąd wziął pod uwagę wszystkie okoliczności istotne dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takie jak: stopień cierpień psychicznych, jakich wskutek czynu zabronionego doznała <span class="anon-block">H. W. (1)</span>, ich intensywność i czas trwania. Stanowisko Sądu orzekającego, zgodne jest w tym zakresie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 4 lipca 1969 r. wskazał, że <em>
<!-- -->krzywda, za którą sąd może (…) przyznać poszkodowanemu odpowiednią kwotę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego, obejmuje zarówno cierpienia fizyczne jak i cierpienia moralne </em>(wyrok SN z dnia 4 lipca 1969r., I PR 178/69, OSNC 1970, nr 4, poz. 71). W szczególności Sąd uwzględnił fakt, iż <span class="anon-block">H. W. (1)</span> zmuszona była zajmować się matką, po opuszczeniu przez nią szpitala, albowiem stan zdrowia <span class="anon-block">R. S. (1)</span> wykluczał w zasadzie jej samodzielną egzystencję. Pokrzywdzona mająca ogromne problemy z poruszaniem się, wymagała pomocy przy podstawowych czynnościach życia codziennego takich jak zakupy, czy choćby udani się do toalety. Nadto <span class="anon-block">H. W. (1)</span> organizowała matce transport niezbędny jej celem przewiezienia do placówki leczniczej, w którym pokrzywdzona pobierała świadczenia zdrowotne. W ocenie Sądu, zaproponowane zadośćuczynienie w kwocie 2.500 zł od każdego z oskarżonych jest adekwatne zarówno do stopnia doznanej przez <span class="anon-block">H. W. (1)</span> krzywdy moralnej, jak i zarobków oskarżonych, dla których będzie stanowiło ono odczuwalny, ale nie przenoszący ich możliwości zarobkowe ciężar.</p>
<p>Na koniec wyjaśnić również należy powody, dla których Sąd orzekł wobec oskarżonych obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, z pominięciem obowiązku naprawienia szkody – o co również wnosił pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej. Jak zważył Sąd, postawę zgłoszonego żądania stanowiły wyliczone przez pełnomocnika koszty poniesione przez oskarżycielkę posiłkową w związku z jej leczeniem, tj. wydatki poniesione na przyjmowane przez nią leki oraz pokrycie kosztów dojazdu na rehabilitację. Na potwierdzenie powyższego pełnomocnik złożył do akt szereg faktur, potwierdzających zakup przez <span class="anon-block">R. S. (1)</span> różnego rodzaju leków w okresie od lutego 2013 r. do sierpnia 2013 r. Sąd nie był w stanie jednoznacznie określić, które produktów leczniczych widniejących na fakturach miały rzeczywisty związek z analizowanym zdarzeniem i odniesionymi przez ww. obrażeniami. Na fakturach tych widnieją bowiem takie pozycje jak: „<span class="anon-block">B.</span>,” będący lekiem zapobiegającym wypadaniu włosów czy <span class="anon-block"> (...)</span>, będąca lekiem poprawiającym kondycję włosów, skóry i paznokci, a więc tzw. suplementy, których przyjmowanie mogło równie dobrze wynikać z wieku pokrzywdzonej. Specyfiki powyższe (podobnie jak również szereg innych leków wyszczególnionych w fakturach) ciężko jest łączyć z zachowaniem oskarżonych. Co więcej, wniosek o naprawienie szkody nie zawierał żadnych dokumentów potwierdzających wysokość wydatków poniesionych w związku z dojazdami na rehabilitacje, takich jak bilety przejazdu komunikacją miejską, rachunki za paliwo czy przejazd taksówką. Wobec znacznych trudności w ustaleniu wysokości szkody Sąd, stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 2)">art. 46 § 2 k.k.</a> powinien orzec więc nawiązkę. Jednakże jak wynika z brzmienia komentowanego przepisu nawiązkę orzeka się wyłącznie na rzecz pokrzywdzonego, a w razie jego śmierci w wyniku popełnionego przez skazanego przestępstwa nawiązkę na rzecz osoby najbliższej, której sytuacja życiowa wskutek śmierci pokrzywdzonego uległa znacznemu pogorszeniu. W sprawie niniejszej nie ujawniły się żadne okoliczności przemawiające za przyjęciem, że śmierć pokrzywdzonej <span class="anon-block">R. S. (1)</span> była bezpośrednim następstwem przestępstwa popełnionego na jej szkodę. Tym samym Sąd nie mógł orzec nawiązki na rzecz jej córki, <span class="anon-block">H. W. (1)</span>. Z powyższych też względów Sąd zdecydował o orzeczeniu obowiązku zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.</p>
<p>Co do kosztów postępowania, Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">M. M. (5)</span> kwotę 1.1136,52 zł, zawierającą należny podatek VAT, tytułem wynagrodzenia za zastępstwo procesowe oskarżycielki posiłkowej świadczone z urzędu.</p>
<p>Na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 7)">art. 7 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych</a>, Sąd zasądził zaś od oskarżonego <span class="anon-block">M. M. (1)</span> na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.041,96 zł tytułem kosztów sądowych, w tym kwotę 100 zł tytułem opłaty. Stosownie zaś do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art. 627 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 2;art. 2 ust. 1;art. 2 ust. 1 pkt. 3;art. 2;art. 2 ust. 2)">art. 2 ust. 1 pkt 3 i art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych</a> Sąd zasądził zaś od oskarżonego <span class="anon-block">E. D. (1)</span> na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.121,96 zł tytułem kosztów sądowych, w tym kwotę 180 zł tytułem opłaty. W sprawie nie zaistniały bowiem podstawy do uznania, że uiszczenie ich byłoby dla oskarżonych zbyt uciążliwe ze względu na sytuację rodzinną, majątkową lub wysokość dochodów. Za zwolnieniem oskarżonych od kosztów postępowania nie przemawiały także względy słuszności.</p>
</div>